Reklama
Reklama

„Pearl Harbor 2.0” jest możliwy?

8 lipca 2019, 12:42
645ae677de73995e82901660debfa6dc_002
Fot. Rosoboronexport

W amerykańskich mediach cyklicznie pojawiają się publikacje na temat możliwości powtórzenia ataku na amerykańskie bazy i zespoły okrętowe, podobnego w skutkach do nalotu na Pearl Harbor. Obecnie uważa się, że do takiego niespodziewanego uderzenia przygotowują się Rosja, Chiny, Korea Północna i Iran.

Scenariusz „samostraszenia” u Amerykanów jest zasadniczo zawsze taki sam. Nagle pojawia się informacja o jakimś nowym uzbrojeniu w krajach traktowanych jako potencjalny przeciwnik, by w chwile później rozpoczęły się dywagacje na temat możliwości zaatakowania amerykańskich baz oraz zespołów okrętowych i wywołania czegoś co potocznie nazywa się: „Pearl Harbor 2.0”.

W przypadku Chin takim celem ataku ma być przede wszystkim wyspa Guam. Tutaj za szczególnie niebezpieczne uważa się rakiety balistyczne średniego zasięgu (3000–5470 km) z głowicami nieatomowymi np. typu DF-26 (Dong-Feng). Uważa się, że zsynchronizowany napad powietrzny z wykorzystaniem tego rodzaju pocisków może spowodować straty na Guam porównywalne jeżeli chodzi o znaczenie psychologiczne i militarne, z nalotem japońskim zorganizowanym 7 grudnia 1941 roku.

Atak taki będzie o tyle trudny do odparcia, że same wyrzutnie są montowane w Chinach przede wszystkim na pojazdach kołowych, co utrudnia wykrycie przygotowania do startu. Pewną pomocą w ograniczeniu skutków uderzenia może być tutaj system THAAD (Theater High Altitude Area Defense) rozmieszczany cyklicznie na Guam, wspomagany bateriami Patriot.

Plan ataku „Pearl Harbor 2.0” podobno rozważają również Rosjanie. W ich przypadku użyte mają być przede wszystkim rakiety manewrujące systemu Kalibr typu 3M-14 o zasięgu ponad 2000 km. Amerykanie obawiają się tego ataku przede wszystkim dlatego, że może być on prowadzony w sposób asymetryczny.

Rosjanie od dawna chwalą się możliwością montażu Kalibrów w standardowych kontenerach (system Club-K), które są praktycznie nie do odróżnienia od tych, jakie się wykorzystuje w normalnym transporcie. To właśnie z tego powodu rosyjskie pociski mogą teoretycznie zostać wystrzelone z jakiegoś składu kolejowego gdzieś w Europie, z terminala kontenerowego w Meksyku lub Kubie, ze statku przepływającego przez Kanał La Manche czy z samochodu ciężarowego znajdującego się na jednej z niemieckich autostrad.

image
Fot. Rosoboronexport

Teoretycznie istnieje również możliwość przeszmuglowania kontenera z rakietami na terytorium takich krajów jak np. Iran czy nawet do Stanów Zjednoczonych. Sprzyjają temu globalizacja i ogólnoświatowe powiązania przemysłowe. Przemytowi kontenerów może pomóc np. przekazanie w 2014 roku terminalu kontenerowego Port Canaveral na Florydzie do mającej siedzibę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich firmy Gulftainer. W USA wskazuje się bardzo ścisłe powiązanie tej firmy z Federacją Rosyjską (Gulftainer jest spółką joint venture z rosyjskim, państwowym koncernem ROSTEC, eksportującym m.in. system rakiet kontenerowych Club-K poprzez swoją spółkę zależną Rosoboronoexport) oraz z finansowaniem byłego, irackiego programu atomowego w Iraku (za czasów Saddama Husseina).

Oznacza to zagrożenie nie tylko dla stałych baz amerykańskich, ale również jednostek pływających. System Kalibr jest bowiem przystosowany do odpalania z kontenerów także rakiet przeciwokrętowych 3M-54. Zagrożeniem mogą być bawet najmniejsze jednostki pływające (okręty o wyporności kilkuset ton), byle by tylko miały miejsce dla jednego lub dwóch kontenerów. Rakiety manewrujące są nawet odpalane spod wody przez okręty podwodne o napędzie diesel-elektrycznym, które mogą być rozmieszczone praktycznie na całym świecie.

image
Fot. Rosoboronexport

 Atak na Amerykanów wcale nie musi być zresztą przeprowadzony bezpośrednio przez Rosjan. System Kalibr staje się powoli przebojem eksportowym i już prawdopodobnie został zaoferowany Iranowi. Technologie rakietowe „przeciekają” również do Korei Północnej, która jest bezpośrednim zagrożeniem nie tylko dla baz amerykańskich, ale również dla tak ważnych sojuszników Stanów Zjednoczonych, jak Japonia czy Korea Południowa.

Takie cykliczne „straszenie” ma bardzo ważną rolę w uzasadnianiu w USA wydatków na rozwijanie i wprowadzanie zupełnie nowych systemów antyrakietowych. Bez wyszukiwania zagrożeń pieniądze na zbrojenia byłyby coraz mniejsze i wtedy rzeczywiście prawdopodobieństwo wystąpienia „Pearl Harbor 2.0” mogłoby wzrosnąć.

image
Fot. Rosoboronexport

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 116
Reklama
Andrettoni
piątek, 12 lipca 2019, 13:51

Wszystko jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Chińska flota rozwija się szybciej od amerykańskiej. Po co zaczynać wojnę jeśli wystarczy poczekać? Natomiast inne kraje są za słabe i amerykanie by zrobili to samo co z Japonią - odbudowali jeszcze większa flotę. Wszystkie te dywagacje tracą jednak sens jeśli weźmiemy pod uwagę, że USA ma broń atomową. Atak bez uprzedzenia miałby przykre skutki. Konflikt legalny w sensie eskalacji konfliktu i wypowiedzenia wojny oraz starcie zbrojne są możliwe, ale nie niespodziewane ataki, które można by uznać za haniebne i prowokujące do użycia broni atomowej. Najprawdopodobniej wojna nie była by totalna i szybko by się zakończyła, tylko z nowym podziałem wpływów. W wypadki wygranej Chin nie oznaczałoby to całkowitej klęski USA tylko zajęcie drugiego miejsca i ograniczenie się do Ameryk i Oceanu Atlantyckiego.

środa, 17 lipca 2019, 11:28

Jedyne w czym Chiny mają przewagę nad USA w obszarze floty jest liczebność, jakościowo są jeszcze (relatywnie) daleko do tyłu. Nie mają odpowiednio zaawansowanych OP, posiadają zaledwie 2 lotniskowce o napędzie konwencjonalnym (z licznymi ograniczeniami które wynikają z tego tytułu), dopiero opracowują taktykę lotnictwa morskiego, itp. Na ten moment nie są nawet w pobliżu bycia określenia "poważny przeciwnik"

ggg
niedziela, 14 lipca 2019, 19:25

Przecież za Amerykanami staną pewnie Japończycy, Australijczycy a nawet Wietnam i Indie. Już z samą Japonią Chiny miałyby na morzu przechlapane.

Davien
sobota, 13 lipca 2019, 19:04

Andrettoni chińska flota to obecnie jest na poziomie tego co USA miało w latach 80-tych wiec jak widac duzo musza jeszcze nadrobic, a w dziedzinach takich jak lotniskowce czy OP to szanse maja minimalne. Chny panei Andrettoni obecnie w starciu z USA nie maja szans i doskonale o tym wiedza. Oni nie moga zagrozic Stanom, a Stany wręcz odwrotnie i mówie jedynie o wojskach konwencjonalnych

Ryś
piątek, 12 lipca 2019, 00:39

odpowiedź na tytuł artykułu: Oczywiście. CIA i Mossad na pewno mają opracowane tajne scenariusze takiej akcji. Podobnie jak Pearl Harbour 1.0 było doskonale znane wywiadowi amerykańskiemu przed atakiem Japończyków

Bitcoin
piątek, 12 lipca 2019, 15:28

Ile wiedzy posiada kryptografia USA o Chinach?

Dalej patrzący
czwartek, 11 lipca 2019, 10:59

Na pewno jest to lekcja dla naszych decydentów w IU, MON, sztabie WP. Pytanie czy ja odrobią? Czy jak zwykle będą "zaskoczeni"? A propos PMW - cały czas tłumacze, że w konkretnych warunkach i odległościach na Bałtyku, zamiast Orek wystarcza nam 4 linie blokadowe od zamknięcia Zatoki Fińskiej po Kołobrzeg-Bornholm - realizowane przez drony podwodne. A na powierzchni potrzebujemy ca 200 małych jednostek klasy mini-Diugonia, jednostek uniwersalnych, z modułami zadaniowymi, ale także dla ustanowienia szybkiej rozproszonej linii transportowej z UK, w tym do transportu ciężkiego sprzętu, np. M1A3. Czyli nośność takiego mini-Diugonia to ca 80 t [pewien zapas potrzebny]. I transport pod przykryciem naszej A2/AD Tarczy Polski - nadrzędnego strategicznego sytemu nr 1 w nowym PMT. Mamy tyle stoczni jachtowych, które opanowały infuzję próżniową włókna szklanego, dodać szkielet metalowy - i mamy przemysł stoczniowy do równoległej masowej produkcji tych 200 mini-Diugoni. Tyle, że nie chcieć, to gorzej, niż nie móc...

obserwator
środa, 10 lipca 2019, 00:30

Oczywiście że tak, gołym okiem widać, że Moskwa zrobiła ze słowa Podstęp swoje hasło numer 1.

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 17:10

I tak samo Rosjanie obawiają się kanału na Mierzeję Wiślaną. Będą mogły wpływać nim kontenerowce dowozowe, wystarczająco pojemne, by przywieźć parę dziesiątków pudełek i ukrytych takich wyrzutni. W jednym momencie można potem, z bardzo bliska, np. z placu rozładunkowego w okolicy Fromborka-Braniewa, odpalić dużą ilość czegoś... co po pół minucie lub szybciej rozniesie Bałtijsk. "Cywilny kontenerowiec" jako centrum sterowania tymi wyrzutniami, a z tak bliska niepotrzebne będą ani specjalne parametry radarów. Czyli można go tak przebudować, maskując nie do poznania. Koszt nawet nie byłby wtedy duży. Wszystko co tam wartościowe stoi przy nabrzeżach czy na stoczniach Bałtijska, rozwalić tak można, nim ich obrona w ogóle zareaguje. Mają jakieś lotniska - je też można tak załatwić ze zwykłych "placów kontenerowych" koło granicy. Jasne, że z różnych miejsc. Czyli owszem, strach działa w obie strony, a "na złodzieju czapka gore" - jak mówi przysłowie. Sami to konstruują i planują, więc i tego samego boją się od nas. Bo a nuż i my pójdziemy po rozum do głowy ? I postanowimy COŚ ZROBIĆ W SPRAWIE OBRONNOŚCI ! - wreszcie... A wtedy jasne, że po pierwsze zaczniemy niewojskowo maskować naszą broń wojskową. By nie została w jednym momencie cała rozwalona setkami rakiet rosyjskich, na dzień dobry - dobryj dień. Dziś byłaby to wartość oczekiwana.

Feluś
środa, 10 lipca 2019, 16:26

To doskonały pomysł. Nasze nowo budowane promy morskie, pod które pierwszą stępkę położył P.P.M. już wkrótce mogą stać się promami podwójnego przeznaczenia! Pozornie będą przewozić Szwedów na zakupy a w rzeczywistości będą polskimi krążownikami rakietowymi z systemem Homar przeznaczonymi do zatopienia eksklawy kaliningradzkiej.

M__k
środa, 10 lipca 2019, 11:42

Mierzeja Wiślana głębokość przekopu 5m. Jakich kontenerowcach mówisz? Problemy z zanurzeniem kontenerowców wynoszą już przy 10-12m, wiec co przypłynie (na jachtach może). Bajki chłopie opowiadasz przeceniasz możliwości tego przekopu.

dim
środa, 10 lipca 2019, 16:44

Przecież, że nie piszę o transoceanicznych, a o kontenerowcach pomocniczych. Redakcja nie lubi tu linków do stron trzecich, więc nie pokażę ci zdjęć. Ale na OK wystarczą. Zabierają po kilkadziesiąt kontenerów i w razi potrzeby - choć to wolniej - rozładowują je własnymi bomami na płaskie, nieuzbrojone dźwigowo place. Place muszą mieć tylko nośność i zanurzenie przy kei, właśnie około 5 m. A propo's to z pierwszego wykształcenia jestem oficerem MH.

M_k
piątek, 12 lipca 2019, 12:27

czytasz sam siebie? ze statku A przeładowujemy na statek B, statkiem B wieziemy na plac Potencjalny wróg przygląda się temu i czeka? Zalew Wiślany jest wielką sadzawką i nie nadaje się do tego typu działań, dla MW byłby pułapką. Infrastrukturę przekopu z łatwością można zniszczyć. Przeceniasz możliwości tego przekopu i tu w tym przypadku podanego przez ciebie rozwiązania. Nie ma potrzeby wożenia pocisków przez przekop, bo równie dobrze można je wypakować gdziekolwiek i odpalić, różnica w zasięgu nie mająca jakiegokolwiek znaczenia.

dim
piątek, 12 lipca 2019, 19:15

Przeczytaj artykuł jeszcze raz. Skąd POTENCJALNY przeciwnik w ogóle ma wiedzieć, że akurat te cywilne kontenery i akurat w tym tygodniu coś takiego zawierają ? I jaka marynarka wojenna ? Taki statek to cywilna większa barka morska z własnym napędem.

Cezar
niedziela, 14 lipca 2019, 18:53

Ale Zalew Wiślany w dalszym ciągu jest sadzawką. Poruszały się po nim jedynie barki z węglem, takie jakie pływają po Wiśle czy Odrze. Przekop Mierzei jest pozbawiony sensu bo w Elblągu nawet nie ma portu. I nigdy nie będzie. Bo problemem Elbląga jest głębokość wody na Zalewie a nie brak przekopu przez Mierzeję.

dim
wtorek, 16 lipca 2019, 00:18

Piszesz o obecnym porcie w Elblągu i o kapryśnej rzece. Zgoda. Tymczasem prosto i tanio keje kontenerowe (ro-ro) stawia się nad otwartą wodą. Piasek nie zasypuje, łatwy dojazd (nie przez miasto) itd. Dziesiątki takich dość potężnych kei wybudowano niedawno w Grecji, praktycznie "wszędzie". Oczywiście najpierw dojazd - wygodna droga dla ciągników kontenerowych (i wielkich gabarytowo, ciężkich ładunków). Dopiero potem jest sens stawiać port. W każdnym razie ten przekop to nie jest zupełnie nic irracjonalnego, jak się to w Polsce często obwołuje. A głos zabierają zazwyczaj albo ludzie totalnie nieznający spraw morskich, albo konkurencja z sąsiedniego województwa.

Cezar
wtorek, 16 lipca 2019, 14:56

Przekop Mierzei jest kompletnie irracjonalny. Nikt nie będzie się przebijał przez sadzawkę żeby gdzieś na plaży wysadzić kontener skoro może się rozładować w terminalu kontenerowym w Gdańsku. W prawdziwym porcie, który jest odpowiednio skomunikowany drogowo i kolejowo z resztą kraju.

dim
środa, 17 lipca 2019, 07:49

@Cezar. A jeśli chodzi o zastosowania cywilne - Grecja ma kilkadziesiąt takich portów - prosta keja o dużej obciążalności, łatwo skomunikowana drogowo, postawiona prosto na brzegu morza. Jakimś lądem osłonięta od sztormów. Bardzo niski jest koszt utrzymywania takiego portu, a dzięki niemu lepiej funkcjonuje lokalna gospodarka. A zauważ, że Elbląg ma i historycznie zawsze miał prawdziwy przemysł. W tym ładunki ponadgabarytowe i ciężkie.

Cezar
środa, 17 lipca 2019, 13:24

Nie, nie będzie miał. Zalew Wiślany to sadzawka. Tor wodny do nieistniejącego portu w Elblągu ma głębokość 2,5 m. Poruszały się nim jedynie barki z węglem. A Ty bredzisz o wystawianiu kontenerów na jakiejś plaży. Czym je dostarczysz do brzegu skoro Zalew ma w niektórych miejscach 1 m głębokości? Jachtem?

dim
wtorek, 16 lipca 2019, 21:21

Odległość od celu. Czas reakcji ofiary ataku.

ZZZZ
środa, 17 lipca 2019, 14:29

Musisz zrozumieć @dim jedną rzecz: kadłub statku nie kończy się na linii styku z wodą. Kadłub statku jest też pod linią wody. Dlatego tak ważna dla jednostek pływających jest głębokość wody na akwenie. I to jest zasadniczy problem Elbląga - głębokość wody na Zalewie. Ta głębokość sprawia, że inwestycja w postaci przekopu Mierzei jest pozbawiona sensu. Ta głębokość też sprawia, że Zalew nie ma znaczenia militarnego.

Marek
środa, 10 lipca 2019, 01:58

Słusznie prawisz.Tylko jest kłopot. Nie mamy CM. Sami sobie raczej szybko nie zrobimy, bo balceruchy i ich uczniowie usadzili elektronikę i przy okazji skasowania Irydy rozgonili na cztery strony świata zespół, który mógłby opracować odpowiednie silniki. USA lekką rączką nie sprzedaje Tomków. No ale może dałoby się powtórzyć to, co zrobiono przy okazji podwozia do Krabów?

czepialski
środa, 10 lipca 2019, 17:05

Panie Marku to może mały nacisk na decydentów i dogadać się z Boeing-em i Saab-em w sprawie GLSDB i wyrzutni kontenerowych oni to już mają przetestowane.

dim
środa, 10 lipca 2019, 16:46

Marku, ale to jest tylko na pół minuty lotu. Czyli i dla Polaków no problem. Problem tylko dla "polskich" polityków - oni nie chcą, to jest już pewne, tylko ślepy by nie zauważył.

obserwator
środa, 10 lipca 2019, 00:39

Kompletnie fantazjujesz, wystarczy te kontenery załadować na pociąg i przewieźć lądem jeszcze bliżej celu. Rosyjskie próby blokowania przekopu Mierzei wpisują się w ogólne rosyjskie próby blokowania rozwoju Polski.

dim
środa, 10 lipca 2019, 16:48

@obserwator - taa... pociąg kilkudziesięciu kontenerów do Fromborka. Nie budzący zdziwienia i nie zwracający niczyjej uwagi, nie stawiający na nogi ruskich służb... A na pociągu nie zwracające uwagi, obracające się anteny radarów o kilkudziesięciu km wyraźnego zasięgu, przy tym umieszczone na czubkach masztów tego pociągu ... :))))

Extern
czwartek, 11 lipca 2019, 19:19

Jakie radary ci są potrzebne na kontenerach zawierających pociski ziemia-ziemia to nie rozumiem?

dim
piątek, 12 lipca 2019, 12:12

Jak wyobrażasz sobie zaprogramowanie startujących rakiet, bez potwierdzenia z radarów ? By wiedzieć co tam ciekawego dokładnie w tym momencie stoi i dokładnie gdzie, w Bałtijsku ? Cel ruchomy to nie elektrownia, a rakieta przed startem zapewne winna dostać dokładne dane. Dopiero na miejscu włączyć swe własne naprowadzanie. Przy czym w sekundy po alarmie, automatycznie, łączność radiowa tam, koło portu w Bałtijsku, będzie potężnie zakłócana, szerokopasmowo, odpalone zostaną cele pozorne, zasłony dymne itp... Poza tym kontenerowiec dowozowy, bez budzenia podejrzeń, może zbliżyć się do kei blisko Bałtijska. Jak czyni co dwa tygodnie... (mówimy o przyszłości). "Panie kapitanie, agent informuje, że keja w Elblągu będzie jeszcze przez 2 dni zajęta, czyli proszę najpierw płynąć zostawić tę kontenery budowlańców i koparkę w Braniewie. - Tak jest, zrozumiałem, najpierw do Braniewa, zostawiam tam 11 pudełek i koparkę, dopiero do Elbląga...

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 17:35

Dim, no popatrz ale BGM-109E czy NSM nie wymagaja w ogóle radarów a cele potrafią same sobie wybrać. A co do trasy lotu to tu kłania sie TERCOM i SMAC albo IIR w przypadku NSM, Dane celu mozna spokonie wgrac do pamieci i pocisk sam odszuka go jak tam będzie i zaatakuje przekazujac jeszcze dane do bazy:)

dim
piątek, 12 lipca 2019, 22:31

Myślę, że tych 30 sekund (mówimy o wojnie w przyszłości), będzie to dość czasu, by aktywować jakieś potężne, szerokopasmowe zakłócenie radiowe i liczne, zsieciowanie wyrzutnie granatów maskujących atakowane okręty optycznie, spektralnie itd. Lecz będzie to za mało czasu, by którakolwiek jednostka wroga zmieniła swą pozycję. Stąd potwierdzenie położenia celów własnym radarem, wyglądającym jak zwykły nawigacyjny, tuż przed atakiem. Z zaprogramowaniem tych celów w głowicach rakiet. Jasne, że nie znam poszczególnych typów rakiet, jednak mówimy o scenariuszu który dałby się przygotować i wykonać. Rosjanie zapewne też boją się tego, skoro sami przygotowują działania podobne.

hym108
wtorek, 9 lipca 2019, 17:05

Warto wiedziec jak to sie stalo ze wyspy Hawaje i Perl Halbor sa amerykanskie. A jest to kolejny przklad expansni militarscznej (zrszta w tych czasach Usa bralo sie nawet za podboj Chin i mialo w planach tam swoja kolnie) Z takich ciekawstek to jedna z Wysp Hawajow probwali skolnizwac tez Rosjanie. Mieli tam fort, i z tego co czytalem duzo lepiej traktwali ludnosc niz Amenrykanie a i tak ostacznie mieli powstanie przeciwko sobie. Jelsi chdzi o USa to najpierw ustalili konsrtucje ze glloswac moze tylko ktos kto ma w kieszniu 500 dolarow. Czyli wiekszosc Hawajczykow zostala wykluczna z gloswania. Nastenie na statku marins przwizli obwateli bioracych udzial w glsowaniu ktorzy mieli te pienadze i zagloswali za przlaczniem do USa. Jako ze krol sie zbuntowal i oglosil wolne wybory (demokratyczne) a ameryknscy marinse dokonali inwazi i aresztowania Krola. Dzis Hawajczycy pierwtni to 2% mieszkancow Hawajow. Warto znac histrie Perl Halbor

obserwator
środa, 10 lipca 2019, 00:44

No, pewnie że lepiej traktowali, Hawajanie ciągle do nich wzdychają. Przyjrzyjmy się na ten mały przykład Jakutom. Bieda i ubóstwo nawet jak na warunki rosyjskie, a wokół na ich ziemi pełno kopalni, złoto, uran i wszystko co możliwe. Ale niech się cieszą że Moskwa nie postanowiła zrobić z nich "zamrożonego kraju" bo by było jak w Abchazji.

MAX13
środa, 10 lipca 2019, 00:18

Tak dobrze traktowali tę ludność jak na Kaukazie w Finlandii w Polsce o swoich chłopach nie wspomnę. Wypisz wymaluj jak na Krymie.

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 19:43

Zainteresuj się raczej jak Piastowie "jednoczyli" Polskę. Zamiast odkrywać Amerykę. A propo's, to w Atenach prawo głosu także mieli wyłącznie obywatele odbywający ćwiczenia wojskowe i na żądanie Aten służący w wojsku na wyprawy, posiadający nieruchomość i płacący z niej podatki. Demokracja, czyli "demo-kratija", to od "demos" - gmina. A nie od tłumu, motłochu, wtedy byłaby to ochlokratija (ochlokracja), przed którą przestrzegał Arystoteles, jako przed fatalną dla obywateli formą państwa. Gdy oligarchowie (dosłownie nieliczni, pod których ustawiane są prawa), przkupywali ochlos, czyli motłoch i w ten sposób manipulowali jego głosem. Czyli z tego co piszesz, USA zastosowały lepszy system władzy, nie ten obecny nasz czy europejski, nie wspominając nawet o jego skrajnych formach w Rosji. Zdaniem Arystotelesa oczywiście, gdyż Ty możesz ogłosić swe własne, odmienne.

Hym108
środa, 10 lipca 2019, 02:50

Nie jestem pewien czy tak było w Atenach. Napewno w Sparcie tak bylo. Ale Sparta była militarna. W przypadku Hawajów amerykanie przywieźli bogaczy po to by zaglosowali tak jak u nas plebiscuty na śląsku wagonami Niemców. Natomiast teraz w USA jest system elektorski . Nie bezpośredni. Nie ludzie wybierają prezdeta a elektzry. Zdążą się że więcej głosów elektrskich ma kandydat który ma mniej głosów obywateli. No i coraz większą rola sponsorów, lobbystow, koncernów, grup nacisku. Coraz gorzej to wygląda

dim
środa, 10 lipca 2019, 19:22

I w Atenach tak było i w Sparcie. Sparta też była państwem demokratycznym, w odróżnieniu od "barbarzyńców" czyli państw rządzonych przez tyranów. Dziś rzeklibyśmy dyktatur oraz monarchii niekonstytucyjnych. Z tym, że Spartanie byli także nazistami. Można więcej, lecz byłby to daleki offtop.

Extern
czwartek, 11 lipca 2019, 19:24

Sparta to raczej monarchia była, ewentualnie oligarchia, w każdym razie dosyć daleko od demokracji w naszym rozumieniu.

dim
piątek, 12 lipca 2019, 19:17

Oligarchę zmieszaną z ochlokracją, to mamy my. A to oni mieli demokrację. W znaczeniu dosłownym i uporządkowanym przez Arystotelesa. A na wypadek gdybyś miał złudzenia, zauważ jak obchodzone są, czy także bezczelnie przez rządy i unię deptane następnego dnia wyniki referendów. Niedawno przykład greckiego, czerwiec 2015.

J23
wtorek, 9 lipca 2019, 12:17

Należy bacznie obserwować niebieskie kontenery

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 18:06

Do prawdziwego ataku kontenery będą pomalowane i opisane jako wierna kopia konkretnego, prawdziwego kontenera, kraju i armatora trzeciego. Takiego, który odbył już trochę podróży handlowych, tyle że aktualnie przechowywanego/schowanego w Rosji. Kontener z prawdziwą legendą i papierami... Rosjanie nie są aż tak głupi, za jakich co poniektórzy Państwo tu ich macie.

MAZU
wtorek, 9 lipca 2019, 11:00

Świetny pomysł na maskowanie wyrzutni, co utrudnia ich namierzenia i zniszczenie. Jeżeli część naszych wyrzutni będzie tak zamaskowana, zwiększy to szanse na ich użycie w godzinie W. Natomiast wysyłanie tak zamaskowanych rakiet na jednostkach cywilnych poza granice własnego kraju jest działaniem terrorystycznym. M

Maciek
wtorek, 9 lipca 2019, 09:58

Już widzę, jak sowieci wysyłają do samobójczej misji np. 10 statków handlowych. Lobby zbrojeniowe w USA działa znakomicie.

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 17:50

A czemu nie?

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 13:06

Maciek, akurat oni moga, w końcu to ich firma opracowała te rozwiązania. Co prawda taka zabawa w piratów by oznaczała że każdy statek handlowy Rosji byłby zatapiany bez ostrzezenia ale czy ich to by obchodziło...

dim
wtorek, 9 lipca 2019, 17:15

Panie Davien, Pan facet jest inteligentny, więc czemu u licha przyjmuje Pan, że Rosjanie zrobią to na statkach pod własną banderą, nie pod jakąś tanią, przy tym z załogą w 70% skośnooką ? Zakłada Pan tu opcję dokładnie tę najbardziej nieprawdopodobną.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 01:24

Dim, może dlatego że załoga takiego statku musi być bezgranicznie lojalna i wierzyc w sprawę bo jak ich złapia to skończy jako cel dla plutonu egzekucyjnego jako piraci( na rei niestety takich nie da się juz powiesic). Z tego samego powodu na SSBN-ach słuzyli wyłacznie rodowici Rosjanie.

Katon
czwartek, 11 lipca 2019, 21:13

Davien, wytłumacz jaki to problem zarejestrować statek w Panamie, wciągnąć banderę Panamy, a jako załogę zamustrować rodowitych Rosjan, od kapitana po okrętowego pomywacza garów? Zabraniają tego jakieś przepisy prawa międzynarodowego? Jakie?

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 17:40

Panie Katon, rejestracja nie jest problemem tylko załoga. I to nie moga być zwykli Rosjanei bo niewielu znajdziesz takich co chcą w razie czego skończyc jako piraci:) Aha nic ci flaga nie pomoże jak zidentyfikuja pociski lub złapia załoge. a uwierz ten stateczek nie ucieknie. Do tego chyba nie czytał pan postu dim-a:)

dim
czwartek, 11 lipca 2019, 17:48

Jak i Litwini, Łotysze Estończycy... dopóki trwał ZSRR. Ale właśnie mają i swych oddanych Ojczyźnie Azjatów. Tak tak po prostu bywa.

Davien
piątek, 12 lipca 2019, 17:36

Nie na SSBN-ach panie Dim, tam byli rodowici Rosjanie.

Lld
wtorek, 9 lipca 2019, 09:54

To amerykanie potrzebuja dzis pearl harbor jako casus belli zeb y moc rozwiazac problemy swiata na swoich warunkach.

kami
wtorek, 9 lipca 2019, 09:08

Amerykanie boją się Pearl Harbour bis a co może czuć Polska w zasięgu systemów Tornado, Iskander, Kalibr, Bastion bez systemów OPL (brak Narwi i śmieszna za to droga Wisła) i bez zdolności odstraszania utrącanej przez USA ? Antyczne rakiety ATACMS dotrą do Polski za 3-4 lata w mikroskopijnych ilościach tak samo jak GMLRS o fatalnym zasięgu 70 km w wersji która nie będzie już produkowana na użytek USA - od 2021 wchodzi do produkcji GMLRS ER. Przestarzała małoskuteczna broń z USA w mikroskopijnych ilościach za gigantyczne pieniądze bez offsetu za to z wieloletnim terminem dostawy.

rozczochrany
wtorek, 9 lipca 2019, 03:39

Czyli "elity" USA szykują III WŚ i prowokację mającą ją wywołać. Znowu atak pod fałszywa flagą.

Sternik
wtorek, 9 lipca 2019, 02:26

Cała znana mi moja rodzina i oczywiście ja sam zawsze byliśmy zagorzałymi antykomunistami. Dziadek AK, ojciec AK, Babcia AK itd. Ja też mam swoją małą kartę. Ale teraz, kiedy u schyłku życia zastanawiam się który szef Państwa Polskiego po II WŚ najbardziej się starał uczynić Polskę "Great Again" to dochodzę do wniosku że ... Edward Gierek. To za Gierka stworzono plany budowy sieci drogowej która z niewielkimi zmianami jest realizowana obecnie, zbudowano jedyną do dzisiaj w Europie wytwórnię Helu-3, Port Północny, CMK - jedyną trasę kolejową o prędkościach powyżej 200 km/h, FSM - która dała Polakom pierwszy powszechnie dostępny samochód, Gierek jako jedyny miał odwagę dobrać się do złóż suwalskich co stało się powodem wysłania go do szpitala w 1980. I w końcu on jako jedyny próbował dać Polsce broń jądrową nawet wbrew woli Rosjan.

kłopotek
niedziela, 14 lipca 2019, 04:56

Pomijając fakt, że kombinował potajemnie z bombą termojądrową

Krzyś
wtorek, 9 lipca 2019, 17:29

to prawda. Gierek byl niewątpliwie nie tylko komunistycznym patriotą, ale też człowiekiem z wizją. Same okoliczności podstępnego odsunięcia go od wlądzy przez obóz Jaruzelskiego, dowodzą że stal się nie wygodny, bo urywal się ze smyczy. Ale uważam, żepo latach wegetacji od 2015 roku Polska znów jest rządzona przez ludzi z jako taką wizją, choć czasem nieudolnie i w sposób nie pozbawiony wad, to jednak jest pierwsza od czasów Gierka ekipa, która ma wizję rozwoju kraju i ją realizuje, oczywiście inaczej niż w latach 70. A wydatki na zbrojenia, cóż powinny być większe, ale i tak wreszcie coś zaczęło się dziać. Szacuję, że w PRL wydawaliśmy na obronność 4-5% PKB, wojsko bylo elitą, skttki dla reszty kraju oplakane.

Ano
wtorek, 9 lipca 2019, 10:47

Efekty każdy z nas zna. Trzeba liczyć siły na zamiary.

stary wojak
wtorek, 9 lipca 2019, 13:38

Te siły nie były takie małe,jak po 1989 roku wmawiali solidaruchy rozbrajając Polskę do cna.

Rzyt
wtorek, 9 lipca 2019, 01:54

Typowe Sun Tzu...nie znane generałom-stolnikom naszej armii...jest ciebie mało, pokaz, że jest dużo. Jesteś daleko, bądź blisko i wiele innych. Nasi mają doktrynę posady państwowej i szybkiej ucieczki A2

Wojmił
wtorek, 9 lipca 2019, 01:07

Tom Clancy - Suma wszystkich strachów...

PKB
poniedziałek, 8 lipca 2019, 23:03

Atak na Pearl Harbor w istocie byl mało udany w wymiarze taktycznym i stanowil błąd strategiczny. I z tej perpsektywy poturbowanie Guam przez kogolwiek będzie takim przelotnym sukcesem jak spoliczkowanie boksera wagi ciężkiej.

Maciek
wtorek, 9 lipca 2019, 09:57

Był mało udany głównie dlatego, że nie udało się zatopić lotniskowców, których w porcie nie było i dodatkowo Japończycy popełnili ogromny błąd pozostawiając nietknięte zbiorniki paliwa. Gdyby je zniszczyli a potem zapolowali na lotniskowce, przez pół roku robiliby na Pacyfiku, co by chcieli , inwazją na Australię włącznie. Mogliby też zająć Hawaje, a to przedłużyłoby wojnę o co najmniej rok.

Oleum
wtorek, 9 lipca 2019, 14:19

Japonczycy od ataku w 1941 do bitwy o Midway w 1943 robili zupelnie co chcieli. Zajeli prawie cala pd Azje. Jedynym ich strategicznym bledem bylo w ogole zaczynanie wojny z USA, ktore nie chcialo brac udzialu w wojnie ani z nimi ani z Niemcami

GB
środa, 10 lipca 2019, 16:54

Powinieneś wiedzieć że atak na Pearl Harbor był w grudniu 19941 roku, a bitwa pod Miway nie w 1943 roku tylko na początku czerwca 1942 roku. Po pół roku od Pearl Harbor Japończycy ponieśli strategiczną klęskę na Pacyfiku z której już się nie podnieśli...

Mikroszkop
środa, 10 lipca 2019, 00:18

USA zmusiło Japonię do wojny sankcjami natomiast Niemcy trzeba było powstrzymać zanim staną się wystarczająco silne by zaatakować Waszyngton. USA wręcz parły do wojny.

kłopotek
niedziela, 14 lipca 2019, 05:02

tylko opór społeczny był duży więc Pearl Harbor było wręcz jak zbawienie dla Roosevelta. Miał wolną rękę od tego momentu.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 02:13

Pnaie mikroszkop ładnie tak kłamać? USA nałozyły sankcje na Japonie bo ta zaczeła podbój terenów w Azji postepując z ich mieszkańcami tak ze Himmler się mógłby od nich uczyć. Po ataku japonii to nie Stany wypowiedziały wojne Niemcom ale Hitler Stanom wiec panie mikroszkop..... Aha Niemcy chocby sie... nie były w stanie zaatakować USA.

Mikroszkop
sobota, 13 lipca 2019, 00:14

Sankcje USA były tak dotkliwe że Japonia musiałaby się wycofać z podbojów i wstrzymać dalszą industrializację. Trzeba być bardzo naiwnym żeby wierzyć że atak 7 grudnia 1941 był niesprowokowany. Sytuacja jest dokładną analogią tego co się teraz wyrabia wokół Chin. Z Niemcami było podobnie. Mocarstwo dominujące w Euroazji może zagrozić USA więc w I WŚ Amerykanie pomogli Francji i Anglii by zaraz po wojnie wspierać Niemcy przeciwko Francji by znów w II WŚ wesprzeć WB i Francję przeciw Niemcom a po wojnie wspierać wszystkie te kraje przeciw ZSSR. Kto komu wypowiedział wojnę ma znaczenie tylko propagandowe. Niby to Japonia zaatakowała fizycznie USA a nie Niemcy ale to doktryna "europa first" pokazała gdzie kryło się większe zagrożenie.

Gustlik
wtorek, 9 lipca 2019, 17:57

Stany parły do wojny z Japonią od drugiej połowy lat 30-ych. Ta wojna była koniecznością. Albo Japonia albo USA. Nie było innej alternatywy. Tak samo jest teraz z Chinami. I znowu Rosja zajmuje pozycję obrotowego. Zacznie przeciwko Stanom a skończy w obozie zwycięzców, ktokolwiek nim będzie. To się zawsze najbardziej opłacało.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 13:12

Maciek, tyle ze własnie brak lotniskowców i brak jakiejkolwiek informacji gdzie sa spowodował odwołanie trzeciego ataku. Zreszta wyobraz sobie że podczas tego ataku, maszyny z Enterprise,a( wrócił niedługo po odpłynieciu Japończyków) zaskakują bezbronna praktycznie flotę japońska. Miałbys Midway ale nieco wczesniej

Maciek
wtorek, 9 lipca 2019, 21:00

Ale zbiorniki powinni zniszczyć. US navy nie miałaby zaopatrzenia na kolejne pół roku.

Marek
środa, 10 lipca 2019, 01:48

Pesel Harbor nie była jedyną bazą US Navy. I nie zawierała całych amerykańskich zasobów ropy. Nawet gdyby Japończycy zniszczyli te zbiorniki, za dwa trzy tygodnie Amerykanie zacumowaliby w Pearl Harbor kilka wyładowanych paliwem tankowców z których okręty moglłyby bezpośrednio tankować. Zresztą najbardziej paliwożerne jednostki i tak zostały wyłączone przez atak. A z drugiej strony Yamamoto miał pod Hawajami wszystkie 6 dużych i szybkich lotniskowców. Kolejny Taiho miał wejść do służby za dwa lata. Nie stać go było na straty.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 01:26

Maciek, powinni je zaatakowac w pierwszej chwili a nei koncentrowac sie na pancernikach. No ale takie opinie łatwo pisac z perspektywy kilkudziesieciu lat.

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 01:58

W wymiarze taktycznym wystarczyło wysłać trzecią falę bombowców która by zbombardowała nienaruszone zbiorniki z paliwem. To by dało Japonii przynajmniej rok dodatkowej przewagi na oceanie. Tyle, że Yamamoto stchórzył bo obawiał się, że amerykańskie lotniskowce są gdzieś blisko i zaraz go zaatakują amerykańskie samoloty. Jak dla mnie to zawaliły japońskie okręty podwodne, które powinny śledzić lotniskowce jako najważniejszy cel od wyjścia z Pearl Harbor. Nie spuszczać ich z oka i meldować do centrali ich położenie. Czy to był błąd strategiczny? Docelowo tak, ale gdyby amerykańska Flota Pacyfiku w całości poległa 7 grudnia to Japończycy byliby w stanie skutecznie zablokować Kanał Panamski i odciąć wszystkie bazy amerykańskie od pomocy z kontynentu. A to już 50% zwycięstwa. Całe zachodnie wybrzeże stoi otworem.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 13:20

Wojciech, taki bład popełnił pózniej dowódca japońskeigo Hiryu pod Midway, upierając sie przy dobiciu Yorktowna: w efekcie okret został zaskoczony przez amerykańskei samoloty i posłany z reszta zespołu na dno. Wysłanie tzreciej fali oznaczałoby że zostają pod Hawajami dłuzej wiec rosnie zagrozenie dla cennych lotniskowców, zreszta widok portu i pozatapianych czasowo jednostek i meldunki pilotów swiadczyły że Flota pacyfiku jest całkowicie zniszczona. Okazało sie to poboznymi życzeniami, a co do odcięcia baz na Pacyfiku to zapomniał pan że baza w San Diego to tez chyba Zachodnie Wybrzerze. W Pearl stacjonowały jedynie trzy z 10-ciu lotniskowców a co do zablokowania Kanału Panamskiego to nie jest takie łatwe.

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 18:30

Na wojnę nie idzie żeby potańczyć tylko żeby wyeliminować przeciwnika i zdobyć przewagę. Nie zawsze się to udaje ale jeśli jesteś mocny gospodarczo to strata 2 czy 3 lotniskowców cię nie zabije a jeśli jesteś nie dość silny to wiesz że to byłby koniec i wtedy jesteś strachliwy jak Yamamoto. Wojna to nie siła wojsk tylko przemysłu.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 01:29

Wojciech w zespole uderzeniowym na Pearl Harbor były wszystkie najlepsze lotniskowce Japonii i ich utrata oznaczalaby koniec wojny na pacyfiku zanim sie ta na dobre zaczeła. Zreszta Japonie tej wojny wygrac nie mogła co od poczatku twierdził własnie ten "strachliwy" adm. isoroku Yamamoto. Oni chcieli jedynie zabezpieczyc swoje zdobycze i sprawic by ich odbicie okazało sie zbyt kosztowne

Śliwka Wegierka
wtorek, 9 lipca 2019, 01:34

Zanim rakiety dotkną Guam 1/3 Chin wyparuje

Mikroszkop
środa, 10 lipca 2019, 00:20

A razem z nimi Zachodnie Wybrzeże.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 02:17

Panie mikroszkop, Chiny maja kilkanaście ICBM-ów zdolnych sięgnac USA, Stany 400 Minutermanów i jakies 200 Tridentów zdolnych zamienic Chiny w duzy, radioaktywny parking . USA ma doskonała obrona ABM kilku szczebli od GBI przez SM-3 i THAAD po PAC-3/3MSE, Chiny.... Tu spuscmy zasłonę milczenia. Tak juz widze Xi wydajacego rozkaz do ataku jadrowego:))

Tak myślę
poniedziałek, 8 lipca 2019, 22:49

Najlepsze maskowanie sprzętu wojskowego to... umieszczenie rakiet, dział itp na pojazdach wyglądających jak cywilne. Nie ma lepszego sposobu maskowania!

ciekawy
wtorek, 9 lipca 2019, 14:04

I to będzie doskonały pretekst do tego, zeby wrog nie miał już żadnych skrupułów w eksterminacji/ludobójstwie ludności cywilnej. Calkowita rezygnacja z "ucywilizowania" wojny, wszelkich konwencji itp?

tow. Molibden
wtorek, 9 lipca 2019, 09:28

Mam nadzieję, że nasi tak robią. Bo dział i rakiet na nośnikach wojskowych, to jakoś u nas nie widać...

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 02:58

A załogi tych pojazdów zostana rozwalone jak terrorysci jak przypadkeim wpadną w rece wroga, istotnie "kapitalny" pomysł, dokładnei w stylu Rosji.

Trzeźwy
wtorek, 9 lipca 2019, 11:56

Każdy nasz sprzęt wojskowy na terenie Polski mógłby być maskowany jako cywilny, bo dlaczego by nie. W czyje ręce niby wpadną "polscy terroryści" na terenie Polski? Twój post ma sens tylko przy zastosowaniu wybiórczego myślenia o wysyłaniu naszych sił na np.wody międzynarodowe? Wtedy tak. Ale przedmówca o tym nie pisze, prawda?

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 16:31

Na terenie Polski tak, ale tez jest to łamanie konwencji. Do tego sam artykuł dotyczy własnei działań tego typu z innych państw bo w Polsce zakończyłoby sie to rozwalaniem wszystkiego co wyglada jak kontener i ma 4-ry koła nie patzrąc czy to pojazd cywilny czy wojskowy.

Extern
czwartek, 11 lipca 2019, 19:40

W czasie wojny totalnej nie łudźmy się nikt na to nie będzie patrzył. Działa się wtedy na zasadzie że to zwycięzcy piszą historię. Niedawno na Discavery oglądałem program o rajdzie Amerykańskiego okrętu podwodnego na Japońskie konwoje. Amerykanie po zatopieniu Japońskiego transportowca podpłynęli i z thompsonów rozstrzelali wszystkich rozbitków unoszących się na wodzie, tak więc to tyle jeśli chodzi o przewagę moralną tych czy tamtych.

czepialski
środa, 10 lipca 2019, 17:15

UPS na taki atak nawet Ruskich nie będzie stać. A tak na marginesie zobacz konflikt w Donbasie, Gruzji i Syrii przestaniesz myśleć o punktowych celach oni walą i tak we wszystko co się rusza i nie tylko bez oglądania się na to kim i czym jest taka doktryna taka mentalność.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 02:19

Czepialski tyle ze w Donbasie masz w miarę normalna wojne, chcesz zobaczyc jak to by wygladało do zapraszam do Doumy lub Aleppo. Aha, nikt by ich nie potepił za cos takiego.

czepialski
czwartek, 11 lipca 2019, 13:45

zaproszenie niepotrzebne właśnie o tym napisałem

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 16:17

Panie Czepialski, w Doumie i Aleppo Rosja spotkała sie z potepieniem większości panśtw, u na s stosujac te metody po zagraniach jakie proponował pan tak mysle, nikt by palcem nie ruszył .

czepialski
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:53

A jakie to metody i zagrania proponowałem, bo czytam go i żadnych zdrożnych propozycji w nim nie widzę. Coś pan Davien nad interpretuje.

dim
czwartek, 11 lipca 2019, 00:51

Poza tym trudno rozwala się kilkadziesiąt tysięcy kontenerów czy milion ciężarówek. Spora strata czasu i pocisków. To tak jak w okresie II wojny światowej trudno byłoby wycinać wszystkie lasy.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 16:20

Dim, ale stsouje sie np naloty dywanow( Aleppo,), broń zapalajaca i fosforowaw miastach i gwarantuje ci że nikt na swiecie nie powiedziałby słowa na potepienie Rosji bo to Polska własnei złamała konwencje .

dim
piątek, 12 lipca 2019, 11:59

Przecież Rosja i dziś ma te konwencje w nosie ! I nawet tego nie ukrywa, chwali się na wystawach "kontenerami cywilnymi" ! Mamy skutecznie bronić się, czy od razu zgadzać na błyskawiczną klęskę, bo widzę na razie wyłącznie to drugie ? Wraz z totowymi "Zaleszczykami" i "Pekinem".

hym108
poniedziałek, 8 lipca 2019, 19:48

Usa to przecienstwo naszych forumowych specow. Oni podkreslaja ze Rosja i Chiny nic nie znacza. Usa zas wyolbrzmia ich sile, dzieki temu zdobywa kase na zbrojenia i na kazda ewentuanosc sa przygotowniu podwojnie.

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 02:59

Hym, USA może i wyolbrzymia ale za to doskonale zna rzeczywisty poziom:)

Marek1
poniedziałek, 8 lipca 2019, 19:13

Na tle takich informacji dumne informacje o "kolejnym polskim sukcesie" pod postacią wodowania 3-go już z rzędu holownika dla Mar.Woj nabierają wyjątkowo groteskowego charakteru.

Gustlik
wtorek, 9 lipca 2019, 02:09

Równie groteskowe jest kupowanie nikomu do niczego niepotrzebnych F-35 za gigantyczne pieniądze, których brak całkowicie rozłoży ewentualną modernizację naszych sił "zbrojnych". Może lepiej byłoby doprowadzić do stanu używalności Jastrzębie i je zmodernizować do Block 70, tak jak to robią wszyscy myślący.

czepialski
poniedziałek, 8 lipca 2019, 23:11

Instalując opracowanie Saaba tj. GLSDB dwa kontenery 12 sztuk przestanie być to takie groteskowe.

dim
czwartek, 11 lipca 2019, 01:07

przykład GLSDB, to pakowanie gór pieniędzy w broń precyzyjną, dla ograniczenia towarzyszących zniszczeń cywilnych. Gdy Rosjanie przywalą mniej dokładnie, za to niszcząc wszystko wokół. Czyli według ich filozfii też skutecznie, przy tym tanio.

czepialski
czwartek, 11 lipca 2019, 14:41

Mam inny pogląd na temat GLSDB to wyjątkowe rozwiązanie. Właśnie nie jest takie drogie bomba SDB to około 40 tyś USD a stare silniki M26 pewnie około 60 tyś USD. Zasięg od -70 do 150km, co umożliwia pokrycie całego obwodu a kontenery skryte umieszczenie wszędzie z możliwością zdalnego odpalenia, co ważniejsze to rozwiązanie już istnieje nie tylko na rysunkach. _______________ I małe polemika, „Gdy Rosjanie przywalą mniej dokładnie, za to niszcząc wszystko wokół” mniej dokładnie to znaczy większy ładunek niszczący lub więcej ładunków większy ładunek większy nosiciel większy nosiciel większe koszty, trudniejszy do ukrycia i na takie rozwiązanie nas nie stać.

dim
piątek, 12 lipca 2019, 19:21

Cóż, jeśli faktycznie jest to takie dobre rozwiązanie, to znaczy że polski MON albo nie kupi go, albo kupi, ale świadomie bez kluczowego elementu, niezbędnego dla skuteczności. NDR bez rozpoznania, Kraby i Raki, Leo bez nowoczesnej amunicji itd.

Urko
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:05

Czy my w ogóle mamy co holować taką ilością rzekomo wielką ilością holowników?

Wesołek
wtorek, 9 lipca 2019, 11:59

No mamy co holowac : Kobbeny, Orzeł jest, Pułaski, okręty desantowe, ooooo te 5 czy 6 sztuk holownikow jak widzę to już za mało żeby nasza "nowoczesna" flota wpłynęła w całości na morze!! Aaa, mamy też zbiotnikoeiec i okręt hydrograficzny. Tzn mało holownikow mamy , oj mało!!

Gość
poniedziałek, 8 lipca 2019, 18:30

W mojej ocenie taki atak jest możliwy na USA. Niema jeszcze klimatu , do tak ścisłych sojuszy przeciwko USA. Amerykanie mają jeszcze czas , by przygotować się na taką ewentualność. Jak historia nas uczy, to co wydawało się nie możliwe ,stawało się możliwe w przeszłości. Dlatego nie wolno lekceważyć tego co zagroziłoby bezpieczeństwu nie tylko USA , ale i pokojowi na świecie.

Marek
poniedziałek, 8 lipca 2019, 16:48

To niech Amerykanie przestaną robić cyrk z Tomkami. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby te pociski podrzucić sojusznikom, którzy umieszczą ja tak, jak Rosjanie w kontenerach na ciężarówkach, wagonach kolejowych albo na statkach handlowych. A jak chcą mieć czyste rączki, to niech zasugerują posiadającym przyzwoite CM koreańskim sojusznikom, żeby opylili innym sojusznikom to, co potrzebne.

Davien
poniedziałek, 8 lipca 2019, 21:55

Marek ale wiesz ze to co opisujesz to albo terroryzm albo piractwo?

wtorek, 9 lipca 2019, 10:19

Piractwo? Terroryzm? A słyszałeś może o statkach pułapkach i krążownikach pomocniczych?

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 13:24

Panie ichtamniet, to były jednostki mar wojennej wciagniete na jej listy, z załogami z mar. wojennej i dowodzone przez dowódców z mar. wojennej. Nie były to statki na które wsadzono kontener z rakietami ale normalne okręty. Nawet na statkach uzbrojonych w działa do obrony przed U-bootami obsługa tych dizał zajmowała sie kadra z sił zbrojnych bo jakby wystzrelili z nich cywile to mamy piratów ze wszystkimi tego konsekwencjami.

środa, 10 lipca 2019, 01:29

Po pierwsze nie zawsze były jednostkami marynarki wojennej. Po drugie jeśli były wciągnięte to polegały na cywilnych statkach uzbrojonych w armaty i nie ma tutaj żadnej moralnej różnicy między działami a kontenerami z pociskami typu Cruise. Po trzecie zdarzało się, że załogi rekrutowano pośród cywilów na zasadzie nieco podobnej do "Parszywej Dwunastki". Po czwarte warto przeczytać życiorysy takich panów jak: Francis Drake, Raphael Semmes czy Felix von Luckner.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 02:29

Panie ichtamniet, wszystkie okrety -pułapki i krążowniki pomocnicze były jednostkami marynarki wojennej tak jak to opisałem. nawet jak powstały jako statki cywilne to po konwersji lądowały na listach okretów wojennych z reszta szczegółow jaka podałem. Drake był albo piratem( dla całego swiata) albo kaprem i admirałem dla Anglii. jakby go złapali Hiszpanie zawisłby na rei jak kazdy inny pirat. Oprócz tego panei ichtamniet, naprawde co nas obchodzi 16 wiek, bez przesady:) A róznica jest bardzo prosta: statek cywilny nie może miec uzbrojenia, zwłaszcza ukrytego, a tym bardziej obsługiwanego przez cywilów. Obsługa dział zajmowali sie albo Marines albo marynarze z floty wojennej. Rozumiem wiec ze ten pana kontenerowiec będzie fuigurował w spisie jako jednostka wojskowa z załoga wojskowa i bedzie miał banderę marynarki wojennej? No tej ostatniej na maszcie miec nie musi, tu sa troche inne przepisy jak w siłach ladowych gdzie za cos takiego trafiasz pod ściane. Aha von Luckner był dowódca krazownika SMS Seeadler i kapitanem Marynarki wojennej, a jego okret był okretem wojennym nie cywilnym statkiem.

Klasyk
poniedziałek, 8 lipca 2019, 15:24

I takich rakiet potrzebujemy dla naszej armii. Mobilnych, łatwych do ukrycia, w dużej ilości, rozmieszczonych na terenie całej Polski. Wówczas klasyczny atak ze strony Rosji wiązałby się z bardzo dużym ryzykiem.

Tęcza
poniedziałek, 8 lipca 2019, 22:21

To za trudne na MON.

Vvv
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:57

Czego ryzykiem? A takie rakiety to homar z aż 60 rakietami :)

12i8
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:19

tylko w przypadku gdyby były wyposażone w głowice jądrowe. a tych nie mamy i mieć nie będziemy. nawet sojusznik na to nie pozwoli.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama