Reklama

Próby zdawczo-odbiorcze holownika Bolko

6 października 2019, 13:16
1
Fot. Andrzej Nitka

Bolko pierwszy z sześciu holowników typu B860 przechodzi próby zdawczo-odbiorcze będą ostatnim akordem przed przekazaniem go zamawiającemu, czyli Inspektoratowi Uzbrojenia. Oznacza to, że pozytywnie zakończyły się prób portowe i morskie tej jednostki, za które odpowiadał wykonawca — stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. z Gdańska.

Obecne testy realizowane pod nadzorem komisji odbiorczej, mają na celu zweryfikowana poprawności montażu, działania i zintegrowania wszystkich systemów okrętowych, zgodnie z określonymi w umowie wymaganiami zamawiającego. Do tej chwili w ramach prób zdawczo-odbiorczych Bolko (H-11) wypływał z macierzystej stoczni na wody Zatoki Gdańskiej trzykrotnie w dniach 2, 3 i 4 października br. Podczas ostatniego kilkugodzinnego wyjścia, poza sprawdzeniem właściwości manewrowych holownika oraz zachowanie się jej mechanizmów w warunkach morskich, zweryfikowano również możliwości uciągu urządzeń holowniczych, co odbyły się w basenie Gdańskiej Stoczni Remontowej.

image
Fot. Andrzej Nitka

Budowa sześciu holowników typu B860 realizowana jest na podstawie kontraktu o wartości 283,5 mln zł, jaki został podpisany 19 czerwca 2017 r. między stocznią Remontowa Shipbuilding a Inspektoratem Uzbrojenia. Budowę prototypowego Bolko przeznaczonego dla 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu rozpoczęto 16 listopada 2017 r., jego stępkę położono 23 stycznia 2018 r., zaś zwodowano 8 października 2018 r.

image
Fot. Andrzej Nitka

Pozostałe jednostki będą nosiły następujące nazwy: Gniewko (H-1), Mieszko (H-2), Semko (H-12), Leszko (H-3), Przemko (H-13). Spośród nich dwie pierwsze zostały już zwodowane i zgodnie z informacjami przekazanymi przez Inspektorat Uzbrojenia przechodzą obecnie próby portowe. Pozostałe trzy holowniki, których dostawy do Sił Zbrojnych RP zostały zaplanowane w 2020 roku, znajdują się natomiast w różnych stadiach budowy. Po ukończeniu będą one służyć po trzy w 3. Flotylli Okrętów w Gdyni i 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
robol
poniedziałek, 7 października 2019, 20:49

podobno, obecna władza obiecała, że jak wygra wybory do parlamentu, to na wiosnę przerobi ten holownik na korwetę rakietową ?!

rmarcin555
poniedziałek, 7 października 2019, 18:04

Czy znane jest już nazwisko admirała, który obejmie dowództwo na tej jednostce?

Klakier
poniedziałek, 7 października 2019, 11:19

Nie wiem jak wy ale ja już czuję się bezpiecznie,mając taką flotę holowników bojowych z najnowszymi systemami uzbrojenia nikt nam na Bałtyku nie podskoczy

zdzichu
poniedziałek, 7 października 2019, 11:17

Jaka jest przyczyna likwidacji rolki holowniczej na rufie? W pierwotnej wersji chyba była.

-CB-
poniedziałek, 7 października 2019, 18:27

Bęben windy holowniczej jest bardziej na "śródokręciu", zaraz za kominami. Bęben z liną holowniczą na rufie jest wyposażeniem dodatkowym. Widziałem, że w próbach go wozili, ale znając życie i tak będą jeździć bez niego, żeby nie przeszkadzał.

Derff
poniedziałek, 7 października 2019, 09:45

A kiedy zostanie uzbrojony Gawron? Kupiono dla niego system walki i radary a uzbrojenia brak. Ten okręt nie powinien być celem ćwiczebnym dla wrogich sił.

Gaw
wtorek, 8 października 2019, 00:56

Gawron to porażka dla Thales Tacticos

Gojan
niedziela, 6 października 2019, 23:55

Trzymam kciuki za Bolka!

Pawa
niedziela, 6 października 2019, 22:26

Te porozdzielane odbojniki to jakaś porażka. W projekcie było lepiej.

R
poniedziałek, 7 października 2019, 12:56

Porazka? moze jednak te projektowe byly porazka i dlatego zmieniono je?

Kris
poniedziałek, 7 października 2019, 10:41

To właśnie dobry pomysł.. bardzo przydatne przy wszelkiego rodzaju holowaniach małych jednostek przy burcie..a projekt jedynie ładnie wyglądał ale utrudniał użytkowanie(patrz pierwotna zabudowa windy dziobowej)

-CB-
poniedziałek, 7 października 2019, 02:31

Ze względu na błędy projektowe były problemy ze statecznością i już po wodowaniu przerabiano nawet burty, żeby obniżyć środek ciężkości. Porównaj sobie zdjęcia z wodowania, z tymi powyżej. Na ostatnim zdjęciu widać nawet na lewym skrajnym holowniku (H-1) ślad po pierwotnym ich mocowaniu.

Trepusz
niedziela, 6 października 2019, 21:01

Wiadomo marynarka holownikami stoi. Szkoda że nasza niedługo będzie się składać tylko z nich.

sadewe
niedziela, 6 października 2019, 17:24

sila polskiej marynarki

miras
niedziela, 6 października 2019, 17:10

wydaje mi się że ta stocznia poradziła by sobie z budową fregaty dla MW

EEhh
poniedziałek, 7 października 2019, 14:03

Mnie sie wydaje, ze moze lepiej niszczyciela by zbudowali czy moze jakis krazownik atomowy!? Tak na powaznie: Co ma holownik do fregaty? Moze fabryka dronow zbuduje samolot multirole 5 czy 5-tej generacj!?

Nathaniel
niedziela, 6 października 2019, 16:54

może w końcu nasze stocznie wzięły by się za budowę małych okrętów z uzbrojeniem rakietowym? W budowie nie wielkich okrętów jesteśmy całkiem nieźli stąd moje pytanie( przez małe okręty uzbrojone mam też na myśli np łodzie patrolowe, które też są stosowane przez największe marynarki świata

poniedziałek, 7 października 2019, 00:15

I co jest polskiego w tych okrętach? Silniki, przekładnie, agregaty, elektronika to wszystko zagraniczne. U nas spawa się tylko kadłub i integruje resztę. Budowa całego zaplecza do produkcji okrętów to gra nie warta świeczki gdy kupimy ich co najwyżej kilka.

Marek
niedziela, 6 października 2019, 23:29

Może by się wzięły. Tylko kto te małe okręty rakietowe będzie kupował? My nie kupimy, bo już od dawna wiadomo, że nie mają one racji bytu ani na Bałtyku ani nigdzie w pobliżu. Jak znajdziesz jakiegoś idiotę, który będzie chciał kupić. To pewnie któraś ze stoczni zrobi.

Leszek
poniedziałek, 7 października 2019, 11:35

Małe okręty rakietowe to rzeczywiście nie mają dzisiaj racji bytu, ale nieduże okręty patrolowo-eskortowe do ochrony wód terytorialnych, rozpoznania na rzecz MDR czy ochrony żeglugi to może już prędzej, zwłaszcza, że takie coś nie kosztowało by dużo...

Marek1
niedziela, 6 października 2019, 16:30

Żenada. Kolejne prawie 300 mln PLN wywalone do kibla na nikomu do niczego nie potrzebne jednostki pomocnicze z ZEROWYM potencjałem bojowym.

NATOwnik
poniedziałek, 7 października 2019, 14:00

Pozwole sobie sie nie zgodzic z wypowiedzia kolegi, poniewaz - biorac pod uwage srednia wieku i stan techniczny okretow MW RP - holowniki te sa/beda jak najbardziej potrzebne ;)

PRS
poniedziałek, 7 października 2019, 11:29

Nie zgodzę się, że ,,nikomu do niczego nie potrzebne". Usługi holownicze w naszych portach realizuje PRYWATNA niemiecka firma. Jej holowniki raz są w Gdyni a innym razem np. w ... Rostoku. Nie mamy na to wpływu bo to PRYWATNA własność. Ale nie jest prawdą, że kapitał nie ma narodowości... Na pewno te 6 nowych sztuk to o kolejne 6 sztuk za mało (wycofanie starych jednostek). Przydałby się ,,nowy" projekt holownika większego od B860 - takiego który mógłby pomieścić na pokładzie rufowym dwa równoległe kontenery i mającego na dziobie miejsce na ewentualny montaż uzbrojenia.

-CB-
poniedziałek, 7 października 2019, 17:58

Porty cywilne, a porty MW to zupełnie inna bajka i holowniki MW nie mają prawa wykonywać żadnych usług w tych pierwszych. Co do Fair Play, to też nie do końca masz rację. Owszem, holowniki rotują między portami zależnie od potrzeb, ale zawsze ich określona ilość stacjonuje w Gdyni, bo o tym mówią podpisane umowy. Natomiast MW ma obecnie 4 holowniki z lat 90-tych i 3 z lat 80-tych. W porównaniu do reszty floty, to i tak niezła sytuacja i spokojnie mogą jeszcze popływać. Tym bardziej, że obecnie wszystkie okręty naszej MW są w stanie samodzielnie wyjść i wejść do portu. Holowniki czasami asystują przy OHP i Lublinach, ciągają tarcze na poligony oraz wożą VIPów, fotografów i dowództwo po porcie, ale tych zadań naprawdę nie jest za wiele, więc nie wiem po co Ci jeszcze następne 6... Już ta nowa szóstka naprawdę nie jest jakąś pilną potrzebą.

Koza
niedziela, 6 października 2019, 23:31

No proszę, specjalista od spraw wszelkich uznał że MW holowniki nie są potrzebne. Porty pewnie też nie. Okręty będą cumowały na plaży i kajakami będzie dowożone zaopatrzenie.

-CB-
poniedziałek, 7 października 2019, 02:43

Panie specjalisto, obecnie nasza MW ma 4 holowniki z lat 90-tych i 3 holowniki z lat 80-tych. W porównaniu do reszty floty, to jest naprawdę niezły wynik i spokojnie z jakąś dekadę mogą jeszcze sobie popływać, więc te nowe naprawdę mogli sobie na razie darować... A zadań mają coraz mniej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama