Australia kupuje system obrony przeciwlotniczej NASAMS [ANALIZA]

27 marca 2019, 11:12
Zdj Skład baterii
z widocznymi od przodu: przewoźna wyrzutnią Mk 2, movilna wyrzutnią HML, na pojeździe Hawkei PMV i rakietami AMRAAM, systemem obserwacji optoelektronicznej MTS-A na pojeździe Hawkei PMV, kontenerem dowodzenie i kierowania FDC na pojeździe ciężarowym HX40M, radar kierowania ogniem CEATAC na pojeździe Hawkei PMV oraz radar wstępnego wykrywania CEAOPS na pojeździe HX77. Fot. Raytheon Wyrzutnia mobilna HML zabudowana na pojeździe Hawkei PMV. Fot. twitter.com/DeptDefence

Australijski system obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu zostanie zbudowany w oparciu o „norweskie” baterie NASAMS, które mają być w dużej części zbudowane z elementów wyprodukowanych przez przemysł w Australii. Zakupiony za około 2,5 miliarda dolarów australijskich (ok. 1,77 mld USD) system ma uzupełnić m.in. wykorzystywane przez australijskie wojska lądowe, przenośne zestawy plot typu RBS-70 wprowadzonych w połowie lat osiemdziesiątych i dwutysięcznych.

Australia zakupiła od firm Raytheon Australia i Kongsberg Defence & Aerospace ulepszony system Enhanced NASAMS (National Advanced Surface to Air Missile System) z dwoma rodzajami wyrzutni rakietowych. Do bezpośredniej ochrony wojsk będzie bowiem wykorzystywany lekki pojazd taktyczny Hawkei PMV 4x4 przenoszący cztery rakiety przeciwlotnicze naprowadzane radiolokacyjnie lub na podczerwień, zainstalowane na czterech prowadnicach startowych. W przypadku wersji stacjonarnej i przewoźnej będzie natomiast zastosowany rozstawiany moduł Mk 2, na którym zamontowanych jest sześć szczelnych kontenerów z rakietami.

image
Wyrzutnia mobilna HML zabudowana na pojeździe Hawkei PMV. Fot. twitter.com/DeptDefence

Zgodnie z oficjalnym, rządowym komunikatem opublikowanym 25 marca 2019 r. „zakup nowej zdolności obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu przy użyciu radarów i pojazdów zaprojektowanych i zbudowanych w Australii” ma znacząco poprawić ochronę wojsk australijskich. Znamienne jest to, że informacje o zakupie norweskiego systemu przekazali wspólnie: minister obrony Christopher Pyne i minister przemysłu zbrojeniowego Linda Reynolds. Zaznaczyli oni w specjalnym oświadczeniu, że ich rząd angażuje się w działania zapewniające siłom zbrojnym Australii najlepsze zdolności do ochrony narodowych interesów.

Te zdolności osiągnięto kupując system NASAMS różniący się od swoich zagranicznych wersji. W Australii założono bowiem, że w całym przedsięwzięciu ma mieć duży udział rodzimy przemysł. Głównym jego wkładem będą nowoczesne radary trójwspółrzędne opracowane przez miejscową firmę CEA Technologies z Canberry, wykorzystujące aktywne anteny ścianowe (efekt prowadzonego wcześniej programu okrętowego dla przyszłych australijskich fregat typu Hunter).

„Cieszę się, że mogę ogłosić, że jedna z najbardziej innowacyjnych technologii w Australii [radary z CEA Technologies] zostanie wykorzystana do dalszego zwiększenia skuteczności NASAMS i wniesienia wkładu w jeden z najlepszych na świecie systemów obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu”.

Minister przemysłu zbrojeniowego Linda Reynolds
image
Fot. twitter.com/DeptDefence

Wstępnie zakłada się, że nowe baterie NASAMS do kierowania ogniem będą wykorzystywały niewielkie stacje radiolokacyjne CEATAC (CEA Tactical Radar) pracujące w paśmie X, które udało się zintegrować na dwukołowej przyczepie Haulmark lub niewielkim, lekkim, dwudrzwiowym pojeździe taktycznym Hawkei PMV 4x4, opracowanym przez firmę Thales Australia. Radarem wstępnego wykrywania ma być natomiast pracująca w paśmie S stacja CEAOPS zintegrowana na podwoziu samochodowym Rheinmetall HX77 8x8. Australijskim wkładem ma być dodatkowo taktyczny sprzęt łączności i urządzenia transmisji danych TDL (Tactical Data Link). W sumie 78 miejscowych firm zostało wstępnie zakwalifikowanych jako potencjalni dostawcy podzespołów dla systemu NASAMS.

Tak duże zaangażowanie własnego przemysłu pozwoli pozostawić w Australii ponad miliard z 2,5 miliarda dolarów, jakie zarezerwowano na cały program. W czasie realizacji kontraktu stałe zatrudnienie ma znaleźć dodatkowo ponad stu australijskich pracowników. Będzie to możliwe, ponieważ znaczna część potrzebnych do zrealizowania prac ma zostać wykonana w nowym Centrum Integracji (Centre for Joint Integration) firmy Raytheon Australia. Zostanie ono zbudowane za 50 milionów dolarów przez koncern Raytheon w okręgu przemysłu obronnego w Mawson Lakes (w południowej Australii niedaleko miasta Adelaide).

„Ten znaczący obiekt [Centrum Integracji] wzmacnia pozycję Południowej Australii jako kluczowego centrum strategicznego dla Raytheon Australia, jednej z największych firm obronnych na rynku australijskim. Przyspieszy rozwój sektora obronnego i będzie wspierał przyszłe programy Raytheon w zakresie integracji systemów morskich, lotniczych i cybernetycznych”.

Premier stanu Południowa Australia Steven Marshall

Pierwsze jednostki ogniowe system Enhanced NASAMS mają zostać dostarczone już w 2022 roku, osiągnąć wstępną gotowość operacyjną IOC (initial operating capability) w 2023 roku i pełną gotowość operacyjną FOC (full operating capability) w 2025 roku.

Jak ma wyglądać australijska „Narew”?

Australijczycy kupują baterie Enhanced NASAMS w ramach projektu LAND 19 Phase B, którego założeniem nie jest jedynie wprowadzenie systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu, ale również połączenie go z już istniejącymi rozwiązaniami, w tym: ze zintegrowanym, lądowym systemem dowodzenia obroną powietrzną Vigilare, samolotami wczesnego ostrzegania i dowodzenia E-7A Wedgetail oraz nowymi niszczycielami typu Hobart wyposażonymi w okrętowy system walki Aegis.

Jest prawie pewne, że Australia nie zakupi żadnej jednostki ogniowej wersji bazowej systemu NASAMS, wykorzystującej: przewoźne, stacjonarne wyrzutnie modułowe Mk 1 (na których jest zainstalowanych sześć kontenerów z rakietami AIM-120 AMRAAM), trójwspółrzędny radar AN/MPQ-64F1 Sentinel koncernu Raytheon oraz centrum dowodzenia i kierowania FDC (Fire Distribution Centre) koncernu Kongsberg (zabudowane w standardowym, trzynastostopowym kontenerze).

image
Moduł radaru CEATAC z opuszczonym systemem antenowym zainstalowany na dwukołowej przyczepie Haulmark. Fot. CEA

Do australijskich sił zbrojnych ma zostać natomiast od razu wprowadzona wersja ulepszona systemu -  Enhanced NASAMS, w której dodano nowe radary z aktywnymi antenami ścianowymi AESA (advanced electronically-scanned array), system obserwacji elektrooptycznej i nowe wyrzutnie rakietowe. Australijczycy założyli dodatkowo stworzenie dwóch wersji swojego systemu: mobilnej i przewoźnej. Pierwsza z nich ma być prawdopodobnie wykorzystywana przede wszystkim do ochrony własnych, przemieszczających się wojsk lądowych. W drugim przypadku planuje się stworzyć system obrony przeciwlotniczej dla szczególnie ważnych obiektów infrastruktury krytycznej, stałych centrów kierowania i dowodzenia, itp.

W wersji mobilnej systemu Enhanced NASAMS zakłada się zastosowanie nowych, wyrzutni HML (high-mobility launcher) dla różnego rodzaju rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu oraz radarów kierowania ogniem CEATAC zainstalowanych na pojazdach kołowych Hawkei PMV. W wersji przewoźnej (stacjonarnej) pojazdy służą jedynie do transportu modułów z wyrzutnią kontenerową nowej wersji Mk 2 (z sześcioma kontenerami startowymi dla rakiet) oraz modułu z radarem kierowania ogniem CEATAC na przyczepie dwukołowej Haulmark.

Stałym elementem systemu Enhanced NASAMS będzie kontenerowe stanowisko dowodzenia i kierowania ogniem FDC Kongsberg Mk 2, a uzupełnieniem obu wersji ma być system obserwacji optoelektronicznej MTS-A (Multispectral Targeting System) typu AN/AAS-52 (koncernu Raytheon). System ten został umieszczony w standardowym kontenerze Tricon, a jego głównym elementem jest dzienno-nocna głowica obserwacyjna (z dalmierzem laserowym), ponoszona na teleskopowym maszcie o maksymalnej wysokości 5 m. Taka sama głowica optoelektroniczna jest wykorzystywana również na australijskich śmigłowcach morskich MH-60R Romeo Seahawk.

image
Moduł radaru CEATAC z podniesionym systemem antenowym zainstalowany na kołowym pojeździe taktycznym Hawkei PMV. Fot. CEA

Radar CEATAC jest unikalnym rozwiązaniem, ponieważ zastosowano w nim podnoszony system antenowy składający się z aż czterech stałych, aktywnych anten ścianowych. Ich odpowiednie rozmieszczenie i pochylenie zabezpiecza dookólną obserwację w azymucie i odpowiedni kąt obserwacji w elewacji. Takie rozwiązanie daje krótszy czas odnawiania informacji o sytuacji powietrznej w porównaniu do radarów z anteną obrotową. To właśnie dzięki temu radary CEATAC będą mogły być również wykorzystywane dla potrzeb systemu zwalczania pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych CRAM (counter rockets artillery and mortars).

Cały system antenowy udało się zabudować w tak małym module, że mieści się on w wraz z urządzeniami sterowania i obróbki danych w przestrzeni ładunkowej niewielkiego pojazdu taktycznego Hawkei PMV. Radarowi zapewniono tym samym dużą mobilność, znacznie zwiększając żywotność całego systemu NASAMS. Jest to o tyle ważne, że to właśnie stacja radiolokacyjna jest jego najbardziej wrażliwym na zniszczenie i wykrycie elementem.

Jeszcze większym wyzwaniem był radar wstępnego wykrycia CEAOPS, ponieważ jego system antenowy składa się z czterech niewielkich, nieruchomych anten aktywnych oraz jednej, większej, aktywnej anteny ścianowej na pasmo S, obracającej się w azymucie. Wszystko to udało się zabudować na standardowym kontenerze dwudziestostopowym, który w systemie NASAMS będzie montowany na wykorzystywanych w australijskich wojskach lądowych pojazdach ciężarowych Rheinmetall HX77 8x8.

Antena „główna” obracająca się z maksymalną prędkością 30 obrotów na minutę jest podnoszona po zajęciu pozycji ogniowej. Cztery mniejsze anteny są zamontowane na stałe i zabezpieczają obserwacje dookólną w sposób ciągły, mogąc być wykorzystywane np. do kierowania ogniem oraz prowadzenia obserwacji na średnich odległościach również w czasie ruchu pojazdu.

image
Wizja artystyczna radaru wstępnego wykrywania CEAOPS zainstalowanego na pojeździe ciężarowym HX77. Fot. Raytheon

Nowością w australijskim systemie Enhanced NASAMS będą również efektory. Oczywiście już poinformowano (14 marca 2019 r.), że Australia chce dla tego systemu zakupić 108 „standardowych” pocisków AIM-120C-7 AMRAAM (Advanceed Medium Range Air-to-Air Missile). Ale Australia będzie również pierwszym krajem z systemem NASAMS przystosowanym do operacyjnego wykorzystywania zarówno rakiety AMRAAM, jak i naprowadzanych na podczerwień pocisków Raytheon AIM-9X Block 2 (czyli najnowszej wersji pocisków „powietrze-powietrze” AIM-9 Sidewinder). Uzbrojenie to będzie można wykorzystywać zarówno na wyrzutniach mobilnych HML jak i przewoźnych, kontenerowych typu Mk 2, które specjalnie dla nowych pocisków mają wydłużone kontenery startowe oraz zmienione systemy elektroniczne.

image
Testowe strzelanie rakiety AMRAAM z wyrzutni kontenerowej Mk 2 wybranej dla australijskiego systemu NASAMS. Fot. Konhgsberg

Takie rozwiązanie znacząco zwiększy możliwości NASAMS-a, ponieważ systemy przeciwlotnicze wykorzystujące zarówno rakiety naprowadzane aktywnie radarowo jak i pasywnie na podczerwień są bardzo trudne do zakłócenia oraz o wiele bardziej skuteczne. To właśnie dlatego Australijczycy już zamówili (w styczniu 2019 r.) w Stanach Zjednoczonych 49 rakiet AIM-9X Block II. Ich przyjęcie i obsługa logistyczna będą zresztą o tyle łatwe, że australijskie siły powietrzne już wykorzystują pociski AIM-9X Block I na swoich samolotach F/A-18F i EA-18G.

Na tych pociskach ma się jednak nie zakończyć, ponieważ Enhanced NASAMS ma być przystosowany także do użycia nowszych rakiet AIM-120D (posiadających już m.in. dwukierunkowe łącze przekazywania danych) oraz AMRAAM-ER (z o połowę zwiększonym zasięgiem w porównaniu do typowej wersji lotniczej i o 70% podwyższonym pułapie). Do ich wykorzystania mają być również przystosowane zarówno wyrzutnie Mk 2 jak i HML. Przy czym w przypadku systemu mobilnego HML, moduł z czterema prowadnicami dla rakiet może być podnoszony o 30º i obracany w kącie 360º.

image
Wyrzutnia mobilna HML zabudowana na pojeździe Hawkei PMV. Fot. Rayttheon

Kolejną nowością wprowadzoną w systemie Enhanced NASAMS będzie oprogramowanie wdrożone w kontenerze dowodzenia i kierowania FDC, które pozwoli m.in. na wykrywanie i śledzenie pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych RAM (rockets artillery and mortars).

image
Konsole systemu NASAMS, które są wykorzystywane w kontenerze dowodzenia i kierowania ogniem FDC. Fot. Raytheon
Reklama
Tweets Defence24