Reklama

Opóźnienia w programie nowego tankowca. Pentagon krytykuje Boeinga

22 marca 2018, 11:28
KC-46
Fot. Ken Fielding, flickr/wikipedia, CC BY-SA 3.0

W szeregach dowództwa Sił Powietrznych USA rośnie niezadowolenie z tempa realizacji bieżącego zamówienia na nowe latające cysterny KC-46A Pegasus. Wszystko za sprawą kilkumiesięcznego opóźnienia, jakie firma Boeing zanotowała do tej pory w wypełnianiu swoich zobowiązań względem rządowego klienta. Rozpoczęcie dostaw, zapowiadane początkowo na sierpień 2017 roku, będzie mogło nastąpić najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie 2018 roku.

Koncern Boeing, odpowiedzialny za produkcję powietrznych tankowców KC-46A Pegasus dla Sił Zbrojnych USA, znalazł się pod ostrą krytyką przedstawicieli Pentagonu i dowództwa US Air Force z powodu opóźnień w realizacji uzgodnionych dostaw. W swoim wystąpieniu z 20 marca br. dała temu wyraz sekretarz Sił Powietrznych, Heather Wilson, która zarzuciła amerykańskiemu gigantowi lotniczemu koncentrowanie się na zamówieniach komercyjnych kosztem kontraktów rządowych. Przedstawicielka US Air Force nadmieniła również, że Boeing wykazuje w tej kwestii "nadmierny optymizm", zważywszy na obecny poziom zaangażowania i postępu prac nad zamówionymi samolotami. Dodała też, że ​​urzędnicy sztabowi spotkali się w tej sprawie z przedstawicielami producenta w zeszłym tygodniu w Seattle.

W komentarzu do zwerbalizowanych zastrzeżeń Departamentu Obrony USA i sił powietrznych przedstawiciele Boeinga zapewnili, że "nie ma obecnie większego priorytetu w The Boeing Company niż dostarczenie KC-46”. Jednocześnie podkreślono, że firma „utrzymuje niezmiennie pełne zaangażowanie w dostarczanie tankowców” i ma nadzieję na kontynuowanie dobrej współpracy z amerykańskimi siłami powietrznymi. Jak wynika z aktualnych zapowiedzi firmy, rozpoczęcie dostaw mogłoby nastąpić najpóźniej w październiku 2018 roku.

Sekretarz US Air Force podchodzi jednak sceptycznie do tych deklaracji. W jej opinii, szacowane co najmniej roczne opóźnienie dostaw ulegnie prawdopodobnie dodatkowemu wydłużeniu. Dowództwo Sił Powietrznych USA obawia się, że cel ten zostanie osiągnięty dopiero na wiosnę 2019 roku. Zapytany o tę kwestię rzecznik prasowy firmy Boeing odmówił zadeklarowania konkretnej daty dostawy pierwszych 18 samolotów.

Nowe powietrzne cysterny Boeinga mają zastąpić pozostające w służbie od blisko 60 lat KC-135 Stratotanker. Zapotrzebowanie US Air Force ustalono na 479 maszyn tego typu. Bieżący kontrakt amerykańskich sił zbrojnych (zawarty w 2011 roku) uwzględnia nabycie od Boeinga, co najmniej 179 samolotów Pegasus. W swoim wniosku budżetowym na 2019 rok US Air Force uwzględniło z kolei sfinansowanie dostaw 15 tankowców KC-46. Bieżący kontrakt będzie w sumie kosztował Siły Powietrzne USA co najmniej 4,9 mld USD. Wraz z przewidywanymi dodatkowymi nakładami, całkowita wartość zamówienia może wynieść w perspektywie kolejnych lat około 6,3 mld USD.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Gts
czwartek, 22 marca 2018, 16:25

Korporacjonizm prwnych grup na zachodzie jest niemalze rownie zly jak ruski komunizm. Liczy sie tylko kasa i wladza, nawet kosztem zycia wlasnych pracownikow i obywateli panstwa.

przyszłość panie
czwartek, 22 marca 2018, 15:35

Operatorzy tankowców piszą, że oprócz problemów technicznych z obsługą bomu przez system stereoskopowych kamer zamiast zwykłej szyby na opóźnienia wpływają wyższe niż dotychczas wymagania bezpieczeństwa. Dlaczego wybrano ten skomplikowany, drogi system i wyśrubowane oczekiwania zamiast sprawdzonych, tradycyjnych rozwiązań jest pewne- przyszłe duże tankowce USA będą w całości bezzałogowe. Niezawodne zautomatyzowane kierowanie sztywnym bomem to chyba najważniejszy z problemów jakie im zostały do opanowania.

Davien
piątek, 23 marca 2018, 03:25

Wybrano system sztywnego ramienia głównie z powodu mozliwości znacznie szybszego tankowania niż przez elastyczny wąż i to był główny powód.

przeca mówia, ze przyszłość
piątek, 23 marca 2018, 15:31

Nieprawda, ma oba te systemy. Docelowo jeden centralny bom, jeden centralny elastyczny przewód plus dwa pod skrzydłami. To prawda, że sztywny przewód jest szybszy ale nie chodzi o sam sposób tankowania kóry przecież jest stosowany od dawna tylko o trudność w opracowaniu nowego sposobu sterowania. Małe bezzałogowce z elastycznymi przewodami już są w USA właściwie gotowe bo to prostsze rozwiązanie, więc logicznie całkowicie automatyczne sztywne przewody to ostatnia przeszkoda na drodze do budowy dużych tankowców.

beee
czwartek, 22 marca 2018, 14:54

479 tankowców powietrznych . niezła flota.

fanklub Daviena
piątek, 23 marca 2018, 19:19

Z tym, że pamiętaj, że w operacji z dala od własnych lotnisk ZAWSZE biorą udział min. 2 tankowce: przecież gdyby jeden miał awarię, to samoloty, które miał obsłużyć, nie mogą spaść do oceanu z braku paliwa!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama