Islamski Emirat Afganistanu i co dalej? [ANALIZA]

17 sierpnia 2021, 11:22
Kabul_R_Przusucha
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Ron Przysucha/Department of State/flickr
Reklama

Wkroczenie talibów do Kabulu oznacza upadek Islamskiego Państwa Afganistanu i narodziny na jego gruzach nowego bytu państwowego: Islamskiego Emiratu Afganistanu. Nie jest to wyłącznie zmiana nazwy i to nawet mimo, że talibowie nie dokonują dekompozycji instytucjonalnej upadłego państwa, lecz starają się przejmować jego struktury. Talibowie nie zaczną swoich rządów od terroru, ale wiele ich deklaracji budzi wątpliwości.

Jeszcze zanim talibowie zaczęli przejmować kontrolę nad Kabulem ich rzecznik Suhail Szahin zapowiedział, że nie będzie żadnego odwetu, osoby pracujące dla obalonego państwa nie muszą obawiać się niczego, a nowe władze będą inkluzyjne. Zaapelował też o to by wszyscy Afgańczycy pozostali w kraju oraz zapewnił, że kobiety będą mogły dalej pracować, uczyć się i studiować, obowiązkowy będzie tylko hidżab (a nie burka) i będą mogły swobodnie się poruszać. Taka wizja nowego państwa afgańskiego radykalnie odbiega od praktyki zastosowanej przez talibów w czasie ich poprzednich rządów. Dlatego też do tych deklaracji należy podchodzić sceptycznie, nawet jeśli póki co potwierdza je w dużym stopniu (choć nie całkowicie) praktyka na zajętych przez talibów terenach.

Zapowiedź inkluzyjności władz Islamskiego Emiratu Afganistanu to element przyjętej przez talibów taktyki, a nie jakiejś zasadniczej zmiany ideologicznej czy otwartości. Warto przy tym pamiętać, że talibowie podpisując z USA porozumienie w Dosze w lutym 2020 r. zobowiązali się do wewnątrzafgańskiego dialogu. Negocjacje z rządem Aszrafa Ghaniego były jednak tylko pozorowane, gdyż talibowie nigdy nie mieli zamiaru dzielić się władzą, a sam Ghani był jedną z najmniej akceptowalnych dla nich postaci po drugiej stronie. Dlatego talibowie pod różnymi pretekstami opóźniali rozpoczęcie negocjacji, a gdy one się już zaczęły to były bezowocne.

Na czele delegacji rządowej stał przy tym Abdullah Abdullah czyli główny rywal polityczny Ghaniego. Wywodzący się ze środowiska dawnego Sojuszu Północnego i przed 2001 r. blisko związany z Ahmedem Szachem Masudem Abdullah kandydował trzykrotnie na prezydenta: w 2009, 2014 i 2019 r. a wielomiesięczne spory o fałszowanie wyników wyborów doprowadziły w 2014 i 2019 r. do kompromisu i stworzenia dla Abdullaha specjalnego stanowiska szefa egzekutywy, a następnie Rady Pojednania Narodowego.

Po rezygnacji i ucieczce Ghaniego z Afganistanu Abdullah wraz z b. prezydentem Hamidem Karzajem oraz lawirującym w przeszłości między talibami i Al Kaidą a władzami w Kabulu b. premierem z lat 90-tych Gulbuddinem Hekmatyarem stworzył tzw. Radę Koordynacyjną jako przejściowy organ władzy centralnej, którego zadaniem jest negocjowanie z talibami utworzenia nowych władz. Takie rozwiązanie, po pierwsze, stwarza pozory ciągłości władzy i delegitymizuje ewentualny alternatywny ośrodek, który mógłby rościć sobie pretensje do tej ciągłości, a po drugie stwarza dla talibów możliwość zachowania pozorów wypełnienia zobowiązania zawartego w porozumieniu z Dohy.

Ponadto włączenie Abdullaha, Hekmatyara i Karzaja do władz Islamskiego Emiratu Afganistanu uwiarygodni zapewnienia talibów o inkluzyjności. Różnica między podstawami wcześniejszych negocjacji i obecnych jest jednak fundamentalna. Nie chodzi bowiem teraz o włączenie talibów w system oparty na wyborach ale włączenie polityków spoza środowiska talibów do systemu Emiratu, w którym talibowie będą sprawować kontrolę i z którego będą mogli (i zapewne po jakimś czasie to zrobią) wyeliminować tych, których teraz do niego włączają (gdy już nie będą oni im potrzebni). Nie jest to nowy mechanizm i był zastosowany na szeroką skalę w krajach bloku sowieckiego w pierwszych latach powojennych, a także częściowo w Iranie po 1979 r.

Do ciągłości władzy Islamskiego Państwa Afganistanu pretensje rościć będzie sobie zapewne również alternatywny ośrodek władzy z wiceprezydentem Amrullahem Salehem na czele (lub z samym Ghanim-jeśli odwoła on swoją rezygnację). Taktyka talibów, polegająca na dogadaniu się z częścią przywódców upadłego państwa (poza wspomnianym wyżej triumwiratem również m.in. Ismael Chan) i eliminacji (ale nie poprzez egzekucję ale skłonienie do wyjazdu) pozostałych (Ghani, Dostum, Atta Nur) obliczona byłą na zabezpieczenie się przed powstaniem takiego alternatywnego ośrodka, który rościłby sobie pretensje do ciągłości władzy.

Talibowie nie chcą w ten sposób dopuścić do powtórki z tego co się stało w 1996 r., gdy przez 5 lat niemal cały świat uznawał emigracyjny rząd Burnahuddina Rabbaniego utrzymujący dzięki oddziałom Ahmeda Szacha Masuda kontrolę nad niewielką częścią Afganistanu. Fakt, że Amrullah Saleh nie opuścił kraju tak jak Ghani ale wycofał się do Pandższiru, gdzie wraz z synem Ahmeda Szacha Masuda zapowiedział dalszą walkę, komplikuje plany talibów, choć wiele zależy od tego jak zachowają się inne państwa (kwestia uznania). Warto przy tym pamiętać, ze talibowie wciąż nie kontrolują też części tzw. Hazaradżatu, czyli terenów zamieszkanych przez szyickich Hazarów, których w okresie swoich poprzednich rządów prześladowali.

To, czy będzie tam stawiany opór czy nie w dużej mierze zależy od tego jak ukształtują się relacje talibów z Iranem. Otwartą jest też kwestią to czy przedstawicielstwa dyplomatyczne Afganistanu na świecie (w tym ambasada w Polsce) niejako automatycznie uznają się za reprezentację Islamskiego Emiratu Afganistanu po przekazaniu władzy talibom przez Radę Koordynacyjną czy też będą dalej reprezentować dotychczasowe państwo afgańskie uznając Saleha lub Ghaniego za jego głowę. W tym drugim wypadku uznanie Emiratu nie nastąpi automatycznie, lecz wymagać będzie wypowiedzenia uznania przez inne państwa dla Islamskiego Państwa Afganistanu.

Póki co bardziej prawdopodobny wydaje się ten drugi wariant, gdyż szef afgańskiej dyplomacji Mohammad Hanif Atmar poinformował na twitterze, że opuścił Kabul i udał się w „bezpieczne miejsce”, a to oznacza, że Emirat nie przejmie kontroli nad kadrami MSZ. Inną kwestią związaną z ciągłością władzy jest przejęcie 10 mld usd afgańskich rezerw walutowych. Już kilka dni temu pojawiły się głosy wzywające do nie dopuszczenia do przejęcia tych środków przez talibów, niemniej jeśli uznana zostanie ciągłość władzy to podstaw do przejęcia tych środków nie będzie. Dotychczas wiadomo, że dotychczasowy gubernator banku centralnego również uciekł zagranicę.

Choć pojawiały się doniesienia o egzekucjach wziętych do niewoli żołnierzy rządowych oraz osób związanych z dotychczasowymi władzami (dementowane przez rzecznika talibów), to brak jest dowodów na to, że takie zdarzenia miały charakter systemowy, a nie tylko incydentalny. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji w Kabulu, gdzie nie doszło do żadnych masakr czy samosądów. Zgodnie ze swoją deklaracją talibowie zaczęli przejmować kontrolę nad stolicą bez walk dopiero gdy Ghani opuścił Afganistan. Uzasadnili to koniecznością zadbanie o bezpieczeństwo publiczne. Zakazali przy tym grabieży, porachunków czy też wchodzenia do czyichś domów. Wszystko przy tym wskazuje na to, że póki co zasady te są przestrzegane. Talibowie przejęli też kontrolę nad państwową telewizją ale jednocześnie wznowiły nadawanie inne kanały takie jak TOLO News i nadal programy są tam prowadzone również przez kobiety.

To, że talibowie to w tej chwili tolerują, a także to, że ogłosili amnestię i nie dokonują odwetu (przynajmniej na większą skalę) nie oznacza jednak, że będzie to stan permanentny. Dokręcanie śruby i stopniowe rozprawianie się z osobami uznawanymi za wrogów może nastąpić po kilku miesiącach, a nawet kilku latach, gdy talibowie umocnią się w strukturach państwa i zapewnią sprawne funkcjonowanie jego instytucji. Nie bez znaczenia jest też kwestia pomocy zagranicznej obiecanej w porozumieniu z Dohy.

Najmniej wiarygodne są deklaracje talibów dotyczące pozycji kobiet w Islamskim Emiracie Afganistanu. Nie ma bowiem podstaw by uznać, iż doszło do jakiejś zasadniczej zmiany ideologicznej tego ruchu. Warto więc przypomnieć, że w okresie poprzednich rządów talibów kobiety mogły pracować wyłącznie jako położne oraz w bardzo ograniczonym zakresie jako nauczycielki w szkołach dla dziewczynek (edukacja dziewczynek również była bardzo ograniczona). Ponadto już pojawiły się doniesienia o odsyłaniu kobiet z pracy np. w banku w Heracie oraz komunikowaniu im, że nie będą mogły kontynuować studiów. Warto przy tym zaznaczyć, że choć upadek talibów w 2001 r. otworzył wielu kobietom drogę do edukacji i zawodowej kariery to jednak w dużej mierze dotyczyło to elit, a nie mas. Odsetek kobiet wśród studentów osiągnął 34 proc. - znacznie mniej niż w sąsiednim Iranie. Ponadto percepcja pozycji kobiety wśród znacznej części afgańskiego społeczeństwa, zwłaszcza niższych jego warstw, pozostała konserwatywna.

Również kwestia gwarancji innych podstawowych swobód, fundamentalnych dla demokratycznego państwa, budziła wątpliwości w Islamskim Państwie Afganistanu. Dotyczy to w szczególności wolności wyznania. Za odejście od islamu groziła kara śmierci i choć nie doszło nigdy do egzekucji z tego powodu to stało się tak tylko dlatego, że oskarżonych o apostazję wywożono za granicę. Warto dodać, że odsetek sunnitów w Afganistanie według rożnych ocen waha się od 80 do 90 %. Główną mniejszością religijną są szyici i kwestią otwartą jest to jaką politykę wobec nich przyjmą talibowie. Warto pamiętać, że w okresie poprzednich rządów talibów szyici byli prześladowani i mordowani, niemniej ideologia Al Kaidy, którą podzielają talibowie, jest odmienna od tej, którą kierowało się Państwo Islamskie uznające szyitów za apostatów i wrogów islamu, których należy mordować. Inne mniejszości religijne, w tym chrześcijanie, stanowią znikomy odsetek ale ich sytuacja (i tak ciężka) prawdopodobnie będzie ulegać stopniowemu pogorszeniu. W początkowym okresie talibowie będą też raczej unikać publicznego wymierzania kar ale w tym wypadku również nie ma podstaw by sądzić, że od tego trwale odstąpią, zwłaszcza, że zasady takie obowiązują również w wielu innych państwach muzułmańskich, w tym utrzymujących bliskie relacje z USA i innymi państwami Zachodu.

O ile talibowie składają różne obietnice, które mają uspokoić nastroje zarówno wewnątrz Afganistanu jak i niepokoje społeczności międzynarodowej, o tyle nigdy w swych deklaracjach nie używali słowa demokracja. Nie ulega zatem wątpliwości, że wybory zostaną wyeliminowane z nowego systemu ustrojowego, który niewiele się będzie różnił od tego, który obowiązywał w latach 1996-2001. Głową państwa będzie więc Najwyższy Przywódca Hibatullah Achundzada, który będzie sprawował najwyższą władzę. Do rządu natomiast zapewne wpuszczone zostaną również osoby spoza środowiska talibów, niemniej zachowają oni pełną kontrolę. Aktualne miejsce pobytu Achundzady nie jest przy tym znane, niemniej prawdopodobnie przebywa on w Pakistanie. Jako członków ścisłego kierownictwa talibów, którzy obejmą zapewne kluczowe stanowiska, wymienia się również Abdul Ghaniego Baradara, który odgrywał kluczową rolę w negocjacjach międzynarodowych w tym z USA oraz kształtowaniu polityki talibów, Mohammada Jakuba (syn Mułły Omara), Siradżuddina Hakkaniego (syn twórcy organizacji Hakkani), Szera Mohammada Abbasa Stanekzai i Abdula Hakima Hakkaniego. Całe kierownictwo talibów przebywa przy tym wciąż poza Afganistanem (w Katarze i Pakistanie), a negocjacje z Radą Koordynacyjną prowadzi Amir Chan Muttaki.

Talibowie już ogłosili koniec trwającej 43-lata afgańskiej wojny domowej, niemniej wydaje się to być przedwczesne. Nie chodzi przy tym wyłącznie o opozycję gromadzącą się w Dolinie Pandższiru czy też doniesienia o tworzeniu oddziałów szyickich w Hazaradżacie. Talibowie podtrzymują bowiem swoją deklarację odcięcia się od terroryzmu, a to może spowodować konflikt z bardziej radykalnymi frakcjami. Chodzi w szczególności o Islamską Partię Wschodniego Turkiestanu, której aktywność będzie zagrażać relacjom Emiratu z Chinami, czy też Islamski Ruchu Uzbekistanu, zagrażający Uzbekistanowi (a przez to pośrednio również Rosji), a także frakcje, które mogą nie akceptować tolerancji wobec szyickich Hazarów (co będzie wpływać na relacje z Iranem). Ponadto Pakistan i Chiny będą z kolei zainteresowane wsparciem Afganistanu dla terrorystycznej aktywności wymierzonej w Indie. Tendencje odśrodkowe może też wywołać ewentualny powrót talibów do polityki zwalczania handlu narkotykami, gdyż jest to źródło intratnych dochodów wielu watażków. Tymczasem warto pamiętać, że mułła Omar uznał to za haram (zakazane).

Póki co pojawiają się doniesienia, że talibowie dokonują egzekucji w przejętych więzieniach osób związanych z Państwem Islamskim. To akurat nie może dziwić, gdyż organizacja ta została ulokowana w Afganistanie w bardzo podejrzanych okolicznościach, sugerujących operację mającą osłabić wpływy talibów. Niemniej ewentualny rozpad talibów i konflikt między nimi oraz ich dotychczasowymi sojusznikami może spowodować powrót do gry również innych warlordów np. Ismaela Chana w Heracie czy też powrót Dostuma i Nura do Mazari Szarif. Wiele wskazuje na to, że talibowie mają tego świadomość i będą postępować bardzo ostrożnie by do tego nie dopuścić i szybko dokonać konsolidacji swojej władzy.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 89
Reklama
Szeherezada
poniedziałek, 23 sierpnia 2021, 10:58

Jeśli Talibowie nie będą wspierać terrorystów spod znaku al-kaidy i siać destabilizacji w ościennych krajach, to rozsądne wydaje się uznanie ich władzy i próbę nawiązania w miarę normalnych stosunków dyplomatycznych, jako że alternatywą jest wieczny chaos i wojna domowa. Nikt już chyba nie ma najmniejszych złudzeń, iż w Afganistanie możliwe jest wprowadzenie rządów opartych na demokratycznej legitymizacji.

codybancks
niedziela, 22 sierpnia 2021, 20:48

Co będzie teraz w Afganistanie ?? Łatwo przewidzieć , ukamionowanie, obcinanie rąk, ale których , czy tych co kradła czy jak ktoś jest leworęczny ! Wróci ekologia , czyli osiołki do transportu !!! Jeden będzie się bał drugiego ! I ogromne złoża naturalnych minerałów nie będą eksploatowane , bo po co i kto miałby niby kopać tam!! I obsieją wszystko makiem, i będzie wesoło wokoło !!! Taki scenariusz może być !!!

yaro
czwartek, 19 sierpnia 2021, 13:49

Wczoraj okazało się, że Ghani wywiózł "tylko" 190 mln USD do ZEA

BUBA
piątek, 20 sierpnia 2021, 07:22

Zawsze tak samo to wyglada - standard współpracy z Zachodem przez miejscowego kacyka. Kilka lat i gromadzi potężny majątek na łapówkach od zachodnich koncernów i korporacji.................................... .............................................................................................................................................................................. I potem zdziwienie że Armia Afganistanu nie czuje więzi z państwem w którym bogacą sie tylko urzednicy wydajacy pozwolenia i koncesję oraz decydujący o tym kto sprzeda Państwu jaki sprzet........................ ..............................................................................................................................................................................

Rada
środa, 18 sierpnia 2021, 23:39

Islamiści wszystkich krajów łączcie się.

Grażyna
środa, 18 sierpnia 2021, 21:47

Wiele było prób narzucania rządów w pl to znamy z historii .czy ktoś narzuca Korei płn ? Czemu?

Viktor
środa, 18 sierpnia 2021, 12:32

Jeżeli uda wydało 1.2 T usd to teraz pora na Qatar

bor
środa, 18 sierpnia 2021, 11:51

Wystarczy poczytać Michela z Solon bo on wieszczył 3 wojnę. Chwilę jeszcze poczekamy ale jak sądzę stanie się to za naszego życia :-(

Szarik
środa, 18 sierpnia 2021, 10:39

Zachodnia propaganda kreśliła apokaliptyczne wizje przejęcia władzy w Afganistanie przez Talibów czyli egzekucje przeciwników , gwałty na kobietach powszechna grabież majątków bogatszych Afgańczyków , brutalna dyktatura mułłów i, pełne więzienia liberalnych i wykształconych mieszkańców Afganistanu. Tymczasem Talibowie ogłosili powszechną amnestię dla byłych funkcjonariuszy upadłego reżimu , nikogo nie prześladują ani nie aresztują , pilnują przestrzegania porządku publicznego , zapowiadają powstanie rządu tymczasowego z udziałem uznanych autorytetów politycznych w tym legendarnych dowódców Chana i G. Hekmatiara oraz kobiet (!!!) , zapowiadają umożliwienie kobietom edukacji do poziomu uniwersyteckiego. W Kabulu bojownicy pilnują przed rabusiami , opuszczonych budynków ambasad krajów zachodnich a politycy Talibów apelują do rządów zachodnich o powrót ich pracowników do ambasad. W telewizji w kanałach kobiecych dziennikarki przeprowadzają wywiady z talibańskimi bojownikami a nawet angielska dziennikarka na ulicach Kabulu swobodnie rozmawia z bojownikami. Talibowie zachowują się tak jakby wygrali wybory parlamentarne i próbowali właśnie zbudować większościową koalicję. Ciekawe co powiedzą propagandziści tzw. "wojny z terroryzmem" gdy Afganistan w niedalekiej przyszłości będzie najbardziej postępowym państwem muzułmańskim.

Mały12
środa, 18 sierpnia 2021, 23:16

Ja myślę że przez 20 lat Talibowie też się zmienili i czegoś nauczyli. Oczywiście nie będą demokratyczni i tolerancyjni. Ale będą to ukrywać. Bedą o wiele bardziej przebiegli niż byli. Jedynie wewnętrzne walki mogą im zaszkodzić.

Klasyk
środa, 18 sierpnia 2021, 22:12

Po owocach ich poznacie

zychu
środa, 18 sierpnia 2021, 15:03

Jesteś naiwny jak zachodni intelektualiści wobec ZSRR. Oczywiste jest, że talibowie pilnują porządku, bo to do nich należy teraz władza. Natomiast zapowiedzi "inkluzywnego" rządu traktowałbym z ostrożnością - z pewnością nie będzie to pluralizm parlamentarny w rozumieniu zachodnim. To samo dotyczy sytuacji kobiet.

Szarik
środa, 18 sierpnia 2021, 16:33

Islam w żaden sposób nie represjonuje kobiet ani nie odmawia im żadnych praw , ale niestety robią to patriarchalne , prymitywne , kierujące się pasterskimi zwyczajami społeczeństwa . Brak przestrzegania praw kobiet w tych społeczeństwach , motywowany jest tradycją i zwyczajami ale nie ma niczego wspólnego z religią .

AB
środa, 18 sierpnia 2021, 20:38

To dlaczego pozycja kobiety zarówno z Sunnickiej Arabii Saudyjskiej, Szyickim Iranie czy fundamentalistycznych regionach rządzonych przez Talibów czy inną Isis, jest znacznie gorsza niż pozycja mężczyzny?

Ernst Stavro Blofeld
czwartek, 19 sierpnia 2021, 07:57

Bo te kraje są mądre i wiedza że długie włosy to krótki rozum, wystarczy spojrzeć na Europę przed 2 WŚ kiedy kobiety nie miały wpływu na politykę, Europa była potężna trzęsła 1/3 świata po 2 WŚ kiedy kobiety mają wpływ Europa staje się kolonią i powoli demograficznie upada.

Kordian
środa, 18 sierpnia 2021, 13:23

To prawda wszystko wygląda obiecująco, pytanie tylko czy to wynika z rzeczywistej zmiany podejścia talibów, czy tylko jest działaniem na pokaz, pozorowanym aby uspokoić nastroje, dostać pieniądze i później zrobić swoje. Na zdrowy rozsądek, jeżeli Afganistan był prawie pół wieku w stanie wojny, który przyniósł tylko zniszczenie to może czas na zmianę strategii i odbudowę kraju z gruzów - tylko czy są wstanie powstać takie struktury państwa, które zapewnią długotrwały pokój i rozwój, czy górę wezmą interesy lokalnych watażków?

Maciek
środa, 18 sierpnia 2021, 10:34

Z naszego punktu widzenia wygląda to obiecująco. Szkoda, że zachód nie wycofał się wcześniej. Zmarnowano mnóstwo kasy, czasu i wysiłku, które można byłoby przeznaczyć na budowę systemu bezpieczeństwa przeciwko zagrożeniom jakie stwarzają Rosja i Chiny. Afganistan będzie pod nadzorem służb USA i w razie czego stosowane będą środki dyscyplinujące w postaci ataków lotniczych albo ograniczonych operacji wojsk specjalnych. Niech się sami rządzą, dzikusy.

vpac
środa, 18 sierpnia 2021, 10:33

polecam panu specjaliście wywiad z Jagielskim. talibowie nigdy nie zabraniali pracy czy edukacji kobiet. natomiast wprowadzali odrębność tych systemów dla kobiet i mężczyzn a z braku kasy nie byli w stanie tego sfinansować. tam gdzie to możliwe bo istnieje infrastruktura /kabul/ kobiety będą zapewne mogły pracować i się uczyć. ten system, mimo że opresyjny, niczym sie nie rózni od rozwiazań stosowanych przez dynastie Saudów, no ale to sojusznicy USA więc słowa złego powiedzieć nie można

ciekawy
środa, 18 sierpnia 2021, 10:17

Wycofanie się Amerykanów z Afganistanu to było jedyne rozsądne wyjście. Takim społeczeństwem nie da się rządzić. Silna centralna władza nie istnieje. Z artykułu nawet wynika, że niewiele osób wie jak to społeczeństwo funkcjonuje.Może w końcu ustana walki i zwykli ludzie będą mogli po swojemu żyć w pokoju. Zachodnie ideologie typu LGBT, nigdy tam nie zaistnieją . I dobrze.

BUBA
środa, 18 sierpnia 2021, 09:55

Skończyło sie dokładnie tak jak było przepowiedziane 20 lat temu gdyPolska wysyłała zołnierzy do okupacji Afganistanu - Amerykanie porzucą sojuszników a ich satrapa upadnie................................................................. ......................................................................................................................................................................................... Ameryka prowadzi politykę niezmiennie od czasów w Wietnamie........................................................................

Honker Haker
środa, 18 sierpnia 2021, 22:15

A słyszałeś takie powiedzenie: "kto płaci, ten puszcza muzykę?"

BUBA
czwartek, 19 sierpnia 2021, 00:23

Koszty wysłania żołnierzy do Iraku i Afganistanu ponosiła Polska, np. utrata smigłowców Mi-24, innego sprzetu, leczenie żołnierzy, pogrzeby itd..................................................................................

Wańka
niedziela, 22 sierpnia 2021, 22:30

Upadł program modernizacji śmigłowców Mi 24 PLUSZCZ, bo kasa poszła na Afganistan.

Maria
środa, 18 sierpnia 2021, 08:27

Jakoś nikt nie zauważa ,że przejęcie władzy odbywa się praktycznie bezkrwawo , nie ma bitew, zniszczonych miast. Zatem przejęcie władzy odbywa się za przyzwoleniem samych Afgańczyków. Kolaboranci na lotnisku siedzą w Kabulu.

---
piątek, 20 sierpnia 2021, 00:11

Spoko dziś mówili w TV, że zamykane są salony kosmetyczne i sklepy jubilerskie. Co jutro?

Kiks
czwartek, 19 sierpnia 2021, 13:26

To strach, a nie przyzwolenie.

AB
środa, 18 sierpnia 2021, 20:41

Spokojnie przyjdzie czas na wojny frakcji.

say69mat
środa, 18 sierpnia 2021, 08:27

... dalej??? Hmmm ... dalej pojawia się pytanie, czy rządy talibów będą równie krwawe jak wojna??? Jeżeli tak, to szereg decyzji politycznych o znaczeniu militarnym, podejmowanych w kwestii Afganistanu przez Prezydentów USA: Busha, Clintona, Obamę, Trumpa i Bidena, mogą okazać się błędem.

Polak z "Pakistanu"
czwartek, 19 sierpnia 2021, 02:38

I to jest oczywisty, wręcz banalny komentarz do sytuacji.

Kris
środa, 18 sierpnia 2021, 01:41

Gdzie oni maja maseczki ? Tam nie ma COVID ?

Gandhi
czwartek, 19 sierpnia 2021, 12:03

Czyli co Islamistyczny brodaty satrapa jest dla ciebie wyznacznikiem co masz myśleć na ten temat? Ich patrzenie na inne sprawy takie jak edukacja, wolność słowa równouprawnienie też do ciebie przemawia?

WD-39
środa, 18 sierpnia 2021, 14:02

Talibowie w niedzielę oglosili, że COVID jest niezgodny z Islamem, poważnie piszę.

Protadek
wtorek, 17 sierpnia 2021, 23:04

I co dalej ? Jest Arabia Saudyjska , ZEA , czyli może być i Islamski Emirat Afganistanu. Czas pokaże , co dalej .

Lukasz
wtorek, 17 sierpnia 2021, 22:35

Granice naszego kraju są forsowane na co czeka wojsko ?aż wejdą jak do siebie zabierając nam co nasze 1939r? Gdzie jest WOT stworzony do obrony granic ? Jak nie grozi nikomu krzywda mierząc temperatury to ok a jak trzeba walczyć o kraj strzec granic suwerenności niepodległości to gdzie są żołnierze? Na co czekacie aż zaleja nas kraj ludzie którzy mają swój kraj z którego uciekają i mają gdzieś swoich ? Kto będzie odpowiedzialny za to? Rozciągnąć koncentryny spuścić psy puścić wartownikow wspomóc służby graniczne póki jest jeszcze czas

Piotr
środa, 18 sierpnia 2021, 14:16

Nasz rząd rozmawia z USA o przyjęciu Afgańczyków tylko po co żeby płacić im zasiłki oni za pracę się nie wezmą dość naszych ludzi jest na bezrobociu po co nam kłopoty oni nie będą przestrzegać prawa kraju w którym przebywają będą mieli swoje nie da się ich zintegrować z naszym społeczeństwem zupełnie inna kultura mentalność nie siedzą u siebie .

krzys
wtorek, 17 sierpnia 2021, 21:23

Zobaczymy pewnie sporo PR. Nowa władza pewnie będzie mocno dbała o to, by inni z nimi współpracowali, by nie było pomysłów na jakieś ostrzejsze restrykcje. A to co przykre, tam gdzie pójdą czystki, tam gdzie pójdzie przemoc wobec kobiet, będzie dobrze ukryte. To co pewnie będzie zapamiętane na długo, to sposób wyjścia USA (i sojuszników), to jak potraktowali ludzi, którzy z nimi wcześniej współpracowali. Praktycznie nie znam specyfiki tamtych rejonów, dlatego nie potrafię zrozumieć jednego - dlaczego ojcowie, bracia, synowie czy mężowie nie walczą mocniej w obronie kobiet w swoich rodzinach? Drugie pytanie, czy nie lepiej wtedy było uzbroić i wyszkolić kobiety? Kurdyjki potrafią walczyć do upadłego, bo wiedza o co walczą.

Patryk
środa, 18 sierpnia 2021, 11:48

Czemu nie walczyli? A czemu mieli walczyć za coś, w co nie wierzą?

erte
środa, 18 sierpnia 2021, 10:50

czemu nie walczą w obronie kobiet? Bo praktycznie większość Afgańczyków to fundamentaliści którym władza Talibów mniej lub bardziej odpowiada. Dlatego. Mogą się różnić jedynie co do ugrupowania kóre tą władzę sprawuje.

i
wtorek, 17 sierpnia 2021, 23:05

Glownie to prpaganda Zachodu odnsnie tego ze Talbowie sa tacy wredni. Sa w miare ok. Stad brak walk przeciwko nim.

yet
wtorek, 17 sierpnia 2021, 19:51

pozostaje poczekać parę lat aż zdobędą bombkę A , a co jest możliwe zapewne w jakimś bliżej nieokreślonym czasie ,,, ,

Kiks
czwartek, 19 sierpnia 2021, 13:27

Na to musisz mieć pieniądze i wiedzę. Tam nie ma żadnej z tych rzeczy. I długo nie będzie.

Omar
środa, 18 sierpnia 2021, 20:58

Przecież już mają w pobliskim Pakistanie. Talibowi właśnie s tamtejszych szkół się wywodzą.

easyrider
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:51

Co dalej? Na razie elity zachodnie są wstrząśnięte tak szybkim upadkiem państwa, które korzystając z naszej dwudziestoletniej obecności wojskowej, nieudolnie lepili. Wygląda na to, że budowali zamek na lodzie. Ten upadek jest znamienny. To kiedyś będzie podawane jako początek końca tzw. liberalnych demokracji. Chyba, że elita się opamięta i zaczniemy znowu być demokracjami bez żadnego przymiotnika. Z twardą władzą wykonawczą, z okiełznanymi NGO'sami, z okiełznaną prasą, z sądami, które nie są nastawione na paraliżowanie władzy wykonawczej. I wcale nie oznacza to żadnego zamordyzmu tylko zdrową dyscyplinę społeczną. Może wtedy zaczniemy ponownie, realnie liczyć się w grze na arenie międzynarodowej, bo na razie z tej gry chcą nas skutecznie wyeliminować Chińczycy. Możemy się śmiać z tego, możemy zaprzeczać ale rzeczywistości nie zakrzyczymy. Tak jak na olimpiadzie Chiny zajęły drugie miejsce w klasyfikacji medalowej po USA, tak bez wątpienia takie same miejsce mają w grze o dominację. Kwestią czasu jest kiedy Chińczycy zdetronizują USA w obu grach. Chyba, że jako całość, cywilizacja wyrosła z zachodniochrześcijańskiego kręgu kulturowego wrócimy do wartości a nie do pseudowartości, które próbuje nam się wciskać teraz.

nfd
środa, 18 sierpnia 2021, 10:53

sam się okiełźnij. Zamordyzm i rządy grupy wybranych trzymających wszystko w garści to nie demokracja. Demokracja jednak sprawdza się tylko tam gdzie społeczeństwo przeszło w jakimś stopniu Oświecenie, jest wyedukowane i odpowiedzialne samo za siebie. A jak demokracji potrzeba okiełznać ngo'sy i prasę to to już jest komunizm, faszyzm albo fundamentalizm religijny jak w Talibanie

Chyżwar dawniej Marek
środa, 18 sierpnia 2021, 07:33

Słyszałeś co plótł Biden? Obawiam się, że Afganistan nie otrzeźwi tych kolegów.

CdM
wtorek, 17 sierpnia 2021, 23:27

Wygląda na to, że nie wiesz co to jest liberalna demokracja. Liberalna demokracja to taki ustrój, w którym panuje pluralizm polityczny i odbywają się wolne i uczciwe wybory. Kropka. Jeśli w danym kraju odbywają się wybory, ale nie ma pluralizmu - np. dopuszczone do udziału w nich są tylko wybrane opcje polityczne, lub ugrupowania będące u władzy są w inny sposób wyraźnie uprzywilejowane względem opozycji, to taki kraj nie jest liberalną demokracją. Przykładem nieliberalnej demokracji był np. PRL (przewodnia rola partii, wybory fasadowe), albo obecna Rosja (faktyczny monopol władzy i systemowe ograniczanie opozycji przez aparat państwowy). Natomiast USA, Europa Zachodnia były i są demokracjami liberalnymi. Od dekad, a często i wieków. Demokracja liberalna jest ustrojem, który odniósł najbardziej spektakularne sukcesy i zbudował dominację Zachodu, zwłaszcza USA w XX w.

SAS
wtorek, 17 sierpnia 2021, 17:53

Tydzień temu żadna analiza nie mówiła, że Talibowie przejmą władzę w tydzień, a już gotowe analizy na przyszłość? Pewne jest jedno. Dawniejszy ustrój fundamentalistyczny nie ma szans, bo to by oznaczało wojnę domową, a widać, że Afgańczycy się przynajmniej na razie porozumieli ponad podziałami - coś co było do przewidzenia, a zaskoczyło przewidywania tęgich analityków z CIA.

Monkey
środa, 18 sierpnia 2021, 00:31

@SAS: Podejrzewam, że uczynia to samo co zrobiono w PRL w latach 1945-1948. Najpierw przyjeto do suzby, zwłaszcza wojskowej tych, którzy zdecydowali sie wrócić z Zachodu i ujawnić z podziemia, a potem ich aresztowano i osądzono, z wiadomymi tragicznymi skutkami. Zreszta pan Repetowicz wspomniał o tej metodzie w swoim artykule. Tym razem Talibowie będa cierpliwsi.

say69mat
wtorek, 17 sierpnia 2021, 17:33

@defence24.pl: Islamski Emirat Afganistanu i co dalej? ... back to the past. Polecam opinię amerykańskiego senatora - weterana SOCOM - w Afganistanie, Mike'a Waltz'a ;))) Tak na marginesie, w USA weteran Afganistanu może być senatorem, a w Polsce, który z weteranów Afganistanu może być ... politykiem???

W
środa, 18 sierpnia 2021, 11:39

Z tego samego SOCOM które utraciło dane biometryczne?

Patryk
środa, 18 sierpnia 2021, 11:37

To nie kwestia pozwolenia, ale raczej Honoru.

tymm
środa, 18 sierpnia 2021, 07:56

ambasador Piotr Łukasiewicz (płk), ambasador Edward Pietrzyk (gen)

wtorek, 17 sierpnia 2021, 23:29

Zawadka próbował obracać się z politykami......

wtorek, 17 sierpnia 2021, 19:27

A któryś chce być?

say69mat
środa, 18 sierpnia 2021, 09:18

... jaka jest oferta rzeczników cywilnej kontroli nad armią dla żołnierzy, którzy zamienili rogatywkę na kapelusz???

DDR
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:53

Jak to co dalej Emirat Europejski

Dr Fred
środa, 18 sierpnia 2021, 11:52

prędzej Rosyjski, tam już 30% ludności to muzułmanie

Darek S.
środa, 18 sierpnia 2021, 01:37

W RFN

Piotr ze Szwecji
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:24

Przejęcie gotowej administracji państwa to nie jest głupi pomysł. Na pewno wzorują się tutaj na Iranie. Aczkolwiek wiele wskazuje, że to nie Iran Talibom imponuje co... Emiraty Arabskie. Na pewno na prowincji będzie dozwolone tradycyjne muzułmańskie traktowanie kobiet. To nie oznacza, że kobiety w dużych ośrodkach miejskich nie będą mieć gwarantowane swobody jak Szyitki w Iranie. To rozwiązuje też wiele problemów z tolerowaniem heretyków szyickich w Afganistanie (według ich religii, tolerancja przez państwo i póki płacą podatki). Konkurent Państwo Islamu zostanie wyrugowane islamista po islamiście. Także islamska frakcja z Chin straci oficjalnie poparcie i może doczekać się nawet aresztów, jeśli nie potraktowania jak Państwo Islamskie. Co do Uzbekistanu, to w Afganistanie nie kochają Rosjan. Eksport będzie trwał. A co do demokracji to... według islamistów Islam jest najlepszą demokracją świata. ---------- Handel narkotykami był zakazany przez Talibów, lecz przez 20 lat musieli skądś czerpać na swoje finansowanie. Afganistan będzie tworzył zagrożenie w takich krajach jak Francja poprzez eksport narkotyków i islamizmu. Polscy narkomani będą fundamentem wpływu Talibów w Polsce, nawet jeśli brak znacznej ludności muzułmańskiej. Oczywiście, żaden muzułmanin nie będzie miał prawa konsumować narkotyków pod karą śmierci, tylko produkować i sprzedawać... niewiernym dla zysku. Dopilnują już tego Talibowie. Pomyśleć taki muzułmański gang narkotykowy, który ma do swojej dyspozycji całą strukturę państwa. Te zarobki zrobią Afganistan bogatym krajem, a już paru Talibów na pewno. Islam nie zakazuje bogacić się.

Darek S.
środa, 18 sierpnia 2021, 01:41

Byliby durniami, jakby zrezygnowali ze sprzedaży narkotyków. To bardziej Świat będzie zmuszony je zalegalizować.

wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:39

No dobra,a jakie działania chcą podjąć talibowie w walce ze zwidem-19? Czy oni zdają sobie sprawę,że wariant Delta,4 fala nostromo,indyjski szczep i rosyjski mutant zbliżają się wielkimi krokami do ich granic? O USA nawet nie wspomnę...zamiast zrzucać fajzera i dżonsona to zrzucają bomby na sprzęt afganski,za który zapłacili.

AB
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:25

Obawiam się, że w Afgańczykom grożą znacz nie gorsze choroby, niż jakaś podrasowana grypka. Taka ołowica na przykład.

kmdr
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:34

"Chodzi w szczególności o Islamską Partię Wschodniego Turkiestanu, której aktywność będzie zagrażać relacjom Emiratu z Chinami, czy też Islamski Ruchu Uzbekistanu, zagrażający Uzbekistanowi (a przez to pośrednio również Rosji), a także frakcje, które mogą nie akceptować tolerancji wobec szyickich Hazarów (co będzie wpływać na relacje z Iranem)." i o to chodziło. Zrobić problem Chinom. Będą musieli się sprawą zająć i rozwiązać ją jakoś, czytaj użyć dużej ilości pieniędzy. Pieniędzy których nie użyją w innych dziedzinach. Pieniędzmi się sprawy załatwia w Afganistanie czy on się będzie nazywał tak czy inaczej. A jak zabronią produkcji i handlu narkotykami to stawki będą dużo, dużo większe.

r
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:17

Porozumienie w Doha nie jest przypadkiem. To systemowe rozwiązanie mające na celu zainstalowanie skrajnie sunnickiego państwa opartego na szariacie na granicy z Iranem (coś a la Czeczenia w FR). Na razie mamy wymianę uprzejmości między Persami a talibami ale to oczywiście dyplomacja. Zaangażowanie Chin w Afganistanie tylko pogłębi zagrożenie miękkiego podbrzusza Rosji. Nie patrzmy na ucieczkę Amerykanów jak na ucieczkę z Sajgonu przed Vietkongiem tylko zobaczmy w tym element wielkiej geopolityki wymierzonej w odciągnięcie Rosji od Chin, osłabienie Iranu i częściowo Pakistanu. To działanie przypomina trochę ryzykowne pozostawienie Saddama i nieudzielenie pomocy powstaniu szyitów w Iraku. Plan zbudowania następnej wahabickiej Arabii Saudyjskiej może nie wypalić a efektem będzie powstanie jeszcze jednego silnego ideologicznie państwa niechętnego nie tylko Iranowie ale też Izraelowi. Gra USA przypomina bardziej geopolityczną rosyjską ruletkę niż działanie z pewnością osiągnięcia zamierzonego celu. Na razie uruchomiono lawinę, co dalej to się okaże :)

bc
środa, 18 sierpnia 2021, 11:31

Geopolitycznie to porozumienie a raczej odwrócenie talibów może i ma sens ale styl wycofania to jest jedna wielka kompromitacja USA i pośrednio zachodu, cała narracja i soft power leci na łeb.

re
czwartek, 19 sierpnia 2021, 01:07

zgoda ale w tle moga dziac sie rzeczy o ktorych nie wiemy. sytuacja wokol iranu nie jest pewna, negocjacje ws jcpoa sa zamrozone a iran zwieksza poziom wzbogacania materialu rozszczepialnego, wokol tajwanu cwiczenia, wkrotce zapad21, byc moze amerykanie chca przed czyms zdazyc

szczekun
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:23

Ruch w Afganistanie ma na celu uwolnienie środków do większego zaangażowania USA w Afryce, jednocześnie szachując Chiny, Rosję i Iran ruch nie medialny ale przyszłość pokarze że skuteczny.

lldsfjksdjakflksd
wtorek, 17 sierpnia 2021, 16:26

Moim zdaniem Chiny byłyby w stanie poradzić sobie w Afganistanie.

czytel
wtorek, 17 sierpnia 2021, 17:11

Chiny jak "zainwestują" zbrojnie w Afganistanie to wywalą niepotrzebnie kasę , to nie jest państwo do produkcji czegokolwiek , szkoda czasu na inwestycje nic z tego nie będzie nic nie wyprodukują i nic nie kupią.

Chyżwar dawniej Marek
środa, 18 sierpnia 2021, 07:38

Jeśli się zdecydują inwestować, to nie będą inwestowali dużo. Potraktują ich tak samo, jak potraktowali Tybet.

Telamon
wtorek, 17 sierpnia 2021, 19:32

To państwo pełne surowców i najkrótsza droga tranzytowa do Iranu, który zapewnia Chinom surowce energetyczne. CHRL jest na tyle brutalny i zaprawiony w terenach górskich iż mógłby eksterminować Afgańczyków, a w ich miejsce sprowadzić swojaków.

Batura
wtorek, 17 sierpnia 2021, 18:39

W Afganistanie są nienaruszone, jedne z największych w świecie złoża litu i złota. Jak pamiętam szacunki sprzed 10 lat to wyceniano je na 8 bld dolarów. Jest więc po co wejść do Afganistanu jeśli ma się jakiś plan w przeciwieństwie do USA.

K.
środa, 18 sierpnia 2021, 10:06

Nie ma co dyskutować , mają naprawdę duże złoża które chcieli już eksploatować radzieccy "przyjaciele" . To nie przypadek , że nikt wcześniej tego nie robił . Tam nie ma praktycznie państwowości , masz przynależność plemienną . Władza często ogranicza się do danej wioski .

Viktor
wtorek, 17 sierpnia 2021, 13:51

Abdullah I Karzaj zostają w grze a pionek prezydent ten przywieziony w teczce z usa jedzie do domu w stanie virginia Bravo Witold Doskonały jak zwykle

Piotr
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:32

Jak zawsze gdzie USA chce zaprowadzić demokrację wychodzi im to odwrotnie teraz dopiero się tam zacznie bałagan współczuję mieszkańcom którzy zostali na lodzie bo niby przyjaciel podwinol ogon i uciekł w pośpiechu .

Darek S.
środa, 18 sierpnia 2021, 01:49

Aby w Polsce tak nie było jak USA nam ruskim oddadzą, żeby zdobyć sojusznika przeciwko Chinom.

czxczxczxCxzCxz
wtorek, 17 sierpnia 2021, 16:29

Czego im współczujesz, że będą żyli tak jak zawsze żyli? Szariat to starożytne prawo, które się sprawdzało przez wieki. W dodatku o wiele prostsze i łatwiejsze do ogarnięcia niż prawa zachodu. Rzeczywistą władzę tam będą sprawowali lokalni, władza w Kabulu będzie iluzoryczna, tak jak było zawsze.

pat
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:50

Ludziom oczywiście współczuję ale fakty mówią same za siebie. To Afgańczycy mieli szansę coś zbudować pod opieką USA. Widocznie większość nie chciała i tyle. Nikogo na siłę się nie uszczęśliwi. Tam od pokoleń liczyła się własna wioska, może plemię, a mało kto chciał walczyć za coś takiego jak Afganistan. Talibowie niosą ideologię, która jednak jest bliska większości społeczeństwa. Dlatego błyskawicznie zajęli cały kraj. Może to przynajmniej ograniczy przelew krwi? Ale raczej nie ograniczy problemów.

Kiks
wtorek, 17 sierpnia 2021, 13:42

Dzikusom chodzi tylko o uznanie ich jako państwa na arenie międzynarodowej. Bez tego to będzie tylko wirtualny twór. Oni nie mają pieniędzy. A te nie będą płynąć bez zdrowej gospodarki i inwestycji. Kto zaryzykuje? Niewykluczone, że pierwsze będą Chiny. Oni mają w głębokim poważaniu prawa człowieka. Komunistom chodzi tylko, aby uzależnić i wydoić.

Darek S.
środa, 18 sierpnia 2021, 01:54

A skąd mieli kasę teraz na wygranie wojny z USA ? Oni dużo nie potrzebują, jak komuś się nie będzie podobać, jaki problem skrócić go o głowę ? A kasa z Narkotyków ? Talibowie mają w dupie uznanie międzynarodowe. Oni chcą pokoju, po 20 latach okupacji przez obcy reżim, czyli marionetki wystawione przez Amerykanów.

Ramius
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:45

W Chinach już nie ma komunistów

Minumetanin
środa, 18 sierpnia 2021, 11:41

Są komuniści, ale nie tacy jakich my znamy ze ,,swojego podwórka". Tam to właściwie jest oligarchia czerwonych na czele z Kubusiem Puchatkiem, która zarabia ogromne pieniądze na kapitalistycznym modelu gospodarczym, który z resztą sam zachód im stworzył, a teraz łapie się za głowę, że CHRL już nie jest tylko ,,taśmą produkcyjną", a poważnym graczem, który zaczyna ogrywać innych.

Kowalskiadam154
wtorek, 17 sierpnia 2021, 15:55

Nie wcale nie ma:))

der chinczyk
środa, 18 sierpnia 2021, 06:09

to sa faszysci a nie komunisci - mala ewolucje spoleczna przezyli przez te lata

a
wtorek, 17 sierpnia 2021, 22:04

a

kmdr
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:41

Nie tylko komunistom ,każdym rządom. Tylko w niektórych ustrojach z koryta świnie jędzą ciut mniej albo ciszej mlaskając. Przepraszam za ten zootechniczny wtręt. Ale to nie ja tą konwencje zaproponowałem.

Nie inż.
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:26

Ta a demokratycznym korporacjom nie zależy na dojeniu?

hough
wtorek, 17 sierpnia 2021, 14:19

Talibowie mają wsparcie ze strony Pakistanu

Tweets Defence24