Reklama
Reklama

Attack – francusko-australijskie okręty podwodne. Koniec negocjacji

17 grudnia 2018, 13:27
naval attack
Fot. Naval Group.

Minister obrony Australii Christopher Pyne poinformował, że nowe okręty podwodne budowane we współpracy z francuskim koncernem stoczniowym Naval Group będą nosiły nazwę Attack. Zakończono główne negocjacje dotyczące porozumienia w sprawie budowy okrętów.

Minister Pyne podkreślił, że okręty typu Attack będą trudne do wykrycia i będą zapewniać daleki zasięg oraz dużą autonomiczność, a także siłę ognia. Pierwsza jednostka, nazwana HMAS Attack ma zostać dostarczona niedługo po 2030 roku.

Z kolei dowódca australijskiej marynarki wojennej, wiceadmirał Joseph Noonan zaznaczył, że okręty typu Attack zapewnią temu państwu przewagę regionalną, jeśli chodzi o jednostki podwodne. Spełnią też wymagania marynarki, wspierając ochronę bezpieczeństwa w ciągu nadchodzących dekad.

Koncern Naval Group dodał w komunikacie, że główna umowa pomiędzy władzami Australii a spółką – Strategic Partnership Agreement – zostanie podpisana na początku 2019 roku. Jak zaznaczył szef resortu obrony, negocjacje dotyczące jej kluczowych zapisów zostały już zakończone.

Obecnie realizowane są prace projektowe na podstawie porozumienia dotyczącego fazy wstępnej, zawartego 30 września 2016 roku. Równolegle przygotowywana jest infrastruktura do realizacji programu przez australijski przemysł. Wszystkie dwanaście jednostek ma powstać w stoczni w Adelaide w Australii, a sam program ma zapewnić władzom tamtejszego państwa suwerenność eksploatacyjną i technologiczną.

Władze Australii podjęły decyzję o wyborze oferty Naval Group w programie budowy nowych okrętów podwodnych w kwietniu 2016 roku. Dwanaście nowych jednostek, oznaczonych przez producenta, czyli koncern Naval Group jako Shortfin Barracuda 1A ma zastąpić sześć znajdujących się obecnie w służbie konwencjonalnych okrętów typu Collins.

Realizacja tego wartego nawet ok. 50 mld dolarów australijskich (ponad 36 mld USD) programu pozwoli więc na zwiększenie potencjału tamtejszej floty podwodnej, również pod względem ilościowym. W projekcie okrętu uwzględniono część rozwiązań stosowanych na nowych francuskich uderzeniowych jednostkach z napędem atomowym Barracuda. Australijczycy zastrzegają jednak, że nie planują stosować takiego napędu na swoich okrętach ani dziś, ani w przyszłości.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Sksjdjdj
wtorek, 12 lutego 2019, 09:28

Nie planują napędu atomowego. Zmieni się ekipa rządząca i zmieni się koncepcja

an.na
środa, 19 grudnia 2018, 00:03

Czytałem ciekawe opracowanie AMW w Gdyni w której to porównywano Scorpeny i Kobeny. By nie zanudzać pointa była taka, iż Scorpeny nie są używane przez samą Francję, nie spełniają oczekiwań w ich użyciu na terenie m.Bałtyckiego, którego specyfika odbiega od każdego innego akwenu. Poza tym kiepski offset, b. drogie w stosunku do Kobenów, brak bazy remontowej w zasięgu działania. Ponadto, niedostateczny program szkolenia polskich załóg, a i sama rakieta też już nie pierwszej młodości. W sumie nędza. Niemcy oferując Kobeny poszły na zdecydowanie posunęły się zdecydowanie dalej w swej ofercie. Sam Koben pod względem technicznym prezentuje się znacznie lepiej w możliwościach niż Scorpeny z wyjątkiem samej rakiety której to Niemcy nie mają, ale to nie jest jakiś problem. To mnie przekonuje i gratuluje ministrowi Maciarewiczowi odwagi podjęcia decyzji na NIE, bo to nie byłoby dobre dla naszego przemysłu stoczniowego( transfer technologii) jaki naszej MW, naszych marynarzy. Inną sprawą jest podejmowanie decyzji . To trwa stanowczo za długo i jest szkodliwe. Kończć odnoszę wrażenie traktowania Polski przez Francję jako głupiej , dojnej krowy którą można naciągnąć na kilkanaście mld i zablokować tym samym dalszy rozwój , czytaj zapaść techniczną. Taka sama sytuacja miała miejsce z nie wiele wartymi Caracalami. ale to już inna bajka.

kuba18
wtorek, 18 grudnia 2018, 17:05

Extern Co to jest tyś?

Jan
wtorek, 18 grudnia 2018, 15:12

Zanim zaczniecie porównywać... Nieśmiało zauważę, że Australia nie ma żadnej granicy lądowej, a największe zagrożenie w regionie - Chiny są oddzielone kilkoma morzami i 4000 km. Australia rozwija swój potencjał nieprzerwanie od kilku dziesięcioleci i nie musi budować większości potencjału niemal od zera. Nadal chcecie porównywać???

Extern
wtorek, 18 grudnia 2018, 14:39

@Galvanis: U nas połowa budżetu idzie na utrzymanie emerytów mundurowych to po pierwsze. A po drugie Holandia nie ma w praktyce armii lądowej zdolnej do odparcia realnego ataku z lądu. Ledwo 26 tyś ludzi, Żadnych czołgów, symboliczna ilość artylerii, dwie setki BWP i KTO. Dlatego stać ich na parę nowoczesnych samolotów i okrętów, cwaniakują bo granicy lądowej pilnują im inne przyjazne im kraje.

Mateu
wtorek, 18 grudnia 2018, 13:45

@Galvanis PKB Polski to 525 mld usd, Holandii 825 mld, to NIE JEST porównywalne PKB.

Jan
wtorek, 18 grudnia 2018, 11:15

Hmm, jak miło! Szkoda, że nie ma ani słowa o tym, że negocjacje znacznie się przeciągnęły, bo Francuzi z deklarowanych przed podpisaniem wstępnego porozumienia 90% "australizacji" projektu, "zeszli" w toku ostatecznych negocjacji do 60%. No i ciekawe na ilu ostatecznie stanęło?

tom-ch
wtorek, 18 grudnia 2018, 10:54

Wychodzi 3 mld USD za sztuke -nie wiem czy to duzo czy malo

partyjota
wtorek, 18 grudnia 2018, 10:37

Jak to co się dzieje? Idzie na "reformę" górnictwa ("program węgiel jako medium napędzające silniki dla wojska" i 500+ jako "rezerwa siły żywej armii". Wszystko można wyczytać w tzw. gazetach ...

Patriota
wtorek, 18 grudnia 2018, 08:06

Australia rok 2030 - oddanie do służby pierwszego okrętu podwodnego Attack a w Polsce dalej trwają prace analityczno-koncepcyjne.....Czy tylko my w Polsce mamy taki nieudolny MON

Galvanis
wtorek, 18 grudnia 2018, 04:48

Jak to jest, ze holandia ktora ma pkb porownywalne z Polska, nice mylic z pkb per capita, I wydaje mniej biz 2 proc pkb na obronnosc kupuje kolejne eskadre f35 a u nas lataja na archaicznych su22. Sytuacja z marynarka podobna. Co sie dzieje z ta kasa?

Tera k..my.
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 23:54

U nas to potrwa jeszcze około 30 lat zanim podejmą decyzję.

zet
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 20:22

ciekawe ile u nich trwały prace analityczno-koncepcyjne? tak jak u nas 10 lat ? Naszych analityków to chyba pod mur postawić -V kolumna

Pirat
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 19:27

Realizacja tego wartego nawet ok. 50 mld dolarów australijskich (ponad 36 mld USD) Niezłe pieniądze!

skąd się biorą fakenewsy?
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 17:43

ciekawe czy po wyborach ich nowy MON zerwie kontrakt tłumacząc to zbyt małym offsetem i tym kto uczył Francuzów jeść widelcem, a później nie zaproponuje nic w zamian...

Bla bla bla
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 16:53

A u nas Orki jak nie było tak nie ma. Tragedia normalnie aż się pisać nie chce.

Zatroskany
poniedziałek, 17 grudnia 2018, 15:18

A MONna co czeka?Az wszyscy podwodniacy swietnie wyszkoleni odeja z floty?!Pozniejszy koszt odbudowy zdolnosci operacyjnej i wyszkolenia nowych ludzi bedzie ogromnie kosztowal.Czemu w naszym kraju musi wszystko isc na opak.Juz dawno powinnismy wybrac Scorpeny.Rzadnych fregat rakietowych ktory zostalyby zatopione w ciagu jednego dnia przez Rosje.Okret podwodny moze sie skryc w glebinach i zadawac bolesne ciosy bronia dalekosiezna.Juz czas podjac decyzje nie za rok tylko natychmiast.3 Scorpeny nam wsystarcza,potrzeba tylko szybkich decyzji.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama