Próby morskie nowego rosyjskiego lodołamacza o napędzie jądrowym

15 grudnia 2019, 10:45
DSCF0566
Fot. Defence24.pl

12 grudnia ze Stoczni Bałtyckiej w Sankt Petersburgu w pierwsze próby morskie wyszedł atomowy lodołamacz Arktika prototypowa jednostka proj. 22220. Stocznia ta ma zbudować łącznie sześć lodołamaczy tego typu, które służyć będą na rosyjskich akwenach arktycznych.

Testy jednostki realizowane są na wodach Zatoki Fińskiej, będą trwały cztery dni. W ich trakcie sprawdzone zostanie, z wykorzystaniem rezerwowych generatorów wysokoprężnych, funkcjonowanie elektrycznego układu napędowego lodołamacza. Badana ma być praca urządzeń energetycznych, systemu balastowego oraz innych systemów ogólnookrętowych. Testowane będą również mechanizmy pokładowe, urządzenia kotwiczne, cumownicze oraz łodziowe. Co zrozumiałe sprawdzane będzie również działanie systemów komunikacji i nawigacji.

Lodołamacze proj. 22220 mają 33 540 t wyporności i wymiary 173,3x33x10,5 m. Dwa reaktory jądrowe typu RITM 200 o mocy 81 000 KM pozwolą im na rozwijanie prędkości maksymalnej wynoszącej 22 w. Zapas paliwa jądrowego wystarczy na eksploatację przez okres 7 lat, zaś załoga liczyć będzie 74 ludzi. Na jednostkach tego typu zastosowano nowe rozwiązania, mające usprawnić pływanie na akwenach zalodzonych, a także żeglugę w górę syberyjskich rzek.

image
Fot. Defence24.pl

Stępkę pod budowę pierwszego z nich — Arktiki — położono 5 listopada 2011 r., statek ten zwodowano 16 czerwca 2016 r., a do służby ma wejść w maju przyszłego roku. Jego użytkownikiem będzie przedsiębiorstwo Atomflot odpowiedzialne za eksploatację rosyjskich cywilnych jednostek z napędem jądrowym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Obserwator
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:36

Rosja ma największą flotę lodołamaczy na świecie: 5 atomowych i 39 konwencjonalnych. Flota rosyjskich statków z reaktorami jądrowymi pozwala na wykorzystanie przez żeglugę handlową Północnego Szlaku Morskiego. Obecnie w Rosji budowane są 3 lodołamacze atomowe projektu 22220, które będą posiadały największą moc silników na świecie. Pierwszy z nich o nazwie Lider będzie wyposażony w silnik o mocy 120 MW. Dla porównania największa aktualnie osiągana moc silników lodołamaczy atomowych wynosi 26,5 MW.

Jhg
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:16

Kuzniecow się pali !!!

Naiwny
niedziela, 15 grudnia 2019, 18:56

Flota ZSRR a obecnie Rosji eksploatowała i eksploatuje liczne okręty z napedem jadrowym. Głównie są to okręty podwodne. Wiele spośród tych jednostek miało mniejsze lub większe awarie. jednak do znaczącego skażenia promieniotwórczego nigdy nie doszło. Warto przypomnieć, że wraz z budową lodołamaczy z napędem atomowym Rosja buduje szereg mniejszych jednostek z napędem konwencjonalnym. Również budowane dla Rosji głównie w Korei Południowej tankowce i statki do transportu LNG budowane są w tzw. klasie lodowej - mogą samodzielnie pokonywać pola lodowe o grubości do 1,5m. Opisane w tekście lodołamacze mogą pokonywać lód o grubości do 3m.

rozbawiony
niedziela, 15 grudnia 2019, 16:39

Ile USA ma lodołamaczy?

komandor
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 19:55

4 sztuki małośmieszny :)

bania Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:46

Takich jak "Arktika" żadnego. (Zaczęli budowę jednego o konwencjonalnym napędzie w tym roku. Stocznia VT Halter Marine z Pascagouli ma go ukończyć w 2024 r. - 140 m. długości i 33 500 ton wyporności pełnej). USA mają natomiast -teoretycznie_ dwa "duże" lodołamacze i jeden "średni" z których praktycznie tylko ten ostatni nadaje się do normalnej eksploatacji. "Polar Sea" stoi w porcie od 9 lat nigdy nie naprawiony po poważnej awarii napędu i służy jako rezerwuar części zamiennych dla "bliźniaka". Rok starszy bliźniak tj. "Polar Star" ma 44 lata i pływa tylko w wyjątkowych wypadkach gdyż z uwagi na wiek nękają go wszelakie awarie i jest "do wycofania". Najmłodszy jest "Healy" wprowadzony do służby w 1999 r. ale jest on jedynie "średni" a nie "ciężki" wiec jego możliwości walki z lodem są znacznie słabsze.

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 03:27

Bania, USA ma obecnie min 9 lodołamaczy kilku klas tyle ze w wiekszości sa to jednostki Coast Guard. USA zwyczajnie nie potrzebuje takich jednostek jak buduje Rosja i tyle.

ito
piątek, 20 grudnia 2019, 21:58

Davienku- nawet ja wiem, że amerykańskie gazety lamentowały, że USA posiada JEDEN sprawny lodołamacz. Dziewięć sztuk to mają chyba na filmach. Albo jeśli zaliczysz do lodołamaczy statki klasy lodowej pływające po Wielkich jeziorach- ale one nawet w polskich warunkach lodołamaczami by nie były. "Nie potrzebują" to takie ładne powiedzenie, że trzeba było odpuścić North West Passage z braku możliwości jej wykorzystania. NIE POTRAFIĄ robić takich statków- skupili się na okrętach i poza okręty z napędem atomowym nie wyszli.

bania Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 10:02

Jak zwykle nie wiesz o czym piszesz.

CB
niedziela, 15 grudnia 2019, 22:49

Zapewne kilka tysięcy, biorąc pod uwagę ich akweny i szlaki żeglugowe. My mamy około dwudziestu. A skąd to rozbawienie?

Grzesiek
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 14:56

Właśnie z tego co napisałeś! I tych "kilka tysięcy" używają głównie na Missisipi i Kolorado! Ha HA HAA!

098
niedziela, 15 grudnia 2019, 15:15

Strach jak sie zepsuje. Skazenie na maxa.

Polewka z fixum dyrdum
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 04:39

Nooo fajnie prawisz ale do tej pory żaden się nie zepsuł. Nawet możesz sobie miejsce wykupić i wybrać sie na wycieczkę krajoznawczą. Koszt to coś ok. 12 tyś zł.

Davien
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 10:57

Lenin dwa razy miał atomowe awarie, Tajmyr raz, jego blizniak sie palił w rejsie. Więc nie zmyslaj ze nie było awarii.

R
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 12:04

A Jake to awarie "atomowe" byly?

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 03:30

W 1965r problemy z paliwem., w 1967r zepsuł sie reaktor i to tak ze nie nadawał sie do naprawy co skończylo sie wymianą wszystkich trzech na nowszy typ. Tajmyr miał wyciek chłodziwa i to całkiem spory, wystarczy?

Veritas
środa, 18 grudnia 2019, 00:09

Reaktor atomowy PM-3A w amerykańskiej bazie McMurdo na Antarktydzie w latach 1964 - 1972 zanotował 438 (sic!) awarii. Podczas eksploatacji tego reaktora atomowego sporządzone zostały 223 raporty o przekroczonym poziomie promieniowania. W 14 przypadkach doszło do wypadków, a 123 spowodowało narażenie w wysokości 0,350 rem przez okres 7 dni. Był to więc nie tylko nieudany i kosztowny eksperyment nuklearny USA, ale przede wszystkim wyjątkowo niebezpieczny dla ludzi i środowiska naturalnego.

Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 02:52

Veritas, to cos ci wyjasnię: PM-3A był eksperymentalnym reaktorem małej mocy i zadna z tych jego awarii nie doprowadziła do tego ze sie rozsypał jak seryjny reaktor duzej mocy na Leninie. Ale jak widać dalej masz zerową wiedze:)

Veritas
czwartek, 19 grudnia 2019, 16:16

Davien, w końcu mógłbyś chociaż naucz yć się czytać ze zrozumieniem. W swoim poprzednim wpisie użyłem określenia "eksperyment nuklearny USA". W ten swłaśnie posób należy traktować wspomnianą przeze mnie nieudaną próbę wykorzystania przez Amerykanów energii jądrowej do celów pokojowych. Można jeszcze przywołać NS Savannah - amerykański statek pasażersko-towarowy o napędzie atomowym. Również w tym przypadku Amerykanie ponieśli porażkę - po zaledwie 9 latach eksploatacji wymienioną jednostkę wycofano z linii. Do roku 2031 będzie oczekiwać na demontaż instalacji nuklearnych. Obecnie USA pozostają daleko w tyle za Federacją Rosyjską w dziedzinie konstruowania reaktorów atomowych do celów cywilnych. Jednak jak widać, to ten niezaprzeczalny fakt nie trafił jeszcze do świadomości co poniektórych rusofobków... ;-)

bania Davien
czwartek, 19 grudnia 2019, 15:48

"...ze sie rozsypał jak seryjny reaktor duzej mocy na Leninie..." Znowu nie masz pojęcia o czym piszesz.

Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 02:10

Ja mam ale dla ciebei jak zawsze to czarna magia.

ito
piątek, 20 grudnia 2019, 22:08

Jako że Lenin pływał jako ten wół roboczy orząc Arktykę do 1989-go- faktycznie , rozsypał się w latach 60- tych w drebiezgi. Pieprzysz Davienku, jak zwykle.

bania Davien
piątek, 20 grudnia 2019, 11:37

To mnie oświeć jak to ten reaktor się "rozsypał"? Stać Cię w końcu na jakiś konkret czy będziesz jak zwykle dalej "plótł co ślina na język przyniesie?

wiosna
poniedziałek, 16 grudnia 2019, 11:28

"Awaria" przebiśniegu to jest taka jak na waszym "Polar Sea" (jak się zepsuł w 2010 r. to stoi w porcie do dziś) a nie jak sie zapali kosz na śmieci.

Davien
wtorek, 17 grudnia 2019, 03:29

Wow nie wiedziałem ze rozsypanei sie reaktora na Leninie w 1967r to zapalenie się kosza na śmici:)) Ale jak widać dalej bez gotowca nawet własnej... znaleć nie mozesz.

ToR84
wtorek, 17 grudnia 2019, 15:46

1967 czy wiesz wogole o czy piszesz bo awaria sprzed ponad 50 lat to już przesada Mamy 2019 za chwilę 2020 A ty robaczku wyskakujesz z datami alz annałów historycznych Davien pomyśl proszę

wiosna
piątek, 20 grudnia 2019, 16:17

Myślenie to rzecz dla tego kolegi rzecz nieosiągalna co wielokrotnie udowodnił. A najlepsze jest to, że mieszkający od kilka lat w USA przebiśnieg, który zapomniał na tyle języka polskiego, ze nie "łapie" niuansów, sarkazmu, przenośni poucza aby "uczyć się polskiego".

Davien
środa, 18 grudnia 2019, 02:41

To raczej ty pomysl bo własnei zrobiłęś z siebie totalnego.... A na drugi raz przeczytaj post uważnie i naucz się polskiego:)

Bystrzejszy
wtorek, 24 grudnia 2019, 17:05

"naucz się polskiego"... Faktycznie, to mógłbyś wreszcie poznać, chociażby podstawowe zasady poprawnej polszczyzny. Natomiast na temat wiedzy, a raczej niewiedzy, to z litości nie będę się po raz kolejny wypowiadał... ;-)

Tess
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:49

Gorzej, jeżeli japoński się zepsuje. A jak natowski to już very well.

anda
niedziela, 15 grudnia 2019, 19:42

Jakoś pływają od wielu at i nic się stało

Tweets Defence24