Reklama
Reklama
Reklama

NATO: Konieczna szybka decyzja w sprawie samolotów AWACS

21 czerwca 2019, 14:52
awacs NATO
E-3A. Fot. NATO

Pakt Północnoatlantycki musi szybko podjąć decyzję co do następcy floty 14 maszyn Boeing E-3A Sentry AWACS lub pójścia zupełnie inną drogą. Obecnie koszty eksploatacji tych samolotów wczesnego wykrywania stale rosną, a realizowanych zadań przybywa.

Dzisiaj E-3A pełni w strukturach NATO nie tylko rolę powietrznego stanowiska ostrzegania i naprowadzania maszyn bojowych, ale też wykonuje zadania rozpoznawcze, obserwacyjne, wyszukuje cele, jak i prowadzi działania wywiadowcze (ISTAR). Może nawet koordynować wykonywanie zadań przez Siły Specjalne.

Oczywiście, AWACS-y były podczas swej długiej służby już kilkukrotnie modernizowane (m.in. unowocześniono antenę, nadajnik i konsole sterujące radiolokatora, zainstalowano system wsparcia walki elektronicznej AN/AYR-1, zamontowano kolorowe/płaskie monitory w konsolach operacyjnych oraz zwiększono pojemność pamięci zainstalowanych komputerów głównego systemu, czy dodano łącza wymiany danych w standardzie Link16). Kolejne modernizacje objęły instalację odbiornika GPS, wprowadzono cyfrowe radiostacje systemu łączności satelitarnej, rozbudowano funkcję transpondera IFF, czy zainstalowano system unikania przeszkód w powietrzu (ACAS) i laserowy system samoobrony (LAIRCM). Proces ten należy jednak nadal kontynuować, a jego koszty stale rosną.

Obecnie NATO jest w trakcie finalizowania umowy o wartości 750 mln USD z amerykańskim koncernem Boeing związanej z przedłużeniem użytkowania posiadanych AWACS-ów do 2035 roku. Kolejnych 250 mln USD przeznaczonych ma być na pozyskanie części zamiennych i przeprowadzenie testów.

Trzeba pamiętać, że E-3A to jedyne z nielicznych maszyn należących i zarządzanych przez NATO. Skala realizowanych przez nie zadań jest przy tym olbrzymia.

Jedną z rozważanych opcji jest pozyskanie nowszej maszyny w postaci E-7. Jest to samolot typu Boeing 737-700/800 z na stałe umieszczonym zespołem radiolokatora MESA (Multi Role Electronically Scanned) nad kadłubem. Zasięg wykrywania celów powietrznych to ponad 322 km, a pływających - ok. 241 km. Może on być zwiększony, gdy nastąpi skupienie wiązki na wybranym sektorze obserwacji, a proponowane modernizacje zapewniają również śledzenie pocisków balistycznych.

Kwestia zakupu tej lub innej, odpowiedniej do skali realizowanych zadań, maszyny musi zostać również powiązana z możliwością jej włączenia w szerszy system nadzoru i przekazywania danych NATO.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
Sebo
niedziela, 23 czerwca 2019, 15:32

Davien EOTS to system do naprowadzania bomb (wskaznik celów) oraz do wykonywania niskich lotów kiedy to sprawdza sie lepiej niz radar. Wykrywaniem odpalanych rakiet zajmuje sie natomiast DAS co wskrucie można nazwać czujnikiem ciepla. Oczywiscie to troche bardziej skomplikowane ale specjalistom nie jestem wiec nie omówie szczegułów. DAS wykrył odpalenie dwustopniowej rakiety z 1300km (?) ale był zamontowany na "platformie testowej" mógł by to być f35 ale nie musiał. Równie dobrze mogła by to być mini-satelita LEO na wysokości 800 km nad ziemiom itp itd.

Davien
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 17:11

Panie Sebo EOTS/DAS podaję razem gdyz oba te systemy składają się na ogólny IRST F-35. I EOTS i DAS to systemy pracujące w podczerwieni, a wykrycie startu miało miejsce na F-35 nie na jakims satelicie wieć nie szukaj dziury w całym

Sebo
wtorek, 25 czerwca 2019, 10:31

A ja rozpisalem co robi która część tego systemu. Nie mogłem znaleść z czego dokladnie sklada sie eots oprócz kamery TV dalmierzy i znaczników laserowych. A sam DAS z "kamery" termowizyjnej. Z danych jedynych jakie mogłem znaleść co do wykrycia celu przez DAS (a nie IRST tzn EOTS/DAS) to wzmianka na angielskie wiki. Mówi o wykryciu celu z 1300km systemem DAS umieszczonym na platformie testowej. Zacznij podawać własne źródła informacji/wiadomości to oszczędzisz czasu na tlumaczeniu nam niedouczonym takich podstawowych informacji. Pozdrawiam i licze na to że uchylisz rąbka tajemnicy co do źródła swej wiedzy.

Fanklub Daviena
sobota, 22 czerwca 2019, 13:39

Przeczytaj davienku te zasięgi - zupełnie jak w rosyjskich... A tak przy okazji rosyjskich A-50U się naśmiewałeś, że E-3 mają 2-3x większy... To musi być dla ciebie szok, że USA obowiązują te same prawa fizyki co Rosjan? I teraz zestaw zasięg E-3 z zasięgiem S-400 czy R-37M na MiG-31 i będziesz wiedział, dlaczego już wiele lat temu dr Carlo Kopp miał rację, że od wprowadzenia rakiet "AWACS-killerów" era wsparcia przez AWACSy myśliwców nad wrogim terenem się skończyła, bo będą musiały być odsunięte od terenów walk na odległość nie pozwalającą na obejmowanie terytorium przeciwnika. A to, davienku, oznacza, że te wszystkie F-35, F-22 będą leciały "na ślepo", z wyłączonymi radarami (bo inaczej nie będą stealth), przy czym F-22 nie ma IRST a F-35 ma kiepski, więc nad terytorium Rosji stoją z góry na gorszej pozycji niż Flankery z IRST, naprowadzane sieciowo przez GCI lub rosyjskie A-50U czy MiG-31. AWACS nad Polską w czasie konfliktu nie ma racji bytu, będzie umieszczony nad Niemcami i dobrze, jak będzie obejmował większość naszego terytorium... AWACSy są tak drogie, że skupianie takich inwestycji w takich pojedynczych słabych punktach jest nieracjonalne. Bardziej przemawia do mnie rozwiązanie rosyjskie z siecią tanich łańcuchów radarów bistatycznych (wykrywają wszystko, łącznie ze stealth i pociskami samosterującymi na ekstremalnie niskim pułapie) jak ich system Struna. a od średniego i dużego pułapu sieć redundantnych mobilnych radarów baterii opl, wszystko spięte w sieć. Rosja od dziesiątków lat przygotowuje się na lotniczy atak NATO, więc nikt nie ma opl lepiej przemyślanej i dopracowanej niż Rosja.

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 22:43

No to zaczynamy funku: Zasieg podany dotyczy samolotu E-7 nie E-3A więc pierwsza wpadka. I tak radar E-3A ma znacznie wiekszy zasięg niz radarek szczelinowy na A-50/A-50U( a co nie wiedziałeś że Rosjanie nawet PESA tam nie maja?) dr Kopp od dawna opowiada bajki o rosyjskim sprzecie co nieraz mu wytkneli ale dla ciebie... A teraz dalej: Radar na A-50/50U i na MiG-31 nie ma żadnych szans wykryć F-22/35 dla których będa wydoczne z ponad 400km( WRE Barracuda) Radr w trybie LPI dla prymitywnych rosyjskich systemów jest też praktycznie niewykrywqalny wiec będziemy mieli polowanie na kaczki z A-50/Su-35/miG-31 w roli kaczek. Reszty juz nawet nie chce mi sie prostowac:)

Andrettoni
sobota, 22 czerwca 2019, 01:12

Pomijając osiągi F-35 i zasięg jego radarów, to użycie F-35 w tym celu jest bezsensowne. Działający radar umożliwi ich wykrycie, a co za tym idzie straciły by swój główny atut. Nie ma ich tyle, żeby zastąpiły i maszyny bojowe i zwiadowcze. Trzeba by kupić ze 100 F-35..., bo przecież one nie służą do długotrwałego patrolowania, a mają kosmiczne koszta eksploatacji, więc to po prostu wyszłoby drożej.

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 22:45

Andrettoni, radar AN/APG-81 działa w trybie LPI co praktycznie uniemozliwia jego wykrycie przez systemy WRE zwłaszcza tak zacofane jak rosyjskei( najnowszy Chibiny-M to lata 80-te)

strange
piątek, 21 czerwca 2019, 20:55

I gdzie teraz eksperci którzy mówili, że po co nam samoloty awacs skoro NATO je ma. Zobaczymy co będzie gdy dyspozycyjność NATOwskich maszyn spadnie na tyle że problematyczne będzie wysłanie ich nad Polskę. Wtedy nie będziemy mieli niczego na zastępstwo, ale za to samoloty VIP będą się pięknie prezentować.

Natowiec
piątek, 21 czerwca 2019, 19:42

Bravo NATO W Sumie za poligon drawski mamy AWACS

Obalaczmitow
piątek, 21 czerwca 2019, 18:37

Ale po co tutejsi funboye twierdzą ze f35 wystarczy wykrywa starty rakiet z 8 tys km, samoloty przeciwnika z 400 km / tak baja davien/ może na nie naprowadzać pociski itp itd , i jeszcze hakuje komputery przeciwnika to po co awacs-u. I tak to ulotki sobie a życie sobie

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 22:46

Obalacz, E-3A wykrywa cele na ponad 600km, na tle ziemi na ok 400, a te dane co podajesz to zupełnie innej maszyny wieć ... A co do f-35 to nie z 400mil ale z 1800km wykrył odpalenie rakiety nosnej ale jak widac nawet i to pokręciłeś:) Aha , nie uzył radaru ale EOTS/DAS wiec .

Covax
piątek, 21 czerwca 2019, 18:24

"Zasięg wykrywania celów powietrznych to ponad 322 km, a pływających - ok. 241 km." Gdzie piewcy F35 który z 400 mil wykrywa odpalenie balistyka ;-)

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 03:48

Covax, E-3A wykrywa cele na ponad 600km, na tle ziemi na ok 400, a te dane co podajesz to zupełnie innej maszyny wieć ... A co do f-35 to nie z 400mil ale z 1800km wykrył odpalenie rakiety nosnej ale jak widac nawet i to pokręciłeś:) Aha , nie uzył radaru ale EOTS/DAS wiec ...

Covax
niedziela, 23 czerwca 2019, 08:51

"Jedną z rozważanych opcji jest pozyskanie nowszej maszyny w postaci E-7....." Rozumiem że nowsza wersje "obcięto" w porównaniu do starszej ?? Ziemia jest kulą, jeżeli radar umieścimy 10 km nad ziemią, a cel na wysokości 100 m nad ziemią to horyzont wychodzi jakieś 450 km. Wiesz jak wysoko musiał by być F35 żeby "zobaczyć" rakietę nośna na wysokości 0m skoro odkrył "odpalenie" ( dla mnie to pułap 0m) ? Ale niech bedzie na pułapie 1 km ? Rozumiem że F35 ma sensory "niwelujące" krzywiznę ziemi ?

Covax
sobota, 22 czerwca 2019, 20:58

Źródło informacji które wkleiłem : https://www.defence24.pl/nato-konieczna-szybka-decyzja-w-sprawie-samolotow-awacs

Davien
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 17:16

I masz tam panie Covax jak byk napisane ze dotycza te dane E-7 a nie E-3A, powodzenia:)

Fanklub Daviena
sobota, 22 czerwca 2019, 19:30

No tak, jedni podają zasięg AWACSa na 322km, podając źródła, a nasz Davien na 600km nie podając źródeł... I tak ze wszystkim: jedni (np. National Interest) podają supercruise F-22 na maks. 1,4 Macha (tyle co Su-57 na obecnych silnikach. National Interest podawał, że YF-23, który miał bardziej perspektywiczną budę i prawdziwe silniki 5 generacji, wyciągał 1,6 Macha) a nasz Davien na 1,8 Macha. Jedni, jak Davienek, podają prędkość maksymalną F-22 na 1,8 Macha (bariera cieplna dla kompozytów) a nasz Davienek na 2,5 Macha (jest też kompromis: są tacy, co twierdzą, że F-22 może przekroczyć 1,8 Macha ale wtedy jego powłoka RAM idzie z dymem i samolot czeka wielomiesięczny remont). Jedni jak Davienek twierdzą, że F-35 ma supercruise, a inni, że latać naddźwiękowo może tylko na dopalaczu i to 80s przy 1,3Macha i 40s przy 1,4 Macha. No ale Davien poda, że to stare dane i "poprawili to w nowej wersji oprogramowania". Przyznaję Davienowi rację, że F-35 może być trudny do zestrzelenia: gdy ujawniają się co raz to nowe informacje F-35, m.in. wypłynęła i ta, że piloci F-35 przy BFM (podstawowych manewrach myśliwskich) skarżą się, że F-35 zachowuje się chaotycznie i nieprzewidywalnie. Mniemam, że to bardzo utrudnia zestrzelenie przeciwnika, ale też niewątpliwie utrudnia zestrzelenie F-35... :)

Davien
poniedziałek, 24 czerwca 2019, 17:15

Funku, znowu... No to jedziemy: Podany zasięg dotyczy E-7 nie E-3 ale jak nawet ich nie rozrózniasz to jaki sens ma dyskusja z panem? Supercruise F-22 wynosi 1,78Ma i jest to udowodnione, Su-57 nie ma w ogóle supercruise, ma miec dopiero z izdielje 30 jak kiedys dokończą ten silnik. Prędkośc maksymalna dla F-22 to 2,25Ma a nie twoje wysnione 2,5Ma. tyle to ma F-15:) F-35 panie funclub latał bez problemu z predkościa 1,6Ma, ba wykonywał nawet akrobacje przy 9g z ta prędkoscią a supercruise wynosi dla niego 1,3Ma przez min 150mil. Naprawdę panei funclub wymyslanie sobie danych które pan tu wypisuje faktów nie zmieni:)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama