Świdnik o planach na przyszłość. Bez Sokoła? [KOMENTARZ]

15 maja 2020, 17:28
W-3 Anakonda JSabak
Fot. Juliusz Sabak/Defence24.pl.

Schyłkowość i niemożność utrzymania floty śmigłowców Sokół w perspektywie średnio- i długoterminowej […] wymaga nowego rozwiązania -  przekonuje PZL Świdnik w oświadczeniu polemizującym z alarmistyczny informacjami, pochodzącymi np. od związków zawodowych. Podkreślana jest też dobra sytuacja spółki i udział koncernu Leonardo w tym sukcesie, jednak nie odniesiono się w żadne sposób do informacji o redukcji zamówień, koncentrując się na świetnych wynikach sprzed pandemii COVID-19.

Oświadczenie PZL-Świdnik, które miało być uspokajającym sygnałem o dobrej sytuacji spółki, nie mityguje kontrowersji, ale raczej rodzi nowe. Co prawda pojawiają się tu okrągłe zapewnienia o tym, że – przemysłowa i finansowa pozycja PZL-Świdnik oraz jej długoterminowa strategiczna rola są niepodważalne. Wszelkie uwagi, że przyszłość Spółki jest zagrożona, nie znajdują odzwierciedlenia w faktycznej sytuacji i podejmowanych działaniach, które mają na celu zmierzenie się z obecną nieprzewidzianą sytuacją pandemiczną. Jednocześnie jednak brakuje konkretów, wykraczających poza stwierdzenie, że – Opiera się to na mocno uzasadnionym znaczeniu istniejących programów przemysłowych, a także na nowych możliwościach obecnie dyskutowanych z odpowiednimi organami krajowymi.

W zasadzie najbardziej rzucającym się w oczy elementem, sprzecznym jak się zdaje ze stwierdzeniem o „mocno uzasadnionym znaczeniu istniejących programów przemysłowych, jest obszerna wypowiedź którą można skwitować krótko – nie ma szans na wsparcie eksploatacji Sokoła, niezbędne jest wyłonienie jego następcy oferowanego przez Leonardo Helicopters, właściciela PZL-Świdnik, co pozwoli „utrzymać Polskę na czele technologii wiropłatów.”

Należy zauważyć, że etap cyklu życia, schyłkowość i niemożność utrzymania floty śmigłowców Sokół w perspektywie średnio- i długoterminowej przy ograniczeniach wydajności przemysłowej, wymaga nowego rozwiązania, aby utrzymać Polskę na czele technologii wiropłatów.
[…]
Ponadto PZL-Świdnik jest gotowy zapewnić wyjątkowy, długoterminowy i bardziej stabilny know-how, zdolności i możliwości zatrudnienia, a także przynoszący znaczne korzyści gospodarce kraju i jego bezpieczeństwu - program przemysłowy, dzięki propozycji wymiany śmigłowców Sokół i Mi-2. W tym uwzględnia się także rozwój lokalny, produkcję przemysłową, montaż, indywidualne dostosowywanie do wymagań zamówień i wsparcie w całym cyklu życia nowych typów śmigłowców z najwyższym poziomem lokalnego zaangażowania przemysłowego.

Fragment oświadczenia PZL-Świdnik

Deklaracja ta jest o tyle niepokojąca, że śmigłowców należących do rodziny W-3 Sokół w polskich siłach zbrojnych, Policji, Straży Granicznej czy TOPR jest łącznie ponad 60. W piśmie wystosowanym przez Związek Zawodowy Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik pojawiły się informacje o tym, że nie jest planowana modernizacja wojskowych Sokołów, zapowiadana od dwóch lat. Jest to prawdopodobnie związane z brakiem działań w kwestii pozyskania przez PGZ zakładu w Zakładu Napędów w Rzeszowie należącego do Pratt&Whitney, który jest jedynym producentem silników i przekładni głównych do Sokoła.

Oświadczenie PZL-Świdnik w zasadzie potwierdza tą informację, poszerzając ją o brak możliwości wsparcia eksploatacji w średnim i długim terminie. Realnie więc, całej flocie maszyn Sokół, Anakonda i Głuszec grozi sukcesywna kanibalizacja i uziemienie.

Taki stan rzeczy może potwierdzać pojawienie się nagle dialogu technicznego w programie śmigłowca wielozadaniowego Perkoz, który był dotąd postrzegany jako następca wiekowych Mi-2, jednak obecnie może jawić się jako unifikacja i zastąpienie całej floty lekkich maszyn dwusilnikowych w siłach zbrojnych. Do czego wprost odnosi się PZL-Świdnik, pisząc o „propozycji wymiany śmigłowców Sokół i Mi-2”. Mając świadomość wieku i wad obu tych maszyn w zasadzie powinienem przyklasnąć takiej decyzji.

Jednak znając kondycje finansową i potrzeby sił zbrojnych można obawiać się, że Polska jako państwo może nie udźwignąć jednocześnie wymiany około 100 lekkich śmigłowców na nowe maszyny Perkoz, pozyskania dwóch eskadr śmigłowców uderzeniowych Kruk i programu Harpia, w którym zakup już został dokonany. Nie wspominając o innych pilnych zakupach rzecz jasna.

W oświadczeniu spółka pisze, że ma solidny plan na przyszłość, opierający się nie tylko na istniejących programach, ale też na "nowych możliwościach dyskutowanych z odpowiednimi zakładami krajowymi". Powstaje więc pytanie - czy i w jakim zakresie dalsze, długofalowe utrzymanie PZL-Świdnik jest wprost zależne od skierowania do tej spółki nowych, dużych zamówień w programie Perkoz, "wymuszonych" w pewien sposób rezygnacją ze wsparcia W-3.

PZL-Świdnik ma solidny plan na przyszłość, wspólny ze związkami zawodowymi, gotowy do realizacji i mający na celu silny wkład w przyszły wzrost gospodarczy kraju, działając w sektorach lotnictwa, obrony i bezpieczeństwa, które są głównym motorem bogactwa narodowego, konkurencyjności i zatrudnienia. Opiera się to na mocno uzasadnionym znaczeniu istniejących programów przemysłowych, a także na nowych możliwościach obecnie dyskutowanych z odpowiednimi organami krajowymi.

Oświadczenie PZL Świdnik

W odniesieniu do istniejących programów, spółka wspomina o AW101, jako "kluczowym" dla Marynarki Wojennej, ale i programie Kondor.

Spółka mimo doniesień o braku zamówień stawia swoją sytuację w optymistycznym świetle: 

Nie uwzględniając efektów koronawirusa, wyniki Leonardo w pierwszym kwartale br. były niezwykle dobre i, wykluczając ewentualne dalsze blokady, oczekuje się dobrych rezultatów w wyniku podjętych działań naprawczych, w drugiej połowie roku. Przekłada się to również na polską działalność przemysłową. 

Fragment oświadczenia PZL-Świdnik

Jak informują związkowcy faktycznie pierwszy kwartał był w PZL-Świdnik bardzo udany, zakończony realizacją ¼ planowanych rocznych zamówień. Jednak skończył się przed uderzeniem pandemii, powodującym jak informował Piotr Sadowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik, redukcję zamówień o połowę, co oznacza na dzień dzisiejszy, że wykonanie planu kwartalnego przerodziło się w realizację w I kwartale połowy rocznych zamówień. Zamówień pochodzących w znacznej mierze od innych firm niż macierzyste Leonardo Helicopters. Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, to nie pozostanie bez wpływu na funkcjonowanie zakładu, który już zmniejszył czas pracy i pensje o 1/5, oraz przestał płacić za nadgodziny.

Nawet jeśli kondycja włoskiego koncernu będzie bardzo dobra, to inni kontrahenci mogą nie mieć tyle szczęścia. Może to oznaczać dla PZL-Świdnik dalsze redukcje czasu pracy a w perspektywie również zatrudnienia. Tak więc oświadczenie, które miało uciszyć plotki i dać tamę spekulacjom, odnosi moim zdaniem efekt zgoła odmienny. Jest to szczególnie problematyczne w sytuacji gdy dotyczy to nie tylko przyszłości samego zakładu, ale też wsparcia eksploatacji kluczowego systemu uzbrojenia, produkowanego przecież w tej firmie. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 237
Reklama
Pograbek
czwartek, 21 maja 2020, 23:41

bo chcą koniecznie by kupic ich produkt zapominają ze mogą sie zdziwić jak wygra kto inny...Znów koncerny nami pogrywają.

Gnom
piątek, 22 maja 2020, 00:05

Jacy zawodnicy rządowi taka gra - podwórkowa.

Lechu
wtorek, 19 maja 2020, 14:11

Skoro firma działa na szkodę i bezpieczeństwo państwa Polskiego, to trzeba wykluczyć ją z przyszłych przetargów!

taka prawda
wtorek, 19 maja 2020, 13:35

To forum jest pełne wielbicieli PRL-owskiej i sowieckiej techniki ! Może też czas zacząć tęsknić i płakać za FSO Polonezem, bo on też był "polski" ??? Mała reaktywacja ??? Świat i technika idzie do przodu i nic tego nie zmieni !

tyle
wtorek, 19 maja 2020, 21:43

Polonez z francuskim silnikiem 1,9 D . Przyspieszenie takie sobie, komfort jazdy ok i spalanie w trasie poniżej 5 litrów. Stare Mercedesy dla których przebiegi po 1 mln km nie robiły wielkiego wrażenia. Dzisiaj 200 , 300 tys km przebiegu i na szrot. 400 tys to już wielki wyczyn, a przecież oleje obecnie to prawie kosmiczne technologie. Ten postęp ma dosyć dużo plusów ujemnych.

Navigator
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:38

Tylko WZL zatrudnieniaja 9tys ludzi i dostaja 69 ,mln pln za POSTOJOWE Bo za katastrofy MIGow nikt nie odpowiada

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 12:06

Wylicz gdzie jest te 9 tys. ludzi i wyjaśnij co wspólnego z MiG-29 ma WZL-1. Tylko szczujesz, czyżbyś był ze szczujni?

Xd
poniedziałek, 18 maja 2020, 08:24

Jaki plan tak jak wszystkich zakładów duże tereny (teraz dobry dojazd bo wylot z lublina na zamość chełm zmodernizowany) to duży market budowlany jakieś duże centrum handlowe może aquapark a reszta pod deweloperkę nie trzeba będzie tracić pieniędzy na jakieś durne szkolnictwo zawodowe a za oszczędzone pieniądze kupić w usa jakiś sprzęt albo zamówić serwis do już posiadanego i ile ciepłych słów usłyszymy 9d ambasadorki bezcenne

Rex
niedziela, 17 maja 2020, 21:38

Świdnik bez Sokoła? Ano bez :-(

tyle
wtorek, 19 maja 2020, 16:23

Podziękuj PO, bo to fachowcy z tej formacji sprzedali Włochom za grosze, wszystkie prawa do Sokoła.

realista
niedziela, 17 maja 2020, 19:52

Zamówić kilka sztuk AW 109, np. dla policji pod warunkiem, że Leonardo zobowiąże się do serwisowania całej naszej floty sokołów. Jeśli nie, to pora pożegnać się i ze Świdnikiem i z Włochami. Bo gdybyśmy kupili w ramach perkoza 32 ich śmigłowce, to kto zagwarantuje, że Leonardo za 5 lat też odmówi remontów i w zamian zaproponuje jakąś augustę 209?

Lothar
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:32

Popieram. Oczywiście do kompletu zobowiązać P&W do serwisowania silników i przykładu głównych do Sokoła, tylko czym ????

Adam
niedziela, 17 maja 2020, 20:29

Kolego, z terrorystami się nie dyskutuje! Nikt nie będzie na nas niczego wymuszał. Chcą niech startują w przetargach. Koniec.

codybancks20
niedziela, 17 maja 2020, 23:45

Raczej muszą bo taki jest wymóg !!! W zasadzie tylko Leonardo nadaje się do rozmów , Sikorski nie ma takiej gamy modeli które nas interesują !!?

LM
poniedziałek, 18 maja 2020, 00:08

Powiedz mi, jakiej wersji nie ma Blackhawk która by nas interesowała? Od Leonardo teraz tylko musimy brać AW101 bo już go kupiliśmy.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 10:20

Śmigła pokładowego o masie startowej poniżej 7 ton (Kondor, AW-159). Lekkiego śmigłowca wsparcia o masie około 4 ton (H-145M, AW-169). No chyba, że LM uruchomi coś nieznanego i tajnego w Mielcu.

mobilny
wtorek, 19 maja 2020, 13:39

Ale wepchneli s70i bo tylko to chciel koniec kropka więc jaka dyskusja kolego? Mogliśmy mieć flotę caracali ale władza była ugadana na biedahawki a ich tlumaczenie dlaczego nie dla airbus można obecnie wsadzić między bajki. Mamy co mamy a Sokoła kres nadszedł.

realista
niedziela, 17 maja 2020, 22:14

Po prostu szkoda tych sokołów, wojskowych, TOPR-u i wszystkich innych. Prawdopodobnie będzie chodzić też o puszczyki. Być może więc warto schować wkurzenie i trochę ponegocjować. Przypuszczam jednak, że Włosi spodziewają się - po tym jak pożarliśmy się z Francuzami (a ruskich śmigłowców nie kupimy) że maja nas w ręku. Plus związkowcy ze Świdnika. Ciekawe jak to się skończy.

codybancks
niedziela, 17 maja 2020, 23:49

Sokołów szkoda , ale czas pomyśleć o czymś nowszym , bo ten Sokół to już leciwa konstrukcja (ale nasza polska ) była opracowana konstrukcja rozwojowa podobna do AW139 ! Moze kontynuować to z Leonardo?1

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:17

Tu ma być tania siła robocza i rynek zbytu, a nie zakład zdolny do współprojektowania (a już na pewno nie do samodzielnego projektowania i produkcji). To samo odnosi się do Mielca i większości zakładów kiedyś zdolnych do samodzielnego projektowani i produkcji czegokolwiek. W komunie mówiono na to neokolonializm.

realista
poniedziałek, 18 maja 2020, 00:07

Trzeba zrobić i jedno i drugie: utrzymać w ruchu sokoły jeszcze przez kilkanaście lat (przecież nie wszystkie, niektóre będą się stopniowo wykruszać) i jednocześnie wprowadzać do służby zmienniki, nawet niech będzie AW139.

Wielkopolak
niedziela, 17 maja 2020, 23:05

A co z amerykanami w takim układzie.Przecież mają mielec a tam też mają związki a USA też będzie mieć problemy a po za tym USA jest u nas traktowane preferencyjnie

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 02:40

Mielec jest całkowicie amerykanski a w Świdniku udziały ma polski rząd.

Wielkopolak
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:19

A co do udziału państwa w Świdniku to niestety udział państwa nie zawsze jest gwarancja zamówieni

Wielkopolak
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:18

Mi osobiście bardziej się wydaje po moich przemyśleniach że jak nie będzie się dało używać dalej sokołów to rząd ze względów politycznych wybierze mielec a dla świdnika najwyżej kroplówka w postaci zamówienia dla służb ratunkowych .To moja osobista opinia czas pokaże jak sprawa się rozwiąże

Gabryś
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:44

Nie pisz nie prawdy.... Nie znasz się na wszystkim.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:10

Widzisz Gabrys jak wtopiłeś:) Polska ma ok 13% udziałów w PZL Świdnik ale juz ci w gotowcu tego nie napisali trolliku:)

to bardzo dziwne
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:01

Nie sprawdziłeś i piszesz?

KrzysiekS
niedziela, 17 maja 2020, 19:47

A może po prostu powiedziec że zmieniamy sokoły na S-70M/S-70i Black Hawk w wersji wsparcia. Perkoz może byc spokojnie AW169MA, AW101 widzę jako ciężkie transportowe, KRUK AH-64E Apache i co roku powoli wymieniac tą flote śmigieł.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:48

Jedna drobna ale istotna uwaga: SPONSOR, bo w sumie to minimum znacznie powyżej 20 mld złotych!!! Wszystko góra do 2028-2030 roku.

Navigator
niedziela, 17 maja 2020, 13:16

Koledzy WZL1 gotowy to produkcji silników . Taka byla PUSTA dwklaracja rządu ktory po prostu nie,sprawdził RZECZYWISTOSCI a teraz druga FARSA

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:51

Moderacja nie puszcza to jeszcze raz ale krócej. To Kalisz miał kupić Rzeszów, ale PW sprzedaje wydmuszkę, bez ludzi, kompletu maszyn i dokumentacji za cenę 3 razy wyższą niż zapłacili za kompletny zakład. Do tego PW Rzeszów nie gwarantuje PGZ dostaw elementów, które wytwarzała do tych silników i przekładni część starego PZL nie podlegająca sprzedaży. Jak by LDH chciało zachować Sokoła, to już dawno latałby z ukraińskimi silnikami i bez WZL.

Fanuel
niedziela, 17 maja 2020, 11:52

Może warto zwrócić się do Ukraińców i Włochom rura zmieknie

Troll z Polszy
niedziela, 17 maja 2020, 14:22

Nie zmięknie, ktoś przezornie zastrzegł sobie "wyłączność" na sokoły. Sorry taki mamy klimat

Pim
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:31

A od czego ma zmięknąć? AW139 zbudowano do tej pory w 1000 egz. To konstrukcja, którą będą budować jeszcze z 15 - 20 lat. Wyprodukują 2000? Sokoła zbudowano do tej pory 150 egz. Prywatny koncern nie ma chęci utrzymywać manufaktury do rękodzieła artystycznego tylko dla tego, że jest 8 Głuszców, kilka Anakond etc..

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:01

W-3 jest Polsce blisko 70. Policz ile trzeba wydać kasy by je zastąpić na pilnie - bo włąsnie to oznacza zatrzymanie wsparcia przez LDH i PW. Powiedz też ile AW-139 było wyprodukowanych w momencie sprzedaży PZL Świdnik (wiosna 2010), który wtedy by jedynym producentem kadłubów do AW-139 - dużo mniej niż połowa dzisiejszego stanu. Od momentu przejęcia LDH blokowało produkcję i serwis W-3, a o rozwoju nie było mowy. Głuszec, nowe łopaty, modernizacja starszych serii wszystko powstało przed sprzedażą Świdnika Włochom a zgodnie z prawem dokumentacja powinna była być oddana MON (tyle że MON tego nie robi). Wszystko co dotyczyło W-3 Włosi natychmiast po zakupie zakładu zamrozili i poza pozorami z 2017 gdy wspierali sprzedaż Polsce AW-101, czyli loty testowe nowych łopat, nigdy nic w W-3 nie odmrozili. A AW-139 do dziś dnia nie ma wersji uzbrojonej poza kilkoma irlandzkimi z bocznymi km dla strzelców. I właśnie konkurencja ze strony W-3 w pożarnictwie i wersjach uzbrojonych tak drażniła Włochów.

mc.
wtorek, 19 maja 2020, 13:07

Czyli pojawia się proste pytanie - dlaczego w 2010 roku sprzedano DOCHODOWY ZAKŁAD. I kto na tym zrobił. Drugie pytanie jest mało ważne - dlaczego w przede dniu ogłoszenia dużego przetargu na zakup śmigłowców, sprzedaje się zakład produkujący śmigłowce.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 10:24

Pytaj ludzi z ABW, SKW, CBŚ i najwyższej bandy zwanej NIK. Ktos się tym zainteresował - ni e, bo to nie medialne i wyszłoby na jaw wszystko na temat tego kto się na tym wzbogacił. Za Mielec odpowiedziałby prezesina i PiS, a za Świdnik _ PO. Razem odpowiedzieliby za sprzedaż Rzeszowa i uwalenie Huzara i NT (jako AWS, choć ówczesne PC nie było w AWS to jego dzisiejsi p-osłowie i działacze i owszem). Uszaty, który chciałby to ruszyć, pewnie zostałby śmiertelnie potrącony na pasach.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 00:11

A odpowiedzi na te pytania znalazłeś - bo ja nie. Widziałeś może aby CBA, ABW, SKW albo NIK zajmowały się problemem braku efektywnego serwisu W-3 przez lata i to już za LDH. A zakłąd sprzedano bo potrzeba było te 300 mln do budżetu na jakieś inne działania, pewnie na wsparcie swojej grupy wyborców.

mc.
środa, 20 maja 2020, 21:55

Tak samo jak w ostatniej chwili sprzedawano podstawowy podmiot PKP, czyli PKP Energetyka. Podobno dlatego że potrzebowali pieniądze na Pendolino, które jest nam potrzebne jak ślepemu wrotki.

Gnom
czwartek, 21 maja 2020, 00:37

I tym tez nikt się nie zajął - ciekawostki? A PESA uwalają za wszelką cenę.

KrzysiekS
niedziela, 17 maja 2020, 10:13

Nie traktował bym tego nawet jako szantaż tylko po prostu Leonardo nie wiąże nic z ta konstrukcją. To kubeł zimnej wody dla naszego MON. Zarówno MON jak i Rząd muszą przyjąc jakąś politykę w sprawie śmigłowców a nie zmieniac zdanie co roku.

AA
niedziela, 17 maja 2020, 09:19

Godne podziwu jak Polska sama, nieustannie stwarza sobie problemy z budową swojej obronności.

kj1981
niedziela, 17 maja 2020, 06:49

Ja bym w ogóle nie składał żadnych zamówień w zakładzie, który nagle wycofuje się ze wsparcia sprzętu, który mógłby spokojnie polatać jeszcze 15-20 lat. Bo niby jaką mamy gwarancję, że za kilka lat firma nie powtórzy manewru i nie zacznie znów wymuszać nowych zamówień, stawiając armię pod ścianą? To niepoważne traktowanie klienta.

ażs
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:17

Zakład nie wycofuje się ze wsparcia sprzętu bo tak chce. Zaraz nie będzie producenta i serwisanta silników i przekładni. Jak nie ma napędu to co ma wspierać? Kadłuby na ziemi? A wojsko też nie chce modernizować śmigłowców do których za parę lat nie będzie silników. A amerykanie - im Zakład Napędów Loniczych w Rzeszowie tylko w statystykach przeszkadza, bo z braku zamówień na nowe wyroby i remonty, zysków z tego nie mają, więc chca się ich pozbyć.

Slaw
niedziela, 17 maja 2020, 22:19

Zgadza się. Sprzęt polata spokojnie. Tylko nikt poza Czeska Armada go nie broni i nie ceni. A twierdzenie czy to Włoch czy Amerykanin nie ma znaczenia bo jak widać w Ameryce już jest następca S-ki a stare konstrukcje wypycha się za granicę.

mc.
niedziela, 17 maja 2020, 02:00

Za każdym razem kiedy sprzedawano PZL (Okęcie, Mielec, Świdnik) towarzyszyło temu hasło: "pod obcymi skrzydłami rozwiną się". A co mamy dziś ? Okęcie - płacimy 180 mln za modernizację Orlików i 12 mln za bieżące serwisowanie. Zakład nie produkuje żadnych samolotów, produkuje "elementy". Do sprzedaży zakładu mocno dopłaciliśmy - kupowaliśmy CASY za 210 mln USD, za Okęcie dostaliśmy 20 mln PLN. Mielec - zakład "monterski". Mogliśmy tam produkować i rozwijać IRYDY i M-28, ale MON ich nie chciał. Teraz kupujemy samoloty szkolne od Włochów za duże pieniądze. Do sprzedaży zakładu dopłaciliśmy - teoretycznie dostaliśmy 60 mln PLN, ale w hangarach były 3 M-28 które MON kupiło za 56 mln każdy (wcześniej Mielec proponował te maszyny za 30 mln PLN, ale MON ich nie chciał). Świdnik - zakład "monterski". Włosi nie są zainteresowani utrzymaniem maszyn wcześniej produkowanych (opóźnienie i jeszcze raz opóźnienia), proponują swoje konstrukcje. Zakład sprzedaliśmy za 330 mln PLN, przy czym już wtedy przygotowywany był przetarg na zakup śmigłowców za 12 mld PLN. Oddaliśmy SREBRA RODOWE ZA DARMO. Każdy z tych zakładów składał nowe propozycje, chciał rozwijać istniejące konstrukcje, tylko MON nie był zainteresowany. Ale kupieniem "składaka" od zagranicznej firmy - za ciężkie pieniądze jest zainteresowany.

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 15:44

MC i proste pytanei: co w tym przetargu wystawiłby Swidnik?? Bo Sokół wyleciałby z niego szybciej niz S-70i czy AW-149.

Cynik
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:43

Sokół to dobra konstrukcja. Podatna na modernizacje. Niech S-70i czy wirtualnym AW-149 latają amerykanie i włosi. Koniec lobbowania tego złomu!!!

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:12

A Sokół panei Cynik spełniał wymagania w przetargu?? Ma wersję ZOP, SOF, moze byc uzywany jako maszyna pokładowa? O przewożeniu zołnierzy nie wspomne:)

ppp
wtorek, 19 maja 2020, 20:38

Myślę , że o właściwościach lotnych , stabilizacji zawisu i o zachowaniu maszyn podczas lądowania , własnościach aerodynamicznych wirnika nośnego oraz odporności układu nośnego na drgania i obciążenia jak i samego śmigłowca winni wypowiadać się użytkownicy i piloci danych wiropłatatów . Czy poza niedoborem mocy np. Mi-2 w latach 90-tych w porównaniu z innymi maszynami podobnej klasy te śmigłowce były złe . Czy PZL Kania jako rozwinięcie konstrukcji Mila była złym śmigłowcem . Czy W-3 Sokół z wysoko umieszczonym wirnikiem i architekturom zbliżoną do lądowych śmigłowców Mila lub francuskiej Pumy to jest zła koncepcja . Trochę brak czystości linii aerodynamicznych tej koncepcji i architektury lecz nie miała jednak pewnych pewnych zalet . Ciągle się dziwię , że wracają koncepcje wznowienia produkcji nowych czy całkowitej modernizacji śmigłowców Mi-2 w różnych krajach ze względu na jego zalety .

mc.
wtorek, 19 maja 2020, 13:12

Panie Dawien niestety moderator nie puścił mojej poprzedniej odpowiedzi więc teraz w skrócie - przyspieszenie u Włochów (zakup) nastąpiło po targach Kielce 2009 kiedy Świdnik zaproponował wersję rozwojowa Sokoła (z możliwością przebudowy istniejących) oraz nowa większa maszynę. Jednocześnie MON ogłosiło chęć zakupu większej ilości śmigłowców. Połącz te fakty i wyciągnij wnioski.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 12:07

A musiał cokolwiek wystawiać?

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:07

Wytłumacz dlaczego Świdnik miałby samodzielnie stanąć do przetargu ze swoim produktem, a nie być realizatorem pracy i beneficjentem przetargów jak dziś WZL-1?

Lolo
sobota, 16 maja 2020, 21:52

Złożyć zamówienie za 30-40% udziałów.

kuballo
sobota, 16 maja 2020, 21:02

nie rozumiem tego zatroskania wymuszaniem wyboru oferty LEONARDO. jest ona obiektywnie najlepsza dla gospodarki / praca dla, ludzi , poddostawcy, podatki, późniejsza obsługa itd/ ale również dla wojska / dostęp do zasobów serwisowych i części zamiennych na miejscu bez ryzyka zerwania łańcucha dostaw , współpraca z jednym dostawcą, znacząca unifikacja części itd ... chyba że inne rozwiązania dadzą znacząco niższy koszt zakupu połączony z istotnie większych zdolnościach bojowych a to jest raczej nie możliwe. żadne inne rozwiązanie będzie kulawe

aaa
niedziela, 17 maja 2020, 21:58

Tylko jak się wiązać z 1 dostawcą który, już teraz nie chce wspierać jednego ze swoich produktów?

aptekarz
sobota, 16 maja 2020, 20:00

O zakład powinien się martwić właściciel czyli Włochy. Pewnym rozwiązaniem jest wspólna produkcja i serwis nowego śmigłowca szturmowego, pod warunkiem zakupu 50% akcji zakładów przez Polskę

mobilny
sobota, 16 maja 2020, 17:49

Sprzedali Świdnik Włochom a ci nie chcą Sokoła i tyle. Po co te rozputy

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 22:51

Bo oprócz 20 mld na Wisłę, 15-20 mld na F-35, kilku mld. na Homary, 10-15 mld na Kruka, trzeba znaleźć natychmiast (w ciągu 6-8 lat od dziś) pieniądze na zakup min 60 śmigłowców za W-3 wszelkiej maści (Sokoły, Anakondy, VIP, Procjony, Głuszce) , czyli lekką ręką kolejne 8-10 mld złotych za granicę. Potem przez kolejne 30 lat większość kasy na ich utrzymanie wysyłać zapewne do Włoch i USA (cała awionika), a po 10-15 latach jeszcze raz zapłacić z połowę ceny zakupu za MLU, bo inaczej przestaną latać. Po drodze jeszcze MLU dla F-16 (choć część już zrobiono ukrywając pod hasłem pocisków dalekiego zasięgu). Ja płacę podatki w RP i wolałbym aby większość kasy zostawała w RP. A TY?

mobilny
niedziela, 17 maja 2020, 21:58

Nie zrozumiałeś. JA również chce tego samego i co wielokrotnie podkreślam ale prawda taka że (Polacy- rządzący) sprzedano Świdnik Włochom a ci uwalają Sokoła i tyle. Rozmowy nie mają sensu to było do przewidzenia!

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:21

Dla Ciebie, dla mnie a dla nich (decydentów) nie? Wbrew obiegowej opinii to nie są idioci. Po prostu działali i działają przeciw państwu zwanemu Polska, a w interesie swoich partii rodzin. Ciekawe gdzie są i co robią w tej sprawie od lat instytucje na 3 litery - bo podobno istnieją do ochrony interesów PAŃSTWA POLSKIEGO!!!!

Observator
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:54

Oceniając polityków pamiętajmy kto sprzedał a kto próbuje ratować. Nie można zlinczować "strażaków" za to że nie ugasili pożaru a w ich miejsce znowu wybrać "podpalaczy"... To nie jest tak że wszyscy są uwikłani - takim rozmyciem odpowiedzialności i ogólnikami są zainteresowani winni tego stanu rzeczy. Ukraińcy nie mieli w Polsce partnera do rozmów na temat budowy helikopterów po stronie wytwórców - ten potencjał zniszczyli konkretni ludzie (!!!)

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:11

Nie obronisz PiSu. Prezesina jako Premier RP sprzedał (czy raczej oddał) PZL Mielec i od razu zamówił za 3 razy więcej niż dostał od jankesów, choć negocjował wcześniej z jeszcze polskim zakładem, to negocjacje zerwał (bo było za drogo), a po sprzedaży od razu za 2 razy tyle ile chciał polski zakład zamówił u amerykanów. Reszta bandy AWS+UW (zamieniona potem w PIS i PO) odpowiada za sprzedaż Rzeszowa (jako pierwszego zakładu z branży lotniczej - bez napędu nie ma lotnictwa) i zerwanie umowy na Huzara i Spike (wtedy NT) na wyłączność w Europie dla Meska (1997). A ci z AWS i UW co trafili do PO sprzedali (oddali) Świdnik w 2010 na tych zasadach co PiS Mielec. Zatem nie mów o strażakach podpalaczach, bo do dupy taki strażak, który najpierw podpala, aby potem idzie gasić i wystawia pierś do orderów.

jumbo
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:51

Myślę, że kolega powyżej nie broni konkretnej partii politycznej. Raczej próbuje znaleźć tych mitycznych strażaków wśród tzw. klasy próżniaczej, która nie mając pomysłu na rozwój, wyprzedawała polskie firmy obcym.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:09

Byłoby miło gdyby się udało - osobiście prze wiele, wiele lat kontaktu z nimi nie spotkałem takiego, no może jednego. Nie interesuje ich nic poza ich własnym interesem (czasem dosłownie).

STOPER
sobota, 16 maja 2020, 15:25

Po co nam śmigłowce . Teraz drony i bez załogowce.

Lotnik
niedziela, 17 maja 2020, 13:45

To niech Cię dron ewakuuje z dachu Twojego domu jak w czasie powodzi woda Ci sięgnie do komina

Gnom
niedziela, 17 maja 2020, 20:47

Próby już były.

co?
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:03

I?

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:22

Może nie do końca z dachu ale podejmowanie z wody w ramach misji SAR. Było nawet chyba na D24, a na pewno u konkurencji, chyba latem ubiegłego roku.

AZIA
sobota, 16 maja 2020, 14:25

Nie potrzebnie Leonardo wykupił 100% udziałów. Trzeba było kupić 70% a resztę zostawić państwu Polskiemu. Zamkną Sokoła i dalej będę produkować skorupy na smiglowce z grupy Leonardo przy okazji zredukuja zatrudnienie.

Franek
niedziela, 17 maja 2020, 14:56

W Świdniku nie powstanie nawet jedna sztuka Śmigłowca , przyrząd do Sokoła dawno na złomie .Leonardo zostawi produkcję skorupek z tworzywa bo Włosi niechcący tego robić.

w
sobota, 16 maja 2020, 22:16

a silniki skad ??? I reszta wyposazenia ???

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 15:42

LDH ma nieco ponad 80% udziałów. Reszta to państwo i drobni inwestorzy.

???
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:53

I co to generalnie zmienia?

Lech
sobota, 16 maja 2020, 12:08

Cóż w takim razie, 30 H145M za Mi-2, 70 Blackhawk za sokoła a dla Leonardo zostaje jakaś ilość Aw 101 za Mi-8. I sprawa załatwiona.

jurek5551
sobota, 16 maja 2020, 14:29

A za co?

Adam
sobota, 16 maja 2020, 19:15

Przecież nie wszystko za jednym razem. Sokoły mogą jeszcze latać kilka lat. Teraz Mi-2 a za kilka lat reszta. Jaki problem.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 22:58

Sokoły bez wsparcia i remontów polatają góra 5-6 lat. Zatem na dziś za Mi-2 oznaczające 5-6 lat do wprowadzenia pierwszych, F-35 za 4-6 pierwsze, Kruk za 5-6 lat pierwsze (bez moderki Mi-24), cos za Mi-8 i Mi-17 też za 6-7 lat. To aby zostać tylko przy lotnictwie. Skąd kasa na wszystko na raz. To nie nowe śmigła są najpotrzebniejsze, ani nawet F-35, tylko OP.

Adam
niedziela, 17 maja 2020, 00:19

Tam jest mowa o braku modernizacji a nie o nagłym przerwaniu eksploatacji. Jeśli nagle przestali by wspierać i remontować Sokoła to znaczy, że nic nie wolno od nich kupować bo kiedyś ze wszystkim mogą nam taki numer zrobić!

Gnom
niedziela, 17 maja 2020, 20:52

Przeczytaj dokładnie nie tylko to co mówi Świdnik (a właściwie LDH) ale i to co mówi PW Rzeszów. Nie realizujemy nic (jedni drudzy) poza już podpisane umowy. A te są maksymalnie do roku 2026 i nie obejmują większości W-3 w służbie. Brak nowych (starych) łopat, napędów (silniki, przekładnie) brak agregatów z importu bez prób wprowadzania elementów zastępczych. Może ostanie Anakondy i owe 4 SAR polatają do 2030 roku ale reszta do piachu 2026-2028 i na czym będzie latać Glinnik i CSAR i LGPR?

Box123
sobota, 16 maja 2020, 11:40

Trzeba odkupić Świdnik i stworzyć nową konstrukcje. Nie stać nas na kupowanie 300 smiglowcow od zagranicznej firmy.

sobota, 16 maja 2020, 14:12

to tym bardziej nie bedzie stac na opracowanie wlasnego. nawet jak odkupisz swidnik, myslisz, ze co oni tam robia? produkuja kadluby z laminatow czy metalu i wsadzaja elektronike, silnik i przekladnie wyprodukowane przez firme matke. opracowanie wlasnego silnika, przekladni i elektroniki jest poza mozliwosciami finansowymi polski. zakup licencji na nie czy bylby oplacalny dla 300 sztuk? nie sadze

sobota, 16 maja 2020, 14:22

To skąd ta awionika do przyszłej modernizacji Mi24?

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 15:43

Doczytaj w artykule o Mi-24.

to chyba optymale rozwiązanie na dziś
sobota, 16 maja 2020, 14:21

Taniej będzie odkupić prawa do Sokoła i spróbować razem z Ukraińcami z MS. zmodernizować i uruchomić w jakimś wuzetelu produkcję plus remonty. Tym bardziej, że Leonardo chce likwidować produkcję i wsparcie dla tego modelu.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 15:44

Kluczowy zwrot - wola polityczna (nawet nie pieniądze).

Davien
sobota, 16 maja 2020, 21:55

Kluczowy zwrot to dobra wola Leonardo ze cokolwiek zechce sprzedać a i tak nie ma gdize indziej w Polsce pracować nad Sokołem bo innych zakładów nie ma poza Mielcem.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:22

Nie, niemiły kolego - nadal wola polityczna decydentów i wizja rozwoju Polski. To warunek konieczny - bez niego nic dalej.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:46

Gnomku moze pora bys obudził sie z komunistycznego matrixa gdize to Partia o wszystkim decydowała:))

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:13

Rząd jest od rządzenia i wskazywania kierunków rozwoju państwa i jego polityki obronnej. Tak jest w twoim ulubionym, czy raczej hołubionym USA również.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 14:04

A stac cie na wydanie miliardów na odkupienie zakładu i nastepnych miliardów na opracowanei czegos nowego?? Aha, masz te-10-20 lat na stworzenie takiej konstrukcji??

Cynik
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:41

Stać nas! Jesteśmy w stanie odbudować nasz przemysł lotniczy. I uruchomić produkcje naszych Sokołów. Jak się tobie nie podoba to do USA tam twoje miejsce trollu. To jest Polska nie Stany.

mobilny
sobota, 16 maja 2020, 15:43

Masz rację ale Tak samo stać jak na Wisłę, Homara czy F-35 od was. Drogo, Mało i bez offsetu a najlepsze to że za lat parę oczywiście pod waszą kontrolą

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 15:47

Istotnie te wszystkie systemy beda pod POLSKĄ kontrola i jak widac to cię tak boli:))

Cynik
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:39

Co ty Davien piszesz??? Przestań trollować. Te systemy nie są i nigdy nie będą pod Polską kontrolą. Kupujcie bo amerykańskie!!!!

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:26

Wyjaśnij w jaki sposób IBCS (bez autonomicznego modułu narodowego), ALIS i parę innych rzeczy o których pisałeś wielokrotnie, a które są opracowane w USA i realizowane z komputerów pod nadzorem USA mają zapewnić polska kontrolą stronie polskiej? Jestem bardzo bardzo ciekaw jak swobodnie macha się rękami i nogami umieszczonymi w dybach.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:47

Gnomku, to polecam zapoznać się z IBCS/ODIN/AFATDS a potem wypisywać swoje bajki i tyle .

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:15

Jeszcze raz - pokaz mi polski moduł autonomiczny, który może działać niezależnie od dostępu do danych udostępnianych przez USA. To moduły USA zarządzają przydzielonym dostępem do informacji, także tej, która wcześniej przybędzie tam z Polski.

Ilo
sobota, 16 maja 2020, 13:02

Ok odkup i stwórz nowa kanstrukcje. Ale za swoje nie za moje pieniądze.

Box123
niedziela, 17 maja 2020, 02:12

Ale za Twoje mogę wydać 30xtyle na śmigłowce z półki żeby promować gospodarkę Włoch?

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 15:48

Nie, wydasz 30x tyle na opracowanei czegoś nowego( ot tak na poziomie sprzed 20-30 lat) niz na zakup tych maszyn z półki.

Wotowiec.
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:36

fachowiec... kupujta wszystko co da USA.... Davien troluje i lobbuje.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:28

A potem przez 30 lat zwrócę w utrzymaniu to co podobno zaoszczędziłem i to bez dodatkowych dochodów jakie mógłbym mieć ze swojego wyrobu (zysk dodatkowy w postaci rozwoju ludzi i przemysłu pomijam). Ciekawa koncepcja - rozwiniesz ją.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 13:51

Nic nie zwrócisz bo nikt ci poza Polska nie kupi tych wyrobów z poprzedniej epoki, przegrasz kazdy przetarg z powodu i ceny( bo bedzie gigantyczna) i zwykłego zacofania, ba zakładając ze w ogóle coś zbudujesz bo silników np nei masz gdzie produkowac:)) Ale rozumiem że taki Mi-1 w dobie Defianta czy Raidera będzie dla ciebie sukcesem, bo TWÓJ:)) Czasy komunizmu mineły gnomku, czas sie obudzic:)

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:23

Przeczytaj post na który odpowiadasz - ile razy prosić. Zamiast pluć jadem i obrażać. A co do silników, to jak pamiętam włoskie śmigła latają na silnikach amerykańskich (część wytwarzana we Włoszech) lub francuskich, dlaczego zatem nie mogę pójść tą drogą?. Projekt przekładni, jeśli nie mogę całości zrobić sam, mogę zamówić z zagranicy we współpracy z krajowym producentem którego wyznaczę - tak to bywa na świecie, są mniejsze specjalizowane firmy które tworzą to i przekazują z pełnią praw (także w twoim ukochanym USA). Ty znasz komunizm z propagandówek z USA, w tym z Hollywood, ja z życia zwykłego obywatela w PRL. I dlatego nie widzę nadmiaru pozytywnych różnic pomiędzy jednym a drugim wielkim bratem. Ale również stąd wiem jak działał przemysł i wtedy i teraz. Sekretarzy zastąpili bankierzy, a nadzorców z Moskwy Żorżeta.

Obiektyw
sobota, 16 maja 2020, 12:42

Jak to to Świdnik nie jest już polską firmą. A w telewizji politycy wielokrotnie mówili o wspieraniu polskich firm przy kontrakcie na caracale.

Antoni
niedziela, 17 maja 2020, 15:02

Polskie firmy się niszczy a zagraniczne wspiera ,przykład Ursus US Lublin FRP.wycofal się że wsparcia Ursusa ale wspiera Hiszpańskiego Solaria ,Mercedesowi do montowni silników spalinowych dołożyli 100000000.

Wutrzy
sobota, 16 maja 2020, 11:29

Może i to nie najnowsza konstrukcja, ale najliczniej występująca w Siłach Zbrojnych. Nas po prostu nie stać na to aby tak od razu z niej zrezygnować.

ekonomista
sobota, 16 maja 2020, 10:08

Utrzymywanie przestarzałego Sokoła było od początku wielkim błędem. Przy okazji prywatyzacji należało zagwarantować produkcję w Polsce dowolnego nowego modelu AW. AW już w momencie prywatyzacji Świdnika miało nowoczesnego następcę Sokoła, czyli AW139. Więc żaden następca Sokoła nie był potrzebny. Przez trwanie przy Sokole ponieśliśmy tylko większe koszty i straciliśmy czas. Jeśli chcemy śmigłowca polskiej produkcji dla armii to dołączmy do programu AW249.

ryba
sobota, 16 maja 2020, 10:47

sokoły na te klkanaście lat wstecz nie były takie złe ale trzeba było na tej podstawie zbudować nowa konstrukcje z nowa awionika nowymi silnikami a nie nic nie robic a potem miec pretensje do wszystkich wkoło.

rmarcin555
sobota, 16 maja 2020, 12:47

@ryba. Sokół był przestarzały już kilkanaście lat temu, a firma nie miała środków i wiedzy, aby zbudować coś nowego.

!
sobota, 16 maja 2020, 14:23

Ale od 10 lat ma i dalej nic z tym nie robiła.

byly pzlowiec
sobota, 16 maja 2020, 14:53

Bo to nie jest już polska firma, której zależałoby na tej konstrukcji...

Cynik
sobota, 16 maja 2020, 09:27

Wypowiedział się za Świdnik koncern Leonardo. Nie będziemy rozwijać, modernizować i produkować uniwersalnej platformy i polskiej konstrukcji jaką jest Sokół. Polacy macie kupować produkty Leonardo.... Najwyższy czas odebrać naszą fabrykę z rąk koncernu Leonardo!!! Musimy ratować polskie zakłady które zostały oddane za przysłowiową "złotówkę" w ręce obcego kapitału. Pozdrawiam wszystkich patriotów

Davien
sobota, 16 maja 2020, 21:57

A niby jak ja chcesz odebrać??

Cynik
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:35

Odkupić lub zrobić tzw. wrogie przejęcie. Nie będę ci tłumaczył jak to się robi bo nie zrozumiesz prawniczej mowy. Tak samo jak nie znasz się na sprzęcie trollu z USA.

jumbo
sobota, 16 maja 2020, 14:24

Fabryki to może i nie. Ale prawa do produkcji Sokoła można odkupić za przyzwoite pieniądze.

Staszek
sobota, 16 maja 2020, 12:19

Zgadzam się .Włosi nigdy nie chcieli polskich konstrukcji .

ito
sobota, 16 maja 2020, 09:05

Jak dla mnie po takiej akcji przy każdym postępowaniu Leonardo powinno na wstępie otrzymywać, przy 100 możliwych do zdobycia punktach, jakieś 50 punktów ujemnych.

jurgen
sobota, 16 maja 2020, 11:06

zgadza się

Krz88
sobota, 16 maja 2020, 02:42

Sokół zostanie sprzedany na Ukrainę którą już sie o to starała, dopracuja w3 w5 i na tej bazie jeszcze smigłowiec wsparcia. A co jest najzabawniejsze że większość tych projektów już istnieje w5 nawet powstał prototyp. Oczywiście będą to eksportować na cały świat. Wszyscy mogą inwestować projektować budować no ale nie w Pl zawsze wszystko na odwrót, Jak się na to patrzy ch.... strzela .

rydwan
sobota, 16 maja 2020, 11:00

jakie sprzedany,prawami do sokoła dysponuja Włosi wiec my nic nie sprzedamy a oni moze i owszem .

mobilny
sobota, 16 maja 2020, 21:31

Dokładnie a teraz tylko delikatnie mówią o jego końcu

Rex
sobota, 16 maja 2020, 01:54

Wpisz w wyszukiwarkę: Pierwszy Ansat dla MCzS. Toż to unowocześniony Sokół. Można? Można.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 15:58

No popatrz ANSAT waży mniej niż Sokół nominalnie przenosi na podwieszeniu. Moskiewski produkt za Sokoła nazywa się Ka-60/62 i tez wszedł do produkcji.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 21:58

Jak na razie to maja całe 2 sztuki Ka-60 i nie wiadomo co w ogóle z tego wyjdzie. Zamówili całe 15 maszyn dla wojska

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 23:11

Co nie zmienia faktu, że Ansat to maszyna 2 tonowa, a Ka-60/62 6 tonowa. A problemy mają z nim od ponad 25 lat. Fenestron to złożny problem gdy chcesz obejść francuski patent do tego brak w Rosji silników 1,2 MW.

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 15:59

jeszcze dodoatek co do silników: WK-2500 maja troche wiecej chyba mocy? Podobnie TW-3-117 A sam Ka-60 miał byc napedzany silnikami Turbomeca Ardiden 3G o mocy 1320kW

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 15:53

Panei Gnom akurat główny problem dla Ka-60/62 to były silniki co doprowadziło do tego ze cywilne miały mieć silniki zachodnie. A patent na Fenstron to lata 60-te jak co wiec raczej nic nie musieli obchodzic, bo ile w UE jest to wazne. Aha, jak SudAviation nie opatentował tego wtedy w ZSRS to patent tam nie obowiązuje,ot takie niuanse prawa patentowego. O Ansacie nic nie pisąłem, doskonale wiem ze to lekki smigłowiec który w Rosji ma zastapic własnei takie Mi-2 jako maszyna szkolna.

Gnom
niedziela, 17 maja 2020, 21:00

Niuansów prawa patentowego jest więcej. Gdyby ni eodpowiednie starania francuzów pewnie jankesi też do mniejszych śmigieł używaliby fenestronów. A patent może obowiązywać naprawdę więcej niż ci się wydaje, wystarczy pewne elementy modyfikować i stale patentować (Francuzi to mistrzowie tej zabawy). A silniki - napisałem brak silników klasy 1,2MW. Ukraiński MS-14-16 (1,4-1,6 MW) z MSB już w grę nie wchodzi.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 02:46

Gnom, jezeli nie opatentowali w USA to USA moze całkowicie legalnie z niego korzystać, podobnie Rosja bo na pewno nie patentowali tego w latach 60-tych w ZSRS. A patent obowiązuje konkretna liczbe lat, chyba 25 choc tu nie pewien. Natomiast co do silników to i WK-2500 i TW-3-117 maja moc powyżej 1,2MW lub równą wiec silniki mają, WK-2500 mają byc w wojskowych Ka-60 dla sił FR. I sa to silniki rosyjskie

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:25

To sprawdź co ile można go odnowić, za ile i ile razy. A co do francuskiej przebiegłości polecam proces Thales kontra Elbit w sprawie celowników nahełmowych prowadzony właśnie w USA. Może być dla ciebie pouczającą nowością.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 14:06

No popatrz a Ansat wygląda raczej jak Bell-207 a nie Sokół.

inż.
sobota, 16 maja 2020, 11:28

Rosja jest krajem niezależnym w przeciwieństwie do nas.

ryba
sobota, 16 maja 2020, 11:01

trzeba powiedziec to tym którzy sprzedawali sokoła.

Sisauer
sobota, 16 maja 2020, 01:30

No to Leonardo sobie strzelił w kolano....teraz w Polsce nikt nie zamówi śmigłowców od Świdnika ponieważ okazuje się że są niewiarygodni.

Obiektyw
sobota, 16 maja 2020, 12:46

Zamówmy caracale z Łodzi .

złośliwa bestio
sobota, 16 maja 2020, 14:25

Raczej H-145.

Tomek
sobota, 16 maja 2020, 01:07

Ludzie... to było pewne że tak stary produkt jak Sokół musi zostać zlikwidowany już z produkcji... jeszcze gorzej stało się w Mielcu - to była fabryka samolotów a zmieniono ją w montownię śmigłowców...

Ech pech
sobota, 16 maja 2020, 00:40

Zakład sprzedany? Tak? Ile to zamówień wpłynęło na nowe sokoły?.... 0?.. To o jakim produkcie rozmawiamy... Nikt nie potrzebuje sokoła, sw4 źle się prowadzi... Więc ci boscy inżynierowi pzl są *uja warci.

Codybancks0!
sobota, 16 maja 2020, 00:38

Może wykupić Świdnik i na zasadzie współpracy produkować z Leonardo śmigłowce średnie i małe jak SW-4 ?! Nasze Głuszce jako kawaleria Powietrzna i wsparcie pola walki , czyli piechoty ?

ryba
sobota, 16 maja 2020, 11:04

a kto ci teraz na wspłprace pójdzie jak maja juz wszystko ?

Adam
sobota, 16 maja 2020, 00:23

Skoro Świdnik jest w tak dobrej sytuacji, to Perkoza i następcę Sokołów należy kupić od Airbusa, Bella albo Sikorsky.

Gucio77
sobota, 16 maja 2020, 00:17

W tej niedobrej Rosji Mi-8 rozwijają od 1968 roku. Bell 412 jest perspektywiczny. Sokół pod którego projektem podpisuje się biuro Mila z roku 1978 jest nieperspektywiczny ? Jak pozbędą się Sokoła to zakład szybko zostanie zlikwidowany, cel zostanie osiągnięty jednego producenta mniej.

ryba
sobota, 16 maja 2020, 11:49

Włosi maja swoje konstrukcje wiec po kiego mieli by zawracac sobie głowę tym czymś ? My też skoro sami nie potrafiliśmy rozwinąćkonstrukcji mi 2 powinniśmy sie juz rozgladnac za czyms innym .

Lotnik
piątek, 15 maja 2020, 23:59

Leo chce zaorać Sokoła. Corona im w tym pomoże.

Pim
piątek, 15 maja 2020, 22:54

Mają w swoim portfolio 6 tonowe AW139. Do tego konstrukcyjnie maszynę nowocześniejszą o blisko dwie dekady. Wyprodukowano od 2001 roku około 1000 egzemplarzy. Sokół od połowy lat 80-tych wyprodukowano w liczbie 150 egz.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 10:45

Porównaj osiągi tych śmigieł dla Sokoła z nowymi łopatami to zrozumiesz dlaczego LDH musi zlikwidować pasożyta o nazwie W-3. Tańsze śmigło bez ich pełnej kontroli poza H&H bez problemu jest praktycznie równoważne ich sztandarowemu projektowi. W dodatku ma wersję uzbrojona, która dla AW-139 nigdy nie powstała (poza makietami - tak samo jak dla AW-169 i AW-149).

Pim
sobota, 16 maja 2020, 11:35

Ale czy AW-139 musi mieć wersję uzbrojoną? Sprzedali ponad 1000 sztuk. To jest cywilny śmigłowiec. Militarny to jest Lynx/Wildcat od początku projektowany na potrzeby wojska. Z Głuszczem i jego możliwościami to bym nie przesadzał. Jak dostanie nowe silniki, przekładnię, łopaty itp...to zyska na możliwościach. I MON kupi 10 szt? W skali dużego koncernu to się nie opłaca.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 16:12

Jak dostanie nowe łopaty to w warunkach europejskich nie ustąpi AW-139 w realizacji tych samych zadań. A jeżeli W-3 był śmigłowcem wsparcia z możliwością przewozu 8-10 ludzi oraz zdolnościami do realizacji zadań ogniowych to nowy śmigłowiec wsparcia ma tego nie robić?

rmarcin555
niedziela, 17 maja 2020, 13:04

@Gnom. Ach te magiczne nowe łopaty. Zastępują silnik, przekładnie i awionikę. Przecież po zamontowaniu tych łopat okazało się, że są za duże wibracje.A co do głuszca: on ledwo lata.

Gnom
czwartek, 21 maja 2020, 00:45

Kolejny, który myli wykonane po nowemu, źle wyważone, stare łopaty założone na Anakondy i problemy z wibracja z łopatami publicznie zaprezentowanymi na MSPO 2019. To zupełnie różne konstrukcje. Dane nowych łopat były publikowane. Powstały jeszcze za polskiego Świdnika, między innymi do poprawy osiągów dla Głuszca. Powstały za pieniądze z NCBiR (czyli podatnika). Mają inny profil, zmienione mocowania i całkowicie zmieniaj osiągi śmigłowca. Czekają 10 lat na zmiłowanie MON, chociażby deklaracją o planowanym zakupie. Proponuję zapoznać się z nimi w necie, w tym z artykułami z ILOT, który też przyłożył rękę do tych łopat, a dopiero potem narzekać. A Głuszec jak na ledwo latający lat dość daleko po Europie i stale strzeże granic RP i najważniejszych imprez. MON nie pozwolił dokończyć programu od ponad 10 lat (między innymi własnie łopaty i ppk).

Pim
sobota, 16 maja 2020, 17:22

Przede wszystkim silniki. Jeden silnik AW139 ma tyle mocy ile dwa Sokoła. I jeszcze drobiazg: cywilny Sokół zabiera 12 osób "włoch" 15 będąc w tej samej kategorii masowej. To jest ta różnica generacyjna. A co do zadań ogniowych? Donbas pokazał, że nasączenie MANPDS-ami jest tak duże, że zostanie zestrzelony zanim coś zdziała. Głuszec to dla mnie takia doktrynalna pozostałość po Mi-24. Ni to śmigłowiec transportowy, ni to śmigłowiec szturmowy. Taka "świnka morska" : ani świnka, ani morska.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 23:33

Głuszec nie miał być i nie jest śmigłowcem uderzeniowym, czy szturmowym jak wolisz. Jedna odmiana miała być lekkim CSAR (jak padł Pluszcz) a reszta (coś około 2 eskadr) miał być klasycznym śmigłowcem wsparcia pola walki z ppk. A jego sterowany 12,7 mm miał być do obrony śmigłowca (zresztą z celownikiem nahełmowym). To nie miało być coś zamiast Mi-24 tylko oprócz Mi-24. W przeciwieństwie do lekkiego śmigła jak Mi-2, czy H-145M, taki W-3 ma częściowy pancerz (Głuszec ma opancerzenie kabiny - patrz prezentacje Świdnika) , przenosi większy ładunek i więcej uzbrojenia (zazwyczaj 2-3 razy) i zachowuje znaczną manewrowość w stosunku do 10-12 tonowych śmigłowców . To miał być był klasyczny koń roboczy tylko MON wpadł na pomysł że kupi sobie BH, ale wyszły karaczny. A co do mocy silników - tak AW-139 nominalnie ma większą prawie 2 razy. Za to jego przekładnia przenosi raptem 1,2 razy większą moc, zatem pełną moc silników możesz wykorzystać tylko w warunkach Hot&High (a tych w Polsce nie spotkasz). Do tego nie tylko silniki i przekładania ale i efektywność wirników. A tu nowe łopaty W-3 powodują np. 3 krotny wzrost pułapu bez wpływu ziemi (bez zmian silników i przekładni). Takiej poprawy parametrów jest więcej. Proste przeliczanie mocy silników na jednym i drugim to nie do końca to co jest prawdą. Przyrost ciągu na nowych łopatach to znaczący wzrost nadmiaru mocy. Przechodząc na samochody jeżeli jedno auto jeździ sprawnie z z silnikiem 90 KM choć słabo przyśpiesza, a ten sam typ mocniejszym silnikiem raptem o 10 KM rwie zdrowo w porównaniu z tamtym, to nie dlatego że ma o 10 KM więcej, tylko dlatego że ma np. 2 razy większy nadmiar mocy - 20 KM zamiast 10 KM bo obydwu do toczenia pojazdu wystarczy po 80 KM. W śmiglaku czasem nawet 100 czy 200 KG ciągu na wirniku robi podobna różnicę. Liczy się rzeczywisty (rozporządzalny) nadmiar mocy a nie moc nominalna.

ekonomista
sobota, 16 maja 2020, 10:14

100/100. Ale tego naszym rodakom nie wytłumaczysz. I jeszcze AW139 okazało się lepsze od odpowiedników innych koncernów.

???
sobota, 23 maja 2020, 22:12

A może byś tak forsę która pójdzie z powodu konieczności przedwczesnej wymiany Sokołów policzył?

Franczyza z Netanya ?
sobota, 16 maja 2020, 01:50

akwizytor ? .. zamiana fabryki w punkt dealerski ? Franczyza ?

Pro Patria - cytuję z wnp
piątek, 15 maja 2020, 22:21

Cyt. Opinie z wnp 1,65 miliarda złotych zostało zainwestowane ze strony Polski w ten zakład.. proszę o tym pamiętać.. w 4 szt. AW-101.. z offsetem.. Włosi zawsze mogą oddać ten zakład w spółkę JV PGZ-Leonardo po 50%.. Ale Włosi będą szantażem brali MON wygaszają wsparcie dla sokoła i sw-4.. czyli ok. 80 maszyn w Polsce.. Tak chcą zmusić Polskę do zakupów nowych maszyn.. zatem albo przeprośmy się z Francuzami i zrezygnujmy z aw101, a dla starej floty stwórzmy spółkę PGZ-Motorsicz-Rafael lub postawmy na nowe tj. Bella dla WZL1 i innych tworzac całą linię produkcyjną i remontową w Europie.. venoma i vipera.. uzupełnieniem mógłby być morskie, gaśnicze, ratownicze wersje S70.. A starą flotę przekazać w całości dla Ukrainy.. czyli ok. 200 śmigłowców..

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 10:46

AH-1Z/UH-1Y to już Czechy i nic tego nie zmieni. Poza tym to tak naprawdę też nisza, poza USA nie będzie nawet 100 śmigieł.

Franczyza z Netanya ?
sobota, 16 maja 2020, 01:52

..Leonardo..to nie jest wloska firma to izraelska franczyza..

Swidniczaneczka
piątek, 15 maja 2020, 21:59

Trzymamy kciuki za kolegów z Mielca Pozdrawiam serdecznie cały zespół ISO

michalspajder
piątek, 15 maja 2020, 21:58

Sokol to naprawde nienajnowsza konstrukcja,ale szkoda,ze bedzie schodzil w taki sposob.Mi2 zas juz dawno powinien zostac wycofany.Tez podzielam obawy autora o tym,czy damy rade zastapic 100 smiglowcow.Jesli MON przestanie wydawac na wegiel,drogi itp.szanse wzrosna:-)A ze trzeba bedzie kupic konstrukcje od Leonardo?Przeciez wiele krajow na swiecie to robi,nawet USA.

Navigator
piątek, 15 maja 2020, 21:58

A jednak udało się WZL NIE PRZEJMUJE SILNIKÓW Za chwilę maszyny p&w jednak zdecyduje sie naprawy po cenach rynkowych

ministrant
piątek, 15 maja 2020, 21:49

związać się z Ukrainą i zrobić unowocześnienie, oni już swoje ulepszają , a ci niech sobie robią inne śmigłowce , oni będą teraz nas zmuszać do remontów

Michnik
piątek, 15 maja 2020, 20:52

Odkupić na korzystnych warunkach!!! tylko co dalej?

Davien
sobota, 16 maja 2020, 03:51

Zeby cos odkupic to najpierw Leonardo musiałby to chciec sprzedac a jak widac takich planów nei maja.

asd
sobota, 16 maja 2020, 13:15

Bez problemu można ich zmusić. Wystarczy kierować się interesem narodowym Polski.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 14:11

A niby jak chcesz ich zmusić??

koko
sobota, 16 maja 2020, 14:38

Przecież sami pośrednio nam to oferują, twierdząc, że mają zamiar zaniechać produkcji Sokoła. Usiąść do stołu i za racjonalne pieniądze odkupić prawa do modelu.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 22:05

koko, jak pisałem muszą chciec sprzedać a nawet jak by to zrobili to gdzie chciałby pan go produkować jak wszystkie maszyny i cąła linia produkcyjna sa własnością Swidnika. Ma pan prawa do smigłowca i.... I właśnei co dalej? Teraz albo zaczynamy mozolne odtwarzanie całej linii produkcyjnej albo znowu prosimy Leonardo by nam sprzedała maszyny ze Świdnika do jego produkcji, budujemy nowy zakład by je tam produkowac itp. Ludzie na szczęscie są. Warto naprawdę zrozumiec ż same prawa to nie wszystko, bo Świdnik ma całość łacznie z linia produkcyjna. Aha i robi to pan dla całych 60 maszyn w WP no i ewentualnej sprzedazy kilkudziesięciu dla Polski bo o eksporcie mozna zapomniec.

na pustynię
sobota, 16 maja 2020, 01:56

odkupić.. to nasze.. odebrać.. niech wyrównaja straty zapłacą za technologie i eygonić na pustynię

KrzysiekS
piątek, 15 maja 2020, 20:41

Zwykła komercja i rozumiem to nawet tylko proszę nie dofinasowywac tej firmy jak komercja to komercja. Ewentualnie jak będą cienko przędli odkupic pakiet większościowy.

Pim
sobota, 16 maja 2020, 11:38

Ale co będzie cienko przędło? Leonardo? wątpię? Świdnik? To jest ich zakład i zrobią z nim co zechcą zrobić. Tak samo jak Fiat z Buelskiem, Pegeot z Oplem w Gliwicach itp...

Sx
sobota, 16 maja 2020, 00:55

Dokładnie

Adam
piątek, 15 maja 2020, 20:41

Leonardo to się może co najwyżej oblizać w takim razie. Jedyny sensowny następca Sokoła to Blackhawk. Robią go we wszystkich potrzebnych nam wersjach. A 30 Perkozów to nam H145M załatwi i to z nawiązką.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 10:52

A kolega Adam to wszystko za sponsoruje z własnej kieszeni - broń Boże z podatków. Trolowałeś kolego przeciw W-3 i wytrolowałeś - zadowolony?

drogi kolego
sobota, 16 maja 2020, 14:39

Akurat z H-145 ma rację.

Gnom
niedziela, 17 maja 2020, 21:03

To już szukaj kasy. Cywilny H-145 dla Ukrainy to 11,5 mln euro. Wojskowy z głowica, łącznością, obrona własną i uzbrojeniem to lekko 20 mln euro. Do tego bez wytwarzania w kraju, bez serwisu w kraju itd. Ciekawe ile tak naprawdę LPR kosztuje utrzymanie H-135 w gotowości i czy cokolwiek z tego pozostaje w kraju. A pierwsze większe przeglądy już były.

drogi kolego
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:49

Szukasz dziury w całym. Śmigłowce trzeba kupić tak czy siak, bo obecne są już zabytkami. Sądzisz, że produkty inne niż AH będą tańsze? Nie wierzę, że jesteś takim niepoprawnym optymistą.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:40

Nie, nie będą tańsze. Poziom cen jest podobny. Ale idzie o to aby były z tego jakieś zyski, a nie F-35.

Raaex
piątek, 15 maja 2020, 20:35

To wyjątkowo bezczelny szantaż

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 10:55

Nie można szantażować kogoś, kto z tobą współdziała w tym samym celu - a tak od lat działa MON (ręka w rękę z firmami z zachodu). Natomiast jest to szantaż nas, obywateli- podatników - ze strony trójcy: LDH+PW+MON.

na pustynię
sobota, 16 maja 2020, 01:59

.. tak.. żydzi zaczeli od SPY'-ka.. i chcieli zniszczyc produkcje i przejąc cały przemysł zbrojeniowy niszcząc cały polski przemysł zbrojeniowy tak jak to zrobili z BAE w GB i w innych krajach.. dlatego zmieniają

sobota, 16 maja 2020, 16:18

Poważnie przejęli BAE?

Ryszard 56
piątek, 15 maja 2020, 20:34

tak to jest jak sie sprzedaje swoje zaklady ,a mozna by bylo cos robić z Ukrainą

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 10:56

Przede wszystkim nie sprzedawać producenta śmigłowców jak juz wtedy szykowano programy zakupu następców.

Davien
sobota, 16 maja 2020, 14:15

I co w nim wystawiłby Świdnik?? Bo Sokół wyleciałby za niespełnianie warunków jeszcze szybciej od S-70i czy AW-149.

Extern
sobota, 16 maja 2020, 22:46

Posiadanie krajowych zdolności przemysłowych to diament który w perspektywie długoterminowej rodzi inne diamenty. Państwa które chcą być rozgrywającym a nie tylko rozgrywanym to rozumieją.

Davien
niedziela, 17 maja 2020, 16:04

Extern, odnosimy się do jednej konkretnej sytuacji: przetarg na nastepców Mi-8. I z czym w nim wystartuje Swidnik?? Z Sokołem, czy z SW-4? Bo kupowanie ot tak sobie bo nei spełnia wymogów ale nasze prowadzi z reguły do katastrofy.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 10:30

Dalej nie łapiesz - Świdnik w rękach polskich startowałby w roli jaka MON wyznaczyło później WZL-1. Jako zakład produkcyjny wziąłby udział w produkcji (a może i montażu ostatecznym) śmigłowca, który by ów przetarg wygrał. nadawał się do tego lepiej niż WZL-1. Zrozum wreszcie co się do ciebie mówi.

Lothar
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:25

Wystartuje z tym co spełni kryteria przetargowe. Kwestia w jakiej formule. Jeśli przetarg będzie na podobne ilości jak przetarg na śmigłowce morskie to nie jest opłacalne tworzenie nawet linii końcowego montażu, nie mówiąc o o produkcji.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:21

I nei wygra przetargu bo W-3 nie spełniał zadnych jego kryteriów nawet w wersji long. A mówiłem o słynnym przetargu w którym wygrał caracala, tym samym co i Gnom.. A nawet obecni jedyne w czym może startowac Sokół to na Perkoza a i to potzrebna jest modernizacja maszyny.

jumbo
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:51

Nie odnosimy. To ty starasz się zepchnąć temat na ten tor.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:19

Jumbo, czego ze zdania: "Przede wszystkim nie sprzedawać producenta śmigłowców jak juz wtedy szykowano programy zakupu następców." nie zrozumiałes?? Masz cos jeszcze do dodania?

jumbo
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:01

Oczywiście. Z tego zdania nie wynika, że w grę miał wchodzić Sokół.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:49

Nie nie wynika. Z tego zdania wynika, że to ów producent (Świdnik dla jasności) byłby beneficjentem przetargu, bez względu jaki typ śmigłowca klasy 10-13 ton by ten przetarg wygrał. Nie byłoby potrzeby robić sztucznie z WZL-1 zakładu produkcyjnego, bo to wyjątkowo kosztowny pomysł (czas, certyfikaty, wyposażenie, biura projektowe, itd). A Davien nie przyjmuje do wiadomości, że to nie Świdnik miałby startować ze swoim produktem, a tylko produkować/współprodukować zwycięzcę przetargu.

kj1981
niedziela, 17 maja 2020, 07:11

Tylko żeby z diamentu zrobić brylant, to musisz mieć wiedzę, umiejętności, pieniądze i chęci. A tych kilkanaście lat temu, podczas prywatyzacji, nie było.

tak robiło i robi wielu
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:52

Dlatego najprostszą rzeczą, jaką można było zrobić, to wejść w joint venture.

Witek
piątek, 15 maja 2020, 20:25

Może kolejnośC byla taka: -Dolina Lotnicza upada i prosi o wsparcie -Sokół z nowymi łopatami jest akceptowalny jako zamiennik Mi 2 -produkcja nowych Sokołów daje pracę Świdnikowi, WSK Rzeszów, wielu innym w Polsce -Leonardo dużo więcej zarobi na swoich nowszych śmigłowcach więc na starcie stara się wybić z głowy polskiemu rządowi pomysł zamawiania nowych Sokołów Co Wy na to?

Pim
sobota, 16 maja 2020, 11:39

Ile tych Sokołów kupimy?

12345
piątek, 15 maja 2020, 20:16

Tak samo jak sprzedali FMŻ z Płocka. Wszystko przez glupie unijne przepisy - bo kombajny nie spełniały norm hałasu i drgań dla operatora. Jakoś przez 30 lat żadnemu kombajniście to nie przeszkadzało. Może były to trochę odbiegające od zachodnich kombajny, ale były tanie, dobre i polskie. A teraz New Holland w 2004 to wykupił. Tak się niszczy polski przemysł, tym bardziej że zakład był jak najbardziej rentowny. Tragedia. Wszystko sprzedać najlepiej bez użycia mózgu.

wiarus
sobota, 16 maja 2020, 02:31

Nie tylko FMŻ i nie tylko sprzedali. Mechanizmy były różne - od decyzji "Organu Założycielskiego" /forma właściciela/, po uwłaszczanie się dyrekcji - wydział po wydziale. Charakterystyczne były działania w ZWAR /Warszawa i Przasnysz/ i Zakładach Wtryskarek WH w Poznaniu. Załatwiano firmę, po firmie. Niedbalstwo, pazerność, głupota, polityka vs interesy innych /konkurencji/. Od premiera do dyrektora. W sumie nazwano to pięknym określeniem "TRANSFORMACJA". Potem padały całe branże - jak przemysł lotniczy. Ale co tam gadać, olo i tak krzyknie, że to było zacofanie i brak znajomości historii :P

tagore
piątek, 15 maja 2020, 20:14

Jesli sokół jest tak nie perspektywiczny to jak rozumiem przekazanie Polsce praw i dokumentacji nie stanowi problemu. Jak widać ustępliwość Rządu przy realizacji zamówień zachęciła Włochów do narzucania swoich warunków.

traore
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:54

To chyba nawet powinno być oczywiste. Ale czy tak się stanie? Nie wiemy, co kombinuje rząd w tej sprawie.

Pim
piątek, 15 maja 2020, 19:56

Leonardo nie jest zainteresowany Sokołem, ponieważ to konstrukcja rodem z lat 80-tych. Zmiany polityczno - gospodarcze spowodowały, że nie jest na bieżąco modernizowany i nie jest z punktu widzenia firmy atrakcyjnym modelem. Porównując go do konstrukcji z podobnego okresu (choć projektowanej do innych zadań) czyli do Lynx-a nie było wymiany napędu, przekładni, wprowadzania elementów z tworzyw sztucznych, elektroniki itp...Zrobienie tego teraz by wymagało potężnych nakładów, przy wątpliwej perspektywie sprzedaży. Kilka sztuk dla np. SZ RP wiosny nie uczyni. Udany solidny projekt, który przechodzi do historii. Gdyby nie zmiany polityczno - gospodarcze Sokoły by latały od DDR do Pietropawłowska Kamczackiego. Świdnik był jedynym producentem śmigłowców tej klasy w ramach RWPG. Ale "to se ne wrati...".

das
piątek, 15 maja 2020, 19:49

WYkończyć i przejąć. Co to w ogóle za zdradzieckie pomysły sprzedawać firmy jak Świdnik czy Mielec?! Nawet biorąc pod uwagę, że produkty odbiegały możliwościami od zachodnich to posiadanie kompetencji do projektowania, budowania i obsługi maszyn jak śmigłowce i samoloty to wielka sprawa. Mało jest państw do tego zdolnych. W zakłady te należało zainwestować i umożliwić im rozwój. Polska ma długie i piękne tradycje lotnicze.

artur
piątek, 15 maja 2020, 23:13

wykonczone to te zaklady sa juz od lat, obecnie jest tylko dogorywanie.

Victor
piątek, 15 maja 2020, 22:22

Polska ma rzeczywiście długie tradycje lotnicze. Wszak przed wojną produkowaliśmy myśliwce i bombowce. Po wojnie zreszta też budowaliśmy odrzutowe myśliwce. Po co w takim razie kupować F-35? Wszak wystarczyłoby odzyskać Mielec od Amerykanów i zbufować samemu.

Logistyk
piątek, 15 maja 2020, 21:25

Tak ale... po transformacji ustrojowej w1989 roku zaczęto wyprzedawać nasze zakłady pracy za friko, często doprowadzając je do upadku, by nikt nie miał wątpliwości, ze należy je przekazać w obce ręce, a bywały przypadki, że sprzedawano je po kapitalnych remontach... też za friko. Przypomnij sobie bunty załóg, strajki, blokady na ulicach... To też spotkało zakłady w Świdniku, Mielcu... Nie ma odwrotu. Świdnickie zakłady nie przejdą w nasze ręce, że o Mieleckim nie wspomnę.

Adam
piątek, 15 maja 2020, 20:43

Dobrze że sprzedali. Ale powinni zostawić sobie "złotą akcję" a tak to obcy nam stawia warunki.

Gnom
sobota, 16 maja 2020, 11:05

Oddali - porównaj sobie ile Włosi kupowali ze Świdnika, i ile wynosiły koszty obsług śmigłowców w naszym wojsku (które włosi po przejęciu od razu podwoili)

rmarcin555
niedziela, 17 maja 2020, 18:51

@Gnom. Świdnik sprzedano, bo w przeciwnym wypadku trzeba by było go po prostu zamknąć.

mc.
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:18

Świdnik BYŁ DOCHODOWY. Dodatkowo MON chciał kupić większą ilość śmigłowców. część z nich (bez morskich) mógł opracować i wyprodukować Świdnik.

fakt
poniedziałek, 18 maja 2020, 12:57

Taka obowiązywała oficjalna narracja ówcześnie rządzących. Ale była jeszcze możliwość wejścia w joint venture. W takim przypadku musielibyśmy się wówczas trochę wysilić. A tak zakład sprzedano i po problemie.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 11:41

Moderacja nie puściła to powtórzę w wersji skróconej. Świdnik przynosił w roku 2010 dochód. Był wpisany w światową sieć produkcyjną realizując elementy dla ATR, PC-12 śmigłowców AW (w tym wg własnych projektów których był właścicielem) i parę innych rzeczy. W momencie sprzedaży miał kontrakt na 8 śmigłowców dla Filipin z opcja na kolejne 8. Sprzedawał do MON 4 pierwsze Głuszcze z opcja modernizacji kolejnych ok. 30. Negocjowano zamówienie na 15 śmigłowców dla Hiszpanii (Hiszpanie zrezygnolwali dopiero po 5-6 latach walki z LDH) . Zaczęto rozmowy z Algierią (ostatecznie 12 śmigłowców). Pewna była kasa za obsługę W-3 w SZ RP. Posiadał prawa do produkcji W-3, Kani, SW-4 i Mi-2. Z zapytaniami o modernizację Mi-2 z kilku krajów świata (nie tylko Rosji) i deklaracjami udziału (także finansowego) w programie. Do tego wizja udziału w programie wymiany floty śmigłowców SZ RP (tu a nie WZL-1 umieszczono by produkcję - w zakładzie produkcyjnym z własnym, certyfikowanym biurem konstrukcyjnym, a nie zakładzie remontowym). W zupełności wystarczyłoby to aby poczekać ze sprzedażą do czasu rozstrzygnięcia przetargu na nowe śmigłowce średnie dla SZ RP. A teraz uzasadnij dlaczego istniała konieczność pilnej sprzedaży?

rmarcin555
wtorek, 19 maja 2020, 11:35

@Gnom. To super, że miał dochód. A czy miał zysk? Skala produkcji Świdnika nie pozwalała na żaden rozwój. Mógł istnieć tylko dzięki wymuszonym zamówieniom. Wbijcie to sobie wreszcie do głów. Nie da się orać pola 30 lat tym samym koniem. Trzeba inwestować. Opracowanie nowej maszyny, a wymiana silników (minimum modernizacji sokoła) to opracowanie nowej maszyny kosztuje miliardy. Kto miał te pieniądze wyłożyć?

Gnom
środa, 20 maja 2020, 10:38

Moderacji jak zwykle nie pasuje plucie na sponsora z LDH - to do oporu. Świdnik był na plusie. A w ostatecznym rozrachunku i tak przez za modernizację Świdnika płace ja - podatnik RP. Zyski LDH z tytułu przejęcia Świdnika na elementach dla LDH, wyprzedaż części wyposażenia, zastąpienie na niektórych rynkach W-3 swoim produktem w zamian za wstępnie wynegocjowane lub oczekiwane W-3 (najbardziej znane Uganda, Hiszpania, Filipiny), podwojenie kosztów remontów, obsług i modyfikacji dla śmigłowców SZ RP to tylko niektóre miejsca zwrotu inwestycji , z ostatecznym zyskiem - usunięciem pasożyta W-3 z rynku. Przez 10 lat LDH nie zainwestowało w rozwój tego śmigła nawet złotówki - pomimo szumnych deklaracji.

Gnom
środa, 20 maja 2020, 00:31

Dlatego, w normalnym kraju gdy wybrano by nowe śmigło 10-13 ton część jego elementów musiałoby powstawać w Świdniku i firma właściciel certyfikatu owego śmigła musiałaby doinwestować Świdnik. W USA nie sprzedasz śmigła dla wojska (i nie tylko śmigła) bez posiadania fabryki na terytorium USA - i bynajmniej rząd USA za to nie płaci. A kontrakt ostatnio na MH-139 to niewiele śmigieł niż owe 70 dla Polski. Świdnik sprzedano w równie barbażyński sposób jak Rzeszów, bez żadnego zabezpieczenia interesu bezpieczeństwa państwa zwanego RP. Powiedz mi ileż to miliardów LDH dołożyło do Świdnika od 2010 roku. Powiem ci mniej niż 1 mld. Ileż to dzięki kupieniu Świdnika zarobiło obniżając koszty swoich kadłubów i innych elementów wcześniej kupowanych w Świdniku, a do tego ileż to kasy machlojkami Włosi wyprowadzili z Polski (podobnie jak w FIAT). To tylko wypływa gdzieś czasem i szybko jest rozmazywane. Jak policzysz, że zamiast 9 W-3 do Ugandy dzięki LDH trafił 1 a za pozostałe AW-109. Wcześniej (za polskiego Świdnika) przygotowane kontrakty zrealizowano z wielkimi oporami, i tak na Filipiny dostarczono co prawda 8 W-3 ale zadbano by nie kontynuować dostaw, bo w to miejsce miały trafić AW-109 i AW-159. Do Algierii dostarczono W-3A, a nie wersje uzbrojone jak oczekiwała pierwotnie Algieria. Do tego ściągnięto z rynku W-3 z Hiszpanii (zostały tylko te na Kanarach), a w ich miejsce wstawiono AB-412. To też są dodatkowe zyski. Pewnie jakby to wszytko policzył z kosztami (podwojonymi po przejęciu przez LDH) remontów i modyfikacji W-3 z SZ RP, to na Świdnik Włosi nie wydali w rzeczywistości nawet tych 340 mln co zapłacili w 2010. To tyle na temat tego kto miał zapłacić te miliardy - i tak zapłaciła ostatecznie RP - jej podatnik, tyle że nie ma z tego nic.

na własną prośbę zniszczyliśmy sobie tę gałąź przemysłu
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:13

Wątpię, aby to zrobił. Powtarza tylko oficjalny przekaz ówcześnie rządzących, którzy uznali za swój sukces pozbycie się problemu lotnictwa w PL.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:51

I tu się z tobą zgadzam, niestety i co do źródła i co do zapewne braku sensownej odpowiedzi..

Davien
sobota, 16 maja 2020, 22:12

Za Świdnik dali 339 mln zł i zaraz ponad 900mln dodoatkowo w unowoczesnienie zakładu.

mc.
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:20

Wydali nie 900 mln ale 600 mln. W dodatku większość pochłonęły "ODPRAWY". w ramach inwestycji - pomalowali hale.

Gnom
niedziela, 17 maja 2020, 21:24

A ile oszczędzili dzięki przejęciu produkcji elementów do koncernu, ile zarobili na modernizacji i remontach W-3 itd. A te 900 to przez wszystkie 10 lat a nie po zakupie.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 02:51

Panei Gnom z tych 900mln to wiekszość była od razu bo zakład w porównaniu do zachdnich był zwyczajnie przestarzały. Co do remontów i modernizacji W-3 to pechowo dla ciebie Świdnik na tym by nie przezył , wiec miałbys obecnie puste hale z hulającym wiatrem.

Gnom
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:34

Sprawdź za nim napiszesz. Nie daj się nabrać na wliczenie zamówień na kadłuby do inwestycji. Przebudowa zakładu była stopniowa i w dużej mierze poza obróbką mechaniczną polegała na likwidacji i rozsprzedaży wyposażenia, wymaganego do utrzymania zdolności których LDH nie planowało zachować. Zatem te inwestycje nawet przez 10 lat są dużo niższe niż LDH deklaruje. Powiedz, jak to jest, że wpisany w system międzynarodowej kooperacji zakład z wieloletnim zamówieniem wg wielu miał nie przetrwać. Doinwestowanie wielokrotnie mniejszą kwota niż późniejsze próby odbudowy zdolności w WZL-1 pozwoliłoby utrzymać wymagany poziom nowoczesności i zakładu i produkowanych śmigłowców patrz SW-5). Ale jak się chce pas uderzyć to się kij znajdzie mówi polskie powiedzenie. A jednak i teraz urzędnicy mają nadal kłopot ze Świdnikiem choć naiwnie myśleli że się go pozbyli w 2010.

asad
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:05

"A jednak i teraz urzędnicy mają nadal kłopot ze Świdnikiem choć naiwnie myśleli że się go pozbyli w 2010." Tak to jest, jak dyletanci lub cinkciarze barów mlecznych zajmują się polityką ekonomiczną państwa.

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:51

W samo sedno!!!

Olo
piątek, 15 maja 2020, 20:43

Ile razy to można wałkować? Nie dociera?. W jakim stanie była Polska po upadku komunizmu? Była kasa na ratowanie? Nie nie było. Takich zakładów było tysiące. Nie chodziłes do sxkoly? W kraju samych historyków nie znasz historii? Zajrzyj do roczników statystycznych z tamtego okresu zamiast wypisywać brednie. Tak mieliśmy tradycję lotnicze. 100 lat temu. To już miecwroci. Nie ma kasy pomysłu i kadr. Mamy globslizacje czy nam się to podoba czy nie. Świat nam dawno uciekł i dorosły inteligentny człowiek powinien o tym wiedzieć. Dzisiejsze konstrukcje są drogie i skomplikowane a rynek opanowany przez duże koncerny. Bajanie o własnej firmie to mrzonki dla dzieci.

mc.
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:29

BZDURA - zapytaj się dlaczego polskie zakłady były niekonkurencyjne ? Bo przez 10 lat masz stały kurs dolara !!! W 1989 roku masz inflację na poziomie 1360 procent, w 1990 580 procent - a teraz sprawdź kurs dolara w tym czasie !!! Dlaczego kurs stoi ? Bo Pan Premier Mazowiecki z Panem Premierem Balcerowiczem obiecali to Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu - książka byłego rzecznika tego rządu Waldemara Kuczyńskiego (Zwierzenia Zausznika) strona 100.

a to ciekawe
sobota, 16 maja 2020, 11:33

Tysiące zakładów lotniczych było w PL w spadku po komunie?

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 00:58

Tysiące może nie. Ale sporo więcej niż sądzi zwykły obywatel, nawet miłośnik lotnictwa. Spora część z nich nadal jest w lotnictwie i to wpisana w system współpracy międzynarodowej, w tym produkuje elementy do samolotów cywilnych i wojskowych (także tych high-tech). W ramach Safran, PW, Hamilton, Curtiss, LM, Airbus, Boeing, Leonardo - by zostać przy tych bardziej znanych. Krosno, Gorzyce, Wrocław to nie są miasta kojarzone przez wielu, ale pozostały jeszcze z PRL i są ważnym elementem wielu koncernów. Te koncerny które wiedziały co potrafią polskie firmy szybko przejęły całe rzesze firm- dostawców lotniczych (za bezcen) lub ich część jak Boeing w Mielcu (tak, tak też tam jest).

asf
piątek, 15 maja 2020, 20:31

Z zakładami lotniczymi w Polsce jet ten problem, że jest ich za dużo. Jest Świdnik, jest Mielec, jest zakład w Rzeszowie produkujący silniki. Są zakłady remontowe w Łodzi i Bydgoszczy. Roboty dla wszystkich nie starczy. Stąd w przeszłości podjęto decyzję aby sprzedać Świdnik i Mielec i w ten sposób włączyć je w łańcuchy dostaw graczy globalnych. Polskie zakłady nigdy takimi graczami nie były. Obsługiwały tylko polskie siły zbrojne + ewentualne nieliczne i nieduże zamówienia eksportowe, ale to za mało by utrzymać zakład. Nawet gdyby kupić licencję i produkować śmiglaki w któryś zakładach to w ten sposób można uratować jeden zakład, ale nie Świdnik i Mielec razem.

Pim
sobota, 16 maja 2020, 12:07

Przemysłu lotniczego nie utrzyma się zakupami 10 śmigłowców na 10 lat, i remontem 4 na 10 lat. Taki Świdnik, nwet jakby był "narodowym srebrem" to w jaki sposób może konkurować z Airbusem/Eurocopterem, Bellem, Sikorskim? Można wzroem Embarera i Bombardiera szukać jakiejś luki, tylko jakiej?

Gnom
wtorek, 19 maja 2020, 01:10

Taki Świdnik w momencie sprzedaży był jedną z niewielu firm na świecie samodzielnie projektujących i wytwarzających śmigłowce średnie 6-7 ton. Poza nim robiły to tylko Sikorski, Airbus, AW (z udziałem Świdnika przy AW-139), Bell oraz ci którzy mieli tylko cięższe śmigła w ofercie, czyli Boeing, Mil, Kamow (no może poza Ka-26/226). Czyli naliczyłem raptem 8 firm na świecie razem ze Świdnikiem. A luk było wiele. W-3 chciało kupić sporo krajów, szczególnie w wersji przeciwpożarowej i uzbrojonego, szczególnie Głuszca. No ale rząd nie chciał gwarantować kredytów Świdnikowi a PW Rzeszów nie zamierzało produkować ani przekładni ani silników poza tymi na bieżące potrzeby MON. Mimo to sprzedano Śmigła na Filipiny i do Algierii, ale juz pod marka AW, choć kontrakty załatwiano jeszcze jako polski Świdnik. Zatem nisze by się znalazły, ale sprawna akcja sprzedaży PZL Rzeszów (AWS) uwaliła cały przemysł lotniczy w Polsce, tak by mógł być tylko dostawcą a nie projektantem. Bez napędu samolot, a tym bardziej śmigłowiec nie lata.

Pograbek
piątek, 15 maja 2020, 19:48

Znaczy co nie będą wspomagać eksploatacji rodzimych Sokołów i liczą ze w zamian kupimy Włoskie drogie cuda tak?

mobilny
piątek, 15 maja 2020, 19:45

Nie ma już Polskich zakładów więc- czego się można było spodziewać? Sokół dla Leonardo to obciążenie więc chcą upchnąć za nie nam swój produkt. Proste

AREK
piątek, 15 maja 2020, 23:26

zgadzam się. Od lat obserwuje politykę sprzedażową dotyczącą Sokoła i jest to celowe wyeliminowanie konkurencyjnej i tańszej konstrukcji dla biedniejszych klientów z rynku.

Tweets Defence24