Reklama

Nowa dywizja powstanie w Kaliningradzie

5 grudnia 2019, 14:56
14(18)
Fot. mil.ru

Rosyjska gazeta rządowa Rossijskaja Gazieta opublikowała artykuł, zgodnie z którym w przyszłym roku Moskwa planuje zwiększyć możliwości obronne wojsk stacjonujących w obwodzie kaliningradzkim poprzez utworzenie tam nowej dywizji zmechanizowanej.

Rossijskaja Gazieta poinformowała, że w przyszłym roku w graniczącym z Polską i Litwą obwodzie kaliningradzkim ma powstać nowa dywizja zmechanizowana. Ma ona zwiększyć potencjał bojowy rosyjskich sił zbrojnych stacjonujących na terenie tej eksklawy. Zdaniem Gaziety, krok ten podyktowany jest rosnącym potencjałem bojowym i zwiększoną obecnością sił NATO w tym regionie.

"Rosja wielokrotnie zapewniała, że nigdy nie planowała ataku na swoich sąsiadów, dlatego martwi nas zwiększenie obecności sił NATO w regionie. Zadecydowano, że w celu zrównoważenia kroków podjętych przez Sojusz wzmocnione zostaną siły obronne obwodu kaliningradzkiego" - tak brzmi cytowane w rosyjskim artykule uzasadnienie planowanego wzmocnienia sił.

W tekście brak jest dokładniejszych informacji na temat mającej powstać dywizji. Podkreśla się jednak, że tego rodzaju działanie ma pomóc w obronie Kaliningradu przed atakiem lądowym. Mowa jest również o tym, że omawiana dywizja będzie "całkowicie nowym związkiem".

Cytowany rosyjski ekspert Wiktor Murachowski, redaktor naczelny portalu Арсенал Отечества stwierdził, że w przypadku "hipotetycznego rozmieszczenia ofensywnej grupy operacyjnej NATO w Polsce i krajach bałtyckich", Rosja również dodatkowo wzmocni grupę swoich wojsk w regionie, przenosząc część sił z Rosji. Jego zdaniem jednak powstanie nowej dywizji jest potrzebne po to, by zapobiec właśnie takiemu scenariuszowi.

Gazieta przypomniała swoim czytelnikom o tzw. Inicjatywie Gotowości NATO (tzw. 4x30), subtelnie zmieniając jednak nieco jej charakter. W interpretacji rosyjskiego pisma chodzi o posiadanie przez NATO do końca 2020 r. 30 batalionowych grup taktycznych, 30 okrętów i 30 eskadr sił powietrznych, które mogą rozmieścić się "w tym regionie" w ciągu 30 dni.

Sformowanie nowej dywizji zmechanizowanej w obwodzie kaliningradzkim byłoby kolejnym wzmocnieniem stacjonujących tam wojsk rosyjskich. Zaledwie kilka miesięcy temu sformowano tam samodzielny pułk pancerny, mający na stanie ponad 60 czołgów T-72B, zwiększając najprawdopodniej liczbę czołgów T-72 w służbie czynnej w obwodzie kaliningradzkim do ok. 100. 

W ostatnich latach obserwowany jest zresztą stały trend wzmacniania sił rosyjskich w eksklawie kaliningradzkiej. Wymieniane jest uzbrojenie stacjonujących tam oddziałów, są one  rozbudowywane i wzmacniane, odtwarzane są rozwiązane związki taktyczne. Biorąc pod uwagę dotychczasowy charakter i sposób prowadzenia tych działań, można założyć, że wspomniana w rosyjskim artykule "nowa dywizja zmechanizowana" najprawdopodobniej może powstać na bazie stacjonującej w Gusiewie 79. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady Zmechanizowanej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
Szach mat w jednym ruchu.
niedziela, 8 grudnia 2019, 22:40

Widzę ,że znów pojawił się temat śląsks cieszyńskiego-zaolzia! Co ciekawe ten temat przerabialiśmy kilka miesięcy temu! Tradycyjnie padają te same argumenty i pomówienia!Czyżby znowu trzeba coś udowodnić?

stefan
piątek, 6 grudnia 2019, 19:37

"Rosja wielokrotnie zapewniała, że nigdy nie planowała ataku na swoich sąsiadów" i jest to prawda. "Rosja wielokrotnie zapewniała" i wbrew zapewnieniom napadła na Gruzję i Ukrainę i wbrew zapewnieniom PLANUJE atak na swoich spokojnych i słabszych sąsiadów, Kraje Bałtyckie i Polskę czego przejawem są scenariusze agresywnych działań ćwiczone regularnie i wielokrotnie, o uderzeniach jądrowych na Warszawę nie wspominając..

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 6 grudnia 2019, 14:08

Przy okazji ktoś zwrócił uwagę na wyposażenie na zdjęciu i kto? Bo dla mnie nie ma się czym chwalić? A teraz na poważnie średnio co kilka tyg.mamy informację o nowej jednostce w enklawie królewca. Stąd moje pytanie są tam jeszcze jacyś cywile i jakiś przemysł? Czy może f.r wykorzystując swoje wiekowe doświadczenia przesiedliła bądź wysiedliła już wszystkich?

bc
sobota, 7 grudnia 2019, 00:18

To tania propaganda wyciągną jakiś stary sprzęt z magazynów i na papierze jest dywizja no i 12szt Iskanderów.

Niuniu
piątek, 6 grudnia 2019, 12:35

Piszecie koledzy jacy To My jesteśmy miłujący pokój a Rosjanie agresywni bo My nie zaatakowali Gruzji a My nie. Oczywiście Gruzji nie atakowaliśmy. Ale Nasze wojska uczestniczyły w podboju i okupacji Iraku. I uczestniczą nadal w okupacji Afganistanu. Nasz okręt Czarnecki uczestniczył w blokadzie i defackto rozbiciu Libii a ostatnia Nasze 4 F16 brały udział w nalotach na Syrię. Z tym, że podobno były to tylko loty zwiadowcze. Czym to się różni od agresywnych działań Rosjan? Ile jest wypowiedzi Kolegów na tym forum o zajmowaniu, likwidowaniu, zdobywaniu Kaliningradu? Czy wysyłanie lotnictwa wojskowego przeciwko rosyjskim samolotom latającym nad Bałtykiem w przestrzeni międzynarodowej to jest normalne pokojowe działanie? Piszecie o tłumach Kaliningradczyków robiących zakupy w Polsce. A niby jak to mają robić skoro od ponad czterech lat nie ma ruchu przygranicznego który Polska zlikwidowała jednostronnie? Zresztą co zakupy w Polsce mają do rzeczy. Niemcy też masowo przyjeżdżają na zakupy do Polski i co z tego?

QWERTY
piątek, 6 grudnia 2019, 14:05

Jak ci się tak Rosja podoba to sie przenieś tam

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 10:37

NATO przesuwa swoje siły pod rosyjską granicę, w odpowiedzi Rosjanie przesuwają swoje czołgi i rakiety pod naszą granicę. Podobna tak jest dla nas bezpieczniej.

Marek1
piątek, 6 grudnia 2019, 10:34

""Rosja wielokrotnie zapewniała, że nigdy nie planowała ataku na swoich sąsiadów" - taaak, problem w tym, że ros. zapewnienia są NIC nie warte. Dobitnie pokazały to wydarzenia w Gruzji i Ukrainie. Kreml najwyraźniej "nie planuje", a tylko realnie zabiera sobie co chce i od kogo chce, a po każdej kolejnej aneksji ponownie "zapewnia" wszystkich, że NIC nie planuje ;)). Ktoś widzi jakieś analogie z pewnym krajem europejskim w II poł. lat 30-tych ub. wieku ?

ciekawy
piątek, 6 grudnia 2019, 09:30

Ile amerykańskich baterii OPL krótkiego i średniego zasięgu i ile dywizjonów artylerii rakietowej z USA stacjonuje w Polsce że możemy mówić o symetrii zagrożeń i odpowiedzi na nie ?

endras1
piątek, 6 grudnia 2019, 02:51

Niuniu Twój obiektywizm jest wart tyle samo co zapewnienia rosji o miłości do pokoju.

Ciekawy
piątek, 6 grudnia 2019, 02:29

Czyżby aktywacja 300 polskich t-72 i mobilizacja WOT przejmuje Rosjan?

KKK
czwartek, 5 grudnia 2019, 22:51

"Rosja wielokrotnie zapewniała, że nigdy nie planowała ataku na swoich sąsiadów, ... " a z Ukrainą tak jakoś przez przypadek wyszło :)

Danisz
piątek, 6 grudnia 2019, 02:20

a Gruzja to już w ogóle sama się zaatakowała :-D

sża
piątek, 6 grudnia 2019, 11:48

Można tak powiedzieć, bo zaatakowała Osetię.

Danisz
niedziela, 8 grudnia 2019, 01:18

Idąc tym sposobem myślenia można by powiedzieć, że sama sobie tę Osetię odebrała - tylko kto ją teraz okupuje?

Bolek
piątek, 6 grudnia 2019, 01:41

Że o Gruzji nie wspomnę :-)

michalspajder
piątek, 6 grudnia 2019, 01:24

A USA przez przypadek bronia syryjskich pol naftowych przed terorystami... Takie sa dzialania panstw silnych wzgledem slabych i nic tego nie zmieni. Zamiast atakowac tych czy tamtych prosze sobie przypomniec o Zaolziu, Spiszu i Oraiwe w 1939, albo idac juz duzo dalej, o Ukrainie i Podolu podczas Unii Lubelskiej w 1569 roku. Oczywiscie, bedac silnymi zrobilismy to Litwie przez, jak to Pan okresla: "przypadek".

Pogromca botów
piątek, 6 grudnia 2019, 22:30

Jak byś miał pojęcie o historii i geografi to byś wiedział,że Spisz w 39r.wchodził w skład Słowacji ks.Tiso. A Słowacja to sojusznik hitlera? Z terytorium Słowacji wyszło pomocnicze uderzenie na Polskę!

michalspajder
sobota, 7 grudnia 2019, 16:01

Przepraszam, podalem zly trop. Otoz Spisz i Orawe zajelismy juz w 1938 roku, kiedy to rzad slowacki ksiedza Tiszo byl dopiero tworzony. Na jesieni. W 1938 roku zapewne na Slowacji jeszcze nie planowano wspoludzialu w ataku na Polske. A co do tego, ze byli oni sojusznikami III Rzeszy, to nikt jeszcze w 1938 roku sytuacji przewidziec nie mogl, skoro nawet nasz Sztab Generalny opracowywanie planu "Z" rozpoczal dopiero w marcu 1939 roku, po juz formalnym zajeciu Czech i przeksztalceniu ich w Protektorat Czech i Moraw. Czyli nawet w 1939 roku nie do konca wierzono, ze bedzie wojna z Niemcami, nie mowiac juz o nowo powstalej Slowacji. Panski nick jest wiec nieadekwatny, bo Pan sam pisze raczej jak bot, a nie ich pogromca...Mimo wszystko, klaniam sie.

Davien
czwartek, 12 grudnia 2019, 02:44

Panie Michale akurat Spisz został pzrekazany Polsce na mocy umowy ze Słowacja z 30 listopada 1938r kiedy to Tiso juz stał na czele rzadu słowackiego,

Alosza
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 13:52

I po co ci to było !

Pogromca botów
niedziela, 8 grudnia 2019, 08:58

W dalszym ciągu piszesz głupstwa zaczynajac od Litwy. Po pierwsze Unia Polsko Litewska to było wydarzenie epokowe. 2 państwa połączyły się zachowujac swoją tożsamość i odmienność! Więc Polska żadnej krzywdy Litwie nie wyrządziła! Po drugie jeśli zaczynasz pisać o Zaolziu to musisz cofnąć się do grudnia 1918 kiedy to Czechosłowacja wykorzystując trudną sytuację Polski najechała cały Śląsk Cieszyński ,aż do Skoczowa. Tam miała miejsce bitwa! Czesi wymusili na nas ustępstwa. Zaproponowali umowę której sami nie przestrzegali. Pierwotny plan Z dotyczył odzyskania Śląska Cieszyńskiego (Trzyniec,Mosty na Jabłonkowie itd) tam nawet dzisiaj mieszkają Polacy! A w latach 20-tych ok.60% to byli Polacy! Plan Z był opracowywany na początku lat 30-tych. Spisz był zawsze Polski. Jako ciekawostkę mogę dodać ,że w czasie potopu szwedzkiego tam były ukryte klejnoty królewskie w tym Szczerbiec! Na koniec Unia Lu elska wyznaczyła standarty,które nawet dzisiaj dają do myślenia.

Palmel
piątek, 6 grudnia 2019, 00:00

a gdzie na Ukrainie są Rosyjscy żołnierze pokażcie choćby tam na zdjęciach, Krym wrócił do Rosji po tym jak Chruszczow w 1952 roku przyłączył go do Ukrainy a zdobyła go dla Rosji Katarzyna Wielka

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 13:37

A takich dwóch ze Spenazu złapanych pewien czas temu w pełnym umundurowaniu, czy min 10 T-72B spalonych na Ukrainie to oczywiscie zwidy Konaszenkowa?:)) A co do krymu to był częścią Ukrainy a Rosja zajeła go siła i okupuje

Tylda
piątek, 6 grudnia 2019, 11:44

@Palmel - Taa, podczas aneksji Krymu też się zapieraliście, że nie ma rosyjskich żołnierzy, a są tylko entuzjaści lokalnego demobilu. A już w lipcu 2014 Putin sam zaczął kręcić, że co prawda były tam siły specjalne, ale tylko "wspierały." A to, że w Donbasie są żołnierze SZ FR na "urlopie," rosyjscy spadochroniarze "przypadkowo" przekraczają granicę, jeszcze w 2015 Putin sam przyznaje, że w regionie operuje wywiad wojskowy - nie, to zupełny przypadek.

Kiks
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:07

Oni tacy spokojni. To może powiedzą jakim cudem są w Królewcu?

Irry
piątek, 6 grudnia 2019, 10:49

takim, jakim Polska jest we Wrocławiu...

gugluk
piątek, 6 grudnia 2019, 11:11

Pomyliło Ci się .Wrocław był 350 lat od swego początku Polski. Wrócił do nas. A kiedy Kalinigrad był Wasz czyli ruski ? Nigdy . Jeśli byś podał Szczecin to bym nie protestował ale Was naszej historii nie uczą.

Irry
piątek, 6 grudnia 2019, 15:30

I ostatnie. WRÓCIŁ DO NAS. Znaczy się co? Wyklęci zdobyli?

gosc
piątek, 6 grudnia 2019, 14:31

polski tez byl 2 lata ,rosyjski za piotra wielkiego byl przez 7 lat ,katarzyna go zwrocila prusakom ,do nauki .

michalspajder
piątek, 6 grudnia 2019, 01:22

Zabrali go sobie na Niemcach. Jako rekompensate za wklad w zwyciestwo nad II Rzesza, a tak naprawde dla rozrzerzenia granic. Tyle, ze to oni tam sa, a my nie. Nie bardzo nawet rozumiem, z jakiego powodu u nas mowi sie:Krolewiec? Przeciez poza polskimi wyslannikami do elektora brandenburskiego i potem krola pruskiego my nigdy tam nogi nie postawilismy. A Niemcy i owszem, stad Koenigsberg. A dla Rosjan Kaliningrad, zreszta jako wlasciciele moga sobie nazwac jak im sie podoba. Jeszcze jedno: oni zabrali ten, jak to nazywasz Krolewiec, a Niemcy chcieli im zabrac wszystko az po Ural, a moze i dalej. I uczynic z nich najpierw niewolnikow, a potem eksterminowac. To i Rosjanie sie zemscili. I jeszcze jedno: polska nazwa to z grubsza tlumaczenie niemieckiej. Tak wiec mysle, ze pytanie nie powinno byc o Krolewcu, a raczej o Koenigsbergu, najwyzej o Kaliningradzie. Bo my sobie mozemy takie same prawa roscic do "Krolewca", jak i do Paryza (Paris), Madrytu (Madrid), Indii (Bharat), a nawet i Chin (Zhongguo).

BieS
piątek, 6 grudnia 2019, 11:59

Nazwa Królewiec wzięła się od łacińskiej nazwy zamku krzyżackiego Regiomontium (Królewska Góra), więc raczej bym optował, że to Watykan był pierwszym brutalem. Zamek wybudowali po zdobyciu pruskiej osady Tuwangste w 1255 roku. Sami Rosjanie na początku pisali Korolewec. Dopiero po zdobyciu po II wojnie przemianowali na Kaliningrad (wiadomo o kogo chodzi). Nazwa Królewiec jest dopuszczalna. Natomiast Paryż, Monachium, Madryt, Kolonia, Rzym, Turyn, Londyn etc. to spolszczone nazwy tych miast. Bez przesady z tą poprawnością geopolityczną.

Niuniu
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:38

Po co koledzy ciągle piszą propagandowe slogany i kłamstwa. W Donbasie od lat oficjalnie działa stała misja OBWE która jest w 100% niezależna od Rosji. Monitoruje ona cały obszar zbuntowanych republik do granicy z Rosją. Nie ma żadnych raportów OBWE o tym, że po Ukraińskiej stronie granicy w tych republikach stacjonują wojskowe jednostki Rosyjskie. UE i OBWE opracowało po wojnie z Gruzją specjalny raport oceniający ten konflikt. W raporcie winę za jego rozpoczęcie przypisano Gruzji. Rosję obarczono odpowiedzialnością za jego prowokowanie oraz tym, że militarna odpowiedź na gruziński atak była niewspółmierna. W sieci jest jeszcze mnóstwo materiałów archiwalnych z dokładnym opisem działąń wojennych podczas tego konfliktu i ich harmonogramu. Poczytajcie zanim piszecie o Rosyjskim ataku na Gruzję. Oczywiście nikt nie neguje faktu zajęcia Krymu przez Rosję. Ale jest to jednak inny typ działań niż np powstanie Kosowa czy obecna okupacja części Syrii przez wojska USA. Jest oczywiste, że sojusz NATO jest ukierunkowany na obronę Europy i USA głównie przed Rosją. Ale jest też ON wielokrotnie od Rosji silniejszy militarnie, ekonomicznie, demograficznie i pod każdym innym względem. Nawet przy bilansie strategicznej broni jądrowej NATO dysponuje większą ilością głowic, rakiet i ich nosicieli. W mediach Naszych i innych krajów NATO, jest sporo publikacji na temat możliwości militarnego zajęcia Kaliningradu. To dziwne, że percepcja Rosjan jest analogiczna do Naszej i tak jak My się obawiamy ich to Oni czują się zagrożeni Naszym potencjałem wojskowym? Po rozpadzie ZSRR USA i NATO obiecały nie przyjmować w swoje szeregi państw post radzieckich. Nie miały również budować swej infrastruktury wojskowej u granic z Rosją. A jednak to zostało zrobione i to na długo przed zajęciem Krymu czy wojną z Gruzją. Trochę więcej obiektywizmu nikomu jeszcze nie zaszkodziło. A zwiększanie potencjału wojskowego tzw. zbrojenia paradoksalnie z reguły kończyło się w historii wybuchem konfliktu militarnego czyli doprowadzało do tego czemu miało przeciwdziałać. Wiele ośrodków analitycznych i to zachodnich uważa, że obecnie jesteśmy bliżej wybuchu wojny atomowej niż w okresie tzw. zimnej wojny. I nie jest to wina tylko Rosji czy Chin. A pamiętajmy, że Polska jest na pierwszej linij frontu i bez względu kto ma rację, kto wywoła wojnę i bez względu na jej wynik globalny, Polska i Polacy zawsze tą wojnę przegrają i będą jej największymi ofiarami. Powinniśmy robić wszystko aby do niej nigdy nie doszło. Jedyna droga w tym kierunku to zmniejszanie napięć między stronami, oklepane pokojowe współistnienie itd. Same zbrojenia i sojusze militarne nie zapewnią Nam bezpieczeństwa i nie uchronią przed wojną. Popatrzcie na inne kraje Europy. Owszem w mniejszym lub większym stopniu też zwiększają wydatki na wojsko ale jednocześnie starają się utrzymywać dobre stosunki z Rosją. Najlepszym przykładem są Węgry. A przecież ten kraj ma co najmniej tak samo traumatyczne doświadczenie historyczne jak My. Ale wnioski z historii wyciąga zdecydowanie odmienne.

Marek1
piątek, 6 grudnia 2019, 10:40

Przestań tu w Polsce wypisywać te sputnikowe banialuki. Batalionowe grupy bojowe rozlokowane 10-15 km od granicy ukraińskiej wchodzą na terytorium ukraińskie tylko wtedy, gdy zagrożone jest istnienie quasi republik w 100% zależnych od Moskwy(ŁRL/DRL). Tak było w 2014/15/16 r. Do walk pozycyjnych z ATO nie są potrzebne, bo wyposażona przez Rosję armia separatystów sobie w tym zakresie nieźle radzi.

dim
piątek, 6 grudnia 2019, 09:46

@Niuniu. I także od lat Rosjanie wpuszczają tę misję tylko tam gdzie chcą, a odmowy są częste. A na cmentarzach rosyjskich przybyło nagle grobów młodych żołnierzy, ale to pewnie przez grypę. Dalej szkoda pisać...

ja
piątek, 6 grudnia 2019, 04:52

dobrze,mowisz

Pirat
piątek, 6 grudnia 2019, 02:31

Nieraz OBWE potwierdziło że rosyjscy żołnierze walczyli na Wschodzie Ukrainy!

werte
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:32

Zagrożenie z Okręgu to przede wszystkim rakiety i lotnictwo. Czołgi to mniejszy problem.

Myky
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:23

Uwielbiam te pojazdy z serii BTR z ich papierowymi pancerzami . Nie trzeba szukać zamaskowanych pojedynczych żołnierzy tylko rozwalamy na jeden strzał całą drużynę - coś wymarzonego.

Gieroj Wania
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:19

Do tego w Kaliningradzie, rodzaju "wyspy", tamtejsze jednostki zaciekle ćwiczą "obronne" desanty. Zdumiewające jest, jakie głupoty rosyjska propaganda jest gotowa wciskać swoim obywatelom. Wszyscy normalni Rosjanie w Obwodzie, robiący non-stop zakupy w Polsce, widzą jakie super zyski i korzysci ma Polska nie z rzekomego "planowania agresji" na uzbrojony po zęby Kaliningrad, tylko z handlu!! Poza tym, w samym Obwodzie Rosja ma więcej czynnego wojska niż całe wojska operacyjne RP. No i kluczowa rzecz: my nikomu nie ukradliśmy zbrojnie Krymu, nie zaatakowaliśmy Gruzji, nie wysyłamy poborowych do Donbasu, i nie taranujemy po ostrzale niczyich okrętów.

Taaaa
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:01

U nas pojawia się "agresywny" batalion Amerykanów to "pokojowa" Rosja tworzy "obronną" dywizję. My budujemy przeciw rakietowe Redzikowo, Rosjanie ćwiczą atak atomowy na Warszawę. Ale to NATO jest agresywne? Ktoś normalny uwierzy, że USA chce Rosję zaatakować batalionem?

kamikadze
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:45

Jak oni ten sprzęt tam dostarczają? Samolotami? Może by tak ustrzelić przypadkiem jakiegoś Iła w ramach ćwiczeń p-lot?

Olo Kwasek
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:07

Po co? Sami sobie zestrzelą, lubią to i potrafią. W Rosji MiGi31 zestrzeliwują się nawzajem, w Syrii rosyjskie rakiety zwalily rosyjskiego Iła20. Pancyry dziesiątkują biedne bociany, za to rosyjskie systemy nie dają rady tekturowym, klejonym taśmą dronikom budowanym po garażach i namiotach w Syrii. Tylko patrzeć jak znowu coś sobie zestrzelą!! I oby tak dalej!!

MOM
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:54

Można by :) tylko żeby cokolwiek ustrzelić to trzeba mieć obronę przeciwlotniczą której my w zasadzie nie mamy poza najniższym piętrem :)

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 22:16

MOM, na transportwe czy bombowce to i Newy i Kub-y wystarcza, a na daleki zasieg ciagle mamy S-200. Tyle ze się ni strzela do samolotów w trakcie pokoju, nie jesteśmy Rosja u której takie rzeczy na porządku dziennym.

jrli
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:29

Narracja jak widać się nie zmienia. Pokojowo nastawiona Rosja nigdy nie planowała ataku na Gruzję, zajęcia Krymu czy wprowadzenia regularnych jednostek wojskowych do Donbasu.

Jaksar
czwartek, 5 grudnia 2019, 21:17

co do Gruzji to jednak kolega się myli, to Gruzini jako pierwsi wszczęła militarne kroki wobec regionów zamieszkiwana chyba głównie przez Rosjan. Rosja wykorzystała sytuacje by po pierwsze sprawdzić jakość bojowa swych jednostek a przy okazji oderwać spod kontroli Gruzji regiony w których ta chciała wprowadzić stan wojenny. Tak wić, stanowi rzeczy winni są sami Gruzini tylko nasza polityczna narracja robi z Rosji złego wilka przypisując jej wszelkie zła gdziekolwiek poczynione. Krym jest polityczna decyzja do odtworzenia FR w możliwych granicach ZSRR, to obiecywał Putin i do tego dążył. Plan szybkiej zmiany granic FR lu na powrót Ukrainy pod kontrolę moskwy spalił jednak w Donbasie, Putin musi wymyślec coś nowego bo masowa inwazja w tym regionie może zbyt wiele kosztować. Nowa szyna jest Odessa i położone w pobliżu wyspy, zajęcie ich praktycznie odcina Ukrainę od morza Czarnego i kraj ten będzie musiał poddać się woli Moskwy gdyż z uwagi na swój nacjonalistyczna skrajnie harakter wsparcia NATO nie otrzyma (możliwe weto Polski i Węgier a i inne kraje nie będą zamierzały wszczynać wojny z Rosją tylko po to by trzymać na karku ukraiński problem).

red
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:46

Narracja jak widać się nie zmienia . Pokojowa nastawiana EU i USA nigdy nie planowała ataku na Serbie , zajęcia Kosowa czy wprowadzenia regularnych jednostek wojskowych do Kosowa . To EU wraz z USA naruszyło powojenne granice w EU a nie Rosja . Rosja poszła za przykładem ,,największych demokracji ''ale zrobiła referendum .

Danisz
piątek, 6 grudnia 2019, 03:31

kto zaczął czystki etniczne w Kosowie? UE? USA? a może jednak Serbowie. tak, wiem że wy macie długą tradycję biernego przyglądania się ludobójstwom (lub prowadzenia ich we własnym zakresie) ale dla Zachodu druga Bośnia nie była potrzebna i jak widać spisali się w Kosowie znacznie lepiej niż Błękitne Hełmy kilka lat wcześniej. po drugie, to powiedz, czy słyszałeś może, by Kosowo w "referendum" przyłączyło się do USA? albo by NATO wypędzało miejscowych aresztując i mordując opornych jak to się dzieje na Krymie? a może słyszałeś, że Amerykanie kazali miejscowym władzom zmienić prawo i przymuszali ludzi do sprzedaży im ziemi jak to się dzieje w Abchazji czy Osetii? to jest ta "drobna" różnica, między Zachodem, a kremlowską dyktaturą oligarchów. PS: powojenne granice zmieniły się już wielokrotnie - np. w trakcie tzw. zjednoczenia Niemiec, rozpadu Czechosłowacji, oderwania się od Jugosławii Słowenii, później Chorwacji i dalej kolejnych republik, a zwłaszcza gry w gruzy runął twój kochany Sojuz, a na mapie znów pojawiła się np. Gruzja, Litwa czy Ruś pod jej współczesną nazwą. a Moskwa poszła za przykładem nie zachodnich demokracji, tylko swojego najlepszego sojusznika z lat 1939-41 dokonując Anschlussu Krymu - obyście w porę wyciągnęli wnioski z konsekwencji jakie na dłuższą metę niosą takie działania

Rb
czwartek, 5 grudnia 2019, 18:48

Człowieku, nie wypisuj bzdur. Fakty są takie, Gruzini postanowili ukrocic zapędy separatystyczne Osetii i Abchazji i dokonali ataku na te autonomiczne Republiki, mieszkancy Krymu sami zadecydowali o swoim losie w referendum - czy spełniało ono wszystkie zasady prawa miedzynarodowego - pewnie nie -, ale zadecydowali o sobie (nawet w Stanach Zjednoczonych wybory odbiegają od norm międzynarodowych - były na to dowody w wyborach prezydenckich Bush-Kerry, ale kto będzie wyrażał palcem, jak to ws, yztko jest piękne, cudowne, prawe u "wuja Toma", a co do obecności wojsk rosyjskich na wschodzie Ukrainy, to miało to miejsce przez krótki czas roku 2014 albo 2015, jak separatysci zaczęli przegrywać. Obecnie mniej lub bardziej wspierają bronią i wywiadem te Republiki Ludowej na wschodzie Ukrainy. Proszę o nie wprowadzanie fałszywych informacji.

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 04:03

Jak na razie to fake'i to własnei pan rozpowszechnia. Gruzini postanowili odzyskac swoje ziemie, bo i osetia i Abchazja sa częścią Gruzji po serii prowokacji separatystó i Rosji .Na Krymie nie było zadnego referendum, było zaganianie ludzi kałachami do lokalów wyborczych gdzie juz czekały gotowe , przysłane z Moskwy i wypełnione karty do głosowania- to samo chcieli zrobić pózniej w Donbasie ale wpadli:) Wiec naprawde panie Rb prosze nie kłąmać zwłaszzca ze rosyjscy zołnierze ze sprzętem prosto z jednostek w Rosji sa w Donbasie od samego poczatku, do tego dochodza rosyjscy terrorysci i bandyci wszelakiego rodzaju tam wysyłani jak ci od Wagnera.

Adam
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:51

Ten miłujący pokój naród nigdy nawet na Finlandię nie napadł. Ale co tam. Niech zwiększają. Więcej będzie klijentów w polskich przygranicznych sklepach.

Lord Godar
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:25

A skąd ... na Finlandię ? Samoloty z czerwonymi gwiazdami też fińskich miast nie bombardowały , tylko zrzucały w ramach bratniej socjalistycznej pomocy konserwy głodującym mieszkańcom . Tylko chyba te konserwy były przeterminowane i dostawały w czasie upadku na ziemię " bombażu " ...

Davien
piątek, 6 grudnia 2019, 04:05

W ogóel do tej pory rosjanei dostaja białej gorączki na wspomnienie 25 czerwca 1941r kiedy to zaatakowali neutralna wówczas Finlandię po raz kolejny.

aptekarz
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:44

No i nawet nie trzeba będzie przesadnie celować - gdzie wystrzelimy pocisk tam znajdzie się dla niego ruski czołg.

Voytek
czwartek, 5 grudnia 2019, 17:23

Nie przybędzie. Zlikwidowaliśmy mały ruch graniczny z Obwodem. Nie opłaca sie teraz płacić dużo za wizę żeby raz wyskoczyć na zakupy do Polski. Ruch zmalał do minimum.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama