Niemiecki okręt podwodny U 33 w Gdyni

1 marca 2020, 13:16
3 (4)
Fot. Andrzej Nitka

Do portu wojennego w Gdyni zawinął niemiecki okręt podwodny U 33 typu 212A, który zacumował w basenie X oksywskiej bazy.

Jest to pierwsza wizyta tego zagranicznego okrętu w Polsce. Ma ona charakter roboczy, a w jej trakcie niemieccy marynarze uzupełnią zapasy oraz będą mogli odpocząć. Okręt przybył do Gdyni w czwartek 27 lutego i będzie mógł opuścić Polskę w poniedziałek. 

U 33 (S 183) jest jednym z sześciu okrętów typu 212A służących w Deutsche Marine, wchodzących na co dzień w skład pierwszego dywizjonu okrętów podwodnych (1. Ubootgeschwader), bazującego w Eckenförde. Kontrakt na opracowanie szczegółowego projektu i budowę czterech pierwszych jednostek tego typu (U 30 - U 34) został podpisany 6 kwietnia 1994 roku z konsorcjum ARGE U212, w skład którego wchodziły firmy Howaldtswerke Deutsche Werft (HDW), Nordseewerke (NSWE), Ferrostal AG i Thyssen Rheinstal Technik GmbH.

Bezpośrednią budową zajęły się stocznie HDW z Kilonii i NSWE z Emden. W kilońskiej stoczni tworzone były części dziobowe wszystkich czterech okrętów, natomiast w Emden produkowane były ich części rufowe. Montaż końcowy odbywał się w obu stoczniach, które dostarczyły po dwie jednostki. I tak budowa U 33 rozpoczęła się 30 kwietnia 2001 r., zwodowano go w sierpniu 2004 r., zaś do służby wszedł on 13 czerwca 2006 r.

image
Fot. Andrzej Nitka

W przeciwieństwie do swoich poprzedników, tj. okrętów podwodnych typy 206A, które operowały głównie morza Bałtyckim i Północnym, jednostki typu 212A operują również na północnym Atlantyku i Morzu Śródziemnym. Rozszerzenie akwenów operacyjnych zmusiło projektantów do zwrócenia większej uwagi na polepszenie parametrów dotyczących zasięgu, głębokości zanurzenia, wielkości pól fizycznych oraz stopnia niezależności od powietrza. Przy czym szczególny nacisk położono na te dwa ostatnie wskaźniki.

image
Fot. Andrzej Nitka

Przedsięwzięcia zmierzające do zmniejszenia stopnia wykrywalności tych jednostek, poprzez redukcje pól fizycznych, a przede wszystkim ilości dźwięków przez nie wytwarzanych, były jednym z podstawowych czynników wpływających na sam projekt. Jak również na jego koszt. Redukcję emitowanego hałasu osiągnięto poprzez szereg różnorodnych przedsięwzięć. Obejmują one umieszczenie wszystkich urządzeń znajdujących się  w siłowni na specjalnych elastycznych („pływających”) fundamentach tłumiących drgania i szumy, a także izolujące je od kadłuba.

Drugim czynnikiem znacznie zmniejszającym hałaśliwość okrętu jest zastosowanie silnika elektrycznego Siemens Permasyn, o nowej konstrukcji. Zastosowano w nim odwróconą synchronizację i stałe wzbudzenie magnetyczne, przez co jest on o wiele cichszy od innych silników tego typu. W celu ograniczenia ilości hałasu wytwarzanego podczas poruszania się okrętów wyposażono je w pojedynczą siedmiopiórową śrubę redukującą szumy kawitacyjne, a także zmniejszono do niezbędnego minimum ilość otworów i wystających elementów, które mogłyby powodować powstawanie zawirowań wody, a w konsekwencji demaskujących jednostkę szumów. Między innymi również temu celowi służyło przeniesienie dziobowych sterów głębokości z kadłuba na kiosk, jednak głównym motywem tego posunięcia było stworzenia lepszych warunków pracy dla systemów hydrolokacyjnych.

image
Fot. Andrzej Nitka

Cechą charakterystyczną tego rodzaju okrętów jest duży stopień niezależności od powietrza atmosferycznego, który osiągnięto dzięki zastosowaniu ogniw paliwowych. Od razu trzeba zaznaczyć, że nie są one głównym elementem siłowni, a jedynie jej pomocniczym komponentem. Jednak zasadniczo wydłużającym czas przebywania w zanurzeniu. Ten hybrydowy napęd składa się z czterech podstawowych elementów. Są nimi: silnik elektryczny, stanowiący główne źródło napędu dla wału śruby, generator prądu elektrycznego napędzany przez silnik wysokoprężny (dieslowski), bateria akumulatorów oraz ogniwa paliwowe. Siłownia w tym przypadku pracuje w następujący sposób - generator dieslowski służy do produkcji energii wykorzystywanej bezpośrednio przez silnik elektryczny napędzający śrubę bądź też magazynowanej w baterii akumulatorów, a dopiero później wykorzystywanej do napędu jednostki.

Do tego układu „wprzęgnięte” zostały ogniwa paliwowe, które albo bezpośrednio zaopatrują w energię silnik elektryczny, bądź też ładują akumulatory. Zasadniczym elementem tych ogniw są polimerowe membrany elektrolityczne PEM (Polymer Electrolyte Membrane). Zbudowane są one z polimerów oraz warstw platyny i węgla, które wchodzą w reakcje z dostarczanym do nich wodorem i tlenem, przy czym ten pierwszy pełni rolę paliwa a drugi utleniacza. W wyniku tych reakcji produkowany jest prąd i woda będąca produktem ubocznym. Ogniwa pracują w dość niskiej temperaturze (80°C), a ich wynosi ponad 65%. Oba potrzebne do reakcji elektrolitycznych składniki są magazynowane w stanie ciekłym w cylindrycznych zbiornikach umieszczonych poza kadłubem sztywnym, wodór poniżej a tlen nad sekcja napędową. Natomiast stanowiące wyposażenie misyjne okrętu środki obserwacji technicznej i uzbrojenie są zintegrowane przez system MSU-90U Mk 2.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
Kpt. Żbik
wtorek, 3 marca 2020, 00:22

ja tam bym uważał i nie wpuszczał hitlerowców do portu w Gdyni, jak wpłynęli do Gdańska to nic dobrego z tego nie wynikało

dropik
wtorek, 3 marca 2020, 09:29

dlatego wpuścilismy ich do Gdyni :P

Walerianda
wtorek, 3 marca 2020, 11:50

Nie my tylko zarządzający Polską.

Boczek
wtorek, 3 marca 2020, 19:41

Z powietrza się nie wzięli.

Afh
poniedziałek, 2 marca 2020, 20:41

Marzenie polskiej marynarki o powtorce "worka". Pieniadze w bloto.

biały
poniedziałek, 2 marca 2020, 18:40

tak się patrzę na ten piękny okręt i zastanawiają mnie ostatnie wydarzenia z udziałem okrętów podwodnych , kilka razy dziennikarze zauważyli że Amerykańskie okręty mają znaki jakie zakłąda sie po walce , po drugie jeden z dowódców amerykańskiego okrętu dostał najwyższe odznaczenie od prezydenta za bohaterski heroizm na polu walki , w podobnych latach dochodziło do wypadku okrętów Rosyjskich , i tak sie zastanawiam czy to nie amerykanie nie zatapiają tych rosyjskich okrętów upozorowując ich wypadki , tylko że pierw musieli by jakoś wejść do środka następnie wziąść co chcą z okrętu rosyjskiego następnie wysadzając go aby ukryć swoje działanie

Wawiak
wtorek, 3 marca 2020, 12:45

i zapewne publikowali by informacje o takich odznaczeniach etc., które każda osoba "z branży" odczytała by jednoznacznie? No, weź się chwilę logicznie zastanów...

biały
wtorek, 3 marca 2020, 18:11

no przecież na tym portalu było kilka miesięcy temu o okrętach amerykańskich które przypływały z symbolami że brały udział w akcji militarnej , dodatkowo jeden z dowódców dostał ostatnio najwyższe odznaczenie w marynarce z rąk prezydenta

Wawiak
środa, 4 marca 2020, 04:31

może i była jakaś akcja - ale gdyby to było przeciw rosyjskim op, to by się z tym nie afiszowali. Musieliby na głowy upaść. Po co sobie robić skandal dyplomatyczny????

biały
środa, 4 marca 2020, 16:40

jeszcze Rosjanie musieli by o tym wiedzieć , według Daviena są tak opóźnieni że może nie są w stanie tego dowieść i są pewni wypadku

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 03:31

Biały dawno takiego odlotu chyba nie miałes ale powodzenia:)

biały
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:37

tak się patrzę na ten piękny okręt i zastanawiają mnie ostatnie wydarzenia z udziałem okrętów podwodnych , kilka razy dziennikarze zauważyli że Amerykańskie okręty mają znaki jakie zakłąda sie po walce , po drugie jeden z dowódców amerykańskiego okrętu dostał najwyższe odznaczenie od prezydenta za bohaterski heroizm na polu walki , w podobnych latach dochodziło do wypadku okrętów Rosyjskich , i tak sie zastanawiam czy to nie amerykanie nie zatapiają tych rosyjskich okrętów upozorowując ich wypadki , tylko że pierw musieli by jakoś wejść do środka następnie wziąść co chcą z okrętu rosyjskiego następnie wysadzając go aby ukryć swoje działanie

MIP
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:15

I czym Niemcy się chwalą.... my to mamy flotę podwodną,Kobeny które ze względów bezpieczeństwa nie mogą się zanurzać i nadpalony Orzeł,na którym podczas remontu chyba grilla sobie urządzili

sds
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:25

Kiedy Polski zacumuje u nich w porcie ? Hmm

Aliżo
poniedziałek, 2 marca 2020, 18:13

a propos: min. Mac. zamówił już w 2017 i czeka

MIP
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:08

A czym ??? chyba najnowszym bojowym nabytkiem naszej MW czyli holownikiem Bolko :)

men
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:35

Może koledzy się nie zgodzą z mą tezą ale dla mnie ta czy inna oferta jest rzeczą drugorzędna. Najważniejsze jest kompletny brak spójnej "WIZJII" MW na najbliższe 15-30 lat i z żelazną konsekwencją jej realizacja. Bowiem to co się z MW wyrabia od bez mała 30 lat świadczy albo o celowym działaniu (i tu powinny wkroczyć służby) lub o kompletnym uwiądzie jakiejkolwiek "myśli morskiej". Dotychczasowe dywagacje różnych gremiów o flocie (dlaczego tylko flocie -NDR na przykład to co?) od wizji oceanicznej z konwojami gazowców, po anty dostępową- bez okrętów, raz korwety i op z pociskami manewrującymi, póżniej fregaty ……….. na koniec powrót do MOR-ów, świadczy o totalnym bałaganie w sprawach morskich. Szczególnie środowisko marynarzy MW poniosło klęskę, bowiem przez koniunkturalne zachowania, braki decyzyjne, uleganie presją czy naciskom takim czy innym - przy kneblowaniu jakichkolwiek wypowiedzi czy inicjatyw zgodnie ze słowem kluczem " mamy cywilną kontrolę nad armią-więc żołnierz ma milczeć i wykonywać polecenia - wykorzystywana w nadmiarze,- mamy to co mamy , MW została pozbawiona jakichkolwiek zdolności w sensie operacyjnym (pozostały niektóre-mało znaczące w ramach konfliktu pełnoskalowego zdolności taktyczne), zastanawiające jest również to że do tego doprowadziły środowiska (od 30lat!!!) mieniące się największymi patriotami od Mieszka I

MIP
poniedziałek, 2 marca 2020, 17:11

Jak u nas wojsko ma guzik do gadania jeśli chodzi o uzbrojenie a admirał który rok temu powiedział prawdę że oczekiwania marynarzy po raz kolejny zostały zawiedzione musiał odejść z wojska.Nieudolny MON rządzi a żołnierz który ośmieli się powiedzieć prawdę wylatuje z wojska

Yunior
wtorek, 3 marca 2020, 01:12

Oczekiwania marynarzy, lekarzy, nauczycieli... tylko nic ne słychać o trosce o oczekiwania tych, którzy na służby budżetowe płacą. Marynarka wojenna ma realizować wizję obrony państwa a nie ją wymyślać pod w własne aspiracje i plany etatowe.

Andrzej h
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:01

Zgadzam się z Panem w 100 %

Dar 12
poniedziałek, 2 marca 2020, 12:31

A co robił te drugi z dziurą w rufie też niemiecki

-CB-
poniedziałek, 2 marca 2020, 19:25

To nie są aktualne zdjęcia z Gdyni, tylko jakieś stare z Niemiec.

dropik
poniedziałek, 2 marca 2020, 11:23

212 - najlpesze okręty z dostepnych dla Polski. Niestety z powodów politycznych wybieramy złom z Singapuru/Szwecji.

Marek Jarosz
środa, 18 marca 2020, 11:22

Niemiecka technologia najlepsza. Ale przecież oni w obcych językach nie będą nam decydować jakie okręty mamy mieć. Kobeny podmalować pod szpachlować i Rydzykowi dać 20mil.żeby poświęcił i będzie git.

oskarm
środa, 4 marca 2020, 18:32

@dropik - żebyśmy mogli zdążyć z budową nowych, trzeba było podpisać umowę w 2013-14 roku, a biorąc pod uwagę realny czas trwania większości tego typu projektów, to nawet w 2012. Stąd na dzisiaj jesteśmy skazani na rozwiązanie pomostowe...

bycmoze chyba
poniedziałek, 2 marca 2020, 18:17

ze co? jakie wybieramy? takich newsow ze mon jest czyms zainteresowany czy cos analizuje jest pelno na portalach takich jak ten, ale ile z nich okazuje sie byc realizowanym zakupem? promil? pol promila? za przyklad wezmy czolgi bo te sa bardzo medialnym tematem, chyba przez gre world of tanks. mialy byc abramys, mial byc czolg francusko-niemiecko-jakistam, mialbyc koncept, mial byc w koncu czolg z korei. a co zostalo zrealizowane? to co zostanie wybrane, o ile cos zostanie wybrane, okaze sie gdy pierwsza sztuka podniesie polska bandere. do tego czasu nie ma sie co rajcowac takimi newsami jak jakies mgliste plany analiz ewentualnego zakupu bycmoze okretu z singapuru

MIP
poniedziałek, 2 marca 2020, 08:32

Nasza "flota" podwodna" powinna wypłynąć na przywitanie,2 czy 3, 50-cio letnie Kobeny które ze względów bezpieczeństwa nie mogą się zanurzyć i nadpalony Orzeł.Niektórzy tu piszą że OP nie są nam potrzebne więc po co ten nieudolny MON trzyma te zabytki??? Pozbyć się złomu i w końcu budować nawodne okręty wojenne

w
poniedziałek, 2 marca 2020, 19:28

przeciez pare lat temu nasza MW kupiła 16 szt Yachtów pełnomorskich. Maja wiec czym eskortować

Marek T
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:31

Bo jak widać najlepsze na Bałtyk są OKRETY PODWODNE...

MIP
poniedziałek, 2 marca 2020, 13:32

OKRĘTY PODWODNE a nie złom podwodny który posiada Polska

alex
niedziela, 1 marca 2020, 23:09

piękny!

michalspajder
niedziela, 1 marca 2020, 22:42

Ahh, jak fajnie znowunodwiedzic Gotenhafen:-)))A teraz na powaznie. Polska ma wybor. Jesli OP bez morskiej wersji Klow, to albo Niemcy, Szwecja, albo Japonia.. Jesli jednak z Klami, to tylko Francja. Ktora oferuje tez rozbudowe polskich stoczni. Ale za Niemcami przemawia bliskosc bazy logistycznej, a za Szwedami chec dzielenia sie technologiami, dotychczasowa wspolpraca i juz podjete rozmowy. Poziom technologiczny u wszystkich oferentow wysoki. Najmniej wiem o Japonii, sami korzystali ze szwedzkiego AIP,ktory jednak zarzucaja. Jest w czym wybierac.

say69mat
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:34

... ;))) Skoro były szef francuskiego wywiadu zarządza kanałem rosyjskiej telewizji. To należy kupować francuskie uzbrojenie w transakcji wiązanej z dostawą ... szampańskoje i serkiem Roquefort, jako zagrychą.

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 22:00

Say, to samo mozna powiedziec o byłym niemieckim kanclerzu w Gazpromie a jakos nikt z tego powodu niemieckiej broni nie neguje.

michalspajder
poniedziałek, 2 marca 2020, 15:58

Smiej sie smiej:-))))Jakies 6 lat temu pojechalismy z zona pozwiedzac Paryz. Wsiedlismy w tymze w Paryzu w pociag, bo Wersalu nam sie zachcialo (okolo 30 minut podrozy chyba). Po drugiej stronie siedziala para Francuzow, maz z zona, w srednim wieku. Otworzyli papierowy pakunek i Boooomm!!!! To byla bron chemiczna, jeden z ich francuskich serkow. Normalnie, jakby ktos sie wykupkowal.... Zamarzylem sobie wtedy o czyms w rodzaju szampanskoje, zeby troche odleciec:-))) A na powaznie, jesli z Klami, to niestety tylko Francuzi, bo Niemcy i Szwedzi nie produkuja odpowiednich pociskow, a Amerykanie konwencjonalnych OP. Poza tym, trzeba ich troche uspokoic po operacji "Zabic Karacala";-)))

Kapitan Nemo
niedziela, 1 marca 2020, 21:11

20 lat ubota to jak 59 lat kobbena

Tak
niedziela, 1 marca 2020, 19:11

Dobrze ze nie pancernik.

dim
niedziela, 1 marca 2020, 18:57

A gdzie ten op i jego "koledzy" bliźniaki byli, gdy potrzebowaliśmy gotowości do obrony np. Gotlandii, w trakcie manewrów Zapad ? No to tym akurat "sojusznikom" dziękujemy, pa pa !

vcbvcbvnbgfdfgfd
poniedziałek, 2 marca 2020, 12:04

Gotlandia należy do Szwecji, a Szwecja nie należy do NATO, więc Niemcy nie mają tu żadnych zobowiązań. Co innego gdyby Szwecja wstąpiła do NATO.

;))))
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:25

Masz na myśli lata 20te XVII wieku ?

Anatol
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:06

O ile mi wiadomo to Szwecja nie jest w NATO. Poza tym rząd Szwecji nie zgłaszał żadnych próśb w tej kwestii.

say69mat
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:16

??? Po pierwsze ... kto 'potrzebowaliśmy'??? Po drugie, czy sygnalizowano rządowi Niemiec potrzebę???

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:14

Wszyscy zastanawialiśmy się wtedy czy Rosja nie zamierza, w trakcie tych "manewrów" co najmniej zająć Gotlandii. Przypomnij sobie. Tylko sobie to dobrze przypomnij. Ależ jasne, że natowskie op byłyby wtedy na Bałtyku pierwszymi do dyżurowania tam i interwencji. Niemcy usunęli wszystkie, zawczasu, jako planowo niesprawne. Jedyny sprawny też wszedł niegroźnie na mieliznę. Natomiast Twoje "po drugie" - a jak Szwecja mogła oficjalnie zasygnalizować taką potrzebę ? Nie będąc w NATO ? W każdym razie Niemcy uznali wtedy za właściwe od razu pokazać wszystkim "gest Lichockiej".

Alois
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:19

"Niestety" masz znowu rację. Niemcy to jeden z najmniej wiarygodnych partnerów w NATO. A ruch z ich OP, był wtedy baaaardzo na korzyść Rosji. Moim zdaniem, ten partner absolutnie nie gwarantuje niczego w ramach NATO. I osobiście unikałbym jak ognia jakiegokolwiek uzależniania się od niego. Osobiście najbardziej by mi pasowała współpraca że Szwecją. Mamy z nimi zupełnie dobre ogólne relacje, są gotowi do współpracy na wielu płaszczyznach, a dotychczasowa współpraca zbrojeniowa układa się wręcz znakomicie. A Niemcy? Zna ktoś jakiś dobry deal który z nimi zrobiliśmy? Ja nie!!

Wawiak
wtorek, 3 marca 2020, 13:10

Zamiast brać pod uwagę członkostwo w NATO, trzeba wpierw spojrzeć na interesy geostrategiczne również w ujęciu historycznym. W tym kontekście na Francuzów i Brytyjczyków raczej bym nie liczył, Niemcy maja niezdrową skłonność do dogadywania się z Rosją ponad naszymi głowami i wbrew naszym interesom. Na placu boju pozostają: - państwa Pomostu Bałtycko-Czarnomorskiego, gdzie największymi krajami jest Polska i Ukraina (która ma swoje duże problemy), natomiast Białoruś pozostaje pod silnym rosyjskim wpływem i raczej ciężko tu oczekiwać szybkiej zmiany na lepsze (wymagało by to naszego zaangażowania, przy czym kierunek polityki musiałby być utrzymywany niezależnie od wyników wyborów, co w Polsce jest raczej fikcją) - Szwecja, Norwegia i Finlandia (z którymi chyba najbardziej pod względem bezpieczeństwa nam "po drodze"), - USA - które muszą jakoś "zakotwiczyć" swoje wpływy i interesy w Europie, a tu akurat najbardziej korzystny klimat mają właśnie w Polsce, co dobrze by było wykorzystać, rozsądnie negocjując warunki współpracy. Chiny są opcją, ale ryzykowną - biorąc pod uwagę ich "relacje" z USA.

X
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:26

Nie za dużo Rakiji albo innego Uzo ?

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:16

to może zapytaj się o to mojej niemal w całości pomordowanej w Rosji polskiej części rodziny ? Jedyna ich wina - Polacy spod Tarnopola. Albo mojej greckiej rodziny, zesłanej znad Morza Czarnego, do Kazachstanu ? Jedyna wina - Grecy. A przecież Morze czarne jest odwiecznie rosyjskie. Albo może zapytaj się Mołdawian, czy Estończyków, którym deportowano połowę ich narodu, zastępując Rosjanami ? Rozumiem, że mieszkańcy Gotlandii także o niczym innym nie marzą, ale idź i powiedz im to osobiście.

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 22:05

Dim obecnie Morze Czarne to akurat nie jest rosyjskie patrzac po wybrzezach ale NATO-wskie bo NATO ma tam chyba najwięcej terenów.Aco do Gotlandii to zapewne i Szwedzi na to uwazali, i gdzieś w zasiegu Tomahawków czekał sobie jakis SSGN ot tak na wszelki wypadek. Zreszta po co OP jak tam by był idealny poligon dla lotnictwa NATO jakby Rosja zaatakowała

dim
wtorek, 3 marca 2020, 06:17

Rozumiem, zakładasz, że niemieckie samoloty wykazywałyby wtedy wyższą gotowość do akcji bojowych, niż wykazały ją niemieckie op ? Ale czy masz po temu jakieś podstawy, bo wątpię ?

Davien
czwartek, 5 marca 2020, 03:33

Dim, rozumiem ze NATO to tylko Niemcy?? To cos nowego:))

Zygmunt
niedziela, 1 marca 2020, 18:06

A ten u33 to statek wycieczkowy.

Maciek
niedziela, 1 marca 2020, 17:48

Ale w ofercie nie ma rakiet o odpowiednim zasięgu odpalanych z pod wody. Trzeba by dokupić rakiety z innej ręki a to w sumie wszystkich problemów może się okazać zbyt drogie, trwać za długo i kosztować zbyt wiele.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 2 marca 2020, 16:16

Rakiety dla naszych przyszłych OP są potrzebne jak dziura w moście.

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:19

A co Ty chcesz powieźć może pod wodą te rakiety może do Murmańska, Władywostoku ? Nim je odpalisz ? Rosję masz tutaj, tuż tuż, a nie masz do nich czym strzelać, odpowiadając na ich ogień zwyczajnie, z wyrzutni lądowych. Łatwych do rozśrodkowania, maskowania, napraw (patrz naprawa "Orła") i pewnie także dziesiątki razy tańszych. Ale i tak nie ma na nie forsy.

poniedziałek, 2 marca 2020, 00:03

W Gdyni już cumowały okręty tego typu: U-31 i U-34. Jeden z tych rejsów i pokazów był czysto marketingowy.

Hans
niedziela, 1 marca 2020, 23:55

Na tym okręcie jednorazowo wykonano próby (udane) strzelania pociskami rakietowymi z jednej rury torpedowej.

Davien
niedziela, 1 marca 2020, 22:26

Maciek, jedynie Francja oferowała pociski MdCN razem z Scorpene, ani Niemcy ani Szwedzi nie bo zwyczajnie nie maja nic takiego.

remix
poniedziałek, 2 marca 2020, 19:11

i to jest najlepsza opcja

lełkocyd
niedziela, 1 marca 2020, 17:34

1994 rok i podobno bardzo nowoczesny. A co na to Ruscy?

Marek T
niedziela, 1 marca 2020, 17:25

Okręty t.212 CD powinny zostać zakupione dla PMW w ilości 4 szt.

Danek
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:05

Bzdura potrzebny jest nowoczesny system rakietowy które będzie w stanie niszczyć jednostki zamiast jednego okrętu będzie można kupić 20 pocisków które będą w stanie wszystko zatopić

Marek T
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:41

Młody człowieku. Już taki system jest i nie zapewni on np obserwacji podwodnej, nie przegoni rosyjskich OP, już o ich wykryciu nie wspominając...Pzdr

Pirat
niedziela, 1 marca 2020, 21:53

Dla Rosji wszystko co wybudowane po 1975r jest uznawane za „nowoczesne”.

chateaux
niedziela, 1 marca 2020, 16:58

Zdarza się im pływac po innych akwenach, tym niemniej założeniem projektowym 212A był okret na Bałtyk i Morze Północne. Podobnie nasze Kobeny, pływały przeciez nawet na Morzu Śródziemnym, pod biało-czerwona banderą

Boczek
niedziela, 1 marca 2020, 19:33

Mała korekta. Tak było do 212 i potem przyszli Włosi wymusili dopasowanie do innych akwenów. Stąd 212A, bo cały projekt przeorano.

ryba
niedziela, 1 marca 2020, 16:36

4 takie i jesteśmy w domu .

dim
niedziela, 1 marca 2020, 19:07

A byłbym zapomiał :) taki op 212 znakomicie zastępuje też w polu ze 200 leopardów. Które wprawdzie planujemy zmodernizować kiedyś do standardu sprzed kilkunastu lat, ale nie mamy, póki co, środków na zwykły remont ich zużytych podzespołów. Poza tym Imperium Zła dostaje od razu gęsiej skórki na myśl, że Polacy mogliby mieć ze 4 okrety podwodne, każdy z paroma torpedami. Istna potęga !

say69mat
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:14

Hmmm ... skoro nasze ministerstwo on nie skonstatowało, że przed podjęciem decyzji o modernizacji rzeczonych Leopardów. Należy wykonać solidny przegląd techniczny i remont pojazdów przeznaczonych do modernizacji. To faktycznie U212 jest potrzebny naszej MW jak kwiatek do kożucha. Tym bardziej, że nie dysponujemy ani lądowym ani okrętowym systemem opl/opr rejonów wrażliwych naszego wybrzeża. Tym bardziej, że z bazy w Bałtijsku do portów i infrastruktury aglomeracji trójmiejskiej to circa ... 85 km w linii prostej. Czyli pocisk lecący z prędkością 2500 km/h potrzebuje jedynie 2,24 minuty aby uderzyć w wybrany cel. Dalej, jeżeli przenosi głowicę nuklearną ...

Hubert
niedziela, 1 marca 2020, 22:04

Dokładnie. W 1939 r. mieliśmy na Bałtyku 5 OP. I co? I nic. Koszt/efekt. To jest najważniejsze.

say69mat
poniedziałek, 2 marca 2020, 00:43

Niemcy mieli doświadczenia z zakresu wykorzystania bojowego okrętów podwodnych circa od 1906 roku. W czasach Iwś stada u-bootów próbowały zablokować Wielką Brytfanię. Tak więc o ile Kriegsmarine w 1939 dysponowała doświadczeniem bojowym i wyszkolonymi załogami. Marynarka Wojenna RP dysponowała jedynie marzeniami.

dim
wtorek, 3 marca 2020, 09:24

- Jeśli rozumiem Pana prawidłowo, Niemcy służyli przedtem na morzu, gdy polscy oficerowie marynarki wojennej, podczas I wojny światowej służyli głównie w piechocie górskiej :)

dim
niedziela, 1 marca 2020, 19:00

jak wiadomo ten typ nadaje się świetnie do obrony Wawy od strony Brześcia. Zresztą podobnie dobrze dopasowany jest do cieków wodnych Przesmyku Suwalskiego. I znakomicie bronić też potrafi polskiego nieba, zamiast Narwi, której jakoś ani śladu. Da też osłonę ogniową, by ruskie nie wykańczali spokojnie i metodycznie naszych wojsk spoza zasięgu polskiej artylerii. Czyli bierzemy 212 A!

Adr
poniedziałek, 2 marca 2020, 10:50

Priorytet to Narew, Homar(czyli 56 wyrzutni z Topazem) , artyleria lufowa i C4ISR.... Zastanawiając się do czego nam OP..... Na czas W eksport węglowodorów idzie rurą na Bałtyku.... I OP szachują ten eksport..... Groźba ich użycia w ten sposób jest też czymś na wzór deeskalcyjnego użycia taktycznej broni A albo irańskiego kontruderzenia w ciesninie Ormuz .... Katastrofa ekologiczna na Bałtyku i energetyczna w RFN powinna wpłynąć na Berlin do wywarcia presji na Moskwę..... A26 oceanic er operujacy z Morza Północnego z planowanymi 18 jednostkami ognia dla pocisków manewrujacych w pionowych wyrzutniach ... Gdyby USA zgodziła się na Tomahowki też ma sens..... Jak nie to mały A26 pelagic na Bałtyk do misji ISR, przerzutu sił specjalnych i potencjalizacji ataku na rurę . Francji i Niemcom nie ufam a Scorpenne ma MCN ale jednocześnie zabierze za mało tych pocisków

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:22

Ależ w czas W nie będzie żadnego eksportu węglowodorów, po Bałtyku. Jednak nawodnie wystarczą dla przecięcia go NDR-y, a pod wodą drony. I to samo strona rosyjska. Poza tym na razie nie mamy jeszcze możliwości utrzymania się samodzielnie ani przez kilka tygodni, a Ty szczupłe środki pakowac chcesz w "eksport-import węglowodorów" ? O to zadbają inni, my mamy bronić siebie samych i jeszcze do tego także Bałtów.

Adr
poniedziałek, 2 marca 2020, 20:23

W czasie W nie będzie eksportu.... Ciekawe bo Turcja i Rosja prowadząc proxy wojnę utrzymują kontakty handlowe.... Niby czemu w czasie wojny FR vs PL RFN miałyby nie hNdlowac z FR....ale roboty to też dobry kierunek.... NDr chcesz podciac podwodna rurę, dobre. Wtstezelenie rakiety z NDr widać.... Działając OP można udawać głupa.... Udawanie głupa to podstawa współczesnej polityki.... Roboty podwodne to dobry kierunek pod warunkiem odp zasięgu, lepiej moc grozić przy Krondztadzie a nie Świnoujściu.....

dim
wtorek, 3 marca 2020, 06:20

Nie bardzo wiem, jak zamierzałbyś zbliżyć się op do Kronsztadu :)))))) Mowa była logicznie, o rurociągach, dronach do ich zniszcenia, niemniej teraz nastąpiło chyba przegięcie surrealizmu ?

rdrA
wtorek, 3 marca 2020, 15:32

Tak sam jak i do Talina

ADR
wtorek, 3 marca 2020, 15:32

Normalnie pod wodą

konsul
poniedziałek, 2 marca 2020, 09:34

Dokładnie … mamy też bardzo dobre zaplecze do serwisu tych okrętów (patrz szybki remont Orła); Nie wspominając już o znakomitym zapleczu intelektualnym dotyczącym szkolenia i użycia op przykład II WŚ jest tu idealny tj, wiemy jak szybko udać się do innego kraju .

Boczek
niedziela, 1 marca 2020, 15:25

"Ogniwa pracują w dość niskiej temperaturze (80°C), a ich wynosi ponad 65%" - zginęło słowo "sprawność" i zamiast "dość", powinno być "wyjątkowo", bowiem inne systemy pracują pomiędzy 300-900°C . Ponieważ system ten utylizuje owo ciepło zawarte w "spalinach"H2O w cyklu zamkniętym, nie generuje to sygnatury cieplnej na zewnątrz - ani akustycznej, jako, że nie ma konieczności usuwania jakichkolwiek spalin w formie gazowej do wody zaburtowej. "Oba potrzebne do reakcji elektrolitycznych składniki są magazynowane w stanie ciekłym w cylindrycznych zbiornikach". Nie. H2 jest magazynowany jako wodorki metali, co daje 3-4 razy większą zmagazynowaną masę H2 niż w przypadku gdyby czynione było to w stanie płynnym. Czyli inaczej - w jednym litrze objętości mieszczą się 3-4 litry ekwiwalentu ciekłego H2. To małe niezrozumienie może wynikać z tego, że H2 może być dostarczony do tankowania w formie ciekłej (jak i gazowej). Samo tankowanie cylindrów odbywa się w formie gazowej. Ponadto daje to absolutne(!) bezpieczeństwo przechowywania i nie grozi jakąkolwiek eksplozją - nawet przy przestrzeleniu cylindra - co pokazały testy poligonowe. Dodatkowo bezpieczeństwo to zwiększa minimalny handling H2 - inaczej niż w systemach z reformerem.

dropik
poniedziałek, 2 marca 2020, 11:21

z tego co pamiętam to Japończycy postawili na baterie litowo -jonowe i osiągnęli dobry rezultat. Może to jednak dobry pomysł

Boczek
wtorek, 3 marca 2020, 12:08

Osiągi Soryu z AIP (nawet ze Stirlingiem) pozostają jednak nadal wyższe. 212CD kładzie na tuza jockera i będzie wyposażony i w AIP i baterie Li-Io (Fe). AIP to już chyba IV gen, z własnymi ogniwami (produkcja TKMS) i własnymi bateriami - też własnej produkcji. Szkoda, że olewamy ten projekt i odrzucamy ciągle powtarzane zaproszenie, bo jest to projekt ~analogiczny do F-35. Za parę lat znów będzie rzucane pytanie jak w przypadku F-35 - "i dlaczego nie przystąpiliśmy"? Tyle, że tam nas nikt nie zapraszał.

Bosmanz Pucka
niedziela, 1 marca 2020, 14:21

Jedyny zdolny do plywania u bot Ale gotowość bojowa

Boczek
niedziela, 1 marca 2020, 16:50

Czy Niemcy o tym wiedzą? Nie i pozostałe załogi biegają z balią nad głową czy co?

Ja
wtorek, 3 marca 2020, 00:43

Owszem, Niemcy nie tylko o tym wiedza ale w pewnym sensie faktycznie lataja z balia nad glowa. Poczytaj sobie raport o bundeswehrze z 2018 a do dzis sie tam niewiele zmienilo.

Boczek
wtorek, 3 marca 2020, 12:14

Obudź się z zimowego snu i czytaj aktualne info, a nie z przed 5 lat. 2018 "-" okres przygotowania (min. 2 lata), to to o czym mówisz. W między czasie popłynęły dodatkowe miliardy - ostatnio 4,2, jeżeli mnie pamięć nie myli. Efekt jest taki, że kolejne rozharatane stery na ich OP, nie zajęły już 1/2 roku, a kilka tygodni. Aktualnie wszystkie, ale to wszystkie niemieckie OP, są w normalnym cyklu operacyjnym.

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 05:20

Nowy stopień gotowości: "Zdolny do pływania z wizytami kurtuazyjnymi". W trakcie manewrów Zapad jakoś nie było ani jednego niemieckiego op na chodzie, np. gdyby potrzebne okazały się przy Gotlandii. Nieeee, no jasne, że to czystym przypadkiem !

Davien
poniedziałek, 2 marca 2020, 22:06

Było lotnictwo, były szwedzkie OP wiec jak widac nikt tego nie lekceważył

dropik
poniedziałek, 2 marca 2020, 11:21

to było dawno i nieprawda ;)

dim
poniedziałek, 2 marca 2020, 14:33

Nie denerwuj Waćpan bo mi scyzoryk sam się w kieszeni otwiera, z kieszeni przy tym wyskakując ;) Jak można być tak skrajnie, infantylnie naiwnym, by wierzyć w chęć pomocy, ze strony Niemiec ? Przecież oni jeśli tyko nam nie zaszkodzą, to już nam pomogli !

-CB-
poniedziałek, 2 marca 2020, 19:37

A ile my (Polacy) mieliśmy w tym czasie okrętów podwodnych w gotowości bojowej? Przecież podobno jesteśmy jednym z najbardziej wiarygodnych sojuszników!

dim
wtorek, 3 marca 2020, 06:22

A czy to może polskie koncerny oferują Niemcom okręty podwodne, do ochrony Bałtyku ? Myślałem, że jest na odwrót ?

Tweets Defence24