Reklama

Rosja: Radary w Arktyce straszą Amerykanów

18 sierpnia 2019, 11:54
GetsolutionImage_013
Zdjęcie radaru „Sopka-2” zamieszczone na oficjalnej stronie zakładów LEMS. Fot. lemz.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony po raz dwunasty od dwóch lat poinformowało, że radar „Sopka-2” na Wyspie Wrangla (500 km od Alaski) został sprawdzony w działaniu i jest gotowy na wykrywanie celów powietrznych potencjalnego przeciwnika. Rosjanie znowu więc podkreślili, że są przygotowani na odparcie ataku lotniczego na ich arktyczne instalacje – szczególnie od strony Stanów Zjednoczonych. Na stronie rosyjskiego ministerstwa obrony nigdy nie zamieszczono podobnego komunikatu o żadnym innym radarze tego typu.

Informacje o testowaniu system radiolokacyjnego „Sopka-2” na wyspie Wrangla pojawiają się na oficjalnej stronie rosyjskiego ministerstwa obrony systematycznie, co kilka miesięcy. Żaden inny radar tego typu (chociaż wprowadzono ich kilkadziesiąt) nie cieszy się takim „zainteresowaniem” rosyjskiego resortu obrony, który wcześniej informował tylko o przekazaniu tych stacji radiolokacyjnych również do Kraju Przymorskiego (komunikat z 19 października 2017 r.) oraz do Kraju Zabajkalskiego (komunikat z 20 września 2017 r.) we Wschodnim Okręgu Wojskowym.

Tak częste komunikaty na temat systemu obserwacji technicznej w obszarze wschodnim rosyjskiej części Morza Arktycznego mają wyraźnie za zadanie ostrzegać Amerykanów (Alaska jest w odległości 500 km od tych instalacji) o ciągłej gotowości rozwiniętych tam sił do obrony rosyjskich interesów za kołem polarnym. Pomimo więc, że radar „Sopka-2” jest reklamowany jako stacja do kontroli ruchu powietrznego, to za każdym razem, w czasie ćwiczeń, informacje z niego są również przekazywane do dowództwa obrony przeciwlotniczej strefy północno-wschodniej.

Scenariusz sprawdzeń gotowości bojowej systemu jest zasadniczo taki sam (podobnie jak opisujące je komunikaty). Ostatnie ćwiczenie, przeprowadzone około 15 sierpnia, polegało na sprawdzeniu radaru „Sopka-2” na wyspie Wrangla z pododdziałami Wschodniego Okręgu Wojskowego. Sprawdzano umiejętność wykrywania przez obsadę radaru samolotów wydzielonych z 11. Armii Sił Powietrznych i Obrony Przeciwlotniczej, które latały z wyłączonymi transponderami (symulując atak lotniczy przeciwnika), stale zmieniając kierunek, prędkość i pułap lotu. Informacje uzyskane przez stację radiolokacyjną były potem przekazywane na stanowisko dowodzenia obroną powietrzną.

image
Zdjęcie radaru publikowane przez Minoboronę w komunikatach o stacji radiolokacyjnej „Sopka-2”. Fot. mil.ru

Można przypuszczać, że w komunikacie tym chodzi konkretnie o radar „Sopka-2”, o którego wprowadzeniu do służby w 2016 r. uroczyście informowano w styczniu 2017 r. Radar wszedł tam w skład wojskowej bazy arktycznej, zbudowanej na wyspie Wrangla w 2014 r. Baza ta jest wyposażona w specjalnie zaprojektowaną część mieszkalną i gastronomiczną. Ma również centrum medyczne ze szpitalem gotowym do przyjmowania pacjentów.

Komunikaty ministerstwa obrony dotyczą tylko tego właśnie systemu radiolokacyjnego. O sprawdzeniu radaru „Sopka-2” na wyspie Wrangla informowano więc: 25 stycznia 2017 r., 15 czerwca 2017 r., 27 października 2017 r., 28 listopada 2017 r., 20 kwietnia 2018 r., 25 lipca 2018 r., 14 listopada 2018 r., 18 stycznia 2019 r., 7 lutego 2019 r., 13 marca 2019 r., 22 maja 2019 r. oraz 16 sierpnia 2019 r. O próbach innych stacji radiolokacyjnych tego typu na stronie ministerstwa obrony nie informowano ani razu.

„Sopka-2” (12A6) to stacja radiolokacyjna specjalnie opracowana dla systemów kontroli ruchu lotniczego i kontroli przestrzeni powietrznej. Została ona skonstruowana i jest produkowana przez zakłady LEMZ („Lianozwoskij eliektromechanicieskij zawod”) z Moskwy. Jako radar trójwspółrzędny „Sopka-2” pozwala na automatyczne wykrywanie odległości, namiaru oraz wysokości (prędkości) obiektów powietrznych. Stacja ta jest jednocześnie przystosowana do współpracy z transponderami lotniczymi (urządzeniami odpowiadającymi) rosyjskiego systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój-obcy” (dzięki interrogatorowi z anteną umieszczoną z tyłu anteny głównej radarau), co pozwala na klasyfikację celów powietrznych i przesyłanie plotów informacyjnych do innych systemów nadzoru powietrznego (w tym systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej).

image
Zdjęcie radaru publikowane przez Minoboronę w komunikatach o stacji radiolokacyjnej „Sopka-2”. Fot. mil.ru

Radar „Sopka-2” pracuje w paśmie S i może wykrywać cele powietrzne na odległości do 450 km - w zależności od pułapu lotu. Maksymalna wysokość wykrywanych obiektów to 35 km. Przeszukiwanie w elewacji jest elektroniczne (prawdopodobnie poprzez zastosowanie wielowiązkowej charakterystyki antenowej), natomiast w azymucie – mechaniczne (z częstotliwością sześciu obrotów na minutę). Jest to kompleks radiolokacyjny wyposażony w ochronną kopułę anteny, co pozwala na pracę w bardzo trudnych warunkach pogodowych, w szczególności przy wietrze do 40 metrów na sekundę i temperaturach do minus 40 stopni Celsjusza.

W rosyjskiej armii od 2012 roku wykorzystuje się prawdopodobnie kilkadziesiąt takich systemów, ale dokładne dane na ten temat nie są dostępne (od 2015 roku nie było już wiarygodnych informacji na ten temat). Jedynie w 2017 roku Minoborona informowała o zakupie partii takich radarów w LEMZ, z wyraźnym zaznaczeniem, że część z nich ma być przeznaczona do działań w strefie arktycznej. Być może to właśnie w ramach tej umowy w maju 2018 r. przekazano pododdziałom brzegowym Floty Północnej sześć takich radarów.

W tej chwili wiadomo, że w strefie odpowiedzialności tej Floty radary „Sopka-2 zostały rozwinięte na: wyspie Wrangla (wliczanej do Okręgu Czukockiego), na wyspie Kotielnyj w Jakucji oraz na wyspie Ziemia Aleksandra w Archipelagu Franciszka Józefa (wliczanej do obwodu Archangielskiego). Takich instalacji jednak prawdopodobnie z roku na rok przybywa.

image
Zdjęcie radaru „Sopka-2” zamieszczone na oficjalnej stronie zakładów LEMS. Fot. https://lemz.ru

Oficjalne zdjęcia stacji radiolokacyjnych „Sopka-2” najczęściej wskazują, że są one wykorzystywane jako typowe radary lotniskowe, zamontowane na stacjonarnych, wysokich wieżach. Przy czym część z tych radarów jest rzeczywiście pokryta specjalna kopułą ochronną. Minoborona w swoich komunikatach pokazuje jednak radar „Sopka-2” głównie jako urządzenie mobilne, z anteną podnoszoną na hydraulicznym maszcie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 99
Reklama
gru
środa, 21 sierpnia 2019, 00:32

6 obrotów na minutę. Normalnie zapitala jak mały parowozik. Nie ma odpowiedników w mirze.

Sopel
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:51

Topografi nie da sie naginać Nawet gdyby parapetry sopla byly prawdziwe to potrzeba z15 sztuk na Syberię na zachód od wyspy Wrangla. I to teraz powiazac jak ICBS Trudna sprawa

Fanklub Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 19:25

Nie wiem ile wyciąga Davien biegając przy obracaniu przyczepy radaru Patriot, skoro twierdził, że jest 360 stopni... :)

Fan Fanklub...
wtorek, 27 sierpnia 2019, 13:00

No ale my wiemy ile ty wyciągasz biegając przy złomie S-400, 500 milion sześćset :P

Autor2
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:32

tia, testowali loty z wył. transponderami, na zmiennym pułapie itd, ale jak to niby ma symulować atak Amerykanów? Przecież USA od 30 lat mają samoloty stealth i tego nie da się zasymulować latając świecącymi na radarach niczym odpalona flara Su 27 czy innym badziewiem

halny
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 23:58

W USA odpalili Tomahawka z wyrzutni MK-41, potwierdzając przy tym argumenty Rosjan, iż z tych wyrzutni można odpalać GLCMy.

bender
wtorek, 20 sierpnia 2019, 15:56

Rzecznik Pentagonu ppłk Robert Carver powiedział, że system testowy nie jest identyczny z Aegis Ashore Missile Defense System działającym w Rumunii i budowanym w Polsce. Dodał, że Aegis Ashore jest czysto defensywny i nie jest skonfigurowany do odpalania jakichkolwiek pocisków ofensywnych.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 00:28

Bender, tyle ze obojetnie ile bys im tłumaczył to i tak nie zrozumieją. To ten rodzaj ludzi co wierza w płaska ziemie, latające wyrzutnie VLS Mk-41 i nie rozróżniaja dronów od manewrujacych:)

fan jednego klauna
czwartek, 22 sierpnia 2019, 16:40

I to pisze klaun, który wypisywał brednie o "tankowcach napędzanych kotłami opalanymi oparami benzyny". Boże, widzisz a nie grzmisz!!!

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:34

Halny z wyrzutni morskich VLS Mk-41 w wersji Strike od dawna mozna odpalac Tomahawki w wersji morskiej, bo czegos takiego jak GLCM nie ma w USA. I tak było w tym teście, po prostu wzzieli moduł strike z jakiegos okretu , ustawili na prowizorycznej platformie i odpalili zwykłego BGM-109E a wszystko zajęło może 48h. Aha przeczytaj sobie INF zanim znowu sie osmieszysz.

bender
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:57

Znalazłem prezentację producenta, kilkuletnia już, ale tam wspominają, że cel o RCS 10m2 to wykrywają z 350 km i do wysokości 35 km. Czyli mogą wykryć i to z całkiem daleka wszystko co mają w we własnym arsenale lotniczym. W przypadku zachodnich konstrukcji jak F-16C, F-18E, F15SE, Typhoon czy Rafale to robi się gorzej.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:35

F-15SE nie istnieje, to był tylko projekt dla Korei Płd. Ale jeżeli chodzi o reszte to nawet z B-1B( RCS 1,45m2) mieliby spory problem.

CdM
środa, 21 sierpnia 2019, 15:55

RCS 1,45 m2 vs RCS 10m2 oznacza różnicę w zasięgu wykrywania -38% (we wzorze na moc sygnału odebranego odbitego wchodzi czwarta potęga odległości). Czyli wykrycie w odległości ok. 217 km zamiast 350. No zapewne jest to pewien problem, ale żeby zaraz taki spory?

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 23:03

Przy zasięgu uzbrojenia B-1B raczej tak, zwłaszcza podczas przenikania w kierunku celu.

bender
środa, 21 sierpnia 2019, 22:23

Kwestia kasy jaką potrzebujesz wydać, żeby ten cel zniszczyć. Przy obecnych parametrach radaru Sopka-2 wystarczą F-16 z JASSM w wersji A. B-1B czy JASMM w wersji B byłyby zbytkiem. Ba, stareńki F-117 mógłby odpalić choćby JSOW. Czyli koszt zniszczenia instalacji za powiedzmy (i pewnie sporo zaniżam) 10 mln USD ale o ogromnym znaczeniu strategicznym wyniesie 1 mln za AGM-158A lub marne 300 tys USD za JSOW. To wygląda na spory problem.

CdM
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 14:12

Jak jest odśnieżana/odladzana taka kopuła? Zakładam że po prostu dmuchają gorącym powietrzem w środku?

Artur
środa, 21 sierpnia 2019, 00:37

Pewnie nikt mi nie uwierzy ale robi się to za pomocą liny. Jeden koniec na górze a drugi po okręgu na dole. Tyle

Palmel
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:37

Davien to już dawno wiedział

Los Alamos
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 10:38

Wojna w XXI wieku będzie ale nie III Światowa, a o ograniczonym zasięgu. Moim zdaniem gorąco w kwestiach wojskowych zrobi się w II poł. XXI wieku jak klimat na całej Ziemi podgrzeje się jeszcze.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 01:41

Prawie nigdy nie zgadzam się z tym autorem i tak też jest i tym razem. To nie Rosja straszy, tylko USA przynajmniej 2x w tygodniu zapewnia jak to trzeba przeciwdziałać aktywności Rosji w Arktyce, kontrolować Północną Drogę Morską i nie uznawać (wbrew UCLOS 234, które daje Rosji do tego prawo) rosyjskiego nad nią zwierzchnictwa a przede wszystkim jak trzeba zapobiegać chińskim inwestycjom w Arktyce i korzystaniem przez Chiny z Północnej Drogi Morskiej. Rosyjskie postępowanie to tylko odpowiedź na amerykański bandytyzm.

CdM
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 14:27

Ani sama konwencja UNCLOS nie jest tak jednoznaczna jakbyś chciał, ani nie jest pozbawiona konfliktów z innymi morskimi międzynarodowymi regulacjami.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 21:46

Na podstawie UNCLOS 234 USA zabroniły żeglugi w pobliżu Alaski pod pozorem "ochrony wielorybów" i zabroniły tam tankowców bez podwójnego dna. Wtedy nie miały zastrzeżeń co do UNCLOS 234 dlatego USA brzmi obłudnie i w sprawie Północnej Drogi Morskiej nikt USA nie popiera, nawet Brytyjczycy... UNCLOS 234 wynegocjowały państwa arktyczne, z USA na czele i przedstawiły ONZ do zatwierdzenia, więc USA są ostatnim państwem z moralnym i prawnym powodem do negowania tego przepisu... :)

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:37

Funku, ak widze zapomniałes o koszmarnej katastrofie tankowca koło Alaski:) I nie tylko USA zabroniło uzywania tankowców bez podwójnego dna ale wszystkie państwa. Co prawda Rosja zawsze miała to gdzieś co tylko pokazuje kim naprawde jestescie:)

czwartek, 22 sierpnia 2019, 16:41

Jeżeli już klaunie, to te tankowce muszę mieć podwójne burty i podwójne dno.

Wojmił
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 01:26

Jacy oni nie mądrzy i zacofani... Putin żyje jeszcze reminiscencjami z ZSRR.... Pod bokiem ma Smoka, który go powoli zaczyna pożerać, a nadal fika (i to nieudolnie) do Orła dla krótkotrwałych zysków w postaci poparcia "dumnej części" Rosji...

Dobry lot
niedziela, 18 sierpnia 2019, 22:09

Niech napiszą Rosjanie co mają Amerykanie i jak szybko mogą im zaszkodzić....!!!

gnago
niedziela, 18 sierpnia 2019, 21:43

ee jankesi pokazali że ich reakcja była znacznie większa w czasie "kryzysu kubańskiego". Tak zdaję sobie sprawę że to nieporównywalne...... w końcu tu mamy siewcę "demokratyzacji"/janketyzacji a z drugiej imperium zła

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:06

Gnago, jak porównujesz rakiety balistyczne do zwykłego radaru to naprawde cos z toba nie tak.

Rex
niedziela, 18 sierpnia 2019, 19:00

A mnie się podoba w tym rosyjskim komunikacie coś "między wierszami" . Jest to przyznanie, że Rosja świadomie traktuje loty bez włączonych transponderów jako loty wprost symulujące ataki lotnicze. Zatem każdy lot rosyjski bez włączonych transponderów to świadoma prowokacja rosyjska. A że oni notorycznie latają bez włączonych transponderów, więc cały czas celowo prowokują wszystkich swoich sąsiadów. I niech mi zatem żaden tutejszy rusofil nie wmawia naiwnie, że Rosja jest w porządku, że to pokojowy kraj, który do wrogich wobec sąsiadów, agresywnych działań jest "zmuszany" przez takie "agresywne mocarstwa" jak Estonia, Litwa czy Łotwa. Albo, że to w celach czysto "obronnych" Rosja swoje atomowe bombowce wysyła czasem aż do wybrzeży Hiszpanii!!

Gulden
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 17:29

Trudno się nie zgodzić.Co jak co,ale ja,podobnei jak Pan,uważam,że rosjanie są pagmatyczni,cyniczni.Do bólu.A widząc to,co wyprawiają ministrowie obrony poszczególnych krajów NATO,na Kremlu pewnie pękają ze śmiechu.I moim zdaniem,i tak,bardzo,ale to bardzo delikatnie rosjanie jadą.Ale robią swoje,naokrągło.Macają cały czas.Zbierają dane.

MateuszS
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:15

Raz wlecieli na terytorium Turcji, drugi raz już " dostali rakietą w tyłek ". I co? Zastrzelony samolot, krzyku narobili i nic więcej. Pozostałe państwa NATO powinny robić tak samo - jedno ostrzeżenie, że kolejny samolot bez włączonego transpondera, który wleci w przestrzeń NATO będzie zastrzelony - i zrobić to. I będzie spokój. Bo Rosja rozmawia tylko z perspektywy siły.

asad
czwartek, 22 sierpnia 2019, 12:33

Drugi raz naruszyli przestrzeń Korei i dostali konkretne ostrzeżenie. Oczywiście narobili krzyku i nic więcej.

Maciek
niedziela, 18 sierpnia 2019, 17:49

Jeden jassm i nie ma radaru. Nie sposób stworzyć skuteczną OPL wyłącznie w oparciu o instalacje naziemne i dobrego stacjonarne.

Etam
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 02:36

Rozwiązanie jest i to doskonałe, kiedyś starszy model nazywał się HARM, obecny to dużo dużo lepszy AARGM. A podrzuci go w stronę radaru jakiś F35 w osłonie Growlerow i "finito"!!

gnago
niedziela, 18 sierpnia 2019, 21:44

No jakby był sam to pewnie tak

mały Maciek
niedziela, 18 sierpnia 2019, 21:30

a jak tam dolecisz synku ?

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:12

Zwykłym F-15E lub dowolnym innym samolotem USA wiec płacz dalej:)

Yugol
środa, 21 sierpnia 2019, 22:28

Miałbyś odwagę na taką misję czy bardziej Ci się podoba rola decydenta takiej głupoty???

MateuszS
czwartek, 22 sierpnia 2019, 10:18

Horyzont radiolokacykny. Np. radary w obwodzie kaliningradzkim wykryją f16 nad Poznaniem.. Ale latające 20km nad Poznaniem.. Na odległość strzału nawet HARMem poleci byle co. Byle nisko.

Fanklub Daviena
niedziela, 18 sierpnia 2019, 20:23

Oczywiście że bredzisz. JASSM ma niską skuteczność bez GPS i jest łatwy do zestrzelenia. Nie sposób zrobić skutecznej OPL w oparciu o myśliwce, które na godzinę lotu wymagają 30 godzin serwisowania i nie mogą zwalczać pocisków samosterujących na kursach spotkaniowych (a żaden amerykański myśliwiec tego nie potrafi). USA napadając na inne kraje nigdy nie bało się myśliwców tylko naziemnej OPL. Statystyki od IWŚ do dziś pokazują, że miażdżąca większość strat napastników była od naziemnej OPL a zestrzelenie przez nią celu 6x tańsze niż myśliwcem.

Daruj sobie propagandę
środa, 21 sierpnia 2019, 19:36

Największe straty od ognia rosyjskiej obrony plot to poniosły siły... rosyjskie. Przy okazji, te słynne Pancyry przestały już strzelać do bocianów?? Bo to, że Buk umie trafić w samolot pasażerski, to Rosjanie udowodnili bezdyskusyjnie.

Yugol
środa, 21 sierpnia 2019, 22:26

Nie tylko Rosjanom zdarzyło się zestrzelić samolot pasażerski a co do bocianów to dowód dlaczego fake news jest tworzony i jak działa na ograniczoną IQ

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 23:08

Yugol, tyle ile Rosjanie zestrelili pasażerskich to cąła reszta swiata ich nie dogoni. Zaczynali juz w 1939/40r. Aha co do strzelania do ptaków to nie fake news ale prawda co potwierdzili sami rsjanie sciągając w trybie alarmowym TOR-y do Hmiejmin.

Fan Fanklub...
środa, 21 sierpnia 2019, 13:30

buahahahahaha ! Oczywiście - a Moskwicz się z sukcesami ściga w F1 - no boki zrywać z wypocin mistrzów największych mikroprocesorów i najszybszych zegarków :P

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:10

JaSSM funku nawet bez GPS ma CEP 1-2m wiec na zwykły radar wystarczy w zupełnosci, ale po co marnowac JASSM jak sprawę załatwi zwykły przestarzały HARM którego Rosja dalej nie ma czym zestrzelic:)) Podobnie zreszta jak z JASSM. Pociski na kursach spotkaniowych spokojnie zwalczaja wszystkie amerykańskie mysliwce od F-14 z którego systemu uzbrojenia Rosja zerzneła swój dla MiG-31:). Natomiast co do OPL to jakoś zawsze ta 'super' OPL była rozbijana w pył i nie potrafiła niczego obronić.

Fanklub Daviena
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:14

Bez GPS JASSM leci na INS. Jak leci na INS to ma min. 1% błędu, więc po 100km 1km, po 300km 3km i ten celownik optyczny JASSM po prostu nie złapie celu, więc możesz zapomnieć o CEP 1-2m (o ile nawet celownik optyczny będzie działał w arktycznych zamieciach i mgłach), bo JASSM nie trafi wcale w cel. HARM natomiast jest podstawowym celem rosyjskich przeciwlotników: wszystkie TORy, PANCYRy itp. strzelają i trafiają do HARMów jak chcą - HARM był podstawowym celem przy ich konstruowaniu! Co mógł MiG-31 zrzynać z takiego nieudanego zabytku (F-15, F-16, F-18 z tego samego programu dalej latają a F-14 już dawno poszły na złom, takie "dobre" były!) jak F-14? To USA ukradły dzięki zdrajcy Adolfowi Tołkaczowowi plany radaru ze skanowaniem fazowym z MiG-31. Połowa "amerykańskich" wynalazków ukradziona została w Sowietach. Bob Woodward napisał: "Otworzył perspektywy na przyszłość, na studia i prace badawczo-rozwojowe oraz na nowe generacje uzbrojenia, zwłaszcza niewykrywalne przez radar. Szacuje się, iż dostarczone przezeń materiały miały wartość miliardów dolarów." - bo i technologię stealth USA też ukradły w Sowietach! Bez europejskich, rosyjskich i chińskich specjalistów "przewodnia rola" w nowych technologiach w USA zaczęła ostatnimi czasy bardzo mocno kuleć i już nie jest przewodnia - np. w elektronice Huawei wyprzedza USA o jakieś 3-4 lata. :)

Nie czytam Sputnika
środa, 21 sierpnia 2019, 19:32

Ty to masz pomyślunek!! I to wszystko sam tak wymyśliłeś?? Hoho. Biedni Rosjanie - USA ukradli im technologie stealth? I to tak skutecznie, że do dziś Rosjanie nie potrafią zbudować żadnego stealtha?? Nawet wg tej "skradzionej" im technologii? No to ubaw po pachy!! Pisz więcej, szczerze, najlepszy kabaret przy tym twoim poście to tren żałobny!!

Ni
piątek, 23 sierpnia 2019, 09:59

Podejrzewam, że wg Fanklub Daviena dokumentację bomby atomowej Amerykanie też ukradli i tylko dzięki temu Amerykanie wygrali z Japończykami. I nie należy też zapominać, że transporty z pomocą rosyjską dla USA Murmańska szły w setkach tysięcy.

R
wtorek, 20 sierpnia 2019, 12:19

Hmm Davien blysna wiedza, a Tor od czego niby jest, o tym lokalana kablowka zapomniala?

Komentator
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 22:23

A co takiego ZSRR skopiował z Tomcata? W czasie gdy ZSRR instalował na MiG-u 31 Zaslona że skanowaniem fazowym, amerykańscy konstruktorzy pieczołowicie pracowali nad napędami pozwalającymi szybciej poruszać anteną radaru F14. Faktycznie było co kopiować.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 13:40

Panie Komentator, system uzbrojenia MiG-31 jest sciągniety z amerykańskiego AWG-9 dla F-14 Tomcatt, co prawda Rosjanie go nieco ulepszyli . Aha kiedy Tomcatty latały to MiG-31 był zamysłem projektantów na desce kreślarskiej :)

Fanklub Daviena
wtorek, 20 sierpnia 2019, 23:42

MiG-31 klaunie był wersją rozwojową MiG-25, ulepszoną o silniki dwuprzepływowe. Gdy pojawił się MiG-25 to Amerykanom szczęki poopadały i zabrali się za kopiowanie układu aerodynamicznego MiG-25 (skrzynkowy kadłub nośny z bocznymi wlotami powietrza do 2 silników, górnopłat z podwójnym tylnym usterzeniem, skrzydła obcięta delta z tylnym usterzeniem klasycznym), tworząc F-15, F-14 i F-18. To USA zrzynało od Sowietów. Tak zasadniczo, to nie przychodzi mi na myśl nic, co USA nie zerżnęło od Europejczyków lub Azjatów... Za to USA lubi kłamać, że wynalazły komputer, internet i inne bujdy... :)

bender
środa, 21 sierpnia 2019, 22:30

Zaciekawiłeś mnie. Kto więc zdaniem Rosjan wynalazł a właściwie stworzył Internet?

znudzony kłamstwami
czwartek, 22 sierpnia 2019, 17:40

Jesteś naprawdę żenujący, by siedzieć przed internetem i nie znaleźć w 30s, że protokół http, HTML, kaskadowe arkusze stylów, pierwszy serwer internetowy, pierwszą stronę internetową i pierwszą przeglądarkę internetową stworzył europejski CERN, a Tim Berners-Lee najbardziej. Twierdzenie, że sieć komputerowa (a nie ma żadnych dowodów, że USA zbudowało pierwszą sieć komputerową, bo prawie każda rozwinięta armia takie miała. Podobnie z radarem - nie sposób ustalić kto zbudował pierwszy, bo nawet Węgrzy czy Włosi je mieli, ale ukrywali jako tajny program) to wynalezienie internetu jest kolejnym amerykańskim kłamstwem i propagandą.

abc technologii
czwartek, 22 sierpnia 2019, 21:41

Anglik Tim Berners-Lee nie wynalazł Internetu tylko wpadł na pomysł powiązania ze sobą dokumentów znajdujących się na serwerach WWW (World Wide Web) przy pomocy łączy hipertekstowych, co umożliwiło połączenie tekstu, grafiki oraz dźwięku. Było to w szwajcarskim CERN w roku 1991r. Internet istniał już blisko od 20 lat opracowany przez agencję ARPA. Do najwybitniejszych naukowców którzy zapisali się w historii internetu należą np. Vinton Cerf prezes Internet Society i Bob Kahn: byli członkami zespołu opracowującego sieć ARPAnet, w raporcie badawczym "A Protocol for Packet Intercommunication" dotyczącym protokołu TCP po raz pierwszy na świecie używają słowa Internet. Później Vinton Cerf za tą i inne zasługi uznany zostaje "ojcem Internetu", Ray Tomlison: twórca poczty e-mail, zapoczątkował erę poczty elektronicznej, Jon Postel: członek zespołu opracowującego sieć ARPAnet, wraz z dwoma innymi współpracownikami tworzy protokoły TCP i IP, jako szef IANA (Internet Assigned Numbers Authority) - zajmował się przydzielaniem nazw domenowych najwyższego poziomu (takich jak .com, .org, .pl, .uk itp.) oraz nadzorowaniem pracy tzw. głównych serwerów nazw, odpowiadających za prawidłowe interpretowanie tych nazw przez komputery pracujące w Internecie, "The Economist" określiła Postela mianem "boga Internetu", Paul Vixie autor oprogramowania używanego przez Internetowe Serwery nazw domen. To są jedni z setek ludzi w USA którzy przyczynili się do powstania internetu.

czwartek, 22 sierpnia 2019, 15:07

Jak to kto? Rosjanie w ARPANET.:)

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 23:13

Próbowali, ale stale wychodził im kałach:)

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 17:43

Funku, i ładnie tak zmyslac:)) Mig-31 istotnie jest rozwojówka nieudanego MiG-25 który okazał sie maszyna nadająca sie do jednego: ganiania XB-70, tyle ze te nie weszły do słuzby:) Natomiast co do F-15 to USa nasłuchało sie rosyjskich bajek o cudownym MiG-25 i wyzyłowali dane F-15, choć oba samoloty powstawały prawie jednoczesnie a prace na d Eagle'm zaczeto nawet wczesniej niz MiG-iem. No ale jak w 1976r Bielenko uciekł do Japonii to okazało sie że MiG-25 to latający złom. Jak dla ciebie F-14 panei funklub jest podobny do MiG-25...USA nic zrzynac nie musiało, to Rosja sciaga od nich wszystko, wg oficjalnej polityki : oni maja, to i my musimy miec nawet jak nam to nie potrzebne:)

kornick
wtorek, 20 sierpnia 2019, 19:11

Nie do końca to jest prawda, rosjanie bowiem najpierw prowadzili prace nad technologiami i urządzeniami a jak mieli już je dopracowane to dopiero wtedy wykorzystali je do konstrukcji samolotu. Tak więc i owszem sama maszyna czyli F-14 jest wcześniejsza ale technologie wykorzystane w Mig-31 są rosyjskie i o dziwo wcześniejsze niż te z F-14. Powiedz mi gościu jaki to radar ma F-14 a jaki Mig-31? Jakiej to technologii używa F-14 do komunikacji z innymi maszynami zespołu? Czy F-14 wogóle posiada możliwość wymiany takich danych, nie mówiąc o wymianie ze środkami naziemnymi. Po trzecie to maszyny zupełnie innej kategorii, tylko eugieniusie z tego portalu porównują samochody formuły 1 z ciężarówkami. No fakt i jedno i drugie to samochód.

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 00:39

Panie kornick, Nie pisałem że kopiowali F-14 ale skopiowali system AWG-9 z F-14 zastepując radar szczelinowy prymitywnym AESA. Technologie w MiG-31 nie sa wczesniejsze niz te z F-14, może juz nie zmyslaj. MiG-31 do naziemnych stanowisk nie mógł nic wysyłać, moze dopiero od wersji MiG-31BM. F-14 był wyposazony w JTIDS/Link-16 wioec mógł nie tylko wysyłac dane do innych maszyn ale i do stanowisk nawodnych/naziemnych. Aha co do radaru to radar z F-14 mimo ze nei był PESA miał lepsze charakterystyki pracy od rosyjskiego Zasłona wiec naprawdę zapoznaj sie z tematem zanim znowu cos napiszesz. PS Prace nad MiG-31 zaczeto w latach 70-tych kiedy juz F-14 dawno latał.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 16:00

Z miga-31 to amerykanom nie udało sie przez prawie 40 lat zrobić podobnego radaru mimo że dostali plany. Bo za ciency byli aby zrozumiec zasade działania.

poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 20:56

Amerykanie nigdy nie próbowali zrobić radaru PESA dla samolotu bo opracowali znacznie nowszą technologie AESA.

pogromca bajek
środa, 21 sierpnia 2019, 19:19

Ale bzdury! AEGIS to jaki ma radar, filozofie? AESA czy PESA? A radar w Patriot jakie kupiliśmy to jest AESA czy PESA?

bender
środa, 21 sierpnia 2019, 22:38

Chcesz powiedzieć, że radar AN/SPY-1 jest instalowany w samolotach? Ciekawe...

Fanklub Daviena
wtorek, 20 sierpnia 2019, 14:20

Amerykanie nie opracowali żadnej technologii AESA, tylko jak senat USA się dowiedział o japońskich pracach nad F-2 i dowiedział się jak daleko wyprzedzają USA (kompozyty, AESA) to USA dostały furii, zabroniły Japonii samodzielnej konstrukcji myśliwca, zmusili groźbami sankcji do podpisania przymusowego skorzystania z technologii F-16 na bardzo niekorzystnych warunkach (co było przyczyną protestów w Japonii i upadku japońskiego rządu) tj. USA bierze wszystko co opracowali Japończycy - kompozyty, AESA itp. a Japonia nie dostaje nic z kluczowych amerykańskich technologii (oprogramowanie fly-by-wire itp.). PESA jest ukradziona Sowietom a AESA Japonii! USA postanowiły pominąć PESA a Rosjanie pominąć AESA i z PESA przeskoczyć na ROFAR. Żaden radar AESA z amerykańskich myśliwców nie dorównuje hybrydowemu (tor nadawczy PESA, odbiorczy AESA) radarowi z Su-35 osiągami! :)

abc technologii
środa, 21 sierpnia 2019, 12:44

Technologię modułów radaru z aktywnym skanowaniem fazowym AESA opracowano i opatentowano w Stanach Zjednoczonych jeszcze w latach 50-tych XX w., a konkretnie w laboratoriach (Bell Labs) amerykańskiej firmy AT&T. Tam też powstał pierwszy na świecie radar z fazowanym ukladem ZMAR (Zeus Multi-function Array Radar) ukończony w 1963r (później przemianowany na MAR-I) dla potrzeb armii USA. Radar posiadal dwie tablice aktywne, jedną nadawczą i drugą odbiorczą. Przypomnę tylko że w Bell Labs opatentowano jeszcze m.in. takie wynalazki jak ogniwo fotowoltaiczne, tranzystor, laser, fotokomórkę, elektroniczne centrale telefoniczne, telekomunikację satelitarną, procesor optyczny, stereofoniczny zapis dźwięku. Z Bell Labs wywodzi się także system operacyjny Unix oraz język programowania C, opracowany przez Dennisa Ritchie i Kena Thompsona na początku lat 70. XX wieku oraz język C++ rozwinięty przez Bjarne Stroustrupa w latach 80. Jeszcze jedno panie Fanklub Daviena. Sprawdź sobie może kiedy miał swój pierwszy oblot F-22 z radarem AESA APG-77, a ile lat po nim japoński F-2 opracowany przy współpracy z Lockheedem.

Fanklub Daviena
środa, 21 sierpnia 2019, 19:49

Zmień podpis na "abc kłamstw" - to że coś w USA opatentowali, nie znaczy że wynaleźli! Apple ma amerykański patent na... prostokąt z zaokrąglonymi narożnikami! Ogniwo fotowoltaiczne nie wynalazł żaden Bell Labs tylko Rosjanin Aleksandr Stoletow w 1888, kłamczuchu! Tranzystor wynalazł polski Żyd Julius Edgar Lilinfeld ze Lwowa, kształcony w Niemczech w Lipsku i opatentował w Kanadzie w 1925. Laser i maser zostały od strony teorii koncepcyjnie wynalezione przez Ensteina w jego pracy z 1917. Bazując na pracach Ensteina oraz na materiałach z wykładu Josepha Webera na kongresie inż. radiowych w Ottawie w 1952 Charles Hard Townes zbudował pierwszy "laser", który dawał jednak tylko 1 impuls i nie potrafił pracować w sposób ciągły. Równocześnie pracujący nad laserem rosyjscy fizycy Mikołaj Basow i Aleksander Prochorow wynaleźli oscylator kwantowy, który umożliwił pompowanie laserowe i stworzenie lasera o pracy ciągłej. W efekcie Nobla za laser i maser dostali wspólnie Townes, Basow i Prochorow. Fotokomórkę wynaleźli niemieccy fizycy Hans Geitel i Julius Elstera w 1895. Każdy jako tako rozwinięty kraj miał w latach 50. i 60. jako tajny program wojskowy, w tym Sowieci, komputery, sieci komputerowe i języki ich programowania, głównie do obrony przeciwlotniczej. Unix i C się upowszechniły, gdy amerykański sąd uznał, że były sfinansowane przez podatnika, więc mają być dostępne za darmo i stąd stały się popularne. Kto wynalazł języki programowania trudno powiedzieć - teoria sięga... arabskiego średniowiecza a maszynami programowanymi były już XVIIw krosna. Pierwszym komputerowym językiem wysokiego poziomu był Plankalkul niemieckiego inżyniera Konrada Zuse do niemieckiego komputera Z3 z 1943. Jeszcze masz jakieś kłamstwa, które trzeba sprostować? :)

abc technologii
środa, 21 sierpnia 2019, 22:37

Co za bzdury wypisujesz na temat technologii Apple. To Apple jest właścicielem własności intelektualnej na wiekszość technologii zastosowanych w smartfonach. Np. Apple jest właścicielem własności intelektualnej dla ekranów dotykowych i sterowania gestami: US Patent nr 7966578 przyznaje Apple Inc, że firma jest właścicielem praw do wielu powierzchni dotykowych na urządzeniach mobilnych. Patent nie dotyczy tylko ograniczonego zakresu technologii ale szeroki "achnowledgement" wszystkich technologii i innowacji funkcjonalności wszystkich smartfonów. To Jobs nakazał swoim inżynierom stworzyć technologię wygodnej obsługi ekranów dotykowych (bez rysika, Jobs uważał, że każdy ma 10 rysików w obydwu dłoniach i nie jest potrzebny kolejny), co poskutkowało stworzeniem technologii MULTITOUCH. Gesty powiększania dwoma palcami, przerzucania treści, przewijania stron, obracanie, pisanie na wirtualnej klawiaturze- to wszystko wywodzi się z Apple. Tak powstał iPad który zrewolucjonizował rynek tabletów. Jednak smartfon miał pierwszeństwo i dlatego ukazał się wcześniej. W 2014r. Apple zarejestrował 2003 patenty zajmując 11 pozycję na świecie w rankingu firm o największej liczbie patentów. Głównie dotyczą samego oprogramowania i urządzeń tzw. iOS iDevises. Wprowadzenie szkła Gorilla Glass do produktów to też pomysł Jobsa. Skontaktował się z dyrektorem firmy Corning Glass i namówił go do produkcji w ciągu 6 miesięcy wytrzymałego szkła do ekranów. Procesory Apple'a z serii A zostały zaprojektowane przez firmę od chipów P.A. Semi należącą do Apple'a na rdzeniu ARM Cortex w połączeniu z procesorem graficznym PowerVR. Sam rdzeń Cortex na którym bazują wszystkie procesory niskonapięciowe do urządzeń mobilnych został opracowany przez firmę Intrinsity (należąca do Apple) na architekturze ARM (Advanced RISC Machine). Najnowsze procesory dwurdzeniowe oparte są o rdzenie Cortex oczywiście firmy Intrinsity. W latach 80-tych jeszcze Jobs i jego Apple Computer rozpoczął współpracę z Acorn Computers w projektowaniu wersji jądra ARM. Apple potrzebował procesora niskonapięciowego do palmtopa (PDA) o nazwie Apple Newton. Dlatego skontaktował się z firma Acorn Computers. Projekt był na tyle istotny, że Acorn za namową Jobsa wydzielił specjalną grupę projektową tworząc w 1990 roku nową firmę. Firma została zarejestrowana jako Advanced RISC Machines (ARM) i była wynikiem porozumienia "joint venture" pomiędzy Acorn Computers i Apple Computer. Potem dołączyła kolejna firma VLSI Technology. Apple jest więc jednym z trzech udziałowców firmy ARM. Wynikiem tej współpracy był procesor ARM6, udostępniony w roku 1990. Firma Apple użyła opartego na ARM6 procesora ARM610 w swoim palmtopie. Projekt Newton był prekursorem wszystkich współczesnych tabletów i smartfonów. Bez Jobsa projekt ARM najprawdopodobniej nigdy by nie ujrzał światła dziennego. Bez Jobsa świat najpewniej nigdy by nie usłyszał o tabletach i smartfonach. To tyle odnośnie Apple'a i prostokątów z zaokrąglonymi narożnikami. Takie same pojęcie co o Apple masz o Bell Labs kolego Fanklub. Wśród potentatów telekomunikacyjnych osobny rozdział stanowi właśnie AT&T. Przedsiębiorstwo to było przez pewien czas największym na świecie przedsiębiorstwem świadczącym usługi telefoniczne oraz największą siecią telewizji kablowej. W jego laboratoriach (Bell Labs) powstały projekty, które zmieniły świat. John Bardeen, William Bradford Shockley i Walter Houser Brattain opracowali tutaj w 1947 pierwszy tranzystor, za co w 1956 roku otrzymali Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. W 1954 roku trzech naukowców pracujących w firmie Bell Labs skonstruowało pierwsze komercyjne ogniwo fotowoltaiczne, których panele umożliwiały konwersję energii słonecznej w energię elektryczną. Skonstruowane panele (baterie) słoneczne zasilały na początku satelity, a potem używane były w innych projektach. Nie ma sensu wymieniać wszystkich osiągnięć firmy Bell Labs panie Fanklub. Od momentu powstania Bell Labs wyprodukowała tysiące innowacji naukowych i inżynieryjnych i jest wielkim wstydem i kompromitacją o tym nie wiedzieć. Cytat: "Researchers working at Bell Labs are credited with the development of radio astronomy, the transistor, the laser, the photovoltaic cell, the charge-coupled device (CCD), information theory, the Unix operating system, and the programming languages C, C++, and S. Nine Nobel Prizes have been awarded for work completed at Bell Laboratories." Bell Laboratories jest pionierem w rozwoju sonaru, laserów i ogniw słonecznych, prowadzi badania i rozwój w dziedzinie obronności na podstawie kontraktów wojskowych. Te i inne osiągnięcia - wraz z publikacją artykułów technicznych i naukowych przez jego pracowników - uczyniły Bell Labs jednym z najbardziej prestiżowych ośrodków badawczych na świecie. Bell Laboratories kolego zostało dopisane w czerwcu 1999 do Księgi rekordów Guinnessa jako najbardziej nagradzane Nagrodą Nobla (w 2018r. miało już piętnastu noblistów – czternastu z fizyki, jeden z chemii).

Fanklub Daviena
czwartek, 22 sierpnia 2019, 12:52

Ale bełkot... 99% tych "patentów" Apple w Europie nie jest i nie może być opatentowane, bo patent w Europie musi być INNOWACYJNY a ekran dotykowy taki nie jest (to rozwiązanie oczywiste). Pomysł na ekran dotykowy pojawił się w artykule Brytyjczyka Erica Johnsona z 1965 a pierwszy ekran dotykowy zbudował europejski CERN w 1970. USA tylko kradnie cudze pomysły. Ośmieszasz się. Polski komputer K202 z 1970 inż. Karpińskiego wyprzedzał o kilkanaście lat to co stworzyło Apple czy IBM. Był 16 bitowy wielozadaniowy i wielodostępny, wieloprocesorowy, z pamięcią wirtualną i 8 MB przestrzenią adresową, a nie 640kB jak 10 lat późniejszy IBM PC... Nie myl komiku patentów z wynalazczością. W USA opatentowano... koło! Bo tam nie trzeba być wynalazcą - trzeba zgłosić patent jako pierwszy! Urząd Patentowy w dzikim USA zupełnie nie bada czy patent jest innowacyjny, czy zgłaszający ma do tego prawo itp. Po prostu to rejestruje. W USA do podważającego patent należy udowodnienie sądowe, że patent został niesłusznie przyznany. W cywilizowanym świecie zgłaszający patent musi wykazać jego innowacyjność, unikalność i nieoczywistość. 99,9% amerykańskich patentów dlatego nie jest ważna poza USA. Edison nie wynalazł żarówki, nie wynalazł kinematografu itp. itd. A w USA na to mu przyznali patenty i Amerykanie święcie wierzą że to wynaleźli, podobnie jak jak uważają, że wynaleźli komputer, samolot itp. itd. I większość tych noblistów co wymieniasz to oczywiście nie Amerykanie, tylko imigranci, którzy przyjechali do USA. Tak jak Wolfgang Pauli, Tsung-Dao Lee, Emilio Segrè, Rudolf Mossbauer, Leo Esaki, B. Josephson, Samuel Ting, Arthur Leonard Schawlow, Charles K. Kao, Willard Boyle, Shuji Nakamura, Duncan Haldane, Rainer Weiss, Gérard Mourou i niezliczeni inni "Amerykanie" kupieni przez USA. Ale to się już kończy, bo USA zaczyna brakować kaski i nie stać ich płacić kilka razy więcej niż naukowcy otrzymują w ojczystych krajach. :)

abc technologii
piątek, 23 sierpnia 2019, 06:08

No to teraz dałeś panie Fanklub Daviena popis swojej ignorancji. Zdyskredytowałeś wysiłek i ciężką prace wielu inżynierów i naukowców ze Stanów Zjednoczonych dlatego przedstawię Ci coś czego dawno nie robiłem na żadnym forum: przybliżę wyniki prac i wybitnych specjalistów z dziedzin naukowych którzy na przestrzeni lat dali ludziom plon swoich prac i przenieśli nas do współczesnej cywilizacji. No to zaczynamy. Wrócę najpierw jeszcze raz do Apple'a. Twoje próby zdyskredytowania Apple powodują, że sam się dyskredytujesz i wręcz ośmieszasz bzdurnymi twierdzeniami, że 99% patentów Apple'a nie jest innowacyjnych. Premiera iPhona miała miejsce w czerwcu 2007, a Galaxy S firmy Samsung dokładnie trzy lata później tj. w czerwcu 2010r.. Trzy lata poślizgu... Komercyjny sukces gadżetu Apple`a był szokiem dla producentów telefonów komórkowych także w Europie. Firma Apple do 2007r. zajmowała się produkcją wyłącznie komputerów, nie telefonów. Wtedy to własnie świat usłyszał słowo smartfon i zrozumiał co to jest smartfon. Wcześniej o takim słowie słyszeli tylko nieliczni (pierwszym smartfonem był opracowany w 1992r IBM Simon, ale nie zyskał on na popularności)... Potem były jeszcze smartfony HTC (jednak dopiero HTC Dream z systemem Android z 2008r odniósł komercyjny sukces), Nokii (Nokia 9000) czy Ericssona. Jednak dopiero wprowadzenie przez Googla systemu Android w 2008r spopularyzowała rynek smartfonów i spowodowała, że mogła wreszcie ruszyć konkurencyjna produkcja dla gadżetów Apple`a i na nich wzorowana. Bo mówimy tu o gadżetach wyznaczających standardy dla współczesnych tabletów, smartfonów czy odtwarzaczy muzycznych. Takimi gadżetami są produkty Apple, także w Europie. One wyznaczają standardy na których wzorują się inne firmy w tym Samsung, Nokia i HTC. To do Apple należy patent na własność intelektualną dla ekranów dotykowych i sterowania gestami (US patent nr 7966578), a korzenie tego pomysłu i rozwoju sięgają lat 80-tych kiedy Apple opracowywał tablet BookMac(1985). Zastosowany w iPhonie 4 procesor A4 został zaprojektowany przez firmę P.A. Semi będącą własnością Apple. Procesor powstał na rdzeniu ARM Cortex-A8. Sam rdzeń został opracowany i opatentowany przez firmę Intrinsity (przejętą przez Apple) we współpracy z Samsungiem (który go tylko produkował) na architekturze ARM. Ten sam rdzeń stosowany był w procesorze S5PC110A01 (Hummingbird) firmy Samsung. Podobna sytuacja dotyczyła procesorów dwurdzeniowych. Te procesory powstawały na rdzeniu Cortex-A9 firmy Intrinsity. W ogóle cała idea urzadzeń mobilnych to od początku pomysł Apple`a. To szef Apple'a S. Jobs stworzył podwaliny na których zbudowano dzisiejsze technologie do smartfonów na całym świecie w tym w Europie. Apple opracował technologie do tableta kiedy Samsung zajmował się telewizorami i o tabletach nie miał jeszcze "zielonego" pojęcia. Fińska Nokia produkowała telefony komórkowe, a nadchodzącą erę smartfonów w ogóle przespała. Pierwszy tablet Apple opracował jeszcze w 1979r i był to "The Apple Graphics Tablet" - pierwszy tablet rozwijany wspólnie z firmą Summagraphics. W 1983r. Apple zatrudniło projektantów i specjalistów do opracowywania technologii i sprzedaży tabletów. Jednym z nich był pierwszy "prawdziwy" tablet nazywany robocza "bashful". Kolejnym rozwinięciem tego projektu były dwa modele: 24HourMac (1984) i BookMac (1985), który miał zostać hybrydą telefonu tabletu i komputera. Problem polegał na tym, że nowe urządzenie miało posiadać płaski ekran - na rynku konsumenckim ekrany LCD jeszcze nie istniały. Szef Apple Steve Jobs znalazł wyjście z tej sytuacji - skontaktował się z firmą Woodside Design, która zaprojektowała już wcześniej rodzaj płaskiego ekranu - był on wystarczająco mobilny by znaleźć się w urządzeniach Apple. Jobs kazał przygotować wyświetlacz. Niedługo później (był to rok 1985) zaprezentował zarządowi Apple działający wyświetlacz 4 X 4. Jobs zobowiązał się, że jeśli firma zainwestowałaby 20 mln dolarów w ten projekt, to już rok później taśmy produkcyjne opuszczałoby aż 20 000 tych ekranów miesięcznie. Zarząd odrzucił projekt a Jobs klika miesięcy później został zwolniony z Apple. Tak... zarząd Apple pomysł Jobsa na hybrydę telefonu i komputera z płaskim ekranem uznał za tak nierealny, że postanowił go zwolnić. Pewnie uznali, że Jobs oszalał:) Wtedy to okazało się tak naprawdę kim dla firmy jest Jobs... Apple bez Jobsa zaczął podupadać... To nie był ten sam Apple... szybko poproszono Jobsa o powrót do Apple i kontynuację pracy... Nie ulega wątpliwości... Steve Jobs stał się żywą legendą nie tylko Apple`a ale całej branży IT. Gdzie był wtedy Samsung? Nadal produkuje RTV nie majac pojęcia o tabletach, smartfonach i iPodach. Gdzie wtedy była Nokia, Simens i Ericsson? Dalej produkują sobie swoje telefony z klawiaturą nie mając pojęcia, że w USA pewna firma od komputerów wchodzi w nową erę urządzeń mobilnych. To dla Ciebie było mało innowacyjne? Przetrzyj oczy kolego bo nie dowidzisz jakie zmiany wprowadziła firma z Cupertino. Takie były początki i narodziny tabletu i smartfona. Później powstawały kolejne projekty Apple lat 90-tych. Po roku 1993 zajmowano się już tylko projektem Newton (jeden z pierwszych komputerów typu PDA oraz pierwszy taki komputer produkowany przez firmę Apple Computer-był sprzedawany w latach 1993 - 1998), który Jobs skasował 2 lata po powrocie do firmy. Od 1998 roku skupiono się już tylko na opracowaniu technologii dotykowej, która miała być podstawą do zaprojektowania nowego urządzenia - iPada. Jako ciekawostkę warto dodać, że Apple opracowało wersję iTabletu wcześniej niż pierwszego iPhone`a, który miał premierę w 2007 roku. Uznano jednak, że smartfon musi mieć pierwszeństwo. Teraz jak widać na forum znajdują się ludzie, którzy próbują z niskich pobudek pomniejszych wkład S. Jobsa i inżynierów z Apple, którzy swoją pracą spowodowali powstanie współczesnych standardów dla tabletów, smartfonów i odtwarzaczy multimedialnych. Może tyle na temat firmy Apple. Technologii made in USA jest tak wiele, że trudno wszystkie wymienić. IBM przoduje w technologiach komputerowych. Choć odbiegł już od komputerów klasy PC (od 1987 kontrolę nad komputerami PC przejął Intel) to w ubiegłych latach firma zaczęła czerpać duże zyski z patentów. W każdym roku począwszy od 1993 IBM otrzymał znacznie więcej patentów niż jakakolwiek inna firma. W ciągu 11 lat udało mu się zdobyć przeszło 25000 patentów. Innym wynalazkiem ostatnich lat made in USA jest telefon komórkowy. Martin Cooper z koncernu Motorola po raz pierwszy zadzwonił z telefonu komórkowego - ciężkiego aparatu Dyna Tac (ważącego ponad 1,5 kilograma), bez wyświetlacza - do swojego największego rywala, Joela Engela, dyrektora Bell Labs. Motorola jako pierwsza wprowadziła w Ameryce i na świecie usługi telefonii komórkowej. Za historyczny model przyjmuje się najczęściej telefon Motorola Dyna TAC 8000X, który pojawił się na rynku w 1984 roku. Wielkością dorównywał porządnej cegle, ważył blisko kilogram i na dodatek kosztował - bagatela - 3995 dolarów. Dodać należy jeszcze takie "drobiazgi" jak układ scalony (J. Kilby i R.Noyce), laser (Theodor H. Maiman), pierwszy robot (General Motors -George Devol i Joe Engleberger), respirator (Philip Drinker), pierwszy mikroprocesor (Ted Hoff z firmy Intel), kalkulator (Merryman i Tassel z firmy Texas Instruments) i jeszcze wiele innych technologii. Wracając jeszcze do komputerów PC. W roku 1981 rozpoczęła się era komputerów osobistych dzięki wprowadzeniu IBM PC na procesorach Intela 8088. IBM określił podstawowe założenia płyt głównych, zaprojektował architekturę gniazd rozszerzeń (8- i 16- bitowe magistrale ISA), portów szeregowych i równologłych, kart graficznych aż do standardów VGA i XGA, zaprojektował również standardy interfejsów i sterowników dysków twardych oraz stacji dysków, sposób zasilania, wygląd i interfejs klawiatury, interfejs myszy, a nawet fizyczne parametry (wymiary) wszystkich elementów. Opracował architekturę procesorów typu RISC, stosowaną do dzisiaj w procesorach nowej generacji. IBM dyktował standardy do roku 1987, a po tym czasie dominację przejął INTEL. To właśnie Intel zaprojektował interfejs szyny PCI oraz AGP i PCI-Ekspress (standard Intela i ATI) dla kart graficznych. Standard ATX, DMI do monitorowania poszczególnych elementów komputera, oraz standardy DPMA (Dynamic Power Managament Architecture) i APM (Advanced Power Managament), służące do zarządzania poborem energii komputerów PC to również technologie Intela. To Intel wprowadził pamięci EDO, SDRAM, RDRAM, opracował standardy nowych i szybszych interfejsów szyn, szybszego dostępu do pamięci, mechanizmy stronicowania (Paging) i segmentacji, burst, chroniony tryb wirtualny (od modelu 80286), porty USB itd. Aby wszystko to sprawnie działało musi to "umieć" obsługiwać procesor współdziałając z chipsetem płyty głównej. Blok układu generacji adresu, jednostka sterowania magistralami BIU, jednostka zarządzania pamięcią MMU, tablice TLB, jednostka MMX, jednostka rozkazów zmiennoprzecinkowych SSE oraz niektóre rejestry to bloki funkcjonalne procesora wprowadzone przez Intela do obsługi tych standardów, oraz oczywiście z myślą o grafice 3D i multimediach, a uwzględnione przez innych producentów procesorów do PC-tów w tym oczywiście AMD (zreszta trudno sobie wyobrazić aby mogło być inaczej). Historia komputerów i internetu panie kolego to historia USA i ludzi tam żyjących i tworzących nowy rozdział w światowej informatyce. Do roku 1975 ENIAC powszechnie uważany był za pierwszy komputer na świecie, jednak poźniej o miano to ubiegały się również brytyjski Colossus oraz niemiecki komputer Konrada Zuse. Jednak ostatecznie miano pierwszego elektronicznego komputera przyznano komputerowi ABC (od ang. Atanasoff Berry Computer, ) zbudowany w Iowa State University na wydziale Computer Science przez Johna Vincenta Atanasoffa i Clifforda Berry'ego w latach 1937-42. Komputer ten był bardzo innowacyjny: działał wg arytmetyki dwójkowej, posiadał właściwość przetwarzania równoległego i oddzielne funkcjonalnie moduły jednostki arytmetycznej i pamięci. Ostatecznie to Atanasoff jest właścicielem patentu i posiada miano wynalazcy komputera elektronicznego. Czy słyszałeś o takich nazwiskach jak John Atanasoff i Clifford Berry, George Robert Stibitz, Howard Aiken, John Mauchly, John Presper Eckert, John Bardeen i Walter Houser Brattain, William Shockley, John Forrester, Claude Elwood Shannon, John Kilby i Robert Noyce, Gordon E Moore, Ted Hoff, Douglas Engelbart, Vinton Cerf, Bob Kahn, Ray Tomlison, Jon Postel, Paul Vixie to nazwiska które akurat przyszły mi teraz do głowy. Jeżeli nie, to poczytaj sobie co to za ludzie, skąd pochodzą i jaki mają wkład w rozwój współczesnej techniki komputerowej, internetu i nie pisz bzdur o cudzoziemcach tworzących swoje dzieła w USA. Łącznie tylko w latach 1901 - 2010 na 85 laureatów Nobla z USA z dziedziny fizyki 75 to Amerykanie, pozostałych 10 to cudzoziemcy pracujący w Stanach Zjednoczonych. Dlatego panie Fanklub przemyśl temat zanim napiszesz kolejną bzdurę. Edison nie wynalazł żarówki? Hm... T. Edison żył w czasach w których szybkość dostępu do informacji był znacznie ograniczony w porównaniu z czasami dzisiejszymi. Ten genialny wynalazca opatentował ponad 1000 wynalazków. Czy naprawdę uważasz, że Edison przez całe życie nic nie robił tylko uganiał się po świecie za cudzymi wynalazkami? A może zatrudniał armię agentów rozsianych po całym globie, których zadaniem było wykradanie cudzych pomysłów? Dzisiaj większość projektów znajduje się na dyskach komputerów. W dobie internetu każdy zdolny haker może zdobyć pracę, która być może kosztowała kogoś wiele lat życia. Ale nawet dzisiaj szpiegostwem przemysłowym zajmują się wyspecjalizowane agencje zatrudniające sztab ludzi. Tomasz Edison opatentował m. in. fonograf, żarówkę, kineskop, akumulator zasadowy i udoskonalił telefon Bella. Uruchomił w Nowym Jorku pierwszą elektrownię miejską. Odkrył zjawisko termoemisji elektronów. Żaden z biografów Edisona nie wspomina o problemach wynalazcy z oskarżeniami o plagiat. I żadne zdolności marketingowe i wybitne znawstwo amerykańskiego prawa patentowego tu nie pomogą. Nic nie ujmując zasługom N. Tesli i J. Szczepanikowi, Edison w hierarchii wynalazców znajduje się znacznie od nich wyżej. Technologicznie USA ma przewagę nad innymi krajami w dziedzinie telekomunikacji i w informatyce, elektronice, oraz w systemach automatyki przemysłowej dlatego też do nich należy większość światowego rynku. Wśród potentatów informatycznych-elektronicznych przodują takie firmy jak IBM, Intel, AMD, Dell, DEC, Hewlett-Packard, SUN Microsystem, Cray, Microsoft, Apple, Google, Novell, Oracle, Yahoo, Citrix Systems, International Bus. Machines, Texas Instruments i wiele innych. Gigantyczny potentat informatyczny i elektroniczny. W dziedzinie telekomunikacji AT&T, Cisco, Ciena, Raychem (niemiecki Telecom produkuje na licencji Raychem), Motorola, Windstream, Verizon, Tellabs, Sprint Nextel, Qwest Communications, JDS Uniphase, Embarq Corporation i inne. Systemy automatyki to przede wszystkim Honeywell i Rockwell Automation. Wszystko to cenione na całym świecie firmy słynące z innowacyjności wprowadzanej w swoich produktach i usługach. Wracając jeszcze na chwilę do Bell Labs to przecież tam opracowano pierwszą matryce fotodetektora zbudowaną na studniach kwantowych QWIP powszechnie dzisiaj wchodzącą na wyposażenie kamer w podczerwieni także tych wojskowych. To tyle panie Fanklub jeżeli chodzi o innowacyjność i wynalazki ze Stanów Zjednoczonych i myślę, że ten tekst jest na tyle zrozumiały (mniej terminów z IT), że dla kolegi nie będzie już bełkotem.:)

Zniesmaczony wklejaniem.
środa, 21 sierpnia 2019, 17:45

Chyba ci jaca gotowca nie sprawdzili przed opublikowaniem. Cytuję: "The first military ground-based AESA was the J/FPS-3 which became fully operational with the 45th Aircraft Control and Warning Group of the Japan Self-Defense Forces in 1995. The first series production ship-based AESA was the OPS-24, a fire-control radar introduced on the Japanese Asagiri-class destroyer DD-155 Hamagiri launched in 1988.The first AESA on a combat aircraft was the J/APG-1 introduced on the Mitsubishi F-2 in 1995.[4] The first AESA on a missile is the seeker head for the AAM-4B, an air-to-air missile carried by the Mitsubishi F-2 and Mitsubishi-built McDonnell-Douglas F-15J". Więc jak widać Japończycy pierwsi tego używali.

abc technologii
środa, 21 sierpnia 2019, 19:09

Panie Zniesmaczony. Wikipedia nie jest najlepszym źródłem wiedzy. Pierwszym radarem naziemnym wykorzystującym tablice nadawczo-odbiorcze wykonane z modułów opartych na arsenku galu (GaAs) był radar MAR-I panie kolego o którym jest także mowa w części dotyczącej historii rozwoju radarów AESA tejże Wikipedii. Pierwszym samolotem bojowym który wzniósł się w powietrze był F-22 z radarem AN/APG-77. Miało to miejsce dokładnie 19 listopada 1990r. podczas gdy japoński F-2 z radarem j/APG-1 pierwszy oblot miał 7 października 1995r. Dokładnie 5 lat później panie kolego o wielu nickach. Radar AN/APG-77 został opracowany przez firmę Northrop Grumman jeszcze w latach 80-tych w ramach programu ATF myśliwca 5 generacji i dlatego jest nieprawdą, że radar japoński był przed radarem F-22. W 1990r. radar amerykański był już w seryjnej produkcji i wchodził na wyposażenie kolejnych F-22. W roku 2005 Norhrop Grumman dostarczył już drugą generację radaru AESA dla F-22 AN/APG-77(v)1. Jeszcze raz powtarzam. To amerykańska firma Bell Labs (oddział AT&T) jako pierwsza opracowała technologie modułów nadawczo-odbiorczych bazujących na GaAs, która to technologia stała się podstawą dla rozwoju technologii AESA w japońskiej radiolokacji. Jednak to Stany Zjednoczone są dziś zdecydowanym liderem jeśli chodzi o technologie radarowe AESA z wykorzystaniem najnowszych technologii opartej na azotku galu GaN.

Zniesmaczony wklejaniem.
środa, 21 sierpnia 2019, 22:54

Dobrze ci wyżej napisali, żebyś zmienił nicka na "abc kłamstw". Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak bajeczki które usiłowałeś wmawiać, o rzekomych badaniach przeprowadzonych przez moskiewski instytut CAGI na samolocie F-35, czy bajeczki o technologi zwiększania wytrzymałości płatowca na wiekszą od dopuszczalnej poprzez zmianę oprogramowania. Wisienka na torcie jest brat z Norwegi z fabryki kubeczków z F-35. Zdrówka życzę.

abc technologii
czwartek, 22 sierpnia 2019, 12:32

Proszę udowodnić w takim razie na podstawie źródeł, że radar MAR-I z lat 60-tych nie był pierwszym na świecie radarem naziemnym z elektronicznym skanowaniem fazowym. Proszę udowodnić, że samolot F-2 z radarem j/apg-1 wzniósł się w powietrze wcześniej niż F-22 z radarem APG-77. Teraz proszę wskazać miejsce gdzie pisałem o badaniu F-35 przez TsAGI. Wtedy dopiero manipulancie możesz nazwać mnie kłamcą. Jeżeli tego nie potrafisz udowodnić to lepiej milczeć i nie obniżać poziomu tego forum.

Zniesmaczony wklejaniem.
czwartek, 22 sierpnia 2019, 17:39

Drogi panie... Skoro tak bardzo chcesz to proszę. Cytat z twojego komentarza, opublikowanego pod nickiem „Jaca”, w niedzielę, 24 marca 2019 roku o godzinie 16:14. A całość cytatu zamyka i jest kluczowe ostatnie zdanie: „To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAGI”. Pominąć już z litości należy fakt, że w swojej manipulacji zwyczajnie wybrałeś taki przedział prędkości, w którym F-35 ma lepsze przyśpieszenie (na podstawie twojego znikomej wiarygodności raportu). Więc czy można już bardziej zaniżyć poziom forum? No chyba, że wypisując kolejne bajeczki o technologii zwiększania wytrzymałości na większą od dopuszczalnej dla samolotów F-35B z 7g do 9g i dla F-35C z 7.5g na 9g poprzez zmianę oprogramowania (podkreślam, maksymalną wytrzymałość dopuszczalną dla płatowca)”. Ale jeszcze zawsze można napisać o bracie brata kolegi, który pracuje w Norwegii przy F-35 i opowiada ci przez telefon o postępach programu :). Poniżej cytat z twojego komentarza. „Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). Manewr został zdefiniowany przy założeniu 60% paliwa wewnętrznego dla obu konstrukcji. Po przekonwertowaniu z 4527 m do 1000 m, przyspieszenie F-35 jest mniejsze niż 10,19 s. Średnie przyspieszenie F-35 w przedziale [696-1102 km/h] wynosi 11,06 m/s2. Można zatem stwierdzić, że F-35 w porównaniu do Su-27 w strefie prędkości poddźwiękowych, może uzyskać wieksze przyspieszenie ze znacznym marginesem o ponad 19,5%. Su-35 zgodnie z tym co podaje Sukhoi ma około 8% wzrost przyspieszenia w stosunku do Su-27, co jest wciąż gorsze od F-35 panie @Zniesmaczony. To są twarde dane empiryczne opracowane przez TsAGI”.

abc technologii
piątek, 23 sierpnia 2019, 06:24

No to czas ujawnić Twoje manipulacje kolego o wielu nickach. A na dowód przedstawiam fragment co pisałem na forum w dniu 28 marca o godz. 15:19. Cytat: "Dane na forum o którym wspominasz wraz z wyliczeniami i wykresami zostały przedstawione przez uczestnika na podstawie obliczeń TsAGI dotyczących wartości przyspieszenia Su-27 w określonym przedziale prędkości. Sam tego uczestnik forum nie wymyślił. Cyt: " We have read from a TsAGI report that a Su-27 could accelerate from 600km/h to 1100km/h in 15 seconds, on 1000m, with 18920kg flying weight: The average acceleration is 9.25m/s2 from 600-1100km/h at 1000m. We have also read from F-35 240-4.2 configuration report that F-35 could accelerate from 0.6-0.95 mach (696km/h-1102km/h) in 17.9 seconds, under Maneuver Weight at 15000 ft (4527 m)" Z obliczeń wynika jasno że Su-27 na wysokości 1000 m przyspiesza - interval for Su-27 is 9.25m/s2, a F-35 przyspiesza na tym samym pułapie - interval for F-35 is 11.06m/s2. Dane odnośnie wartości przyspieszenia F-35 zostały podane w raporcie przez LM oraz DOT&E i wykorzystane do przeprowadzenia analizy porównawczej po koniecznym przekonwertowaniu pułapu 4527m podanego przez LM dla F-35 do 1000m czyli do wysokości dla jakiej podane jest przyspieszenie dla Su-27. Obliczenia są banalnie proste i jednoznacznie wskazują, że F-35 dysponuje doskonałym przyspieszeniem o czy mówią piloci." Koniec cytatu. Jeszcze raz kolego dla lepszego przyswojenia: "Dane odnośnie wartości przyspieszenia F-35 zostały podane w raporcie przez LM oraz DOT&E..." Wyraźnie chyba pisze, że dane wartości odnośnie przyspieszenia F-35 zostały podane przez LM i DOT&E panie kolego. Gdzie w tym fragmencie podaję, że F-35 został przebadany przez TsAGI? Kłamiesz jak z nut. Kolejny cytat który sam podałeś z 24 marca z godź. 16:14.."Z raportu rosyjskiego TsAGI (Central Aerohydrodynamic Institute) wynika, że Su-27 może przyspieszyć od 600 km/h do 1100 km/h w 15 sekund, na pułapie 1000 m i masie samolotu 18920 kg. Średnie przyspieszenie Su-27 wynosi 9,25 m/s2 od 600-1100 km/h na wysokości 1000 m. Z raportu wynika, że F-35 może przyspieszyć od 0,6-0,95 macha (696 km/h-1102 km/h) w 17,9 sekundy na pułapie 15000 stóp (4527 m). Manewr został zdefiniowany przy założeniu 60% paliwa wewnętrznego dla obu konstrukcji. Po przekonwertowaniu z 4527 m do 1000 m, przyspieszenie F-35 jest mniejsze niż 10,19 s. Średnie przyspieszenie F-35 w przedziale [696-1102 km/h] wynosi 11,06 m/s2. Można zatem stwierdzić, że F-35 w porównaniu do Su-27 w strefie prędkości poddźwiękowych, może uzyskać wieksze przyspieszenie ze znacznym marginesem o ponad 19,5%. Su-35 zgodnie z tym co podaje Sukhoi ma około 8% wzrost przyspieszenia w stosunku do Su-27, co jest wciąż gorsze od F-35 panie @Zniesmaczony". Koniec cytatu. Chodziło mi o raport DOT&E panie kolego upubliczniający przyspieszenie F-35A i porównania go do przyspieszenia Su-27 podanym w raporcie TsAGI- rozumiesz to? Czy to za trudne? Nigdzie nie pisałem, że TsAGI opracował specjalny raport dotyczący F-35. Napisałem tylko że TsAGI opracował raport dotyczący wydajności Su-27. Natomiast raport "240-4.2 configuration" dotyczący wydajności F-35A został wydany przez DOT&E w 2016r i wyraźnie o tym pisałem. Zgadzam się natomiast, że nie dość jasno się wyraziłem w tym aspekcie za co przeprosiłem. Znając podane informacje przez TsAGI i DOT&E znaleźli się inżynierowie którzy dokonali wyliczeń i porównali wartości przyspieszeń Su-27 i F-35A. Tym sposobem udowodniono słowa wielu pilotów o tym, że F-35 dysponuje doskonałą manewrowością i przyspieszeniem zbliżonych do tych jakimi dysponują F-16 Bl. 52 i F-22 Raptor. Nie ulega watpliwości że jeśli wierzyć TsAGI i DOT&E to przyspieszenie F-35A jest lepsze niż w Su-35: "In fact, based on open source data, the F-35A actually has superior acceleration than Su27/35 in the subsonic region". Cytat ten pochodzi z indyjskiej prasy. Nadal panie o wielu nickach nie udowodniłeś mi kłamstw odnośnie kolejności pierwszych oblotów F-22 i F-2 z radarami AESA. Ale pomine to już milczeniem. P.S. Skoro nie potrafisz skojarzyć zależności oprogramowania sterowania lotem do manewrowania samolotem to nie ma o czym z Tobą w ogóle dyskutować.

Zniesmaczonny wklejaniem.
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:03

Tylko zauważ, że pisałeś to cztery dni po swoim pierwszym poście, napisanym 24 marca (to co tu podajesz, wkleiłeś 28 marca), czyli cztery dni po tym, jak ci wypomniałem że zwykle piszesz bzdury i nawet znalazłem i zacytowałem ci bloga, z którego wkleiłeś te swoje wyliczenia. I to tyle. Zawsze będziesz dla mnie bajarzem od badań F-35 przez TsAGI. Po drugie. Wypisałeś brednie, że jak zmienią oprogramowanie na 4F, to wersje B i C będą mogły latać 9g. Ale tak sie nigdy nie stanie, co udowodniłem ci konkretnymi danymi i przykładami. I to by było na tyle bajarzu. Daj już sobie spokój bo robi się to żałosne. Pozdrawiam.

środa, 21 sierpnia 2019, 12:04

F-22 z radarem AESA APG-77 wystartował w 1990r, a japoński F-2 z radarem J/APG-1 pięć lat później. F-2 powstal jako wspolna konstrukcja japońsko-amerykańska w której zastosowany radar AESA został zbudowany w oparciu o technologie amerykańskie.

JW
wtorek, 20 sierpnia 2019, 16:24

Już tradycyjnie znowu klamiesz panie Fanklub Daviena. W USA nad radarami z aktywnym skanowaniem fazowym pracowano już w latach 50-tych ubiegłego wieku panie Fanklub. Pierwszym choć jeszcze dość prymitywnym takim urządzeniem był radar opracowany w 1961r. przez Bell Labs o nazwie Zeus Multi-function Array Radar (ZMAR), wczesny przykład aktywnego elektronicznie radaru. Natomiast pierwszym radarem AESA zainstalowanym na samolocie był radar EL / M-2075 Phalcon na Boeingu 707 dla chilijskich Sił Powietrznych, który wszedł do służby w 1994 roku. To raczej Japonia ukradła Jankesom technologie radaru AESA i jako pierwsza wdrożyła go do samolotu bojowego F-2 wyprzedzajac nieco w czasie Amerykanów z radarem AESA AN/APG-77 dla F-22.

Ciekawski
środa, 21 sierpnia 2019, 09:09

Mógłbyś się jaca trochę wypowiedzieć odnośnie pisanych przez ciebie informacji na temat badań F-35 przez moskiewski instytut CAGI?

poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 15:01

Każdy Pancyr czy Tor potrafi zestrzeliwać HARMy - po to Rosja je zaprojektowała. AIM-120 p

Fan Fanklub...
wtorek, 27 sierpnia 2019, 22:39

Każdy pancyr czy tor świetnie sobie radzi z dużymi ptakami , a o zestrzeleniu czegokolwiek innego nikt nie słyszał :P

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 21:24

Pancyr nie jest w stanie namierzyc HARM-a i nigdy, podobnie jak TOR nie miał ich zwalczać .Celem dla Pancyra i Tor-a są smigłowce, samoloty szturmowe, pociski manewrujace i część PGM jak np bomby szybujace.

janusz z passeratu
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 12:07

Tak tak. tylko rosyjskie hipersoniczne Brahmosy rozpędzające się to 10 Ma w locie 10m nad ziemią. Zapewnie wystrzelone z Miga-31 lecącego na pułapie 32km, oczywiście nie do przechycenia.

Wania
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 10:16

Jeszcze napisz, że obniżona wykrywalność to ściema i nie działa. A Rosja słusznie nie poszła tą drogą jak to pisałeś do tej pory. Tylko co z nowym migiem 41 ogrzewaniem pak-da o czym zachwyca się sputnik - oba z obniżoną wykrywalnością. To w końcu samolot o obniżonej wykrywalnosci i pocisk manewrujący o obniżonej wykrywalności może zniszczyć ten radar czy nie? W Syrii te pociski pokazały co potrafią w przeciwieństwie do rosyjskich radarów. I dlaczego jassm ma być bez wojskowego GPS?

Maciek
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 04:51

Tylko, że jassm ma GPS a zestrzelić go bardzo trudno. Nad morzem leci na tyle nisko, że radary jakiekolwiek wykryją go dopiero z bardzo małej odległości, no i muszą być stale włączone, co jest dość niebezpieczne. Ponadto to chyba dość oczywiste, że nie wysłaliby jednego samolotu z jednym pociskiem. A co do zwalczania pocisków cruise na kursie spotkaniowym przez samoloty, to nie wiem co ty brałeś, ale taką zdolność mają już f16 bardzo starej wersji zdaje się block30.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 15:05

JASSM leci na 400m czyli 8x wyżej od Tomahawka, którego ma być uproszczonym zamiennikiem. Jak tylko pojawi się nad horyzontem to jest wtkrywany przez każdy rosyjski opl i radarowo (mała odległość) i optycznie a mała prędkość i prostoliniowy lot dają dużo czasu na łatwe zestrzelenie.

Davien
wtorek, 20 sierpnia 2019, 18:36

I ostatnio w Syrii panei funklub Rosjaie nie byli w stanie wykryc JASSM zanim nie uderzyły w cel obok ich włąsnych radarów co ładnie potwierdziło oficjalnie MOFR wiec może naprawde uzgodnijcie w końcu wersję:)

Clown
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 00:09

"jest łatwy do zestrzelenia. " - oczywiście że jest łatwy. Rosjanie już zestrzelili ich 8341 sztuk jak chmarami próbowały zniszczyć ich niezniszczalne systemy S-400.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 15:10

S-400 JASSM nie ma żadnych szans zniszczyć bo nie nadaje się do celów ruchomych, klaunie - powolny lot sprawia, że jak 1000 szt. JASSM na S-400 nadleci, to S-400 będzie miało czas się zwinąć i odjechać parę km dalej. Po to S-300/400 są mobilne a złom Patriot nie. :)

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 21:27

Funku, po pierwsze JASSM dzieki głowicy IIR moze atakować cele ruchome. po drugie jak S-400 wykryje JASSM to nei zdarzy nawet wyjać podpór radaru z ziemi a juz przejdzie do historii. A po tzrecie do radarów strzela się AARGM przed którym obecnie Rosja nie ma obrony.

Balwanek Śnieżnika
niedziela, 18 sierpnia 2019, 17:05

Gdyby bylo łatwo połowa archangielska prysnela by do Norwegii w tydzień

FR technologiczne imperium
niedziela, 18 sierpnia 2019, 16:27

Rosja starszy ale wybuchami rakiet o napędzie atomowym , które wypuszczają do atmosfery promieniotwórczych pył.

Sopel 6
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:44

Niestety sopka ma problem z obrotem 360stopni Francuska firma locktite nie dostarcza arktycznych smarow do tych czułych urządzeń

cq
niedziela, 18 sierpnia 2019, 22:16

No i elektrony w klistronach im spowalniają na mrozie.

gnago
niedziela, 18 sierpnia 2019, 21:45

ee arktyczne smary mieli już sowieci, a jak nie poradziło to ogrzewali

Rafal
niedziela, 18 sierpnia 2019, 18:24

To zanczy, ze i inne radary maja problem?

Davien
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 13:14

A to juz zalezy od konstrukcji ale akurat Sopka zadnych takich problemów mieć nie powinna.

Olo
niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:18

szkolą się

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama