Reklama

Niezapowiedziane manewry w Rosji. Sprawdzian gotowości w szczegółach [ANALIZA]

26 czerwca 2019, 13:26
S400
Fot. mil.ru.

Kiedy rankiem 24 czerwca rosyjskie siły zbrojne rozpoczęły niezapowiedziane sprawdzenie gotowości bojowej w Centralnym Okręgu Wojskowym, nikt nie wiedział, co się tak naprawdę dzieje w środkowej Rosji. Z późniejszych komunikatów rosyjskiego ministerstwa obrony wynika, że jak na razie wyprowadzono z jednostek „w pole” co najmniej 30 tysięcy żołnierzy i ponad 5000 sztuk techniki wojskowej.

Początkowo było jedynie wiadomo, że sprawdzenia gotowości bojowej wojsk Centralnego Okręgu Wojskowego zostało przeprowadzone na podstawie decyzji Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej prezydenta Władimira Putina. Rosjanie poinformowali dodatkowo, że w ramach tego przedsięwzięcia zamierzają do 28 czerwca 2019 r. przeprowadzić ponad 50 różnej wielkości i poziomu ćwiczeń wojskowych, które będą realizowane na ponad 35 różnych poligonach.

Później okazało się, że sprawdzenie objęło również wybrane jednostki dwóch innych okręgów wojskowych: Południowego i Wschodniego, wojsk powietrzno-desantowych, lotnictwa dalekiego zasięgu i wojskowego lotnictwa transportowego. Zmieniły się również cele przedsięwzięcia. Początkowo wskazywano przede wszystkim na wolę zweryfikowanie stopnia przygotowania wojsk i władz lokalnych na nagły wzrost zagrożenia i pojawiającą się sytuację kryzysową. Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu wskazywał dodatkowo na konieczność sprawdzenia sposobu realizacji zadań związanych ze wzmocnieniem ochrony ważnych obiektów państwowych i wojskowych, ze zwalczaniem zagrożeń terrorystycznych, z likwidowaniem nielegalnych grup zbrojnych i z prowadzeniem obrony powietrznej.

Już dzień później (25 czerwca br.) oficjalnie poinformowano, że „audyt ma na celu ocenę zdolności sił zbrojnych do zapewnienia bezpieczeństwa wojskowego w regionie Azji Środkowej, gdzie nadal występują poważne zagrożenia o charakterze terrorystycznym. Kolejnym celem testu jest określenie stopnia przygotowania żołnierzy i sił do udziału w nadchodzącym, ważnym wydarzeniu szkoleniowym w tym roku – strategicznym ćwiczeniu dowódczo sztabowym „Centr-2019”.

Zakres sprawdzenia gotowości bojowej wojsk był więc o wiele większy i polegał, tak naprawdę, na sprawdzeniu poszczególnych jednostek wojskowych zgodnie z ich przeznaczaniem. Dla zabezpieczeniem tych niespodziewanych manewrów rozwinięto system polowych środków kierowania wojskami. W sumie zorganizowano ponad 50 mobilnych punktów dowodzenia różnych szczebli rozmieszczonych na Syberii, Uralu i Powołżu oraz w oparciu o bazy wojskowe w Kirgistanie i Tadżykistanie.

image
Fot. mil.ru

Rozwinięto m.in. mobilne punkty dowodzenia i łączności MPU-MTK, cyfrowe radiostacje „Riedut 2US”, R-160-05 oraz kompleks łączności „Pieriesielieniec”. Działanie tych pododdziałów zabezpieczono wykorzystując system walki radioelektronicznej, w tym przede wszystkim zestawy rozpoznania łączności i stawiania zakłóceń „Żitiel”, jak również kompleks WRE „Krasucha-S4”. Według resortu obrony uruchomiono także najnowszy system obrony przed bezzałogowymi aparatami latającymi przeciwnika.

image
Fot. mil.ru

W rzeczywistości oparto się o w/w systemy walki radioelektronicznej oraz odpowiednio rozstawione zestawy przeciwlotnicze „Pancyr-S1” i strzelców wyposażonych w przenośne, przeciwlotnicze zestawy rakietowe „Igła”.

W przypadku jednostek typowo wojskowych, pierwsze komunikaty wskazywały na podniesienie alarmu przede wszystkim w pododdziałach obrony przeciwlotniczej. Dotyczyło to zwłaszcza Powołża, gdzie podniesiono gotowość bojową i wyprowadzono ze stałego miejsca bazowania do rejonów zapasowych baterie rakietowe S-400 „Triumf” i zestawy rakietowo-artyleryjskie „Pancyr-S1” z jednostek 14. armii sił powietrznych i obrony przeciwlotniczej.

image
Fot. mil.ru

Rosjanie podkreślali, że w trakcie marszu żołnierze wykonywali zadania odparcia ataku grup dywersyjno-rozpoznawczych przeciwnika na kolumny, a po dojściu do obszarów koncentracji zajęli stanowiska bojowe przygotowując jednocześnie, w ramach maskowania, „fałszywe pozycje”. Rozlokowane w ten sposób zestawy przeciwlotnicze nie realizowały jednak faktycznych strzelań, a jedynie ćwiczyły z wykorzystaniem symulatorów startu rakiet.

image
Fot. mil.ru

W podobny sposób zostały wyprowadzone w rejony alarmowe (za każdym razem ćwicząc w trasie marszu działania antydywersyjne i realizując zadania związane z maskowaniem) m.in.:

  • pododdziały 41. ogólnowojskowej armii na Syberii rozlokowanej na stałe w rejonach Nowosybirska, Obwodu kamierowskiego, Ałtaju i Republiki Tuwy. W ćwiczeniu wykorzystano aktywnie ponad 10000 żołnierzy oraz ponad 2000 sztuk techniki wojskowej;
  • brygady wojsk rakietowych i artylerii z Obwodu orenburskiego. Wyprowadzono z baz przede wszystkim baterie taktycznych rakiet balistycznych „Iskander-M” oraz moździerze kalibru 240 mm na podwoziu gąsienicowym 2S4 „Tulipan”. I znowu po zajęciu stanowisk i zakończeniu maskowania rozpoczęto proces wyznaczania celów – w tym z wykorzystaniem bezzałogowych aparatów latających;
  • brygada artyleryjska z Kuzbassu. W trybie alarmowym na poligony przerzucono ponad 1000 żołnierzy m.in. z samochodowymi systemami artyleryjskimi 2S7М „Małka” kalibru 203 mm i samobieżnymi armatohaubicami „Msta-S” kalibru 152 mm;
  • pododdziały walki radioelektronicznej z okolic Jekaterynburga (w sumie ponad 500 żołnierzy i 250 sztuk specjalnej techniki wojskowej). W rejonach alarmowych rozwinięte m.in. zestawy WRE „Krasucha-S4”, Krasucha-2O”, „Żitiel” i „Borisogliebsk”;
  • pododdziały obrony przeciwlotniczej z Obwodu Saratowskiego i Republiki Chakasji, które wyprowadziły z baz baterie przeciwlotnicze S-300 i S-400;
  • brygada rakietowa z Obwodu Swierdłowskiego, która przesunęła w rejony zapasowa przede wszystkim zestawy rakietowe „Iskander-M”;
image
Fot. mil.ru
  • pododdziały specjalnego przeznaczenia z Obwodu Samarskiego, które z wykorzystaniem lekko opancerzonych samochodów „Tigr” i „Tajfun-K” udały się do rejonów działań oddalonych nawet o ponad 100 km. W sumie „uruchomiono” ponad półtora tysiąca żołnierzy wojsk specjalnych i ponad 300 sztuk techniki wojskowej. Ich zadaniem było przede wszystkim zwalczanie „wywrotowych” grup przeciwnika oraz zwiększenie ochrony ważnych obiektów państwowych w obszarze odpowiedzialności. Część komandosów otrzymała za zadanie prowadzić rozpoznanie na tyłach „przeciwnika” skacząc ze śmigłowców Mi-8 z wysokości około 3000 m, z wykorzystaniem spadochronów „Arbaliet-2”. Mieli oni m.in. organizować zasadzki i niszczyć mniejsze ugrupowania wroga, korygować uderzenia lotnicze oraz pomagać w ewakuacji rannych z wykorzystaniem śmigłowców.

Dla zabezpieczenia tych operacji przeprowadzono szereg działań. Dokonano więc m.in. załadunku techniki wojskowej na platformy kolejowe w okolicach Samary i Orenburga. Rosjanie pochwalili się również zbudowaniem przeprawy przez rzekę Biała w Baszkirii po zasymulowanym zniszczeniu mostu przez dywersantów. Do przerzut własnych wojsk wykorzystano most pontonowy PP-91M oraz pływające transportery PTS-2.

image
Fot. mil.ru

Zwiększono również siły ochrony państwowych obiektów w rejonie Swierdłowska, podejmując dodatkowe środki bezpieczeństwa w odniesieniu do elektrowni jądrowej, elektrowni wodnej i mostu drogowego przez rzekę Iset. Podobne działania podjęto w odniesieniu do hudroelektrowni Żiguliewskoj oraz lotniska „Kurmocz” w Obwodzie Samarskim.

Oficjalna, sumaryczna liczba ćwiczących żołnierzy nie jest jak na razie znana. O rozmiarze przedsięwzięcia zleconego przez prezydenta Putina może świadczyć fakt, że tylko na poligonie czelabińskim ćwiczyło około 300 czołgów T-72 z pododdziałów stacjonujących w okolicy Czelabińska i Swierdłowska. Tylko z tego regionu wyprowadzono na ćwiczenia ponad 6000 żołnierzy i około 1000 sztuk techniki wojskowej.

image
Fot. mil.ru 
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
fan_club_Daviena
sobota, 29 czerwca 2019, 00:04

Stacja pasywno-radiolokacyjna „Tropa”, niewidoczna dla samolotów i dronów zwiadowczych, została wyprodukowana w Rosji i przeszła pomyślnie testy. Firma „OKB Planeta” zajmuje się produkcją sprzętu. „W ramach naszej pracy doświadczalno-konstrukcyjnej nad Tropą stworzyliśmy pasywną, sektorową stację radiolokacyjną. Idea jest prosta – wykorzystanie odbicia sygnału stacji przekaźnikowych, tak więc działa ona na odbiór i sama niczego nie emituje, «nie widać jej i nie słychać» – jednocześnie możemy zdobyć interesujące nas dane o statkach powietrznych” – powiedział. Mówiąc o zastosowaniu „Tropy” dyrektor firmy podkreślił, że stacja przeszła już pomyślnie testy, przechwytując sygnał samolotu, który został odbity od stacji przekaźnikowych (bazowych) na terenie miasta. Jak dodał Aleksander Pietrow, kupnem „Tropy” są zainteresowane nie tylko struktury siłowe, ale i klienci prywatni, którzy chcą się zabezpieczyć.

dim
poniedziałek, 1 lipca 2019, 08:02

@fan_club_Daviena - wiesz, w latach 30-stych zeszłego wieku, taka wiadomość byłaby bardzo ciekawa. Obecnie potwierdzasz tylko ogromne zapóźnienie techniczne Rosji w radiolokacji. Znając lokalizację kilku anten nadawczych, o bardzo silnym sygnale, znając charakterystyki ich impulsu, oderbrali i udało im się wyliczyć z tego i pokazać na ekranie echo samolotu ! No rewelacja ! - powiedziałby mój tata, w swym dzieciństwie, w greckich lasach. A póki co sam jestem dziadkiem trojga.

Mniej niż 10 sekund
niedziela, 30 czerwca 2019, 01:03

Faktycznie szał. "Mówiąc o zastosowaniu „Tropy” dyrektor firmy podkreślił, że stacja przeszła już pomyślnie testy, przechwytując sygnał samolotu, który został odbity od stacji przekaźnikowych (bazowych) na terenie miasta." - albo źle przetłumaczyłeś, albo znowu jakiś nie mający analogów na świecie...

Wania
sobota, 29 czerwca 2019, 17:19

Myśle, ze w donbasie się sprawdzi, choć już pasażerskie samoloty tam nie lataja. Na drony boże być skuteczna ale co namierzy na wykryty cel?

Davien
sobota, 29 czerwca 2019, 15:51

Funku, tyle ze stacje pasywne budowano juz w Czechosłowacji dekady temu wiec jaka to nowość?

Andrettoni
piątek, 28 czerwca 2019, 21:34

Na sytuację trzeba patrzeć globalnie. Wojna USA -Iran jest bardzo prawdopodobna - co się stanie jeżeli taka wojna wybuchnie? USA będzie potrzebować wojsk koalicji do wsparcia. Skąd te wojska weźmie - od krajów zaprzyjaźnionych, np z Polski, a tymczasem Polska jest zagrożona przez Rosję. Rosja pokazuje swoje przygotowanie, więc zagrożenie jest większe i Polska nie da wsparcia. USA może jednak to zminimalizować oddając Rosji Krym. Jet to więc karta przetargowa. To samo dotyczy Chin - USA planuje wojnę z Iranem, a Chiny intensyfikują budowę okrętów - w zasadzie na linii dostaw USA. Znowu mamy wywieranie nacisku i kartę przetargową. Tym razem nie chodzi o Krym tylko np. o sankcje. Turcja i inni grają podobnie. USA musi zrezygnować, albo potargować się z innymi graczami. Moim zdaniem trzeba szukać bardziej takich nacisków niż dążenia do wojny, ale gdy któryś z krajów się zapędzi nie wiadomo jak to się skończy. Przykładowo - USA uwikła się w wojnę z Iranem nie oddając Krymu Rosji i jeśli wojna się przeciągnie to Rosja spacyfikuje Ukrainę, bo NATO nie da rady działać na 2 frontach. Równie dobrze Rosja może podsyłać broń do Iranu wykrwawiając USA i dalej flirtować z Niemcami w celu uznania statusu Krymu. Jak USA Krymu nie sprzeda, to można kupić uznanie innych krajów...

Piotr34
niedziela, 30 czerwca 2019, 19:24

A po co USA takowe wsparcie militarne od Polski?Polityczne i jakies tam symboliczne(GROM?)to i owszem ale militarnego nie potrzebuja-sami maja przygniatajaca przewage nad Iranem-zreszta ja o tej wojnie z Iranem slysz eod dekady conajmniej.Rosja robi te manewry z zupelnie inneog powodu-aby siac chaos i zamieszanie a przy okazji uspokajac swoja paranoje-ot i wyjasnienie "tajemnicy".

POLAK
piątek, 28 czerwca 2019, 13:16

A ja się chętnie dowiem ile im się " techniki wojskowej " popsuło na tych manewrach ... :P he he - mocarstewko o PKB Meksyku :P

BERET
piątek, 28 czerwca 2019, 01:13

Nie znam ani jednego kraju na świecie, który chciałby i mógłby zaatakować Rosję. W praktyce Rosja nie jest zagrożona żadnym atakiem a możliwości odwetu atomowego są skuteczną metoda odstraszania. Skoro nie ma zagrożenia atakiem to te wszystkie manewry są organizowane na potrzeby polityki wewnętrznej lub stanowią przygotowanie do planowanych działań ofensywnych.

fan_club_Daviena
czwartek, 27 czerwca 2019, 21:44

W ramach Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego „Army-2019” podpisano ponad 40 kontraktów rządowych o wartości ponad 1 biliona rubli. Kontrakty na 76 Su-57, 98 szt Mi-28, 10 Mi-8AMTSH-VN, OP typu Lada i Jasien M, Novator, eksperymentalne biuro projektowe , zawarło umowę z Departamentem Obrony na produkcję i dostawę pocisków samosterujących 9M728 kompleksu rakietowego Iskander-M oraz Moskiewskie biuro Awangardowych Prac Inżynieryjnych na dostawę rakiet przeciwlotniczych 48N6P 01

Wania
sobota, 29 czerwca 2019, 17:16

Putin zapowiedzial, że obnizenie ceny su-57 o 20% pozwoli zamowic za te same pieniadze nie 16 a 76 samolotów su-57 czym stworzył podwaliny do nowej ekonomii w Rosji. Zamówienie zakłada wyprodukowanie tych maszyn do 2028 roku. Do 2020 ma zostać zrealizowane potężne zamówienie na te maszyny w oszałamiającej ilości 2 sztuk z czego do teraz wyprodukowano całe 0 maszyn. Do 2024 roku ma powstać być może docelowy silnik do tych maszyn więc wszyscy wierzą w te 76 maszyn jak we wszystko co powiedział Putin.

Davien
poniedziałek, 1 lipca 2019, 19:07

Wania maja mieć 98 Su-35 a komponenty Su-57 to w większości te z Su-35 wiec nawet Putinowi może sie ta sztuczka udać. Warto liczyc ile Rosji pozostanie Su-35 po tym czyms:)

Andrettoni
czwartek, 27 czerwca 2019, 04:59

Takie ćwiczenia to konieczność, żeby sprawdzić rzeczywisty poziom przygotowania wojsk i każda armia powinna takie czasem realizować. Nasza armia i generalnie armie NATO o tym zapomniały, ze względu na oszczędności. Pomijam USA, bo oni prowadza wojny i są z zasady przygotowani, mam na myśli Europę. Armia Rosji ma znacznie wyższy poziom gotowości niż armie NATO. Nie dowodzi to jeszcze chęci bezpośredniej agresji, ale powinniśmy odrobić zaległości i podnieść poziom własnej gotowości. Czy w razie mobilizacji ktoś z was wie gdzie ma się zgłosić? Czy możne będziecie googlować, a internet wcale nie musi wtedy działać?

Obserwator
czwartek, 27 czerwca 2019, 02:45

Si vis pacem, para bellum - Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny, Rzymska maksyma nic nie straciła na swojej aktualności...

Piotr34
niedziela, 30 czerwca 2019, 19:25

Rosja nie chce pokoju.

Zacierki na mleku
środa, 26 czerwca 2019, 20:14

Gruzja 2.

kamyk
czwartek, 27 czerwca 2019, 23:13

Nie rusza Gruzji. To nie Krym.

Zacierki na mleku
piątek, 28 czerwca 2019, 19:37

Obecna sytuacja między oboma krajami wygląda bliźniaczo jak w 2008r. Cóż może grozić Rosji teraz, skoro po Krymie lekko dostali po łapkach i Zachodnia Europa już się łasi z powrotem? Oczywiście te ćwiczenia nie są bezpośrednio przygotowaniem do ataku, to pokaz siły i groźba. Według mnie realna.

POLAK
niedziela, 30 czerwca 2019, 20:43

lekko po łapkach ??? skąd takich jak ty biorą, to Putin przy każdej okazji jęczy ,że sankcję są niesprawiedliwe i złe, ich pkb się kurczy jak jaja w zimnej wodzie :P A ekonomiści przewidują stagnację przez dziesięciolecia. Kraj który nie ma nic prócz paliw kopalnych i to jest jego 70 % pkb dostał tak mało po łapkach że ropa ze 100 spadła do poniżej 50 Większość programów odwołanych, lotniskowiec bul bul z dokiem :) Asfalt na przedmieściach nie zobaczysz, ogólna bida i zamrdyzm - Putin leży na deskach z podbitym okiem i krzyczy - wygrałem :P

Kalafiorowa
poniedziałek, 1 lipca 2019, 22:39

Gospodarka Rosji powoli uodparnia się na sankcje. Zmniejszając o połowę ilość dewiz w dolarach na korzyść złota uodparniają się na ewentualne represje ekonomiczne ze strony USA. UE jak widać nie jest zbyt skora by jeszcze jakieś sankcje dokładać. Ukraina ostatnio już otwarcie mówi o zdradzie przez kraje zachodnie UE. Na dzień dzisiejszy Rosjanie dogadują się z OPEC co do cen ropy i gazu. Aktywnie pogrywają sobie na Bliskim Wschodzie, gdzie Syria to tylko pikuś. Duże inwestycje w terminale do skraplania gazu, jak i gazociągi. Kontrola BE i własne olbrzymie zasoby + zachodnioeuropejska bierność. Ja realnie patrzę na sytuację. Rosyjska gospodarka jest w ciężkiej sytuacji a prognoza jest czarna. Tyle, że wynika to nie z powodu sankcji tylko z wad systemowych i raka toczącego organizm Rosji - korupcji. Sankcje znacząco ograniczyły awantury Moskwy lecz nie wyłożyły jej na łopatki. Po prostu.

Batiuszka
środa, 26 czerwca 2019, 20:02

4 widoczne klapy ćwiczeń Centralnego. Nowy stary system dywizyjny jest bardzo niewydolny. ANALOGOWY. 2 sztaby brygadowe do wymiany od ZARAZ.Mobilizacja jak w Indiach 37 dni na osiągnięcie pozycji wyjściowych Sprzet słabo zakonserwowany. Stan na papierze TYLKO..

bender
środa, 26 czerwca 2019, 18:40

”Według resortu obrony uruchomiono także najnowszy system obrony przed bezzałogowymi aparatami latającymi przeciwnika. W rzeczywistości oparto się o w/w systemy walki radioelektronicznej oraz odpowiednio rozstawione zestawy przeciwlotnicze Pancyr-S1 i strzelców wyposażonych w przenośne, przeciwlotnicze zestawy rakietowe Igła.” To wskazuje na pewną desperacje Rosjan. Na szczęście dla przyrody Rosjanie nie ćwiczyli eksterminacji ptactwa w praktyce, tylko ograniczyli się do ćwiczeń z wykorzystaniem symulatorów startu rakiet.

AntyB
czwartek, 27 czerwca 2019, 16:45

Widzę że cię strasznie boli skala i rozmach tych manewrów miszczuniu. To teraz pochwal się i napisz, kiedy w Polsce były przeprowadzone lub w innym kraju NATO takie manewry. Czekam. Czas start.

bender
piątek, 28 czerwca 2019, 15:51

Trident Juncture 2015 we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii - ponad 36 tys żołnierzy z 30 państw; Anakonda 2016 w Polsce - ponad 31 tys żołnierzy z 23 państw tym 10 tys. Amerykanów, część desantowana bezpośrednio z USA; Trident Juncture 2018 w Norwegii - 50 tys żołnierzy z 31 państw. Typowe duże ćwiczenie wojsk w Polsce to kilkanaście tysięcy żołnierzy, w tym roku Dragon-19 około 18 tys. W 2018 przeprowadzono 103 ćwiczenia Sojuszu, w tym 51 otwartych dla państw partnerskich, a dodatkowo kraje Sojuszu odbyły 183 narodowych i międzynarodowych ćwiczeń. W 2019 NATO zaplanowało 102 ćwiczenia, z czego 39 otwartych dla państw partnerskich, ale wojska państw sojuszniczych będą też zaangażowane w 208 ćwiczeń o charakterze narodowym i międzynarodowym.

bender
piątek, 28 czerwca 2019, 13:59

Mało, że źle widzisz, to jeszcze pamięć Ci szwankuje, bo zapomniałeś, że od zajęcia Krymu trochę się zmieniło. Nic to, przypomnę: Trident Juncture 2015 we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii - ponad 36 tys żołnierzy z 30 państw; Anakonda 2016 w Polsce - ponad 31 tys żołnierzy z 23 państw tym 10 tys. Amerykanów, część desantowana bezpośrednio z USA; Trident Juncture 2018 w Norwegii - 50 tys żołnierzy z 31 państw. Typowe duże ćwiczenie wojsk w Polsce to kilkanaście tysięcy żołnierzy, w tym roku Dragon-19 około 18 tys. W każdym razie nie tyle chodzi o sam rozmiar, co o częstotliwość szkolenia. Wg NATO w 2018 przeprowadzono 103 ćwiczenia Sojuszu, w tym 51 otwartych dla państw partnerskich. A dodatkowo kraje Sojuszy odbyły 183 narodowych i międzynarodowych ćwiczeń. W 2019 NATO zaplanowało 102 ćwiczenia, z czego 39 otwartych dla państw partnerskich. Wojska państw sojuszniczych będą też zaangażowane w 208 ćwiczeń o charakterze narodowym i międzynarodowym. A ile ćwiczeń międzynarodowych odbywa się rocznie w największym państwie świata? Chcesz policzyć? Podpowiem, że o całe rzędy wielkości mniej.

redneb
czwartek, 27 czerwca 2019, 13:08

na szczęście Rosjanie poszli po rozum do głowy i wymienili firmware w Pancyrze co dało efekt nie tylko w obronie przyrody ale również wymierne efekty niszczenia wrogich dronów, 26 czerwca był kolejny atak dronów na Hmemim berdzo skutecznie odparty przez Pancyry. No cóż znów rusofobia daje znać o sobie powodując zawężenie postrzegania przez mózg.

bender
czwartek, 27 czerwca 2019, 23:33

Tylko, że wymiana firmware'u przyda się co najwyżej do rozróżniania ptactwa od dronów. A tymczasem bez przeniesienia głowicy z kamerą TV i termowizją oraz dodania możliwości jej samodzielnego ruchu w azymucie, Pancyr nie może samodzielnie śledzić i zwalczać dwóch celów w różnych azymutach, bo radary i kamera obracają się razem z wieżą. Jeśli starcie, na które się powołujesz miało w ogóle miejsce, to oczywiście gratuluje twórcom i operatorom systemu skutecznej obrony przed powolnymi, zdalnie sterowanymi modelami ze sklejki. Najwyraźniej atakujący nie zorientowali się jeszcze, wzorem Izraela, że jednoczesny atak z kilku stron ma większe szanse. Daj znać jak Rosjanie wdrożą firmware, który to im rozwiąże.

Zbigniew
środa, 26 czerwca 2019, 16:57

Nikt trzeźwo myślący nie może przyjąć do wiadomości że Rosja ćwiczy swój system obronny, każdy musi przyznać że ten cały ciąg działań władz Rosji i jej sił zbrojnych dowodzi wyraźnie jej przygotowań do akcji ofensywnych!

Ehe
czwartek, 27 czerwca 2019, 12:47

Każda armia powinna być przygotowana do akcji ofensywnych w kazdej chwili.

Sailor
środa, 26 czerwca 2019, 16:29

Ćwiczenia obliczone na użytek wewnętrznej propagandy aby pielęgnować w narodzie poczucie życia w oblężonej twierdzy. Niech sobie ćwiczą skoro nie mają na co kasy wydawać.

CO?
czwartek, 27 czerwca 2019, 12:48

Masz racje lepiej nie cwiczyc i miec zupelnie nie przygotowana do dzialan armie zeby zaoszczedzic.

pytajnik
środa, 26 czerwca 2019, 21:40

a nasze manewry to na co są obliczone ?

Zacierki na mleku
czwartek, 27 czerwca 2019, 13:04

Zagrożenia dla Rosji są wyimaginowane, dla Polski realne.

qwert
sobota, 29 czerwca 2019, 17:59

To znaczy że amerykańskie bazy dookoła Rosji to złudzenie optyczne?

Davien
poniedziałek, 1 lipca 2019, 19:12

Qwert, a dlaczego powstały te bazy, czemu neutralne do tej pory Finlandia i Szwecja rozważaja wstapienie do NATO, czemu z neutralnej, a nawet przyjaznej Ukrainy powstał kraj nienawidzacy Rosji czemu Gruzja zerwała z wami stosunki i tez chce do NATO razem z Ukrainą( przed 2014r Ukraina miała gdzieś NATO) Pomyśl troche na drugi raz. Aha i wymień te bazy bo Redzikowo i baza w Rumunii to bazy ABM wiec jak się ich boicie to widać co planuje Rosja.

Wania
niedziela, 30 czerwca 2019, 22:39

Gdzie powstały nowe amerykańskie bazy wokół Rosji? Nie piszesz o tej w Polsce, o którą bardzo zabiegamy nie po to by napasc z tą grupką amerykanów na Rosje, tylko, żeby bronić sie przed Rosją i ja zniechęcic do napadania na nas. Czy Rosja jest agresywna? Ano jest. Nikt nie wierzył, że napadna na Gruzję tak samo jak w to, ze napadna na Ukraine. USA się boją bo silniejsze.

asd
środa, 26 czerwca 2019, 16:28

Ciekaw jestem wyniku takiego sprawdzenia u nas...podejrzewam, że wybuchłby niezły skandal potem. Głowy leciałby jak głowy wyższej warstwy społeczności w czasie rewolucji francuskiej gdy pospólstwo eliminowało wyższą warstwę społeczną.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama