Reklama
Reklama
Reklama

Australia zamawia precyzyjne bomby dla F-35

7 października 2017, 12:27
SDB II
Bomby SDB II mają zasięg do 110 km. Fot. Raytheon

Departament Stanu USA wydał zgodę na sprzedaż Australii małych bomb naprowadzanych precyzyjnie GBU-53/B. Wartość ewentualnego kontraktu w ramach programu Foreign Military Sales szacowana jest na maksymalnie 815 mln USD. 

Władze Australii zainteresowane są zakupem do 3,9 tys. bomb GBU-53/B Small Diameter Bomb II. Umowa miałaby zakładać także zapewnienie wsparcia technicznego oraz dostarczenie uzbrojenia treningowego (30 bomb prze­zna­czo­nych do prób oraz 60 makiet gaba­ry­towo-maso­wych przezna­czo­nych do szko­le­nia). Jak wskazują Amerykanie, głównym realizatorem zamówienia byłby koncern Raytheon.

Ewentualna sprzedaż bomb SDB II powiązana jest z pozyskiwaniem przez Australię maszyn bojowych 5. generacji, czyli F-35 w wersji A. Rząd w Canberrze planuje wydać ok. 17 mld USD na zakup 72 maszyn tego typu. Pierwsza z nich ma zostać dostarczona w 2018 roku, a wejść do służby w roku 2020.

Teoretycznie Australia swój pierwszy F-35 odebrała jeszcze w 2014 roku. Maszyna wciąż pozostaje jednak na terytorium Stanów Zjednoczonych. Związane jest to przede wszystkim z faktem, że Australijczycy potrzebują czasu na przygotowanie odpowiedniej infrastruktury, co kosztować ma ok. 1,5 mld USD.

Czytaj też: 100 tys. godzin lotów F-35 bez katastrofy. "Dowód bezpieczeństwa"

Według założeń władz Australii pierwszy dywizjon ma być gotowy do służby operacyjnej w 2021 roku, natomiast ostatni – dwa lata później. Maszyny piątej generacji stacjonować mają m.in. w bazach Williamtown w Nowej Południowej Walii oraz Tindal w Terytorium Północnym.

Same bomby SDB II dzięki trzem głowicom bojowym z trzema trybami naprowadzania mają być systemem uzbrojenia unikatowym na skalę światową. Mają one możliwość atakowania celów każdego rodzaju (statycznych i poruszających się, opancerzonych i nieopancerzonych) w każdych warunkach atmosferycznych oraz z bezpiecznej odległości. GBU-53/B są dodatkowo stosunkowo tanie, ponieważ mają kosztować od 130 do 230 tysięcy dolarów.

Możliwości bojowe oraz zdolność do działania przy małych stratach ubocznych spowodowały, że amerykański Departament Obrony uznał bomby SDB II za spełniające wymagania sił zbrojnych USA i zainwestował w ich rozwój ponad 700 milionów dolarów. Początkowo bomby opracowywano głównie z myślą o samolotach F-15 i F-35. Obecnie zamierza się uzbroić w nie również inne statki powietrzne, np. F-16 i drony klasy MALE. Pomogą w tym niewielkie rozmiary bomby, która ma długość 176 cm, średnicę 15-18 cm oraz masę wynoszącą 93 kg.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
żołnierz
niedziela, 8 października 2017, 13:58

Australia się zbroi - z kim prowadza wojnę , gdyż nie dosłyszałem ?

zxcvb
wtorek, 10 października 2017, 20:33

Wyobraź sobie, że zbroi się przed wojną. W trakcie jest już za późno...

gregor
sobota, 7 października 2017, 13:53

Pierwsze 2 F-35A nie zostały odebrane przez Australijczyków "teoretycznie" tylko faktycznie. Samoloty stacjonują w Luke i służą do szkolenia. Docelowo mają tam bazować cztery australijskie maszyny. Nie ma to nic wspólnego z gotowością infrastruktury w Australii. Luke to centrum szkoleniowe dla USAF i odbiorców zagranicznych wariantu F-35A. Mają tam swoje (szkolne) maszyny wszyscy, z wyjątkiem Izraela.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama