„Słowa o solidarności nie wystarczą, z Erdoganem trzeba rozmawiać jego językiem”. Polityczno-energetyczny kryzys na Morzu Śródziemnym

23 sierpnia 2020, 09:24
IMG_9280
Fot. Witold Repetowicz

Rozmowa z Demetrisem Samuelem, dyrektorem biura i rzecznikiem prasowym MSZ Cypru, na temat kryzysu na Morzu Śródziemnym.

W trakcie wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej 14 sierpnia nie przyjęto greckiej propozycji oświadczenia potępiającego Turcję i sugerującego nałożenie na ten kraj sankcji w związku z m.in. odwiertami tureckimi w obrębie cypryjskiej Wyłącznej Strefie Ekonomicznej (EEZ) i wód terytorialnych. Czy zatem Europa jest solidarna wobec Cypru?

Solidarność, i to bardzo szeroką, okazano nam od samego początku nielegalnych działań Turcji w obrębie naszej EEZ, szelfu kontynentalnego, a nawet wód terytorialnych. Problem polega na tym, że na pewnym etapie ta solidarność powinna przełożyć się na konkretne działania. Jeśli chodzi o słowa to wszystkie kraje członkowskie, wysocy urzędnicy UE, instytucje unijne, wszyscy są bardzo jednoznaczni w swoim poparciu dla nas i potępieniu Turcji.

image
Fot. Witold Repetowicz 

Mamy całą serię deklaracji, oświadczeń i konkluzji w tym zakresie wydanych przez Radę Spraw Zagranicznych, Radę Europejską. Ale to są tylko słowa, a widzimy, że w reakcji na nie Turcja nie przerwała swoich działań, a nawet przeciwnie dokonała eskalacji. Zatem nie jest to kwestia solidarności, mamy jej pełno, tylko że to nie działa na erdoganowską Turcję. Słowa muszą się zatem przełożyć na czyny.

Dlaczego zatem za słowami nie idą konkretne działania?

Nikt nie kwestionuje tego, że Turcja jest ważnym partnerem dla Europy, czy szerzej dla Zachodu, jest też ważnym członkiem NATO. W szczególności odgrywa ona ogromną rolę w takich kwestiach jak kryzys migracyjny. Dla takich krajów jak przede wszystkim Niemcy problem ten ma kluczowe znaczenie. Z ich perspektywy rola Turcji jako buforu między Europą a krajami, z których napływają ogromne fale migrantów, jest bardzo ważna. Dlatego ze zrozumiałych, do pewnego stopnia, powodów, niektóre państwa w Europie są sceptyczne wobec podejmowania poważniejszych działań przeciwko Turcji, gdyż uważają, że będzie to miało negatywne konsekwencje dla ich własnych interesów narodowych.

I to jest główny powód tego, że mamy problem z przełożeniem pięknych słów solidarności na mające realne znaczenie działania. Choć rozumiemy, że interesy narodowe odgrywają rolę przy podejmowaniu decyzji, zdecydowanie uważamy i oczekujemy od naszych partnerów z Unii Europejskiej, że w przypadku takich kwestii jak naruszenia praw człowieka lub pogwałcenie prawa międzynarodowego nie można pozwolić sobie na jakiekolwiek ustępstwa.

Wspomniał Pan o problemie migracji, ale Turcja oskarżana jest o wykorzystywanie migrantów jako broni. Tak było m.in. w lutym tego roku gdy tureckie służby stymulowały strumień migrantów w kierunku granicy z Grecją. Czy zatem polityka ustępstw wobec Turcji jest właściwym kierunkiem? I czy Turcja wykorzystuje migrantów również przeciwko Cyprowi?

Nasz minister spraw zagranicznych wyraził się bardzo jasno w tej kwestii, przypominając na ostatniej wideokonferencji Rady Spraw Zagranicznych, że wielokrotnie ostrzegaliśmy Europę, że appeasement nie jest skuteczną polityką wobec erdoganowskiej Turcji. My to wiemy, bo jesteśmy sąsiadami Turcji i musieliśmy żyć z konsekwencjami jej zachowania i działań przez ostatnie kilkaset lat, 37 % terytorium naszego kraju jest okupowanych przez Turcję, więc znamy ją bardzo dobrze.

image
Fot. Witold Repetowicz

Ostrzegaliśmy więc Europę i niestety okazało się, że mieliśmy rację. Widać to na przykładzie sankcji, które zostały zapowiedziane, ale niestety tylko dwie osoby fizyczne zostały ostatecznie nimi objęte. To nie jest wystarczające. Z Erdoganem trzeba rozmawiać tym samym językiem, który on stosuje. Natomiast co do używania migrantów jako broni to widzimy to i jest to bardzo smutne, bo jest to instrumentalne wykorzystanie istot ludzkich oraz ich cierpienia, by zyskać przewagę w tym, co Turcja postrzega jako swoistą grę w szachy z Unią Europejską.

Ale działania Grecji były bardzo zdecydowane, a ponieważ ta sprawa uderza w interesy kluczowych państw Unii to i jej reakcja była inna, niż Turcja się tego spodziewała. I ta wiadomość dotarła do Erdogana. Zobaczył, że nie osiągnie swoich celów, bo Europa wykazała się zdecydowaniem. Polska też wysłała wsparcie na granicę grecką. Cypr również to zrobił i kilka innych krajów. Więc powstrzymaliśmy w tym zakresie Turcję. Tylko trzeba działać w sposób zdecydowany a tego, póki co brakuje w odniesieniu do działań Turcji we wschodnim basenie Morza Śródziemnego. I dlatego prowokacje są kontynuowane i dochodzi do ich eskalacji.

Niemcy zadeklarowały chęć mediacji między Grecją a Turcją w kwestii sporu na Morzu Śródziemnym. Ale nie ma mowy o mediacji między Turcją a Cyprem. Dlaczego?

Zawsze podkreślaliśmy, że jedyną drogą rozwiązania naszych problemów z Turcją jest dialog i wielokrotnie kierowaliśmy do Turcji propozycję rozmów. Nawet gdybyśmy mieli bardziej znaczące siły zbrojne to i tak nie byłaby to dla nas opcja, bo żyjemy w XXI w. i jest wiele mechanizmów rozwiązania sporów z sąsiadami, są międzynarodowe organy, sądowe instytucje. Dokonaliśmy delimitacji naszych morskich granic z innymi sąsiadami, tj. z Izraelem, Egiptem, Libanem, właśnie na drodze dialogu i w oparciu o prawo międzynarodowe, tak że możemy teraz eksplorować i eksploatować zasoby naturalne na tych wodach, współpracując między sobą w tym zakresie.

I taką drogą chcielibyśmy przyjąć też w przypadku Turcji, przy czym jesteśmy głęboko przekonani, że nasze stanowisko jest zgodne z prawem międzynarodowym, a w szczególności ONZ-owską konwencją o prawie morza (UNCLOS). Do tego stopnia, że publicznie wezwaliśmy Turcję, by rozwiązać ten problem w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości w Hadze. Skoro oni też są przekonani o słuszności swoich racji, to rozstrzygnijmy to w sądzie. Dialogu jednak nie ma, bo Turcja nie uznaje Republiki Cypru i alergicznie reaguje na propozycje jakiejkolwiek mediacji, w której Republika Cypru byłaby stroną, odrzuca jakikolwiek dialog z nami.

Jeśli jednak Niemcy chcą być mediatorem w tym sporze, którego Cypr jest przecież jedną ze stron, to czy nie powinny wywrzeć większej presji na Turcji, by zgodziła się, by mediacja ta obejmowała również Cypr?

Oczywiście, że tak, powinny. Ale same Niemcy nie są w stanie zmusić Turcji do udziału w negocjacjach jeśli ta ich nie chce. My jesteśmy do nich jednak gotowi, zawsze to podkreślaliśmy.

Powiedział Pan, że jedyną drogą rozwiązania tego problemu są negocjacje i wojna nie jest opcją. Ale pojawia się coraz więcej opinii mówiących, że obecne napięcia mogą doprowadzić do konfliktu zbrojnego, czy uważa Pan, że jest to realne?

Jeśli pyta się Pan czy wojna może wybuchnąć, to moja odpowiedź jest negatywna, bo nie jest ona w niczyim interesie. Ale przy takiej  koncentracji sił morskich na ograniczonym obszarze, nawet jeśli żadna strona nie chce wojny, to wypadki mogą się zdarzyć. Zdarzały się już w przeszłości i mogą się powtórzyć. I dlatego tak ważna jest jak najszybsza deeskalacja.

image
Fot. Witold Repetowicz

Turcja zapowiadała, że w lipcu dokona szeroko zakrojonych odwiertów na wodach cypryjskich, jak ta sytuacja wygląda obecnie?

Obecnie Turcja już po raz szósty od maja ub. r. prowadzi odwierty w obrębie naszej granicy morskiej czy teź Wyłącznej Strefy Ekonomicznej. Jej odwierty były nawet prowadzone na naszych wodach terytorialnych, mniej niż 12 mil od brzegu, na północnym-wschodzie od wyspy. Turecki statek Oruc Reis jest teraz wprawdzie w EEZ Grecji, ale jego instrukcje mogą się zmienić w każdej chwili i może wrócić na wody cypryjskie.

To jest zachowanie Turcji, którego jesteśmy świadkami od roku. Statek Yavuz prowadzi teraz odwierty w bloku nr 8, na południowy – wschód od wyspy. Jeśli spojrzy się na mapę, gdzie Turcja prowadzi odwierty, to nie trzeba być specjalistą od prawa morza, by zobaczyć, że roszczenia Turcji są absurdalne, skoro odwierty są 350 km od najbliższego wybrzeża Turcji i 50 km od wybrzeża Cypru. Ponadto w drodze do Cypru jest jeszcze inny turecki statek badawczy tj. Barbaros.

Jaki wpływ na działania Turcji ma wojskowa obecność Francji na Cyprze?

Od 2014 r. jesteśmy bardzo aktywni w kooperacji trójstronnej, czyli mechanizmie obejmującym nas, Grecję oraz poszczególne inne kraje w regionie. Obecnie mamy ten mechanizm na wysokim poziomie z Izraelem i Egiptem oraz na nieco mniejszym z Jordanią, Libanem i nawet z Palestyną. W tym kontekście współpracujemy też z innymi podobnie myślącymi krajami, czyli takimi, które są zdecydowane, aby działać w oparciu o prawo międzynarodowe.

Chcemy w ten sposób wzmacniać współpracę w regionie, bo wierzymy, że ten region, mimo wszystkich problemów, ma ogromny potencjał. Jeśli spojrzy się na liczby tj. wyniki badań poszukiwawczych zasobów naturalnych tu i porówna się je choćby z danymi złóż na wodach norweskich to widać ten potencjał. Dlatego wierzymy, że jeśli wszyscy będziemy współpracować, to zasoby naturalne we wschodniej części Morza Śródziemnego mogą odegrać podobną rolę jak węgiel i stal po II wojnie światowej w Europie. Wtedy współpraca w tym zakresie dała początek Unii Europejskiej i wierzymy, że podobne procesy mogą mieć miejsce w tym regionie i tutejsze zasoby naturalne mogą doprowadzić do powstania jakiejś organizacji współpracy i bezpieczeństwa regionalnego.

To jest nasza wizja dla regionu i Turcja jest nią też objęta. To duży i ważny kraj w regionie i nikt nie chce go wykluczać z takiej współpracy. To nie miałoby sensu, zwłaszcza dla nas, bo musimy żyć z Turcją, jesteśmy sąsiadami i geografia określa tu przeznaczenie, nie zmieni się jej i nie przeniesie Turcji w inne miejsce. Ponadto taka współpraca z Turcją doprowadziłaby stopniowo do sytuacji win-win. Tylko że jest jedno wielkie „ale”. Turcja musi się zachowywać jak kraj, który jest zainteresowany członkostwem w UE, musi zacząć przestrzegać prawa międzynarodowego i odnosić się do swoich sąsiadów w taki sposób w jaki robią to nowoczesne kraje w XXI wieku, a nie przez dyplomację gróźb i okrętów wojennych.

My paradoksalnie jesteśmy największym adwokatem tureckiego członkostwa w Unii Europejskiej, bo proces akcesyjny zmusiłby Turcję do zmian i oparcia jej polityki na obowiązujących w Europie zasadach. Ale oczywiście musiałaby ona spełnić wszystkie warunki i trudno powiedzieć czy jest to realne, ale my byśmy chcieli, b było realne. Wracając do Francji, niektóre z naszych mechanizmów trójstronnych rozszerzamy na zasadach ad hoc o inne kraje, jeśli widzimy, że jest wspólne zainteresowanie w odniesieniu do określonych części tych mechanizmów, w szczególności bezpieczeństwa.

Mowa o formacie trzy plus jeden. I to właśnie zostało zastosowane w przypadku Francji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy USA. Francja jest członkiem UE, stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, a także krajem śródziemnomorskim i dlatego współpraca z nią, która przez ostatnie 10 lat bardzo się pogłębiła, jest dla nas bardzo ważna. W 2017 r. podpisaliśmy umowę o współpracy obronnej i akurat weszło ono w życie kilka tygodni temu i w związku z tym na Cyprze obecne są francuskie okręty wojenne oraz samoloty, by przeprowadzić wspólne ćwiczenia.

To wszystko dzieje się w ramach naszej rozszerzającej się współpracy z Francją w zakresie bezpieczeństwa i obronności i nie ma na celu prowokowania nikogo. Jesteśmy suwerennym krajem i mamy prawo do takiej współpracy w ramach prawa międzynarodowego. A Francja jest krajem, który jest zainteresowany regionem zarówno z powodów historycznych jak i z uwagi na aktualne interesy, gdyż francuski koncern Total jest zaangażowany w eksplorację zasobów naturalnych w naszej EEZ.

W grudniu ub. r. Kongres USA przyjął ustawę znoszącą embargo na sprzedaż broni dla Cypru i wspierającą jego stanowisko w sprawie EEZ, czy są jakieś realne efekty tego kroku?

To jest bardziej symboliczny krok, bo jak już mówiłem nie uważamy by droga militarna była rozwiązaniem dla problemu jaki mamy z Turcją. Dlatego nie będzie on miał praktycznego znaczenia w tym sensie, że pójdziemy i zaczniemy teraz kupować od USA broń za miliardy dolarów. Ale symbolizm jest też ważny, bo umieszczenie nas na liście krajów objętych embargiem na sprzedaż broni przez USA było dziwne. Dlaczego ofiara agresji militarnej ma być na takiej liście? Szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę jakie inne kraje są na niej, a my przecież jesteśmy członkiem UE, krajem miłującym pokój i mamy świetne i coraz bardziej intensywne w ostatnich latach relacje z USA.

image
Fot. Witold Repetowicz

Wspomniał Pan o tym, że ten region ma ogromny potencjał jeśli chodzi o surowce energetyczne. Jaki może mieć to zatem wpływ na politykę Rosji, która w związku z tym może się obawiać utraty swojej dominującej pozycji w zakresie dostaw gazu do Europy, zwłaszcza że projekt gazociągu EastMed jest konkurencją dla TurkStream-u?

Zawsze pojawienie się nowego konkurenta uderza w interesy dotychczasowego dostarczyciela jakichś usług czy dóbr na rynku. Ale nie sądzę, by miało to doprowadzić do jakieś formy rosyjskiego zaangażowania w kwestię EastMedu. To jest projekt międzyrządowy i teraz wszystko zależy od warunków rynkowych. Jeśli prace eksploracyjne doprowadzą do takich efektów, które uzasadnią ten projekt, to się on zmaterializuje i zapewni Europie alternatywne źródło energii.

Ale tym źródłem jest teraz Rosja, więc może się czuć zagrożona?

Sądzę, że rynek jest na tyle duży, a ponadto jest rosnące zapotrzebowanie na wschodzie, ze strony Chin, że nie dostrzegliśmy dotąd, by ktokolwiek poza regionem widział w EastMedzie zagrożenie ze względów konkurencyjnych. Natomiast jest to ważne dla Europy, by rozwijać alternatywne źródła oraz sieci dostaw i dlatego UE jest tak zainteresowana tym gazociągiem.

Grecja zmobilizowała swoją flotę w związku z ruchami Turcji, a Egipt przeprowadził potężne manewry morskie. Izrael dotąd zachowywał pewien dystans wobec projektu EastMedu, ale niedawno tamtejszy rząd zatwierdził udział Izraela w tym gazociągu. Czy sądzi Pan, że Izrael może również podjąć podobne działania jak Egipt czy Grecja w zakresie militarnym?

Nie mogę odpowiadać w imieniu Izraela, ale mogę powiedzieć, że nasze wzajemne relacje są kwitnące i rozwijały się błyskawicznie przez ostatnie dwa lata. Nasz minister spraw zagranicznych był w Izraelu niespełna dwa miesiące temu, w środku pandemii co mówi samo za siebie, krótko po objęciu stanowiska przez obecnego szefa izraelskiej dyplomacji Gabiego Aszkenazi. I nie powiedziałbym, by Izrael dystansował się wobec EastMedu. Izrael miał problem z powołaniem rządu i to było przyczyną opóźnienia w zatwierdzeniu ich udziału w projekcie.

Czy współpraca z Izraelem jest również intensywna w zakresie wywiadowczym?

Mamy bardzo dobrą współpracę wywiadowczą ze wszystkimi państwami regionu z oczywistym wyjątkiem Turcji oraz Syrii. Ta dziedzina współpracy jest również bardzo ważna, bo żyjemy w regionie zagrożonym terroryzmem.

Czy Cypr doświadcza też jakichś działań dezinformacyjnych w cypryjskiej lub międzynarodowej infosferze?

Tak oczywiście, jesteśmy bardzo zaniepokojeni dezinformacją prowadzoną przez Ankarę, przy czym nie jest ona kierowana do populacji Cypru tylko do europejskiej opinii publicznej.

Czy sądzi Pan, że zjednoczenie Cypru jest możliwe?

Tak, w 2017 roku bardzo niewiele zabrakło, a doszlibyśmy do porozumienia, ale niestety w ostatniej chwili Turcy zerwali rozmowy. Jeżeli po północnej stronie dojdą do władzy ludzie pragnący pokoju, to znów będzie można spróbować osiągnąć porozumienie, ale oczywiście decyzja po tamtej stronie zapada w Ankarze.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 99
Reklama
Wiktor
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:47

Niestety artykuł jest subiektywny, nie odzwierciedla rzeczywistości, po prostu suche dane, grecka wizja dla Greków.

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:11

"Umieszczenie Cypru na liście krajów objętych embargiem na sprzedaż broni przez USA było dziwne. Dlaczego ofiara agresji militarnej ma być na takiej liście?" Śmiech na sali. Przede wszystkim największą ofiarą agresji militarnej byli Turcy cypryjscy. To Narodowa Organizacja Paramilitarna Greków Cypryjskich Bojowników - EOKA była odpowiedzalna za rozpoczęcie konfliktu zbrojnego na całej wyspie. Głównym celem tej organizacji było prowadzenie czystki etnicznej i połączenie z Grecją.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:08

Po sytuacji na Cyprze widać, że Turcja ma niecne zamiary jak Rosja w Gruzji. Roszczenia Turcji dookoła Cypru zaś przypominają aneksję Krymu przez Rosję. Pytanie jeno, dlaczego Turcja ma wsparcie nadal od krajów V4 w EU i dlaczego znajduje się jeszcze w NATO? Układ NATO zobowiązuje Polskę do obrony takiego bandyckiego kraju jak Turcja? Pomyśleć, że do tej pory moje jedyne obiekcje wobec zobowiązań Polski w ramach NATO były jeno Niemcy. Z powodów bliskiej czasowo historii, której świadkowie jeszcze nadal żyją. Niestety widać, że Turcja jest następnym krajem NATO obok Niemiec za który, jak ja to uważam osobiście, żadni Polacy w żadnym przypadku nigdy nie powinni umierać. ----- Turcja nie jest przypadkiem hamulcowym krajem planów obronnych NATO (tzw "wschodnia flanka") przed Rosją?

bc
wtorek, 25 sierpnia 2020, 12:55

Jakie sprzeczne interesy ma Polska i Turcja? Kto jest cenniejszym sojusznikiem dla Europy Turcja czy Cypr? Kto kontroluje blokuje drogę do Europy arabom i persom? Ilu uchodźców Turcja wysłała do Polski? NATO jest sojuszem obronnym, plany zostały już zatwierdzone. Turcja i Rosja to sojusz egzotyczny w poprzek długoterminowych interesów już bardziej naturalny jest sojusz Grecko Rosyjski.

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:55

Niecne zamiary jak Rosja w Gruzji i na Krymie to miała Grecja w 1974 roku na Cyprze. Grecja chciała wtedy zaanektować Cypr tak jak Rosja Krym ale Turcja była silniejsza niż Ukraina i powstrzymała Grecję. Obecnie skompromitowana administracja Południowego Cypru nie reprezentuje części mieszkańców Cypru czyli Turków Cypryjskich ale uzurpuje sobie prawo do wszystkich zasobów wyspy. Turcja jest pierwszorzędnym krajem NATO który przyjmował Polskę w swoje struktury. Hamulcowymi obrony wschodniej flanki NATO od lat są Niemcy i Francja, kraje te sprzeciwiają się wzrostu militarnej obecności sojuszu na wschodniej flance. Nikt jednak w Polsce nie mówi aby usuwać Niemcy i Francję z NATO, tak samo Polska musi przyjmować z pokorą uwagi innego pierwszorzędnego kraju NATO czyli Turcji

Saladyn
wtorek, 25 sierpnia 2020, 00:58

Trochę racji masz, choć Turcy pod obecnymi rządami idą w stronę islamizacji i poszerzania sfer wpływów a to należy dusić w zarodku bez względu na wszystko!!! bo nie można im pozwolić się rozrosnąć jak to było kiedyś.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 20:33

teraz turcy powstrzymują assada i Kurdow w Idlibie i innych rejonach Syrii. Powstrzymują Haftara w Libii i jeszcze tych wrednych Greków. Zaraz będą musieli powstrzymać Egipcjan i żydów. No zobacz jak ten kraj jest sekowany, wszyscy go napadają nawet setki kilometrów poza jego granicami. Daruj sobie może te głodne kawałki. Nikt trzeźwy w nie nie uwierzy

azej
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:06

No to rozmawiaj człowieku jego językiem, jak poinformowała w niedzielę rosyjska agencja prasowa Tass, Aleksander Michejew, szef rosyjskiej firmy Rosoboroneksport ,zajmującej się eksportem broni przekazał mediom, że między Rosją i Turcją została podpisana umowa na dostawę drugiej partii systemów przeciwlotniczych S-400. No to oczekuje "efektów" rozmów w języku Erdogana.

say69mat
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:01

@„Słowa o solidarności nie wystarczą, z Erdoganem trzeba rozmawiać jego językiem”. ... sę w tym, że Drogi Erdogan uzurpuje sobie bycie rzecznikiem Boga, odwołując się przy każdej okazji do Autorytetu Bożej Osoby. Stąd mniemam, że dialog z Erdoganem językiem Erdogana może być cokolwiek ... przeciwskuteczny. O ile w ogóle możliwy ;)))

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:50

Reprodukcja na ścianie (na zdjęciu) - to Cypryjka, córka skromnego niedźwiednika (tresera i opiekuna niedźwiedzi). Początkowo tancerka, akrobatka, aktorka m.in. opartych o mitologię przedstawień pornograficznych, kurtyzana, gwiazda hipodromu i utrzymanka bogatego namiestnika jednej z afrykańskich prowincji. Jednak następnie została żoną Justyniana Wielkiego i wybitną cesarzową bizantyńską. Cesarz najpierw nadał jej wyższą formę szlachectwa - co nie było spotykane wobec plebejuszy - następnie poślubił. Wzięła bardzo aktywny udział w polityce imperium u samego szczytu jego chwały. I przeszła do historii. Powtórzę: Cypryjka :)

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 07:01

Ciekawostki o niej: Choć dzieliły ją z mężem głębokie, różnice poglądów religijnych (dwa zwalczające się wzajemnie odłamy filozofii chrześcijańskich), była jego wybitnym doradcą, rządzili zgodnie i zawdzięczamy jej budowę wielu sławnych kościołów. To m.in. wetdy właśnie powstał konstantynopolitański Kościół Mądrości Bożej (H Agia Sofia - literka "H", to tylko rodzajnik, czytamy go jako "i"). Theodora była specjalistką od zażegnywania i kończenia sporów między grupami ludzi. Nie cofała się ponoć - w tym celu - nawet przed selektywnymi zabójstwami. Za jej panowania wprowadzono też zakaz używania wulgarnego języka. Czy był przestrzegany ? Odpowiednik dziesiejszego obowiązku używania maski :) Znamy o niej mnóstwo informacji, wzajemnie sprzecznych, ponieważ aż miała sporo wrogów i literatów sobie zawistnych, możliwe, że wcześniejszych odrzuconych /niedoszłych kochanków. Ale, że bardzo pozytywnie przeszła do historii chrześcijaństwa, cesarstwa i ludzkości, to pewnik.

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:38

Osoba która nie cofała się przed selektywnymi zabójstwami jest szczególnie przysłużona chcrzescijanstwu ? A to nie trzeba nastawiać drugiego policzka? Gdyby Turcy stosowali te same standardy co Grecy to dzisiaj archeolodzy szukaliby z pędzelkiem resztek fundamentów Hagi Sofii , mało kto by wogóle wiedział że istniała

say69mat
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:48

Hagi ... to masz w nosie. W Konstantynopolu mamy Haigę Sophię

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 01:22

Winą jest Greków że pycha zaniechania nie pozwoliła się nią zaopiekować ...wystarczyło wysłać brygadę uzbrojonych opiekunów i dywizjon uzbrojonych żeglarzy ...cóż Grecja stygnie pychą zaniechania a mogłaby mieć swe mądre i z potencjałem dziecko które pielęgnowała tysiące lat i utraciła to przez chciwość

W3-pl
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 00:15

Gostek z gazety, z Dwa razy napomyka o Niemcach I ich mediacji. Super...jak by tak "pogodzili" sankcjami, albo samymi perpektywami...jako producenci tych fregat mobilizowanych do zimnej wojny. Ta staranowana ostatnio, to meko, z komponentami rozmaitymi, ale posadowione to wsio na szkielecie Germany. Jak by tak na remont, na 500+ DNI, jAk nasz Piorun, przy piorunem wybranej opcji remontu, a nie wymiany maszynowni...przypominam

Pankracy
niedziela, 23 sierpnia 2020, 19:35

UE już dwa razy byla robiona w KONIA PRZEZ CYPR Przypominam opodatkowanie depozytów TAKI mały grecki haracz 10% ukradzine depozytariuszom Oddawaj KASĘ

Baba Jaga
niedziela, 23 sierpnia 2020, 23:45

Przecież to obcięcie depozytów był warunek udzielenia pomocy przez UE w czasie kryzysu! Cypryjczycy woleli nie zniechęcać klientów, ale zostali zmuszeni... Ja mam im za złe co innego: bycie rajem podatkowym, czyli pasożytem. Ale liberałowie i miłośnicy niskich podatków pieją z zachwytu.

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:59

Powiedz to byłemu MF Niemiec, Wolfgangowi Schauble, gdyż to on zarządził. Wspólnie z ówczesnym szefem Eurogrupy, Holendrem Dijsselbloem'em. A jednocześnie niemal całe zagraniczne imperium banków Cypru, które tylko w Grecji ponosiły wtedy straty, dostało się w ręce Deutsche Banku i jego współpracowników. W Grecji za 1/4 samych tylko udzielonych kredytów. Które jasne, że w ówczesnej sytuacji nie mogły być spłacane, ale wszystkie europejskie banki dostały wtedy wielką pomoc, prócz cypryjskich. Przykładowo Grekom, nawet bez pytania ich o zgodę, dostarczono wtedy rezerwę 115 mld Euro, a Cypryjczykom odmówiono pięciu. I jeszcze także odmówiono realizacji statutowego obowiązku EBC, czyli dostarczenia gotówki do bankomatów, przy czym OGŁOSZONO TO PUBLICZNIE, właśnbie by spowodować panikę na bankomaty. Podsumuję, że to nie Cypryjczycy rąbnęli ci tę kasę. Szukaj bliżej !

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 07:13

- jeszcze jedno: Międzynarodowa bankowość była najważniejszym źródłem PKB tego państwa. Propagandowo, zarzucano im pranie pieniędzy, ale ich zagraniczne imperium bankowe przekazano następnie bankowi, wiadomo było, że piorącemu jeszcze więcej brudnych pieniędzy, przy tym także znajdującemu się w fatalnej sytuacji finansowej. A wcale nie jakimś bankom rzetelnym, o dobrej opinii. Teraz najważniejsze: Napaść finansowa na Cypr nie byłaby skuteczna, czy nawet w ogóle nie mogłaby się wydarzyć, gdyby Cypr pozostał był przy własnym pieniądzu narodowym. Dokładnie tak, jak na całe szczęście, zrobiła to ówcześnie Polska ! Zresztą podobnie nie byłoby greckiego kryzysu finansowego, też wywołanego całkowicie sztucznie, wycofaniem pieniądza z rynku, co uwidoczniło się w biznesie dość gwałtownie, w dniach 17-18 grudnia 2008. Ale Grecja to nie przedmiot tego artykułu.

hihi
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:01

Hmmm no nie wiem ale o ile pamietam to Grecja po tym jak wstapila do Euro strefy zaczela brac na potege kredyty z ktorych finansowala rozdawnictwo. Oczywiscie nikt Grecji by nie pozyczyl takich pieniedzy ale bedac w Euro mieli takie odsetki jak Niemcy. Tyle ze nie mieli takie dyscypliny finansowej jak Niemcy. Ilosc absurdalnych dodatkow do pensji byla tak duza ze cala Europa sie z nich smiala. Dlatego Grecja miala takie problemy. Natomiast co do Cypru... czym innym jest bankowosc (np w Szwajcarii) a co innego raj podatkowy jak na Cyprze. Cypryjczycu zyja nie z bakowosci ale z 1% podatkow ktory u nich sciagany jest z firm. Koncerny wola zaplacic 1% na Cyprze niz 10% w kraju stad maja tam swoje siedziby. Jak dla mnie nie jest to uczciwe podejscie do bankowosci. Ale co kraj to obyczaj.

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:32

Np. nic nie wiesz o kilkusetprocentowej inflacji, oczywistej dla nas, ale do dziś nie znajdziesz o niej ani słowa w oficjalnych danych np. Eurostatu. W latach 2002-2003, czyli natychmiastowo po przyjęciu Euro. Zawalił się wtedy budżet państwa a nie wolno było o tym mówić - Unia groziła odebraniem Olimpiady. Poza tym daj spokój bajkom o rozdawnictwie - w życiu, do roku 2019, nie otrzymałem zeń ani jednego euro. Może poza bezpłatnymi szczepieniami dzieci. A od roku 2019 dostaję dopiero i jedynie dodatek rodzinny, 70 Euro na dziecko. Komunistyczny sektor państwowy splajtował w KAŻDYM państwie w Europie, więc w Grecji też. A to on brał wszystkie pożyczki. Miało z nim jakiś związek rodzinny tylko 15% ludności. Otóż oświadczam ci, w Grecji, w sekotrze publicznym, panowała jeszcze daleko większa komuna, niż w znanym mi okresie PRL. A teraz spłacam nie swoje długi, a ty opowiadasz mi bajki.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:37

powstała subtelność...pielęgnowana na przestrzeni lat a mianowicie forma utrzymywania równowagi miedzy Grecją a Turcją ,która nigdy nie została zakończona do końca z pokojowym efektem i zyskiem dla obu stron a hamowana nieudolną dyplomacją UE i USA na zasadzie równoważenia sił oraz nisko kredytowych bonusów I tak dopóki trwała równowaga gospodarcza w sferze militarnej problem nie istniał ,ale stało się konsupcjonizm Grecji i rozwój gospodarczy Turcji doprowadził do swoistego patu czym był najpierw podział Cypru a potem Turcja rosnąca w siłę rzekła sprawdzam ..to wszystko wymieszane tyglem kulturowym i nacjonalizmami swoistą mieszanką wybuchową jaką tworzy Cypr jest na rękę Turcji dorzucając działania stacjonujących tam wojsk Brytyjskich których destrukcyjne działania wzmocniły efekt podziału Cypru . Turcja i jej nacjonalizmy, wzmocnione i potęgowane polityką rządu Edrogana którego marzeniem a nawet dążeniem czego nigdy nie ukrywał jest obudzenie Imperium Osmańskiego , a ma ku temu odpowiednie klocki ..prężnie rozwijany przemysł , cieszy się wysokim poparciem i estymą wśród narodu ,przemysł zbrojeniowy którym może wykonać prawie wszystkie systemy bojowe ,potężną diasporę Turecką w Europie i USA która popiera i wspomaga jego politykę ,potężną armię którą może realizować swoją politykę w regionie jako członek NATO zna zasady jego gry i wie że to twór choć potężny to wykastrowany więc jego polityka i zmierzające ku temu działania ( rozbudowa floty ,okręty desantowe itp)w przyszłości w ramach marzeń o obudzeniu Imperium Osmańskiego może wprowadzić swoje siły ekspedycyjne do Cypru w celu jego przejęcia .Jedynym sposobem jest objęcie Cypru egidą ONZ ale nie w formie jak to zrobiło swego czasu wykastrowane NATO z byłą Jugosławią tylko na zasadzie scalania obu społeczności Cypru ( greckiej ,tureckiej ) i wypracowania status quo dla podmiotu jakim jest Cypr

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 22:38

"...obu społeczności Cypru ( greckiej ,tureckiej ) i wypracowania status quo dla podmiotu jakim jest Cypr..." - to Pan nawet nie słyszał, że północna strona wyspy skolonizowana została ludnością z kontynentu ? Przy jednoczesnej masowej emigracji Turko-Cypryjczyków ? A statu quo między Grekami i Turkami, po milionach ofiar, wypracowano już prawie 100 lat temu. I właśnie jeden ze stron znudził się.

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:35

Tak, a na pewno strona południowa nie została skolonizowana ludnością z Grecji. Grecy sami się pojawili na wyspie tak bez powodu.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:37

Turcja dla greków jest tym czym sowieci dla polaków

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 09:57

I przy tym wszystkim nie ma znaczenia że w 1974 Grecja chciała dokonać aneksii Cypru i że na Cyprze działały greckie bandy które zabijały turecką ludność cywilną? Znaczenie ma tylko fikcyjny status quo który nawet jeżeli istniał w małej części to Grecy go złamali gdy poczuli siłę?

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:34

Zmieniam poglądy: Zatem nasz cyrk i nasze małpy, ale to oprócz tureckich troli na tym forum :)

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:58

Odpowiedziałbym że istnieją greckie trolle natym forum ale to nie oddałoby całego obrazu sprawy. Cała grecka polityka i historiozofia jest jeden wielki trollingu, ten w artykule udzielający wywiadu też pasuje do obrazu

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:39

W języku polskim, bloger przekazujący rzetelne info, to zwykły dyskutant, nie trol. Ktoś bezczelnie wciskający kit i to na każdym kroku, to jest właśnie trol.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:49

szuka kocioł garnka

Jagminowicz
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:37

Przepotężny artykuł, uuuf... Tylko po co to, co nam dadzą podśmie****ki z Turcji i Erdogana? Sojusz z Cyprem, Egiptem i Izraelem ma być Polsce na rękę? Nie nasz cyrk, nie nasze małpy.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:24

Turcja nigdy nie była przyjazna Polace. Przypomnę że dwa lata od Cecory głowa hetmana Żółkiewskiego tkwiła na pice w pałacu sułtana zanim została wykupiona za ogromną sumę. W okresie mickiewiczowskim w Hotelu Lambert załatwiano Polakom dokumenty angielskie bo na polskich ludzie kończyli na targach jako niewolnicy. Dezerterzy z carskich branek tłumiący Kaukaz również tak kończyli. Zawarty przez Turków pokój z caratem umożliwił zduszenie Kościuszki. Nie ma ani jednego faktu przyjaźni. Mickiewicza "krzesło dla posła Lechistanu" to zwykła ściema wielkiego poety. Niedawno ambasada turecka chciała pomnik w Krakowie tureckiego sołdata pojącego konia w Wiśle dziś rada warsiafki pod nos Sobieskiemu chce podstawić pomnik fikcji przyjaźni

Gojan
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:43

Wert, zastanów się trochę i uzupełnij braki w wiedzy historycznej, zanim zaczniesz pleść bzdury o tym, jakoby "Turcja nigdy nie była przyjazna Polsce". Od drugiej ćwierci XVIII w. aż po II wojnę światową Polska mogła liczyć na życzliwość Turcji.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:30

zapodaj fakty. Może np jak tytułował sułtan cara w traktacie w Adrianpolu z 1829? I o czym to świadczy

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:03

Cecora nie jest w Polsce a w Rumunii i związana jest z sprawami Rumuńskimi a nie polskimi. Turcja dała schronienie powstańcom listopadowym i założyła pod Istambulem polską wieś Adampol dla nich , pozwolono kultywować tam polskie tradycje i religię . Przyjaźń jest realna chociaż wielu Polaków nie okazuje wdzięczności

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:08

Milutki i po co kłameisz. Polonezkoy(Adampol) powstał na terenach wykupionych przez ks. Adama Czartoryskiego a Turcja nie miała z jego powstaniem nic wspólnego. Wieś była własnoscia ksiezy lazarystów to 1883 a potem do 1968 własnoscia Czartoryskich.

Milutki
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:45

Imperium Osmanskie pozwoliło na wybudowanie tej wsi na swoim terenie j Sultan objął byłych powstańców ochroną, bez tego wieś by nie powstała, tak samo jak Polsce nie można ściągnąć z zagranicy uchodźców dlatego że ma się dużą działkę i chce się im wybudować osiedle. Zacznij myśleć, to nie boli.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:45

Rozumiem że pod Cecorą walczyli Rumuni. Brawoo! "Schronienia" po Powstaniu Listopadowym udzielili na targach niewolników! Pozwolili na założenia Adampola tak jak pozwalali na zakładanie osad innym "inowiercom", choćby Ormianom czy innym, warunek był jeden: uznanie nadrzędności islamu. Ormianie, których było znacznie więcej mieli czelność zażądać praw i autonomii więc ich wymordowano, nasi byli grzeczni więc poza większymi podatkami, zakazem piastowania funkcji, mogli ciężko pracować na rzecz Wielkiej Porty. To wszystko, robienie z tego wielkiej pomocy jest żałosne. Powiedz dlaczego obraz Baciarellego przedstawiający całkowitą fikcję został wytypowany na "symbol" przyjaźni polsko-tureckiej? Bo nie dało się znaleźć czegoś prawdziwego! Doczytaj "Czartoryskiego" co i dlaczego robił w Paryżu dla Polaków trafiających do Turcji. Taka niby pomoc sułtanatu a nawet nie dało się JEDNEGO pułku sformować! Na Kaukazie pomiędzy Listopadowym a Styczniowym zginęło 140 tyś Polaków w armii carskiej, wielu dezerterowało, cieszyli się sympatią ludów Kaukazu z którymi kazano im walczyć a w Turcji jakoś nie zagrzali miejsca (chyba że jako niewolnicy w kopalniach). Ile wystawiono wojska trochę wcześniej we Włoszech? LEGION Dąbrowskiego! bo Włosi faktycznie popierali Polaków. "Realna przyjaźń": w blokowaniu Planów ewentualnościowych flanki wschodniej. Dowcipas z Ciebie

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 22:04

Właśnie nasz cyrk i małpy. Gdyż co wolno Turcji, wolno będzie i Rosji, może i Niemcom. Prawo międzynarodowe albo otrzyma siłę wykonawczą, albo przestanie się liczyć. I mamy kolejny rozbiór Polski.

Marek1
niedziela, 23 sierpnia 2020, 17:25

Słusznie, siedzieć na doopie we własnym Pierdziszewie i chować łeb w piach na wieść o zagrożeniach nieco dalej niż własna obora. Takich to "aktywnych" Polaków wychował PRL, a potem 30 lat "wiszenia u cudzej klamiki" starannie eliminujące z edukacji wszelkie możliwe ślady myślenia geostrategicznego. No i powstało takie "wykastrowane" mentalnie społeczeństwo z zerową wiedzą o mechanizmach realnie kreujących wydarzenia międzynarodowe i lękiem przed jakakolwiek aktywnością w ramach polit. zagranicznej. No i takie społeczeństwo wybiera nieustająco do władz od 25 lat sobie podobne "elity polityczne" pozbawione rozumu, cohones i wizji rozwoju Polski. Smutne, ale jakże prawdziwe ...

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:12

siedzieć na doopie we własnym Pierdziszewie i chować łeb w piach własnych fobii i jadu. Smutne, ale jakże prawdziwe "wykastrowany" mentalnie "społecznik" z zerową wiedzą o mechanizmach realnie kreujących wydarzenia międzynarodowe.

W3-pl
niedziela, 23 sierpnia 2020, 22:19

Haha cohones, dobre!! Co od Los cohones, Hiszpania, Jak I...Turcy na takie przepychanki zimnej wojny brali "cywilne" helikoptery bell, ale z USA upgrade lekko przerobione do fruwania z fregat. No a w razie W to jednak Rakieta made in USA starttuje, u brzegu Libii!! Bo NATO seA sparrow, w kooperacj zrobiona, to tureckiej fregaty przed taranem nie broni

Nowy
niedziela, 23 sierpnia 2020, 14:46

Biedni Grecy zachod ich broni tylko wtedy gdy Jego interesy sa zagrozone.-dlatego naszemu rzadowi zalezy tak bardzo na poparciu I sojuszu nierownym ale zawsze z USA.

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 22:11

A to właśnie USA pierwsze powtórzyły turecką tezę o "szarych strefach" między Grecją, a Turcją. Mimo, że traktat lozański (1923) niczego podobnego nie pozostawiał. Turcja zrzekła wtedy także wpływu na Cypr, ale to na marginesie tematu. Otóż Amerykanie nie sprzedaliby swych kilkuset F-16 (a przedtem wcześniejszych modeli bojowych), ani Niemcy swych czołgów, Niemcy, Holendrzy czy Francuzi fregat itd... - gdyby nie wielkie napięcia. A czy wobec tego był ktoś zainteresowany, by tych napięć nie było ? Teraz sprawy zmieniają się o tyle, że znaleziono tam i wielki gaz. Na którym jedni zarobią, inni nie. Gdyż państwo udzielające licencji otrzymuje tylko 20% wydobycia, resztę zatrzymują firmy wydobywcze danych krajów. Turcja użyć chce tureckiej, wydobywczej firmy państwowej. I tu jest pies pogrzebany - nagle znajdują się "obrońcy Grecji", ale to nie z miłości do prawa międzynarodowego. Cypryjczyk z tego wywiadu ani słowem nie skłamał, ale też tego co ja tutaj on powiedzieć nie może, nie wolno mu.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:39

Amerykanieuszą się liczyć z tureckim pivotem na Chiny. Turcy są kluczem do płd Szlaku i Pasa. Erdogan to wie i bezwzględnie wykorzystuje. Uchodzców na granicy tureckiej można zatrzymać, chinskiej ekspansji przez Turcję już nie

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 14:44

re: mapy. Przy czym te mapy nie pokazują tureckich uzurpacji także do bardziej zachodniej części wschodniego Śródziemnego. W ich opinii "należy im się" wszystko, z wodami Krety włącznie. Cypr rozpaczliwie stara się, by do starcia grecko - tureckiego nie doszło. Tymczasem Grecy są zdeterminowani.

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 14:05

Nareszcie porządny artykuł, precyzyjne mapy itd ! Wiecie czego brakuje ? Jednego zdania zaraz na początku. Mianowicie że podczas owej wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, 14 sierpnia, to Niemcy uniemożliwiły decyzje o wywarciu na Turcję rzeczywistej presji. Bez złudzeń proszę, Państwo Polacy, co to jest za "sojusznik".

niedziela, 23 sierpnia 2020, 19:11

dim...Niemcy darzą turków estymą bo to oni pomogli odbudować im zaraz po wojnie kraj ,to Turcy w czasie 2 wojny światowej choć neutralni handlowali i zaopatrywali faszystowskie Niemcy w surowce to Istambuł był bezpiecznym zapleczem hitlerowskiego niemieckiego wywiadu na Bliski Wschód oraz Bałkany ...dziś Niemcy grają rolę pacyfistów ale pamiętaj stara miłość nie rdzewieje ...i co na to Grecja która zjadła się własnym konsupcjonizmem ..czy ma zaplecze sojuszników ...nawet Brytyjczycy stacjonujący na Krecie pomogli turkom z Krety uzyskać status quo.....czy teraz Dim nie zauważasz że stworzenia państw międzymorza od Bałtyku do kra

niedziela, 23 sierpnia 2020, 22:25

DO KRETY I DALEJ

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:38

Mają wspólne biznesy, mnóstwo w Turcji inwestują, przy tym sprzedają tam masę broni. Zauważ, że to samo można powiedzieć i o innych ważnych państwach - żyją z tych napięć, sprzedają broń. Przy tym Rosja ani USA wcale nie chcą tej eksploatacji masy gazu ze złóż wschodniego Śródziemnego, ocenianych wstępnie na trzykrotność złóż M.Północnego. Oni wspierają własny eksport. USA dostały tam wprawdzie jakieś licencje, Rosja oczywiście żadnych. Policz ile USA sprzedały tam już samolotów i części do nich, wyłącznie dzięki wielkiemu napięciu między Grecją, a Turcją. Główny problem dla USA jest ten, że Turcja zaczyna zbyt mocno przeginać.

wert
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:47

Turcy mają wsparcie USA tylko ze względu na płd flankę NATO. Stąd np B61 w Incirlik. Napięcie z Grecją nie ma tu nic do rzeczy. Starają się moderować ten konflikt który wybitnie NATO nie służy. Niemcy wcale tak wiele broni nie sprzedają. Najnowocześniejsza to Leo A4. Mają duże interesy w Grecji np wykupiony za bezcen sektor finansowy więc również moderują strony. Turcja przegina bo dąży do roli głównego rozgrywającego w regionie. Interesy

Oto
niedziela, 23 sierpnia 2020, 13:04

"Czy sądzi Pan, że zjednoczenie Cypru jest możliwe?" "W 2017 roku bardzo niewiele zabrakło, a doszlibyśmy do porozumienia, ale niestety w ostatniej chwili Turcy zerwali rozmowy." Przecież to nie turecka tylko grecka strona odmówiła zjednoczenia wyspy w referendum na Cyprze w 2004 r. Turcy cypryjscy zaglosowali wówczas za połączeniem.

dim
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:35

Na nieakceptowalnych warunkach. W szczególności Grecy mieli zrzec się 2/3 z całości powierzchni utraconych pod okupacją nieruchomości oraz jeszcze przez 17 lat (czyli faktycznie do końca życia większości wypędzonych) nie mieliby prawa mieszkania na pozostałej reszcie, poza weekendem. Odszkodowania "płacić miało państwo cypryjskie", co jednak też oznaczałoby, że w 90% pochodziłyby z pieniędzy greckich podatników, a tylko w 10% od tureckich. Greckie wojsko i policja miały być rozwiązane w ciągu 2 miesięcy, a Turcy pozostawać mieli z wojskami okupacyjnymi jeszcze przez 15 lat. "Gwarancje bezpieczeństwa" byłyby jak w Kosowie, tzn. dwie samochodowe grupy policyjne ONZ, łącznie ok. 110 osób - greckie domy spłonęłyby, nim ktokolwiek zdążyłby ich bronić. itp itd. Czyli to nie był żadedn "Plan Anana", tylko dyktat. I Grecy OCZYWIŚCIE odrzucili go miażdżącą większością.

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:57

Wszystko zaczęło się od tego że to Grecy zaatakowali Turków i Turcja przyszła ofiarom z pomocą. Obecnie to Grecy muszą udowodnić że są zdolni żyć w pokoju z Turkami i że nie chcą ich ponownie zaatakować. Stwierdzenie tych faktów przez Greków jest podstawą owocnych rozmów zjednoczeniowych. Ale jeżeli Grecy uważają Turcję za okupanta a nie wyzwoliciela od nich, jeżeli Grecy uważaja że to im należy się odszkodowanie a nie że to oni powinni je płacić, to rozmowy będą stały w miejscu

yaro
niedziela, 23 sierpnia 2020, 12:43

Turcja podpisała umowę na dostawę drugiego pułku S-400. Wszystkie prześmiewcze komentarze ustrolli na temat tego systemu właśnie uległy medialne dezintegracji. Ten system musi być dobry, jeśli Turcy po przetestowaniu pierwszej dostawy dalej go chcą.

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 08:14

S-400 to znacznie lepszy system rakietowy niż przereklamowany patriot. Rosjanie również zgodzili się na transfer technologii na co USA nigdy się nie zgodziły. Niedawno doszło także do "wypadku" F-35 w syryjskiej przestrzeni powietrznej chronionej przez S-300. Turcja będzie mogła wykorzystać tą technologię w ramach narodowego systemu obrony powietrznej HISAR.

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:45

Oto ile można te bajki opowiadac:) ale jak sie już tak skompromitowaliscie na świecie że tylko rosja chce z wami rozmawiac to co się dziwić że tak płaczesz:0 Aha biedaku, nie było żadnego wypadku F-35 w Syrii

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 18:19

Nie, po prostu nei maja nikogo innego od kogo moga kupic OPL:)) erdogan zadarł z kazdym :)

//
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:37

Gdyż Turcy, przy kolejnej po próbie zakupu Patriotów, znów dowiedzieli się, że nic z tego. Gdyż nikt im już wysokiej technologii wojskowej nie sprzeda.

yaro
niedziela, 23 sierpnia 2020, 17:00

nie prawda, Turcy wprost byli namawiani na zakup systemu i go nie chcieli ....

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 18:17

Yaro, Kongres w USA własnei się zastanawia co jeszcze zablokowac Turcji a ty bredzisz że ktos im oferował teraz patrioty???

antyDavien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 20:43

Davie przecież to Ty twierdziłeś na tym forum, że Turcy po przetestowaniu dostarczonego im S400 nie zechcą już więcej tego systemu. I co teraz powiesz znów wyszedłeś n clowna.

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:46

Bo nie chcieli biedny trolliku ale jak zadarli z cała resztą że nawet EUROSAM ich wykopał na zbity... to co zostało Erdoganowi??Kupowac u Rosjan i robic dobrą mine do złej gry:))

yaro
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:25

Kupili Davienku ustrollu bo zobaczyli, że ten system bije na głowę Patriota. O systemach OPL właśnie się Turcy przekonali w Libii jak zmodernizowane Hawki łącznie z systemami WRE dostały lanie.

Davien
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:18

Yaro skuteczność S-400 zerowa, skuteczność Patriota potwierdzona latami konfliktów w których był uzywany, przestań juz się osmieszac, bo jak na razie wasz S-400 jest chyba jedynym systemem który nie był w stanie wykryc nalotu bombowców strategicznych ani rakiet lecacych mu praktycznie nad głowa:)

yaro
wtorek, 25 sierpnia 2020, 00:50

Znowu jesteś nieprecyzyjny, zapomniałeś dopisać " lecących na moją głową", o i teraz jest wszystko jasne.

Davien
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:35

Yaro jak widze juz pomieszania dostajesz od tego bredzenia jakie tu wypisujesz:)

yaro
niedziela, 23 sierpnia 2020, 20:40

prezydent Trump jak Erdogan był z wizytą w USA ....

W3-pl
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 00:25

...a Brazylijczycy olali pancyry, w Rosiji stosowane do ochrany ...s400?!?! Mimo wizyty Putina

W3-iz
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:04

a kiedy Putin był w Bazyli ?

Milutki
niedziela, 23 sierpnia 2020, 12:35

Demetris Samuel pomija fakt wywracający jego narrację do góry nogami że Republika Cypru nie reprezentuje wszystkich mieszkańców wyspy, nie reprezentuje Turków z północy, republika Cypru wyrzekła się ich i Turcja przejęła rolę obrońcy Turków Cypryjskich, Turcy ci też mają prawo do zasobów swojej wyspy. Unia Europejska nie może się solidaryzować jedynie z strukturą państwową Cypru ale również ludźmi Cypryjczykami i Turcy są ich częścią. Cypr Południowy deklaruje że chce rozwiązać spór w międzynarodowym trybunale sprawiedliwości w Hadze ale zanim to nastąpiło prowadził politykę faktów dokonanych sprzedając koncesje na wydobycie gazu w spornych terenach, Turcja swoją obecnością militarną to powstrzymała. Tak samo Demetris Samuel mówi o prowadzonych rozmowach zjednoczeniowych z Cyprem Północnym ale jednocześnie jego Cypr Południowy przejmuje zasoby naturalne bez zgody Północy, takie rozmowy są tylko na pokaz. Mówienie że Turcja okupuje Cypr a nie że broni Turków Cypryjskich też pokazuje nieszczerość Greków Cypryjskich .

Davien
niedziela, 23 sierpnia 2020, 18:22

Nie ma czegos takiego jak Cypr Północny,wiec nie ma zadnych spornych terenów, jest tylko banda tureckich bandziorów okupujaca ziemie Cypru i nie maja zadnych praw poza wyniesieniem się z powrotem do Turcji.

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 01:04

Na Cyprze istnieją ludzie których zycie jest legalneb- Turcy cypryjscy skoro istniejąca wcześniej Republika Cypru ich nie reprezentowała to stworzyli swoją Republikę Cypru Północnego z gwarancją Turcji która broni ich przed Greckimi bandziorami tak jak wcześniej obroniła przed grecką okupacją

Mc Pyra
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:31

Milutki Po co się trudzisz!!! Nikt oprócz Rosyjskich Trolli nie lubi Turków wrogów europejskiej cywilizacji! Obojętnie jak jest i będzie Grecja to będzie miała nasze poparcie w walce z wami. Nie zapomnieliśmy że zniszczyliście antyczny Konstantynopol!

Mc Pyra
niedziela, 23 sierpnia 2020, 16:01

Turcy tacy jak ty są najeźdźcami na Cyprze. Hagia Sophia też jest ofiarą waszej przemocy! Jesteście barbarzyńcami i wrogami Europy od tysiąca lat!

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 07:47

Jak chcesz zobaczyć kto był prawdziwym barbarzyńcą i do czego zdolni byli "Europejscy" Grecy, koniecznie odwiedź Muzeum Barbarzyństwa w Lefkosa po stronie tureckiej. W grudniu 1963 r. doszło do masowej egzekucji tureckich cywiłów w tym dzieci i kobiet. Oto dowód - bit.ly/2EqeiYG . Sprawcy byli z nacjonalistycznej organizacji narodowowyzwoleńcza Greków cypryjskich - EOKA. Przeszło to do historii jako "krwawe święta". Krwawe święta były także początkiem wojny domowej na całej wyspie.

Czech
niedziela, 23 sierpnia 2020, 15:56

Wypowiedz z rodzaju "null and void" dla mnie. Tureckie klamstwa i manipulacje. To zaden Cypr Poludniowy, to Republika Cypru. Panstwo czlonek ONZ i UE. Panstwo, ktore ma prawo korzystac ze swej EEZ wedle swoich potrzeb i zgodnie z prawem miedzynarodowym. Zadnych Turkow z Cypru sie nie wyrzekli. I na Cyprze mieli by sie na pewno lepiej niz Chrzescijanie w Turcji. Maksymalnie sie wyrzekli wojskowych i kolonistow z Turcji (kolonizacja terenu okupowanego jest wbrew prawu miedzynarodowemu). Polnoc, to ilegalny rezim separatystyczny uznawany tylko przez Turcje i istniejacy tylko dzieki bezprawnej tureckiej okupacji. Turcja przegra w Hadze, tak jak Chiny przegraly w Hadze w 2016 (pozwane przez Filipiny). Chinska teoria o ich granicy morskiej w morzu Poludniowochinskim to taka sama bezpodstawna bezprawna wypocina jak mavi vatan. Turcja przegra w Hadze i sie znowu osmieszy jako panstwo pirat, ktory nie respektuje miedzynarodowe prawo morskie. Cypr nie potrzebuje niczyjej zgody na korzystanie ze swej EEZ, tym bardziej okupanta. Czy nikt nie widzi tego, jakim jest Turcja w rzeczywistosci "sojusznikiem".... A czy Turcja mowi swoim bratom z Azerbejdzanu, ze maja sie sprawiedliwie dzielic o swe bogactwa mineralne i dochody przez to generowane z Ormianami z Karabachu? Bo to przeciez de iure ich obywatele, wiec trzeba sie dzielic, prawda...

Oto
niedziela, 23 sierpnia 2020, 21:50

Nauczyłeś się jednego angielskiego słowa i wszędzie używasz. Gratulacje. Cypr że względu na swoją lokalizację nie ma nic wspólnego z Europą a jak Merkel podkreśliła wcześniej, że przystąpienie Cypru do UE także było wielkim błędem. A kto ufa MTS w Hadze? Nie oszukujmy sie, ich decyzje zawsze będą na korzyść UE i krajów zachodnich.

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 07:24

Raczej zy ktoś ufa Turcji :))))))))))))))))))))))) ? W szczególności, zawieszenie broni na Cyprze, po trzech dniach drobnych walk i po zajęciu jedynie drogi do Nikozji, Turcy ogłosili wyłącznie, aby przygotować tę kolejną, tym razem wielką inwazję. Mimo, że w międzyczasie zamach stanu skończył się był i na Cyprze i także upadła junta w Grecji, a tureckich wiosek w ogóle nikt wtedy nie ruszał, nikt im nie groził. Otóż obecnie takie samo "zawieszenie broni" ogłosili Turcy w Libii. - Ciekawe, czy oficerowie generała Haftara, przecież absolwenci greckich akademii wojskowych, dadzą się na to nabrać ?

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:44

Tak, na Cyprze pokazaliście właśnie Waszą prawdziwą "europejską" twarz. Enosis był dobrym planem, dopóki Turcja nie uderzyła Was w twarz. Gdyby nie wasza głupota o przyłączeniu wyspy do Grecji, dziś wyspa byłaby zjednoczona z równymi prawami dla miejscowych.

Czech
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:20

Mavi vatan bedzie super plan, poki Was Francja nie kopnie w tyl. To jest to panstwo, ktore samo, bez obcej pomocy, potrafi zbudowac nowoczesny czolg, samolot wielozadaniowy, silnik do niego, smiglowiec, druzyce, podwodny okret atomowy, lotniskowiec, bron jadrowa itp, itp.

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:31

No tak, Turcja po przeprowadzeniu pierwszej akcji przeciw greckim agresorom miała się wycofać i czekać aż ci urosną w siłę i znowu zaatakują. Greckie organizacje terrorystyczne wcześniej też robiły przerwy w zabijaniu, w 1974 roku chwilowo przemówiła do nich turecka siła , gdyby Turcy się cofnęli to oni dalej by zabijali. Btw, czyli zgadzasz się że pierwsze wkroczenie Turcji na Cypr było słuszne, dopiero z późniejszym poszerzeniem akcji się nie zgadzasz?

Czech
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:12

Na Arab Weekly juz pisza wlasnie, co mowisz. Ze to zadne zawieszenie broni, tylko trzeba troche poczekac, bo akorat wszystcy sa na Turcje wsciekli. Przerwa taka tylko. Robili tak juz wiele razy w Syrii. Jak bylo zawieszenie broni z PKK 2013-2015, to tez obie strony sie ostro przygotowywaly na wznowienie starc. Tak sobie ufali.

Czech
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 02:53

To trzy slowa. Turecki MSZ mnie tego nauczyl, to ich reakcja na wszystko. Wszystcy normalni mniejszy i mali ufaja MTS w Hadze bo to jedna z niewielu szans, zeby sie bronic aroganckim nikczemnikom, co lubia sobie brac, co im sie nie nalezy. Nie oszukujmy sie ich decyzje nigdy nie beda na korzysc zlodzieji i piratow. Czy nikt nie widzi, ze Turcja dzisiaj to taka sama narracja, jak Hitler w latach 30 zeszlego wieku (niesprawiedliwa umowa z Lausanne, ktora nas chce ograniczyc, my sie nie damy). Jest bardzo w interesie Polski i wszystkich panstw prawa, zeby sie stanowczo wstawic za Kyprem i Grecja. O ile jest w interesie Polski zachowanie ladu miedzynarodowego. Nie odpowiedzialesz, czy mowicie Azerom, zeby sie dzielic z Ormianami z Karabachu, bo to de iure ich obywatele. Maja odkladac do specjalnego funduszu 5% dla Karabachu. Chyba wszystkim mierzycie tak samo...

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:21

Azerbejdżanie podzieliliby się de jure Górnym Karabachem z wcześniej mieszkającymi tam Ormianami gdyby ci nie napadli Azerbejdżan i ich nie wysiedlali. MTS w Hadze byłby naiwny wobec Cypru , kazałby Turkom wejść pod jurysdykcję Cypru Południowego a Grekom z tego Cypru kazać przestrzegać praw człowieka i dzielić się zasobami naturalnymi. Nawet gdyby Turcy przestrzegali swojej części to Grecy by złamali swoją część postanowień tak jak robili to wcześniej, powoływaliby się na wyimaginowane racje historyczne a świat by milczał czego przykład widzieliśmy ostatnio w Libii w sprawie agresji na Trypolis. Turcy mogliby wnieść nowe wnioski do MTS i czekać w nieskończoność na ich rozpatrzenie. MTS nie rozwiąże problemu Cypru , to musi być zrobione na poziomie politycznym a nie sądu który tylko analizuje przepisy i naiwnie zakłada dobrą wolę stron sporu. To Grecja ma narrację jak Hitler, ciągle wierzą że im się coś należy i powołują się na wyimaginowane racje historyczne

Czech
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:09

To nie Ormianie z Karabachu zaatakowali Azerbejdzan, to Azerbejdzan zaatakowal swoich ormianskich obywateli w Karabachu. A ze Ormianie juz nabrali sporo doswiadczenia w Osmanskim Imperium, jak sie takie "operacje" koncza, to zaczeli sie bronic. Ma sie takie rezultaty, jak sie zbrojnie napada na wlasnych obywateli. OK, nie ufacie Grekom. Grecy tez maja miliony powodow, zeby Wam nie ufac. Nie pisalem o rozwiazaniu cypryjskiego problemu, wskazujac MTS w Hadze, tylko o bezpodstawnych roszczeniach Turcji w greckiej i cypryjskiej EEZ. Na temat referendum w 2004 w Republice Cypru, Turcja powinna uszanowac, ze chodzilo o proces demokratyczny. Byl taki wynik a nie inny, ale to bylo wynikiem referendum. Trudno, Norwegowie tak odrzucili czlonkowstwo w UE, Holendrzy i Francuzi Konstytucje UE... Trudno. Turcja szanuje, jak w Gazie wybieraja terorystow z Hamasu (slowa prezydenta Erdogana)... Tureckie uzasadnienia, dla czego maja miec taka a nie inna strefe morska (dlugosc linii brzegowej, wielkosc terytorium) sa bez sensu, nie maja oparcia ani w UNCLOS ani obyczajowym prawie morskim. Widac, ze wymyslil to wojskowy a nie prawnik. Wy macie sporo ladu, Grecy maja sporo morza. I tyle. Pozatym widac, ze Turcja eskaluje, bo ma powazne problemy ekonomiczne i chce odwrocic uwage wlasnych obywateli..

Milutki
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:47

Grecy na Cyprze są dominującą grupą etniczną i w sprawach etnicznych zawsze będą wygrywać referenda, takie referendum nie miało sensu. To tak jakby w Polsce i Niemczech przeprowadzić referendum kto komu ma wypłacić odszkodowanie, Niemcy za II WŚ Polsce czy Polska za wysiedlenia Niemcom i ustalić że kto zbierze więcej głosów ten wygrywa, a Niemców jest dwa razy więcej, czy to miałoby sens? Tak jak pisałem że Cypryjski EZZ bez uwzględnienia Turków Cypryjskich jest krzywdzący i Turcja to powstrzymuje, a Grecja wspierając pokazuje swoją złą wolę w rozwiązaniu sporu. Ląd ma preferencje nad małymi wysepkami , zobacz np linię brzegową Francji na kanale La Manche w której znajdują się brytyjskie wysepki, gdyby wysepki były dominujące to Brytyjczycy mieliby la Manche na wyłączność. Ormianie zaatakowali Azerbejdżan, przed Górnym Karabachem wysiedlili ich z Armenii. Imperium Osmanskie mimo znacznej przewagi liczebnej pozwoliło przez wieki istnieć Ormianom również w Górskim Karabachu, gdyby Turcy zachowywali się jak sami Ormianie lub Grecy to Ormianie by przypadki.

Czech
wtorek, 25 sierpnia 2020, 15:47

Tak, Grecy na Cyprze sa dominujaca grupa etniczna, bo ich zawsze bylo ponad 80 procent. Teraz jest faktycznie inaczej, bo ilegalnie sprowadziliscie kolonistow z kontynentu. Powtarzam wbrew prawu miedzynarodowemu. Czy ktos stawia znak zapytania, ze Turcy sa dominujaca grupa etniczna w Turcji??? Nie. Cyperscy Turcy by juz dawno korzystali z bogactwa mineralnego w cyperskiej EEZ, jak by sie dogadali ze swa jedyna ojczyzna, ktora jest Republika Cypru. Turcja nigdy nie pozwoli na znalezienie rozwiazania na Cyprze, ktore bedzie kompromisem sprawiedliwym dla obu stron, bo w tej chwili straci haka na Cypr. A Turcja potrzebuje ciagle jakis konflikt. Niestety o dobrosasiedzkich relacjach z Turcja mozna tylko pomarzyc. I taki ma potencjal, ta nasza Turcja, tylko jakos mentalnie pozostaje w 19 wieku. Pamietajcie tez o tym, ze wszystko, co uzyskacie na Cyprze dla Cyperskich Turkow, bedziecie tez w Turcji musieli rowniez dac Kurdom. I tez to bedzie minimum dla Ormian w Karabachu. A czy Azerom mowicie, ze nie maja korzystac ze swych bogactw naturalnych poki sie nie dogadaja z Ormianami z Karabachu? Ciesze sie rowniez, ze uznalesz, ze Ormianie sa w Karabachu od stuleci (a raczej tysiacleci). Dla tego, ze "historycy" z Azerbejdzanu twierdza, ze Ormianie nigdy w Karabachu nie byli, ze ich tam przyprowadzili Rosjanie. Bez wzgledu na fakt, ze w Karabachu istnialy male panstewka ormianskie (melikaty), ktore czesto byly niepodlegle (Khachen itp.). Kres tym panstwom przyniosla dopiero Rosja. Brytyjskie zamieszkale wyspy nad wybrzezem Francji maja jak najbardziej wplyw na przebieg morskiej granicy miedzy Brytania i Francja. Wpisz do Google UK EEZ map i zobaczysz sobie sam. Taki sam efekt ma zamieszkala grecka wyspa Kastellorizo. Brytyjczycy nie moga miec La Manche na wylacznosc, nie maja wsiedzie nad wybrzezem Francji swe zamieszkale wyspy. Natomiast tam gdzie maja, tam jest jak najbardziej Brytyjska EEZ. Jeszcze raz nalegam, zeby sobie sprawdzic. Na temat wysiedlen z Armenii i Azerbejdzanu pragne tylko przypomiec, iz Ormianie tworzyli przed pierwsza wojna swiatowa ponad 40 % ludnosci na terenie dzisiejszej azerskiej Autonomicznej Republiki w Nachiczewanie. W 1988 0%. Tak na marginesie. Jeszcze pragne przypomiec, ze to Stalin sie dogadal z Ataturkiem, ze Nachiczewan bedzie nalezal do Azerbejdzanu.

Milutki
wtorek, 25 sierpnia 2020, 23:57

Do dogadywania się potrzeba dwóch stron a nie tylko Turcy cypryjscy mają przyjmować warunki Greków, to Grecy zaatakowali Turków i to oni muszą teraz udowodnić że zasługują na zjednoczenie i to oni muszą pokazać że są dobrymi sąsiadami. Skoro Republika Cypru nie reprezentowała Tureckich mieszkańców wyspy to stworzyli oni swoje państwo czyli Cypr Północny i prowadzili własną politykę migracyjną i sprowadzali Turków z kontynentu. Różnica między Ormianami w Górnym Karabachu a Turkami na Cyprze jest taka że Turcy byli ofiarami greckiej agresji natomiast Ormianie byli agresorami i to Ormianie powinni płacić Azerbejdżanom za Górny Karabach. Turkom udało się odeprzeć grecką agresję, Azerbejdżanom ormiańskiej nie, poza tym Turcja nie zabiera Cyprowi Południowemu jego morza , zabezpiecza tylko morze Cypru Północnego. Gdyby Brytyjczycy stosowali standardy Greckie to swoją strefę ekonomiczną i wody terytorialne w kanale la Manche mieliby jeszcze większe niż obecnie zważywszy że Brytyjczycy mają cały archipelag wysp, Grecy natomiast jedną wysepkę. Wszystko co należy się Turcji jest również własnością Kurdów mieszkających w Turcji, to zawsze było oczywiste. Górny Karabach ma wielkość jednego polskiego powiatu , jezeli to się jeszcze dzieliło na "państewka" to na czele każdego stałby sołtys , niezbyt to wartościowy twór polityczny aby stawiać w ich imieniu roszczenia, powoływanie się na taki absurd ma służyć jedynie usprawiedliwieniu ormiańskie agresji. Ormianie zaatakowali i wysiedlali Azerbejdżan jako pierwsi i Azerbejdżanie się przed nimi bronili gdzie jeszcze mogli również w Nachiczewanie .

Czech
czwartek, 27 sierpnia 2020, 15:00

Jeszcze mi chodzi o to, ze Kurdowie beda mieli w Turcji autonomie terytorialna, rotacyjnie bedzie co jakis czas prezydentem panstwa (calego) Kurd wybierany w Kurdystanie, beda mieli po kurdyjsku caly system edukacji (podstawowki, szkoly srednie i uczelnie wyzsze itp.). Puste gadki o tym, co do nich nalezy sobie zostaw, bo zadbaliscie, zeby do nich nie nalezaly nawet te ruiny domow, co im wojsko tureckie zbombardowalo w 2015 i 2016.

Milutki
czwartek, 27 sierpnia 2020, 17:27

Co tak się przejmujesz Kurdami, oni sobie w Turcji dobrze radzą? Ale komuniści z PKK to dobry haczyk żeby sabotować Turcję od środka, a później dziw że Turcja sie przed nimi broni.

Czech
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:37

Bzdury, bzdury, bla, bla, bla, wypociny, manipulacje i klamstwa. Jestes klamczuchem. Gdzie ten rzekomy turecki honor. Klamczuch z Turcji bez honoru. Kastellorizo jest zamieszkala wyspa, ktora zgodnie z prawem miedzynarodowym generuje EEZ. Panowie Erdogan, Kalin, Cavusoglu czy Akar moga hysterycznie podskakiwac do sufitu ile chca, tego po prostu swoimi klamstwami i manipulacjami nie zmienia. Macie przechlapane, jezeli mieliscie jeszcze moze troche szacunku, to ten szacunek prysnal. Ciezko bedzie tego odbudowac. Moze pan Kalin znowu dywagowac o swietnej, honorowej izolacji. Bedziecie samotni. Na twoje wypociny, klamstwa i manipulacje na temat ormianskiej historii, ktore niema sensu w zasadzie komentowac, z takimi bzdurami juz sobie poradzilo wiele szanownych tureckich profesorow historii, powiem tylko, ze Kurdowie opowiadaja, ze jak ich dziadkowie przyniesli do urzedu glowe zamordowanego Ormianina, podczas ludobojstwa Ormian w czasie pierwszej wojny swiatowej, to dostali zlota monete...

Oto
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 10:18

Powodem wkroczenia tureckich wojsk na wyspę była sama agresja Greków. Chcesz mieć pretensję to nie do Turcji co broniła swoich rodaków, tylko do Greków. Chcieli ogarnąć całą wyspę jak ty mowisz "aroganckim nikczemnikom, co lubia sobie brac, co im sie nie nalezy". Odpowiedź dostali prosto. Ciekawe dlaczego nikt z Was nie ma pretensji do UK, co umieścił swoje siły na bazach wojskowych. Czemu nie nazywacie ich "okupantem"? Bo jesteście rasistami i myślicie, że straszycie wszystkich, kto Wam się nie podoba ze względu na kulturę bądź religię.

Czech
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:03

Turcja miala, jako panstwo gwarant prawo do interwencji na Cyprze. Takie prawo miala tez Grecja i Wielka Brytania, inne panstwa gwarantujace. Natomiast nie miala prawa zostac okupantem i juz w ogole stworzyc na polnocy nielegalne panstwo. Wszystcy widza, jak dzialacie. Stwarzacie problem, ktorego nie bylo, konflikt, eskalujecie i potem udajecie strone szukajaca pokojowego rozwiazania otrzymujac polowe tego, co na poczatku w ogole nie bylo Wasze. Powiedz nam tez, ile to tureckich Cypryjczykow zamordowali agenci tureckiej sluzby MIT, zeby eskalowac konflikt w latach 60 i 70 ubieglego wieku. Przypominam sobie tez skandal jakis 15 lat temu z jednym nacjonalistycznym tureckim aktorem, ktory w wywiadzie powiedzial, ze bral uddzial w inwazji na Cypr i strzelal w glowe cypryjskich jencow wojennych. Jakie oburzenie to wtedy w Turcji wywolalo. Gdzie te czasy. Teraz tylko nacjonalistyczna hysteria i wymachywanie szabelka. O ile wiem UK dzierzawi te bazy. Sa tam zgodnie z postanowieniami traktatowymi. Natomiast nie sprowadzaja kolonistow, zeby zmienic etniczny sklad wyspy. Jestescie panstwem irredentystycznym, rewanszystycznym, imperialistycznym i ksenofobycznym. Wszystcy z Wami chca normalnie wspolpracowac, tylko najpierw musicie przestac ze swa agresja i propagandystycznymi wypocinami. Dajcie wszystkim normalnie zyc i przestancie z Waszymi agresywnymi akcjami wobec Waszych sasiadow.

Milutki
środa, 26 sierpnia 2020, 00:02

Turcja, Grecja i Wlka Brytania miały prawo do interwencji zbrojnej ale żadne z tych państw nie miało prawa do aneksii Cypru. Grecja to prawo złamała, dotychczasowy układ nie zadziałał i Turcja musiała działać aby chronić swoich rodaków, dlatego powstał Cypr Północny, życie Turków jest ważniejsze niż wadliwe przepisy prawa i greckie poczucie legalności. Wielka Brytania mniej się angażuje na Cyprze bo nie ma tam ich rodaków których prawa trzeba by było bronić

Czech
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:48

Uklad zadzialal, Cypr nie zostal zaanektowany przez Grecje. Wadliwe, to tylko wasze wartosci, poczucie honoru i zrozumienie prawa sa. Klamczuchy jestescie. Powiedz mi, jak Turcy mordowali Grekow podczas pogromu w Stambule w 1955, i tez Ormian i Zydow, gwalczyli kobiety i obcinali to i tamto, to mialo wkroczyc wojsko greckie i utworzyc zmilitaryzowana Republike Konstantynopola z dzielnic zamieszkalych przez Grekow? I wygnac stad Turkow? Grekow w Stambule wtedy bylo mniejwiecej tyle, co Turkow na Cyprze, w 1974. Czy zycie Turka jest wazniejsze od Greka, Ormianina, Kurda lub Zyda? Czy to podludzie? Czy oni sa guzem nowotworowym na ciele wielkiego narodu tureckiego?

Milutki
czwartek, 27 sierpnia 2020, 17:30

Nowy układ zadziałał , Turcja powstrzymała swoich rodaków przed dalszą grecką agresją. Przypomnę to Grecy zaatakowali pierwsi Turków i Turcy się obronili, zarówno na Cyprze jak i Anatolii. Tak, Grecy chcieli zająć Istambuł i Turcy się przed nimi obronili

Czech
czwartek, 27 sierpnia 2020, 14:20

Uklad zadzalal, Grecja Cypr nie anektowala. Wadliwe, to macie tak akorat wartosci, poczucie honoru i zrozumienie prawa. I wielu innych rzeczy. Powiedz mi, jak Turcy we wrzesniu 1955 w pogromie w Stambule zabijali Grekow i tez Ormian i Zydow, to tez mialo wkroczyc wojsko greckie i z kilku dzielnic zamieszkalych przez Grekow utworzyc zmilitaryzowana Miejska Republike Konstantynopola? I wygnac Turkow? Zeby chronic zycie miejszosci greckiej? W przypadku Cypru, cyperskiej EEZ i greckiej EEZ niema zadnych wadliwych przepisow prawa lub poczucia legalnosci. Klamiesz i manipulujesz!! Musisz czasami pomyslec glowa i nie przepisywac tylko "talking points" z Ankary.

nnkt
niedziela, 23 sierpnia 2020, 12:34

Co zrobić, jak obecnie w Europie jest modne wstawanie z kolan? Na granicy Europy wyrósł kolejny satrapa, któremu się wydaje, że będzie sułtanem. Dobrze by było mu wytłumaczyć że będzie inaczej. Na razie radość nie tylko w Anatolii, ciemnej nawet jak na tureckie standardy, ale i na Kremlu, że oto jest konflikt między krajami NATO. Kreml nie potrafi nic zbudować, potrafi tylko skłócać, jątrzyć i napadać dużo słabszych.

Tweets Defence24