Reklama
Reklama
Reklama

Atak na rosyjską bazę w Syrii. 7 zniszczonych samolotów czy fake news? [KOMENTARZ]

4 stycznia 2018, 10:27
Syria Chmejmin
Rosyjskie samoloty w bazie Chmejmin w Syrii. Fot. mil.ru

Cztery samoloty bombowe Su-24, dwa myśliwce Su-35S i transportowy An-72 zostały zniszczone w wyniku ataku artyleryjskiego syryjskich bojowników na rosyjską bazę lotniczą Chmejmim. Ucierpiało również nie mniej niż 9 rosyjskich żołnierzy. Może to być najpoważniejsza porażka militarna i medialna Kremla w całym konflikcie - pisze dziennik "Kommiersant". Rosyjskie ministerstwo obrony określa te doniesienia jako "fake news" i twierdzi, że w ataku moździerzowym zginęło dwóch żołnierzy ale nie utracono żadnego sprzętu. 

Informacje o skutecznym ataku bojowników, należących najprawdopodobniej do Wolnej Armii Syrii, opublikował dziennik „Kommiersant” powołując się na „dwa niezależne źródła wojskowo-dyplomatyczne”. Incydent miał miejsce 31 grudnia 2017 roku, w tym samym dniu gdy w prowincji Hama rozbił się rosyjski śmigłowiec Mi-24. W katastrofie maszyny zginęło dwóch członków załogi, co potwierdziło już rosyjskie ministerstwo obrony. Natomiast na temat ostrzelania bazy Chmejmin stanowisko ministerstwa i rządowych mediów jest diametralnie odmienne niż niezależnego dziennika. 

Czytaj też: Rosyjski Mi-24 rozbił się w Syrii. Piloci nie żyją

Agencja "RIA Nowosti", kontrolowana przez Rosyjskie Ministerstwo Komunikacji i Massmediów, poinformowała, powołując się na komunikat Ministerstwa Obrony, że doniesienia o zniszczeniu siedmiu samolotów są fałszywe. W ataku moździerzowym na bazę Chmejmin 31 grudnia 2017 miało zginąć dwóch rosyjskich żołnierzy. Zgodnie z komunikatem "syryjskie siły bezpieczeństwa prowadzą działania mające na celu poszukiwanie i niszczenie bojowników zaangażowanych w atak, a także wzmocnienie reżimu ochrony terenu przyległego do bazy lotniczej Chmejmin". Nie podano natomiast informacji na temat zakresu zniszczeń infrastruktury lub sprzętu znajdującego się w bazie. Tak więc oficjalne informacje są w istotnym zakresie rozbieżne z nieoficjalnymi źródłami na które powołuje się "Kommiersant".

Nie powinno to dziwić, gdyż zniszczenie 6 samolotów bojowych i jednej maszyny transportowej oraz magazynu amunicji, byłoby ogromnych ciosem dla rosyjskiego kontyngentu w Syrii. Zarówno militarnie jak i propagandowo. Szczególne po deklaracjach ministra obrony Siergieja Szojgu, który zaledwie kilka dni wcześniej mówił o tym, iż obrona bazy jest nieprzenikniona. – Pancyry strącą wszystko, co poleci na bazę Chmejmin – zapewniał, podkreślając, że w czasie rosyjskiej obecności w Syrii systemy Pancyr-S1 strąciły 54 rakiety oraz 16 dronów.

Wypowiedź ministra odnosiła się do ujawnionego przez arabskie i rosyjskie media ataku rakietowego na bazę Chmejmin, który miał miejsce 27 grudnia 2017 roku. Użyto w nim trzy pocisków rakietowych Grad z których dwa zestrzelił system artyleryjsko-rakietowy bardzo krótkiego zasięgu Pancyr-S1 w rejonie bazy Chmejmin, a trzeci uderzył w pobliżu miasta Dżabal. Incydent miał miejsce kilka dni przed skutecznym atakiem z 31 grudnia.

„Kommersant” informuje o zniszczeniu siedmiu samolotów i eksplozji magazynu amunicji w wyniku trafienia pociskiem moździerzowym, jednak wydaje się to mało prawdopodobne. Musiałby to być masowy ostrzał z użyciem kilku jednostek ogniowych działających w bezpośredniej bliskości bazy wokół której istnieje kilkukilometrowa  strefa buforowa. Jest ona silnie patrolowana zarówno na ziemi jak i z powietrza przez siły rosyjskie i syryjskie. Wokół natomiast znajdują się tereny kontrolowane przez siły SAA. Mimo to niektóre rosyjskie źródła mówią o ataku z użyciem kilku moździerzy, które dobrze wstrzelały się w magazyn amunicji i maszyny rozlokowane na lotnisku. Z oficjalnych zdjęć rosyjskiego ministerstwa obrony czy zdjęć satelitarnych wynika jasno, że maszyny stoją dość blisko siebie na płycie lotniska a nie w osobnych, osłoniętych stanowiskach. Wskazuje to na pewna nonszalancję lub przekonanie o bezpieczeństwie pomimo powtarzających się ostrzałów.

Czytaj też: Putin: rosyjskie wojska wycofują się z Syrii

Zważywszy na zasięg ognia i rozmiar zniszczeń równie prawdopodobny co ostrzał moździerzowy wydaje się być kolejny, tym razem skuteczny atak z wykorzystaniem większej ilości pocisków rakietowych Grad lub podobnego uzbrojenia. Ostrzał musiałby jednak być na tyle zmasowany aby przeciążyć obronę tworzoną przez zestawy artyleryjsko-rakietowe Pancyr-S1. Wymagałoby to użycia wyrzutni BM-21 na pojeździe lub znacznej ilości łatwiejszych do ukrycia wyrzutni przenośnych. O wcześniejsze ataki na bazę Chmejmin z użyciem takich rakiet Rosjanie oskarżali tak zwaną Wolną Armię Syryjską. Jednak organizacja ta, najsilniejsza około roku 2012, jest dziś prawdopodobnie jedynie konfederacją luźnych oddziałów. 

Generał Siergiej Rudskoj, szef głównego zarządu operacyjnego sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji wielokrotnie informował iż syryjskie siły antyrządowe dysponują artyleryjskimi pociskami rakietowymi, dostarczanymi najprawdopodobniej z krajów takich jak Bułgaria (drogą przez Turcję lub Irak). Zdaniem gen. Rudskoja są to grupy wspierane przez USA, które mogą stanowić zagrożenie dla sił rosyjskich w Syrii.

Jeśli zarówno informacje o skutecznym ataku na rosyjską bazę jak też o wsparciu amerykańskim dla jego sprawców potwierdzą się, może to zaostrzyć sytuację pomiędzy siłami rosyjskimi i kierowaną przez USA koalicją w Syrii. Natomiast straty w sprzęcie mogą doprowadzić do zawrócenia do Syrii przynajmniej części sprzętu jaki już został z niej wycofany na mocy decyzji ogłoszonej na początku grudnia przez Władimira Putina.

Możliwe, że informacje dziennika „Kommiersant” są przesadzone. Niewykluczone jednak, że Kreml mimo strat utrzyma obecną narrację o ograniczonym ataku, który nie spowodował strat w sprzęcie. W takim przypadku należy z uwagą obserwować działania sił rosyjskich w Syrii a przede wszystkim transfery samolotów i uzbrojenia. Jeśli bowiem faktycznie uszkodzono lub zniszczono sześć maszyn bojowych operujących z bazy Chmejmin (4 bombowce Su-24M i 2 myśliwce Su-35S), to operacje powietrzne sił rosyjskich nad Syrią, co najmniej na pewien czas będą istotnie ograniczone. 

Czytaj również: Gra mocarstw w 2017 roku. Amerykanie tracą wpływy [ANALIZA]

KomentarzeLiczba komentarzy: 71
obalaczmitow
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:31

Pustynni nomadzi powiedzieli "sprawdzam" i zweryfikowali mocarstwową propagandę Kremla. I co się okazało? Rosja to kolos na glinianych i na dodatek coraz bardziej rozsypujących się nogach. Cały czas to powtarzam, oby Syria nie stała się dla Rosji nowym Afganistanem.

gosc
piątek, 5 stycznia 2018, 20:36

nie stanie sie,tam bylo 500 tys ludzi a tu w tej chwili kilkanascie.ale jak bedzie trzeba doleci pare bombek.

W.
czwartek, 4 stycznia 2018, 21:56

Dlaczego oby?:) kto mieczem wojuje...

KornelPL
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:57

Przeciez z satelit dokladnie widac ile maja samolotow - skoro USA sie nie odzywa, pewnie strat nie ma.

cheers
czwartek, 4 stycznia 2018, 16:13

Nie twierdzę, że do takich strat doszło, ale takie zdjęcia można bardzo łatwo wykorzystać jako kartę przetargową. Stąd mogłoby nie być publikacji.

ansuz
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:32

Rzymianie mawiali: "Wrogowie naszych wrogów są naszymi przyjaciółmi". ;)

Bolo
czwartek, 4 stycznia 2018, 22:03

Dlatego Rosja tak kocha i sponsoruje Kim Dzong Una.

Zaorane
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:39

To dlatego al-kaida w Syrii jest przyjacielem USA? Bo są przeciwko Assadowi? Ładnych przyjaciół ma obrońca demokracji.

WARS
piątek, 5 stycznia 2018, 15:18

sowieci mieli Afganistan...teraz to samo czeka ich w Syrii...do tej pory niszczyli cale wioski czy miasta mordujac wiecej cywili niz terrorystow...teraz juz nie ma widocznego celu i skonczy sie jak w Afganistanie...

yaro
piątek, 5 stycznia 2018, 17:52

W Afganistanie mieli całą armie a tu jest tylko baza lotnicza a całość kraju kontrolują legalne siły rządowe. Wymyśl lepsze porównanie bo to ni latał ni przyłatał. Następny hejt.

tak tylko... informuję
piątek, 5 stycznia 2018, 17:18

@wars .. ale Patriarcha Antiochii i Bliskiego Wschodu był im wdzięczny, dziękował im, że niosą spokój. ps. obecnie Afganistan to ma USA..

gh
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:25

Mi-24 też został zniszczony 31 grudnia, więc wygląda na to, że usterką techniczną będą chcieli zamaskować zestrzelenie też tego śmigłowca.

xxx
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:48

Gdyby został zniszczony byłaby juz kolejka chętnych przypisujących sobie to zestrzelenie, a póki co cisza...

Kiks
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:24

Zatem prawda. Przecież oni nigdy nie przyznają się do porażki.

a
czwartek, 4 stycznia 2018, 16:51

S-400 czy nawet Pancyrów bym tu nie mieszał jak w komentarzach. Prędzej zapytał bym o jednostki żandarmerii - złożone z Czeczeńców- którymi chwalili się Rosjanie i współprace z SAA gdzie ponoć mocno obecni są Rosyjscy doradcy. Ewentualnie parole bsl i śmigieł wokół bazy. xxxxxxxxxxx Jeśli Rosjanie zostaną w Syrii to najłatwiejszy etap się skończył. Rebelianci/terroryści konsolidowali teren, tworzyli duże jednostki, niektórzy jak ISIS tworzyli struktury para-państwa.Byli łatwym celem tak jak armia Husajna w 2003 czy Talibowie w 2001 dla Amerykanów (przy czym amerykanie działali dużo szybciej zajęło im zajęcie Iraku czy Afganu koło miesiąca w pierwszej fazie a nie dwa lata jak Rosjanom którzy jeszcze musieli zostawić ogromne połacie Syrii Kurdom i pro-Tureckiej opozycji). Teraz wracają do ,,małej pełzającej wojny" która w Afganistanie nie skończyła się do dziś a w Iraku zakończyła wycofaniem USA za Obamy.

Obserwator
sobota, 6 stycznia 2018, 15:45

Wojskowy kontyngent Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej znajduje się w Syrii na mocy porozumienia zawartego w dniu 26 sierpnia 2015 roku pomiędzy Damaszkiem i Moskwą. Na początku 2016 roku, czyli dwa lata temu, zachodni analitycy wojskowi wyrażali swój poważny sceptycyzm przewidując, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie bardzo długa i wyjątkowo krwawa. Jednak szybko okazała się, że rosyjska operacja wojskowa w Syrii est prowadzona sprawnie i skutecznie. Zadziwia mnie ich zdolność przerzucenia tak ogromnej ilości sprzętu tak daleko, w tak krótkim czasie - przyznał generał Ben Hodges, dowódca Sił Zbrojnych USA w Europie. Konsternację Zachodu wywołał fakt, że w ciągu jednego dnia Rosjanie atakowali w Syrii więcej celów, niż koalicja pod wodzą Stanów Zjednoczonych w ciągu miesiąca. Amerykańscy eksperci wojskowi cytowani przez New York Times przyznali, że zaskoczeniem dla nich było użycie pocisków manewrujących Kalibr wystrzeliwanych z rosyjskich okrętów podwodnych operujących na Morzu Śródziemnym i Kaspijskim. Rządowe wojska syryjskie wsparte rosyjskimi instruktorami wojskowymi oraz znaczącymi dostawami broni i sprzętu zaczęły odnosić sukcesy w walce z tzw. Państwem Islamskim i tzw. umiarkowaną opozycją. Nawet część zachodnich mainstreamowych mediów przyznała, że Rosjanie w decydujący sposób przyczynili się do upadku islamistycznego tworu, który groził rozprzestrzenieniem wojennej pożogi na Europę i inne regiony świata. Wobec powyższego wielce dziwi postawa pewnych komentatorów na polskojęzycznych forach, którzy nie kryją swojej już wręcz paranoicznej rusofobii. Nie zdając sobie zapewne sprawy z tego, że w ten sposób w pewien sposób wspierają radykalny islam, który stanowi coraz większe zagrożenia dla tak zapewne im bliskiego tzw. Świata Zachodniego...

AntyPiS
czwartek, 11 stycznia 2018, 12:34

Największe nawet zagrożenie islamistyczne nie może się równać z zagrożeniem ze strony Rosji

Stirlitz
czwartek, 4 stycznia 2018, 11:11

Rosjanie chwalili się systemami S-400 i Pancir. Ktoś inny powiedział: sprawdzam! No i wyszedł blef. Turcja sobie może teraz pogratulować kupienia kota w worku.

gh
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:32

A to Pancyr S1 i S400 służą do strzelania, do pocisków moździerzowych ? gratulacje za błyśnięcie wiedzą ...

tak tylko... pytam
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:16

@Stirlitz Wg. artykułu atak to tak moździerzowy + ewentualnie broń automatyczna. Czy faktycznie uważasz, że S-400 służy do zestrzeliwania granatów moździerzowych ?

KornelPL
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:11

Stirlitz A co ma do tego S-400 jak oni wala przede wszystkim z mozdzierzy i armat m46 ?

Marcin
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:57

Kota w worku to kupuje sobie Polska w postaci systemu Patriot za 10 miliardów dolarów ... bo ten ''kot'' nawet jeszcze nie istnieje.

Rafal
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:56

A powiedz jaki to zachodni system poradzi sobie z pociskami mozdziezowymi?

Vvv
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:47

Radary s-400 sa ślepe i nie widziały chmary tomahawków lecących na syryjska bazę :)

Mochikanin
czwartek, 4 stycznia 2018, 16:36

Ani jeden z pocisków nie trafił w 7 samolotów, a to że spadły obok to nie znaczy że samoloty zostały zniszczone, to że nie mają skrzydeł czy urwane kadłuby czy są lekko nadpalone nie znaczy że są niesprawne.

Sortownik interkonektorów
piątek, 5 stycznia 2018, 16:36

Samoloty zostały zaatakowane specjalnymi pociskami szczpecącymi. W efekcie ostrzału niektóre samoloty Federacji Rosyjskiej ( które nie mają odpowiednika na świecie) zostały oszpecone. Ale to oczywiście nie znaczy, że zostały uszkodzone.

bender
piątek, 5 stycznia 2018, 12:27

W sensie, że się zaszpachluje i będą śmigać jak nowe? :-D

Smuteczek
czwartek, 4 stycznia 2018, 16:25

Niezaleznie od tego jaka była faktyczna przyczyna i ile sprzetu stracili to jest to kompromitacja i mam nadzieje ze osoby odpowiedzialne ( np za brak rozsrodkowania samolotow kiedy wiadomo było ze ryzyko jest, bo baza atakowana była nie pierwszy raz) poniosa konsekwencje. Faktycznie dziwi ze do ataku nikt sie nie przyznał, taki sukces byłby ładnym kwiatkiem w materiałach propagandowych np ISIS

Kowalskiadam154
czwartek, 4 stycznia 2018, 16:25

Każdy by sie tam na cały Świat chwalił takim atakiem a tu nic?

dim
czwartek, 4 stycznia 2018, 20:34

A propos "uszkodzonego śmigłowca" 31/12 Pamiętam, że po jednym takim zestrzelonym w Syrii śmigłowcu, gdy tylko zdarzenie owo opublikowano, pobliska miejscowość, w bodaj dwustu atakach lotniczych, obniżona została, w ciągu kilku dni, do poziomu gruntu, na którym przedtem ją wybudowano. Głębokości lejów nie licząc. A tak - nie ma zestrzelenia ? więc i nie ma prawa być zemsty. I podobnie może być z "nieudanym atakiem" na bazę - zemsta nie przyniosłaby tak dobrej publicity, jak stwierdzenie "atak w całości załamał się w ogniu Pancyra".

realista
piątek, 5 stycznia 2018, 11:13

Coś w tym może być, zwłaszcza, że terminy noworoczne nie są najszczęśliwsze dla armii rosyjskiej.

sylwester
czwartek, 4 stycznia 2018, 15:03

Atak dopuszczony tylko po to aby Rosjanie mieli wytłumaczenie dla wprowadzenia większej ilości żołnierzy i ciężkiego sprzętu

fernando
sobota, 6 stycznia 2018, 13:17

Ale się wyżywają w " FAKE NEWS " - forowicze , jedni za inni na nie - i co ? Prawda jest pośrodku - jeszcze SYRIA długo będzie pamiętać próbę rozmontowania przez siły skupione przy USA ( inne kraje , arabskie jak i europejskie ) przykład LIBIA czy AFGANISTAN ? Czy oprócz Rosji i Syrii która tak brutalnie prowadzi tam wojnę wyzwoleńczą od innego skupiska wojsk na przeciw zwana ISIS wokół USA i innych - które harmonijnie prowadzą wojenkę z cywilami z SYRII ! W imię doktryny - to MY szeryf mamy rację , przytaczałem pod innymi artykułami iż BAŁAGAN w EUROPIE na BLISKIM WSCHODZIE i na ŚWIECIE - możemy podziękować USA po 90r. Jego mnie mana doktryna - DOMINACJA bez przeciwstawnego systemu ( państwa CCCP ) - skutkuje tym bałaganem jaki obserwujemy a można przypuszczać iż to jeszcze nie koniec - tego bałaganu ? Buntuczne zapowiedzi TRAMPA - iż to USA ma ogromny guzik , może tylko jedno oznaczać ? DALSZE KŁOPOTY ŚWIATA !

vici
czwartek, 4 stycznia 2018, 19:38

To ten super-hiper Pancyr-S nie ma zdolności C-RAM ? A podobno miał mieć.

Jefe
czwartek, 4 stycznia 2018, 14:15

Utratę Mi 24P i ostrzał bazy w dniu 31.01.2017 łatwo połączyć w jeden ciąg wydarzeń. Ostrzelano bazę a w odpowiedzi poderwano śmigła, które miały za zadanie przeczesać teren w poszukiwaniu stanowisk ogniowych przeciwnika. Mi 24P rozbił się bądź został zestrzelony podczas tej akcji. W locie koszącym na małej wysokości o wypadek nie trudno. Tym bardziej, że Mi 24P nie posiada rewelacyjnego wyposażenia do takich lotów.

Lord Godar
czwartek, 4 stycznia 2018, 21:20

Sensowny i być może , że trafny komentarz .

rodos7
czwartek, 4 stycznia 2018, 19:02

Marszałek Szojgu przybył obwieszony poszerzonymi epoletami i orderami, przy okazji zaprezentowano umundurowanie pustynne, kamizelki i żołnierzy na wzór zachodni z opaskami MP, pokazano poprawione warunki bytowe żołnierzy, stołówkę, klimatyzowane namioty, katering, wychwalano obronę przeciwlotniczą mówiąc o istnieniu nieprzeniknionej kopuły i wyszła z tego propagandowa wydmuszka. Jak to w Rosji zwykle.

halny
piątek, 5 stycznia 2018, 19:04

Rosjanom się wydawało że ujdzie im bezkarnie równanie z ziemią syryjskich miast i masowe mordy na ludności cywilnej. Tak jak w Czeczenii. Niestety, tym razem będzie inaczej. Syria to nie Czeczenia, odcięta od świata była radziecka republika. Na Syrię zwrócone są oczy całego świata. Widać że wraz z Nowym Rokiem sytuacja na froncie zaczęła się odwracać. Rosjanie z takim przeciwnikiem jak ISIS nie wygrają. Tak jak nie dali rady mudżaheddinom w Afganistanie. Kontraktowi żołnierze, którzy traktują wyjazd do Syrii jako okazję do wyrwania się z zapyziałem rosyjskiej prowincji, nie sprostają fanatycznym nomadom. O nieporównywalnie większej motywacji oraz przystosowaniu do warunków terenowych. Dobrze się przyglądajmy Syrii, to początek końca rosyjskiej armii. A może i Putina.

Draco
wtorek, 10 kwietnia 2018, 15:03

Ehhh ile to już tych końców Putina i Rosji było?

wojtek
piątek, 5 stycznia 2018, 09:14

Kampania w Rosji rozpoczeta. Ile to już mieliśmy w Rosji przełomowych momentów po których dochodziło do istotnych politycznych zdarzeń w tym kraju? Wojny w Czeczenii, atak na szkołe w Biesłanie, atak na teatr w Moskwie, wysadzenie budynku mieszkalnego. Wszystko to było podkreśleniem wewnętrznego zagrożenia które powodowało ograniczenie władzy regionalnej na rzecz centralnej tj Putina. Teraz mamy przejście do zagrożenia zewnętrznego Ukraina i Krym a obecnie atak na bazę w Syrii. Ciekawe co z tego wyniknie. Czy Rosja szykuje się na zewnętrzną konfrontację i chce uzasadnić swoje kolejne działania lub może jednak pozycja Putina nie jest tak silna w Rosji jak się wydaje i po raz kolejny konsolidują społeczeństwo wobec zagrożeniom przez wyimaginowanego wroga? Pamiętajmy że to że Putin wygra wybory wiedzą wszyscy ale dla jego pozycji będzie liczyło się jak wygra (a władza ma prawidłowe nie końcowe dane z punktów wyborczych). Rosjanie a szczególnie wojskowi nie są idiotami i trudno byłoby zakładać że dopuścili w pobliże bazy coś co mogłoby wyrządzić takie szkody (choć zawsze może być ten pierwszy raz) a poza tym nonszalancja wojskowych w bazie jest zadziwiająca... Suma sumarum to może być faktycznie fałszywa wiadomość (o skali strat) specjalnie profanowana na potrzeby kampanii. Być może kiedyś się o tym dowiemy.

yaru
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:20

Rosjanie podali, że udało im się zestrzelić Pancyrem dwie rakiety. Zapomnieli dodać, że dwadzieścia dwie doleciały do celu i zniszczyły bazę. Teraz koledzy z Petersburga oczekują amerykańskich zdjęć satelitarnych bazy. A nie lepiej, żeby rosyjski MON zrobił znów print screeny z gier?

obalaczmitow
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:43

No jak to - przecie amerykanskie satelyty sa najlepsiejsze w galaktyce więc widza wszystko - jak USA nieudolnie próbowało zniszczyć lotnisko - to od razu było pełno analiz i wpisów Jacy o tych superniezależnych amerykanskich firmach co robią zdjęcia i było widać zniszczona każda śrubkę - dziwne że nie wysłali cudownego F35 z taką sytuacyjną świadomością że od razu policzyłby wszystkie samoloty przekalkulował - odczytał myśli obsługi Pancyra i S400 i od razu wiedział ile zestrzelono a ile nie - a tak domysły i gdybania takich szanownych forumowych ekspertóff. Ja wiem że Patrioty to nawet kulę i pocisk artyleryjski zeszczelą od razu - bo przecie tak napisano w wikipedii - że PAC-3MSEFGHIJ Block 1001 to nawet jeden i ze 3 kule zeszczeli od razu i 10 pocisków artyleryjskich. Czasami lepiej udawać mądrego niż się odezwać i rozwiać wszelaki wątpliwości - i to rada na przyszłość.

ja
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:16

Bardzo dziwna sprawa ,do tej pory zadna organizacja nie przyznala sie do ataku na te baze a ini lubia pokazywac filmiki oraz chwalic sie dla ,ciekawe co tak naprawde tam sie stalo czy oprocz ludzi poniesli straty w samolotach ,

Janek
piątek, 5 stycznia 2018, 02:51

A może to tak sami się zaatakowali. Ciekawe jest do czego taki krok jest im potrzebny.

tak tylko...
czwartek, 4 stycznia 2018, 18:29

Kampania prezydencka w Rosji rozpoczęta. Rosjanie myśleli, że tylko oni mają patent na mieszanie...

Dropik
piątek, 5 stycznia 2018, 07:56

Liczby mniej więcej się zgadzają ale samoloty nie koniecznie zamieniły się w kupkę aluminium. 2 su24 i jedyny su35 poszły już do naprawy więc uszkodzone były nieznacznie. To co było widać na zdjęciach to jeden su24 z uszkodzonym statecznikiem poziomym i drugi z dziurawym zbiornikiem paliwa w kadłubie. Dodatkowo trafione o zostały mi8 i an30

Smutasy z Rosji
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:07

Rosyjski MON potwierdził smierć 4 rosyjskich żołnierzy w Khmeimim, więc jest potwierdzenie. Strat sprzętu nie potwierdzą, bo to katastrofa wizerunkowa.

dariopl
czwartek, 4 stycznia 2018, 18:18

Przepraszam bardzo a co to znaczy fake news?

Rain
czwartek, 4 stycznia 2018, 18:18

Szkoda że Loara na kołkach. Nie to, co Pancyr.

Obserwator
piątek, 5 stycznia 2018, 17:43

W dniu 16.06.2016 roku rosyjskie lotnictwo zbombardowało amerykańsko-brytyjską bazę wojskową w rejonie miejscowości At Tanf (al-Tanf ) przy granicy syryjsko-jordańskiej. W dwóch atakach przeprowadzonych przez rosyjskie samoloty szturmowe Su-25 zostały zrzucone bomby kasetowe RBK-500U. W wyniku tego ataku na miejscu miało zginąć 4 islamskich rebeliantów, szkolonych tam przez zachodnich instruktorów wojskowych. W przedzień z tej bazy zostało ewakuowanych 20 operatorów Special Air Service (SAS), elitarnej brytyjskiej formacji specjalnej. Prawdopodobnie tak samo wcześniej postąpiono z żołnierzami amerykańskich sił specjalnych z 5th Special Forces Group. Następnym razem takiego ostrzeżenia ze strony rosyjskiej już nie będzie...

ww
piątek, 5 stycznia 2018, 21:21

Dodaj jeszcze jak to amerykanski mysliwiec podkulil ogoni i zwial bo wystraszyl sie ruskich No i przypomnij Donalda Cook na morzu Czarnym Ps Jak Trump wyslal prezent w postaci Tomkow To tez najpierw pozdrowil Putina

Davien
piątek, 5 stycznia 2018, 18:15

To nastepnym razem jak kilkadziesiąt Tomahawków poleci w bazę syryjsko-rosyjska to tez ostrzeżenia nie będzie i nie będą celowac jedynie w Syryjczyków. Ciekawe kto na tym wyjdzie lepiej. Rosja juz starciła połowę Su-35 w Syrii

Dropik
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:38

Nieźle ja... o ile się potwierdzi

Smutasy z USA
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:36

Na pewno jakiś super amerykański satelita zajrzał do tej bazy i będzie widać bardzo dokładnie te rzekome zniszczenia, tak jak było widać rosyjskie kolumny pancerne ciągnące do Donbasu albo broń biologiczną Saddama. Natomiast ataki na Chmejmin mają miejsce. Pancyr zestrzeliwuje wszystko co atakuje na bazę. Ten fake news ma podnieść morale u "umiarkowanych" ?

Davien
czwartek, 4 stycznia 2018, 19:06

Biorąc pod uwage ze Pancyr nie jest w stanie zestrzelić żadnych rakiet poza pociskami manewrującymi to wymyśl coś choc troche prawdopodobnego:) PS Wystarczy trzy bomby czy pociski manewrujące i Pancyr leży, naraz z trudem zwalcza 2 cele.

cynik
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:50

Te rzekome "zniszczenia" widać na pierwszych dostępnych zdjęciach od rosyjskich dziennikarzy z Syrii - R.Saponkow napisał, że w ataku uszkodzonych zostało 9 samolotów i 1 śmigłowiec. To tyle na temat niskich lotów ironii z twojego postu.

pg
czwartek, 4 stycznia 2018, 14:33

Akurat co do kolumn pancernych ciągnących na Donbas to wiadomo, że przecież żadnych czołgów rosyjskich w Donbasie nie ma, być może w ogóle nie ma tam żadnych czołgów, a jeżeli nawet jest tam drobne kilkaset, to przecież nie rosyjskich. Separatyści zdobyli na Ukraińcach albo wyprodukowali sami. Tak samo z Pancyrem wiadomo, że zestrzeliwuje wszystko, bo przecież dzisiaj rosyjski minister powiedział, że zestrzeliwuje, a komentator na D24 potwierdził. A jak czegoś nie zestrzeli, to wiadomo - fake news. Wiadomo.

xxx
czwartek, 4 stycznia 2018, 13:06

"Pancyr zestrzeliwuje wszystko co atakuje na bazę." To tylko poprosimy jeszcze o jakiś dowód, bo inaczej to... "fake news".

Vvv
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:46

Pancyr Tak tak :) zwykle działka 30mm bez amunicji programowalnej o zasiegu 4km :) a to ruskich nie było w dombasie i wszystkie udokumentowane szlaki przerzutowe i nagrane kolumny przekraczające granice itp itd to fake? :)

DSA
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:55

pojawiły się zdjęcia jednego z uszkodzonych samolotów: nie wygląda to ani na atak moździerzowy ani za pomocą Gradów. Raczej jakieś kinetyczne głowice bo nie ma śladów eksplozji. Czyli prawdopodobnie atak za pomocą drona lub amunicji krążącej. Do tej pory taka broń była poza zasięgiem rebeliantów. Być może nadal jest ale to oznaczałoby że ktoś z dużych graczy zagrał mocno

bender
piątek, 5 stycznia 2018, 12:41

Te wspominane przez innych komentatorów S-400 i Panciry chyba powinny sobie poradzić z dronami, nawet tymi kamikadze. No chyba, że sobie nie poradziły... ;-)

Smuteczek
czwartek, 4 stycznia 2018, 19:21

To dalej moga byc zwykle odmamki. Na podstawie tego zdjecia ( zakladajac ze widzialem to samo) trudno jednoznacznie ocenic.

Dropik
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:48

Coś jednak trafili. Choć na razie to jedna fotka lekko uszkodzonego su24

QDark
czwartek, 4 stycznia 2018, 19:33

Sami rosjanie mówią, że wokół bazy jest 50km strefa buforowa, przez którą nawet mysz się nie prześliźnie. Rosjan na pewno ostrzelały moździerze z 50km, dlatego żaden system s400, czy pancyr nie zestrzeliwuje moździerzy, przecież to jasne :D A rosjanie to mają nawet moździerze na 100km :D

Piotrek
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:20

Krótko mówiąc Rosjanie osiągneli cel - zacytowany został rosyjski minister, mówiący o skuteczności systemu Pancyr!!! Wcześniej nikt na zachodzie nie pisał, co i kiedy zestrzeliwuje Pancyr. Gdyby samoloty zostały zniszczone, już by były dostępne zdjęcia satelitarne - na razie nic niema (11.19 04.01.18).

Blady
czwartek, 4 stycznia 2018, 12:15

Gdyby lotnicze uzbrojenie Rosjan w Syrii byłoby faktycznie tak mocno ograniczone, to byłaby genialna informacja, ale też podejrzewam, że to raczej gruba przesada.

Harry
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:39

Izraelczycy testują swoje F35 :) A kremlowskie kundelki na forum nadal będą ujadać że F35 jeszcze nie jest gotowy do służby :D

duży_drop
piątek, 5 stycznia 2018, 00:30

Oby to była prawda, przynajmniej te już bandyckie maszyny nie mogłyby zabić żadnego syryjskiego cywila. A co do Pancyrów, mogą być i skuteczne, ale to był sylwester więc trudno przypuszczać by ktokolwiek z obsługi bazy miał poniżej 3 promili...

dsa
piątek, 5 stycznia 2018, 12:42

Chłopie, siły FR działają w Syrii z upoważnienia i na prośbę legalnego rządu Syrii. I bynajmniej nie jestem rusofilem. Aczkolwiek pragmatyzm podpowiada, że łatwiej nam się byłoby dogadać z Rosją, niż z zachodem.

drop_cajap
piątek, 5 stycznia 2018, 08:55

Tak wczoraj był Afganistan i wielkie siły zbrojne nie zapobiegły wybuchowi w którym zginęło 15 cywilów ...

Bartek
czwartek, 4 stycznia 2018, 17:36

Szczerze mowiac ja bym to łączył z przejsciem do ofensywy pewnych krajow na Bliskim Wschodzie i polaczyl z min. trzema innymi faktami: blokada Kataru, umowa na gigantyczna wartosc 110 mld dol. na zakup broni z USA przez Arabie Saudyjska, porzadki wewnętrzne w Arabii uznanie Jerozolimy za stolice Izraela i w koncu zamieszki w Iranie. W skrocie USA rekami Arabow robia porządki. Teraz spodziewam sie ekonomicznego wykonczenia Rosji w Syrii. Wszystko zalezy od Chin. Moim zdaniem ostatnia wizyta Trumpa w Chinach wszystko dookreslila. Na.naszym poletku sprawdzam bedzie widoczne po decyzji w spr. NS2.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama