Atlasy polecą do Belgii i Luksemburga

2 lipca 2018, 15:07
A400M Atlas
Fot. Airbus
Reklama

Belgijskie ministerstwo obrony ogłosiło decyzję o pozyskaniu siedmiu samolotów transportowych Airbus A400M Atlas, których dostawy maja być realizowane w latach 2020-2023. Kolejny samolot ma zostać pozyskany dla sił powietrznych Luksemburga, lecz będzie operować z tej samej bazy i w ramach wspólnego systemu eksploatacji.

Belgia była jednym z krajów, które w 2001 roku podpisały porozumienie dotyczące wspólnego zakupu samolotów transportowych powstałych w ramach programu A400M Atlas. Maszyny produkowane są przez koncern Airbus Defence and Space w ramach międzynarodowej kooperacji w której biorą również udział belgijskie zakłady, produkujące m. in. elementy rampy ładunkowej i podwozia.

Jak poinformował w dniu 2 lipca 2018 roku minister obrony i służby cywilnej Belgii Steven Vandeput, samoloty A400M maja zostać dostarczone w latach 2020-2023 w liczbie sześciu maszyn dla belgijskich sił powietrznych i jednej, która będzie oficjalnie na wyposażeniu lotnictwa Luksemburga. Państwo to w 2015 roku podpisało umowę z Belgią i Holandią o kolektywnej ochronie przestrzeni powietrznej, która weszła w życie w ubiegłym roku, gdyż od 60 lat nie dysponuje żadnym samolotem wojskowym.

W belgijskich siłach powietrznych maszyny A400M Atlas zastąpią 11 wysłużonych C-130H Hercules. Nie udzielono informacji na temat kosztów pozyskania nowych samolotów, które będą produkowane przez koncern Airbus Defence and Space i montowane w hiszpańskiej Sewilli.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Bardzo Jasnowłosa
wtorek, 3 lipca 2018, 17:59

Wielkie halo. Budżet naszego MON to 40 mld złotych czyli ponad 9 miliardów euro. Taki A400M Atlas kosztuje ze 150 milionów euro. Czyli co rok możemy sobie kupić 60 sztuk. No dobra, 50 sztuk, żeby starczyło na paliwo, zamiatanie lotniska nawet małymi szczoteczkami, oraz bycze pensje i grube premie dla personelu latającego i technicznego. Gdyż - jak łatwo policzyć, wbrew plotkom - nie jesteśmy biedni !

DKA
wtorek, 3 lipca 2018, 10:01

Małe państwa kupują nowoczesne duże samoloty transportowe a Polska ma 40 letnie rozklekotane Herkulesy w których trzeba drzwi sznurkiem przywiązywać....

338 lapua
wtorek, 3 lipca 2018, 08:37

LUXEMBURG i sily powietrzne, czy mam plakac czy sie smiac ?

Michnik
wtorek, 3 lipca 2018, 08:05

Jeżeli nie mają praktycznie armii, a są w NATO to chyba dobrze, że inwestują przynajmniej w takie rzeczy. Pakt w ogóle uważam, że powinien się podzielić pod względem wydatków. Państwa \"frontowe\" inwestują w \"twardą infrastrukturę\" (czołgi itp.), państwa \"wewnętrzne\" w środki transportowe, ewentualnie do tego lotnictwo myśliwskie itp. W ten sposób łatwiej tym państwom, które myślą, że są wiecznie bezpiecznie byłoby łatwiej przekazać te 2%.

ktos
wtorek, 3 lipca 2018, 07:58

@Maciek Juz ci odpowiadam. Kraje te maja swoj wklad w system odstraszania NATO. NIe maja co prawda swojej armii ale za to kupuja drogi sprzet ktory jest potem udostepniany w przypadku operacji NATO. Tak np jest z samolotami AWACS ktore kupil Luksemburg.

Czesio
wtorek, 3 lipca 2018, 00:20

Zachodzę w głowę jak to jest, że tak relatywnie małe państwo jak Belgia było stać na zakup oraz utrzymywanie floty 11 Herculesów, a teraz na zakup 7 nowoczesnych A-400M. A tak relatywnie duże państwo jak Polska, powstałe z kolan, miodem i mlekiem płynące musi ciągle żebrać o stare, zużyte lumpy dla SP, MW czy wojsk lądowych.

Sedziwy Strateg
poniedziałek, 2 lipca 2018, 22:58

Byle kolonie ...

LLL
poniedziałek, 2 lipca 2018, 22:42

Maciekito od razu 7 sztuk? Mają kasę to wydają.

Maciek
poniedziałek, 2 lipca 2018, 17:53

Zachodzę w głowę po co Belgii, która praktycznie nie ma armii i którą można przejechać w 2 godz. takie samoloty. W przypadku Luksemburga to jeszcze bardziej absurdalny pomysł.

Tweets Defence24