Rosyjski sposób na koronawirusa: udawać że go nie ma [FOTO]

19 marca 2020, 17:01
IMG_7608-1200
Zorganizowane 16 marca br. w Bałtijsku uroczyste powitanie powracających z długiego rejsu załóg i desantu z korwety rakietowej „Stojkij” i okrętu desantowego „Koroliew”. Fot. mil.ru

Kiedy cała Europa walczy z koronawirusem w miarę możliwości izolując ludzi i ograniczając imprezy masowe, rosyjska armia intensywnie realizuje plan ćwiczeń wojskowych, organizuje parady oraz uroczystości z udziałem ludności cywilnej nie informując przy tym o wprowadzeniu jakichkolwiek środków ostrożności. Przy najgorszym scenariuszu, w Rosji może się stać więc to, co już się wydarzyło w Północnych Włoszech. I odczują to nie tylko Rosjanie.

Rosyjskie władze wojskowe działają jak na razie tak, jakby zagrożenie koronawirusem w ogóle nie istniało. Na oficjalnej stronie Minoborony nie ma w ogóle jakichkolwiek wskazówek, że Rosja stoi w obliczu pandemii oraz, że kraj ten może dosięgnąć takie samo nieszczęście, jak całą Europę. Rosjanie tracą więc atut, jakim jest niewątpliwie ogromne terytorium, gdzie bardzo łatwo jest odseparować całe okręgi i obwody tworząc strefy wolne od choroby, skąd można by pomóc tym, co mieli mniej szczęścia.

Tak się jednak nie robi pozwalając na przerzuty jednostek wojskowych z jednego rejonu do drugiego i organizując w całym kraju spotkania wojska z ludnością cywilną. Najgorsze w tym wszystkim jest podejście do ludzi starszych - kombatantów, którzy pomimo że są najbardziej narażeni na skutki ataku koronawirusa, są cały czas zapraszani na uroczystości z okazji 75-lecia zakończenia Wojny Ojczyźnianej. I kiedy w innych krajach europejskich próbuje się chronić osoby wiekowe izolując je w miarę możliwości od potencjalnych źródeł zarażeń to w Rosji ignoruje się zagrożenie w imię pamięci, a więc czegoś, co w obliczu pandemii powinno mieć jednak mniejsze znaczenie.

Koronawirus owszem, ale plan szkolenia to świętość

Śledząc komunikaty Minoborony przede wszystkim widać wyraźnie, że Rosjanie nie zamierzają jak na razie zmniejszyć ilości zaplanowanych ćwiczeń wojskowych. Przykładem tego może być Flota Bałtycka, o tyle dla nas interesująca, że znajduje się w dużej części w Obwodzie Kaliningradzkim, a więc terenie leżącym najbliżej krajów europejskich walczących z chorobą (takich jak Litwa i Polska). I kiedy w Europie zamykano granice przed koronawirusem, ograniczając m.in. ilość i wielkość manewrów wojskowych, to na północ od Polski intensywne ćwiczą zarówno jednostki nadbrzeżne, jak i okręty.

15 marca Minoborona informowała np. o szkolno-bojowych strzelaniach rakietowych z wykorzystaniem artylerii wojsk lądowych i piechoty morskiej oraz bezzałogowych aparatów latających. W ćwiczeniu realizowanym na jednym z poligonów Obwodu Kaliningradzkiego wzięły udział załogi samobieżnych haubic 2S19 „Msta-S” (kalibru 152 mm), 2S3 „Akacja” (kalibru 152 mm) i 2S1 „Goździk” (kalibru 122 mm).

image
Przez całą drugą połowę marca trwać będą poligonowe manewry artyleryjskie Floty Bałtyckiej. Fot. mil.ru

W czasie kilkunastodniowych manewrów już zrealizowano około 20 zadań ogniowych z wykorzystaniem 15 sztuk bojowej techniki oraz ponad dwustu żołnierzy. W rzeczywistości poligonowe ćwiczenia artyleryjskie według Minoborony mają trwać do końca marca br. Plany przewidują, że w tym czasie zostanie zrealizowanych ponad 50 zadań ogniowych z wykorzystaniem ponad 200 jednostek uzbrojenia i techniki wojskowej (w tym dodatkowo: samobieżnych, rakietowych wyrzutni ognia salwowego 9K51 „Grad” kalibru 122 mm, samobieżnych moździerzy 2S9 „Nona” kalibru 120 mm oraz holowanych armat 2A36 „Hiacynt” kalibru 152 mm). W użyciu mają być także zestawy przeciwpancernych pocisków kierowanych.

W czasie pandemii intensywnie ćwiczą też jednostki pływające Floty Bałtyckiej. 17 marca informowano więc np. o załadunku w bazie Bałtijsk transporterów opancerzonych BTR-82A na szybkie kutry desantowe „Miczman Liermontow” oraz „Liejtienant Rymskij Korsakow” (projektu 31820 typu „Diugoń” o wyporności 280 ton). Kutry te następnie skierowały się z maksymalną prędkością na poligon, gdzie trenowano operację desantowania z morza. Na razie odbyło się to bez wyładunku pojazdów, ale kolejnym etapem ćwiczenia według Minoborony ma być „lądowanie na dużą skalę morskiego desantu na nieprzygotowanym wybrzeżu poligonu morskiego Chmieliewka wraz z grupą kutrów desantowych i okrętów”.

image
W czasie pandemii intensywnie desantowanie ćwiczą stacjonujące w Bałtijsku okręty desantowe i piechota morska, w tym szybkie kutry desantowe projektu 31820 typu „Diugoń”. Fot. mil.ru

 W tym samym czasie dwa małe okręty rakietowe „Passat” i „Liwień” (oba projektu 1234.1 typu „Ówod” o wyporności 730 ton) realizowały na morzu serię zadań szkoleniowych związanych przede wszystkim z atakowaniem nawodnych jednostek pływających w środowisku zakłóceń radioelektronicznych. Strzelania rakietowe odbywały się z wykorzystaniem startów elektronicznych, ale celami były rzeczywiste, inne okręty Floty Bałtyckiej. I w tym przypadku Minoborona zamierza w kolejnych dniach realizować więcej zadań na morzu związanych np. ze strzelaniem artyleryjskim do celów morskich i powietrznych, stawianiem zakłóceń elektronicznych, organizowaniem łączności i współdziałania jak również realizowaniem działań przeciwdywersyjnych.

image
Na poligonie morskim w tym tygodniu w okolicach Obwodu Kaliningradzkiego ćwiczą m.in. dwa małe okręty rakietowe „Passat” i „Liwień” projektu 1234.1. fot. mil.ru

 Wszystkie te manewry toczą się z rotacją żołnierzy i jak się okazuje wcale nie tylko na obszarze Obwodu Kaliningradzkiego. Do obozu pod Moskwą udała się bowiem ponad pięciusetosobowa grupa żołnierzy piechoty morskiej z Bałtijska („Czarnych beretów”), którzy 9 maja 2020 r. mają wziąć udział w Paradzie Zwycięstwa na Placu Czerwonym (po raz szesnasty). Ponieważ z powodu pandemii są ograniczenia w międzynarodowym ruchu granicznym w Polsce i na Litwie, żołnierze ci zostali przerzuceniu do Moskwy wojskowymi samolotami transportowymi. Po Paradzie tych kilkuset ludzi wróci z już walczącej z chorobą Moskwy do Obwodu Kaliningradzkiego.

image
Ponad pięciuset żołnierzy piechoty morskiej z Obwodu Kaliningradzkiego przerzucono już drogą lotniczą do Moskwy, by wziąć dział w Paradzie Zwycięstwa. Fot. mil.ru

Parady, defilady i uroczystości wojskowe – rosyjski sposób na koronawirusa

O ile w jakiś sposób można zrozumieć dążenie rosyjskiego dowództwa do jak najbardziej pełnego zrealizowania planu szkoleniowego, to podejście Rosjan do „imprez towarzyszących” jest co najmniej dziwne. W komunikatach Minoborony nic bowiem nie wskazuje, by władze w Rosji w jakikolwiek sposób chciały zmienić swoje podejście do organizowania i prowadzenia oficjalnych uroczystości z udziałem publiczności oraz imprez masowych.

I znowu przykład rosyjskiego podejścia do koronawirusa można zaczerpnąć z Obwodu Kaliningradzkiego. 16 marca br. zorganizowano tam w Bałtijsku uroczystość z okazji zakończenia długiego rejsu przez korwetę rakietową „Stojkij” (projektu 20380 typu „Strieguszczyj” o wyporności 2430 ton) i okrętu desantowego „Koroliew” (projektu 775 o wyporności 4400 ton). Jednostki te przez około trzy tygodnie wykonywały zadania na Morzu Północnym i Bałtyckim przepływając w sumie ponad 5000 Mm.

image
Zorganizowane 16 marca br. w Bałtijsku uroczyste powitanie powracających z długiego rejsu załóg i desantu z korwety rakietowej „Stojkij” i okrętu desantowego „Koroliew”. Fot. mil.ru

Na okręcie desantowym był zakwaterowany pododdział piechoty morskiej, który miał przez cały czas realizować zadania szkoleniowe. W podobny sposób aktywnie był wykorzystywany w czasie rejsu śmigłowiec pokładowy Ka-27. Tych prawdopodobnie ponad dwustu żołnierzy było ceremonialnie witanych w Bałtijsku przez szefa sztabu Floty Bałtyckiej kontradmirała Władimira Worobiowa, przedstawicieli dowództwa Floty i personelu wojskowego jednostek wojskowych Floty, orkiestrę wojskową oraz krewnych i przyjaciół. Na zdjęciach w tłumie nie było widać jakichkolwiek środków ochrony (np. maseczek na twarzach).

Takich uroczystości w całej Rosji jest zresztą organizowanych o wiele więcej i to codziennie. Część z nich ma charakter religijny, gdzie w cerkwiach żołnierze mieszają się z tłumem wiernych. Przykładem może msza przeprowadzona 18 marca br. w soborze św. Mikołaja i Objawienia Pańskiego w Sankt-Petersburgu. Przed główną ikoną rosyjskich sił zbrojnych „Zbawiciela Nie Ludzką Ręką Uczynionego” („Spas Nerukotwornyj”) „skłonili” się marynarze i lotnicy z Zachodniego Okręgu Wojskowego.

image
Uroczystości przeprowadzone 18 marca br. przed główną ikoną rosyjskich sił zbrojnych „Zbawiciel Nie Ludzką Ręką Uczyniony” w soborze św. Mikołaja i Objawienia Pańskiego w Sankt-Petersburgu. Fot. mil.ru

Ikona ta ma zostać przeniesiona uroczyście 23 marca br. do soboru Świętej Dającej Życie Trójcy Strażników, skąd 27 marca zostanie przeniesiona do soboru św. Mikołaja Objawienia Pańskiego (do 31 marca br.). Za każdym razem odbywa się to w pełnej asyście wojska, wiernych i duchowieństwa.

Główna ikona rosyjskich sił zbrojnych rozpoczęła swoją podróż od Sewastopola i ma w sumie odwiedzić 120 miast, ponad 150 świątyń, 300 jednostek wojskowych pokonując przy tym dystans ponad 57 000 kilometrów. Zostanie ona później na stałe umieszczona w głównej cerkwi sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, która jest budowana z dobrowolnych datków na 75. rocznicę zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej w parku patriotyczno-wojskowym „Patriot” pod Moskwą.

Rosjanie nie zamierzają rezygnować z konferencji i wystaw. Minoborona informowała więc 18 marca br., że w Centrum wystawienniczo-kongresowym „Patriot” zostanie dzień później zorganizowane spotkania Komisji Ministerstwa Obrony Rosji w sprawie innowacyjnych projektów i technologii opartych na wynikach prac w pierwszym kwartale 2020 roku.

Spotkanie to ma poprowadzić szef Głównego Departamentu Badań Naukowych i Wsparcia Technologicznego Zaawansowanych Technologii Minoborony generał dywizji Andriej Gonczarow, a wezmą w nich udział przedstawiciele, sztabu generalnego, dowództw rodzajów sił zbrojnych, centralnych wojskowych organów dowodzenia oraz przedstawiciele przedsiębiorstw przemysłowych. W jednym miejscu przemieszani więc zostaną najwyżsi rosyjscy dowódcy z reprezentantami  firm z całej Federacji Rosyjskiej.

Ale „masówki” z udziałem ludności cywilnej mogą mieć zupełnie błahy charakter. Gdy w Europie reklamowana jest akcja „zostań w domu” to Rosjanie zorganizowali np. 18 marca br. w Błagowieszczeńsku (stolicy Obwodu Amurskiego na granicy z Chinami) pokaz nowoczesnego i historycznego uzbrojenia oraz sprzętu wojskowego z okazji szóstej rocznicy „powrotu” Krymu do Rosji. Goście odwiedzający wystawę mieli np. okazję do przygotowania posiłku z indywidualnej racji żywnościowej dostarczonej przez personel wojskowy. Według Minoborony te racje były szczególnie popularne wśród dzieci w wieku szkolnym, „które z przyjemnością cieszyły się wojskowym jedzeniem”. Rosjanie szacują, że w całym wydarzeniu wzięło udział około tysiąca osób.

image
W „masówce” z udziałem ludności cywilnej zorganizowanej 18 marca br. w Błagowieszczeńsku (na granicy z Chinami) wzięło udział około tysiąca osób. Fot. mil.ru

W bazach morskich świętuje się też przypadający 19 marca dzień marynarza-podwodnika. Jest to związane z uroczystymi apelami całych stanów osobowych, składaniem kwiatów na różnych pomnikach oraz spotkaniach w kasynach i domach oficerskich (gdzie w części artystycznej uczestniczyły zespoły pieśni i tańca oraz członkowie klubów wojskowo-patriotycznych dla dzieci).

Cały czas organizuje się też uroczystości przy pomnikach poświęconych bohaterom wojennym. W wiosce Olienino (w Obwodzie Twerskim) 18 marca celebrowano np. odsłonięcie monumentu sierżanta Siergieja Kozłowa ze sławnej 6 kompanii, który zginął w obronie wzgórza 776 w Czeczenii. W ceremonii wzięli udział przedstawiciele wojska, środowiska cywilnego, kombatanci i rodzina sierżanta.

image
Ceremonia odsłonięcia pomnika sierżanta Siergieja Kozłowa ze sławnej 6 kompanii przeprowadzona 18 marca br.. Fot. mil.ru

Jednak najwięcej uczestników zgromadzą na pewno uroczystości realizowane w związku z 75 rocznicą zakończenia Wojny Ojczyźnianej. Konkretne działania trwają już od kilku tygodni i są związane zarówno z przygotowaniem Parad Zwycięstwa jak również celebrowaniem różnego rodzaju rocznic. Rosjanie na swój sposób np. chcą uhonorować swoich weteranów, których odwiedza się w domach lub organizuje się specjalne imprezy.

Takie odwiedziny zorganizowano np. 18 marca br. w Inguszetii z udziałem młodzieży z paramilitarnej organizacji Junarmia. Swoją wizytę miała również 18 marca br. 101-letnia weteranka II wojny światowej Nina Kisieliewa. Odwiedzili ją żołnierze z 41 armii ogólnowojskowej Centralnego Okręgu Wojskowego.

Z większym „rozmachem” zadziałali żołnierze kompanii gwardii honorowej i połączonej orkiestry wojskowej Centralnego Okręgu Wojskowego. Zorganizowali oni bowiem 18 marca br. mini-paradę dla weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Siemiona Blaginina, który brał udział w wyzwoleniu Węgier, Austrii i Czechosłowacji i który obecnie mieszka w mieście Tawda. W defiladzie wzięła też udział młodzież z organizacji paramiltarnej Junarmia oraz pododdział Głównego Dowództwa Federalnej Służby Penitencjarnej w obwodzie Swierdłowskim.

image
Mini-parada zorganizowana w mieście Tawda 18 marca br. dla niepełnosprawnego weterana Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Fot. mil.ru

Idea organizowania mini-parad dla kombatantów mających trudności z poruszaniem się powstała w Centralnym Okręgu Wojskowym w 2018 roku. Rosjanie bez względu na sytuację epidemiczną zamierzają ją kontynuować gromadząc ludzi – w tym starszych i przewożąc na duże odległości żołnierzy. Świadczy o tym chociażby wypowiedź dowódcy okręgu - generała pułkownika Aleksandra Lapina, który zakomunikował dziennikarzom, że takie uroczystości będą się odbywały we wszystkich głównych garnizonach COW.

„We wszystkich głównych garnizonach wojskowych, takich jak Jekaterynburgski, Samarski Nowosybirski, Tocki, Roszczynski, Jurgiński, Aliejski i Kyzylski, odbędą się mini-parady dla weteranów II wojny światowej, którzy z obiektywnych powodów nie mogą uczestniczyć w paradzie. Dlatego parada przyjdzie do tych wielkich ludzi, naszych zwycięskich przodków, którzy naprawdę wykuli zwycięstwo. To jest nasz niewątpliwie święty obowiązek”.

Generał pułkownik Aleksander Lapin - dowódca Centralnego Okręgu Wojskowego

 Główny wysiłek organizacyjny Minoborony skupia się jednak na imprezach przygotowywanych na 9 maja br., przede wszystkim związanych z Paradami Zwycięstwa: Centralnej – w Moskwie oraz defilad w głównych miastach garnizonowych, których ma być kilkadziesiąt. Z małych miejscowości masowo przegrupowywane są więc wojska do większych, a później wszyscy ci ludzi wrócą do siebie, prawdopodobnie zabierając ze sobą nie tylko prezentowany przez siebie sprzęt wojskowy.

Przykładowo 17 marca br. Minoborona chwaliła się, że już ponad połowa „wojskowej techniki” z jednostek Południowego Okręgu Wojskowego (POD), jaka ma uczestniczyć w kolumnie zmechanizowanej Parady Zwycięstwa został dostarczona wraz z żołnierzami do Rostowa nad Donem. Poinformowano też, że dostawa sprzętu wojskowego na odległości ponad 700 km odbywa się koleją lub w transportem drogowym i ma się zakończyć do końca tego tygodnia.

Z Kraju Krasnodarskiego dowieziono również historyczne egzemplarze uzbrojenia, a w tym czołg T-34-85, ciężarówkę Gaz-AA z holowaną armatą dywizyjną ZIS-3 wz. 1942 kalibru 76 mm oraz wyrzutnią rakietową BM-13 „Katiusza”. W sumie w Paradzie Zwycięstwa w Rostowie nad Donem planuje się zaprezentować około 150 sztuk techniki: wojskowej lądowej i lotniczej.

Przygotowania z dyslokacją wojska odbywają się zresztą w całej Rosji. Tylko w Południowym Okręgu Wojskowym przygotowania do Parady Zwycięstwa 9 maja br. toczą się w siedmiu miastach: Wołgograd, Noworosyjsk, Sewastopol, Kercz, Rostow nad Donem, Władykaukaz i Stawropol. W sumie weźmie  w nich udział ponad 10 tysięcy żołnierzy POD i ponad 400 sztuk uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

image
W całej Rosji bez przerwy trwają przygotowania do Parad Zwycięstwa. Fot. mil.ru

Mieszkańców informuje się przy tym, że będą mogli zobaczyć lekko opancerzone pojazdy „Tajfun” i „Tigr”, transportery opancerzone BTR-80 i BTR-82A, bojowe wozy piechoty BMP-3, wyrzutnie rakiet „Iskander-M”, rakietowe systemy ognia salwowego „Tornado”, samobieżne wyrzutnie rakiet przeciwpancernych „Chryzantema”, samobieżne wyrzutnie systemów rakiet przeciwokrętowych systemu „Bastion”, wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych systemu S-400 „Triumph" oraz około 130 samolotów i śmigłowców 4. Armii Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej POW.

W przypadku centralnej Parady Zwycięstwa zachętą do jej zobaczenia mają być zaprezentowane tam po raz pierwszy 24 typy nowego, rosyjskiego uzbrojenia. Wcześniej Minoborona powiadomiła, że na Placu Czerwonym w Moskwie swoją premierę będą miały takie systemy wojskowe jak: samobieżny zestaw do rozminowania na odległość 15M107 „Listwa”, samobieżny zestaw przeciwlotniczy „Deriwacija-PWO” oraz seryjna, samobieżna haubica „Koalicja-SW” kalibru 152 mm.

16 marca ujawniono dodatkowo, że w Moskwie pojawią się po raz pierwszy także elementy systemów przeciwlotniczych S-300W4 i „Buk-M3”, a dzień później, że po Placu Czerwonym przejedzie również sześć wyrzutni przeciwokrętowego, rakietowego systemu nadbrzeżnego „Bał”. Całość dopełnić mają cztery samobieżne wyrzutnie przeciwlotnicze „Tor-M2”.

 image

W całej Rosji bez przerwy trwają przygotowania do Parad Zwycięstwa. Fot. mil.ru

W Republice Buriacji w wojskach Wschodniego Okręgu Wojskowego zadecydowano nawet o udziale w Paradzie w mieście Ułan-Ude czołgu T-34, który wcześniej stał na pomniku na Placu Sowietów. Jest to dla Rosjan o tyle ważne, że pojazd ten od 1944 roku brał udział w walkach w Prusach Wschodnich, gdzie w styczniu 1945 r. został wysadzony przez minę przeciwpancerną na polu bitwy (o czym świadczy pęknięcie w kadłubie czołgu po lewej stronie). Teraz wiadomo, że odrestaurowany T-34, w którym wymieniono m.in. silnik, będzie mógł samodzielnie po raz pierwszy poprowadzić defiladę wojskową 9 maja br. nie uszkadzając powierzchni placu.

image
„Pomnikowy” czołg T-34, który po odrestaurowaniu ma wziąć udział w Paradzie Zwycięstwa w mieście Ułan-Ude we Wschodnim Okręgu Wojskowym. Fot. mil.ru

Poza tym historycznym pojazdem w Paradach Zwycięstwa zorganizowanych w miastach Wschodniego Okręgu Wojskowego: Chabarowsk, Władywostok, Ussuryjsk, Biełogorsk, Czita, Ułan-Ude i Jużnosachalińsk ma wziąć udział ponad 450 sztuk sprzętu wojskowego oraz osiemdziesiąt statków powietrznych (w tym 30 w Chabrowsku). Manifestacje będą jednak również organizowane na głównych placach mniejszych miejscowości, wszędzie tam, gdzie znajdują się jednostki wojskowe.

 Sport to zdrowie. Ale czy w czasie pandemii?

Parady Zwycięstwa to uroczystości typowo rosyjskie, ale Rosjanie nie zastanawiają się również nad losami imprez międzynarodowych – w tym organizowanych co roku „igrzysk wojskowych”. Eliminacje w wielu konkurencjach już się zresztą rozpoczęły i zadbano, by uczestniczyli w nim cywilni widzowie. 19 marca Minoborona poinformowała np. o pierwszych indywidualnych wyścigach załóg bojowych wozów piechoty BMP-2, jakie przeprowadzono na poligonie Borzja Nowaja w Kraju Zabajkalskim w ramach konkursu „Suvorowskij natisk”. W eliminacjach tych uczestniczy 15 ekip z całego Wschodniego Okręgu Wojskowego i Floty Pacyfiku.

image
Rosjanie rozpoczęli już eliminacje do międzynarodowych igrzysk wojskowych – w tym do rywalizacji bojowych wozów piechoty BMP-2, w ramach konkursu „Suvorowskij natisk”. Fot. mil.ru

W Federacji Rosyjskie organizuje się też normalne zawody sportowe. Minoborona informowała np. 18 marca o zawodach pływackich Pucharu Rosji w Obnińsku (region Kaługa), w którym wzięło udział ponad 400 sportowców z 18 regionów kraju (w tym z klubów wojskowych np. CSKA/Samara). Są to etapy kwalifikacyjne, które realizuje się jednocześnie w Nowosybirsku, Obnińsku, Penzie i Petersburgu. Finał m się odbyć w Obnińsku w dniach 3–5 lipca br.

image
W Federacji Rosyjskie trwają w tej chwili eliminacje pływackie w ramach Pucharu Rosji. Fot. mil.ru

Swoje zawody cały czas organizują również biatlonowcy. Minoborona informowała więc 18 marca br., że w centrum sportów zimowych „Perła Syberii” w Tiumeniu zakończyły się zawody biathlonowe w ramach Mistrzostw Rosji juniorów.

Ale rywalizacja nie dotyczy jedynie sportu. Minoborona poinformowała np. 18 marca br., że zwycięzcy ogólnorosyjskiego konkursu literackiego „Dwóch kapitanów” zostali nagrodzeni w Centralnym Domu „Junarmia”. W tym celu laureaci czerech konkurencji „Najlepsza kompozycja opowiadań”, „Najlepsza praca poetycka”, „Najlepsze uzasadnienie eseju” i „Najlepsza ilustracja do przeczytania książki” zostali zaproszeni i przewiezieni do Moskwy.

 image

Młodzi zwycięzcy ogólnorosyjskiego konkursu literackiego „Dwóch kapitanów” musieli po odebrani nagród osobiście stawić się w Moskwie. Fot. mil.ru

Kiedy Minoborona zrozumie zagrożenie?

Jak na razie nic nie wskazuje, by rosyjskie dowództwo wojskowe zamierzało coś zmienić w swoich działaniach w związku z zagrożeniem koronawirusem. Tylko ostatnie komunikaty z 19 marca br. wskazują na ćwiczenia:

  • Żołnierzy wojsk powietrzno-desantowych z Noworosyjska, którzy zdobyli lotnisko „przeciwnika” na poligonie Opuk na Krymie desantując się z samolotów transportowych Ił-76M i śmigłowców Mi-8 AMTSZ. Trzeci etap tych manewrów przewiduje desant przeprowadzony z okrętów Floty Czarnomorskiej. W ćwiczeniu bierze udział ponad półtora tysiąca spadochroniarzy, ponad 300 jednostek sprzętu wojskowego, 15 samolotów Ił-76MD, duże okręty desantowe, około 50 dział i moździerzy, śmigłowce transportowe i bojowe;
image
W manewrach na Krymie wzięło udział m.in. ponad półtora tysiąca spadochroniarzy wojsk powietrzno-desantowych z Noworosyjska. Fot. mil.ru
  • Żołnierzy z wojsk obrony przeciwlotniczej, którzy ćwiczyli faktyczne strzelanie rakietowe na poligonie Telemba w Buriacji. Wykorzystywane były systemy plot typu S-300, „Tor”, „Pancyr”, „Buk" i „ Osa-AK”. Jest to fragment wielkich manewrów przeciwlotniczych, które są prowadzone w sumie na dziewięciu poligonach Wschodniego Okręgu Wojskowego w Republice Buriacji, Obwodach: Amurskim, Chabarowskim, Primorskim, na Kamczatce, Sachalinie i Wyspach Kurylskich. Bierze w nich udział ponad 4 tysiące osób oraz około 700 jednostek sprzętu wojskowego i specjalnego;
image
W manewrach wojsk obrony przeciwlotniczej Wschodniego Okręgu Wojskowego bierze udział ponad 4 tysiące osób oraz około 700 jednostek sprzętu wojskowego i specjalnego. Fot. mil.ru
  • Pododdziałów artyleryjskich Floty Czarnomorskiej na poligonie Opuk na Krymie, w którym ćwiczyły faktyczne strzelanie m.in. rakietowe zestawy ognia salwowego „Grad-M” i haubice „Msta-B”. Manewry te mają trwać od końca marca br.
  • Pododdziałów łączności Południowego Okręgu Wojskowego z Osetii Północnej w górach Kaukazu. Manewry były związane z przegrupowaniem się ponad 1200 żołnierzy oraz około 200 jednostek sprzętu specjalnego, w tym zmodernizowanych pojazdów dowódczo-sztabowych R-145BM1 zabudowanych na podwoziu transporterów BTR-80, radiolinie R-419-MP Andromeda-D oraz przewoźne stacje łączności satelitarnej „Biełozer”;

 image

W ćwiczeniach pododdziałów łączności Południowego Okręgu Wojskowego wzięło udział ponad 1200 żołnierzy oraz około 200 jednostek sprzętu specjalnego. Fot. mil.ru
  • Pododdziałów piechoty morskiej Flotylli Kaspijskiej w górach Dagestanu na poligonie Adanak. W manewrach bierze udział około 1000 żołnierzy południowego Okręgu Wojskowego oraz 200 sztuk techniki wojskowej i specjalnej (w tym transportery BTR-82A, ciągniki wojskowe Ural 4320 oraz około 10 haubic D-30 kalibru 122 mm);
  • Ponad 4 tysięcy artylerzystów oraz około 300 jednostek broni i sprzętu wojskowego z Południowego Okręgu Wojskowego w Kaukazie Północnym, na poligonach w Tarskoje, Gwardiejec, Dzarcemi, Siernowodskij i Dalnyj. Strzelanie faktyczną amunicją realizowano z samobieżnych haubic 2S3 „Akacja”, 2S1 „Goździk”, „Msta-S” i holowanych dział „Msta-B”, systemów ognia salowego „Grad”, „Tornado- G” i „Uragan”, moździerze 120 mm „ Podnos” i „Sani”. Manewry mają trwać do 27 marca br.
  • Ponad 500 artylerzystów oraz około 300 jednostek broni i sprzętu wojskowego z Południowego Okręgu Wojskowego w górach Abchazji na poligonie Cabał. Strzelanie faktyczną amunicją realizowano z samobieżnych haubic 2S3 „Akacja”, systemów ognia salowego „Grad” i haubic D-30;
image
Pół tysiąca artylerzystów ćwiczy w górach Abchazji. Fot. mil.ru
  • Ponad tysiąca żołnierzy wojsk zmechanizowanych Południowego Okręgu Wojskowego na poligonie Prudboj w Obwodzie Wołgogradzkim. Wykorzystują oni ponad 300 jednostek sprzętu wojskowego i specjalnego (w tym: czołgi T-90A, bojowe wozy piechoty BMP-3, rakietowe systemy ognia salwowego „Tornado-G”, samobieżne haubice „Msta-S” , przeciwlotnicze systemy rakietowe „Tor” oraz samoloty szturmowe).

 Podsumowując ten sposób działania rosyjskiego dowództwa warto przypomnieć słowa admirała Michael M. Gilday - dowódcy operacji morskich amerykańskiej marynarki wojennej. Gliday w swoim oficjalnym oświadczeniu z 13 marca 2020 r. nawoływał swoich podwładnych do przedsięwzięcia wszelkich możliwych środków ostrożności kończąc swój apel słowami „nie zgrywaj bohatera” („don’t be hero”).

Rosjanie chcą właśnie udowodnić, że są narodem „bohaterów”.

Reklama
Tweets Defence24