Reklama
Reklama

Przysięga Terytorialsów z Suwałk

8 lipca 2019, 15:16
img_3382
Przysięga ochotników 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej / Fot. WKU Suwałki

100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej złożyło w niedzielę przysięgę w Suwałkach (Podlaskie) w rejonie przesmyku suwalskiego. To trzecia przysięga w tym mieście. Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński podkreślił, że właśnie w tej części Polski jest wielu chętnych do służby wojskowej.

Przysięga ochotników do 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej (PBOT) odbyła się na Placu Józefa Piłsudskiego. Z "terytorialsami" przysięgę złożyło także 30 żołnierzy rezerwy, którzy skończyli szkolenie wyrównawcze. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych oraz rodziny żołnierzy. "Dzisiejsza przysięga ma szczególny charakter. Kiedy patrzę na moich nowych żołnierzy jestem pod wrażeniem świadectwa patriotyzmu wśród tak wielu młodych ludzi" - powiedział do żołnierzy dowódca PBOT płk Sławomir Kocanowski. Dodał, że wielu z nich to uczniowie szkół średnich. 68 proc. nowych żołnierzy jest w wieku od 18 do 24 lat. Najstarszy, który złożył przysięgę miał 48 lat.

Żołnierze złożyli przysięgę, która zobowiązuje, wyznacza drogę życia. Dziękuję, że podjęliście decyzję, by stać się żołnierzami Wojska Polskiego, by współtworzyć ten ważny dla naszej ojczyzny piąty rodzaj sił zbrojnych, że chcecie służyć Polsce i jesteście gotowi walczyć, gdyby zaszła taka potrzeba (...) Chcemy, żeby Polska była suwerenna, wolna i bezpieczna, ale żeby tak było dzisiaj i w przyszłości, musimy mieć własną siłę obronną i dobre sojusze (...)Może przyjść taka chwila, kiedy te słowa przysięgi, którą przed chwilą złożyliście, będziecie musieli zaświadczyć swoim życiem, swoim czynem

Wiceszef MSWiA, Jarosław Zieliński

 Wiceminister MSWiA podkreślił, że mamy coraz nowocześniejszą, silniejszą i coraz liczniejszą armię, jesteśmy w NATO, ale nie zapewni to bezpieczeństwa jeśli wśród Polaków nie będzie postawy obywatelskiej i patriotyzmu. Dodał, że właśnie na Suwalszczyźnie i na Podlasiu jest wiele takich osób, które zdecydowały się wstąpić do służby wojskowej. Wiceminister przypomniał, że jesienią ubiegłego roku minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podjął decyzję i ogłosił w Suwałkach przywrócenie w tym mieście pułku Wojska Polskiego, który został zlikwidowany osiem lat temu. Według Zielińskiego, niedługo MON zacznie realizować to przedsięwzięcie.

Musimy mieć wojsko w Suwałkach. Tutaj mamy przecież przesmyk suwalski, on jest przez dowództwo NATO definiowany jako miejsce szczególnego zagrożenia i choćby dlatego tutaj muszą być odpowiednie siły obronne

Jarosław Zieliński, wiceszef MSWiA

Przesmyk suwalski lub korytarz suwalski to pojęcie w terminologii NATO. Dotyczy terenu obejmującego Suwalszczyznę, Augustów i Sejny. Przesmyk stanowi połączenie terytorium państw bałtyckich z Polską i resztą państw NATO oraz rozdziela terytorium obwodu kaliningradzkiego i Białorusi. Według armii USA, region ten należy do potencjalnie najbardziej zapalnych punktów w Europie.

image
Wiceszef MSWiA J Zieliński podczas przysięgi ochotników 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej / Fot. WKU Suwałki

Wojska Obrony Terytorialnej to piąty rodzaj sił zbrojnych - obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych. Mają ściśle współdziałać z wojskami operacyjnymi, a ich misją jest obrona i wspieranie lokalnych społeczności. Do głównych zadań WOT w czasie pokoju należy m.in. przeciwdziałanie i zwalczanie skutków klęsk żywiołowych. Według informacji 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, służy w niej już ponad 2 tys. żołnierzy.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Łukasz 32
wtorek, 9 lipca 2019, 16:34

No tak. Zdaniem poniektórych tutaj... A. Cała armia rosyjska to specnaz który naszych wciągnie nosem :p B. Cała armia rosyjska to super uzbrojone w najnowocześniejszy sprzęt siły. :p C. Najlepiej, wszyscy powinni się poddać kiedy bratnie siły będą wkraczać, bo opór jest daremny. D. A jeszcze lepiej, żeby nie było niczego.. żadnego WOTu...wtedy specnaz będzie miał zapewne jeszcze bardziej utrudnione zadanie :p Ludzie ogarnijcie się. Dobrze że chcą i służą. Szkolą się doskonalą. Przynajmniej wiedzą którą stroną trzymać karabin o czym pewnie dwie trzecie mądrzących się tutaj nie ma zielonego pojęcia. Z czasem na pewno zostaną doposażeni. To są jednostki na etapie formowania !

Obywatel Wschód RP (po 1,3 roku służby).
wtorek, 9 lipca 2019, 20:16

Odpowiem Panu tak - nie ma czasu na etap formowania, nie ma czasu na błędy, trzeba iść w jakość już na początku i zaczynać z górnego C . Nie stać Nas Narodu Polskiego na drugą Samosierę, czy inne klęski (Warszawa 44) lecz powinniśmy sięgać po drugi Grunwald - to przenośnia taka. Zatem twoje drwienie ze złych założeń początkowych nie ma sensu bo potem będziemy opłakiwać tylko kolejna przegraną. Założenie na wschodzie RP że WOT to piechota lekka oparta tylko o nogi żołnierza to totalny błąd taktyczny. Przykład z ostatnich lat postępowania FR w Gruzji, Ukrainie i w Syrii potwierdza że potencjalny nasz przeciwnik nie jest dyletantem co też samych amerykanów irytuje (Chiny również irytują amerykanów budowa lotniskowców i nie tylko).

Łukasz 32
środa, 10 lipca 2019, 11:38

No tak. Tym tokiem rozumowania idąc trzeba by przeznaczać 50 % budżetu na siły zbrojne. Na to nas nie stać.Poza tym pieniądze to nie wszystko. Nie da się w kilka lat nadrobić 15 lat poświęconych na rozwiązywanie struktur, niszczenie zdolności operacyjnych, miliona zaniedbań oraz braku inwestycji w wojsko. To są niestety inwestycje długoterminowe. Ja nie widzę tutaj złych założeń, raczej widzę potrzebę stopniowego doposażenia tych jednostek. Do 2030 r jesteśmy w stanie przezbroić, doposażyć i zmienić armię którą mamy, w dobrze działającą strukturę z dodatkowym wsparciem jakim jest WOT. Szkolenie terytorialsów również będzie trwać. Ale już ma miejsce, trzeba czasu. Nie stać nas na bezczynność. Ale nie ma bezczynności, coś się dzieje, na miarę środków finansowych na jakie nas stać. Są Kraby, Goździki, modyfikowane Leopardy, doposażone F16, masa przetargów logistycznych, wprowadzanie systemu Wisła, systemów przeciwlotniczych Piorun. Nowych karabinów Grot. A w bliskich planach śmigłowców szturmowych i F35. O jednostkach sojuszniczych które WRESZCIE stacjonują Wschodniej Flance nie wspominając. To wszystko w ciągu paru lat.. COŚ SIĘ WRESZCIE DZIEJE. Można dywagować czy to mało czy dużo. Ale przestańmy w końcu do jasnej ciągle tylko narzekać. Myślę, że w razie "W" doposażenie oddziałów w środki logistyczne pozwalające na przemieszczanie to akurat najmniejszy problem wojska w tym momencie. Nie zapominajmy że wojsko może korzystać również z pojazdów cywilnych. Gruzja pokazała właśnie słabość rosyjskich sił, które pomimo ogromnej przewagi nie potrafiły sobie łatwo i szybko poradzić z małą osamotnioną armią. Gdyby było inaczej to Gruzji już by nie było.

Obywatel Wschód RP (po 1,3 roku służby).
środa, 10 lipca 2019, 22:45

Witam, to fakt że armia Gruzji była transportowana tzw. ""pickup-ami" i armia francuska też korzystał w czasie I wojny z pojazdów cywilnych. Ale tu nie chodzi o duże wydatki bo chyba nas stać na Jelcze i pojazdy typu TUR VI. Od czasu konfliktu w Gruzji, FR zrobiła ogromne postępy co zauważyli Szwedzi, Finowie i cała pribałtyka nie mówiąc o naszych sojusznikach (USA) których szlag trafił jak FR przerzuciła z dnia na dzień 30 tyś. żołnierzy na północ pod fińską granicę w trybie alarmowym i wystrzeliła z morza śródziemnego masę rakiet taktycznych w stronę Daresz - państwa islamskiego. Więc naprawdę startujmy z górnego C.

m p
środa, 10 lipca 2019, 17:41

Nie trzeba 50% budżetu. Wystarczy brać przykład z lepszych. Np. nasi zachodni sąsiedzi kupują VW Transportery. Cena nowego na rynku to 90-150 tyś. Auto nie do zajechania. Co, i za ile wybiorą nasi? Tak jest ze wszystkim co kupuje wojsko, od długopisu po rakiety. Samochody z cywila można zmobilizować, ale chyba nie o to chodzi. Mobilizować można żeby uzupełnić straty. WOT ma być gotowy w kilka godzin, i nie będzie czasu na ściąganie samochodów z cywila, chyba że samochody te użytkują na co dzień właśnie ci żołnierze WOT. Inną sprawą jest stopień gotowości wojsk operacyjnych, ale to już temat rzeka.

Clash
wtorek, 9 lipca 2019, 13:10

Jak już w historii bywało w razie W zawodowcy dadza dyla a bedzie nas bronić OT. Tak więc wiecej pokory

pomz
piątek, 12 lipca 2019, 14:52

Tak, beda nas bronic zwkaszcza te kobiety z WOT-u, ktorych jest tam ponad 12%. Ktore maja lub beda miec dzieci. Kodeks pracy zabrania matkom dzieci do 16 roku zycia, udzialu w takich akcjach(wojnach). Wiedziales o tym?

Polak
wtorek, 9 lipca 2019, 10:31

Może i nie mają sprzętu i wyszkolenia, ale wystarczą do tłumienia zamieszek, napadania na domy opozycjonistów itd.

m p
wtorek, 9 lipca 2019, 16:14

A to państwo nie ma już Policji do tłumienia zamieszek, i służb specjalnych do napadania na domy opozycjonistów? Jak na formację o powszechnym zasięgu nawet w najbardziej optymistycznej wersji ma być ich 2 razy mniej niż policjantów.

Obywatel Wschód RP.
poniedziałek, 8 lipca 2019, 18:53

Witam, ma pytanie jak do tego ma się mobilnośĆ terytorialsów z Suwałk (pytanie do dow. 1PBOT) w kontekście ostatniego ćwiczenia alarmu bojowego grupy batalionowej NATO z Orzysza? Czy oni są w stanie nadążyć i zabezpieczyć chociażby skrzydła tej grupy batalionowej (mosty i ważne węzły drogowe) albo opóźnić przesuwanie się npla w swoich SRO (powiatach) czy też szybkie odbijanie zajętych przesmyków pomiędzy jeziorami by utrudnić npl-FR (specnaz i dywersanci) wybudowanie korytarza militarnego do Kaliningradu. "...Według armii USA, region ten należy do potencjalnie najbardziej zapalnych punktów w Europie...." Odpowiem - nie!!!! Bo wszędzie przemieszczają się pieszo bez pojazdów. Zatem do kitu z ich mobilnością!!!! Ale ładnie wyglądają i jest ich OK. :0

de łiczer
wtorek, 9 lipca 2019, 01:16

Po złożeniu przysięgi i tak najprawdopodobniej pojdą jako jednostki liniowe w rózne części Polski - w razie "W" . Może i lepiej, bo w starciu ze Specnazem mogą wytrzymać jedynie nasze jednostki specjalne, ale nie regularne wojsko.

m p
poniedziałek, 8 lipca 2019, 23:09

Słuszna uwaga, ale czy ta brygada jest dziś na poziomie szkolnym, czy bojowym?

Obywatel Wschód RP.
wtorek, 9 lipca 2019, 13:45

Na poziomie szkolnym. Ale nie w tym rzecz - zapytaj dow. 1 PBOT jak jest wyposażona w pojazdy wojskowe (np. typu TUR-VI, legendarny Honker - polskie pojazdy wojskowe) i ciężarówki kompania lekkiej piechoty. A jak uzyskasz odpowiedź przelicz to na ok. 140 żołnierzy wyposażonych między innymi w ukm, rpg, moździerze i zaopatrzenie (amunicja i żywność) to zrozumiesz. Atut znania okolic to nie wszystko. Mobilność i siła ognia na naszym obszarze to jest istota. A co do speznazu - to kto pierwszy lądował na Krymie - to ich potencjalny przeciwnik. Nikt nie wysyła ciężkich jednostek bez rozpoznania lekkimi. Tak było jest i będzie zawsze. Chwała im za to, że chcą służyć ale czy aby wiedzą co czynią!?

pomz
piątek, 12 lipca 2019, 15:08

Oj kolego o jakiej znajomosci terenu kolega pisze? Ludzie z mej kompanii to zbieranina z calego miasta i okolic. Glownie blokowiska. Wokol JW dzialismy najdalej max 1 km. W tzw Hryniewiczach to termin umowny u nas oznacza las przed jednostka i druga lokalizacja to poligon Zielona. Tez max km x km. Chłopie nikt dalej nie łazi , bo mało czasu. Zreszta ludzie tak sa "zaangazowani" ze nawet by nie szli dalej. Zreszta w dobie map z neta, ruscy są tak samo z terenem obeznani. Taka prawda.

m p
wtorek, 9 lipca 2019, 16:22

Rozumiem. Przypuszczam też, że na czas W pojazdów raczej nie zabraknie, a wręcz będzie ich zbyt dużo zalegających na drogach. Jednak WOT ma być podobno "zawsze gotowy", a nie dopiero po mobilizacji i wybuchu wojny. Podzielam Pańskie obawy.

Pik
poniedziałek, 8 lipca 2019, 22:19

Uwierz w ducha, zawodowa armia nie będzie potrafiła wykorzystać terenu gdzie się terytorialsi wychowali, to jest atutem lokalnej społeczności uzbrojonej w broń. Tak działają lokalne klany w Afganistanie, znają perfect okolice.

vvv
wtorek, 9 lipca 2019, 12:55

nie bo zawodowi nie mieszkaja tam od lat, nie potrafia wspolgrac i nie cwicza, nie maja planu obrony :) jedynie Władek z Zenkiem ktorzy wiedza ze 40m od buku jest zakopana wódka i siatka na ryby będą potrafić powstrzymać 200 btr-82m wspierane przez bmd-4 i WDW :)

pomz
wtorek, 9 lipca 2019, 11:53

Nie równaj afganskiego chłopa do naszych dziewczynek i chłopców z WOT-u. Polska to nie Afganistan. Nasza młodzież zna teren tylko na poziomie google map i tyle.

Edsa
wtorek, 9 lipca 2019, 11:23

Człowieku mieszkasz w Polsce a nie w gorzystym Afganistanie. Jak można wypisywać takie brednie?.

m p
wtorek, 9 lipca 2019, 14:14

Odpowiednikiem ich gór mogą być nasze miasta. Ale tu nie chodzi o góry, a o podejście do życia i śmierci.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama