AS 2017: Warmate z ukraińskimi głowicami [FOTO]

13 października 2017, 10:05
Warmate na stoisku CheZaRa. Fot. J.Sabak
Głowice produkcji ukraińskiej dla bezzałogowców typu Warmate. Fot. J.Sabak
Głowica produkcji CzeZara na bsl typu Warmate. Widać odmienny kształt. Fot. J.Sabak
Dwa pojazdy Kozak-2M z systemami sterowania bezzałogwców i bsl FlyEye. Fot. J.Sabak

Czernichowskie Zakłady Radiotechniczne „CzeZaRa” przygotowały wraz z firmą Praktika wersje systemów bezzałogowych Warmate i FlyEye polskiej Grupy WB z ruchomymi stanowiskami kierowania na pojazdach Kozak-2M. Równocześnie „CzeZaRa” pokazała również na wystawie Arms and Security 2017 w Kijowie rodzinę własnych głowic dla bezzałogowców Warmate. Obejmuje ona cztery typu ładunków bojowych: odłamkowe, burzące, kumulacyjne i zapalające. 

Koncern „CheZaRa” zaprezentował na swoim stoisku dwie maszyny rodziny Kozak-2M produkowane przez koncern Praktika. Są to opancerzone pojazdy terenowe o zwiększonej odporności na wybuchy, które zostały przyjęte na uzbrojenie Gwardii Narodowej i służb mundurowych Ukrainy. Kozak-2M1 i M2 różnią się uzbrojeniem i wyposażeniem nadwozia. Oba dysponują zabezpieczeniem klasy STANAG 4569 poziomu III, zapewniającym ochronę przed pociskami przeciwpancernymi 7,62x51 NATO, natomiast wzmocniony kadłub chroni przed wybuchem ekwiwalentu 8 kilogramów trotylu. Napęd stanowi silnik o mocy 279 KM.

Jeden z pojazdów wyposażony był w zdalnie sterowany moduł uzbrojenia z kaemem 12,7 mm, natomiast drugi bardziej tradycyjnie – w wieżę z karabiny maszynowe 14,5 mm i 7,62 mm oraz granatnik 30 mm.

FlyEye Kozak-2M
Dwa pojazdy Kozak-2M z systemami sterowania bezzałogwców i bsl FlyEye. Fot. J.Sabak

W obu pojazdach Kozak-2M zainstalowano stanowiska kierowania bezzałogowcami FlyEye i Warmate oraz systemy łączności Fonet produkcji WB Group. Oba typy dronów są od pewnego czasu obecne na Ukrainie i oferowane siłom zbrojnym wspólnie przez koncern CheZaRa i Grupę WB. Maszyny FlyEye są wykorzystywane na Ukrainie od marca 2015 roku i wylatały już ponad tysiąc godzin. Maszyny uderzeniowe Warmate również są dostarczane przez koncern WB Gropu, m.in. na mocy podpisanej podczas tegorocznego MSPO umowy z koncernem Ukroboronprom. Warmate ma masę startową 5 kg, rozpiętość skrzydeł 1,4 m i 1,1 m długości. Na dystansie 10 km może operować do 30 minut z prędkością maksymalną do 80 km/h.

Czytaj też: MSPO 2017: Polskie drony uderzeniowe lecą na Ukrainę

Co ciekawe, o ile same płatowce pochodzą z Polski, to głowice oferowane siłom zbrojnych Ukrainy zostały opracowane i produkowane są przez firmę z Czernichowa. Pod względem konstrukcyjnym są one zbliżone do głowic opracowanych przez WITU dla maszyn Warmate i Dragonfly. Wersje opracowane przez koncern „CheZaRa” początkowo były bardzo zbliżona do polskich, natomiast obecna ich generacja posiada nieco bardziej wydłużony, aerodynamiczny kształt i obiektyw kamery o większej średnicy, co jest dobrze widoczne na zdjęciach. Masa głowic została zwiększona i wynosi powyżej 1 kg. W przypadku głowicy burzącej, zgodnie z informacjami producenta, jest to ponad 1400 gramów.

Warmate Ukraina
Głowice produkcji ukraińskiej dla bezzałogowców typu Warmate. Fot. J.Sabak

Dostępne są głowice ćwiczebne oraz cztery warianty bojowe ukraińskich głowic: burząca, odłamkowo-burząca, zapalająca oraz kumulacyjna. Zgodnie z danymi producenta głowice odłamkowe i odłamkowo-burzące posiadają większe pole rażenia niż polska głowica GO-1/2, natomiast penetracja wersji kumulacyjnej jest niższa i wynosi 120 mm (dla polskiej GK-1 HEAT jest to ponad 150 mm). Głowica zapalająca posiada pole rażenia około 8 metrów i uzyskuje temperaturę 2 tys. stopni Celsjusza.

Bezzałogowce uderzeniowe są oferowane w ramach systemu „Sokół”, który obejmuje pojazd Kozak-2M ze stanowiskiem kontroli wyposażony w jeden bsl FlyEye i trzy maszyny Warmate.

Czytaj też: Test polsko-ukraińskiego systemu dronów uderzeniowych „Sokół”

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Fred
piątek, 13 października 2017, 10:28

ta pomarańczowa najładniejsza :)

X
piątek, 13 października 2017, 14:30

Ale pozostałe chyba jej nie akceptują...

As
sobota, 14 października 2017, 14:36

Dopóki przeciwnik bawi się w wojnę a nie ją prowadzi można z takimi zabawkami na front jechać. Rosjanie jak zaczną wojować to z odległości 500-2500km

dim
sobota, 14 października 2017, 21:25

Więc na co czekamy ? Właśnie podobne rakiety należy od kogoś pilnie kupić, licencję oczywiście. Twierdzić możemy, my i licencjodawca, że zasięg mają 499. Acha ! Przepraszamy, ale na inspekcję nie wpuszczamy, tajemnica wojskowa, ruskie też nie wpuszczają. - Wszyscy domyślą się ? - A może nie domyślają się kłamstwa z Iskanderami ? I co ? - i nic. A ruskie mają wiedzieć, że napadać na nas się nie opłaca. I też będzie nic.

Sylw
sobota, 25 listopada 2017, 05:04

swietny pomysl z dronami, teraz czas to ulepszyc, by byly zdolne niszczyc np czolgi ... po co kupowac drogie czolgi gdy ich czas przetrwania na polu walki jest dosc krotki a kosztuja fortune... lepiej miec mnostwo broni do likwidowania czolgow , samolotow ... a wroga wykonczyc partyzantka, doskonale uzbrojona partyzantka, zmotoryzowane brygady a quadami , jeepami, dronami do rozpoznania i uderzenia, zarowno celow ladowych i powietrznych

Sebastian
piątek, 13 października 2017, 20:39

Są już filmiki z użycia w akcji?

wezyr
piątek, 13 października 2017, 20:31

Czyli Polska wyposaża Ukrainę w broń śmiercionośną ,a Amerykanie dopiero nad tym debatują.Wyprzedziliśmy w tym Jankesów.To dobrze,że prowadzimy własną politykę w tym względzie

Jacek
niedziela, 15 października 2017, 22:59

Niestety obecnie Polska, a konkretnie pewna będąca u władzy opcja, prowadzi fatalną politykę wschodnią... Rząd i Prezydent RP wspierają Ukrainę, która rządzona jest przez nacjonalistyczno-oligarchiczny układ władzy. Na Ukrainie w siłę rosną ugrupowania wrogie Polsce i Plakom, w tym: Swoboda i Prawy Sektor. Dalsze prowokowanie Rosji może mieć dla naszego kraju wyjątkowo negatywne konsekwencje...

Wojciech
sobota, 14 października 2017, 01:12

Dron to nie jest broń śmiercionośna. Chyba, że ktoś go połknie przypadkiem. Głowice są ukraińskie. Tylko trochę podobne do naszych.

babcia Zosia
piątek, 13 października 2017, 13:43

Udanych łowów życzę naszym Warmate'om :)

tak tylko...
piątek, 13 października 2017, 13:40

Takie wspaniałe zabawki swoją przydatność mogą pokazać dopiero wtedy, gdy będą działały na głębokim zapleczu wroga. Na pierwszej linii styczności z wrogiem (podobny zasięg i celność, ale o zdecydowanie większej sile rażenia) będą rządziły RAKI i Kraby z amunicją precyzyjną. .Miękkie podbrzusze każdej armii to logistyka i zaopatrzenie, aby jednostki liniowe mogły funkcjonować trzeba im dostarczać tysiące ton zaopatrzenia. Odcięcie takich dostaw to rola właśnie takich latających zabawek. One ze swoją siłą rażenia są w sam raz na ciężarówki z zaopatrzeniem. Tylko należało by to robić 100, 200, 300, 400 km na zapleczu wroga. Wypadało by je tam podrzucać w większych pakietach z po drodze rozmieszczonymi, bądź latającymi pośrednimi stacjami przekazującymi komendy.

dim
piątek, 13 października 2017, 16:27

Tyle, że na ukraińskim froncie Kraba teraz nie użyjesz. A praca dla Warmate jest już na dziś, na zaraz. Znajomych syn właśnie wrócił, odbył, mówi że kto z żołnierzy nie uważa, tego Rosjanie zwyczajnie zabijają. Z kolei tu Grecy, relacjonując stosowane metody walk wskazują na zauważalną aktywność ukraińskich ataków, prosto w rosyjskie punkty ogniowe, małymi dronami.

ansuz
piątek, 13 października 2017, 13:39

MOŻE POWINNIŚMY RAZEM Z UKRAIŃCAMI ZBUDOWAĆ WŁASNĄ BROŃ JĄDROWĄ? Ukraińcom zapewne pozostało trochę know how i jacyś podstarzali naukowcy po czasach ZSRR. Ma mamy pieniądze (przynajmniej więcej niż Ukraina). Może powinniśmy potraktować współpracę wojskową z Ukraina tak samo jak III Rzesza traktował współpracę z Rosja w latach 20 XX wieku? Na Ukrainie moglibyśmy wspólnie, po cichu budować broń jądrową dla nas a gdy mielibyśmy już tyle co potrzebujemy (50-100głowic) to wtedy postawilibyśmy świat przed faktami dokonanymi (podobnie zrobił Izrael). Zachód zapewne podąsałby się kilka miesięcy, ale w końcu chłodna kalkulacja polityczna i korzyści militarne przeważyłyby i na pewno obyłoby się bez poważnych konsekwencji. Zresztą kto odważyłby się odebrać prawa do obrony takiemu poniewieranemu w historii narodowi jakim są Polacy??

dim
piątek, 13 października 2017, 16:40

Na Ukrainie, "po cichu" ? Hmmm :)))) Moźna zacząć od sfinansowania dokończenia budowy patrolowca morskiego. Też licencyjnego i też lepiej przyjąć go do służby po cichu. Tzn. już bez kamer.

Razparuk
piątek, 13 października 2017, 16:30

Do:ansuz Zanim pierwsza wirówka by ruszyła miałbyś na głowie cały świat...serio Ukraina jako partner "tajnych" projektów?

Witu
piątek, 13 października 2017, 13:10

Z przyjemnością i nieukrywanym zainteresowaniem poczytałbym relacji z praktycznego zastosowania WARMATE na froncie wschodnim. PRO oraz CONTRA.

makgajwer
piątek, 13 października 2017, 16:32

Przynajmniej wszelkiego rodzaju polskie bezzałogowce powinny być tam szeroko testowane i doskonalone. Skoro "wczasowicze" mogą bezkarnie sobie urządzać u sąsiadów piaskownicę do testowania własnych zabawek to chyba nie zapłaczą jeżeli kilku wróci z wakacji w stanie... niekompletnym?

Ślązak
piątek, 13 października 2017, 12:35

może WB pociągnie polski eksport broni w końcu nie ma zbyt wiele bezzałogowców które sprawdzają się w walce i to z armią supermocarstwa , trochę dobrego marketingu i są na sukces skazani. a może się mylę jak myślicie ?

olo
piątek, 13 października 2017, 13:55

Ukraina walczy z USA ? A tylko USA na razie jest superpower. Rosja to mocarstwo co najwyżej regionalne patrz brak lotniskowców i baz na całym świecie. Drugim superpower za chwilę będą Chiny.

Łodzianin
piątek, 13 października 2017, 13:39

Poczekamy, zobaczymy. Pewnie jakieś raporty WB będzie mieć podobnie jak Patria która unowoczeniała swój wóz na podstawie również polskich doświadczeń z misji zagranicznych-jakiś czas temu był na ten temat artykuł. Jeśli broń będzie skuteczna(a tu jeszcze plus jest taki, że omija się pakty o większych kalibracja na froncie ukraińskim ) to może rzeczywiście. Fajne, że to ma być system dosyć całościowy. Rozpoznanie, precyzyjne uderzenie, opancerzony pojazd, wszystko może być całkiem zgrabne i połączone z kwiatkiem który ostatnio WB z Ukraincami robi. Warmate na trochę większy dystans i precyzyjne uderzenie a 80mm do niszczenia celów bliżej no i pewnie mniej precyzyjnie (za to z rozpoznaniem FlyEye ).

men
piątek, 13 października 2017, 12:21

Ukraina w krótkim czasie zrobiła i robi dalej więcej w dziedzinie obronności niż nasze "super sprawne" (wg co niektórych) pod światłym kierownictwem A.M. MON

Vincold
piątek, 13 października 2017, 15:24

Wydaje się jednak, że A.M. w przeciągu 2 lat zakupił więcej nowego uzbrojenia niż poprzednicy przez 8.

dfdfdfdfdfsfd
piątek, 13 października 2017, 14:39

tylko i wyłącznie przez konflikt z Rosją zrobili cokolwiek, bez tego cieli by armię tak jak cieła cała europa,T-84 mieli własne a nie zamawiali !!! kilkanaśćie fajnych projektów zrobili teraz w krótkim czasie

dim
piątek, 13 października 2017, 12:03

Wiem, że to polska myśl techniczna, sąsiedzka pomoc, sympatia i biznes, ale... A czy macie już Panowie czym je strącać ?

Tweets Defence24