Reklama
Reklama

Australia: fregaty Hunter coraz bliżej

6 października 2018, 10:01
australia-awards-bae-systems-first-hunter-class-frigate-contract-1024x705
Fot. BAE Systems

Rząd australijski poinformował oficjalnie o zawarciu kontraktu przejściowego z koncernem BAE Systems w ramach programu budowy fregat przyszłości. Jest to prawdopodobnie ostatnie tego rodzaju porozumienie przed podpisaniem ostatecznej umowy na dostawę dziewięciu okrętów typu Hunter za około 35 miliardów dolarów.

Informację o podpisaniu tzw. zaawansowanego porozumienia roboczego AWA (Advanced Work Arrangement) z firmą BAE Systems Australia przekazał bezpośrednio australijski minister obrony Christopher Pyne. Porozumienie to obejmuje wykonanie bieżących prac nad programem budowy fregat Hunter przed uzgodnieniem głównej umowy o wartości około 35 miliardów dolarów.

Według ministra Pyne: „AWA jest umową przejściową, która umożliwia BAE Systems dalsze pozyskiwanie pracowników i zrealizowanie krytycznych prac potrzebnych dla zapewnienia, że projekt jest na dobrej drodze do rozpoczęcia produkcji w 2020 r.”. Peyne potwierdził również, że trwa proces podporządkowania stoczni ASC Shipbuilding koncernowi BAE Systems, co ma pozwolić na lepsze przygotowanie się do realizacji największego kontraktu okrętowego. Podporządkowanie ma być jednak tylko czasowe do zakończenia kontraktu. Ma to bowiem pozwolić koncernowi BAE Systems na przejęcie pełnej kontroli nad całym programem wraz z odpowiedzialnością za jego terminową realizację.

„Proces przekształcania ASC Shipbuilding w BAE Systems jest już w toku i ASC Shipbuilding, BAE Systems i Departament Finansów robią duże postępy w negocjacjach”.

Christopher Pyne – minister obrony Australii

Australijski rząd poinformował również, że kontynuowane są prace nad negocjowaniem umowy głównej dotyczącej programu fregat, której podpisanie ma nastąpić w roku zakończenia transformacji ASC Shipbuilding (jako spółki zależnej w całości od BAE Systems).

W ramach tej umowy australijskie siły morskie mają otrzymać teoretycznie dziewięć fregat typu Hunter z odpowiednim wsparciem logistycznym i szkoleniowym. „Teoretycznie fregat”, ponieważ każdy z tych okrętów będzie większy od właśnie wprowadzanych w marynarce wojennej Australii trzech niszczycieli przeciwlotniczych typu Hobart (o długości 147,2 m i wyporności 7000 ton).

Niektóre źródła podają bowiem, że nowe fregaty będą miały długość 149,9 m i wyporność 6900 ton. Natomiast inne prezentacje australijskiej marynarki wojennej wskazują nawet na 8800 ton wyporności (przy tej samej długości). Głównym uzbrojeniem Hunterów mają być trzy ośmiostanowiskowe moduły wyrzutni pionowego Mk41 (na niszczycielach typu Hobart jest sześć takich modułów) załadowane rakietami przeciwlotniczymi średniego zasięgu SM-2 oraz krótkiego zasięgu ESSM i „nowoczesnymi rakietami przeciwokrętowymi” (Advanced Anti-ship Missile) nieokreślonego jeszcze typu.

Najważniejszym sensorem ma być radar CEAFAR 2 opracowany przez australijską firmę CEA z aktywnymi antenami ścianowymi rozmieszczonymi na stałe na bokach głównego masztu. Dzięki temu pomimo nieruchomych anten będzie można cały czas prowadzić dookólne przeszukiwanie przestrzeni. Radar ten ma współpracować z okrętowym systemem walki Aegis dostarczonym przez koncern Lockheed Martin, ale we współpracy z australijską firmą Saab Australia.

Nowe okręty mają zastąpić obecnie wykorzystywane w siłach morskich Australii fregaty typu ANZAC (osiem sztuk) o wyporności około 3500 ton i długości 118 m.

KomentarzeLiczba komentarzy: 12
asd
poniedziałek, 8 października 2018, 18:52

@Obserwator Z 500+ kasa wróci do gospodarki, a po inwestycji w marynarkę - w większości nie.

Mohylew 1581
poniedziałek, 8 października 2018, 18:42

@harry masz calkowitą racje na poparcie tej tezy weźmy roSSję . 140 mln populacja 25 mln to alkoholicy,30 mln to prawdopodobnie emeryci jeśli dożyją statystyki są bezwzględne chyba do emerytury nie dożyją reszta służby mundurowe.

Martu
poniedziałek, 8 października 2018, 17:19

No tak, ale Australia ma niewielkie siły lądowe. Głównie marynarka i lotnictwo to jest ich priorytet, ale nie ma się co dziwić, wystarczy popatrzeć na mapę.

Jan
poniedziałek, 8 października 2018, 13:12

To bardzo ciekawe. Ale może warto także napisać o problemach jakie ma Australia w negocjacjach z Naval Group odnośnie kontraktu na nowe okręty podwodne?

Harry
poniedziałek, 8 października 2018, 11:44

@ciekawski Zamożność niekoniecznie zależy od liczby ludności. Przykładowo Szwajcaria ma 8,3 mln mieszkańców a jej PKB na głowę wyniosło w 2016 roku prawie 79 tys dolarów. Dla porównania Niemcy w tym samym roku miały prawie 42 tys dolarów. Polska ma wprawdzie 38 mln mieszkańców ale czynne zawodowo jest raptem niecałe 16 mln. Reszta siedzi i czeka na pieniądze wypracowane przez tych co jeszcze pracują.

nuki
poniedziałek, 8 października 2018, 10:15

@ciekawski zwiększyli export gazu o 50

ciekawski
sobota, 6 października 2018, 22:27

ciekaw jestem skąd Australijczycy mają 35 miliardów dolarów do wydania na same tylko fegaty, skoro jest to znacznie mniejszy kraj (jeśli chodzi o populację) niż Polska? Raptem 24 miliony ich jest, a my nawet nie mamy na jedną nową fregatę. Mają też 6 okrętów podwodnych w wieku kilkunastoletnim, czy dość nowoczesnych, zwłaszcza w porówaniu do 50-letnich Kobbenów z muzeum.

Lodzerman 1968
sobota, 6 października 2018, 20:08

O tym żeby pozyskać wycofywane fregaty ANZAC możemy zapomnieć , po widowisku cyrkowym jaki zaprezentował nasz Pan Prezydent i rząd nikt w cywilizowanym świecie nas poważnie nie potraktuje

Obserwator
sobota, 6 października 2018, 18:53

Rząd potrafił z roku na rok znaleźć 27 miliardów PLN na 500+. Za 27 mld PLN Polska Marynarka Wojenna stałaby się najsilniejszą marynarką wojenną na Bałtyku. Licząc, że po 3 mld kosztuje nowoczesna w pełni wyposażona fregata i okręt podwodny z napędem niezależnym od powietrza, spokojnie stać nas by było na zakup 5 okrętów podwodnych i 4 fregat rakietowych i rozwiązanie problemów Marynarki Wojennej RP na 30 lat!!! Ale oczywiście tak wiem, nie ma pieniędzy...

taka prawda
sobota, 6 października 2018, 17:02

35 mld dolarów za tylko 9 okrętów to wałek wszechczasów.

Dyktatorek
sobota, 6 października 2018, 13:46

Spokoloko....My nie będziemy przepłacać ...już za 30/40 lat kupimy je od Australii za 0.1 tej ceny..także dalej róbmy audyty , analizy , itd

dim
sobota, 6 października 2018, 13:10

@Autor: ale których dolarów ? USA, czy australijskich ?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama