Gen. Kukuła: Bardzo mocno stawiamy na zdolności przeciwpancerne [WYWIAD]

14 czerwca 2021, 07:04
840_472_matched__pv8t2a_Kukua14Defence24fot.MirosawMroz
Dowódca WOT gen. dyw. Wiesław Kukuła. Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl.
Reklama

Współpraca z innymi Rodzajami Sił Zbrojnych ma dla mnie co najmniej trzy wymiary.  (...) Niedawno rozpoczęła się trzecia już edycja ćwiczenia Dragon, w którym bierzemy udział. Żołnierze WOT nawet jako drugoplanowy ćwiczący wykonują w nim szeroki zakres zadań, od rozpoznania obrazowego, poprzez ochronę infrastruktury krytycznej i utrzymanie dostępności linii komunikacyjnych, krytycznych dla mobilności wojsk lądowych - mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej. W wywiadzie mówi także o wnioskach z zaangażowania WOT w walkę z pandemią koronawirusa, wzmacnianiu systemu rezerw oraz obronie przeciwpancernej.

Jędrzej Graf: Jesteśmy ponad rok po rozpoczęciu pandemii koronawirusa, która zaskoczyła właściwie wszystkich. W zwalczanie tego zagrożenia silnie zaangażowały się Wojska Obrony Terytorialnej. Jakie są doświadczenia i wnioski, jak należy je wdrażać? Równolegle z pandemią inne zagrożenia, także związane z potencjalnymi konfliktami, wcale nie osłabiły się, a nawet ich zagrożenie wzrosło. Czy zatem WOT i całe Siły Zbrojne nie skupiły się zbytnio na zwalczaniu pandemii, kosztem utrzymywania innych zdolności?

Generał dywizji Wiesław Kukuła, Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej: Nie – z pewnością nie skupiły. Zrobiły dokładnie to, do czego są powołane, nie zaniedbując żadnej ze swoich kluczowych misji. To właśnie dzisiaj w dobie wielowymiarowych konfliktów nowej generacji trzeba mieć na uwadze znaczenie synergii zdolności do realizacji każdej z trzech misji wskazanych dla Sił Zbrojnych.

Naprzeciw zagrożeniom takim, jak pandemia z pewnością wyszła opublikowana w maju 2020 roku nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, która mocno stawia na obronę powszechną oraz na kompleksowe podejście do zwalczania różnego typu zagrożeń. Moim najważniejszym wnioskiem z działań przeciwepidemicznych jest właśnie konieczność ścisłej współpracy wielu różnych komponentów systemu bezpieczeństwa i zasobów państwa w celu pokonania zagrożenia. Potrzeba zachowania szybkości, elastyczności czy wreszcie sprawczości w wielu obszarach zepchnęła na margines myślących silosowo czy biurokratów, dla których to procesy a nie efekty są najważniejsze. To bardzo dobra lekcja, jeśli zoperacjonalizujemy wnioski z niej państwo znacznie poprawi swoją odporność, a w konsekwencji siłę.

W tym wszystkim jest coś jeszcze. Czysto ludzki aspekt tej pandemii. Dla mnie i jak sądzę, innych żołnierzy z pewnością bierna postawa wobec sytuacji, w której znaleźli się nasi współrodacy byłaby absolutnie nie do zaakceptowania. Dlatego pomimo oczywistych negatywnych skutków czas pandemii jest paradoksalnie dobrym czasem nie tylko na zweryfikowanie oraz poprawianie założeń systemowych, ale i indywidualnych postaw.

image
Fot. WOT

Pojawiają się głosy, że cała armia, a szczególnie WOT, wykonywały w trakcie pandemii zadania obrony cywilnej.

Nie zgadzam się z taką tezą, z kilku powodów. Po pierwsze dostrzegam olbrzymi wysiłek Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, które stanowią zasadnicze komponenty Obrony Cywilnej w Polsce. Po drugie, włączenie w szerokim zakresie sił zbrojnych było konieczne, z uwagi na skalę zagrożenia i strategiczne zaskoczenie z jakim się ono wiązało. W państwach, które mają bardzo dobrze rozwiniętą Obronę Cywilną, włączając w to naszych sojuszników NATO i Unii Europejskiej, również zaangażowano Siły Zbrojne do przeciwdziałania skutkom pandemii. Realizowały one operacje o dużej skali i intensywności, podobnie jak Wojsko Polskie.

Musimy sobie zdawać sprawę z rozmiaru zagrożenia. Wojsko dysponuje zasobami umożliwiającymi stabilizowanie takich kryzysów. Jest i będzie skutecznym narzędziem przejęcia inicjatywy w ich opanowaniu przez państwo. Po trzecie - jeszcze raz powtórzę – wsparcie administracji publicznej i społeczeństwa w sytuacjach kryzysowych jest jedną z trzech misji Sił Zbrojnych!

Jeśli chodzi o WOT, to pandemia dowiodła siły formacji i potwierdziła realizowane założenia projektowe. Bliskość zagrożenia, siła relacji ze społecznościami i już częściowo osiągnięte zdolności umożliwiły uzyskanie efektu strategicznego, na który złożył się niezwykle rozproszony wysiłek taktyczny. Było to możliwe, chociażby dzięki zastosowaniu filozofii szkolenia opartej na prostym założeniu, że „droga do wojownika wiedzie poprzez ratownika”. Co szósty żołnierz naszej formacji ma specjalność medyczną.

W momencie formowania WOT było wiele opinii sceptycznych wobec takiego rozwiązania.

To prawda, sprawa oparła się o Ministra Obrony Narodowej, który wbrew silnej krytyce tej idei podtrzymał przyjęty kierunek budowy zdolności. Nasze podejście sprawdziło się w pandemii, ale to dobry moment by ujawnić że to założenie bazowało bardziej na ocenie tego, jak będzie wyglądał przyszły konflikt. Z możliwością wystąpienia rozległych stref antydostępowych czy ogniskowości walki. Musimy być na przykład przygotowani na permanentny status „RED” dla powietrznego MEDEVAC ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym z potrzebą większego nasycenia kompetentnym i dobrze wyposażonym personelem medycznym najniższych szczebli.

Na chwilę wrócę do innych doświadczeń zdobytych w czasie operacji przeciwkryzysowych. Sprawdził się też terytorialny charakter formacji. Zagrożenie było i jest powszechne, a WOT dzięki swojej rozproszonej organizacji mógł być wszędzie tam, gdzie trzeba było nieść pomoc - blisko społeczności oraz instytucji kształtujących ich odporność. Kolejna rzecz, to przywództwo – kompetencja absolutnie kluczowa w czasie kryzysu. To było widoczne szczególnie w pierwszej fazie pandemii, gdy nie istniały jeszcze dopracowane zasady postępowania i procedury. Zdarzały się instytucje, w których to żołnierze musieli odbudowywać sprawczość zarządzania nimi, z uwagi na załamanie dotychczasowego przywództwa w obliczu nieznanego wielu osobom zajmującym stanowiska kierownicze przebiegu wydarzeń. W samej formacji to również był  świetny czas na wyłonienie wielu talentów.

A jak przebiegała współpraca ze stroną cywilną? Tak duży zakres zaangażowania wojska wymagał systemowego uregulowania samych mechanizmów koordynacji pracy, bo zakres kryzysu był zupełnie różny od działań, w których wojsko uczestniczyło do tej pory.

Skala i tempo zdarzeń szybko nam uzmysłowiła, że dotychczasowe mechanizmy działania muszą zostać zastąpione nowymi – szybkimi, efektywnymi i… bezpiecznymi. Minister Obrony Narodowej wydał szereg decyzji niwelujących dotychczasowe, słabości systemu co dało również podstawy prawne do nowej formy naszych działań. Jako punkt ciężkości w operacji określiłem szybkość zaufania i sprawność komunikacji ze wspieranymi podmiotami. Bardzo szybko, dzięki nieocenionym podchorążym Wojskowej Akademii Technicznej zbudowaliśmy od podstaw system informatyczny, dzięki któremu zainteresowane podmioty mogą składać wnioski bez potrzeby kontaktu osobistego, czy nawet telefonicznego. Umożliwia on zapotrzebowanie wsparcia w czasie rzeczywistym oraz ocenę procesów związanych z kierowaniem operacją przeciwkryzysową przez różne szczeble dowodzenia.

Jest w nim do dziś zarejestrowanych ponad 2,5 tysiąca instytucji, złożono ponad 28 tys. wniosków o wsparcie. Wszystkie wnioski są przeglądane i akceptowane przez wojewodów, bo ostatecznie to oni decydują, czy w danym miejscu do wsparcia zaangażować wojsko, czy inne formacje, na przykład Państwową Straż Pożarną. Dodam, że oprócz informatycznych systemów wsparcia operacji, uruchomiliśmy też system oficerów łącznikowych, którzy koordynowali prowadzenie wsparcia i w razie wyzwań w komunikacji reagowali osobiście.

Mówiąc szerzej, wdrożyliśmy całkowicie inny model wsparcia ludności. Zupełnie porzuciliśmy reaktywne podejście w operacjach przeciwkryzysowych. Mamy wypracowane nie tylko skuteczne mechanizmy współpracy, ale również model „wyprzedzającej oceny” potrzeb zaangażowania wojska. Wojewodowie i samorządowcy znają już potencjał WOT oraz Sił Zbrojnych i chętnie z niego korzystają. Wszystko odbywa się na zupełnie innych zasadach, niż jeszcze kilka lat temu. Zyskaliśmy ogromne zaufanie ale dodam, że moi żołnierze ale również wspierający nas żołnierze z innych formacji mocno na to zapracowali.

image
Fot. WOT

Sytuacja pandemiczna musiała jednak wpłynąć na proces szkolenia WOT do zadań obronnych, a także na samo formowanie kolejnych jednostek. Jak zamierzają Państwo odtwarzać gotowość?

Oczywiście, przejście z trybu szkoleniowego na działania reagowania kryzysowego o dużej intensywności oraz obostrzenia epidemiczne wpłynęły na tempo procesu formowania jednostek. Od marca do czerwca ubiegłego roku ograniczyliśmy liczbę szkoleń, później odbywały się one głównie w małych pododdziałach, na zasadzie small unit training, aby zminimalizować ryzyka potencjalnego rozprzestrzeniania się koronawirusa w wypadku zaistnienia infekcji. To znacznie spowolniło proces szkoleń. Szacuję, że wcieliliśmy do służby o około 3,5 tys. żołnierzy mniej, niż gdyby szkolenie było realizowane w sposób standardowy. Dlatego dziś w WOT służy około 29 tysięcy żołnierzy, chociaż planowaliśmy, że będzie ich więcej.

W pierwszych miesiącach obecnego roku również realizowaliśmy szkolenie w ścisłym reżimie sanitarnym, natomiast od końca kwietnia zmieniliśmy te zasady ograniczając część restrykcji. Do łagodzenia obostrzeń podchodzimy z pokorą, bo zawsze istnieje ryzyko wystąpienia kolejnej fali pandemii jesienią. Tempo powołań i szkoleń będzie więc zależny od skuteczności akcji szczepień. Moim celem jest uzyskanie na koniec 2021 roku liczebności Wojsk Obrony Terytorialnej na poziomie 32 tys. żołnierzy.

Odtwarzanie gotowości wiąże się z przejściem do kampanii (fazy) letniej operacji „Trwała Odporność”. Nastąpi zmiana naszego modelu pomocy z aktywnego działania na gotowość do udzielania wsparcia bezpośredniego w przypadku pogorszenia sytuacji epidemicznej. Taka sytuacja umożliwi powrót do szkoleń o dużej intensywności. Początkowo skoncentrowanych na odtwarzaniu nawyków i wyrównaniu poziomu szkolenia od października do normalnego rytmu szkoleniowego. Oczywiście nawet w czasie pandemii realizowaliśmy wybrane szkolenia. O ile ich ogólna intensywność była niższa, to na przykład w zakresie medycznym ich zakres zwiększył się kilkukrotnie.

Chciałbym wrócić do kwestii liczebności WOT. Wpływa na nią nie tylko liczba przyjmowanych żołnierzy, ale też odchodzących do służby. Jak wygląda kwestia utrzymania ochotników w Wojskach Obrony Terytorialnej?

Nasz założony wskaźnik retencji to 85 proc. W skali roku zakładamy więc, że nawet 15% żołnierzy opuści formację. W ubiegłym roku ten poziom udało się utrzymać pomimo, że byliśmy zaangażowani w trudne i wymagające działania przeciwkryzysowe, wiążące się z ryzykiem i obciążeniem dla żołnierzy. 

Poziom odejść kształtuje wiele czynników. Na czele decydujących są trudności z pogodzeniem służby wojskowej z wykonywaną pracą. Wielu pracodawców wciąż nie akceptuje tego faktu i żołnierze, zwłaszcza w takich czasach jak obecnie decydują się na rezygnację ze służby wojskowej by skupić się na wykonywanym zawodzie, który zapewnia utrzymanie ich rodzin.

Rośnie również liczba żołnierzy, którzy przeszli do innych formacji. Nie tylko Wojska Polskiego, ale też służb wchodzących w skład MSWiA. Wielu naszych żołnierzy zdecydowało się na podjęcie służby w Policji, po tym jak przez kilka miesięcy WOT współdziałał z tą formacją w ramach działań przeciwkryzysowych.

W tym miejscu muszą dodać, że część żołnierzy ubywa również na skutek decyzji dowódców. Najczęstszymi powodami są nieosiąganie zakładanych standardów szkolenia oraz negatywne zweryfikowanie gotowości żołnierzy. W Polsce przyjęto bardzo elastyczne podejście do ewentualnego rozwiązywania stosunku pełnienia Terytorialnej Służby Wojskowej. Innymi słowy, żołnierze mogą odejść do rezerwy praktycznie w dowolnym momencie służby na własny wniosek lub też na skutek uzasadnionej decyzji dowódcy. To rozwiązanie krańcowo różne od obwarowanych prawnie kontraktów, jakie warunkują służbę w podobnych formacjach w wielu państwach NATO.

image
Reklama

A co z integracją z innymi Rodzajami Sił Zbrojnych? Jednym z głównych zadań WOT powinno być wspieranie i tworzenie warunków do działania dla wojsk operacyjnych, szczególnie Wojsk Lądowych. 

Współpraca z innymi Rodzajami Sił Zbrojnych ma dla mnie co najmniej trzy wymiary. Pierwszy wiąże się ze wspólnymi szkoleniami – bezpośrednio przygotowującymi nas do połączonych działań w ramach operacji obronnej. Tutaj wiele zawdzięczmy generałowi Jarosławowi Mice i jego oficerom z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, którzy angażują nas w każdy możliwy trening i ćwiczenie. Niedawno rozpoczęła się trzecia już edycja ćwiczenia Dragon, w którym bierzemy udział. Żołnierze WOT nawet jako drugoplanowy ćwiczący wykonują w nim szeroki zakres zadań, od rozpoznania obrazowego, poprzez ochronę infrastruktury krytycznej i utrzymanie dostępności linii komunikacyjnych, krytycznych dla mobilności wojsk lądowych. „Dragon” z uwagi na swój rozmach jest powszechnie znanym ćwiczeniem. Dla WOT jest jednak jak „wisienka na torcie”.

Największy wysiłek w obszarze integracji realizowany jest w dziesiątkach mniej widowiskowych treningów i ćwiczeń, realizowanych corocznie w garnizonach i na poligonach, które dzielimy z jednostkami podległymi Dowódcy Generalnemu. Wielu dowódców wspiera nas również szkoleniowo, choćby tych prowadzonych na bezzałogowcach FlyEye czy przenośnych zestawach przeciwlotniczych. Jeśli chodzi o FlyEye, mamy już pewną pulę operatorów, ale wciąż nie mamy dostatecznej liczby instruktorów. Dlatego w niektórych jednostkach naszych operatorów dronów szkolą i mentorują żołnierze Wojsk Lądowych i  Wojsk Specjalnych, co jest fajną okazją do nie tylko do zdobywania doświadczeń.

Drugi wymiar wiąże się z rozwijanymi współzależnościami instytucjonalnymi i potrzebą łączenia wysiłku. Za część zadań gestorskich wobec całych Sił Zbrojnych odpowiada Dowództwo WOT. Gestorzy z innych instytucji działają na naszą rzecz. Budują się współzależności i naturalna potrzeba synergii działań. Od października ubiegłego roku inne RSZ oraz DGW i IWSZ silnie wspierają operację Trwała Odporność. W szczycie intensywności działań przeciwkryzysowych sięgało ono nawet połowy zaangażowanego potencjału osobowego. Żołnierzy, którzy przez tygodnie działają razem. To współdziałanie przychodzi nam wszystkim z coraz większą łatwością.

A trzeci wymiar?

Trzecim wymiarem jest czas, którego potrzebuje każda zmiana. Coraz więcej żołnierzy zawodowych zaczynało swoją służbę w terytorialnej służbie wojskowej. Wszyscy oficerowie starsi w WOT wywodzą się z wojsk operacyjnych. Padają również kolejne mity a ich miejsce zajmuje coraz powszechniej znana i doświadczana osobiście rzeczywistość. Przypominam sobie opowiadaną przez podchorążych jednej z akademii wojskowych historię. Ich pododdział został skierowany do wspierania jednej z brygad OT w ramach operacji „Odporna Wiosna”.

Zanim opuścili akademię dotarła do nich plotka, że w czasie działań będą „udawać” żołnierzy OT i dlatego na miejscu otrzymają oliwkowe berety. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Kilka tygodni wspólnej służby  umożliwiło im pozyskanie jednak zupełnie innych doświadczeń w tym zbudowanie odporności i dystansu do mitów dotyczących nowego rodzaju Sił Zbrojnych i samych żołnierzy OT. Wspólna służba zżywa ludzi.

Mówił Pan o zestawach przeciwlotniczych, czy to oznacza, że WOT otrzymały już pierwsze uzbrojenie?

Przekazanie zestawów przeciwlotniczych Grom do Wojsk Obrony Terytorialnej powiązane jest z planem przekazywania nowszych systemów typu „Piorun” do jednostek operacyjnych. To zasadne rozwiązanie, bo one mają już duży potencjał wraz z całym systemem wsparcia i nie powinno się go obniżać, kiedy my go dopiero tworzymy. Dlatego oczekujemy na dostawy zestawów Grom w momencie, gdy będą one mogły zostać przeniesione z jednostek operacyjnych. 

Jednakże nie tracimy czasu - już obecnie prowadzimy szkolenia dla naszych żołnierzy, realizowane przez „przeciwlotników” z jednostek Wojsk Lądowych i dysponujemy już pewną grupę przeszkolonych żołnierzy. Zakładamy, że zestawy zostaną umieszczone najpierw na szczeblu brygady, a potem, w miarę nasycania formacji, także na poziomie batalionu. To ważny element naszego docelowego potencjału. 

Skoro mówimy o planowanych pododdziałach przeciwlotniczych, to skupmy się na strukturach. W pierwszych latach formowania WOT skupiał się przede wszystkim na tworzeniu pododdziałów lekkiej piechoty. A co z jednostkami specjalistycznymi, wsparcia, takimi jak właśnie przeciwlotnicze, ale też rozpoznawcze, inżynieryjne czy przeciwpancerne? 

Spotykam się z zarzutami, że w Wojskach Obrony Terytorialnej nie utworzyliśmy od razu docelowych struktur. To fakt, przyjęliśmy założenie, że struktury mają służyć procesom osiągania zdolności. Na poszczególnych etapach rozwoju ewaluując tak by wspierać rozwój zdolności i ścieżek karier żołnierzy. Obecnie, w momencie, gdy część brygad jest już w większości ukompletowana, tworzymy w nich na przykład kompanie szkolne, których celem będzie szkolenie żołnierzy na potrzeby ubyć ewidencyjnych w pododdziałach. W 2017 roku, gdy formacja powstawała, takiej potrzeby nie było bo wtedy szkolenie prowadziły od zera same formowane pododdziały.

Równolegle z formowaniem nowych brygad, w tych istniejących budujemy także potencjał wsparcia, szczególnie we wschodniej części Polski. Nie tworzymy pododdziałów rozpoznawczych, bo zgodnie z naszą koncepcją każdy żołnierz, obecny w swoim Stałym Rejonie Odpowiedzialności jest „sensorem” i ma składać się na kompleksową świadomość sytuacyjną. Jedynym wyjątkiem będzie tu rozpoznanie obrazowe. Bezpilotowce FlyEye są już w większości brygad i sprawdzają się bardzo dobrze, nie tylko w działaniach kryzysowych. Docelowo pododdziały bezzałogowców będą w każdej brygadzie. Tworzymy też w brygadach pododdziały inżynieryjne, które są z zasady podwójnego zastosowania. W czasie pokoju wspierają one ludność, w działaniach przeciwkryzysowych np. powodziach.

Natomiast w sytuacji zagrożenia konfliktem będą realizować inżynieryjne przygotowanie terenu na potrzeby rozwijania sytemu obrony terytorialnej. Bardzo mocno stawiamy na zdolności przeciwpancerne. Dysponujemy już dronami uderzeniowymi krótkiego zasięgu Warmate i otrzymujemy pierwsze zestawy ppk Javelin. Te zdolności będą umieszczone na poziomie batalionu i rozwijane przede wszystkim w brygadach rozmieszczonych we wschodnich województwach. Wkrótce poinformujemy o nowym projekcie w tym obszarze zdolności.

image
Fot. Sgt. Timothy Hamlin/EUCOM

Na razie zakupiono pierwszą partię Javelinów, będzie ich stosunkowo niewiele. Duża część ekspertów miała wątpliwości co do trybu tego zakupu, jak i braku zaangażowania przemysłu obronnego. 

Jako oficerowie dysponujący stałym dostępem do danych, analiz i prognoz wywiadowczych i rozpoznawczych mamy na potrzeby Sił Zbrojnych bardzo często inne poglądy niż wielu ekspertów. Stan umownie nazywany „pokojem” jest dzisiaj zupełnie innym stanem niż w czasach określanych mianem „końca historii”. W praktyce jest czasem silnej i ofensywnej rywalizacji międzypaństwowej, jej wyniki zdecydują o tym, jak potoczy się historia. Czy nam się to podoba czy nie, najlepszym czynnikiem odstraszanie pozostaje siła. Obecna i projektowana, które składają się na projekcję równowagi. To dobry kontekst do zrozumienia potrzeby zakupu systemu Javelin na potrzeby WOT. System spełnia specyficzne wymagania formacji, jest powszechnie wykorzystywany w NATO, a nasz główny sojusznik dysponuje jego potężnymi zapasami. Z drugiej strony jego zakup  w niczym nie przekreśla planów opracowania i produkcji narodowego PPK, które z tego co wiem są prawdopodobne.

Zatrzymam się na chwilę przy Javelinach. Zakupiono je na bazie decyzji MON, bez postępowania konkurencyjnego. Dlaczego zdecydowano się na takie rozwiązania?

Nie jestem właściwym adresatem tego pytania. Mogę tylko powiedzieć, że w mojej ocenie to rozwiązanie najlepiej wpisywało się w większość parametrów oczekiwanych przez WOT. Dysponuje również najbardziej rozwiniętym, elastycznym i najkorzystniejszym kosztowo systemem szkolenia operatorów. Nasz system szkolenia jest inny niż na przykład w jednostkach zmechanizowanych, gdzie obsługi systemów Spike-LR są realizowane przez żołnierzy zawodowych. Docelowo kompetencje do obsługi systemu Javelin będą rozwijane w większości sekcji lekkiej piechoty. To olbrzymia skala. Dlatego w ramach pierwszego kontraktu pozyskano dużą ilość urządzeń treningowych, które będą wykorzystane bezpośrednio w jednostkach.

A co z granatnikami przeciwpancernymi jednorazowego użytku? Formacja taka jak WOT powinna dysponować dużą liczbą broni tego typu.

WOT jest formacją lekkiej piechoty. Nasz system obrony przeciwpancernej jest wielowarstwowy. Otwierają go drony uderzeniowe, którymi możemy razić cele poza widocznością optyczną na dystansie do 10 km. Później są PPK BLOS (do pozyskania) i Javelin. Po nich granatniki, które są nam bardzo potrzebne i powinny zostać wprowadzone do służby w bardzo dużych ilościach. Z niecierpliwością oczekujemy na zakończenie postępowania, które określi typ tego granatnika i uruchomi jego dostawy.

Jakie są inne najważniejsze potrzeby sprzętowe WOT, obok broni przeciwpancernej, o której już mówiliśmy? 

Wielka trójka nowych potrzeb to właśnie granatniki przeciwpancerne, karabiny wyborowe i kamizelki taktyczne. W zakresie modułowych karabinów wyborowych czekamy na rozstrzygnięcie procedury zakupu prowadzonej przez Inspektorat Uzbrojenia. Spore możliwości rozwoju daje nam również modułowa konstrukcja GROT-a. Jako gestor poinformowałem już producenta o oczekiwanych nowych wersjach karabinka: o podwyższonej celności (SPR) i karabinka maszynowego.   

W tym obszarze konkurują ze sobą dwie polskie spółki.

Z mojego punktu widzenia, jako gestora i użytkownika ta sytuacja jest jak najbardziej korzystna. Chcemy stawiać przemysłowi wysokie wymagania, aby dostarczał przemysłowi jak najlepszy sprzęt. Współpraca układa się bardzo dobrze, ale zawsze jest pole do usprawnień. Najlepszym przykładem jest karabinek Grot. Jest cały czas doskonalony, uwzględniając doświadczenia z jego eksploatacji. Obecnie przygotowaliśmy już specyfikację dla wersji A3, która przyniesie dalsze udoskonalenia proponowane przez samych żołnierzy. Konkurencja wewnętrzna będzie wspierać pozytywnie zaspakajanie potrzeb żołnierzy. 

image
Fot. WOT

Chciałbym przejść do innej kwestii. Strategia Bezpieczeństwa Narodowego kładzie duży nacisk na obronę powszechną, a jej elementem jest tworzenie systemu rezerw. Po zawieszeniu zasadniczej służby wojskowej w systemie powstała pewna luka. Na ile udaje się ją zapełnić żołnierzami WOT? Jakie są Pana spostrzeżenia, jeśli chodzi o szersze funkcjonowanie rezerw? 

Zacznę od tego, że o ile na początku tworzenia naszej formacji nawet około 50 proc. kandydatów do terytorialnej służby wojskowej to byli rezerwiści po zasadniczej służbie wojskowej rzadziej NSR, to obecnie zdecydowana większość ochotników – około 70 proc. wstępuje do służby po raz pierwszy. Ta obserwacja dowodzi, że system rezerw osobowych staje się coraz bardziej ograniczony. Sam WOT przyczynia się do jego odbudowy – po osiągnięciu docelowej liczebności co roku wzmocni system rezerw około 6 tysiącami żołnierzy. Ale to wciąż wartość zbyt niska. Jest jeszcze jedno ograniczenie. Terytorialna służba wojskowa jest pełniona w specjalnościach prostych.

Tymczasem potrzebujemy również rezerwistów, którzy są specjalistami. Wiele państw na świecie mierzy się z wyzwaniem jakim jest utrzymanie dostatecznej ilości kompetentnych rezerw osobowych w państwie. Niż demograficzny i jego konsekwencja - starzejące się społeczeństwo będą bezlitośnie zwiększać skalę problemu. Znane mi są bardzo efektywne odpowiedzi na te zmiany demograficzne z państw NATO czy Skandynawii. Myślę że dwa z nich zasługują na szczególne zainteresowanie. Pierwszym jest ochotnicza zasadnicza służba wojskowa, drugim budowa komponentu aktywnej rezerwy. W mojej ocenie obydwa możliwe są do wdrożenia w Polsce i wychodzą na przeciw koncepcji obrony powszechnej i budowy odporności społeczeństwa, które są treścią nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego.

Jak Pana doświadczenia z Wojsk Specjalnych przekładają się na przygotowanie WOT?

To nie walka z terroryzmem a zwielokrotnianie potencjału siły oraz budowanie potencjału obrony i oporu jest  jednym z podstawowych zadań sił specjalnych.  W Wojskach Specjalnych zdołaliśmy w relatywnie krótkim czasie wytworzyć kulturę przywództwa, otwartości i zdolności do wdrażania nieszablonowych i innowacyjnych rozwiązań. To procentowało zarówno w trakcie ich formowania, jak i późniejszych działań za granicami kraju. Uznałem, że dowodząc nową formację warto  wykorzystać doświadczenia z budowy Wojsk Specjalnych. Postawiłem na byłych żołnierzy tej formacji - tym bardziej, że żołnierze odchodzący ze „specjalsów” w zasadzie nie otrzymywali żadnej propozycji, która mogła wykorzystać ich potencjał.

Byłoby gigantycznym błędem, gdybyśmy po te zasoby nie sięgnęli. Źródłem przydatności żołnierzy sił specjalnych do tego typu zadań jest ich szerokie spektrum przygotowania nie tylko do prowadzenia kinetycznych operacji wysokiego ryzyka ale również do tzw. wsparcia wojskowego polegającego właśnie na tworzeniu struktur wojskowych lub partyzanckich, ich szkoleniu oraz doradztwie, mentoringu a nawet przewodzeniu nim.

Czy jednak wykorzystanie żołnierzy Wojsk Specjalnych, nie tylko byłych, ale i czynnych, nie wpływa na obniżenie potencjału WS?

Nie sądzę. Dzisiaj w formacji pełni służbę 50 żołnierzy zawodowych, 30 żołnierzy Terytorialnej Służby Wojskowej i 39 instruktorów Mobilnych Zespołów Szkoleniowych, którzy pełnili służbę w Wojskach Specjalnych. To nie jest wartość, która ma istotny wpływ na funkcjonowanie Wojsk Specjalnych. Z drugiej strony proszę pamiętać jaki wpływ na funkcjonowanie niemal 400 tysięcznej Armii Krajowej miało 316 Cichociemnych, którzy zostali przerzuceni do Polski. Kadry instruktorskie WOT swoje kompetencje zdobywają właśnie dzięki instruktorom Mobilnych Zespołów Szkoleniowych. Wielu dowódców to doświadczeni oficerowie z Wojsk Specjalnych, ich przywództwo odciska niezwykle silne piętno na kulturze organizacyjnej i zdolnościach całej formacji.

A w jakim stopniu WOT przygotowują się do współdziałania z Wojskami Specjalnym? To formacja piechoty, więc część obserwatorów naturalnie przyporządkowuje jej zadania przypisywane Wojskom Lądowym.  

Domenę lądową w Polsce współdzielą operacyjnie trzy rodzaje Sił Zbrojnych – Wojska Lądowe, Wojska Specjalne i WOT. Z punktu widzenia Wojsk Lądowych WOT umożliwia im skupienie wysiłku na głównych kierunkach uderzeń przeciwnika, a także zapewnia ograniczone wsparcie bezpośrednie działań. Z punktu widzenia Wojsk Specjalnych jesteśmy siłami lokalnymi, którymi nasycenia umożliwia zasilania informacyjne oraz ułatwia organizację i zabezpieczenie operacji specjalnych. WOT i Wojska Specjalne są również głównymi siłami podtrzymującymi walkę i obronę ludności na terenach czasowo utraconych.

Te dwa rodzaje sił zbrojnych muszą ze sobą blisko współdziałać by wzajemnie zwielokrotniać potencjał obronny. Tyle mogą odsłonić, reszta musi pozostać tajemnicą.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 187
Reklama
Marek1
piątek, 25 czerwca 2021, 13:30

Pan generał zdecydowanie wyrasta na topowego kabareciarza III RP. A zapewniam, że w obecnych czasach NIE jest to łatwe. Konkurencja wśród "elit" polityczno-wojskowych w bredzeniu na czas jest wręcz mordercza ...

Kazik :)
sobota, 19 czerwca 2021, 17:07

Gen. Kukuła cytat z artykułu - "(...) Jest cały czas doskonalony (przypis autora: - kb Grot), uwzględniając doświadczenia z jego eksploatacji. Obecnie przygotowaliśmy już specyfikację dla wersji A3, która przyniesie dalsze udoskonalenia proponowane przez samych żołnierzy." - Co Pan na to? - karabinek Grot S16 FB M1 wersja cywilna - długie oszynowanie - cena 8.700 zł-brutto- karabinek PWS MK114 mod 2-M - cena 10.900 zł -brutto- mercedes w swoim rodzaju-wszystko w detalu!!!

KPS
wtorek, 22 czerwca 2021, 09:05

@Kazik :) ...PWS jest AeRem i to tłokowym a MSBS jest karabinkiem modułowym. Strzelałem z Grota i z PWS w mod2 i stanowczo wolę Grota a wyniki na tarczy były identyczne.

Kazik :)
wtorek, 22 czerwca 2021, 16:03

No i o to chodzi PWS ma długi skok tłoka i jest on sztywno połączony z suwadłem tak jak w AK, a więc mniej podatnym na zacięcia. Grot jest oparty o krótki skok tłoka i niestety zacina się - wadliwa konstrukcja pokrywy komory zamkowej - otwory zasypowe po dwóch stronach rączki napinacza. A modułowość? komu jest potrzebna? - czy ona nie jest potrzebna zwykłemu szwejowi? nie jedynie producentowi by łatwiej wytwarzać wersje kolbową lub bezkolbową. PWS ma trzy długości lufy 11", 14" i 16" zatem każdemu użytkownikowi można dopasować. A gdy opracuje się składną kolbę tak jak w Grocie (adapter odpowiedni) to na co mi wersja bezkolbowa-jaki użytkownik właściwy i dlaczego. Proszę o realny komentarz nie emocjonalny.

KPS
środa, 23 czerwca 2021, 09:30

@Kazik :-) ... Czy możesz mi podać parametry opisujące "mniejszą podatność na zacięcia"? Ponieważ z Grota (cywilnego) wystrzelałem ponad 1000 sztuk ammo i ani razu się nie zaciął. Modułowość: np. wymiana lufy od 12,5" do 22" w Grot a czy zrobisz to w PWS? I tak.. brak możliwość skłądania kolby w PWS.. aaaa i można ale adapter potrzebny. Są takie a używałeś? Czy wiesz jak można szybko zanieczyścić ten element aż do niesprawności?

Broda
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:47

"Gen. Kukuła: Bardzo mocno stawiamy na zdolności przeciwpancerne..." A po co ci te zdolności, jak będziecie tłumić uliczne demonstracje ?

niet
czwartek, 17 czerwca 2021, 15:13

spokojnie, to nie Rosja

zbyniu
środa, 23 czerwca 2021, 21:49

Jeszcze nie. Ale dajmy czas rządzącym...

Mik
piątek, 25 czerwca 2021, 09:26

Ale PO nieprędko wróci do władzy...

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 12:58

Na marginesie - dzisiejsze informace potwierdzają moje obawy, że WOT jest brany pod uwagę jako czynnik przemocowy podczas różnych wydarzeń ulicznych. Dworczyk podobno odradzał. Naprawdę, uważajmy na tą formację, kierowaną z tylnego siedzenia.

KPS
środa, 16 czerwca 2021, 13:57

@Krzys... ale nie do pacyfikacji a do zabezpieczenia. Żołnierze WOT nie są szkoleni ani nie są wyposażeni do tego aby pacyfikować manifestacje.

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 19:25

Wrocław miesiąc temu - potwierdzone szkolenie z posługiwania się pałkami. Szkoliła milicja. To jeden z przykładów. Kilka miesięcy temu mówiło się o nabyciu przez WOT urządzeń ogłuszających. Oczywiście nie jestem wprowadzony w plany użycia tej formacji. Ale wiele wydarzeń zachodzących wokół niej nakazuje ostrożność i obniżony poziom zaufania. A co do zabezpieczania - taka czynność w wypadku odczuwanego zagrożenia nie wymusza reakcji? A jeżeli wymusza, to nie zawsze można i należy oczekiwać pomocy ze strony odwodów. Konsekwentnie: zabezpieczający musi być przygotowany do odparcia zagrożenia a więc posiadać umiejętności i zdolność do działań typowo policyjnych (na terenie RP milicyjne). Zatem, dla mnie oczywistym jest że realizowany jest kurs WOT na zdolności policyjne (milicyjne). Oczywiście obok zdolności plot, ppanc, przeciw okrętowych i "anty specials". Szydzę, bo nie takie były założenia przy tworzeniu WOT. Może niektórych obrażam, ale mam prawo i obowiązek pokazywać dostrzegane zagrożenia - dla wspólnego dobra.

MIR
czwartek, 17 czerwca 2021, 10:19

Każda dezinformacja ma swoje granice śmieszności - żołnierze WOT jako pałkarze ludności cywilnej? Szkoda słów....

czwartek, 17 czerwca 2021, 12:06

Tonący brzytwy się chwyta - nie jeden raz się sprawdziło mimo uwag "to niemożliwe".

Kazik :)
środa, 16 czerwca 2021, 15:35

Amerykańska Gwardia Narodowa też w zasadzie nie!!! a jednak jej się do tego używa, i to z poziomu gubernatora danego stanu.

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 19:28

WOT to z założenia lekka pomocnicza piechota, podobno tylko czasowo kierowana przez dziwne ośrodki władzy. Gwardia Narodowa nie może być dowodzona nie wiadomo przez kogo.

Jańcio
środa, 16 czerwca 2021, 10:06

Ale żarcik się Panu Generałowi udał! Mocno (?) stawiają na obronę ppanc? A on wie co to znaczy mocno? Albo w ogóle - co to jest obrona ppanc?? Bo mocno to oni tylko czekają. W czekaniu nasi generałowie są najlepsi i naaaajmocniejsi na świecie. Nikt nie potrafi tak merytorycznie i profesjonalnie czekać. I z dumą o tym mówić. Ile to lat czekali na he he integrację Hitfistów ze Spike? Ze 12 czy 15? Coś od 2006 aż do 2019!! Nooooo, brawo! Szacuuun! Czekają na granatnik? Suuuuuper!!!! Bardzo mocno więc czekają. Jak zawsze. Ho ho. I jak cierpliwie potrafią czekać. Cóż za światowe mistrzostwo i rzetelna maestria w czekaniu. Naprawdę gratulować skuteczności i uporu w czekaniu.

Pytajnik
czwartek, 17 czerwca 2021, 00:02

Znaczy się... to jest generał Czekaj?

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 21:15

Absolutna prawda.

zimny kubek
środa, 16 czerwca 2021, 09:21

Propaganda pseudo żołnierza, aby tylko awansik dali i emeryturkę zapłacili. Nasza armia nie wiadomo czy jest jeszcze na "poziomie Hezbollahu" czy jest jeszcze gorzej. Totalny rozkład, brak podstawowego dofinansowania oraz niezbędnych elementów, propaganda i partyjniactwo rozkłada etos polskiego żołnierza. Niezbędna kasa marnotrawiona na rządowych harcerzyków (vide ZOMO) dodatkowo wbija gwóźdź do trumny WP. Zresztą ten kraj jest już w tak głębokim rozkładzie i bezprawiu, ze wojsko niedługo nie będzie potrzebne. Obawiam się, że wojsko rosyjskie zostanie przez naród przywitane jak wyzwoliciel od aktualnego reżimu.

mf303
niedziela, 20 czerwca 2021, 00:30

Ciebie pierwszego wyzwola ... od tefauenu.

pomz
środa, 16 czerwca 2021, 23:24

Hezbollahu? Chcialbym zebysmy opanowali sztuke walki tej formacji (oczywiscie bez tej otoczki terrorystycznej), chcialbym bysmy mieli tyle broni ppanc, tyle wyrzutni PPK!

gosć
środa, 16 czerwca 2021, 14:07

Przepraszam bardzo! Hezbollah jest bardzo dobrze uzbrojony!

Andrzej
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:48

Dzień dobry Panowie. "Półcalowe karabiny wyborowe w każdej kompanii WOT" Andrzej Turczyn.

Kris
środa, 16 czerwca 2021, 21:47

Jakiś czas temu byłem na pikniku organizowanym przez WOT. Żołnierz prezentujący karabin wyborowy ode mnie się dowiedział, że prezentowany przez niego karabin wyborowy ma system dwukalibrowy-.308 Win oraz .338 LM. Temu "półcalówki" bym nie dał.

Wiem co piszę
wtorek, 15 czerwca 2021, 15:57

Zdolności przeciwpancerne są tak umacniane jak BMS dla Rosomaka. Jego wybór trwa i trwa...

olo
wtorek, 15 czerwca 2021, 15:40

harcerze maja więcej umiejętności od terytorialsów, gdyby nie kasa to by nie było chętnych

środa, 16 czerwca 2021, 07:45

Pojedź na szkolenie dopiero potem oceniaj…

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 21:17

Nie ma potrzeby...

nie trolom
czwartek, 17 czerwca 2021, 15:12

no jasne, na kompie gra się łatwiej :P

kkk
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:52

Za to w operacyjnych, to wszyscy za półdarmo robią.

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA NIE DLA JAWELINA TAK DLA PIRATA/MOSKITA
wtorek, 15 czerwca 2021, 11:40

Inwestujmy w siebie kupujmy POLSKI sprzęt dla Polskiej armii budujmy własną gospodarkę nie cudzą wzmacnijmy własny przemysł dajmy pracę za godziwe wynagrodzenie POLAKOWI nie AMERYKANOWI / IZRAELCZYKOWI kupujmy produkty wytwarzane przez POLSKICH pracowników w rodzimych krajowych firmach --------- nie Jawelin a PPK Pirat/Moskit

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 21:19

... a ludziom żyło się dostatnio.

LL
wtorek, 15 czerwca 2021, 10:16

Dobrze by było gdyby kupili takie podstawowe rzeczy jak np normalne, mechaniczne celowniki do GROTów. Te awaryjne nie nadają się jako główne. Mogą być używane jedynie jako AWARYJNE wraz z EOtechami.

Ecco
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:30

"Stawiamy na zdolności ppanc"??? Kpiny? 48 Warmate to po mniej niż 3 szt na województwo w dodatku to przecież jednorazówki. A 60 wyrzutni Javelinow to ciut powyżej 3 szt na województwo. I t o mówi GENERAŁ WOJSKA?? Mając niecałe 3 Warmate i 3 wyrzutnie rakiet na każde statystyczne województwo??? Stawiają na zdolności ppanc??? Spodziewają się ATAKU TRZEMA pojazdami na województwo?? Pocztą kurierską będą przesyłać te wyrzutnie między województwami żeby skoncentrować je tam gdzie wystąpi zagrożenie? To jest dramat wysłuchiwac takich pustych deklaracji.

Terytorials
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 04:07

Zapomniałeś o RPG-7 w kazdej sekcji i o karabinach przeciwsprzetowych w kazdej kompanii ;)

Wiem co piszę
wtorek, 15 czerwca 2021, 15:59

Dramatem są tacy ludzie na stanowiskach.

wert
środa, 16 czerwca 2021, 23:48

gość zaczynał od operatora, przeszedł wszystkie szczeble doszedł do dowódcy Lublinca. A Ty?

nie zaczynał od operatora
poniedziałek, 23 sierpnia 2021, 22:18

zaczynał jako podchorąży WSOWŁ, osobiście upiększałem jego fizjonomię za pomocą MP-3

Nie kpij
piątek, 18 czerwca 2021, 12:51

I aż takie bzdety opowiada?? 60 wyrzutni i 48 Warmate, dla tych tysięcy WOT-owoców? Na 2000 km granicy wschodniej i północnej, to potwierdzenie, że stawiają na obronę ppanc?? Takimi ilościami to k ł a d ą obronę ppanc.

Krzys
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:08

A teraz błyskiwiczny proces awansowania. Jaka będzie cena?

Juro
wtorek, 15 czerwca 2021, 07:25

A ile płotów wymalowali i remontów wykonali na posesjach gienerałów ci terytorialsi?

Beta Vulgaris
wtorek, 15 czerwca 2021, 05:32

Przy takim tempie zamówień, nie zobaczymy nowych zakupów do Anakondy 2051, albo i lepiej...

zeneq
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:54

Dzięki. Dałeś mi nadzieję że będziemy mieli jakieś siły zbrojne i kraj aż do 2051, albo i lepiej...

Stanisław
wtorek, 15 czerwca 2021, 01:30

Czyli w skrócie nie mamy zdolności ppanc bo czekamy na zakończenie postępowania w sprawie czegoś technicznie tak zaawansowanego jak rura + pocisk do niej. cieszę się że mam kategorię D.

W WOJNIE RYWALIZUJĄ ARMIE I GOSPODARKI A SILNA GOSPODARKA TO SILNA ARMIA DAJMY PRACĘ POLAKOWI ROZWIŃMY RODZIMY PRZEMYSŁ
wtorek, 15 czerwca 2021, 00:14

PPK Pirat podstawową pięścią przeciwpancerną WOT

Terytorials
poniedziałek, 21 czerwca 2021, 04:10

RPG-7! Nadzieja zolnierza lekkiej piechoty. Do pierwszego wystrzału...

Alek
wtorek, 15 czerwca 2021, 16:00

... i Moskit.

zeneq
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:50

Tymczasem mamy ładnie zaawansowany projekt i żadnego konkretu. Więc to pusta pięść. Nie ma finalnego produktu, rozpisanego schematu produkcji ani CLU. Do tego według danych Mesko na czerwiec 2021 stopień polonizacji wynosi około 90% zatem jedynie nieco lepiej niż w przypadku SPIKE ale nadal nie jest to produkt w całości rodzimy. A co najgorsze nie ma nadzoru MON i nie ma żadnych zatwierdzonych przez wojsko założeń taktyczno-technicznych. Nie ma więc badań kwalifikacyjnych (państwowych) odrębnie dla każdego z wyrobów i tymczasem nawet cienia nadziei że MON łyknie produkt w formie opracowanej przez producenta. Bo jeśli będzie sobie chciał pozmieniać specyfikację zamówienia to trzeba będzie wracać do fazy projektu i od nowa robić badania i kwalifikacje. WOT jest jedyną szansą dla Pirata bo dzięki Macierewiczowi może przyjmować sprzęt bez wszystkich pieczątek i przeprowadzać badania w trakcie użytkowania. Ale co do armii to może nigdy go nie zamówić i zmieniać parametry wg widzimisię lobbystów. Wtedy albo broń do muzeum albo sprzedaż za granicę. A jak to u nas wygląda wiemy. Do tego opinia sprzętu którego nie zamówiła żadna armia i konkurencja na świecie daje słabe prognozy. Najpierw trzeba przewietrzyć IU i MON w kwestii zamówień albo będą uwalać każdy projekt rodzimego przemysłu. Potem można sobie rozwijać branżę.

.
wtorek, 15 czerwca 2021, 17:32

Spaik 50 % leci do Izraela Pirat to w większośći prawie w całości kasa zainwestowana w Polskę

Lol
środa, 16 czerwca 2021, 10:56

Tych systemów nie ma co porównywać. Zresztą pirat kompletnie nie nadaje się dla WOT. W zasadzie ciężko będzie dla niego znaleźć zastosowanie, przy jego ograniczeniach konstrukcyjnych i skomplikowanej obsłudze. Na już powinnismy dokupić 100 CLU i 1000 spików lr, by jakoś ten p.panc załatać. Dla WOT najlepiej spike sr na licencji lub od biedy NLAW.

piątek, 18 czerwca 2021, 12:55

Na już to Spike to ponad 150 tys , Javelin ponad 180tys . A np. Warmate 1 to np. mniej niż 100 000pln, Pirat ktoś podawał szacunkowo będzie ok 200-250 tys pln - nie jestem pewny, ale każdy produkt od nas jest dużo tańszy. O CLU tylko wspominajac.

.
środa, 16 czerwca 2021, 22:23

Powiedział pan Lol przedstawiciel handlowy z Izraela

Milwaw
wtorek, 15 czerwca 2021, 00:06

Zarówno WOT jak i wojska operacyjne powinny być priorytetowo nasycone głównie krajowym niezależnym uzbrojeniem przeciwpancernym , którego rozwój powinien zostać przyspieszony i odpowiednio dofinansowany ( ppk Moskit i Pirat) wraz z produkcją na licencji nowych lekkich granatników i ich polonizacją. Tego powinny być duże ilości w linii co wraz z intensywnym szkoleniem ich operatorów zapewni skokowe zwiększenie możliwości obronnych naszej armii w sferze przeciwpancernej. Do tego kolejne partie amunicji krążącej rodziny Warmate i polskich dronów rozpoznawczych różnych klas. Budujmy krajowe suwerenne kompetencje obronne i zwiększajmy moce produkcyjne naszej zbrojeniówki póki mamy na to czas. Dosyć zbędnej biurokracji i wiecznych dialogów a najwyższy czas na działanie nie sabotowanie modernizacji.

gosć
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:16

Powinny być nasycone ale nie są i wszystko na to wskazuje, że niestety ale nie będą, więc nie ma co bić piany i się niezdrowo ekscytować. Proponuję wypić za ten stan rzeczy dobrego browara bo tylko tyle nam zostało...

mixmix
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:40

Drugie miejsce po samych Chinach w dynamice wzrostu wydatków na armię w ostatnim 10 leciu. Generał ma rację.

hmmmmm
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 22:36

Ja równie mocno stawiam na emeryturę generałów ...

Herr Wolf
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 22:27

To jest niebezpieczny człowiek..!

Ha ha
piątek, 18 czerwca 2021, 12:56

Wiemy. Wiemy wszystko o Putinie!!

pytajnik
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 21:20

Może pan generał działa w "V" kolumnie opóźniającej istotne programy modernizacyjne?

KrzysiekS
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 20:33

Obawiam się tylko jednego że WOT to jest koncepcja USA wykorzystania Polski jako "drutu kolczastego" czyli w razie czego opcja wykrwawienia wojska rosyjskiego kosztem krwi Polski i to jej najbardziej zaangażowanych obywateli a potem oni łaskawie znowu podzielą Europę.

Marek1
środa, 16 czerwca 2021, 00:01

Obawiasz się ?? Przecież rola WP jako tzw. potykacza dla wojski FR jest oficjalną doktryną Pentagonu od wielu juz lat.

yy
wtorek, 15 czerwca 2021, 19:10

Mamy się nie bronić?To chyba w naszym interesie a nie USA.

Lol
środa, 16 czerwca 2021, 11:00

W naszym interesie jest uniknąć zaangażowania w konflikt w którym to my, a nie USA czy Niemcy, poniesiemy dotkliwe straty. Według wszystkich symulacji Rosja zajęła by duża część Polski a następnie NATO albo by zebrało kontrofensywę, albo i nie- i zaakceptowało by straty quo. USA nie ma w Polsce żadnych istotnych interesów. Poświęci nas bez mrugnięcia okiem.

Penetrator
środa, 16 czerwca 2021, 22:20

To co bijemy się samemu czy od razu wracamy do układu warszawskiego?

lekarz
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:43

Poważnie WOT ma walczyć z dywizjami pancernymi na wschodniej granicy? Jeżeli na wschodniej granicy to jako oddziały pierwszoliniowe? Jak długo? 5 godzin? Ile w WOT jest dziewcząt? Pisze Pan o walce na terenach czasowo ( na jak długo) utraconych. Partyzantka jest możliwa tylko w oparciu o ludność cywilną. Wystarczy wyeliminować ludność cywilną i żadna partyzantka nie przetrwa. Czy Rosjanie będą mieli skrupuły? Mieliśmy już przywodców Powstania Warszawskiego, kilkaset tysięcy zabitych cywili, miasto zniszczone a im się nic nie stało. Żadnej honorowej ostatniej kuli. Jak łatwo szafuje się cudzym życiem.

Czesio
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:26

Skoro Kukuła tak się sadzi, że mocno stawiają na obronę ppanc to widno wreszcie dotarły do WOTu dawno zamawiane w dużych ilościach dzidy przeciwpancerne z narodowych świerków co to je onegdaj Szyszko wycinał.

Bever
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:23

Oni są dobrzy w ochronie i pomocy ludności, to cywile, pasjonaci i patrioci. Walka z regularnym, ćwiczonym wojskiem wroga to wysyłania najlepszych z nas, tej resztki patriotów na bezsensowną śmierć. Niestety w darmowej śmierci, samobójstwach się specjalizujemy (vide Powstania z Warszawskim, spektakularnym)

Krzys
czwartek, 17 czerwca 2021, 19:49

WOT jest niestety obciążony schizofrenią już od momentu narodzin (bez obrazy - schizofrenia jako dualizm osobowości). Pierwsza - fajni ludzie którzy chcą zrobić coś dla kraju. Coś co jednocześnie ich bawi i daje korzyści społeczności. Druga - ciemna strona, niejasne plany wykorzystania formacji w związku z jej politycznym związaniem. Każdy powinien to dostrzegać.

obsesjonat
niedziela, 20 czerwca 2021, 00:38

kolego ty masz obsesje

Krzys
niedziela, 20 czerwca 2021, 21:12

Naprawdę chciałbym aby problem dotyczył jedynie mojego stanu zdrowia.

ABC
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:17

Dobrze, że jest Cowid-19 bo możemy wreszcie ogłosić zwycięstwo i "zmyć hańbę" 5 dniowej bohaterskiej śmierci naszej armii. Wirusom to chyba obojętne i nie będą pisać protestu. Przyjdzie kolejna fala i umrze kolejne miasto. My zaś kupimy kolejne rakietki za które zapłacimy jak za zboże zamiast kupić licencje i produkować. Tylko, że do tego trzeba mieć głowę jak Żydzi, a nie tylko pancerne ... .

zeneq
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:15

Z generałami jest jeden drobny problem. Zawsze przygotowują się do poprzedniej wojny. Zanim rusek wjedzie tu sprzętem który będzie można powitać Javelinami, Polskę przeorają rakiety wszelkich typów i lotnictwo. Może jednak warto spróbować jakoś przyjrzeć się bliżej nowym technologiom, dronom i zamiast stawiać na PPK mocno postawić na OPL. Bo czołg można zatrzymać i łopatami ale rakiety z procy się nie zestrzeli. A kwestie osobowe i tak w WOT są postawione na głowie skoro dyrektor który ma doświadczenie w zarządzaniu dużą firmą i setkami osób jest zwykłym trepem i musi słuchać rezerwisty który niczym więcej niż plutonem nie kierował. Ale ktoś wymyślił że ma być na "ludowo" więc jest...

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 09:09

@zeneq.. dowodzenie a zarządzanie to dwie różne sprawy, szczególnie gdy ten "dyrektor" nie ma o dowodzeniu bladego pojęcia.

HRottem fan
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 17:38

BRAWO. "Z niecierpliwością oczekujemy na zakończenie postępowania, które określi typ tego granatnika i uruchomi jego dostawy." 10 lat kombinowania nad wyborem rury z odpowiednim pakietem pocisków. Dobrze wiecie, że producentów zapewniających produkt na odpowiednim poziomie jest tylko kilku. NIe wszyscy chcą otworzyć pełna produkcję w Polsce. Testy i prezentacje wykonano już kilkukrotnie a same produkty są w użyciu na frontach od wielu lat. Tak więc kto odpowiada za blokowanie programu?

zeneq
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:57

MON i IU. Powtórzę - W programie Pirata nie ma nadzoru MON i nie ma żadnych zatwierdzonych przez wojsko założeń taktyczno-technicznych. Nie ma więc badań kwalifikacyjnych (państwowych) odrębnie dla każdego z wyrobów (pocisk, CLU) i tymczasem nawet cienia nadziei że MON łyknie produkt w formie opracowanej przez producenta. Bo jeśli będzie sobie chciał pozmieniać specyfikację zamówienia to trzeba będzie wracać do fazy projektu i od nowa robić badania i kwalifikacje. WOT jest jedyną szansą dla Pirata bo dzięki Macierewiczowi może przyjmować sprzęt bez wszystkich pieczątek i przeprowadzać badania w trakcie użytkowania. Ale co do armii to może nigdy go nie zamówić i zmieniać parametry wg widzimisię lobbystów. Wtedy albo broń do muzeum albo sprzedaż za granicę. A jak to u nas wygląda wiemy. Do tego opinia sprzętu którego nie zamówiła żadna armia i konkurencja na świecie daje słabe prognozy. Najpierw trzeba przewietrzyć IU i MON w kwestii zamówień albo będą uwalać każdy projekt rodzimego przemysłu.

Roshedo
wtorek, 15 czerwca 2021, 09:31

Dokładnie. Nad czym tu deliberować? Do wyboru w praktyce na dziś jest tylko: albo SPIKE ER lub najlepiej NLOS z produkcją w Polsce, i uzupełniająco FGM-148 Javelin. W przyszłości (max 5 lat) ppk Pirat jako masówka na podobieństwo ppk Malutka. Nad czym tu deliberować ??? Temat ten rozwijany jest co najmniej od marca 2002r (artykuł i wywiad w numerze 03/2002 miesięcznika "Polska Zbrojna" ). I tak nam zeszło 18 lat ... Po tym okresie to Piraty i Spike powinny być w każdej JW, a wszelkie Malutkie Metysy i Fagoty tylko w muzeum albo podarowane Litwie, Łotwie, i Estonii... Am I right or am I right??? XD

Driver25
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:30

Otóż to. Ogromne opóźnienia i to wieloletnie za które odpowiedzialni powini być rozliczani

gość
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:29

Wypowiedzi pana generała są oderwane od rzeczywistości "stawiamy na silne zdolności pp". To przecież jakaś kpina jest, czy pan generał ostatnie 20 lat przespał czy przeleżakował w słoju z formaliną ?

yy
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 17:13

Ale o co Ci chodzi?Wot nie ma 20 lat.

X
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:56

Może o to, że praktycznie cała nasza w miarę sensowna obrona p-panc opiera się na 264 wynośnych wyrzutniach

LOL
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 18:14

O to że zdolności ppanc w Siłach Zbrojnych są iluzoryczne, a w WOT- praktycznie żadne. I jak się to ma do deklaracji?

yar
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:15

O ppk SPIKE słyszałeś? O Javelin? Obrona ppanc to nie tylko ręczne granatniki!

Kamienny
wtorek, 15 czerwca 2021, 00:08

Generał mówi co mu polityk przykazał. A żołnierze jak coś mają to Komary z lat 90.

Marek1
środa, 16 czerwca 2021, 00:04

Komarów juz NIE MA na stanie WP. Ostatnie bodaj 30 tys, sztuk sprzedano chyba w 2013r.

45
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:46

przeczytaj tekst, zrozum co mówi. To możliwe.

obywatel
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:29

Przygotowania do wojny partyzanckiej idą pełną parą, a obywatele rozbrojeni, państwo wrogo nastawione.

Jansen
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:14

Rozbrajanie obywateli to oczywiście bardzo zły trend, ale nie ulegaj powszechnemu przecenianiu przydatności posiadania prywatnej broni dla "partyzantki". O skuteczności w walce nie decyduje posiadanie własnej, często nietypowej broni, ani umiejętności nabrane na komercyjnych kursach dla cywili (nawet tych prowadzonych przez "specjalsów"). Daje to pewne plusy ale podstawa to zespołowe szkolenie taktyczne, wiedza o przeciwniku, skuteczna organizacja i dowodzenie oraz umiejętność podporządkowania się temu, plus przyzwyczajenie do niezbędnej w walce dyscypliny, odpowiedzialności i znoszenia obciążeń psychofizycznych. To zapewnia tylko odpowiednie szkolenie wojskowe, a bez tego wszystkiego mamy do czynienia tylko z cywilnymi indywidualistami, którzy może i dobrze strzelają, ale ich rzeczywista przydatność bojowa jest nikła. Za dużo filmów o pojedynczych mistrzach komandoskich umiejętności, którzy rozwalają dziesiątki żołnierzy przeciwnika. W rzeczywistości jest inaczej.

Jojo88
wtorek, 15 czerwca 2021, 16:47

Ale w razie W Polska ma z tego komandosa cywilnego więcej pożytku no różnych :pokojowych, niebinarnych tęczowych i lewicowych ufnych we wszystko oszołomów, co to w każdym Polaku z bronią widzą Hitlera

Jansen
środa, 16 czerwca 2021, 09:44

To na pewno : )

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:45

@Jensen... jestem takim jednym z tych "weekendowych komandosów" :-) i zarazem rezerwistą, który szkoli się w zakresie strzelectwa bojowego/taktycznego i mogę potwierdzić Twoje słowa (z wyłączeniem nietypowej broni, ponieważ w tym względzie AR na 203REM to jednak standard), ja oraz moi koledzy jesteśmy szkoleni maks do poziomu drużyny 9/10-12 osób, bo takie szkolenie umożliwiają strzelnice/tory taktyczne w Polsce (komercyjne). Ale zapewne nasze wyszkolenie jest o kilka poziomów wyższe niż wojsk operacyjnych, lecz tylko pod względem działań lekkiej piechoty, ponieważ nie mamy sił i środków aby trenować z bronią zespołową czy z innymi środkami walki. Moje wyszkolenie (na poziomie instruktorskim) i wiedzę z tym związaną staram się przekazać moim podwładnym podczas szkoleń rezerwy (także przekazuję im z objaśnieniami, filmy ze treningów) lecz jest to marginesowane przez kadrę, która w większości mentalnie siedzi w czasach, gdy biegała się za bewupem i strzelało seriami z biodra. Ale z drugiej strony, jako dowódca kompanii, w czasie W gdybym spotkał ochotników, podobnych do moich kolegów z treningów, chcących dołączyć do pododdziału to bym ich jednak rozbroił i skierował do obierania ziemniaków ponieważ, tak jak napisałeś brak im "umiejętność podporządkowania się temu, plus przyzwyczajenie do niezbędnej w walce dyscypliny, odpowiedzialności i znoszenia obciążeń psychofizycznych...."

Krzys
środa, 16 czerwca 2021, 21:33

Problemem jest niepewność co do waszej (WOT) dyspozycyjności. Przez odrębną podległość, przez dowódców którzy przychodząc "z nikąd" otrzymali nadania z rąk polityków, którym winni są dozgonną wierność - jesteście postrzegani jako gwardia (?) partyjna. Po której nie wiadomo czego można w godzinie próby oczekiwać.

KPS
czwartek, 17 czerwca 2021, 09:00

@Krzys... ???? Naszej (WOT)??? Nie jestem w WOT a jestem w "zwykłej rezerwie".

Krzys
czwartek, 17 czerwca 2021, 12:13

Ja też. Mimo 61 lat. Przepraszam kolegę.

Okoń
wtorek, 15 czerwca 2021, 06:05

Obywatele rozbrojeni. A kiedy byli uzbrojeni? Z danych wynika jasno iż ilość broni w prywatnych rękach wzrasta. Tylko co to zmienia? Nic . Zabawki w rękach cywili ,dobre są na strzelnicy by się pobawić

Topick
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:27

Ruskie nie inwestują dużo w czołgi . Jedynie je modernizują- maja ich dużo ale to starsze konstrukcję. Prawdziwe pieniądze idą w atom, rakiety i samoloty.

Dropik
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:18

koniecznie trzeba kupić więcej tych tanich ppk o nazwie Javelin ;) Co prawda po pandemii ich cena nieznacznie wzrosła, ale przecież skoro Amerykanów stać wyrzutni po 500 tyś i pocisków po 260tyś , to przecież nas też będzie stac nawet jeśli bedą odrobinę droższe plus VAT ;) -takie ceny są widoczne w dostępnych dokumentach kongresu USA. Co do Wot to cóż dla mnie to marnotrawstwo zasobów. Znacznie lepiej wymyślili to Niemcy , no ale oni pomyśleli, a u nas politycy rzucili pomysł w celach wyborczych.

LOL
wtorek, 15 czerwca 2021, 09:53

Dopisz że te ceny to w dolarach.

Dropik
czwartek, 17 czerwca 2021, 08:14

tak , w dularach , bo takie przeważnie są używane w usa

Kazik :)
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:58

Już od ponad półtora roku piszę, że to program socjalny nie wojskowy.

Realista
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:54

Bardzo mocno: 1.brak modernizacji rpg7 i ślimaczenie się pirata i innych 2.10 lat wyposażanie rosomaków w wyżutnie p.panc 3.30 lat debaty nad granatnikiem jednorazowym-brak modernizacji komara jako lekki środek p.panc dla każdego żołbierza. 4.brak lotnictwa wyposażonego w wyżutnie p.panc. 5.brak wyposażenia hałbic...czołgów,transporterów w system antypocisków i nawet brak takich planów. 6.brak nowoczesnych min dywersyjnyvh i p.panc Jedyny program pancerny od 30 lat to zakup ppk spike 364 sztuki i homeopatyczna dawka amunicji krążącej.bez tego dalej strzelali byśmy fagotami i działami bezodrzutowymi.

gość
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:26

Urządzeń startowych Spika jest aktualnie na stanie WP 264 sztuki...

dim
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:51

"... Z niecierpliwością oczekujemy na zakończenie postępowania, które określi typ tego granatnika i uruchomi jego dostawy..." - naprawdę bardzo dziwne twierdzenie. A to Pan Generał, po tylu latach bezowocnego oczekiwania, że MON tę sprawę załatwi, wciąż nie nauczył się jeszcze cierpliwości ? MON tak ma. Co nie odleżało dziesięcioleci, dla MON nie jest godne jakiejkolwiek uwagi innej, niż analizy/dialogi.

X
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:52

Zwłaszcza, że ten problem wygenerowali oni sami :///

Byłyzmechol
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:49

Mam wrażenie, że zbyt duża ilość specjalsów w WOT psuje tę formację. Uczą nas jakichś komandoskich sztuczek a przydałoby się trochę prymitywnego. zmecholskiego podejścia. Pół dnia przerabiamy jakieś dziwaczne sposoby przekraczania drogi czy zrywania kontaktu ... a nie ćwiczymy podstaw rzemiosła jak obrona, atak, procedury wartownicze, łączność, walka w terenie zurbanizowanym, obrona ppanc itd. Poza tym jak my mamy przenosić to dodatkowe uzbrojenie? Nasze wyposażenie już teraz jest dość ciężkie i utrudnia efektywne poruszanie się na ew. polu walki. Dostaniemy pojazdy taktyczne albo lepsze zasobniki?

Maciek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:14

Wam powinny być przyzielone wycofane do AMW Stary 266 i 660 żebyście je dojeżdżali aż się nie zepsują.

laik, zupełny laik
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:12

Autobox przerabia je na Stary 266M2 i te już są całakiem, całkiem. Inny silnik, inna buda, inna kabina.

Kazik :)
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:05

Prawda szczera prawda - i dziwi mnie to, iż takie lekkie pojazdy jak Aero+ dwie przyczepki w konfiguracji lekko opancerzonej nie są zamawiane dla plutonu wsparcia kompanii między innymi do transportu moździerzy, rzeczonych ppk, planowanych Gromów czy posiadanych WKW TOR- a świat zamawia wszędołazy towarzyszące piechocie. Nie wspomnę o targaniu amunicji do tego wszystkiego, grantów i min TM-62M ect.

pomz
wtorek, 15 czerwca 2021, 22:16

Melexy dla WOT powinni kupic. Mieliby czym zasobniki piechoty wozić a i kompanijne piękności mialyby czym troche podjechać;)

Maciek
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:37

Obrona powszechna możliwa jest w Finlandii, czy Szwajcarii. Tam 90% dorosłych mężczyzn umie się obchodzić z bronią, w Szwajcarii ma za sobą szkolenie wojskowe. W warunkach polskich jest to fikcja. Przeciętny facet sznurowadeł nie zawiąże tak żeby się nie rozwiązywały, a co dopiero umiejętności wojskowe. Jesteśmy narodem rozbrojony, całkowicie bezbronnym. Tzn. obowiązek obrony kraju spoczywa całkowicie na aparacie państwa. A ponieważ państwo obywateli nie szkoli, nie gromadzi też zapasów nowoczesnej broni, w praktyce te 20-30 tys żołnierzy zawodowych, których można rzucić do walki ma nas obronić. Wartość bojowa WOT jest obecnie żadna. Nie wiem, śmiać się z tego?

Dropik
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:24

myślisz , że jak rozdasz obywatelem miliony karabinów to odeprą atak takiego przeciwnika jak Rosja ? hahaha . oni nawet nie będą musieli przekroczyć granicy. Wystarczy ,ze załatwią kilka elektrowni , 2 rafinerie, gazoport , pare instytucji , serwerowni, 500-800 calibrów i iskanderów i jesteśmy 100 lat do tylu na jakies 10 lat o ile jeszcze w ramach reparacji wojennych nie zarzadaja jeszcze 10 mld rocznie ;)

poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:31

Jeslo nie wprowadzimy z powrotem poboru to bendzie zle dla wszystkich

MIR
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:45

Bez przesady, ileś dziesiątków tysięcy rezerwistów jest, wartość WOT nie jest imponująca ale jest, w końcu to tysiące żołnierzy przeszkolonych i ćwiczących w miarę regularnie (zadania do jakich są przeznaczeni).

marian
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:25

Przeciętny rezerwista ma pięćdziesiątkę, dom, żonę, dzieci, kończy właśnie spłacać kredyt i nie chce umierać. Połowa WOT to byli rezerwiści, więc uszczuplili tę liczbę.

prawdziwy fan itd.,itd.
wtorek, 15 czerwca 2021, 09:25

Nie ma lepszej motywacji niż żona i wnuki w tłumie uchodźców, za plecami.

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:53

@marian... masz rację średnia wiek rezerwisty to 40+, oficerowie to 45+ . I do tego dodaj stosunek MONu do rezerwisty czyli jak do żołnierza 5tej kategorii.

środa, 16 czerwca 2021, 22:36

Nie wiem czemu tak wielu ludzi opowiada brednie, że w Polsce nie szkoli się rezerw od 2009 r. Tysiące żołnierzy przeszło 4 miesięczne przeszkolenie NSR albo

marian
czwartek, 17 czerwca 2021, 15:59

Te 4 miesięczne szkolenie to przecież służba przygotowawcza do jakiejkolwiek służby wojskowej. Do zawodowej służby przecież z ulicy nie przyjmują.

KPS
czwartek, 17 czerwca 2021, 09:36

To zobacz na statystyki podawane przez MON, w 2009 wstrzymano szkolenie rezerwy, które w niewielkich ilościach przywrócono w 2013. Podaj linka do informacji o tych "tysiącach żołnierzy" z NSR którzy przeszli przeszkolenie w latach 2009/2013, bo chyba mylisz służbę NSR z ćwiczeniami rezerwy. NSR powstał 2010 a z chwilą przywrócenia ćwiczeń rezerwy (2013) miał ok. 8 tysięcy żołnierzy a w szczycie, czyli w 2016 było ich 16 000. Ilość żołnierzy rezerwy przeszkolonych w latach: 2008 - 45 400 rezerwistów 2009 - 0 rezerwistów 2010 - 0 rezerwistów 2011 - 0 rezerwistów 2012 - 0 rezerwistów 2013- 2 938 rezerwistów 2014 - 7 671 rezerwistów 2015 - 15 000 rezerwistów 2016 - ok. 38 500 rezerwistów 2017 - ok. 38 500 rezerwistów 2018 - ok. 39 000 rezerwistów 2019 - ok. 39 000 rezerwistów 2020 - ok. 40 000 rezerwistów w tym roku chcieli powołać 200 000 rezerwistów oraz 3 000 NSR.

asd
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:02

W Finlandii i Szwajcarii masz teren nadający się do takiej obrony. W 2021 roku na polu walki nawet komandosi są bezbronni wobec przewagi technologicznej i informacyjnej wroga. Świetnym przykładem jest rzeź Wagnerowców w Syrii. Na Ukrainie i w Armenii pospolite ruszenie było mięsem armatnim bez wartości bojowej. Świat się zmienił.

poniedziałek, 14 czerwca 2021, 17:16

WOT ma pełnić zupełnie inne funkcje,o czym Ty piszesz człowieku?

Piotr
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:36

to po co im Javeliny, granatniki i karabiny wyborowe? Do pilnowania cywilów wystarczyły by MSBSy

asd
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 22:57

Wiem, noszenie kartonów i malowanie płotów. Broni nie powinni nosić, gdyż w przypadku wojny zginą z tego powodu.

SAS
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:28

Może Niemcy nam wyślą awaryjnie PzF3 przez Świecko, bo z USA droga daleka. Nawet mostem powietrznym plus decyzje, załadunki, przeładunki, dystrybucja to minimum kilka dni.

Fflyer
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:36

W razie W silna pomoc NATO może przyjść nawet w ciągu dopiero kilkunastu dni lub jeszcze później a to powinno nam uzmysłowić jak ważne jest budowanie własnego potencjału obronnego i w pierwszej kolejności należy liczyć na siebie. Pozdrawiam

Yog
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:28

A co z wypłatami dla WOTu? Kasa się kończy i trzeba kombinować? Gotowość za kwiecień wypłacana w maju. Mówiono, że będzie wypłacana jako ost miesiąc w związku z Covid bez stawiennictwa. I pod koniec maja informacja ze aby otrzymać gotowość trzeba się stawić chociaż raz. Zero odpowiedzialności WOTu w tej sprawie. A tym samym maloslownosc. Wstyd. Covid się skończył w marcu czy kwietniu czy jak tu zrobić by zaoszczędzić?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:05

Docelowo w WOT winno służyć ponad 50 tys ochotników-żołnierzy. Podejrzewam, że podobieństwo do rozmiaru posiadanych przez Polskę sił Wojsk Lądowych, nie jest przypadkowe, lecz wypadkową krótkowzroczności planowania sił Wojsk Operacyjnych pod zadania wartownicze, niźli bojowe. WOT w innych słowach jest relatywnie tanią formą uwolnienia Wojsk Operacyjnych od nudnego stania na straży Polski. WOT budując swoje struktury na powiązaniach z ludnością lokalną uwalnia to zaangażowanie od elementu nudy, wstrętu, szablonowości i taktycznej bezsensowności, które zawsze zawodowi żołnierze WO odczuwają w takich formach taktycznego zaangażowania. Nie każda służba jest dla każdego. Znajduję z zaciekawieniem fakt, że z 3 batalionów komandosów, czyli około 1500 zawodowych żołnierzy, po ponad 20 latach istnienia tej formacji wojskowej, znalazło się ledwie 119 byłych komandosów, którzy zaangażowali się w WOT i to najwyraźniej z pobudek patriotycznych niźli finansowych. Wielu zawodowych oficerów Wojsk Lądowych, którzy przeszli do WOT, musiało uczyć się nowego stylu dowodzenia, bo na pewno w logistyce go nadal nie ma. Mam nadzieję, że większość z nich potrafiła się przystosować do nowych odmiennych warunków służby. Pan generał jest dziś dowódcą drugiej siły zbrojnej w Polsce po Wojskach Lądowych, a za parę lat będzie dowodził pierwszą. Mam nadzieję, że wyzwania powiązane z pozyskaniem właściwego uzbrojenia nie staną się celem sabotażu innych formacji wojskowych, czy wewnętrznych kłótni w Zbrojeniówce. Oficerowie łącznikowi, to rozwiązanie zawsze faworyzowane przeze mnie od czasu kiedy w szerzeniu mojej wiedzy o neomerkantylizmie, zapoznałem się z tym jak sztab dowodzenia Armią Korei Południowej rozwijał wojskową i cywilną gospodarkę przemysłową w miejsce "sił wolnorynkowych". To chyba najlepsza forma bezpośredniej współpracy wojska z cywilami. Co do podstawowego uzbrojenia OT w karabinki w miejsce karabinów zawsze nie będę się zgadzał, choć w WOT prawdopodobnie ma to swoje uzasadnienie pewnym stopniem uzawodowienia i specjalizacji. Życzę powodzenia i przezwyciężenia wszelkich problemów, generałowi Kukule w jego misji. Dobra praca!

Kukuła
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 20:45

Piotr ze Szwecji - wracaj z tej Szwecji i dawaj do WOT, takiego specjalisty jak Ty nam potrzeba.

KPS
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:03

@Piotr ze Szwecji... jaka jest według Ciebie różnica pomiędzy karabinami a karabinkami oraz dlaczego mają w nie (karabiny) być wyposażenie żołnierze ST?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 15 czerwca 2021, 01:33

Większa siła uderzenia kinetycznego. Większa odległość rażenia. Żołnierze OT mogą nosić ze sobą tylko ograniczoną ilość amunicji. Szkoda by broń karabinkowa prowokowała do prowadzenia ognia ciągłego z powodu swojego słabego przebicia. Większy kaliber oznacza mniejszą ilość amunicji, lecz bardziej efektywną przeciwko osobistej osłonie balistycznej. Karabinowy kaliber może też przestrzelić cienką barierę betonową, co jest bardzo dobre w terenie miejskim. Karabinowa amunicja jest powszechnie używana i można ją zdobyć na wrogu. Alternatywą byłoby spojrzenie na nowy większy pocisk karabinkowy Amerykanów właśnie wprowadzany do służby z... niemalże tych samych powodów z których ja preferuję karabinowy kaliber dla OT. Acz ten amerykański kaliber 6.8 mm jest... nietypowy i niespotykany. Na wrogu się go na pewno nie zdobędzie.

Terytorials były
wtorek, 15 czerwca 2021, 22:56

Nie wymadrzaj sue tak juz z tymi wizjami WOT-u. Ja tez byłem taki mądry...i zadzwonili z DWOT-u i mi podziekowali za sluzbe... Zamiast klepac w klawiature, lepiej idz pobiegac, bedziesz mial przynajmniej korzyci...

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:22

@Piotr ze Szwecji ... jaki kaliber? i jaka długość lufy? i czy to będzie miało jakiekolwiek przełożenie na przewagę taktyczną podczas działań w lesie czy w terenie zabudowanym, np. przy "czyszczeniu" budynków? Jaką amunicję karabinową można zdobyć na przeciwniku? Jaki rodzaj i ma którym przeciwniku? Przestrzeliwanie osobistych osłon balistycznych, czyli twierdzisz, że żołnierz będzie miał czas na oddanie precyzyjnego strzału aby ją przebić pociskiem karabinowym o zwiększonym kalibrze? Większa odległość rażenia: na jaką odległość chcesz strzelać, celnie i powtarzalnie? 200m? 300m? W lesie? Czy w terenie zabudowanym? No właśnie " Żołnierze OT mogą nosić ze sobą tylko ograniczoną ilość amunicji" a Ty proponujesz jej ograniczenie. Amunicja 7.62/51 NATO waży ok. 24g a 5.56/45 NATO waży ok. 12g. Czyli przy tej samej masie amunicji żołnierz może zabrać 50% więcej. Ponadto karabiny, tak kochane przez Ciebie, są masywniejsze (więcej ważą) co też się przekłada na ograniczenie ruchowe żołnierza.

asd
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:03

Tu nie o to chodzi. Partia nie ma zaufania do wojska. Dlatego buduje partyjną armię. Historia zna takie przypadki.

Krzys
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:05

Nie chcę być złośliwy. Ale ta rozbudowa WOT na różnych kierunkach ( m.in. plot, ppanc, wątki "specjalne") budzi skojarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. Kiedy lotnictwo WOT? Kiedy pierwsze okręty WOT? Przecież to co roztacza dowódca WOT przeczy pierwotnej jej idei. Czyżby apetyt rósł w miarę jedzenia ? Przestrzegam przed dublowaniem roli armii - jej kosztem.

Faszysta
wtorek, 15 czerwca 2021, 10:44

Sa WOT-y z wlasnym lotnictwem jak National Guard w USA. Sa zagraniczne przyklady morskiej ON ale to nie dla plskiego wybrzeza.

Dropik
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:30

dokładnie . to powinna byc słuzba pomocnicza , odciążająco wojsko w zadaniach niebojowych.

Ha ha ha
środa, 16 czerwca 2021, 09:41

Cała Rosja cię popiera. Zabrać WOT broń. Dopiero wtedy wg takich jak ty staną się użyteczni.

ochódzki
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:14

Całkowicie nie masz racji - OT bez broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej byłaby wyłącznie mięsem armatnim, a rozchodzi się o to, aby nim nie była.

Driver25
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:40

Tak jest . Jedno nie wyklucza drugiego a ma uzupełnić. W niedalekiej przyszłości także jedno spójne zwierzchnictwo

KPS
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:47

Pan Generał powiedział: "... po osiągnięciu docelowej liczebności co roku wzmocni system rezerw około 6 tysiącami żołnierzy..." To policzmy: 16stka plus 2 dni raz w miesiącu razy 3 lata plus 3 "poligony" po 14 dni (max!) to razem: 130 dni minus akcje w stylu" COVID, caritas, malowanie płotów ... Czego można nauczyć "terytorialsa" w 130 dni? Będzie z niego rezerwista-specjalista? Czy tylko nosiciel karabinka?

marian
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:32

Bez przesady. 130 dni to kupa czasu. Pytanie ile z tych 130 dni to szkolenie, a ile wytapianie czasu, czy stanie w kolejkach do magazynów.

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:51

@marian... dlatego napisałem "minus akcje w stylu "....." i oczywiście minus wytapianie czasu, ale nadal w 130 dni nie wyszkolisz specjalisty, nie mówiąc o wyszkoleniu na poziomie plutonu/kompanii i nie mówiąc o batalionie czy o brygadzie! I rotacja na poziomie ok. 20% co także nie ułatwia szkolenia.

db+
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 21:50

130 dni jako całość to sporo. 130 dni rozłożone na 3 lata to spotkania towarzyskie z elementami przypomnienia tego co było poprzednio i niewielką ilością nowości. Poza tym zakres szkolenia przewidziany dla WOT to zarys wstępu do podstaw. Przynajmniej z dziedziny, w której prowadziłem szkolenia przez kilkanaście lat :) Przy takim zasobie zaplanowanej do przekazania wiedzy i czasu na jej przyswojenie gwarantuje Ci, że wojsko zgubi się w terenie po 2 godzinach.

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 11:09

@db+ ... święte słowa!!! Gdyby część tych środków i energii oraz wyposażenia przeznaczyć na porządne szkolenie rezerwistów, tych którzy chcą się szkolić a jest ich niemało to efekt byłby znacznie lepszy. Zastanawiam się dlaczego tak mało jest pododdziałów w których są tylko rezerwiści oraz te pododdziały nie szkolą się, nie mają ścieżki szkoleniowej, czyżby MONowi nie zależało na tym?

pic
środa, 18 sierpnia 2021, 09:04

Nie widzialem nigdy w Polsce "porzadnego szkolenia rezerwistow". I chodzi nie tylko o to ze oni tak w PRL jak i w RP cwiczyli co najwyzej po pare dni co pare/parenascie lat, ale tez o to ze przewaznie tak "walczyli" ze az w pobliskich monopolowych logistyka wysiadala. Chocby z tego wzgledu pomysl WOT cwiczacego co miesiac, bardziej do mnie przemawia niz te legendy o zdolnosciach bojowych rezerwistow w warunkach RP.

Driller
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:42

Najpierw to trzeba zakończyć szkolenie i zgrywanie na poziomie batalionu a później myśleć o wyszkoleniu specjalistycznym w ramach "zdolności przeciwpancernej". Po 3 latach od "powstania" WOT ani jeden batalion nie ma pełnych stanów i nie było ćwiczeń zgrywających na poziomie kompanii. A może ... Jeszcze Więcej Kalendarzy?

marian
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:34

WOT zgrywane na poziomie batalionu? Jak będziemy jeden most obstawiać całym batalionem, to nam trochę ich zabraknie.

KPS
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:55

@marian... :-) .. mostów czy batalionów? :-) Batalion, który ma działać na terenie, w którym mieszkam, mimo tego, że działa od ponad 2 lat to jeszcze nie był zobaczyć jak ten teren wygląda.

marian
wtorek, 15 czerwca 2021, 18:21

Zobaczyli na mapie. Zakreskowali tereny nieprzejezdne, wystarczy ;)

Ciekawy
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:34

Hej co to jest PPK BLOS 1sze slysze i jaka to ma przebijalnosc ?

Vixa
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:28

Beyond Line Of Sight. Przebijalność maksymalnie 400 km.

greg
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 18:23

Beyond Line Of Sight

Dobry plan...
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:31

I po odejsciu stają się niewolnikami rezerwy gdzie każdy oficer ma gdzieś czy prowadzisz jakiś zakład czy nie. Misterny plan. Możesz trafić na przymusowe ćwiczenia nawet kiedy masz szczyt sezonu w swojej pracy.

dim
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 16:29

@Dobry plan. W rzeczywistej takiej sytuacji jasne, że przyniesiesz lekarskie.

mc.
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:08

Pan Generał wspomniał o podstawowym problemie Polski - braku rezerw. Najgorsze jest to że brak jest wyspecjalizowanych rezerw. Nawet jeżeli będziemy mieli w ZN setki czołgów, to kto nimi będzie jeździł ? Może trzeba formatować jednostki według możliwości żołnierzy ? Leopardy, Pt-91 M2A2 - żołnierze zawodowi, zmodyfikowane T-72 (ale z wymianą armaty, łożyska, napędem elektrycznym, systemu kierowania ogniem i oczywiście nową amunicją) - rezerwiści ? Nie bez powodu napisałem o ewentualnych modyfikacjach. Nawet rezerwiści nie mogą być "mięsem armatnim". Możliwości ich sprzętu pewnie będą gorsze niż "pierwszej linii", ale nie mogą być znacząco gorsze. Oni muszą mieć możliwość "walki", a nie tylko zapełniania "pola bitwy". Dlatego trzeba zmodyfikować BWP-1 (podwyższenie plus nowa mala wieża z HSW). Dlatego kupując nowe Rosomaki XP, "stare" (z wieżą Hitfist) trzeba zmodernizować czyli wymienić systemy rozpoznania i łączności oraz przystosować do nowych pocisków przeciwpancernych.

Bylyzmechol
środa, 16 czerwca 2021, 23:00

Niepotrzebnie wygaszano NSR. Koncepcja była w sumie lepsza niż WOT. Trzeba było poprawić ten rodzaj służby min. przez wysyłanie ochotników po unitarce na specjalistyczne i długotrwale szkolenia tj. takie jak za zetki: czołgi , ciężki sprzęt, transport, obsługa lotnisk itd. Następnie wysyłać ich na rotacje do jednostek zawodowych według specjalności. Gdyby jednocześnie pracodawcy mieli jakieś przywileje za zatrudnienie NSRowcow czy WOT owoców (np. zmniejszono ZUS) to byłoby mniej odejść że służby. W USA oprócz GN funkcjonuje aktywna rezerwa.

NIC nie będzie
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:22

a NIE pójdziemy , zaraz policja wiatrówki zabierze TAKŻE !!

KPS
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:30

@mc. ... masz rację, bo "nosiciele karabinka" to nie wszystko! z roku na rok rezerwa się starzeje a brak pomysłów w głowach Panów Generałów co z tym fantem zrobić, jak szkolić i na czym szkolić specjalistów. A to co teraz się "odwala" podczas szkoleń rezerwy to woła o pomstę do nieba i nie zapełni tego braku to o czym wspomina Pana Generał Kukuła. "rezerwista" po WOT będzie nadawał się tylko do noszenia karabinka i do chwalebnej śmierci na polu walki.

Warmiak
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 18:57

A do czego nadawał się rezerwista po zecie ?

KPS
środa, 16 czerwca 2021, 09:32

@Warmiak... nie każdy rezerwista po zetce to zmechol. Spora część to jednak specjaliści: łączność, artyleria, elektronika, itd...

Dr House
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 10:36

No...fajnie..fajnie...cacy...przeuroczo. Chciałbym WOT zobaczyć w realnych działaniach bojowych.

fiufiu
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 13:40

raczej będą pilnować przepływności transportu drogowego, w razie W przecież wszyscy cywile rzucą się do ucieczki i natychmiast zostaną sparaliżowane drogi

Terytorials
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:48

To sie cywilow zepchnie z dróg na pobocze drogi albo na pola...

asd
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:02

A są szkoleni do tego?

Adix tankman
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 10:09

Jaka zdolność przeciwpancerna ?? Haha Gdyby to były lata 40te w czasie 2 wojny światowej to tak . Na dzisiejsze czasy to improwizacja, prowizorka i płaszcz obronny USA albo innych krajów nie Polski

olo75
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:46

Skoro stawiacie na możliwości przeciwpancerne to ciśnijcie na Moskita i Warmate II !

Fflyer
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 23:44

Dokładnie, rozwój własnej niezależności w produkcji uzbrojenia to podstawa. PPK Moskit i Pirat oraz amunicja krążącą i granatniki jednorazowe to powinien być jeden z priorytetów do realizacji!

Luke
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:40

Mysle ze drony antydrony, przeciw lotnictwo i Sily powietrzne sa bardzo wazne

say69mat
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:37

@efence24.pl: Gen. Kukuła: Bardzo mocno stawiamy na zdolności przeciwpancerne ... Hmmm, czy aby dieta przekłada się wprost na rzeczone zdolności przeciwpancerne systemu ON??? Jak się wydaje łakomstwo jest kluczowym problemem rzeczników tzw. projektu politycznego 'dobrej zmiany' ;)))

Polaczek 11111
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:26

Bzdety nic więcej jest 16 województwo w każdym powino być min 50-70 wyrzutni pancernych ręcznych co daje nam jakieś 900-1000 wyrzutni na cały kraj plus rakiety min 4-6 na jeden zestaw co daje 4000-6000 tys rakiet w skali kraju WOT powinien posiadać samochody z wyrzutniami zainstalowanymi min 8 na samochód z zasięgiem do 15-20 kilometrów min 15-20 takich na województwo duża ilość granatników a my co mamy ciagle negocjacje których końca nie widać

Pozdro
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:15

No to wyrypales temat w kosmos.Jesli ci wojacy będą mieć do dyspozycji coś więcej niż wodę święconą to się pozabijają

Ech ty
środa, 16 czerwca 2021, 09:43

Teza bez argumentów! JUŻ dostali broń i amunicję, i żadnych strzelaniny nie ma i nie bylo. Dlaczego posiadanie cięższej broni miałoby to zmienić. Absurdalne wnioski!!

Grzyb
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:22

Wolałbym swój drążek zmiany biegów wysmarować smarem Litomosem niż służyć w WOT.

Clash
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:09

Anglicy mają takie fajne powiedzenie "ONE VOLUNTEER IS WORTH TEN PRESSED MEN " może da Tobie trochę do myślenia.

11 batalion
wtorek, 15 czerwca 2021, 08:53

Gdybys widzial tych ochotników we WOT ( ja bylem 3 lata w jednym z batalionów) to bys zmienil zdanie. Przypadkowi ludzie tam ida. Np 15% pan. Większość ma lub bedzie miala dzieci... i w godzinie W nie moga isc na wojne, bo... maja dzieci niepełnoletnie. I juz masz 15% stanu mniej. I juz nie mam w sekcji: medyka, strzelca, radiooperatora...

Bylyzmechol
wtorek, 15 czerwca 2021, 17:42

A zawodowi to żyją w celibacie?

Zator
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 10:59

I dlatego puścił gola w 6 dni

Zmrol
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:20

Zdolności przeciwpancerne 180 rakiet i 6o wyrzutni to uzbrojenie dla 30 plutonów 10 kompanii bez rezrerw i wsparcia Pan Generał raczy żartować

RafR
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 12:01

Wróć i przeczytaj co Pan Generał powiedział. Te mikre 180 rakiet i 60 wyrzutni pozwala przeszkolić duże ilości operatorów po to, by w razie potrzeby można było tysiące ściągnąć z USA na cito. Wolisz takie rozwiązanie, by za 5 lat setki operatorów w WOT umiały się posługiwać tym sprzętem, czy powinni siedzieć na tyłkach i czekać na Moskita, by zdolności osiągnęli długo po wojnie?

Aleksy
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:02

Hola, hola.. Co to znaczy "ściągnąć z USA"?? Czy my mamy w USA jakieś swoje magazyny, z których będziemy sobie ściągać Javelliny jak nam się w Polsce skończą??

zeneq
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 19:04

"My" to NATO a więc mamy i nie tylko w USA. Bo USA czyli NATO ma swoje magazyny w całej Europie i nie tylko. Poza tym Javeliny nie są używane jedynie w armii USA ale przez sojuszników zatem "my" mamy tych magazynów całkiem sporo.

Clash
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 17:06

Tak mamy Natowskie.

Clash
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:06

Przecież wspomniał o znacznych zapasach tego typu uzbrojenia w krajach NATO. Czy naprawdę jest to tak trudno pojąć.

Extern
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:30

No owszem mają, ale czy się podzielą wiedząc co z tą bronią zrobimy? Obecnie interesy USA już teraz zaczynają rozjeżdżać się z naszymi, nie wiadomo co będzie za parę lat. Znasz takie powiedzenie że "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu"? A na sojuszników którym bardziej zależało na sojuszu z Rosją niż z nami już raz czekaliśmy.

Clash
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:32

Za parę lat będzie to gotowy Moskit.

Matołusz
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:17

Malutka i RPG-7 wiecznie żywe!

kompass
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 14:24

NIE teraz chińskie BĘDĄ

Tweets Defence24