Reklama
Reklama

Saudyjsko-jemeńska wojna rakietowa – kto wygrywa [ANALIZA]

1 lipca 2018, 10:13
dyzur

Jednym z elementów trwającej od 2015 roku wojny pomiędzy Arabią Saudyjską a wspieraną przez Iran jemeńską partyzantką z grupy Al-Husi (Ansar Allah) jest kampania rakietowa. Pomimo ograniczonych sił jemeńskie bojówki są w stanie atakować dużo potężniejszą Arabię Saudyjską rakietami krótkiego zasięgu. Łącznie wystrzelono ich już kilkadziesiąt. Pomimo deklaracji Rijadu o skuteczności saudyjskiej obrony przeciwrakietowej istnieją uzasadnione wątpliwości, czy faktycznie Saudyjczycy są w stanie przechwytywać jemeńskie rakiety.

Do ostatniego ataku rakietowego na cele w Arabii Saudyjskiej doszło 24 czerwca. Wtedy to al-Husi wystrzelili rakiety Burkan na stołeczny Rijad. W oficjalnym komunikacie jemeńscy partyzanci stwierdzili, że celem uderzenia było między innymi ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej. Według informacji naocznych świadków dało się usłyszeć sześć eksplozji i błyski. Ostatni atak to pierwsze uderzenie od 12 czerwca, kiedy to siły saudyjskie rozpoczęły ofensywę na dużą skalę. Jej celem jest złamanie oporu Jemeńczyków i zajęcie portu Al-Hudajda nad Morzem Czerwonym.

Atak można odczytywać na dwa sposoby. Dobrą wiadomością z perspektywy saudyjskiej jest to, że rakiety udało się wykryć i skutecznie (?) przechwycić zanim wyrządziły szkody – nie tylko materialne, ale również wizerunkowe. Z drugiej jednak strony trudno nie dostrzec dowodu na fiasko saudyjskiego wysiłku militarnego. Pomimo długotrwałej kampanii wojskowej w umęczonym Jemenie Arabia Saudyjska nie jest w stanie zniszczyć ani z lądu, ani nawet powietrza – pomimo całkowitej dominacji – stanowisk ogniowych Ansar Allah. Po drugie, Jemen jest objęty pełną blokadą morską i powietrzną a pomimo tego zaopatrzenie z Iranu do tego państwa ciągle dociera (pustynią przez Oman, aczkolwiek większość wystrzeliwanych rakiet pochodzi najpewniej z magazynów jemeńskiego wojska). Pewnych szkód wizerunkowych nie udało się uniknąć – nawet jeśli system Patriot sprawdził się zgodnie z założeniami (co utrzymuje strona saudyjska) to szczątki jemeńskich rakiet uszkodziły kilka budynków. Niektóre z nich spadły na dzielnicę ambasad, w tym kilka niedaleko ambasady Stanów Zjednoczonych oraz przy szkole dla dzieci dyplomatów. W co najmniej jednym miejscu doszło do pożaru.

Ofensywa Ansar Allah

Łącznie w ostatnich miesiącach Jemeńczycy wystrzelili na Arabię Saudyjską kilkadziesiąt rakiet. Na stołeczny Rijad rakiety spadły szósty raz od grudnia 2017 roku. Najpopularniejsze to rakiety o nazwie Burkan (Wulkan) – krótkiego zasięgu, który wynosi około 800 kilometrów (Burkan-1) i około 850-900 kilometrów (Burkan-2). Według źródeł amerykańskich i saudyjskich rakiety oparte są na komponentach i technologii Iranu, który rakiety balistyczne różnego typu i zasięgu uznaje za najważniejszy element swojej doktryny wojskowej. Jemeńskim rakietom technologicznie, najbliżej ma być do irańskiej konstrukcji Kiam-1, który z kolei opiera się na północnokoreańskich rakietach Hwasong-6, będących zmodyfikowaną kopią sowieckich rakiet SCUD-C (które Jemen swego czasu nabył). Zasięg irańskich rakiet Kiam-1 to około 750 kilometrów, a celność to około 500 metrów. Rakieta zaprojektowana jest tak, aby maksymalnie zwiększyć swoją prędkość w ostatniej fazie lotu – w czasie opadania na cel. W Burkan-2 usunięto również stateczniki ogonowe, by utrudnić ich wykrywanie i śledzenie przez stacje radiolokacyjne obrony przeciwrakietowej. Głowica oddziela się w fazie opadania, a to właśnie wówczas działa Patriot – rakieta przechwytująca musi trafić więc mały i szybko poruszający się obiekt.

Ansar Allah ma na swoim wyposażeniu również rakiety Kaher-1 o zasięgu około 250 kilometrów. To przerobiona na wariant ziemia-ziemia rakieta sowieckiego systemu S-75 Dźwina. Wyposażona jest w 195-kilogramową głowicę odłamkowo-burzącą. Konstrukcja ta miała zostać wykorzystana na atak na saudyjską bazę lotniczą im. króla Chalida niedaleko Chamis Muszajt tuż przy granicy z Jemenem. By przełamać się przez obronę antyrakietową Ansar Allah dokonał wówczas zmasowanego ataku (cztery rakiety). Ocena znów jest niejasna – Arabia Saudyjska stwierdza, że Patriot zatrzymał uderzenie, podczas gdy Ansar Allah utrzymuje, że wyznaczone cele zostały rażone.

Na ile skutecznie?

Ocena skuteczności saudyjskiej obrony przeciwrakietowej jest z obiektywnych powodów niemożliwa – Arabia Saudyjska nie udostępnia wszak żadnych oficjalnych danych. Pozostaje więc poruszać się w sferze doniesień prasowych i spekulacji. Pierwsza rakieta Burkan-1 została wystrzelona we wrześniu 2016 roku na bazę lotniczą niedaleko At-Ta’if w południowo-zachodniej części Arabii Saudyjskiej. Zdaniem Al-Husich atak był udany, ale według Saudyjczyków nie doszło do żadnych zniszczeń. Najprawdopodobniej Saudyjczycy dali się zaskoczyć, bowiem nie spodziewali się ataku rakietowego ze strony rebeliantów. W październiku tego samego roku system Patriot miał zestrzelić zmierzającą w stronę międzynarodowego lotniska w Dżuddzie rakietę (według Ansar Allah celem była baza lotnicza, gdzie mieszczą się samoloty transportowe C-130). Według Saudyjczyków do neutralizacji doszło około 65 kilometrów od Mekki. W lipcu 2017 roku kolejna rakieta miała zostać zestrzelona przez system Patriot. Niemal w każdym przypadku przechwycenie (a przynajmniej próba) następuje na bardzo krótkim dystansie.

Zarzuty co do faktycznej skuteczności pojawiły się pod koniec marca 2018 roku, kiedy to Jemeńczycy wystrzelili w stronę Arabii Saudyjskiej siedem rakiet Burkan-2. Według Saudów wszystkie zostały ponoć przechwycone w powietrzu przez system Patriot, a dokładnie przez wariant PAC-2 (Patriot Advanced Capability-2) i rakiety MIM-104C. Według Rijadu zniszczenia i ofiary (jedna zabita wówczas osoba) to efekt obrażeń w wyniku upadku szczątków rakiet. Według Defense News „na materiale wideo widać, że wystrzelona rakieta Patriot została skierowana w złą stronę – w środkowej fazie lotu zmieniła swój kurs, a następnie rozbiła się i eksplodowała w Rijadzie. Inna najprawdopodobniej wybuchła tuż po wystrzeleniu”. Innymi słowy – na siedem wystrzelonych wówczas rakiet MIM-104C dwie miały zawieść. Oczywiście przy założeniu, że amatorski film o niskiej rozdzielczości pokazujący nocne strzelanie został zinterpretowany prawidłowo. Jeżeli nawet doszło do awarii rakiety, a dokładnie albo jej silnika, albo systemu kierowania i naprowadzania, to pojawiają się nowe pytania – czy to wina samych rakiet, ich konstrukcji, czy też złego używania lub składowania? W każdym przypadku odpowiedź może być zarówno pozytywna jak i negatywna.

Tak czy inaczej podważana skuteczność systemu Patriot, przynajmniej wersji saudyjskiej, jest faktem i w dużym stopniu zrozumiała. Saudyjczycy mają dość duże problemy z jemeńskimi rakietami, szczególnie z wariantem Burkan-2, który został pierwszy raz wystrzelony w lipcu 2017 roku. Wówczas atak był najprawdopodobniej udany, bowiem uderzono w infrastrukturę rafinerii, co doprowadziło do pożaru. W listopadzie 2017 roku doszło do kolejnego wątpliwego sukcesu saudyjskiej obrony przeciwrakietowej. Rakieta Patriot najprawdopodobniej albo w ogóle nie trafiła w rakietę Burkan-2, albo też uderzyła ją pod złym kątem i zbyt lekko, by ją zneutralizować. Być może uderzono w momencie oddzielenia się głowicy bojowej od rakiety nośnej. Efektem była eksplozja jemeńskiej rakiety niedaleko międzynarodowego lotniska w Rijadzie, co było wielką prestiżową klęską Saudyjczyków – tym bardziej, że do eksplozji miało dojść niedaleko pasa startowego.

Analizę prób przechwycenia jemeńskich rakiet z listopada i grudnia 2017 roku podjęli się naukowcy z Middlebury Institute of International Studies w kalifornijskim Monterey. Ich praca polegała na zmapowaniu szczątków przechwytywanych rakiet oraz rozlokowania wyrzutni Patriot. W ocenie napisano: „pocisk spadł w Rijadzie, kiedy to głowica oddzieliła się i przeleciała nad linią obrony, uderzając niedaleko celu. Jedna z głowic spadła kilkaset metrów od terminala 5 na rijadzkim lotnisku. Druga głowica, wystrzelona kilka tygodni później, niemal zniszczyła salon Hondy. W obu przypadkach, pomimo stanowiska strony saudyjskiej, żaden z pocisków nie został zestrzelony (...) Nie ma dowodów, że podczas konfliktu jemeńskiego Saudyjczykom udało się zestrzelić jakikolwiek pocisk Al-Husich”.

Konkluzje

Czy wnioski ekipy z Monterey są słuszne? Sceptycy mogą ripostować, że nie jest to zespół inżynierów, a główny analityk Jeffrey Lewis to znany krytyk systemu Patriot, który nigdy w jednym zdaniu nie użył nazwy systemu i słowa „sukces”. Jak zostało wcześniej nadmienione, Burkan-2 ma względnie niewielką efektywną powierzchnię odbicia radarowego, a także oddziela głowicę bojową od rakiety nośnej. To bez wątpienia utrudnia jakiemukolwiek systemu przeciwrakietowemu działanie, a szczególnie starszemu PAC-2. Tym bardziej, że system PAC-2 musiał radzić sobie z kilkoma celami jednocześnie na małej przestrzeni operacyjnej. Z drugiej jednak strony trudno przejść do porządku dziennego nad faktem, że Burkan-2 to rakieta mimo wszystko prosta konstrukcyjnie. Głowica nie posiada żadnych wyrafinowanych przeciwśrodków, nie manewruje, by zmylić rakietę przechwytującą. Jeśli więc przyjąć tezę (niemożliwą do zweryfikowania), że Patriot (a przynajmniej jego saudyjski wariant) ma problem z taką rakietą to jak wyobrazić sobie starcie z rakietą bardziej wyrafinowaną technologicznie, jak rosyjski Iskander? Może jednak nowsze wersje są pozbawione niedoskonałości starszego wariantu saudyjskiego? A może krytyka jest przesadzona, skoro wspomniane powyżej niepowodzenia rakiet to pojedyncze przypadki, podczas gdy na Arabię Saudyjską spadło łącznie kilkadziesiąt rakiet Ansar Allah i ponoć zostały one skutecznie przechwycone?

Przy tak wielu niewiadomych i braku jakikolwiek twardych danych trudno o rzeczowe konkluzje. Wydaje się jednak, że pokusić się można o jedną – zarówno operacyjne użycie systemu Patriot (niezależnie od konfiguracji) jak i obiektywnie istniejące wątpliwości co do jego skuteczności w konflikcie saudyjsko-jemeńskim powinny sprowokować polskie organy decyzyjne do bliskiego monitorowania saudyjskich poczynań, a nawet jeśli będzie to możliwe do wysłania grupy wojskowych i naukowców, by na miejscu – w Arabii Saudyjskiej – analizowali działania systemu Patriot i wyciągali wnioski przez pryzmat naszych własnych planów i koncepcji w świetle planowanych zakupów systemu Patriot. Skoro jest możliwość uczenia się na błędach i niedoskonałościach innych to należy to robić. Tym bardziej jeśli w grę wchodzi życie polskich obywateli i bezpieczeństwo naszego państwa.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 22
Reklama
BRZDĄC
piątek, 6 lipca 2018, 01:59

Patriot to system którego idea została opracowana błędnie..mimo coraz doskonalszych efektorów oraz systemów naprowadzania ..nie daje sobie rady z rurami kanalizacyjnymi ala SCUD......już sama idea niszczenia rakietami Patriot metodą 1 pocisk na 1 pocisk na zasadzie kontaktowej- uderzenia jest chybiona... co pokazuje nam wojenny realizm z Półwyspu Arabskiego ..moja propozycja to zastosowanie tzw sub pocisków umiejscowionych w jednej antyrakiecie /efektorze który w kilka chwil po wystrzeleniu np 10/15 sekund wystrzeliwuje dodatkowe subrakiety w ilości 3/4 sztuk (a ideą jest rakieta wielostopniowa) które różnymi trajektoriami lotu lecą ku celu..idea jest prosta i łatwa do realizacji .. jedna rakieta ma 3/4 subrakiety i można sobie policzyć że siła uderzeniowa baterii Patriot mimo że ma taką samą ilość rakiet zwielokrotnia się poprzez zastosowanie subrakiet w danej rakiecie ...i hipotetycznie jeden strzał rakiety wypuszcza 3-4 subrakiety i dalej idąc jedna bateria tak zmodernizowanych rakiet odpowiada dywizjonowi rakietowemu...i takie novum należy wprowadzić dla Polski...a ja służę opracowaniami...

Davien
czwartek, 5 lipca 2018, 18:53

No cóz jak zwykle fun i bekowicz znależli sobie \"guru\" :)) Wiarygodność pana Lewisa w stosunku do patriota jest mniej więcej taka jak Postola czyli zerowa( Postol poleciał własnie za oszustwa) Z samego artykułu wynika ze to jedynie stek nie popartych niczym hipotez bez cienia jakiegokolwiek dowodui i ze zmysleniami na temat trafień głowic( ciekawe czy wiedzą jakie zniszczenia powoduje półtonowa głowica bojowa? Yaro czyli jak widac dopiero teraz 40N6 będzie mógł wejśc do słuzby, a ile razy twierdziłęś ty i tobie podobni że juz jest uzywany? Zdolności antybalistyczne znacznie gorsze niz Patriota PAC-3, istotnie maja się czym chwalić. czyzby nowe pociski do S-500 nie wypaliły, ciekawe? Max, procedura przewiduje DWIE rakiety do jednego celu balistycznego wiec nawet tego nie wiedziałes?? AS moze sobie strzelac ile chce to ich sprawa. Wojska USAodpalały po jednej i w 2003r miałes 100% skuteczności( 9 odpaleń w 9 celów, wszystkie trafione)

DKA
środa, 4 lipca 2018, 13:17

Partyzantka z kraju trzeciego świata posiada rakiety balistyczne a Polska.......... śmiech na sali

Darek S.
środa, 4 lipca 2018, 04:25

Szkoda mi tych Jemeńczyków. Że też wszyscy boją się potępić Arabię Saudyjską. Jak Irak napadł na Kuwejt cały Świat reagował. A teraz cisza.

JA
wtorek, 3 lipca 2018, 16:39

I ostatnie zdanie jest najważniejsze.

AAK
wtorek, 3 lipca 2018, 16:28

Czyli mniemam iż nasze nowe świeżo wyprodukowane w 2000 ileś dostarczone w 2000 ileś będą bublami ! Czy ten zestaw jest chociaż obronić Warszawę stolicę Polski - przed zmasowanym atakiem ruskiego ( podobno złomu świeżo wyprodukowanemu w 2016-19 roku na bazie nowoczesnych technologii - tak twierdzi nasz znakomity ekspert od spraw uzbrojenia naszego kochanego sojusznika ważnego w NATO - Daviena i innych fanboyów ) - czyli o planie wykopania bunkra na mojej działeczce mogę odłożyć w nie byt ??? A tak liczyłem na drogie ale podobno skuteczny system z USA ! Brawo dla autora za fachowe nakreślenie co nas Polaków czeka w razie akcji \"W III \" od strony konfliktu i jak możemy się zabezpieczyć ? Chyba tylko wyjazd na antarktyke nam pozostał .......

yaro
wtorek, 3 lipca 2018, 14:36

Według źródeł w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym, zakończyły się testy pocisku dalekiego zasięgu 40N6E kompleksu obrony powietrznej S-400. Powołana do ich nadzorowania komisja międzyresortowa uznała je za udane. Testy odbyły się na poligonie Kapustin Jar. Pociski 40N6E mają zostać oficjalnie przyjęte do uzbrojenia do końca lata 2018. Według źródeł w MO FR, pociski 40N6E mogą niszczyć cele z odległości do 400 km. Nieoficjalnie wiadomo zaś, że wysokość rażenia sięga 175 km. Rakiety balistyczne o prędkości do 4,8 km/s mogą zwalczać z odległości do 60 km. Produkcja partii doświadczalnej pocisków 40N6E rozpoczęła się pod koniec 2013. W 2015 MO FR poinformowało o pierwszym udanym zestrzeleniu przez pocisk celu powietrznego

Mico
wtorek, 3 lipca 2018, 03:08

Na szczęście jest jeszcze S-400, który jest tak szybki i celny że zestrzeli nawet promień lasera, nie mówiąc już o dowolnym obiekcie lecącym dowolnym torem. Tak twierdzą znafcy zza Buga.

Prawak
poniedziałek, 2 lipca 2018, 22:21

Arabia Saudyjska nie negocjuje umowy z Izraelem, @Lewak nie wypisuj tutaj banialuk godnych @Daviena. AS po to kupuje sobie S400 żeby mieć pewnosc zestrzelenia celi balistycznych.

Lewak
poniedziałek, 2 lipca 2018, 14:02

Żaden system obrony przeciwrakietowej nie jest skuteczny w 100 procentach ,czego nie ukrywają nawet producenci broni tego typu. Wszystko zależy zarówno od właściwości technicznych antyrakiet , możliwości sensorów i centrów dowodzenia OPL czy sprawności i umiejętności ludzi obsługujących systemy OPL. Nikt nie twierdzi ,że nawet prosta rakieta typu Scud nie pokona systemu OPL. Obecnie jedynym bardzo skutecznym , trójwarstwowym systemem obrony przeciwrakietowej dysponuje Izrael. Arabia Saudyjska , zniechęcona słabą skutecznością Patriota , podobno prowadzi negocjacje z Izraelem w sprawie zakupu \"Żelaznej Kopuły\". Zakupiony przez Polskę Patriot może nie obroni nas przed Iskanderami w stu procentach , ale będzie skuteczną zaporą dla rosyjskiego lotnictwa. IBCS, jeżeli zostanie w ogóle zbudowany, będzie koordynował działania naszej OPL i pozwoli nam na efektywną obronę przed rosyjskim lotnictwem a rakiety SkyCeptor pozwolą nam zestrzeliwać rosyjskie rakiety manewrujące i samoloty.

ty
poniedziałek, 2 lipca 2018, 14:01

bardzo dobra analiza , nie uzasadnia z góry postawionej tezy o skuteczności czy nieskuteczności systemu Patriot

dim
poniedziałek, 2 lipca 2018, 10:37

Wychodzi na to, że DAAAAWNO JUŻ Polska powinna poważnie potraktować własne INTENSYWNE działania dla produkcji własnych rakiet. Ale mam projekt... - wystarczy losowo wybrane z dostarczonych pociski wypróbowywać na terytorium broniącym się przed kolejnymi nastąpcami SCUDów. Przecież zzawsze trwać będzie jakaś nowa wojna, inaczej biznes by się nie kręcił. Zatem gdy okaże się, że nie spełniają szczegółowo sformułowanych (podkreślenie !) SZCZEGÓŁOWO POD TYM KĄTEM SFORMUŁOWANYCH wymagań kontraktu - żądać zwrotu środków. Co powinno zmobilizować US do poważniejeszego traktowania partnerów - nabywców, niż dotychczas. Gdyż, że Arabia Saudyjska nabywała najlepsze, co było jej oferowane, jako najlepsze - co do tego chyba nikt nie wątpi ? /////////////////////////// Tu wspomnę o pewnym doświadczeniu, nie z rakietami, a zwykłymi systemami ochrony przed włamaniem, napadem itp... - otóż przychodzi klient do pewnego wielkiego światowego koncernu ochroniarskiego i to w momencie szczytu jego \"chwały\" (jasne, że nie mogę zdradzić nazwy tej firmy ale... pomyślcie czemu to piszę !) - i mówi najbardziej doświadczonemu handlowcowi, głównego na Grecję biura tej firmy/koncernu: Poproszę o dobry, ale faktycznie DOBRY system, lepszy niż standardowe. Gdyż odczuwam także zagrożenie znacznie wyższe, niż standardowe. Na co handlowiec odpowiada: W poprządku, ale system znacznie lepszy, będzie też znacznie więcej kosztować, czy Pan jest na to przygotowany ? - klient: oczywiście rozumiem. ----- Następnie handlowiec wzywa współpracującego z firmą instalatora i wydaje mu dyspozycje... założenia u tego klienta najzwyklejszego, najbardziej typowego systemu. Tyle, że klient zapłacił zań dwakroć drożej. Instalator instaluje to u klienta, klnie po cichu, ale musi trzymać buzię w ciup, skoro zobowiązanie takie podpisał przy podjęciu współpracy. - Otóż żeby tylko nie wydarzyło się coś podobnego z systemem OPL. Gdyż z artykułu wynika, że właśnie może tak być.

jak widac po komentach
poniedziałek, 2 lipca 2018, 09:39

Skoro mamy tylu znafców i fachowców od uzbrojenia to czemu jest tak źle? Przecież połowa z was powinna zajmować stanowiska w armii ,a z taka wiedzą być najlepiej opłacanymi analitykami .(Tak przy okazji pozdrawiam moderatora środkowym palcem ).

gru
niedziela, 1 lipca 2018, 23:55

Do tych wszystkich co się produkują o S-400: znacie chociaż jeden przypadek przechwycenia czegokolwiek w warunkach bojowych przez to \"cudo\"? Miłego dnia życzę dla kolegów zza Buga i pożytecznych i*****w

Olender
niedziela, 1 lipca 2018, 23:31

Hmm... wyjdzie na to, że wyrzuciliśmy kilkadziesiąt miliardów dolarów w błoto...

MAX
niedziela, 1 lipca 2018, 17:03

Super \"nowoczesny\" system Patriot przepuszcza co najmniej połowę jemeńskich klonów Scudów, pomimo tego, że saudyjsko-amerykańscy operatorzy systemów wystrzeliwują już nie trzy, jak przewidywała do tej pory procedura, ale pięć rakiet do jednego celu, a nasz rząd wmawia nam, że pozyskamy niezawodny system.

sff
niedziela, 1 lipca 2018, 15:32

Najlepsza jest puenta artykułu.

turpin
niedziela, 1 lipca 2018, 15:31

\"Jeśli więc przyjąć tezę (niemożliwą do zweryfikowania), że Patriot (a przynajmniej jego saudyjski wariant) ma problem z taką rakietą to jak wyobrazić sobie starcie z rakietą bardziej wyrafinowaną technologicznie, jak rosyjski Iskander?\" ...to akurat wyobrazić sobie jest dość łatwo.

Bekowicz ze smutnej Ameryki
niedziela, 1 lipca 2018, 14:33

No i to by było na tyle jeżeli chodzi o 120% skuteczności patriota... Saudyjska propaganda też ma pole do popisu, bo te przeróbki scud-ów są dość niecelne, trafiają często kilkaset metrów od celu, patriot jest w prawdzie bezradny, ale propaganda wytłumaczy że skoro terminal ocalał, a gdzieś dalej był wybuch, to spadły odłamki że niby zestrzelone przez patriot ;) Gdyby Huti mieli na stanie iskandery, to zniszczyli by co chcieli: rafinerie, ministerstwo obrony i same te wyrzutnie patriotów :) Wniosek dla Polski jest jeden: kupujemy drogi i bezużyteczny złom, bo Rosja ma o wiele lepsze rakiety niż jemeńskie scudy.

fan_club_daviena
niedziela, 1 lipca 2018, 13:29

To już wiemy dlaczego Saudowie zamówili w Rosji S400 i davien już tu nic więcej nie naczaruje.

BUBA
niedziela, 1 lipca 2018, 13:20

Nadmienię że Polska mogła zrobić to co Arabia Saudyjska - kupić oferowane przez Niemcy baterie Patriot PAC-2 z zapasami amunicji uzyskując system OPL dla zastąpienia KRUGów. Dało by to nam posiadanie systemu OPL średniego zasięgu za umiarkowane pieniądze z dalszą granicą ognia w okolicy 130/150 km. Następnie na tej bazie można było zmodernizować posiadane i wdrożone systemy do poziomu Patriot PAC-3 jak Arabia Saudyjska. Kolejnym krokiem było by tylko wprowadzenie nowego radiolokatora i IBCN a nie zakup wszystkiego za astronomiczne sumy. W ten sposób krok po kroku doszli byśmy do punktu modernizacji systemu Patriot Next Generation jednocześnie wzmacniając naszą OPL. A wyszło po polsku, czyli byle jak. Jacy fachowcy w MON takie wojsko...

BUBA
niedziela, 1 lipca 2018, 12:54

Też mogliśmy mieć takie uzbrojenie, ale USA zdecydowało o rozbrojeniu Polski z broni balistycznej i uniemożliwienie Polsce rozwoju w tym kierunku. I słusznie bo jak potem sprzedać Polakom Homara lub JASSM? Najpierw zaorano całe zaplecze a teraz odbuduje się to za ciężkie pieniądze wytransferowana z kraju. ........................................................................................................................................................................................... 2011: \"Raytheon zmodernizuje wyrzutnie saudyjskich systemów przeciwlotniczych Patriot PAC-3 za 1,7 mld USD, przebudowując je do najnowszego wariantu, Konfiguracji 3. - Tak więc Patriot PAC-2 nie ma w AS(BUBA). Modernizacja obejmie przede wszystkim wyrzutnie centra dowodzenia i stacje radiolokacyjne, co połączone zostanie z remontem kapitalnym................................................................................................................................ Zmiany Konfiguracji 3. sprowadzają się do zainstalowania nowego systemu dystrybucji danych taktycznych (JTIDS) oraz zwiększenia zdolności do rozpoznania i przechwycenia pocisków balistycznych, zarówno przez nowe oprogramowanie, jak i głęboką modernizację radaru. Dzięki temu wzrośnie prawdopodobieństwo przechwycenia wrogiego pocisku na dużej wysokości, co ma ogromne znacznie przy chemicznej lub kasetowej głowicy celu.............................................................................................................. Prace zostaną zrealizowane w zakładach koncernu, Integrated Air Defense Center,w amerykańskim Andover oraz bezpośrednio w Arabii Saudyjskiej.\"................................................................ ...................................................................................................................................................... Dostawa nowoczesnej amunicji PAC-3 2014: \"Przesłany do Kongresu USA dokument, dotyczy sprzedaży Arabii Saudyjskiej m.in. 202 pocisków PAC-3 wraz z kontenerami, jednego pocisku-celu pozornego Guidance Enhanced Missile (GEM) wraz z zestawami szkoleniowymi, 6 stacji kierowania ogniem, 36 pakietów modernizacyjnych dla wyrzutni systemu Patriot, pakietu wsparcia technicznego, dokumentacji oraz usług szkoleniowych i części zamiennych. Wartość potencjalnej umowy wynosi 1,7 mld USD (5,7 mld zł).\"......................................................... ...................................................................................................................................................... Uzupełnienie amunicji 2015: Departament Stanu USA wydał zgodę na sprzedaż Arabii Saudyjskiej uzbrojenia i wyposażenia dodatkowego dla systemu obrony powietrznej Patriot. Wartość potencjalnego kontraktu może wynieść 5,4 mld USD (20,3 mld zł). DSCA przesłała do Kongresu dokumenty niezbędne do ostatecznego zatwierdzenia transakcji (1,5 mld USD na Patrioty, 2015-07-24; Arabia Saudyjska tajemniczym klientem Raytheona, 2015-04-24; Patrioty dla Arabii Saudyjskiej, 2014-10-02). Arabia Saudyjska zamówiła 600 pocisków PAC-3 w konfiguracji Cost Reduction Initiative wraz z kontenerami i 8 pocisków ćwiczebnych, a także wyposażenie dodatkowe, w tym m.in. pociski-cele pozorne Guidance Enhanced Missile (GEM), pakiety modernizacyjne wyrzutni, zestawy szkoleniowe i części zamienne. Lockheed Martin i Raytheon będą odpowiedzialne za realizację kontraktu. Porozumienie zakłada offset. Jego szczegóły zostaną dopiero wynegocjowane przez obydwie strony\".................................. ........................................................................................................................................................................................ Tazem dostarczono 202 pocisków antybalistycznych PAC-3 starszej wersji, 600 pocisków nowszej wersji PAC-3 CRI (Praca układ naprowadzania przeciwko pociskom balistycznym jak w PAC-3MSE)................. .................................................................................................................................................................................. Razem 802 sztuki PAC-3 czyli nowoczesnych jednostek ognia...................................................................... ............................................................................................................................................................................... Pakiet modernizacyjny Patriotów 2015: \"Przed kilkoma dniami Raytheon informował o otrzymaniu zlecenia na dostawę nieokreślonej liczby zestawów Patriot, wraz z wyposażeniem dodatkowym i pakietem szkoleniowym. Wartość porozumienia miała przekroczyć 2 mld USD (7,3 mld zł). Producent nie zdecydował się wówczas na wyjawienie, kto jest ich nabywcą (Kolejne zlecenie na Patrioty, 2015-04-21). Tożsamość zamawiającego została ujawniona wczoraj, przy okazji publikacji wyników sprzedaży amerykańskiego producenta za pierwszy kwartał br. Raytheon potwierdził, że tajemniczym klientem jest Arabia Saudyjska. Jesienią 2014 DSCA przesłała do Kongresu USA dokumenty niezbędne do uzyskania zgody na sprzedaż Saudyjczykom zestawów Patriot o wartości ok. 2 mld USD. Rijad złożył w ub.r. zamówienie m.in. na 202 pociski PAC-3 wraz z kontenerami, jeden pocisk-cel pozorny Guidance Enhanced Missile (GEM) wraz z zestawami szkoleniowymi, 6 stacji kierowania ogniem, 36 pakietów modernizacyjnych dla wyrzutni systemu Patriot, pakiet wsparcia technicznego, dokumentację oraz usługi szkoleniowe i części zamienne (Patrioty dla Arabii Saudyjskiej, 2014-10-02). Arabia Saudyjska była głównym importerem uzbrojenia w 2014. Rijad pozyskał z zagranicy sprzęt wojskowy o wartości 6,4 mld USD (23,6 mld zł, Arabia Saudyjska głównym importerem uzbrojenia, 2015-03-09).\" ....................................................................................................................................................................................... Tak więc Arabia Saudyjska dysponuje najnowszą technologią Patriot PAC-3 firmy Raytheon a nie PAC-2. Pozrdr.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama