Reklama

Milex 2019: Rakietowa Białoruś

1 czerwca 2019, 10:50
UC8A5655
Fot. milex.belexpo.by

Białoruś realizuje w miarę swoich możliwości program modernizacji sił zbrojnych, w którym istotną uwagę skupia się na zwiększaniu potencjału rakietowego – środków przeciwlotniczych i artylerii rakietowej. Niniejszy artykuł omawia najważniejsze programy tego rodzaju, zarówno te, wdrażane już od kilku lat, jak Polonez, jak i dopiero proponowane Siłom Zbrojnym Republiki Białorusi i odbiorcom zagranicznym w trakcie tegorocznego salonu Milex-2019.

Artyleryjskie systemy rakietowe

Chińsko-białoruski program ciężkiego systemu rakietowego Polonez, to przede wszystkim hybryda białoruskiego podwozia 8x8 MZKT-7930 oraz chińskich pocisków rakietowych rodziny A200 kalibru 301 mm, o zasięgu maksymalnym do 200 km. Jest to flagowy projekt białoruskiego sektora przemysłu obronnego mający świadczyć o możliwościach białoruskiej zbrojeniówki, z niejako przemilczanym początkowo wkładem chińskim. 1 marca 2019 r. Łukaszenko przyznał oficjalnie, że system Polonez powstał dzięki chińskim technologiom i wsparciu finansowemu, a współpraca dzięki specjalistom z obu krajów pozwoliła później na pewną samodzielność białoruskich firm. „Razem z chińskimi specjalistami zaczęliśmy produkcję „Polonezów”. Teraz nasi specjaliści pracują nad rakietą nowego pokolenia. Jednak baza była chińska” – przyznał Łukaszenko.

Programy artylerii rakietowej prowadzone są w założonym w 2009 r. przedsiębiorstwie „Zakład Elektromechaniki Precyzyjnej” (ZTEM) z Mińska, gdzie, w zasadzie od zera, rozwinięto bazę naukową – centrum naukowe, eksperymentalne oraz produkcyjne, zdolne do modernizacji, obsługi technicznej i utylizacji pocisków rakietowych.

System W-200 Polonez wykorzystuje osiem pocisków A200 (długość 7,264 m, masa 750 kg) w kontenerowych wyrzutniach. Realizowana obecnie modernizacja systemu Polonez opiera się przede wszystkim na opracowaniu nowych efektorów o zasięgu ok. 300 km. Próbne strzelania nowych pocisków, z zakładanym zasięgiem 300 km, miały mieć miejsce jeszcze w 2017 r. Ponieważ pociski A200 w oryginale mają zasięg od 50 do 200 km, oznacza to, że białoruscy inżynierowie musieli znacząco zwiększyć ich zasięg. Część źródeł informuje, za agencją TASS, że na salonie Milex-2019 ogłoszono oficjalnie przyjęcie do służby systemu Polonez-M, który jakoby jest już przetestowany i gotowy operacyjnie.

System określany jest prawdopodobnie jako W-300 Polonez (zasięg pocisków 300 km), ewentualnie Polonez-M, z dużym udziałem białoruskich komponentów (wcześniej lokalizację produktu określano na ok. 80%). Spotykane czasami w mediach sygnatury W-200 i W-300 są czysto umowne, bowiem możliwe jest używanie (zamiennie) obydwu typów rakiet, stąd teoretyczny zasięg maksymalny Poloneza wynosi 200 lub 300 km, w zależności od użytych pocisków.

Równie dobrze jednakże Polonez-M może mieć specyfikę systemu taktyczno-operacyjnego, bowiem w czasie Milex-2017 prezentowano chiński pocisk balistyczny M20. Jak się wydaje system z tymi rakietami kierowany jest do odbiorcy zagranicznego, przy czym prezentowana na Milex-2019 balistyczna rakieta – zbliżona zewnętrznie do wspomnianej M20 pokazywanej dwa lata wcześniej - to makieta pocisku, jakoby białoruskiej produkcji. Cały program operacyjno-taktyczny na bazie Poloneza (Polonez-M), jako produkt białoruski z chińskim wsparciem, z pociskami balistycznymi o zasięgu 300 km, ma wyglądać, jak „chiński system balistyczny M20”, ale pozostaje, póki co, w sferze koncepcyjnej.

image
Strzelanie systemu rakietowego Polonez. Fot. mil.by.

 

Jak wiadomo, system rakietowy Polonez w 2016 r. wszedł na wyposażenie dywizjonu białoruskiej 336. Brygady Artylerii Rakietowej i wziął udział w strzelaniach w ramach dwustronnych, rosyjsko-białoruskich, ćwiczeń „Zapad-2017”. W 2018 r. Polonezy znalazły się na wyposażeniu armii Azerbejdżanu.

W bieżącym roku 77. Samodzielny Dywizjon 336. Brygady prowadził strzelania na kazachskim poligonie Sary-Szagan. Na poligonie obecny był także dywizjon 465. Brygady Rakietowej z systemami Toczka, których SZ RB nie zamierzają wcale wycofywać.

Doktryna białoruska zakłada uderzenia pocisków rakietowych oraz taktycznych na wybrane cele, w tym także obszary koncentracji sił przeciwnika. Jak pokazał przykład Donbasu, gdzie siły rządowe odpalały pociski Toczka-U, w sprzyjających warunkach skutecznie porazić można także kolumny przeciwnika (szczególnie przy odpaleniu więcej niż jednego pocisku). Na poligonie Sary-Szagan wozy bojowe systemu Polonez odpaliły m.in. dwa pociski w dwa różne cele na odległość 85 km, a Toczki dwa kolejne na inne cele, na odległość 60 i 90 km. Strzelania korygowane były przez bezzałogowce. Zarówno Polonez jak i Toczka mogą odpalać pociski pojedynczo do różnych celów, jak i salwami (Polonez odpala 8 pocisków do 8 różnych celów w czasie ok. 50 s.), zakłada się więc możliwość współdziałania komponentów obu dywizjonów, np. wozu bojowego Polonez i 1-2 wozów bojowych z balistyczną Toczką.

Na salonie Milex-2019 przedstawiono modernizację systemu 220 mm Uragan sygnowaną jako Uragan-M. Białoruski Uragan-M to, przede wszystkim, nowy białoruski nośnik MAZ-6317 z lepszymi charakterystykami niż stary ZIŁ-135. Moduł bojowy 9P140MB osadzono na podwoziu MAZ-631705 w formule 6x6 z dwuczęściową kabiną (zabezpieczoną przed strugą gazów przy odpalaniu salwy), wymienionymi systemami łączności oraz, „starą” wyrzutnią z poprzednich wozów 9P140 z podwoziem ZIŁ-135ŁM 8x8.

W oparciu o możliwości 2566. Zakładów Remontu Wyposażenia Radioelektronicznego (ZR REB) z Borysowa realizuje się także projekt zwiększania efektywności systemów 122 mm Grad. Nowy wóz bojowy oznaczany jako BM-21A różni się od wyjściowego nowym nośnikiem oraz odejściem od maszyn transportowo-załadowczych w baterii na rzecz montażu drugiego kompletu rakiet na nośniku. Nowy nośnik – wspomniany MAZ-6317 w formule 6x6 - ma lepsze parametry techniczne niż poprzedni Urał-375, zmodernizowano również radiostację R-108M. Dzięki instalacji za kabiną specjalnych stelaży transportowych 9F37 (9F37M) komplet przewożonych rakiet wzrósł z 40 (pełny pakiet) do 80 (w formule 40+40/60). Warto wspomnieć, że w ostatnich latach przyjęto na uzbrojenie SZ RB trzy typy nowych pocisków rakietowych, przewyższających parametrami typowe 9M22U. Są to pociski 9M521MB1 i 9M521MB2 o zasięgu 40 km oraz 9M522MB o zasięgu 34 km.

image
Fot. mil.by

Przeciwlotnicze systemy rakietowe

Rozwijane są także zdolności w sferze obrony przeciwlotniczej. Modernizacje dotyczą głównie implementacji białoruskich nośników, czy pocisków nowego pokolenia, ale także innych podzespołów zwiększających efektywność wyjściowego sprzętu.

Na Milex-2019 debiutował system przeciwlotniczy średniego zasięgu Buk-MB3K, osadzony na nośniku kołowym MZKT-69225, z pociskiem białoruskiej produkcji. Jak podkreślają przedstawiciele białoruskiej zbrojeniówki, po rosyjskim systemie miała zostać jakoby jedynie nazwa „Buk”, wobec głębokiej modernizacji podjętej w stosunku do Buk-M3. Jak się wydaje nowa rakieta określona jest jako 9M319MB, chociaż nie jest pewne, czy to oznaczenie oficjalne. Według oficjalnych informacji Buk-MB3K zdolny jest do porażenia celów na dystansie 70 km i wysokości 25 km i pracy w reżimie aktywnych zakłóceń i przeciwdziałania.

image
Buk-MB3K. Fot. milex.belexpo.by

Na Milex-2019 przedstawiono ponownie modernizację systemu 9K33M3 Osa-AKM, tym razem w postaci bojowego wozu 9A33-2B osadzonego na białoruskim podwoziu kołowym MAZ-6317. Nie jest to pierwsza próba modernizacji systemu Osa, bowiem na Milex-2017 zaprezentowano wóz bojowy 9A33-1B, który przeszedł próby poligonowe, wraz z odpalaniem rakiet, z końcem marca br.

Modernizacja prowadzona siłami wspomnianych 2566. Zakładów (ZR REB) z Borysowa zwiększa efektywność systemu m.in. poprzez modernizację stacji radiolokacyjnej wstępnego wyszukiwania (SOC) oraz stacji radiolokacyjnej śledzenia celów, przejścia na systemy cyfrowe itd. W efekcie 9A33-2B to nie tylko nowy nośnik, ale także zwieszenie efektywności w stosunku do wyjściowego 9A33-1B.

Pojazd 9A33-2B. Fot. milex.belexpo.by
Pojazd 9A33-2B. Fot. milex.belexpo.by

W trakcie Milex-2019 zaprezentowano system przeciwlotniczy Trio, przeznaczony do obrony ważnych obiektów i własnych wojsk oraz zwalczaniu głównie celów powietrznych, w tym bezzałogowców niewielkich rozmiarów. System Trio składa się z kilku elementów składowych osadzonych na nośnikach gąsienicowych – mobilnego punktu rozpoznania i dowodzenia (PPRU), zmodernizowanego wozu bojowego systemu 9K35 Strieła-10 (z rakietą typu R-60BM do zwalczania celów małogabarytowych), zmodernizowanego ZSU-23-4 Szyłka z pasywnym reżimem pracy, oraz zmodernizowanego zrobotyzowanego modułu Berserk z szybkostrzelnymi czterolufowymi kaemami GSzG-7,62 mm. System Trio może działać w trybie automatycznym, przy wzajemnie się uzupełniających efektorach, zdolnych porażać różne cele, w tym niewielkie mini-BSP (wielkość rzędu 30x30 cm). Zaletą systemu ma być jego prostota, a zatem niewysoka cena.

Modernizacja systemów rakietowych – zarówno artyleryjskich, jak i przeciwlotniczych – jest jednym z priorytetowych celów białoruskiego kompleksu obronno-przemysłowego. Sprowadza się on przede wszystkim do unowocześnienia sprzętu (np. stacji radiolokacyjnych), zamiany nośników na rodzime (MAZ, MZKT), o lepszych charakterystykach taktyczno-technicznych i eksploatacyjnych niż stare podwozia, produkcji własnych pocisków (rakietowych, przeciwlotniczych), modernizacji systemów łączności etc. W ramach modernizacji armii kluczowymi kierunkami rozwoju, jako programy przyszłościowe, wyznaczono m.in. zrobotyzowane autonomiczne systemy lądowe i powietrzne.

Wiodącym partnerem współpracy nadal są firmy rosyjskie i chińskie. Jak się podkreśla, produkty białoruskiego przemysłu zbrojeniowego kierowane są do odbiorców, którzy chcą otrzymać zmodernizowany produkt o lepszych charakterystykach od wyjściowego, za relatywnie niską cenę. Część nowinek technicznych może zostać przyjęta na wyposażenie SZ RB, część natomiast prezentowana jest z myślą o zamówieniach zagranicznych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 75
Reklama
Extern
czwartek, 6 czerwca 2019, 13:24

Najgorszą tragedią jest że my podobnej prawdziwej broni nie możemy budować głównie ze względów politycznych. A podobno to Białoruś jest zdominowana.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:16

Gdyby nie polityka, to tak samo jak Białoruś moglibyśmy poprosić o pomoc Chińczyków.

Zbigniew
czwartek, 6 czerwca 2019, 06:11

Nadejdzie taki dzień kiedy Białoruś dołączy wraz z Ukrainą do projektu Trójmorza wiedząc że tą drogą najszybciej podniesie standard życia ludzi i poziom gospodarki do wysokości należnej społeczeństwom w XX! wieku. Ponadto takie zbratanie państw Trójmorza wykluczy agresję ze strony Rosji.

Urko
sobota, 8 czerwca 2019, 15:07

... a póki co, Łukaszenko właśnie wyraził zgodę na wprowadzeniu na Białorusi jako obowiązującej waluty rosyjskiego rubla... tzn. oficjalnie zostało to nazwane wprowadzeniem "wspólnej waluty". A może dla Białorusinów trzy morza to za mało?

Extern
piątek, 7 czerwca 2019, 13:26

Byłoby super, niestety wszystkie nasze jak dotychczas władze uparcie nie chcą wprowadzić naszej gospodarki na prawdziwie wolnorynkowe tory co by jej dało kopa, tylko duszą przedsiębiorczość Polaków coraz większymi ograniczeniami urzędniczymi. A teraz to nawet wracamy do budowania socjalizmu, który wiadomo że gospodarczo musi źle się skończyć. A niestety bez znacznego wzrostu naszej pozycji gospodarczej, nie będziemy przyciągali do siebie naszych sąsiadów. Będą po prostu woleli ciągnąć do mocniejszych gospodarek i niestety, ale szansę na trójmorze w przyszłości, właśnie możemy przegrywać.

sża
czwartek, 6 czerwca 2019, 19:13

Dla Białorusi Rosja to tanie surowce i rynek zbytu dla ich towarów. Gdyby Białoruś zerwała z Rosją, to skończy tak jak Ukraina - drastyczny spadek PKB i gigantyczne bezrobocie. I żadne Trójmorze im nie pomoże, bo nie ma kasy na sponsoring. Ukraina liczy jeszcze na Niemcy, a Białoruś na kogo może liczyć? Bo nie na Polskę [PKB per capita naszego kraju stawia nas 24 miejscu w UE].

haevich.jck
środa, 5 czerwca 2019, 00:44

Białorusini to nasi bracia przecież.. Po jaką cholerę mieli by z nami walczyć?

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:23

Bo choć to bardzo smutne mogą nie mieć innego wyboru.

lol
czwartek, 6 czerwca 2019, 15:18

Czyje bazy są na terenie Białorusi? Rosji? Co one tam robią? Dlaczego Putin co chwilę wspomina o "głębokiej integracji" Białorusi z federacją rosyjską? Jak to ma się do "niepodległości Białorusi?" Dlaczego na Białorusi odbywały się wspólne ćwiczenia z Rosją, których celem były państwa zachodnie? Jak to ma się do "naszego braterstwa"?? Tyle pytań tak mało odpowiedzi...

Jaksar
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 13:38

n ie nalezy zapominac, ze Bialoruskie systemy i doktryna wojenna sa skierowane glownie przeciwko Polsce, tak wiec MON powinien zwiekrzyc wysilki w kierunku skutecznej obrony przeciwko Bialoruskim systemom rakietowym i przeciwlotniczym. Nasze wysilki powinny byc proporcjonalne do bialoruskich i rosysjkich modernizacji a nie skierowane na budowe tarczy przeciwrakietowej sluzacej glownie interesom zachodu i USA.

Jacek
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:14

Na jakiej podstawie to stwierdzasz?

lol
wtorek, 4 czerwca 2019, 16:16

Na podstawie wypowiedzi Łukaszenki. Za słabe źródło?

Extern
piątek, 7 czerwca 2019, 13:29

Łukaszenka dobrze wie że niepodległości Białorusi obecnie zagraża tylko Rosja nie Polska. Ale musi odwracać kota ogonem jak tylko może aby nie przyśpieszyć procesu.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:25

Masz rację. Jaki by ten Łukaszenka nie był, faktem jest, że tańczy na cienkiej linie. Szkoda, że Białorusini tak wylądowali.

sża
środa, 5 czerwca 2019, 08:04

A co takiego powiedział Łukaszenko?

BUBA
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:56

odpowiemy silnym i zwartym dialogiem technicznym oraz konferencjami...mianujemy kolejnych generałów i postawimy kilkaset nowych ławeczek...będzie dobrze.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:28

Przecież wszystko wskazuje na to, że komuś z zewnątrz zależy, żeby Polska nie rozwijała kompetencji w dziedzinie poważniejszej broni rakietowej. Dlatego niezależnie od tego, kto by tu nie rządził byłoby to trudne.

Jasio
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 09:12

To my w uzbrojeniu jesteśmy 100 lat za Afryką i 500 lat za Białorusią,cudownie :)

lol
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 19:40

A tymczasem kto do kogo za pracą przyjeżdża? My do nich czy oni do nas?

Raffff
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:05

Oni do nas nie przyjeżdżają. Ukraińcy tak, Białoruś nie.

sża
środa, 5 czerwca 2019, 09:23

Oni do nas, a my do Niemiec, Holandii, UK i Irlandii. Bo w naszym kraju, przy cenach jak na zachodzie, przeciętna płaca jest 4-ro krotnie niższa.

Jasio
wtorek, 4 czerwca 2019, 08:49

Oni do nas,gospodarczo lepiej stoimy ale militarnie przed nimi leżymy,a oni i tak z nami żadnych interesów nie prowadzą,ich import i eksport to głównie Rosja.Ale czy nie wstyd że kraj mniejszy od naszego ma lepsze i liczniejsze uzbrojenie...

asd
wtorek, 4 czerwca 2019, 16:23

My też mamy więcej wojskowego złomu niż na zachodzie. Co chwilę różne onety raczą nas tabelkami, z porównaniem jaka to z nas "potęga", bo mamy więcej czołgów i bwpów niż Niemcy. I co z tego? Jakość jest ważna. My dzięki naszej gospodarce możemy sobie pozwolić na zakup technologii. A tymczasem na Białorusi jak była bida z nędzą to jest i będzie dalej. Czego oni będą bronić tym wojskiem? Jak wejdzie Rosja to nawet jednego strzału nie będzie, tak jak na Ukrainie, bo nikt za folwark Łukaszenki nie będzie chciał umierać. My jesteśmy w NATO i o tym nie zapominaj. Nikt nas nie anektuje, czego Łukaszenka nie może powiedzieć o sobie, bo pętelka zaciska się na nim coraz bardziej a cierpliwość Putina się kończy.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:33

Niestety nie możemy sobie pozwolić na zakup każdej technologii, bo polityka jest taka, że tej, na której nam zależy nikt z naszych sojuszników nie sprzeda. Poza tym, kiedy się kupuje technologię, warto przeczytać co w umowach napisano drobnym druczkiem, bo czasem przy okazji takiej umowy można się obudzić z ręką w śmierdzącym nocniku.

Ty
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 15:17

Na jakiej podstawie to stwierdzasz?

Jasio
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 18:31

Wystarczy chociażby spojrzeć na ich OPL może nie imponujący ale o wiele lepszy od naszego a jeśli chodzi o artylerię rakietową to my leżymy... Białorusini zasypaliby nas rakietami ze swojego terytorium a my nie dość że nie mamy czym tych rakiet zestrzelić to i nie mamy czym odpowiedzieć.No chyba że Langustami o zasięgu całych 20 km,dno i wodorosty panie

Ty
wtorek, 4 czerwca 2019, 09:37

OPL powoli bo powoli ale jednak budujemy. Tamto zostaje jeden element w którym są lepsi artyleria rakietowa. Więc uważasz, że przez jeden rodzaj uzbrojenia miażdżą nas totalnie?

Adams
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:13

A tak po ludzku nie jest Tobie wstyd że taka Białoruś w artylerii rakietowej i OPL jest lepsza od nas ??? a o biednej Ukrainie to już lepiej nie wspominać bo oni już dawno nas wyprzedzili w uzbrojeniu.Tu nie trzeba Rosji tylko Ukraińcy i Białorusi wspólnie rozjechaliby nasze wojsko

lol
środa, 5 czerwca 2019, 15:08

A jaki jest poziom życia społeczeństwa Białoruskiego w porównaniu z naszym? Ja wolę żyć na lepszym poziomie w Polsce bez wyjeżdżania za pracą na zachód, niż "cieszyć się" mocarstwowością na Białorusi i klepać biedę. Dowiedz się jak im się żyje, jakie mają "wolności". Chciałbyś zamienić się z nimi miejscami? Nasze wojsko się modernizuje tak czy inaczej. Mamy UE, NATO i odcięliśmy się od ruskich raz na zawsze. Czego by tam na Białorusi nie zbudowali, to nie zmienią swojej sytuacji. A ich sytuacja jest taka, że Rosja coraz bardziej naciska na "głębszą integrację" - czyli utratę niepodległości i włączenie do federacji rosyjskiej. Dalej zazdrościsz im tych żałosnych polonezów?

Extern
piątek, 7 czerwca 2019, 13:33

Poziom życia mieszkańców nie ma nic wspólnego z obronnością. Tacy np. Rzymianie mieli łaźnie i toalety a zostali rozjechani przez barbarzyńców podcierających się liśćmi i musieli im oddać w okupie całe swoje złoto aby im zupełnie nie zniszczyli stolicy.

sża
czwartek, 6 czerwca 2019, 00:19

Na Białorusi poziom życia jest dużo wyższy niż na Ukrainie po majdanie. Dlatego Łukaszenko cieszy się poparciem większości społeczeństwa, co zresztą boli tych, którzy by się chętnie "sprywatelizowali" na ich majątku narodowym. I nie są to Rosjanie.

maddog
środa, 5 czerwca 2019, 23:45

Nie, nie odcięliśmy się od Ruskich, wręcz przeciwnie mamy rząd, który nie jest w żaden sposób krytyczny wobec Rosji. Za to ciągle coś mu przeszkadza w UE.

Jasio
wtorek, 4 czerwca 2019, 12:08

Jakie OPL my budujemy ??? poza OPL bardzo krótkiego zasięgu nie mamy prawie nic.I chyba nie uważasz że te 2 baterie Patriota za wiele zmienią,Białorusini i budują swoją artylerię rakietową i zaczynają rozwijać pociski BUK a my co mamy ??? szczytem naszych możliwości jest Piorun o zasięgu niecałych 7 km.A tak wszystko kupowane z półki w USA bez żadnego offsetu,nigdy sami nic nie stworzymy i będziemy do końca życia całować po butach amerykanów i żebrać o uzbrojenie

adams
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 09:08

Jeśli chodzi o OPL i artylerię rakietową to nie tylko taka biedna Ukraina bije nas na głowę ale i równie biedna Białoruś...... A my tylko dziadować u amerykanów potrafimy i wyżebraliśmy Himarsa za duże pieniądze z raptem 30 rakietami o zasięgu 300 km a jaki offset ??? dostaniemy jakieś technologie rakietowe??? Gdzie są dzisiaj ci wielbiciele obecnej władzy??? Spójrzcie na Białoruś dzisiaj i na swój zacofany rząd

Antex
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 02:59

Ech, poczytajcie sobie jak stopniowo i konsekwentnie wielostronnie budowali swój arsenał rakietowy Koreańczycy (w oparciu o technologie rosyjskie, amerykańskie, francuskie, niemieckie, szwedzkie) - aż do obecnego stanu. Polecam artykuł M.A. Piotrowskiego z PISM z 2018r

andrzej n
wtorek, 4 czerwca 2019, 08:16

Jakiś link do tego artykułu ? Szukam i nie mogę znaleźć.

bender
czwartek, 6 czerwca 2019, 15:20

Wpisz w google "Korea M.A. Piotrowski PISM 2018".

As
niedziela, 2 czerwca 2019, 16:15

No cóż. Białoruś to nie Polska. Tam się więcej robi a mniej dywaguje i święci.

Rzyt
niedziela, 2 czerwca 2019, 12:28

No 200km jedna bateria...kooperacja 2016 rok...Polska.zerowa kooperacja, dużo hajsu 30 rakiet 300km...pomijamy brak topaza w himarsie, może z ibcs chociaż współpraca będzie...żenada. Dlaczego my jesteśmy tak bombardowani przez obce interesy. Polska ma świetne i przeklęte położenie, dlatego powinniśmy być elastyczni w dyplomacji i przemyśle

stary
niedziela, 2 czerwca 2019, 12:21

Można modernizować.

jzt120
niedziela, 2 czerwca 2019, 11:30

Pytanie do specjalistów, czy Wojsko Polskie nie powinno iść w stronę rozwoju głównie wojsk rakietowych?

Antex
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 02:45

Nie powinno, bo wojskach rakietowych jest za mało etatów. W zmechu, WOT i innych Volkssturmach można wykreować dużo więcej etatów. A poza tym wojska rakietowe same z siebie nie zajmą terenu npla. A my podobno mamy wspierać w tym naszego sojusznika (mimo oficjalnej doktryny obronnej).

Ok bajdur
niedziela, 2 czerwca 2019, 10:32

Polska posiada w możliwości produkcji Langusta 2, z polskimi systemami rozpoznania oraz z polskim Topazem oraz z radarami artyleryjskimii . Te pojazdy można uzbroić w pociski o zasięgu jeszcze większym niż te 40km, z toznymi typami głowic i z opcją amunicji precyzyjnej. Do zwalczania celów powierzchniowych lub do natchmiastowego ognia kontrbateryjnego wystarczy. Za to koszt tego uzbrojenia i produkcji zapasów amunicji będzie niski. Ten system dopiero z pełnym zestawem pocisków jako całość znajdzie klienta zagranicznego, ale i da żywą gotówkę to dalsze badania i rozwój wielu przedsiębiorstw. Czy podjęcie decyzji o produkcji najwyższej światowej jakości sprzętu, polskiego, taniego w utrzymaniu i z możliwością 100% produkcji amunicji popularnego na świecie kalibru, to złe rozwiązanie? Nie ważne jak liczne będą kolumny pancerne celny ostrzał o kalibrze 122mm rozwali każdy typ BWP i uszkodzi większość czołgów. w armię inwestuje się na zasadzie koszt /efekt a nie na zasdzie cena /wygląd. Mamy system, który prosi się o decyzje.

Karol
niedziela, 2 czerwca 2019, 09:17

Jakby nasi decydenci byli mądrzy kupili by od Białorusi kompleksy OPL BUK. Sprawdzone, tanie, a dodatkowo może na ich podstawie nasi pseudonaukowcy mogli by coś wykombinować własnego.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:47

Masz na myśli te Buki, które niedawno "bardzo dobrze sprawdziły się" w Syrii?

Grand
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:37

Nam pozostaje czekać kilka lat na zakup kolejnych dywizjonów rakietowych.

hym108
niedziela, 2 czerwca 2019, 03:08

Wsrod swoich podrozy bylem tez na Bialorusi 2 lata temu. Z porownaniu z Ukraina czysto, pozadek, miasta zadbane i wsztsko ulozone. Generanie Bialorus byla dla Polakow tym czym Indie dla Anglikow. Moze glupio porownywac ale przez setki lat i militarni i w naszj kultrze czy sztuce tzw "kresy wschdnie" to byl wazny cel. Teraz nagle wsztscy zapomnieli i jest albo USa albo Unia Europejska. Troszke szkoda. Co tradycja to tradycja. A nawet na logike to najwiecej wygrwa ten kto potrafi byc lacznikiem Wschdu i Zachdu. Szkoda ze nie umiemy tego wykorztac.

gras
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 14:28

Kolego najważniejsze jest że Białorusini są do nas przyjaźnie nastawieni i żałuje ze rząd ma takie słabe relacje z Białorusią co pcha ją w objęcia Rosji.

zxc
wtorek, 4 czerwca 2019, 16:32

Białoruś siedzi w objęciach Rosji nie dzięki naszemu rządowi, ale dzięki Łukaszence którego rozgrywają jak chcą, a on myśli że to on rozdaje karty. Putin jasno dał mu do zrozumienia, że ma swój prywatny folwark tylko dzięki jego łasce, ale ma za tę łaskę cały czas płacić - zgodami na stacjonowanie rosyjskich wojsk, czy niekorzystnymi dla Białorusi cłami na żywność i inne towary. Żadnej integracji czy większego handlu z zachodem. Co chwilę z Rosji słychać, że Białoruś powinna się "bliżej zintegrować" z Rosją, a brak tej "integracji" jest niewdzięcznością Łukaszenki. Jak tylko Łukaszenka spróbuje skręcić na zachód to Rosja nie zawaha się zająć Białoruś w taki czy inny sposób. Prędzej czy później do tego dojdzie, bo Łukaszenka wiecznie żył nie będzie, a zmiana władzy to może być ten moment który może zaważyć o dalszym losie tego kraju...

jkljkjhkhj
niedziela, 2 czerwca 2019, 00:27

Jak widać wszyscy nasi sąsiedzi na wschodzie (Rosja, Ukraina, Białoruś) mają, rozwiniętą technikę rakietową. Tylko my jakoś mamy ciągle dialogi techniczne i nie wiemy do końca czego chcemy. A z rakietami jest bardzo prosto, czym dalej, czym celniej tym lepiej, więc niema co tu dialogować, trzeba systematycznie poprawiać zasięgi i celność

Antex
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 22:49

No ale w wojskach rakietowych nie da się wykreować tylu etatów co w zmechu, WOT, itp...

Dalej patrzący
sobota, 1 czerwca 2019, 23:49

Nawet Białoruś nas wyprzedza. Gorzej, że nasi genialni stratedzy wolą kupić przestarzałego HIMARSa z rakietami ATACMS z...1989 roku, o zasięgu...300 km, gdy za miedzą na wyciągnięcie ręki był już ukraiński Grom-2 o zasięgu 480 km. Który to Grom-2 juz wtedy był testowany [przed skasowaniem INF] na zasięg przedłużony do 1000 km. Mogliśmy mieć i technologię - i lepszy system w suwerennej produkcji - i przy okazji wesprzeć swój bufor przed Rosją. Nawet nie wspominam o jeszcze lepszym południowokoreańskim balistycznym HM-2C o zasięgu 800 km - czy uskrzydlonym HM-3C o zasięgu 1500 km. Może panowie z WITU zabiorą głos i wyjaśnią nam maluczkim, dlaczego zarekomendowali amerykański "cud techniki"? Na czym polega jego zalet? - czy pod względem operacyjnym, czy pod względem kosztowym, czy pod względem uzyskania technologii, czy REALNYCH SUWERENNYCH zdolności produkcji i rozwoju? Bo jeżeli chodzi o interoperacyjność, to z uwagi na mizerię US Army w Europie [zwyczajnie Amerykanie nie mają wojska i wyskrobują kredytowo rotacyjnie 1 brygadę ABCT z USA] - to ŻADEN argument - w razie "godziny W" - zwłaszcza, gdy sytuacja dla Polski stanie się podbramkowa po zajęciu Białorusi [nie w tym, to w następnym roku] - to O WIELE ważniejsza jest interoperacyjność z wojskiem Ukrainy.

sża
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 18:29

A kto niby wg. Ciebie chce zająć Białoruś "nie w tym, to przyszłym roku"? Bo to oznacza wzięcie na utrzymanie dość dużego kraju! A obecnie to chyba tylko Chiny mają na to wolne środki, tyle tylko, że są daleko, a ich zainteresowanie skupia się na Pacyfiku i Afryce.

lol
wtorek, 4 czerwca 2019, 16:34

A wpisz sobie w googlu "integracja Białorusi", to może ci trochę rozjaśni umysł. Tylko jedno państwo jest tak chytre na nowe tereny od swoich sąsiadów.

CdM
wtorek, 4 czerwca 2019, 02:06

No chyba kpisz. To może być całkowocie miękkie przejęcie, festiwal i przyjacielskie wręcz uściski. Wystarczy że znajdą odpowiedni lewar na Batkę. Będzie robił dobrą minę do złej gry. A w garnizonacb znajdą się połączone siły i już. Żadnego utrzymywania nie będzie - czy ZSRR utrzymywało demoludy?

sża
wtorek, 4 czerwca 2019, 15:36

Panie kolego, w dzisiejszych czasach przejęcie jakiegoś kraju [nawet miękkie] oznacza przejęcie zarówno jego aktywów, jak i pasywów. A to w przypadku Białorusi oznaczałoby stałe pompowanie w ten kraj kilkudziesięciu miliardów dolarów rocznie. Zysk żaden, a koszt gigantyczny. A odnośnie ZSRR i demoludów, to układ polegał na tym, że ZSRR dostarczał tanią ropę i gaz, które były spłacane towarami z tych właśnie demoludów. System zaczął się sypać, gdy ZSRR w połowie lat siedemdziesiątych, pod wpływem światowego kryzysu [wojna naftowa] urealnił ceny ropy. Najszybciej zresztą odczuła to Polska, bo Gierek prowadził w tym czasie gigantyczne inwestycje, w tym takie, które miały nas częściowo uniezależnić od Rosji - vide naftoport i rafineria w Gdańsku.

Mniej niż 10 sekund
środa, 5 czerwca 2019, 02:39

Nie zgadzam się. Kolega zdaje się nie przyjmować do wiadomości podstawowej zasady działania kraju rosyjskiego: pieniądze płyną z prowincji do Moskwy, nie odwrotnie. Nikt Białorusinów nie będzie utrzymywał, ba, to oni będą się martwić co do garnka wsadzić po zapłaceniu haraczu.

sża
środa, 5 czerwca 2019, 13:17

To tak nie działa. Czasy gdy o potędze jakiegoś imperium decydowała liczba chłopów pańszczyźnianych lub zamorskie kolonie, już dawno minęły. Dzisiaj rządzi światem neoliberalna ekonomia ze swoim dzieckiem - globalizmem.

Extern
czwartek, 6 czerwca 2019, 13:18

Ale przedmówca akurat ma rację. Rosja tak właśnie działa że wysysa więcej pieniędzy od satelitów niż im daje. Np. gdy my byliśmy pod Rosyjskimi zaborem to teren Królestwa Polskiego (kraj nadwiślański) przynosił Moskwie o 20% więcej zysków niż uzyskiwała średnio z pozostałych swoich terenów, wiec okupowanie Polski po prostu się im opłacało.

Mniej niż 10 sekund
czwartek, 6 czerwca 2019, 12:59

Światem tak, nie Rosją. Ty naprawdę nie zdajesz sobie sprawy jak rzeczy tam działają? Prowincja jest wyzyskiwana nie dostając nic w zamian. Gubernatorzy są lokalni, czy może z przydziału kremlowskiej kliki? Jak prowincje się czuły, gdy Kreml pompował kasę w Krym, właśnie ich kosztem? Gdy odgórnie zmieniał im granice jak w Inguszetii? Rzucasz hasłami, które nijak nie mają się do Rosji.

sża
czwartek, 6 czerwca 2019, 18:32

To nie czasy komunizmu - Rosja gigantyczne pieniądze wydała nie tylko na Krym, ale wcześniej dużo większe na odbudowę Czeczeni, aby mieć spokój na Kaukazie.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:58

Dla Rosjan nie ma znaczenia czy to czasy carskie, komunizmu czy obecne. Ten kraj ciągle działa tak samo. Że wydali na Krym, to zrozumiałe, zważywszy na jego położenie strategiczna. A z Czeczenią jest tak, że taniej im wychodziło gości uspokoić, niż toczyć z Czeczeńcami ciągłą wojnę. Zresztą tak zwane "obozy filtracyjne", które nie róźnią się od obozów koncentracyjnych najlepiej pokazują jakie jest podejście Rosji do tego właśnie kraju.

Mniej niż 10 sekund
piątek, 7 czerwca 2019, 19:19

I ta Czeczenia wzięła sobie ostatnio kawałek Inguszetii bo tak chciał Rosnieft. Spokój na Kaukazie? Polityka Kremla w tej dziedzinie to przeciwstawianie sobie lokalnych społeczności, tak by przypadkiem te nie zorganizowały się razem przeciw Moskwie... Jeszcze raz: linie podziału władzy (i pieniędzy) przebiegają wertykalnie a konstytucyjna federalność tego tworu jest już fikcyjna.

dropik
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 11:04

Decydują względy polityczne. aktualne systemy z USA są przestarzałe (Himars , patriot - z wyjątkiem samych rakiet pac-3mse).

Smuteczek
sobota, 1 czerwca 2019, 22:33

Jakakolwiek modernizacja Osy bez wstawiania nowych rakiet nie ma wg mnie zadnego sensu. Zasieg 10 km to teraz juz manpadsy prawie maja.

Marek
sobota, 8 czerwca 2019, 17:59

Przecież Osy zostały zmodernizowane.

gnago
sobota, 1 czerwca 2019, 19:19

No polonez mógłby zagościć w naszych jednostkach jako uzupełnienie nielicznych HIMARS kretyńsko drogich. Jak szaleć z zakupami za granica to szaleć

Rex
sobota, 1 czerwca 2019, 18:06

Aż żal czytać, że nawet Białorusini potrafią budować sprzęt O którym my możemy tylko pomarzyć :(

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 1 czerwca 2019, 16:43

Białorusini maja sporo ciekawych produktów i pewnie w dożo lepszych cenach niż zachodnie, ale nasi wodzowie wszystko stawiają na jedną kartę ślepo i bezgranicznie wierząc przyjaciołom z za oceanu, co nie jest dobre bo dywersyfikacja dostawców to większe bezpieczeństwo i korzystniejsze warunki zakupów.

tagore
sobota, 1 czerwca 2019, 14:30

Najśmieszniejsze jest to ,że przez niemal 30 lat biurokracja MON bezkarnie sabotuje funkcjonowanie polskiej obronności za pieniądze podatników całkowicie bezkarnie

Karo
sobota, 1 czerwca 2019, 14:00

Dlaczego system nazwali polonez?

johnny
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 19:15

To od nazwy takiego białoruskiego tańca ludowego

Fanklub Daviena
sobota, 1 czerwca 2019, 13:44

Może w przypadku rakiet Polska jak Białoruś powinna współpracować z Chinami, a nie USA - wygląda na to, że przynosi to bez porównania więcej korzyści! Po 447 wątpię czy USA jest naszym sojusznikiem.

Intermarium
sobota, 1 czerwca 2019, 13:35

Zakupić, przebadać, wdrożyć co trzeba. Wykonać! ;-)

pomz
poniedziałek, 3 czerwca 2019, 10:56

a skad ta pewnosc, ze by nam je sprzedali?

Ulderyk
niedziela, 2 czerwca 2019, 22:19

A moze jednak my skupimy się na bardziej NATO-wskich technologiach

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama