Rosyjska „maskirowka” ważna, ale nie priorytetowa

27 lipca 2021, 07:40
1304-img09703
Fot. www.rusbal.ru
Reklama

Proces wprowadzanie makiet sprzętu wojskowego do rosyjskich sil zbrojnych w ramach „maskirowki” (maskowania) wyraźnie zwolnił. Na zakup atrap ukrywających rzeczywiste pozycje czołgów, rakiet i samolotów myśliwskich rosyjskie ministerstwo obrony zaplanowało bowiem w tym roku jedynie 48 milionów rubli.

Rosyjskie ministerstwo obrony oficjalnie kontynuuje proces wyposażania swoich sił zbrojnych w atrapy systemów uzbrojenia, które mają za cel „wprowadzić w błąd tych, którzy nadmiernie śledzą wszystko, co dzieje się w rosyjskiej armii i garnizonach marynarki wojennej, wykorzystując do tego m.in. środki rozpoznania powietrznego i kosmicznego”. Zadanie, którym wcześniej chwalono się w oficjalnych komunikatach obecnie nie jest już jednak traktowane jako priorytetowe.

Ze strony oficjalnych zamówień publicznych wynika bowiem, że planuje się zakup pneumatycznych modeli czołgów, myśliwców i systemów rakietowych jedynie za ponad 48 milionów rubli (około 2,5 mln zł). Według rosyjskich dziennikarzy, z zamówienia wynika, że Minoborona planuje pozyskanie atrap czołgu T-72, myśliwca Su-27, myśliwców przechwytujących MiG-31, zestawu rakietowego „Iskander-M” oraz rakietowego zestawu przeciwlotniczego „Buk” .

Biorąc jednak pod uwagę wyznaczony na ten cel budżet, rosyjskie ministerstwo obrony będzie mogło zakupić jedynie pojedyncze sztuki poszczególnych makiet uzbrojenia. Nadmuchiwane modele samolotów mogą być bowiem wycenione przez producenta nawet na 11 mln rubli (0,58 mln zł), modele systemów rakietowych na do 9 mln rubli (0,47 mln zł) a standardowe atrapy czołgu T-72 na 5,6 mln rubli (0,3 mln zł). Przy czym kupno bardziej wiarygodnej atrapy pojazdu opancerzonego może być droższe o kolejne 3,3 mln rubli (0,17 mln zł).

W czasie wieloletnich prac badawczych Rosjanie opanowali bowiem nie tylko wizualny sposób odwzorowania danego systemu uzbrojenia za pomocą nadmuchiwanej makiety, ale również potrafią zasymulować jego właściwości fizyczne. Zamiast zwykłych materiałów gumowanych stosuje się więc materiały metalizowane, które odbijają promieniowanie radarowe, tak jak standardowe samoloty i pojazdy.

Dodatkowo istnieje również możliwość odtworzenia obrazu termicznego instalując źródła promieniowania termicznego w miejscach, gdzie w realnych systemach znajduje się silnik lub agregat. Większość makiet jest więc pokryta hermetyczną nadmuchiwaną powłoką z ramą, która zawiera dodatkowo symulatory termiczne i radarowe, zasilacz, wentylator oraz inne potrzebne wyposażenie. Dodatkowym utrudnieniem jest założenie, że każdy model pneumatyczny może ważyć od 30 do maksymalnie 100 kg. To jednak kosztuje i dlatego pieniądze wyznaczone przez ministerstwo obrony na zakup makiet mogą wystarczyć na dwa egzemplarze atrap planowanych do zasymulowania typów samolotów, czołgu i systemów rakietowych.

Przypuszcza się więc, że nie chodzi o zaspokojenie potrzeb własnych sił zbrojnych ale bardziej o pomoc zakładom specjalizującym się w tego rodzaju produkcji i badaniach. Bez zamówień wojskowych w takich firmach jak „tajna” spółka ZAO NPP „Rusbał” (mająca swoją siedzibę w Chotkowie pod Moskwą) może bowiem zmienić profil swojej produkcji i zająć się tylko tym, co przynosi jej stały dochód: balonami na gorące powietrze, oraz nadmuchiwanymi „poduszkami” i zjeżdżalniami ewakuacyjnymi, trampolinami oraz reklamami.

Strata będzie duża, ponieważ dział produkcji specjalnej tych zakładów opracował od początku swojego istnienia w 1996 roku ponad osiemdziesiąt rożnego rodzaju makiet oraz ponad dziesięć systemów maskujących. Rosyjska armia ma więc teraz możliwość wyboru pomiędzy tańszymi i łatwiejszymi do rozkładania makietami 2D i 2D+, jak i bardziej skomplikowanymi w użyciu nadmuchiwanymi makietami 3D. Jeżeli zamówienia obronne dotyczą tylko pięciu takich rozwiązań to znaczy, że środki wyłożone na badania w firmie „Rusbał”  się na pewno nie zwrócą.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
easyrider
wtorek, 27 lipca 2021, 18:31

Sprzedajmy im nasze małpie T-72. Oni zyskają sprzęt do maskirowki a my zarobimy trochę kasy i przeznaczymy ją na zakup sensownych rzeczy.

Viktor
wtorek, 27 lipca 2021, 17:49

Ruski zapomniał o 3 teleskopach usa na podczerwień Rosyjska cywilizacja

er
wtorek, 27 lipca 2021, 23:44

układy te mogą emitować ciepło

Olender
wtorek, 27 lipca 2021, 16:17

I tu właśnie tkwi różnica między Rosyjskim, Amerykańskim myśleniem wojskowym a Polskim. U nich inwestują nie tylko w sprzęt ale też w firmy zbrojeniowe poprzez kontrakty ponieważ wiedzą że odtworzenie zdolności projektowych i produkcyjnych jest bardzo pracochłonne i czasochłonne a u nas wywalają miliardy na gotowy sprzęt a później za parę lat mówią że trzeba modernizować złom tylko nie wiedzą jak i nie mają kasy... A tam systematycznie własny przemysł dostarcza nowsze rozwiązania

Davien
wtorek, 27 lipca 2021, 11:12

Taniej by im wyszło odkupić od polski prawdziwe (choć zużyte jak toalety w PKP) czołgi T-72 i transportery BWP-1.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 27 lipca 2021, 13:41

Po co skoro mają od cholery T-62?

Davien
wtorek, 27 lipca 2021, 14:24

Ale T-62 mimo niższego numerku jest pojazdem dużo bardziej zaawansowanym od "małpich" (eksportowych) wersji T-72 używanych przez kraje bloku wschodniego takie jak Irak, Wietnam, Polska albo NRD. Po co mają niszczyć wozy, które mogą stanowić zagrożenie dla niższych wersji Abramsów lub CV-90.

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 27 lipca 2021, 14:57

T-62 to złom, który w praktyce okazał się gorszy od T-55.

Maj(ret)
wtorek, 27 lipca 2021, 15:40

Dziwne te wasze opinie. Można by pomyśleć że decyzje w ZSRR podejmowali idioci. Co prawda w Czechosłowacji, gdzie te czołgi również produkowano nie zdecydowano się na ich przyjęcie na uzbrojenie. Nasi decydenci również odmówili ich zakupu. Ale motywem było raczej to, że przy niewielkim wzroście efektywności potrzeba zmiany czy raczej skomplikowania systemu zaopatrzenia, na co armie które miały "tylko" po parę tysięcy czołgów nie mogły sobie pozwolić. Tak czy inaczej czołg był lepszy niż T-55 (głównie dzięki uzbrojeniu) a gorszy od T-72 nawet tych naszych. T-72 efektywność miał nieporównywalnie większą.

Davien
wtorek, 27 lipca 2021, 15:54

Rosjanie mieli w swoich czołgach wieże wypełnione specjalnymi wkładami, których skład jest tajny. Wiadomo tyle, że ostrzał z 30 mm GAU-8 nie robi na tym wrażenia. Kraje III świata i tzw. "demokracji ludowej" dostawały małpie wersje, w których zamiast tego wypełnienia był wsypany zwykły żwir.

Maj(ret)
środa, 28 lipca 2021, 21:07

Bredzisz. Czołgi T-72A miały wkład kwarcowy czyli żwir w wieży. Na jego podstawie powstał T-72M eksportowy, ten który my produkowaliśmy. Ulepszony pancerz miał T-72B. T-62 miał zwykły pancerz bez żadnych wypełnień. Chyba, że na myśli masz T-64. Ale on też ma pancerz jak T-72A.

Cukier Drożdze Destylacja
wtorek, 27 lipca 2021, 20:35

Nie jest tajny te wierze były wypełniane wkładem z utwardzonego spirytusu który nie dość że ogłupiał pociski i te leciały w druga stronę to jeszcze przy niewielkiej inwencji załogi poprawiał humor załodze.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 27 lipca 2021, 17:35

Ostrzał z 30mm GAU-8 nie robi na niczym lepszym od T-55 wrażenia, dlatego instrukcja operacyjna A-10 ZABRANIA ATAKOWANIA Z DZIAŁKA COKOLWIEK LEPSZEGO OD T-55, bo nie tylko nie zrobi to krzywdy czołgowi, ale jeszcze rykoszetami (odlewane półkoliste wieże sowieckich czołgów są pod tym względem szczególnie niebezpieczne dla A-10!) może oberwać A-10! Ciągle to powtarzam bredzącym na tym forum jak to "w Iraku A-10 z działka dziurawiły T-72 jak sito"! ZASADNICZĄ metodą niszczenia czołgów przez A-10 są Mavericki a nie działko! :D

asad
wtorek, 27 lipca 2021, 18:20

Za chwilę napiszesz, że wieże w teciakach zawracają pociski generowanym przez siebie polem siłowym.

easyrider
wtorek, 27 lipca 2021, 20:00

Tylko jeśli w środku siedzą Jedi :)

Davien
wtorek, 27 lipca 2021, 19:24

A można, jak najbardziej. Jeszcze jak!

Wania
wtorek, 27 lipca 2021, 10:48

Za chwilę się okaże, że taniej ich wyjdzie postawić prawdziwy najbardziej zużyty sprzęt.

Zbig
wtorek, 27 lipca 2021, 12:00

Bo to nie są makiety do stawiania na froncie tylko do handlowania nimi na rynku wewnętrznym, jak to było w pewnym starym dowcipie

Hanys
wtorek, 27 lipca 2021, 10:48

Ciężko żeby makiety były priorytetem w zakupach :) Ale kilka na pewno znowu będzie wysłanych do Syrii, żeby trolle mogły pisać o padających jak mucha pancyrach itp. :)

Davien
wtorek, 27 lipca 2021, 14:26

Hanysku, to nie były makiety ale oryginalne Pancyry padajace jak muchy:)

Tomek
wtorek, 27 lipca 2021, 13:45

Ta rosyjska technologia pancyr ostatnio ponoć ziemię uratował przed uderzeniem komety

Twój Car
wtorek, 27 lipca 2021, 13:18

No tak ruski sprzęt jest niezniszczalny a jak jakiś zostanie zniszczony to na pewno musiała to być atrapa, ten rozbity su 57 to tak naprawdę był latawiec co nie ?

asad
wtorek, 27 lipca 2021, 18:21

To właśnie była atrapa. Jak cały projekt SU-57.

Tweets Defence24