Borsuk nie dla Słowacji? [KOMENTARZ]

2 kwietnia 2021, 13:36
BORSUK-3
Fot. PGZ/NCBR.
Reklama

Słowacja poszukuje nowego bojowego wozu piechoty. Bratysława zamierza prowadzić pokazy dynamiczne potencjalnych konstrukcji i analizować je, również pod kątem stosunku koszt-efekt. Jednym z kandydatów mógłby być opracowywany obecnie polski Borsuk. Jak na razie jednak Polska Grupa Zbrojeniowa nie ma konkretnych planów promocji tego pojazdu za granicą. Przyjmowana polityka zakłada najpierw ukończenie pracy rozwojowej, a dopiero potem promocję uzbrojenia, co jednak w praktyce może poważnie utrudniać jego eksport.

Słowackie ministerstwo obrony poinformowało niedawno, że rozpoczyna poszukiwania nowego bojowego wozu piechoty, aby zastąpić BVP-1, BVP-2 i BVP-M (te ostatnie, to wozy zmodernizowane z udziałem krajowego przemysłu). Pod uwagę mają być brane nie tylko zdolności operacyjne poszczególnych konstrukcji, ale i ich stosunek koszt-efekt oraz możliwości współpracy przemysłowej.

Elementem procesu oceny ofert są demonstracje poszczególnych konstrukcji, odbywające się na Słowacji. Jako pierwszy uczestniczył w nich niemiecki BWP Lynx, opracowany i oferowany przez Rheinmetalla. Pojazdy te zostały w drugiej połowie ubiegłego roku, w liczbie 218 zamówione przez Węgry, większość z nich powstanie w kraju (zbuduje je spółka joint venture). Kontrakt, jaki podpisano, ma wartość ponad 2 miliardów euro, dotyczy też dziewięciu wozów zabezpieczenia technicznego.

Lynx nie jest używany przez niemiecką armię, która wprowadza Pumy, choć nie jest wykluczone, że będzie służył jako podstawa do zabudów specjalistycznych – w rodzaju wozów rozpoznawczych czy zestawów OPL. Te ponad 40-tonowe (w najnowszej wersji) pojazdy są za to oferowane Stanom Zjednoczonym i Australii, w każdym wypadku w ramach współpracy przemysłowej, a także sąsiadującym ze Słowacją Czechom.

Bratysława będzie jednak brać pod uwagę inne konstrukcje. Jednym z naturalnych kandydatów wydaje się tutaj polski BWP Borsuk, opracowywany w ramach projektu NCBiR od 2014 roku, wykonawcą jest konsorcjum kierowane przez Hutę Stalowa Wola należącą do PGZ. Prace nad tym pojazdem są już dość zaawansowane – w zeszłym roku uczestniczył on w testach poligonowych, w ramach których prowadzono m.in. strzelania bojowe ze zintegrowanego z Borsukiem modułu bojowego ZSSW-30.

Borsuk ma kilka cech odróżniających go od większości konstrukcji zachodnich, takich jak Lynx, ale i ASCOD/Scout czy CV-90. Jest lżejszy, masa bojowa to około 25 ton, w porównaniu z 35-42 t dla większości wozów używanych i produkowanych w krajach NATO. Posiada też zdolność do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem, tak jak BWP-1/2, co od początku było jednym z kluczowych wymogów i założeń projektu. Można też zakładać, że Borsuk będzie nieco tańszy od zachodnich odpowiedników, co może być nie bez znaczenia dla państw dysponujących ograniczonymi środkami.

O możliwości promocji na rynku słowackim redakcja zapytała Polską Grupę Zbrojeniową, bo zgodnie z obowiązującymi zasadami kompetencje dotyczące eksportu skupione są przede wszystkim w centrali Grupy, zwłaszcza jeśli chodzi o tak duże przetargi. PGZ nie odpowiedziała wprost na pytanie, czy wystąpiono o zgodę do Skarbu Państwa o przekazanie dokumentacji Borsuka oraz jakie działania promocyjne są planowane na rynku słowackim.

W odpowiedzi przekazano natomiast: „NBPWP Borsuk jest projektem B+R, który musi przejść szereg testów i prób w ramach Badań Wstępnych i Kwalifikacyjnych zanim stanie się pełnoprawnym wyrobem, który będzie mógł podlegać modyfikacjom pod wymagania przetargowe klientów zagranicznych. Obecnie pracujemy nad tym, by w pierwszej kolejności został wdrożony do Sił Zbrojnych RP, co będzie podstawą do oferowania tego rozwiązania na inne rynki. Projekt jest finansowany ze środków NCBiR i z tego tytułu obejmuje go szereg obwarowań, ograniczających możliwość jego komercjalizacji przed jego formalnym zakończeniem”.

Reklama
Reklama

Oznacza to, że PGZ zamierza najpierw doprowadzić do finalizacji projektu, zakończenia pełnego cyklu badań i dostarczenia sprzętu Siłom Zbrojnym RP, a dopiero potem promować go na rynkach zagranicznych. To prawda, że w momencie gdy projekt jest finansowany z publicznych funduszy istnieją pewne ograniczenia dotyczące jego promocji, zwłaszcza za granicą. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby – widząc perspektywy produktu jeszcze przed zakończeniem fazy wdrożeniowej – strona przemysłowa wystąpiła do strony rządowej o zgodę na pokazanie BWP, czy choćby jego dokumentacji, jeszcze zanim projekt zostanie sfinalizowany. Trzeba też pamiętać, że obecnie sytuacja związana z pandemią koronawirusa może utrudniać prowadzenie pokazów, ale z drugiej strony – za kilka miesięcy może ona wyglądać zupełnie inaczej. A przygotowania i kontakty z potencjalnymi użytkownikami należałoby rozpocząć już teraz – szczególnie w sytuacji, gdy udostępnienie wymaga zgód NCBR i/lub Inspektoratu Uzbrojenia.

Trzeba też dodać, że o ile zwykle państwa decydują się na zakup danego sprzętu po wprowadzeniu go do armii w kraju producenta, to wcale nie jest to bezwzględną regułą. Przykładem jest nie tylko wspomniany Lynx, ale też pojazd włoski Iveco SuperAV, który został wprowadzony do sił zbrojnych Brazylii (w wersji 6x6 jako Guarani) oraz US Marine Corps (jako MPC 1.1, w ścisłej kooperacji z BAE Systems).

Oba te pojazdy powstały jako własne projekty producentów, ale z drugiej strony realizacja danego programu na zlecenie własnej armii nie powinna być postrzegana jako przeszkoda, a jako szansa. A od zasad ograniczających promocję danego sprzętu w innych państwach można uzyskać odstępstwo, zwłaszcza jeśli są to członkowie NATO. Ale najpierw o taką zgodę trzeba wystąpić.

Jedną z dróg do promocji nowego BWP mógłby być udział Polski w programie stałej współpracy strukturalnej PESCO. Jak pisał Defence24.pl w styczniu br., Polska nie zdecydowała się na udział w prowadzonym przez Włochy projekcie Armoured Infantry Fighting Vehicle / Amphibious Assault Vehicle / Light Armoured Vehicle, którego uczestnikami są Grecja i Słowacja, a obserwatorami – Czechy, Węgry i Hiszpania. MON informował, że tę decyzję rozpatrywano również w kontekście realizacji BWP w formule narodowej. Jednakże, bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy nie powinno się przystąpić do tego programu jako chociażby jako obserwator, z założeniem że Polska będzie nie „biorcą”, a „dawcą” technologii (inne państwa mogłyby np. integrować z polskim podwoziem własne rozwiązania w zakresie, na potrzeby ich sił zbrojnych).

Do możliwego udziału w programie PESCO w kontekście promocji Borsuka na Słowacji odniosła się też, w odpowiedzi na pytania Defence24.pl, Polska Grupa Zbrojeniowa: „Osobną kwestią jest udział w programie PESCO, który wymaga stosownych zgód na poziomie rządowym, ponieważ finalnym dysponentem pełni praw m.in. do NBPWP BORSUK jest Skarb Państwa reprezentowany przez MON i to od decyzji Resortu zależą możliwości sprzedaży efektów projektu klientom zagranicznym. Oczywiście wraz z postępami w projekcie, kończącymi się pełną komercjalizacją produktu, PGZ we współpracy z MON, będzie prowadzić działania promocyjne na potencjalnych rynkach sprzedaży NBPWP. Obecnie priorytetem jest jak najszybsze zakończenie badań i wdrożenie wozu do Sił Zbrojnych RP”.

Założeniem jest więc najpierw ukończenie projektu rozwojowego, a dopiero potem promocja na rynkach zagranicznych. Jednakże, takie podejście powinno się, przynajmniej w niektórych przypadkach, dotyczących państw sojuszniczych z NATO i/lub UE, poważnie przemyśleć. Proces zakupów sprzętu wojskowego, zwłaszcza w trybie konkurencyjnym, jest co do zasady czasochłonny. Wielu z potencjalnych klientów może rozpocząć swoje procedury przetargowe jeszcze zanim badania Borsuka zostaną zakończone. Gdyby natomiast zdecydowano się na promocję wozu przed zakończeniem badań, miałby on pewne szanse, a udział w procedurach potencjalnych klientów zagranicznych odbywałby się równolegle z prowadzonymi testami. Nikt na zakończenie badań Borsuka za granicą czekać nie będzie, a konkurenci chętnie na tym skorzystają. Oczywiście sam udział w postępowaniu nie daje gwarancji wygranej, ale z tym problemem borykają się wszyscy uczestnicy – a ofertom sprzętu często towarzyszy współpraca przemysłowa, czy nawet polityczna.

Ta sytuacja pokazuje szerszy, wręcz systemowy problem. Eksport uzbrojenia na dużą skalę, co do zasady wymaga bliskiej współpracy przemysłu, rządu i armii. Wydaje się, że powinno się nieco zmienić postrzeganie pewnych systemów uzbrojenia, które zostały zbudowane na potrzeby wojska, lub prace nad nimi są finalizowane (vide Borsuk, ale też np. radary wczesnego ostrzegania), z finansowaniem Skarbu Państwa, niezależnie czy za pośrednictwem NCBiR czy też bezpośrednio w IU.

To nie tylko sprzęt przeznaczony dla SZ RP, ale też (potencjalnie) do wzmocnienia zdolności sojuszników, z którymi Polska blisko współpracuje, jednocześnie wspierając gospodarkę Polski. Ewentualne kontrakty eksportowe mogłyby, poprzez zwiększenie skali produkcji, wpłynąć na redukcję kosztów wytwarzania, a co za tym idzie na obniżenie ceny jednostkowej danego typu uzbrojenia. Ale trzeba o to zabiegać i to już zawczasu. Politykę, która ogranicza promocję sprzętu w czasie ostatnich etapów prac rozwojowych, gdy już opracowane są prototypy powinno się przemyśleć. Bo za kilka lat, gdy będziemy wprowadzać na uzbrojenie Borsuka, może się okazać że pomimo bardzo wysokiego poziomu technicznego Wojsko Polskie będzie jego jedynym użytkownikiem.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 342
Reklama
BUBA
czwartek, 8 kwietnia 2021, 13:02

Po co komuś BWP wielkości stodoły ? Borsuk nie jest prezentowany z BWP-1 by nie uwidaczniać jego wielkich gabarytów. Idealny cel dla operatora PPK. Nie sposób nie trafić...............................................................................

Wyzeł weimarski
czwartek, 8 kwietnia 2021, 21:49

Jak w każdy Natowski BWP bo rozmiary bardzo zbliżone i na ich tle Borsuk nie jest olbrzymem

BUBA
poniedziałek, 12 kwietnia 2021, 20:14

NATO nie będzie strzelało do Borsuka tylko np. mały BMP-2 z 4 x PPK................................................ ..........................................................................................................................................................................

Extern
czwartek, 8 kwietnia 2021, 19:01

BWPy dziś generalnie są wielkie, nawet i te nie pływające. Taki np. CV-90 ma. 2,7 metra wysokości. Ale fakt BWP-1 jest wyjątkowo zgrabny, nie dościgniony wzór dzisiaj. Tylko jak w nim upchnąć tych kilku dzisiejszych żołnierzy w kamizelkach ze sztywnymi wkładami, grubych kevlarowych hełmach z goglami przeciwlaserowymi i słuchawkami systemów łączności, całych obwieszonych różnego rodzaju szpejem elektronicznym, nakolannikami, nałokietnikami, workami zrzutowymi itd.?

BUBA
piątek, 9 kwietnia 2021, 08:06

Ja porównuje go do BMP-3 i Andersa. Anders mógł pokonywać przeszkody wodne do 5 m głębokości. I Anders nie miał ograniczeń przyrostu masy jakie ma Borsuk jak ma pływać. 5 metrów głębokości tyle nie ma nawet Wisła - może w najwyższym stanie przyboru ale wtedy amfibią się nie pływa bo rzeka niesie wszelki syf i może zatopić wojaków. Stworzono "coś" za dziesiątki milionów PLN co jest mokrym bez sensownym snem polskiego generała do brodzenia w kałuży o mniejszych możliwościach transportowych niż Anders i z ciaśniejszą rampą wyładunkową.................................... ........................................................................................................................................................................... O ile pamiętam to CV-90 to bardziej odpowiednik Andersa. Uniwersalna platforma którą Borsuk będzie tylko na siłę by udowodnić że kasa nie poszła w błoto bo do możliwości rozwoju opancerzenia i przestrzennych przedziału transportowego CV-90 i Andersa poza pływaniem mu daleko.................. ............................................................................................................................................................................ Dostanie wieżę z działem 100 mm, pancerz aktywny, odpowiednik Areny (czy jakikolwiek inny wymagający zabudowy systemu nadzoru na wieży) i będzie pływał gąsienicami do góry......................

lsd
wtorek, 18 maja 2021, 17:47

Borsuk nie ma ograniczenia wagi spowodowanej pływalnością, tylko wytrzymałością zawieszenia. Pływalność to dodatkowy atut i zawsze można założyć cieższy pancerz, co spowoduje iż pojazd sobie już nie popływa, ale bynajmniej się z tego powodu nie rozpadnie. Nie rozumiem dlaczego ktoś uważa, iż zamontowane z tyłu pojazdu pędniki wływają na nośność tego pojazdu. Andersowi daleko do cv-90 a tym bardziej do borsuka. Z andersa tylko wieża z armatą 120mm i automatem ładowania jest warta dalszego rozwoju i z przyjemnością bym ją obejrzał na borsuku.

PZGS
wtorek, 6 kwietnia 2021, 21:39

"Po zakończeniu projektu i wprowadzeniu go na uzbrojenie, będziemy mogli myśleć o promocji wśród sojuszników". Oznacza to ni mniej ni więcej: Nie było rozkazu pokazać komukolwiek, żeby nie podpatrzyli sylwetki. Coś takiego jak myślenie perspektywiczne nie mieści się w głowach (może czapeczki za ciasne?). Przecież nikt nie żąda upubliczniania tajemnic, tylko sugeruje poligonowe pokazy prototypu i ogólną specyfikację.

mc.
środa, 7 kwietnia 2021, 09:56

... a komu chcesz je pokazywać ? Niemcom, Francuzom ? Pewnie Słowakom, Czechom i Węgrom ? Żaden z tych ostatnich krajów nie kupi od nas sprzętu wojskowego (jedyny wyjątek to barter), ponieważ zakup sprzętu wojskowego jest "pozyskiwaniem sojuszników". Nas nie muszą pozyskiwać, bo to nam zależy...

Gosc
czwartek, 29 lipca 2021, 15:58

No to w koncu kto tych sojusznikow potrzebuje? Mniejsze kraje pokroju Słowacy, Czesi, Węgrzy? Czy tez moze duzo wieksza populacyjnie Polska?

obywatel
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:03

wszystko ok. byleby borsuk nie wszedł do armii w trybie "grot". czyli bez wszystkich badań i certyfikatów. bo tu urwana gąsienica, czy odpadające drzwi nie będą kosztować 200 złotych.

Jaro
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:21

Słowacy wcześniej zrezygnowali z Rosomaka,teraz tym pudłem też nie byliby zainteresowani.Pewnie kupią jak Czesi CV90,to dobra konstrukcja zwłaszcza CV 90 MkIV

Troll z Polszy
wtorek, 6 kwietnia 2021, 23:39

Słowacy byli bardzo zainteresowani Rosomakiem ( płacić chciało działami to T/PT ) ale po wyczynach "misia z wkrętarka" zarządzali gwarancji rządowych. A że Broszka nie znalazła czasu żeby podpisać papier...cóż

mc.
środa, 7 kwietnia 2021, 09:58

Po pierwsze zainteresowani byli kiedy Premierem była Pani Kopacz. Po drugie zażyczyli sobie barteru za Zuzanny 2, a tymi ostatnimi nasze ówczesne władze nie były zainteresowane (bo wojny miało nie być).

Yaro
czwartek, 8 kwietnia 2021, 17:14

Zuzannami nie byliśmy zainteresowani, bo Krab był już na ukończeniu.

Maks
wtorek, 6 kwietnia 2021, 13:42

To może dla Polski?! Czy też nie?

Dalej patrzący
wtorek, 6 kwietnia 2021, 11:43

W dzisiejszych czasach produkt sprzedaje się na etapie wstępnych wymagań. I zaczyna od ustaleń zbytu i organizacji konsorcjum. Ot choćby "europejski" następca Leo 2 czy "eurpejski" NGF. I to na długo, nim powstanie projekt, demonstrator i prototyp. Pod tym względem usprawiedliwienia "speców" PGZ są zwyczajnie śmieszne z punktu widzenia nowoczesnego biznesu i organizacji. Borsuk winien być prezentowany WSZĘDZIE na świecie. Także na Ukrainie - czy np. Włochom, którzy startują z programem następcy BWP Dardo - a plany mają ambitne - bo chcą produkować od 2025. Przy czym caly biznes winien być z Włochami zrobiony przez umowę wiązaną - my wam sprzedajemy licencję Borsuka - a wy nam licencję amunicji precyzyjnej Vulcano-Dardo i np. licencję automatycznych uniwersalnych armat[w tym prak/plot] OTO 76 i 127 mm. To jest prawdziwy biznes i prawdziwa wartość dodana dla Polski. Mam jedną propozycję restrykturyzacji działu handlu w PGZ - . wynagrodzeniem winna być WYŁĄCZNIE PROWIZJA OD SPRZEDAŻY w systemie zadaniowo-projektowym. Wyniki - gwarantowane. I to samo wobec ZARZĄDU. Proste, łatwe - i skuteczne. Lenie sami by zrezygnowali na własne żądanie. I zero sutych odpraw i przeskakiwania na nowe "odpowiedzialne stanowiska"...

lsd
wtorek, 18 maja 2021, 17:51

Ale to jest przedsiębiorstwo państwowe i zasady tam są takie jakie najbardziej odpowiadają beneficjentowm, czyli partiom rządzącym. Jedynie polskie prywatne firmy zajmują się eksportem, gdyż chcą się rozwijać i bogacić. Firma państwowa ma inne priorytety. Chcesz zmian, głosuj na tych co sprywatyzują PGZ.

gliwiczanin
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 20:05

I to jest błąd PGZ. Wiadomo przecież że zanim wojsko dostanie zbliżoną ilość Borsuków do BWP-1 to minie z 10 lat. Już dawno powinno się wdrożyć cięższą wersje Andersa z wieżą HITFIST przynajmniej w liczbie ponad 300 szt. na południu polski gdzie jest mniej rzek. Przecież można przełożyć z części rosomaków wieże HITFIST na Andersa i przeznaczyć na eksport. A Rosomaki doposażyć w wieżę zssw-30 z ppk. Gdyby Anders był wdrożony to można byłoby zaoferować Słowacji i innym krają przynajmniej podwozia, a oni spokojnie sobie dołożą wieże w ramach offsetu. Przecież można byłoby też zaoferować teraz Andersa tak że słowacki przemysł kupuje od nas podwozia i potem robi sobie z nimi co chce w ramach offsetu. My dużo na tym nie tracimy, a PGZ zarobi na sprzedaży, a Bumar ma prace przy produkcji podwozi.

mc.
środa, 7 kwietnia 2021, 10:00

Wieże HITFIST za kilka lat pójdą na złom, bo Włosi życzą sobie "niebotycznych pieniędzy" za części do nich.

Kazik :)
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:24

Opisałeś to co już było wiadomo od 2015 roku gdy dobra zmian "wdarła się na salony MON".

LMed
wtorek, 6 kwietnia 2021, 06:19

Uwalenie Andersa i forsowanie bwp w trampkach ma wymiar symboliczny.

Arnold
wtorek, 6 kwietnia 2021, 01:27

Artykuł jest o czym innym. A sławny Anders to CV90 tak nazwany na Polski rynek. Był to element kampani reklamowej i nic więcej. Dlatego proszę nie wymyślać i nie kłamać.

MateuszS
środa, 7 kwietnia 2021, 16:48

Andees był tylko wzorowany koncepcyjnie na cv90 ( ilość kół nośnych, miejsce kół napędowych itp ). Ale to jakbyś usiadł i zaprojektował samochód biorąc inspiracje z BMW serii 5 - wyjedzie Ci sedan klasy wyższej, o podobnym rozstawie kół i osi..

Extern
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:25

Zupełnie nie, to były inne konstrukcje, choć fakt, trochę koncepcyjnie i możliwościami zbliżone.

Grzyb
wtorek, 6 kwietnia 2021, 10:03

Coś ci się pomyliło kolego. PL-01 Concept to był CV90 z wieżą z dykty.

Kris
sobota, 8 maja 2021, 23:23

Tu nie chodzi o dyktę tylko wizję. A ta była znakomita XXI w. - tyle tylko że trzeba byłoby do jej zrealizowania szukać pewnych rozwiązań technologicznych za granicą. No i to musiałby być czołg a nie WWB!! Do współrealizacji można byłoby spróbować namówić Koreańczyków zamiast K2 ... ale to raczej za trudne dla decydentów z obecnego MON.

Sławek
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 19:21

PGZ nie działa na zasadach rynkowych bo jest państwowym koncernem nie działającym w praktyce na żadnych komercyjnych zasadach. Dział trochę na zasadzie "czy się stoi czy się leży kontrakt od MONu się należ". Tutaj nie działają żadne uwarunkowania rynkowe dlatego PGZ nie musi się strać o wygranie jakichkolwiek przetargów. Nie musi też przez to produkować czy opracowywać sprzętu konkurencyjnego względem innych producentów czy produkować go w jakiś rozsądnych cenach. Moim zdanie PGZ trochę celowo nie startuje w przetargach zagranicznych dlatego że pokazałby jak wypadają jego produkty na tle konkurencji.

Kris
sobota, 8 maja 2021, 23:30

Bez przesady. Borsuk ma być produkowany w skali 50 szt wozów dla wojska polskiego. Na więcej nie ma mocy produkcyjnych. Ponadto jak wynika z komunikatu bwp jest jeszcze niegotowy do produkcji która wg zapowiedzi ma nastąpić dopiero na przełomie 2023/24 i wiele rzeczy może się zmienić. Na razie zagranica śledzi to co dzieje się u nas i jak zobaczą dojrzałą konstrukcję to pewnie jakieś zapytania będą. Na razie nie ma co wywalać pieniędzy na reklamę czego jeszcze tak naprawdę nie ma.

ja
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 18:26

Nie dla Słowacji? A czy ten kraj wyraził chociaż w najmniejszym stopniu zainteresowanie tym ... .

Zieliński
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 13:10

Tak ma być. Borsuk tylko dla Polski. A jak Polska będzie miała ich pod dostatkiem to wtedy na eksport. Tak jak z MSBS-em. Pan redaktor Palowski już pisał i namawiał do szerokiej produkcyjnej kooperacji z europejskimi producentami. Tylko że to jest działanie na szkodę wojska Polskiego i ograniczenie potencjalnego eksportu Borsuka.

Ktoś
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:05

Pragnę przypomnieć, że jeśli jest zainteresowanie zagraniczne, to można rozbudować fabrykę, tak że będzie i dla Polski i na eksport, nie wspominając, że zapewne i tak zagranicą będą chcieli produkować u siebie przynajmniej częściowo. Normalne jest że jak jest popyt, to zwiększa się podaż, ale w PGŻ widać tak nie myślą.

marcinho
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 11:22

I to jest niewykorzystana szansa PGZ i MON na zastrzyk gotówki i promocję uzbrojenia za granicą. Niestety, ale rozbudowana biurokracja nie pozwala na szybkie wykorzystywanie nadarzających się okazji biznesowych.

Slayer
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:02

Ile jeszcze się będziecie guzdrolić z tym borsukiem ??? Jak tak dalej pójdzie to zaraz prosto z produkcji trafi do muzeum. Coś strasznego ile można ogarniać takie coś

trzcinq
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 14:20

Borsuk i tak powstaje ekspresowo i niewielkim nakładem finansowym. Wieża ukończona Borsuk niebawem i NIE nie będzie przestarzały (co wy z tym przestarzałym ciągle)

Liczby nie kłamią
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 18:20

Tanio? Dla twojej wiedzy. Tylko na "dokończenie" wieży ZSSW30 NCBR przeznaczyło dotacje 80 mln. Dla porównania w tym samym czasie również na "dokończenie" ale całego programu Anders przeznaczono... 5 milionów.

trzcinq
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:33

Wiem i dlatego jest stosunkowo tanio

Extern
wtorek, 6 kwietnia 2021, 15:31

Tanio, porównując do analogicznych projektów na zachodzie. Niska cena niestety musi mieć swoje odzwierciedlenie w dłuższym czasie opracowywania. Istnieje coś takiego jak trójkąt zależności. Można projekt zrobić, szybko-dobrze ale nie będzie tanio, można zrobić dobrze-tanio ale nie będzie szybko, ale nie można zrobić czegoś szybko-tanio i dobrze.

ryba
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:39

to i tak sa małe pieniedze przy tych zainwestowanych w PUME Anders to biedaprojekt na przetsrarzałej płyciie T 72 ,lepiej już było postawic go na płycie od kraba ( jesli takie wózki będą nam potrzebne !!!

Autor tego komentarza
wtorek, 6 kwietnia 2021, 12:12

A to tylko nieco więcej niż 1 czyli Jeden Sasin. To i taak nic w porównaniu do 1K czyli Jednego Kurskiego czyli 2mld PLN....

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 09:45

Jak na razie nic nie zapowiada, pomimo Dobrej Zmiany, że produkty PGZ cywilne czy wojskowe będzie użytkował ktokolwiek inny poza WP. PGZ służy wyłącznie do obsadzania politykami stanowisk prezesów spółek państwowych. MON się wzdryga, argumentując o niemożliwościach polskiej biurokracji, przed offsetowym transferem technologii podwójnego zastosowania do PGZ w ramach podpisywanych przez siebie kontraktów. Osobiście bym wywalił tych urzędników MON z pracy i zastąpił młodymi oficerami prosto po szkołach, wywalił wszystkich polityków ze wszystkich stanowisk w PGZ i dofinansował rocznie PGZ 10 mld złotych na inwestycje i tylko na inwestycje (nie na socjal czy spłaty długów!). Wojsko to też przemysł, bo bez przemysłu nie ma wojska. Tak COP tworzył inżynier Kwiatkowski. Wojsko, przemysł i inwestycje państwowe. To się od ponad 100 lat sprawdza nawet w USA.

anda
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:26

Najpierw należy zniszczyć obcą agenturę w MON a dopiero potem należy się brać za modernizowanie armii.

Jabadabadu
wtorek, 6 kwietnia 2021, 16:08

Dwa pytania: 1) dlaczego tylko w MON? 2) skąd po takiej operacji weźmiesz 100% nowych w MON?

Nikki
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:49

Patrząc na postępowanie decydentów w naszej zbrojeniówce i MON zastanawiam się ile jest w tym normalności , możliwości ...itd. Ludzi kreatywnych nam nie brakuje. Szkoda tylko, że nie maja szansy pokazać swojej kreatywności i doprowadzić jakiegoś projektu do końca i to w rozsądnych czasie. ....i kamieni kupa

KrzysiekS
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:41

Pływalność BORSUKA nie jest błędem jeżeli jest taktyka zastosowania jego brakuje tylko ciężkiej wersji BWP dedykowanej do typowych jednostek pancernych PGZ to wie gorzej z naszym MON. Odnośnie czołgu bardzo ciekawe przemyślenia w wywiadzie inż. Leszka Nowaka dla Ad Arma polecam.

trzcinq
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:09

A wiesz że HSW nie wyklucza budowy takowego? Było już o tym. A może Obrum się wykaże? Andersa ponoć wspaniałego już mają? A może tak MON kochones pokaże? Możliwości sa brakuje decyzyjności i konsekwencji

Dropik
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 07:50

Czyli wg Ciebie mamy opracować 2 różne bwp? Z pewnością damy rade ;)

Grzyb
niedziela, 4 kwietnia 2021, 13:30

Wiele osób komentujących kwestie Borsuka chyba nie za bardzo rozumie skąd się w ogóle wziął pomysł takiego rodzaju bwp. Niektórzy za wcześnie się urodzili, niektórzy za słabo wgryzli się w temat, inni po prostu trollują. W naszym kraju mamy bardzo duża armię a w niej duże zapotrzebowanie na czołgi, bwp-y i KTO. Kwestie KTO rozwiązaliśmy poprzez kupno licencji od Patrii i było to trochę pójście na skróty ale zbrojeniówka po upadku komuny była na zakręcie. Moim zdaniem nie wyszło to najgorzej. Mamy około 1k Rosomaków, w razie potrzeby przerzutu wojska nie trzeba będzie wozić szwejów autobusami na front. Przez te 30 lat od upadku komuny na tyle wzmocnilismy swoje zakłady, że sami możemy stworzyć bwp-a bez potrzeby kupna licencji. Np dzięki współpracy z Koreanczykami wiemy jak zbudować nowoczesne zawieszenie hydronpneumatyczne. A teraz słynna zdolność pokonywania zbiorników wodnych. Jeżeli dojdzie do starcia z ruskami, to będzie to walka w przesmyku suwalskim albo o odcięcie Kaliningradu. Zobaczcie sobie na mapie ile tam jezior i cieków wodnych. Jest jeszcze jedna ciekawostka dotycząca Borsuka - jego specyficzne podwozie odporne na wybuchy min i ładunków improwizowanych - to efekt doświadczeń z misji na bliskim wschodzie. A że Borsuk jest w wersji lekkiej - podobnie jak Rosomaka, można go bardzo łatwo dopancerzyć. Zresztą HSW już pracuje nad ciężką wersją Borsuka. Także proszę się zbytnio nie gryźć, w biurach konstrukcyjnych i IU nie pracują idioci, dadzą sobie radę. Założę się też, że po Borsuku przyjdzie czas na nasz rodzimej produkcji czołg.

Dropik
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 08:04

Ciężki to komentować. Ten przesmyk i plywanie po jeziorach. Cieki wodne o glebokosci 1m . To sa dyrdymaly. Plywajacy bwp wyszedl bo Wp ogarnal marazm umyslowy i jak mieli bwp 1 tak nadal chca miec bwp1 tylko nowszy, bo nadal chcą gotować Wisła i Odra, a może i Bug. Do tego sprzętu przeprawowego mało, coraz mniej. A jak kupią tańszy jak co pływa to mniej nowych mostów towarzyszących i innego sprzętu przeprawowego trzeba więc 2x do przodu. Tyle ,że takie jak są łatwe do uszkodzenia przez ostrzał artyleryjski, a to nadal jedna z głównych przyczyn strat sprzętu. Nie ma sensu budowania bwp o odporności pumy. Koszt olbrzymi a efekt taki, że ciasno prawie jak w bwp1.

rydwan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:53

tu już nie chodzi tylko o cieki wodne ame o cały nasiąkniety woą grunt po np wiosennych roztopach gdzie inny sprzet nie ma szansy operować ,wszyscy wiedza że taki Abrams sobie w tych warunkach nie poradzi ,dla tego też Ruskie mocno trzymaja sie wyznaczonej wagi czołgów i utrzymuja lekkie pływajace BWP .

trzcinq
środa, 7 kwietnia 2021, 18:24

W punkt. Błędne rozumowanie że rosjanie to "matoły" nawet po wydarzeniach z 2014 roku wciąż w narodzie silne. Dodam jeszcze że małe cieki to mały problem. Duży problem to większe i duże rzeki a których forsowanie nawet dziś to wyzwanie a nie jest tajemnicą że na linie obrony wybiera się pod kątem uwarunkowania terenu które jej sprzyjają np. Cieki wodne czy wzgórza. Nie ma co boksować się z koniem

Jabadabadu
niedziela, 4 kwietnia 2021, 13:16

Żeby coś komuś oferować (na przykład transporter), trzeba to coś mieć, produkować seryjnie i móc przedstawić do testów wraz z ofertą zawierającą koszt dostawy oraz wsparcia eksploatacji. Czyli: trzeba te koszty znać. I to w wersji jak dla produkcji seryjnej. Trzeba też posiadać zaplecze techniczne dla takiego produktu. Stara prawda, znana inżynierom od kilkudziesięciu lat conajmniej. W odniesieniu do Borsuka nic z tego o czym napisałem nie ma miejsca. I to chyba kończy dyskusję w aspekcie oferowania go Słowacji lub komukolwiek na świecie.

trzcinq
czwartek, 8 kwietnia 2021, 17:03

Racja. Moze teraz dotrze do niektorych

Akira
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:58

Nie przekazywać żadnej dokumentacji bo trafi we wrogie ręce. Borsuk jest spektakularny przecież. To nie ironia.

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:54

Borsuk to jest nieporozumienie, jak ktos chce cos lekkiego i plywajacego to KTO jak np Rosomak XP, BWP i tak wspoldzialaja z czolgami dlatego wymog plywalnosci kosztem ochrony zalogi to jest blad. (inna sprawa jest ze ten wymog istnieje tylko po to zeby nie dopuscic do przetargu lepszych zagranicznych konstrukcji). Oczywiscie za wszystko zaplaca pozniej zolnierze a nie decydenckie buce.

trzcinq
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:05

Bzdury. BWP Borsuk chroni na poziomie przyzwoitym i pływa. Przed ciężką amu kalibru 125,155mm czy też ppk, warmate nie uratuje cię nawet najcięższy pancerz. Wojna manewrowa (nie z pasterzami) nam grozi (zobacz jakie wojska Rosja rozwija) poza tym jaką artylerią dysponuje. Nikt do miast nie będzie wchodził. Era pancerza się skończyła no chyba że chcesz promować demokracje w krajach 3 świata no bo wtedy to jak najbardziej

asdf
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 18:58

moze i tak co nie zmienia faktu ze bez wymogu plywalnosci zapewnialby lepsza ochrone i nie wygladalby jak wanna na gąsienicach, moze jakies skosy na pancerzu udaloby sie zastosowac co by sie cos moze czasem zrykoszetowalo.

Zmechol
czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:44

Dokładnie tak ale pamiętaj że sylwetka jest spowodowana wymogiem pływania. Pojazd i tak chronić powinien na przyzwoitym poziomie a o niebo większym niż BWP1. Pamiętaj że ma 5 ton zapasu na dodatkowy pancerz. Jeśli trafi go armata z T-72b3 lub ppk kornet to i tak nic go nie uratuje nawet jeśli osiągnąłby poziom ochrony Pumy. Posieka wszystko czym dysponują Rosjanie a dzięki ppk nawet i MBT. Pływa jak wydra co może uratować wiele żyć. Stosunek masy do mocy jest większa niż w BWP1 i na poziomie Pumy właściwie. Jest nasz podobnie jak wieża a daje nam to wiele. Po drugie nabycie kompetencji przy budowie takich pojazdów bezcenne. Dodaj ASOP czy BMS i powstał naprawdę udany produkt za stosunkowo niewielkie pieniadze co ma niebagatelne znaczenie dla nas. To odpowiednik Kurganca na nasz teren odpowiedni również na potencjalnego przeciwnika. Jeśli masz na myśli konflikty asymetryczne na bliskim wschodzie to faktycznie są lepsze pojazdy np. CV90 ale przecież nie o to chodzi prawda? Rosjanie nie są tak tępi jak wielu by chciało i dlatego nie bez powodu brną w nie najcięższe pojazdy. Stawiają na ilość mobilność i siłę ognia choć przy T-14 poszli w drugą stronę ale pamiętaj że tu przygotowują się na modne i u nich ostatnio misje stabilizacyjne a więc konflikt asymetryczny. Z Borsuka powinniśmy się raczej cieszyć i modlić o to by jak najszybciej wszedł do służy w jak największej ilości. Niestety tu na przeszkodzie stoją finanse MON-u. Niestety potrzeby wielkie a niewielka liczba pieniążków w kasie, brak decyzyjności ze strony MON-u i niezbyt trafione zakupy stoją na przeszkodzie. Cięższy BWP i owszem jeżeli armia wyrazi zainteresowanie to i taki się opracuje o czym HSW mówi otwarcie a co nie powinno być wiekszym problem od opracowania pływającego BWP. Pamietaj że jest Anders a więc platforma do rozwoju i już masz BWP ciężki. Myślę że wojsko wie co chce mieć i dlaczego. Komentarze że Borsuk jest papierowy i tekturowe są co najmniej śmieszne. W tym roku powiniśmy dowiedzieć się więcej nt poziomu ochrony Borsuka i nie będzie to rozczarowanie. Przypominam że koreański K21 przy mniejszej masie chroni z przodu przed 30mm a jak dobrze wiesz na jego ppdstawie opracowano Redbacka. Da się? Ano się da. Wszystko zależy od tego jakie materiały użyjesz.

trzcinq
środa, 7 kwietnia 2021, 07:36

Zapewne tak ale jaka wanna? I te skosy? Zapewniam że co ma rykoszetowac to będzie. Nie sądzę jednak by zrykoszetowal pocisk 125mm, ppk lub warmate

KrzysiekS
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:32

asdf BWP nie zawsze współpracuje z czołgami i BORSUK to nie jest błąd natomiast jak zwykle nasz MON zaczyna od d.. . PGZ już o tym pomyślało ale MON chyba z braku pieniędzy udaje że nic nie wie w PGZ zaczęto opracowywać ciężką wersję BWP (nie jest to ciężej opancerzony BORSUK ale jego przeróbka) i w założeniach jest to wariant podobny do Niemieckiej BWP PUMA. To ta ciężka wersja niepływająca była by dedykowana do jednostek pancernych.

pomz
sobota, 3 kwietnia 2021, 23:34

zadnych mrzonek, Panowie. Nie bedzie zadnego Borsuka, nie bedzie zadnego K2 czy innego Leoparda. Nie bedzie równiez nowych PPK Spike czy inne bajki. Dostaniemy(kupimy): 1. Bradleye; 2. Abramsy; 3. PPK TOW! Wszystko postawilismy na USA i w godz W na ich pomoc liczymy. Na ich sprzet. A to beda wlasnie takie czolgi, te bwp-y i te PPK-i. Logiczne jest szkolic ludzi juz na takim sprzecie w kraju! A ze koszmar logistyczny? No to co z tego...

Dropik
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:47

Akurat następuje reset z USA. Kupimy tylko to co będzie potrzebne

Sidematic
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:50

A przy okazji. Co z tym Borsukiem i ZSSW? Od jesieni znowu cisza.

trzcinq
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 10:01

Hallo nie śpimy. Zssw30 ukonczona trwają rozmowy z MoN a Borsuk robi swoje cierpliwości

Edek
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 17:45

Doprawdy? A podpisaliscie juz umowę z USA na produkcje armaty? Nie? Ojej.

czwartek, 8 kwietnia 2021, 07:45

O to się nie martw. Patrz i płacz Edek

KrzysiekS
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:50

Jednego nie rozumiem włazimy w d..... sojusznikom (USA) oni nie znają tego teatru wojny ale my się ich pytamy co robić i jak się uzbrajać k..... czy ktoś w MON ma swoje zdanie czy to Gender.

KrzysiekS
sobota, 3 kwietnia 2021, 18:53

Też się na początku wściekałem na produkcje 50 -60 szt. rocznie Borsuka. Jednak po przemyśleniu jest to uzasadnione ekonomicznie oczywiści można zrobić linię na 200-300 szt. rocznie ale koszty. Poza tym może lepiej zrobić 50 szt. przetestować i następne 50 wyprodukować poprawione o uwagi MON itd. Jest to sensowniejsze i mamy coraz lepszy BWP.

Dropik
niedziela, 4 kwietnia 2021, 19:23

Przecież głównym problem są fundusze i zdolności do wdrożenia w WP.

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:36

tak juz widze jak MON ma jakies uwagi moze lepiej dac go do testow do Wojska Polskiego?

trzcinq
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:23

Czy wyście z komosu wrócili czy z wieloletniej śpiączki się obudzili? Ile można pisać że produkcja 50 szt/rocznie Borsuka to oczekiwania MON-u i TAK spowodowane jest to finansami! Bo wasza Wisła (a gdzie ona teraz jest? 2 etap czy jeszcze daleko do tego?) Himars (oj sporo tego i ten zasięg) no i wisienka czyli F-35 a wszystko bez sztandarowego hasła PiS że Polska jest NAJ, OFFSET być musi! Tak 50 szt rocznie a papierowi i tekturowi jesteście wy wszyscy

Troll z Polszy
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:09

Święte słowa

dim
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:47

Z "Łosiami" też tak było: Najpierw trochę, później kolejnych trochę, no ale już poprawionych ! Jakie to mądre ! A jak już Łosie będą dobre, to na ich bazie powstać miał i myśliwiec... tylko, kurczę, dwóch niecierpliwych sąsiadów na to nie czekało.

xpt
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 22:20

Tak się buduje i zamawia sprzęt na całym świecie. Partiami i poprawiany w czasie produkcji z uwzględnieniem uwag użytkownika. Nie ma sprzętu idealnego na starcie a zakupy budżetuje się i rozkłada na kilka lat przynajmniej. Słabo ci to trollowanie wychodzi.

Dropik
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 08:10

W brew legendzie łosie toniebyly udane samoloty. Papierowe osiągi. Slabe uzbrojenie obronny i ofensywne (stare lekkie bomby 110 kg). Niewygodne i raczej zbyt delikatne konstrukcyjne. Zamiast tych komór w skrzydłach trzeba było dac zbiorniki paliwa , a bomby tylko w dłuższym i szerszym kadlubie. 1500 kg to na taki samolot byłoby w sam raz

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:35

I zbyt krótki ogon - dopiero w wersji rozwojowej PZL.49 "Miś" wreszcie posłuchano pilotów i wydłużono go o 2 m co naprawiało stateczność samolotu. 5 niechronionych zbiorników (wymagających ekwilibrystyki w operowaniu kranikami podczas lotu) rozrzuconych po całej konstrukcji tworzyło latającą zapalniczkę. Brak dużej komory bombowej mogącej przenosić ciężkie bomby. Za to były wdrażane nowe bomby 200 kg mieszczące się w obrysie starych 110. Niemniej projekt i konstrukcja samolotu są pochodną wymagań. Wojsko dostało to co zamówiło, i pod tym kątem był to samolot wystawiający pozytywne świadectwo naszemu przemysłowi. Niepotrzebny z punktu potrzeb i możliwości finansowych Polski, i z istotnymi brakami w możliwościach, ale wciąż można być dumnym.

Shymo
niedziela, 4 kwietnia 2021, 16:31

Powstał ,tylko okazało się się że jest pół tony za ciężki i po zapakowaniu do niego uzbrojenia, amunicji i załogi zabrakło udźwigu na paliwo i tym sposobem projekt pzl38 "Wilk" poszedł do kosza.

Dropik
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 08:14

Wilk nie powstał na bazie łosia.

Lord Godar
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 20:57

On tylko powielał jego dobrą "konstrukcję aerodynamiczną"

mc.
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:56

Polityka zakupowa każdej armii, jest pochodną polityki zagranicznej. Kupujemy dużo sprzętu u Amerykanów, bo jest to deal dwustronny. Słowacja i Czechy chcą sobie kupić przychylność Berlina. Węgry grają "na dwie strony". Przed wojną Czechosłowacja próbowała też grać na dwie strony: francusko-bolszewicką. Wnioski wyciągajcie sami.

Edek
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:51

Jaki deal dwustronny?????? Co za brednie wymisliles?

mc.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:36

Naprawdę sądzisz że wojska USA są u nas tylko z przyczyn "operacyjnych" ?

CBG
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:46

Jest bardziej przyziemny powód by nie starać się o sprzedaż Borsuka w Europie co najmniej... Jak niektórzy wspominają, większość nowych BWP jest ciężkich. Nowy, lekki i pływający BWP jest produktem egzotycznym i niszowym na obecnym rynku, co jest jednocześnie atutem ale też ostrzeżeniem - gdyby na coś takiego było duże zapotrzebowanie, to większe kraje z dużo potężniejszym przemysłem zbrojeniowym też by je budowały. Dodatkowo jeśli nie zostanie zapewniona zdolność operowania na morzu i w słonej wodzie to odpadną z listy potencjalnych klientów też kraje wyspiarskie i inne z formacjami desantowymi. Co pozostanie? Kraje Azji Południowo-Wschodniej i Afryki Subsaharyjskiej z potrzebą ganiania lekko uzbrojonych terrorystów po strumykach i mokradłach. A większość z tych pewnie weźmie tanie używane BMP z Rosji lub Chin. Niestety ale na warunki terenowe w stylu wojny obronnej zimnowojennej, nie bez powodu zarówno Niemcy jak i USA poszły w wozy ciężkie i dobrze opancerzone. Co ciekawsze Rosja też pracowała nad czymś bardzo podobnym w zamyśle do Borsuka, Kurganiec-25, już w produkcji przedseryjnej, ale jak się okazało niedawno prace "zawieszono na czas nieokreślony", zaś 48 tonowymi kolosy T-15 na podwoziu czołgu podstawowego nadal w budowie , choć jak to zwykle bywa w tych stronach ambicje wielkie ale pewnie pójdzie bardzo powoli. Główna różnica między lekkimi a ciężkimi jest taka, że tylko na takowe, z mocnym "podstawowym" pancerzem, da się założyć ciężkie pancerze reaktywne, które zatrzymają lekką broń PPanc piechoty, a przy dobrych wiatrach nawet PPK z helikopterów i wrogich BWP, których w Rosji nadal pod dostatkiem. Być może da się ten dylemat między pancerzem a ochroną przed PPK obejść obroną aktywną (ale i tak najlepsze jest jedno i drugie razem), ale czy to jest w ogóle w planach dla Borsuka?

A77
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:17

Sęk w tym, że nikt nie lubi konkurencji a już na pewno tej która może być tańsza i nie gorsza. Dlaczego tyle razy w miejsce Andersa wskakiwały różne dizajnersko warianty jednego konkretnego pojazdu wracające jak bumerang co chwilę??? Tak samo teraz widać, że trwa intensywna promocja dwóch może trzech wozów i nikt nie wpuści PGZtu jako konkurencji chyba, że sami zaczną się przepychać rękami. Tylko, że w tym przypadku zaraz trafi się jakiś/jakąś dziennikarzyna który/a powie światu, żeby nie kupować.

Xyz
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 08:39

Jest wolny rynek i dobre produkty same się bronią, a lobbować nie można? Mamy przecież najlepszych managerów w PGZ... Jeżeli grot to bubel do poprawy to niech poprawiają. Tylko niech najpierw poprawia na koszt ministra który przepychał to kolanem 60tys sztuk pierwszej transzy...

Życzliwy
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:43

Jak będzie niedorobiony jak pewien karabin to sam będę pisać żeby nie kupować. Powtórzę po raz n-ty państwowy moloch nigdy nie zaistnieje na wolnym rynku. Niech robią dla wp i dadzą sobie spokój.

mc.
sobota, 3 kwietnia 2021, 23:23

Warunki operacyjne na których może działać polska armia: 1/ okręg kaliningradzki - na 13,3 tys km 2 jest 13 tys km większych i mniejszych cieków wodnych. 2/ Polesie czyli rejon na pograniczu Białorusi i Ukrainy, czyli wody gruntowe, bagna i jeziora. 3/ Białoruś - 4 tys jezior, 3 tys cieków wodnych o długości 51 tys km................................................................................................................................................. Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytanie dlaczego Borsuk musi pływać ?

Extern
środa, 7 kwietnia 2021, 12:14

A dziwisz się, podejrzewam że większość tych co krytykują pływalność Borsuka to są zwolennicy schowania się za Wisłę. Nie przemyśleli chyba tylko że o opanowanie Pribałtyki i Polski do linii Wisły Rosjanom może właśnie docelowo chodzić.

niedziela, 4 kwietnia 2021, 16:16

Co z tego że Borsuk potrafi pływać jak prawie wszystko inne co będzie razem z nim dyslokowane na dzień dzisiejszy tej zdolności nie posiada.

Extern
środa, 7 kwietnia 2021, 12:21

Bo dzięki temu może np. zdobywać i osłaniać przyczółki gdy w tym czasie saperzy będą organizowali przeprawę dla cięższego sprzętu w inny sposób. Bo w ten sposób może zrobić obejście i przeprowadzić działania odciążające z niespodziewanego kierunku w bok atakującego przeciwnika dzięki czemu nie pływający sprzęt zdąży być ewakuowany przez saperskie przeprawy itd. A potem pływające wozy się wycofają za przeszkodę wodną w dowolnym miejscu. To bardzo cenna zdolność operacyjna jest.

trzcinq
czwartek, 8 kwietnia 2021, 23:23

Nie przepowiesz. Próbowałem ale oni swoje. Po co pluwanie. Ze ogromny. Ze papier itp pierduty. Ni wiedzą lepiej niż ci z armii

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:16

Tu chyba większość sądzi, że żyjemy w Emiratach na pustyni i na forsie. Ale jacy szejkowie takie ciecze lub kolektory...

Szyszka
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:35

100proc.

po prostu
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:44

brak promocji programu to celowa działalność na szkodę Polski jak i firm

Patry
sobota, 3 kwietnia 2021, 16:48

nie mam wątpliwości że mrzonki o wspólnym produkowaniu sprzętu na wyposażenie armii V4 jest niemożliwe ... starsi i mądrzejsi i zarówno z zachodu jak i ze wschodu wiedzą że współpraca i rozbudowa takich kompetencji przemysłowych i technologicznych dała by temu regionowi pewną niezależność ... i w konsekwencji doprowadziło do utraty wpływów ...

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:39

o juz jakies spiski a tu chodzi tylko o badziewna jakosc wyrobow PGZ za ktore kaza sobie placic jak za zboze, czescy, slowaccy czy wegierscy politycy maja gdzies glosy polskich zwiazkowcow i beda kupowali mozliwie najlepszy sprzet za jak najnizsza cene.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:11

Bo trzeba kupic wycofane z Bundeswery...

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 21:00

LYNXy ktore kupili wegrzy sa wycofywane z Bundeswehry? co do wycofywanych z Bundeswehry np Marderow2 to jezeli udaloby sie je kupic okazyjnie jak Leopardy wcale bym sie nie obrazil, ale to jest nierealne gdyz teraz wszyscy sie zbroja.

Tak jest.
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:48

Rzecz w tym, że to mrzonki, każdy z tych krajów uprawia egoistyczną politykę pilnując tylko własnych interesów, łasząc się do unii i Niemiec. W dodatku Czechy i Słowacja odczuwają niechęć do Polski i strach przed zdominowaniem przez większego partnera, a polska polityka zagraniczna jest zbyt nieudolna, aby to zmienić.

Wojciech
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:07

Nie ma takiego zwierza na świecie o nazwie "polska polityka zagraniczna". Jest wyłącznie geremkowska polityka zagraniczna.

ggg
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:25

Racja. Dla poparcia tej opinii zadam tylko retoryczne pytanie: ile wspólnych zakupów dokonała V4 w czasie swojego 30-letniego istnienia?

mc.
sobota, 3 kwietnia 2021, 20:35

Oni nie zmienili zdania o nas od 1918 roku. Teraz tylko niechęć wobec nas jest większa, bo jesteśmy "silniejsi" niż oni.

Antoni
sobota, 3 kwietnia 2021, 16:44

Z przodu ten borsuk wygląda jak tarcza strzelnicza

?
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:17

Mówisz, że jak Kurganiec?

Marek1
sobota, 3 kwietnia 2021, 20:38

Kształt przodu pojazdu jest wymuszony opcją pływania. Ma on też tam właśnie najgrubszy pancerz właściwy i dodatkowy.

Jogi
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:44

powinna pomóc Wielka Idea Międzymorza Polska - Węgry-Słowacja budują wspólnie Borsuka lub coś na kształt z uwzględnieniem doświadczeń i transferu technologii. Ale jakoś tak Węgrzy wybrali inny wariant

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:44

widocznie nie potrzebowali badziewiastego, plywajacego bwp ktore to modne byly w ukladzie warszawskim

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:14

Tylko wybrali prawdziwy niemiecki protukt tak?

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 21:01

wybrali lepszy ja tez bym chcial zeby to byl Borsuk ale jest jak jest

KrzysiekS
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:00

Może się wielu ze mną nie zgodzi ale widzę to inaczej. Dla Słowacji a raczej w kooperacji Polska-Czechy -Słowacja widział bym rozwój nazwę go BORSUK2 (niepływająca cięższa wersja nad która zaczynają pracę w PGZ. Nie jest to wierna kopia BORSUKA). Z Czechami produkcja PATRIOT II dla Polski i nie tylko. Ze Słowacją produkcja w PGZ ZUZANY 2. BORSUK na razie dla WP oby jak najszybciej.

Stefan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:20

HSW pracuje nad ciężkim BWP. Generalnie HSW w stosunku do innych fabryk stara się wychodzić z inicjatywą. Zarobili trochę kasy i nie czekają na zielone światło z MON, tylko starają się proponować własne rozwiązania, trzy projekty nad którymi pracują z własnej inicjatywy: ciężki BWP, lekka wieża dla BWP i wóz dowodzenia dla artylerii kołowej w oparciu o podwozie Tatry (może przyszły PEGAZ). Z drugiej strony RSOMA S.A. Wolą kupić nową licencje niż coś zrobić samemu. Nawet nie pochylili się nad PEGAZEM, choć wiadomo, że wojsko będzie docelowo potrzebowało ok. 1000 szt.

rydwan
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:23

ze słowakami to bym opracował wieżę czołgową a czesi niech by popracowali nad 1500 konnym silnikiem !.

mc.
sobota, 3 kwietnia 2021, 23:25

Masz rację. Tylko czy oni (Czesi i Słowacy) tego chcą ?

Wojmił
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:04

Borsuk to błąd.. ale jest.. to kontynuujmy bo nic już szybciej nie będzie... natomiast co do kolejności działań: 1) zakończyć testy, 2) zacząć produkcję i ostre używanie (mniejsza liczba ostro używana - tak powinno być w przypadku grot - zrobić 2000 i ostro używać zanim zamówi się 50 tys) oraz pokazywanie go na targach za granicą, 3) dopiero po usunięciu błędów można myśleć o eksporcie....

Yutr
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:51

Miarą sprzętu używanego w WP jest ile państw używa tego samego. Trochę tego jest F 16, ppk spike, bwp 1, bwr, brdm, goździk, leopard 2, t 72, a w przyszłości F 35 czy ppk javelin. O czymś to świadczy

KrzysiekS
sobota, 3 kwietnia 2021, 16:09

Yutr Mylne myślenie "polski teatr wojny" jest specyficzny proponuje wyjedź najnowszą wersja Abramsa w pole na wiosnę może zrozumiesz. Unifikacja uzbrojenia jest ok ale musi być dostosowana do warunków i taktyki działania nie ma prostego przełożenia.

Clash
wtorek, 6 kwietnia 2021, 14:33

Ale Abrams byl tworzony na tkzw specyficzny teatr wojny... Dziekuje za uwage

Pim
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:47

A dlaczego Słowacja miała by kupować pojazd istniejący w pojedynczych prototypach, gdzie nie powstała seria przedprodukcyjna wysłana do jednostek wojskowych i gdzie gotowe są linie technologiczne do produkcji? Z całym szacunkiem, ale zbudowanie 2,3,5....prototypów a wdrożenie produkcji seryjnej z łańcuchami poddostawców to dwa różne poziomy abstracji. I jeszcze jedno. Do tej pory czytałem o "nieśpiesznej" produkcji Borsuka w liczbie 30-50 szt/rok. To jakbyśmy "teoretycznie wygrali" to Słowacja dostanie BWP na 10 lat?

Jan
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:41

Brawo Wy...tempo ślimaka ...Żerań też poszedł do Deewoo ktoś wziął za to gówno dobre pieniądze a teraz kicha . Zawsze jest ktoś na drodze żeby było lepiej . Jak nie głupi polityk to przebiegły złodziej tez polityk . Za dużo rozdań pod stołem .

laik, zupełny laik
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:23

Może to zagranie Słowacji. I tak by od nas niczego nie kupiła, a ogłoszenie przetargu na BWP na Słowacji przed rozpoczęciem produkcji Borsuka w Polsce w elegancki sposób pozwoli im kupić coś innego, bez tłumaczenia nam potem, dlaczego nie wybrali Borsuka.

mc.
sobota, 3 kwietnia 2021, 23:27

Oni nie muszą się tłumaczyć. Wybiorą sprzęt niemiecki lub ewentualnie austryjacki.

hermanaryk
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:36

Mam wrażenie, że komuś tu zależy na opóźnieniu wejścia Borsuka na uzbrojenie WP.

Wera
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:55

Tak. Caly swiat wstrzymal oddech bo lekki trandporter skladak z importoeanych czesci nie moze dojsc do fazy produkcyjnej.

ZejdźNaZiemię
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:23

A który nie jest składakiem? A który powstał w cztery lata i wszedł do linii? Nawet ruskie prototypy za grosze mają z tym problem.

Edek
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:19

Ja zerocilem uwage na jedna rzecz. Borsuk w tej wersji z zerowym pancerzem o wadze 20 ton ma kosztowac tyle co zachodnie ciezkie trandportery o wadze 35-40 ton. Szykuje sie kolejny wal. Pomijam z litosci fakt iz lekki plywajacy transporter jest nam potrzebny jak nie wiem co. Tempo prac nad tym cudem techniki jest komiczne plus ta mityczna wieza ktorej epopei konca nie widac. Taki projekt transportera juz powinen miec zaiplementowane rozeiaxania z obrona aktywna. Tutaj cisza jakby MON zatrzymal sie w XXwieku. Za 10 lat jak juz przejfzie badania bedzie przrstatzaly. Ale pieniadze pojda w sina dal.

Grzyb
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:57

Koleżko, niestety piszesz nieprawdę. Prace nad tego typu wozami, dodatkowo z innowacyjną wieżą, powinny trwać około 15 lat. W przypadku ZSSW i Borsuka to nawet nie jest 10 lat. A aktywny system obrony pojazdu jest niebezpieczny dla piechurów. A przecież BWP służy piechocie mądralo.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 18:47

Wybuchająca głowica kumulacyjna i tak razi odłamkami piechotę wokół pojazdu. A pocisk kumulacyjny trafiający prosto w przedział desantu też jest niebezpieczny dla piechoty w środku.

rydwan
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:27

poza tym co ma waga do ceny pojzdu ?

Bormann
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:54

Co ty gadasz wszak wieża pomyślnie przeszła badania poligonowe

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:25

On chcialby niemiecka....

Nicki
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:56

Znawca tematu czy prorok ?

Johnny
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:29

Kiedy Borsuk wejdzie do masowej produkcji to będzie już przeżytkiem technologicznym...

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 08:49

juz jest przezytkiem, za 20 lat jak juz skoncza wdrazanie do WP (produkcja 50szt rocznie) to bedzie skansen jak obecnie BWP1. najlepsza opcja jest teraz kupic na zachodzie podwozia bazowe normalnego ciezkiego BWP i posadzic na nich ZSSW.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:27

Czyli produkt za 20 lat i bedzie zalezny od obcego dostawcy. Brawo ty

Gnom
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:04

Nie szkodzi, byle nadal by skutecznym środkiem walki.

Nicki
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:57

A w WOJSKU ,ty był ?

...
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:33

Najwyraźniej masz wiedzę eksperta

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:16

Polski przemysł zbrojeniowy i produkcja masowa to się wyklucza, zresztą nazywanie tych manufaktur przemysłem to nadużycie.

Grzyb
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:52

Tiaaa... zakłady ROSOMAK z Siemianowic produkują 2 KTO tygodniowo "na gotowo" - prawdziwa manufaktura.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 4 kwietnia 2021, 18:32

Może to być jakiś wyjątek choć osobiście nie wierzę.

asdf
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:52

104 rocznie - tak to dalej jest manufaktura

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:28

Podaj liczby dla innych

Zibbii
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:08

Zgadzam się w 200%

Gojan
sobota, 3 kwietnia 2021, 09:51

Taak, wyprzedawanie najlepszego uzbrojenia za granicę, zamiast dla własnych SZ, aby tylko zrobić eksport, ma w Polsce tradycję. Do 1939 r. eksportowaliśmy samoloty myśliwskie i bombowe w lepszych wersjach, z mocniejszymi silnikami, do Rumunii i na Bałkany. Polską armię miano wyposażyć w coś jeszcze lepszego, ale potem. Tylko "potem" był wrzesień 1939 r. i zabrakło czasu na cokolwiek. Po 1989 r. wyeksportowaliśmy czołgi T-72 do Malezji, w lepszej wersji, niż nasze PT-91, do których, w ostatecznym rozrachunku, dopłaciliśmy (kary umowne). Następnie „Bumar” podpisał idiotyczny kontrakt z Indiami na dostawę WZT-3, na którego wykonanie nie miał szans – skutek: straty finansowe. Teraz Borsuk daje szanse na przełamanie tej niechlubnej tradycji i na to, aby polską armię uzbroić w przyzwoity produkt. I oby tak głupie pomysły, jak zaproponowany w artykule, nie pogrzebały tej szansy.

Stefan
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:27

Chyba przesadzasz, to że Bumar sprzedał lepsze czołgi do Malezji a nie do MON-u to kwestia budżetu MON- u a nie jakiejś ukrytej teorii spiskowej, że lepsze to zagranice. To, ze uwalili projekt na WZT 3 dla Indii to złe zarządzanie a nie teoria spiskowa. Niech PGZ sprzedaje jak najwięcej na eksport, żeby się samofinansował a nie doił kieszeń podatnika. a liczba wyprodukowanych Borsuków to nie zależy od możliwości produkcyjnych HSW tylko od budzetu MON-u. Na dziś MON stać na 50 Borsuków rocznie. Jak inflacja się rozpędzi będzie 30 szt. na rok. Więc HSW spokojnie ma miejsce na to, żeby jeszcze kilkadziesiąt sztuk rocznie sprzedać na eksport.

Lol
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:13

A co ma eksport do zakupów przez Polską armię? Ktoś zabroni kupować nam Borsuka? Zwłaszcza że Słowacy zakładają częściową produkcję u siebie? Az tak tajna technologia jego powstania? I pewnie, lepiej robić tylko dla własnego wojska, a potem demonstrować że zakład upada....

Opel
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:13

Borsuk to skladak. Nie wiem co w nim jest przelomowego z naszej mysli technicznej. Koreanskie zawieszenie. Silnik niemiecki. Wieza z amerykanskim dzialem. W dodatku ta wersja ma papierowy pancerz. Z czym do ludzi?.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:32

A do BMW wchodza polskie komponenty... Z czym do ludzi?

wojtas
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 23:23

Taa , na przykład silnik .

mobilny
sobota, 3 kwietnia 2021, 16:49

.....cóż to za argument?..... Abrams ma armatę Niemiecką a K2 silnik niemiecki. Długo by tak można Aha Dacia i Skoda to składaki......

Opel
niedziela, 4 kwietnia 2021, 09:11

Taki argument ze nazywanie tego czegoś polska myślą technologiczna to po prostu brednie i tyle.

trzcinq
środa, 7 kwietnia 2021, 07:39

Nie brednie. Ogólnie to Polska myśl techniczna jest przecież

Ośmieszaz się
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:20

Opel to był składak. Mercedes to składak, BMW to składak, Peugeot to składak, Toyota to składak. Nawet Skoda to składak. Z czym do ludzi?? I wszystkie mają papierowo-plastikowe nadwozia. Aha, amerykańskie lotniskowce czy nawet F35 to też składali.

trzcinq
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:38

Panie Opel większość to składaki. Co to za argument w ogóle jest?

BUBA
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:35

Borsuk juz dawno odszedl w sina dal

Xpt
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:39

Niby jak odszedł? Co ty bredzisz? Testy trwają i są udane. Produkcja seryjna zbliża się zgodnie z harmonogramem a tu jakieś jurgieltniki sapią żeby to zniszczyć o oddać miliardy na używane puszki z Niemiec.

BUBA
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:27

Bo te puszki sa juz i to tansze. A jezeli Borsuk nie odszedl to zanim wejdzie do produkcji to bedzie przestarzaly.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:46

Ja, ja... Tylko niemiecki. I uzywany zeby miliardy utopic w kolejny remont po ktorym pojedzie do huty

Xpt
niedziela, 4 kwietnia 2021, 04:19

Tak jak przestarzałe są niemieckie puszki co przed Borsukiem powstawały. Po co nam coś starszego niż Borsuk?

LMed
sobota, 3 kwietnia 2021, 07:57

Borsuk to mrzonka szanowni. Coś tam jeżdzi po poligonie. To to jest jeszcze przed badaniami wstępnymi, a gdzie badania kwalifikacyjne, seria próbna, badania serii próbnej, przygotowanie produkcji seryjnej. To jeszcze jakieś 10 latek potrzeba w warunkach polskich może. W międzyczasie mogą się zmienić wymagania zamawiającego , które są dyskusyjne już dzisiaj. Także bawmy się Borsukiem wesoło.

Gojan
sobota, 3 kwietnia 2021, 20:26

Tempo prac nad Borsukiem jest szybkie. Wg Wikipedii: "W 2018 roku przeprowadzono próby zakładowe pojazdu. W 2020 roku rozpoczęły się badania wstępne, natomiast po nich kwalifikacyjno-wojskowe. W tym czasie przygotowana jest Dokumentacja Techniczna Wyrobu, będąca etapem poprzedzającym otwarcie drogi do produkcji seryjnej wozu. We wrześniu 2020 roku BWP Borsuk rozpoczął pierwsze testy na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim, gdzie przeszedł serie badań i sprawdzeń, w tym testów ogniowych. Produkcja seryjna BWP Borsuk ma rozpocząć się na przełomie lat 2023/24".

LMed
niedziela, 4 kwietnia 2021, 13:17

Termin optymistyczny bardzo, ale "niech się stanie".

LMed
niedziela, 4 kwietnia 2021, 13:05

Jedna drobna uwaga. Dokumentacja serii próbnej powinna uwzględniać wnioski końcowe sformułowane po zakończeniu badań serii prototypowej. Ta równoczesność tworzenia Dokumentacji Technicznej z badaniami jest ograniczona w pewnym zakresie. Wniosek z badań może brzmieć np. wzmocnić ochronę ... czegoś, albo zmienić sposób osłaniania gąsienic, itd...Pewne zmiany trzeba weryfikować praktycznie przed wprowadzeniem też, itd...

Xpt
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:40

Wiadomo że lepiej wydać pieniądze na używany szrot z reichu, prawda?

Wera
niedziela, 4 kwietnia 2021, 09:13

Mozna kupić nowy. Ktoś ci broni? Nie tylko z rsichu.

LMed
niedziela, 4 kwietnia 2021, 04:46

Szrot. Hehe. Patriotyzm prymitywny. Hehe.

SOWA
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:24

Trudno wymagać sprawnego wdrażania produktu kiedy brakuje kadr, przy projektowaniu VW Golfa pracuje więcej inżynierów niż w całym naszym przemyśle zbrojeniowym. Jeśli dodamy do tego nieudolność proceduralną MON to mamy już cały obraz sytuacji. Obawiam się , że zanim Borsuk wejdzie do masowej produkcji będzie już pojazdem wymagającym przeprowadzenia sporej modernizacji... .

A.zet
sobota, 3 kwietnia 2021, 06:33

jak zwykle nie skonczą badań kupe forsy rozkradną a borsuk schowa sie pod ziemię.tak wygląda pastwowy przemysł zbrojeniowy.

KrzysiekS
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:40

Proste pytanie dlaczego mamy sprzedawać BORSUKA dla np. Słowacji jeżeli WP brakuje 700-1000 nowoczesnych BWP a produkcja jest przewidziana na około 50 szt. rocznie?

Ra
sobota, 3 kwietnia 2021, 18:54

Była mowa o produkcji minimum 1,5 batalionu (x58szt87 szt) rocznie.

Stefan
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:30

Produkcja 50 szt. rocznie zależy od budżetu MON-u a nie możliwości produkcyjnych HSW. Jak się inflacja rozkręci i policzysz sobie wzrost kosztów robocizna i materiały to się okaże, że MON stać na 30 szt. rocznie. Więc nie martw się o moce przerobowe HSW bo sobie poradzą. 3 lata temu Borsuk miał kosztować ok. 25 mln/szt. Dziś zakładam, ze jest to już ok 28 mln. Kalkulator do ręki i policz sobie roczny budżet na zakupy.

Adam
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:17

Choćby po to by rozbudować zakład i produkować 100 rocznie

trzcinq
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:37

Borsuka (którego jeszcze nie ma) chcesz proponować Słowacji? A jak to chcesz Adamie przebić ofertę Lynxa co?

Mnóstwo korzyści
sobota, 3 kwietnia 2021, 09:57

Proste odpowiedzi. Po pierwsze Borsuk byłby produkowany w kooperacji, zatem szybciej. Na TYM moglibyśmy znakomicie zyskać dużo szybciej pozyskując Borsuki dla nas. Po drugie zysk z wymiany technologii. Po trzecie zysk marketingowy, gdy dwie armie kupują. Po czwarte Słowacy JUŻ mają swoje dopracowane wieże Turra bardzo dobre dla naszych BWP1. Po piąte perspektywy współpracy przy innych konstrukcjach pojazdów pancernych. Mnóstwo korzyści, jeśli tylko PRZESTAĆ myśleć o końcu własnego nosa i krótkoterminowych celach biznesowych.

...
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:36

Obecnie , Słowacy nie mają środków i kompetencji do produkcji zaledwie 200 pojazdów.

M.M
sobota, 3 kwietnia 2021, 09:33

Bo być może stworzy to możliwość zwiększenia skali produkcji.

trzcinq
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:37

Jak ma Borsuk mieć szansę i zostać proponowany przez PGZ Słowacji jak jeszcze nie powstał a po drugie sami mamy ogromne potrzeby by zaspokoić własne podwórko i zastąpić w końcu BWP1! Ludzie myślcie. Panie Jakub komu i czemu ma to służyć?

Adam
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:18

No tak, po co PGZ ma zarabiać koedy przynosi 1 mld strat rocznie

trzcinq
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:24

Dawaj Adam co proponujesz geniuszu militarny i strategu finansowy

New
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:24

A może by tak Bumar z UMPG i wieżą ZSSW przystąpił do rywalizacj? Byłaby to okazja pokazać się z dobrej strony także w Polsce w przypadku uznania ze strony słowaków.

...
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:37

UMPG to nie jest BVP

sobota, 3 kwietnia 2021, 10:13

Niech na UMPG zrobią wszystkie pojazdy specjalne, zamiast zużywać podwozia Borsuka, na których powinny być budowane wyłącznie bojowe wersje dla zmechu. Żaden np. wóz ewakuacji medycznej czy wóz rozpoznania skażeń, nie musi używać identycznego, tak cennego podwozia jak oryginalne podwozie Borsuka! UMPG jest wystarczająco dopracowane by spokojnie takie zadania realizować.

zdrowy_rozsądek
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:20

Borsuk to udany prototyp, ale bez szans na masową produkcję, ze względu na brak licencji na armatę. Zanim opracuje się wersję z inną armatą, konstrukcja będzie przestarzała. Szkoda, po raz kolejny praca polskich inżynierów poszła na marne, ale tak to jest jak się buduje dom na piasku.

Xpt
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:42

Brednie. Przestarzała to jest "armata" na ruskich bewupach 1.

Edek
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:22

Skad wiesz ze udany? Masz dostep do testow i wynikow? Nie?....rece opadaja od tych specow z netu. Praca polskich inzynierow? Co w tym trandporterze jest polskiego? No dawaj. Konkrety.

Janosik
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:41

Jeśli Słowacy potrzebują pływający BWP to Borsuk top wybór. Ma wszystko co powinien. Do tego Raki, Kraby i razem zrobią robotę.

Grzyb
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:23

Spokojnie, bez paniki. WP potrzebuje co najmniej 500 jak nie 800 Borsuków jako bwp plus wersje specjalistyczne na jego podwoziu. To jest jakieś 10 lat produkcji WYŁĄCZNIE na potrzeby WP. Potem HSW będzie szukać klientów na raport. Jeszcze się ewentualni nabywcy na niego napatrzą.

Mnóstwo korzyści
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:17

Bzdury. Słowacja oczekuje współprodukcji. A wejście w szeroką kooperację z nimi to oczywisty wzrost zdolnosci produkcyjnych także dla nas, zatem możemy miec Borsuków więcej i szybciej. Ale jak ktoś myśli tylko merkantylnie, to mu wspolczuje ograniczonych horyzontów myślowych.

viper
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:27

A co Słowacja oferuje w zamian? Zatrudnienie dla swoich i zyski z produkcji bwp dla Polski, które wielokrotnie przewyższyłyby ich wkład w powstanie pojazdu?

Tja
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:10

Maja chyba wieze 30mm Turra czy jakos tak.

viper
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:24

My mamy lepszą.

rezerwa 77r.
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:19

jak wiele razy pisałem ,KORNIKI i KRETY działają , kiedy w końcu zostaną zniszczone przez ,, DZIĘCIOŁY ''

michqq
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:15

Tekst wydaje się być trafnym. Polski UKM-2000 z Tarnowa który powstał jako przebudowa PKM na amunicję natowską okazał się trafić w pewną niszę rynkową, mianowicie jego wersja z elektrospustem (UKM-2000C) jest zamiennikiem niejako "jeden do jeden" dla PKT, w sensie że w pojazdach i systemach wieżowych można zamienić PKT na UKM-2000C i uzyskuje się "unatowienie". I wszystko pasuje!. W tym co ważne taśma nadaj przychodzi z prawej strony a łuski idą na lewo, co nie jest oczywiste gdyby zamieniać na jakikolwiek inny km na natoską amunicję. Taka "pierdułka" jak zachowanie wymiarów, zachowanie kierunku podawania taśmy, zachowanie miejsca wyrzucania łusek - okazała się być ważna w sytuacjach gdzie ciasno, jak własnie - wieże pojazdów. Tak więc karabin ten nieoczekiwanie trafił w nisze rynkową - modernizacyjną. Borsuk jest - na tle natoskich pojazdów tej klasy - także nietypową konstrukcją, a mianowicie - pływa. To otwiera dwie nisze rynkowe, po pierwsze niektóre państwa post-uw mogą byc przyzwyczajone do idei pływającego BWPa i takiego na rynku poszukiwać (jak Polska...) a niektóre inne kraje moga poszukiwać pewnej liczby (batalionu?) nietypowych bewupów gąsienicowych dla swojej piechoty desantu morskiego. (Ale w tym przypadku Borsuk musiałby być od początku planowany jako odporny na słone i na wyższe fale. Co nie jest oczywiste)

Arek
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:14

Wszystko ok ale cena ukm jest mega zaporowa. 65 tys za sztuke !!!

Ewa
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:24

Tak. Tak trafili w nisze rynkowa ze nikt tego badziewia nie kupuje. Jeszcze w cenie z kosmosu. Co za bzdury.

alkaprim
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:49

Taa Słowacja nie kupiła od nas rośków -chociaż usilnie o to zabiegaliśmy-a teraz raptem kupi kota w worku?Tak kota w worku bo niby jest ale kiedy tak naprawdę będzie w linii ...poza tym ,nawet gdyby powiedzmy zdecydowali się na zakup-to kiedy byśmy im dostarczyli..?Coś mi mówi,że tak jak w ostatnim zdaniu pan redaktor zauważył bardzo trafnie-będziemy jedynymi użytkownikami tak jak jedynymi użytkownikami Rosomaka(w wersji takiej jaką posiadamy).

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:50

Taka Słowacja nie kupiła Rośków dlatego, że w zamian my nie chcieliśmy kupić ich Zuzannów. W sumie dobrze zrobiliśmy odpuszczając sobie. Kiedy wprowadzaliśmy Rośki, Słowakom i nie tylko im w Europie nie śnił się jeszcze taki KTO. Sami zaś niebawem, prócz wymiany wież na starych, będziemy dla siebie produkować Rośki XP bośmy se kupili na nie po to licencję. Chłopaki w Słowacji mają problem ze skalą i zrozumieniem, co z tą skalą się wiąże.

Lord Godar
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 21:23

Słowacy sami nie wiedzą czego chcą . Najpierw chcieli i testowali KTO ( w tym AMV XP ) i stwierdzili że słabo opancerzone . Teraz z kolei chcą BWP na gąsienicach i zastanawia mnie co teraz będzie nie tak ?

ryba
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:32

tak nam te rośki xp sa potrzebne jak zeszłoroczny śnieg ,przypomne ze te co mamy mozna dopancerzyc , nam teraz pieniadze sa potrzebne na Narew,Wisłę Borsuki ,Czołgi i Samoloty no i okręty.

trzcinq
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:40

I co z tego skoro potrzeby są spore na naszym podwórku i tych pojazdów i to wystarczy aby się opłacało. Oczywiście nie twierdzę że na tym należy poprzestać ale konkurencja jest spora i mogą więcej zaproponować a trend jest taki że chętni na taki pojazd mają wymagania jednak spore.

rydwan
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:44

nie kupiła też od Patrii bo uznali ze za słabo opancerzone i jednak pójdą na gąski .Ich zagrożona granica wynosi 100 km z Ukrainą wiec nie potrzebuja byle sztuki sie zgadzały tylko czegoś co jak postawisz to stac będzie .

ryba
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:41

słowakom można zaproponować BWP na podwoziu UMG !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jest gotowe ,ze swoja wieżą bądz zintegrować ich własna !!!!!!

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 kwietnia 2021, 21:59

UMPG? Można by było, gdyby kilku łosi, co chcieli zarobić na kupieniu licencji na CV-90 nie uwaliło wcześniej Andersa. Bo UMPG to właśnie Anders jest. UMPG jest sobie. Coby go komuś opylić, to najpierw w naszej armii powinno się było ich trochę znaleźć. Choćby tylko w postaci batalionu WWO.

Lord Godar
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 21:30

Jak się powierza zarządzanie firmą specjaliście od pilnowania marketów to tak właśnie jest .

ryba
niedziela, 4 kwietnia 2021, 10:37

zapewne masz racje , ale projekt jest i to przewidziany pod wiele zastosowań ( osobiście go widziałem na MSPO z wieża z armata 30 mm .Słowacy biora od nas podwozie pod swoje Zuzany na gąskach i jest to to samo podwozie które używaliśmy pod krabami , tak że cena dla nich to priorytet .Wystarczy wiec odgrzać kotleta ,zintegrować z ich wieżą Turra i zaproponować ze skonfigurowanym pod nich powerpakiem.

historykPL
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:04

Podobny problem jak z piorunem. Jeżeli mamy dbać o bezpieczeństwo naszych żołnierzy, to należy chronić dane techniczne / rozwiązania tego sprzętu przed wrogim wywiadem. Ba – w II RP mieliśmy nie mniejsze problemy i utajniano niektóre rozwiązania techniczne np. doskonałego karabinu przeciwpancernego wz. 35 - bardzo słusznie, ale jego wykorzystanie we września 1939 roku nie do końca dobrze przygotowane.

len
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:52

Ciekawy problem. Na przykład UR by tak tajny że praktycznie nie wziął udziału w wojnie. To był błąd Inaczej by się sprawy miały z niemieckimi czołgami gdyby po pierwsze nie było to tak utajnione po drugie rozdysponowane i produkowane w normalnej procedurze. To co by było? Niemcy by znali URa. Ale, że narobili już mnóstwo czołgów i stworzyli całą logistykę, fabryki i tak dalej no i trzeba wszystko od nowa zmodernizować. to co jest szybsze od nowa wyprodukować las czołgów czy u nas opracować nowy środek przeciwko nim, jakiś działka, tankietki czy coś, czas na to to znowu kilka lat i można tak ciągnąć długo.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:02

Ur wziął udział w wojnie, i zadał Niemcom spore straty, choć z natury działania broni niebezpowrotne. Tajemnica wojskowa zadziałała, a cała modernizacja która przed nim chroniła to dospawanie dodatkowej płyty pancernej co i tak po wrześniu szybciutko zrobiono. Tylko że karabin przeciwpancerny to broń pomocnicza niskiego szczebla.

Lol
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:17

Pewnie, pewnie, dlatego kraje takie jak Niemcy, Francja, Szwajcaria i każdy inny sprzedaje sprzęt na świecie włącznie z produkcją na miejscu... Bo oni nie muszą się bać obcego wywiadu, my już tak. Tak zaawansowane technologie mamy......

Davien
sobota, 3 kwietnia 2021, 08:10

Niestety przez tą patologiczną tajność w 1939 żołnierze zamiast z bronią przeciwpancerną ruszyli na kolumny czołgów z szablami.

Gnom
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:03

I tymi "szablami" natłukli prawie tyle czołgów niemieckich co francuscy, brytyjscy i nawet polscy żołnierze wiosną 1940 roku - może czas na te "szable". Kolego niemiły, WP w 1939 roku miało całkiem sporo ówcześnie nowoczesnej i skutecznej broni ppanc w postaci dział 37 mm. A w Urach większym problemem był brak amunicji niż brak umiejętności wykorzystania tej broni. Nie powtarzaj już legendy z okresu PRL, bo tylko jej część jest prawdą.

viper
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:35

Znowu te ruskie bajki o "szablach na czołgi" rodem z krainy mchu i paproci. Jeszcze napisz o winie sanacji w przegranej wojnie na dwa fronty i przedwojennej kolaboracji z Hitlerem.

tagore
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:13

szable na czołgi w snach lektora PZPR,bajki.

Telamon
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:49

1. Obsługa Karabinu wz.35 niespecjalnie różniła się od tej znanej ze zwykłego mausera. Polski karabin ppanc. był jednym z najprostszych na rynku. 2. Polski strzelec (piechur) był standardowo szkolony do walki z czołgami za pomocą nawet zwykłej broni strzeleckiej. Miał celować w wizjery czołgu co było taktyką znaną jeszcze z czasów I wojny światowej. 3. Karabiny ppanc. o takim kalibrze nie był nawet przewidziany jako skuteczna broń do niszczenia czołgów. Miał przede wszystkim wzmacniać morale żołnierzy na szczeblu plutonu na tyle aby ci nie rzucali się do ucieczki na widok natarcia pancernego. Podobnie jak my do problemu podchodzili też Brytyjczycy i Niemcy. Skuteczne karabiny ppanc. zaczynały się od 20mm przy czym z powodu swej masy była to skuteczność "dyskusyjna". Czołgi miały być niszczone przede wszystkim przez artylerię ppanc, która wspierała linię piechoty.

Alfret
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:11

Karabin przeciwpancerny UR nie niszczyl czolgu, tylko zaloge tego czolgu! Dlatego powodowal jedynie czasowe unieruchomienie. Wydaje mi sie, ze zabraklo, z racji tajnosci programu oraz braku materialow saperskich czy przeciwczolgowych min, granatow, kompleksowej obrony przeciwpancernej. Wymuszala to oczywiscie sytuacja gospodarczo-ekonomiczna II Rzeczpospolitej. W tamtym okresie pieniadz papierowy byl powiazany scisle z wartoscia zlota. O skutecznosci karabiny UR niech swiadczy to, ze Niemcy po przejeciu polskich karabinow przeciwpancernych, uzywali ich skutecznie przeciwko innym czolgom owczesnej Europy! Oczywiscie mogli miec problem z czolgami francuskimi oraz sowieckimi T34 i KW! Rownie skutecznie Niemcy przejeli polska artylerie oraz polski karabin Browning w duzej liczbie egzemplarzy. Karabiny przeciwpancerne w tamtym okresie uzywali jeszcze Brytyjczycy oraz Sowieci. Wydaje sie, ze polski karabin byl najlzejsza konstrukcja do uzytku spieszonego. Anglicy uzywali swoich karabinow przeciwpancernych na podwoziach gasiennicowych.

Telamon
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:17

Tylko wyeliminowanie załogi nadal jest zadaniem trudnym właśnie z powodu małego kalibru. Dodatkowo zasięg skuteczny wz.35 wynosił zaledwie 300 metrów i tutaj już pozostawiam do przemyślenia ile pocisków z URA mógł wystrzelić w tym czasie polski żołnierz. Nie, karabiny ppanc. (nie tylko URY) których używali Niemcy w czasie swej kampanii na zachodzie także niespecjalnie radziły sobie z wrogimi celami. Ledwie wczoraj czytałem o użyciu Pantserwagenów M.39 przeciwko FJ. W jednym przypadku pociski z karabinów ppanc. dwukrotnie przebiły pancerz holenderskiego samochodu pancernego... jego załoga nawet tego nie zauważyła, Rusznica Boys nie potrzebowała podwozia, przenosił ją jeden piechur. To 20mm Oerlikon używał czegoś takiego. Karabinów ppanc. w tym okresie użytkowało kilkanaście krajów. Były to głównie konstrukcje ze Szwajcarii, a większość z nich miała kaliber 20mm. Tylko Polacy i Niemcy stworzyli rusznicę małokalibrową. Co do Polski to przede wszystkim liczba działek Boforsa okazała się zbyt skąpa. Co gorsza nie dysponowaliśmy mobilnymi "brygadami ppanc." (jakie mieli Sowieci w 1941) ani nawet mobilnymi kompaniami ppanc. na szczeblu dywizji. Nie mogliśmy wzmacniać obrony na najbardziej zagrożonych kierunkach zatem Niemcy często pokonywali obronę bez większych problemów (ale to samo działo się na zachodzie choć np. Belgowie lepiej ogarnęli temat obrony ppanc. niż Polska).

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:24

Boys miał gorsze parametry od ura. Dopiero podczas wojny wprowadzono amunicję z węglika wolframu która była nieznacznie lepsza. W ogóle to najgorszy karabin przeciwpancerny jaki był powszechnie używany. Najlepszą amunicją były radzieckie 14.5 mm. Rusznice 20 mm ważyły już po 50 kg z wszystkimi tego konsekwencjami nie dając lepszych parametrów przebijalności od 14.5 mm. W praktyce ur był najlepszy - to najlżejsza konstrukcja wciąż mogąca zwalczać wszystkie samochody pancerne do końca wojny, a czołgi i tak szybko uciekły karabinom przeciwpancernym, okienko czasowe w którym rusznice cięższe od niego miały sens było bardzo krótkie. Zamiast niego lepszy byłby dopiero dopracowany (niezawodny) PTRS, jednak o dwukrotnie większej masie. Poza zbyt małą ilością boforsów (kilkukrotnie) potrzeba nam było jednostek szybkich mogących walczyć z dywizjami pancernymi, co z tego że dywizja miałaby więcej działek p.panc jak Niemcy i tak sobie objeżdżali nasze dywizje bokiem i wchodzili na tyły.

Alcatur
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 14:30

Te 300 m to tylko z foldera reklamowego (badań u producenta); I nasze instrukcje obsługi broni i Niemieckie opinie po wrześniu mówiły o 100 . Podejrzewam że oficjalne osiągi były na gorszej jakości stali niż pancerna (górne wartości przebijalności z testów przewyższają grubość płyt pancernych dostępnych w Polsce w czasie testowania)

Burp.
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:38

Czytałem opinie żołnierzy z września 39 i na ówczesne niemieckie czołgi był skuteczny, więc nie snuj swoich teorii

Telamon
sobota, 3 kwietnia 2021, 18:32

To nie są moje teorie tylko fakty. Wszyscy skupiają się na możliwości penetrowania pancerza przez URa, a nikt nie bierze pod uwagę realnych skutków trafienia. Malutki pocisk z wz.35 był w stanie uszkodzić czołg wroga o ile trafił w jakiś ważny dla niego element. Ewentualnie przy odrobinie szczęścia zranił załogę. Tyle. Czołg mógł zostać wielokrotnie trafiony z URa i przy odrobinie szczęścia jego załoga nawet tego nie zauważyła. Takie przypadki zdarzały się nagminnie każdemu małokalibrowemu (a nawet sowieckim wielokalibrowym) karabinowi ppanc. na świecie. Zresztą wystarczy poszukać informacji o skuteczności URa w trakcie kampanii, jakiś statystyk i zdjęć.

Alcatur
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 14:34

Pociski z UR nie przebijały pancerza i szły dalej a miały siłą uderzenia wybić "korek" - kawałek tegoż pancerza jako pocisk wtórny. Rozwiązanie niby sensowne, ale możliwość rażenia takiego korka chyba była bardzo słaba.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:30

Jeśli przebicie kilkucentymetrowej deski można nazwać słabym działaniem... Relacje z oględzin zdobytych wraków czołgów mówiły o zmasakrowanych załogach. Największym problemem Ur-a była niewiara w jego możliwości. Niemcy wyposażyli w niego komandosów atakujący Eben-Emael, raczej wiedzieli co robią i co było skuteczne.

Czaja
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:14

Myślę że kolega Davien miał na myśli to, że UR był tak tajny, że często w jednostkach nie wiedzieli, że mają je na stanie przez co ani szkolenia ani świadomości wartości bojowej żołnierze nie mieli. Pełno sprzętu nieużywanego wpadło w ręce niemieckie

Telamon
sobota, 3 kwietnia 2021, 18:37

Przed wojną przeszkolono kilka tysięcy strzelców .w obsłudze karabinu ppanc więc takie sytuacje jak powyżej były bardzo jednostkowe. Niemcy przejęli 800 karabinów z 3,5 tysiąca. Nie jest to nic dziwnego zważywszy na to, że wzięli do niewoli kilkaset tysięcy polskich żołnierzy w oblężonych miastach, twierdzach czy okrążonych armiach. Plus to co znaleźli sprawnego na pobojowiskach.

Alfret
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:13

Grom sprzetu znajdowal sie w zniszczonych pociagach, taborach i magazynach wojskowych. Niestety nie wiem czy dotyczyl karabinu UR.

Telamon
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:19

Być może część w ten sposób trafiła w ręce nieprzyjaciela... ale wystarczy spojrzeć na zdjęcia przedstawiające kapitulacje WP. Na stosy uzbrojenia. Nawet jeżeli egzemplarze były uszkodzone to niemieccy rusznikarze mogli je poskładać. W jakiś sposób przecież przejęto i uruchomiono ponad 20 czołgów 7tp.

yar
sobota, 3 kwietnia 2021, 07:44

Nie powtarzaj kłamstw propagowanych przez komunistyczną powojenną propagandę. Akurat karabin ppanc Ur był bardzo intensywnie wykorzystywany we wrześniu ~`39 roku. Jest o tym wiele wiarygodnych relacji, i to zarówno polskich jak i niemieckich. Nawet sowieci wykorzystali niektóre rozwiązania konstrukcyjne z Ur w swoich rusznicach ppanc! Tak Ur był wcześniej niż PTRD i PTRS! Obejrzyj sobie tez parę całkiem fajnych filmów na youtubie i nie pisz głupot.

Olo
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:25

Spec od filmikow na you tube. No to dawaj te konktety o masowym wykorzystaniu karabinu ur. Dawaj posmiejrmy sie.

klawiatura
sobota, 3 kwietnia 2021, 02:12

Tak utajniono, że potem mało kto umiał z tego strzelać. Brawo.

Shymo
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:03

Nie było problemem strzelanie z niego ,obsługa była prosta, problemem był brak znajomości zasad działania tej broni. Żołnierze często uważali go za nieskuteczny ,bo pomimo wielokrotnych trafień czołg np. jechał dalej ,a potem okazywało się ,że martwy kierowca leżał na drążkach skrętnych.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:33

Drążkach sterowych. Drążki skrętne to element zawieszenia odpowiadający za "sprężynowanie". Co prawda w przypadku większych panzerów kierowca mógłby na nich leżeć, ale raczej nie miało to związku z poruszaniem się czołgu.

viper
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:41

Mało wiesz, dużo gadasz. Co było trudnego w jego obsłudze? Wprowadzenie naboju do komory zamkowej z magazynka pudełkowego i oddanie strzału w kierunku celu? Były powszechnie używane w kampanii wrześniowej, a dzięki zachowaniu tajności Niemcy byli kompletnie zaskoczeni ich użyciem w walkach.

Monkey
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:45

@viper: Jeśli ktoś nie był wytrenowany w użyciu Ur35, to zapewne mógł go zaskoczyc poprzez np. złamanie barku odrzut (ze względu na wysoką prędkość początkową) spowodowany długą lufą i inna lina celowania spowodowana również przez użycie długiej lufy. Jeśli ktoś umie walczyć mieczem czy szablą to wcale nie oznacza, że będize tak samo sprawny w walce na noże i vice versa.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:40

Odrzut Ur-a był _mniejszy_ niż odrzut standardowego mausera pod kątem energii odrzutu swobodnego - już sama masa broni prawie go zrównywała, a hamulec wylotowy obniżał do niższego poziomu. Tylko przekazywany pęd był większy o ok. 60%, ale niebezpieczeństwo kontuzji było niższe.

Lord Godar
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 21:40

Hamulec wylotowy Ur-a pochłaniał ok 80% siły odrzutu i użytkownicy innych typów rusznic tego samego okresu mogli tylko o takim komforcie pomarzyć .

Telamon
niedziela, 4 kwietnia 2021, 22:24

Po to karabin UR miał na lufie hamulec wylotowy. Zresztą skopiowali ten element sowieci. Wz.35 nie był niebezpieczny dla strzelca.

ryba
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:46

tak go utajniono że nie został uzyty !!! To co piszesz to juz paranoja ,trzeba wiedziec co sie udostepnia a pewne komponenty zastepowac zamiennikami.

Myk
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:41

Problem mentalności. Do promocji i sprzedaży polskiego uzbrojenia za granicą członkowie rządu RP musieliby myśleć samodzielnie.

kmdr
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:19

W ogóle musieli by myśleć. Zarabia się na jedzeniu ,lekach i broni. W Naszym przypadku dwa ostatnie skreślić. Jak kraj rolniczy tylko pyry i kapucha i zsiadłe i nie zsiadłe mliko. Potomkowie pańszczyźnianych chłopów robi za elitę to handluje tym co znają. W Stanach każdy może sprawdzić kim był dziadek ,pradziadek jakiegoś polityka. A u Nas? Lepiej nie skrobać. Bo jeszcze by wyszła karczma a la "Korona Królów", albo jakiś her albo gaspadin.

Bez zbędnej ekscytacji
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:25

Pyry? Jak ograniczony trzeba mieć umysł, żeby nie wiedzieć, że jesteśmy największym w Europie producentem i eksporterem mebli, światowej klasy jachtów, kwasu siarkowego, nawozów sztucznych, twyrzywxdztuznych jako produktów ropopochodnych, różnego rodzaju innych chemikaliów. Nie wiedzieć, że NASA kupuje u nas czujniki szeroko pojmowanej podczerwieni, o wyrobach Teldaty czy WB wspominając przy okazji. Słabo kształcą u nas ale... "komandorów"!!

kmdr
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:23

Tak zarabia się na marży ( nowoczesne leki i broń) i na obrocie ,a dokładniej wolumenie obrotu( żywność).To mam pytania? Jaką mają marże te wspomniane meble ?Jachtów też się pewnie sprzedaje więcej niż bochenków chleba? Wydobycie siarki to może i owszem, ale nie produkcja kwasu siarkowego. Nawozy sztuczne na upartego niech już będą .Te czujniki podczerwieni to dokładnie ile sztuk? Jak mniej niż 1000 sztuk to du.. nie zawracaj.

Bez zbędnych ekscytacji
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 19:42

Najpierw ośmieszyłeś się negujac w czambuł całkowicie polski eksport. Jak Ci dałem garść przykładów, to zmieniłeś front i zacząłeś żądać szczegółów w wybranych branżach ponownie się ośmieszając swoją niewiedzą? Przykłady? Jaką wiedzą ty dysponujesz, jak widać nie mając bladego pojęcia o naszym eksporcie? A NASA kilka lat temu, zaraz po targach w Poznaniu wykupiła nie 1000 szt., ale c a ł y dostępny towar z magazynu pewnej znanej firmy z Ożarowa. CAŁY!! Za jednym podejściem. Wzięli wszystko!! Rozmawiałem o tym niedługo potem w Ożarowie. CO więc TY w ogóle wiesz nt. polskiego eksportu pisząc o... pyrach?? Nic!!!

kmdr
wtorek, 6 kwietnia 2021, 17:56

Tak. 38 milionowy naród nie jest wstanie wyprodukować własnymi siłami samolotu bojowego, za to produkuje meble. To co w innych krajach zwykłą sprawą u Nas urasta do przemysłu narodowego. Ile tych mebli trzeba sprzedać ,żeby za podatki z nich kupić jeden samolot? 38 milionowy naród nie jest wstanie wybudować rakiety ziemia ziemia , której zasięg jest większy niż 40 km za to przeprowadza wietrzenie magazynów. Ile razy trzeba wyprzedawać zawartość takiego magazynu żeby kupić jedna wyrzutnię? 38 milionowy naród nie jest w stanie wybudować okrętu wojennego, za to buduje jachty. Ile lat trzeba sprzedawać te jachty żeby zarobić w podatkach na kupno jednej korwety? Już wiesz o co chodzi? Cofnęliśmy się w rozwoju. Taka prawda.

Taka prawda
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:16

To tak powaznie czy z kumplem przy kuflu Lecha(nie jest polski)? Krociutka, w wiekszosci, lista bardzo slabych technologicznie produktow, ze w te eksporty chemikaliow/tworzyw sztucznych itp. to nawet dziecko nie uwiezy, poniewaz sam niemiecki BASF(najwiekszy chemiczny koncern swiata) produkuje i eksportuje n-razy wiecej! Yachty motorowe(te po kilkasetmilionow za sztuke) to sie produkuje w kilku innych krajach a w Polsce pracochlonne szalupy z zaglem dla plebsu!

Kol
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:23

Rolnictwo ledwo siłę, przemysl metalowy z dnia na dzień, koszta pracy w górę, prąd w górę, materiał w gorę. Na lepsze czasy się nie ma.

Kapitan
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:06

Słabo kształcą, a do kogo należą te fabryki ,do kogo płyną zyski do Warszawy czy innego Wolfsburga bo o innych siedzibach tych producentów to może lepiej nie wspomnę

Ewa
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:27

Faktycznie. Potega bo profukujemy meble i jachty dla bogaczy. Rece opadaja.

sobota, 3 kwietnia 2021, 18:34

Przynajmniej sa to produkty wysokomarzowe

kmdr
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:26

Tak tylko ich liczba jest homeopatyczna/elitarna .Co częściej kupujesz? Leki czy jachty ?

ryszard56
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:05

Borsuk ok ale z obroną aktywną plus zakup Lynx i Feenka

Xpt
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:46

Po co karmić pieniędzmi "sojiszników" co to ruskie szpion-ustrojstwa do "nawigacji" na swoich ubotach montują?

Lelum wypolerum
sobota, 3 kwietnia 2021, 03:15

@ryszard56 po kiego nam lynx jak mamy Borsuka i po drugie czemu z niemiec jak można z korei kupić K-21?

Wera
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:27

Mamy Borsuka? Naprawde? Gdzie? W lesie?

Xpt
niedziela, 4 kwietnia 2021, 04:22

Na próbach na pologonie ostatnio.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:20

W sputniku nie powiedzieli

Adam
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:21

Bo Lynx jest lepszy

Krótko
sobota, 3 kwietnia 2021, 14:40

Pływa?

Hahaha
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:19

Hehe, Fennek tez nie plywa :) Zostaja Borsuk, Hipopotam, jakis zwiad na BWP1 z UKMem i Piorunami i bedzie git :)

ryba
niedziela, 4 kwietnia 2021, 12:54

Jest już Bóbr ,pływa ,jezdzi nawet strzela .!!!

Nico
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:05

Feenek tak ale lepszy k21 z Korei Pd

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:32

Sprawdźcie se to i owo. Pływający K21, którego chcesz wypada gorzej od tak samo pływającego Borsuka. Fenek to taki pojazd, którego ma być nie widać. Jak go ktoś zobaczy, to po nim. Do tego samego wystarczy tańsza „Żmija”. Chcecie cięższy pojazd rozpoznawczy? Ja też. Proszę bardzo. Rosiek/Patria 6x6 z sensorami i ZSSW-30. Jak zostanie wykryty, to może odstrzelić co trzeba i zwiać. Twój przedmówca chce Lynksa? Jest UMPG, HSW pracuje nad ciężką wersją Borsuka. Ciężkie BWP można tu robić tam, gdzie są wolne moce produkcyjne. Po wuj dawać zarobić na sobie tam, gdzie nie ma potrzeby?

kmdr
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:13

To K21 to ten z pontonami na burtach? Jeden strzał i podwodny. Fennek ma przewagę nad Wirusem ,bo jest wyposażony jest w głowice obserwacyjne i jest bardziej opancerzony. Rosomak 6x6 z tą wieżą ,pomijając moją niechęć do tej konstrukcji, porażka. Za wieki. Z tym "po wuju" zgadzam się ,ale potrzebny karbowy żeby prezesików pilnować. I system efekt-kasa. A nie jak obecnie kasa , a efekt się zobaczy. System Dwa Uda(R) -albo się uda, albo się nie uda.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:21

A K21 nie pływa na balonach? Jeśli tak to słabo.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:21

A K32 nie pływa na balonach? Jeśli tak to słabo.

dim
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:49

Autor oczekuje, że koncern na państwowym, całkowicie pewnym garnuszku, miałby się teraz "sprężać", w warunkach konkurencji i to ewidentnie lepszych odeń firm ? Nie z komuną takie numery, kilkadziesiąt lat już to znamy.

sedan
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:30

Kilkadziesiąt już lat słuchamy takich kłupków (począwszy od Balcerowicza a skończywszy na dim) którzy nam wmawiają, że państwowe nie może dobrze działać. Owszem, nie może o ile krajem rządzą złodziejskie szajki. Renault jakoś radzi sobie chociaż państwowy. Widać można a Francuzi swoje za uszami też miewają. Co do komuny to oni teraz wszyscy prywatni więc się nie ośmieszaj dim.

Stefan
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:36

A ja od kilkudziesięciu lat słucham wynurzeń gości siedzących na państwowych posadach i wyciągających rękę po moje podatki bo im się należy. To już wole Balcerowicza a pieniądze wydawać na szkoły i szpitale, czy Straż Pożarną. Jak na razie Twojej tezy nie bronią wyniki finansowe PGZ-a, który ciągle wyciąga rękę po nasze pieniądze. W zeszłym roku był publikowany raport na temat polskiej zbrojeniówki i firmy państwowe są o 50% mniej wydajne niż firmy prywatne. I Twój argument odnośnie Renault nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, to prywatna firma. I jako większość firm zbrojeniowym na zachodzie to firmy prywatne.

Davien
sobota, 3 kwietnia 2021, 09:59

Renault od 1996r jest prywatną firmą wiec coś chyba nie wyszło.

hermanaryk
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:50

Przez pół wieku był jednak państwowy i miał się bardzo dobrze. Zresztą do dziś Francja ma w nim kilkanaście procent udziałów.

Stefan
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:37

Jak zauważyłeś ma kilkanaście procent a nie pakiet większościowy. I skoro było tak dobrze to sprywatyzowali firmę.

hermanaryk
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:57

Sprywatyzowali, żeby mógł się stać koncertem międzynarodowym i konkurować z innymi koncernami międzynarodowymi, nie dlatego, że był źle zarządzany.

dim
sobota, 3 kwietnia 2021, 19:57

Panowie niepotrzebnie spieracie się. W Grecji dawno już okazało się, że absolutnie najbardziej korzystną dla społeczeństwa formą własności jest partnerstwo państwowo-prywatne. Wygląda to tak: Państwo załatwia wykup ziemi. Państwo wnosi też w aporcie fundusze unijne. Wyznacza swych księgowych, ma decydujący wpływ na ceny zbytu towaru/usługi, jeśli to do społeczeństwa, czy do budżetówki i... mało wtrąca się dalej. I takie firmy, zamiast zwracać się w ciągu np. 10 lat - jak zakładał biznes plan inwestycji - zwracają się nawet wyraźnie szybciej. Jednocześni uczciwie płacą państwu podatki... i jednocześnie są konkurencyjne, gdyż pilnuje tego ta prywatna część udziałowców. Przykładowo, tu obok mnie, jest zbudowana tak autostrada Attiki Odos. Mimo stukilkudziesięciu kilometrów drogi i bocznych towarzyszących, kilkudziesięciu mostów itd... - spłaciła się w ciągu 7 lat. Ależ oczywiście, że gdyby była w rękach prywatnych, prywaciarz nigdy nie wykazałby takiego zysku, schowałby jego część do kieszeni ! Ależ oczywiście, że państwowa... byłaby wręcz deficytowa ! A ona jeszcze przy tym pozgaraniała nagrody, jako najbezpieczniejsza, w Europie, wtedy gdy ją zbudowano...

hermanaryk
niedziela, 4 kwietnia 2021, 20:40

Zdaje się, że również nasi politycy pomału zaczynają się do tego przekonywać - vide WB Electronics. Oby się na tym nie skończyło.

Adwm
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:22

Wyszło odkąd jest największym producentem samochodów na świecie

Aha
sobota, 3 kwietnia 2021, 15:37

Od kiedy Renault jest najwiekszym producentem samochodow na swiecie? Po po pierwsze to ma tylko udzialy w tych firmach z aliansu, w wiekszosci nawet nie wiekszosciowe. Po drugie to nawet caly alians zbudowany wokol Renaulta(Renault-Nissan-Mitsubishi) jest za Volkswagenem i Toyota! W ciezarowkach Renault jest czescia Volvo Trucks(kilkanascie lat temu sprzedali sie w zamian z ok. 20% w VT) a firma ta jest nr 4 na swiecie i bardzo daleko jej do niepodzielnego lidera Daimlera!

Wiesiek
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:08

Dokładnie, i niby po jakiej cenie mieliby im sprzedać, po zawyżonej jak dla siebie jak to w zwyczaju mamy, czy po konkurencyjnej. Nie daj Boże taniej bo byłaby u nas afera, dlatego spokojnie dim, nikomu nie sprzedadzą.

dim
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 15:54

a faktycznie !

kibic
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:45

ZSSW i Borsuk powinny już być na kolejnych etapach. Zastosowanie dla ZSSW jest na już. Dlaczego to się tak ślimaczy? ZSSW została zaprezentowana na targach MSPO już w 2014, więc od tej pory już powinna być gotowym produktem.

Troll z Polszy
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:36

Zagraniczne firmy robię wieże bezzałogowe tylko dekadę, te głupie polskie aż 10 lat

Chyżwar dawniej Marek
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:48

Nie masz racji. Rosjanie, Ukraińcy i Słowacy robią szybciej. Każda z nich jest "dobra" jeżeli już działa. Tylko problem taki, że nie zawsze działa. Tak samo, jak wieże, które kupili sobie Czesi od Izraelitów.

FYI
poniedziałek, 5 kwietnia 2021, 19:57

Ale sprawdź sobie dla porównania, ile czasu trwało konstruowanie Cv90, i ILE kosztował. Nie napisze ci byś sobie sam znalazł. Będziesz zdumiony wielkościami.

sobota, 3 kwietnia 2021, 10:26

U nas też poległ

sdfg
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:28

w 2014 na targach była dykta

Xpt
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:47

Mamy 2021 jakbyś nie zauważył.

BOMBONIERKA
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:36

W uzupełnieniu do artykułu jest jeszcze mały kamyk ..Polska Grupa Zbrojeniowa nie ma konkretnych planów promocji tego pojazdu za granicą....wyjaśniam dlaczego ..planowany system bojowy zwany Borsuk którego produkcja miała ruszyć 2022-23 .... przy hurra optymizmie ruszy 2026-28 ... powód szambo które wybiło w Inspektoracie Uzbrojenia jest wielowątkowe i wybija w różnych sferach naszych sił zbrojnych ... aby sytuacje uzdrowić potrzebna jest operacja personalna i kompetencyjna dlatego zanim wykształci się tzw nowy narybek decyzyjny nie pochodzący ze struktur opartych o neoptyzm i nie uwikłany w układy potrzeba czasu

Gnom
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:29

Problem który poruszasz jako: "zanim wykształci się tzw nowy narybek decyzyjny nie pochodzący ze struktur opartych o neoptyzm i nie uwikłany w układy" istnieje w każdej armii świata. U nas dochodzi inny, bardziej niszczycielski problem: brak decyzji. Bowiem tylko za nie podejmowanie decyzji i ich odwlekanie w nieskończoność nikt nie poniósł w IC MON (w tym IU) żadnych konsekwencji bez względu na katastrofalne skutki dla bezpieczeństwa państwa. Natomiast za decyzje, nawet te najlepsze ciągle ktoś dostaje po dupie. Zatem nikt kto tam jest i kto tam przyjdzie (a siedzą tam ludzie inteligentni) nie będzie się wychylał i podejmował jakichkolwiek decyzji gdyż nic go do tego nie zmusza. Koteria, nepotyzm - to tylko dodatki do prawdziwego problemu - braku decyzyjności, także tych którzy ich nadzorują - polityków.

Monkey
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:11

Są dwa problemy. Pierwszy: WP potrzebuje Borsuków na nawet juz nie przedwczoraj, a na dekady temu. Drugi: problem z mentalnościa w PGZ. Skoro WP zamówi, to po wydawać środki na promocję, organizować transport na poligon, prowadzić testy itp. Przecież kasa będzie, od polskiego podatnika. A przy tak wielkim zapotrzebowaniu WP, byc może jeszcze wiekszym ze względu na postawę Rosji, po co ie męczyc, jak zaoszczędzone pieniądze można wydac na ngrody dla prezesów, Rady Nadzorczej, związkowców i jakieś ochłapy dla załogi?

Bimbo
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:04

Po co ? HSW nie ma nieograniczonych mocy produkcyjnych, a potrzeby naszego wojska mają wyższy priorytet.

Adam
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:23

Słowacja wymaga licencji do produkcji u nich

Pepe
sobota, 3 kwietnia 2021, 00:44

Naprawdę uważasz że WP ma priorytet zamawiać pływające ( takie było główne założenie ) ,,coś,, z opancerzeniem z dykty ( żeby to coś wogóle pływało) ? Wymogi pola walki obecnie, są zgoła odmienne od założeń projektantów z przed 2 dekad. Wisienką na torcie, jest fakt, że owszem, Borsuka można dopancerzyć, ale jak cwierkają wróbelki w PGZ, sami nawet nie wiedzą , jaki będzie tego efekt. Bo to że transporter pływać już nie będzie to pewnik, takoż, standardowy zespół napędowy ( bo nie mają koncepcji jak upchać mocniejszy) spowoduje, że będzie to powtórka z PT - 91. Cięższy, i mało ruchliwy sprzęt. Czyli kolejne coś, wciśnięte na siłę naszej armii.

Sternik
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:31

Zwiększenie produkcji o 50 czy 75% nie stanowi wielkiego problemu Większym problemem są braki w kasie MON. Ale Słowacy i tak nie kupią Borsuka. Taka tradycja w Trójkącie Wyszehradzkim.

Wera
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:41

Naprawde nie stanowi problemu? Skad takie wnioski? Ptzysnilo ci sie? Opowiadasz glupoty. Brorsuk t ptototyp. Nie ma dla niego calego zaplecza logistycznego o produkcyjnym nie wdponinajac. Dzieciaku zycie to nie gra.

.
niedziela, 4 kwietnia 2021, 14:24

Trudno żeby było zaplecze logistyczne go czegoś co dopiero powstaje. Trochę logiki.

Troll z Polszy
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:39

HSW ma moce produkcyjne to co teraz X2,5-3, problemem jest wspaniały MON który nie potrafi ogarnąć ludzi i infrastruktury pod odbiór 24 karbów rocznie

Opel
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:43

Tak tak. Ma moce x10 co tam nawet razy 345. Wiesz o tym bo tam pracujesz? Jestes w Zarzadzie? Nie? No jak mi ptzykro.

AA
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:01

A jak się Słowacy zapytają ile Polska kupiła tych BWP to mają odpowiedzieć? Że jeszcze żadnego

He he
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:38

A co to ma do rzeczy? W atykule jest wyraźnie napisane, że nie ma reguły czy wymogu kupienia najpierw armii producenta. Może sobie odnajdziesz ten fragment zanim zaczniesz robić "z igły - widły"?

Eter
sobota, 3 kwietnia 2021, 07:52

Maja odpowiedzieć że dokładnie tyle ci Niemcy Lynxów.

Sidematic
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:32

Nie muszą pytać. Takie rzeczy wszyscy wiedzą.

Honker Haker
piątek, 2 kwietnia 2021, 18:21

Co ma Iveco i Lynx do PGZ? Od nas nikt nie kupi kota w worku by władowac się w (miejmy nadzieję że nie) kolejnego Ślązaka.

To znaczy nic
piątek, 2 kwietnia 2021, 18:18

Mnóstwo dobrych rad i ... będzie jak zwykle.

hermanaryk
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:52

Dobrych dla kogo?

OptymistaPl
piątek, 2 kwietnia 2021, 18:03

Czekam na Borsuka z niecierpliwością... a tym czasem nad czym się zastanawiamy w kwestii Rosomaków z ZSSW???? Aktualnie czeka ok 200 Rosomaków w wersji bazowej na wieżę. Ponadto powinny być zamówione dodatkowe Rosomaki (oczywiście z ZSSW) dla Brygady Obrony Wybrzeża, która z racji na duży obszar działania- całe wybrzeże musi mieć wozy bojowe na kołach aby móc szybko reagować na zagrożenia.

Adam
sobota, 3 kwietnia 2021, 11:24

Po co kupować ZSSW kiedy nie ma uzbrojenia do nich?

vv
sobota, 3 kwietnia 2021, 08:14

Tak to prawda optymististoPl

anakonda
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:38

i co oni tymi rosomakami maja tam na wybrzeżu niby robić ? równie dobrze zrobią to na bobrach sprzęt i tak trzeba na kołach dowiezc a bez sprzetu to i rośki nie dadza rady.

Izydor Bzdyl
piątek, 2 kwietnia 2021, 17:35

Borsuk na razie istnieje tylko w wirtualnej rzeczywistości , a o jego eksporcie będzie można rozmawiać dopiero po uruchomieniu seryjnej produkcji. Na pytanie jednego z militarnych portali o datę jej rozpoczęcia , urzędnik MON podał 2024 rok i to pod warunkiem szybkiego podjęcia odpowiedniej decyzji. Znając tempo działań MON ,należy podejrzewać jeszcze późniejszy termin. Można przypuszczać , że cała Grupa Wyszechradzka , oprócz Polski, kupi LYNXA KF41 i LEOPARDA 2 A 7V. Każdy inny wybór byłby nonsensem , wobec faktu produkcji LYNX-ów na Węgrzech i bardzo prawdopodobnej w Czechach. Węgry , Czechy i Słowacja będą mieć unifikację sprzętu wojsk pancernych i zmechanizowanych , co wpłynie na możliwości ich współdziałania.

Lelum wypolerum
sobota, 3 kwietnia 2021, 03:34

@Izydor Bzdyl to w takim razie co ostatnio strzelało na poligonie z wieżą ZSSW?

Olo
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:44

Prototyp wiezy? Wystarczy? Umowa na licencje z USA podpisana? Nie? Ojojoj.

wypolrowane polelum
sobota, 3 kwietnia 2021, 10:02

To był Izydor:)

Ra
piątek, 2 kwietnia 2021, 17:59

A na poligonie jeździły i strzelały hologramy? Lynx to podrasowany marder A leopard to model schodzacy. My myslmy o sobie bo potrzebujemy borsukow trzy razy tyle co Czechy Węgry i Słowacja razem wzięci.

Dropik
piątek, 2 kwietnia 2021, 20:41

Lynx to podrasowany marder. Kon by sie usmial

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 kwietnia 2021, 22:38

Choćbyście nie wiem jak zaklinali rzeczywistość razem z germanofilem "Aha" to jest nieźle podrasowany Marder.

dropik
wtorek, 6 kwietnia 2021, 07:52

to w takim razie borsuk to podrasowany bwp 2000 :P

sobota, 3 kwietnia 2021, 09:14

Wanna i zawieszenie to marder. Jest co istotniejszego w pojeździe pancernym? Resztę mozn

Dropik
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:46

Kf31 może coś mial. Kf41 już nie ma nic.

anakonda
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:40

dokładnie tak jest Linx to podrasowany Marder .

Aha
piątek, 2 kwietnia 2021, 18:34

Lynx nie ma nic wspolnego z Marderem! Tylko pierwsze mockupy KF31 mialy wanne od Marder Evolution a KF41 nigdy. To jest calkiem nowo-skonstruowany BWP, ktory ma podobne(wysokie) boki do Marder Evo, zeby nie powielac "bledu" Pumy, w ktorej zolnierze powyzej 176cm maja problem. Tak samo jak i prozno szukac czegos lepszego do kupienia w EUropie od Leo2A7!

Lelum wypolerum
sobota, 3 kwietnia 2021, 03:48

@Aha przecież Leo2A7 to jest stary pudrowany szrot z końca lat 70 to tak jak by 60 latniej burder mamie nałożyć tapetę i powiedzieć że to jest hot 16stka.

Davien
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:36

Zapomniałeś o Ukraińskich T-84. Nie są oparte na nieudanej platformie T-72, mają silnik diesela zamiast paliwożernej turbiny jak w Abramsach i Leotardach. Jeśli kupimy od Ukraińców czołgi i wyposażymy je w nasze SKO to możemy mieć produkt, który będzie zdolny do zwalczania każdego czołgu NATO, włączając w to najnowsze Leopardy 2A7 i Abramsy M1A2.

Chyżwar dawniej Marek
sobota, 3 kwietnia 2021, 23:03

Uparty ruski łoś używający cudzego nicka. Chcieliście mieć coś, co zasuwa jak Abrams, to pojawił się T-80. Spapraliście sprawę z silnikiem, bo na chama władowaliście do niego zoptymalizowaną do spalania nafty turbinę lotniczą. Chcieliście uzyskać większą szybkostrzelność z autoloadera, toście zrobili do niego niebezpieczną dla załogi wersję karuzeli. Macie farta, że po podziale ZSRR ostały wam się miejsca, gdzie produkowano T-72. Mają lepszy potencjał modernizacyjny od T-64 choć według radzieckiego założenia miał to być MBT z drugorzędnej bajki.

kaczkodan
wtorek, 6 kwietnia 2021, 19:50

Turbiny z założenia są wielopaliwowe i jest im obojętne co się spala - od gazu po mazut, byleby tylko wtryskiwacze dały radę, z mikroskopijnymi różnicami w sprawności. W praktyce lądowe turbiny wojskowe działają na paliwach od benzyny po diesel.

Dropik
sobota, 3 kwietnia 2021, 17:49

Nikt nie będzie kupować czołgów oopartych na konstrukcji linii T. Wozenie amunicji w kadłub jest niezdrowe dla załogi i czołgu, z t14 włącznie .

chyba
sobota, 3 kwietnia 2021, 08:15

Ale Leo ma diesla?

ryba
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:48

T 84 jak i wszystkie ruskie konstrukcje maja słabż konstrukcje i nie da sie tam zamontować cieżkiej dobrze dopancerzonej wieży no chyba że popracujemy nad tą konstrukcja .Mówisz paliwożernej turbiny ?Turbina nie potrzebuje przepalania co kilka godzin tylko uruchamiasz i jedziesz, poza tym turbina pojedzie na wszystkim co do niej wlejesz czego disel nie potrafi .Osobiście optuje za turbiną no chyba ze jest cos o czym my nie wiemi.Poza tym wieże musieli byśmy opracować sami bądz ze Słowakami lub i Czechami.

sx
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:17

Na Europie świat się nie kończy. Leopard to sprzęt z końca lat siedemidziesiątych ostatniego wieku i są nowsze, lepsze i możliwe do produkcji w Polsce konstrukcje bez ryzyka niemieckiej wersji "zakręcania kurka z gazem".

Xyz
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:50

A czy PGZ ma w ogóle wizję jak sprzedać produkt. Wątpię

ania
sobota, 3 kwietnia 2021, 13:57

Po co mają sprzedawac Borsuka, jezeli zamiast normalnej produkcji beda klepać w garażu po 50 sztuk rocznie i beda mieli robote i pieniadze na 25 lat zapewnioną? Tu liczy sie interes kombinatów a nie wojska i obronnosci Polski.

Kasander
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:43

I co w tym złego, że Wojsko Polskie będzie jedynym użytkownikiem Borsuka ? Zapotrzebowanie jest ogromne. Martwmy się, przede wszystkim, o własne siły zbrojne a dopiero potem o sojuszników i róbmy swoje.

Mirek
wtorek, 6 kwietnia 2021, 06:26

Złem jest samo takie założenie. Sprzedaż za granicę to zwiększenie mocy produkcyjnych co w przypadku wojny oznacza że będziemy w stanie pokrywać produkcją ewentualne straty (oczywiście o ile zabezpieczymy zakłady produkcyjne przed ewentualnym zniszczeniem przez wroga, ale to już inna bajka)

Fsaa
piątek, 2 kwietnia 2021, 23:00

A to że większe zamówienia to mniejsza cena jednostkowa. Po za tym dobrze jest mieć kilka źródeł podzespołów by dostawcy nie mogli stosować szantażu. Więcej odbiorców to większe środki na a badania i rozwój pod przyszłe modernuzscje. To kolejny dobry produkt po Popradzie, którego nikt nie potrafi sprzedać.

Monkey
piątek, 2 kwietnia 2021, 22:48

@Kasander: Nie zgadzam sie z pierwszą częścią twojego komentarza. Ale z drugiej strony, raczej odwróciłbym sprawe. Najpierw wprowadzenie do struktur WP (tu pełna zgoda), a potem eksport. Nie wolno nam ze sprzedaży za granicę rezygnować. To jest dodatkowe źródło dochodu, które odpowiednio wykorzystane ( nie na wypłaty dla tłustych kotów) umozliwi rozwój naszego przemysłu. Nie tylko zbrojeniowego. Jeśli WP będzie jedynym użytkownkiem Borsuka, to stanie się źle.

Zet
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:30

A po co Słowacji wóz pływający?

Kościuszko
piątek, 2 kwietnia 2021, 19:57

Byłeś tam wogole kiedyś??? Zajrzyj do mapy i odrobinę rusz głową.

tut
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:17

Panowie z D24, robicie dobrą robotę.

sża
piątek, 2 kwietnia 2021, 16:10

Raczej z francuska "marne szanse" dla Borsuka. Bo Słowacja chce kupić prawdziwy BWP, gdzie stawia się przede wszystkim na ochronę załogi, a nie na opancerzoną motorówkę, która nie chroni załogi, bo to nie te czasy, gdy nie liczono się ze stratami w ludziach na polu walki.

Meska
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:16

Ten sam lepiej opancerzony BWP, jak i słabiej opancerzony Borsuk nie ma szans z każdym PPK czy dronem. Borsuka przewaga jest w szybszej mobilności.

Dropik
piątek, 2 kwietnia 2021, 21:04

Cena robi cuda. Slowacja jako czlonek nato nie musi walczyc na terenie Słowacji , a moze walczyc bacterenie Polski. Ciężki 40tonowy wóz nie koniecznie się sprawdzi w ich warunkach. A może chcą podbić Węgry. Wtedy forsowanie Dunaju może być konieczne ;) borsuk jest zbyt niedojrzałą konstrukcja, żeby ja oferować w tym roku. Poza tym to rząd musiałby się zająć ta ofertą bo hsw nie jest właścicielem tego projektu

Edek
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:49

Tak. Cena czyni cuda szczegolnie po zspowiedzi ze Borsuk bedzie kosztowal tyle co ciezkoopancerzony zachodni transporter. Z czym do ludzi.

Dropik
niedziela, 4 kwietnia 2021, 17:43

Oj tam . Przecież nie wiadomo ile będzie kosztować.

Mietek
piątek, 2 kwietnia 2021, 18:30

No oni mają góry raczej

abra kadabra
piątek, 2 kwietnia 2021, 15:50

Potrzeby naszej armii będą olbrzymie, a jeżeli dodamy do tego wozy specjalistyczne to zakłady mają pracy na lata. Później modernizacje, naprawy, remonty.... chyba, że decydenci podejmą decyzję o małej skali zamówień (bardzo możliwe) to wówczas sprzedaż na rynki obce byłaby wskazana. Być może państwa afrykańskie dojrzeją do posiadania tak zaawansowanego sprzętu i także będą nim zainteresowane. Na razie zainteresowaniem tychże są działka 2x23mm w wersji standardowej (prymitywnej).

ryba
sobota, 3 kwietnia 2021, 00:03

i tujest pies pogrzebany ,nie ma pracy na lata ,projekty trzeba wykonywać szybko w jak najkrutszym czasookresie i kończyć dajac początek i zielone swiatło na opracowywanie nowych konstrukcji .Praca na lata rozłożyła cały socjalizm na łopatki kto tego nie rozumie nich sie nie wypowiada.

Zaq
piątek, 2 kwietnia 2021, 15:44

A po co PGZ ma sobie zawracać głową jakimiś tam zagranicznymi przetargami łatwiej jest wydoic polski MON na malowaniu helmow, malowaniu T72.

Kasander
sobota, 3 kwietnia 2021, 12:26

Właściwie to szkoda nawet komentować tak mądrych myśli , ale ...jakbyś nie zauważył PGZ to konsorcjum państwowe. Polskie, bo może też tego nie wiesz.

Tweets Defence24