Lekka piechota zmotoryzowana na współczesnym polu walki [OPINIA]

17 października 2021, 08:14
fot_4
Marines z Alpha Co z Marines przemieszczają się na Polaris Defence MRZR ATV. Wysoka dzielność terenowa i niewielkie wymiary czynią z pojazdu niezwykle efektywny środek transportu piechoty lekkiej. Pojazdy MRZR stanowić mogą wielozadaniowe platformy zdolne do przenoszenia różnych środków ogniowych i urządzeń, również WRE. Fot. U.S. Marine Corps, Cpl. Bernadette Wildes.
Reklama

Na współczesnym polu walki, zdominowanym przez nowoczesne środki rozpoznania i rażenia, konieczność rozproszenia działaniach taktycznych stała się faktem. Dobrze oddają do słowa gen. M.A. Milleya: "[...] Aby przetrwać, nasze formacje [...] będą prawdopodobnie musiały być małe. Będą musiały być w ciągłym ruchu. Będą musiały się szybko agregować i dezagregować" [1]. Rozproszenie determinuje wprowadzenie szeregu zmian w taktyce pododdziałów, również w przypadku lekkiej piechoty.

Lekka piechota i teoria "pustego pola bitwy"

Zaprezentowana w 1987 r. przez J. Schneidera teoria "pustego pola bitwy" (ang. empty battlefield) i konieczności przyjęcia ugrupowania rozproszonego, przez większość teoretyków wojskowości postrzegana jest w kontekście reakcji na rozwój technologiczny nowoczesnych systemów uzbrojenia i zwiększenia przeżywalności pojedynczego żołnierza i sprzętu na polu walki. Rozproszeniu warunkowanemu przez środki ogniowe przeciwnika towarzyszy obserwowane od okresu Wielkiej Wojny (1914-18), rozproszenie determinowane przez dążenie do decentralizacji dowodzenia i rozbicia pododdziałów na mniejsze elementy w celu zachowania integralności i elastyczności w działaniu, prowadzonym często bez kontroli i wsparcia ze strony przełożonego, co dobrze oddają słowa gen. G. Pattona: bitwy toczone są przez plutony i drużyny [2].

W kontekście taktyki małych pododdziałów piechoty możemy wyróżnić dwa rodzaje rozproszenia:

a. rozproszenie pasywne;

b. rozproszenie ofensywne (zaczepne).

Rozproszenie pasywne definiowane jest jako dążenie do obniżenia prawdopodobieństwa rażenia przez przeciwnika (wielkość potencjalnego celu), a także na zmniejszenie sygnatury pododdziału w pasmie widzialnym, podczerwieni, termalnym czy też sygnatury elektromagnetycznej.

Rozproszenie ofensywne (zaczepne) definiowane jest jako dążenie do poszerzenia przestrzeni w jakiej działa pododdział w celu uzyskania przewagi informacyjnej oraz możliwości oddziaływania na przeciwnika w warunkach posiadania inicjatywy i uzyskania tymczasowej przewagi taktycznej (TPT).

Rozproszenie defensywne i ofensywne stanowią podstawę taktyki ugrupowań rozproszonych.

Taktyka ugrupowań rozproszonych piechoty lekkiej

Taktyka ugrupowań rozproszonych definiowana jest jako użycie na polu walki dużej liczby małych pododdziałów: grup lub zespołów taktycznych, w którym każdy posiada zdolność do samodzielnego lub zespołowego działania. Pododdziały te charakteryzują się niską sygnaturą i efektywnością maskowania w terenie (rozproszenie pasywne), ale nadal zachowywać będą wykładniczą zdolność do synergicznego działania w systemie broni połączonych w celu kumulacji efektu rażenia (rozproszenie ofensywne). W taktykę ugrupowań rozproszonych wpisuje się również zasada masy minimalnej (ang. minimum mass), która oznacza konieczność odejścia od klasycznego wzorca taktycznego polegającego na koncentracji potencjału niezbędnego do uzyskania przewagi wyłącznie w jednym pododdziale, na rzecz rozwiązań modułowych tworzonych z elementów o niewielkiej liczebności, nie wykraczających poza wielkość plutonu lub drużyny.

W praktyce taktyka ugrupowań rozproszonych piechoty lekkiej umożliwia uzyskanie następujących efektów taktycznych:

· możliwości rażenia przeciwnika, zanim wykona uderzenie na pododdział (uprzedzenie przeciwnika);

· zmniejszenia wrażliwości pododdziałów poprzez rozproszenia i zwiększenie liczby elementów (multiplikacja potencjalnych celów) oraz ich koncentrację tylko w  momencie uderzenia;

· taktyczne zdominowanie  przestrzeni walki uzyskiwane na drodze manewru pododdziałami i manewru ogniem.

Taktyka ugrupowań rozproszonych może być stosowana zarówno w działaniach zaczepnych, jak i w obronie. Działanie oparte na infiltracji, zasadzkach, napadach ogniowych prowadzonych na całej głębokości ugrupowania przeciwnika wpisane zostało w doktrynę taktyczną pododdziałów lekkiej piechoty już w latach 80. XX w. Dziś przeżywają swoisty renesans będąc adaptowane na potrzeby piechoty zmechanizowanej jak np. koncepcja elastycznej obrony (ang. elastic defence), przeobrażona w koncepcję tzw. odpornej obrony (ang.resilient defense). Niezależnie jednak od rodzaju działań, dla efektywności pododdziałów piechoty lekkiej w taktyce ugrupowań rozproszonych za krytyczne należy uznać następujące zdolności:

· świadomość sytuacyjną pododdziału;

·możliwość rażenia przy wykorzystaniu środków wsparcia ogniowego w systemie ognia połączonego;

· wysoką manewrowość pododdziału.

Świadomość sytuacyjna

Uzyskanie i utrzymanie wysokiej świadomości sytuacyjnej pododdziału wpisuje się w koncepcję sieciocentrycznego pola walki, w którym dostęp do informacji implikowany jest zasadą współdzielenia i ma powszechny charakter, niezależnie od szczebla pododdziału. W taktyce ugrupowań rozproszonych modułowe zespoły bojowe współtworzące i współdzielące świadomość sytuacyjną, uzyskają możliwość skrócenia czasu reakcji na zmiany sytuacji taktycznej oraz efektywnej koordynacji i synchronizacji działań, co przy wysokiej mobilności i zdolności do wykorzystania różnorodnych środków wsparcia stworzy nową jakość walki pododdziałów lekkiej piechoty. Wymóg utrzymania świadomości sytuacyjnej oznacza konieczność zastosowania efektywnych środków łączności i zobrazowania sytuacji taktycznej, zdolnych do działania w warunkach oddziaływania środków WRE przeciwnika, a także posiadających minimalną sygnaturę elektromagnetyczną. Obecnie istnieje szereg rozwiązań technicznych umożliwiających działanie w autonomicznej, mobilnej doraźnej sieci łączności (ang. Mobile Adhoc Network, MANET) np. proponowany przez Grupę WB system złożony z radiostacji osobistej PERAD 6010 oraz Osobistego Systemu Dowodzenia i Obserwacji U-GATE.

image
Lance Cpl. Quentin Kachelmeier radiooperator z 31. Marine Expeditionary Unit (MEU), używa zestawu taktycznego na system Android (ATAK) podczas misji VBSS (Visit Board Search and Seizure). Fot. U.S. Marine Corps, Cpl. Brandon Salas.

Należy jednak podkreślić, że zastosowanie nowoczesnych środków wsparcia dowodzenia stanowi wzmocnienie efektu synergii wynikającej ze współdziałania rozproszonych pododdziałów piechoty lekkiej. Sieciocentryczne środowisko walki ma stanowić zasób informacji i narzędzi, a nie stanowić elementu warunkującego zdolność do działania (tzw. pułapka technologii)[3]. Należy również przewidzieć konieczność wyszkolenia i wyposażenia pododdziałów do działania w warunkach zdegradowanego pola walki, z ograniczonym lub brakiem możliwości wykorzystania informacji z zewnątrz (z sieci). Determinować będzie to ciągły nacisk na wyszkolenie indywidualne i zespołowe żołnierzy, a także konieczność posiadania dobrze wyszkolonych i doświadczonych

dowódców niższego szczebla, zdolnych do samodzielnego działania opartego na zasadzie stygmergii[4]. Oznaczać będzie również konieczność posiadania autonomicznych zdolności pozyskania informacji rozpoznawczej w celu budowania świadomości sytuacyjnej.

Rażenie ogniowe w systemie ognia połączonego

W koncepcji taktyki ugrupowań rozproszonych pododdziały piechoty lekkiej w rażeniu ogniowym nie mogą ograniczać się wyłącznie do posiadanych przez pododdział środków ogniowych, wśród których tylko niewielką część stanowią środki precyzyjnego rażenia np. PPK. Rozwój nowych systemów broni precyzyjnej różnego typu: artyleryjskiej amunicji precyzyjnego rażenia (APR), przeciwpancernych pocisków kierowanych (PPK) klasy BLOS/NLOS, amunicji krążącej działającej w rojach czy też uzbrojonych BSP klasy MALE/TACTICAL z przenoszonymi PPK, amunicją krążącą i szybującą, znacznie poszerza dotychczasowe możliwości rażenia ogniowego celów przeciwnika przez zespoły taktyczne piechoty.

Ogień precyzyjny piechoty w połączeniu z poszerzonymi, autonomicznymi zdolnościami prowadzenia obserwacji poza zasięgiem wzroku (BLOS), zwiększoną świadomością sytuacyjną opartą na szybkim i bezpiecznym przesyle informacji taktycznej oraz jej analizą wspartą sztuczną inteligencją (SI) przekroczy dotychczasową klasyczną granicę pojęcia wsparcia ogniowego i niszczenia celów ogniem precyzyjnym.

Pododdziały piechoty będą zwalczać cele przy pomocy dwóch grup środków ogniowych:

a. organiczne środki ogniowe precyzyjnego rażenia (ang. Organic Precision Fires - Infantry, OPF-I);

b. środki ogniowe precyzyjnego rażenia w dyspozycji (ang. On Demand Precision Fires - Infantry, ODPF-I)[5].

Nową i swego rodzaju unikatową grupę stanowić będą środki ogniowe precyzyjnego rażenia w dyspozycji, w której dowódca pododdziału będzie mógł zastosować optymalny rodzaj uzbrojenia wybierany ze zbioru dostępnych środków ogniowych posiadających zdolność do rażenia wskazanego celu [tzw. koncepcja zbrojowni, ang. war room]. W przypadku BSP stanowiących platformy uzbrojenia i krążących w wyznaczonych strefach dyżurowania, może łączyć się to z chwilowym przejęciem kontroli nad bezzałogowcem, wyłącznie w zakresie użycia przenoszonego środka rażenia.

image
Lance Cpl. Michael Scotto odzyskuje Drone-40 podczas ćwiczeń w Camp Lejeune. Miniaturyzacja amunicji krążącej i dronów rozpoznawczych poszerzy możliwości bojowe pododdziałów piechoty lekkiej. Fot. U.S. Marine Corps, Pfc. Sarah Pysher

W dalszej perspektywie wybór środka ogniowego będzie wspomagany przez algorytmy działania SI, która bazować będzie na zbiorze danych będących poza zasięgiem możliwości analizy dowódcy pododdziału i wskaże dostępny, optymalny z punktu widzenia taktycznego środek bojowy niezbędny do rażenia celu. W przyszłej walce piechoty, w działaniach ugrupowań rozproszonych na poziomie taktycznym małych pododdziałów, sztuczna inteligencja może radykalnie zmienić sposób wykrywania, śledzenia, celowania i zwalczania celów przeciwnika, korzystając z dostępnych systemów walki załogowej i bezzałogowej. Zostaną więc wykorzystywane zasoby informacyjne i kinetyczne dostępne w sieci rażenia (ang. kill web).

Należy jednak zauważyć, że poszerzenie bazy dostępnych środków ogniowych precyzyjnego rażenia nie może ograniczać uzbrojenia pododdziału, który musi mieć możliwość autonomicznego prowadzenia ognia precyzyjnego. Oprócz lekkich PPK za perspektywiczne należy uznać wprowadzenie systemów amunicji krążącej piechoty różnej wielkości: od przenoszonej w kontenerach startowych (tubowej) np. WARMATE TL, czy też miniaturowej przenoszonej indywidualnie np. DefendTex D40 (DRONE40).

Wyposażona w różnego rodzaju głowice: obserwacyjne, kinetyczne, WRE, zdolna do działania w rojach amunicja taka  stanowić będzie niezwykle skuteczne i niskokosztowe narzędzie walki, którym będzie można nasycić pododdziały piechoty lekkiej. Ilustracją dążenia do uzyskania tego typu zdolności mogą być próby z użyciem D40 prowadzone przez Marines z 2. batalionu eksperymentalnego (EXB2) w Camp Lejeune w lipcu 2021 r. Nie było to przypadkowe, wymieniony batalion jest przeznaczony do przeznaczony do przeprowadzenia eksperymentów w zakresie poszerzonych możliwości rażenia ogniowego z wykorzystaniem organicznych środków precyzyjnego rażenia piechoty [6].

Niezależnie od posiadanych środków precyzyjnego rażenia, pododdziały lekkiej piechoty mimo niewielkiej liczebności zespołów bojowych, muszą zachować organiczne zdolności w prowadzeniu ognia połączonego (ang. organic combined-arms capability) determinowane przez posiadane uzbrojenie piechoty [7].

image
US Army Rangers z 75. Ranger Regiment prowadzą szkolenie ogniowe z użyciem granatnika Carl Gustav (RAAW). Granatniki tego typu i użycie amunicji programowalnej wydatnie zwiększa możliwości rażenia różnego rodzaju celów przeciwnika. Fot. U.S. Army, Spc. Garrett Shreffler.

Manewrowość pododdziału

Współczesne rozproszone pole walki wymusza na  pododdziałach piechoty lekkiej również uzyskanie wysokiej manewrowości, niezbędnej do wykonania szybkiej koncentracji do wykonania uderzenia, a następnie do dynamicznego odejścia z rejonu wykonania zadania i ponownego rozproszenia. W odróżnieniu jednak od "klasycznej" piechoty zmotoryzowanej, piechota lekka w działaniach rozproszonych potrzebować będzie pojazdów o wysokiej dzielności terenowej, w których priorytetem będzie szybkość i niewielka sygnatura oraz zdolność do przewozu dodatkowego ładunku np. środków bojowych czy zaopatrzenia, zupełnie pobocznym zaś ochrona balistyczna, czy też właściwości przeciwminowe. Należy więc ukierunkować działania na pozyskanie pojazdów kojarzonych bardziej z pododdziałami specjalnymi lub rozpoznawczymi, niż piechotą np. Polaris Defence MRZR Diesel D2/D4, Polaris RZR XP4 1000, czy też używany przez Wojska Obrony Terytorialnej ATV Polaris SPM 1000.

image
Marines z Alpha Co z 1/1 Marines przemieszczają się na Polaris Defence MRZR ATV. Wysoka dzielność terenowa i niewielkie wymiary czynią z pojazdu niezwykle efektywny środek transportu piechoty lekkiej. Pojazdy MRZR stanowić mogą wielozadaniowe platformy zdolne do przenoszenia różnych środków ogniowych i urządzeń, również WRE. Fot. U.S. Marine Corps, Cpl. Bernadette Wildes.

W odróżnieniu od "dużych" pojazdów analogicznych do amerykańskiego Joint Light Tactical Vehicle (JLTV), rozwiązanie tego typu uznać można za optymalne dla piechoty lekkiej [8]. Niewielkie wymiary, niska sygnatura i zastosowanie kamuflażu multispektralnego umożliwią relatywnie skryte działanie, a także możliwości zastosowanie infiltracji ugrupowania przeciwnika w działaniu na pojazdach. Opcjonalne zastosowanie Polaris Sportsman 6×6 570 LE z przyczepą umożliwiłoby przewóz większej ilości środków bojowych np. zaporowych lub dodatkowego zaopatrzenia, zwiększającego możliwości autonomicznego działania.

Wnioski

Po dwóch dekadach zastosowania w konfliktach asymetrycznych i dominacji działań COIN, do których była predestynowana, piechota lekka nadal będzie odgrywać ważną rolę na współczesnym, wielodomenowym polu walki. Należy jednak precyzyjnie zdefiniować jej kluczowe zdolności i potrzeby, które pozwolą jej na skuteczne działanie, również w klasycznym konflikcie o wysokiej intensywności.

W przypadku SZ RP oznacza to konieczność dalszej konsekwentnej rozbudowy zdolności pododdziałów piechoty lekkiej Wojsk Obrony Terytorialnej, co oznaczać musi dążenie do nasycenia ich środkami walki i sprzętem niezbędnym do prowadzenia skutecznych działań w ugrupowaniach rozproszonych. Zakup i implementacja amunicji krążącej WARMATE stanowić może wyłącznie wstęp do dalszej rozbudowy zdolności uderzeniowych i rozpoznawczych na szczeblu małych pododdziałów piechoty lekkiej, również z użyciem systemów bezzałogowych. Przedmiotem dyskusji i prac winny stać się również zdolności manewrowe pododdziałów WOT, niezbędne do realizacji wyznaczonych zadań.

[1] Transkrypt przemówienia gen. M.A. Milleya w Association of the United States Army (AUSA) z 4 października 2016 r. http://wpswps.org/wp-content/uploads/2016/11/20161004_CSA_AUSA_Eisenhower_Transcripts.pdf

[2] The RUSI Journal, Volume 132, Issue 3 (1987), s. 37 - 44; J.A. English, On Infantry, Praeger Publishers, New York 1981, s. 218.

[3] Pułapka technologii to pojęcie wprowadzone w latach 90-tych XX w. przez jednego z teoretyków współczesnej wojny manewrowej płk. Roberta Leonharda. R. Leonhard, The Art of Maneuver: Maneuver Warfare Theory and Airland Battle, Presidio Press, Novato 1991.

[4] Zasada stygmergii w walce piechoty odwołuje się do napoleońskiej zasady "marszu na odgłos dział" i opiera na działaniu na podstawie podstawowych informacji z pola walki oraz według prostych schematów taktycznych (ustal położenie przeciwnika - wejdź w kontakt -uderz - wycofaj).

[5] Nazwa jest propozycją autora, nawiązującą w celu utrzymania spójności pojęciowej i terminologii do nazwy proponowanej dla organicznych środków rażenia precyzyjnego piechoty.

[6] https://www.marinecorpstimes.com/news/your-marine-corps/2021/07/16/marines-are-testing-drones-that-fly-from-grenade-launchers/

[7] Zastosowanie środków precyzyjnego rażenia nie może stanowić zamiennika dla standardowych środków ogniowych piechoty obejmujących na poziomie drużyny piechoty oprócz standardowych karabinków szturmowych - karabiny wyborowe wsparcia, karabin maszynowy, ręczne granatniki przeciwpancerne i powtarzalne oraz lekki moździerz piechoty. Kompleksową ofertę w tym zakresie prezentują ZM Tarnów, oferując szeroką gamę uzbrojenia piechoty od karabinków szturmowych do lekkich moździerzy piechoty.

[8] Autor jest zdania, że należy odrzucić rozwiązanie w postaci średnich pojazdów ciężarowych np. stosowanych w WOT Jelcz 442.32, które nadają się wyłącznie do klasycznych zadań o charakterze logistycznym i przemieszczenia pododdziałów w rejonach bezpiecznych. W symulacjach przeprowadzanych na potrzeby Zakładu Obrony Terytorialnej AWL w przypadku zastosowania tego typu rozwiązania, przeciwnik (SI) w pierwszej kolejności niszczył środki transportu pozbawiając piechotę możliwości szybkiego manewru, a następnie neutralizował pododdział.


Dr Paweł Makowiec, Zakład Obrony Terytorialnej Akademii Wojsk Lądowych im. Generała Tadeusza Kościuszki, Wrocław. Przedstawione w tekście opinie nie stanowią oficjalnego stanowiska AWL i są prywatnymi poglądami autora.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 171
Reklama
Arma Geddon
wtorek, 19 października 2021, 23:33

Cała ta teoria rozproszenia ma poważne wady. Całkowicie pomija konieczność obrony lub ataku konkretnych obiektów takich jak mosty, węzły komunikacyjne, lotniska, centra administracyjne, miasta, porty itp. Za każdym razem gdy chcemy zaatakować lub skutecznie obronić jakiś obiekt czy obszar to staramy się uzyskać przewagę siły ognia a co za tym idzie musimy zwiększyć ilość jednostek sprzętu i ludzi. Rozproszenie oznacza, ze po prostu oddamy jakiś obiekt lub teren przeciwnikowi, który wjedzie jak nóż w masło. Jego oddziały wsparcia zajmą się likwidacją rozproszonych a przez to słabych grup. Dla mnie to niedorzeczna koncepcja. Chciałbym poznać przykłady gdzie była skutecznie stosowana. Pomijam przykłady takie jak wojna z Talibami w górach Afganistanu. Tam Amerykanie mogli w każdej chwili zając dowolny teren lub obiekt a Talibowie prowadzili typowa wojnę partyzancką. Na dodatek Talibowie mogli w każdej w chwili wycofać się na teren Pakistanu niedostępny dla Amerykanów i wrócić po odpoczynku i uzupełnieniu zasobów.

w
piątek, 12 listopada 2021, 19:50

Widzę to inaczej. Za "rozproszonymi" formacjami są na przykład armatohaubice krab czy moździerz rak. Ich ogień precyzyjnie naprowadzany na przykład przez małe drony zniszczy w moment 100 czy dwieście czołgów czy bwp przeciwnika.

WK
środa, 20 października 2021, 23:10

To logiczne oczywiście ale nie uwzględnia jednej zmiany: łączność i świadomość sytuacyjna. Co się dzieli to się łączy i co się łączy to się dzieli. Odkryli to już Niemcy w czasie IIWŚ i stworzyli tzw "wilcze stada". Przed wybuchem tamtej wojny też mówiono, że Blitzkrieg czy wilcze stada to niedorzeczność. Rzeczywistość okazała się inna.

Arma Geddon
środa, 20 października 2021, 22:58

Najlepszym przykładem całkowitej nieskuteczności lekkiej, mobilnej piechoty zmotoryzowanej jest kampania ISIS w Syrii i północnym Iraku. Początkowo wszystko szło idealnie . Grupy bojowników na "pickupach" znanej marki błyskawicznie przemieszczały sie w małych mobilnych oddziałach i zajmowały wioski i miasteczka bronione przez posterunki policji lub wojska. Dalej wjeżdżały do miast ze wszystkich stron na raz i równie szybko przejmowały kontrolę. Wszystko szło dobrze dopóki nie spotkały się z dużymi siłami regularnej armii syryjskiej i irackiej. I tu się skończyły sukcesy lekkiej piechoty na pickupach. Pozostała desperacka obrona w miastach. Obrona trudna do pokonania bo w tych miastach nie mieli rodzin i bliskich. Nie przeszkadzało im, ze cale kwartały miast obracały sie w gruzowiska bo to nie ich rodzinne miasta i nie ich krewni tam ginęli. Ale nawet tak desperacka i bezlitosna dla mieszkańców obrona została złamana bo skończyły sie zapasy wody, amunicji i paliwa. Warto zauważyć ze przy złamaniu oporu ISIS doświadczenia zdobywali także rosyjscy "specjaliści" od taktyki. Na pewno nie zapomnieli zdobytych doświadczeń i wiedzą ja sobie radzić z lekką mobilną piechotą zmotoryzowaną.

Ułan
czwartek, 21 października 2021, 13:52

Dobrym przykładem jest słynna Szarża Lekkiej Brygady. Co prawda 17% poległo, 24% zostało rannych i 9% trafiło do niewoli (stan brygady po szarzy zmniejszył sie o 50%) ale bitwę wygrali. To cos dla nas.

atam beeee
środa, 20 października 2021, 13:17

Nikt nie będzie bronił mostów. Nowa zasada jest taka : kto nie jest w ruchu ,ten jest martwy. Most będzie ewentualnie zaminowany lub obserwowany z daleka jako przynęta.

Arma Geddon
środa, 20 października 2021, 21:42

Jesli nikt nie broni mostów to znaczy ze oddajemy je saperom nieprzyjaciela a potem oddziały przeciwnika spokojnie przeprawiają się na druga stronę i kontynuują szybki rajd w stronę ważnych obiektów infrastruktury krytycznej. Oznacza to ze oddziały przeciwnika przemieszczają sie dużymi siłami szybko i bez oporu w stronę swoich strategicznych celów. Zabezpieczenie flank przed rozproszonymi oddziałami lekkiej piechoty nie będzie stanowić dla nich żadnego problemu. To jest wymarzona dla przeciwnika taktyka. Dwie doby i zajmują Warszawę.

00101
środa, 20 października 2021, 19:56

Kto Ci takich głupot naopowiadał. Zasada jest taka że czym głębiej w nasze terytorium tym obrona powinna być bardziej scisła. Czyli zmuszamy przeciwnika do szybszego rozwinięcia i zadajemy mu straty juz daleko przed główną linią obrony. Reasumując współczesna obrona to komilacja działań nieregularnych, rozproszonych, rażenia na odległość, działań opóźniających i klasycznej obrony. Co do klasycznej obrony to nikt nie mowi ze to ma być obrona pozycyjna. Skoro mamy niczego nie bronić to po co mamy walczyć straty zadawane przeciwnikowi bez utrzymania choćby części terytorium są bez sensu.

Dropik
wtorek, 19 października 2021, 07:57

"Polacy inwestujecie w lekką piechotę" - co za udana akcja rosyjskich służby specjalnych :/ . Tak pięknie przepaliliśmy z 10-12 mld coraz mniej wartych złotówek.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 19 października 2021, 18:34

Uważasz, że 25 BKP, 6 BDP i 22 batalion piechoty górskiej nie zasługują na sfinansowanie im nowoczesnego uzbrojenia, sprzętu, śmigłowców i M777 polowej artylerii? A porty? Będziesz prowadził walki w terenie zabudowanym wojskami zmechanizowanymi w miejsce piechoty morskiej lub alternatywnie jak ktoś sugerował 3 batalionami Formozy (3x więcej Formozy niż mamy dziś)?

00101
piątek, 22 października 2021, 17:26

Piechota morska jest od prowadzenia morskich operacji desantowych a nie do obrony portów. Zresztą nikt teraz nie ma formacji formowanych i szkolonych tylko i wyłącznie np. do obrony miast. Kiedyś była piechota forteczna teraz jej nie ma. Formoza z tego co wiem a nie jest to wiedzą tajemna nie ma batalionów. Zresztą wojska specjalne są w ostateczności używane do działań konwencjonalnych w tym obrony obiektów stacjonarnych. Brygady lekkie są nie po to aby walczyć w miastach tylko aby prowadzić walkę w specyficznym środowisku jak góry czy brzeg morski lub wchodzić w specyficzny sposób do walki desant spadochronowy lub śmigłowcowy. Do obrony terenów zurbanizowanych lepiej żeby nie dochodziło bo wtedy będą duże straty wśród ludności cywilnej. A jeśli już dojdzie do tego obrona będzie tym czym się da.

dropik
środa, 20 października 2021, 12:11

raczej inne ćwierć-brygady miałem na myśli. Co do 25 brygady to ostatnio chodziły słuchy o planach jej likwidacji , z racji na koszty.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 11:59

Tej samej 25 brygady, która jest obecna na każdym NATO ćwiczeniu na terenie Polski i jest częścią tej "NATO szpicy" w Polsce? Czemu nie wycofać wojska USA z Polski z racji na koszty? Albo z racji na koszty czemu nie zrezygnować z modernizacji WP? Nie wiem, który prowadzony przez agenta FSB wyskoczył z takimi planami ze względu na koszty, lecz kontrwywiad temu fikołkowi i jego znajomym winien się przyjrzeć, jak insektowi, pod lupą powiększającą 1000 razy.

Dropik
piątek, 22 października 2021, 15:28

nie wiem , ale takie byly pomysly. na razie nic sie nie dzieje wiec moze tak zostanie

Autor
wtorek, 19 października 2021, 00:30

Koncepcja jest słuszna bo wnioski z wojny na Ukrainie są jasne; koncentracja ciężkiego sprzętu była od razu niszczona przez rosyjska altylerię dalekiego zasięgu. Oni dalej widzą i mają więcej rakiet. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest rozproszenie+drony, amunicja krążąca + kraby z amunicja 100+ km od Nammo a przede wszystkim własne rozpoznanie satelitarne. Czołgi na niewiele się zdadzą bo mogą być łatwo zniszczone zanim wejdą w kontakt z wrogiem. Dokonuje się rewolucja na polu walki nikt nie będzie wysyłał zagonów pancernych jak pod Lenino bo artyleria i rozpoznanie ma teraz taki zasięg i precyzję że bez problemu można wszystko niszczyć z bezpiecznej odległości. Niestety nasi w MONie żyją mentalnie w świecie czterech pancernych i psa, urrraaa z poza gór i rzek wyszliśmy na brzeg. Dobranoc.

LL
wtorek, 19 października 2021, 15:58

Autor - to co piszesz o czołgach (zmierzch broni pancernej, lekkie uzbrojenie, amunicja precyzyjna) to się powtarza od lat 90' I za każdym razem czołgi udowadniają swoją rację bytu. Przyszłością jest współdziałanie różnych rodzajów uzbrojenia. Przyszłe pole bitwy nie należy do jednego - jedynie słusznego rodzaju uzbrojenia (lekkiego lub ciężkiego).

Piotr ze Szwecji
wtorek, 19 października 2021, 18:39

M777 jest brytyjskie, "lekkie" na 4.2 tony i produkowane w USA. 155 mm precyzyjną amunicją może posłać tą rosyjską artylerię w powietrze na odległość 42 km na terenie płaskim i na "trochę dalej" z góry wystającej z terenu na 2 km. MON potrzebuje tylko kupić licencję z UK dla HSW, a HSW kupić metalowy surowiec z USA. Napisz, że nie jest słuszne to uzbrojenie w takich jednostkach jak 25 BKP, 6 BDP i 22 batalion piechoty górskiej.

dropik
środa, 20 października 2021, 12:22

40 km to drogim excaliburem . normalnie ta armata ma mizerny zasięg. Nie kupimy bo nie mamy Ch-47. Zreszta jakie państwa poza usa maja takie armaty na wyposażeniu wojsk powietrzno-destantowych. Trzeba sobie zdawać sprawę , że w naszej sytuacji oddziały te nie będą działać poza linią wroga. Raczej będą robić za straż pożarną szybko wzmacniając lub ratując jakieś obszary.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 12:14

Ch-47 potrzebny tylko dla szybkości przerzutu powietrznego (300 km/h) M777, bo regularnie ciągnięta armata może być przez Jelcza (100 km/h). W trudniejszym terenie jak górski ta Tatra/HSW terenówka z Autosanu może go "podwieźć" bo udźwig ma tych 4 ton. Ratować wiele nie będą, kiedy będą mieć brak odpowiedniej 155 i 120 mm własnej artylerii w brygadzie. Też bym sugerował batalion saperów w 25 BKP. Samą piersią, ppk i karabinkiem nie wstrzymasz prędkości poruszania się kolumny MBT, jak wybuchem z miny czy z improwizowanego kierowanego ładunku wybuchowego. Paranoia o jeździe po minach lepiej służy, niż szybko likwidowany bunkier. Nawet strażacy muszą być właściwie doposażeni w gaśnice, nim zaczną nimi gasić pożary. Do tego Ch-47 (albo odpowiednik) też jest w planach modernizacji LWL po Kruku i śmigłowcu wielozadaniowym i nikt rozsądny tej klasy ciężkich śmigłowców transportowych na wyposażeniu 1 BLWL nie wykluczał, nie wyklucza i nie będzie wykluczał. Żaden dron ich nie zastąpi. M777 prędzej czy później będziemy musieli kupić licencję dla HSW albo pewną ilość z pułki FMS. To jest tylko nieoczywiste dla artylerii wojsk zmechanizowanych jeżdżących na Danach i Krabach. Artyleria w 6 BPD i 25 BKP to zniekształcenie wizualne naprawi wnet.

Dropik
piątek, 22 października 2021, 15:31

nikt nie bedzie kupował ciągnionej . od tego ma być kryl zeby wjechać tam gdzie trzeba. W Polsce nie ma gór, to wyimaginowany problem.

say69mat
środa, 20 października 2021, 10:39

Wprowadzenie lekkiej haubicy holowanej na uzbrojenie SZ RP jest zmianą na tyle rewolucyjną, że wymaga rewolucji intelektualnej wśród decydentów politycznych, zdolnych do zarządzania tego typu rewolucyjną przemianą w obszarze sił zbrojnych. A tego rodzaju koniunkcja dobrych intencji - w przypadku siermiężności intelektualnej naszej Ojczyzny - jest zjawiskiem z pogranicza cudu. Stąd, być może w sytuacji, w której Ukraina zakupi od BAE rzeczoną M777 v/s licencję na jej produkcję. Ministerstwo z ulicy Klonowej, wybudzone ze stanu słodkiego samospełnienia zakupi od naszego sojusznika - z półki - rzeczony efektor wsparcia artyleryjskiego jednostek lekkiej piechoty.

Dropik
piątek, 22 października 2021, 15:34

nikt nie bedzie kupowac holowanej armaty. brygady aeromobilne nie miają i nie będą miały mozliwości transportu takich ladunków , a samo użycie tych brygad poza własna linia wydaje się być iluzoryczne. Przypomnij sobie los oddzialów generała Studenta

asdf
środa, 20 października 2021, 18:46

przeciez maja byc Kryle, miejmy nadzieje ze z podwoziem dla niego pojdzie szybciej niz z tym dla Kraba

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 12:19

Kryl to następca Dany dla Zmechu. Nie ma miejsca na Kryle w 25 BKP czy 6 BPD, bo nie zmech. Każda brygada musi mieć swoich własnych inżynierów i artylerię. A co do intelektualnej masy upadłościowej RP3 o której pisze @say69mat, pełna zgoda. Tylko kiedy nasza Polska sprzed Rozbiorów się w końcu odrodzi? Czekamy i czekamy, aż horror RP3 minie i pewnie musimy dożyć powtórki Września 1939, nim to upadłe państwo polskie zmieni się na lepsze.

say69mat
czwartek, 21 października 2021, 07:27

Kryla nie podczepisz pod śmigłowiec i nie przemieścisz wraz z formacją aeromobilną. Dalej, podobnie w przypadku desantu powietrznego. Gdzie efektor artyleryjski jest narzędziem pożądanym przez formację działającą - z reguły - w warunkach uniemożliwiających wykorzystanie wsparcia efektorów artyleryjskich na podwoziu kołowym v/s gąsienicowym.

Autor
wtorek, 19 października 2021, 18:27

Opancerzona jazda jak husaria też nie zniknęła w 5 lat zajęło to znacznie dłużej, ale w końcu stała się bezużyteczna wobedz coraz lepszej broni palnej. Nim już nie galopuje na konikach po polu walki. Tak samo będzie z czołgami. Pierwsze symptomy już widać na polu walki. Za dziesięć lat to będzie norma.

Alek
poniedziałek, 18 października 2021, 19:37

Lekka piechota powinna używać lekkich funkcjonalnych pojazdów jak powstający w Niemczech GSD LuWa, następca pojazdu Wiesel.

MadMax
poniedziałek, 18 października 2021, 16:25

Przede wszystkim WOT powinien mieć wysoce mobilny RQF na poziomie brygad - przeciwpancerny, przeciwlotniczy, medyczny, minowania, rozpoznania, wsparcia pola walki. Taki, który pierwszy trafia na miejsce, zanim pojawią się inne pododdziały WOT, wspiera zagrożone odcinki i ostatni schodzi z pola, osłaniając WOT. Także ze zdolnością np. do pościgu za śmigłowcami lub optymalnego ustawienia się na ich trasie, by oddać kilka strzałów z PIORUNów.

Anders
poniedziałek, 18 października 2021, 15:43

Tylko, że my nie mamy świadomości sytuacyjnej, łączności i rozpoznania I -15 stopni w zimie. Pojazdy powiny byc zamkniete

kibic
poniedziałek, 18 października 2021, 17:47

Na zdjęciu widać sprzęt pasujący do jazdy po wyspach na Pacyfiku. Raczej nie będą operować w rejonach skutych lodem. Nasze Żmije bardziej pasują do naszego klimatu.

WK
poniedziałek, 18 października 2021, 19:22

Bez przesady. Na quadach jeździmy w Polsce cały rok a na Syberia się nie wybieramy.

Arma Geddon
wtorek, 19 października 2021, 23:45

Jak przeciwnik zaatakuje w styczniu i lutym to wszystkie te quady okażą się nic nie warte. Załoga z odmrożeniami będzie całkowicie niezdolna do walki. Proponuję spędzić w lesie w zimie jakiś długi weekend bez palenia ogniska (łatwe cele do wykrycia). Przekona się Pan po jednej długiej mroźnej nocy jaka będzie pańska zdolność do działania.

WK
środa, 20 października 2021, 23:01

Oj wiem co to jest spędzić choćby kilka godzin na mrozie bez ruchu. Mój sposób na to, to duży śpiwór i małe żródło ciepła w środku. Tylko co to ma wspólnego z quadami? Wytłumaczę to jeszcze prościej. Narciarze zjeżdżają przy -15 z prędkością 50-70 km/h i nie mają odmrożeń. Kwestia wyposażenia.

Andrettoni
poniedziałek, 18 października 2021, 06:09

Tylko, że my nie mamy świadomości sytuacyjnej, łączności i rozpoznania. Amerykanie mają. SI nie ma nikt. Nie uważacie, że najpierw należy pozyskać odpowiednie środki, np. satelity, a dopiero później planować ich użycie? Ja rozumiem, że Amerykanom na ćwiczeniach coś mogło wyjść, ale my jesteśmy w innej epoce niż oni. Jeżeli już brać z kogoś przykład to np. z Turcji. Bądźmy szczerzy - Turcja jest lepiej wyposażona niż my, ale to nie jest przepaść tak wielka jak do wojsk USA. Tym bardziej, że nasz potencjalny przeciwnik, czyli Rosja posiada przewagę w każdym aspekcie. Podkreślam - Rosja nie zaatakuje jeśli Amerykanie nie będą zajęci na Pacyfiku. A jak będą zajęci to będą im potrzebne wszelkie środki. Należy liczyć się np. z zestrzeliwaniem satelitów. Dlatego wszystko przesunięte będzie na Pacyfik. W takiej sytuacji nawet poziom Turcji jest zbyta ambitny. Doświadczenia przydatne i realne to te z Ukrainy... Wojna to nie SF.

co poszło nie tak ?
poniedziałek, 18 października 2021, 17:05

Stany Zjednoczone mają najlepiej wyposażonych i wyszkolonych żołnierzy , najdzielniejszych dowódców , najmadrzejszych strategow i najskuteczniejsze procedury walki . Tylko w konfliktach zbrojnych jakoś im nie idzie.

What's going on?
wtorek, 19 października 2021, 13:04

Przepraszam, a kto wygrał Zimną Wojnę, dzięki czemu Poszło może korzystać z internetu i ma na to czas, przypominam, że w komunie soboty były pracujące, ja dziękuję, za takie "państwo opiekuńcze". Rosjanie w ogóle skończyli jakąś swoją wojnę, Syria nie skończona, Ukraina nie skończona, Czeczenia przekazana w ręce gangstera Kadyrowa, Rosjanie de facto tam nie rządzą (pomijam "udaną" akcję w Biesłanie, "pełen profesjonalizm"). Chińczycy jak na razie przegrywają starcia graniczne z Hindusami. Korea wygrana przez Amerykanów, Wietnam i Afganistan przegrane, ponieważ Amerykanie nie prowadzą wojen totalnych, mordowanie cywilów jest wbrew ich etyce, jak Rosjanie postępowali w Czeczeni, jak wyglądał Grozny, obozy koncentracyjne dla Czeczeńców, którzy uciekali przed tym do Polski. Syria bomby beczkowe na gęsto zaludnione miasta, kompromitacja w Palmyrze, dwukrotnie zdobywana. Chińczycy przegrali z Amerykanami wojnę w Korei w latach pięćdziesiątych. W Iraku sytuacja jest opanowana, nawet papież tam był. Coś poszło nie tak?

zychu
wtorek, 19 października 2021, 21:44

"Amerykanie nie prowadzą wojen totalnych, mordowanie cywilów jest wbrew ich etyce" Tia... :D Kisnę, misiu, kisnę. :D

going DOWN
wtorek, 19 października 2021, 15:21

powiedz o tej "wolności " tym w amazonie

pro memory
środa, 20 października 2021, 13:57

A o "etyce prowadzenia wojny" tym z My Lai.Dla przypomnienia marzec 1968.Amerykańscy rycerze wymordowali kilkuset cywili.Taka akcja w stylu Wermahtu na terenach okupowanej Polski

Ron
czwartek, 21 października 2021, 13:27

Amerykanie bardzo się pilnują aby nie powtórzyć takiej masakry jak w MyLai. Wiedzą ze bez poparcia własnej opinii publicznej- (wyborców) nie mogą prowadzić żadnej skutecznej interwencji za granica. Masakra w MyLai doprowadziła do wielkiego spadku poparcia dla interwencji w Wietnamie i w efekcie do sławnej -"niesławnej" ucieczki z Sajgonu. I dlatego teraz mają swoje "Rules of engagement" a ci co ich nie przestrzegają trafiają przed sąd. Oczywiście na każdej wojnie zawsze zdarzają sie sytuacje moralnie i etycznie wątpliwe. My także mieliśmy nasze Nangar Chel i proces żołnierzy. Ale to sa "wpadki" a nie norma jak w Syrii.

Extern
wtorek, 19 października 2021, 10:33

Bardzo im militarnie idzie, tyle tylko że po wygranej militarnej potem przegrywają kwestie polityczne, bo po prostu nie zawsze mają dobry plan co mają zrobić już po tym jak pokonali siły zbrojne przeciwnika.

rozbawiony
wtorek, 19 października 2021, 23:18

Bardzo im poszło militarnie w Iraku.W Afganistanie również.Po co te opowieści o wbijanie armii noża w plecy przez polityków ? Albo wspominki z czasu zimnej wojny ( tak naprawdę przegranej przez Sowietów a nie wygranej przez Amerykanów).Można wymieniać porażki Rosjan ale nie są zasługą USA ani nie zwiększają liczby ich zwycięstw.To że Papież był w Iraku to zwycięstwo Watykanu a nie US Army

zychu
wtorek, 19 października 2021, 21:45

Po II wś zawsze walczyli z armiami trzeciego świata i zawsze dostawali łomot. Chyba tylko Grenada im w miarę poszła...

poniedziałek, 18 października 2021, 15:00

Jeżeli USA będą zajęte na Pacyfiku to wcześniej musi czymś przekupić Rosję i dać jej wolną rękę w Europie wsch aby ta była neutralna, czym USA przekupi Rosję?

leć Wania po słoninę
wtorek, 19 października 2021, 23:59

Skrzynka wódki powinna wystarczyć, albo dwie...

m
niedziela, 17 października 2021, 21:30

Wydaje mi się, że do takiego sposobu działania powinny zostać przeszkolone całe siły lądowe. Sprowadza się to po prostu do odpowiedzi na pytanie "co robić gdy dowództwo zostało zlikwidowane".

szwej
poniedziałek, 18 października 2021, 12:37

Tak to właśnie jest gdy taktykę wojskową objaśnia światu instruktor Stowarzyszenia Strzelec kkory nie miał czasu służyć w wojsku.Autor ( historyk wojskowości ) nie widział na oczy ani sprzętu który opisuje ani jego praktycznego użycia .

szwej
poniedziałek, 18 października 2021, 12:37

Tak to właśnie jest gdy taktykę wojskową objaśnia światu instruktor Stowarzyszenia Strzelec kkory nie miał czasu służyć w wojsku.Autor ( historyk wojskowości ) nie widział na oczy ani sprzętu który opisuje ani jego praktycznego użycia .

dim
niedziela, 17 października 2021, 21:07

Mam wrażenie, do większości z Państwa nie dociera jeszcze, że niebo w przyszłej wojnie nasycone będzie wrogimi środkami obserwacji. Amerykanie zakładają, że gdziekolwiek walczą, to do nich należeć będzie także bezwzględne panowanie na niebie. A Polacy wydajecie się bezkrytycznie chcieć ich środki zaadoptować. No przypuśćmy, że WOT dostaje kilka tysięcy takich właśnie pojazdów. Przeciwnik natychmiast zacznie na nie polowanie. Zbyt wyróżniają się od pojazdów cywilnych, np. od aut rolniczych. A nie maskując się skutecznie - Ty żołnierzu już nie żyjesz. A tylko jeszcze o tym nie wiesz.

KPS
poniedziałek, 18 października 2021, 12:34

@dim... i to WOTowskie zabawy w leśną partyzantkę... a wystarczy jeden BSP z głowicą termo i odpalony pocisk powietrze-ziemia i po zabawie w partyzantkę.

say69mat
poniedziałek, 18 października 2021, 08:46

Sugerujesz, że wot na traktorach nabrałby właściwości stealth??? Po drugie, u zarania pierwszej wojny światowej, Francuzi do obrony Paryża, byli w stanie zmobilizować paryskie taksówki. Czy - w przypadku konfliktu na wschodniej granicy - mobilizacja i przejęcie samochodów prywatnych uczyniłaby formację wot bardziej mobilną, czyli zdecydowanie bardziej skuteczną??? Po trzecie, wyobraź sobie żołnierzy formacji wot obładowanych ekwipunkiem i bronią wygramalających się z jakiejkolwiek współczesnej osobówki???

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 22:20

I jeszcze jeden przykład, czysty materiał z historii. Oto Niemcy, mimo dysponowania wszelkimi rodzajami nowoczesnej broni, pojazdów, samolotów itd. za nic nie byli w stanie poradzić sobie z partyzantami ELAS. Ówcześnie mniej więcej tak licznymi, jak obecne Wojsko Polskie i na obszarze zbliżonym do obecnej Polski wschodniej. I przy tym o podobnym ówcześnie procencie zalesienia. Przy czym partyzanci użytkowali sporo sprzętu bojowego, w tym, cytuję protokół brytyjskiego generała: działa różnych typów – 100 szt ___ ciężkie moździerze – 81 szt. ___ lekkie moździerze – 138 szt. ___ ciężkie karabiny maszynowe – 419 szt. ___ ręczne karabiny maszynowe – 1412 szt ___ itd - a to jest tylko to, co partyzanci zdali Brytyjczykom. Choć ani myśleli zdawać wszystkiego... - czyli normalne wojsko ! Ale ! Jednocześnie Niemcy z wielką łatwością operacyjną niemal wymordowali 2 włoskie dywizje. W tych samych greckich górach i lasach i miejscowościach, Włosi i greccy partyzanci szukali przed Niemcami schronienia. Skąd ta różnica w skuteczności ??? - Włosi po prostu nie umieli, tak dobrze jak Grecy, chować się, przemieszczać się, manewrować, a jednocześnie maskować się na greckich cywili. I także ich tabory upozorowane były jak najbardziej na zwyczajną, lokalną, cywilną komunikację gospodarczą. Gdy Włosi byli wojskiem liniowym, nie partyzantami. Wyszkolenie, modele myślenia... pojazdy... A Niemcy jasne, że non-stop prowadzili także zwiad lotniczy.

Arma Geddon
wtorek, 19 października 2021, 23:55

Nie mieli dronów, kamer termowizyjnych i prowadzili wojnę w całej Europie i Afryce Północnej. Jacyś tam partyzanci w greckich górach byli dla nich jak dokuczliwe komary. W kolejności wojennych priorytetów zwalczanie partyzantów w górach Grecji było dla Niemców marginesem. Gdyby Niemcy opanowali sytuację na głównych frontach i podeszli poważnie do partyzantów w Grecji to problem zostałby rozwiązany w kilka tygodni w typowo niemiecki sposób- palenie całych wiosek i eksterminacja ludności. Kropka.

dim
środa, 20 października 2021, 20:31

Jesteś w błędzie. Właśnie przez Grecję prowadziła najkrótsza ówcześnie droga do Afryki. Ta ciągle przecinana przez partyzantów, a w momencie decydujących zmagań aż na 6 tygodni non-stop.

Ron
czwartek, 21 października 2021, 13:43

Proponuję pooglądać mapy drugiej wojny światowej. Najkrótsza droga do Afryki prowadziła przez Sycylię.

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 21:49

@say69. Jeszcze jedno: inteligentna amunicja krążąca. Wkrótce pojawi się, bezobsługowa, z pamięcią celów podlegającą momentalnym upgrejdom, nawet z dnia na dzień. I wtedy każdy pojazd wyróżniający się wyglądem pośród obiektów niewojskowych, zostanie momentalnie zniszczony. Przeciwnik nie będzie mieć możliwości "profilaktycznego" zniszczenia milIona pojazdów, wyglądających na cywilne, ale z łatwością i zupełnie automatycznie, z użyciem sztucznej inteligencji dronów, zniszczy pojazdy wojskowe, zwłaszcza tak bezbronne jak drużyny WOT. Jedyną pracą operatora będzie zaprogramowanie obszaru aktywacji i odpalenie nosiciela tych dronów. Ale to na 100,00% wkrótce tak będzie, skoro możliwości techniczne w cywilu już są. A wobec tego fundowanie bezbronnemu WOT dziwacznie wyglądających pojazdów graniczy z samobójstwem. Jasne, że nie na dziś, niemniej na niedaleką przyszłość.

dropik
środa, 20 października 2021, 12:31

dim, to nie jest takie proste, wystarczy odpowiednie malowanie deformujące i znowu algorytmy mają problem. Przeceniasz drony. tanie nie będą miały takich możliwości , a drogie nie będą się zajmować jakąś ciężarówką.

dim
wtorek, 19 października 2021, 10:23

re: sztuczna inteligencja + pamięć celów, w wykonaniu Rosjan. W Moskwie testowany jest właśnie system płacenia za bilet do metra twarzą - samym spojrzeniem w stronę kamery. System rozróżniać ma który to jest z około 20 milionów mieszkańców miasta... - Tak, tak, wiem, potrzebne są po temu moce obliczeniowe... - ale nie dronowi. Dronowi wystarczy rozróżnianie tysiąckrotnie mniejszej liczby typów celów. I tak będzie to wtedy 20 tysięcy. Pojemności pamięci i moce obliczeniowe rosną i tanieją bardzo szybko.

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 19:28

@Say69 - A ile inteligencji potrzeba, by rozpoznać i rozwalić auto wojskowe, o skrajnie nietypowym wyglądzie, przy tym "w kolorach maskujących", jadące czy stojące między dziesiątkami cywilnych, rolniczych i dostawczaków, bez maskowania? No ruszcie ludzie inteligencją ! Zamiast sypać głupimi dowcipami o traktorach, czy osobówkach.

say69mat
środa, 20 października 2021, 09:00

Biorąc pod uwagę realia, czyli uwarunkowania prawne związane z ogłoszeniem stanu wojny na terytorium RP. Czyli aktu prawnego dekretującego m.in wprowadzenie całkowitego zakazu przemieszczani się pojazdów cywilnych na obszarze objętym stanem wojny. Gdzie znajdujesz przestrzeń dedykowaną dla przemieszczających się pojazdów cywilnych??? Przecież każdy pojazd nie będący pojazdem wojskowym, służb albo uprzywilejowanym będzie momentalnie zatrzymany i ... skonfiskowany. W innym przypadku, biorąc pod uwagę liczbę samochodów będących w posiadaniu osób prywatnych, na naszych drogach objawi się komunikacyjny armageddon. Gdzie zatory drogowe z Kampanii39', to będzie pikuś.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:29

Tylko, że maskowane wizualnie i termicznie AERO wróg nie ma widzieć, kiedy taki traktor zrazu rzuca się w oczy i może "zarobić".

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 19:31

Jedziesz autem po drodze - dziś wszędzie, 99% tras z punktu A do punktu B, to normalne asfaltowe drogi. "Zamaskuj tam auto wizualnie i termicznie" zamiast upodobnić je do setek pozostałych...

Piotr ze Szwecji
wtorek, 19 października 2021, 07:54

Nic trudnego dla chcącego i z kasą. Niestety, lecz żyjemy w tak zaawansowanych czasach. Oczywiście trzeba mieć tak kreatywnych inżynierów jak mają ich Amerykanie i taki przemysłowy amerykański patent na Skunk Works. Bumar dobry w tworzeniu wizualizacji komputerowych kiedyś składał taką wizję lekkiego czołgu kameleona. Po PGZ lepszego niż Sona projektu nie oczekuje, no chyba że składak na cudzoziemskich licencjach jak Krab.

dim
wtorek, 19 października 2021, 13:22

Od czegoś trzeba zacząć: na dobre, rasowe terenówki nakładałbym "makietę" przeciętnego auta dostawczego czy rolniczego. Nie mam nic z wykształcenia inżyniera środków transportu, tematu nie rozwinę :)

Hektor
niedziela, 17 października 2021, 20:33

Do czegoś takiego potrzebne są rewolucyjne zmiany, do których MON-owski beton jest mentalnie nieprzygotowany. Potrzeba całkowicie zreformować struktury. Skoro cała ta koncepcja opiera się na drużynach, to trzeba zapomnieć o klasycznym podziale na plutony, kompanie itd. Tylko drużyna powinna mieć ściśle określony skład. Jednostki wyższego szczebla będą funkcjonować wyłącznie jako twory administracyjne, bo na polu walki nie będą występować. Związki taktyczne większe niż drużyna będą tworzone ad hoc w zależności od sytuacji taktycznej i zadania (różne składy, liczebność, itp. itd.). Normalnym będzie, że w danym momencie do dyspozycji danego oficera będą drużyny, których pod względem administracyjnym (pokojowym) nie jest dowódcą. Ogólnie będziemy mieć do czynienia z tworzonymi do danej misji zadania grupami zadaniowymi. W polu bezpośrednio dowodzić żołnierzami będą podoficerowie. Natomiast oficerowie młodsi będą wydawać rozkazy podległym im pododdziałom z pokładów mobilnych stanowisk dowodzenia (oficerowie na pierwszej linii to w erze cyfrowej przeżytek). Na obecnym etapie rozwoju systemów informatycznych, łączności i rozpoznania już jest możliwe stworzenie takiego systemu dowodzenia, że oficer ze swojego stanowiska będzie tak kierować walką, jak gracz kieruje wirtualnymi jednostkami w typowym RTS-ie. Co do łączności z drużyna - stanowisko dowodzenia, to aby uniknąć jej wykrycia przez systemy rozpoznania radioelektronicznego (i zniszczenia) podstawową sprawą powinna być zasada, że radiostacje są w niej głównie nastawione na odbiór, a więc głównie po to, żeby odbierać rozkazy i to nie w postaci głosowej, ale w postaci znaczników na wyświetlaczu hełmu żołnierza (gogle rozszerzonej rzeczywistości), na którym oczywiście powinien też mieć potrzebne informacje o sytuacji taktycznej. Nadawanie ograniczone do minimum i wyłącznie w postaci krótkich, zaszyfrowanych transmisji maksymalnie skompresowanych danych o własnej pozycji, kondycji, zapasie amunicji itp. (coś jakby wojskowy sms), w żadnym wypadku nie może być mowy o uskutecznianym obecnie gadaniu przez radio.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:27

W Azerbejdżanie dywizja piechoty górskiej była szkolona przez tureckich i azerskich komandosów. Do tego nim użyto jej ze spektakularnym sukcesem wraz z dronami i nowoczesną 155 mm artylerią, to na poligonie sprawdzano jej skuteczność. Czemu nie można tego samego powtórzyć w Polsce? Mamy 22 batalion piechoty górskiej, 25 BKP i 6 BPD. Operatorów Gromu, Formozy i Agatu też mamy. Z łatwością można sformować taką nową polską dywizję aeromobilną. Dowodzona byłaby jak 18 DZ na zupełnie nowych NATO/USA standardach i dałoby to radę. Jak uważasz? Tylko sformowanie samego dowództwa dla tej dywizji zajęłoby w tych polskich warunkach coś z 3 albo więcej lat.

Dropik
poniedziałek, 18 października 2021, 16:48

no co ty jesli nadążam za milościwie nam panucąjcymi to za chwile 6BPD dostanie dywizjon krabów i niech się martwi co z nimi zrobić :P

Piotr ze Szwecji
wtorek, 19 października 2021, 08:09

Dobra uwaga. Nikt w WP, w MON ani w samej Zbrojeniówce nie widzi miejsca w 6 BPD na M777. Zastanawiające, nie? Jednak, kiedy się spojrzy, że tylko 18 DZ ma nowoczesne dowodzenie to przestaje dziwić. Trzeba zrozumieć takiego polityka, który dobrze chce. Będzie on czynił jak jakiś ignorant z ulicy smaruje komentarz o braku M777 w 6 BPD i 25 BKP, czy tak jak mu radzi fachową opinią polski fachowiec i oficer, który opanował do perfekcji know-how taktykę LWP i preferuje pływalność zmechu nad opancerzeniem bewupów i porządnym dozbrojeniem wojsk inżynieryjnych, których tak samo jak ciężkiej artylerii brak w tych brygadach WP?

dropik
środa, 20 października 2021, 12:34

najpierw trzeba miec ch47 żeby potem kupić tą drogą armatę. Takie jednostki są kosztowne ,a ich siła ognia jest niewielka . jeśli kogoś stać to wiadomo , warto.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 12:30

M777 to działo ciągnięte. Zaopatrzeniowych Jelczów brak w WP? Ani 25 BKP, ani 6 BPD, ani nawet WOT nie cierpi na brak Jelczy. CH47 albo odpowiednik kupi się potem. M777 trzeba myśleć już teraz, kiedy wprowadzamy 155 i 120 mm artylerię na wyposażenie każdej brygady wojsk operacyjnych. 155 mm siła i zasięg bez amunicji Excalibur są niewielkie? Nie wiesz o czym piszesz. 3 metry od czołgu pocisk 155 mm wyląduje i czołg jest SKASOWANY NA ZŁOM. Nie rozumiesz tego? --------- Polska jest bogatym krajem. Polska ma wszystkie własne surowce i nie potrzebuje nawet importu. Zamknąć granice Polski na handel międzynarodowy i Polskę nadal stać na wszystko. Nie słyszałeś o kapitalizmie zwanym Neomerkantylizm? Niestety Polska to upadłe państwo. Polską rządzą ludzie niezainteresowani jej rozwojem gospodarczym, którzy pilnują braku uprzemysłowienia Polski. To się nie dzieje od dziś. To się dzieje od samego początku tej upadłej państwowości RP3 w 1989. Wszyscy tylko czekamy na odrodzenie Królestwa Polski sprzed Rozbiorów w miejsce tego intelektualnego trupa państwowego. Aby Polska była ponownie Polską. Aby ponownie tylko Polacy byli Polakami, a nie jakieś cudzoziemce.

gnago
niedziela, 17 października 2021, 19:47

Jednym słowem bajdy , w kształcie takim jak teraz ruchome cele dla przeciwnika nasyconego wysoką technika . Gdzie mundury oporządzenie w kamuflażu pełnospektralnym i takoż chronione uzbrojenie gdzie wabie i drony dla zmylenia, obserwacji przeciwnika ,

Chyżwar
niedziela, 17 października 2021, 19:41

Ktoś, kto chce połączyć LPU Wirus z tarnowskim moździerzem M-81 myśli dobrze. Typowy kaliber. Można pozyskać naprowadzane Merliny. Byłby niewielki moździerz samobieżny, który wszędzie wjedzie i szybko spieprzy. Moim zdaniem fajny sprzęt dla takich formacji.

Marzyciel
poniedziałek, 18 października 2021, 16:48

Pomysł ok. Dużo małych , wrednych rozproszonych , łatwych do zamaskowania i trudnych do zniszczenia, i niewartych drogich rakiet pojazdówzespołów bojowych. Ale nie z 81mm moździerzem, tylko Warmate TL oraz nowymi naprowadzanymi laserem rakietami 70mm "made in Mesko" czyli mniejsza i lepsza wersja Stokrotki! I na pewno z CLU dla APR 155mm i 120mm. Ps. Samonaprowadzające się Merliny zostały daaaawno wycofane i zutylizowane. PS2. A mnie marzy się polska wersja RIPSAW2 , mmmm!!

Ciekawostka przyrodnicza MON
niedziela, 17 października 2021, 19:29

Mobilny ołtarz polowy - z czego składa się zestaw: W opisie przedmiotu zamówienia wskazano, że w skład jednego zestawu mobilnego ołtarza wchodzić miały: kielich mszalny (1 sztuka), patena na kielich (1 sztuka), głęboka patena (1 sztuka), krzyż ołtarzowy (1 sztuka), świecznik ołtarzowy (2 sztuki), świeca parafinowa (4 sztuki), klosz szklany bezbarwny (2 sztuki), para butelek na wino i wodę w wersji dużej i małej (po 1 komplecie), naczynie na komunikanty (1 sztuka), naczynie na hostię (1 sztuka), pulpit ołtarzowy (1 sztuka), kropidło w wersji klasycznej i małej (po 1 sztuce), naczynia na oleje (1 sztuka), obrus ołtarzowy (1 sztuka), alba kapłańska (1 sztuka), bielizna kielichowa (2 komplety), stuła mała jednostronna w kolorze moro oraz stuła duża jednostronna (po 1 sztuce), a także walizka wraz z rozkładanym stolikiem ołtarzowym i wykończeniem wnętrza (1 sztuka). Przetarg Wojska Polskiego na ołtarze polowe. Opis przedmiotu zamówienia powyżej:)))

vxcvcx,mv,mcm,bnm,vcb
poniedziałek, 18 października 2021, 09:22

Nie słyszałeś legend o Arce Noego? No bo widzisz armia, która ma takie ołtarze jest niezwyciężona.

teolog
poniedziałek, 18 października 2021, 14:49

Mylisz arkę Noego z Arka przymierza.Ale jak czytam niektóre komentarze to nie tylko Ty nie masz pojęcia o czym piszesz.

Diabeł
poniedziałek, 18 października 2021, 07:03

Nie widzę w tym nic ciekawego , ołtarze przenośne są używane od dzięsiątków lat przez księży ( pielgrzymki i podobne sprawy ) , wiec jak mon ma ich na stanie - to potrzebują sprzętu do wykonywania wyznaczonych im w strukturach zadań. Tak że nie rozumiem problemu.

Pytajnik
niedziela, 17 października 2021, 16:35

"Uzyskanie i utrzymanie wysokiej świadomości sytuacyjnej pododdziału wpisuje się w koncepcję sieciocentrycznego pola walki, " Gdzie zatem BMSy dla pojazdów wojskowych? Gdzie powszechnie zastosowane systemy Swój-obcy na wszelkich pojazdach wojskowych?

NOC
niedziela, 17 października 2021, 17:47

Gdzie pobór do wojska roboty będą służyć za kilka lat ??? Gwiezdne wojny????

Wiem to
niedziela, 17 października 2021, 19:33

Uważam, że sprawa powinna być rozwiązana tak jak w Izraelu czyli każdy powinien odbywać szkolenie w okolicy swojego miejsca zamieszkania. Każdy powinien mieć już przygotowany mundur na wymiar, broń i określone zadania na wypadek wojny. Oczywiście w trakcie szkolenia smartfony pozostawione muszą być w domach. Dzieci i te młodsze 18lat i te starsze powyżej 18 lat i starsi muszą wreszcie wydorośleć i dojrzeć. Komputery i smartfony im tego nie zapewnią a wręcz przeciwnie

fjdskljfkjvkcxj
poniedziałek, 18 października 2021, 09:25

Nas jest za dużo na takie rozwiązanie, będzie tylko bałagan. Wystarczy 5-20% rocznika.

NOC
niedziela, 17 października 2021, 20:22

Słusznie

Chyżwar
niedziela, 17 października 2021, 22:09

Do tego słusznie brakuje niestety odwagi. Świadomy i przeszkolony obywatel, mający w domu nie tylko mundur, ale i osobistą broń? W Polsce to jak na razie wolne żarty. Z takim społeczeństwem nie da się pogrywać w kulki. Poza tym, jak patrzę na sposób uprawiania tutaj polityki, to widzi mi się, że ludzie przez to zaczęliby się zabijać nawzajem.

u
niedziela, 17 października 2021, 15:37

1) ...o ile wojska aeromobilne stacjonujace w centrum kraju, moga droga powietrzna znalezc sie najszybciej w terenie zapalnym, konfliktu o tyle ciezsze formacje wymagaja czasu na przebazowanie siebie i sprzetu. Dobrze by było podeprzec te nie zawsze skuteczna i bezpieczna forme transportu, taksowek powietrznych, zwł w sytuacji przewagi powiecznej przeciwnika, szybkim przebazowaniem bwpami, czy ciezarowkami piechoty, kto, artylerii bez angazowania pkp czy lawet. Zasadne bylo by zatem stworzenie odpowiednika kawalerii powietrznej reprezentujacego mobilnosc elastycznosc i gotowosc do reakcji w połaczeniu z odpornoscia i siła ognia wojsk zmech., to zapewnic moga tylko odzdzialy kto i poj. kolowych wl. z artyleria, o ile pozostały mosty i przeprawy. Dlatego sensowne jest posiadanie szybkich mobilnych jednostek , rowniez w centrum, a moze po obu stronach wisły. 2) nie mamy dobrej obrony plot 3) kolumny sa łatwym celem, poj pojazdy nie 4)ciezarowki ze sprzetem pokryte brezentem sa mniej widoczne i atrakcyjne niz lawety i kto 5) saniszczyciele czolgow strzelajace pociskami ze zwyklych ktytych brezentem ciezarowek jak i plot 5)nie mamy granatow recznych ppanc na wzor rosyjskich, ani amunicji czy glowic tandemowych do wciaz reprezentowanych typow uzbrojenia w WP czyli malutka i rpg 7

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:18

Do tego dla szybkich oddziałów zmotoryzowanych, lecz nadal lekkiej piechoty, jak 25 BKP i 6 BPD ważniejszym czynnikiem będzie maskowanie (też termiczne) niż opancerzenie, a to łatwiej zapewnić na PWA Aero niż na Abramsie.

JÓZEK naucza
niedziela, 17 października 2021, 14:30

lekka piechota tak ...pod warunkiem że będzie stosować taktykę niekonwencjonalną tj zasadzki minowanie itp ,mieć na nośnikach systemy uzbrojenia których efektory są samonaprowadzające i mające większy zasięg niszczenia niż strona przeciwna , do działań konfrontacyjnych walk w ringu nie ma racji bytu

Podatnik
niedziela, 17 października 2021, 14:23

Regionalna Baza Logistyczna z Rembertowa ogłosiła przetarg na dostawę 300 kompletów mobilnych ołtarzy polowych z wyposażeniem.

Pjoter
niedziela, 17 października 2021, 20:25

Dziś kiedy duch komuny umarł i każdy kiedy chce może iść do kościoła utrzymywanie kapelanów w instytucjach panstwowych gdzie liczy się każdą złotówkę powinno być zakazane oprócz ZUS u, w wojsku policji straży niejednokrotnie osoby te są na etatach w ZUS też ,dostają stopnie oficerskie napewno nie sierżanta za który trzeba również płacić na emeryturze

abra kadabra
niedziela, 17 października 2021, 19:34

Czy to nie parodia w wojsku? Na szczęście już anulowano. Zakupione zostaną kamery osobiste dla straży granicznej.

cxkv,xnc,mvncb
poniedziałek, 18 października 2021, 09:29

Dokumentacja interwencji to ważna rzecz, niema się z czego śmiać.

Podatnik
niedziela, 17 października 2021, 20:47

A o co zakład że i tak kupią tylko w inny sposób.

Alek
poniedziałek, 18 października 2021, 19:18

Zakup będzie utajniony

Qba
poniedziałek, 18 października 2021, 08:17

Dokładnie tak będzie.

Jan Junior
niedziela, 17 października 2021, 14:07

Są obszary gdzie możemy szybko i niskim kosztem podnieść zarówno mobilność poszczególnych jednostek jak i podnieść na wyższy poziom stopień ochrony naszej infrastruktury krytycznej. Przykładowo. Zakup od Szwedów pewnej ilości łodzi CB90. Wydzielenie dla Formozy na odcinek trójmiejski. Sformowaniem pododdziału tej jednostki w Świnoujściu celem ochrony gazoportu i naszej nowej rury. Z odpowiednią ilością wspomnianych łódeczek. I po trzecie Ustka, gdzie dla 7 Brygady Obrony Wybrzeża sformować podobny zespół bojowy o trochę innej charakterystyce i parametrach.

Chyżwar
niedziela, 17 października 2021, 22:29

CB90 fajny ślizgacz. Zdecydowanie lepszy od RIBów robiących za łodzie szturmowe. Nie jest w stanie pełnić roli okrętu wojennego. Ale dla morskich komandosów byłby w sam raz. Podobne łodzie bez problemów przy pomocy WATu, WB, czy WITu są w stanie zrobić prywatne stocznie, które mamy w Polsce.

zdrowy_rozsądek
niedziela, 17 października 2021, 21:18

Jest w tym trochę racji, obrona wybrzeża jest raczej niedoceniana. Po wzmocnieniu wschodniej flanki i zbudowaniu obrony powietrznej, przydałyby się inwestycje i tutaj.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:14

+1. @Jan Junior i @zdrowy_rozsądek, przydałaby się jakaś inwestycja dla ochrony portów. W Gdańsku mamy własną stocznię jachtów. Może by dali radę zaprojektować nasz własny polski SB90? 3 bataliony Formozy w sumie? Czemu nie. Rosja ma w Królewcu 1 brygadę piechoty morskiej wspartej batalionem Specnazu ku temu samemu celowi.

Naprzód Polsko!
poniedziałek, 18 października 2021, 16:52

W Polsce są sensowne stocznie. Ostatni zakup małego patrolowca dla SG wygrała prywatna stocznia z Malborka! Da się?!

Cat
niedziela, 17 października 2021, 13:54

Ten rodzaj piechoty sprawdzi się na wyspach Pacyfiku, ale czy w naszym położeniu?

xXx
poniedziałek, 18 października 2021, 12:26

W naszym położeniu, w Polsce płaskiej jak stół lekka piechota vs kilka tysięcy MBT i IFV. To nie będzie nawet próg zwalniający.

KrzysiekS
niedziela, 17 października 2021, 13:45

Słowa gen. M.A. Milleya nie dotyczą już tylko lekkiej piechoty ale tak będzie wyglądać "nowa wojna". Potrzeba uczyć oddziały szybkiego rozproszenia a potem naturalnego skupiania się na celu. Dlatego duże centralne systemy nie maja racji bytu, nawet systemy o znaczeniu centralnym muszą posiadać takie zdolności jak wyżej opisane.

xXx
poniedziałek, 18 października 2021, 12:29

Milley to ten co zawalił odwrót z Afganistanu, a w Stanach to bardziej się skupia na poprawności politycznej (e.g. Kombinezony dla ciężarnych pilotek) niż na sprawach wojskowych. Słuchaj go dalej, zobaczymy jak na tym wyjdziesz.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 17 października 2021, 13:22

Stek bredni na miarę naszych fanów WOT. Czym niby ta lekka piechota miałaby razić przeciwnika, skoro rosyjskie działania w Syrii pokazują, że Rosja chce walczyć bezkontaktowo i nawet nie wejdzie w zasięg Javelinów? Tą całą sieć radiową oddziałów amerykańskich rozpozna z daleka i je zniszczy. Potem wyśle naziemne drony w formie quadów z "ivanem", z których tak naśmiewali się znafcy z tego forum, by sprawdzić czy coś w nie jeszcze będzie strzelać i obłoży TOSami rejon strzelca. Jak coś się jeszcze z "lekkiej piechoty" uchowa by próbować ostrzelać rosyjskie czołgi czy BWP, to zostanie zmasakrowane szybkostrzelnymi 57mm z amunicja programowaną, ze 125mm z czołgów z programowaną amunicją również (10 strz/min programowalną amunicją odłamkową 125mm robi masakrę). Na ulubionych kreskówkach Daviena na youtube jest taka, gdzie przez step ciągnie się okop obsadzony przez Amerykańców i jadą na to jak głupie rosyjskie czołgi. Amerykanie strzelają Javeliny, które jeden po drugim za każdym razem (a nie w co najwyżej co 3 przypadku) trafiają w rosyjskie czołgi, które bezsilnie strzelają nad głowami ukrytych w rowie Amerykanów i bezmyślnie jadą dalej. Dlaczego rosyjskie czołgi nie używają granatów dymnych albo dlaczego po pierwszym trafieniu nie cofną się poza zasięg Javelina i nie zmasakrują Amerykanów detonującymi im nad głową pociskami odłamkowymi albo nie objadą okopu albo nie wezwą TOSa, by usmażył Amerykanów to już pozostaje tajemnicą reżyserów amerykańskich kreskówek na zlecenie Lockheed Martina i Raytheona... :D

Buuuu
poniedziałek, 18 października 2021, 16:54

Propagandowa żenada. Biedny zakochany w Rosji troll...

Steve
poniedziałek, 18 października 2021, 00:04

Nie strasz

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:08

Po przeczytaniu artykułu nie zgadzam się z oceną pana Pawła Makowca, że wnioski dotyczą WOT. W całym artykule przedstawiane są wnioski z działania regularnej lekkiej piechoty, którym WOT nie jest, nigdy nie było i nigdy nie powinno być. Kwestia podręcznikowa wojska terytorialnego według mnie. WOT jest nieregularną piechotą lekką jak komandosi w Wojsku Operacyjnym, a wnioski teorii zawartej w artykule nie piją do działań komandosów, lecz do działań piechoty morskiej. Taka regularna piechota lekka to nie tylko piechota morska, lecz też piechota górska. Azerska piechota górska praktycznie zastosowała opisaną w artykule teorię (drony, artyleria plus atakujące w rozproszeniu małe i zwrotne oddziały) podczas ostatniej fazy ostatniej wojny azersko-ormiańskiej. Inna kwestia regularnej piechoty lekkiej, że Polska ma 0 piechoty morskiej, 1 batalion piechoty górskiej, 1 brygadę PD i 1 brygadę KP. Do tego dochodzi 0 ochoty rozbudowania tych 2 pierwszych formacji choćby do wielkości 1 brygady pomimo bujności występowania na granicach Polski następujących terenów: morski, rzeczny i górski. Temu wnioski przyłożyłbym dla dowództwa WP jako następny argument konieczności posiadania w WP po minimum 1 brygadzie piechoty morskiej i 1 brygadzie piechoty górskiej obok 6 BPD i 25 BKP. Przeformowanie WOT z lekkiej piechoty nieregularnej w lekką piechotę regularną uważam jako bezprecedensowy zamach na bezpieczeństwo Polski. Sama zamiana kondycji zwycięstwa i sposobu prowadzenia walki zmieni przeżycie WOT na polu bitwy z 8-12 miesięcy (ocena Pentagonu o przeżywalności WOT w Polsce pod pełną okupacją Rosji) na ledwie 3-5 dni.

rozczochrany
niedziela, 17 października 2021, 18:23

Wolę by WOT walczył skutecznie przez 5 dni wojny, niż by okupanci przez kolejny rok mścili się mordując cywilów w odwecie za akcje WOT na okupywanym terenie podczas okupacji.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 06:26

To wolisz walkę zbrojną prowadzoną przez wyszkolonych i dobrze uzbrojonych zawodowców z WOT, którzy mogą zmienić okupację Polski wrogowi w żywy koszmar strat w żołnierzach i broni, oddać następnemu pokoleniu niewyszkolonych i zdobywających broń na wrogu cywilach amatorach z AK? Myślisz, że swojemu synkowi czy córce wybijesz z głowy walkę zbrojną z okupantem argumentem "tym zajmują się tylko wyszkoleni i uzbrojeni profesjonaliści", kiedy takowi legli na polu bitwy po 5 dniach wojny. Kiedy nawet tobie nie uda się wyperswadować twojemu własnemu potomkowi takiego pomysłu, to nie lepiej by przygarnęli ją lub go pod swoje skrzydła wyszkoleni nieregularni żołnierze niźli niewyszkoleni regularni żołnierze, którzy muszą uczyć się nieregularnej walki na własnych próbach i błędach? Myślisz, że zrywanie kontaktu z wrogiem w 21 wieku będzie jak dla batalionów chłopskich podczas ww2, po prostu przemarsz przez środek bagna? Do tego taka mała dygresja, kto będzie zabezpieczał tyły WP podczas tych 5 dni przed wrogą dywersją? Oddelegujesz całą lekką piechotę WOT na linię frontu i odeślesz do zabezpieczenia tyłów z linii frontu całą jedną dywizję pancerną? Już widzę ten budynek KPRM w Warszawie otoczony 250 Abramsami. Pytanie mam tylko, czy to jest praktyczne według ciebie?

Chyżwar
niedziela, 17 października 2021, 22:38

A ja wolę, żeby WOT był należycie szkolony i docelowo nie sprowadzał się jedynie do roli lekkiej piechoty, którą też, jak i zawodowe wojsko powinien mieć w swoich strukturach.

farmer
poniedziałek, 18 października 2021, 12:03

A ja bym się nie powoływał na prognozy Pentagonu dotyczące rozwoju sytuacji na polu walki ( vide Afganistan )

Science fiction
niedziela, 17 października 2021, 12:53

Piękna... teoria dla WOT. I "cukierek przez szybę " dla naiwnych. Lekka piechota wykona zadania , gdy będzie mieć środki ogniowe, środki transportu oraz łączność! Jakie środki ogniowe ma WOT? Najsłabsze ma świecie moździerzyki 60mm i ręczną broń. Bo na pociski kierowane czy drony, czy wsparcie artylerii wojsk operacyjnych liczyć dziś nie może. Brak środków transportu bo Jelcze to środek transportu z okresu II WW. No a łączność czy dronizacja WOT to bajki dla grzecznych dzieci. Żeby WOT stał się lekką piechotą zadaniową, to potrzeba zmiany mentalności generalicji MON, a za nią powszechnego doposażenia w środki transportu choćby jakieś MRAPy, ale docelowo takze jakieś wozy wsparcia ogniowego. Do tego powszechne środki naprowadzania APR, oraz organiczne wsparcie ppk większe niż 3 wyrzutnie z 9 rakietami na całą Brygadę WOT. Mogłyby by być to kierowane laserowo rakiety na które jakieś "papiery" ma już Mesko! No i mnóstwo tanich, a jakże skutecznych "Warmate"! Uważam , że to t a k , być POWINNO ! Ale NIE będzie!! Tak długo , jak długo w MON zostaną ci sami generałowie co dziś!!

dim
niedziela, 17 października 2021, 17:53

@Science. Poruszyłeś raczej kwestię funduszy, nie generałów.

ven
niedziela, 17 października 2021, 19:00

To jednak raczej kwestia generałów (a może polityków?) nie funduszy. Fundusze są. Ile kosztowałoby 10 000 Warmate?

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 22:25

Fakt, że nie da się każdej drużyny WOT wyposażyć w profesjonalne wojskowe drony, ale bardzo tanio dostarczyć im można mnóstwo dronów cywilnych. A w wielu sytuacjach już radykalnie rozszerzy to ich świadomość sytuacyjną. [dr Bartosiak]

dim
niedziela, 17 października 2021, 19:49

Najpierw musiałbyś zbudować taką fabrykę... Ale co ci po 10 tysiącach Warmate, gdy brak także innych dronów ? w tym zsieciowanego rozpoznania ? a z tym wszystkim brak gotowości do wojny radioelektronicznej, brak co najmniej wielu setek pocisków dla niej dedykowanych, środków transportu (w tym dostaw opisanych w artykule - dronami) ? Brak OPL dla ochrony tego wszystkiego, systemu rozśrodkowanego magazynowania, wyszkolonych dokładnie w tym wszystkim dziesiątków tysięcy ludzi itd. Nie da się "wyizolować" Warmate, z innych potrzeb.

rozczochrany
niedziela, 17 października 2021, 12:30

WOT powinien być mobilny i zdolny do obrony manewrem, bo inaczej oddziały wroga po prostu go ominą. Nieliczne tylko wpadną w zasadzki. Poza tym lepiej gdy broń wsparcia i amunicja do niej jest przewożona niż taszczona na plecach żołnierzy. Ilość polskiego wojska jest tak niewielka, że na wielu odcinkach jedynym przeciwnikiem jakiego napotka wróg będą żołnierze WOT.

xXx
poniedziałek, 18 października 2021, 12:31

Hola, hola! WOT nigdy nie miał prowadzić działań bojowych! Jedynie zabezpieczenie i ewentualnie przeciw-dywersyjne. W boju przeciw czemukolwiek to WOT (przypominam, że to "weekendowe wojsko") zostanie wciągnięty nosem. Pospolite ruszenie nie jest w modzie już od dobrych 300 lat.

dim
poniedziałek, 18 października 2021, 22:33

@xXx Nie do końca prawda. Gdyż jeśli weźmiesz kilka tysięcy dobrze wyszkolonych, wręcz wytresowanych (!) małolatów... ukryjesz ich między milionami innych osób, ale każdemu dasz możliwość zniszczenia (dronami) 1 czołgu, bwp czy transportera, to przeciwnik zostanie bez sprzętu. Albo dlaczego nie pokonano talibów ? - skubańce świetnie maskowali się między nie-talibami. Natomiast bardzo ważne jest, by czynić to natychmiastowo i masowo, od pierwszych godzin działań wojennych. A nie dopiero pod okupacją, w partyzantce. Implikując wtedy także odpowiedzialność zbiorową okupowanych.

xXx
czwartek, 21 października 2021, 07:51

Amerykanie przegrali bo się cackali jak z jakiem. Rosjanie za to nabrali doświadczenia i w takiej sytuacji zrobiliby z dowolnego miasta Grozny. Partyzantka w Polsce to już nie te czasy.

Pucin :0
niedziela, 17 października 2021, 16:54

Po ostatnim kryzysie migracyjno/granicznym WOT już się skończył. :(

rozczochrany
niedziela, 17 października 2021, 18:17

Bardzo dobrze się WOT sprawdza podczas tego kryzysu granicznego.

Pucin :0
niedziela, 17 października 2021, 18:40

Tak a w czym? Gdzie nie spojrzysz tam zawodowi żołnierze WP. :)

Axbxcx
niedziela, 17 października 2021, 21:08

A np. relacje w necie dot. konnych patroli WOT wzdłuż brzegu Bugu? I akcja "silne wsparcie". A 2: wszyscy z WOT gdzieś pracują i w tej sytuacji na kilka miesięcy lepiej użyć WO.

Pucin :0
wtorek, 19 października 2021, 17:41

A teraz przeczytaj sobie jak WOT się sprawdził na granicy artykuł - pt. Wzmocnione siły na granicy - 19.10.2021, godz. 13:32 - Polska Zbrojna.

plutek
poniedziałek, 18 października 2021, 18:38

Jestes w wot? Pracuja owszem, ale nie wszyscy. Jest wielu bezrobotnych, jakies kury domowe, studenci, sa emeryci np po policji (stopnie chorazy, oficerowie nawet), sa byli zolnierze tez po 50,60 tce. Wot to socjalny program. Cala masa ciagnie rozne fuchy w wot a na poligony, rotacyjne szkolenia przynosza L4!

gnago
niedziela, 17 października 2021, 20:02

Znaczy oczekujesz że WOT będzie za darmo tam siedzieć rzucając etaty. Zawodowi pensje biorą czy siedzą na zadzie w garnizonie po 8 h czy warują na granicy . Dostają tyle samo

Pucin :0
wtorek, 19 października 2021, 17:42

Po twoim poście wyraźnie potwierdziłeś, że się nie sprawdził a contrario Gwardia Narodowa - USA.

realista
niedziela, 17 października 2021, 15:43

A Amerykanie wprowadzają do swojej armii drony transportowe. Pomysł genialny bo pozwala szybko dostarczyć walczącym żołnierzom potrzebne im wyposażenie, uzupełnić amunicję, żywność, wodę, środki opatrunkowe i leki (np. krew). Znacznie taniej niż zrzut z powietrza czy wysłanie śmigłowca i równie szybko albo nawet szybciej (bo odpada cała procedura proszenia o dostawę inne jednostki). I znacznie dyskretniej. I do tego bez ryzyka dla ludzi (wysłanie śmigłowca) czy ryzyka przejęcia zrzutu (zrzuty z samolotów na spadochronie). Mowa o ładunkach do 100 funtów (ok. 45 kg) transportowanych na odległość do 25-30 km, z prędkością do 160 km/h. Z możliwością zrzutu ładunku w locie(!) z prędkością do 130 km/h a więc niepostrzeżenie dla przeciwnika. Nawet śledząc trasę przelotu nie wie gdzie dokonano zrzutu. Wersja mniejsza (da się przewozić pojazdami np. na pace pickupa, większy dron potrzebuje do transportu małej ciężarówki) przenosi 25kg (55 funtów) na odległość do 15 km, jest też troszkę wolniejsza (145 km/h).

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:09

Zamiast powołać do życia 1 brygadę piechoty górskiej i 1 brygadę piechoty morskiej, pragniesz zmienić WOT z nieregularnej piechoty lekkiej na regularną piechotę lekką? A kto wówczas będzie wypełniał zadania Obrony Terytorialnej? Ponownie duchy?

E.P.
poniedziałek, 18 października 2021, 12:09

Prywatne firmy wojskowe które już dawno należało w Polsce założyć i włączyć system obronny zamiast organizować kolejne dyskusje o sposobach wykorzystania potencjału zawodowego byłych żołnierzy i funkcjonariuszy mundurowych

Piotr ze Szwecji
wtorek, 19 października 2021, 08:28

Firmy ochroniarskie już są. Znajdą zatrudnienie w swoim fachu. To nie zmienia kwestii, że ochrona w Polsce winna być masowa jak w Szwajcarii, a nie elitarna. Co do powoływania lokalnych milicji to nadal jest ten sam problem w Polsce, który w 1805 przytłaczał miłośnika multi kulti Napoleona Bonaparte. Większością ludności Polski, tak jak polska szlachta, są etniczni Słowianie. To oznacza powrót Pospolitego Ruszenia. Na coś takiego postępowy umysł rewolucjonisty dostaje wściekłych ataków intelektualnej padaczki. Oczywiste rozwiązania opisywałem dekadę temu, takie jak powołanie Milicji Słowiańskiej w Polsce, czy nowego stanu szlacheckiego i reorganizację tego fiaska multi kulti społeczeństwa polskiego w nową republikę/monarchię szlachecką. Do dziś dnia fiołki intelektualne z Polski uważają to za nonsens, brednie i odjazd w fantazję. Tak jakby nawet konstytucji nie można było zmienić przez referendum. Sejmowa oligarchia lubi mieć się dobrze i nie bać się ludu, który w każdym domu ma szafę pancerną z karabinem automatycznym w środku.

E.P.
wtorek, 19 października 2021, 23:30

Mylisz kąt prosty z temperaturą wrzenia.Piszesz o firmach ochroniarskich a ja użyłem określenia prywatne firmy wojskowe.Jeżeli nie znasz różnicy to pozostań przy swoich koncepcjach milicji słowiańskiej.Powodzenia

Piotr ze Szwecji
środa, 20 października 2021, 11:46

Wiem co miałeś na myśli. Akademia. Nie jestem zwolennikiem wojsk magnackich. Takie wojskowe firmy w Polsce opłacane przez szczególnego interesu osoby już raz narobiły Polsce problemy. Nic, co byłbym rad powtórzenia. Na pewno są lepszymi dopełniaczami WP niż taka ludowa milicja. To nie zmienia sprawy, że dla dobra Polski, mam nadzieję że twoja koncepcja się po prostu nie zrealizuje.

ja
niedziela, 17 października 2021, 19:48

Jakie działania miałyby robić brygada piechoty morksiej i górskiej, których teraz nie realizuje 7BOW i 21BSP?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 06:47

Po pierwsze nie mają te brygady na swoim wyposażeniu ani artylerii M777 (4.2 tony przewiezie terenówka na podwoziu Tatry, albo śmigłowiec), ani kutrów uderzeniowych (jak SB-90H, który też przewiezie M777), ani śmigłowców (1 BLWL jest tylko przy 25 BKP), więc jak ja to widzę na pewno działania realizowane przez piechotę morską i górską byłyby poszerzone niebywale w kwestii manewrowości w trudnym górskim terenie, jak i na rozlewiskach morsko-rzecznych. Atak wroga przez całą "brigade combat team" (CBT) z zaskoczenia przez teren, który wróg nawet sobie nie wyobraża, że nikt nie pokona w krótkim czasie poza małą dywersyjną grupą wspinaczy górskich, albo jakichś rybaków na swoich rybackich kutrach. Zaskoczenie jest elementem taktyki i strategi wojennej. Do tego dochodzi element operowania ciężką artylerią 155 mm z wierzchołków górskich elewacji, co zwiększa jej zasięg, albo z wysepek lub półwyspów szachujących nie tylko manewr wroga na lądzie, lecz też uniemożliwiający poruszanie się okrętom wojennym wroga po akwenie morskim. 7 BOW dla przykładu może wkopać się na plaży i na tym kończy się jej skuteczność. Dorzuć do tego parę Fly-Eye i amunicji krążącej w tak niedostępnym terenie i nagle rozpoznanie dostaje skrzydeł, a komandosi z Wojsk Specjalnych mogą zabrać się za ważniejsze zadania bojowe. Ponadto nie bierzesz pod uwagę problemów z którymi spotyka się piechota zmechanizowana w terenie zabudowanym, których nie ma regularna piechota lekka. To winno być brane pod uwagę przy koncepcji obrony ważnych polskich portów. WOT może wówczas zabezpieczać w terenie przyportowym działania manewrowe piechoty morskiej. Sytuacja wręcz jak ręka w rękawicy. A co zrobi 7 BOW? Stanie pod miastem portowym, bo tylko tam on jest skuteczny. A sam port? Port przejmie brygada wrogiej piechoty morskiej wspartej batalionem komandosów. Taką formację Rosjanie mają w Królewcu.

kulomiot
niedziela, 17 października 2021, 12:01

Pewnie Jacek Bartosiak w swojej koncepcji armii nowego wzoru korzysta między innymi z tej koncepcji lekkiej piechoty zmotoryzowanej. Bardzo ciekawe czy taka formacja wsparta ogniem artyleryjskim z krabów i raków da radę pokonać rosyjską dywizję pancerną.

hermanaryk
niedziela, 17 października 2021, 21:04

Oczywiście, że nie da rady pokonać. Ale może ją np. odciąć od zaopatrzenia i zmusić do innych działań niż walka, np. do ganiania za kurami :)

gazek
niedziela, 17 października 2021, 18:14

Chodzi, o to, że wszelkie skupiska sprzętu, a zwłaszcza ciężkiego sprzętu będą zlokalizowane i zniszczone artylerią. A pojedyncze sztuki ogą być niszczone właśnie przez taką mobilną i rozproszoną piechotę. Dokładnie to powinien być trzon naszej armii. Takie małe jednostki powinny byc tylko wspierane cięższym, ale też rozprszonym sprzętem - czołg, jakieś rosomaki. Na to wszystko należy nałożyć ostrzał artyleryjski przeciwnika i nacieranie jednostek nieprzyjaciela w podobnej formacji.

123
niedziela, 17 października 2021, 16:27

Tylko to nie jest piechota zmotoryzowana... Taka formacja nie pokona brygady rosyjskiej choćby z uwagi na to że można ją rozorać amunicja kasetową (wiesz ile arów pokrywa jedna salwa z BM-30?)

czarno to widzę
niedziela, 17 października 2021, 15:41

Ty tak na poważnie to napisałeś?

Reaper
niedziela, 17 października 2021, 13:37

Tylko w snach Bartosiaka i tych co nie wyznają doktryny wojsk połączonych.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 17 października 2021, 13:29

Tak "da radę" jak ISIS na Toyotach z TOW przeciw regularnej armii syryjskiej mającej wsparcie rosyjskiego rozpoznania i lotnictwa... Jak rosyjska opl i myśliwce przepędziły NATOWskie drony i samoloty wspierające ISIS, to sukcesy lekkich formacji się skończyły i tylko turbany "emirów" w powietrzu fruwały po ostrzale syryjskiej artylerii i "bombach beczkowych"... :D

Perlica Sępia
niedziela, 17 października 2021, 13:21

Wątpię. Brak własnych jednostek pancernych przyjmujących na siebie impet uderzenia rosyjskich czołgów musiałby zostać zrekompensowany innym czynnikiem/czynnikami np. panowaniem w powietrzu, dobrym rozpoznaniem i dowodzeniem, zdolnościami szybkiego zwalczenia wrogich tanków. Raczej dopiero nad tym pracujemy a i tak bez wsparcia sił NATO samymi proporcjami przegrywamy z FR.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:11

To jest też dobry argument, by przekonać dowództwo WP do sformowania po 1 brygadzie piechoty górskiej i piechoty morskiej. Bardzo potrzebne są do obrony w terenach granicznych.

ja
niedziela, 17 października 2021, 19:50

nie są, bredzisz

X
niedziela, 17 października 2021, 13:04

Nie da rady.

Pjoter
niedziela, 17 października 2021, 13:02

Dadzą radę przecież mon zamówił 300 mobilnych ołtarzy/ gdzie ja zyje nie ma na sprzęt dla wojska a tu proszę parodia kraju

ela
niedziela, 17 października 2021, 11:26

Mając przewagę w powietrzu takie rozproszone oddziały mogą być likwidowane przez drony. Wniosek? Kto panuje w powietrzu ten przeżyje/wygra. Samoloty kupujemy ale obrona przeciwlotnicza u nas kuleje.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 17 października 2021, 13:34

Niekoniecznie: NATO w Syrii i w Donbasie się przekonało, że zamiast panowania w powietrzu można mieć opl uniemożliwiające panowanie w powietrzu przeciwnikowi a zadanie bezpośredniego wsparcia lotniczego z powodzeniem i taniej oraz szybciej może wykonać artyleria naprowadzana dronami. Ale nie całe NATO się przekonało - jak widać Polin inwestuje w F-35 gdy OPL dalej leży... Tymczasem USA chyba nie wierzy w skuteczność stealth, bo właśnie "z uwagi na A2/AD" rozpoczęło szeroki program szkolenia pilotów w lotach na skrajnie niskich pułapach, czego amerykańskich pilotów nie uczono od minimum 20 lat... :D

Chyżwar
niedziela, 17 października 2021, 22:49

O czym niby NATO przekonało się w Donbasie, skoro poza Ukraińcami i waszymi najemnikami go tam nie było? Syria to coś o czym smród ze spalonych Pancyrów i ścieżka zdrowia dla wagnerowców uczył was.

niedziela, 17 października 2021, 22:43

Lekka piechota jest potrzebna. Nie tylko w WOT. To jeden z elementów składających się na całość.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:15

@ela, Azerowie wypalali całe połacie lasu podczas ostatniego konfliktu azersko-ormiańskiego, by zwalczać rozproszone oddziały lekkiej piechoty Ormian. Drony nie pomogą, kiedy przeciwnik stosuje nowoczesne maskowanie i/albo teren mu sprzyja.

gnago
niedziela, 17 października 2021, 20:08

Niemniej to Azerowie wygrali, nie te nieuchwytne oddziały piechoty górskiej

xvm,cnvmbvdgfd
poniedziałek, 18 października 2021, 09:53

Generalnie, nie wygrali Azerowie tylko Turcy z ich techniką na wzór zachodniej.

kamień
niedziela, 17 października 2021, 11:18

Dobry pomysł. I można by w PL zrobić jakiś lekki MCV dla WOTu itp.

Ziom
niedziela, 17 października 2021, 15:50

Wystarczy Hilux sąsiada... ;)

NOC
niedziela, 17 października 2021, 13:44

Ostatnio ktoś tu płakał ze bwp1 po moderce to nie dla wotu a tu prosze teraz mcv jest dobry ? Najpierw wojska operacyjne a tak obok tematu to ch6ba polaris ma fabrykę w Polsce mogę się mylić

dzialonowy bwp
poniedziałek, 18 października 2021, 12:19

Oczywiście że nie dla wot - u .Nie ta taktyka . Chyba że wot stanie się zwykłą piechotą zmech.Poza tym bwp mają bardzo wyraźne widmo cieplne z pracującego silnika i obecnie nawet w środku lasu byłyby łatwe do wykrycia i zniszczenia.

NOC
poniedziałek, 18 października 2021, 15:38

To operacyjny może jechać bwp a wot nie ?

dzialonowy bwp
poniedziałek, 18 października 2021, 16:03

Wit nie współdziała z czołgami i nie spiesza piechoty w tyraliere.Nie walczy raczej w obronie w stałych stanowiskach osobowych chyba ze ma być mięsem armatnie .Co jeszcze chcesz wiedzieć

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 17 października 2021, 13:37

Po co? Dla WOT MON chce kraść SUVy i quady cywilom... :D

Rusoidalna prawda
niedziela, 17 października 2021, 19:47

Będą zdobywć na ruskich oddziałach, fantasto RT:)))))))D

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:21

To wiele tego uzbrojenia z polskiej Zbrojeniówki zmieści się na lekkich i nieopancerzonych terenówkach? Taki polski radar musi mieć całą przyczepę Jelcza. Sona potrzebuje K9 podwozia. 35 mm Orlikon ma taki odrzut, że nie sposób strzelać nim z pickupa. Przydałoby się mieć "coś" na nieopancerzonej lekkiej terenówce w każdej brygadzie WOT, lecz bez zmiany WOT z nieregularnej lekkiej piechoty w regularną lekką piechotę prowadzącą bezpośrednią walkę z wrogiem. Co 1 kompania w powiecie może przeciwko całej dywizji pancernej wroga? Jej zadaniem jest kąsać i zrywać kontakt, a nie regularnie walczyć.

asdsafdsgfdgdfhggfd
poniedziałek, 18 października 2021, 09:57

A co jedna kompania wojsk regularnych może zrobić z jedną dywizją wroga? WOT powinien być w stanie zniszczyć lub zblokować batalionową grupę bojową, a nie dywizję.

NOC
niedziela, 17 października 2021, 17:57

Wielolufowy karabin maszynowy

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:01

Masz na myśli ten 12,7 mm prototyp z własnym radrem z ZM Tarnów zaprezentowany na MSPO 2021? Zmieści się na PWA AERO 4x4 pickupie 6 BPD na podwoziu Toyoty Land Cruiser. To lotniczy 12,7 mm Gatling bez problemów z chłodzeniem i z tego co pamiętam strzelając na radar niszczy drony. WOT mógłby mieć użytek dla PWA AERO. WOT już używa quadów, więc czemu nie PWA AERO. Radar w WOT? To byłoby też interesujące dodatkowe wyposażenie w 6 BPD także.

kibic
niedziela, 17 października 2021, 13:21

Takie pojazdy w Polsce mamy i to nawet ciekawsze. Problem w tym, ze to drogie "zabawki". Zadziwiająca jest niska cena pojazdu ze zdjęcia. Podobno jest kilka razy tańszy od naszej Żmii czy od Aero. Jednym z powodów może być prostota konstrukcji (słabszy silnik, brak przedniej szyby, brak wyciągarki itd). Nasze wojsko przy zakupach robiło przetargi i np. Żmija wygrała, bo nikt nie przedstawił korzystniejszej oferty, więc to nie jest tak, że Amerykanie potrafią wyprodukować to samo kilka razy taniej.

GPAS
niedziela, 17 października 2021, 10:35

I lekką piechotą powinien być 22batalion piechoty górskiej. Dofinansować i doposażyć 6 BPD i 22 BKP.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 17 października 2021, 13:24

+1. Tak, 22 batalion piechoty górskiej przeformować w brygadę. Do tego sformować w MW brygadę piechoty morskiej. To jest rażąca dziura w możliwościach manewru WP. Granice Polski mają pełno terenu jak morze, rzeki i góry.

Mirosław
niedziela, 17 października 2021, 21:53

Piechota górska? A po co? Jakoś nie obawiam się wojny z Czechami czy ze Słowacją. A na Podlasiu, Mazowszu czy Suwalszczyźnie są pagórki, ale wysyłać tam piechotę górską? Może jeszcze z poganiaczami mułów i sprzętem narciarskim i wspinaczkowym?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 18 października 2021, 07:08

Ostatnim razem prowadziliśmy wojnę przez granicę z Czechami, to nie byli to Czesi, lecz Niemcy. Rok 1939 bodajże? Następnym razem mogą to być nawet Rosjanie. I czemu nie przez Słowację też? Słowacja w niczym nie przypomina Szwajcarii. Ani karabinu w każdym mieszkaniu, ani teren usiany bunkrami i schronami dla ludności, ani szwajcarskich banków, których neutralności zachowaniem mogłoby być zainteresowane w zachowaniu ewentualne kierownictwo polityczne tego kraju wrogiego Polsce.

niedziela, 17 października 2021, 11:19

Przedstawiona koncepcja wydaje się zasadniczo słuszna dla wszystkich rodzajów lekkiej piechoty: od wojsk specjalnych, poprzez powietrznodsantowe, do WOT. Oczywiście w nieco różnym zakresie. Póki co jednak jesteśmy daleko - sprzętowo, doktrynalnie, w zakresie kompetencji dowódców i wyszkolenia żołnierzy. Nie widać też, żeby to miało się jakoś dynamicznie zmieniać. Ale - może po prostu mało widzę a rewolucja zaraz wybuchnie...Oby.

Tweets Defence24