Ranni w wypadku niemieckiego tankowca marynarki wojennej

21 czerwca 2019, 14:29
1000_470_matched__p4fhu9_01f4c58b3c2b8e2764e371aa97265969
Fot. A. Nitka

W Kilonii doszło do wypadku na pokładzie niemieckiego tankowca „Rhön”, w wyniku którego czterech pracowników stoczniowych zostało ciężko rannych. Do zdarzenia doszło podczas opuszczania łodzi z jednej z burt okrętu.

Należący do niemieckiej marynarki wojennej tankowiec „Rhön” o wyporności 14169 ton w momencie wypadku 17 czerwca 2019 r. przebywał w stoczni w Kilonii. Skierowano go tam po awarii, do jakiej doszło podczas rozgrywanych na Bałtyku międzynarodowych ćwiczeń BALTOPS.

Zgodnie z wyjaśnieniami niemieckiej marynarki wojennej wypadek nastąpił, gdy opuszczano łódź z jednej z burt tankowca. Cztery osoby, które były wtedy w „pontonie”, przewieziono do szpitala. Jedna z nich została zwolniona po badaniach, dwie przeszły operację, a czwartą trzeba było umieścić na oddziale intensywnej terapii. Przyczyna wypadku nie są do tej pory ustalone i trwa dochodzenie w tej  sprawie.

W trakcie operacji BALTOSPS do awarii doszło również na innym okręcie NATO. W czasie wysadzania desantu uszkodzony został bowiem również kadłub polskiego okrętu transportowo-minowego ORP „Gniezno”. Na tej klasy jednostkach pływających takie wypadki są jednak czymś naturalnym i - co najważniejsze - w czasie zdarzenia nikt nie odniósł ran.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
ito
sobota, 22 czerwca 2019, 08:38

Podśmichujki na temat tego że Ruscy wszędzie ciągną ze sobą holowniki w świetle powyższego wyglądają żałośnie. Po Niemcach akurat spodziewałbym się ścisłego przestrzegania zasad BHP. No cóż, legendy działają.

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 22:47

Ito tyle ze jakoś ten tankowiec dotarł do portu bez problemu wiec daruj sobie manipulację z holownikami, bo juz Kuzniecowa musieli holowac:))

ito
niedziela, 23 czerwca 2019, 08:59

Tylko że Ruscy z holownikami płyną na Atlantyk czy Pacyfik setki mil od baz, których nie mają rozsianych po całym świecie, a tu mówimy o manewrach na Bałtyku u brzegów kraju NATO. Do portu mieli max 50 mil, więc daruj sobie manipulację. Kuzniecowa musieli holować, ale przynajmniej nie walą na oślep we wszystko co pływa i nie tracą ludzi i okrętów z "debeściactwa" i nieumiejętności.

Davien
niedziela, 23 czerwca 2019, 16:02

Doprawdy panie ito?? Jakos Rhona nikt nie musiał nawet metra holować a co do walenia we wszystko to nic nie przebije waszego statku zwiadowczego rozjechanego przez statek wiozacy konie w Bosforze czy nowej fregaty gubiacej śruby w porcie:) A juz szczytem jest skasowanie sobie jedynego lotniskowca i doku przez dżwig:))

Ja
sobota, 22 czerwca 2019, 00:20

Żenada

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama