Reklama
Reklama

Chińskie „lekarstwo” na obce radary

24 lipca 2019, 09:16
1280px-Chinese_Su-27
Większość samolotów bojowych wykorzystywanych przez Chiny nadal nie jest wykonana w technologii stealth. Fot. Wikipedia

Chińscy naukowcy chwalą się znalezieniem nowego sposobu na „oślepienie” wojskowych radarów, co pozwoli na skuteczne ukrywanie przed nimi własnych okrętów i statków powietrznych.

Według chińskich naukowców kluczem do unikania wykrycia własnych okrętów i statków powietrznych przez obce radary jest matematyczny „model fali elektromagnetycznej” (electromagnetic wave model). Jego odpowiednie wykorzystanie ma zwiastować początek nowej ery w eliminowaniu zagrożenia ze strony stacji radiolokacyjnych przeciwnika.

Informację o tym odkryciu przekazał profesor Luo Xiangang wraz ze współpracownikami z Instytutu Optyki i Elektroniki Chińskiej Akademii Nauk w Chengdu w prowincji Syczuan. Luo Xiangang pochwalił się stworzeniem pierwszego na świecie modelu matematycznego, precyzyjnie opisującego zachowanie się fal elektromagnetycznych w momencie „uderzenia” w metalową powierzchnię wygrawerowaną w mikroskopijne wzory.

Wcześniej Chińczycy chwalili się znalezieniem szeregu zupełnie nowych technologii produkcji materiałów stealth, które powodują, że ich samoloty myśliwskie są lżejsze, tańsze w budowie i trudne do wykrycia przez radary. Teraz połączono te technologie z modelem matematycznym, wytwarzając membranę (określaną również jako „powierzchnia meta/struktura meta”), która może pochłaniać fale radarowe w bardzo szerokim paśmie częstotliwości.

Informacje przekazane przez Chińczyków (jeśli są prawdziwe), mogą rzeczywiście oznaczać rozwiązanie wielu problemów, z jakimi borykają się konstruktorzy przede wszystkim samolotów stealth. Są oni bowiem zmuszeni do stosowania rozwiązań, które by były skuteczne w odniesieniu do radarów, muszą wpływać na właściwości taktyczne statków powietrznych. Samoloty stealth mają np. specjalny kształt rozpraszający fale radarowe, ale jednocześnie pogarszające aerodynamikę. Podobnie jest w przypadku pokryć i farb pochłaniających promieniowanie elektromagnetyczne, które jednak działają w bardzo wąskim zakresie częstotliwości, zwiększają masę statku powietrznego oraz sprawiają duże kłopoty eksploatacyjne.

Tymczasem Chińczycy poinformowali, że w jednym z testów udało im się za pomocą nowej membrany stłumić odbity sygnał radarowy o: od 10 do 30 dB (dziesięciokrotnie do tysiąckrotnie) w paśmie częstotliwości od 0,3 do 40 GHz. Wynik ten jest o tyle niespotykany, że obecnie wykorzystywane technologie absorbujące są uznawane za dobre, jeżeli mają takie osiągi tylko w paśmie 4-18 GHz.

Wystarcza to np. na radar systemu antyrakietowego THAAD, ale nie pokrywa zakresu częstotliwości większości radarów wstępnego ostrzegania wykorzystywanych przez państwa zachodnie, pracujących w paśmie od 0,3 do 1 GHz (im niższa częstotliwość sygnału, tym większy zasięg wykrywania radaru). Jednak radary długofalowe nie zapewniają dokładności potrzebnej dla systemów naprowadzania i kierowania ogniem. To właśnie dlatego wojskowe systemy obserwacji technicznej składają się z kombinacji różnego rodzaju stacji radiolokacyjnych.

Teraz Chińczycy informują o znalezieniu sposobu zabezpieczenia się przed wykrywaniem urządzeniami z całego spektrum częstotliwości radarowych. Co więcej, z Chin cały czas przekazywane są sygnały, że technologia „powierzchni meta” jest już zastosowana w chińskich siłach zbrojnych. Opiera się ona bowiem na odkryciu sprzed co najmniej kilku lat. Jednak rodzaj wykorzystujących to rozwiązanie platform nadal pozostaje tajemnicą.

Specjaliści z ostrożnością podchodzą do chińskich rewelacji. Media w Chinach już wielokrotnie „ujawniały” bowiem informacje o rewolucyjnych rozwiązaniach w dziedzinie stealth, które jednak w większości przypadków nie zostały potwierdzone wdrożeniami. Przykładowo w kwietniu 2018 roku Chińczycy pisali o pokryciu, które w odniesieniu do radarów miało właściwości „peleryny – niewidki”.

Wtedy też chodziło o „metamateriał”, jednak miał on nie tłumić, ale zmieniać sposób odbijania się fal radiowych od pokrytej przez ten materiał powierzchni. Miało to pozwalać na: tworzenie obrazu widma (pokazując kilka samolotów zamiast jednego) lub zminimalizowanie echa na radarze (ograniczając w ten sposób zasięg wykrycia).

Dodatkowo nad rozwiązaniem miał pracować zespół badawczy nie w Syczuanie, ale w państwowym laboratorium zakresu mikrofal Południowowschodniego Uniwersytetu w Nanjing, w prowincji Jiangsu. Tymczasem trudno jest uwierzyć, że prace nad tak ważnym odkryciem były, w kontrolowanych centralnie i permanentnie Chinach, prowadzone przez dwa rywalizujące ze sobą ośrodki naukowe.

Dodatkowo w 2018 r. ujawniono również, że „metamateriał” został przetestowany na samolotach produkowanych w zakładach lotniczych w Shenyang (w prowincji Liaoning). Ponieważ mieszczę się tam zakłady Shenyang Aircraft Corporation to można przypuszczać, że do badań wykorzystano samoloty nie wykonane w technologii stealth: typu J-11 i J-15 (które są kopiami rosyjskiego samolotu Su-33).

Informacja była o tyle groźna, że Chińczycy mają bardzo niewielką flotę trudnowykrywalnych samolotów myśliwskich Chengdu J-20 (około dwudziestu). Możliwość wprowadzenia technologii stealth na chociaż część z około 1500 innych, chińskich, wojskowych statków powietrznych mogłoby rzeczywiście zmienić układ sił we wschodniej i południowej Azji. Wprowadzenie technologii stealth na statki powietrzne budowane zgodnie ze standardowymi zasadami aerodynamiki pozwoliłoby dodatkowo na kontynuowanie produkcji tanich samolotów 3. i 4. generacji, które są bazą wszystkich sił powietrznych na całym świecie.

Pocieszeniem dla potencjalnych przeciwników Chin jest niewątpliwie fakt, że tak naprawdę nie ma obecnie możliwości całkowitego ukrycia samolotów przed wykryciem za pomocą radarów. Oczywiście, różnego rodzaju technologie stealth zmniejszają zasięg detekcji statku powietrznych, ale obecnie można to rekompensować zmniejszeniem czasu reakcji systemów obronnych oraz większą skutecznością uzbrojenia przeciwlotniczego.

Dodatkowo, jak na razie informacje płynące z Chin wydają się być jedynie próbą dezinformacji przeciwnika, w taki sposób, aby stracił on zaufanie do swoich systemów obronnych. Nowe rozwiązania nie są bowiem wykrywane przez inne państwa (które nie odnotowały oficjalnie drastycznego zmniejszenia skuteczności swoich radarów w odniesieniu do chińskich samolotów bojowych). Nie są też one widoczne na okrętach należących do sił morskich Chin podczas wizyt zagranicznych.

Nie oznacza to jednak wcale, że takie rozwiązania kiedyś się nie pojawią.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 246
Reklama
Hejka
niedziela, 28 lipca 2019, 01:22

Technologia stealth może: 1. pochłaniać fale radarowe 2. zakrzywiać fale radarowe 3. co Ja proponowałem - tłumić (wygaszać) fale radarowe. I chyba o tym jest ten artykuł. Ale nie zauważyłem informacji o materiałach przepuszczających fale radarowe. Jeżeli samolot, dron zbudujemy ze szkła to będzie przeźroczysty (proszę bez komentarzy, że się potłucze) a więc na tej samej zasadzie może istnieją materiały przeźroczyste dla fal radarowych.

no elo ziom
poniedziałek, 29 lipca 2019, 02:48

czego teraz uczą w szkołach? może istnieją materiały przeźroczyste dla fal radarowych? a osłony radarów w myśliwcach i awacs'ach to z czego są? jak z budujesz dron ze szkła to jego silnik też będzie ze szkła?

Hejka
poniedziałek, 29 lipca 2019, 19:07

Dzieki. Racja. Stosując zatem wszystkie cztery technologie stealth możemy sprawić że samolot zniknie z radarów. Prostsze przy niskich prędkościach nie powodujących rozgrzania kadłuba samolotu. Podbijam teraz świat biotechnologii i trochę nie mam czasu gonić za nowinkami z dziedziny technologii materiałowej w wojsku. Obecnie już chyba jeden z najbardziej znanych polskich biotechnologw na świecie.

Paweł
piątek, 26 lipca 2019, 00:40

Nikt w to nie wierzy. A jak faktycznie coś zrobią to i tak nikt nie uwierzy

Czesław
czwartek, 25 lipca 2019, 23:01

Stary Chiński sposób na " pszczoły".To oczywiste że niema żadnego wynalazku. Chińczycy chcą wyłapać szpiegów z pośród swoich. Po takiej informacjl zaczną się kręcić wokół "tematu" zainteresowane osoby. "Miód rozsmarowany, czekamy na pszczoły, a może nawet na Misia"

Krasnojarmista
czwartek, 25 lipca 2019, 22:47

Amerykanie i tak maja już lekarstwo na takie "niespodzianki": mini-wahadłowiec X-37B. Cytuję: "Zdolność do szybkiej zmiany orbity przez ten mini-wahadłowiec spędza sen z powiek Rosji i Chin, które nie są w stanie kontrolować, w odróżnieniu od satelitów szpiegowskich, co w danym momencie dzieje się z pojazdem i nad jakim obszarem się znajduje. Przedstawiciele Pentagonu drwią z wrogów USA, mówiąc jasno, że X-37B po prostu jest dla nich niewidoczny."... "To pokazuje dobitnie, że nie jest to tylko maszyna służąca jako kosmiczne laboratorium do wykonywania testów najróżniejszych technologii na ziemskiej orbicie, ale najprawdopodobniej również może być wyposażona w broń jądrową. Jakiś czas temu Pentagon zapowiedział, że powstaną pojazdy kosmiczne, które będą zdolne do wykonania superszybkiego i skutecznego uderzenia jądrowego w dowolny cel na całej planecie. X-37B może być prototypem takiej maszyny.". I tyle w temacie chińskiej supremacji.

anda
piątek, 26 lipca 2019, 11:56

Tak niewidoczny że zwykły amator zrobił jego zdjęcia przez lunetę, to co mówić o wyspecjalizowanych jednostkach. Zarówno rosyjskie jak i chińskie satelity potrafią manewrować. Tak że można sobie takie opowieści między bajeczki włożyć.

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 13:19

Rosyjskie i chińskie satelity mogą manewrować, ale nie mogą wchodzić w atmosferę bo uległyby spaleniu/zniszczeniu. X-37B to potrafi. Co więcej on może niespodziewanie zmieniać orbity, co oznacza że nie wiadomo nad jaką częścią np. Rosji się pojawi, jakim kursem i kiedy. A to jeśli chodzi o rozpoznanie czy możliwości uderzeniowe olbrzymi bonus.

obalaczmitow
wtorek, 30 lipca 2019, 12:20

Widzisz zanim się coś napisze trzeba się 2x zastanowić. A jakim problemem od 40 lat jest zmiana orbity? a jak magicznie zmienia się orbitę ISS i to od wielu lat, a w jaki sposób dolecieć do księżyca bez zmiany orbity? No rzeczywiście podałeś tutaj straszny wyczyn - zmianę orbity. A jak magicznie wracają kosmonauci na Sojuzach - teleportują się przez atmosferę czy jak? może dmuchają na statek aby się nie spalił? Wiec powrót na ziemię nie jest problemem od wielu lat - tylko zadam pytanie - PO CO? PO CO satelita ma wracać w całości na ziemię? jaki byłby tego cel? O komentarzu nie wiadomo jakim kursem i kiedy przez litość przemilczę. Za dużo filmów SF za mało nauki. Jeżeli myślisz że X37 tak sobie lata w kosmosie jak samolot i może sobie podlecieć 2000 km w lewo lub w prawo - to cię rozczaruję - nie może.

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 12:44

Manewrowanie X-37B w przestrzeni kosmicznej zależy od ilości zabieranego paliwa więc może. A że może to nawet pośrednio udowodnił ten obserwator, który go wykrył. Kolejne zdjęcia przedstawił? Zniknął mu w kolejnych dniach? Już nie jest na tej samej orbicie. Do tego X-37B może w całości w przeciwieństwie do satelitów rosyjskich i chińskich w lecieć w atmosferę i w niej manewrować o czym świadczy, że ląduje na różnych lotniskach. Taki sojuz po prostu spada i Rosjanie nie mogą nim manewrować. Rozumiesz różnicę i możliwości jakie to daje. Pewnie nie, bo swoją wiedzę opierasz na filmach SF.

Obalaczmitow
wtorek, 30 lipca 2019, 22:22

To gdzie laduje zależy od tego gdzie zostanie sprowadzony z orbity. Sojuz tez nie laduje gdzie chce tylko tam gdzie ma wyładować

GB
środa, 31 lipca 2019, 11:13

Tyle że X-37B ląduje na wybranym lotnisku, a sojuz gdzie popadnie na spadochronach. Poza tym z sojuza to ląduje TYLKO lądownik, moduły orbitalny, serwisowy zostają zniszczone w atmosferze...

Davien
środa, 31 lipca 2019, 04:41

Obalacz, a Sojuz moze w atmosferze zmienic wektor ladowania czy zwyczajnie sobbie spada??

GB
środa, 31 lipca 2019, 00:29

Sojuz ładuje "gdzieś" w terenie, a X-37B na lotnisku. X-37B ma powierzchnię nośną i może manewrować w atmosferze, sojuz niekontrolowane spada. Taka mająca strategiczne znaczenie różnica.

obalaczmitow
środa, 31 lipca 2019, 16:17

No i dalej nie wiem jaka to "strategicznie" ważna różnica. Wyląduje na lotnisku i co dalej? Do następnego lotu musi go wynieść kolejna rakieta - czyli dokładnie tak samo jak inny sputnik. A dragon to gdzie będzie lądował, i co będzie manewrował. Jak dotąd tylko jeden odzyskany I stopień, który tak ładnie ląduje pionowo poleciał 3 raz, pozostałe niekoniecznie? I co to daje poza pięknym widokiem. I odzyskiwany stopień który ponownie trzeba rozebrać do każdej śróbki i złożyć od nowa i dołączyć do rakiety nośnej, która i tak ląduje w oceanie albo spala się w atmosferze. Geniusze - skoro rakieta balistyczna międzykontynentalna porusza się w przestrzeni kosmicznej i można ją sprowadzić na miejsce na ziemi odległe o 11 tys km z dokładnością do 50 m to jaki problem jest ze statkiem kosmicznym, który po zejściu planowanym z orbity porusza się po torze balistycznym - naprawdę wyliczenie gdzie wyląduje to nie jest gra w ruletkę - i Rosjanie i Amerykanie potrafią to od 50 lat. A po co Sojuz ma zmieniać wektor lądowania? w jakim celu? Wyjaśnijcie mi tą strategiczną głębie X-37B bom ciekaw.

GB
środa, 31 lipca 2019, 19:01

Nie chodzi o sam fakt wylądowania tylko to że można nim sterować. Ze względu na ładowanie można go łatwo przekształcić w rakietę hipersoniczną. Do tego jak udowodnił może przebywać na orbicie i kilka lat. Idealny pocisk do pierwszego uderzenia w ważny strategiczny cel.

Stary Grzyb
czwartek, 25 lipca 2019, 12:03

"Jeżeli są prawdziwe" - i to zamyka temat, bo nie są, jak wszystkie oficjalne informacje z Chin czy Rosji. Były już opowieści o chińskich radarach kwantowych, działach elektromagnetycznych, szybujących pociskach supersonicznych, itp., itd., a realia są takie, że mimo posiadania pełnej licencji i wsparcia rosyjskich inżynierów, Chiny wciąż, od lat, nie są zdolne uruchomić stabilnej jakościowo produkcji klonów silnika Su-30, skądinąd przestarzałego. I tyle.

magazynier
czwartek, 25 lipca 2019, 11:48

Chińczycy podpatrując budowę okryw skrzydłowych chrząszczy dokonali epokowego odkrycia- interferencja fal radarowych na powierzchni z mikro wgłębieniami.. A F-35 będzie największym przekrętem w historii.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:37

I dlatego Chiny w pocie czoła staraja sie ukończyc jego kiepska podróbke czyli J-31, buduja drugiego stealtha czyli J-20 i ida w stealth w okretach:))

Fanklub Daviena
piątek, 26 lipca 2019, 12:39

Tylko davienowaci widzą "podróbkę" - to zupełnie inna maszyna (np. 2 silniki, optymalizacja do naddźwiekowych walk BVR itp.). Dla fanów USA jak coś ma skrzydła i silnik to jest podróbką F-22 lub F-35... Na tej zasadzie to można mówić, że F-22 to podróbka MiG-25... Najbardziej mnie rozśmieszyli "eksperci" USA, w tym jeden z "doktorskim" tytułem (ale z politologii, więc to brednia), że dowodem na to jest fasetowana obudowa optyki z szafiru na J-31 "tak jak w F-35" a nie jak u Rosjan. Tymczasem i Chiny i USA muszą robić fasetowaną, jak w... MiG-23, bo nie potrafią technicznie (tylko Rosja potrafi hodować szafiry tej wielkości) zrobić jednoczęściowej jak w MiG-29 czy Su-57 i do swoich podróbek Flankerów Chiny klepią osłony optyki z poliwęglanu i co 1-2 loty wymagają wymiany a zapewne nie wytrzymują nawet jednego dłuższego lotu powyżej 1,8 Macha... :)

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:26

Funku jak widze lubisz robic z siebie.... I Chiny i USA przyznały ze J-31 powstał na podstawie wykradzionych danych o F-35 wiec tak, jest podróbką i to kiepską( stare silniki od JF-17 itp) ale dla ciebie to jak widac za trudne do pojecia;) A co do IRST to wyjaśnim panei funklub czemu wasze rosyjskie OLS sa tak żałosnei słabe w porównaniu do systemów zachodnich?? No ale jak Rosja jest beznadziejnie zacofana to tylko płacz wam pozostał:)

magazynier
czwartek, 25 lipca 2019, 23:31

A jakie radary ma zachód na falach metrowych i decymetrowych?

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 03:56

Od groma i ciut ciut, poczynając od wszystkich radarów dalekiego zasięgu z systemów OPRAK i ABM. Co prawda jak na razie to USA stworzyło cos takiego jak AN/TPY-2 o zasiegu 4700km,działjący w paśmie X i zdolny wykrywac nawet b. małe obiekty na maks zasieg jak głowice balistyczne. Wiec o radary w USA sie nei martw:)

magazynier
piątek, 26 lipca 2019, 13:39

A co ma piernik do wiatraka? Pasmo X to Gigaherce. Podstaw do wzoru i sprawdź jakie to długości fali. Chodziło mi o systemy OPL i pola walki?

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:28

Panie magazynier radary pola walki nie uzywaja fal metrowych i decymetrowych więc pierwsza wpadka. Podobnie systemy OPL uzywają takich radarów wyłacznie do wczesnego wykrywania obiektów wiec...

magazynier
sobota, 27 lipca 2019, 23:15

...więc do wstępnego wykrywania, tego co podobież jest nie wykrywalne dla zachodnich radarów milimetrowych i centymetrowych

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 13:21

Jeszcze raz bo widzę że nie dociera. Radary milimetrowe i centymetrowe nie są do wykrywania celów stealth. Po drugie Rosja nie ma i długo nie będzie miała samolotów stealth. Ten ich cały Su-57 stealth nie jest.

obalaczmitow
wtorek, 30 lipca 2019, 12:26

A skąd wiesz? leciałeś nim? a może siedziałeś jako operator radaru? --- a ci hindusi - ale oni też Su-57 nie latali ani nie znają jego możliwości - to co mieli zrobić Hindusi to przy pomocy Rosjan zbudować FGFA - a to nie to samo co Su-57. I te wloty? Bo w biurze suchoja siedzą sami idioci i nie wiedzą że trzeba zbudować małe wloty po bokach kadłuba. Jakbyś miał trochę wiedzy to wiedziałbyś że dla Jaka-141 rozważano takie wloty powietrza jak ma F35 - i kilka lat prowadzono testy takiego rozwiązania - i okazało się że jest ono bardzo mało wydajne jeżeli chodzi o dostarczenie powietrza. Widzisz - jednak nie siedzą tam sami idioci i pojęcie o projektowaniu samolotu mają 1 mln x większe niż wasze towarzystwo vikpediowe. Wiesz ile rodzajów kształtu płatowca było testowane w tunelu aerodynamicznym przed wyborem właściwego - ok 15 z różnymi wlotami, skosami itp . Ale co tam - wystarczy napisać że "świeci" jak latarnia.

Davien
środa, 31 lipca 2019, 04:43

Obalacz, jak widze juz nawet Suchoj, który oficjalnie podawał RCS dla Su-57 wg ciebie kłamie?? A co do płatowca, to widac ze własnie te testowanie zawalili bo juz wymyslaja nowy kadłyb z którym lata T-50-11 wiec panei obalacz, sami Rosjanie cię załatwili.

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 13:00

Nie trzeba latać samolotem żeby ocenić czy jest czy nie jest stealth "geniuszu"... Ale dzięki, tym postem sam udowadniasz że Rosjanie nie byli wstanie opanować technologii stealth tak żeby samolot mógł latać.

obalaczmitow
środa, 31 lipca 2019, 16:41

No jasne ale trzeba mieć na ten temat wiedzę, skończyć studia związane z projektowaniem samolotów, posiadać odpowiednie doświadczenie w tej dziedzinie. Twoje twierdzenie jest tak samo prawdziwe jak twierdzenie że nie trzeba kończyć medycyny aby operować serca - no tak w skrócie. Davien jedyne co wiadomo to RCS średnie 0,5 m2 średnie to znaczy ze wszystkich kątów i kierunków - jak nie rozumiesz co to znaczy średnia to twój problem. A średnia mówi tyle co nic. No więc podaj RCS dla przekroju czołowego Su-57? -po raz kolejny będziesz zmyślał - bo jeszcze nie podałeś wiarygodnego RCS Su-35 czy F-22 bo te z viki to znamy ale ono wiarygodne nie jest i nigdy nie było

Davien
środa, 31 lipca 2019, 23:55

Obalacz, ostatni raz ;Suchoj podaje RCS dla Su-57 0,1-1m2 ze średnim 0,5m2 wiec jak oni wg ciebie kłamią to dalsza dyskusja z kims kto tak odleciał jak ty nie ma sensu. Aha średnei RCS dla F-35 to 0,0035m2, dla F-22 to 0,0005m2 wiec jak widac.... Co do Su-35 RCS wg Suchoja wynosi połowe tego dla Su-27 który ma RCS 15m2 wiec sam sobie policz tylko sie nie załam.

fan bajarza
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:27

Powtórzę pytanie przedmówcy, gdzie oni to padają, tak konkretnie?

obalaczmitow
czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:55

A gdzie ten Suchoj to podaje - tak konkretnie?

RCS SU-35S 1 - 3 m2
środa, 31 lipca 2019, 19:38

Według niego RCS SU-35S wynosi połowę RCS Su-27, wynoszącego 15 m2. I według niego ta poło z 15m2 to 1 - 3 m2. To już jest wyższa matematyka panie :).

GB
środa, 31 lipca 2019, 19:04

Toteż ja nie podaje RDS tylko podaje przykłady z użycia bojowego F-35, który zrealizował misje i nawet nie został wykryty. Proste?

obalaczmitow
czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:57

A skąd te przykłady? od katarskiego dziennikarza powolującego się na anonimowe źródło - czy jak zywkle "ja tam byłem i dużo wody pilem" czyli bajki. Jakie przykłady użycia F35? skąd . To F35 leci 2000 km nad Teheran a nad Syrię wysyłają oddaloną o 300 km muzelane F16, które chowają się za górami w Libanie ? no szacun

złośliwy
piątek, 2 sierpnia 2019, 13:59

Z izraelskich mediów, które w przeciwieństwie do różnych mało wiarygodnych katarskich, rosyjskich czy z innych podobnych krajów 3-go świata zwykle podają prawdę o użyciu swoich sił zbrojnych. I są na tyle wiarygodne, że na ich podstawie ze stołkiem pożegnał się dowódca irańskiego lotnictwa.to tych lotach nad Teheranaem, które rozpaczliwie próbujesz deprecjonować...

Maciek
czwartek, 25 lipca 2019, 11:39

Gdyby to była prawda, byłoby bardzo niedobrze. Chiny już teraz stanowią zagrożenie światowego ładu, a jeśli będą w stanie nawiązać walkę z USA, nic ich nie powstrzyma. Pierwszymi ofiarami będą państwa Azji Płd.-wsch i Rosja. Potem pójdą dalej. Obawiam się, że pewnego dnia Polska może mieć wspólną granicę z Chinami i nie jest to wcale dobra wiadomość.

Gucio
czwartek, 25 lipca 2019, 17:52

A to na świecie jest jakiś ład warty ocalenia przed Chińczykami?

bania Mykoła
czwartek, 25 lipca 2019, 15:21

A poza "tym" wszystko u Ciebie ok?

Piotr Ufimcew
czwartek, 25 lipca 2019, 10:42

Rozumiem że to nowy kierunek ataku po tym jak radary kwantowe nie wypaliły?

As
czwartek, 25 lipca 2019, 07:51

Jak naprawdę coś opracują to długo się nie przyznają

LU_Ge
czwartek, 25 lipca 2019, 01:45

Co to znaczy Chińczycy??

deza
czwartek, 25 lipca 2019, 00:09

Kto Was uczyl - ludzie... 10dB amplitudowe czyli 20 dB mocy.

yyuu
środa, 24 lipca 2019, 23:50

Każdy chyba rozumie, że obecnie USA nie mają zasobów do prowadzenia rozległych wojen (zapewne wysypią się już przy dwóch), a nawet jedna będzie problemem, w zasadzie brakuje wszystkiego, nawet ludzi. Zaś przewaga technologiczna, o ile jeszcze istnieje (zapewne tak) z miesiąca na miesiąc się zmniejsza. F35 "się skończy" zanim się dobrze zacznie, Erdogan nie kupił go świadomie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 25 lipca 2019, 20:22

Mają wystarczające zasoby na prowadzenie wielu rozległych wojen bo maja za sobą wielu sojuszników w sumie potencjał jest ogromny a przewaga technologiczna wprowadzona już na masową skale u nich i sojuszników to nie to samo co kilka sztuk wynalazków u biedoty czy złodziejaszków.

Lidl
sobota, 27 lipca 2019, 14:44

Sojuszników?. Pójdą za tym kory będzie wygrywał.

Fanklub Daviena
piątek, 26 lipca 2019, 12:51

Zastanawiałeś się czy Niemcy, Francja, Korea Południowa, Japonia itp. to naprawdę sojusznicy USA a nie siłowo zmuszani nielojalni wasale, którzy kombinują jak zajść od tyłu suwerena i wbić mu nóż w plecy? Nawet Wielkiej Brytanii nie byłbym pewny vide wejście, mimo furii i gróźb USA, w Asian Infrastructure Investment Bank, co spowodowało, z powodu ośmielającego przykładu, lawinowe naśladownictwo - nawet w Polsce(!), swapowe transakcje walutowe z Chinami, czy próba ustanowienia Wielkiej Brytanii centrum obsługi finansowej juana na Europę (walczyły też o to Niemcy. Salomonowo Chiny podzieliły obsługę 2/3 na City i 1/3 na Frankfurt)... Nawet ostatnio z bana na Huawei Brytyjczycy się wycofali i jeszcze przed "odprężeniem" ogłoszonym przez Trumpka brytyjski wywiad ogłosił, że nie znalazł dowodów na backdoory w sprzęcie Huawei "choć nie można tego wykluczyć", ale nie było to oświadczenie poparcia jakiego USA oczekiwały... A z sojusznikami jak Polska, Estonia, Kosowo to USA daleko nie zajedzie. :)

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 13:23

Nie, nie zauważyłem żeby Niemcy, Francja, Korea Południowa, Japonia chcieli wbić nóż w USA. Za to zauważyłem że kto może to ucieka spod skrzydeł Moskwy.

kgbkhlj
poniedziałek, 29 lipca 2019, 10:23

No to się módl, żeby sojusznicy poszli za USA. W innym wypadku twoja Rosja jako pierwsza stanie się chińskim wasalem.

Pirat
czwartek, 25 lipca 2019, 17:50

Erdogan jest czegokolwiek świadomy?

Cisza
środa, 24 lipca 2019, 18:47

Fałsz chiński i nic więcej, gdyby mieli taką rewolucyjną technologię to by było o niej cicho sza.

mobile agressive
czwartek, 25 lipca 2019, 11:22

No no a amerykanów też twój wniosek sie tyczy? Weź np. F-35. Taki wspaniały, technologiczne cudo ...... Dla wszystkich za grosze......

suawek
piątek, 26 lipca 2019, 10:44

Nie dla wszystkich. I nie za grosze.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:39

I w przeciwienstwie do waszego Su-57 nie dość ze lata bojowo, nie dość ze każdy chce go kupować to jakoś własnei F-35 a nie Su-57 wybrały sobie Chiny do skopiowania i wykradania technologii wiec juz nie płacz:)

fan fabrycznika
czwartek, 25 lipca 2019, 19:41

Czyli dotyczy Chińczyków a Amerykanów już nie? A co do tego ma Rosja i SU-57? Ale jak prawda boli, to atak, sugerowanie "ruskiego trolla" i odwracanie uwagi pluciem na SU-57. Stare metody fabryczniku

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:02

Funku, jak widac to niezle was ten F-35 boli:)) Podobnie jak fakt ze nkt waszego "cuda Su-57 nie chce nawet ukraść:) A co do wyjezdzania to pan mobilny wyjechał pierwszy z F-35 i amerykanami w poscie dotyczącym znanego faktu ze Chiny na potegę oszukuja w temacie uzbrojenia i rozwoju technicznego wiec powodzenia:)

fan fabrycznika
niedziela, 28 lipca 2019, 23:13

Ty z tym "boli:))" to już nawet nie jesteś śmieszny, jesteś wręcz żałosny!!! A coś w tym, co napisał "mobile agressive" musi być. Najnowocześniejszych technologii się nie sprzedaję, nikomu!!! Popatrz chociażby na F-22 którego nie sprzedano nikomu, mimo usilnych starań najważniejszych i najbliższych sojuszników. Popatrz też na F-15, podobnie, sprzedawano go tylko wybranym i tak jest do teraz. A F-35, kupuje każdy kto chcę, więc albo jest coś na rzeczy z samą maszyną, albo pewnie amerykanie mają w opracowaniu coś nowszego, innowacyjnego i dająca taką przewagę nad konkurencją, jak kilkanaście lat temu było z F-22. F-35 jest zły. F-35 to taki F-16 dzisiejszych czasów, w nowszym opakowaniu, z nowymi rozwiązaniami z zakresu elektroniki, bo ta dziedzina rozwija się najszybciej i nieustannie i stealth. Co do rozwiązań z zakresu aerodynamiki, to nie ma tutaj jakiejś rewolucji. Dlatego, że po pierwsze, sama koncepcja wywodzi się z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, po drugie nie wprowadzono nowej jakości w stosunku do F-22 i F-35 nie zbliża się ani trochę w wydajności w tym aspekcie w porównaniu z F-22, wbrew temu, co piszą osobniki z wiadomego towarzystwa. Nową jakość w aerodynamice wprowadził B-2 (chociaż koncepcja latającego skrzydła była znana od dawna), YF-23 też wprowadził trochę świeżości, bo jak wiadomo ustępował bardzo nieznacznie w zwrotności YF-22, ale tylko w zakresie niskich prędkości, w pozostałym zakresie nie ustępował wcale, to tego był szybszy (tez w zakresie supercruise) i miał lepszy zasięg. A tobie proponuję abyś nie lekceważył tak swoich oponentów w dyskusji, bo jak na razie twoje komentarze są na poziomie pyskówek uczniów szkoły podstawowej.

obalaczmitow
wtorek, 30 lipca 2019, 12:35

A jakie mają być kometarze człowieka który całą wiedzę o świecie ma z viki - bo każdy parametr który podaje tam się znajduje dokładnie. On myśli że tylko posiadł super-umiejętność czytania viki i błyszczenia jako znafca. Ale nie wie nawet że czasami warto sprawdzić odnośnik - i jak się okazało dane o RCS np z B2pochodzą z książki napisanej przez pisarza scenarzystę filmów w Hollywood - ale podaje je jako wartości pewne. A jeszcze lepiej z zasięgami radarów - "is belived" jest. I tak ze wszystkim. A ten bajeczny RCS jest pod "certain angles" - czyli pod określonym jednym kątem - i nigdzie tego kąta nie podano - i tak można w kółko tylko po co

fan fabrycznika
środa, 31 lipca 2019, 19:38

Nie chcę być złośliwy ani nikogo obrazić. Ale to, że ten internauta nie jest żadnym znawcą, to jest sprawa oczywista. To jest poważny i renomowany portal i trzeba trzymać się jakiś standardów, a lekceważenie i obrażanie oponentów dyskusji, określając ich "ruskimi trollami" czy taką działalność im sugerując (wmawiając) jest dziecinne i niepoważne. Nie każdy musi zachwycać się samolotem F-35 i nie każdy kto się nim nie zachwyca musi być od razu "ruskim". A komentarze, że maszyny takie jak europejskie Eurofighter i Rafale, chińskie J-20 czy rosyjskie SU-30/35 w porównaniu z F-35 to "złomy", to po prostu żal komentować. Wszak zapewne, nikt z wiadomego towarzystwa nie jest specjalistą z zakresu konstruowania samolotów bojowych, ani zapewne nikt z nich nie jest takich samolotów pilotem, zapewne też nikt z nich nie zna prawdziwych możliwości wyżej wymienionych maszyn, więc te komentarze wypadało by z litości pominąć. Trzeba być sprawiedliwym i powiedzieć, że to oczywiście tyczy się także drugiej strony, czyli osób krytykujących F-35. Samolot F-35, przez jednych zachwalany, przez drugich krytykowany, trapiony jest jeszcze problemami technicznymi i na pewno my, czytelnicy, nie mamy pojęcia jakimi. Jednak z uwagi na międzynarodowy charakter programu i zaangażowanie wielu instytucji i ogromnych środków finansowych i potencjału ludzkiego, program w końcu wyjdzie na prostą, bo najzwyczajniej musi. Jednak pisanie że jest on jakąś rewolucją jest przesadą. Jeżeli już, jest on ewolucją, ewolucją rozwiązań samolotu F-22, którego to miał być uzupełnieniem, tańszym i prostszym uzupełnieniem trzeba podkreślić. Na ale wyszło troszkę inaczej, trzeba przyznać i trzeba zaznaczyć że program od momentu powstania ewoluował. Jest to na pewno najnowocześniejsza konstrukcja na rynku, a chociażby ze względu na najnowsze rozwiązania z dziedziny elektroniki i po prostu dlatego, że nic nowszego jeszcze nie opracowano (choć takie pracę i programy prowadzone są w innych krajach), lub jeszcze o tym nie wiemy. Tylko że najnowocześniejszy nie musi oznaczać najlepszy. I to niektóre osoby muszą zrozumieć. A jak to będzie, to czas pokaże. Osobiście mam tylko nadzieję, że w czasie kiedy nasze F-35 wylądują już w Polsce, będą już pełnowartościowymi maszynami o finalnej konfiguracji.

fan fabrycznika
poniedziałek, 29 lipca 2019, 23:17

Miało być "F-35 nie jest zły".

mobile agressive
czwartek, 25 lipca 2019, 18:49

Ależ ja nie płacze tylko kulturalnie odpowiadam na post kolegi Cisza. I nie mój bo ja nie mam żadnego i tak jak w przypadku F-35 sprawa tyczy się rosyjskiego czy też chińskiego stealth. Bez wątpienia jest to przewaga ale jak długo i przeciw komu to kwestia dyskusyjna

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:00

Panie mobile dopóki sie nei zmienia zasady fizyki to stealth zawsze będize dawał przewagę przy radarach. F-35 powstawał własnie jako maszyna dla NATO i nie tylko, ale zauważ że technologie wykorzystane przy jej powstawaniu USA trzyma przy sobie, sprzedają gotowy wyrób. Takie rzeczy jak pokrycia RAM, radary czy IRST powstaja w USA.

dim
środa, 24 lipca 2019, 18:41

W zupełnie niedawnych jeszcze czasach, gdy to Turcja szykowała się do wprowadzenia F-35, a Grecy konferowali z producentami co przeciw tym samolotom mogą, jeden z niemieckich producentów rakiet (Grecja ma w jego firmie 13% udziałów) obiecać miał (miał... osobiście tego nie słyszałem, niemniej stwierdził tak rzecznik greckiego minobrony)... że już za 2 lata dostarczą antyrakiety powietrze- powietrze, oparte o dziś istniejące typy, ale z szybszymi procesorami, wprawdzie niewidzące samego F-35, ale skutecznie zwalczające wystrzelone przezeń rakiety. I rzecz wydaje się logiczna.

filozof grecki
czwartek, 25 lipca 2019, 11:32

Mało logiczna. Rakieta to mały przekrój czołowy, więc małe echo, zwłaszcza widziana z perspektywy atakowanego obiektu. Wchodzi w zasięg radarów w ostatniej chwili. Naprowadzanie aktywne może zdradzić jej pozycję, ale radar włącza się późno, parę sekund przed uderzeniem, więc czasu na reakcję jest mało. Jak producent dowie się, że coś takiego jest kombinowane, dołożą jej program wykonania paru hołubców przed celem, żaden problem. Wiedz przy tym, że reakcja na stery następuje zawsze z lekkim opóźnieniem, co zawsze daje handicap atakującemu, więc życzę temu Niemcowi szczęścia przy opracowywaniu algorytmu dla tak dynamicznych zmiennych. Coś mi się zdaje, że to kolega tego Niemca, który kiedyś wsadził cały grecki MON do paki. Więc im aż tak nie ufaj.

dim
piątek, 26 lipca 2019, 09:50

@filozof. Uzupełniam Pańską info, zresztą całkiem prawdopodobną, o kolejny posadzony gr MON. Ale, że zmienił się właśnie rząd - pewnie ich powypuszczają.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 17:44

Takie hołubce wykonuje Iskander-M. Niestety wytraca przy tym prędkość i paradoksalnie staje się łatwiejszym celem. Rosjanie chyba nie mogą pojąć że nie da się połączyć dużej szybkości ze zwrotnością. Dlatego właśnie antyrakiety typu PAC-3 MSE mają boczne silniki których zadaniem jest poprzeczne "przesuwanie" pocisku bo przy prędkości 7 mach nie za bardzo da się manewrować w sposób ekstremalny przy pomocy silnika marszowego i bez utraty prędkości.

filozof grecki
piątek, 26 lipca 2019, 11:24

Rakieta p-p to nieco inna rzecz niż Iskander, a wytracenie prędkości w ostatniej fazie ataku nie jest złe, bo zmniejsza promień skrętu. Osiąganie przez Iskandera 7 mach na wysokości poniżej 20 tys metrów odłóż między bajki. Nawet w tak rzadkim powietrzu byłby hamowany z siłą 60 kN. A teraz pomnóż to przez metry na sekundę i otrzymasz energię w watach, która zamienia się na ciepło. Hołubce to on kręci po to, żeby się wyhamować i nie spalić, a zmylenie obrony jest kwestią drugorzędną.

Davien
sobota, 27 lipca 2019, 01:29

Panie filozof iskander jest pociskiem balistycznym wiec nie ma zadnego wytracania predkości podczas terminalnej fazy lotu bo nie ma jak. Panie filozof, pocisk Ch-15 kilkadziesiąt lat temu osiągał 5-6Ma podczas fazy terminalnej ataku. Aha to może panei filozof wyjasnij w jaki sposób hamuja głowice balistyczne z bagatela 22-24Ma:) Iskander-M jedyne co moze to zwykła korekcje przed uderzeniem w cel dzieki głowicy optycznej ale to wszystko

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 17:04

Zmniejsza promień skrętu ale też i zwiększa szanse zniszczenia bo dla OP wolny cel to łatwy cel.

sobota, 27 lipca 2019, 19:47

Tak jak F-35, jest wolny, a wolny cel to łatwy cel.

prawieanonim
niedziela, 28 lipca 2019, 15:35

Co za głupi argument. F-35 jest niewykrywalny dla radarów wyliczających rozwiązania ogniowe dla pocisków rakietowych więc jego szybkość nie ma tu znaczenia.

poniedziałek, 29 lipca 2019, 14:19

To ruski pocisk jak jest wolny to jest łatwym celem, a wolny F-35 to już nie? Jak piszesz że szybkość nie ma znaczenia, to już nie ma sensu z tobą dalej wdawać się w żadną dyskusję.

Davien
poniedziałek, 29 lipca 2019, 19:18

Panie ichtamnietku, róznica jest jedna: Iskander jest łatwo wykrywalny, F-35 wręcz przeciwnie jak widać ... Aha dla systemów ABM iskander z jego 2,1km/s jest duzym powolnym zółwiem.

wtorek, 30 lipca 2019, 14:30

Tia, a skąd wiesz że Iskander jest łatwo wykrywalny? Wszakże w Wiki nie podali jego RCS.

Davien
środa, 31 lipca 2019, 04:46

A po co wiki, jak wystarcza dane producenta, ale dla ichtamnietków jak widac to zbyt skomplikowane:)

obalaczmitow
środa, 31 lipca 2019, 16:42

No to podaj te dane czy je też skrętnie ukrywasz? Gdzie ten producent podaje RCS>

czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:50

On ci tych danych nie podoba bo takie dane po prostu nie istnieją.

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 17:44

Masz jasno napisane, tylko musisz zrozumieć. F-35 jest stealth, a rosyjski pocisk nie. I to powoduje że rosyjski pocisk jest łatwym celem, a F-35 nie. Proste?

wtorek, 30 lipca 2019, 14:29

F-35 to będzie stealth, jak przestanie odpadać z niego farba. Musisz to zrozumieć. Proste?

GB
środa, 31 lipca 2019, 11:14

Nie odpada. Musisz poczytać o misjach bojowych izraelskich F-35 w Syrii, Iraku, Iranie.

czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:51

Odpada.

Davien
środa, 31 lipca 2019, 04:47

A co ma wspólnego farba, która nie odpada od 8-u lat ze stealth to nawet ty zapewne nie wiesz:)

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:03

No iskander-M takich hołubców nie wykona raczej bo ma za małe powierzchnie sterowe a przy 2,1km/s zakonczyłoby sie to efektowna kraksą.

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 11:04

Tak przynajmniej twierdzą Rosjanie ale gdy weźmiemy pod uwagę ich tradycje w opowiadaniu bajek to możesz mieć rację.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:32

Wystarczy obejrzeć zdjecia Iskandera-M a tych jest pełno i znac troche fizykę by wiedziec że to jest niemozliwe. Ale Iskander to nic, poczytaj sobie co niby Rosjanie wcisneli do wazacego maks 400kg Awangarda i co niby on nie potrafi.

Bryxx
środa, 24 lipca 2019, 18:23

Nie mogą dziwić osiagnięcia Chin , wystarczy popatrzeć na to ilość chińskich studentów na uczelniach całego świata. Kierunki ścisłe najlepszych uczelni sa często zdominowane przez studentów z państwa środka. Z innej strony biorąc to widać gołym okiem że powraca era manewrowych walk powietrznych , samoloty schowane tak że można okreslić tylko przybliżoną ich pozycję , wiec zakłucamy tamtą okolice i wysyłamy własne samoloty aby piloci jak za dawnych czasów znaleźli i strącili samoloty wroga, jak za dawnych czasów bo tylko pociski niekierowane i działka zostają.

Po co piszesz takie ..ły?
czwartek, 25 lipca 2019, 11:19

A tamte samoloty nie będą widziały, że się do nich zbliżają wrogie maszyny, nie wystrzelą swoich rakiet BVR i pozwolą sobie potulnie wejść na godzinę 6. Nie tylko z ortografią jesteś na bakier.. PS. Studiowałem z Chińczykami na LSBU. Fakt, dużo pracują, ale orły to oni nie są, a z higieną są 100 lat za Afryką.

Bryxx
czwartek, 25 lipca 2019, 13:31

Swój niewybaczalny błąd ortograficzny sprostowałem, nie rozumiem dlaczego moderator nie zamieścił sprostowania. Przepraszam za to bardzo, oczywiście zakłócamy nie zakłucamy. Zarzucając komuś błędy ortograficzne warto samemu czytać ze zrozumieniem. To zakłócanie to chyba czemuś bedzie sużyło? Będzie właśnie służłyo "oślepieniu" atakujących maszyn, w tak "zakłóconej" elektronicznie przestrzeni żadnej ze stron nie da się sensownie wykorzystać pocisków kierowanych i samonaprowadzajacych się.Oczywiście jakieś przypadkowe trafienie może się zdarzyć ale to tylko na chybił trafił. Opinie o studentach państwa środka sa różne, owszem spora część studiuje na zasadzie aby skończyć, bo to daje ogromne profity po powrocie do kraju, jednak na kierunkach ścisłych na takich uczelniach jak MIT czy ENAC (z tych uczelni mam wiadomości z pierwszej ręki od własnych pociech) to już tak się nie da. Rozumiem że na LSBU spotykałes głównie dzieciaki chińskiej finansjery studiujące najłatwiejsze kierunki na zasadzie byle był papierek bo robote to tatuś załatwi . Lecz pisząc o kierunkach ścisłych i renomowanych uczelniach miałem na myśli inne uczelnie. Może jednak bardziej techniczne i bardziej związane z lotnictwem .Te pare kierunków technicznych i pielęgniarskich na LSBU to taki kwiatek do kożucha uczelni majacej jednak nastawienie na szkolenie ekonomiczne. Polecam jednak czytanie ze zrozumieniem.

Po co piszesz
czwartek, 25 lipca 2019, 20:31

Wystarczy, że mają w ofercie specjalizację, której nie ma zbyt wiele innych uczelni - Building Services Engineering i szkolą kadrę specjalistów BMS i managerów wysokościowców na cały świat, Chiny również. Nie wypowiadam się z punktu widzenia laika, tylko kogoś kto wie na czym polega różnica między FET a BJT, albo bramką NAND i AND. Zatem napiszę ci tak - mogą sobie zakłócać do woli, a system czujników na samolocie V generacji odrzuci to jako śmieci. Pierwsza linia obrony - zróżnicowany częstotliwościowo sygnał każdego z elementów nadawczo-odbiorczych. Sygnał zakłócający musi zgadzać się w częstotliwości, fazie, polaryzacji. A teraz pomnóż to razy kilkaset, czyli przez liczbę elementów radaru, biorących udział w wysłaniu wiązki na danym kierunku, a których sygnały różnią się dość znacznie. Moc odbitego sygnału też gra rolę: za duży i za mały zostanie odfiltrowany przez PGA. Później jeszcze obróbka sygnału za pomocą ADC o szybkości próbkowania kilku GSPS. Każda niezgodność zostanie odrzucona, a miejsce nadawania zakłóceń zlokalizowane. Co do naprowadzania BVR, to pocisk jest prowadzony wiązką kierunkową, pod którą nie sposób się podszyć w inny sposób, tylko nadając zakłócenie zza macierzystego samolotu, w dodatku sygnał jest kodowany przy użyciu generatora liczb losowych. A gdyby i temu dali radę, zostaje system DAS, z najbardziej zaawansowanymi czujnikami optoelektronicznymi na świecie. F35 nie kupuje się za wygląd i po lekturze folderów reklamowych, tylko po długotrwałych testach, w których biorą udział najlepsi specjaliści w branży obronnej w swoich krajach. Wierz mi, mających sporo więcej wiedzy, niż forumowicze D24 ze swoimi odkryciami.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:07

Małe sprostowanie co do pocisków BVS. Obecnie nie są naprowadzane we wiazce radaru ale leca na autopilocie z korekta kursuprzez datalink jak jest konieczna i dopiero w fazie koncowej właczaja własna głowicę samonaprowadzająca. rakiet półaktywnych obecnie uzywa chyba tylko jeszcze Rosja i kraje byłego ZSRS. I jak najbardziej ta korekta dzieki EOTS/DAS czy zmodyfikowanemu MDL( F-22) jest mozliwa.

Po co piszesz
piątek, 26 lipca 2019, 10:53

Nie chodziło mi o naprowadzanie półaktywne, tylko Mid Course Guidance. Komunikację z pociskiem prowadzi się wiązką kierunkową, tak aby zminimalizować ryzyko przechwycenia transmisji.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:33

No to małe niezrozumienie, sorry.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:44

Panie bryxx to po kolei: Jak pan sobie wyobraża zakłócanie głowic IIR bo żadne WRE na to nie działa Jak pan chce zakłócac jak obecnie juz każdy pocisk antyradarowy, a nawet zwykły AMRAAM naprowadza się pasywnie na zródło zakłóceń i tego pan nie zakłóci. Aha i jeszcze jedno, jak pan chce znależć te stealthy skoro one w miejscu nie stoja , zakłóca pan własny radar wczesnego wykrywania a one na IRST bez problemu widza że cos do nich leci z ponad 100km i spokojnie zmieniaja pozycję rozstrzeliwując wysłane samoloty zwykłymi pociskami z IIR:) Aha co do chińskich wynalazków wojskowych, to obecnie panuje taka zasada ze dopóki ktos spoza Chin tego nie zweryfikuje to ich wiarygodność po setkach fake'ów jest zwyczajnie bardzo watpliwa.

Wojciech
czwartek, 25 lipca 2019, 02:19

Pociski kierowane na bardzo krótkich dystansach też sobie bez trudu poradzą z samolotem stealth. Nasi pracują nad czymś co się nazywa głowica multispektralna do nowego "Pioruna". P.S. Pisze się zakłócamy a nie zakłucamy.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:41

Wojciech tyle ze najpierw musisz sie zblizyć a to juz takie łatwe nie jest jak przeciwnik wali do ciebie z kilkudziesieciu kilometrów. Po drugie głowica multispektralna dla Pioruna to doskonale znana na swiecie IR/UV uzywana w wielu pociskach plot, z IIR nie ma nic wspólnego

Bryxx
czwartek, 25 lipca 2019, 13:36

W artykule mamy opisaną jednak nową jakość, jeśli to prawda to i na bliskich odległościach pozwoli to na "oszukiwanie" i "mamienie" . Tak mi się przynajmniej wydaje.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 17:57

Jaka nowa jakość? W artykule jest również mowa o tym że technologia jest stosowana w najnowszych chińskich produktach. Chyba jednak zapomnieli zaimplementować tą technologię w najlepszym na świecie chińskim radarze anti-stealth który był zainstalowany w Syrii i który nie wytrzymał konfrontacji z pierwszym z brzegu izraelskim F-35. O nowych jakościach z kierunków chińskich i rosyjskich słyszymy średnio raz na miesiąc.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:45

Bryxx, a jaka role dla głowicy IIR gra to "cudowne" poszycie jak ona naprowadza sie na obraz celu??. Nawet zwykłej IR tym nie zmylisz.

Maciej
czwartek, 25 lipca 2019, 00:55

Też tak uważam. Wydaje mi się że technologie Stealth doprowadza do sytuacji w której powszechne staną się pojedynki maszyn i zestrzeliwanie wrogich samolotów za pomocą działek i rakiet krótkiego zasięgu. Powrócą czasy z IIWŚ.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:45

Maciej, do takiej sytuacji mogłoby dojść gdyby wszyscy mieli maszyny klasy F-22/35 a tak nie jest.

wtorek, 6 sierpnia 2019, 20:59

Niedługo będą mieli lepsze.

Icek
środa, 24 lipca 2019, 18:22

"Tymczasem trudno jest uwierzyć, że prace nad tak ważnym odkryciem były, w kontrolowanych centralnie i permanentnie Chinach, prowadzone przez dwa rywalizujące ze sobą ośrodki naukowe." Właśnie że tak jest, wystarszy sprawdzić firmy chińskie, czasami po 4 zajmują się tym samym problemem, dzięki temu powstaje konkurencja i ktoś w końcu trafia na coś nowego.

fcuk
środa, 24 lipca 2019, 18:11

Sung Tzu: "Kiedy słaby, udawaj że jesteś silny"

inż. Mrównica
środa, 24 lipca 2019, 17:24

Jest jeszcze inna opcja. Poprostu chcą zmusić potencjalnych przeciwników, żeby zmarnowali czas i zasoby na coś czego się nie da zrobić. Tak jak np w czasie zimnej wojny USA podpuściło ZSRR do badań nad bombą mezonową. Sowieci łykneli przynętę i byli później miliardy rubli w plecy. Nie wspominając o zespołach badawczych, które w tym czasie mogły pracować nad czymś działającym

VII zmiana
czwartek, 25 lipca 2019, 11:01

To prawda tak samo było z programem "Gwieadne Wojny" . A najbadziej bolesny był program budowy nowych śmigłowców bojowych mających zastąpić-uzupełnić Mi-24 . Ameryaknie w "fachowej"prasie stwierdzili że CCCP na obenym etapie technologicznym nie jest w stanie zbudować sprawnego śmigłowca z jednym pilotem-opreatorem i w dodatku z przeciwbieżnymi śmigłami bo im czyli USA to się właśnie nie udało a wiadomo że USA to potęga itd ... I co zrobili decydencie na Kremlu? Skreślili obiecujący projekt Mi-28 a zatwierdzili utopijny Ka-50 który okazał się kompleną klapą ! Dziś podstawowym śmigłowcem jest właśnie Mi-28 ale nikt nie nadrobi w jego rozwoju ponad 20 straconych lat ...

a świstak siedzi
czwartek, 25 lipca 2019, 15:23

"..Dziś podstawowym śmigłowcem jest właśnie Mi-28 ale nikt nie nadrobi w jego rozwoju ponad 20 straconych lat". Naprawdę?

Stoltenberg
środa, 24 lipca 2019, 17:11

Metamaterialy to jest niewatpliwie technologia przyszlosci ktora zrewolucjonizuje wiele dziedzin. Z tego komunikatu wynika (a przynajmniej tak wnioskuje) ze Chiny twierdza ze opracowaly nowy model projektowania tego typu struktur (inny niz transformation optics itp.) ktore pracuja w duzym spektrum czestotliwosci (co jest niezwykle trudne przy tego typu strukturach). Zapewne to zwykly bluff ale mimo wszystko 2 pytania pozostaja bez odpowiedzi : 1. Pod jakim katem byly wykonywane pomiary i co one daja jesli (nawet lekko) zmienimy kat pod jakim wektor fali pada na samolot ? 2. Jaki jest koszt implementacji tego typu struktury (materialy uzyte, koszt eksploatacji w wyniku tarcia powietrza itp)

Olender
środa, 24 lipca 2019, 15:29

Będzie wojna...

Capek
środa, 24 lipca 2019, 23:12

Skąd Chińczycy ukradli specyfikacje techniczna?

jacek zbydgoszczu
środa, 24 lipca 2019, 16:31

...nie będzie sprzedawania towarów -> nie będzie pieniędzy ->nie będzie wojny. kropka.

Extern
czwartek, 25 lipca 2019, 17:26

Obecnie USA próbują zagłodzić Chiny tak jak zrobili to z Japonią. Zmusili wtedy Japończyków do wojny której Japonia nie mogła wygrać. Tak więc jeśli wojna handlowa będzie skuteczna to wojna będzie bo Chiny albo sobie wykroją swój kawałek świata albo upadną. Jeśli wojna handlowa nie będzie skuteczna to wojny nie będzie i nastąpi pokojowa zmiana lidera bo USA już nie będzie miało innego wyjścia jak tylko pogodzić się z porażką.

Markonn
czwartek, 25 lipca 2019, 02:22

Chińczycy mają już prawie 5 bln usd rezerw. Kiedy w 2014 roku Putin miał 500 mld usd rezerwy to poczuł się tak mocny, że zaczął wojnę na Ukrainie a to tylko 10% tego czym dysponują Chińczycy.

Lidl
sobota, 27 lipca 2019, 14:52

Zaczął wojnę, to ciekawe. I jak się skończyła?

fanta
środa, 24 lipca 2019, 15:19

W świetle tych informacji może się więc okazać, że Erdogan zrobił dobry dil. Nie będzie musiał kupować ponad 100 f-35. Może o to własnie Turkom chodziło i cała gra z zakupem s-400 miała drugie dno.

GB
piątek, 26 lipca 2019, 10:56

Widzisz, a Grecja bardzo chętnie kupiłaby ze 30 F-35. A to taki lokalny przeciwnik Turcji.

scrambler
czwartek, 25 lipca 2019, 22:23

na pewno, super. Większość firm zarabiających ciepły grosz w programie F35 będzie teraz strugać anteny dla Chińczyków. Pewnie lepiej im zapłacą? W drugie dno zapukają od dołu. A, no przecież mieli być głównym centrum serwisu silników F35 dla EU. Ale skoro nie, to kto bogatemu zabroni?

czwartek, 25 lipca 2019, 00:03

Ma drugie dno, ale jest nim brak środków. Gospodarka poszła znacznie słabiej, niż na to liczono.

Igor
środa, 24 lipca 2019, 13:07

Jeśli to prawda to ... Zachód (NATO, w tym Polska) ma przekichane. Konsekwencje geopolityczne będą znaczące.

kjlhjkfhkjghkf
środa, 24 lipca 2019, 15:05

Polska niekoniecznie, Rosja, jak najbardziej.

Kapustin
środa, 24 lipca 2019, 14:35

No to wschodni okręg wojskowy FR ma niezły problem Moze SU stealth da radę?

Chinol
środa, 24 lipca 2019, 14:28

Zapraszamy Chiny do inwazji Formozy tam juz czekaja Growlery z HARM ver2 ktore kosztowaly1.5mld w samych kosztah R&D Takze pas taktyczny Japonii Korea dosc mocny

antek
środa, 24 lipca 2019, 12:47

Ja tam wiem jedno :w starciu z techniką amerykańską żadne oślepienie nie będzie skuteczne.

Fanklub Daviena
środa, 24 lipca 2019, 22:15

Za wyj. Pustynnej Burzy i napaści na maleńką Grenadę, USA przegrały wszystkie wojny po IIWŚ.

GB
czwartek, 25 lipca 2019, 15:42

Zimną Wojnę wygrały i to wystarczy za wszystkie wojny po DWS.

Fanklub Daviena
czwartek, 25 lipca 2019, 21:17

A wygrały Zimną Wojnę? Jak uczy smutny przykład króla Pyrrusa wojny należy oceniać po ich rezultatach a nie po "zwycięskich" bitwach. Jak ostatnio napisał "National Interest" - "Zwycięstwo nad Rosją w Zimnej Wojnie kosztowało USA utratę miejsca w świecie"... I teraz USA pada, mówiąc chińskim językiem, "od tysiąca cięć". Jakich? Takich jak wycofanie z USA rezerw węgierskiego złota (lista jest dłuuuga, Węgry to tylko przykład, pokazujący, że można, ale wasal jak Polska się nie odważy). Takich jak spadek przez ostatnie 2 lata o 50% nieruchomości kupowanych przez cudzoziemców, do poziomów najniższych od kryzysu. Takich jak umowy swapowe podpisywane przez różne kraje, by uniknąć płacenia USD (np. Wielka Brytania - Chiny, Niemcy - Chiny, Rosja - Brazylia, Rosja - Iran itp. itd.). Takich jak zamknięcie produkcji Boeinga 737 Max. Takich jak 2/3 niesprawnych myśliwców US Navy i braku 1/3 pilotów i mechaników. Takich jak 4x większa ilość corocznie zdobywanych patentów przez Chiny w porównaniu z USA. Takich jak 9x mniejsza ilość kształconych inżynierów niż w Chinach i 2x mniejsza niż w 2x mniej ludnej Rosji a i to 2/3 tych inżynierów to cudzoziemcy, których Trump zakazał zatrudniać. Takich jak 2/3 serwerów chodzących na Linuksie zamiast Windows Serwer. Takich jak osprzęt sieciowy i komórkowy w większości krajów na Huawei a nie Cisco i Motoroli. Takich jak sypiąca się w 75% infrastruktura cywilna w USA. Takich jak upadek takich miast jak Detroit, Waszyngton, Seattle, Chicago, San Francisco i Wielka Migracja Białych na południe do Teksasu i innych miast rządzonych przez Republikanów. Takich jak przerośnięcie przez Union Pay w ilości użytkowników amerykańskiej Visa. Takich jak większe zaufanie Amerykanów do Russia Today niż do CNN czy Fox News. Takich jak 40% Amerykanów nie posiadających odłożonych nawet 400 USD na nagły wypadek, np. medyczny. Takich jak 52% Amerykanów cierpiących na bezsenność z powodu problemów finansowych. Takich jak wzrost kosztów wykształcenia od lat 90. ok. 10x przy praktycznie zamrożeniu płac osób po studiach. Takich jak dedolaryzacja gospodarki światowej. Takich jak bankructwo 2/3 farm w USA. Takich jak 2/3 pól w USA leżących odłogiem i niczym Sowiety, konieczności importowania żywności z zagranicy (np. zboża od Rosji). Takim jak de facto bankructwo 75% firm wydobywających gaz i ropę z łupków. Takim jak spadek wzrostu produkcji z łupków i prawdopodobny za 2-3 lata szczyt wydobycia a potem szybki spadek (po roku szyb z łupków traci 70% wydajności!). Takich jak fakt, że USA nie stać (nie chodzi o to, że USA nie mogą - nie stać ich na to!) nawet na okupację pobliskiej Wenezueli a co dopiero Iranu. Takich jak fakt, że Druga Wojna w Zatoce była ostatnią amerykańską awanturą przeprowadzoną bez zgody sojuszników - teraz USA politycznie bez pomocy sojuszników i... Rosji oraz Chin NIC z sukcesem nie przeprowadziły w polityce światowej. Takich jak wykopanie USA z Trans-Pacific Partnership Agreement. Takich jak nakazanie przez UE, mimo furii i groźby sankcji USA, przeniesienia danych obywateli UE, z serwerowni amerykańskich do UE. Takich jak marginalizacja, po wyrzuceniu Rosji, G7 i przejęciu roli przez G20, gdzie USA już nie rządzi tylko jest normalnym uczestnikiem itp. itd.

Lidl
sobota, 27 lipca 2019, 14:58

Brawo. Świetna analiza. Niestety, zawsze źle dobieramy sojuszników

bender
piątek, 26 lipca 2019, 18:13

Tym razem napisałeś nie tylko wyjątkowo niemądrze, ale jeszcze sporo za dużo. Za dużo, żeby każdą głupotę sprostowywać. Zabiorę się więc tylko za wybrane: nie jest nawet cieniem prawdy, że Amerykanie ufają rosyjskiej telewizji; Washington, Seattle, San Francisco czy Chicago są w mniejszej ruinie niż Petersburg i Moskwa, nie wspominając o Woroneżu czy innych odległych ‘metropoliach’ Rosji. 52% bezsennych Amerykanów z powodu problemów finansowych? Jak to porównasz do Rosji? Nie mają problemów bo nie mają pieniędzy? Okropne głupie są te rzeczy, które wciąż tu wypisujesz.

GB
piątek, 26 lipca 2019, 10:57

Tak, wygrały Zimną Wojnę. Reszty nawet nie ma co komentować.

podsumowanie bredni
czwartek, 25 lipca 2019, 17:46

Jak bys znal troche historie, to bys wiedzial, ze do upadku ZSRR przyczynila sie wojna w Afganistanie i katastrofa elektrowni w Czarnobylu. I to wystarczy jako podumowanie twoich bredni.

bender
piątek, 26 lipca 2019, 18:01

Przegrana przez Sowiety wojna w Afganistanie to właśnie element zimnej wojny, którą USA wygrało. Generalnie komunizm się zawalił w wyniku swojej niewydolności ekonomicznej, za co do dziś jesteśmy wdzięczni prezydentowi Reaganowi, który postanowił przyspieszyć wyścig zbrojeń do poziomu na którym Sowieci nie mogli się utrzymać. Za to akurat Czarnobyl nic z upadkiem Sowietów wspólnego nie ma.

podsumowanie bredni
niedziela, 28 lipca 2019, 10:16

Już trzeci raz próbuję sprostować twoje nieprawdziwe informacje, ale niestety post nie jest opublikowany. Może cytaty tutaj, z podaniem źródła nie są lubiane. Wracając do tematu. Akurat problem upadku ZSRR jest bardziej złożony. A katastrofa w Czarnobylu jak najbardziej przyczyniła się do upadku ZSRR. Cytuję: "Katastrofa stała się również kluczowym czynnikiem ostatecznego rozpadu Związku w 1991 i miała duży wpływ na kształtowanie się nowej Europy Wschodniej." Źródło: Adriana Petryna: Life Exposed: Biological Citizens after Chernobyl. Princeton, NJ: Princeton University Press, 2002. Wtsrarczy poczytać hajie koszty, ekonomiczne, społecznie i polityczne związane były z samą katastrofą oraz z usuwaniem jej skutków. Więc bender, najpierw doucz się, doczytaj, a dopiero potem zabieraj głos w dyskusji.

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 12:12

Ale dzięki za potwierdzenie że ZSRR Zimną Wojnę przegrał. I o to chodziło.

podsumowanie bredni
wtorek, 30 lipca 2019, 14:37

No widzisz, a mi za pomocą dowodów popartych cytatami ze źródeł, udało się po raz kolejny udowodnić, że osobnicy z "waszego" towarzystwa nie dysponują zbyt rozległą i rzetelną wiedzą i zwyczajnie wypisują bzdury. Jak byś bardziej skupiał się na czytaniu komentarzy twoich oponentów w dyskusji, a nie trolowaniem czy hejtem, to byś wiedział, że ja nigdzie nie pisałem że ZSRR nie przegrał zimnej wojny. I to tyle. Szach mat bez wyciągania szachownicy!!!

GB
środa, 31 lipca 2019, 11:15

Co ja zrobię że nawet nie wiesz o czym były posty. Dzięki za dostarczenie argumentów za tym że ZSRR przegrał Zimną Wojnę.

GB
środa, 31 lipca 2019, 00:39

Dzięki za potwierdzenie iż ZSRR przegrał Zimną Wojnę.

podsumowanie bredni
piątek, 2 sierpnia 2019, 19:44

A ja tobie dziękuję za potwierdzenie, że osobnicy z "waszego" towarzystwa nie dysponują zbyt rozległą i rzetelną wiedzą i zwyczajnie wypisują bzdury. A szczerość i prawdomówność to się bardzo rzadko u was zdarza. Więc szacun.

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 02:25

Do upadku ZSRR przyczyniła się ułomność systemu politycznego zwanego komunizmem oraz ekonomiczna niewydolność którą ten system wywołał i którą Zachód umiejętnie pogłębiał przez zmuszanie ZSRR do gigantycznych wydatków na zbrojenia ty znafffco historii. Ideologia oparta na kłamstwach zawsze przegrywa w zderzeniu z realiami.

Stary Grzyb
czwartek, 25 lipca 2019, 12:05

A które konkretnie?

Maciek
czwartek, 25 lipca 2019, 11:34

Tak, zwłaszcza wojnę w Korei.

R
czwartek, 25 lipca 2019, 13:32

Naprawde?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:49

Tak panei R, USA spusciły w Korei siłom KRLD wspieranym pzrez Rosje i Chiny takie manto że Chiny nie mogły doliczyć się jakiegos miliona zołnierzy a KRLD istnieje tylko dzięki temu ze sie zgodziła zawrzeć zawieszenie broni, bo juz raz za Jalu uciekali.

R
środa, 24 lipca 2019, 15:35

Amerykanska technika juz nieraz zaliczyla wpadke, takze darujmy sobie.

Poszukiwacz zaginionego Caracala
środa, 24 lipca 2019, 23:42

Zaliczyła i to niejedną, ale ciągle w starciu z techniką ZSRR/Rosji, lub Chin, ostatecznie spektakularnie je niszczyła, więc daruj sobie.

R
czwartek, 25 lipca 2019, 13:35

Hmm, Wietnam?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 16:50

Patrzac na ilość zuzytych pocisków plot w stosunku dfo ilosci trafień to mamy całkowita kleskę rosyjskiej OPL:)

Fanklub Daviena
piątek, 26 lipca 2019, 12:23

Czyli w końcu przyznajesz (stosunek wystrzeleń HARMów do trafień w Jugosławii), że HARM się nie sprawdził? :)

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 17:09

Sprawdził się doskonale bo mimo iż nie trafiał to jednak zdołał sparaliżować obronę przeciwlotniczą jako doskonała broń psychologiczna.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:35

Doprawdy?? Wybite wszystkie radary stacjonarne, sporo ruchomych OPL rozbita w pył?? NO chyba sie sprawdziły:))

piątek, 26 lipca 2019, 23:48

Wybite wszystkie kuchenki mikrofalowe, nie było w czym hamburgera odgrzać. Doskonała broń psychologiczna.

prawieanonim
niedziela, 28 lipca 2019, 15:38

Kompletnie sparaliżowana ze strachu obrona przeciwlotnicza czyli efekt końcowy identyczny jak po zniszczeniu op. Kiedy zaczniesz przyjmować do wiadomości twarde fakty zamiast tworzyć jakieś wyssane z palca interpretacje?

poniedziałek, 29 lipca 2019, 14:29

Kiedy ty w końcu zaczniesz przyjmować rzeczywistość taką, jaka ona naprawdę jest. "Sprawdziły się mimo że nie trafiały", dobre, przejdzie zapewne do kanonu klasyki. A o sparaliżowaniu obrony p-lot niech się wypowie pilot zestrzelonego F-117

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 17:49

Serbowie musieli po prostu wyłączać swoje radary inaczej HARM-y by je trafiały, a rozumiesz jak nie masz włączonych radarów to twoja OPL nic nie może trafić, a tym samym zestrzelić. Dla tej kampanii nie miało znaczenie ileś tam zestrzeleń serbskich bo ich OPL została sparaliżowana, a naziemne obiekty zniszczone przez lotnictwo. Przez brak skutecznej OPL Serbia przegrała. Proste?

poniedziałek, 29 lipca 2019, 23:24

To napisz jeszcze na jakim pułapie operowały maszyny NATO w obawie przed serbską OPL. Wasze towarzystwo przysparza mi coraz więcej radości :))

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 12:08

A jakie to ma znaczenie. Serbia została pokonana przez lotnictwo i jej OPL nie miała nic do powiedzenia.

wtorek, 30 lipca 2019, 14:58

Przy tak miażdżącej przewadze każdy kraj został by pokonany, nawet dysponujący najlepszymi na świecie patriotami czy super gwiazdami śmierci F-35. A skoro lotnictwo NATO operowało na takim a nie innym pułapie, to musiało obawiać się serbskiej OPL. I to są niepodważalne dowody poparte faktami i zapisane w kartach historii. Trafiony zatopiony!!!

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 16:22

Niepodważalne dowody to są takie że lotnictwo pokonało z minimalnymi stratami serbską OPL. I to są fakty.

czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:55

Staracii F-117

poniedziałek, 29 lipca 2019, 11:55

Fakty sa takie, ze niewiele tymi harmami zniszczono. To sa fgakty i liczby. A ty jak zwykle ze swoimi fantasmagoriami, "nie trafial ale byl skuteczny".

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 17:50

Oczywiście, bo ich użycie skutecznie sparaliżowało serbską OPL, a cele naziemne zostały zniszczone i Serbia przegrała. Proste?

wtorek, 30 lipca 2019, 23:17

Przy tak miażdżącej przewadze każdy kraj został by pokonany, nawet dysponujący najlepszymi na świecie patriotami czy super gwiazdami śmierci F-35. A skoro lotnictwo NATO operowało na takim a nie innym pułapie, to musiało obawiać się serbskiej OPL. I to są niepodważalne dowody poparte faktami i zapisane w kartach historii. Trafiony zatopiony!!!

płacz funboja rani serce
wtorek, 30 lipca 2019, 17:19

Trudno aby malutki kraik praktycznie trzeciego świata finalnie nie przegrał zaatakowany przez koalicję kilkunastu państw z USA na czele to raz. A "sparaliżowało" to co niektórym zdrowy rozsądek w bałwochwalczym uwielbieniu USA a nie obronę plot to dwa. A trzy: samoloty NATO nie schodziły poniżej pułapu 5 km bo tak bano się tej "sparaliżowanej" obrony a z użycia Apaczy w ogóle zrezygnowano.

GB
środa, 31 lipca 2019, 11:19

1. Chodzi o to w jaki sposób przegrał - lotnictwo poniosło minimalne straty i zmusiło Serbię do kapitulacji.

GB
środa, 31 lipca 2019, 00:42

W tym przypadku nie chodzi o to że przegrał, tylko o to że jego pochodzenia sowieckiego OPL poniosła klęskę i praktycznie w stosunku do ilości lotów koalicji antyserbskiej nic nie zestrzeliła.

Maciek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 20:56

Tia, to czym świadczy klęska F-117 w spotkaniu z ruskim zabytkiem?

GB
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:23

O niczym. O sukcesie świadczy tysiące lotów bojowych .

sobota, 3 sierpnia 2019, 10:53

Na wysokosci poziej 5000 m ze strachu przed serbska OPL.

Smakosz Hamburgerów
sobota, 27 lipca 2019, 14:26

To taka taktyka. Zagłodzić ich chcieli.

GB
czwartek, 25 lipca 2019, 15:43

Wietnam właśnie udowodnił że amerykańska technika jest znacznie lepsza od radzieckiej.

Fanklub Daviena
piątek, 26 lipca 2019, 12:29

Stosunek zwycięstw F-4 vs. MiG-21 2:1 wg USA i 1:2 wg Sowietów, to, niezależnie który stosunek jest prawdziwy, wg ciebie wyższość F-4? F-4 był dwuosobowy a MiG-21 jednoosobowy, MiG-21 był najtańszym myśliwcem Mach 2 a F-4 wtedy najdroższym myśliwcem świata (z materiałów typu beryl i podobna kosztowna egzotyka), 5x droższym od MiG-21...

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:43

Panie funklub to obalamy mity:) MiG-21 2mln usd, F-4 Phantom II 4mln usd, ceny z okresu wojny wietnamskiej, a mozliwości Phantoma wielokrotnie wieksze niz MiG-a A co do zestzreleń to Phantomy zestzreliły ponad 140 rosyjskich MiG-ów róznego typu tracąc w starciach powietrznych całe 40 maszyn wiec jak widać Phantom okazął sie znacznie lepszy od najnowszych rosyjskich mysliwców:)

prawieanonim
środa, 24 lipca 2019, 18:37

Nie raz to znaczy gdzie?

Olo
czwartek, 25 lipca 2019, 02:37

Ostatnio? Afganistan.

bender
piątek, 26 lipca 2019, 17:56

A jaka dokładnie technologia zawiodła w Afganistanie?

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 11:39

A konkretniej?

Gustlik
czwartek, 25 lipca 2019, 02:24

Wietnam ci coś mówi? Jemen?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:44

Gustlik, a gdzie w Wietnamie czy Jemenie amerykanska technika zaliczyła wpadke?

kornick
czwartek, 25 lipca 2019, 16:00

Czy to nie w czasie konfliktu wietnamskiego amerykańska koncepcja walk powietrznych rozpadła sie jak domek z kart w ogniu działek Wietnamskich Mig-17?

GB
piątek, 26 lipca 2019, 11:07

Akurat MiG-17 okazały się łatwym celem dla F-4. Trudniejsze do zestrzelenia były MiG-21, ale dopiero wtedy gdy przyjęły odpowiednią taktykę.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:11

Panie kornick, nic sie nie rozpadło a MiG-17 mogły sobie poszalec do chwili jak USA wprowadziło eskortę F-105 bo potem zaczeły nagle spadac w ilosciach ekspresowych:)

kornick
sobota, 27 lipca 2019, 02:47

Przykładem sukcesów F-105 nad Mig-17 jest ich sukces w czasie ataku na ,przepraszam jak nieporwnie podam nazwe, Thanh Hoa Bridge według danych amerykanskich kosztem li tylko 11 F-105 zestzrelono 3 Mig-17 z vczego jeden prawdopodobnie uległ awarii a nie zetrzeleniu. No super ekspresowe posyłanie Mig-17 na ziemie przez F-105.

cynik
poniedziałek, 29 lipca 2019, 12:03

Fajnie. Tylko, że użytkowane jako bombowce F-105 odniosły oficjalnie (wg USA) 27 i 1/2 zwycięstw nad samolotami przeciwnika (MiG-17) tracąc 17 sztuk zestrzelonych przez wietnamskie samoloty. Reszta wojennych strat to naziemna plot i wypadki. Więc statystycznie ten bombowiec okazał się lepszy. Chcesz podawać przykład, że mu nie poszło? Czemu nie podałeś przykładów w drugą stronę jak F-105 nr 63-8301zestrzelił sam 2 MiG-i a resztę przegonił chroniąc załogę innego strąconego F-105?

Davien
niedziela, 28 lipca 2019, 17:20

Panie Kornick, F-105 to wbrew nazwie bombowiec przenoszacy broń jadrową wieć jak zestzreliły trzy MiG-i to spory sukces. Za to jak pojawiły sie F-4 i zaczęły eskortować F-105 to nastapił koniec Mig-ów:)

kornick
niedziela, 28 lipca 2019, 23:42

Ty się zdecyduj co chcesz powiedzieć, najpierw twierdzisz że jak wprowadzono F-105 to one niby te Mig-17 zaczeły dziesiatkować, jak ci sie podaje twarde fakty że było na odwrót to nagle stwierdzasz że nie, że te F-105 to nie takie cudo.F-105 to właśnie przykład tej technologii amerykańskiej jaka sie nie sprawdziła w Wietnamie. To miały być samoloty bombowe co nie potrzebują eskorty bo sie same obronią bo mają rekiety jakie stracą wrogie samoloty zanim te do nich dolecą i je zobaczą .Tymczasem to właśnie stareńkie Mig-17 sprawiły F-105 rzeźnie bo zetrzeliły coś około 350 tych maszyn kosztem coś około 20 Mig-17 bo juz Mig-19 , nie mówiąc o 21 były poza ich zasięgiem. Twoje bajki o ilości zetrzeleń zaliczonych przez F-4 to możesz opowiadac siostrzeńcom na dobranoc. Takiej ilości pilotów jaka według ciebie zestrzeliły F-4 to Wietnamczycy nawet nie mieli.

cynik
wtorek, 30 lipca 2019, 10:20

Czyli mówisz, że MIG-i zestrzeliły więcej F105 niż wynosiły straty bojowe tych maszyn w Wietnamie (283)? Samoloty MiG-17 zestrzeliły 17 F105 kosztem 27,5 własnych strat [oficjalne dane USA]. Reszta strat to naziemna obrona plot ( i to częściej lufowa niż SAM). Chcesz coś dodać?

płacz funboja rani serce
wtorek, 30 lipca 2019, 17:22

To takie ciekawe ile samolotów USA bez powodu eksplodowało w powietrzu, doznawała awarii silnika i spadały albo były trafiane ogniem obrony plot tam gdzie jej w ogóle nie było. Tak mówią "oficjalne dane USA".

cynik
czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:53

Czyli mówisz, że jak w zestawieniu strat jest awaria silnika to była to robota MIG-a, którego nikt nie widział? Nie wiedziałem, że Rosjanie już wtedy osiągnęli taki postęp w technologiach stealth...

Davien
środa, 31 lipca 2019, 04:51

Zapewne zero w porównaniu do bajek rosyjskich gdzie musieli maskowac masakrę MiG-ówi kompromitację ze bombowce im zestzreliwały bez problemu mysliwce:)

GB
środa, 31 lipca 2019, 00:44

To jest akurat opisane w literaturze, także polskiej. Proponuje przeczytać 2 tomy Nadolskiego o powietrznej wojnie w Wietnamie.

kornick
piątek, 26 lipca 2019, 13:07

Świadczy o tym stosunek zwycięstw w walkach powietrznych? 4 stracone własne myśliwce aby strącić jeden wietnamski? Przy całkowitym panowaniu w powietrzu z przewagą sięgającą 100:1, mając zabezpieczenie radiolokacyjne na całym terytorim, awacsy i inne cuda wianki? Te ilości ekspresowo spadających wietnamskich samolotów to brzmi całkiem ciekawie jak w całej wojnie wietnamczycy mieli raptem 3 pułki nigdy z pełny stanem pilotów, tychże pilotów dopuszczonych do lotów to może około 200 w całej wojnie mieli(wszystkich jacy latali, tych co zgineli i co przeżyli) więc z tym ekspresowym i masowym spadaniem to walnołęś jak łysy warkoczem o beton.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:44

Panie kornick, F-4 zestzreliły ponad 140MiG-ów tracąc 40 własnych wiec cos ci się chyba pomyliło w liczeniu. No ale jak widac to nic dziwnego:)

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 02:27

To nie technologia zaliczyła wpadkę tylko taktyka. Dobrze jest wiedzieć o czym się pisze.

kornick
piątek, 26 lipca 2019, 12:55

Owszem technologia czyli konkretne typy samolotów wyprodukowanych i uzbrojonych zgodnie z koncepcja walk. Oraz uzbrojenie czyli rakiety jakie bez trudu wymanewrowywali Wietnamscy piloci, po czym zestrzeliwali swojmi działkami praktycznie bezbronne maszyny wroga.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 16:45

Kornick, jak 140 zestzrelonych MiG-ów do 40 straconych Phantomów to dla ciebie przewaga rosyjskiej techniki to dalsza dyskusja nie am najmniejszego sensu.

kornick
niedziela, 28 lipca 2019, 23:54

Człowieku przestań te bajki opowiadać, jednostki uzbrojene w F-4 nazywano największymi dostawcami części zamiennych do migów , migów jakoś nikt nie nazywał dostawcami części do phantomów. Zgadnij dlaczego taka nazwa. Ta nazwe to wymyślili amerykanie , nie wietnamczycy.

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 15:25

Przecież to różne samoloty, technika, technologia, a do tego w USA obowiązywał system calowy, a w ZSRR metryczny... Tak więc bzdura.

bania GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 23:37

"...a do tego w USA obowiązywał system calowy, a w ZSRR metryczny... Tak więc bzdura...". Boże Ty słyszysz i nie grzmisz! Tobie naprawdę potrzeba "pomocy".

GB
wtorek, 30 lipca 2019, 12:10

Najlepsze było to jak sowiecie chcieli skopiować B-29 i wyszło im badziewie m.in z tego powodu że w USA i ZSRR były inne systemy miar.

bania GB
środa, 31 lipca 2019, 14:32

Ty faktycznie nie łapiesz o co chodziło z powiedzeniem "dostawca części"?

bania fan BG
środa, 31 lipca 2019, 14:29

Coś tam piszesz ale nie wiesz pewnie o co chodzi z tymi systemami miar. Chodzi o to synku, że po przeliczeniu grubości blachy z cali na minimetry, ruska blacha była grubsza (chodziło o proces walcowania tych blach - pewnie nie wiesz to tłumaczę, to taki proces gdzie z wytwarza się arkusze blachy. Wydawało im się że te dziesiąte czy setne milimetra na grubości nie będą miały znaczenia, ale finalnie okazało się, że zwiększyło to masę samolotu. Więc przy większej masie silniki miały inne warunki pracy, co przełożyło się na osiągi między innymi takie jak zasięg. Ot cała historia. Ale ty piszesz że to bubel ale nie wiesz dlaczego. No i znowu zostałeś trafiony i zatopiony!!!

obalaczmitow.
środa, 24 lipca 2019, 11:51

Davien ale przecież to niemożliwej - tyle razy tutaj pisałeś jak to F22/F35 przeleci przed nosem operatora S400 albo będzie kręcił fikołki wokół su-35 a tutaj takie info"Pocieszeniem dla potencjalnych przeciwników Chin jest niewątpliwie fakt, że tak naprawdę nie ma obecnie możliwości całkowitego ukrycia samolotów przed wykryciem za pomocą radarów. Oczywiście, różnego rodzaju technologie stealth zmniejszają zasięg detekcji statku powietrznych, ale obecnie można to rekompensować zmniejszeniem czasu reakcji systemów obronnych oraz większą skutecznością uzbrojenia przeciwlotniczego." - ale wtopa jak to mawiasz. A do tego samoloty stealth maja gorsze właściwości aerodynamiczne - niemożliwe przecież Jaca i spółka pisali o tym że F35 ma najlepsze możliwości aerodynamiczne ever - i lata na kątach natarcia niemożliwych dla innych samolotów , i do tego kieruje nosem w czasie walki powietrznej stając na ogonie jak pies i przy pomocy orczyka kieruje nos w kierunku celu - tylko nie wiem po co skoro pilot ma możliwość wskazywania celu przy pomocy ruchu kasku - ale nieważne - tak właśnie potrafi bo mówił o tym pilot o pseudonimie Maveric - itd itp. Ale te wasze baje są śmieszne a wychodzi coraz więcej prawdy o tej magii

Obioba
środa, 24 lipca 2019, 19:13

@obalaczmitów, a co ma piernik do wiatraka? Co ma pokrycie stealth (chińskie) do wykrywania przez radary (chińskie)? F-35 jak latał pod nosem S400, tak będzie latał - tego chińska technologia nie "położy". Problemem byłyby chińskie klony i rosyjskie Su-27 pokryte taką "metapowłoką" - za ułamek kosztu samolotu stealth zyskałyby parametry co najmniej dwukrotnie droższych maszyn stealth. To jest zagrożeniem. Oczywiście jak w końcu i Amerykanie opanują tą technologię (może już opanowali?) to sytuacja znowu wróci do równowagi, a wtedy znacznie zyskają na znaczeniu technologie wykrywania obiektów stealth.

mobile agressive
czwartek, 25 lipca 2019, 11:29

Izraelskie F-35 nie latały pod nosem S-400! Wtedy USA na Turcję by tak się nie obraziły choć to może zły przykład bo nie o to tam chodzi. Ale jeżeli nawet to deal rosyjsko-izraelski zakłada nie "przeszkadzanie" sobie co nie jest tajemnicą więc nie powielajcie kłamstw jakoby S-400 był do niczego. Stealth to ślepa uliczka tzn. póki co jest to jednak zaleta bo byle radar nie widzi. Nic po za tym

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 13:29

Jasne, nawet Chiny i zacofana Rosja próbują projektować samoloty stealth i drony stealth a ty coś piszesz że to ślepa uliczka. Jeśli chodzi o Rosję to mamy nieudanego pod tym względem Su-57 i drona Ochotnik (wcześniej był też Skat, ale program parę lat temu zamknięto, choć teraz pojawiły się infa w runecie że program ma być kontynuowany). Co do tego że nad Syrią latały F-35 to jest to pewne i nie tylko izraelskie, ale i brytyjskie.

Zalety życia w matriksie
czwartek, 25 lipca 2019, 15:26

Ba wg. tutejszych miszczów latały nad Teheranem a jeden nawet przelatując nad Kremlem ponoć shakował Putinowi laptop.

cynik
piątek, 26 lipca 2019, 00:30

To aż tak śmieszne, że aż dowódca irańskiego lotnictwa gen F. Ismaili poleciał ze stołka po tym jak Izrael ujawnił publicznie informacje o tym locie...

JW
czwartek, 25 lipca 2019, 17:09

Trzeba umieć przełknąć tą gorzką pigułkę i przyjąć do wiadomości podawane przez media informacje o penetrowaniu przez izraelskie F-35 przestrzeni powietrznej nawet nad Teheranem. Jest faktem nie do zaprzeczenia, że dowódca Sił Powietrznych Islamskiej Republiki Iranu (IRIAF) generał brygady Farzad Ismaili, pełniący urząd od 2010 r., Został zwolniony przez najwyższego przywódcę Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego, po tym, jak wyszlo na wierzch, że myśliwce F-35 IAF lataja sobie niczym nie niepokojone w przestrzeni powietrznej Iranu. Nic dziwnego, że Netanjahu w odpowiedzi na groźby Iranu odpowiedział krótko: "Nasze F-35 dosięgną was wszędzie".

piątek, 26 lipca 2019, 18:47

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

Zalety życia w matriksie
piątek, 26 lipca 2019, 11:17

Tak, tak. Wiemy o tym dramatycznym (a i traumatycznym dla przywódcy Iranu) wydarzeniu. A najbardziej wkurzyło Chameneiego, że ten przelatujący nad Teheranem F-35 zdalnie wyłączył mu światło oraz zablokował zamek w drzwiach w WC gdzie aktualnie "korzystał" a noc była ciemna, bezksiężycowa, posępna i ponura. Wprawdzie po 6 godzinach krążenia ten F-35 odleciał znad Teheranu i ajatollah mógł bezpiecznie wyjść z łazienki ale trauma mu pozostała. Zresztą podobnie ponoć było w Moskwie (z tym, że Putin nie był wtedy w łazience a na siłowni). Zdalne przejęcie kontroli nad bieżnią na której aktualnie ćwiczył spowodowało, że musiał biec ciągle coraz szybciej przez 5 godzin tj. dopóki F-35 nie odleciał i bieżnia nie stanęła. Lekarze potem stwierdzili, że jeszcze godzina i dostałby zawału.

złośliwy
piątek, 26 lipca 2019, 17:07

A dlaczego F-35 miałyby nie latać nad Iranem? Izrael testował możliwości S-300 w Ukrainie i płatowiec okazał się właściwie niewykrywalny dla radarów tego systemu. Więc co im groziło nad Teheranem? Że F-35 namierzą optycznie i będą z ziemi naprowadzać na nie stare F-14 albo MiG-29?

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:46

Latały mobilku, latały tyle ze przestarzałe radary S-400 nie były ich w stanie wykryć dopóki cos syryjczykom nie wyleciało w powietrze. I nie tylko Izraelskie, bo i brytyjskie F-35B tez:)

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 13:09

Jak nie latały pod nosem S400 skoro praktycznie cały rejon działań ty samolotów jest w zasięgu S400. Wystarczy spojrzeć na mapę Syrii, sprawdzić gdzie jest Tartus i gdzie są obszary bombardowań. Kolejny desperat czy tylko zmieniony nick? Podejrzewam że nick bo wy miłośnicy wschodu macie dziwne skłonności do anglojęzycznych nicków.

mobile agressive
czwartek, 25 lipca 2019, 19:00

Kolego z zachodu skoro jest tak jak bajdurzycie to po kiego USA obawiają się że radary S-400 nauczą się wykrywać F-35 co jest głównym powodem by odmówić Turcji ich sprzedaży? Twierdzę również że S-400 i F-35 nie wchodzą sobie w drogę na terenie Syrii kosztem wojsk Assada:) co spowodowane jest dealem.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:13

Panie mobile, bo obawiaja sie ze dane z ćwiczen w których by brały udział S-400 i F-35 moga wyciec do Rosji a ćwiczenia prowadzi sie trochę inaczej niz realna walkę. Ile to mozna tłumaczyć...

prawieanonim
piątek, 26 lipca 2019, 02:30

Głównym powodem odmowy sprzedaży jest klauzula zakazująca pozyskiwania tego sprzętu przez członka NATO.

JW
środa, 24 lipca 2019, 17:55

Zdaję się panie obalacz, że nie doczytałeś tego: "Jednak radary długofalowe nie zapewniają dokładności potrzebnej dla systemów naprowadzania i kierowania ogniem. To właśnie dlatego wojskowe systemy obserwacji technicznej składają się z kombinacji różnego rodzaju stacji radiolokacyjnych.". 20 stycznia w czasie ataku izraelskiego lotnictwa na Syrie, F-35I Adir zniszczył chiński radar dalekiego zasięgu JY-27, który jak zapewniał producent został zaprojektowany i opracowany w celu wczesnego ostrzegania i wykrywania celów powietrznych wykonanych w tak zwanej technologii Stealth, ze szczególnym uwzględnieniem myśliwców F-35 i F-22. Izrael bardzo szybko zrewidował rzeczywistość chinskich opowiastek o radarowych pogromcach F-35 i F-22. Cały dowcip polega na tym, że siły syryjskie nawet nie wiedziały co za licho wysadzilo w powietrze ich nowoczesny radar antystealth.

sobota, 27 lipca 2019, 12:42

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

GB
środa, 24 lipca 2019, 17:01

Niedawno Chiny podały że ich ciężki J-20 pobił rekordy prędkości. Ba żaden F-22 mu do pięt pod tym względem nie dorasta. Co więcej zrobił to na starych radzieckich silnikach. Już Su-57 ma lepsze, a on nie osiąga nawet prędkości supercruise, musi biedak dopalaczy używać aby rozpędzić się do prędkości ponaddźwiękowej. Tyle warte są chińskie oświadczenia i rekordy itp.

Komentator
środa, 24 lipca 2019, 16:27

I do tego może manewrować z przeciążeniem 9g przy prędkości 1,6 Macha, tak jakby inne myśliwce nie mogły. No faktycznie, Davien twierdzi że np taki MiG 31 już przy 5g rozlatuje się w powietrzu. To też ciekawostka, rosyjski myśliwiec przechwytujący ma słabszą strukturę od tej, jakie miały myśliwce z drugiej wojny, dla których takie przeciążenia w trakcie walki były normalne. No może poza Caudronami, te faktycznie się rozpadały podczas gwałtownych manewrów.

prawieanonim
środa, 24 lipca 2019, 18:58

Co innego 9G przy prędkości poddźwiękowej a co innego przy naddźwiękowej. Nie za bardzo rozumiem te porównania do samolotów z drugiej wojny światowej. Nie lepiej było porównać rosyjskie samoloty do młotka? Skoro młotek wytrzyma 100G to rosyjski samolot tym bardziej.

Komentator
czwartek, 25 lipca 2019, 08:17

Uczeń Daviena? 9g to 9g, takie siły działają na strukturę konstrukcji, i prędkość przy jakiej zostają osiągnięte te przeciążenia nie ma znaczenia. 9g przy prędkości powiedzmy 0,6 Macha, to bardzo ciasny zakręt, przy 1,6 Macha, to zakręt o wiele większym promieniu. Jeżeli te mityczne 9g zostanie osiągnięte, to siły działające na konstrukcję są TAKIE SAME. Zaś przykład myśliwca z drugiej wojny jest jak najbardziej na miejscu. Czyżby struktura Mustanga czy Ławoczkina była bardziej odporna niż MiG-a 31? 5g, a nawet więcej, bez problemu wystrzymuja samoloty akrobacyjne, a myśliwiec przechwytujący miałby się przy nich rozpaść na części?

NNN
czwartek, 25 lipca 2019, 14:10

Uwaga, nauczam. Po pierwsze: obciążenia się zmieniają. Opór powietrza też powoduje obciążenie konstrukcji maszyny, z którym obciążenia wynikające z manewrów się sumują. Po drugie: MiG-31 waży zatankowany i uzbrojony ok. 40 ton, Mustang w wersji D - 10 razy mniej. Dlatego dźwigar skrzydła Mustanga jest poddawany obciążeniu, powiedzmy, 500 kg, i w przypadku 9G musi utrzymać 4500 kg - natomiast dźwigar skrzydła MiGa 31 normalnie musi utrzymać, powiedzmy, 5000 kg, a w przypadku przeciążenia 9G musiałby utrzymać 45000 kg - 45 ton, takiego załadowanego tira. MiGowi 31 pod względem masy bliżej do B-29 niż Mustanga czy Ławoczkina. A jak chyba wszyscy wiedzą, B-29 raczej beczek nie kręciły.

Komentator
piątek, 26 lipca 2019, 08:03

Uwaga, nauczam. Su-35, ma masę podobną do zatankowanego Liberatora. Widziałeś kiedyś kręcącego beczki Liberatora? A Su-35 jednak potrafi, ciekawe dlaczego?

bender
piątek, 26 lipca 2019, 14:23

Mało, że nic nie nauczasz, to jeszcze nic nie zrozumiałeś. Mig-31 rozpędza się do wielkich prędkości, które nagrzewają powłoki i strukturę. Kompromis w użytych materiałach pozwala latać mu szybko, ale ze zwrotnością Airbusa. Su-35 jest jednak 13 ton lżejszy i sporo wolniejszy. W jego konstrukcji użyto innych materiałów a konstrukcja musi znieść inne naprężenia. Ot i cała tajemnica. Nawiązywanie do samolotów z WW2 bez sensu. Tamte konstrukcje używały prostszych materiałów, nie osiągały tak dużych prędkości ani tak dużych przeciążeń jak dzisiejsze. Poza tym piloci nie mieli kombinezonów antyprzeciążeniowych.

Komentator
piątek, 26 lipca 2019, 20:38

Obawiam sie że to ty nic z tego nie zrozumiałeś. MiG 31 jest rozwinięciem MiG-a 25 i wykonany jest ze STALI, właśnie dlatego że jest dostosowany do wielkich prędkości. A stal jest o wiele bardziej wytrzymałym materiałem niż stopy aluminium, z których wykonana jest struktura i część poszycia Su 35. Czy mógłbyś przytoczyć jakieś wiarygodne źródło stwierdzające że MiG 31 ma zwrotność Airbusa? Konkretnie, ile wynosi promień skrętu Airbusa? Ile MiG-a 31? Czy można wprowadzić Airbusa w lot nurkowy i bezpiecznie go z niego wyprowadzić? Konkretne dane poproszę. O tym jakie naprężenia musi znieść konstrukcja decydują obciążenia jakim jest poddawana. I stąd właśnie porównanie do myśliwców z drugiej wojny światowej, aby obnażyć absurdalne twierdzenie Daviena, jakoby MiG-31 poddany przeciążeniu 5g miał rozlecieć się w powietrzu. Jak słusznie zauważyłeś materiały z których je wykonano były zupełnie inne i nie osiągały takich prędkości ani tak dużych obciążeń jak dzisiejsze, a porównanie ich wytrzymałości ze współczesnym myśliwcem, to jak jakby porównać Flyer`a braci Wright z Mustangiem. A jednak te prymitywne w porównaniu z MiG-iem 31 myśliwce były zdolne to manewrów z takimi przeciążeniami, że aż się ciemno pilotom przed oczami robiło, co oznacza że spokojnie dochodziły do tych 5g, przy których MiG, według Daviena, miałby rozsypać się w powietrzu. Paradoks? A może konfabulacja?

NNN
piątek, 26 lipca 2019, 12:52

Gratuluję, już się Pan troszkę dokształcił. Więc sugeruję iść dalej tym tropem - jak wygląda bezwzględna wytrzymałość konstrukcji Liberatora i Su-35, jakie obciążenia mogą znieść? I jak to wygląda względnie, tj. jakie obciążenie może znieść względem swojej masy? Warto też dodać, że niektóre elementy konstrukcji są tworzone z uwzględnieniem określonego kierunku oddziaływania siły, a przy dużych kątach natarcia i dużych prędkościach oddziaływujące siły związane z przepływem powietrza mogą wychodzić poza założone granice.

Davien
czwartek, 25 lipca 2019, 13:49

Jak widac panei komentator może , skoro tak twierdzi cos takiego jak RSK MiG a oni chyba lepiej od ciebie wiedzą?? Jak widze panei komentator osiagnałes poziom obalacza czyli samo dno:)

cynik
środa, 24 lipca 2019, 15:21

Obalasz mity, które sam wymyślasz. Fakty są jak na razie takie, że izraelskie F-35 latają w Syrii nad S-400 a w Iranie nad elektrowniami atomowymi a Su-35 nie potrafią wykryć F-22 przepędzającego przy nich Su-25. Za to nikt nie widział jeszcze, żadnego oklejonego tą magią chińskiego samolotu, z J-20 włącznie, które ciągle borykają się z problemami z "tradycyjnymi" okładzinami stealth czyli ukradzionymi w USA.

Obalacz klamstw
środa, 24 lipca 2019, 23:33

F-35 moze miec problemu wieku dzieciecego a J-20 juz nie. Izraelskie F-35 nie lataja nad syeia a tymbardziej nad Iranem.

prawieanonim
czwartek, 25 lipca 2019, 11:50

Latają i to każdego dnia.

JW
czwartek, 25 lipca 2019, 00:58

Poczytaj sobie artykul na Defence24.pl pt. "Debiut bojowy F-35. Sygnał dla Iranu [KOMENTARZ]" albo jeszcze lepiej artykuł na The National Interest pt. "This Iranian Commander Kept Secret That Israeli F-35 Stealth Fighters Had Violated Iran Airspace". F-35 lataja z misjami bojowymi na calym Bliskim Wschodzie. Penetrują przestrzeń powietrzną nie tylko Syrii ale także Iranu krążąc sobie spokojnie nad Teheranem, Karajrakiem, Isfahanem, Shirazem i Bandarem Abbasem, fotografując irański system obrony powietrznej. Nie zostaly wykryte przez żaden irański system obrony powietrznej w tym radary rosyjskie.

Zalety życia w matriksie
niedziela, 28 lipca 2019, 16:10

Tak, znamy temat, znamy. Ale codzienne loty nad Iranem to nie wszystkie "wyczyny" F-35. Oprócz trochę mniej regularnych lotów nad Moskwą spędzających sen z oczu Putina, który od czasu "zhakowania" bieżni w kremlowskiej siłowni unika tego miejsca jak przysłowiowy "diabeł święconej wody" (Podobnie zresztą jak ajatollah Chamenei WC) ponoć F-35 pojawia się również nad Pekinem (wprawdzie "sporadycznie" ale za to "gromadnie") a jeden z F-35B to nawet wylądował niezauważony na Mount Evereście i Chińczycy nic nie zauważyli.

piątek, 26 lipca 2019, 02:45

Tak, a te informacje uzyskałeś pewnie z rejestratora lotów japońskiego F-35, który leży zniszczony 5000 stóp pod wodą :). Ot i całe twoje rewelację.

JW
piątek, 26 lipca 2019, 13:30

Nie zupełnie panie kolego Anonim. Potrafisz czytać treść ze zrozumieniem? Wyraźnie przecież podałem źrodlo informacji - TNI. Nie bez przyczyny wyleciał ze stanowiska dowódcy irańskich sił powietrznych gen. Farzad Ismaili choć niczym nie zawinił bo F-35 są niewidoczne przez radary i zmiana na stanowisku dowódcy sił powietrznych niczego tutaj nie zmieni. F-35 beda nadal latać nad Iranem jak latały i bedą robić zdjecia irańskim opl i i instalacjom jadrowym, a ajatollahy dowiedza sie o tym znowu z prasy i kolejny raz zmienią dowódcę sił powietrznych. p.s rejestrator parametrów lotu japońskiego F-35 został odnaleziony i odczytany.

piątek, 26 lipca 2019, 23:51

Żaden rejestrator lotów nie został odnaleziony. Tak o tym piszę japońska prasa: "The bulk of the aircraft’s wreckage remains on the seafloor, approximately 5,000 feet underwater. Although it was previously reported by local media that an extensive underwater search recovered the aircraft’s flight recorder, it was too badly damaged for any data of the flight to be retrieved". Czyli rejestrator lotu był kompletnie zniszczony i nie dało się z niego nic odczytać. No i twoja wiarygodność została obalona po raz enty. Życzę powodzenia w dalszym zaklinaniu rzeczywistości.

piątek, 26 lipca 2019, 22:43

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

obalaczmitow
czwartek, 25 lipca 2019, 18:04

To niech w końcu polecą sobie nad s400 i je zniszczą w Syrii, albo niech zniszczą S300 czy Buki w Iranie i będzie po kłopocie. Nikt ich nie będzie widział to nikt nie będzie wiedział kto to zrobił więc nie będzie wiadomo kogo oskarżyć o taki nalot. A tak i Izrael jakoś się chowa po Libanie i atakuje rakietami znad morza, a to USA dostało z liścia od Iranu i jakoś się tak chowa, męczy niemiłosiernie co tutaj zrobić , a to do zniszczenia jednej szopy i paru złomów użyli Tomahowków zbierając je z całej okolicy - a tak mają F35, F22, B2 - więc co za problem? A skoro jednak tego nie robią to widocznie wiedzą więcej niż wasze baje

JW
piątek, 26 lipca 2019, 12:21

13 stycznia 2017r. izraelski F-35I nadleciał nad główne lotnisko reżimu Asada Mezze pod Damaszkiem, gdzie mieści się siedziba wywiadu wojskowego Syrii i baza przeładunkowa broni dla terrorystów z Hezbollahu, ostrzelał je rakietami powodując potężny pożar i chaos, po czym odleciał. Wcześniej podawano, że był to atak rakietami ziemia-ziemia. Stacjonujące tam rosyjskie wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych S-400, których zadaniem jest ochrona baz wojskowych Syrii i Rosji, okazały się bezradne. Nie były w stanie ani rozpoznać, ani namierzyć, ani odstraszyć izraelskiego myśliwca, a jego pilot najwyraźniej doskonale o tym wiedział i dlatego nie zaatakował bezradnego S-400. Wszystko odbyło by się w tajemnicy gdyby nie nadmiernie gadatliwi syryjscy wojskowi którzy zdali relacje z niemocy wykrycia przez S-400 izraelskich F-35 arabskiej prasie.

środa, 31 lipca 2019, 20:51

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:15

Obalacz a po co maja atakować S-400 jak te nic nie robia?? Izrael z Rosją wojny nie prowadzi a syryjskie S-300 jak tylko słysza silniki odrzutowe to chowają sie do mysiej dziury. I to tyle z twoich bajek panie obalacz, stajesz sie coraz bardziej żałosny kazdego dnia.

R
środa, 24 lipca 2019, 18:42

Fakty, sa takie,ze niewiemy gdzie lataja izraelskie samoloty, co potrafia wykryc Su-35 i co tam sobie buduja w Chinach, takze panie cynik wroc do rzeczywistosci.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 04:17

Panie R co do Su-35 to wystarczy poównac sobie dwa raporty z pewnego zdarzenia w którym brał udział Su-25 para Raptorów i Su-35. Tylko sie nie załam bo Su-35 nawet nei były w stanie wykryć rRaptorów dopóki na jednego widocznego z Su-25 tenże Su-25 nie naprowadzał Su-35, Oczywiście drugi Raptor pozostał niewykryty a i pierwszego Su nie miał na radarze:)

cynik
piątek, 26 lipca 2019, 00:38

O tym gdzie już latały to wiemy choćby z izraelskich źródeł (a te są zwykle wiarygodne w przeciwieństwie do np. rosyjskich) i zniszczonych instalacji w Syrii. Co potrafi Su-35 też raczej wiadomo, bo ta maszyna jest już od jakiegoś czasu w służbie i jej parametry są mniej więcej znane. Tym bardziej, że nie jest to nowa konstrukcja tylko kolejna wersja rozwojowa starego Su-27. O tym co robią w Chinach to faktycznie wiemy najmniej.

kornick
piątek, 26 lipca 2019, 13:10

Noooo izraelskie źródła sa nadzwyczaj wiarygodne, taaaa . Trzeba przyznać że te źródła są dokładnie tak wiarygodne jak rosyjskie źródła. wszak to ta sama szkoła .

dawo
środa, 24 lipca 2019, 14:46

Wyciagasz takie wnioski na podstawie tego artykułu?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama