Reklama
Reklama

Zamiast Orki. Czwarta próba wyremontowania Kobbena

1 sierpnia 2019, 11:39
_DSC0712
Fot. M.Dura

Komenda Portu Wojennego Gdynia ogłosiła przetarg na wykonanie naprawy bieżącej okrętu podwodnego ORP „Bielik”. Jest to już czwarte z kolei od stycznia 2018 roku postępowanie w tej sprawie. Za każdym razem nikt nie chciał się podjąć naprawy okrętu, który właśnie ukończył 52 rok służby i dać później na wykonane prace gwarancję.

ORP „Bielik” to okręt podwodny typu Kobben, który służy w Marynarce Wojennej RP od 8 września 2003 roku, ale wcześniej był wykorzystywany przez norweskie siły morskie (od 12 czerwca 1967 roku). Zatrzymanie programu Orka, a co za tym idzie brak nowych okrętów podwodnych powoduje, że ta 52-letnia jednostka pływająca musi być nadal utrzymywana w linii.

By to umożliwić Komenda Portu Wojennego Gdynia, ogłosiła przetarg na „naprawę bieżącą okrętu podwodnego t. Kobben – ORP Bielik”. Wykaz prac do przeprowadzenia obejmuje: dział kadłubowy, dział broni podwodnej i dział obserwacji technicznej, a więc znaczną część wyposażenia okrętu. Szczegółowy ich opis zawarty w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) ma zostać przekazana tylko wykonawcom zaproszonym do składania ofert, które mają zostać dostarczone do 5 sierpnia 2019 r.

Docelowy wykonawca będzie wybrany w oparciu o trzy kryteria: proponowaną cenę (z wagą 80), okres udzielonej gwarancji na przedmiot zamówienia (z wagą 10) oraz ryzyko poniesienia kosztów wykonania prac nieobjętych zamówieniem podstawowym, a których wykonanie jest niezbędne do prawidłowego wykonania lub zakończenia prac (z wagą 10).

Jak na razie wiadomo jedynie, że naprawa ma być wykonana na terenie Polski oraz, że będzie ona kosztowała ponad 443 000 euro. Może to być jednak wielokrotnie większa suma, ponieważ ORP „Bielik” wymaga naprawy już od ponad półtora roku. Świadczy o tym trzykrotnie powtarzane postępowania przetargowe w 2018 roku (ogłoszone 26 czerwca, 8 sierpnia i 25 września 2018 r.), które ostatecznie nie zakończyły się wyborem wykonawcy (z powodu braku firmy, która podjęłaby się wykonania zakładanych prac i która zgodziłaby się dać gwarancję sprawności dla ponad pięćdziesięcioletniego okrętu).

Tymczasem należy przypomnieć, że już wtedy wykazano w SIWZ konieczność wykonania napraw i wymiany około dwustu (!) urządzeń lub elementów wyposażenia. Po ponad półtora roku ta liczba niesprawności na pewno wzrosła.

A jest wśród nich wykazana wcześniej m.in.: nieszczelność zaworów powietrznych wysokiego ciśnienia, zaworów bezpieczeństwa (które nie otwierają się przy maksymalnych wartościach ciśnienia), niewłaściwe działanie 43 sztuk zaworów wodnych i wodno/paliwowych w systemach zęzowo – balastowym, wyważania i trymowym, w urządzeniu do wyrzucania śmieci, systemie chłodzenia mechanizmów wodą morską, zbiornikach regulacyjnych i wyrzutni pocisków sygnałowych, konieczność wymiany 60 metrów bieżących nieszczelnych rurociągów systemu zęzowo – balastowego, brak możliwości manewrowania optyką w kącie podniesienia peryskopu KOBBEN CK-30 i nieszczelności jego układu hydraulicznego oraz rozwarstwienie uszczelek przednich pokryw wyrzutni torpedowych.

Pomimo tych uszkodzeń okręt nie został wycofany ze służby i nadal w statystykach uważa się go za gotowego do wykonywania zadań.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 105
Reklama
MaG
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 11:56

Już wiem czemu znowu szukają Orła z 2 wojny światowej,on też po remoncie ma wejść do służby

lol
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 11:10

To jest ciekawe zjawisko. Pomijając już chęć MONu do remontu tego co powinno być złomowane... Polski przemysł nie odpowiedział na to zamówienie. O czym to może świadczyć? Wg mnie mogą to być dwie rzeczy: Albo przemysł tak troszczy się o zdrowie naszych marynarzy(w co wątpię(Firma troszczy się tylko o własny zarobek), i nie chce dawać gwarancji na stary okręt... No ale zaraz, gwarancję to można dać nie na cały okręt, ale na prace jakie się wykonało. Czyli polski przemysł nie potrafi dać gwarancji na nowe zawory i części jakie ma zamontować i jakość swojej pracy? Poważnie? Nikt im nie każe dawać gwarancji na cały ten złom, tylko na to co wymienią i zamontują. To takie trudne? Kobbeny to są okręty z lat sześćdziesiątych. Technologia mechaniczna na poziomie drugowojennym. A tymczasem nasz przemysł, który się wyrywa do budowy w kooperacji z zagranicą OP do programu Orka, ten przemysł nie osiągną w XXI wieku potencjału do wymiany kilku starych zaworów na nowe? Nie potrafimy zbudować OP dorównującego staremu U-bootowi Typu VII, nie potrafimy wyremontować starego kobbena, a chcemy mieszać te stocznie do budowy "Orki"? Po co? Kto da za nich gwarancje?

Twój_nick
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 15:29

Wojsko żąda gwarancji na cały okręt ("ryzyko poniesienia kosztów wykonania prac nieobjętych zamówieniem podstawowym, a których wykonanie jest niezbędne do prawidłowego wykonania lub zakończenia prac"). Czyli wymienią zawór okaże się, że cała rura w środku jest skorodowana - to mają wymienić rurę i dać na całość gwarancje - tym zapisem można kazać wyremontować cały okręt za 400 tys Euro. Nic dziwnego, że nikt tego nie bierze. Takiej naprawy mogłaby się podjąć firma-krzak, która po wymianie i odmalowaniu jak leci zgarnęłaby forsę i ogłosiła upadłość (ale kwota za mała, żeby się w to bawić).

Ginawa
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 14:52

Widze ze jestes gotowy. Startuj ! Nie olewaj losu Naszych marynarzy.

Gość
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 02:17

Ekipa rządząca nie jest zainteresowana faktycznym wzmocnieniem potencjału obronnego kraju. Opisana wyżej sytuacja z przewidywanym remontem KOBBENA jest najlepszym tego przykładem. Próba reanimacji okrętu który ze względu na wiek winien być zezłomowany. ORKI nie ma i nie będzie ponieważ podobnie jak inne przewidywane programy zbrojeniowe została "przejedzona" przez wydatki socjalne.

Andrzej
niedziela, 4 sierpnia 2019, 20:24

"NASZ" przemysł udowodnił że posiada kompetencje w różnych dziedzinach i jest w stanie dokonać takiego remontu - może inaczej (modne obecnie słowo to modernizacja). Mówię że przemysł potrafi i ma kompetencję a MON ma wolę modernizacji uzbrojenia co widać w codziennych działaniach . Przecież modernizują , malują hełmy , cerują kamizelki kuloodporne , malują czy modernizują T-72 a teraz KOBENY .Jak już uporają się z MW przyjdzie czas na modernizację Su-22 i MiG-29 . I tak zmodernizowana armia będzie mogła spokojnie patrzeć w przyszłość w oczekiwaniu potencjalnego agresora z wiarą w zwycięstwo .

Gliwiczanin
niedziela, 4 sierpnia 2019, 14:06

Czemu w końcu Mon nie kupi jakiś okrętów. Najlepiej szwedzki A26. Szwedzi potrafią budować okręty na Bałtyk i są wstanie udostępnić nam swoje starsze okręty typu Södermanland. A w ramach offsetu może zamiast budować je u nas niech lepiej zrobią to Szwedzi, a my za równowartość offsetu zbudujmy w naszych stoczniach jakieś inne jednostki nawodne przy transferze ich nowych technologi. Po co nam kompetencje budowy okrętów podwodnych przy trzech sztukach? A tak my będziemy mieli offset, nowe technologie przy budowie okrętów nawodnych, a stocznie w końcu nowe zamówienia i prace.

jacek
niedziela, 4 sierpnia 2019, 12:15

pora wrócić do przedwojennego projektu "żywych torped", tylko czy w obecnych czasach będą chętni kamikadze?

txc
sobota, 3 sierpnia 2019, 02:38

Czegoś nie rozumiem, po co nam okręty podwodne na Bałtyku? Nie lepiej dokupić około 100 szt. f16 (lub innych samolotów)? Po co nam w ogóle duże jednostki morskie? Powinniśmy mieć małe okręty żeby zabezpieczyć podstawowe interesy w czasach pokojowych i prowadzenie działań nękających w czasie wojny a główne działania bojowe na morzu prowadzić z brzegu i za pomocą rozbudowanego i silnego lotnictwa. Nie stać Nas na rozbudowaną marynarkę, trzeba się obronić na lądzie i w powietrzu i tutaj koncentrować środki finansowe.

nie będzie ani tych, ani tych
niedziela, 4 sierpnia 2019, 02:46

Na Bałtyku (jeśli chodzi o okręty) chyba tylko okręty podwodne mają sens. No i samoloty oczywiście.

chateaux
niedziela, 4 sierpnia 2019, 00:05

Znaczy niczego nie rozumiesz, ze spraw morskich.

bmc3i
sobota, 3 sierpnia 2019, 00:14

Jakze to zalosne. Juz na poczatku wieku Polska "wziela" Kobbeny w zamian za nie nadajace sie do uzytku lecz rownie stare Foxtroty (wyprodukowane w dokladnie tych samych latach 60.), i dalej sztucznie przedluza zywot tych pierwszych. Wola o pomste do nieba. I niestety pomsta nadejdzie, w postaci smierci polskich marynarzy.

Jan
piątek, 2 sierpnia 2019, 20:16

Panowie i Panie dopiero co przeczytałem ten artykuł, to jakiś żart?! Aż kawę wylałem gdy parsknąłem śmiechem... Dla mnie tak naprawdę to jest SABOTAŻ i przestępstwo godzące w bezpieczeństwo Państwa. W Polsce i na świecie nikt się nie znajdzie na remont starych wiekowych okrętów podwodnych czy Orła. Z okrętami podwodnymi żabojadów nic nie wyszło, pora na koreańskie okręty podwodne HDS-500RTN i 214/Son Won-II.

SZACH-MAT
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:27

tylko i wyłącznie reaktywacja łodzi podwodnych „Seehund” typu XXVII B w wersji 2020 produkowanych w stoczni w Elblągu może uratować Marynarkę Wojenną RP zwaną dziś Kamizelką Wojenną RP...więc należy po pierwsze raktywować stocznie w Elblągu i zacząć budować odpowiedniki Seehunda z czipem i Torpedami superkawitacyjnymi opartymi o niemieckie torpedy "Barracudy" i przyśpieszyć przekop kanału na Mierzeii Wiślanej by nasze podwodne jednostki mogły dyskretnie opuszczać stocznie i wykonywać działania operacyjne

Andrettoni
sobota, 3 sierpnia 2019, 00:59

Możemy też we współpracy z Amerykanami budować duże drony nawodne i podwodne. Jest to nowy program, więc żeby ruszył z kopyta przydamy się jako kooperant realizując dwa cele - polityczny jako sojusznik oraz gospodarczy - odbudowę i modernizację przemysłu stoczniowego. W dalszej perspektywie można będzie pomyśleć o budowie większych okrętów - logistycznych do obsługi dronów oraz jednostek nowego typu - wyobraźcie sobie np. okręt podwodny dowodzący siecią 4 dronów podwodnych, z których każdy może użyć np. aktywnego sonaru czy uzbrojenia nie narażając okrętu-matki na wykrycie. O ile w przypadku dronów powietrznych jestem sceptykiem, to drony morskie dzięki większej masie mogą posiadać mocniejsze komputery, zasilanie i większą autonomiczność liczoną w dniach i miesiącach, a nie godzinach. Takie drony mogłyby być dobrą propozycją eksportową oraz w przyszłości podstawą badań nad SI i zastosowaniem tych badań nad trudniejszymi platformami. Platformy lądowe i powietrzne maja utrudnione zadanie związane z rozpoznawaniem cywili od żołnierzy. W wypadku platform morskich nie ma takiego problemu, bo atakowano by tylko okręty, które są dosyć duże i łatwo rozpoznawalne.

Hektor
piątek, 2 sierpnia 2019, 18:29

To już lepiej reaktywować U-booty typu XXIII. Gdyby je wyposażyć w nowoczesne torpedy, systemy dowodzenia, łączności i wykrywania celów oraz akumulatory najnowszej generacji, to takie okręty byłyby lepsze od irańskich okrętów podwodnych typu Ghadir.

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:19

I nikt się tego pewnie nie podejmie, ze względu na remont działu kadłubowego. Kolejne skrobanie warstwy stali z kadłuba skończyłoby się tym, że zaczęłyby się pojawiać dziury.

Motor Lublin
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:01

Czyli nasi podwodniacy obecni i przyszli beda plywac na symulatorach

LBN
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:57

Kupiliby od Francuzów cały pakiet z półki 4 jednostki a tak mamy ....

Adam
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:44

Zaprojektować i zbudować samodzielnie kilkanaście miniaturowych łodzi podwodnych. Kilkuosobowa załoga, torpedy, drony i sprzęt dla Formozy. Nic innego nasze supermocarstwo na Bałtyk nie potrzebuje.

Marcin
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:33

Pan Prezydent Andrzej Duda po objęciu tegoż stanowiska obiecał odbudowę Marynarki Wojennej.Obecny minister MON pan Błaszczak powiedział że Marynarka Wojenna musi jeszcze poczekać.Na co? Wyszkoleni ludzie odchodzą do cywila i na przykład w Dywizjonie Okrętów Podwodnych za trzy,cztery miesiące żaden okręt nie wyjdzie w morze. I to z powodu braku ludzi.Bo ciężko będzie skompletować choćby jedną załogę.Ale widać że Marynarka Wojenna dla wszystkich rządzących tym krajem,od SLD począwszy poprzez Platformę i obecny PIS jest niepotrzebnym ciężarem.Teraz szczycą się nowo powstałym Gazoportem,istniejącym Naftoportem,chcą budować gazociąg z Norwegi.Większość towarów do naszego kraju dostarczana jest drogą morską.Ciekawi mnie, jak polskie władze chcą chronić te miliardy,płynące do naszego kraju pod postacią gazu,ropy i różnych innych cennych towarów przypływających tu w kontenerach.Jak pokazały ostatnie wydarzenia w zatoce Perskiej,zajęcie statku w tym przypadku Angielskiego tankowca przez Marynarkę Wojenną Iranu, to żaden problem.Jeśli nie będziemy posiadać okrętów (nowoczesnych) zdolnych operować na odległych akwenach,takie wydarzenie może również spotkać Polskę.Nie posiadamy żadnych okrętów które mogą sprostać choćby osłonie Polskich interesów na odległych akwenach.Żadnych.Bo fregaty Kościuszko i Puławski to złom.Budowany od siedemnastu a może więcej lat patrolowiec Ślązak,nie przedstawia żadnej zdolności bojowej.Bo czym niby miałby komuś zagrozić? Jedną armatką na dziobie?!!. Zaraz odezwą się znawcy i napiszą że jesteśmy w NATO to będą nasze interesy osłaniać sojusznicy.Hahahahaha tak za darmochę?? ciekawe kto za frajer będzie komuś pomagał hahahaha.Inni znawcy napiszą że Marynarka Wojenna wcale nam nie jest potrzebna.Nie potrzebna???? To poczytajcie mądrale o odbywających się właśnie ćwiczeniach marynarki wojennej Rosji na Bałtyku. "Dziękujemy" Panu Prezydentowi i ministrowi Błaszczakowi za te super okręty które posiadamy.Brawo.

Do Marcin.
sobota, 3 sierpnia 2019, 00:19

Napisałeś "widać że Marynarka Wojenna dla wszystkich rządzących tym krajem,od SLD począwszy poprzez Platformę i obecny PIS jest niepotrzebnym ciężarem." I myślę, że to zdanie dotyka sedna sprawy. Moim zdaniem właśnie tak jest. Na dobrą sprawę Marynarka Wojenna w obecnym kształcie jest nam kompletnie niepotrzebna. Dwie fregaty mamy tylko dlatego, że musimy wywiązywać się ze zobowiązań wobec NATO. Cała reszta, no może za wyjątkiem niszczycieli min, jest nam absolutnie niepotrzebna. I wszyscy to wiedzą, tylko nikt nie ma odwagi powiedzieć tego głośnio ludziom, którzy od momentu odzyskania niepodległości zawsze mieli marynarkę wojenną. Posiadanie lub nieposiadanie przez nas okrętów w żaden sposób nie wpływa na sytuację militarną na Bałtyku i taka jest brutalna prawda. Wiecej zmieniły nadbrzeżne dywizjony rakietowe niż stado nowoczesnych okrętów. Aczkolwiek trzy nowoczesne łodzie podwodne uzbrojone w pociski rakietowe dalekiego zasięgu, mogłyby tę sytuację zmienić.

Jaksar
piątek, 2 sierpnia 2019, 22:06

Szczerze powiedziawszy to w razie konfliktu z Rosją ani jeden statek nie wypłynie na Bałtyk, jest to morze za małe i wszystkie strony posiadają uzbrojenie rakietowe baterii przybrzeżnych które będą w stanie zatopić każda lajbe. Możliwe jest wykorzystanie w minimalnym stopniu nowoczesnych okrętów podwodnych ale i te, jak niemieckie u-boty będą często i gęsto ginąć. Królewicz opanuje wojskami lądowym, ruskie wiedzą, że nie da się tego terytorium obronić dlatego nie inwestują we flotę bałtycka. Nam wystarcza szybkie kury rakietowe wyposażone w rakiety przeciw okrętów by mieć wszystko pod kontrolą, pod warunkiem, że powstanę nowe stacje radarów i zainwestujemy w satelity obserwacyjne by nasze rakiety miały większy aniżeli horyzontalny (80km) zasięg rażenia.

Analityk
piątek, 2 sierpnia 2019, 17:57

Dobrze że Siemoniak i Klich nakupili tyle okrętów że nasze potrzeby zostały zaspokojone. Niech sobie przypomnę... kupili jeden. Słownie: jeden przez 8 lat. Od tamtego czasu zostały zamówione 3 + kilka holowników. To za mało, ale i tak 300% tego co poprzednicy, i to w krótszym czasie.

Mat
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 10:19

Ty tak na poważnie???

Krzysiek
piątek, 2 sierpnia 2019, 17:29

Masz całkowitą rację

Feluś
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:14

W związku z, jak się wydaje, nikłymi możliwościami przeprowadzenia remontu ORP Bielik, proponuję przeprowadzić jego "MODYFIKACJĘ". Mianowicie skoro okręt nie nadaje się do zanurzania z powodu licznych niesprawności "zmodyfikujmy" go na hulk obrony wybrzeża. Proponuję zakopać go w mule dennym u wejścia do przekopu Mierzei Wiślanej, a na wystającym z wody kiosku umieścić działo Wróbel i niech w ten sposób "zmodyfikowany" Bielik broni Elbląga przed nawałą Hunów.

max
sobota, 3 sierpnia 2019, 09:35

Tak, strategicznie ja się zgadzam!

Dd
piątek, 2 sierpnia 2019, 13:38

Co oni wyrabiają?

re-Dd
poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 00:01

Jak to co? Nic. Wydają pieniądze na to co najważniejsze czyli nie na OP. Dobrze, że wyciągnęli lekcję z IX 1939.

MAZU
piątek, 2 sierpnia 2019, 13:35

Mamy (mieliśmy) pięć okrętów podwodnych typu Kobben. Może warto rozważyć ich przebudowę na podwodne drony? Wyprowadzenie okrętów w morze przeprowadzi kilkuosobowa załoga, która potem opuszcza okręt (odbiera ich np. jednostka "rybacka"), zaś okręt zanurza się i kontynuuje rejs w trybie autonomicznym w kierunku wielkiej rury.... M

Olo75
piątek, 2 sierpnia 2019, 12:59

Nożesz... kupili by kilka tych mikrusów podwodnych od Hyundaia w zamian za Kobbeny, a Orka i tak mogłaby w końcu... nadpłynąć.

trepusz
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:17

Dokładnie, problem w tym że u nas myśli się "mocarstwowo" i dlatego tak się nie stanie. Wolimy latami gadać o rakietach manewrujących i innych bzdetach. Miarą tego szaleństwa jest okręt a la mistral który chciała pozyskać nasza MW kilka lat temu (Marlin).

Razparuk
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:05

Ciekaw jestem ile w tych małych koreanczykach technologii niemieckiej? Jednak bardzo gorąco wspierał bym taki zakup...

pszepełniony troskom
piątek, 2 sierpnia 2019, 12:45

Te Kobbeny powinny matychmiast wzmocnić wschodnią flankę, na co czekamy ? - pytanie, komu zależy aby tak się nie stało..?

Lech
piątek, 2 sierpnia 2019, 11:15

BRAWO MON,może lepiej znaleźć , wydobyć i wyremontować "Orła"

say69mat
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:51

??? Po pierwsze, decyzja Komendy Portu Wojennego w Gdyni, wpisuje się w 'trynd' polityki zbrojeniowej redagowanej na korytarzach Ministerstwa z ulicy Klonowej. Po drugie, mam nadzieję, że ta popularna na korytarzach Klonowej polityka restauracji antycznych typów uzbrojenia, projektowanych w latach 60/70 ubiegłego stulecia. Nie sprowadzi się do realizacji w praktyce polityki obronnej, popularnej z czasów Powstania Warszawskiego piosenki ... a na Tygrysy mają ViS-y.

Feluś
piątek, 2 sierpnia 2019, 13:52

Należy tylko doprecyzować "ViS 100" majo na Tygrysy i inne takie tam...

Wasyl
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:43

No i wyjaśnione, dlaczego wyrusza kolejna ekspedycja na poszukiwanie PRP Orzeł. Chcą pozyskać części.

Sęp
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:40

ale rozumiem, że spece z Marynarki, z odpowiednio wysoką rangą, uważają ten złom, za wartość wyższą wielokrotnie od wagi rzeczywistej złomu i chcą tam ładować nasze pieniądze. Ponad 200 nie działających zespołów, ciekawe, bardzo ciekawe:) Kiedy wreszcie nasza władza i stale nominowani na coraz to bardziej dystyngowane szarże oficerowie MW, nabędą choć 1 litr oleju do głowy?

PIC
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:24

Na socjal miliardy a marynarze pływają niesprawnym zabytkiem i Błaszczak ma czelność zapraszać ludzi do służby w wojsku..... to chyba jakiś żart

MaG
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:18

Remont zlecił konserwator zabytków ??? Nikt się tego nie podejmie i nie da gwarancji,przecież to 50-cio letni szrot.Marynarze powinni odmówić służby w tej puszcze,przecież to proszenie się o tragedię,albo nowe okręty albo niech ten nieudolny MON zlikwiduje całkiem okręty podwodne i się nie ośmiesza.Ludzie kto w tym kraju rządzi....

chaos_w_pl
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:44

jak to kto ? Pazernosc i Sowitość. Sami wybraliśmy to sami mamy.

w
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:08

do tego potrzeba ludzi z wiedza i doświadczeniem. I Przemysłu. A tego nie mamy. Zostało to skutecznie "zrestrukturyzowane" i "sprywatyzowane". Na dodatek nikt nie chce wykorzystac wiedzy i umiejetnosci tej starej kadry. Bo oni groszem nie smierdza i giftów nie dadza ani zaprosza na Hawaje. Mamy sporo historyków, socjologów, politologów ale oni zajmuja eksponowane stanowiska ale nic nie potrafią. Nawet zamiatać

Slonbe
wtorek, 6 sierpnia 2019, 17:04

Jako Historyk wojskowości z wykształcenia śmiem twierdzić że potrafię o wiele więcej niż którykolwiek twardogłowy po politechnice.

ktos
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:05

No i po co taki dlugi artykul? Nie latwiej bylo napisac co jeszcze dziala na tym okrecie? Byloby z 4 linijki tekstu

;))))))))
piątek, 2 sierpnia 2019, 09:32

Trzymam kciuki, brawo, da się... itp

Danisz
piątek, 2 sierpnia 2019, 07:46

Toć to stwarza możliwość pomostowe, zapewni odbudowę potencjału polskiego przemysłu i miejsca pracy, dzięki temu będzie można zacząć prace nad okrętem nowej generacji. Ten remont do dopiero pierwszy krok, a później na pewno będzie modyfikacja łączności i pasywnych systemów w peryskopie, a w następnym kroku poważna modernizacja - Rosja też remontuje swoje OP i wszyscy mówią, że to dobra decyzja więc nie wiem skąd tu tyle narzekania. Czas stworzyć kolejną flotę bo liczebność MW jest dla MON priorytetem

-CB-
piątek, 2 sierpnia 2019, 17:59

Mam nadzieję, że to sarkazm?

Andrettoni
piątek, 2 sierpnia 2019, 03:13

Kto powiedział, że jednostka musi być dalej w linii? Jakiś admirał, których mamy więcej niż za czasów PRL? Nasza MW specjalizuje się głównie w produkcji admirałów, których nigdy w naszej historii nie było tylu co teraz. Okręt trzeba zezłomować i pomyśleć co kupić za zaoszczędzone pieniądze np. 5 dronów podwodnych, o których tu niedawno pisano. Nasz sojusznik się ucieszy, a nowe drony nie zepsują się wszystkie w ciągu 10 lat. Do tego przynajmniej raz byśmy w czymś na Bałtyku przodowali. Można też wymienić działa w naszych T-72 pogłębiając ich modernizację.

tak będzie wyglądać wojsko w 2035, czy coś
piątek, 2 sierpnia 2019, 01:56

niech niosą makietę "zmodernizowanego" Bielika w defiladzie 15 sierpnia, czy coś...

historyjka
piątek, 2 sierpnia 2019, 01:19

Sferą wojskową i uzbrojeniem rządzą o wiele prostsze zasady niż gospodarką. Nie ma niezależnych firm, które trzeba zachęcać opłacalnymi dla nich przetargami. Nie dominuje pojęcie zysków i strat. Do programów zbrojeniowych można zaprząc oprócz państwowych firm zbrojeniowych, najlepsze uczelnie i instytuty. Finansowanie tychże przedsięwzięć bez problemu uzyskuje najwyższy priorytet. W czym więc problem? Większość odpowiedzialnych powie: W braku kasy. Czy na pewno? Chcący, ambitny decydent łatwo byłby w stanie udowodnić, dając na jeden przykładowo wybrany cel, projekt (np. nowatorski karabinek bądź granat) tyle kasy ile zawnioskuje podmiot odpowiedzialny za wykonanie przedsięwzięcia. Wszak po pierwsze ów chcący decydent musiałby wykazać się umiejętnością nadzoru nad projektem (test kompetencji, na śmierć i życie). Nie dać sobie wciskać kitu. Toczyć bój z napotykaną niekompetencją kreatorów i wykonawców programu przez cały czas jego trwania. Tym samym popaść w konflikt z kolegami, których możliwe że sam polecił, wkręcił. Jeśli wymienione boje i konflikty nie miałyby miejsca - mielibyśmy do czynienia z pomyślnie zakończonym przedsięwzięciem, w którym zagrały wszystkie szczeble hierarchii. Tym samym odważny decydent, kolejny raz potwierdziłby swoją fachowość, reputację, autorytet, udowodniłby, że problemy nie leżą wyłącznie w braku pieniędzy.

Ce
piątek, 2 sierpnia 2019, 11:43

Szacunek dla autora komentarza, doskonały i celny tekst.

Lis
piątek, 2 sierpnia 2019, 00:34

Po prostu brak słów.

Mat
czwartek, 1 sierpnia 2019, 23:41

To nie lepiej już Błyskawicę doprowadzić do ,,pełnej sprawności’’ ?

Vigo
czwartek, 1 sierpnia 2019, 23:20

Skoro nie stać nas na parę okrętów podwodnych budujmy armadę małych, szybkie i nowoczesne kutrów torpedowych. Może to jest rozwiązanie na dzisiaj. Co znowu powtórzymy Błędy II RP? Orzeł i Sęp za ciężkie pieniądze?

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:30

Orzeł i Sęp tak samo jak reszta przedwojennej floty były błędami jedynie w oczach socjalistycznych historyków, którym nie wypadało napisać, że ich przeznaczeniem było trzymanie z dala od Gdyni sowieckich Gangutów. Co do kutrów torpedowych/rakietowych powinieneś wiedzieć, że wszyscy się ich pozbywają, bo to w dzisiejszych czasach to jednostki, które nadają się jedynie do utrudniania życia kapitanom tankowców przepływających przez cieśninę Ormuz.

rydwan
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:18

to samo pisałem kilka miesiecy temu ,co prawda nie jest to rozwiazanie docelowe ale doraznie na ładnych kilkadziesiat lat bedzie musiało wystarczyć .Daje nam to czas na opracowanie czegoś wiekszego jak fregata oraz pozyskanie OP .

jkotowski
czwartek, 1 sierpnia 2019, 21:44

Jasne CYWIL , jasne... teraz czekamy jedynie na wprowadzenie nowych okrętów podwodnych z samolotami, tymi obiecany i przez histerycznego Antka, no i dziesiątki Polsko-ukraińskich śmigłowców, dla marynarki też pewnie coś z nich skapnie. Okręty będą z pewnością że stoczni w Radomiu...

GREGORY
czwartek, 1 sierpnia 2019, 21:40

... można spróbować zarejestrować w UNESCO, to może uda się uzyskać dotację

Smuteczek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 21:35

Groteska. Inaczej tego nazwac nie umiem

Kościuszko
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:40

Widziałem nagłówek "jak będzie wyglądać polska armia w 2035", prosta odpowiedź, jak ten biedny koben, któremu nie pozwalają umrzeć. Tak długo jak doprowadzi to do kolejnej... TRAGEDII

Zatroskany
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:32

Nasze służby w ściemie są najlepsze, skreślcie już ten okręt ze stanu. Skończmy już z tym pośmiewiskiem. Aaa jest dowódca... aaa są marynarze, pewnie jakiś dywizjon też... a jak dywizjon to pewnie i dowódca dywizjonu i tak dalej wzwyż... no tak za coś trzeba żyć i spłacić kredyty. Tak tak zachowamy przecież załogi i zdolności... to rozwiązanie z pewnością pomostowe. Zanim te załogi doczekają nowych okrętów to zdążą odebrać odprawy mieszkaniowe i odejść na emeryturę.

Jacenty
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:12

To są jakieś jaja. Marynarze powinni odmówić pływania w czymś takim. Bułgarscy piloci odmówili również latania na starych samolotach i władza wreszcie zdecydowała się na kupni czegoś nowego. Ciężko to pisać ale wymówienie posłuszeństwa to chyba jedyny bat na cholerny MON.

wojtas
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:00

No przecież oni tym złomem nie pływają.A pensje na utrzymanie załogi wypłacane są.I wszyscy się cieszą.

lmn
czwartek, 1 sierpnia 2019, 18:47

Ja bym proponował odtworzenie stanowiska oficera politycznego na okręcie podwodnym i obsadziłbym to stanowisko posłami Sejmu RP. Przy każdym wyjściu w morze, przynajmniej jeden poseł miał by obowiązek przebywania na okręcie. Myślę, że fundusze na nowe okręty bardzo szybko by się znalazły.

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:31

Bardzo mi się twój pomysł podoba.

MSz
piątek, 2 sierpnia 2019, 03:37

Jestem za

Adam
czwartek, 1 sierpnia 2019, 18:30

Spokojnie, głowy do góry. Niedługo F-35 będzie latał nad nami. A jak!

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:34

Masz jakiś szczególny problem z F-35, czy tak sobie piszesz, żeby pisać? Kupujemy te samoloty i bardzo dobrze, że je kupujemy. Źle natomiast, że kolejne ekipy konsekwentnie olewają marynarkę.

kajko
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:13

no i bardzo dobrze w czym problem

SZACH-MAT
czwartek, 1 sierpnia 2019, 17:48

OPCJA to podjąć się remontu i podpalić okręt ..stocznia będzie miała robotę ,związki zawodowe zadowolone , MON ujmie moderkę jako realizację planu i co ważne finansowanie będzie w ruchu a nie zawieszone , poza tym etaty wojskowe na okręcie będą zachowane mimo że toto nie pływa nie ćwiczy i nie robi qq ....więc z marynarzy z "Bielika" podobnie jak z "Orła" by opinia publiczna była zaspokojona i nie oburzona stworzyć morski oddział Obrony Terytorialnej ..który w ramach nowych zdań będzie biegać po wydmach i bronić wybrzeża a żeby marynarze z OP zachowali namiastkę swego fachu będą się specjalizować w obserwacji ruchu wrogich okrętów podwodnych podawania namiarom dla naszych "specjal okretów" tj amerykańskich falochronowców "Bolka i Lolka" a nawet wykonywać samodzielnie niszczenia wysadzanych przez wrogie OP grup dywersyjnych za pomocą nieśmiertelnych Tarnowskich "Wróbli" i zachowana zostanie ruch i dialektyka na miarę polskiego misia

aptekarz
czwartek, 1 sierpnia 2019, 16:59

Doprowadzono do tego (i to każdy rząd po kolei), że jedyne siły morskie mające szanse powalczyć na Bałtyku i realizować zadania - okręty podwodne - przestały istnieć w Polskiej Marynarce Wojennej. Ja wiem, że Bałtyk jest mały ale jesli mamy cokolwiek likwidować to trzeba mieć na nim stawiacze min oraz okręty podwodne + nadmorskie rakiety. Kto odpowie za likwidację Marynarki Wojennej w jakiejkolwiek sensownej, ofensywnej formie?

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:39

Trzeba także mieć większe nawodne okręty. A czemu? Choćby tylko dlatego, żeby nie mieć tego samego co mają Ukraińcy w cieśninie Kerczeńskiej i tego samego co mają brytyjskie tankowce w cieśninie Ormuz.

Marek1
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:47

NIKT. Od dawna wiadomo, że wszelkie działania mające na celu likwidację WP jako liczącej się siły były, są i będą BEZKARNE.

real_marek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 16:48

Nikt odpowiedzialny się tego nie podejmie. Stocznie mają co robić, za porządne pieniądze. A tu to nie remont tylko rekonstrukcja zabytku.

NAVY
czwartek, 1 sierpnia 2019, 16:38

Tak, jak pisałem nie raz i nie ostatni będę pisał - Polacy są mistrzami prowizorek ...

lol
czwartek, 1 sierpnia 2019, 18:33

No właśnie chyba już nie, bo jakoś nie ma chętnych do podjęcia się tego wyzwania. Trzeba trochę poczekać, może powstanie jakaś firma krzak, która zrobi swoje, weźmie kasę i zniknie z rynku, żeby nie brać odpowiedzialności za gwarancje.

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:41

A znajdziesz takiego odważnego, który kolejny raz będzie zdejmował warstwę stali z blachach kadłuba?

Luke
czwartek, 1 sierpnia 2019, 16:01

Masakra, po prostu masakra i nic!

Zaq
czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:48

Litości drogi MONie wycofajcie ten okręt ze służby chyba że chcecie doprowadzić do tragedii to okręt podwodny nie zwykła łódka.

trolik
czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:24

To jest straszne i zarazem smutne co oni wyczyniają ...przecież to jest igranie z życiem ludzkim. Ale może na parady chcą ten zabytek odpicować ?

xawer
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:47

Skończyły się części zamienne z 5 Kobbenów pozyskanych przez MW? Nie można z 5 poskładać 1 sprawny?

MI6
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:33

W tej sytuacji w pełni zrozumiałe jest zamawianie przez MW holowników, okrętu ratowniczego i śmigłowców SAR

czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:36

Jakich śmigłowców SAR? ZOP z możliwością SAR.

anakonda
piątek, 2 sierpnia 2019, 10:44

w czasie pokoju maszyny mogą pełnic podwóją role pod warunkiem że jest przewidziany i gotowy do wdrożenia wariant rozdziału funkcjonalności.

R
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:15

W takim stanie to on moze w porcie zatonac w kazdej chwili.

22
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:10

Ale na samoloty dla VIP to pieniądze się znalazły.

Marek1
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:51

No coś Ty, wypominasz "elicie" marne 2,5 mld PLN(oficjalnie) ?? Co z tego, że za te pieniądze można by choćby raz na zawsze rozwiązać problem dot. beznadziejnego stanu np. obrony p.panc w WP ? Możliwość ewakuacji w bezpieczne miejsce tzw. VIP-ów jest wszak BEZCENNA.

kajmat
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:59

A jak chciałbyś popłynąć Orką z Warszawy do Rzeszowa?

say69mat
piątek, 2 sierpnia 2019, 12:13

??? Immoral v/s immortal ... Yellow Submarine ;)))

Zawisza_Zielony
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:04

Jaki remont do muzeum z tym zabytkiem.

padalec
czwartek, 1 sierpnia 2019, 13:59

Muzeum morskie może ma specjalistów do tupu prac , ew. muzeum narodowe w Szczecinie , ostatnio widziałem pięknie odnowioną dłubankę z XII wieku - w sumie niewiele starsza....

hehehe
piątek, 2 sierpnia 2019, 00:41

Polska jest potegą w archeologii i rekonstrukcjach, więc może jakiś instutut PAN się pokusi o ten kontrakt

Cywill
czwartek, 1 sierpnia 2019, 13:59

Budżet ma granice, OPL i HOMAR są najważniejsze a programy socjalne są priorytetem by utrzymać pro-polską władzę w Polsce i zachować polskie dowództwo nad armią, to należy sięgnąć po rezerwy złota skoro mamy obecnie taki "wyjątkowy" CZAS w geopolityce. Rezerwy nie są tylko na kryzysy finansowe. Czas przestać dziadować. Niestety opozycja tego nie zrozumie i rozpęta histerię. Tak więc to tylko życzenia rozsądnie myslących.

Łukasz
piątek, 2 sierpnia 2019, 00:44

Szkoda tylko, że ta "propolska" władza dba bardziej o interesy USA i Izraela niż interesy Polaków.

Jaksar
piątek, 2 sierpnia 2019, 22:28

I Ukrainy jak ostatnie wydarzenia pokazały. ...

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:45

Powinniśmy być już do tego przyzwyczajeni, zważywszy na fakt, że poprzednia władza przez lat osiem nad rodzime interesy przedkładała interesy niemieckie.

K.
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:38

Na całe szczęście nie pozwala na to prawo . Czas zacząć racjonalnie wydawać pieniądze a nie udawać , że jesteśmy bogaczami , zresztą taka maska opada szybko , po kolejnym zakupie w defiladowych ilościach za absurdalne pieniądze z miłości do Stanów albo związków zawodowych zaprzyjaźnionych firm .

Zen
czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:42

a może czas zacząć racjonalnie wykorzystywać dostępne środki, a w następnym kroku pozbywać się rezerw złota?

MaG
czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:01

Gdzie jest ta OPL i Homar??? miało być 56 a nawet 160 wyrzutni Homara a ile kupili??? gdzie Narew i drugi etap Wisły??? płacą ci za te komentarze?? w razie wojny będziesz bronił tego kraju ze swoim rządem reszta ucieknie

Blob
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:38

Opozycja łożyła na wojsko porównywanie, a może nawet mniej. Tylko socjalu nie było bo trzeba było odwdzięczyć się sponsorom.

Dudal
czwartek, 1 sierpnia 2019, 18:19

To tylko przypomnę Ci, że ta "opozycja" objęła władzę w 2007 roku, a w 2008 wybuchł największy kryzys finansowy od czasu lat 30tych. Więc możliwości budżetu były bez szału. Mimo to zakupy były. Rosomaki, program Krab, program Rak. Teraz jest szczyt globalnej koniunktury gospodarczej. Rząd odmienia słowo sukces na wszelkie sposoby. Tylko efektu brak. Dokończyli co było przygotowane, a dalej lipa. Albo nic, albo ilości defiladowe. Kupowane na rympał, z pominięciem procedur. Jeżeli tamci byli tacy źli to dlaczego w gorszych czasach zrobili więcej niż obecni w szczycie koniunktury?

Marek
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:50

Przestań bajki pleść. Najlepszym przykładem podejścia poprzedniej ekipy do obronności była próba ostatecznego zatopienia Gawrona przez pana Donalda Tuska. I dobrze, że on to w mediach powiedział, bo dzięki temu nie da się tego w żaden sposób ukryć.

Jaksar
piątek, 2 sierpnia 2019, 22:34

Kolego, śląska, bo ten cyrk nabiera takich samych barw jak teraz Kobeny. Zresztą, obecna władza poszła za tym ciosem i zmieniła Śląska w Gawrona najdroższego bez porządnego uzbrojenia patrol owca świata. MON zapowiedział, że Gawrona będzie jedynie służył u wybrzeży naszego kraju i w operacjach antypirackich udziału brał nie będzie. .. dlaczego? boją się , że piraci sudanscy zaatakują jednostkę dwoma kajaki i przejmą nad nią kontrole

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama