ORP „Orzeł” – nie modernizacja a naprawa

18 maja 2020, 12:48
IMG_0013
Okręt podwodny ORP Orzeł” w stoczni „Nauta” w Gdyni – zdjęcie ze stycznia 2020 r. Fot. M.Dura

Komenda Portu Wojennego w Gdyni wybrała firmę, która ma dokonać naprawy kompleksu hydroakustycznego MGK-400 zamontowanego na okręcie podwodnym ORP „Orzeł”. Marynarka Wojenna RP zdecydowała się więc nie na kompleksową modernizację tego okrętu, a tylko na niekończące się eliminowanie na bieżąco wykrywanych problemów technicznych.

Komenda Portu Wojennego w Gdyni poinformowała, że naprawa kompleksu hydroakustycznego MGK-400 na okręcie podwodnym ORP „Orzeł” zostanie przeprowadzona przez firmę JT Ship Service Tomasz Jatkowski z Gdyni. Wyboru dokonano w ramach przetargu ograniczonego, ogłoszonego 23 stycznia 2020 roku.

Tak długi okres potrzebny na zakończenie postępowania (ogłoszenie o wyborze najkorzystniejszej oferty opublikowano 11 maja 2020 r.) wynika prawdopodobnie z faktu, że nikt nie chciał przeprowadzić naprawy kompleksu MGK-400 za pieniądze, które przeznaczyła na ten cel Marynarka Wojenna RP (1 623 000 zł brutto). O tym jak niedoszacowane było to przedsięwzięcie może świadczyć fakt, że firma, która ostatecznie zgodziła się wykonać zlecenie, wynegocjowała sumę ponad dwa i pół razy większą (4 120 500, zł brutto).

Przy wyborze Wykonawcy brano pod uwagę trzy kryteria: cenę (z wagą 80), okres udzielonej gwarancji (z wagą 10) oraz ryzyko poniesienia kosztów wykonania prac nieobjętych zamówieniem podstawowym, a których wykonanie jest niezbędne do prawidłowego wykonania lub zakończenia prac (z wagą 10).

Sam wybór firmy JT Ship Service Tomasz Jatkowski z Gdyni do naprawy kompleksu MGK-400 nie jest zaskoczeniem. To właśnie z tą firmą zawarto bowiem w grudniu 2019 roku dwie umowy dotyczące okrętu podwodnego ORP „Orzeł” za około 624 tysiące złotych brutto, w ramach których miano dostarczyć sześć kompletów kabli zasilających (za 72 000 złotych brutto) oraz przeprowadzić naprawę peryskopów PZKG-11 (za 552 000 złotych brutto).

Zaskakuje jednak samo podejście do okrętu podwodnego ORP „Orzeł”. Jest to jednostka pływająca o bardzo dużym potencjale bojowym, ale pod warunkiem, że dokona się nie tylko jej naprawy, ale również modernizacji. Sytuacja jest kuriozalna, ponieważ decydenci na pewno nie wykorzystują w swoich domach trzydziestopięcioletnich telewizorów, jednocześnie każąc wykorzystywać polskim marynarzom na ORP „Orzeł” tak samo „leciwe” systemy elektroniczne.

Doświadczenie pokazuje, że firma JT Ship Service Tomasz Jatkowski na pewno wykona swoją pracę i przywróci do sprawności główny system sonarowy okrętu. Jednak nadal będzie to kompleks hydroakustyczny z lat osiemdziesiątych, bez nowoczesnego systemu analizy dźwięku i połączenia z nowym, zautomatyzowanym systemem walki.

Tymczasem Ministerstwo Obrony Narodowej otrzymało co najmniej jedną ofertę na przeprowadzenie modernizacji okrętu podwodnego ORP „Orzeł”, tak by służył on jako pełnowartościowa jednostka bojowa do czasu zrealizowania programu „Orka”. Najbardziej zaawansowany projekt, zakładający współpracę z Polską Grupą Zbrojeniową, przedstawił koncern Naval Group. Gotowość do przeprowadzenia modernizacji „Orła” zadeklarował jednak również niemiecki koncern TKMS, a możliwości ma na pewno szwedzki koncern Saab.

Jak na razie polski resort obrony decyduje się jednak na przysłowiowe „łatanie dziur”.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 244
Reklama
ech te nawyki
środa, 20 maja 2020, 20:42

Z 10 lat temu miałem okazję zwiedzać jeden z naszych okrętów podwodnych i z lekka przerażony jego stanem zapytałem bardzo miłego pana marynarza, czy się nie boi schodzić w nim w zanurzenie. Troszkę skonfundowany pan marynarz odpowiedział, że rzeczywiście okręt nie ma już żadnej wartości bojowej, ale jest plan, że już za minutkę, już za momencik, będą zakupione dla MW nowe okręty podwodne, a na razie chodzi o to, aby marynarze nie stracili nawyków.

Roman
środa, 20 maja 2020, 16:37

Bardzo dobre zdjęcie z tym dymiącym się kadłubem. Sądzę że najbardziej ekonomiczne byłoby zatopienie go otwierając zawory zenzowe. To byłaby naprawdę spora oszczędność.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:32

No jak nie odróznaisz pracy silników diesla od wyimaginowanego pozaru to co ty tu poza trollowaneim robisz:)

tv
środa, 20 maja 2020, 16:15

Modernizacja trzydziestopięcioletnich telewizorów....

Piotr
środa, 20 maja 2020, 11:59

Nie naprawa a złom. Do huty go.

Kamil
wtorek, 19 maja 2020, 22:42

Jak dla mnie to reanimacja orła nic nie da nawet pełna modernizacja nic nie da bo to leciwy okręt a zakres zaniedbań ogromny. Szkoda kasy mimo że to okręt z potencjałem. Proponuje kupno i budowę 2 kompaktowych okrętów Drass DG 550 (tej samej wyporności co kobeny) w stoczni marynarki wojennej co da możliwość finansowania projektu na bieżąco bez nadmiernego obciążania budżetu. Włoska firma Drass (należy do Leonardo) buduje okręty w rumuńskiej stoczni akurat budują okręt dla kataru DG 160, nie robią problemy z produkcją licencyjną np. Pakistan.

say69mat
środa, 20 maja 2020, 13:37

Skoro B52 podlega nieustnej ewolucji, gdzie kadłub jest platformą służącą integracji nowoczesnej awioniki i uzbrojenia. Jakim cudem tego typu rozwiązanie nie można by było zastosować i zrealizować w przypadku okrętu podwodnego klasy KIlo, projektu 877E. Gdzie jedynym wyznacznikiem powinna być czysto ekonomiczna kalkulacja koszt - efekt. Biorąc za biznesowy punkt odniesienia, liczbę państw - czyli potencjalnych klientów - wykorzystujących tego typu okręty podwodne w czynnej służbie.

Kamil
czwartek, 21 maja 2020, 02:15

bo tu decyduje efekt skali, czyli do jednego okrętu opracować całe nowe wyposażenie? rozumiem gdybyśmy mieli licencje na produkcje tych okrętów to taki wariant można opracować. A jeżeli chodzi o innych użytkowników to raczej wybiorą Rosję do modernizacji bo są tańsi i mają większe doświadczenie.

Tomisław
wtorek, 19 maja 2020, 19:11

Gdybyśmy mieli dobre relacje Z Rosją to ORP ORZEł przeszedl by modernizacje w Rosji i bylo by cacy a tak będze dzurawa łudeczka

Wawiak
środa, 20 maja 2020, 05:25

Bajkopisarz się znalazł. Nasze relacje są efektem polityki Rosji, a nie naszych emocji (taka akurat jest retoryka rosyjska). Mamy sprzeczne interesy strategiczne, a sprzeczność ta wynika w dużej mierze z geografii, która jest ze swej natury dość odporna na emocje.

say69mat
środa, 20 maja 2020, 13:29

Jakim to cudem geografia ma być odporna na emocje, skoro geografia polityczna rzeczone emocje generuje ;)))

Podwodniak
wtorek, 19 maja 2020, 18:50

Proponuję zabrać U - bota z Laboe. Będzie taniej.

Lolek
wtorek, 19 maja 2020, 22:34

:))) i lepiej, bo to bardzo dobra łódka :)

Tytus
wtorek, 19 maja 2020, 18:25

Tą sprawą powinien zainteresować się prokurator wydajemy kolejne miliony a wiadomo że okręt nie wróci do służby niegospodarnosc w czystej formie. Lepiej zainwestować w NSM rozpoznanie do nich kilka okrętów patrolowych na nic więcej nas nie stać zwłaszcza na reanimacje trupów.

Yunior
wtorek, 19 maja 2020, 17:32

Sporo ludzi ma bezpośredni interes w tym, by Orła zmodernizować. Niech zainicjują, np przy wsparciu medialnym i po egidą defence24, działanie (czyli nie tylko zbiórkę kasy ale także dogranie kompletnej oferty, skoro i Naval i TKMS a może też Saab) w tym celu. Obronność, niepodległość, armia, Polska MW, ORP Orzeł - to wszystko crowdfundingowo bardzo nośne hasła

kd12
wtorek, 19 maja 2020, 17:09

Rozsądna decyzja, zresztą podobnie jak z Orkanami

misziu
wtorek, 19 maja 2020, 19:05

orkany powinny plywac pr. 660 tylko silniki oszczedzac M 520 i kotwica po zachodzie

kd12
środa, 20 maja 2020, 14:53

Nie twierdzę, że Orkany nie powinny pływać, wręcz przeciwnie. Bo to udane i zasłużone okręty, niestety już stare. Ale popieram ich utrzymanie w sprawności technicznej, a nie gruntowną i kosztowną modernizację. Podobne zdanie mam odniesieniu do ORP Orzeł,T72 i Mi8/Mi17.

riba
wtorek, 19 maja 2020, 18:58

T-72, Mi-8 itd...

Gromik
wtorek, 19 maja 2020, 15:06

Kumpel spawacz zaciera ręce I WSZYSTKO JASNE

Rzyt
wtorek, 19 maja 2020, 14:22

Hucpa odcinek 447 pt. Lepsze własne dno niż cudzy muł

Kościuszko
wtorek, 19 maja 2020, 13:23

Zabawna sytuacja z jednej strony bajdurzymy o nowych op, budowanych w polskich stoczniach bo takie mamy ponoć kompetencje a z drugiej strony tak proste rzeczy jak praca na technologi sprzed 40 lat jest zlecana pod przetarg i wykonuje to firma zewnętrzna. To jak jest z tymi naszymi zdolnościami... Bo jak dotychczas to okręt ten w ramach napraw został jedynie podpalony i rozbity o pirs...

Marynarz orp kondor
środa, 20 maja 2020, 15:54

Okręty też budowała by firma zewnętrzna z Polski

Bosmanz Pucka
wtorek, 19 maja 2020, 12:58

Za chwilę będziemy mieć warszawianke Proszę znieu jej nie uszkodzić ma,zalewie wislanym

Andrzej
wtorek, 19 maja 2020, 12:31

Proponuje z tego okrętu zrobić pomnik,a plac przed nim wybrukować. Będzie idealne miejsce dla kolejnych nominacji generalskich.

Jaro
wtorek, 19 maja 2020, 18:03

Orzeł to najpotężniejszy okręt w polskiej marynarce, więc proszę darujcie sobie takie żarty

Podarty Słoik
środa, 20 maja 2020, 00:19

Tyle że ten w/g ciebie najpotężniejszy okręt w PMW w starciu z jakąkolwiek jednostką podwodna czy nawodna z choćby Rosji kończy na dnie w ciągu 5 minut nie zdążywszy nawet zalać przedziałów torpedowych, ta balia jest w porównaniu z innymi tego typu jednostkami jest jak Trabant do Porsche

k230
wtorek, 19 maja 2020, 11:49

Co do Orła, tu cytat z filmu będzie pomocny ,, Kończ Waść wstydu oszczędź ,,

Plw
środa, 20 maja 2020, 01:40

Ten cytat to wcześniej z książki (Henryka S. :)

Paweł P.
środa, 20 maja 2020, 23:44

+1

ABCDE
wtorek, 19 maja 2020, 10:19

Bo Błaszczak woli stać przed lustrem i ćwiczyć gadanie głupot niż wziąć się za marynarkę wojenną

Zxc
wtorek, 19 maja 2020, 07:06

Proponuję przekształcić naszą marynarkę wojenną w muzeum techniki okretowej, może znajdzie się chętny do zanurzenia w 50 letnim Kobbenie.

kim1
wtorek, 19 maja 2020, 13:14

Jestem za. Najbardziej realny pomysł do zrealizowania.

Asd
wtorek, 19 maja 2020, 07:03

Gdyby obecna władza nie miala uprzedzeń to weszlaby w kooperacje przy produkcji okrętów z Niemcami którzy produkują ich najwięcej na świecie a brakuje im mocy przerobowych, stocznie miałyby zajęcie ludzie pracę a marynarka nowe okręty. Ale obecna władza to zascianek która kieruje się uprzedzeniami i stereotypami bezkrytycznie kupuje wszystko co jest made in USA bez żadnych korzyści dla polskiego przemysłu nie dość że wysyłamy miliardy dolarów za ocena na zakup to na serwis pójdą kolejne miliardy nawet śrubki trzeba będzie kupować za oceanem.

Adam
środa, 20 maja 2020, 15:49

Niemcy wolą współpracować z Norwegami i Włochami

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:22

W kwestiach związanych z obronnością nie myśli się o uprzedzeniach, zwyczajnie nie z każdym ci "po drodze" w kwestii interesów strategicznych. Tu raczej tak trzeba patrzeć - a czy po drodze nam z Niemcami, czy z kimś innym z NATO, czy z UE to dość złożona kwestia i raczej nie na analizy w dyskusji pod artykułem.

wtorek, 19 maja 2020, 13:57

Prawda. Tylko tyle.

Zbigniew M
wtorek, 19 maja 2020, 13:15

Tak będzie jak prezydentem zostanie mr Biedroń

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 23:41

Nie żartuj z poważnych spraw.

Az
wtorek, 19 maja 2020, 06:54

A co na taki stan rzeczy w polskiej armii powie jej zwierzchnik PAD.

Robert
wtorek, 19 maja 2020, 13:25

W Gdyni na nartach nie pojeździ więc nie wybierze się z gispodarską wizytą...

Lechu
wtorek, 19 maja 2020, 12:51

Jak to co: Widziałem ostry cień mgły.

dim
wtorek, 19 maja 2020, 06:22

To nie jest nawet łatanie dziur, a ich zamaskowanie. Połączone ze świadomym zadecydowaniem dokonania rażącej niegospodaraności - wyrzucenia publicznych pieniędzy w błoto.

Tomek
wtorek, 19 maja 2020, 01:34

Czasy cerowania skarpetek dawno temu się w Polsce skończyły... ale nie w WP....

Przytomny
wtorek, 19 maja 2020, 01:23

Uprzejmie wyjaśniam, że Flota Bałtycka FR posiada tylko jeden okręt podwodny B-585 Sankt Petersburg. Mamy więc w tej klasie nad Rosjanami miażdżącą przewagę 3:1.

Piotrek
wtorek, 19 maja 2020, 12:31

B-585 Sankt Petersburg to typ 677 "Łada" służy we flocie Północnej. Flota Bałtycka to Б-806 «Дмитров», jest po remoncie i modernizacji, wróciła do służby w 2018 roku. Ma na wyposażeniu rakiety "Kalibr". Zje nasze okręty na śniadanie.

real_marek
wtorek, 19 maja 2020, 00:59

Złom. Miejsce złomu jest na złomowisku. Za to co się dzieje z Orłem od jakichś dziesięciu lat powinno się już zapełnić pewnie cały oddział w pierdlu.

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:25

Najbardziej boli na myśl czym ten okręt mógłby być, gdyby odpowiednio się nim zając. To dość udana konstrukcja, tylko elektronikę ma przedpotopową. Po moderce i przy odpowiednim wykorzystaniu operacyjnym, mógłby być naprawdę silnym atutem...

Granatowy
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:55

Przy założeniu, że bierzemy od Szwedów 2 jednostki typu A17, z perspektywą na docelowe jednostki A26, to jakiekolwiek pakowanie funduszy w głęboką modernizację jednostki 291 jest pozbawione sensu. A17stka nawet bez jakiejkolwiek modernizacji to przeskok generacyjny w stosunku do 877E. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy natychmiast pozbywać się naszej "Warszawianki". Ta jednostka po solidnym wyremontowaniu i doprowadzeniu do stanu zapewniającego bezpieczną służbę załodze może być świetnym przeciwnikiem w czasie wspólnych ćwiczeń jednostek polskiej i szwedzkiej MW. Jednostka podgrywająca "Brązowych" na rzeczywistych, a nie symulowanych parametrach taktyczno - technicznych.

Opel
wtorek, 19 maja 2020, 13:56

Jakim znowu założeniu? Co niby skłania do tak optymistycznych wniosków na przyszłość?. Wezmą dwa szroty w utrzymanie których wpakuja następne miliony. Kolejna prowizorka na 30 lat.

Adam
środa, 20 maja 2020, 15:50

A17 to nie szrot

WP
wtorek, 19 maja 2020, 09:59

haha żadnych docelowych A26 nie będzie,wezmą 30-sto letni szrot ze Szwecji i o nowych okrętach przypomną sobie za 20 lat jak będzie trzeba złomować szrot ze Szwecji.Od 5 lat mówili że już nie długo kupią nowe OP z rakietami manewrującymi i na nic nie wartej gadce się skończyło.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:11

Perspektywa jest taka, jaka była na samym początku XX wieku, gdy - a jakże - braliśmy, Kobeny od Norwegów. OHP od Amerykanów też wzięliśmy "z perspektywą". Słowem, nie ma żadnej perspektywy. W polskich warunkach, jakiekolwiek "okręty pomostowe" oznaczają zakonserwowanie stanu złomu na następne kilkadziesiąt lat.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 00:49

1. Brednie. Z obecnym wyposażeniem i systemami walki z przed prawie 50 lat ORP Orzeł może co najwyżej wozić wycieczki i to BEZ zanurzania sie. 2. Założenie "wzięcia" od Szwedów A17 możesz juz sobie w buty włożyć. To kolejny bzdet medialny ze strony MON, by choć nieco przykryć skandaliczną, trwającą już 6 rok tragifarsę z programem Orka.

Sobiepan
wtorek, 19 maja 2020, 11:49

Z A17 to chyba nie takie brednie skoro sprawa była w szwedzkim parlamencie, wątpię żeby Warszawa się z tego wycofała. Szwedzi chyba dali zgodę, ale nie śledziłem specjalnie tej sprawy.

Granatowy
wtorek, 19 maja 2020, 16:55

Osobiście mam nadzieję, że jeszcze przed wakacjami sprawa nabycia / leasingu przez MW RP okrętów typu A17 zostanie pomyślnie (oby!) rozwiązana. Jedyny powód, dla jakiego rozstrzygnięcie mogłoby zostać przesunięte na przełom września i października to chęć powiązania kontraktu na A17 z wyborem A26 na docelowe rozwiązanie w programie OPNT ORKA. Efekt synergii pozwoliłby sporo ugrać przy jednorazowym, kompleksowym podejściu do tematów "dziurozapychacza" i OPNT. Jestem jednak realistą i nie wierzę w szanse na "ORKĘ" jeszcze w bieżącym roku :-( W każdym razie - tylko partnerstwo ze Szwedami daje szansę dla DOP na długoletni, spokojny i planowy rozwój, na szkolenie z doświadczonym partnerem, któremu bardzo zależy na takiej współpracy. Docelowo, 8 czy nawet 9 "kompatybilnych" jednostek (SE + PL), szkolonych według jednolitego wzorca na takim akwenie jak Bałtyk to byłaby prawdziwa potęga. Te dwa państwa, ściśle i blisko współpracujące, wykorzystujące wzajemnie własne bazy, posiadające komplementarne systemy szkolenia sił podwodnych, sił lotniczego rozpoznania i zwalczania OP czy wreszcie sił ratownictwa morskiego skutecznie zamknęłyby dostęp do Bałtyku dla jednostek hipotetycznego przeciwnika. Partnerstwo, współpraca SE+PL, synergia wydatków jako metoda na zwalczanie wpływów Federacji. I o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi :-)

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 18:13

W leasingu to zdaje sie lepsze od A17 jednostki 212A byly juz na medialnej tapecie. I co? I nic.

say69mat
środa, 20 maja 2020, 16:59

Hmmm ... skoro 'mniemieckie' wśród elit politycznych 'dobrej zmiany' budzi - co najwyżej - wstręt??? To w jaki sposób chcesz ntp. na płaszczyźnie politycznej wygrać koncepcję reparacji wojennych, jako akceptowalnej formuły wsparcia finansowego procesów modernizacji technicznej naszych sił zbrojnych. Skoro polityczne 'fajtłapy' pragną się wachlować swoją prasłowiańską antygermańskością. Możeee szwedzki projekt będzie formą reparacji za oblężenie Jasnej Góry, tylko że to Polska zapłaci Szwedom ;)))

Adam
środa, 20 maja 2020, 15:52

Ale my chcemy współpracy przemysłowej

Granatowy
wtorek, 19 maja 2020, 11:22

Brednią i bzdurą, a może po prostu zwyczajną niewiedzą jest twierdzenie, że program "Orka" liczy tylko 6 lat. Nieprawda - założenia do niego upubliczniono w grudniu 2012 roku, w PMT SZ RP na lata 2013-2022. To w tym dokumencie po raz pierwszy publicznie użyto nazwy programu OPNT o kryptonimie ORKA. Dobrze jest wiedzieć, co się pisze i na jaki temat.

Dar 12
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:28

Trzeba się zastanowić w którym kierunku zmodernizować ORŁA

Lekarz
wtorek, 19 maja 2020, 13:26

Chyba nie czytałeś artykułu...

x
wtorek, 19 maja 2020, 00:40

oooojjjjj trzeba, ja proponuję w kierunku dna.

miras
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:58

Pozbyć się tego złomu, będą naprawiać następne pięć lat

w
wtorek, 19 maja 2020, 10:09

czy rozumiesz ze dzieki takim jak ty nie ma w Polsce ludzi z wiedza zeby taka naprawe (o modernizacji nawet nie mysle) wykonać ??? I nie ma zakładów które wyprodukowałyby potrzebne elementy ??? Jest Duuuze NIC

Ewa
wtorek, 19 maja 2020, 14:00

Ale jak to? Przecież na tym portalu pod każdym artykułem można przeczytać opinie że mamy najlepszych na świecie inżynierów którzy wszystko potrafią. Mamy również super firmy które też wszystko zrobią. Dowolny samolot czołg okręt czy rakietę. Wszystko jest tylko blokowane przez zły uklad. Układ państw z UE które boją się że dostaniemy z kolan i nasza super produkcja zamieszamy na rynkach.

ito
wtorek, 19 maja 2020, 08:20

Wszystko, czego tkną się nasi wojskowi (i nie tylko) decydenci w kilka lat zamieni się w złom- a to jest akurat bardzo dobry okręt i "tylko" pominięcie tzw. mid-life upgrade, który należał mu się jak psu micha już z dziesięć lat temu powoduje, że zamiast spokojnie pływać i wkurzać sojusznicze siły przeciwpodwodne (radzieckie konstrukcje nawet 30 lat po zniknięciu ZSRR potrafią być strasznie irytujące) stoi i sprawia problemy.

google map
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:54

Specjaliści! Zamiast wydać kilka miliardów na okręty zanurzające się 50 m na Bałtyku lepiej kupić rakiety przeciwokrętowe za 1 miliard i radary za 1 miliard. Efekt jakość koszt znacznie lepszy.

riba
wtorek, 19 maja 2020, 10:33

Nie jesteś raczej "w temacie"

Murf fanem Polski
wtorek, 19 maja 2020, 00:21

Rakiety przeciw okrętom nie mogą zatopić wrogich okrętów podwodnych ani samolotów.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 00:00

I bedziesz mogl strzelac tymi rakietami dzieki owym radarom na 50 km od brzegu. Taka bedzie "efektywnosc". Co jeden to lepszy fachowiec.,

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 00:53

oooo tak, "fachowców" ci tutaj dostatek ;))). Po co im pozahoryzontalne systemy rozpoznania jak będą mieli pińcet rakiet p.okręt. Po co im kolejne CLU dla ppk Spike-LR jak mają ponad 2,5 tys. efektorów do nich ? ;))) Zawsze wojsko moze nimi ... rzucać lub wystrzeliwać np. z ... proc albo katapult polowych ;))

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 18:17

W punkt

Geo
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:06

PiS tyle o patriotyzmie mówi, pisze, pokazuje w massmediach, ale WP nadal nie może dostać dla każdego rodzaju sił nowoczesnego uzbrojenia, zwłaszcza polskiego, choćby po 5% zapotrzebowania każdego roku - firmy przynajmniej będą wiedziały zwłaszcza krajowe, że każdego roku będzie minimum zamówione, zaś firmy zagraniczne będą może chciały ulokować centra produkcyjno-serwisowe w PL dla obsługi 20 lat dostarczania produktów swoich jednocześnie proponować nowsze wersje. Czy patriotyzm ma polegać na przelaniu krwi z kosą w ręku jak w 1794 r., bo broni nie ma do obrony? To samo z rozwojem kraju. Fajnie, że budują, że budują, ale niech zaczną wspierać polski biznes, aby nie szukał w Azji produktów, ale ponownie tu, jeśli koszty są podobne jak w Chinach. Może jestem dyletantem, ale przykład firm farmaceutycznych pokazał, że jesteśmy udu pieni. Jednak u nas chyba jest kwestia inwigilacji i sterowania całą klasą polityczną przez wrogie nam siły. Pozdrawiam

Sobiepan
wtorek, 19 maja 2020, 12:18

Problem w tym że prawie każda gałęź przemysłu w Polsce nie należy do Polski. Ostało się tylko to co zdążono skonsolidować, czyli przemysł wydobywczy, rafinerie, energetykę (nie całą), chemię, zbrojeniówkę częściowo. Zwróćcie uwagę, że nawet w gałęzi spożywczej się wykładamy. Większość marek produktów żywnościowych, które kupujecie należą już do zachodnich koncernów. Nie chodzi o to żeby było państwowe, bo to już przerobiliśmy, ale nasze firmy muszą się konsolidować bo nas rozdrapią.

Adam
środa, 20 maja 2020, 15:55

A może lepiej je sprzedać tak jak firmy spożywcze. Nawet Niemcy sprzedali HK inwestorowi zagranicznemu z Francji.

rozpłaszczony
wtorek, 19 maja 2020, 00:13

Patriotyzm w wykonaniu PIS jest udawany i służy tylko pozyskaniu wyborców kierujących się tymi pobudkami . Ile to min Błaszczak ulokował zamówień w krajowej zbrojeniówce a ile w USA ? Bo nasi niewiele potrafią nowoczesnego wyprodukować - fakt , tylko co minister zrobił by to zmienić . Jakie pozyskał dla niej nowe technologie , licencje , itd . Dosłowne zero . Jedynie stwierdził , że skoro nie mamy w danej dziedzinie kompetencji / rakietowej / to nie będziemy ich pozyskiwać . Trwa budowa zaścianka technologicznego , państwa dostarczyciela taniej siły roboczej i finansów dla możnych tego świata .

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:27

Ten udawany patriotyzm to raczej wspólny mianownik na naszej scenie politycznej. No , może z wyłączeniem tych polityków, którzy nawet nie silą się na to, by go udawać...

Olo
wtorek, 19 maja 2020, 14:04

Najważniejsze że suweren zadowolony. Pełna micha jest? Jest. Kasa darmowa odcrzadu jest? Jest. Można pójść na defilade i zjeść grochówka. Jest git.

asad
wtorek, 19 maja 2020, 11:44

To jest historyk. Skąd ma takie rzeczy wiedzieć?

SOWA
wtorek, 19 maja 2020, 11:35

Najgorsze jest to, że świat nam ucieka w zastraszającym tempie. Mamy jeden z najniższych wskaźników robotyzacji w EU nie wspominając o Azji. Śmiejemy się z "biednych" Chińczyków ale oglądając ulice nawet średnio zamożnych chińskich miast możemy sobie uzmysłowić, że to my jesteśmy tym biednym i zacofanym. Dopełnieniem tej tragedii jest jest całkowite niezrozumienie sytuacji przez społeczeństwo. Odnośnie Orła szkoda nawet komentować. To taki stoczniowy i sztabowy miś, niekoniecznie przydatny ale można na nim zarobić.

rozbawiony
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:53

I bardzo dobrze nie można marnotrawić środków które przydadzą się na kolejne homeopatyczne / nie chodzi o koszt / zakupy za oceanem .

koli
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:49

Czy tylko ja mam wrażenie, że w MON-ie na samej górze albo bardzo blisko siedzi ktoś lub grupa ludzi, którzy robią wszystko aby nic się nie udało z modernizacją WP? Mamy niby tylu ludzi wykształconych na zachodnich uczelniach wojskowych ale jakoś nie mogą oni zająć stanowisk decyzyjnych, które zajmują ludzie którzy robią wszystko aby było tak jak było

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 00:56

Wrażenie takie miałem mniej więcej do 2017r. Teraz mam już absolutna PEWNOŚĆ, ze tak jest. Kretyńska decyzja dot. wyłącznie łatania jedynego cokolwiek jeszcze wartego OP, by mógł figurować w statystykach jako okręt operacyjny jest tego chyba już tysięcznym kolejnym dowodem.

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:31

Też mam takie wrażenie - co więcej, to chyba nie jest kwestia najwyższego szczebla. Jeśli masz w ręku "odpowiedni" kawałek administracji, możesz paraliżować działania kierownictwa, nawet jeśli będzie ono pełne szczerych chęci i zapału do działań. Co więcej, jeśli tak jest, to taka agentura siedzi tam od roku 1989...

gegroza
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:43

To skandal - przecież ten okręt już kilka lat rdzewiej w porcie ! A tak jest pięknie w wiadomościach

vlog
wtorek, 19 maja 2020, 00:43

A ile etatów zapewnia :)

ryba
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:42

Chyba jako ludzie używający własnego rozumu możecie przewidzieć że: dopiero jak zostaną kupione (pomostowe) okręty podwodne to się zdecyduje kto zmodernizuje orła.

Krystian
wtorek, 19 maja 2020, 13:30

W jakim kraju ty żyjesz, tutaj rdza jest cztery razy szybsza od decyzji. Zgadnij kto będzie pierwszy na mecie...

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 00:58

Rozumna rybo napisz nam proszę KIEDY zostanie podjęta decyzja o pozyskaniu OP dla PMW ?? Po 5 latach idiotycznych obietnic bez pokrycia taka data NIE istnieje ...

Kurzy jastrząb
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:27

NA wojsko nie ma a na durne projekty jak polska energia atomowa idą miliony, na zarządy, posadki, synekury. Dziadownia...

Lekarz
wtorek, 19 maja 2020, 13:32

Zapomniałeś że mamy jeszcze w Polsce własną agencję kosmiczną, za chwilę jeszcze stworzą ministerstwo kosmiczne by upchać swoich.

Alfret
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:17

"nadal będzie to kompleks hydroakustyczny z lat osiemdziesiątych, bez nowoczesnego systemu analizy dźwięku i połączenia z nowym, zautomatyzowanym systemem walki." - Analize dzwieku wykonuje komputer, ktory posiada odpowiednie oprogramowanie. To nie jest kwestia naprawy, czy modernizacji. Najzwyczajniej, albo trzeba kupic taki program, albo go opracowac i napisac kod! Mozliwe, ze same przetworniki hydroakustyczne sa rownie dobre. Przez ostatnie lata diametralnie nastapil wzrost mozliwosci procesorow DSP, ktore moga dokonac takiej analizy sygnalow. Niemniej jednak potrzeba duzo wiedzy i zastosowac znaczna ilosc wiedzy matematycznej, jak tez programistycznej. Jezeli chodzi o uklady wzmacniajace, takze ich mozliwosci wzrosly, szczegolnie jesli chodzi o niskie szumy struktury polprzewodnikowej. No ewentualnie dochodzi jeszcze kwestia zasilania starego detektora. Tak czy inaczej potrzebna jest wiedza i ludzie, aby cos zrobic z tego okretu.

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:35

Musisz mieć odpowiedni interfejs, uwzględnić zmiany/straty sygnału przy przekazaniu danych, ich ewentualnym przekształceniu. IMO to proste tylko w teorii. Możliwe, że dużo prostsze i efektywniejsze jest wstawienie całego systemu, niż jego modyfikowanie. Czasem łatwiej jest napisać program od zera, niż modyfikować stary.

Filip
wtorek, 19 maja 2020, 13:34

Proponuję jeszcze na stołek dowódcy powołać jakiegoś audiofila skoro to tak prosta sprawa... Przypomnę ci że we fiacie 126p nie da się zainstalować turbosprężarki...

dim
wtorek, 19 maja 2020, 06:59

@Alfret. Że potrzebna jest wiedza, wie to przeciętnie-mało inteligentny czytelnik. Ale nie pisze Pan skąd skutecznie ją wziąć, ani ile to kosztuje. Poza tym nie wiem tego (tego nas nie uczono - elektroników na studium wojskowym MarWoj), ale podejrzewam, że takie ślady dźwiękowe, do poddania analizie, różnią się, w zależności od producenta i modelu przetwornika. Czyli, że należało od razu podjąć decyzję o wyborze, sięgającą głębiej, niż wydatkowanie, czy może wtedy czyste wyrzucenie w błoto, pieniędzy na remont.

rydwan
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:53

obwiam sie że najważniejsze w tym wszystkim sa śaldy słuchowe odpowiadajace poszczególnym konstrukcjom ,takie rzeczy nabywa sie latami no chyba ze gdzies zakupimy.

Adam
środa, 20 maja 2020, 15:58

Takich rzeczy nikt nie sprzedaje.

Willgraf
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:49

idiotyzmy systemu zachodniego w całej krasie ! Powtarzam to Marynarka Wojenna Powinna mieć zdolności remontu i naprawy swoich okrętów a tak CH D i K K

wtorek, 19 maja 2020, 08:24

By

dim
wtorek, 19 maja 2020, 07:10

@Wilgraf. Raz dziwicie się, że wszystko co "wojskowe" kosztuje nawet 10 razy drożej, niż praktycznie to samo, ale w obrocie cywilnym (i tu zgadzam się !), a potem narzekacie, że dopuszczani są kontrahenci cywilni i oczywiście, że wygrywają przetargi. Poza tym jak wyjaśnić Twój optymizm, że wojsko, z prawie wszystkim, co techniczne, opóźnionym o 20-30 lat, w porównaniu do konstrukcji rynku cywilnego, jak to wojsko, skąd to wojsko miałoby brać doświadczonych i nowocześnie doświadczonych ekspertów ?

poniedziałek, 18 maja 2020, 21:35

Calkowicie sie zgadzam. To jakis absurd, europejski raczej niz zachodni, zeby marynarka wojenna polegala NA CYWILNYCH FIRMACH

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 01:00

Kiedy wojskowych w kwestii OP nie ma. NIE istnieją ...

rydwan
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:26

chyba ci sie cos pomieszało sa firmy specjalistyczne które sie tym zajmuja bo to nie ursus w polu kukurydzy i byle chłopina ze wsi go naprawi .Jeśli chce sie miec sprzet specjalistczny to trzeba tak to robić jak robimy to teraz i nie da sie tego robić inaczej.

Polak z Polski
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:32

Gdzie ORKA ? Miały być cztery OP SCORPENE z systemem rakiet manewrujących plus remont i modernizacja ORŁA. Gdzie są na to pieniądze? Czym będziemy bronić gazociągu, gazoportu i naftoporu? Czym mamy odstraszać Rosję? WOTem w weekend albo może pożal się Boże defiladami?

Adam
środa, 20 maja 2020, 16:00

Pieniądze wydano na 500+

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:38

Sęk w tym, że potrzeby nie są na zasadzie "albo - albo", tylko trzeba je rozpatrywać łącznie...

Wawiak
wtorek, 19 maja 2020, 14:37

Gdzie ORKA? Na ugorze....

wert
wtorek, 19 maja 2020, 02:01

to może sprecyzuj jak Orka miałaby bronić gazociąg, gazoport i naftoport? Na Serbię spadło coś ok 200 Tomahawków i co? Mieli je w ….Są pilniejsze tematy od OP i MW, tutaj musi wystarczyć podtrzymanie zdolności

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:07

Nikt i nic nie obroni w sytuacji prawdziwie wojennej z krajem takim jak Rosja takich dużych nieruchomych obiektów jak miejsca które wymieniłeś, ale fakt, okręty podwodne to w sumie jedyny rodzaj okrętu jaki na Bałtyk akurat się nam może przydać.

ryba
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:28

rakiety na OPach sa nam tak potrzebne jak czerak na d.... Jedyne co osiagamy tymi rakietami to to że OPy sa za drogie i beda za bardzo widoczne w tej kałuży jaką jest Bałtyk !!!

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 01:02

rybko - akurat Bałtyk wśród WSZYSTKICH podwodniaków ma opinię akwenu wręcz idealnego dla działań niewielkich, dedykowanych na ten obszar OP.

Realista
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:16

Gdyby amerykanie oferowali nowe OP już by były zamówione ze trzy jednostki obecna władza kocha wszystko co jest made in USA.

dim
wtorek, 19 maja 2020, 19:53

Trzy nowe op "dla Polski" ? Jeden w patrolach na Śródziemnym, czy koło Somali, drugi na Morzu Północnym i Północnym Atlantyku, trzeci w drodze do Polski czy z Polski na te dwa akweny. A kilka miliardów Euro, plus koszty bieżące. Reszta budżetu MON wystarczy wtedy jeszcze na bajeranckie pomalowanie kilkunastu Leo, na kolejną defiladę.

Sky
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:37

Prawda. Bez przetargu i bez offsetu, ale "takie ładne, amerykańskie"

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:14

Na Twoje szczęście nie oferują nawet Izraelowi, stad po odmowie poszli po prośbie do Niemiec. Nie masz więc co się martwić.

Zaq
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:12

Naprawdę nie stać nas na kupno dwóch nowych OP np. od Niemców aż takimi dziadami jesteśmy??. Maleńki Singapur z budżetem obronnym porownywalnym do polskiego ma silniejszą i lepiej zorganizowaną armię niedawno zamówił nowe OP w Niemczech. Komuś najwyraźniej zależy żeby polska armia służyła wyłącznie na defilady.

dim
wtorek, 19 maja 2020, 07:12

I oczywiście nie ma żadnej istotnej różnicy między dwoma oceanami i setkami-tysiącami wysepek, wokół Singapuru, a bałtycką kałużą... - ?

wert
wtorek, 19 maja 2020, 02:01

Ale 30 lat nie zmarnował na rozbrajanie. Taka mała różnica

Adam
wtorek, 19 maja 2020, 00:59

Oni mają 70 tys wojska my około 110 tys. U nich liczy się jakość a u nas niestety ilość.

Werter
wtorek, 19 maja 2020, 14:06

Tak 110 tyś z czego 50tys to jednostki bojowe uzbrojone w dzidy.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 12:44

errata - my mamy ok 110 tys. ETATÓW w WP. Wojska z prawdziwego zdarzenia moze ze 30 tys, a i to w większości wyłącznie w dni powszednie od 7 do 15. Od lat w WP się NIE służy, ale ... pracuje.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:44

Jedyna modernizacja jaka przeszedl kiedykolwiek Orzel, to instalacja natowskiego Link16. A i to jedynie jednokierunkowego.

amat
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:54

Flota Bałtycka Rosji dostanie 6 okretów typu Karakut wyposazonych w Kalibry, a ci dalej rozmyslaja o jakiejs "naprawie" czym i kim.

WP
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:35

Tak wygląda modernizacja całego wojska,wszystko na sznurki i taśmy lepione aby było... Nadpalony okręt albo do całkowitej modernizacji albo na złom,kto rządzio w tym nieudolnym mon

Adam
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:30

Wieczna prowizorka. Winnych brak. Kasa leci zabawa trwa.

znosek
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:06

Czy polskie okręty wojenne w razie zagrożenia zdołają wykonać plan'Pekin'.Może na dwa dni przed atakiem ?Lepiej by było wybudować nabrzeże w Rota i niech tam stacjonują polskie okręty.

asdf
wtorek, 19 maja 2020, 10:13

tym razem role "posagu" ktory polska elita polityczna zabierze ze soba uciekajac na zachod beda pelnily F16/F35

Oszołom
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:25

A dopłyną chociaż do Szwecji? Bo do UK ale chyba na lawecie

Maniek
wtorek, 19 maja 2020, 01:01

W 39 najstarszy polski OP miał 10 lat, najmłodszy - 11 mscy. Sam sobie odpowiedz

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:13

Operacja Pekin doityczyla tylko 3 okretow nawodnych. Okrety podwodne moga walczyc bezpiecznie na Baltyku dopoki starczy im paliwa. Pod warunkiem ze spelniaja przynajmniej standardy techniczne w czasie konfliktu zbrojnego.

Marek
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:43

Nie mówiąc już o tym, że przed wojną mieliśmy maciupeńki kawałeczek wybrzeża. Śmieszni ludzikowie piszący "Pekingu" to lenie patentowane, którym się nawet nie chce zerknąć ma mapę.

dim
wtorek, 19 maja 2020, 07:19

re: śmieszni ludzikowie. - Mam wątpliwości, czy kiedykolwiek przeliczyłeś to finansowo ? Otóż za kolejny program rozbudowy Marynarki Wojennej RP (w sierpniu 1939 trwała już jego realizacja), zamiast tego programu, można byłoby, NA PRZYKŁAD, sfinansować 450 nowoczesnych samolotów myśliwskich (cena P.24 i nie uwzględnająca dwukrotnego spadku kosztu, przy wzroście serii do tysiąca sztuk). Rekapitulując: decyzja o rozwoju MW, zamiast rzeczywistego wzmocnienia lotnictwa była wielkim błędem ówczesnego MON. Takim, który może zrozumiały byłby na początku lat 30-stych, ale już nie później. I zupełnie podobnie nie rozumiem obecnej wersji remontu prehistorycznych urządzeń Orła.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:36

Dim ile można:) I miałbys ładne 450 rdzewiejących kadłubów bez silników bo tych nie było.

dim
sobota, 23 maja 2020, 00:58

Nie było ich pod koniec lat 30-stych. Gdyż zamiast zawczasu zbudować fabrykę, obudzono się z ręką w nocniku. Zresztą podobnie jak z dostawami samolotów z zagranicy.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 18:36

P.24 nowoczesny? Zakup nawet 1000 takiego cudu owczesnej techniki jak P.24 nie zmienilby ani na jote przebiegu kampani wrzensiowej, ani kapanii lotniczej. P.24 byl przestarzaly pod kazdym wzgledem, i przegrywalby z Me-109 nie mniej niz P.11c. Nie te osiagi, nie ta predkosc wznoszenia, nie ta sila ognia. A mozliwosci zakupu lepszych silenikow, nie mowiac o zakupie calych lepszych samolotow byly zadne. Bo w tamtym okresie wszyscy sami albo dopiero konstuowali nowe konstrukcje, albo wlasnie skonstuowali i zapelniali nimi wlasne sily powietrzne. Jedynym ratunkiem byly proby wczesniejszego ukonczenia wlasnych programow dolnoplatow mysliwskich, a nie poswiecanie sil i srodkow na Karasie i losie.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:38

P-24 powstawał w ogóle jako maszyna eksportowa pod silnik nie uzywany w ogóle w Polsce.

dim
czwartek, 21 maja 2020, 22:36

I jakoś te P.24, wspomagane bardzo dobrą siecią obserwatorów morskich i lądowych, świetnie radziły sobie z blokowaniem przewagi włoskiego lotnictwa, bardzo dobrze osłaniając przed nim greckie siły lądowe. Czego właśnie brakowało w Polsce, we wrześniu 1939. I to nie moja opinia, a greckich lotników, bardzo z tego polskiego samolotu zadowolonych.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:37

dim, Niemcy nei latali na Fiat CR-42 czi MC-200 ale na Me-109E które biły maszyny włoskie na głowę. Jak sie dla was skonczyło jak Niemcy uderzyły na Grecje?

dim
sobota, 23 maja 2020, 00:59

Lepiej (i najpierw) sprawdź jak zachowywali się wtedy Brytyjczycy.

Marek
wtorek, 19 maja 2020, 15:56

A rozumiesz do czego pisałem? Chodziło mi o ty, że przed wojną mieliśmy malutki kawałeczek wybrzeża. Obecnie jest inaczej, czego nie zdają się dostrzegać spece od Pekingu. Poza tym co oznacza błąd? Przed wojną całkiem serio liczono się z taką sytuacją, że wybuchnie wojna z Rosją. Oraz z tym, że Niemcy wówczas granicę. W tej sytuacji MW była niezbędna do tego, żeby mogły dojść dostawy z Francji. Gdyby faktycznie tak się stało i nie mielibyśmy MW, wówczas twierdziłbyś, że brak MW było błędem.

SOWA
środa, 20 maja 2020, 02:40

Niska efektywność OP w Kampanii Wrześniowej była wynikiem słabego dowodzenia i planowania na poziomie sztabowym (Gdynia, Warszawa). W pierwszych dniach wojny mogliśmy Niemcom zadać spore straty. Jeśli spojrzymy na polskie OP działające pod dowództwem Royal Navy to od razu widać pozytywną zmianę. Warty też zwrócić uwagę, iż nie wszystkie OP w dniu wybuchu wojny były sprawne i w pełni wyposażone.

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:18

Akurat działania we Wrześniu udowodniły że tylko pod pewnymi warunkami. Okazało się że rozkaz aby trzymać się brzegu i wspierać walkę okazał się zupełnie dla naszych okrętów podwodnych nie do wykonania. Przewaga lotnictwa wroga ograniczyła działania naszych okrętów jedynie do ostrożnego spojrzenia przez peryskop na ostrzeliwane Oksywie i znowu trzeba było kłaść się na płytkim dnie aby nikt nie wypatrzył z powietrza.

Etam
wtorek, 19 maja 2020, 10:48

Bzdury piszesz, akurat sami Niemcy okręty podwodne uznawali za najgroźniejsze a wiedza o postawionych polskich polach minowych znakomicie ograniczyła aktywność ich marynarki. To jest w dokumentach. Żadne lotnictwo w tych czasach niczego jeszcze nie ograniczalo. Jedyne co ograniczyło działania naszych okrętów to durne rozkazy.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 00:06

Przedwojenny plan operacyjny dzialan okretow podwodnych oparty byl o koncepcje ich wykorzystania z 1905 roku. Juz jednak przed 1 wojna swiatowa, koncepcja wykorzystania okretow tej klasy jako okretow obrony wyybrzeza, poszla na smietnik historii. Tymczasm nasz Wodz Naczelny, nakazal polskim okretom podwodnym "bronic Gdyni, bronic Helu jako glownej bazy floty". Niemcy nie mogli wyjsc z szoku, ze zaden z naszych Wilkow nie operowal pod niemieckimi bazami ani nie zwalczal strumienia dostaw rudy zelaza z ze szwedzkiej Lulei w Zatoce Botnickiej do portow Rzeszy. 5 statkow z ruda dziennie,. opuszczalo wowczas Lulee w drodze do Rzeszy. A nasze op bronily Polwyspu Helskiego przed desantem...... Ale tak to jest, gdy generalowie konnicy, ewentualnie zielonych pulkow wojsk pancernych, wyznaczaja zadania dla okretow.

SOWA
wtorek, 19 maja 2020, 14:26

Wówczas dowództwo bardzo bało się prowokacji i omyłkowego zatopienia statku pod neutralną banderą. Nasze okręty bez problemu mogły zatopić konwoje zmierzające w kierunku Cieśniny Piławskiej. Wniosek, jeśli nie masz koncepcji użycia i determinacji aby walczyć to nie pomoże tobie nawet najlepszy sprzęt.

chateaux
środa, 20 maja 2020, 15:54

I dlatego zakazało im strzelać do celów mniejszych niż niszczyciel. ROA, jakbyśmy to dzisiaj nazwali, polskie Rules of Engagement wówczas był katastrofalny. Podobnie jak rozmieszczenie okrętów wokół Helu - dokładnie pod bazami niemieckiego lotnictwa i lekkich jednostek nawodnych, za to daleko od jakichkolwiek celów, których atakowanie zgodnie z ROA było możliwe.

Jaxa
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:05

„ Jak na razie polski resort obrony decyduje się jednak na przysłowiowe „łatanie dziur” Proszę o zacytowanie przysłowia o łataniu dziur, bo dzieci się dopytują.

bilko
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:46

dlatego polska armia nie jest silna. ciagla naprawa , zkup i modernizacja zlomu.

Cywil
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:30

Jeżeli chodzi o naszą Marynarkę Wojenną od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy jest sens w ogóle ją utrzymywać. W obecnym kształcie nie stanowi pewnie jakiegokolwiek problemu dla potencjalnego przeciwnika, a kosztuje (pewnie sporo). Czy Bałtyk to nie jest tak mały akwen, że można go z powodzeniem kontrolować za pomocą artylerii/rakiet? Skoro brakuje pieniędzy, może trzeba całkowicie zmienić koncepcję obrony wybrzeża? Czy może się okazać, że przy tych samych nakładach zyskamy realny wpływ na to, co się dzieje na Bałtyku? Jestem cywilem i o sprawach wojska wiem bardzo mało. Pytanie zadaję szczerze, nie ma tu żadnego drugiego dna i nie ma to być prowokacja.

B72
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:47

Zapomina pan o zobowiązaniach sojuszniczych .

asdf
wtorek, 19 maja 2020, 10:16

Czesi czy Slowacy tez sa w NATO czy ktos wymaga od nich posiadania floty?

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:36

Podstawowym zobowiazanim sojuszniczym jest Baltyk jako strefa odpowiedzialnosci operacyjnej Polski.

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:30

Ale sojusznicy powinni sobie chyba zdawać sprawę z trudności jakie sprawia nasze położenie i prosta i płytka linia brzegowa. To nie są warunki aby w prawdziwą wojnę utrzymać marynarkę w bliskości brzegu takiego przeciwnika jak Rosjanie. Dla nas będzie dobrym osiągnięciem jeśli uda się nam na początku działań zablokować ruch jednostek wroga przy pomocy baterii brzegowych i okrętów podwodnych, więcej nie mogą od nas oczekiwać, bo to po prostu nierealne.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:19

Dlaczego "na początku"? Baterie brzegowe możesz sobie od razu darować. Bo przy polskich sensorach rozpoznania, mogą strzelać niemal wyłącznie do desantu gdy już wychodzi im na plaże tuż obok. Okręty podwodne natomiast mają niemal immunitet na Bałtyku, same zaś mogą zdziesiątkować flotę rosyjską, na każdym etapie konfliktu, nie tylko na początku.

Ralf_S
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:11

A po trzech wyjściach w morze potrzebny będzie kolejny remont, bo znów coś nawali... I tak w kółko - do złomowania.

pływak
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:05

Taniec chocholi trwa. Trzeba pilnie zezłomować Lubliny, kobeny i inne okręty, które całkowicie nie nadają się do użytkowania z powodu wyeksploatowania lub braku możliwości realizacji zadań postawionych przed obecną MW oraz bezwzględnie ograniczyć stan osobowy MW. Za zaoszczędzone środki należy rozbudować NDR, lotnictwo morskie oraz zmodernizować okręty, których funkcjonalność i stan techniczny rokują na służbę odpowiadającą potrzebom MW. Co roku dostawa 1 nowoczesnego okrętu - w miarę możliwości realizowanego przy współudziale polskiego przemysłu. Docelowo 3 fregaty z nowoczesną obroną p.lot., 3 niszczyciele min, 3 nieduże okręty podwodne + niezbędne okręty pomocnicze i koniec! Nie ma sensu utrzymywania dużej floty, gdyż przy dużym konflikcie Morze Bałtyckie będzie całkowicie niedostępne dla jednostek nawodnych (blokada przez nabrzeżne rakiety i lotnictwo) więc tu jedynie wrogowi trochę krwi mogą napsuć podwodniacy. W przypadku zawieruchy, konfliktu asymetrycznego mogą się przydać dobrze zabezpieczone p.lot. fregaty. Okręty przeciwminowe muszą być na zawołanie w czasie W i w czasie pokoju.

michalspajder
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:03

Cytujac klasyka rapu: "a za plecami skrada sie zenada"... Szkoda naszych biednych marynarzy, bardzo mi szkoda. Sluzba na nawet nowoczesnym okrecie podwodnym jest wymagajaca, a co tu mowic o wykonywaniu obowiazkow na czyms takim. majac 2,5 oferty (SAAB dla mnie to polowa tylko) MON nie wybiera zadnej. A pole do negocjacji tak szeroko otwarte...

wtorek, 19 maja 2020, 10:18

A pole do negocjacji tak szeroko otwarte... - przeciez oni potrafia kupic tylko to co im podyktua

michalspajder
wtorek, 19 maja 2020, 13:26

Amerykanie nie maja produktu na ten przetarg,wiec mamy Niemcow,Francuzow i Szwedow,moze Japonczycy tez sa brani pod uwage.Ale poza tym,zgadzam sie.Gdziekolwiek USA maja cos do powiedzenia,bedzie dyktat,pod falszywa przykrywka wolnej konkurencji.

Granatowy
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:49

Naval Group :-)

Adam
środa, 20 maja 2020, 16:08

Caracale

Zaq
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:31

Marynarze powinni pokazać środkowy palec tym którzy każą im pływać na tych starych krypach, a czego to Maciarewicz nie na obiecywał 5lat minęło i nic się nie zmieniło.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:41

Czyli co konkretnie zrobic? Stajk w wojsku? Czy zwolnic sie grupowo i pojsc do cywila?

Paweł P.
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:16

Coś wisi w powietrzu. Orzeł teraz nie ćwiczy przypadkiem?

Cd
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:16

Nie rozumiem takiego myślenia...Orzeł po takiej modernizacji miałby lepsza zdolność bojową niż te złomy kupione od Szwedów....

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:05

Nie zauwazyles ze to nie jest modernizacja? Murena to system z wczesnych lat 80. zdolny do wykrywania i walki z dwoma celami jednoczesnie, podcZas gdy Mk 113 ameryklanskich Sturgeonow mogl to robic z 10 celami jednoiczesnie juz na przelomie lat 60 i 70.

Lm
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:32

Te "złomy" kolego, to by tego Orła nosem wciągneły.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:33

A na podstawie jakich informacji to stwierdzasz? Kobeny to rowiesnicy naszych Foxtrotow, ktore wycofalismy aby zastapic je Kobenami wlasnie. Zostaly wyprodukowane dokladnie w tych samych latac co okrety ktore zastepowaly. W polowie lat 60.

LM
poniedziałek, 18 maja 2020, 21:24

Kobeny są norweskie panie kolego. A szwedzi nam oferuja coś zupełnie innego.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:00

A Szwedzi cokolwiek do tej pory Polsce zaoferowali, ze twierdzisz "oferuja"?

Eryk
wtorek, 19 maja 2020, 10:55

A to nie wiesz co mam oferują? Może więc najpierw wysil się, poszukaj, poczytaj. To nie takie trudne.

Adam
wtorek, 19 maja 2020, 01:00

A17

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 12:55

To raczej niepotwierdzone oficjalnie plotki, niż jakaś konkretna oferta.

Adam
czwartek, 21 maja 2020, 01:01

Niepotwierdzone plotki ze Szwdzkiego parlamentu.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 18:43

Nie ma zadnej oferty

Adam
środa, 20 maja 2020, 16:09

Jest zapytanie ofertowe.

Luke
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:14

O Boze jakie to jest smutne w tej naszej MW RP. Wrog sie cieszy, kiedy Polska jest taka slaba i niezorganizowana

hani11
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:07

Ręce opadają

środa, 20 maja 2020, 02:52

Trochę optymizmu odmalują, będzie wyglądał jak nowy, a potem sprzedany komuś w końcu niewiele pływał od stoczni do bazy to prawie jak z

st, kapral rezerwy
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:07

W moim śp. pułku WRE jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych wykorzystywano sprzęt działający na antycznych lampach elektronowych. Dlatego w budzie na ciężarówce był specjalny system mający ogrzać w niej powietrze po to, aby w zimie lampy w razie nagłego włączenia nie popękały. Dawało to gotowość "bojową" - pół godziny. Później pułk na szczęście rozformowano, prawdopodobnie głównie dlatego, że skończył się zapas tych lamp i nigdzie już nie dało się ich kupić. Myślę sobie, że gdyby mój pułk jeszcze istniał, to MON zlecałby dalej poszukiwanie lamp na aukcjach staroci.

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:12

Mozesz byc pewny ze Murena dziala na takich lampach.

Lm
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:36

Bo na jakiś czas powinno zmniejszyć się liczebność wojska a zaoszczędzone pieniądze pakować w zakupy. A teraz to mamy bieda armię i nic więcej.

Sam
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:08

Tez nie rozumiem tego działania MON zwiększają liczebność wojsk zawodowych a także regularnie wynagrodzenie. Mamy liczniejsze wojsko które to nadal jest wyposażone w totalny złom. Nie lepiej najpierw przeprowadzić modernizacje sprzętu A następnie zwiększać liczebność.

Ech
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:51

Dokladnie. Ale sprzet nie glosuje a zonierze tak

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:36

Nie o to chodzi, w praktyce paradoksalnie łatwiej jest dozbroić istniejąca armię niż od zera tworzyć jej struktury. Po to właśnie trzymamy armię realną a nie defiladową co byłoby oczywiście łatwiejsze i tańsze.

Ewa
wtorek, 19 maja 2020, 19:13

Myślenie typowe dla XIX wieku gdzie chłop oderwany od pluga biegał z karabinem. Mamy XXI wiek i o wygranej nie decyduje ilość karabinów a ich jakość. Elektronika. Rakiety. Nie dociera prawda?

asdf
wtorek, 19 maja 2020, 10:23

beda lucznicy albo oszczepnicy w tych realnych strukturach? procarze?

lol
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:05

Niech mon czeka dłużej. Będzie jeszcze drożej.

mat
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:04

A co na to Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP?

Jabadabadu
wtorek, 19 maja 2020, 01:13

Rapuje i cieszy się, że może. A co może i co chce, to już całkiem inna bajeczka. Do następnej defilady, spocznij.

Ślązak
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:58

Albo modernizacja albo na złom, oby deal ze Szwedami wypalił

Bosmanz Pucka
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:57

Koledzy dobrze że nie zatonął

Jabadabadu
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:50

Jak widać łatanie dziur i mydlenie oczu opinii publicznej ma się dobrze. Szkoda, bo "Orzeł" to jedyny op warty utrzymania w linii i modernizacji. Reszta to złom. Może właśnie dlatego nic się z tym nie dzieje? Żałosne.

say69mat
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:46

W branży budowlańców używa się stwierdzenia, jeżeli nie zaprawa to ... gips??? Tak na marginesie, za wszelkie skojarzenia pomiędzy IU Ministerstwa ON a rzeczoną branżą serdecznie przepraszam.

fifi
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:41

Cóż, sensownej modernizacji mogliby dokonac jedynie Rosjanie.I to w zasadzie zamyka temat.

Davien
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:35

A po kiego tu Rosjanie jak NG czy TKMS moga zrobic to znacznie lepiej i nowoczesneij:)

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 19:15

Nie prawda. Mozna wymienic cala elektronike nie korzystajac z pomocy Rosjan. Tak jak wymieniasz komputer i telewizor w swoim domu

fryz5
wtorek, 19 maja 2020, 13:41

Nieprawda - się inaczej pisze - szkoła podstawowa. Ot doradca. Gdzie ty się języka polskiego uczyłeś ? Dobrze, że poloniści nie widzą nazwisk tu komentujących, mieliby kryzys zawodowy. Wymienić całą elektronikę na OP jak komputer lub TV ! No nic prostszego przecież.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:42

NO popatrz a Francuzi juz takei rzeczy robili w Ameryce Płd:)

fifi
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:34

Porównanie bez sensu.

Wątpię
wtorek, 19 maja 2020, 10:57

Wpis bez sensu. Jakik Rosjanom można zaufać? Tym, którzy ukradli Krym?

chateaux
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:01

To dokladnie trafne porownanie. Mozna wymienic radzieckie systemy walki i sonary z lat 80., na wspolczesne sonary i system walki Thalesa, dokladnie tak samo jak telewozor w domu. I Rosjanie nie sa w tym do niczego potrzebni.

Adam
środa, 20 maja 2020, 16:12

Ale przecież my nie gadamy z Francuzami od czasu jak chcieli nam sprzedać Caracale i jeszcze wybudować ich fabrykę w Łodzi

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:43

Dokładnie, bardziej to przypomina sytuację gdy do telewizora kineskopowego chciano by wstawić dzisiejszą elektronikę. Szybko by się okazało że ani współczesny TCON od ekranu LCD nie był by w stanie wysterować wiązki elektronowej, ani nowoczesny mikroprocesorowy mainboard przyjąć poleceń od zestawu mechanicznych przełączników i suwakowych potencjometrów.

Davien
piątek, 22 maja 2020, 03:44

Extern, to raczej do pustego pudła po kineskopie wkładasz cała elektronike i ekran LCD .

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:25

Podobnie jeśli podłączysz QLED Samsunga do anteny na dachu, nie będziesz mógł liczyć na 4K. Nikt tak jednak nie robi. Dlaczego wiec ktoś miałby podłączać współczesne sonary i system zarządzania walką do suwaków na Orle? Modernizacja elektroniki systemu sonarowego i układu zarządzania walką, oznacza modernizację wszystkiego, a nie modernizację anten i pozostawienie starych konsol.

Wojtek
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:41

O co tu chodzi ? - Decydenci w prawdzie nie wykorzystują w swoich domach 35-o letnich telewizorów, ale Rak strzela granatami technologicznie z okresu z II Wojny Światowej, T72 pociskami sprzed 40 lat, a pociski do Leoparda co najwyżej mogą zabić obsługę.

Z przekąsem
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:10

Raki zużywają zaadoptowane granaty i to bardzo, bardzo dobrze. Do T72 mają być nowe pociski. Może więc wyjaśnij, o co tobie chodzi?

Wojtek
wtorek, 19 maja 2020, 01:52

A kiedy będą ? Mówmy o faktach, a nie o tym co ma być, co się planuje, co się zamierza itd. Jest różnica między realnością i bajkopisarstwem.

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:51

Wojtek by chciał aby wojsko co 5 lat wymieniało cały strategiczny zapas amunicji na nową amunicję. W sumie to ten postulat jest już dosyć bliski spełnienia, ponieważ ostatnio zamawiamy tak małe partie nowej amunicji że niedługo po przeprowadzeniu salutu przy grobie nieznanego żołnierza trzeba będzie uzupełniać zapasy.

Oszołom
wtorek, 19 maja 2020, 17:31

Do grobu, to mamy osobna. Juz byl przetarg na puszki w 2018 czy 2018 za chyba 2 mln. PLN.

Ech
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:41

Moim zdaniem my pownnsmy uzbroic Slazaka. Bymsy mieli 1 nowoczesny i dobry okret. Mowia ze na Baltyk nie ma sensu ale na takie panstwo jak Polska 1 dobrze uzbrojny okret klasy korweta to ani za duzo ani za malo. Mierzac sily na zamiary w sam raz

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:56

Sens takiego kroku jest, ale inny niż myślisz. Ślązak pełnił by wtedy rolę okrętu flagowego MW i byłoby w końcu co bez wstydu posłać na manewry NATO aby się choć czasem pokazać na spotkaniach tego oceanicznego grona jakim jest w sumie NATO.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:28

Bardzo "w sumie", skoro taka Deutsche Marine projektuje i buduje okręty wyłącznie na Bałtyk i Morze Północne. Chyba że jej nie zaliczasz do NATO, to zmienia postać rzeczy.

szarik
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:37

Mam wrażenie, że gdybyśmy mieli jeszcze jakieś dwie setki T-34, to MON nadal zlecałby bez końca ich naprawy. Więc kochany ministrze - nie: trzeba oddać wszystkie bezużytecznych dwieście T-34 na złom i w zamian kupić 50 nowoczesnych czołgów. Trzeba sensownie określić priorytety, policzyć pieniądze i skoncentrować się na najbardziej efektywnych sposobach ich wydawania. Orzeł i kobbeny rzecz oczywista - natychmiast na złom, lubliny - na złom, dziesiątki złomiastych trałowców redowych i jednostek pomocniczych - też.

Adam
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:43

Teraz jest aż 500 T-72. Nie ważne że wartość złomu. Ale na papierku jest super armia. Ile kasy by było zaoszczędzone gdyby to wszystko sprzedać gdzieś do afryki. A za zaoszczędzone wtedy kupować nowe czołgi. Ale tam jest beton i nikt tak nie myśli.

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:04

I miałbyś w zamian 50 nowoczesnych czołgów i może ze 100 przeszkolonych załóg. Potencjał do bronienia 600 kilometrów zagrożonej granicy że cho cho. Pamiętaj że wyszkolenie załogi czołgu trwa dłużej niż zbudowanie nowego czołgu. Odtworzenie stanu osobowego i struktur brygady wielokrotnie dłużej. Utrzymujemy obecnie potencjał kompetencyjny którego łatwo się potem nie odtworzy jak się go zniszczy.

Nic śmiesznego
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:34

Trochę ich stoi jako pomniki, kto wie może są naprawiane.

co tu kryć..
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:25

Polityka i tyle w temacie..

Felek ze Szmulek
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:22

To jest żadna polityka, to głupota i wrogość do Polski. To celowy opór, by Polska miała sprawne okręty. Więc MON robi co tylko może by: a) nie podejmować żadnych sensownych działań modernizacyjnych, bo np. "wkrótce będzie Orka" b) maksymalnie roztrwonić posiadane fundusze na dowolnie rozproszone działania, tak by przyniosły minimalne i możliwie niespójne efekty, c) opóźniać, czego nie zdołają wstrzymać poprzez zmiany warunków, redefiniujac wymagania, pomijając istotne elementy by tym samym stworzyć "pole" do przyszłych sporów i kontrowersji z wykonawcami, d) redukować do minimum każdy zakup, ale zawsze.... "z opcją na..." nigdy wszak nie realizowane "więcej". I chyba tylko ostatni ślepy i głuchy, nie dostrzeże w tym działania celowego, bo nie uwierzę, że ktoś nawet średnio rozumny, może popełniać wyłącznie błędy w każdym znanym publicznie działaniu.

Sky
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:17

Po prostu ręce opadają. Na co idą fundusze, skoro za tego rządu tylko słychać o rezygnowaniu z każdego tematu po kolei. Może w końcu coś by zrobili? Chociaż raz na rok usłyszeć jakieś dobre wieści? Byłaby miła odmiana.

Gggggggggy
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:31

Pensje, emerytury, mieszkania, pomniki, drogi, sprzęt dla MSWiA, muzea itd

Sternik
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:28

Za poprzednich rządów za to było tyle pomyślnych wiadomości że aż miło się słuchało. Świdnik sprzedany za 339 mln pln (poniżej wartości surowców i półproduktów znajdujących się w firmie), Wola zlikwidowana itd, itp.

Sky
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:44

Proszę Cię, o czym mówisz człowieku? To co było wtedy, a teraz to niebo a ziemia. Teraz niby nic się nie "sprzedaje", tylko wszystko samo zmierza w stronę plajty, bo nic się nie inwestuje. Wtedy to przynajmniej coś konkretnego się działo i były postępy w modernizacji Sił Zbrojnych. Teraz? Cieszę się jak nie spaprzą czegoś co zostawili im poprzednicy, bo własna inicjatywa to najwyżej "pójdziemy, kupimy od USA na oślep, bez przetargu i bez offsetu".

Felo
wtorek, 19 maja 2020, 11:01

A o czym ty? Gdyby nie miliardy inwestowanie w autostrady, drogi lokalne, linie kolejowe, most, gazociągi, etc to kasy na wojsko by było "po kokardę"!! Jakie konkrety "wtedy" się działy? Lista głupot MON jest jak książka telefoniczna. Nie pisz głupot.

Max
poniedziałek, 18 maja 2020, 20:09

Poprzedni rząd spłacił w całości F-16, w czasie dwóch kryzysów światowych, utrzymywał wojaków w Iraku i Afganistanie. Poza tym od 2007 do 2014 roku sytuacja w Europie była sielankowa, dopóki USA nie zachciało wprowadzić demokracji na UA.

Davien
wtorek, 19 maja 2020, 12:30

USA nic nie wprowadzało na Ukraine to sami Ukraińcy się zbuntowali przeciw rosyjskiej marionetce Janukowyczowi za co Rosja łamia wszelkie traktaty napadła na Ukrainę pokazujac swoja prawdziwa twarz.

Normalny Polak
wtorek, 19 maja 2020, 11:05

Poprzedni rząd kupił np. tablice matematyczne, i co roku zwracał do budżetu po 10 mld żeby latać budżet. Poprzedni rząd również b u d o w a ł nam Ślązaka!! O czym więc bredzisz?? A w 2014 USA nie zechciało wprowadzać demokracji, tylko Rosja najechała na Ukrainę. Przestań siać rosyjską propagandę! Nie warto, tu jest Polska!

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:33

USA chciało wprowadzić demokrację na Ukrainie? I dlatego Rosja zapowiedziała postawienie całego długu Ukrainy w stan natychmiastowej wymagalności, w przeddzień podpisania przez nią układu stowarzyszeniowego z Unią Europejską jeśli Janukowicz go podpisze? Wprowadzanie demokracji na Ukrainie przez USA polegało zapewne na tych protestach przeciwko Janukowiczowi, gdy ten pod naciskiem Rosji zrezygnował ze stowarzyszenia z UE.....

Extern
poniedziałek, 18 maja 2020, 23:15

Sielankowa sytuacja :-). Raczej po prostu nikt na zachodzie nie był świadomy jak gruntownie Rosjanie zmienili swoją armię. Dopiero Ukraina zmusiła Rosjan do przedwczesnych działań a przy okazji obudziła trochę NATO.

chateaux
wtorek, 19 maja 2020, 09:35

Już po napaści na Gruzję, zachód zobaczył, jak bardzo Rosjanie zmienili swoją Armię, w porównaniu do czasów gdy pacyfikowali Czeczenię i Inguszetię.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 13:19

Akurat konflikt abchaski w 2008 dopiero pokazał dobitnie JAK beznadziejna była ówczesna armia FR. Gdyby NIE koszmarnie fatalne dowodzenie i agentura rosyjska tak w sztabie wojsk gruzińskich jak i zapleczu politycznym Gruzini mieli szansę sprawić ros. 58 Armii b. niemiłą niespodziankę. Przynajmniej w pierwszych dniach konfliktu. Prawdziwe reformy Gierasimowa/Szojgu zaczęły się dopiero PO tej wojence i pozwoliły na RADYKALNĄ poprawę zdolności armii FR w KAŻDEJ dziedzinie.

Patologia- matka chrzestna naszej armii.
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:08

Cena (waga 80%)- co za bzdura. W pierwszej kolejności powinny się liczyć kompetencje. Wicie ile % podobnych postępowań zakończonych w zeszłym roku zakończyło się w terminie i zgodnie z początkową ofertą (o wadze 70-90%)- uwaga, uwaga, z 396 zakończonych programów współczynnik wynosi równe... 0%. Szczytem jest postępowanie na wymianę skrzydeł drzwi wewnętrznych, w jednym z inspektoratów. Za 64 skrzydła drzwiowe (bez ościeżnic) z montażem i 12 miesięcznym okresem gwarancji zapłacono 181,8 tys PLN. Wychodzi ponad 2 800,00 PLN za sztukę z montażem. Pozdrawiam.

poniedziałek, 18 maja 2020, 18:19

Drzwi p-poż nie są tanie.

Patologia- matka chrzestna naszej armii.
poniedziałek, 18 maja 2020, 22:45

To było zwykłe skrzydło drzwiowe jakie możesz sobie kupić w dowolnym markecie budowlanym. Przetarg wygrała firmą pośrednicząca i to nie pomiędzy producentem a odbiorcą. Pośrednictwo dotyczyło kupna od dystrybutora i dostarczeniu dostawcy (i zamontowaniu, czytaj wsadzeniu drzwi w zawiasy).

Jarek
poniedziałek, 18 maja 2020, 18:16

Solidne drzwi zewnetrzne potrafia kosztowac nawet 3tys zlotych. Same drzwi, bez robocizny.

Dldkddkdk
poniedziałek, 18 maja 2020, 16:50

Dokładnie. Cena cena niska cena za nią puste nic. I tak od 30 lat

grunt to żywa gotówka
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:05

Dobrze myślą:)

Nieudolny MON
poniedziałek, 18 maja 2020, 15:05

Wszystko na niby,odmalowane T-72 i teraz odmalują Orła i cała modernizacja :) Ten nadpalony wrak albo powinien być cały zmodernizowany albo na złom no ale jak uwalono program Orka to i tak jest a nie inaczej

asdf
wtorek, 19 maja 2020, 10:38

to lipa ale ida w to dlatego ze jak mawial klasyk "ciemny lud to kupi"

123
poniedziałek, 18 maja 2020, 14:55

Sprzedac do Afryki i pozbyc sie problemu!

Pablo Escobar
środa, 20 maja 2020, 11:47

To po ile sprzedajecie ten statek towarowy?

Abdul Delgadou
wtorek, 19 maja 2020, 11:07

Jak dopłacisz to ja wezmę.

Marek1
wtorek, 19 maja 2020, 01:07

Żadne z afrykańskich państw morskich NIE kupi nasze Warszawianki z obecnym, antycznym wręcz wyposażeniem. No chyba, ze po cenie złomu ...

Tweets Defence24