Indyjsko-pakistańskie walki powietrzne. Co wiemy do tej pory?

27 lutego 2019, 16:01
JF-17 Thunder
Indyjskiego MiGa-21 miał zestrzelić pakistański myśliwiec JF-17 Thunder. Na zdjęciu maszyna tego typu podczas Radom Air Show 2018. Fot. Mirosław Mróz

Dziś rano doszło do potyczek powietrznych pomiędzy lotnictwem pakistańskim i indyjskim nad spornym regionem Kaszmiru w Himalajach. Pakistan twierdzi, że zestrzelił dwa indyjskie myśliwce, z kolei Indie miały strącić jedną wrogą maszynę. Ile w tych twierdzeniach jest prawdy? 

Konflikt w Kaszmirze podobnie jak wiele innych starć zbrojnych stał się również areną wojny informacyjnej prowadzonej zarówno w przestrzeni oficjalnej jak i w kreowanej w mediach, przede wszystkim społecznościowych. Z tego powodu trudno na razie o podanie obiektywnego i zweryfikowanego przebiegu dzisiejszych starć powietrznych, które stały się elementem działań propagandowych prowadzonych przez obie strony. 

Rano rzecznik sił zbrojnych Pakistanu maj. gen. Asif Ghafoor poinformował o nalocie przeprowadzonym przez pakistańskie lotnictwo po indyjskiej stroni linii demarkacyjnej (tzw. linii kontroli) w Kaszmirze oraz strąceniu dwóch indyjskich odrzutowców. Jeden z nich miał spaść po pakistańskiej, a drugi po indyjskiej stronie granicy w spornym stanie. Indie przyznały się na razie do utraty podczas misji bojowej nad Kaszmirem samolotu MiG-21 Bison. Jego pilot pozostaje zaginiony w akcji. Zbiega się to z oświadczeniem strony pakistańskiej, która wprawdzie rano mówiła o dwóch pojmanych pilotach to jednak później oficjalnie potwierdziła o pojmaniu tylko jednego członka personelu indyjskich sił powietrznych. Jego zdjęcia umieszczono m.in. na Twitterze. 

image
Indyjski MiG-21 Bison, fot. Sheeju, Wikipedia

Zestrzelenia miał dokonać myśliwiec JF-17 Thunder należący do Sił Powietrznych Pakistanu. Byłoby to więc pierwsze zwycięstwo powietrzne nad innym myśliwcem (w czerwcu 2017 roku samolot tego typu zestrzelił na Pakistanem irańskiego drona) odniesione na tym typie pakistańsko-chińskiego myśliwca czwartej generacji. Zdziwienie budzi natomiast to, że w obliczu eskalacji konfliktu Indyjskie Siły Powietrzne zdecydowały się wysłać nad Kaszmir MiGa-21, a więc jeden z najstarszych i dysponujących najmniejszymi możliwościami bojowymi samolotów w służbie. 

Na razie nic nie wiadomo o drugim rzekomo zestrzelonym samolocie należy jednak odnotować, że Indie straciły dziś w Kaszmirze kolejny statek powietrzny. Koło wioski Garend Kalaan w Budgam, kilka kilometrów na południowy-wschód od bazy wojskowej ulokowanej obok międzynarodowego portu lotniczego w Śrinagarze, letniej stolicy indyjskiego stanu Dżammu i Kaszmir rozbił się śmigłowiec. Zniszczoną maszyną okazał się Mi-17V-5 należący do Indyjskich Sił Powietrznych. W katastrofie zginęło pięciu żołnierzy i jeden cywil a jej przyczyny nie są na razie znane. Można jednak spróbować powiązać ją z pakistańskimi twierdzeniami o strąceniu w dniu dzisiejszym dwóch indyjskich myśliwców, z których jeden miał spaść po pakistańskiej, a drugi po indyjskiej stronie linii kontroli. Miejsce katastrofy śmigłowca znajduje się tylko niecałe 40 km od kontrolowanej przez Pakistan części Kaszmiru. 

W mediach pakistańskich pojawiają się jednak informacje o strąceniu Su-30MKI ale brak na razie jakiegokolwiek potwierdzenia tej wiadomości.

Pakistańskie myśliwce JF-17, fot. Pakistan Air Force
Pakistańskie myśliwce JF-17, fot. Pakistan Air Force

Indie miały z kolei zestrzelić pakistański myśliwiec F-16, który naruszył indyjską przestrzeń powietrzną. Maszyna podobno została strącona w sektorze Rajouri w Kaszmirze ale miała spaść po pakistańskiej stronie linii kontroli.  Wciąż jednak brak dowodów na te twierdzenia np. w postaci zdjęć wraku. Biorąc jednak pod uwagę, że Kaszmir jest regionem położonym w Himalajach ze szczytami sięgającymi ponad 7000 m n.p.m. można zakładać, że dotarcie do szczątków myśliwca może być bardzo utrudnione i zająć wiele dni. 

Rzecznik Pakistańskich Sił Powietrznych zaprzeczył tym doniesieniom, a także poinformował, że samoloty typu F-16 w ogóle nie brały udziału w dzisiejszych nalotach w Kaszmirze. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 13
mario
czwartek, 28 lutego 2019, 16:19

@dobryl - to prawda, jest dużo miksów zarówno z Hawkiem jak i Migiem 23/27, czy nawet Mi-17 ale te zdjęcia o których mówiłem dostępne np. na "tribune.com.pk" to na pewno był Bison - tylko Mig-21 ma na osłonie dyszy charakterystyczne wypukłe osłony siłowników usterzenia i żądło zasobnika na spadochron. Jest też inprint pasującej daty. Swoją drogą obecnie skłaniam się ku temu że jest to jednak tylko jeden samolot który jeszcze w powietrzu rozpadł się na dwie części, z których każda pacnęła o ziemię w osobnym miejscu. A sam wing commander jak widać na filmie z telefonu komórkowego zaraz na początku sponiewierania był w zaskakująco dobrym stanie jak na strzelenie się z fotelem i lądowanie w trudnym terenie - garderoba kompletna, twarz (jeszcze) bez śladów obrażeń.

bryxx
czwartek, 28 lutego 2019, 14:30

Indusi pokazali wrak Pakistańskiego samolotu czyli mig-21 także cos zestrzelił. 1 mig-21 i jeden m-17 po stronie Indyjskiej i 1 f-16 albo jf-17 po pakistańskiej .

dobryl
czwartek, 28 lutego 2019, 01:30

@mario - owszem na zdjęciu z żołnierzem jest indyjski MiG-21 ale druga fotografia przedstawia nie wrak Bisona lecz samolotu BEA Hawk. Porównaj kształt stateczników pionowego i poziomego oraz dyszę silnika. Zdjęcie znalezione zapewne gdzieś w sieci i przedstawiające zdarzenia dawno minione. A tak swoją drogą to ten pilot nieźle oberwał od lokalsów.

mobilny
czwartek, 28 lutego 2019, 00:01

Wysłali Miga bo zlekceważyli pakistańczyków. Nie wierzyli ale jednak. JF-17 zastrzelił 21 i zapewne nie miał z tym problemu. Piloci z Pakistanu są też lepiej wyszkoleni od hindusów. Eskalacja konfliktu trwa niestety. Chiny i Rosja potępiły akta terrorystyczne czyli chcą deeskalacji konfliktu co jest zrozumiałe.

sojer
środa, 27 lutego 2019, 23:31

Wysłanie MiG-21 to pozorowanie walki. Te samoloty już dawno powinny być zezłomowane, a latają, bo rodzimy samolot Tejas okazał się porażką, a do zakup Rafale to fiasko (36 szt. za 100 MiGów). Indie nie wyślą już Su-30, MiG-29 i Mirage 2000, a Pakistan nie użyje F-16. Oba kraje to ciekawy high i low mix. Pakistan z F-7 (MiG-21), Mirage III i Mirage 5, a Indie z MiG-21, Jaguar. JF-17 to taki Gripen - lekki, tani, ale nowoczesny. Można odnieść wrażenie, że Indie pomimo, że wydały tyle miliardów w Rosji nadal boją się kilku eskadr F-16.

Maciek
środa, 27 lutego 2019, 23:00

Ciekawe czy dojdzie do konfrontacji f16 vs. Su30.

Marcin
środa, 27 lutego 2019, 22:58

indyjskie MiG-21 Bison to zmodernizowane wersje bis wyprodukowane w latach 80 na licencji, nie są starsze od F-16A Pakistanu, gwoli ścisłości.

kołalsky
środa, 27 lutego 2019, 22:18

Wysłanie MiG-a 21 może być sygnałem o braku chęci eskalacji konfliktu ...

Asf
środa, 27 lutego 2019, 21:49

Skoro hinduizm wysłali migi-21 to równie dobrze, ich maszyny mogły same spaść, że starości...

iKar
środa, 27 lutego 2019, 19:44

Na stronie BBC poświęconej konfliktowi jest zdjęcie przodu zestrzelonego MiGa z dość dobrze widocznymi charakterystycznymiszczegółami.

mario
środa, 27 lutego 2019, 19:14

Na pakistańskim portalu defence.pk były zdjęcia dwóch różnych wraków Bisonów, jedno z charakterystyczną tylną częścią kadłuba i drugie z leżącą na boku zmiażdżoną częścią kabinową. Na tym drugim przy wraku był żołnierz pakistański a przy pierwszym dołączono zdjęcia wyposażenia pilota i spisu zawartości survival kitu z fotela na którym wysiadł Wing Commander Abhinandan, co miałoby uwiarygodnić tezę o dwóch straconych ołówkach IAF.

Marcin
środa, 27 lutego 2019, 17:32

Gdyby Hindusi nie ociągali się latami , dawno mieliby 126 Rafale najnowocześniejszych myśliwców na świecie. a tak te Bisony przeciw Thunderom samolotom V generacji? niewielkie szanse.

JÓZEK
środa, 27 lutego 2019, 17:22

doszło do konfrontacji indyjskich HAL Tejas i pakistańskich PAC JF-17 Thunder....no no

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama