Brytyjskie Merliny przeciwko rosyjskiej „Warszawiance”. Wojna propagandowa Kremla [KOMENTARZ]

12 lipca 2021, 09:36
IMG_1198
Fot. Royal Navy
Reklama

Rosjanie z dumą informują, że ich „tajemniczy” okręt podwodny podkradł się na tyle do brytyjskiego zespołu lotniskowcowego, że Brytyjczycy musieli wysłać śmigłowce ZOP, by odstraszyć intruza. Komunikat została również wykorzystany by podkreślić jak „ciche rosyjskie okręty podwodne” mają przyprawiać o ból głowy personel NATO.

Informacja o działaniach brytyjskich śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych przeciwko rosyjskiemu „intruzowi” przekazał rosyjski portal „Sputnik”. Rosjanie podobno zrobili to w oparciu o artykuł „The Telegraph”, jednak wszystko zostało tak opisane, jakby to Brytyjczycy stali za wzrastającym napięciem pomiędzy Rosją a Wielką Brytanią. „Sputnik” ocenił, że to napięcie „podniosło się do poziomu najwyższego od czasu Zimnej Wojny w momencie, gdy brytyjski niszczyciel HMS „Defender” celowo wpłynął bezpośrednio na rosyjskie wody terytorialne u wybrzeży Krymu, zaledwie kilka mil morskich od bardzo wrażliwej bazy morskiej w Sewastopolu.”. Władze w Moskwie miały ostrzec władze brytyjskie przed dalszymi „prowokacjami”, które jednak mają nadal zamiar kontynuować rejsy na północnym Morzu Czarnym.

To napięcie między obu państwami ma być wyczuwalne również w bezpośrednich kontaktach okrętów na morzu. „Sputnik” wskazuje na ostatni przypadek wysłania przez Brytyjczyków „uzbrojonego w sonoboje” śmigłowca ZOP AW-101 „Merlin” w poszukiwaniu rosyjskiego okrętu podwodnego, który podobno śledził Lotniskowcową Grupą Uderzeniową Royal Navy z jej okrętem flagowym – HMS „Queen Elizabeth”.

Zdarzenie, do jakiego miało dojść na Morzu Śródziemnym zostało uznane o tyle za niebezpieczne, że miało miejsce zaledwie cztery dni po przejściu 24 czerwca br. niszczyciela HMS „Defender” koło Krymu i próbach przeciwdziałania temu, podjętych przez Rosjan. Rosyjskie media rozpisują się, że Brytyjczycy w poszukiwaniu rosyjskiego okrętu podwodnego musieli użyć aż dwóch śmigłowców „Merlin” obciążonych bojami sonarowymi (sonbojami). Jeden z nich miał wystartować z lotniskowca HMS “Queen Elizabeth”, natomiast drugi z okrętu pomocniczego-tankowca RFA „Fort Victoria”. „Sputnik” informuje również, że Brytyjczycy mieli zrzucić do wody co najmniej jedną boję sonarową.

Cały ten komunikat został tak przygotowany, by pokazać jak pomimo czasu pokoju, uzbrojone śmigłowce Royal Navy tropią odważnie działający, rzekomo nowoczesny i niewykrywalny, rosyjski okręt podwodny.

W artykule „Sputnika” pojawiło się jednak kilka nieścisłości. Po pierwsze sonoboje nie są „uzbrojeniem” a „wyposażeniem ZOP”. Służą one bowiem przede wszystkim do poszukiwania zanurzonych okrętów podwodnych, a nigdy bezpośrednio do ich niszczenia (tym bardziej, że opadają na spadochronie).

Po drugie wysyłanie sił ZOP do ochrony Lotniskowcowej Grupy Uderzeniowej jest standardowym zadaniem zespołu osłony. Jeżeli więc jakiś obcy okręt podwodny chce się zbliżyć do lotniskowca to musi liczyć się z tym, że zostanie odpędzony. To nie Brytyjczycy byli więc agresorami, ale Rosjanie którzy nierozważnie podeszli za blisko. I być może to dlatego żadna ze stron biorących udział w zdarzeniu nie chciała go oficjalnie komentować.

Po trzecie, Rosjanie nadal próbują podtrzymywać legendę swoich „niezwykle wyciszonych i skutecznych” okrętów podwodnych. W „Sputniku” wspomniano, że w akcję przeciwko HMS „Queen Elisabeth” był zaangażowany okręt podwodny Floty Czarnomorskiej projektu 636 typu „Warszawianka” (wg. NATO typu Kilo). Rosjanie nie omieszkali podkreślić, że jest to „supercichy okręt podwodny z silnikiem Diesla, znany z tego, że przyprawiał personel wojskowy NATO o ból głowy z powodu wyjątkowo niskiego poziomu hałasu i możliwości zakradania się do nieprzyjacielskich okrętów”.

image
Fot. mil.ru

I znowu trzeba wyjaśnić, że rosyjskie okręty podwodne typu „Warszawianka” są rzeczywiście ciche, ale mają jedną, zasadniczą wadę – są pozbawione napędu niezależnego od powietrza. Oznacza to, że maksymalnie co dwie doby Rosjanie muszą się wynurzać by naładować akumulatory, lub przynajmniej robić to za pomocą „chrapów”. Przybliżony rejon działania rosyjskich okrętów podwodnych jest więc znany, tym bardziej że wiadomo również o jaką konkretnie jednostkę chodzi.

Kraje NATO doskonale bowiem wiedzą, jakie rosyjskie okręty przepływając przez Cieśniny Tureckie z Morza Czarnego na Morze Śródziemne, oraz śledzą ich ruch jeżeli korzystają one z portów syryjskich. Rosjanie się zresztą z tym nie kryją przyznając, że ich okręt podwodny przebywał koło Cypru z zadaniem szpiegowania ruchu brytyjskich statków powietrznych wykonujących naloty w kierunku Syrii na siły tzw. państwa islamskiego.

Czas pokoju sprzyja jednak tworzeniu legend o nieprawdopodobnych zdolnościach rosyjskich okrętów podwodnych, które jakoby mogą bezkarnie podpływać do największych, natowskich okrętów. Zapomina się przy tym, że Rosjanie robią tak, bo wiedzą, że bez konfliktu nikt nie zdecyduje się na użycie faktycznego uzbrojenia. Podobnie zresztą działają rosyjscy piloci, którzy w odległości kilkunastu metrów przelatują na starych samolotach obok nowoczesnych niszczycieli i fregat przeciwlotniczych, całkowicie ignorując fakt, że w czasie rzeczywistych działań nie zbliżyli by się do tych jednostek nawet na kilkadziesiąt kilometrów.

O swoistej niefrasobliwości rosyjskich podwodników może świadczyć również fakt, ze w składzie brytyjskiej, lotniskowcowej grupy uderzeniowej są dwie fregaty ZOP Type 23 HMS „Kent” i HMS „Richmond” oraz co najmniej jeden atomowy, uderzeniowy okręt typu Astute (HMS „Astute” albo HMS Ambush”). Są to więc siły, które w czasie faktycznych działań bojowych nie dałyby większych szans na podejście „Warszawiankom”. O ile bowiem Brytyjczycy w przybliżeniu wiedzą, gdzie znajdują się Rosjanie, to Rosjanie nie mają zielonego pojęcia, gdzie znajduje się miejsce przebywania brytyjskich, atomowych okrętów podwodnych, które przez tygodnie pozostawać w zanurzeniu.

image
Fot. Royal Navy

Pomimo tego aparat propagandowy Kremla cały czas tworzy legendę „supercichych” rosyjskich jednostek, które mają przysparzać krajom NATO wielkich problemów. Przypomina się tu chociażby przypadek okrętu podwodnego Floty Czarnomorskiej „Rostow-na-Donu” z marca 2021 roku. Jednostka ta według „Sputnika” miała „zniknąć z ekranów amerykańskich radarów, co spowodowało, że okręty NATO spędziły tydzień na jej bezowocnych poszukiwaniach”. I znowu trzeba wyjaśnić, że radary mogą wykrywać okręty podwodne tylko wtedy, gdy znajdują się one na powierzchni. Nowoczesne stacje radiolokacyjne są nawet w stanie wykryć wysunięte na powierzchnię „chrapy” i peryskopy. Jeżeli jednak okręt podwodny się zanurzy to odbity sygnał radarowy przestaje przychodzić.

To, że lotniczy radar na amerykańskim samolocie P-8 Poseidon przestał „widzieć” rosyjską „Warszawiankę” nie wynika więc z jakiegoś specjalnego wyciszenia tej jednostki, ale z tego, że się ona po prostu zanurzyła. I taki sam efekt osiągnięto by, gdyby Poseidon tropił niemieckie U-Booty starszych wersji z czasów II wojny światowej.

W przypadku zanurzonego okrętu podwodnego do poszukiwań trzeba użyć sonarów lub czujników magnetycznych. I tu się pojawia problem kosztów. By osaczyć podwodnego intruza za pomocą statków powietrznych, trzeba najpierw zbudować kilka barier ze zrzuconych do morza boi sonarowych. Im więcej tych sonoboi zostanie zrzuconych, tym większe jest prawdopodobieństwo, że okręt podwodny się na nie natknie. Użycie pław hydroakustycznych jednak kosztuje i dlatego brytyjskie Merliny zrzuciły tylko jedną sonoboję, bardzie dla ostrzeżenia intruza, niż by go odszukać i śledzić.

I jest to zrozumiałe, ponieważ w czasie pokoju można jedynie wykryć okręt podwodny, ale nie można go zaatakować. Czy więc krajom NATO opłacałoby się marnować drogie sonoboje tylko po to by odszukać rosyjski okręt podwodny, który i tak za dwie doby będzie się musiał wynurzyć? Odpowiedzi na to pytanie w „Sputniku” już się nie znajdzie.

Za to pod koniec czerwca 2021 roku portal ten informował o rosyjskich manewrach rakietowych przeprowadzonych na Morzu Śródziemnym „zaledwie 30 km od grupy uderzeniowej HMS „Queen Elizabeth, gdy ta stacjonowała na południe od Cypru”.

Rosjanie pochwalili się, że w ćwiczeniach tych wzięło udział pięć rosyjskich okrętów nawodnych, dwa okręty podwodne, bombowce strategiczne/morskie Tu-22M3 oraz samoloty MiG-31K zdolne do przenoszenia pocisków hipersonicznych.

I znowu Rosjanie nie odpowiedzieli na pytanie, czy takie siły miałyby możliwość działania w tym miejscu w czasie faktycznego konfliktu zbrojnego i w bezpośredni starciu z grupą lotniczą brytyjskiego lotniskowca. Naprzeciwko siebie stanęłyby bowiem samoloty V generacji F-35 wspomagane przez NATO-owski, powietrzny system wczesnego ostrzegania AWACS oraz mające dużo ponad 20 lat: rosyjskie samoloty Tu-22M3 i jeszcze starsze MiG-31K. W tym wypadku wynik starcia wydaje się być przesądzony.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 192
Reklama
Luk
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:35

My też mamy taki jeden supernowoczesny i niewykrywalny okręt podwodny klasy Kilo - Warszawianka - ORP Orzeł :D

Dkdiririr
sobota, 17 lipca 2021, 07:10

Bez analoga w mirze

amerykanski stek bzdur
wtorek, 13 lipca 2021, 14:34

Uważam że Chiny powinny przypilnować wolności żeglugi w Zatoce Meksykańskiej i wysłać tam kilka rotacyjno-stałych niszczycieli, co by terrorystów z USA trzymały na celowniku.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:42

A kto im broni, niech sobie płyną , amerykanie sobie poćwicza zwalczanie chińskich okretów:) Ale ale, czeu Rosjanie tam nie wysla swich niszczy.... Ups zapomnialem ze nei mają niszczycieli :))

asad
czwartek, 15 lipca 2021, 11:30

Niech Chiny próbują.

Ajon
środa, 14 lipca 2021, 00:29

Nad Zatoką Meksykańską nie leżą żadne kraje związane z Chinami paktem wojskowym. Nad Morzem Czarnym leżą trzy kraje NATO. Szkolna geografia, przyjacielu młody.

Namiestnik Nowosilcow
środa, 14 lipca 2021, 15:46

Mimo tego, to sa w dalszym ciagu wody miedzynarodowe...

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:43

I niech sobie pływaja, nikt im nie broni. Inna sprawa czy dadza rade tam dopłynac.

Wkurzony
środa, 14 lipca 2021, 12:12

Zapomniałeś matołku o Kubie gdy zabroniono ZSRR rozmieszczać rakiet na Kubie.

piątek, 16 lipca 2021, 13:43

Zapomniałeś błaźnie że nie ma czegoś takiego jak ZSRR !

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 14:43

Przecież nikt Chinom nie broni tego robić.

w.
wtorek, 13 lipca 2021, 13:38

jak ja lubię tych specjalistów od uzbrojenia Rosji co wiedzą wszystko o Warszawiance, Su-57 i S-500 a nie są w stanie podać jak nazywa się nowy rosyjski myśliwiec jednosilnikowy...

Wanilia
wtorek, 13 lipca 2021, 15:14

Nowy mig następca miga-29 czy nowy jednosilnikowy su? Tylko w Rosji na etapie założeń konstrukcyjnych już wymyślają nazwę. Te samoloty jeżeli powstaną, to najwcześniej za 20 lat. O ile powstaną. Bo z założenia mają być na eksport a teraz po doświadczeniach Indii z su-57 nikt nie chce finansować nowych rosyjskich projektów. Zauważ, ile państw wpłaciło pieniądze w projekt f-35 czy teraz w projekt nowego, europejskiego czołgu.

cytryna
niedziela, 18 lipca 2021, 20:50

A jak jest z naszą rodzimą M.W. ? nie mamy o.p ,śmigłowców ,które miały zmienić te przestarzałe sowieckie ,czy radzieckie. Natomiast Caracale mają Węgrzy i jeszcze do tego odpowiedni offset. Co nam po tych czołgach kiedy miały być unowocześniane ,te niemieckie ,jak również Twardy czy T 72. jak będą te amerykańskie to trzeba będzie przestawić całą logistykę do ich obsługi ,gdyż wszystko będzie w calach zapewne i paliwo w galonach . Po drugie one nie są przystosowane do forsowania przeszkód wodnych ,jak te Nasze. Po drugie potrzebują inny rodzaj amunicji. Tak więc kasy nie mało będzie trzeba n ich utrzymanie wydawać ,to jest podobnie jak z F35 ,tym bardziej ,że tam jest dużo elektroniki i możliwości do jej wykorzystania , nie sądzę abyśmy już mięli odpowiednio przygotowane zaplecze do komunikowania się z nimi i właściwego wykorzystywania ich możliwości. Tak więc reasumując to najgorszą sytuację mamy w MW, i jak tak dalej p.Min Błszczak będzie się nią interesował to w tym wieku i czasie tych rządów nie mamy co liczyć na jakieś naprawdę odpowiednie jednostki do 3 FO,gdyż z tymi jednostkami mamy najgorzej .Tak ja to widzę.

Janek
wtorek, 13 lipca 2021, 16:57

F-35 to sukces amerykańskiego marketingu.Podejrzewam ,że gdyby ruscy byli jego twórcami i producentami, to nikt by nawet nie spojrzał w jego stronę ,nie wspominając o zapisach.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:46

Wez pod uwage ze Rosjanei stworzyli całkiem udanego Su-30MKI który sprzedał sie w większej ilosci niż Su-35 i Su-30SM razem wziete. Ale to była gen 4+ qa nei 5. A F-35 nie potrzebuje marketingu, to po prostu najlepszy mysliwiec swiata poza F-22.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 lipca 2021, 22:00

Raczej największy bubel. Pomijając już gigantyczną awaryjność coś co nie ma osiągów właściwych myśliwcom przewagi powietrznej to się tylko nadaje na pastuchów w turbanach.

Wanilia
wtorek, 13 lipca 2021, 18:17

Jest spore grono krajów, które kupiłyby od Rosji tani samolot V generacji. Problem jest taki, że Rosja przy su-57 zachowała się tak samo jak z migami-29k. Zaprojektowane dla Indii miały mnóstwo wad z pękającymi kadłubami na czele, a po zgłoszeniu usterek przez Indie Rosja dla siebie zmodyfikowała projekt i wyprodukowała samoloty bez większości indyjskich wad. Problem był w tym, że Indie sfinansowały cały projekt i indyjskie migi nie zostały poprawione do standardu rosyjskiego. Widząc zachowanie Rosji z projektem su-57 i to, że samolot jest o wiele gorszy od f-35 Indie wycofały się z projektu topiąc w nim miliardy dolarów. Teraz widać, że słusznie postąpiły. Po takim zachowaniu Rosji nikt nie da jej pieniędzy na nowe projekty, chociażby były lepsze od f-35. Rosja jest sobie sama winna.

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 18:02

Dobry produkt sam się sprzedaje. A sukces F-35 jest ponad przeciętny na tle konkurencji. Zwłaszcza że kupują go najbogatsze państwa, które mogą przebierać w samolotach.

Billy
czwartek, 15 lipca 2021, 19:02

GB przezcietny 625 sztuk juz lata ile tych su i j cos inni wyprodukowali ? 625 wiesz ile to jest to wiecej niż ma cala Rosja czy Chiny a to dopiero początek mały sukces ehh

gnago
piątek, 16 lipca 2021, 14:08

odlicz te 500 na placach fabrycznych

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:47

To az tyle Su-57 rdzewieje na placach fabrycznych??? Oj gnago odejmij te swoje 499 urojonych to zovbaczysz ile macie Su-57:)

w.
piątek, 16 lipca 2021, 18:10

Nowy rosyjski myśliwiec jednosilnikowy już wylądował na lotnisku Żukowski. Taki troche czarny więc na razie mało szczegółów. Amerykański B-21 tak ładnie wygląda na grafice komputerowej.

Towarzysz Wolf
wtorek, 13 lipca 2021, 15:08

"widmo"... pasuje buahahahaha

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 14:29

Bo go nie ma...

Jacek
wtorek, 13 lipca 2021, 13:02

Eksperci wojskowi zwracają uwagę na fakt, że okręty podwodne w dalszym ciągu stanowią poważne zagrożenie dla największych potęg morskich. Amerykanie przez dłuższy czas przekonani byli o tym, że liczą się tylko jednostki o napędzie atomowym. Jednak okazało się, że konwencjonalne okręty podwodne o napędzie diesel-elektrycznym są nadal groźnym przeciwnikiem i to nawet dla najnowocześniejszych jednostek nawodnych. Warto wspomnieć, że szwedzki okręt podwodny Gotland, typu A-19 wyszedł zwycięsko z niemal wszystkich pojedynków z okrętami wojennymi US Navy podczas wspólnych ćwiczeń morskich na Pacyfiku. W symulowanych starciach “zatopił “ prawie wszystkie typy jednostek amerykańskich - od lotniskowców typu Nimitz, po okręty podwodne typu Los Angeles. Szwedzi byli w stanie zmylić poszukujące go zespoły lotniczo-morskie US Navy i z bardzo małej odległości symulować odpalenie torped w kierunku lotniskowca USS Ronald Reagan( CVN-76) , co w warunkach bojowych równałoby się jego zatopieniu. Oczywiście w trakcie manewrów morskich szwedzki okręt podwodny zamiast salwy torped wykonał przez peryskop jedynie zdjęcia atakowanego amerykańskiego lotniskowca. W związku z tym USA uważnie przyglądają się flotom morskim swoich potencjalnych przeciwników i to nie tylko Rosji i Chin, ale również Iranu i Korei Północnej, a nawet Kuby...

Piotr ze Szwecji
sobota, 17 lipca 2021, 09:50

W Polsce nigdy nie budowano Marynarki na podstawie okrętów podwodnych, a niszczenie okrętów nawodnych nie delegowano do zadań lotnictwa. Zacofanie, to zbyt słabe określenie dla 19 wiecznych strategii i taktyk, którymi nadal posługuje się Marynarka. Uważam, że Polska zasługuje na lepsze, niż to co MW jej zapewnia i to za połowę środków wydawanych corocznie na MW.

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 14:17

Oczywiście że OP są groźne. Warto jednak pamiętać że stosunkowo - wtedy - nowoczesne niemieckiego typu argentyńskie OP nic nie zwojowały przeciwko Brytyjczykom w wojnie o Falklandy. Co więcej jeden z nich zatopiono właśnie na płytkich wodach. Drugi nie był wstanie celnie storpedować jakiekolwiek brytyjskiego okrętu nawodnego, a były tam lotniskowce i transportowce wojska. Tak więc co innego ćwiczenia, a co innego realna wojna. Wyciąganie wniosków z ćwiczeń może być błędne choćby z tego powodu że wojsko przekazuje mediom to co chce, a nie musi to być prawda. No i poza tym taka USNavy ćwiczy po to żeby umieć walczyć z takim zagrożeniem.

Jacek
środa, 14 lipca 2021, 10:57

Proponuję zapoznać się z tzw. incydentem koło Wyspy Baengnyeong który miał miejsce 26 marca 2010 roku. W wyniku tego zdarzenia doszło do zatopienia południowokoreańskiej korwety Cheonan przez północnokoreański okręt podwodny. Natomiast odnośnie wojny o Falklandy (Malwiny), to wiele interesujących informacji znajduje się w artykule - Witold Rychter "Argentyńskie okręty podwodne w konflikcie falklandzkim", który dostępny jest na witrynie historyczno-marynistycznej okretypodwodne.edu.pl...

GB
środa, 14 lipca 2021, 13:34

Znam to wydarzenie to koreańskie wydarzenie. I jeszcze raz - argentyńskie OP nic nie zdziałały wobec jednostek RN, w przeciwieństwie np. do brytyjskiego SSN.

Jacek
piątek, 16 lipca 2021, 12:14

Kwestia działań okrętów podwodnych w czasie konfliktu falklandzkiego jest omówiona szczegółowo we wspomnianym wcześniej przeze mnie artykule. W związku z powyższym bezzasadne jest dalsze rozwijanie rzeczonego wątku...

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:51

A co, prawda zabolała ze tak sie rzucasz?

znowu rozbawiony
sobota, 17 lipca 2021, 22:34

Odpowiedz, o ile oczywiście potrafisz, na proste pytanie: czy tylko tyle, czy aż tyle masz do powiedzenia w przedmiotowym temacie? Czekam na odpowiedź... ;-)

Piotr ze Szwecji
wtorek, 20 lipca 2021, 08:39

Żaden z panów nie ma doświadczenia wojennego w używaniu tego sprzętu. Możemy się tylko pochylić nad doświadczeniami obcych. Jeśli z nich nie potrafimy się nauczyć czegoś, to czy jesteśmy nawet zdolni uczyć się na własnych błędach?

wtorek, 13 lipca 2021, 14:38

Napisz jeszcze dlaczego te argentyńskie okręty tak źle wypadły. Bo właśnie Ty wyciągasz wnioski na podstawie złych założeń.

asad
czwartek, 15 lipca 2021, 11:32

Napisz dlaczego nic nie zdziałały. Chętnie poczytam.

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 14:41

Ja nic nie muszę. Chcesz to sam pisz swoje bzdury, Nie potrafisz? O jak mi przykro.

Obserwator
wtorek, 13 lipca 2021, 12:55

Warto wspomnieć, że w 2005 roku amerykański lotniskowiec USS Ronald Reagan (CVN-76) typu Nimitz „wsławił„ się tym, że w czasie jednych z ćwiczeń morskich US Navy na Pacyfiku dał się „zatopić” przez szwedzki okręt podwodny Gotland typu A-19. Na szczęście dla Amerykanów do rzeczonego zdarzenia doszło w wyniku symulowanego ataku torpedowego...

asd
środa, 14 lipca 2021, 20:23

A teraz tak poważnie - jakie szanse ma dieslowski okręt podwodny na Pacyfiku z dala od swoich portów? Żadne. I to nie tylko w starciu z obstawą lotniskowca. Po prostu za mała automiczność. Diesle są dobre w stregie przybrzeżnej lub morzach typu śródziemne. Na otwarty ocean się nie zapuszczą. A już tym bardziej Warszawianki, które jeszcze krócej niż zachodnie konstrukcje mogą przebywać w zanuszeniu.

Obserwator
piątek, 16 lipca 2021, 12:20

Pozwolę sobie zauważyć, że w regionie Pacyfiku znajduje się wiele akwenów przybrzeżnych. W związku z tym konwencjonalne okręty podwodne mogą tam w sposób skuteczny atakować siły nawodne i podwodne oraz cele lądowe. W takiej sytuacji autonomiczność tych jednostek nie jest kwestią pierwszorzędną, chociaż oczywiście dość istotną...

Kuba Ptrilcka z Pardubic
wtorek, 13 lipca 2021, 11:03

Czy załoga "Warszawianki" była trzeźwa? Jak wspominał bułgarski oficer odbywający staż w sowieckiej flocie, załogi okrętów podwodnych, w tym tych o napędzie atomowym, często pływały pijane.

Jozef z Błonia
wtorek, 13 lipca 2021, 13:08

@Kuba Ptrilcka z Pardubic Swego czasu wśród załóg obsługujących silosy, amerykańskie rakiety międzykontynentalne szerzyła się narkomania, a obowiązkowe u nich cykliczne testy oblało ok. 80% żołnierzy, co spowodowało brak załóg do dyżurów i wyłączenie ich funkcjonowania.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:53

Nie amerykańskei ale rosyjskei, nie narkotyki a zwykłe pijaństwo i nie 80% a 100% rosyjskich załóg silosó jadrowych było nawalone na maxa:)

robo
wtorek, 13 lipca 2021, 15:23

drogi Józiu ... napisz "98% oblało testy" .. brzmi lepiej??

Wania
wtorek, 13 lipca 2021, 10:47

Okręt podwodny miłującej pokój Rosji podpłynął do grupy lotniskowca co nie jest prowakacją a dwa śmigłowce go namierzyły co jest bezczelną zaczepką zgniłego zachodu. Oczywiście musiały polecieć dwa bo rosyjski okręt jest niewykrywalny i nie został wykryty tylko sam się wynurzył bo tak chciał. I nieprawdą jest, że zabrakło mu powietrza i energii w rosyjskich przegrzanych akumulatorach. A oskarżanie Rosji o kolejną prowokację na morzu jest oczywistą manipulacją, bo zamiar tego okrętu podwodnego był pokojowy jak wszystkich rosyjskich wojsk.

Bosman
wtorek, 13 lipca 2021, 01:58

Hanys to Buławą sam dostał w głowę że takie banialuki wygaduje.Czy ktoś kto się zna może mi powiedzieć czy te sonoboje zostają tam gdzie je zrzucono , czy się je później podnosi z wody do ponownego użycia.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 12:54

Nie, sonoboje sa jednorazowego uzytku dlatego nei zrzuca sie ich tak sobie.

Palmel
poniedziałek, 12 lipca 2021, 23:30

Nowoczesne stacje radiolokacyjne są nawet w stanie wykryć wysunięte na powierzchnię „chrapy” i peryskopy. Jeżeli jednak okręt podwodny się zanurzy to odbity sygnał radarowy przestaje przychodzić - amerykanie to już robili podczas II wojny na Atlantyku tropiąc u-booty

AlMighty
poniedziałek, 12 lipca 2021, 20:32

A jak mają zachęcić tych biednych "kamikaze"? Kto zaciągnąłby się wiedząc o tym jakie są naprawdę?

Eee tam
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:12

Na rosyjskich forach żartują że angielski kapitan Defendera powiedział w wywiadzie że podczas incydentu na Krymie miał okazję zobaczyć na własne oczy Su 24 o którym opowiadał mu jego dziadek :)

Ech
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:00

Pamiętacie jak pan Dura wychwalal akcje ratowaia Norweskiej korwety ktora poszla na dno? Szkoda ze juz nie ma obiektywnych komentarzy. Sama prlpaganda

Chateaux
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:21

Skoro Brytyjczycy wyslali helikoptery, tzn ze go nie wykryli? To skąd wiedzieli ze muszą je wysłać?

Danisz
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:20

w tekście jest to jasno napisane: "Użycie pław hydroakustycznych jednak kosztuje i dlatego brytyjskie Merliny zrzuciły tylko jedną sonoboję, bardzie dla ostrzeżenia intruza, niż by go odszukać i śledzić." - wykryli i odstraszyli. Proponuję czytać artykuły przed ich komentowaniem

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:21

Aby Merliny mogły zwalczać OP na Bałtyku to Lotnictwo Morskie musi mieć samoloty bojowe na swoim wyposażeniu. Lotnictwo Morskie ich nie ma. Lotnictwo nie wyręczy Lotnictwo Morskie, bo po prostu brakuje mu 350 samolotów bojowych. Niestety, lecz od 30 lat mamy w Polsce niefrasobliwe rządy niefrasobliwych polityków, którzy niestety mają schrzanione ideologicznie priorytety. Jedynym wyjątkiem tych 30 lat, według mnie, to jest jedynie pan Antonii Macierewicz, lecz niestety on nie był dodatkowo Ministrem Skarbu też, bo inaczej to WP dziś by wyglądało.

Danisz
wtorek, 13 lipca 2021, 08:28

MW "zawdzięcza" Antkowi wstrzymanie Orki, Czapli i Miecznika, nieuzbrojonego Ślązaka i anulowanie umowy na kilkanaście śmigłowców CSAR i ZOP - 6 lat później nadal nic z tego nie udało się kupić, a Marynarka jest w większej zapaści niż w momencie jej tworzenia sto lat temu

Piotr ze Szwecji
wtorek, 13 lipca 2021, 11:42

Marynarka musi być w większej zapaści po tych 100 latach z prostej przyczyny, że stworzono ją i utrzymuje się ją pod realia wojny na morzu z 19 wieku. W 20 i 21 wieku wojny na morzu nie rozgrywają okręty, nawet te z artylerią rakietową plot, lecz _LOTNICTWO_. Zgodzimy się? ---------- Pan Macierewicz jest patriotą. Obrona Polski nie jest zależna od zdolności bojowych Marynarki. Zgodzimy się? ---------- Według mnie budowa silnego Lotnictwa Marynarki z samolotami bojowymi i wczesnego ostrzegania winna żywo interesować "Nowoczesną Marynarkę", jeśli ta ma w dalszych planach realizację Orki, Czapli, Miecznika, Ślązaka i śmigłowców CSAR i ZOP. Załóżmy w razie wojny stojące w 1 porcie 3 ciężkie krążowniki AEGIS obrony rakietowej w celu obrony tego portu, lecz bez parasola lotniczego. To skończy się małym polskim Perl Harbor. Zgodzimy się?

Danisz
wtorek, 13 lipca 2021, 20:59

Ad.1 - Nie, nie zgodzimy się co do lotnictwa, bo Bałtyk jest (paradoksalnie) zbyt mały. Na takim akwenie nawet pojedynczy Kilo jest w stanie wyjść skrycie z bazy, zaarakowac np. gazowce płynące do Świnoujścia i niepostrzeżenie wrócić. Ruskie boje znajdowane na różnych plażach Bałtyku świadczą o tym, że testują takie możliwości. Marynarka może to uniemożliwić, natomiast lotnictwo nie wyeliminuje takiego zagrożenia. Ad.2 Nie zgodzimy się, bo odcięcie nas od ropy i gazu bez wypowiedzenia wojny to znacznie bardziej realne zagrożenie niż nuklearna wojna z NATO i partyzanci z WOTu w lasach, czego ani Ty ani AM zdajecie się nie rozumieć. Ad.3 Nie zgodzimy się i tu: Okręty nie są od tego, by bronić portów, to po pierwsze. Po wtóre nikt nie twierdzi, że okręty mają walczyć bez lotnictwa. Po trzecie Rosja w rejonie Bałtyku nie dysponuje niczym, co mogłoby zatopić taką siłę, a już na pewno nie jest to ich tutejsze muzealne lotnictwo wyposażone w Su-24 i Su-27. Po czwarte w Pearl Harbour Japonia nie osiągnęła żadnego ze swych celów i de facto już wówczas przegrała wojnę.

asd
środa, 14 lipca 2021, 20:25

Podczas wojny nie będą pływały żadne statki handlowe do Świnoujścia. Do rosyjskich portów też.

Danisz
sobota, 17 lipca 2021, 01:02

Jakoś do ukraińskich portów pływają. I do rosyjskich też. A wojna między nimi trwa już od 6 lat.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 13 lipca 2021, 23:56

Ad 1. Strategie z 19 wieku, które preferuje Marynarka, nie obejmują okrętów podwodnych. Nie są okręty podwodne traktowane w Polsce nie co po macoszemu na rzecz powiedzmy korwet, fregat i niszczycieli, a nawet trałowców? ---------- Ad 2. Straszysz odcięciem Polski od lądowych szlaków na których obronę Marynarka nie ma najmniejszego wpływu? Polska nie jest wyspą na Bałtyku. Polska produkuje w Polsce własną ropę, która starczy na wszystkie potrzeby wojska. Brak inwestycji w polskie łupki i inwestowanie w norweskie złoża, to decyzja polityczna z którą wielu z nas się po prostu nie zgadza do dziś dnia. Taka blokada dla dostaw gazu z Norwegii może być widziana jak dar z nieba dla zmiany na lepsze w rozwoju rodzimej produkcji tego zasobu energetycznego. Po za tym importowany gaz rurami do Polski może płynąć równie dobrze drogą lądową z Niemiec czy z Chorwacji. Konektory gazowe są budowane w krajach Międzymorza. ---------- Ad 3. Patrzę na Lotnictwo Morskie Polski pozbawione samolotów bojowych i wczesnego ostrzegania, a nie innego kraju świata. Więc jeśli twierdzisz, że będą walczyć ze wsparciem lotnictwa, to na pewno nie tego polskiego, więc prawdopodobnie też nie na wodach Bałtyku. Lotnictwo Morskie Floty Bałtyku Rosji, po dostarczeniu najnowszej produkcji nowych samolotów bojowych będzie rozszerzone w ilości posiadanych samolotów do rozmiarów tego co całe Lotnictwo WP posiada. Perl Harbor było jednak znacznym ciosem w zdolności bojowe USA na Pacyfiku. Amerykanie posiadali jednak własny przemysł, który z czasem zdołał zasypać dziury w utraconym uzbrojeniu. Polska nie posiada takiego potencjału gospodarczego ani dla utraconych samolotów bojowych, ani dla utraconych okrętów wojennych.

Danisz
sobota, 17 lipca 2021, 01:00

Nie jesteśmy wyspą podobnie jak Szwecja - i co z tego skoro większość importu i eksportu i tak płynie statkami (w surowcach to gigantyczna większości), bo to najtańszy środek transportu - odcięcie nas od morza oznacza hiperinflację i załamanie gospodarki. Szwecja wie to doskonale, a Polska (i ty) udaje, że jest samowystarczalna. Głupot o polskiej ropie "której nam wystarczy" nie będę nawet komentować, podobnie jak importu gazu z Niemiec, bo przecież Niemcy nie są eksporterem tylko importerem węglowodorów. Choć rzeczywiście prędzej byśmy kupili ruski gaz od Niemców za podwójną cenę (jak Ukraina) niż doczekali się jakiegokolwiek gazu z mitycznego "miedzymorza". A nasze lotnictwo jest przygotowane do zapewnienia osłony powietrznej oraz naprowadzania - nie wiem czego ty jeszcze byś chciał, żebyśmy kupili kilka P-8 i 24/7 latali nad Bałtykiem szukając jednej Warszawianki? Póki co lotnictwo FR w tym regionie to skansen, a nawet jeśli wszystko wymienią na najnowsze klony Flankera to z kim będą się mogli mierzyć - z Niemcami? Ze Szwecją? Nawet nie z Polską gdy wejda F-35, o siłach NATO nie wspominając. A utrata pancerników i krążowników w Pearl Harbour nie miała znaczenia, tak samo jak nie miało znaczenia to że Japończycy swoich pancerników nie utracili, bo w tej wojnie nie odegrały one żadnej roli. Również dobrze Rosjanie mogliby nam zniszczyć parowozownie - nikt by nie "zasypywał dziur", bo i po co? Dużo piszesz, ale mało wiesz kolego.

Piotr ze Szwecji
sobota, 17 lipca 2021, 10:42

Polska jest krajem bogatym w surowce. Ma ropę i łupki gazowe. Polska jest krajem zupełnie samowystarczalnym we wszystkie podstawowe strategiczne surowce, włącznie z rudami żelaza (Suwałki). Łupki polskie rozwiązują wszystkie problemy energetyczne Polski na tysiące lat. Obecne wydobycie ropy naftowej w Polsce to nie są duże ilości i dla cywilów nie starczy, lecz one _SĄ_ wydobywane i zupełnie pokrywają wszystkie potrzeby wojska. Spójrz na import taniej ropy z Bliskiego Wschodu i załamanie jej wydobycia w USA do minimalnych ilości. Wydobycie kosztuje i jedyny hamulec to zagraniczny dumping. ---------- Transport morski odpowiada tylko za 10% zagranicznej wymiany handlowej Polski. 90% drogi lądowe. Twoja bajka się nie klei. Jeśli konektory gazowe budowane przez kraje Międzymorza, nie mają sensu, to czemu te tureckie, azerskie i kazaskie gazociągi kończą się już na Węgrzech? ---------- Morze to 1/8 granic Polski, kiedy w Szwecji to 2/3. Szwecja graniczy z 2 państwami. Polska z 7. Szwecja może udawać wyspę na Bałtyku. Polska nie. W 1939 zwiewka była tylko przez Rumunię (Karpaty!). Twoja bajka na tle historycznym ponownie nie klei się. ---------- Lotnictwo na pewno za czasu pokoju może sobie ćwiczyć co chce. Acz w razie wojny, co będzie priorytetem dla Lotnictwa i w szkoleniu nowych pilotów? Wojna na lądzie, gdzie znajdują się ich lotniska, gdzie żyją ich rodziny, czy walka z okrętami nawodnymi wroga na Bałtyku, by jakiś sztukmistrz walki minowej mógł wypłynąć sobie na swoim trałowcu na Bałtyk? Rosja powoli zwiększa ilość OP na Bałtyk i Morze Północne. Nie tylko Warszawianki. Brak radarów nad Bałtykiem dotyka MJR nie od dziś. ---------- To czego bym chciał to z tych 350 brakujących samolotów bojowych, 50 trafiło do Lotnictwa Morskiego. 50 sztuk F-35B? To by skasowało Lotnictwo Morskie z Królewca i pozwoliło Lotnictwu być Lotnictwem, bo być albo nie być Polski jest na lądzie, a nie w bajce że to zależy od 10% zagranicznej wymiany handlowej odbywającej się drogą morską.

Retrospekcja
wtorek, 13 lipca 2021, 11:35

No patrz, a ja byłem pewien, że nieuzbrojonego Ślązaka to zawdzięczamy platformie... Nawet dziurę w boku kazali większą wyciąć żeby większy ponton z uchodźcami tam się zmieścił

Danisz
wtorek, 13 lipca 2021, 21:03

Ślązaka zwodowano w lipcu 2015 r. a wszedł do służby pod koniec 2019 r. - okres pomiędzy to czas na uzbrajanie okrętu wojennego. To że pozostał tak samo pusty jak w dniu wodowania obciąża jednego konkretnego ministra i jedną "dobrą zmianę"

Retrospekcja
środa, 14 lipca 2021, 15:38

Ślązaka to robili 20 lat. Nie wciśniesz tej lipy bo zwyczajnie się nie da.

Danisz
sobota, 17 lipca 2021, 01:09

Jeśli chodzi o uzbrojenie okrętu, to nie robi się tego przy kładzeniu stępki. PO mogła zrobić mniej wiecej tyle, co ws. śmigłowców, czyli przygotować - wykonanie to już domena następców. I tak jak odpowiedzialności za brak śmigłowców jest jednoznaczna, tak i tu tylko jedna partia przyjęła "do służby" nieuzbrojony statek zamiast okrętu. Ale jeśli żyje ci się lepiej gdy paplasz "przez 8 lat Tusk zepsuł to i tamto" to powodzenia

Piotr ze Szwecji
sobota, 17 lipca 2021, 10:58

Kto zepsuł jako gestor modernizacji WP najwięcej? Caracale tego najlepszym przykładem. Choć zamawiane przez Wojska Aeromobilne, to musiały spełniać wymagania Marynarki do lądowania na jej okrętach. Jednak Marynarka przeoczyła długość ich śmigieł, by mogły to robić. Gdyby nie to, że Francuzi chcieli kręcić na Polsce lody, to byśmy mieli w Polsce najgorsze z najgorszych możliwych taksówek dla 25 BKP, która przez następne 50 lat by nie mogła się pozbyć tego ciasnego i niskiego latającego bubla. ---------- Nie lepiej było zaczekać z zamówieniami na nowe okręty, aż wiadomo jakimi śmigłowcami WP, a w szczególności Lotnictwo Morskie, będzie się posługiwało? Nie byłoby to bardziej logiczne i zrozumiałe, niż budowa seryjnych okrętów fantazji na których żaden śmigłowiec nie wyląduje poza jakimś 100 lat starym sowieckim śmieciem? I co wówczas będzie z ZOP bez żadnych śmigłowców? Wrócimy do prymitywu 1 łódki pływającej ze swoją jedną boją sonarową z prędkością 20 węzłów? Kie licho taki obłęd z tymi okrętami nawodnymi? Nie ma symulatorów by ćwiczyć załogi na lądzie, kiedy nie ma okrętów? Istnienie Polski bez nich nie jest zagrożone, gospodarka nie zostanie unicestwiona, a te 10% handlu idącego przez polskie porty może pójść przez portugalskie czy chorwackie równie dobrze.

fakir
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:40

Dysponowałoby kijami i pałkami. Ten człowiek potrafi tylko psuć.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 13 lipca 2021, 11:45

Tak napsuć potrafi jednak tylko prawdziwy polski patriota. Nieprawdaż? Duma rozpiera. Ah!

Matolek
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:03

No Macierewicz to się narobił. Mamy 50 nowych śmigłowców, 1000 dronów i takie tam. A Egipt sprzedał Rosji desantowce za 1 dolara. Viva Antoni

say69mat
wtorek, 13 lipca 2021, 07:32

Najmocniejszą stroną MAM była ... jazda w kolumnie ;)))

bender
wtorek, 13 lipca 2021, 10:56

Przypomniałeś mi, dzięki :-D

gres
poniedziałek, 12 lipca 2021, 20:37

proponuję terapię razem z AM

Bob
wtorek, 13 lipca 2021, 00:13

Gres Zacznij pisać o Nas a nie o sobie. Właściwe miejsce terapii dla ciebie zapewne będzie Syria.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 13 lipca 2021, 12:20

Polski patriota to potrafi takim krew napsuć co nie miara, że aż duma pierś rozpiera, nieprawdaż @Bob ?

Mm
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:49

Te lotniskowce to prosty cel dla każdego a szczególnie dla Rosji która ma rakiety hipersoniczne które zniszczą lotniskowce bez problemu. Dziś nie ma kraju który mógłby stawić im czoła. Zgniły zachód jest już skończony

Rrr
wtorek, 13 lipca 2021, 08:43

Haha ale żeś pojechał.... za dużo samogonu. "Zgniły zachód" zaczyna się zbroić, a za kilka dekad odcięci zostaniecie od petro/gazodolarów i żreć będziecie trawę. Nawet nie fikniecie. Lepiej ucz się chińskiego wania.

Chateaux
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:52

Tak samo myśleli m.in. Isoroku Yamamoto oraz Saddam Hussein

ruski stek bzdur...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:22

Buahahahaha ! Dobre :) Rosja to może zniszczyć ewentualnie swój własny stary okręt wysyłając go w morze :)

gorol
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:06

ta jeżeli lotniskowce będą miały po 5 kilometrów to się zgadzam zgniły środkowy wschód jest dawno skończony

...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:51

Taka... jaaasneee.

Eee tam
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:33

Fajne Natowskie fregaty i korwety stoją teraz w porcie w Warnie po Sea Breez 21 codziennie coś innego wpływa i wypływa niektóre w Stealth

Hanys
poniedziałek, 12 lipca 2021, 16:19

Ale w realnym konflikcie taki MiG-31 nie musi nadlatywać nad wrogi lotniskowiec żeby go zatopić, to nie II wojna :) I tak Rosjanie by go na pewno nie atakowali. W realnym konflikcie Angol zostałby posłany na dno przez hipersonika z 500 km, a ta wysepka zwana GB, to by została wbita we dno Atlantyku jedną Buławą. Jedyne co dziś Angole mogą, to bić u siebie kilku leżących na ziemi włoskich kibiców :)

Towarzysz Wolf
wtorek, 13 lipca 2021, 15:13

stajesz się coraz bardziej żałosny w swoich narko-bredniach, nie wiem co bierzesz ale bierz połowę.... nowy Piotr Wielki się narodził...wodorosty coraz bliżej Iwan..

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:09

W realnym konflikcie to Kinżał dostanie Aster-30 i spadnie w kawałkach a MiG-iem zajmie sie lotnictwopokładowe UK wiec pomarzyc hanysku dobra rzecz. A jak Rosja dostanie 64-oma Tridentami to sladu po tym bantustanie nei będzie:)

Kuba Ptrilcka z Pardubic
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:07

W realnym konflikcie rosyjskiej/radzieckiej produkcji rakieta jeszcze nigdy nie doleciała do żadnego okrętu z jakimikolwiek systemami obrony przed rakietami. Zachodnie kilkadziesiąt razy.

ppp
wtorek, 13 lipca 2021, 17:05

Widzę , ze brak ci kompletnie wiedzy historycznej - izraelski niszczyciel „Ejlat” już od ponad 50 spoczywa na dnie . Od tego zdarzenia użycia samonaprowadzających się pocisków samosterujących na świecie zaczęto rozwijać manewrujące pociski , którymi Rosjanie dysponowali od 1957 roku .

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:01

A jakie to systemy przeciwrakietowe posiadał niszczyciel INS Ejlat z IIWS?:))Ty jednak nawet polskiego nie znasz:)

asdf
środa, 14 lipca 2021, 13:28

a jakiez to aktywne systemy obrony posiadal ten niszczyciel z 1944r?

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 20:15

I co z tego? W kolejnej wojnie izraelskie kutry rakietowe zmasakrowały egipskie i syryjskie okręty sowieckiego projektu 205 i to bez strat. Od połowy lat 70 XX wieku nie przypominam sobie aby sowieckie/rosyjskie rakiety przeciwokrętowe trafiły w okręt na wojnach, a miały okazje. Choć trzeba przyznać, że na swoich ćwiczeniach sowiecka rakieta trafiła w sowiecki okręt i go zatopiła.... Jaja panie.

ruski stek bzdur...
wtorek, 13 lipca 2021, 19:10

No popatrz...a Moskwicza w F1 jak nie ma tak nie ma :) a tu przecież taka technologia buahahaha !

wtorek, 13 lipca 2021, 14:40

Hmmmm Indie to nie sprawiły lania Pakistanowi także na morzu?

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 15:09

Pakistańskie okręty były przestarzałe, bez realnego systemu zdolnego zestrzelić rakiety przeciwokrętowe (niszczyciele jeszcze z DWS).

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:11

Doleciała Chińska C-802 do INS Hanit ale to się nei liczy:))

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 08:49

C-802, następca C-801 jest "dziwnie" podobna do francuskiego Exoceta.

Kuba Ptrilcka z Pardubic
wtorek, 13 lipca 2021, 07:30

To kopia Exoceta nie ruskiego wynalazku

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:03

Wiem, dlatego napisałęm ze sie nei liczy. W końcu Exocety mają całkiem sporo zachodnich okretów na koncie

Sam
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:58

V kolumna

hihi
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:52

Rosja to druga liga. To tylko cień dawnego Związku Sovieckiego. Ale z wysokim mniemaniem o własnych możliwościach militarnych oraz iluzją co do swojej mocarstwowości.

Eee tam
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:36

Rosja prezentuje naiwne wyobrażenie przyszłego konfliktu że tylko ona bedzie strzelała a do niej nikt identico jak III Rzesza myślała że tylko ona będzie bezkarnie bombardować wrogie miasta a ich nikt nigdy chwilę potem leżeli w gruzach Rosja skończy tak samo

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:04

Pamietasz jak Goring mówł ze maja go nazywac jak na niemeickie miasta spadnie choć jedna bomba?

tyu
poniedziałek, 12 lipca 2021, 16:01

A gdyby doszło do prawdziwej wojny morskiej to w bitwie Rosjanie stracili by wszystko Brytyjczycy nic i tyle by było.

poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:41

W jakiej grze ?

poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:14

W rzeczywistej.

Zegarek Montana
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:19

Nie, nikt by się nie bawił w bitwy morskie, bo to nie starożytność. Po prostu Rosja strąciłaby te okręty hipersonikiem, które muszą nadganiać Jankesi, wbrew dejwienowskim teoriom.

ppp
wtorek, 13 lipca 2021, 17:15

Wielu nie rozumie tego , że lotniskowce nie mają brać udziału w pełno skalowym konflikcie pomiędzy mocarstwami a służą innym celom w wojnach asymetrycznych z słabszymi państwami . Era lotniskowców się skończyła gdyż zbyt to drogocenny okręt aby pozwolić mu pływać po oceanach -aby je uchronić taki okręt trzeba by było zniszczyć wszystkie satelity obserwacyjne i wyprowadzić wojnę w przestrzeń kosmiczną .

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:05

Panie ppp to e w Rosji nie ejsteście w stanie nie tylko zbudowac lotniskowca ale nawet nie macie juz czym im zagrozić musi wzbudzac potęzna frustracje i tworzyc takei wypowiedzi jak twoja:))

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 21:19

Znaczy najdroższe uzbrojenie nie jest do konfliktu między mocarstwami???? To po co Chinom lotniskowce pod klasyczne samoloty typu Su-33??? Wiadomo, że chiński atak na Tajwan, Japonię, Koreę Południową, Filipiny to konfrontacja także z USNavy. Korea Południowa, Japonia i oczywiście USNavy inwestują w lotniskowce. Japonia i Korea póki co takie z których będą działać samoloty F-35B. To okręty i samoloty takiej samej klasy jak brytyjskie lotniskowce z czasów wojny o Falklandy. Sugeruję jednak poczytać o współczesnych zakupach przez różne państwa samolotów F-35B i okrętów, z których mogą operować, a później się wypowiadać. Taka Francja także rozpoczęła program nowego lotniskowca, którego mają operować Rafale i E-2. Doucz się. Najdroższą i najlepszą broń kupuje się do poważnych przeciwników i wojny pełnoskalowych, a nie wojenek kolonialnych.

Meanwhile in RUSSIA! YT
wtorek, 13 lipca 2021, 19:12

Skończył to się ZSRR i już nigdy nie będzie :P

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:13

A zblizyliby sie w ogóle by tego Kinżała odpalić?? Oj chyba nie bardzo:) A potem Brytyjczycy uzyliby systemu PAAMS docwiczebnego strzelania:)

:)
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:59

Ajajaj.Dajmy na mszę w tej intencji:).

Gruszwik
poniedziałek, 12 lipca 2021, 16:00

Marynarze na morzu śródziemnym boją się zanurzać w tych okrętach wiedząc co się wydarzyło na łoszarniku... Odkąd w tych okrętach zamontowali rosyjskie akumulatory czas przebywania pod wodą jest krótszy niż u-botów w czasie II wojny światowej. Dwie doby... Gdy stosowali zachodnie baterie to było ok 4-5 dni. Teraz to są okręty zanurzające się na chwilę a nie podwodne. Wytropić te warszawianki znając ich prędkość pod wodą nie jest obecnie żadnym problemem. Najśmieszniejsze jest to że te okręty Rosja pcha też na Pacyfik...

Hanys
poniedziałek, 12 lipca 2021, 15:40

Fakty są takie, że okręty proj. 636 to najlepsze, najcichsze i najlepiej uzbrojone op tej klasy na świecie i trzymają anglosaskich piratów na muszce, a natowcy mogą jedynie pisać propagandowe bzdury o swoich niezatapialnych a w gruncie rzeczy bardzo łatwych do zniszczenia lotniskowcach.

Azaz
poniedziałek, 12 lipca 2021, 23:20

Warszawianka jest jak Łada Kalina. Lepiej wygląda niż jeździ, a wygląda słabo.

ppp
wtorek, 13 lipca 2021, 17:34

Bez jaj o czym piszesz ? W Rosji nie ma praktyczni starszych okrętów typu 877 jak sprzed 1988 a pozostałe są systematycznie zastępowane przez unowocześnione i cichsze okręty 636.3 typu Kilo . Oni nie mają takich problemów jakie występują u nas ale to i tak tylko ślad dawnych możliwości Związku Sowieckiego . W ostatnich latach praktycznie co rocznie zasilają własną flotę 2-3 konwencjonalnymi okrętami podwodnymi a do tego nowymi lum zmodernizowanymi okrętami podwodnymi o napędzie nuklearnymi . A to kraj tylko 4-krotnie większy od Polski pod względem ludności .

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:11

Panei ppp, nawet nei znasz waszych rosyjskich OP:)) W Rosji sa dwa Kilo(877) w słuzbie. i 8 Improved Kilo( 636.3) w słuzbie. Sa to jednostki znaznie gorsze od niemieckich 212A czy 214 wiec skończ już robic z siebie....

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 19:04

Dmitrow z Floty Bałtyckiej, czyli nas interesującej , wszed ł do służby w 1986 roku. Na ten moment Flota Bałtycka nie otrzymuje 636. Rosja próbuje konkurować nie z Polską, tylko z USA i dlatego z USA trzeba ją porównywać.

ruski stek bzdur...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:35

Buahahahahaha ! Tyle w temacie :) jak łada czy moskwicz najlepsze samochody :)

prawdziwy itd.
wtorek, 13 lipca 2021, 01:59

Moskwisch 412,dwuobwodowe hamulce ze wspomaganiem,sprzęgło hydrauliczne,niemieckie ,prostokątne lampy z Wartburga,jugoslowianski lakier i akumulator,zawieszenie projektowane przez Reno,skajowa ,gustowna tapicerka grzejąca w lecie i chłodząca w zimie,1.sluzaca tylko do ruszania,b.pojemny bagażnik, duży zbiornik paliwa, magiczne oczko na tablicy,hit sprzedażowy w Belgii.tloczki pasujące z Żuka,Warszawy,za 100 to się lało niebieska wachę i lało..Ech.

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:16

Hanysku, kilka lat temu Rosjanei na Warszawiankach na gwałt dodawali wykładzinę anechoiczna bo sonarzysci głuchli, takie były "ciche":)). TO jedne z najgorszych współczesnych klasycznych OP, jedynie 877 jest gorszy.

poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:15

Ty i fakty :)

Lord Godar
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:36

O ile są w stanie wypłynąć z portu .

ppp
wtorek, 13 lipca 2021, 17:36

O którym okręcie typu 877 piszesz ? Bo chyba tylko jeden jest tak zdewastowany i zaniedbany .

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:14

Hanys pisał o 636 panie ppp wiec naucz sie możę w końcu czytac, ok.

Chateaux
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:57

Najleps:e najcichsze, najlepiej uzbrojone okrety tej klasy na świecie? Czyli najlepsze, najcichsze i najlepiej uzbrojone okręty klasy okręt podwodny na świecie?

ubawiony
poniedziałek, 12 lipca 2021, 15:20

a czego innego mozna sie spodziewac po sputniku ten smieszny propagandowy portal od od dawna pisze takie bajki ze brakuje w nich tylko smokow czarownikow i blednych rycerzy przecierz to szmatlawiec pokroju super express czy fakt hehehe

Hanys
poniedziałek, 12 lipca 2021, 15:41

Wszystko na świecie jest propagandowe, oprócz bzdur pisanych w USA, GB i Izraelu he he :)

Lord Godar
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:51

Rzeczywistość wygląda tak , że to co dobre to jest tajne , a to co lipne to jest nadmuchiwane i rozdmuchiwane ponad realia .

Herr Wolf
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:26

Holendrzy musieli się poddać/ wynurzyć a nato do teraz szuka ruskiego op na m.śródziemnym...!

ruski stek bzdur...
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:38

Buahahahaha ! Uwielbiam te kabarety :) śmiech to zdrowie :)

Herr sabaka
poniedziałek, 12 lipca 2021, 16:47

I ten biedny cook z którego zwolniło się połowa załogi... Bajki dla niepełnosprytnych.

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:08

Ale wiesz Wolfik że żadnej Warszawianki na M. Śródziemnym wtedy nie bylo, bo wszystkie były wg Floty Carnomorskeij na M. Czarnym?:)A bajki o Holendrach o opowiadaj na Russia Today:)

Herr Wolf
poniedziałek, 12 lipca 2021, 17:53

Mnie i większość tu nie interesuje twój styl postrzegania świata więc proszę byś dał mi spokój i mnie nie zaczepiał!!!

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:17

Ale wiesz że twoje zdanie Wolfik nie ma zadnego znaczenia.

Eee tam
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:17

Davien pisze o faktach a ty o bredniach to was różni

Coś takiego
wtorek, 13 lipca 2021, 07:51

Davien i fakty. Ale odlot.

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 21:53

Znaczy? W czym masz problem?

Herr Wolf
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:41

Tak fakty z ulotek LM i kaprala prowadzącego...

Grom
wtorek, 13 lipca 2021, 09:20

Tak. Wszystko co wam nie pasuje to są ulotki z lm . Szkoda tylko że to co wy piszecie to idealne wytyczne polityki kremla

Davien
wtorek, 13 lipca 2021, 08:02

ładna samokrytyka Wolfik, ale co za firemka z Rosji ma skrót LM że uzywasz jej ulotek:)

Tadziu
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:59

Warszafka podeszła na 6mil od QE2 Daily Mail donosi że wynurzyła się bo brak AIP

Lord Godar
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:43

Kapitan warszawianki zobaczył , że kilku matrosów szykuje ponton aby poprosić o azyl i wycofał się wtedy szybko .

messer
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:53

autor jak zwykle pisze w stylu leninowskim. Gdyby podarował sobie te ozdobniki i swoje opinie, to mniej by jednak zarobił – bo chyba mu od znaczka płacą.

I
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:05

Zgadzam się. Ozdobniki

ciekawy
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:54

A ty w jakim stylu piszesz? i najważniejsze: po co?

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:09

Oj jak widze kmdr. Dura trafił w 10 tke że sie tak rzucasz:)

Kiks
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:29

Masz rację. Lenin w Sputniku wiecznie żywy.

Bogdan
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:06

ja akurat lubię taką narrację, choćby z tego powodu, że sowieckim trolom rośnie ciśnienie i są łatwiej wykrywalni w sieci

Ech
poniedziałek, 12 lipca 2021, 19:06

Ja lubie obiektywność. Dla mnie nie cisnidnie tylko śmiech bierze.

Retrospekcja
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:19

"(...)nie dałyby większych szans na podejście Warszawiankom(...)” Przypomnę, że w swoim czasie na manewrach zabiegano o obecność naszego Orła bo ten kosił okręty NATOwskie jak chciał bez większych konsekwencji i nie było na niego antidotum, więc teza którą przytoczył autor jest mocno optymistyczna żeby nie powiedzieć naciągnięta do granic wytrzymałości.

RP
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:39

W manewrach Natowskich na bałtyku brał również udział nasz już były okręt podwodny ORP Dzik klasy fokstrot stary jak świat technika zerżnieta z niemieckigo Ubota XXI. W trakcie manewrów połozył sie na dnie i cicho leżał, też go nie mogli znaleźć czy to znaczy że był to cud techniki? Nie to poprosto taka specyfika tego płytkiego akwenu. Na oceanie by już sie nie ukrył.

ppp
wtorek, 13 lipca 2021, 17:51

Jednak okręty typ 613 , 611 , 633 czy 641 jednak różniły się od okrętu typ XXI . Pomimo tego widać w nich wpływ tego uboota . Taką kopią miał być okręt typu 614 , którego projekt nie został ukończony na rzecz bardziej "rosyjskiej" konstrukcyjnie linii okrętów .

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 21:42

Znaczy??? 613 to rosyjska kopia niemieckiego typu XXI. Do tego najliczniejsza bo wyprodukowana w liczbie ponad 200 egzemplarzy. Można dodać że takie okręty zostały wykryte i zmuszone przez USNavy do wynurzenia i odwrotu w czasie Kryzysu Kubańskiego. Po prostu wiadomo że klasyczne rosyjskie dieslowskie OP bez AIP, czyli wszystkie wspólczesne nowe i stare rosyjskie 877 i 636 są do wykrycia i zniszczenia przez USNavy. I nie piszę tu o innych metodach wykrycia takich klasycznych i atomowych rosyjskich OP. O innych metodach np. radarowych (śledzenie powierzchni morza) piszą co mądrzejsi Rosjanie. Może by ich FSB potraktowało lekarstwem typu nowiczok?

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:22

Kopią typ XXI był akurat 614 a nie 613, Whiskey to rozwojówka osyjskiego typ 608 z wykorzystaniem technologii z niemieckich typ VIIC i XXI

Retrospekcja
wtorek, 13 lipca 2021, 11:51

Oczywiście, że to staroć ale w pewnych warunkach może być bardzo skuteczny i nie ma znaczenia kto i czym tylko będzie musiał się obawiać nawet takich anachronizmów technologicznych. A, że jeszcze wytłumionych...

sum
wtorek, 13 lipca 2021, 10:16

Pełna racja. Bałtyk o dziwo nadaje się świetnie dla OP. Mogą one tam się łatwo ukryć. ORP Orzeł ma kadłub pokryty gumą która wytłumia jego namierzanie. To jego zaleta ale inne OP produkcji rosyjskiej wcale nie są ciche. Ciche OP produkują Szwedzi.

poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:32

Szwedzkie OP także bez problemu podchodzą do NATOW-skich zespołów z amerykańskimi na czele.

Chateaux
poniedziałek, 12 lipca 2021, 22:54

Tak, jak zostaną podwiezione na miejsce morską barką.

S'Mac
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:05

A co w nim było takiego, że kosił inne okręty?

poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:51

Duża śruba... bo nic innego nie miał.

W3-pl
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:55

W swoim czasie,, 1939!?, Niemcy wiedzieli podobno zanurzony sporego rozmiaru o.podwodny....to o naszym "Orle", tym pierwszym, "mniejszym" od obecnego ORP kilo

JPC
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:42

komputery systemów ZOP to jedna z pierwszych aplikacji AI w technice - Orzeł był zapraszany na ćwiczenia aby komputery nauczyły się identyfikować jego sygnature akustyczną - warunek konieczny do w pełni efektywnego wykorzystania możliwości sonarów pasywnych z zaawansowanym DSP. Problem w tym ze Orzeł od niepamiętnych czasów, ze względu na nigdy nie usuniete niesprawności układu napędowego miał tą sygnature mocno zafałszowaną - jest najgłośniejszym OP tego typu znajdującym się w służbie.

ppp
poniedziałek, 12 lipca 2021, 16:39

Tylko nasz Orzeł typ 877E to poziom wygłuszania , maszynownia oraz kształt śruby związany z kawitacją sprzed 36(40) laty . Jeżeli mówimy o rosyjskim typie 636 (636.3) to okręty kilkuletnie , znacznie cichsze od naszego z lepszym wytłumieniem maszynowni , ulepszonymi śrubami do których sygnatury Orła w żadnym wypadku nie można porównać . Typ 877 uchodził za jeden z najcichszych okrętów współczesny wariant jest pod tym względem znacznie ulepszony i może być znacznie cichszy od brytyjskich okrętów podwodnych z napędem nuklearnym .

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:21

I pewnei dlatego kilka lat temu na rosyjskich 636 dodawano na szybkiego wykładzine anechoiczną bo słyszeli je na drugiej pólkuli? Typ 877/636 to dość przeciętne OP, znacznie ustepujące zachodnim okrętom konwencjonalnym, a do SSN klasy 688/Virginia, Astute czy Barracuda nawet sie nei zblizą za 50 lat.

KPPL
wtorek, 13 lipca 2021, 07:16

Dlaczego porownujesz je do okrętów o napędzie nuklearnym. Porównaj do szwedzkich Gotlandow , u-212 czy do Scorpene.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:26

Po pierwsze to ppp porównał 877 do brytyjskich SSN-ów p drugie 636 to nawet sie do 212A, Scorpene czy 214 nie zblizają, nawet Gotlandy sa od nich lepsze.

.
wtorek, 13 lipca 2021, 11:57

Widocznie tamte okręty o których wspomniał są codziennością na Bałtyku :-) Jaka by Warszawianka nie była to nie tylko ona ale będzie bardzo trudnym celem ale i zagrożeniem dla okrętów takich o jakich wspomniano w artykule.

Davien
sobota, 17 lipca 2021, 13:27

A masz jakieś Warszawianki na Bałtyku?? Oj chyba nei biedaczku.

Viktor
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:00

Coś cicho o naszej warszawiance

Davien
poniedziałek, 12 lipca 2021, 21:21

Bo Polska nei ma zadnego 636?

hehe
poniedziałek, 12 lipca 2021, 11:54

Ale ruskie zazdroszczą takiego lotniskowca :) Oj boli bardzo jak się ma jedynie Kuziecowa. Tylko im propagandowe paszkwile zostały w Sputniku dla Rosjan których wiara w te brednie jest zadziwiająca :)

Bumer
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:51

Żeby tylko lotniskowca zazdrościli.Zazdroszczą wszystkiego,a najbardziej katedry w Salisbury.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:18

Zazdroszczą? Emerytowany dowódca Royal Navy stwierdził, że zakup tych lotniskowców i F-35 zniszczył Royal Navy... :D

Lord Godar
poniedziałek, 12 lipca 2021, 18:49

A kolejny remont Kuzniecowa pozbawił szans wielu rosyjskich wsi na asfaltowe drogi , chodniki , światło na ulicach oraz łazienki w domach .

.
wtorek, 13 lipca 2021, 11:58

Ale przynajmniej górnictwo kwitnie i węgiel do kotłów już się gromadzi

Wania
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:56

Pewnie w sputniku to napisali bez podawania szczegółów. I na forum sputnika też o tym jak znam życie piszą... I radość w Rosji z "niet anałogów". Nadal piszą, że lotniskowce to przeżytek bo Rosja nie ma żadnego?

Kiks
poniedziałek, 12 lipca 2021, 13:28

Nazwisko i źródło? Nudny już jesteś. Ta sama śpiewka za każdym razem.

Emerytowany admirał nie był Brytyjczykiem, to Władimir Tribuc i pisał zza grobu.
poniedziałek, 12 lipca 2021, 14:37

To niewykonalne.

W3-pl
poniedziałek, 12 lipca 2021, 12:49

Nazwisko emeryta prosimy.

poniedziałek, 12 lipca 2021, 20:26

Admiral of the fleet Sergey Georgyevich Gorshkov

GB
wtorek, 13 lipca 2021, 12:51

Nie żyje. Jego wielka flota zgniła w rosyjskich portach.

Tweets Defence24