Australijska marynarka przechodzi na biopaliwa. Galon tańszy o połowę

2 czerwca 2014, 18:51
Tankowanie biopaliwa z okrętu zabezpieczenia USNS „Henry J Kaiser” na niszczyciel USS „Chung-Hoon” – fot. US Navy

Siły morskie Australii wzięły przykład z marynarki amerykańskiej i chcą napędzać swoje okręty biopaliwami.

Przystosowanie pierwszych australijskich okrętów ma trwać sześć lat i odbyć się we ścisłej współpracy z siłami morskimi Stanów Zjednoczonych. Założeniem jest wysłanie już w 2016 r. do USA jednej fregaty i śmigłowca pokładowego napędzanych biopaliwem. Wejdą one czasowo w skład tzw. Wielkiej Zielonej Floty (Great Green Fleet).

Demonstracja Great Green Fleet została zorganizowana po raz pierwszy w czasie międzynarodowego ćwiczenia RIMPAC 2012. Wzięły wtedy w nim udział: lotniskowiec: USS „Nimitz” razem z jedenastym skrzydłem lotniczym, krążownik USS „Princeton”, dwa USS “Chaffe” i USS „Chung Hoon” oraz okręt wsparcia USNS „Henry J Kaiser” (T-AO 187).

Wykorzystywane biopaliwo składało się w połowie z mieszaniny alg oraz zużytego oleju spożywczego i wytworzonego z ropy naftowej paliwa lotniczego lub okrętowego. Prace te nie tylko chronią środowisko, ale mają również przynieść duże oszczędności. Już w 2009 r. obliczono, że cena galonu biopaliwa (około 15 dolarów) jest o połowę niższa niż koszt wysokiej jakości tradycyjnego paliwa lotniczego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Dawid Pastwik
wtorek, 3 czerwca 2014, 02:28

Panie Maksymilianie - ostanie zdanie w tym artykule jest żenująco niskiego lotu. Jak można porównywać cenę biopaliwa do wysokiej jakości tradycyjnego paliwa lotniczego - dla okrętów? Przecież statki pływają na mazucie który jest dużo tańszy od paliwa lotniczego, co zmienia całkowicie sens pańskiej wypowiedzi. Jeżeli się mylę proszę o sprostowanie.

buba
poniedziałek, 9 czerwca 2014, 15:21

Do napędu nowoczesnych silników okrętowych (szczególnie takich gdzie stosuje się turbinę) używa się czegoś co można w uproszczeniu nazwać paliwem lotniczym

Michak
wtorek, 3 czerwca 2014, 14:59

Nie wiem czy zaryzykowal bym użycie mazutu w turbinie gazowej nowoczesnego okrętu.

wiktor
poniedziałek, 2 czerwca 2014, 20:54

To kiedy wymienia jednostki napedowe w tych lajbach? bo po kilku tysiacach mil m. na pewno sie namnoza przeglady...

pól źartem ,pól serio ale z prawej flanki
poniedziałek, 2 czerwca 2014, 19:42

a na koksie plywać to nie laska? Lippisch wsadzil koksownik do myśliwca i dobrze? Toź to taki lotniskowiec czy inna fregata móglby na takich koksownikach świat trzy razy oplynać a jakby tak jeszcze za soba barke weglowa (koksowa?) holowal ,to ho ,ho!...przecie Roźestwieński na samym weglu tej sztuki ze swoimi samotopami dokonal i oprócz Japończyków nikomu to nie przeszkadzalo a źadnych potem reaktorów z morza japońskiego wyciagać nie bylo trza ,co najwyźej zloto z Nachimowa...Przyszlość nie do alg ,lecz do koksu naleźy!

Artwi
poniedziałek, 2 czerwca 2014, 19:30

Jest to oczywiście totalna bzdura. Nie ma żadnej technologii, która dawałaby biopaliwa tańsze niż z ropy naftowej. No chyba, że porównujemy je tak jak w neoBolszewii czyli UE, gdzie porównuje się mocno opodatkowane paliwa z ropy naftowej z DOTOWANYMI biopaliwami - wtedy rzeczywiście biopaliwa wychodzą "taniej". Biopaliwa są też debilizmem pod innym względem - chętnym służę amerykańskim opracowaniem naukowym, które udowadnia, że gdyby CAŁE USA uprawiać pod biopaliwa (tak, że nie byłoby lasów i upraw żywności) to zaspokoiłoby to... 6% obecnego zapotrzebowania na samą benzynę. Za biopaliwami lobbują... wielkie koncerny... NAFTOWE z USA, którym oprócz kontroli ludzi za pomocą energii marzy się również kontrola ludzi za pomocą żywności i wchodzą w wykup ziemi i uprawy rolne pod biopaliwa - na które dostają "zielone" dotacje i na które nie martwię się o zbyt, bo mają monopol pionowy - od upraw po końcową dystrybucję - najtańsza w organizacji jest ta do urzędów federalnych jak np. armia i jeszcze można brylować przed dziennikarzami jakim się to jest zielonym, dba o środowisko, "uniezależnia" USA i "dokopuje szejkom oraz ruskim" - finansowy, polityczny i PRowy "pewniak". A że szkodliwy dla podatników to ich wina, że popierają ekooszołomów. Gdyby ekooszołomy znały przynajmniej historię to wiedziałyby że pod koniec XIXw w USA wybuchł... kryzys "energetyczny" - 2/3 wszystkich upraw było pod... paszę dla koni, napędzających gospodarkę ("biopaliwami") a i to tej paszy i koni brakowało! Powodowało to drożyznę żywności, zamieszki, biedę i kryzys gospodarczy (mimo, że USA miały najbardziej rozwinięte rolnictwo i dużą ilość ziemi rolnej na mieszkańca) - wtedy USA uratowało wprowadzenie silników spalinowych i maszyn parowych.

pól źartem ,pól serio ale z prawej flankip
wtorek, 3 czerwca 2014, 14:13

5,25 PLN za 95octan na samoobsludze w Polsce i mniej/wiecej tyleź samo za caly galon w Stanach ; znakiem tego ,źe nas teź tylko wprowadzenie na powrót maszyn parowych pod maski aut moźe uratować...I nasze kopalnie wegla - teź...

Skiper
wtorek, 3 czerwca 2014, 14:46

15 $ za galon to tanio? No bez przesady....

Tweets Defence24