Polsko-amerykańska obrona i forsowanie rzek. Manewry Defender-Europe 20 Plus [AKTUALIZACJA]

4 czerwca 2020, 11:10
defender_final
Grafika: Defence24.pl

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zainaugurował ćwiczenie Defender-Europe 20 Plus.

W trakcie trwającego do 19 czerwca ćwiczenia, na szczeblu poszczególnych brygad sprawdzona zostanie zdolność współpracy polskich i amerykańskich żołnierzy w ramach wspólnej operacji bojowej. Przećwiczony zostanie także główny epizod taktyczny planowany pierwotnie w ramach głównego ćwiczenia DEFENDER-Europe 20 Allied Spirit XI – forsowanie przeszkody wodnej z udziałem wojsk pancernych i powietrznodesantowych. 

Ćwiczenie Defender-Europe 20 Plus, realizowane przez US Army Europe to kontynuacja planowanych manewrów Defender-Europe 20, których zakres został zmieniony w związku z pandemią koronawirusa. Pierwotnie planowano przerzut do Europy kilku brygad pancernych US Army i szeregu jednostek wsparcia, jednak w związku z zawieszeniem ruchów wojsk amerykańskich w marcu br., przerzut został wstrzymany.

Jeszcze zanim wprowadzono te ograniczenia, do Europy udało się jednak przerzucić pierwszą z brygad (2 Pancerną Brygadową Grupę Bojową 3 Dywizji Piechoty). To ona, wraz z innymi jednostkami US Army (Wysunięte Dowództwo Dywizyjne 1 Dywizji Kawalerii, 3 Brygada Lotnictwa Bojowego Dywizji Piechoty, Dowództwo ds. szkoleń 7. Armii oraz 21. Dowództwa Wsparcia Teatru Działań i Połączonego Wielonarodowego Centrum Gotowości) stanowi trzon amerykańskiego kontyngentu, liczącego łącznie 4000 żołnierzy. Główne uzbrojenie strony amerykańskiej to m.in. czołgi Abrams, BWP Bradley oraz śmigłowce Black Hawk i Apache. 

AKTUALIZACJA: Na Defence24.pl jest już dostępna relacja z rozpoczęcia ćwiczeń.

Z kolei Polacy wystawiają do Defendera 2 tys. żołnierzy, z 12 Brygady Zmechanizowanej (na KTO Rosomak i BWP-1), 9 Brygady Kawalerii Pancernej (PT-91 i BWP-1) oraz 6 Brygada Powietrznodesantowa. Jej żołnierze mają zostać zrzuceni przez samoloty C-295 i C-130 Hercules 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego, wraz z nowymi pojazdami typu AERO. Wsparcia udzielą także myśliwce F-16 Sił Powietrznych i śmigłowce Mi-24 Lotnictwa Wojsk Lądowych. Charakter ćwiczeń powoduje, że są w nie szeroko zaangażowane również polskie jednostki inżynieryjne - 2. Pułku Inżynieryjnego, 2. Pułku Saperów i 5. Pułku Inżynieryjnego.

Grafika Defence24
Grafika Defence24

Głównym celem ćwiczenia jest zwiększenie gotowości strategicznej oraz interoperacyjności dzięki zdolności do szybkiego rozmieszczenia oddziałów z USA do Europy, a także sprawdzenie możliwości państw-gospodarzy w zakresie ich przyjęcia. Elementy logistyczne dla ćwiczeń zostały w dużej mierze przetestowane i rozwinięte. 

US Army Europe zapowiadała, że w tym roku w rejonie Morza Bałtyckiego będą realizowane również ćwiczenia, w tym z udziałem jednostek obrony przeciwlotniczej (m.in. na Łotwie) i artylerii rakietowej. Ponadto, przewiduje się szkolenie z wykorzystaniem sprzętu rozmieszczonego w zachodniej Europie w ramach systemu magazynowania Army Prepositioned Stock.

Z kolei na przyszły rok planowane jest już ćwiczenie DEFENDER-Europe 21. DEFENDER to nowy cykl szkoleń sił zbrojnych USA, obejmujących przerzut sił w dwa priorytetowe obszary operacyjne: Europę i Pacyfik. Należy spodziewać się, że w przyszłym roku skala ćwiczenia na Pacyfiku będzie większa od tej pierwotnie planowanej dla DEFENDER-Europe 20. Koncepcja ćwiczeń DEFENDER zakłada, że w każdym roku będą one mieć większy zakres w jednym z teatrów działań, i nieco mniejszy w drugim.

Trzeba jednak pamiętać, iż pierwotnie w ramach tegorocznego DEFENDER-Europe 20 planowano przerzut do Europy 20 tys. żołnierzy i udział łącznie 37 tys. wojskowych. Nie można więc wykluczyć, że skala przyszłorocznego ćwiczenia na Starym Kontynencie będzie większa niż ostatecznie ma to miejsce w tym roku, a na Pacyfiku zostaną zorganizowane jeszcze większe manewry, zapewne dostosowane do specyfiki tamtejszego teatru działań (z większym udziałem marynarki, piechoty morskiej itd.).

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
ceny.. ceny kto to wymysla i kogo utrzymuja /
piątek, 12 czerwca 2020, 10:10

..kazdy samochód jest dobry.. wojskowe miałyby byc trzykrotnie tańsze bo sa tańsze w produkcji.. wiec dlaczego sa kilkukrtonie drozsze od zwykłego samochodu... to absyrd..

martin
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:11

amerykanie wydaja rozkazy polakom. my bedziemy ginac a oni dowodzic. Super!

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 15:12

Jeżeli będziemy ginąć to za swój kraj. Jeżeli nam będą pomagać to super. Ty zawsze możesz wyjechać

QRF
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:26

Na europejskim teatrze działań w przypadku agresji Rosji to my będziemy ginąć, to prawda(bo niby kto ma ginąć?). A co do dowodzenia to Amerykanie mają większe doświadczenie niech nasza generalicja się uczy.

ito
sobota, 13 czerwca 2020, 08:55

Doświadczenie w dowodzeniu w wojnie pełnoskalowej mają dokładnie takie samo jak nasi- czyli zerowe, a historyczne doświadczenie uczy, ze nawet bardziej niż inni skłonni są oszczędzać swoich żołnierzy kosztem sojuszników. No i jeszcze- Amerykanie ZAWSZE będą realizować interesy amerykańskie- taka ich rola. interesy amerykańskie NIE są tożsame z polskimi. Dla zobrazowania na przykładzie sprawdź sobie jak Amerykanie (przede wszystkim Pershing) podeszli do poddania amerykańskich wojsk dowództwu brytyjskiemu, które NAPRAWDĘ miało większe doświadczenie w latach 1917-18. Tak, zrobili to właśnie dlatego,że się uczyli- i naprawdę dobrze na zachowaniu narodowego dowodzenia wyszli. Niestety nasza generalicja oduczona jest uczenia się- zamiast wykorzystać to, że mamy dostęp do wyszkolenia radzieckiego/rosyjskiego i zachodniego, co poza nami miały nieliczne kraje, w ramach kretyńskiej "dekomunizacji" pozbyliśmy się wyszkolonych ludzi i wiedzy, którą mieliśmy, w ramach czystek politycznych usunęliśmy ludzi, którzy w międzyczasie uzyskali doświadczenia "misyjne", a w dowództwie pozostali BMW. Niesłychanie to przypomina RKKA z roku 1941- go. I efektów w razie czego tez należy oczekiwać podobnych (tylko że między od Bugu do Ordy jest trzy razy bliżej niż od Bugu do Wołgi, a za Odrą Polska się kończy.

KrzysiekS
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:23

Właśnie te cwiczenia pokazują jak szybko pomimo chęci USA sytuacja może zmienic siły które zostaną przerzucone na Polski Teatr Wojny. Potwierdzają powiedzenie "Umiesz liczyc licz na siebie".

KrzysiekS
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:28

Chodzi mi o to ze miało byc 20 tyś z USA a jest 4 tyś czy ktoś widzi różnicę?

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 15:13

Tak. Koronawirus

bms
piątek, 5 czerwca 2020, 13:29

Każdy widzi, ale nikt się nie dziwi, bo oficjalnie poinformowano już jakis czas temu, że ze wzgledu na pandemię ćwiczenia zostają mocno okrojone.

Eco szkielet
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:17

Rwąca rzeka,Drwęca poniesie znaczne straty ekologiczne

biały
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:51

z tymi ćwiczeniami z forsowaniem rzek niech poczekajmy lepiej aż pojawi się następca przeprawy wstęga

T
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:35

Dlaczego nie wystawili naszych leopardów 2PL ?? Właśnie to by był dla nich jeden z ważniejszych testów, a nie strzelanie do pustej puszki pancernej. By się zobaczyło ich zwrotność, zgranie z innymi czołgami, test łączności itp . A tutaj mech.....

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 15:14

Bez przyzwoitego radia? Rośki są w Topazie

Tweets Defence24