PMT 2035: o skoku generacyjnym zdecydują finanse [KOMENTARZ]

11 października 2019, 18:06
Krab Rybarczyk
Fot. st. chor. sztab. Tomasz Rybarczyk

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak podpisał nowy Plan Modernizacji Technicznej, zakładający wydanie na ten cel ponad pół biliona złotych. Realizacja wszystkich zadań ujętych w tym PMT powinna pozwolić na skokowe zwiększenie zdolności Sił Zbrojnych RP. Harmonogram wydatków jest jednak mało realistyczny i nie wiadomo, czy uda się go spełnić, tym bardziej że stosunkowo najwięcej z nich ma być poniesionych w późniejszych latach obowiązywania dokumentu. Doświadczenia z poprzednich lat wskazują, że takie "przesunięcie" i optymistyczne założenia co do samego budżetu i jego struktury są obarczone ryzykiem.

Zatwierdzony przez ministra Błaszczaka, kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, Plan Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2035 roku to dokument, który wyznacza harmonogram pozyskiwania sprzętu dla wojska. W dokumencie ujęto środki finansowe na kwotę 524 mld zł, co – w założeniu – ma umożliwić przeprowadzenie bardzo szerokiej modernizacji. Perspektywa 2035 roku oznacza bowiem, że zdecydowana większość posiadanego sprzętu posowieckiego, pochodzącego z lat 80. lub starszego, będzie musiała zostać wycofana i albo będzie zastąpiona (co zakłada Plan), albo wojsko utraci zdolności. Z tego punktu widzenia nowy PMT odgrywa szczególną rolę.

Sam Plan jest pochodną dwóch nowelizacji ustawy o przebudowie, modernizacji technicznej i finansowaniu Sił Zbrojnych. Pierwsza z nich uwzględniła plan stopniowego zwiększania funduszy na obronę ponad 2 proc. PKB (2,1 proc. w 2020 roku, stopniowo do 2,5 proc. w roku 2030). Nowy PMT jest więc pierwszym, który w pełni korzysta z tej nowelizacji, bo zaplanowano w nim środki na poziomie 2,5 proc. PKB od 2030 roku. Druga nowelizacja wprowadzała 15-letni okres planistyczny.

Założenia finansowe nowego PMT są jednak bardzo optymistyczne. W czasie prezentacji minister Błaszczak mówił, że w 2035 roku na modernizację ma zostać wydanych 50 mld zł. To w przybliżeniu tyle, ile wynosi tegoroczny budżet MON. Jeżeli uwzględnimy prognozy Ministerstwa Finansów z maja 2019 roku, dotyczące dynamiki PKB i inflacji, przeznaczone do przygotowania innych ustaw, zakładające w perspektywie kilkunastu lat powolny spadek dynamiki PKB (np. w 2025: 3 proc., w 2030: 2,7 proc., w 2035: 2,2 proc.) oraz inflację na stałym poziomie 2,5 proc., to zgodnie z tymi założeniami budżet MON na poziomie 2,5 proc. PKB z 2035 roku mógłby wynosić nominalnie nawet 130 mld zł, co oznacza udział wydatków modernizacyjnych zbliżony do 40 proc. Oczywiście to hipotetyczna kwota, ale plan wydania na modernizację ponad 520 mld w ciągu 15 lat, czyli średnio ok. 34 mld zł (lub ponad 32 mld zł uwzględniając rok 2020) musi zakładać dużą dynamikę budżetu obronnego, ale też udziału środków na zakupy sprzętu.

Aby więc prognozy finansowe ujęte w PMT zostały spełnione, potrzebne jest łącznie wypełnienie założeń co do wskaźników gospodarczych, zwiększania udziału nakładów na obronę w PKB oraz udziału wydatków modernizacyjnych w samym budżecie obronnym. To powoduje, że realizacja PMT obarczona jest pod tym względem istotnym ryzykiem, tym bardziej że największe nakłady, rzędu 2,5 proc. PKB, przewidziane są dopiero od 2030 roku. Swoją drogą, również przyjęty w 2012 roku plan na lata 2013-22 zakładał finansowanie zdecydowanej większości zadań w późniejszym okresie (tj. po 2016 roku). Okazało się jednak, że był niedoszacowany, a wydanie na obronę puli zbliżonej do zaplanowanej w budżecie (czy nawet nieco większe) nie musi oznaczać wykonania zadania. Trudno oprzeć się wrażeniu, że założenia nowego PMT obarczone są w pewnym stopniu podobnym ryzykiem, pomimo doświadczeń z poprzednich lat.

Przygotowanie nowego PMT, a wcześniej – będących jego bazą Programu Rozwoju Sił Zbrojnych na tą samą perspektywę i szczegółowych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych – odbywało się równolegle z pracami analitycznymi, mającymi zapewnić kompleksową ocenę środowiska zagrożeń na nadchodzące lata. Kilka miesięcy temu zainicjowano projekt Nowe Urządzenie Polskie NUP 2x35, który miał pozwolić na przygotowanie możliwie szerokiego spojrzenia na czynniki wpływające na środowisko zagrożeń.

Już w trakcie podpisania PMT Szef SG WP gen. Rajmund Andrzejczak powiedział: „Kompleksowe podejście do kwestii obronnych to także analizowanie procesów oraz zachodzących zmian w perspektywie 2035 roku. Demografia, urbanizacja, nowe technologie oraz sytuacja bezpieczeństwa mają istotne znaczenie w kontekście potrzeb ewolucji SZ RP”. Warto dodać, że jeszcze we wrześniu Sejmowa Komisja Obrony Narodowej opiniowała pozytywnie zarówno szczegółowe kierunki rozwoju, jak i program rozwoju Sił Zbrojnych, a oba dokumenty przyjęto bez głosów sprzeciwu. To wszystko daje podstawy do stwierdzenia, że proces programowania rozwoju Sił Zbrojnych był próbą kompleksowego ujęcia potrzeb Wojska Polskiego i przygotowania ich do realizacji.

Zawartość Planu

W trakcie ceremonii podpisania MON przedstawił główne zadania ujęte w nowym PMT. I tak, Siły Powietrzne, obok myśliwców F-35 mają też otrzymać dodatkowe F-16, a także systemy bezzałogowe działające jako „lojalny skrzydłowy”, wspierające te myśliwce w projekcie „Harpi Szpon”. Na wyposażenie jednostek rakietowych SP trafią z kolei zestawy przeciwlotnicze Wisła (zapowiedziano kontynuację programu) oraz Narew. Siły Powietrzne będą też zapewne częściowym beneficjentem nowego programu „Obserwator”, zakładającego zakup szerokiego spektrum środków rozpoznawczych: od bezzałogowców różnych klas, przez samoloty, aż po mikrosatelity i satelity, przy czym dane z rozpoznania mają być analizowane w ośrodku rozpoznania obrazowego.

Na wyposażenie Wojsk Lądowych trafić ma z kolei cała gama nowoczesnych wozów bojowych. Oprócz kontynuacji dostaw Rosomaków, Raków, czy Krabów, zaplanowano wprowadzenie nowego BWP Borsuk, lekkiego przeciwpancernego pocisku kierowanego Pustelnik, czy czołgu Wilk. Potwierdzono, że pułk ppanc. w Suwałkach otrzyma nowe niszczyciele czołgów Ottokar-Brzoza. Nietrudno zauważyć, że projekty te są na różnych etapach, i np. sposób realizacji programu czołgu nowej generacji Wilk nie został jeszcze publicznie określony. Oczywiście do WL trafi również inny sprzęt o którym mówił MON, np. zestawy przeciwlotnicze Narew czy bezzałogowce, a także mosty Daglezja i roboty saperskie Balsa. Kontynuowany ma być również program artylerii rakietowej dalekiego zasięgu Homar. Jeśli chodzi o zakupy śmigłowców, komunikat MON mówi o programie Kruk, więc powinien być traktowany priorytetowo. W PMT ujęto zapewne również inne projekty, ale szczegółów nie podano.

W Marynarce Wojennej zakłada się realizację programu okrętu podwodnego nowego typu Orka wraz z rozwiązaniem pomostowym, a także zakupy w polskich stoczniach nowych okrętów obrony wybrzeża Miecznik i sześciu lekkich jednostek rakietowych Murena. Wspomniane programy są jak na razie dopiero przygotowywane.

MON zapowiedział też, że zostaną pozyskane np. systemy amunicji krążącej, czy zasobników z subamunicją automatycznie kierowaną na wykryte obiekty. Kontynuowany ma też być program rozbudowy zdolności w cyberprzestrzeni.

W czasie swojego wystąpienia szef Sztabu Generalnego gen. Rajmund Andrzejczak położył szczególny nacisk na modernizację systemów łączności i dowodzenia: „W programach przewidujemy całkowitą digitalizację platform bojowych, aby odejść od systemu analogowego. Chcemy zbalansować systemy, które są w obszarach procesu transformacji cyfrowej i cyber, z tymi które są na tą chwile dostępne. Wnioski z przeprowadzonych ćwiczeń, również na bardzo dużych odległościach, i przy bardzo dużej dynamice, dały nam podstawy aby zwiększyć intensywność łączności satelitarnej, która w tych programach została zawarta. Bez tej łączności i bez tych zdolności nie jesteśmy w stanie w sposób efektywny zapewniać systemu dowodzenia.”. Szczególną rolę ma tutaj odegrać polski przemysł, m.in. poprzez dostawy dużej liczby nowoczesnych platform (wozów dowodzenia), z których pierwsze trafiły już do wielonarodowej dywizji NATO w Elblągu (została ona w wozy na bazie KTO Rosomak). Generał Andrzejczak podkreślił też znaczenie programów modernizacji walki elektronicznej Podkowiec i Kaktus.

Oczywiście, to co przekazał resort, to jedynie wybrane, najważniejsze z programów. W czasie prezentacji nie ujęto np. systemów obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu do bezpośredniej osłony mobilnych Wojsk Lądowych, choć już w poprzednim PMT do 2026 roku program SONA oceniano jako perspektywiczny, prawdopodobnie więc znajduje się on w planie modernizacji.

Wciąż otwartą kwestią jest to, w jakim stopniu z realizacji Planu skorzysta polski przemysł. Programy, które już są realizowane, czy znajdują się w zaawansowanej fazie prac rozwojowych (vide Borsuk) z pewnością trafią do krajowej zbrojeniówki, o czym mówił sam szef MON. Niewiadomą jest jednak, w jaki sposób będą prowadzone te projekty, które są przygotowywane – jak choćby program Pustelnik czy Wilk, czy wspomniany wcześniej projekt SONA. Zaangażowanie w nie krajowego przemysłu może mieć kluczowe znaczenie dla utrzymania i rozwoju kompetencji zbrojeniówki w tych obszarach, a w perspektywie – możliwości samodzielnego wsparcia i rozwoju kolejnych generacji sprzętu.

W kontekście nowego PMT należy też wspomnieć o ryzyku wiążącym się z realizacją programów modernizacyjnych. Wielokrotnie w historii Sił Zbrojnych RP zdarzało się (i jest tak nadal), że pomimo zdefiniowania programu nie mógł on być wykonany, ze względu na strukturalną niewydolność systemu pozyskiwania sprzętu. To właśnie ona jest powodem tego, że większość programów jest opóźnionych, a do części z nich podchodzi się wielokrotnie i nie zawsze kończy się to powodzeniem (vide Mustang). Nowy PMT zawiera szereg zadań, często będących obecnie na bardzo wczesnym etapie. Aby udało się je sfinalizować, niezbędne będzie więc zapewnienie odpowiednich narzędzi, czyli istotne wzmocnienie i skonsolidowanie systemu pozyskiwania sprzętu. MON zapowiada powołanie Agencji Uzbrojenia, jednak w mijającej kadencji parlamentu tego zadania nie udało się sfinalizować.

Plan Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2035 roku jest próbą całościowego ujęcia potrzeb Sił Zbrojnych i przygotowania podstaw do dokonania generacyjnego skoku. Istnieje jednak ryzyko, że mocno optymistycznych założeń PMT nie uda się spełnić w wypadku osiągnięcia gorszych od oczekiwanych wskaźników gospodarczych czy nawet efektywności samego budżetu MON, w kontekście udziału wydatków modernizacyjnych. Kluczowe dla powodzenia realizacji PMT będzie również wzmocnienie systemu zakupów uzbrojenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 36
Reklama
AndyP
środa, 16 października 2019, 00:33

Nasza generalicja (i politycy) jak zwykle przechodzą przez dawno wyważone drzwi nie zauważając przy tym, że świat poszedł już dalej. Obecnie tworzy się wielozadaniowe wozy bojowe, co w naszym przypadku oznacza wóz uzbrojony (przykładowo) w 2xPiorun, 2xCAMM, 2xSpike i 2xBrimstone. A tworzenie wydzielonej brygady/pułku ppanc to już w ogóle nie ma sensu. Takie wozy powinny znajdować się na szczeblu kompanii, a co najmniej jako odwód batalionu.

Tak myślę
niedziela, 13 października 2019, 00:00

"PMT 2035: o skoku generacyjnym zdecydują finanse" Nie! Zadecydują decydenci/ludzie, a z tym jest źle!

maxman
poniedziałek, 14 października 2019, 23:21

Nie jest aż tak źle jak kiedyś.

asdf
wtorek, 15 października 2019, 10:25

tak zle to nie jest jest duzo gorzej

wacek
poniedziałek, 14 października 2019, 21:53

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Budżet jest ważną rzeczą ale ludzie nim dysponujący jeszcze ważniejsi. Jeżeli budżet mon tak jak za Macierewicza będzie wydawany na lokalne drogi, ławeczki, muzea na szkolę w Toruniu itd. a nie na sprzęt to nic to nie da. Ukraińcy chcą, mają mądrych ludzi zarządzającymi fabrykami to i co chwile pokazują co zmodernizowali co opracowali i wdrożyli. My żyjemy w świecie iluzji w obszarze marzeń i bezmyślnych zakupów po parę sztuk jakiegoś uzbrojenia najlepiej z USA.

Kolo
wtorek, 15 października 2019, 03:49

Bzdury. Co Ukraina pokazuje?? Nic!! Dostaje lanie wszędzie, choć ma praktycznie ten sam sprzęt

Paweł
środa, 23 października 2019, 19:57

na czym polega to lanie?? bo jakoś od 3 lat rosja nie zajeła ani metra więcej terytorium Ukrainy ;)))))

asd
niedziela, 27 października 2019, 15:15

a nie wydaje Ci się, że Rosja zajęła już to co chciała i więcej jej już nie potrzeba ? co jak co ale terytorium to im chyba nie brakuje

Antex
sobota, 12 października 2019, 22:59

W 2035 to zamiast Programu Modernizacji Technicznej będzie raczej Program Odbudowy Powojennej. albo Program Stabilizacji Strefy Buforowej. Nie wiem w jakiej walucie finansowany ....

Paranoid
sobota, 12 października 2019, 19:48

Takie podejście chyba od razu wieści porażkę. tzn. co im więcej mld tym więcej modernizacji? nie w tym modelu przemysłowym. Czy któryś z tych EEEEkspertów kiedykolwiek zrobił analizę przemysłu obronnego innego kraju? Zastanowił się czy przy takich a nie innych nakładach udaje się osiągnąć więcej? Czyli za dajmy X mld i PGZ uruchomi promy orbitalne? To jakiś bezsens, polecam tym ekspertom analizę przetargów nawet w US, i zastanowienie się dlaczego małe i nikomu nieznane firmy są w stanie dostarczać rzeczy, o których wielki narodowy PGZ nie ma zielonego pojęcia. Ale kogo to interesuje? Ważna ze modernizacja f() > a przy okazji może jakiś geniusz z MON/PMT by poczytał prace aktualnego laureata Nobla z ekonomii, chłopisko wyjaśnia skąd się bierze wzrost gospodarczy ...

ursus
sobota, 12 października 2019, 18:00

Należy wprowadzić obligacje obronne, by racjonalniej rozłożyć w czasie realizację PMT. Oczywiście modernizacja wyjdzie przy tym to nieco drożej, ale spowoduje równomierność obciążania przemysłu i przezbrajania SZ RP. Chodzi o to, by przesunąć część środków z lat 2030-2035 o dziesięć lat celem zminimalizowania ryzyka utraty zdolności obronnych przez wojsko. Uważam, że taki sensowny zakres objęty obligacjami to 75 mld zł, czyli dodatkowe 15 mld zł rocznie na modernizacje w latach 2021-2025. Dzięki temu można by płynnie wprowadzić Borsuka, Kryle, Kruki, systemy amunicji krążącej, czy np. Narew.

kjhkuhikhhjk
wtorek, 15 października 2019, 12:33

Do tego jest potrzebny silny rząd z silną większością i rozsądną patriotycznie nastawiona opozycja. Takie warunki aktualnie w Polsce nie występują, dlatego zamiast armii będzie finansowana kiełbasa wyborcza.

hym108
niedziela, 13 października 2019, 04:07

brzmi sensownie.

Ioko
sobota, 12 października 2019, 10:22

Nowoczesnie to by bylo gdybysmy ten sorzet mieli dzis a nie za 15 lat i w wiekszych ilosciach niż po 2 baterię. Jedna na parady a druga w serwisie aby zbrojeniowka miala robotę.

Arek102
sobota, 12 października 2019, 19:13

Bez własnej zbrojeniówki nie będziesz miał sprzętu w WP w odpowiedniej ilości- bo sprzęt będzie b.drogi, a najmniejsza modernizacja będzie pochłaniała ogromne ilości pieniędzy, czasu potrzebnego na długie negocjacje, a później realizację projektu. Na dodatek na końcu i tak będzie trzeba kupować amunicję pod ten system także zagranicznego producenta czyli de facto najdroższy i najbardziej zyskowny składnik tego systemu. Kupowanie większości uzbrojenia za granicą sprowadza nas do roli państwa III Świata. Więc chyba warto mieć własny przemysł, ośrodki naukowo-badawcze, uczelnie techniczne wojskowe i cywilne z bardzo dobrze wyposażonymi laboratoriami. Wtych uczelniach będzie pracowała kadra profesorska o wysokim poziomie wiedzy merytorycznej z której będzie mogła korzystać polska młodzież studiująca na tych uczelniach. Bez własnego przemysłu nie da się tego zrobić. On stymuluje uczelnie do rozwoju- zmusza do wysiłku intelektualnego podczas pracy nad nowymi projektami i w końcu daje prace absolwentom tych uczelni. Więc chyba warto aby własna "zbrojeniowka miala robotę". A reszta to trzy rzeczy: kasa, kasa i kasa.

dim
niedziela, 13 października 2019, 10:44

- Pan zechciał pominąć ceny z polskiej zbrojeniówki. Zapewne jako czynnik nieistotny ? A tu ciągle krążą uparte plotki, że MON kupuje po cenach stanowiących krotność cen cywilnych za to samo. Ech, te plotki... Ważne że wojsko mamy świetnie wyposażone, łącznie z odmalowanymi hełmami i perspektywą na nowe namioty, na przechowywanych tak czołgach.

Arek102
niedziela, 13 października 2019, 17:20

Swój przemysł to nie tylko ceny zakupu. Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz. Bo nie za bardzo zrozumiałeś. Zresztą sam nie dawno pisałeś coś podobnego o uczelni w Poznaniu, którą rozwaliło PSL. Tak czy może się mylę?! Bez SWOJEGO przemysłu INWESTOWANIE W B.DROGIE UCZELNIE TECHNICZNE NIE MA SENSU, BO SZKOLIMY KADRY DLA INNYCH. TYCH PIENIĘDZY JAKOŚ NIKT NIE LICZY!!!!!!!!!!!!!! TAM TAKŻE IDĄ GRUBE MLD ZŁ!!!!!! Poza tym znasz pojęcie marketingu i mechanizmy jakimi się posługuje. Zakup sprzętu to min 1/3 całkowitych kosztów, a nawet 0 całkowitej kosztów systemu i zarobek dla firmy, która go sprzedała nawet przez 40 lat. Są jeszcze kwestie wywiadowcze np. AFIS dla F-35, czy obcy serwis kręcący się po jednostce. Teraz kapujesz o co tu chodzi. Bo jaśniej ci tego nie wyłożę.

dim
wtorek, 15 października 2019, 12:03

Zgodność. Tymczasem to, co ministerstwo przedstawia jako aksjomat, to nie jest dokładnie to, o czym pisze Pan. Przykład okrętów podwodnych. W Grecji "pozyskanie przez stocznię kompetencji", choć kosztowało budżet znacznie ponad 4 miliardy Euro i to nie licząc zawansowanego uzbrojenia, skończyło się wraz z poprawieniem tych spartaczonych projektów, przez greckich już inżynierów (nie niemieckich !). Gdyż następnie ci inżynierowie prawie wszyscy wyjechali na świetnie płatne kontrakty zagranicze, a stocznia została... jak była przed budową tych op.

THXXX
niedziela, 13 października 2019, 10:34

Oczywiście że warto. Tylko czy na pewno ten przemysł ma być państwowy? Żle zarządzany, zdemotywowany, nieefektywny? W jaki sposób te ośrodki naukowo-badawcze mają być wybitne? Gdzie w wiodących ośrodkach zbrojeniowych masz przykład państwowy? Która z amerykańskich firm jest państwowa? To jest nierealne. W naszym polskim sektorze naukowo-badawczo-przemysłowym (państwowym) 85% prac idzie na półki (czyli do kosza). To zmarnowane pieniądze. W ośrodkach R&D przemysłu USA ponad 80% prac ma zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym. Może więc warto zacząć od zdrowej konkurencji sektora prywatnego i państwowego? Tylko że wtedy "Król będzie nagi"

Arek102
niedziela, 13 października 2019, 18:30

Tu masz rację co do efektywności i tzw. "półkowników" czyli jak za PRL-u nazywało się projekty, które lądowały na półce.____ Niestety nie jest to do końca wina tych jednostek naukowo badawczych czy uczelni technicznych. Przyczyna tkwi w sposobie redystrybucji pieniędzy na uczelniach oraz w sposobie zarządzania projektem- pozyskaniem broni przez WP czyli Inspektorat Uzbrojenia, który działa bardzo nieefektywne. Przykładem niech będzie ostatni rodzaj wozu KTO Rosomak (potrzeba 18 szt.), który miał być wyprodukowany do 2021 rok, a własnie program został skasowany i rusza od nowa. Ma zakończyć się w 2025r. Kilka lat prac poszło do śmieci bo IU nie dopilnował programu. Zmarnowano czas i grube mln. zł. Wojsko miało zbyt wygórowane wymagania tech. w stosunku do możliwości przemysłowych. Nikt nie sporządził planu ryzyka (brak takich procedur w MON). W programie dla Wisły Ratheon za taki program polskim firmom grube mln USD płaci. Oczywiście nie bronię ośrodków i uczelni, które także idą po najmniejszej linii oporu (ale to akurat norma w przyrodzie), jak nikt od nich nie wymaga więcej to nie robią więcej. Tutaj należy pamiętać iż cała siłą napędową jest WP, jak ono nie stworzy odpowiednich procedur- prawa i instytucji czy zespołu, który będzie miał wielu specjalistów, co także ułatwi, kontrolę nad pracami konkretnych projektów, np. poprzez ciągłe jego nadzorowanie i rozwiązywanie pojawiających się problemów, a nie tracenie czasu na wymianę korespondencji. NP. jak czegoś nie da się wykonać z tych czy innych powodów, to taki człowiek miał by prawo, oczywiście po konsultacjach swojego zespołu, o zmianie wytycznych, zmianie parametrów urządzenia do tego programu. Dziś prowadzi się wymianę papierków, która trwa miesiącami nazywana jest DIALOGIEM TECHNICZNYM, który działa jak płachta na byka na forumowiczów defence24. Sam po swoim doświadczeniu wiem, że czasem się trzeba skonsultować z klientem bo czegoś się nie da zrobić i potrzebna jest decyzja Klienta-zamawiającego, w którym kierunku idziemy. Czy warto dołożyć pieniędzy, czy może kończymy projekt i kupujemy nowe urządzenie bo rosną koszty spowodowane przestojem. Czasem potrzeba decyzji na najwyższym szczebli MON i potrzeba wydać znaczną ilość pieniędzy np. na b. potrzebny system kierowania pociskiem INS/GPS (potrzebny dla rakiet Feniks) ale przydał by się w innych programach rakietowych, czy nawet stworzeniu własnych ppk 3 generacji. Tutaj w takich sie nie myśli nie wychodząc po za sferę programu. Stąd się biorą kłopoty w wielu programach, bo nie myśli się o tym kompleksowo i przyczyna jest po stronie MON, który nie stworzył odpowiedniej instytucji mający większy zespół ludzi i pracujący w inny sposób tak jak to jest w firmach nie tylko prywatnych. Brak jest odpowiedniego nadzoru projektów i perspektywistycznego myślenia w MON-IU czyli nie wydamy np 100 mln zł na zakup (opracowanie) systemu naprowadzania INs/GPS bo kupujemy 820 szt pocisków Feniks za 25 mln zł, a wtym czasie ZM Mesko walczą z ppk Pirat, czy rozbudową rakiety PIORUN/PT-6 gdzie taki system jest potrzebny. Albo program RYŚ (pocisk 125mm APFSDS-T klasy DM-33- 450-500 mm RHA) finansowany przez WITU, który leży na półce od bodajże 2005 roku, gdzie wyprodukowano 1500 szt tych pocisków, a dzisiaj ZM Mesko próbuje go zrobić od początku,. W tym programie powstały wnioski o dalszą możliwość zwiększenia przebicia, poprzez zm. masy sabotu i too połowę (tzw. obniżenie masy pasożytniczej z 3,2kg do około 1,5- 1,6kg). To zwiekszyło by klasę pocisku do co najmniej DM-43 (550-600 mm), a z innymi drobnymi modyfikacjami nawet do DM-43A1 (600- 650 mm) i to do obecnego automatu ładowania jaki jest w T72M/M1. Winny za taki stan jest MON nie uczelnie/instytuty naukowe. To on ma ...urdel u siebie i ten ...urdel nie pozwala efektywnie działać, marnotrawi pieniądze i potencjał intelektualny. Wg mnie jest to celowa robota by ciągle wydawać pieniądze na to samo lub wręcz sabotować programy/zamykać je (przy okazji już zdobyte doświadczenia są wyrzucane do kosza. Niestety intelekt kierujących MON tego nie dostrzega i to jest przykre. Min. M.Błaszczak był na dobrej drodze by ten proceder przerwać, ale wstrzymał prace nad Agencją Uzbrojenia, która także zajęła by się tymi przerwanymi programami jak Ryś, a przynajmniej wykożystala już zdobyte doświadczenia popychając prace w ZM Mesko. _______Konkurencja nic tu nie da, chociażby z tego względu iż złożoność materii jest zbyt duża, a my nie mamy tylu firm z uwzględnieniem firm prywatnych. Tutaj raczej przydała by się współpraca. Na zach. firmy, a nawet państwa współpracują w wielu programach wojskowych F-35, Iris-T, ppk. Brimstone, CAMM, MEADS (TULV), Patriot NG, Europejski MBT IV gen., następca Eurofighter Typhoon klasy Stelth, pocisk JSM, NASAMS i w wielu innych. Współpraca nie konkurencja. Jak produkt powstanie to będzie czym się dzielić przy sprzedaży i obsłudze.

dim
wtorek, 15 października 2019, 12:10

@Arek102. Bardzo ciekawa opinia, dzięki !

w
niedziela, 13 października 2019, 14:41

Amerykańskie stocznie budujace lotniskowce sa Państwowe. Jak rudy likwidaował nasze stocznie to francuskiprezydent "znacjinalizował" trupa jakim była stocznia w St, Nazaire izałatwił im kontrakt na Mistrale. VW tez był panstwowy ( po ostatniej wymianie akcji z Porsche zrobił sie mischung) . Airbus tez jest państwowy, i Leonardo i Suezi .. To nie kwestia własnosci.Ale jak etyki uczy cos takiego jak czwartek czy piatek.Fakt ze u nas od 1989r na państwowych firmach obsiadły sie gromady swagrow po historii, socjologii, geografii itd. Ludzi po studiach technicznych nie doliczy sie (kiepski waldus to mam nadzieje wypadek przy pracy PW). Zobacz przed II WŚ nasz najlepszy przemysł był państwowy. Ale były zasady moralne i twarde postepowanie. Jak ktos zrobił machlojke albo wykazał sie nieudacznictwem w zarzadzaniu firma ( teraz u nas w zasadzie std) to wylatywał na bruk i mógł szukac soebie roboty u prywatnego. Kapitału u nas tez nie ma a ten co jest powstał w wiekszosci dzieki "prywatyzacji". Nie odbudujemy przemysłu do poziomu sprzed 1989r. Nigdy

CdM
czwartek, 17 października 2019, 15:09

Z militarnych, dodajmy jeszcze np. Kongsberga. Też państwowy. Na Zachodzie jest całe spektrum form własności. Są spółdzielnie, są firmy należące do samorządów, landów, państw, no i oczywiście typowe firmy prywatne w różnych odmianach. To, że państwowe zawsze gorsze, to zwykły mit (liberalny dogmat). Ciężko znaleźć np. bardziej spektakularny przykład złego zarządzania w motoryzacji, niż koncern GM. Różne formy własności mają różne wady, ale i zalety. Choć w Polsce czy np. w Grecji trudniej o dobre "państwowe" przykłady, niż w krajach nordyckich. Kwestia tradycji i kultury, w tym - politycznej (traktowania przedsiębiorstw jak partyjny łup).

asdf
poniedziałek, 14 października 2019, 23:40

"Zobacz przed II WŚ nasz najlepszy przemysł był państwowy." - efekty byly takie same polscy zolnierze walczyli na przestarzalym sprzecie ktorego jedyna zaleta bylo to ze byl wykonany w jedynie 100% polskim czyli panstwowym przemysle. Najdobitniejszy przyklad turboodrzutowy dron uderzeniowy XQ-58A Valkyrie Kratos cena 2/3mln w zaleznosci od liczby zamowionych dronow a u nas MON zamówił 40 małych dronów PGZ-19R za 800 mln pln. To nam daje 5,5 mln USD za drona napędzanego silniczkiem tłokowym o wadze 90 kg i udźwigu 20 kg. Gole Groty dwa razy drozsze od HK416. Panstwowy monopol zawsze konczy sie tym samym gorszy i drozszy produkt tak bylo jest i bedzie.

poinformowany
piątek, 18 października 2019, 20:14

Grot .223 kosztuje ok 8700, Hk416 w tym samym kalibrze i tym samym sklepie ok. 10k. Dalej więc juz nie sprawdzam tych rewelacji.

kuballo
sobota, 12 października 2019, 00:39

c.d. ...za artykułem , nie widać ani zdolności przemysłu ani wydolności systemu pozyskania uzbrojenia do wchłonienia takich kwot. Nadto nie widzę jakie zakupy miały by to być aby osiagnąć takie kwoty, mnie "na grubo" na PMT wychodzi max 300 mld zł. może ktoś biegły w temacie zrobi takie obliczenia dla wymiany wszystkich istotnych komponentów uzbrojenia oraz zakupów nowych dla naszej armii włączając w to satelity cyberobronę, wierzbę itp..

Pl
sobota, 12 października 2019, 23:35

Docelowo ma być 5 dywizji ? Wiec sam sprzęt do nich to może być więcej. A lotnicy? O MW nie wspomnę.

Arek102
sobota, 12 października 2019, 22:45

Na wszystkie systemy w WP III RP ma wydać 524 mld zł w ciągu 15 lat (jak dobrze pójdzie- założenia). W tym czasie armia ma się zwiększyć liczebnie. Powstają nowe jednostki jak WOT czy zostaną odbudowane zniszczone stare jak 4 dywizja mająca osłaniać wsch i pn-wsch. część polski także Warszawę. Trzeba będzie wymienić mnóstwo postsowieckiego sprzętu by w jednostkach nie pojawiały się firmy serwisujące z Rosji (wywiad FR). Są to np. samoloty Mig-29, Su-22, helikoptery Mi-8, Mi-17, Mi-14, Mi-24, Mi-2, BWP-1, OPL KUB, haubice Goździk. Są także polskie systemy uzbrojenia lub już zmodernizowane post sowieckie, które będą modernizowane lub wymieniane na nowe jak Sokoły SW-3, OPL OSA, ppzr GROM, ppzr PIORUN, OPL Newa, ZSU-23-4MP Biała, samochody Honker. Modernizowany będzie jeszcze Leopard 2PL, 2A5, PT-91, T-72M/M1, F-16, haubice Dana, ppk Spike LR, wprowadzany obecnie OPL Poprad (Link-16, IFF jak nie ma), ppzr PIORUN (IFF) . Potrzeba zakupić całkowicie nowe systemy OPL Wisła, Narew, Noteć. Trzeba kupić/stworzyć coś na pociski hipersoniczne o zmiennej trajektorii lotu. Trzeba zakupić wóz MBT 4 gen, nowe ciężkie ppk. JAGM/Brimstone dla F-16, F-35, Mi-24 i jego następcy z programu Kruk, pociski przeciw radarowe HARM88-E/-ER (AARGM). Potrzebne są szerokopasmowe, cyfrowe, kodowane systemy przesyłu informacji sytuacji taktycznej- np. LINK-16. Potrzeba zakupić kilka tys. systemów BMS dla wozów wszystkich rodzajów i oddziałów piechoty. To samo tyczy się małych, przenośnych systemów łączności dla pododdziałów piechoty. Potrzeba stworzyć prawie od zera łączność i wywiad satelitarny -potrzebne są satelity telekomunikacyjne i szpiegowskie oraz rozbudowa centrum satelitarnego. Potrzebne są systemy WRE, których praktycznie nie ma w WP. Potrzeba wymienić praktycznie całe wyposażenie Wojsk Inżynieryjnych np. mosty pontonowe (obecnie taki w Warszawie umożliwia przesył ścieków w tymczasowych kolektorach z lewej na prawą str. miasta do oczyszczalni Czajka) bo obecne mają za małą wyporność-tylko do 50 ton co jest zdecydowanie za mało nawet na starego Leo 2A4, nowszym 2A5 i zmodernizowanym 2PL). Potrzeba wymienić lub b.głęboko zmodernizować samochody terenowe Honker, wymienić pojazdy zwiadu- program Kleszcz, wymienić wszystkie karabinki szturmowe AKM 7,62/39 mm i Beryl-e na GOTA 5,56 mm i nowy kaliber 6,8 mm, a nawet wymienić kaliber 7,62/51 mm w UMK-2000 i nowych karabinkach strzelca wyborowego GROT na 6,5 mm Creedmor (CM) i dodać mocniejszy .338 Norma Magnum w UKM-2000. Wymienić kaliber .338 Lapua Magnum na .338 Norma Magnum w karabinkach snajperskich z ZM Tarnów (tak od 2020 będą robić wszystkie jednostki wojska w USA, a my mamy być w 100% interoperacyjni- wg. obecnego min. MON). Potrzeba wymienić podstawowe wyposażenie żołnierza jak: mundury, hełmy z blaszanych na kevlar-owe, nowoczesne, oddychające i wytrzymałe odporne na wodę obuwie a nie skużane trepy, plecaki, śpiwory, oddychającą bieliznę osobistą, przybory toaletowe. Nic obecnie nie robi się w WP w sprawie systemów autonomicznych: BSL dużego i średniego zasięgu, min burtowych, wozów zwiadu, żołnierzy-robotów (tydzień temu pokazano w TVP takie cudo biegające po schodach i wykonujące skoki w tył z 1 saltem skonstruowane własnie na potrzeby wojska i spec. jednostek ratownictwa cywilnego, a stworzonej w firmie z Krzemowej Doliny). Potrzeba dokupić broni krążącej (a WB w teorii zakupiono 100, a tak naprawdę zakupiono 10 kompletów z możliwością opcji zakupu dodatkowych 90), małych, przenośnych radarów pola walki (były takie konstruowane 2-a modele przez polskie placówki naukowe na początku lat 2000- dziś trzeba je tylko przekonstruować w nowocześniejsze rozwiązania elektroniczne- wydajniejsze przy mniejszym poborze mocy jak mikrokontrolery ARM Cortex-A lub układy programowalne z procesorem (-ami) SoC (System on Chip) i elementy mechaniczne wytrzymalsze i lżejsze od drewna np. statywy z włókna szklanego/węglowego), których nie posiadają czołgi czy BWP/KTO ale także dla oddziałów piechoty w jakie się wyposażać będzie na świecie. Potrzeba wybudować dla nowych jednostek infrastrukturę, powiększyć poligony wojskowe. Trzeba zabezpieczyć lotniska, centra dowodzenia, stacje radarowe, systemy łączności i zasilania w energię elektryczną. Potrzeba na to od groma przeróżnych systemów OPL np. z armatą KDA-35mm czy zmodernizować ppzr PIORUN by latał wyżej (do 8,5 km latają helikoptery Mi-8/Mi-17)- potrzebny wydajniejszy silnik, wyposażyć go w system IFF (by nie niszczyć własnych systemów uzbrojenia), potrzeba składanego i przenośnego stojaku w raz systemem obrotu w horyzoncie i elewacji, systemu zdalnego zasilania, systemu zdalnego sterowania za pomocą terminala (laptopa), trzeba stworzyć sieć by mogło działać kilka takich systemów sterowanych z jednego miejsca. Trzeba zakupić skomplikowane systemy średniego zasięgu OPL Wisła- Patriot NG uzupełnić go o pociski mogące niszczyć balistyczne pociski hipersoniczne (lecące szybciej niż Mach 5) i/lub pociski o innej trajektorii lotu niż balistyczna. Stworzyć system OPL Narew, opl Noteć, systemy wielolufowe Getlinga do niszczenia granatów i pocisków armatnich. Potrzeba systemów elektromagnetycznych na małe BSL-e. Trzeba będzie wymienić starszy, zakupiony nie dawno używany samoloty dla VIP Boeing 737 (wielu się to nie spodoba ;-( ). Potrzeba doposażyć wywiad i kontrwywiad wojskowy. I wiele wiele innych rzeczy, które muszą być wymienione lub zmodernizowane, a których tu nie wymieniłem jak zakup okrętów podwodnych z pociskami Tomachawk dla MW, korwet czy wymiany starych niszczycieli_____Ps. O ile uda się zgromadzić sumę tych ponad 520 mld zł, to tak na prawdę modernizować trzeba będzie cały czas bo zawsze będzie coś stare, zużyte czy nie będzie już części-wsparcia producenta (jak helikoptery na polskich 2 niszczycielach klasy Perry na które wypiął się amerykański Bell). Innym problemem jest sposób prowadzenia modernizacji w oparciu oswój przemył, w kooperacji czy całkowicie kupowanego u zagranicznego producenta. Kolejnym problemem jest co pierwsze np. zakup samolotów F-35 czy pełne dozbrojenie F-16 w ppk JAGM/Brimstone, pociski przeciw radarowe AARGM/-ER (HARM88-E/ER) z przebudową częci 2 miejscowych maszyn F-16 D w nowsze systemy elektroniczne. Kolejnym problemem jest np. modernizacje czołgów Leopard 2PL gdzie nie uwzględniono doświadczeń w walkach z ISIS w Syrii i Iraku, Tureckich Leopardów 2A4 i wypożyczonych Kanadyjskich 2A6M (z Bundeshwery). Jedno i drugie zmuszało by do wzmocnienia podwozia ponad poziom czołgu Leoparda 2A7v potrzebne na wzmocnienie podwozia (2,8 t-czołg 2A6M) i zainstalowanie dodatkowych pancerzy ceramicznych/reaktywnych burt, przodu kadłuba i wierzy jak zrobili to Turcy dla swojego Leo 2A4. U nas zwiększono do poziomu czołgo Leo 2A5. (w polskim Leo 2PL w miejscu celownika działonowego pancerz to zaledwie 600 mm RHA, czyli żeby zniszczyć czołg wystarczył by odpowiednik polskiego ppk. Pirat czy ukraińskiego ppk Korsar. Kolejny przykład nie spójności w modernizacji sprzętu WP- czołgów, to w 2-ej wer. prototypu czołgu Leopard 2PL-M1 na którym zainstalowano system IFF, a w tym samym czasie do T-72M/M1 tego nie zrobiono (pomijam inne uwarunkowania jak wzmocnienie celności działa poprzez instalację czujnika ugięcia armaty i instalacją prostego komputera balistycznego to dało by skupienie o 2,3 m lepsze na dystansie 2000 m, instalacji amortyzatorów elastomerowych co wydłużyło by czas pracy nie tylko amortyzatorów ale nowo zainstalowanych celowników (kamer termowizyjnych i w przyszłości cyfrowej łączności i BMS-u) czy wzmocnienie samego zawieszenia do poziomu podwozia Koreańskiego licencyjnego Kraba to zwiększyło by obciążenie podwozia do ok 52t z obecnych 49t. Co dało by możliwość zainstalowania ciężkiego pancerza wierzy i kadłuba oraz wymiany silnika na mocniejszy). Czy nawet przystosowanie armaty Rh-120 i 2S46-1 do strzelania z ppk. (potrzeba przekonstruować mechanizm uderzający w spłonkę pocisku plus ewentualne zastosowanie elektrycznego spustu). Pan Davien twierdzi iż trzeba wymienić armatę czym mnie bardzo rozbawił :-))). Oczywiści trzeba by dokupić takowe ppk. Falerick z Ukrainy/Belgii czy zbudować samemu w oparciu o współpracę tak jak zrobiono w przypadku Pirata opracowanego na bazie Ukraińskiego Korsar-a.). To były tylko PRZYKŁADY jak nie powinna być prowadzona modernizacja. Można znaleźć inne przykłady modernizacji/ zakupu w których patrzono tylko na cenę zakupu/modernizacji, albo realizowano inne kwestie np. polityczne, a może i prywatne. Takie podejście generuje tylko większe koszty utrzymania sprzętu w WP (częstsze przeglądy, naprawy- amortyzatory sprężynowe zamiast elastomerowych, zmniejszenie potencjału modernizacyjnego- za mała wytrzymałość zawieszenia co uniemożliwia dopancerzenie sprzętu lub bardzo go podraża, czy jeden typ uzbrojenia uzbrajano w system Leo 2PLM1, a prowadzona inna (T72M/M1) modernizacja już tego systemu nie otrzymała choć bardziej narażona jest na ostrzał własny przez podobieństwo do systemów potencjalnego wroga- system IFF/ brak systemu IFF. Tutaj, że by nie było takich błędów potrzebna jest większa i bardziej niezależna organizacja należąca do MON od obecnego Inspektoratu Uzbrojenia np. Agencja Uzbrojenia, która by była umocowana za pomocą ustawy, a nie rozporządzeniem min. MON co daje mu praktycznie możliwość ręcznego sterowania i wpływania na przebieg modernizacji technicznej WP. Merytoryka, doświadczenie czy znajomość rzeczy nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko to co chce min. MON nie tylko obecny, wcześniejsi też to robili. W USA o zakupach dla wojska decyduje samo wojsko, a właściwie instytucja-Pentagon,a nie szef departamentu obrony, nie polityk. Co prawda prezydent USA może obciąć budżet Wojska lub go zwiększyć ale i on nie decyduje co wojsko potrzebuje i gdzie nabędzie potrzebny dla niego sprzęt. W Polsce nadal w sprawy wojska wpieprzają się politycy i to jest główna przyczyna zapóźnień WP- a nie brak/niedobór pieniędzy. To jest 2 punkt. Do polityków należy przyznanie budżetu, zorganizowanie działania tej instytucji od przepisów po nadzór ale nie wybieraniem rodzaju sprzętu (F-35, Himars, Patriot, F-16, Black Hawk , Caracal, Javelin, czy wzięcia za darmo Leopardów 2A4 co rozwaliło bardzo głęboką modernizację T-72M do PT-2001 Gepard wtedy to miało kosztować 4,6 mln USD/czołg czyli 3,5-krotnie więcej niż obecna modernizacja T-72M/M1 bez uwzględnienia inflacji USD) od tego są procedury (których nie ma), specjaliści (których nie ma) nie tylko wojskowi. JAK TO SIĘ NIE ZMIENI, TO NIC SIĘ NIE ZMIENI w WOJSKU POLSKIM. Może przybędzie nowego sprzętu ale potrzeby nadal będą przewyższały możliwości państwa polskiego.

dim
sobota, 12 października 2019, 00:00

Czy PMT przewiduje naprawę MON ? Bez niej żadne wielkie pieniądze nie spełnią zadań. A nowe zakupy staną "na kołkach" jak i większość nowoczesnego sprzętu sprzętu obecnie. Autor o tym wspomina ostrożnie. A jest to warunek w ogóle pierwszy dla sukcesu. Przedwstępny.

Autor widmo
piątek, 11 października 2019, 22:34

Kolejne życzniowe PMT ... podpisywane nowe co pół roku ... ostatnie w lutym ... Same sukcesy ... i większość wydatków za granicą ...

Infernoav
piątek, 11 października 2019, 21:40

Miecznik i Murena są najmniej potrzebnymi. Wisła, Narew, artyleria, nowe BWP uzbrojone w ppk., nasycenie ppk, drony i jeszcze raz drony. Skuteczna amunicja. To najważniejsze cele modernizwcji.

poniedziałek, 14 października 2019, 11:21

Twoim zdaniem.

Tak myślę
sobota, 12 października 2019, 23:58

Najbardziej potrzebny jest zwiad... satelitarny, lotniczy, lądowy i sprzęt do wskazywania celów dla artylerii rakietowej DALEKIEGO zasięgu. Mamy to? Nie! I mieć nie będziemy jescze długo.

Tedi
piątek, 11 października 2019, 20:48

Mały błąd jest w tekście tytułowym. Chyba pół biliona zlotych A nie pół miliarda.

w
piątek, 11 października 2019, 20:34

jak beda przepłacac 3x jak w przypadku ładowarek SŁ-34C dostarczonych przez HSW to nic z tego nie bedzie

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
sobota, 12 października 2019, 20:50

To fakt wojsko przepłaca i to piekielnie duże pieniądze za sprzęt i to nie tylko ten duży ale i ten podstawowy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama