AS 2017: Rakietowa „Stokrotka” rusza na poligon

12 października 2017, 16:55
Stokrotka Kijów
Fot. Ukroboronprom

Podczas kijowskiej wystawy Arms and Security 2017 zaprezentowano polsko-ukraiński system rakietowy ZRN-01 „Stokrotka”. Łączy on rakiety kalibru 80 mm produkcji Ukroboronprom z nowoczesnym systemem kierowania ogniem Topaz oferowanym przez WB Group. Całość niebawem rozpocznie na Ukrainie testy poligonowe.

System rakietowy ZRN-01 „Stokrotka” miał swoją premierę na tegorocznym kieleckim XXV MSPO. Na kijowskiej wystawie Arms and Security 2017 znalazł się na ekspozycji Ukroboronprom na eksponowanym miejscu – obok pojazdu opancerzonego Dozor-B i prototypu najnowszego pojazdu opancerzonego BTR-4MW1.

Czytaj też: AS 2017: Premiera ukraińskiego kołowego BWP [ANALIZA]

System ZRN-01 „Stokrotka” to efekt kooperacji należącej do WB Group spółki Arex oraz ukraińskiej firmy Artem, należącej do koncernu Ukroboronprom. System ZRN-1 wykorzystuje podwozie samochodu wysokiej mobilności STAR 265M2 w układzie 6×6, stanowiące bazę dla obrotowej podstawy uzbrojonej w dwie lotnicze wyrzutnie B8W20. Do prowadzenia ognia stosowane są rakiety niekierowane RS-80P z programowalnym zapalnikiem firmy Artem. Tego typu amunicję typu „airburst” można wykorzystać do zwalczania celów naziemnych ale również dronów, śmigłowców i innych celów powietrznych niewielkiej prędkości. 

Dzięki wykorzystaniu skomputeryzowanego systemu kierowania ogniem Topaz, pobierającego dane m.in. z zainstalowanego na pojeździe radaru oraz głowicy optoelektronicznej GS400, „Stokrotka” może precyzyjnie razić cele naziemne na dystansie do 6 km oraz poruszające się na małym pułapie bezzałogowce lub śmigłowce w zasięgu do 4 km. 

Czytaj też: MSPO 2017: Polsko-ukraiński system rakietowy „Stokrotka”

Zgodnie z informacjami, jakich udzielił obecny na kijowskiej wystawie Piotr Wojciechowski, prezes WB Group, system „Stokrotka” w najbliższym czasie trafi na poligon w celu przeprowadzenia testów balistycznych. Posłużą one do opracowania parametrów niezbędnych w programowaniu systemu kierowania ogniem. Następnie planowane są testy ogniowe w zakresie zwalczania celów na różnych dystansach.

System ZRN-01 „Stokrotka” będzie podlegał rozwojowi i modyfikacji. Jednym z problemów jest ograniczona zdolność obecnie wykorzystywanego radaru do wykrywania maszyn takich jak FlyEye czy Warmate. Dlatego w najbliższym czasie będę testowane ze „Stokrotką” różne typy radarów. Prezes Wojciechowski poinformował, że na liście znajdą się m.in. radary ukraińskie. W przypadku gdyby nie udało się znaleźć spełniającej wymagania urządzenie, nie wyklucza on rozpoczęcia przez WB Group prac nad własnymi radiolokatorami do tego typu zastosowań. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 43
Reklama
Szyk Cech
czwartek, 12 października 2017, 17:51

Polacy też produkowali te rakiety...

55555
piątek, 13 października 2017, 00:12

Tani towar eksportowy

X
czwartek, 12 października 2017, 17:25

Trzymam kciuki za powodzenie!

BRZDĄC
sobota, 14 października 2017, 02:49

oceniając pomysł na chłodno za i przeciw .przychodzi myśl "tanie proste i skuteczne".. jest to "idea" rozwojowa i przyszłościowa ...z biegiem czasu ulepszona o lepszą amunicję i radar ..zwiększy zasięg i skuteczność.....genialność tego "pomysłu" to "uniwersalność" systemu i "prostota" może niszczyć siłę i systemy..... naziemne ,powietrzne ..a jak się uprzeć bronić systemy morskie czy bronić wybrzeża lub niszczyć desant czy to morski czy spadochroniarzy ...umiejscowiona na podwoziu typu MTLB-Opal mogłaby wspierać w działaniach przemarsz i zadania zagonów pancernych " natomiast podwoziu kołowym umiejscowionym na wozie TUR w wersji jedno rurowej do działań dynamicznych zasadzek natomiast na JELCZU od "Kryla" w wersji 4-rurowej ...widzę ją dodatkowo w wersji jako ciągniona platforma która mogłaby pełnić rolę "strażnika" baz czy też infrastruktury krytycznej czy szczególnej kilka takich systemów/baterii mogłaby być sterowana z niezależnego stanowiska kierowania umiejscowionego według koncepcji "kreatorów wojny" czy z innego pojazdu czy schronu/budynku ..

Yogi
czwartek, 12 października 2017, 17:18

Wybitny produkt polsko-ukraińskiej myśli technicznej.Brakuje tylko husarskich,,skrzydeł''.Chociaż szarża 500szt takich ,,Stokrotek'' przez stepy lub pustynie siałaby popłoch..

Marek
czwartek, 12 października 2017, 23:11

Masz jakiś szczególny problem z tym, że prywatne firmy kombinują przy takich projektach bazując na swoich własnych środkach? Podatnik nie traci na tym, więc z czym masz problem?

W3-pl
piątek, 13 października 2017, 12:34

Oo a na forum huczy o braku technologii u nas. Jak to oferowali Ceasara an podwoziu z Francji. Bo tak kupili petrodolarowcy A.Saudi, czy bananowi z Tajlandii, Indonezji

Harry
czwartek, 12 października 2017, 23:34

Takie coś ma sens ale na niskim i małym nośniku dla wojsk desantowych, WOTu i podobnych.. Tak dużą wyrzutnię widać z kosmosu jak mur chiński

dim
piątek, 13 października 2017, 07:44

Na targach właśnie ma być widać, więc mogliby zamontować i na autobusie :) Panowie wojskowi, powiem Wam jak cywil, łapiący się za głowę oburącz na Wasze zbędne wydatki, a nie będące stricte bronią, ani skuteczną obroną: Oto ciężarówek ci u nich dostatek, zwłaszcza, że po co marnować nową - drogą ? gdy ta stara, za psie grosze /hrywny/ wystarczy. A już totalnie bez sensu byłoby marnować na to droooogi wojskowy samochód specjalistyczny. Ukraina nie ma forsy na aż takie zbytki, jak Polska. Tanich części zamiennych do używanych ciężarówek też jest tam dostatek. Warsztatów posiadających i wymieniających je też dostatek. To-to przecież bardzo bardzo mało pojeździ kilometrów. Dyżurować ma tylko przy granicy przyjaźni z miłym sąsiadem. Jeździć podobnymi autami, po bardzo złych drogach i błocie Ukraińcy dawno nauczyli się w cywilu, czyli kolejnych kierowców mobilizować można ad hoc, w miejsce rannych /zabitych, czy odesłanych po służbie do cywila. Potrzebny jest jeszcze tylko wyszkolony operator, najlepiej żołnierz zawodowy. Toteż konsola wynośna byłaby ok. Gdy wraży pocisk walnie, niech zabija sprzęt, nie operatora, zresztą kierowcy też (trochę) szkoda, bo gdyby jednak przeżył ? trzeba by płacić mu potem rentę inwalidzką. Wyzwanie tkwi głównie w trafianiu tych rakietek w cel, nie w modelu pojazdu. Więc jeśli użyją pocisków naprowadzane z drona... ? nazwa niszczyciel wszystkiego byłaby wtedy najwłaściwsza, a jaki tani (sic !) Przecież nawet ruski tank, gdy go tym zdzielić po wieży, nie poczuje chętny, ani gotów do dalszej walki. A pociski naprowadzane laserowo, za kilka lat mogą być tam produkowane masowo i nawet niedrogo. Choć bez stu "dialogów technicznych".

Mg
czwartek, 12 października 2017, 23:27

Wsadzić to na jakiegoś BTR-a lub BRDM-a (tylko 4 wyrzutnie, a nie 2) i byłby mały niszczyciel prawie wszystkiego, nawet ogniem bezpośrednim.

Hairy Portier
czwartek, 12 października 2017, 23:23

Mi się zdaje, że chodzi o to, żeby mieć broń, która nie łamie porozumień Mińskich a jednocześnie pozwala skutecznie zniszczyć cel w odległości strzału. Istotą tego rozwiązania nie są rakiety, prowadnice, czy ciężarówka, tylko system kierowania ogniem. Salwa z tego ustrojstwa niszczy każdy cel z wyjątkiem bunkra. Czyli możesz podejść, ale już nie wrócisz.

Anders
piątek, 13 października 2017, 12:06

Tniej od helikoptera. Na podnoszonej lafecie skryje się za domem albo lasem

Alexx75
piątek, 13 października 2017, 11:53

Wystarczyłoby zamienić tego Stara na opancerzony nośnik np jakiegoś Tura z AMZ coś w stylu Poprada i uzupełnić o rakiety sterowane laserowo... no i mamy tanią artylerię bliskiego zasięgu, w sam raz np dla WOT

b
piątek, 13 października 2017, 13:18

WOT to lekka piechota . Taki system ma sens w konflikcie takim jak na Ukrainie. W WP role wsparcia maja zapewnic Raki, wada Stokrotki jest zasieg. Taki zestaw powinien miec ok 10 < km.

patriota
piątek, 13 października 2017, 11:22

Klient nasz Pan. Taka zasada biznesowa. "Stokrotka" wraz z "Hibnerytem" może się stać handlowym przebojem i wizytówką polskiego przemysłu zbrojeniowego. Zapotrzebowanie jest ogromne: Afganistan, Etiopia, Erytrea, Irak, Jemen, Kurdystan, Sahara Zachodnia, Somalia, Sudan, Syria.

Super Patriota
piątek, 13 października 2017, 16:44

Ciekawy zestaw krajów. Część z embargiem, Część upadle, Ciekawe czemu Sudan a nie Sudan Płd? Do kompletu Etiopia. Ciekawe kto np kupi w Syrii? Asad czy isis?

olo
piątek, 13 października 2017, 11:08

Star to był obok Ursusów najbardziej udany nasz produkt motoryzacyjny. Przy niewielkim modernizacji naprawdę doskonały do zastosowań terenowych. Niestety MAN zniszczył doskonały produkt i dlatego żadna państwowa firma nic od tej firmy nie powinna kupować. Sama koncepcja doskonała - połączenie prostoty za skutecznością.

Zygfrytch
czwartek, 12 października 2017, 20:58

Dobrze ze ktoś jeszcze myśli o Afryce i produkuje specjalnie na ten rynek bron:)

dim
piątek, 13 października 2017, 13:52

I Afryka też nas wyprzedzi, jeśli my dalej tak, z naszymi seryjnymi MON.

ACH
czwartek, 12 października 2017, 20:44

Ten STAR , szyby pancerne ma ? Autko super ale ta rura ( dwie ) nie zauważyłem ! Celowniczy siedzi w kabinie czy na zewnątrz ? ACH !

aktorkots
sobota, 14 października 2017, 12:15

Biedacka namiastka rosyjskiego systemu TOS-1A.

TakiTam
środa, 18 października 2017, 10:46

Czyli nadal brak możliwości zwalczania BSP o masie startowej poniżej 150 kg :).

Lolo
czwartek, 12 października 2017, 20:06

Cześć, Może pomysł nie jest taki głupi: a) to jest tanie, do Stanów broni nie sprzedamy a do Nigerii może się uda b) rakiety 80 mm są łatwo dostępne, na Ukranienie jest sporo zapasów c) jeśli uda się to zmieścić na HMMWV to będzie całkiem zgrabne d) stosujemy rakiety które mogą być zamienne z tymi stosowanymi w lotnictwie Jeśli uda się zmodernizować rakiety były naprowadzane laserowo tak jak rakiety 70mm to mammy zgrabną, precyzyjną i bardzo dokładną broń. Jeśli trzeba strzelać do jakiegoś pickapa to może nie wart wydawać 65 TUSD na Hellfire salwa z rakiet 70 mm naprowadzanych laserowo kosztuje 4 TUSD

Artur
czwartek, 12 października 2017, 23:14

Ty to lepiej sprawdź PKB Polski i Nigerii.

rozczochrany
piątek, 13 października 2017, 02:03

Na świecie jest wiele armii których nie stać na na zestawy rakietowe takie jakie posiadaja europejskie armie NATO. Mimo to musza toczyć wojny. Najczesciej z przeciwnikami, który używa broni wsparcia na pickupach oraz starych czołgów T-55. Widzimy to w TV na reportażach z wojen w afryce i azji. Prywatne firmy z Polski i Ukrainy postanowiły stworzyc broń która dzięki nowoczesnemu systemowi celowniczemu i obserwacji i wykrywania celów, precyzyjnym napedom i solidnemu wykonaniu, będzie duzo bardziej efektywna niz powstające at-hok w warsztatach wojskowych montowane na pickupach lotnicze zasobniki rakierowe zaopatrzone w proste przyzady celownicze. Oczywiści e z odpowiednią cenę. Myślę ze prywatne firmy dbajace o swój interes przeanalizowały rynek i zoriętowały się, że jest zapotrzebowanie na taki sprzęt na całym swiecie i mozliwosc dużych zysków. Ja bym z tego nie kpił.

łacinnik
piątek, 13 października 2017, 11:43

ad hoc

bender
piątek, 13 października 2017, 10:39

Celnie powiedziane!

magazynier
piątek, 13 października 2017, 01:48

Pomysł fajny. Ale wykonanie?

obserwatorzewzgórza
czwartek, 12 października 2017, 19:43

Był duży potencjał eksportowy do tzw kalifatu, ale w związku z jego upadkiem to już chyba nieaktualne. A serio to libijskie i syryjskie milicje/bojówki kilka lat temu używały takiego wynalazku. Zdjęcia są dostępne w sieci.

lkjh
czwartek, 12 października 2017, 19:39

mogli 4 naraz zainstalować

ligot
czwartek, 12 października 2017, 19:25

to już lepiej używać rakiet 122 mm np Fenixa z programowalnym zapalnikiem ma większy zasięg itp

Djdjd
piątek, 13 października 2017, 00:15

Jeszcze jest coś takiego jak cena i dostępność, a nie tylko parametry.

dim
czwartek, 12 października 2017, 22:03

A koszt pocisku ? A po co mu "większy zasięg" i większy koszt, jeśli to na nadlatującego małego drona, wykrytego o kilometr dalej ?

wer
czwartek, 12 października 2017, 18:57

jednym słowem parodia , dalej budujcie z ukraincami wunderwaffe . Oni maja super technolgie na poziomie panstw 3 swiata jak to niedawno okreslil ich minister. super bron, super technologia niekierowane radzieckie wyrzutnie rakietowe z radarem i naprowadzaniem celów. Kupcie lepsze pociski do zsu -2 nie będą gorsze

Łuki
piątek, 13 października 2017, 13:19

Najwyraźniej jest zapotrzebowanie na taki sprzęt na Ukrainie. Wydaje się, że może to być stosunkowo tanie i skuteczne rozwiązanie do zwalczania dronów właśnie. Rosjanie wykorzystują drony na masową skalę ich koszt nie jest wysoki, wiec trzeba je niszczyć skutecznie i tanio. Salwa z takiej wyrzutni z rakietami z programowalnym zapalnikiem może być bardzo skuteczna

Cynik
piątek, 13 października 2017, 12:50

Nic nie rozumiesz. W takiej Afryce jest wielu chętnych na broń tego rodzaju. Ich nie stać na nowoczesne wyrzutnie pokroju np. naszej Langusty. Natomiast wziąwszy pod uwagę, że przeciwnik ma T-55, Toyoty z zamontowaną Deszką i karabinki AK, to taka ultanowoczesna (jak na ich warunki) i dostępna cenowo broń jest jak znalazł.

kojiki
czwartek, 12 października 2017, 20:15

To robi prywatna firma z sukcesami rynkowymi za własną kasę, a nie za pieniądze podatników. Być może wiedzą lepiej co robią.

Dudley
czwartek, 12 października 2017, 19:55

Skoro Ukraińcy mają technologię na poziomie 3 świata, to My jesteśmy za nimi daleko w tyle coś ok. epoki pary. :-( I nadal możemy się duuużo się nauczyć, i wiele technologi przyswoić/pozyskać.

orca
czwartek, 12 października 2017, 18:41

Taka mini-Langusta. A tak na serio, czy ktos widzi to na polu walki?

Wojciech
czwartek, 12 października 2017, 21:59

Tania, mobilna osłona czegokolwiek przed dronami. Oczywiście po poprawkach. Niepokoi niezabezpieczona kabina. Zasięg 6 km oznacza działanie w bezpośredniej strefie działań.

Razparuk
czwartek, 12 października 2017, 20:33

Do:orca Tak każdy kto ma choć blade pojecie wie że to broń "przeciw separom" zaś w normalnym pełnoskalowym konflikcie to jeżdząca trumna...

Niezależny
czwartek, 12 października 2017, 20:09

U nas nie ale na Ukrainie gdzie zapasy amunicji są pewnie spore takie cos ma sens bo tanio mozna pozyskać "artylerie rakietową" ktora na Ukrainie bardzo sie przyda.

Na Sybir
czwartek, 12 października 2017, 18:31

XXI wiek...

Tweets Defence24