AS 2018: Czeska artyleria na Ukrainie. Współpraca z myślą o eksporcie

12 października 2018, 17:12
Dana M2 Ukraina
Dana M2. Fot. J.Sabak

Czeski koncern Excalibur Army pojawił się na targach Arms and Security 2018 w Kijowie z bardzo bogatą ofertą swoich produktów. Wśród nich były pokazane na ekspozycji zewnętrznej: zmodernizowana armatohaubica Dana M2 i wyrzutnia rakietowa BM-21 MT. Silna obecność czeskiej firmy na Ukrainie to efekt umowy o współpracy podpisanej z ukraińskim, państwowym koncernem Ukroboronprom. 

Raport specjalny Defence24.pl z targów Arms and Security 2018 w Kijowie

Haubica samobieżna Dana M2 kalibru 152 mm prezentuje się bardzo nowocześnie. Na pierwszy rzut oka od klasycznej wersji sprzed 40 lat wyróżnia się przede wszystkim nową, przeszkloną kabiną załogi, wyposażoną w system klimatyzacji i filtrowentylacji. Załoga pojazdu liczy 5 osób.

Excalibur Army zwraca jednak uwagę na inne zmiany, jak 12-cylindrowy silnik wysokoprężny Tatra T3-930-52M o mocy 265 kW (355 KM) współpracujący z pięcioprzekładniową skrzynią biegów Tatra 10 TS 130. Pojazd rozwija dzięki nim prędkość maksymalną w terenie do 25 km/h i na drodze do 80 km/h.

Dzięki nowoczesnej hydraulice pojazdu czas rozłożenia i złożenia podpór, a co za tym udzie opuszczenia stanowiska strzeleckiego, jest 2,5 razy krótszy niż w poprzedniej generacji.

Automat ładowniczy pozwala razić cele z szybkostrzelnością do 5 strzałów na minutę, a magazyn ładowniczy dysponuje 36 ładunkami i pociskami gotowymi do natychmiastowego użycia. Zapas amunicji wynosi ponad 60 sztuk, a dodatkowe uzbrojenie to wkm NSWT kalibru 12,7 mm.

image
Czeska wyrzutnia BM-21 MT 4x4 na podwoziu Tatry 815. Fot. J.Sabak

Kolejny czeski system artyleryjski prezentowany w Kijowie to 122 mm wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa BM-21 Grad na podwoziu Tatry 815, oznaczona BM-21 MT 4x4. Wersja czeskiej firmy Excalibur Army od oryginału różni się nie tylko znacznie nowocześniejszym podwoziem Tatra T815-7, ale również usprawnieniem obsługi i sposobu prowadzenia ognia. Przede wszystkim położono nacisk na przyspieszenie przejścia pojazdu z trybu marszowego do trybu ogniowego i możliwości szybkiego opuszczenia stanowiska.

Proces celowania, kierowania ogniem i zarządzania trybem prowadzonego ostrzału może być realizowany z opancerzonej kabiny lub spoza pojazdu, dzięki przenośnemu modułowi sterującemu. Wystrzelenie 40 pocisków w trybie pojedynczych odpaleń zajmuje ok. 20 sekund a zasięg ognia sięga 40 km przy wykorzystaniu specjalnej amunicji.

Trzeba powiedzieć, że reprezentacja Excalibur Army w Kijowie jest bardzo duża, jednak trudno jednoznacznie powiedzieć na co liczy czeski producent. Większość prezentowanych systemów ma swoje odpowiedniki na Ukrainie, o co najmniej zbliżonych parametrach. Jedynie Dana M2 może stanowić dla Kijowa interesującą opcję, o ile zostanie zaoferowana w wariancie 155 mm. Jednak atrakcyjność takiej potencjalnej propozycji z pewnością poważnie zmniejsza fakt, że Ukraina nie dysponuje działami samobieżnymi Dana do modernizacji i musiałaby się zdecydować na zakup nowych pojazdów lub modernizować maszyny z drugiej ręki.

Jak wynika z informacji uzyskanych przed Defence24, szeroka prezentacja flagowych produktów Excalibur Army jest elementem planowanej szerszej kooperacji w ramach podpisanej 9 października umowy pomiędzy czeską spółką a państwowym koncernem Ukroboronprom.  Umowa z czeskim producentem dotyczy nie tylko kwestii prac nad pojazdami opancerzonymi oraz ich rozwojem, produkcją i modernizacją. Przewiduje przede wszystkim wspólne dostawy dla krajów trzecich i współpracę w zakresie zamówień eksportowych.

Raport specjalny Defence24.pl z targów Arms and Security 2018 w Kijowie

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Paranoid
poniedziałek, 15 października 2018, 12:08

Jak pisze @Dan Penja, co by nie mówić jest to prywatna firma a nie wieeeelki narodowy koncern. Jako prywaciarze nie mogą sobie pozwolić na 100 mln PLN straty i najwidoczniej to co robią im się opłaca

Ali
sobota, 13 października 2018, 20:13

Żeby nasz krab i jelcze miały taki design a nie z kartonu po papierosach czerpane wzorce garściami...

Gts
sobota, 13 października 2018, 17:08

U nas sie z nich smieja a sami sprzedac niczego nie potrafia. Typowo polskie, wszystkich pouczamy, a inni maja nas po dziurki w nosie widzac polska niekomeptencje, arogancje, zaklamanie i oblude panoszaca sie po stanowiskach.

Dan Penja
sobota, 13 października 2018, 10:03

Jak na tle tego czeskiego prywatnego przedsiębiorcy, prezentowała się oferta naszego PGZ?

Anni
sobota, 13 października 2018, 00:58

Szczerze mówiąc-podobnie jak autor artykułu,nie widze w tym żadnego logicznego sensu(oprócz wzajemnych łapówek pod pretekstem współpracy).To jest niesprzedawalny sprzęt.

Drzewica
piątek, 12 października 2018, 21:45

Kolejny raz możemy podziwiać zaradność Czechów przynoszącą im efektywność gospodarczą, kolejny raz możemy też zadumać się nad chocholim tańcem polskich decydentów tracących kolejne okazje do działania.

Harry 2
piątek, 12 października 2018, 19:45

Czesi zaczynają uwzględniać dizajn w swoich wyrobach oraz usprawniają obsługę: " od oryginału różni się nie tylko znacznie nowocześniejszym podwoziem Tatra T815-7, ale również usprawnieniem obsługi i sposobu prowadzenia ognia. Przede wszystkim położono nacisk na przyspieszenie przejścia pojazdu z trybu marszowego do trybu ogniowego i możliwości szybkiego opuszczenia stanowiska."

Tweets Defence24