Reklama

FlyEye lecą do Terytorialsów. Jeden z największych zakupów

18 lipca 2019, 19:26
Flyeye
Fot. WB Electronics

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak ogłosił właśnie na Twitterze zakup dziewięciu systemów rozpoznawczych mini-BSP FlyEye 2.0 produkcji polskiej firmy WB Electronics. W ich ramach dostarczonych zostanie 36 aparatów latających. Jest to wykorzystanie opcji z grudnia ubiegłego roku i jeden z największych polskich zakupów tego systemu.  

Biorąc pod uwagę że za trzy zestawy (12 aparatów latających) FlyEye rząd zapłacił w grudniu 10,3 mln PLN, kolejnych dziewięć będzie przypuszczalnie kosztowało podatnika około 30 mln PLN.

Rzeczywiście Wojska Obrony Terytorialnej były chwalone kilka tygodnie temu na Sejmowej Komisji Obrony Narodowej za ich działania w czasie wiosennych klęsk żywiołowych i przy innych kryzysach. OT brała udział także w poszukiwaniach około 10 zaginionych osób. Skąd inąd wiadomo, że jeden system klasy takiej jak FlyEye z głowicą optoelektroniczą zaopatrzoną w kamere termowizyjną (a taką dysponuje Flyeye) jest w czasie poszukiwań ekwiwalentem kilkudziesięciu czy nawet kilkuset osób zaangażowanych w poszukiwania.

Ogłoszony zakup ma więc szanse ratować ludzkie życie. FlyEye może być przydatny do rozpoznania także przy innych misjach czasu pokoju, nie wspominając o ewentualnej wojnie. 

Pierwotne zamówienie było realizowane w ramach procedury negocjacyjnej bez publikacji ogłoszenia. Wynikało to z faktu, że FlyEye znajdują się już na wyposażeniu m.in. jednostek artylerii (w niewielkiej liczbie) i Wojsk Specjalnych. W ogłoszeniu poinformowano też, że wojsko planuje modyfikacje już eksploatowanych dronów tego typu.

FlyEye to bezzałogowa platforma latająca bliskiego zasięgu klasy mini zaprojektowana do prowadzenia obserwacji i zbierania informacji. Jest to modułowy system, który gotowość do startu osiąga w czasie krótszym niż 10 minut. Jego start z ręki, bez użycia dodatkowych przyrządów możliwy jest w wąskich i ograniczonych przestrzeniach. FlyEye jest standardowo wyposażony w głowicę umieszczoną pod kadłubem. Dwie kamery w głowicy (kamera światła dziennego oraz termowizyjna) pozwalają na przełączanie zobrazowań wideo. Drony są zintegrowane z używanym powszechnie w WP systemem kierowania ogniem artylerii Topaz, dzięki czemu mogą nie tylko rozpoznawać cele dla artylerzystów, ale też być używane do korygowania ognia.

FlyEye posiada też możliwość integracji z lekkim uzbrojeniem precyzyjnym, integracji z akustycznym sensorem wektorowym do wykrywania źródeł wystrzału. W zależności od zastosowania FlyEye może być również zintegrowany z innymi głowicami obserwacyjnymi.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
David
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:00

A czy wiadomo kiedy osiągną gotowość bojowa oddziały kawalerii z wiciami służącymi mobilizacji operatorów? Chyba, że system mobilizacji przewiduje alarm w momencie utraty sygnału gsm/ gps/rtv... Wtedy operatorzy będą mogli udać się po przydzialowe wyposażenie, z modlitwą na ustach aby po drodze nie czaili się zieloni ludkowie. A nie sorki, nie będzie ich bo WOT ma silne zaplecze kontrwywiadowcze...

Lewak
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:57

WOT ma uproszczone procedury zakupu sprzętu w porównaniu z wojskami operacyjnymi i dlatego obecnie MON dokonuje zaopatrzenie wojsk regularnych w różnorodne uzbrojenie i wyposażenie za pośrednictwem WOT-u. WOT ma przekazać wojskom operacyjnym duże ilości Grotów , UKM i dużo innego wyposażenia , które zostało kupione bez procedury zamówień publicznych. Podejrzewam ,że zakup dronów Flyeye , zintegrowanych z Topazem , również jest przeznaczony dla jednostek artylerii wojsk operacyjnych a nie dla WOT!

Taaa
poniedziałek, 22 lipca 2019, 18:05

Nie sądzę, gdyż bez przetargu, niejawnie w listopadzie 2018 MON zakupił w PGZ drony klasy Orlik. I niczego nie potrzebowali ukrywać ani kombinować!! Zatem, sorry, ale twoje podejrzenia są tylko bezpodstawnymi podejrzeniami.

R15
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:51

... ale te procedury określa MON

Dalej patrzący
niedziela, 21 lipca 2019, 15:23

Nasycenie dronami musi być w WOT o rząd wielkości większe, a w wojskach operacyjnych - o dwa rzędy wielkości większe. Im więcej dronów [skalowalnych - od nano po nawet F-16 jako systemy zdronizowane] - tym mniej krwi i tym większa sieciocentryczna elastyczność operacyjna i krótszy czas reakcji. Szczególnie w strefie zgniotu - tu nic nie może być na "aby, aby" - poprzeczka wymagań jest podniesiona maksymalnie.W tej chwili już powinniśmy mieć także kilka tysięcy bojowych Warmate I i II do dyspozycji [na różnych platformach wszystkich domen] - wpiętych pozahoryzontalnie w całokrajowy system C4ISR A2/AD Tarczy Polski. Najlepiej system rozwinięty z naszego w pełni suwerennego C3IS Jaśmin - i wchłaniający rozwinięty Topaz [Topaz wpięty jako system real-time w ramach IoT]. Pytanie, kiedy MON i IU i SG wejdzie na ten poziom samodzielnego myślenia i konceptualizacji w miejsce ślepej imitacji pod dyktando hegemona...

say69mat
poniedziałek, 22 lipca 2019, 13:03

Drony co prawda gwarantują samodzielność operacyjną, jednak jak się mają do tematu budowania zaplecza dla jednostek manewrowych??? Czy zatem żołnierze OT są w stanie zorganizować w trybie alarmowym transport amunicji z magazynów NATO w Czechach v/s Niemczech v/s Lubuskiem do Węgorzewa v/s Suwałk??? Dalej, czy są w stanie zorganizować i zabezpieczyć - w trybie alarmowym - ewakuację ludności cywilnej z miejscowości przygranicznych do tzw. safe heavens położonych z dala od miejsc planowanych operacji wojskowych??? Dalej, zorganizować i zabezpieczyć łańcuch ewakuacji medycznej dla rannych żołnierzy??? Dalej, czy dysponują potencjałem parku technicznego aby w trybie alarmowym wybudować system prowizorycznych umocnień. Zapewniających spowolnienie potencjalnego ataku i zabezpieczenie procesu ewakuacji jednostek manewrowych z zagrożonych rejonów teatru działań operacyjnych??? Cieszy, że mają drony, ale czy drony determinują potencjał WOT, w odniesieniu do rzeczywistych zadań w przypadku wojny???

Ecco
poniedziałek, 22 lipca 2019, 18:02

Bardzo dobre podejście, ale tego nie zrobi WOT, nigdy. Do tych zadań powinny być specjalistyczne formacje typu logistycznego ale i Obrony Cywilnej. Być może, w innym kraju z innym MON, to WOT zrealizowałby te zadania, ale nasz MON to..... szkoda gadać.

Grzegorz
poniedziałek, 2 grudnia 2019, 14:01

Mamy w WL 2 pułki saperów, dwie brygady logistyczne. WOT teoretycznie ma takie zadania w swoich obowiązkach (udział w klęskach żywiołowych), jednak nie rozwija w chwili obecnej takich kompetencji. Co do OC, to święte słowa. Powinniśmy tyle pary jaka idzie w gwizdek w WOT iść w OC. Tylko tutaj trzeba by się dogadywać z samorządem. A władzy wykonawczej obecnie nie po drodze z władzą samorządową.

MAZU
sobota, 20 lipca 2019, 22:45

WOT zr. obi rozpoznanie dla WP, wskaże cele, WP będzie te cele kasować. M

Ciekawy
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:47

A skąd dokladnie operatorzy wezmą te drony w razie alarmowe potrzeby? I zestawy do komunikacji?

gugluk
sobota, 20 lipca 2019, 12:25

Przypominam że do pozostałych jednostek WP idzie ORLIK 40 PGZ 19r za 800 min z. Mało ?

Fort
sobota, 20 lipca 2019, 11:30

Ok. Fajnie ze coś kupują i to w Polskim przemyśle ale czy zakup 36 dronow to największy zakup? A co z zakupem 1000 sztuk amunicji krążące przez Macierewicza? Niestety ale dla mnie to jest powrót do tego co było sprzed 2015 roku. Przynajmniej w jakimś stopniu. Co to jest 36 dronow na formacje która będzie liczyć za chwilę 25 tys żołnierzy? Czy przypadkiem każdy 12 osobowy zespół nie powinien posiadać jednego takiego drona? Jeśli tak to powinno być ich już teraz 1200, a nie 36, a jeśli zestawy nie mogą być rozdzielane to 12... Chyba, że w 12stkach WOTu, zamiast takich dronow będą mieli amunicje krążące, bo ta chyba też może być wykorzystywana do zwiadu jeśli zostanie wyposażona w moduł obserwacyjny? Ale tu też nie słychać o kolejnych zamówieniach, a jeden tysiąc zamówiony przez Macierewicza to trochę mało. Chyba że się okaże że te też nie będą na wyposażeniu podstawowej 12stki. Pozostaje mieć w tedy nadzieję że ta będzie miała przynajmnjej jakiś pocisk przeciwpancerny inny niż Spike (bo o tych już wiadomo że na tym poziomie ot też nie dostanie ), bo o przeciwlotniczych to chyba nawet nie ma co marzyc... Wyposażenie każdej 12stki w wyrzutnie przeciw pancerna i przeciwlotnicza oraz przynajmniej w zestaw dronow (amunicji krążące) powinno być podstawą - przynajmniej na prawo od Wisły. Pozwoliło by to stworzyć sieć trudna do przedarcia się nieprzyjacielowi

Ccc
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:06

A ten sprzęt w tym drony to ich operatorzy będą w kanapach lub w piwnicach trzymali na wypadek W?

Marek
niedziela, 21 lipca 2019, 13:04

Drużyna piechoty to broń indywidualna, do tego km, amunicja i granatniki. Na razie RPG, ale najlepiej żeby niebawem były w stylu RGW-90, bo uniwersalne i w odróżnieniu od RPG, czy CG nie są bronią zespołową. Do tego moździerze, amunicja do nich i Warmate, o których wspomniałeś. Chłopaki już mają co dźwigać, a ty chciałbyś, żeby każda dwunastka musiała taszczyć ze sobą niemałego bądź co bądź drona i sterowanie do niego?

Sas
sobota, 20 lipca 2019, 00:07

Czemu tylko kupujecie sprzęt jeden i ten sam od tych samych firm. Inne sprzęty są niekiedy lepsze.

Gemis
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:52

Jakiś przykład innej doświadczonej firmy robiącej sprzęt zgodny ze standardami wojskowymi? Zabawki odstawmy na bok.

salinik
piątek, 19 lipca 2019, 14:58

Nie kupują to źle. Jeśli kupują za granicą to też źle, ale teraz kupują w Polsce więc co wam znowu nie pasuje? Za drogo, za mało za dużo, za tanio? Przecież 90 % wypowiedzi jest nie na temat.

SLAW69
sobota, 20 lipca 2019, 15:45

Też mnie to niepomiernie bawi. ;) A konkretniej, to mało kto chce zauważyć, że sprzęt WOTu jest własnością MONu i z tej przyczyny, wiele egzemplarzy tegoż sprzętu trafia do np WLu. Gdyby nie boczna furtka zakupowa jaką stał się WOT (do tej pory nie zmienione przepisy), to i MSBS kurzyłby się w Radomiu jeszcze kilka lat czekając na Tytana z zamówieniem na paręnaście tysięcy. Pozdrawiam

W3-pl
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:13

jaka kolwiek furtka zakupowa!!! przed biadolieniem o braku przygotowania, pozostawieniu samych sobie...jak tych nie tylko zza Buga ale I : Podlasia i Podkarpacia (obecnego) od lutego 1944. Kolego.

Name
piątek, 19 lipca 2019, 14:43

Całkiem niedawno WOT przekazał ponad 1,4 tysiąca karabinków Grot Wojskom Lądowym. Może z FlyEye będzie podobnie.

Extern
wtorek, 23 lipca 2019, 17:35

Fajna sytuacja nie ma co. Widać w jakim głębokim czarnym dole jest nasz system zakupów dla wojska. W normalnych krajach jak np. USA, przepływ broni idzie w kierunku, wojska operacyjne -> odziały wspomagające, a u nas odwrotnie :-(.

ursus
piątek, 19 lipca 2019, 14:19

Jako obywatel z przykrością stwierdzam, że dokonywane przez MON zakupy nie wzbudzają u mnie przekonania iż wojsko da radę, w razie W, nasz kraj obronić. Nie chodzi tu jednak o kwoty za który kupowany jest sprzęt, ale o kolejność i pozyskiwane ilości. Brakuje choć kilku mocnych akcentów, np. DUŻEJ ILOŚCI granatników ppanc, piratów, czy systemów artylerii rakietowej "Homar" (wraz z rozpoznaniem dronowym/satelitarnym).

KrzysiekS
sobota, 20 lipca 2019, 19:56

KrzysiekS->ursus Żeby coś trafić trzeba coś "widzieć" akurat ten zakup, jak najbardziej sensowny. Potrzebujemy jeszcze dalszego obrazowania.

rozczochrany
piątek, 19 lipca 2019, 12:00

Posiadanie tych dronów przez żołnierzy WOT umożliwi naprowadzanie na cele ognia artylerii. Przecież na ćwiczeniach i w czasie wojny mogą współpracować z jednostkami artylerii polskiej armii. Tym bardziej że na zajętym przez wroga terenie żołnierze WOT znajdą się na jego tyłach. WOT ma już drony z głowicami bojowymi które mogą współpracować z dronami obserwacyjnymi. WOT ma też posiadać urządzenia do podświetlania celów laserem dla artylerii i lotnictwa. A Pirat ma być też naprowadzany na odbity promień lasera. Wszystko układa się w całość. Dwa systemy: drony rozpoznawcze i urządzenie do podświetlania celów a wiele zadań.

Trzeźwy
sobota, 20 lipca 2019, 14:31

Przykro mi ale piszesz bez sensu. W artykule jest napisane wprost dron zintegrowany z artyleryjski Topazem, dron wprowadzony w niewielkiej ilości do artylerii. Już to jest chore. Artykuł mówi wyraźnie, do artylerii nie są wprowadzane drony artyleryjskie!! WOT nie będzie naprowadzać żadnej artylerii, ale je dostaje. Tymczasem artyleria nie ma artyleryjskich dronów do naprowadzania. Gdzie tu całość?? Logiką? Sens? W pierwszej kolejności FlyEye powinny trafić masowo do artylerii bo ma Topaza, a nie do WOT!!

W3-pl
poniedziałek, 22 lipca 2019, 16:18

rozumiem. wielu narzekaczy po Woju nie ma ochoty na zabawy w OT. ok, ale jaki problem z Takimi z "sciany wschoniej" z JEDEN przeszkolony z dronem - wskazywaczem dla artylerii, WRESZCIE trafia w "front wschodni". Nawet jeden obeznany z terenem...patrz polowanie "Wostoku" batalionu specnnaz na obserwatora- naprowadzacza Gruzji w 2008.

Krzysiek
środa, 14 sierpnia 2019, 04:19

Proszę o źródło tego polowania. Z chęcią poczytam.

fndefen
piątek, 19 lipca 2019, 17:42

te drony są raczej zbyt duże by można było ich skutecznie i bez wykrycia operatora stosować "na tyłach"

Gustlik
sobota, 20 lipca 2019, 07:35

Nie są. Współczesne wojny to nie II Światowa, to nie miliony żołnierzy tylko dziesiątki tysięcy i szybkie działania.

MAZU
piątek, 19 lipca 2019, 10:26

Kupować, kupować, kupować. M

namok
piątek, 19 lipca 2019, 14:18

tylko po co?

pomz
piątek, 19 lipca 2019, 10:20

Beda z dronow korygowac ogien ciezkiej artylerii WOT- mozdzierzy kal 60m/m :))))

JSM
sobota, 20 lipca 2019, 07:37

Nie, będą współpracować z artylerią wojsk operacyjnych. To jedno z działań wspierających wojska operacyjne.

biały
piątek, 19 lipca 2019, 13:43

a skąd założenie że żołnierze obsługujący BSL w WOT nie będą przeniesieni do wojsk rozpoznania w czasie wojny ???

ktos
piątek, 19 lipca 2019, 10:01

Powaznie... po co WOT taki sprzet? Jezeli chodzi o poszukiwanie zagininonych itp widzialbym je w strazy pozarnej lub policji (ktora przy okazji moglaby je uzywac do tepienia piractwa drogowego). W czasie wojny do czego maja byc uzyte przez WOT, ktory z definicji nie ma byc przeznaczony do walk z wrogiem, tylko pilnowac zaplecza. Rozumiem taki zakup dla jednostek artylerii, rozpoznania itd... jak juz wszyscy beda mieli drony to wtedy mozna dac je WOT (chociaz dalej nie wiem po co).

Sternik
sobota, 20 lipca 2019, 07:39

WOT będzie współpracował z artylerią. To bardzo dobre zadanie dla tej formacji. Jako siła bojowa przedstawiają wartość niewielką ale takie zadania mogą śmiało wykonywać.

mietek
piątek, 19 lipca 2019, 20:56

Po co w czasie pokoju zużywać sprzęt przeznaczony na wojnę. Sprzęt wojskowy jest droższy bo musi być dostosowany do warunków wojennych, w tym przypadku zwiększona odporność na zakłócenia. Policyjne drony mogą mieć inne wymagania.

Poeta
piątek, 19 lipca 2019, 15:39

Bo nie ma sensu. Artyleria potrzebuje FlyEye bo są połączone z ich systemem kierowania ogniem, natomiast dla WOT? Szczególnie w tak niewielkiej ilości. Żeby w WOT drony miałyby jakiś sens to powinno być ich kilka na batalion, a nie 36 na 20 tyś wojska. Już lepiej by się sprawiły w rozpoznawczych niż w WOT

kajmat
piątek, 19 lipca 2019, 15:05

Tak na logikę, to do działań poszukiwawczych sensowniejsze byłyby drony-wiropłaty a nie drony-samoloty, ale może się mylę i FlyEye'a będzie można użyć do kilkuminutowego zawisu w jednym miejscu albo do lotu kilka metrów nad polem kukurydzy, czy też do lotów w pobliżu słupów linii energetycznych. A jeśli chodzi o PSP/OSP czy policję, to sami mieli/mają problemy z zakupem dronów i pewnie stąd pomysł na ich wsparcie ze strony WOT.

dropik
piątek, 19 lipca 2019, 10:01

Razem 12 zestawów dla WOT . To właśnie tyle mają pozostałe wojska operacyjne . Przy czym znając życie polowa z nich już nie lata bo brak środków na serwis. To parodia i tragedia jednocześnie.

Marek
niedziela, 21 lipca 2019, 13:15

Wojska operacyjne mają także dostać drony. Była o tym mowa choćby przy okazji powszechnej krytyki wyboru producenta głowicy obserwacyjnej do nich.

dropik
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:47

i co z tego ? jest wiele programów dronowych. To smieszne że wot bedzie miał wiecej niż W.O.

Tomasz32
piątek, 19 lipca 2019, 11:56

Jak nie masz dokładnych i sprawdzonych informacji to się nie wypowiadaj na temat stanu sprawności sprzętu bo wprowadzasz ludzi w błąd.

Ciekawski
piątek, 19 lipca 2019, 09:53

Paranoi w MON ciąg dalszy. Artyleria potrzebuje FlyEye bo on współpracuje z Topazem. WOT systemu Topaz nie ma, i nie będzie mieć żadnej artylerii, ale MON kupuje im FlyEye?? Tymczasem dla WP (czy też dla artylerii?? ) MON kupuje niezintegrowane z Topazem drony PGZ19? Czy w tym MON to ktoś myśli? Bo jak dla mnie - te zakupy nie mają wiele wspólnego z logicznym myśleniem. Pieniądze wydane, systemy będą wdrożone tylko efektywności ZERO!!! Podobnie np. z Langustami. Nowoczesne wyrzutnie, system Topaz, ale brakuje wozów dowodzenia. System de facto niesprawny. No i ten zdumiewający, absurdalny wręcz brak wozów rozpoznania artyleryjskiego... wszędzie!! Dla MON problemem jest wybrać... podwozie!!! Ja rozumiem, że mimo rzekomych "czystek" Macierewicza zostało tam sporo agentów wrogich służb, ale ich dowódcy przełożeni powinni być już uczciwymi patriotami. A tu proszę, Raki i Kraby bez nowoczesnej amunicji, Leony i Twarde bez skutecznej amunicji ppanc, w zmechu brak nowoczesnych granatników ppanc a Spike wozimy "na pace" zamiast na wieżach Rośków. Mi24 od ponad 10 lat rozbrojone, choć dla nich można było po prostu kupić pociski od Ukrainy, banalne ale dla MON "niemożliwe"?? "Rozumiem" niechęć poprzedniej władzy do "prowokowania" naszych przyjaciół, pardon "ich" przyjaciół, poprzez wzmacnianie WP. Ale przecież już 4 lata rządzi "dobra zamiana", i co, nie da się tej zmiany dopilnować w MON?? Nie wierzę!! Wystarczy solidny audyt i ocena efektywności tych "fachowców". Mają przecież jakieś zakresy obowiązków, łatwo zatem ocenić ich "owoce"!! Bo 10-o letnia niemożność wybrania np. granatnika ppanc gdy tylko w Europie mamy ich do wyboru-do koloru, to nie jest rzecz normalna. Zatem rodzi się pytanie czy przypadkiem ktoś za tym nie stoi?? I czemu ministrowie i generałowie nic z tym nie robią?

kajmat
piątek, 19 lipca 2019, 15:32

A po co MON ma kupować drogie systemy zintegrowane z Topazem, skoro już przy "Homarze" zrezygnowano z tego systemu? Tam (w MON) myśli się perspektywicznie - po co inwestować w coś, co i tak nie jest kupowane dla WP? A co do podwozia dla wozów rozpoznania artyleryjskiego, to być może czekają na realizację programu "Mustang" i przeznaczą do tego celu podwozia z wycofywanych Honkerów. Życie.

Trzeźwy
poniedziałek, 22 lipca 2019, 11:57

Ma być ponad 100 Krabow,może więcej? I są już Raki, są już Langusty, potencjalnie jest jeszcze sprawnych ponad 100 BM21 do przerobienia na Langusty 2, są wciąż Goździki - one wszystkie są z Topazem, FlyEye jest do tego absolutnie niezbędny bo już "organicznie" wręcz jest zintegrowany z Topazem i zapewnia im operacyjną "z marszu" sieciocentrycznośc. Homarowi FlyEye nic nie da bo ma za krótki zasięg. Tam raczej sprawdzi się PGZ19R, albo jeszcze lepszy ale nie kupowany przez MON FT5 Łoś. Topaz jest i będzie, zatem FlyEye jest jak najbardziej potrzebny ale w Artylerii. Nie w WOT!! WOT to może mieć co najwyżej NeoX w różnych wersjach i oczywiście więcej Warmate.

Gtgujd
piątek, 19 lipca 2019, 22:35

Może po to że wszystko co sami produkujemy i co posiadamy jest wyposażone w Topaz, a od USA kupimy póki co kupimy zaledwie jeden dywizjon i ciekawe czy na tym się nie skończy

rocco
piątek, 19 lipca 2019, 14:20

Jak to WOT nie ma artylerii? A mozdzierze 60mm to co?;)

Muminek
piątek, 19 lipca 2019, 12:58

Zacznij myśleć ... i zastanów się kto jakich ma przyjaciół ... analizując ich działania - a nie to co głośno mówią.

Elvis
piątek, 19 lipca 2019, 09:36

Może by tak zamówić dla wojsk Powietrzno-desantowych myślę że Bardziej by się NAM przydały

roki.
piątek, 19 lipca 2019, 09:13

Brawo doskonałe zakupy ,po plot Piorunach czas na PIRATA ppancernego. Brawo.!

Ciekawy
piątek, 19 lipca 2019, 09:08

Jak nie kupują w WB to źle. Jak kupują to jeszcze gorzej. Gdzie tu sens i logika?

rurek
piątek, 19 lipca 2019, 10:56

Kupienie przygłuchej cioci wypasionego zestawu audio to głupi zakup, kupienie tego samego audiofilowi to inna bajka. Juz bardziej obrazowo nie potrafię tego wytłumaczyć. Zrozumieć musisz sam

Ciekawy
piątek, 19 lipca 2019, 15:22

Tylko, że gdyby kupili do artylerii byłaby taka sama jazda.

mick8791
sobota, 20 lipca 2019, 17:34

Nie, w takim wypadku nie byłoby takiej samej jazdy, bo akurat artyleria tych dronów potrzebuje.

Ha
sobota, 20 lipca 2019, 14:39

Bzdura! FlyEye jest "z automatu" zintegrowany z artyleryjskim Topazem, jest jedynym sensownym wyborem dla artylerii, która stosuje Topaza. Jaka "jazda" gdy oba systemy znakomicie współpracują, czego nam tak zazdrościli ostatnio Amerykanie?

Ciekawy
niedziela, 21 lipca 2019, 13:33

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale każdy zakup spotyka się tutaj z falą krytyki, więc byłaby jazda a Topaz nie ma tutaj nic do rzeczy. Poza tym sam piszesz bzdury, bo w razie konfliktu jednym z bardziej sensownych możliwości wykorzystania WOTu, to właśnie rozpoznanie na rzecz artylerii.

Ha
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:12

"Tutaj" mnie nie interesuje! Artyleria ma Topaza, FlyEye współdziała z Topazem. Zatem w pierwszej kolejności jak najwięcej FlyEye powinno trafić tam gdzie już jest Topaz!! Langusty, Kraby, nawet Goździki!! A nie do WOT, gdzie może kiedyś, jak zmienią zadania WOT to MOZE WTEDY będzie mieć sens kupowanie do WOT stricte artylerykskich dronow. Ale na pewno NIE przed nasyceniem artylerii dronami artyleryjskimi!!! Potem może tak. Ale POTEM!!!

Ciekawy
poniedziałek, 22 lipca 2019, 17:03

Mnie także interesuje, żeby drony z Topazem były w artylerii. Rzecz w tym, że jak do tej pory nikt takich dronów jeszcze dla niej nie zakupił. Natomiast jak zauważyłem rzecz przedstawia się obecnie tak, że WOT nie musi przechodzić wielkiej kołomyi elementarnej związanej z procedurami zakupu dla wojsk operacyjnych. Biorąc pod uwagę to, że powyższa formacja już przekazywała część swoich zakupów do wojsk operacyjnych oraz to, że WOTowi Topaz w obecnej sytuacji jest niezbyt potrzebny w tej akurat sprawie w odróżnieniu od ciebie jestem optymistą.

Olo
piątek, 19 lipca 2019, 08:42

To teraz czas na F35 dla WOT. Wojska opercyjne do likwidacji. Nikogo nie ratują i nie pomagają w niczym są tylko wylegarna 30 letnich byczkow emerytów. Brawo MON!.

Grredo
piątek, 19 lipca 2019, 08:09

Brawo. Po WOT kolej na następne dostawy dla armii. Sprzęt działa a podatki za jego produkcję i składki zus pracowników zostają w kraju. Jeszcze tylko powinni wreszcie spiąć je z Langustami i Topazem w jeden system.

Aniani
piątek, 19 lipca 2019, 10:41

Przecież jest spięty czytać nie potrafisz? Tylko, że w WOT ani Langust (artylerii w ogóle) ani Topaza

Marek1
piątek, 19 lipca 2019, 02:45

Jak zwykle pokazówka i to w defiladowej ilości. Oczywiście wojska operacyjne "nie potrzebują" tych BSL, a weekendowi żołnierze zawsze ważniejsi od zawodowych. Gdzie jest niejaki AM, który obiecywał tysiące dronów dla WP. Pewnie odleciał zakupionymi przez siebie śmigłowcami ... ;)))

hghdgdhgjgj
piątek, 19 lipca 2019, 11:09

Dla WOT Fly Eye jest potrzebne do szkoleń. W tym celu co najmniej jeden zestaw powinien być na każdą brygadę WOT. Oczywiście lepiej by było nasycić wszystkie wojska tym sprzętem. Jednak minimum minimorum to ilość niezbędna do zapoznania żołnierzy z tym sprzętem.

mick8791
sobota, 20 lipca 2019, 17:31

Człowieku, szkoleń z czego? Czy WOT ma na swoim wyposażeniu artylerię, że dostaje drony zintegrowane z Topazem? Nie ma! Te drony powinny trafiać do dywizjonów artylerii, a nie do harcerzy.

sędzia dred
piątek, 19 lipca 2019, 10:19

Wiedziałem, że to napiszesz.

fakt
piątek, 19 lipca 2019, 01:30

Chodzi tutaj o to, że będą zadki używane to ba dłużej starczą jak i całe wyposażenie WOT

Gojan
piątek, 19 lipca 2019, 01:08

Dobrze, że dokupiono trochę FlyEye-ów dla WOT. A czy artylerii i wojskom specjalnym nie przydałyby się dodatkowe?

Ddd
piątek, 19 lipca 2019, 10:43

W artylerii to tak naprawdę praktycznie w ogóle niema, powinno być kilka zestawów w każdym dywizjonie

Gojan
piątek, 19 lipca 2019, 23:45

Ciekawe, czy to artylerzyści grymaszą, że FlyEye nie takie (może za blisko latają, za wolne, nie z USA), czy MON skąpi.

Gg
poniedziałek, 22 lipca 2019, 14:01

Artylerzyści na pewno nie, wykorzystywali z powodzeniem taki sprzęt np w Afganistanie. A póki co cała posiadana artylerii mieści się w zakresie możliwości FlyEye

Olo
poniedziałek, 22 lipca 2019, 12:06

Na Def24 są relacje ze współdziałania naszej artylerii - już z Topazem i FlyEye - z Amerykanami. Ponoć strasznie naszym tego zazdroscili. Nasi Artylerzysci pokochali te nowe zabawki. Więc MON następne zakupy skierował nie do artylerii, tylko do WOT!!

GAPS
piątek, 19 lipca 2019, 01:02

Więcej dla Artylerii ! Więcej Liwców ! Nowe granatniki ppanc ! Lekkie ppk !

pomz
czwartek, 18 lipca 2019, 23:55

36 aparatów latajacych? Zaraz, zaraz ale to na kazdy batalion? Czy do podziały na WSZYSTKIE BRYGADY?

dropik
piątek, 19 lipca 2019, 10:03

słuchaj . Tyle to ma całe WP, a ty chcesz dać jeszcze wiecej dla "harcerzy"?

rydwan
piątek, 19 lipca 2019, 09:32

przydział chyba nie jest punktowy ale ogólny czyli la rozpoznania wszlakiego rodzaju bo po co zwykłej piechocie zajmowac sie rozoznaniem i przetwarzaniem danych skoro zrobia to specjalści.Tym bardziej rozbicie rozpoznania na bataliony bedzie zbt kosztowne dla każdej armii tego śwata .

andy
czwartek, 18 lipca 2019, 23:30

teraz tylko zakupić Łosia II i zrezygnować z kontraktu na przepłaconego Orlika od pgz do którego how know pochodzi z zagranicy i zyski i kluczyki od tej "innowacyjnej " bronii nie są u nas

Ewa
piątek, 19 lipca 2019, 08:39

Następny nawiedzony. Sam zrezygnuj z zagranicznych komputerów komórek samochodu i ubrań.....wiesz u kogo są kluczyki jeszcze Cię odlacza i Co wtedy? Klops.

andy
piątek, 19 lipca 2019, 10:58

KOlejna twarda świadoma "realistka" znająca się na technice wojskowej - komputer czy komórka ... jak przestanie działać ... to nie to samo co ze sprzętem żołnierza czy systemem obrony państwa ... -przykład gruzińskich dronów jest tego doskonałym przykładem ... ale co będą tłumaczył znawcy-wie lepiej

Clash
piątek, 19 lipca 2019, 17:29

Sami wszystkiego nie zrobimy. Ani finansowo ani intelektualnie czegoś takiego nie udzwigniemy.

Ciekawy
piątek, 19 lipca 2019, 15:27

Mam rozumieć zatem, że w rodzimym dronie z PGZ Amerykanie albo Kanadyjczycy zdalnie wyłączą głowice obserwacyjne MX-8?

Jjj
piątek, 19 lipca 2019, 10:46

Mamy WB, które ma wszystko opracowane, a przetarg wygrywa PGZ, która nawet prototypu nie ma. Ale ciężko nie wygrać z samym sobą skoro nikogo innego nie dopuszczono do przetargu

miki
czwartek, 18 lipca 2019, 23:24

A wojska operacyjne ze starymi berylami i mundurami, ale suwerena to nie interesuje a jak zainteresuje to znając naszą historie może być za późno.

fsadfdsagfdsgfd
piątek, 19 lipca 2019, 11:13

Nie wiadomo czy Beryl w wielu wypadkach nie jest lepszy od Grota. Czy np.: Grot sprawdził się już w błocie, wodzie, i innych skrajnych warunkach? Przechodzić na nowy rodzaj karabinu wojsko powinno powoli, bo może się okazać, że będzie potrzebna cofka.

ryba
piątek, 19 lipca 2019, 09:36

a co masz do beryla? dobra wytrzymała broń ,mundur ? co ci przeszkadza że stary będą dziury sie wymieni to nie dyskoteka żeby paradować w kancikach to wojsko gdzie każdy grosz musi być racjonalnie wydany a nie na jakieś lakierki .

Strzelec
piątek, 19 lipca 2019, 09:35

Miki terytorialsi są na ścianie wschodniej i powinni mieć taki zabawki. Oni znają teren, są cały czas na miejscu i są naszym rozpoznaniem również dla wojska zawodowego. Dane są przekazywane przez Topaz. Wojsko zawodowe ma lotnictwo do dyspozycji

prawie emeryt
niedziela, 21 lipca 2019, 02:06

Dobre, oni znają teren co najwyżej z google maps. Znający teren to teraz mają 40 lat, którzy mając 15-18 lat latali z patykiem udającym karabin a saletra to był materiał wybuchowy, W tedy to latało się po krzakach albo jeździło na rowerze Wigry po największych krzakach ścieżkach.

Raczej
piątek, 19 lipca 2019, 19:45

WOTowi Topaz jest tak potrzebny jak zającowi dzwonek! I tym samym akurat dron FlyEye. Widać, że kompletnie nie wiesz do czego służy Topaz!! Owszem WOT powinien mieć drony, ale FlyEye zintegrowany ze swej natury i pochodzenia z Topazem powinny trafiać masowo do każdej jednostki artylerii, do każdego dywizjonu, ale nie WOT!! A tymczasem wojsko zawodowe dla odmiany dostało od MON rozwojową wersję drona E310 z PGZ. Tyle , że nie jest on zintegrowany z Topazem i np. artylerii niemal całkowicie nieprzydatny!! Zatem zakupy i przydział dronów dla WOT i wojsk lądowych został dokonany bez sensu!! Ale co ma do tego lotnictwo??

jhlkhlyoihjlkj
piątek, 19 lipca 2019, 11:14

No właśnie, wreszcie wypowiedział się ktoś, kto zna temat.

Hg
piątek, 19 lipca 2019, 10:49

Ty nawet nie wiesz co to jest Topaz, terytorialsi po kilku miesiącach szkolenia ( przez 3 lata raczej więcej nie trwało to szkolenie), są nagle takimi specjalistami od rozpoznania? Wróć do komentowania ASG czy innego paintballa

Tomek pl
czwartek, 18 lipca 2019, 23:18

A dla artylerii nie ma

R15
czwartek, 18 lipca 2019, 23:15

Widocznie Wojska Lądowe ich nie potrzebują. Ani artyleria, ani zmech, ani sztaby. Ciekawe tylko kto w WOT będzie je obsługiwał: zawodowi czy "terytorialsi"?

Kacper
czwartek, 18 lipca 2019, 22:19

Drony są obsługiwane przez żołnierzy TSW czy żołnierzy zawodowych WOT?

pomz
sobota, 20 lipca 2019, 02:11

Pracownicy SUFO je obsługują.

Ziom
piątek, 19 lipca 2019, 10:02

Zawodowych

Mielo
piątek, 19 lipca 2019, 01:51

A jak myślisz?

Imfernoav
czwartek, 18 lipca 2019, 21:43

Potrzeby dużo większe, jednak dobrze, że kupują.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama