Reklama
Reklama
Reklama

Terminatory, roboty i drony. Nowości na rosyjskiej Paradzie Zwycięstwa [PROGNOZA]

7 maja 2018, 17:21
Zrzut ekranu 2018-05-07 o 17.31.03
Fot. mil.ru

Podczas organizowanej 9 maja 2018 roku defilady pojawi się relatywnie dużo sprzętu, którego wcześniej na Placu Czerwonym nie prezentowano. Wiele typów to uzbrojenie wykorzystywane w Syrii, np. wozy bojowe wsparcia piechoty „Terminator” czy uzbrojone pikapy, które na wyposażeniu rosyjskich wojsk znajdują się dzięki doświadczeniom z Bliskiego Wschodu. Swoją premierę podczas wydarzenia będą miały także m.in. skutery śnieżne, bezzałogowce czy zautomatyzowane pojazdy bezzałogowe. Uwagę przykują zapewne także pociski hipersoniczne Kindżał przenoszone przez MiGi-31 oraz samoloty myśliwskie Su-57.

Do tego, co Rosjanie i cały świat po raz pierwszy zobaczą na paradzie 9 maja, w dowództwie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej przywiązuje się dużą wagę. 4 maja br. szczegółową listę debiutującego, zarówno na Placu Czerwonym, jak i w powietrzu nad nim, uzbrojenia przedstawił dowódca Wojsk Lądowych, gen. płk. Oleg Saliukow. „W tym roku na Paradzie Zwycięstwa przedstawimy trochę nowinek. W pierwszej kolejności bojowe maszyny wsparcia czołgów Terminator, przeciwlotnicze rakietowe systemy Tor-M2, opancerzone samochody Tajfun-K w formule 4x4...” – zaczął  wyliczać Saliukow.

Oficjalna prezentacja majowych nowości jest jednak raczej symboliczna, bowiem od jakiegoś czasu sprzęt można było podejrzeć i sfotografować podczas ćwiczeń przeddefiladowych, np. w Alabino. Obszerny reportaż z ostatnich prób zamieściło też rosyjskie ministerstwo obrony. Widać na nim np., że sztandary frontów z II wojny światowej zostaną zaprezentowane na quadach.

image
Fot. mil.ru

Wszystkie trzy wymienione przez gen. Saliukowa wzory uzbrojenia zostały rozwinięte w Syrii. Bojowa maszyna wsparcia czołgów (BMPT, ros. Bojewaja maszyna poddierżki tankow) Terminator poddana została testom w warunkach syryjskich (aczkolwiek nie ma pewności, że została użyta bojowo) i, jak można sądzić, doświadczenia z tego konfliktu miały wpływ na zamówienie partii wozów przez rosyjskie siły zbrojne. Do niedawna silnie uzbrojone Terminatory (2 armaty 30 mm 2A42, 2 granatniki automatyczne AGS-17 kal. 30 mm, 1 karabin maszynowy PK/PKS, 4 kontenery z rakietami, np. 9M120-1 Ataka-T) nie mogły znaleźć miejsca w rosyjskich wojskach lądowych, mimo mocnego lobby ze strony zakładów UWZ.

Wóz Terminator przeznaczony jest do prowadzenia wsparcia czołgów, np. w terenie zurbanizowanym. Jego konstrukcja opierała się jeszcze na doświadczeniach czeczeńskich. Do pewnej zmiany i dostrzeżenia ewentualnych zalet pojazdu typu BMPT doszło niedawno, zapewne w wyniku analizy konfliktu syryjskiego. Być może przeanalizowano wykorzystanie bojowe w ramach syryjskich taktycznych, pancernych grup bojowych improwizowanych wozów zwlaczania piechoty - samobieżnych ZSU-23-4 osłoniętych dodatkowym opancerzeniem. Idea użycia szybkostrzelnych wozów przeciwlotniczych w warunkach konfliktu asymetrycznego nie jest nowa i sięga jeszcze czasów II wojny światowej. W Czeczenii wykorzystywano w boju (w podobnej roli) zestawy artyleryjsko-rakietowe 2K22 Tunguska (np. w grudniu 1994 r. w Groznym).

Dwa pozostałe rodzaje uzbrojenia – wyrzutnie Tor-M2 i Tajfun-K 4x4 – pojawiły się w Syrii, ale niedawno. Wyrzutnia (wóz bojowy 9A331M) systemu Tor-M2 została sfotografowana w bazie Chmejmim w kwietniu br. Można przypuszczać, że w tym wypadku na wzmocnienie przeciwlotniczej obrony bazy miała wpływ aktywność krajów NATO, w tym atak na cele w Syrii z 14 kwiernia br.

Także bez rozgłosu rozmieszczony został w ostatnich tygodniach na terenie Syrii wóz Tajfun-K w formule 4x4 (KamAZ-53939), a więc młodszy brat klasycznego Tajfuna-K 6x6, który wykorzystywany jest w Syrii od dawna, m.in. przez pododdziały Wojskowej Policji. Wóz, który dostrzeżono we Wschodniej Gucie, jest w wersji lekkiego pojazdu patrolowo-transportowego z zagłuszarką RP-377WM1 na dachu. Może stanowić również platformę dla różnego wyposażenia i uzbrojenia, przykładowo dla WDW przymierzano wersję z wieżą z armatą 30 mm. Analiza zdjęć z prób na Placu Czerwonym pozwala ocenić, że na paradzie pojawi się wersja podstawowa pojazdu. Zobaczymy tam także inny kołowy pojazd 4x4  AMN 233114 Tigr-M z modułem bojowym Arbalet-DM. Ta wersja Tigra, tak jak Tajfun-K 4x4, niedawno spostrzeżona została w Syrii.

Na paradzie będzie można zobaczyć kilka systemów bezzałogowych – lądowych i powietrznych. Do tych pierwszych należą zrobotyzowane Uran-6 i Uran-9, a do drugich – drony Katran i Korsar.

Zrobotyzowany system rozminowujący Uran-6 wykorzystywany jest przez jednostki sapersko- inżynieryjne. Jest to w istocie gąsienicowy, samobieżny, zdalnie sterowany (do 800 m) modułowy trał przeciwminowy. Wykorzystywany był w Syrii do rozminowania m.in. starożytnego miasta Palmyra.

Z kolei zrobotyzowany system bojowy Uran-9 jest zdalnie sterowanym (do 4 km), gąsienicowym pojazdem wsparcia. W wersji bojowej może być uzbrojony w armatę 2A72, karabin maszynowy 7,62 oraz kontenery dla rakiet (przeciwpancernych lub przeciwlotniczych).

image
Fot. mil.ru

Poza Uranami na platformie ciężarówki zobaczyć będzie można także skuter śnieżny (śniegochod) TTM-1901-40, przeznaczony do prowadzenia działań na Arktyce, z opancerzoną kabiną.

image
Fot. mil.ru

Nowe rosyjskie bezzałogowce  Katran i Korsar  także będą przewożone przez ciężarówki. Katran przedstawiany jest jako pierwszy bezzałogowy aparat rodzimej produkcji typu śmigłowcowego, a więc tani i zdolny do zawisu. W czasie prób można było zobaczyć 2-3 drony w co najmniej dwóch różnych wersjach, co wzbudziło niemałą kontrowersję  tym bardziej, że wcześniej niewiele wiadomo było o projekcie z zakładów w Kumertau.

Także BSP Korsar wprowadził nieco zamieszania. Rozgorzała dyskusja, która toczyła się wokół pytania czy był on używany w Syrii. Na bezzałogowcu można było bowiem dostrzec maleńkie gwiazdki (gwiazdami w lotnictwie WKS oznacza się misje bojowe). Bezzałogowy Korsar z KB „Łucz” przedstawiany jest jako taktyczna maszyna rozpoznawcza i uderzeniowa, zdolna do ataków z użyciem podwieszanego uzbrojenia. Korsar przechodzi obecnie finalne etapy prób i testów. Jego masa to 200 kg, a zasięg operacyjny wynosi 100-200 km.

Uwagę mogą zwrócić także uzbrojone pikapy, które doceniono po doświadczeniach z Syrii, gdzie korzystały z nich lekkie pododdziały rozpoznawczo-uderzeniowe, np. siły specjalne. Na paradzie pojawi się na pewno ciężko uzbrojony UAZ-23632-148-64 Pikap (ckm Kord i km Pieczenieg).

image
Fot. mil.ru

Na niebie zobaczymy co najmniej dwie nowinki: pocisk Kindżał oraz wielozadniowy samolot myśliwski 5. generacji Su-57 (z elementami stealth).

Hipersoniczny pocisk Ch-47M2 Kindżał przenoszony będzie przez myśliwiec przechwytujący MiG-31, a więc swojego typowego nosiciela. Natomiast jeśli chodzi o Su-57 (dawniej T-50/Pak-Fa) warto wspomnieć, że maszyny prototypowe były chwilowo przebazowane do bazy w Chmejmim, ale samolot jeszcze długo nie będzie zdolny do operacji bojowych. Nad placem przelecą prawdopodobnie po dwie pary wspomnianych samolotów, z czego Su-57 w efektownym nowym malowaniu pikselowym. Wykonanie części lotniczej parady może być jednak zależne od warunków atmosferycznych.

Czytaj też: Koniec rosyjsko-indyjskiego myśliwca. Indie wycofują się z FGFA

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 98
Reklama
Georealista
sobota, 12 maja 2018, 23:12

Ciekawe kiedy Rosjanie z Niemcami zaczną celebrować uroczyste parady zwycięstwa co 17 września? Tak na pamiątkę wspaniałego zwycięstwa nad Polską w 1939? Pytanie gdzie? W Moskwie? W Berlinie? Czy tak pośrodku, tradycyjnie, czyli w Brześciu Nad Bugiem? To tak nieśmiało przypominam cierpiącym na amnezję sterowaną, Generalnie to przystąpienie Rosji stalinowskiej do sojuszu z Niemcami hitlerowskimi otwarło wrota piekieł II wojny światowej, Rosja jest współsprawcą na równi z Niemcami. A że potem jedna hiena napadła na drugą...co odbyło się po tym jak obie podbiły Europę kontynentalną i siłą rzeczy zostało do rozstrzygnięcia \"albo-albo\" między nimi...co ciekawe atak niemiecki 22 czerwca 1941 tylko o dzień wyprzedził atak rosyjski...

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
poniedziałek, 14 maja 2018, 03:54

Panie Georealista! Wydaje się, że powyższy temat już zszedł z wokandy. No ale skoro Pan postanowił nadal < drążyć > zagadnienie, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko osobiście ustosunkować się do Pańskiego wywodu. Po pierwsze, niech Pan zachowa odrobinę powagi i na forum D24, publicznie nie zadaje retorycznych pytań dot. ewentualnego celebrowania przez Niemców i Rosjan, kolejnych rocznic - ich wspólnego ataku na Polskę we wrześniu 1939 roku. Pragnę Pana poinformować, że współcześni Niemcy i Rosjanie, nie są na tyle głupi, aby regularnie przypominać światu, że w 1939 roku - atakiem na Polskę - wspólnie rozpoczęli II wojnę światową. Ponadto, nie wiem co ma oznaczać i do kogo Pan kieruje, swoją < nieśmiałą uwagę o amnezji sterowanej >? O tym, że Stalin - na równi z Hitlerem - był współodpowiedzialny i współwinny za rozpętanie II wojny światowej, wiedzą wszyscy i nie ma powodu tego przypominać, ani specjalnie uzasadniać. Hitler zdecydował się przystąpić do sojuszu ze Stalinem (na mocy osławionego Paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku), ponieważ znacznie wcześniej, zaplanował atak na Polskę i następnie kraje Europy Zachodniej. I bardzo zależało mu na neutralności ze strony Stalina, a nawet określonej przychylności Związku Radzieckiego. W ten sposób, Hitler < zabezpieczył sobie tyły > przed dalszą agresją na Europę Zachodnią. Ceną za ten sojusz, była wspólna agresja na Polskę i następnie, podział jej na niemiecką i radziecką strefę wpływów oraz zgoda Hitlera na zajęcie przez Stalina państw nadbałtyckich. De facto, w naszym przypadku - jak wiadomo - był to IV rozbiór Polski. Z pewnością, w kalkulacjach Hitlera, odegrała również nadzieja na dostarczanie Niemcom prze Rosjan materiałów wojennych, podczas ich zbrojnych podbojów w Europie, co też miało miejsce. I tak, w dużym uproszczeniu, funkcjonował sojusz Hitlera ze Stalinem w latach 1939-1941. A to, że w dniu 22 czerwca 1941 roku, Hitler zaatakował Stalina - dla wielu obserwatorów i analityków ówczesnej sceny politycznej i militarnej było zupełnie zrozumiałe. Niemcy hitlerowskie i stalinowski ZSRR, dzieliły zbyt duże różnice, antagonizmy oraz dalekosiężne cele polityczno-militarne, aby ten sojusz mógł trwać zdecydowanie dłużej. To byłoby wręcz nieprawdopodobne! Prędzej czy później, jeden dyktator musiał skoczyć drugiemu dyktatorowi do gardła. Obaj o tym doskonale wiedzieli. I tak się stało! Co prawda Stalin liczył na to, że do konfliktu z Hitlerem nie powinno dojść wcześniej, jak na przełomie 1942/1943 roku. Jednak w tym przypadku, Stalin się przeliczył. Pomimo tego - w ostatecznym rachunku - to Stalin okazał się lepszy i zdecydowanie bardziej pragmatyczny i przewidujący niż Hitler. I to wojska Stalina - kosztem straszliwych ofiar ludzkich oraz strat materialnych - pokonały (będąc w koalicji antyhitlerowskiej!) Hitlera, zdobyły Berlin i w nim defilowały. A nie odwrotnie! ----------------------------------------------------------------------------------------------------- Przy okazji, jeżeli Pan stawia tezę, że atak Hitlera na ZSRR w dniu 22 czerwca 1941 roku, tylko o jeden dzień wyprzedził atak Stalina na III Rzeszę, to proszę przedstawić jednoznaczne dowody. Jednocześnie pragnę Pana uprzedzić, że rewelacje na ten temat - autorstwa Wiktora Suworowa oraz Marka Sołonina - może Pan włożyć między bajki. Do chwili obecnej, żaden z profesjonalnych historyków wojskowości nie potwierdził tych rewelacji.

anda
niedziela, 13 maja 2018, 22:04

Generalnie to traktat w Monachium otworzył Hitlerowi drogę do wojny bo zrozumiał, że może uderzyć na wschód bez konsekwencji na zachodzie

Obywatel RP
środa, 9 maja 2018, 12:57

Warto w Dniu Zwycięstwa przypomnieć, że w walkach z hitlerowskim okupantem na ziemiach polskich poległo ponad 600 tysięcy żołnierzy radzieckich. Im zawdzięczamy uchronienie Polaków przed totalną eksterminacją przez hitlerowskie Niemcy i odrodzenie Państwa Polskiego, którego obecne terytorium w 1/3 stanowią tzw. Ziemie Odzyskane. To są niezaprzeczalne fakty historyczne, które próbuje się obecnie pomijać, a nawet zakłamywać. Niestety nie wszyscy potrafią myśleć samodzielnie, a więc nie są w stanie tego zrozumieć...

Gekon
poniedziałek, 14 maja 2018, 23:45

Drogi Obywatelu RP, masz rację, tylko 17 września 1939r. ta sama Rosja Radziecka współdokonała rozbioru RP. Tzw. wyzwolenie to przy najlepszej woli to tzw. \"CZYNNY ŻAL\" i to w perspektywie 1992r., w którym ostatni \"wyzwoliciel\" opuścił RP!

Davien
środa, 9 maja 2018, 19:24

Panie obywatel, tyle ze wczesniej ich poprzednicy napadli na Polske pomagając Hitlerowi a rząd ZSRS zaopatrywał III Rzesze we wszystko czego potrzebowała bo Hitler był potrzebny Stalinowi by ten mógł ponieść bolszewizm do Europy.. A co do ziem odzyskanych to po pierewsze dostalismy je by wbic klin miedzy Niemcy i Polske, po drugie zobacz ile ZSRS zagrabił naszych ziem na Wschodzie.

Kaszlak
środa, 9 maja 2018, 00:31

Witam. 9 maja i coroczna parada. Celem tej parady jest podtrzymanie utworzonego kultu wojny wyzwoleńczej. W ten sposób jednoczy się naród pod wspólnymi hasłami - zwycięskimi. A że jest to przekaz mocno przekłamany tego przeciętny rosjanin nawet nie wie. Jak dla mnie Rosja też powinna być współodpowiedzialna za wybuch IIwś. Zajudaszowali i zmienili fronty, zmienili skórę ale nic co pod spodem, no przecież. Zostali podkarmieni przez zachód żeby coś mogli zdziałać na froncie wschodnim, ale jak zapytasz ruska to ONI wygrali wojnę i to ONI obronili świat przed faszyzmem. To gorący okres u naszych sąsiadów i uruchamia się tu wiele mechanizmów propagandowych. Im większe zło faszyzmu, tym większe bohaterstwo naszych. A potem to przełożyć na np. Ukrainę, rzucić hasło faszyści i recepta na poparcie akcji jest. Także patrzcie na tę paradę jako na wewnętrzne święto państwowe połączone z orgazmem propagandowym. Co się tam pokazuje ma drugorzędne znaczenie, i trzeciorzędne znaczenie ma, czy i jak to działa... Niech się bawią!

Hanys
środa, 9 maja 2018, 10:48

Nie da się ukryć że pomoc lend-lease za którą Rosjanie przecież płacili, (więc było to raczej kupno materiałów a nie pomoc) przerywana niekiedy przez U-booty (w ogóle jak to jest że dwie największe marynarki swiata USA i GB nie potrafiły zapewnić osłony konwojowi do Murmanska, uciekli na wieść że zbliża niemiecki pancernik Tirpiz co było nie prawdą) wyolbrzymiana dziś przez propagandę do absurdalnych wręcz rozmiarów jednak istniała, no ale to ZSRR ponosił główny ciężar wojny i do lata 1944 r. walczył praktycznie samotnie przeciwko III Rzeszy, Węgrom, Rumunii, Finlandii, z korpusami i dywizjami \"ochotniczymi\" z Włoch, Francji, Holandii, Danii, Hiszpanii itd, niemal przeciwko całej Europie, a alianci wylądowali na 9 miesięcy przed końcem wojny i narobili o tym mnóstwo filmów, tak jakby bez tego frontu wojny nie można było wygrać. Frontu włoskiego w ogóle nie można traktować jako \"drugiego frontu w Europie\" to że w ogóle alianci osiągali tam małe sukcesy w żółwim tempie to zawdzięczają głównie \"bitności\" Włoch i odwadze polskich żołnierzy. Front włoski wiązał małe siły i alianci nie pokonali tam Niemiec, front utrzymał się do samego końca wojny, Niemcy przegrali tylko na innych frontach i tyle. Z Hitlerem interesy robiło dużo państw przed wojną, ZSRR tu nie jest czymś wyjątkowym pod tym względem. To przecież nie było Stalina w Monachium w 1938 r. tylko ci panowie z Francji i Anglii :)

Poczytaj mi mamo
środa, 9 maja 2018, 15:38

Tia. Reszta świata walczyła z hitlerowcami, ruskie zdobywali świat, najpierw z Hitlerem potem bez!

Davien
środa, 9 maja 2018, 15:20

Tylez epanie Hanys to Rosja robiła interesy z Hitlerem po 1 września 1939r. i to Rosja jako sojusznik III Rzeszy dostarczała im wszystkiego do prowadzenia wojny, a nie Francja czy W.Brytania wiec niezła wtopa;) Jeżeli piszesz o Tirpitzie i PQ-17 to jakbys nie wiedział( czyzby w Rosji nie uczyli o tym) że bezpśrednia ochrona była za słaba by zatrzymać Tirpitza, a daleka juz odpłyneła. Natomiast radzieckie siły morskie i lotnicze miały pomóc po rozpuszczeniu konwoju ale jak zwykle nie było ich nigdzie widać wiec to działa w obei strony. Alianci walczyli z Niemcami od 1 września 1939r a ZSRR był sojusznikiem Niemiec, napadł na Finlandie, Estonie , Litwę, łotwę iPolske zanim w końcu dwóch bandytów sie pokłóciło wiec panie Hanys daruj sobie.

Marek
środa, 9 maja 2018, 14:09

Bo jak powszechnie wiadomo Pokryszkin z kolegami do Iranu na \"wycieczki\" sponsorowane przez Stalina sobie ot tak dla przyjemności latał. I jak wracał do domu, \"zupełnie niczego\" ze sobą od \"złych\" kapitalistów \"nie woził\". A w ogóle to jakiś dziwny facet był. Pewnie kontrrewolucjonista, który zamiast najłutszejszych na świecie jaczków-bylejaczków, wolał mieć solidny amerykański sprzęt, który nie rozpadał się w powietrzu pod wpływem serii wystrzelonej z nosowego działka, ani nie rozłaziły mu się byle czym klejone skrzydła. Wiesz w ogóle jaki procent tego radzieckiego \"cudu\" techniki uziemiano z powodu samego tylko typowego dla nich i nie dającego się poprawić w warunkach polowych feleru dotyczącego skrzydeł?

zyg
środa, 9 maja 2018, 11:39

ale bredzisz Hanys/yaro/anda.. wszelkie dostawy z Imperium Brytyjskiego były ZA DARMO.. wł z 15 milionami porządnych wojskowych podkutych ammo boots z Kanady dzięki którym Armia Czerwona nie maszerowała na Berlin w łapciach (a i tak gdy weszli do Europy skórzane buty były 3-cim najważniejszym celem rabunku po #1 czasach i#2 wiełocypedach) Po zakończeniu wojny winni byli USA za dostawy ekwiwalent dzisiejszych $70 miliardów których nie spłacili a sprzęt sprzedawano im za 30% kosztu produkcji a za resztę płacił amerykański podatnik. Rosyjski podatnik nie mógł płacić jako iż już przeważnie zdychał w łagrze...

Tom
wtorek, 8 maja 2018, 23:56

Rosyjska armia i sily zbrojne nie sa ani slabe ani super silne. Zawsze zastanawia mnie to ze jedni pisza jak by to Rosje mogla pokonac sama PL czy tez sama GB... Z drugiej strony inni pisza o Rosji ktora jest super silna i moze bez problemow walczyc z calym NATO. Dlaczego sam jestem po srodku?

Mariusz
czwartek, 10 maja 2018, 03:36

Pokonać nie ale odeprzeć atak i walczyć u siebie to inna kwestja.Rosja nie ma takiej kasy by prowadzić wojnę.Ja też jestem po środku:)

ZZZ
środa, 9 maja 2018, 10:58

Z całego serca zachęcam z zapoznaniem się z koncepcją \"założeń\" i \"warunków\".

Zyx
środa, 9 maja 2018, 04:31

Ponieważ w Polsce panują skrajności. Albo w jedną albo w drugą stronę. Normalności za wiele u nas nie uswiadczysz...

Tomek
środa, 9 maja 2018, 03:13

Nie jesteś sam, uważam ze Rosja jest słabsza od USA, kolos na glinianych nogach, poprostu Putin umie rozgrywać demokratycznych przywódców(Obama) a rozgrywanie ich przychodzi mu jeszcze łatwiej kiedy są związani ze sobą wątłym sojuszem jak Unia Europejska, jedyna realna przeciwwaga to NATO pod dowództwem republikanskiego prezydenta USA

Rzodkiefka
wtorek, 8 maja 2018, 22:33

Dobrze będzie jak ta ich nowoczesność pozwoli im zakamuflować jakoś ten kopcący lotniskowiec. Odbierają pracę radarzystom.

andrzej n
wtorek, 8 maja 2018, 22:00

Z niecierpliwością czekam na zdjęcia tych uzbrojonych pickupów :)

pragmatyk
wtorek, 8 maja 2018, 21:37

Widać ,ze Rosja zmienia opcje rozwoju uzbrojenia ,do tej pory kładziono nacisk na sprzęt podstawowy ,a teraz dzięki konfliktom lokalnym ,ktore mają trochę inne realia na uzbrojenie wchodzi dosyć nowoczesny sprzęt ,dedykowany głownie wojskom specjalnym, rozpoznawczym ,czy uderzeniowym ,tak jak inne armie rosyjska stara sie nadążyć za nowinkami ,wymaga to znacznego wysiłku od rosyjskich zakładów produkujących uzbrojenie ,ale to oznacza również , ze rosyjscy dowódcy zmieniają mentalność i szukają nowych rozwiązań techicznych ,co się chwali w każdej armii.

AWU
wtorek, 8 maja 2018, 19:32

\"Sowiecka Rosja w latach 1939-1941 zachowywała się jak hiena podążająca tropem niemieckiego wilka\" cyt Prof. Norman Davies... to wszystko wyjaśnia. Gdyby nie Lend Lease Rosjanie zakończyliby wojnę gdzieś na Uralu a na pewno nie w Berlinie..

Galaktyczny
środa, 9 maja 2018, 12:21

A gdyby nie ruscy żołnierze, to dziadkowie AWU zakończyliby wojnę gdzieś w chmurach...

VictorVector
czwartek, 10 maja 2018, 00:43

Gdyby nie ruscy żołnierze to mielibyśmy wolną i niepodległą Polskę.

jang
wtorek, 8 maja 2018, 18:07

Pojawi sie też możliwość kupna taniej kapusty a nawet do 0.5 kg kiełbasy do niej.....Fakt ,ze carowie Rosji za wyjątkiem Lenina mordowali czy wydawali na śmierć nawet swoje dzieci/Lenin był bezdzietny/ a obecny wszechwładca Wszechrusi tego dotychczas nie zrobił niczego nie zmienia..W końcu MIR to słowo oznacza zarówno pokój jak świat..I to jego pragną Rosjanie.....

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
wtorek, 8 maja 2018, 15:18

Przyznaję, że z zaciekawieniem czytam opinie i ekspertyzy Panów ekspertów, na temat realiów obecnej Armii Rosyjskiej. W większości przypadków, opinie są niemal jednakowe. Oczywiście, tradycyjnie przebija ton, że siły zbrojne Federacji Rosyjskiej - w chwili obecnej - są zacofane, niedoinwestowane, można je potępić w czambuł, to dno, obciach i wręcz nie są warte jakiegokolwiek komentarza. Jedyne, co Rosjan autentycznie ratuje, to posiadany arsenał jądrowy. Bo gdyby nie posiadali broni jądrowej, to siły zbrojne Luksemburga, przy logistycznej pomocy Gruzji - pogoniłyby Rosjan aż do granic Kamczatki i Wysp Kurylskich. Gdyby! No cóż, od razu widać w tego rodzaju opiniach, dogłębną znajomość możliwości Armii Rosyjskiej, a właściwie - wręcz odwrotnie - jej żenującą niemoc, zacofanie i bezwład organizacyjny! Jeden z ekspertów w sprawach dot. wojskowości, poszedł dalej i pokusił się nawet na tej stronie do stwierdzenia, że cyt.: < jakby nie było, i tak nasza armia jest lepsza od rosyjskiej, ale niestety dużo mniej liczebna >. Rzeczywiście: ta opinia i analiza porównawcza jest wiekopomna, godna - co najmniej - Aleksandra Macedońskiego, Hannibala, Cezara, Ryszarda Lwie Serce, Sulejmana I Wspaniałego, Karola Wielkiego, Fryderyka Wielkiego, Czyngis-chana, Napoleona Bonaparte bądź księcia Wellingtona! Jeszcze tylko oczekuję, kiedy wspomniany wyżej ekspert wymieni dziedziny, w których Wojsko Polskie jest lepsze od Armii Rosyjskiej? Przy okazji zakładając, że zawsze znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy. To dopiero byłaby gratka! Ale ostatecznie, to będzie opinia - było nie było - eksperta.

AWU
środa, 9 maja 2018, 09:03

Panie pułkowniku, zapomina Pan o wszechobecnym rosyjskim \"bardaku\". Polska była pod trzema zaborami i dzięki Bogu jedynie 1/3 pod moskiewskim co do dziś widać na mapie infrastruktury n.p. drogi czy linie kolejowe. Co Polskę uratowało w 1920r to c.k. kadra oficerska i wywiad (wł z wywiadem radiowym) w połączeniu z poprzednio pruską kadrą podoficerską, a kadra podoficerska była kręgosłupem pruskiej armii. Niech Pan zauważy że najwybitniejsi generałowie polscy 2 w.ś. byli absolwentami c.k. akademii wojskowych. Kutrzeba, Maczek, Sosabowski, Komorowski. Chyba zauważył Pan zmiany jakie zaszły w WP w poprzednich dekadach. NATO opiera się właśnie na modelu dającym nacisk na rolę podoficera dając mu możliwość podejmowania decyzji.Rola plutonowego a zwłaszcza sierżanta,i na tym polega m.in. rola misji szkoleniowej NATO w Jaworowie na Ukrainie aby nauczyć ich sprawdzonych metod dowodzenia. Skracanie struktury dowództwa. Z drugiej strony model rosyjski znany z LWP gdy oficer MUSI nadzorować wymianę gąsienicy w czołgu czy holowanie samolotu po płycie lotniska? Z drugiej strony doświadczenia Wehrmachtu gdy kilku nie znających się wcześniej żołnierzy z rozbitych jednostek potrafili wraz z zabłąkanym czołgiem kreować ad hoc skuteczną \"Kampfgruppe\" gdyż tak byli wyszkoleni?

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
środa, 9 maja 2018, 14:06

Panie AWU! Odpowiadam na Pański komentarz, bezpośrednio po zakończeniu telewizyjnej transmisji z parady wojskowej w Moskwie. W trakcie tej relacji, interesowały mnie przede wszystkim, wszystkie nowinki techniczne dot. wyposażenia współczesnej Armii Rosyjskiej. Myślę, że jeszcze będzie okazja powrócić do tego tematu. Ale wracając do Pańskiego komentarza: zapewniam Pana, że niczego nie zapominam, także tzw. < rosyjskiego bardaku >. Słusznie Pan zauważył, że kadra oficerska i podoficerska odrodzonych, polskich sił zbrojnych w dwudziestoleciu międzywojennym, podczas II wojny światowej, a nawet po 1945 roku, wywodziła się w przeważającej części z armii zaborczych, w których przez całe dziesięciolecia służyli także Polacy. Skoncentrował się Pan głównie na Polakach służących w Armii Pruskiej oraz w C.K. Armii Austriackiej. W tym również na generałach Wojska Polskiego, którzy - wcześniej służąc w armiach zaborczych - ukończyli pruskie lub austriackie akademie wojskowe bądź różnego szczebla szkoły oficerskie, podoficerskie i inne wojskowe ośrodki szkoleniowe. Ale tym razem, chyba(?) Pan zapomniał, że w okresie zaborów, tysiące Polaków służyło także w Armii Imperium Rosyjskiego. I to na wielu połaciach, niezmierzonego wręcz, terytorium Rosji carskiej - od Bałtyku do Oceanu Spokojnego! W tej chwili, mógłbym Panu wymienić nazwiska, stopnie wojskowe oraz funkcje służbowe, co najmniej kilkudziesięciu dowódców, generałów, admirałów i starszych oficerów, którzy służyli w Wojsku Polskim, ale zaczynali swoją służbę wojskową w armii bądź we flocie Imperium Rosyjskiego. Jednak ramy forum D24, niestety nie pozwalają, na zbyt szerokie rozwinięcie tego zagadnienia. Dlatego też, ograniczę się tylko do jednego dowódcy i generała Wojska Polskiego, który rozpoczynał służbę wojskową w armii carskiej. Z pewnością, Pan domyśla się o kogo chodzi? Oczywiście, o generała Władysława Andersa. Przypomnę jedynie w telegraficznym skrócie: Władysław Anders (1892-1970), urodził się w Błoniu - znajdującym się wówczas na terenie zaboru rosyjskiego - był oficerem i służył w Armii Imperium Rosyjskiego w latach 1910-1918, w której awansował od stopnia chorążego do rotmistrza kawalerii rosyjskiej. Ostatni stopień oficerski w armii carskiej otrzymał w 1916 roku. Służbę w armii carskiej rozpoczął w 3 Noworosyjskim Pułku Dragonów w Kownie, uczestniczył w I wojnie światowej, podczas której został 3-krotnie ranny i pięciokrotnie otrzymał carskie odznaczenia wojskowe za dzielność i odwagę żołnierską. Ponadto, w 1917 roku ukończył skrócony kurs w carskiej Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu. Rewolucja lutowa 1917 roku i obalenie caratu zastały go w Rumunii, gdzie pełnił służbę jako szef sztabu rosyjskiej 7 Dywizji Strzelców. W 1919 roku powrócił do odrodzonej Polski i wstąpił do Wojska Polskiego. Myślę, że tyle wystarczy podstawowych danych na temat W. Andersa. I najbardziej istotne jest to, że kadrę oficerską i podoficerską w Wojsku Polskim po 1918 roku - tworzono z Polaków, którzy wcześniej służyli i nabywali umiejętności wojskowe w trzech armiach zaborczych: pruskiej, austriackiej i rosyjskiej. Zapominanie o wielu Polakach, którzy (często przymusowo!) służyli przed 1918 rokiem w Armii Imperium Rosyjskiego, byłoby przeinaczaniem faktów.

Poczytaj mi mamo
środa, 9 maja 2018, 00:44

To w nawiasach to ret. - retarded? Tak tylko zaczepiam;) piękna polszczyzna, i tak, zazdroszczę! Ale pańskie kontrkomentarze to właśnie takie godne... no takie na wyrost jakby. Luz. Wiemy tu chyba wszyscy, że nie można ich lekceważyć. Musimy się raczej oswoić, to raz. Dwa to uczyć się tak działać by wywierać presję bo właśnie wtedy przeciwnik popełnia błędy, a już szczególnie Rosja. Pozdro i luz . Ojra.

Patcolo
wtorek, 8 maja 2018, 21:13

Panie podpułkowniku ma Pan bardzo dużo racji w swoim komentarzu, ale proszę zwrócić uwagę kiedyś Rosja lała kogo chciała i jak chciała bez względu na koszty obecnie hasa po gruzjach, krymach, donbasach, czeczeniach a to pokazuje że w kwestii modernizacji jest w połowie drogi.

PiotrEl
wtorek, 8 maja 2018, 12:36

Nic się nie zmienia - tromtradancja na każdym kroku! Znowu \"tekturowe czołgi\", \"kolosy na glinianych nogach\", \"za tydzień nasi na Placu Czerwonym\" (ciekawe w jakiej roli?) itd. itp. I tak w każdym wątku! Bez wyjątku! Powodzenia!

Sławek
wtorek, 8 maja 2018, 10:21

Myślę, że nie należy lekceważyć tego co robi obecnie Putin. Należy mieć świadomość, że najbliższe lata pokażą kolejne posunięcia Rosji - można się tylko domyślać !!!!

John
wtorek, 8 maja 2018, 09:34

Chciałbym zobaczyć taką paradę kiedy zaprezentują lodowki ,odkurzacze,samochody,telewizory,sokowirówki itd zaprojektowane i wykonane przez rosyjskie firmy . Które osiągnęły sukces na swiaatowychh rynkach :)

Yugol
środa, 9 maja 2018, 08:01

A czy mi posadami jakąkolwiek markę? Produkujemy cudzą myśl techniczną jako tania siła robocza.

ZZZ
wtorek, 8 maja 2018, 14:05

Białoruś tak robi.

PiotrEl
wtorek, 8 maja 2018, 15:59

Nie rywalizuje się w tych dziedzinach gdzie jest się słabym - czyli właśnie w masowej elektronice i towarach konsumpcyjnych tylko tam gdzie jest się powiedzmy silnym albo niezłym. Czyli np. w energetyce jądrowej, branży militarnej, rolnictwie (22% światowego rynku pszenicy USA 14% UE13%), dużych samochodach ciężarowych, śmigłowców, maszyn rolniczych itd. Samochody osobowe w 2017 sprzedano ponad 1,5 mln nowych osobówek - z tego 35% ma Renault-Nissan-Avtovaz, potem KIA-Hyundai (21,4 %), grupa VW (11 %), Toyota (7,4%) oraz GAZ LCV (3,7 %) - także coś tam lepią...

zbibi
wtorek, 8 maja 2018, 08:20

to tylko mocno propagandowy szum, w ubiegłym roku z podobną pompą prezentowano nowe czołgi T-14 Armata, ponoć rewolucyjne, i po roku już o nich cisza, a rosyjscy pancerniacy dostają odremontowane T-72...

Maras
wtorek, 8 maja 2018, 12:52

No to jestes jednym z tych ktorzy wtedy uwierzyli ze ten czolg juz wchodzi na wyposazenie skoro teraz piszesz ze to wydmuszka. Kazdy logicznie myslacy czlowiek nieco obeznany z tematem wiedzial ze jest to powiedzmy demonstrator technologii a jego droga to bycia czolgiem podstawowym jest jeszcze daleka. Ale od czegos trzeba zaczac bo taka maszyna to nie jest model Lego do zlozenia. Wystarczy odrzucic rosyjska propagande (chociaz pewnie troche prawdy dostarcza) i bedziesz wiedzial co i jak.

MSBS
wtorek, 8 maja 2018, 14:21

A ja nie chcę odrzucać rosyjskiej propagandy, chcę bezgranicznie wierzyć w każde rosyjskie słowo bo jeśli Rosjanie kłamią to któż mówi prawdę ;)

Spahis
wtorek, 8 maja 2018, 02:44

niesamowity rozwój tej zacofanej armii - rok temu hitem był czołg Armata.

tomuciwitt
wtorek, 8 maja 2018, 19:28

Ksiądz Tischner mawiał , że są trzy rodzaje prawdy: “ świento prawda, tyz prawda i g…..o prawda” . Zacofanie rosyjskiej armii to ten trzeci rodzaj prawdy . O nowoczesności armii świadczą nie tylko sprzęt ale i system dowodzenia , szybkość podejmowania decyzji i reakcji na sytuację oraz determinacja do działań militarnych. NATO ( może z wyłączeniem USA ) jest niestety tych drugich czynników pozbawione ( albo robi to bardzo wolno ) .Atak USA , UK i Francji w Syrii to światełko w tunelu i może coś się zmieni w tym względzie. Wracając do spraw technicznych . Jutrzejsza parada to propaganda i każdy to wie ale…… Rosjanie doskonale sobie zdają sprawę ze swoich słabych stron wynikających z ograniczeń finansowych i technologicznych i realizują te programy , które w relacji koszt efekt przyniosą najlepsze rezultaty . Przykład to ich marynarka wojenna - rezygnacja z dużych okrętów na rzecz małych ( chociaż pojawiały się informacje ich przemysłu o pracach nad lotniskowcem ). Problem z wprowadzeniem Armaty rozwiązali wprowadzając T-72B3. Gorszy czołg ale dostępny od ręki i dużo tańszy. Rosjanie zdają sobie sprawę z przewagi NATO w powietrzu i wbrew obiegowej opinii wcale na siłę nie próbują wyrównać sił powietrznych. W zamian mają bardzo rozbudowaną obronę przeciwlotniczą . Żadna armia na świecie nie ma takiego nasycenia środkami plot jak Rosja. Nawet jeśli to w większości są to starsze TOR-y , Tunguski to jest tego bardzo dużo. Rosjanie nie muszą mieć super nowoczesnej broni. Wystarczy im dobra broń w dużej ilości. Za kilka/kilkanaście lat na wyposażeniu pierwszorzutowych jednostek będą Koalicje , Tornada , Pancyry , T-72B3 ( w Armaty nie wierzę ) , Sosny -R , Kornety . Może nie są to cuda techniki ale obezwładnienie obrony plot chociaż 1 dywizji rosyjskiej będzie kosztowało wiele sił i środków . Wyobraź sobie , że będzie to TOR-M1/M2 ( 36 szt. ) , TUNGUSKA/PANCIR 24 szt. , STRZAŁA-10 / SOSNA-R 18 szt. i 81 Manpads. Do tego BUKI z brygad/pułków plot - 3 dywizjony - 18 szt. Ponad 90 radarów , które trzeba obezwładnić . Poza tym armia rosyjska jest nastawiona na atak a społeczeństwo nie jest tak wyczulone na straty . Będą działać ofensywnie , ze stratami dążąc do skracania dystansu stawiając głównie na wojska lądowe. Tak wygląda zacofanie rosyjskiej armii. Na nieszczęście dla nas. Powinniśmy z tego wyciągać wnioski .

ernest
środa, 9 maja 2018, 00:22

Szybkość podejmowania decyzji, system dowodzenia i reakcji oraz determinacja czynią z kosynierów najnowocześniejsza formacje wojskową. ;-) Nasycenie środkami przeciwlotniczymi to własnie objaw słabości i zacofania. Szykujesz się do wojny z przeciwnikiem panującym w powietrzu. Decydujesz się na gorszy i tańszy sprzęt (starasz się nadrobić liczebnością) i zakładasz swoje duże straty. To nie jest nowoczesność. Nowoczesna armia tak nie walczy.Nowoczesna armia nie stawia na przewagę liczebną tylko jakościowa, na rażenie przeciwnika który nas razić nie może, nie skraca dystansu tylko utrzymuje dystans i korzysta z przewagi swojego sprzętu.

tomuciwitt
środa, 9 maja 2018, 03:17

Tak oczywiście Rosjanie będą atakowali jak kosynierzy . To , że Ty uważasz , że przewidywane straty świadczą o słabości nie znaczy , że Rosjanie tak uważają. Są na to przygotowani. Tam nikt nie będzie protestował po “ ubitych bojcach” . Ale nie po to po reformach Serdiukowa postawili na tworzenie batalionowych grup bojowych , żeby atakować jak podczas II WŚ . Stawiają na manewr i mobilność . “Nasycenie środkami przeciwlotniczymi to własnie objaw słabości i zacofania.” - większej bzdury dawno nie słyszałem. To po co inne kraje ( w tym Polska ) starają się budować obronę plot ? Nawet amerykanie posiadający najsilniejsze lotnictwo starają się odbudować zdolności plot w Europie - niestety to tylko VSHORAD . Napisałeś ogólniki , które nijak mają się do wojny. Jeżeli ( powtarzam jeżeli Rosja zaatakuje NATO bo póki co nie ma ku temu powodów ) to po to żeby osiągnąć jakiś cel . NIe będą czekać , aż USA przerzuci do Europy swoje wojska i lotnictwo . W samym zachodnim okręgu wojskowym mają wystarczające środki , żeby szybko podjąć atak. Wystarczy im to co mają . Co mieszkańcy Łotwy , Litwy , Estonii czy Białegostoku będą mieli z F-22 , F-35 , Eurofighterów jak na ich głowy będą spadały rakiety z prymitywnych Gradów. Odłamek ze starej 2S1 zabija tak samo jak z Vulcano czy Excalibura. NATO będzie strzelać do żołnierzy a Rosja do naszych miast i wsi . I co im zrobisz ? Powiesz , że masz nowocześniejszą amunicję i doktrynę ? Żeby zlikwidować batalion naszej piechoty ( kilkuset żołnierzy ) Rosjanie potrzebują dużych sił , żeby zabić kilkuset cywilów wystarczy kilka salw Tornado w osiedle w Białymstoku .Wojna to cierpienie i krew cywilów i Rosjanie doskonale sobie z tego zdają sprawę . Oni są na to gotowi , NATO nie. Póki co Białoruś jest w sojuszu z Rosją i jeżeli dojdzie do wojny to z tego kierunku. W ciągu kilku tygodni na naszej wschodniej granicy może się pojawić z zach. okr. wojsk. 4 dywizje plus samodzielne pułki i brygady . Co NATO może w tym czasie przeciwstawić ? Jedną rotacyjną brygadę USA i to co ma Polska. Śmiech Putina będzie słychać w Warszawie.

fan Spahisa
wtorek, 8 maja 2018, 11:22

W USA hitem jest Ambrams zmodernizowany do wersji SEP. Całe 6 szt. Ta rewolucyjna modernizacja polega na dodaniu na zewnątrz kabelka do słuchawek i mikrofonu by piechota mogła się wpiąć i rozmawiać z załogą, która już nie musi wykazywać się odwagą i uchylać włazu. Kolejne rewolucyjne rozwiązanie to instalacja 6 kamer niskiej rozdzielczości pokazujących teren blisko czołgu by czołgiści widzieli kto podpina słuchawki. Do tego jeszcze prętowy pancerz przeciw starym RPG-7 wokół najsłabszego tylnego pancerza i już widać, że dzięki tym przełomowym rozwiązaniom T-14 może się wypchać! Kto wie, może ok. 2040 Abrams dostanie czujnik ostrzegający przed opromieniowaniem laserem? - to byłby prawdziwy przełom!

fan Pattona
środa, 9 maja 2018, 02:40

No to powtórka z rozrywki.W czasie inwazji w Normandii w 1944r.alianci lekko wyprzedzili współczesnych. Przy współpracy wojsk pancernych z piechotą, w celu koordynacji i wskazywania celów w trudnym terenie ,zamontowano telefony na korbkę z tyłu pancerza czołgów do łączności piechoty z załogami czołgów.

gerald z rivi
wtorek, 8 maja 2018, 19:27

wystarczy że ma modernizację dostosowująca do nowego naboju M829E4 i na Armate wystarczy

tomuciwitt
wtorek, 8 maja 2018, 18:34

Tak samo prawdziwe stwierdzenie jak i komentarz @Spahisa . W roku 2018 dostarczone będzie 56 szt. SEPv3. Modernizacja obejmuje m.in. GFE/JTRS , wymiana SKO , system przeciwdziałania odpalania ładunków improwizowanych , nowa armata z łączem danych dla amunicji programowalnej , APU , AFES , ZSMU CRows-LP i opancerzenie NGAP/NEA . Ale dla niektórych to są tylko kamery małej rozdzielczości. W roku fiskalnym 2019 zabezpieczono finansowanie dla instalacji ASOP TROPHY dla trzech brygad Abramsów.

b72
środa, 9 maja 2018, 11:05

Reszta jest w Rosji technologia przyszlosci, pisza tylko o kamerach czy polaczeniu z zaloga bo to jest dla nich zrozumiale pozostale zmiany nie maja nawet swoich odpowiednikow w rosyjskim jezyku technicznym.

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 14:59

No widzisz fanku, tyle ze USA miało czołg na poziomie Armaty juz w 1984r (TTB) a zrezygnowali z niego bo uznali ze zwykłe M1 wystarcza i jak widac mieli rację. Tak wysmiewasz sie z M1 a nie zauważyłęś że silnik i działo w T-14 to czasy lat 80-tych bo były testowane na Obiekcie 187 wiec śmiej się dalej:) USA ma przynajmniej te 6 SEP-3 żadnej seeryjnej Armaty nie ma jeszcze.

inż.
środa, 9 maja 2018, 11:17

Było coś jeszcze wcześniej: COMRES 75 z 1968roku.

Davien
czwartek, 10 maja 2018, 00:52

A co COMRES ma wspólnego z IV gen?? Pierwsze prace na d IV gen rozpoczęły sie w latach 70-tych, a pierwszym generalnie pojazdem w podobnej koncepcji była makieta obiektu 450 niemożliwa nawet dzisiaj do realizacji. W 1984r powstał M1 TTB czyli czołg majacy wszystkie założenia IV gen poza działem bo miał jeszcze 120mm. Ta konfiguracje powtórzono w T-14 Armata tyle ze TTB miał mniejszą wieżę od Armaty i był lepeij opancerzony.

Tom
wtorek, 8 maja 2018, 23:53

Silnik w Abramsie jest bardzo problematyczny. Armata jest nie najnowsza tez. Cala kunstrukcja to lata 80te. Ale prace nad nowym czolgiem ktory jest podobny do T-14 sa w toku - przede wszystkim ma to w koncu byc diesel.

Davien
środa, 9 maja 2018, 10:22

Abrams ma turbinę, która poza tym że zuzywa więcej paliwa jest lepsza od silnika wysokoprężnego pod każdym innym wzgledem i wcale bym sie nie zdziwił gdyby nastepca M1 tez ja miał. Stany proponowały wyposażenie M1 w diesla i jak sądzisz iel państw uzywających Abramsów sie zdecydowało M1 powstawał w latach 80-tych wiec co w tym dziwnego że ma L44 M 256 z tego okresu, T-14 to lata po 2010r wiec uzycie działa i silnika z Obiektu 187 z lat 80-tych jest troche dziwne, nei uważasz?

inż.
środa, 9 maja 2018, 11:24

To jak to wreszcie jest z tym Abramsem? Stosunek mocy do masy wynosi u Abramsa 31KM/Tonę a W Armacie również 31 KM ale przy najsłabszym (jednym z trzech) silniku.

Davien
środa, 9 maja 2018, 19:29

Armata panie inz ma silnik o mocy 1500km, modernizacje starej jednostki napedowej z Obiektu 187 , a deklarowana masę 48 ton. M1 Abrams ma 72 tony w najnowszej wersji i ciagle z ta sama turbina utrzymuje osiagi trakcyjne wyzsze niz jakikolwiek czołg rosyjski, Jedynie T-80 ma porównywalne. Do T-14 na razie nie ma innego silnika wiec panie inż....

ryszard56
wtorek, 8 maja 2018, 01:03

tylko pozazdrościć ,nie to co My dialogi ,analizy i gadki szmatki

Zajac
wtorek, 8 maja 2018, 13:35

Analizy i rauty tylko. Ale budzet na 2018 juz wydany ...

Polanski
wtorek, 8 maja 2018, 09:38

Zawsze możesz się przeprowadzić. Będziesz tego miał potąd.

Kuba Ptrlicka z Pardubic
wtorek, 8 maja 2018, 00:13

Nieśmiało przypominam, że w trakcie pierwszej wojny światowej Rosja miała zarówno największy bombowiec, jak i największy czołg. Natomiast rosyjscy żołnierze jako jedyni nie dostali hełmów.

b72
środa, 9 maja 2018, 11:08

Teraz Rosjanie maja najciezszy telewizor i przez to ponoc najlepszy.

Lewandos
wtorek, 8 maja 2018, 08:38

Nieśmiało przypominam, że w 1920 roku \'popędziliśmy im kota\', a już w 1939 oni nas wymazali z mapy świata...

Ireneusz
wtorek, 8 maja 2018, 22:32

Oni czyli niemcy , austriacy ,rosjanie i słowacy . No to życzę powodzenia krajowi który 4 sąsiadów naraz napadnie .

Zajac
wtorek, 8 maja 2018, 13:38

To bylo bardzo niesmiale i po cichutku. To byla bitwa, bitwa na probe. Takie proxy 1920 !! A smialo nikt nie przypomina, ze wrocili po 19 latach i zajeli i juz !!!

prawnik
wtorek, 8 maja 2018, 12:17

nieśmiało przypominam, że w 1939 to pomogli im \"przyjaciele\" Niemcy/przy całkowitym braku reakcji świata zachodniego/ bo gdyby nie oni to tak łatwo by im nie poszło

dff
wtorek, 8 maja 2018, 16:42

Bo to Niemcy są liderami świata zachodniego, więc kto niby miał reagować? To wina Polski że dała się podjudzić do heroicznej (idiotycznej) obrony. Trzeba było szybko się poddać i negocjować utworzenie rządu zależnego. Przynajmniej naród by się obroniło. ale tamci woleli czmychnąć do swoich mocodawców.

Marek
wtorek, 8 maja 2018, 11:10

Na spółkę z Niemcami i włączyli się do wojny dopiero wówczas, kiedy było już prawie pozamiatane powinieneś dodać. No i przypomnij sobie jak \"świetnie\" nieco później szło bojcom w malutkiej Finlandii. Wtedy kiedy próbowali ugryźć ją samodzielnie bez niemieckiej pomocy.

zyg
wtorek, 8 maja 2018, 10:57

W 1939r wymazali nas z mapy świata tylko i wyłącznie dołączając się do Niemców. Kilka miesięcy później w Finlandii ukazali ogrom swej impotencji?

coś ci się miesza
wtorek, 8 maja 2018, 10:11

W 1939 ruscy zajęli praktycznie nie bronione plecy Polski, która akurat odpierała zmasowana inwazję niemiecką.

ZZZ
wtorek, 8 maja 2018, 09:56

Nieśmiało przypominam, że nie byli sami - a i tak czekali ponad 2 tygodnie.

Polanski
wtorek, 8 maja 2018, 09:39

Bez Hitlera bali się zaczynać. Wkroczyli na gotowe.

Antex
wtorek, 8 maja 2018, 03:11

poza tym pierwsze karabinki automatyczne Fiodorowa .... Hemy (francuskie Adriany) w końcu dostali w 1916r - ale przypominam że w 1914r w zasadzie wszystkie armie Europy szły na wojnę bez hełmów stalowych.

Autor
wtorek, 8 maja 2018, 02:16

Nieśmiało zwrócę uwagę, że dostali. Może nie na masową skalę, ale jednak.

Piotr
wtorek, 8 maja 2018, 13:49

a ja jeszcze bardziej nieśmiało stwierdzam że dostali tylko i wyłącznie grypę :P

Kuba Ptrlicka z Pardubic
wtorek, 8 maja 2018, 13:07

Jedyne co mi przychodzi do głowy to Rosyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji. Nie spotkałem zdjęć z frontu wschodniego bądź kaukaskiego na których żołnierze nosili by hełmy. Rosjanie swój pierwszy hełm opracowali dopiero w latach 30-tych XX wieku.

Vleon
wtorek, 8 maja 2018, 01:25

Nieśmiało przypominam, że tematem notki nie jest to, co działo się ponad sto lat temu.

www
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:23

Rosjanie właśnie wprowadzili do zastosowania bojowego 10 Mig-31K z Kindżałami --- czyli jakby to powiedzieć właśnie zakasowali cała zachodnią technologię obrony przed tym typem uzbrojenia

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 12:18

A co za trudność obrony pzred Iskanderem. Patrioty sobie z tym poradzą a dla SM-3 to tylko duzy powolny cel.

Polanski
wtorek, 8 maja 2018, 01:31

Taaak?

Piotr
wtorek, 8 maja 2018, 01:14

buahahahahaha ! od bajek , to mamy Andersena - złomami nikogo nie zakasują :P

Zajac
wtorek, 8 maja 2018, 13:42

Polske to zakasowuje kazdy nawet emerytowany sprzet z I Wojny Swiatowej ! Bo DZIALA ! Polska ma okrety ratownicze do ratowania siebie nawzajem i partyzantke WOT, tez narazie nie wiadomo czy dzialaja (zupe jedza, czyli jakies ruchy wykonuja).

Andrzej
wtorek, 8 maja 2018, 09:38

jak na razie to Minuteman po 20 latach siedzenia w silosie cudem odpalił i nic w nim nie zmieniano, więc gdzie te złomy .... buhahahaha

Davien
wtorek, 8 maja 2018, 15:02

A to ciekawe bo w 2009r zakończono modernizacje WSZYSTKICH Minutemanów III i jakos poleciał bez problemów a wasza Buława dalej latac nauczyc się nie możę:)

dim
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:06

A co to byłby za bardzo głupi pomysł, by tak wszem i wobec chwalić się wszelkimi nowymi pomysłami technicznymi, wprowadzanymi do uzbrojenia ? Po prostu byłoby dennie głupie. Toteż zgaduję, że raczej chodzi o przedstawienia propagandowe, niekoniecznie ściśli wiążące się z faktami z sił zbrojnych. - Chyba... że jednak właśnie głupota ???

Marek
wtorek, 8 maja 2018, 11:30

Przecież znasz ich. Pokażą ludziskom sprzęt na paradzie, to Rosjanin mieszkający na prowincji uzna, że jest dobrze, mimo tego, że nie może związać końca z końcem. No i przy okazji jak niektórzy zachodni dziennikarze zobaczą \"nową broń\" w postaci Iskandera podwieszonego pod stareńkim Migiem, to narobią w portki. Generalnie podobne jest to do szopki w wykonaniu towarzysza Kima.

Jedno i drugie.
wtorek, 8 maja 2018, 01:43

A czy te opcje muszą się wykluczać?

Caton
poniedziałek, 7 maja 2018, 22:24

Ciekawe jak to wszystko działa? Wygląd za wiele nie mówi, ale jakbym to już gdzieś widział... chyba w Bondach... i to w tych z lat 50-60. Prawie jakby to wszystko wyciągnęli z planu, właśnie któregoś z Bondów... Ceterum censeo Carthaginem delendam esse (cyt. Marcus Porcius Cato)

ehh
wtorek, 8 maja 2018, 10:14

Nie widać? Działa to słabo na moje oko. W Polsce krytykujemy siermiężność państwowej zbrojeniówki, a tam jest mega siermiężność.

asd
poniedziałek, 7 maja 2018, 20:12

Dogorywają ostatki sowieckiej armii.

Zajac
wtorek, 8 maja 2018, 13:44

Jak dogorywaja ??? U nas sa podpora calej obrony i ataku !

sża
poniedziałek, 7 maja 2018, 23:21

Dobrze, że nasza armia przy nich to światowa czołówka...

Lewandos
wtorek, 8 maja 2018, 08:39

Niezły dowcip, gdyby nie straszna rzeczywistość...

ehh
wtorek, 8 maja 2018, 10:16

Jakby nie było, i tak nasza armia jest lepsza od rosyjskiej ale niestety dużo mniej liczebna.

kowalski
wtorek, 8 maja 2018, 14:43

a co nasza ma lepsze ? Artylerię, niezmodernizowane jeszcze leo, ppanc czy lotnictwo a może marynarkę ?

Dexo
poniedziałek, 7 maja 2018, 19:49

Rosjanie niebezpiecznie szybko uczą się od zachodu.

zyg
wtorek, 8 maja 2018, 11:13

uczyli się od swych władców Mongołów.. od kiedy uzyskali niepodległość w 1490r wielokrotnie mieli okazję się przekonać że zachodnia doktryna sprawdza się jakością a nie ilością wojska. Miło pomyśleć że pierwszych bolesnych lekcji w tej dziedzinie udzielali Moskalom już w XVI/XVIIw Polacy i Litwini.

ehh
wtorek, 8 maja 2018, 10:17

Ciekawe kiedy się nauczą że prawdomówność jednak popłaca.

Piotr
wtorek, 8 maja 2018, 01:16

no fakt uczą się, tylko że to jest mega tępy uczeń :P

Lazy Lazer
wtorek, 8 maja 2018, 13:47

Myslisz o MONie ?

xd1
wtorek, 8 maja 2018, 10:02

to przedstaw osiągnięcia rodzimego przemysłu

ZZZ
wtorek, 8 maja 2018, 14:10

Polska nie aspiruje do miana supermocarstwa.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama