Reklama
Reklama

Artyleryjski kontrakt stulecia podpisany. "Regina" za 4,6 mld zł

14 grudnia 2016, 20:14
W dniu podpisania w Stalowej Woli potężnego kontraktu na m.in. 96 „Krabów”, w HSW znajdowały się już wszystkie zakontraktowane w Korei podwozia. Pozwala to ze spokojem myśleć o zakończeniu kompletowania pierwszego DMO w czerwcu. W tym samym dniu w CSAiU w Toruniu swoje pierwsze zadania ogniowe w ramach badań eksploatacyjno-wojskowych z bardzo dobrymi wynikami wykonały dwa „Kraby” odebrane przez wojsko w kwietniu. Fot. Jerzy Reszczyński.
Prezes Zarządu PGZ Arkadiusz Siwko. Fot. J. Reszczyński.
Podpisy pod zawartym w Stalowej Woli 14 grudnia kontraktem o wartości blisko 4,7 miliarda zł złożyli członkowie zarządu HSW SA Bartłomiej Zając (dyrektor rozwoju spółki) i Bernard Cichocki (prezes i dyrektor generalny) oraz gen bryg. Adam Duda, szef Inspektoratu Uzbrojenia. Fot. Jerzy Reszczyński
Fot. Jerzy Reszczyński
Fot. Jerzy Reszczyński.
Życzeniem strony polskiej było wyposażenie podwozia armatohaubicy K9 m.in. w system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy, pomocniczy agregat zasilający APU oraz system filtrowentylacji. Fot. Jerzy Reszczyński
Życzeniem strony polskiej było wyposażenie podwozia armatohaubicy K9 m.in. w system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy, pomocniczy agregat zasilający APU oraz system filtrowentylacji. Fot. Jerzy Reszczyński
„Krab” na nowym podwoziu, co potwierdzają artylerzyści, którzy testowali równolegle obydwie odmiany armatohaubicy, ma znacznie lepsze właściwości trakcyjne oraz zdolność pokonywania przeszkód. Do roku 2024 HSW SA dostarczy SZ RP jeszcze 96 dział tego typu, oprócz 24, których dostawa dla 11. MPA już trwa.Fot. Jerzy Reszczyński.

W Hucie Stalowa Wola SA, w obecności prezes Rady Ministrów RP Beaty Szydło oraz ministra obrony Antoniego Macierewicza i władz Polskiej Grupy Zbrojeniowej, podpisany został kontrakt na dostawę przez stalowowolską spółkę wyposażenia dla czterech kolejnych dywizjonowych modułów ogniowych „Regina”. Jak po raz pierwszy ujawniono oficjalnie, wartość kontraktu – którego „rychłe zawarcie” zapowiedział w czasie swej wizyty w HSW SA 18 listopada szef MON – wynosi 4 649 mln zł. Kwota ta uwzględnia już prowizję PGZ.

Ceremonia zawarcia największego w historii polskiego przemysłu zbrojeniowego kontraktu na dostawy uzbrojenia dla Sił Zbrojnych RP odbyła się nieomal dokładnie w dwa lata po zawarciu przez HSW w Republice Korei umowy o współpracy przy pozyskaniu przez HSW SA praw do produkcji, polonizacji, rozwoju i eksportu nowych podwozi dla samobieżnej armatohaubicy 155 mm „Krab”, stanowiącej środek ogniowy systemu „Regina”.

Kontrakt z 14 grudnia, opiewający m.in. na dostawę 96 kolejnych „Krabów”, umożliwia rozpoczęcie procedury przejmowania od Hanwha Techwin dokumentacji konstrukcyjnej podwozia i przygotowywania technologii jej produkcji w HSW, projektowania i wykonywania oprzyrządowania do produkcji seryjnej, zawierania umów z kooperantami, którzy będą przy tej produkcji współpracować z HSW SA, szkolenia pracowników, itd.

Proces ten – jak się zakłada – powinien zostać definitywnie zakończony z chwilą rozpoczęcia prac nad całkowicie polskiej produkcji (importowane będą jednostki napędowe, automatyczne skrzynie przekładniowe i te elementy i podzespoły, których się nie opłaci w Polsce produkować) podwoziem. Oczekiwane jest, ze prace nad pozyskaniem dokumentacji ruszą „niezwłocznie”, czyli najprawdopodobniej w styczniu. Rangę tej współpracy i jej znaczenie dla strony koreańskiej podkreśla nie tylko obecność na ceremonii podpisania kontraktu najwyższych rangą przedstawicieli Hanwha Techwin, ale też przedstawicieli ambasady Republiki Korei w RP.

PGZ MON Krab
Fot. Jerzy Reszczyński.

HSW SA, w uzgodnieniu z MON, przystąpiła do prac nad elementami i podzespołami dział dla kolejnych modułów ogniowych zanim jeszcze została podpisana umowa. Dzięki temu do połowy grudnia 2016 r. zaawansowanie prac nad systemami wieżowymi dla 12 „Krabów” drugiego DMO można było oceniać na ok. 50 proc. Prace przy następnych 12 systemach wieżowych ruszą w przyszłym roku i będą prowadzone równolegle z pracami nad seryjnymi „Rakami” oraz wdrażaniem licencyjnego podwozia „Kraba” i osiąganiem docelowych możliwości technologiczno-produkcyjnych rozbudowanej i zmodernizowanej lufowni. Tak HSW jak i gen. bryg Sławomir Owczarek, szef zarządu WRiA, nie zaprzeczają spekulacjom, że drugi DMO zostanie skompletowany w 2018 r.

Dotychczas jedynymi podzespołami armaty „Kraba” nie wytwarzanymi w Polsce są przewody lufowe, ponieważ dotychczas polski przemysł obronny nie miał zdolności obróbki luf długich w tak dużych kalibrach. Stalowowolska spółka postanowiła już w 2012 r. lukę tę zlikwidować, rozpoczynając modernizację i rozbudowę własnej lufowni. Dzięki temu takie możliwości krajowy przemysł pozyska - a nie odbuduje, jak się czasem mylnie twierdzi. W Polsce nigdy nie były wytwarzane lufy o takich parametrach, choć HSW wykonywała lufy o kalibrze do 122 mm (haubica 2S1 „Goździk”) oraz o długości do ponad 5,6 m (armata czołgowa D-10T do czołgów z rodziny T-54/55). Jednakże już lufy do armat czołgowych 2A46M kal. 125 mm o długości lufy 6,35 m do czołgów T-72 Bumar Łabędy importował z Czechosłowacji.

W lufowni HSW jeszcze przed modernizacją, oczywiście, można było produkować 3-metrowe lufy 120 mm moździerza „Rak”. HSW deklaruje, że już w haubicach z drugiego DMO montowane będą lufy, których obróbka w całości odbywać się będzie w Stalowej Woli. Dotychczas były one importowane z Niemiec już w postaci obrobionej mechanicznie. Obecnie, zakłada się, importowane będą wyłącznie półfabrykaty hutnicze, potrzebne do wykonania luf, a i a część procesu produkcji luf 155/52 może zostać niebawem spolonizowana. Pracują nad tym przede wszystkim Huta Stalowa Wola oraz Huta Stali Jakościowych w Stalowej Woli. Na początku stycznia w lufowni powinna zostać wykonana kompletna obróbka mechaniczna całkowicie polskiej (jeśli nie liczyć wsadu hutniczego) lufy do armatohaubicy 155 mm/52.

Podpisanie Krab
Podpisy pod zawartym w Stalowej Woli 14 grudnia kontraktem o wartości blisko 4,7 miliarda zł złożyli członkowie zarządu HSW SA Bartłomiej Zając (dyrektor rozwoju spółki) i Bernard Cichocki (prezes i dyrektor generalny) oraz gen bryg. Adam Duda, szef Inspektoratu Uzbrojenia. Fot. Jerzy Reszczyński

Warto pamiętać, że jednocześnie z rozwijaniem produkcji seryjnej armatohaubic gąsienicowych 155 mm w HSW trwa już produkcja seryjna samobieżnych automatycznych moździerzy 120 mm „Rak”. Dwie pierwsze kompanie wsparcia (z ośmiu) mają otrzymać swój sprzęt w 2017 r. Gen. bryg. Sławomir Owczarek uznaje to za znaczące wzmocnienie zdolności bojowej jednostek zmechanizowanych.

W połowie grudnia w HSW gotowe już były 4 „Raki”, a kolejne dwa w tym dniu przeszły badania artyleryjskie. Prowadzone były intensywne prace przy kolejnych, oraz prace przy posiadających ten sam nośnik (KTO „Rosomak”) Artyleryjskich Wozach Dowodzenia.

Według umowy z 14 grudnia cały kontrakt na cztery DMO powinien zostać zrealizowany do 2024 roku. Ani strona wojskowa, ani producent nie ujawniają szczegółowego harmonogramu dostaw. Jak wiadomo, użytkownikiem pierwszego DMO  jest 11. Mazurski PA stacjonujący w Węgorzewie i przyporządkowany do 16 Dywizji Zmechanizowanej. Użytkownikami kolejnych mają być, co potwierdził gen bryg. Adam Duda, szef Inspektoratu Uzbrojenia, pułki artylerii będące obecnie użytkownikami „Goździków”. Oznacza to, że na przyjęcie nowego uzbrojenia powinni szykować się artylerzyści z kolejnych pułków, czyli nr 5 (12 Dywizja) i 23 (11 Dywizja) oraz brygad pancernych.

Siwko
Prezes Zarządu PGZ Arkadiusz Siwko. Fot. J. Reszczyński.

Po zawarciu grudniowego kontraktu Huta Stalowa Wola potwierdziła swą rolę w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Tylko w tym roku spółka ta może poszczycić się pozyskaniem rządowych umów na dwa strategicznie ważne systemy artyleryjskie, „Rak” i „Krab” o łącznej wartości kontraktów produkcyjnych przekraczających kwotę 5,6 miliarda złotych. Jednocześnie należące do Grupy HSW spółki w Jelczu (100 proc. należy do HSW) i w Sanoku (AUTOSAN należy w 50 proc. do HSW) albo już realizują ważne kontrakty dla polskiego MON, albo takie kontrakty mają realizować. AUTOSAN, przypomnijmy, podpisał list intencyjny z koncernem Raytheon w sprawie produkcji komponentów dla systemu „Patriot”. Jeśli wybór dotyczący programu „Wisła” zostanie rozstrzygnięty na rzecz tej firmy, fabryka w Sanoku ma się stać także centrum serwisowym systemów kontenerowych użytkowanych w ramach tego systemu.

Przed samą HSW stają kolejne wyzwania. Pierwszym jest dokończenie badań i wdrożenie do produkcji seryjnej bezzałogowego systemu wieżowego ZSSW-30 dla KTO „Rosomak”. Drugim - dokończenie prac, pomyślne przeprowadzenie badań i wdrożenie do produkcji seryjnej nowego pływającego BWP „Borsuk”. Oprócz tego oczekuje się dokończenia badań i uruchomienia produkcji seryjnej kołowej armatohaubicy „Kryl” oraz – jeśli tylko zostaną podjęte decyzje o charakterze politycznym dotyczące wyboru strategicznego partnera w części rakietowej systemu – wejścia w fazę produkcyjną systemu rakietowego WR-300 „Homar”. Gen. bryg. Adam Duda, pytany o przyszłość tego ostatniego programu, tajemniczo przyznał, że „za rok będziemy mieć okazję do podobnego jak dziś spotkania”. Sprzyjać temu – jak twierdzi szef IU – ma fakt, że stalowowolska spółka w przypadku programów „Rak” i „Krab” przeszła z fazy negocjacji i przygotowania kontraktów do fazy produkcyjnej, i może skierować większe siły na dokończenie czekających na doprecyzowanie szczegółów programu „Homar”.

HSW czeka także włączenie się w program rakietowy „Wisła” i mniej spektakularne, ale również ważne dla obronności RP programy artylerii lufowej 35 mm dla marynarki wojennej i dla programu obrony przeciwlotniczej „Noteć” oraz, ewentualnie, wznowionej „Loary”. Natomiast umowa z Samsung Techwin (obecnie Hanwha Techwin) zawarta 17 grudnia 2014 zakończyła kilkuletnią niemoc związaną z zastrzeżeniami wojska wobec jakości dostarczonych w ostatnich dniach listopada 2012 r. ośmiu armatohaubic, a ściślej – jakości podwozi, jakie dla HSW SA wykonał i dostarczył Bumar Łabędy w Gliwicach.

Krab nowy
„Krab” na nowym podwoziu, co potwierdzają artylerzyści, którzy testowali równolegle obydwie odmiany armatohaubicy, ma znacznie lepsze właściwości trakcyjne oraz zdolność pokonywania przeszkód. Do roku 2024 HSW SA dostarczy SZ RP jeszcze 96 dział tego typu, oprócz 24, których dostawa dla 11. MPA już trwa.Fot. Jerzy Reszczyński.

Powodem zastrzeżeń były nie tylko mikropęknięcia struktury korpusów podwozi. W trakcie trwających od końca 2012 r. badań eksploatacyjno-wojskowych na jaw wyszły kolejne wady podwozi, takie jak m.in. wycieki oleju z silnika do wnętrza komory silnikowej, przenikanie spalin z przedziału silnikowego do wnętrza przedziału bojowego, nieprawidłowe i długotrwałe napełnianie systemu paliwem, wadliwe wskazania niektórych przyrządów monitorujących pracę silnika itp.

Wojsko wstrzymało akceptację prac nad kolejnymi egzemplarzami „Kraba”, godząc się jednocześnie na to, że HSW SA będzie kontynuować prace nad wszystkimi systemami wieżowymi przewidzianymi dla dział pierwszego, kompletnego DMO. Miało to dać czas na rozwiązanie napięć i problemów związanych z wadliwością podwozi. Wojsko uznało, że pomimo swoich wad związanych z podwoziem, „Kraby” będą służyć celom szkoleniowym, związanym z wdrożeniem nowego systemu broni, wypracowywaniem taktyki jej użycia, treningu artyleryjskiego itp. Również w podwoziu nr 9, które miało w założeniu spełnić wymagania, wystąpiły wady. Wobec faktu, że wykonawca podwozia nie podpisał aneksu do umowy pomiędzy MON a HSW SA jako wykonawcą programu „Regina”, stalowowolska spółka poczuła się zobowiązana do poszukiwania innego rozwiązania.

W czasie MSPO, 3 września 2013 r., został podpisany list intencyjny w sprawie współpracy pomiędzy HSW SA a turecką firmą Makina ve Kimya Endüstrisi Kurumu (The Mechanical and Chemical Industry Corporation), będącą producentem armatohaubicy T155 „Firtina”. Jest ona licencyjną odmianą koreańskiej armatohaubicy K9 „Thunder”. Wojsko nie było skłonne zaakceptować dalszego przewlekania prac nad rozwiązywaniem problemów z własnym podwoziem typu „Kalina” i nie wyszło naprzeciw oczekiwaniom gliwickiego ośrodka oczekującego akceptacji dla nowych, znacznie przesuniętych w czasie, terminów zakończenia tych prac. Jeszcze bardziej zdeterminowana była HSW, której MON zagroził znacznymi karami finansowymi za niedotrzymanie umowy o dostarczenie do 2015 r. sprzętu dla pierwszego DMO „Regina”.

Zarówno MON jak i HSW uznały ostatecznie, że użycie podwozia „Kalina” pozbawione jest perspektyw. Obok wspominanych wyżej wad trzeba pamiętać, że podwozie typu „Kalina”, mające swe konstrukcyjne korzenie jeszcze w – wywodzącym się z podwozia MT-S – ciągniku artyleryjskim SPG-1M, praktycznie nie miało zagwarantowanego dostępu do jednostki napędowej. Ta bowiem bazowała na konstrukcji silnika W-46-6 o mocy zaledwie 780 KM. Produkowany na radzieckiej licencji od lat 80. silnik został zmodyfikowany do wariantu S12U o mocy podwyższonej do 850 KM. Teoretycznie mógł on być nadal rozwijany, ale nie wykazano w tym żadnej konsekwencji i rozwój tych silników zakończył się na fazie S1000R o mocy 1000 KM dla PT-91M produkowanych dla Malezji, po czym został zarzucony.

Krab wyposażenie
Życzeniem strony polskiej było wyposażenie podwozia armatohaubicy K9 m.in. w system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy, pomocniczy agregat zasilający APU oraz system filtrowentylacji. Fot. Jerzy Reszczyński

Po zamknięciu produkcji silników klasy czołgowej przez ZM PZL Wola, i zaprzepaszczeniu planów utworzenia „Centrum Silnikowego” na Śląsku, pozostawały tylko dwie opcje pozyskiwania silników z rodziny S12U. Pierwszą były, połączone z modyfikacją konstrukcji, generalne remonty silników odzyskiwanych ze złomowanych jednostek sprzętu wykorzystujących ten silnik, głównie czołgów T-72. Druga opierała się na założeniu, że silniki importowane będą z jednego z krajów bałkańskich, wchodzących w przeszłości w skład Jugosławii. W związku z wadami w podwoziach dostarczanych przez ośrodek gliwicki współpraca pomiędzy HSW a Bumar Łabędy w programie „Regina” została przerwana.

Rozwiązaniem, nad którym – pomimo listu intencyjnego z września 2013 r. – intensywnie pracowano w Stalowej Woli stało się zawarcie wspomnianej umowy z koreańskim partnerem, licencjodawcą tureckiej „Firtiny”. Koreański partner okazał się bardziej elastyczny od tureckiego, co niewątpliwie wiązać należy z faktem, że pomiędzy nim a HSW występowało znacznie mniej „punktów kolizyjnych” na płaszczyźnie biznesowej, niż mogłoby się pojawić w przypadku przyjęcia oferty tureckiej. Potencjalne rynki zbytu obu firm nie kolidują, jak ustalono, z sobą. Stąd stosunkowo łatwo było polskiej stronie uzyskać gwarancje nie tylko dostępu do pełnej dokumentacji konstrukcyjnej podwozia, ale także na dokonanie w konstrukcji podwozia zmian, które można określić mianem „pierwszej fazy polonizacji”.

Strona koreańska udzieliła HSW gwarancji, że spółka ta będzie mieć prawo do rozwijania konstrukcji podwozia do innych zastosowań oraz do eksportu gotowych jednostek sprzętu wojskowego, wykorzystującego ten nośnik. Koreański partner potwierdził też, co było bardzo ważne dla MON, dostawę gotowych podwozi dla 24 „Krabów” mających stanowić uzbrojenie pierwszego DMO „Regina”, przypisanego już do 11. Mazurskiego Pułku Artylerii w Węgorzewie.

Krab pulpit
Życzeniem strony polskiej było wyposażenie podwozia armatohaubicy K9 m.in. w system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy, pomocniczy agregat zasilający APU oraz system filtrowentylacji. Fot. Jerzy Reszczyński

W ramach pierwszego etapu polonizacji konstrukcji podwozia dokonano kilku ważnych dla polskiego odbiory zmian. Podwozie wyposażono m. in. w nie przewidziane w oryginalnej konstrukcji pomocniczy agregat zasilający (APU), system filtrowentylacji, nowoczesną instalację przeciwpożarową, system przeciwwybuchowy, zmieniono na polskie przyrządy oraz aranżancję miejsca pracy kierowcy, wprowadzono polski system łączności wewnętrznej itp. Wszystkie te zmiany dokonywane były przez zespół konstruktorski złożony z przedstawicieli obu firm, i to w takim tempie, że pierwsze podwozie skonfigurowane według nowej dokumentacji zostało wykonane i dostarczone go Stalowej Woli – po blisko 7-tygodniowym transporcie z Korei – już w połowie sierpnia 2015 r. W ciągu kilku dni zostało zintegrowane z czekającym już na tę operację gotowym systemem wieżowym i we wrześniu prototyp „Kraba 2.0” zaprezentowany został na MSPO. W kilkanaście dni później zmontowany został drugi prototyp tej wersji „Kraba”. W kolejnych miesiącach wykonano – związany z wymianą podwozia bez zmian w pozostałych systemach „Kraba” – program badań typu, potwierdzających uzyskanie przez armatohaubicę osadzoną na nowym nośniku wszystkich oczekiwanych parametrów.

Oficjalne przekazanie dwóch egzemplarzy nowego wariantu armatohaubicy odbyło się w HSW SA 28 kwietnia 2016 r., w obecności premier Beaty Szydło, asystującej podpisaniu wartego blisko miliard złotych kontraktu na wyposażenie 8 kompanijnych modułów ogniowych samobieżnego moździerza automatycznego „Rak”, liczących łącznie 64 środki ogniowe.

Nowe „Kraby” już na samym początku badań eksploatacyjno-wojskowych w CSAiU w Toruniu potwierdziły swoje wszelkie przewagi nad wariantem na podwoziu „Kalina”. Żołnierze, którzy mieli okazję obsługiwać obydwa warianty „Kraba”, podkreślają głównie zalety hydropneumatycznego zawieszenia nowego podwozia, które znacznie sprawniej i szybciej tłumi kołysanie całego pojazdu po wystrzale, pozwalając osiągać wyższą szybkostrzelność i celność ognia, a także zapewnia znacznie lepsze właściwości terenowe.

Nowe podwozie z K-9 dysponuje nowoczesnym powerpackiem z silnikiem MTU-881 z rodziny Ka-500 o mocy 1000 KM, i jest znacząco lżejsze od poprzedniego podwozia. Dzięki temu nowy „Krab”, mający masę bojową 48 ton i dysponujący mocniejszą o 150 KM jednostką napędową z doskonalszym systemem przeniesienia napędu, ma znacznie lepsze właściwości trakcyjne, dzielność terenową itd. „Krab” posiada w terenie zasięg (autonomiczność) wynoszący 400 km, prędkość maksymalną po szosie 60 km/godz. i 30 km/godz. po bezdrożach. Pokonuje wzniesienia  do 25 stopni oraz 2,5-metrowej szerokości rowy, ściany pionowe do 0,75 m i brody o głębokości do 1 m. Wymiana podwozia nie zmniejszyła wymaganej przez MON jednostki ognia, już wcześniej zredukowanej z 60 do 40 pocisków i 48 ładunków miotających.

podwozia Krab
W dniu podpisania w Stalowej Woli potężnego kontraktu na m.in. 96 „Krabów”, w HSW znajdowały się już wszystkie zakontraktowane w Korei podwozia. Pozwala to ze spokojem myśleć o zakończeniu kompletowania pierwszego DMO w czerwcu. W tym samym dniu w CSAiU w Toruniu swoje pierwsze zadania ogniowe w ramach badań eksploatacyjno-wojskowych z bardzo dobrymi wynikami wykonały dwa „Kraby” odebrane przez wojsko w kwietniu. Fot. Jerzy Reszczyński.

W czasie listopadowej wizyty w Hucie Stalowa Wola Antoni Macierewicz potwierdził odbiór kolejnych 9 będących już po badaniach zdawczo-odbiorczych „Krabów” przeznaczonych dla pierwszego DMO. Od tej pory dokończone zostały badania zdawczo-odbiorcze kolejnej maszyny, zatem do dnia podpisania kontraktu, czyli do 14 grudnia, liczba gotowych do przekazania armatohaubic wzrosła do 10, nie licząc dwóch dostarczonych wiosną. Producent gotów jest przekazać je Gestorowi jeszcze w tym roku. W ten sposób miałby za sobą realizację ponad połowy kontraktu, jako że dostarczył już wojsku wcześniej m.in. wozy dowodzenia i dowódczo-sztabowe, wozy amunicyjne i remontowe.

Zgodnie z aneksowaną umową z MON Huta Stalowa Wola SA przekazać ma wyposażenie pierwszego DMO nie później niż do końca sierpnia. Wśród dział, jakie zostaną do tej pory przekazane, ma się znaleźć także 8 „Krabów” z 2012 r., w których zostaną wymienione podwozia, oraz dokonane zostaną  przy okazji rozszerzone przeglądy systemów wieży. Jak zapewnia HSW, do użytkownika trafią one „jak nowe”, nie różniąc się od tych, które nigdy wcześniej nie były używane, otrzymają m.in. 2-letnią gwarancję producenta. Nie wiadomo, czy odzyskane w ten sposób stare podwozia HSW zwróci ich producentowi. Nie są znane oficjalnie dalsze plany Bumar Łabędy wobec tych podwozi. Sprawa jest przedmiotem procedur prawnych. Rozwiązanie tej skomplikowanej sytuacji wymagać będzie nie tylko dobrej woli obu stron, ale też zręczności i zdolności koncyliacyjnych ze strony PGZ, do której należą skonfliktowane podmioty.

Jerzy Reszczyński

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 121
Wojciech
poniedziałek, 19 lutego 2018, 02:18

\"Zarówno MON jak i HSW uznały ostatecznie, że użycie podwozia „Kalina” pozbawione jest perspektyw.\" a Słowacy kupili Kalinę, zrobili kilka poprawek i po roku zaprezentowali Dianę czyli swoją wersję armatohaubicy 155 mm na podwoziu z Bumaru. Można? Można. 300 mln USD w kieszeni. Ale co tam, Polska jest bogata.

konkretny
czwartek, 1 marca 2018, 00:06

Finalnie kasa zostaje w PGZ, więc mamy taniej niż Słowacy

fort
czwartek, 15 grudnia 2016, 03:34

Pozwole sobie na dwie uwagi 1) w przypadku sprzetu tego typu ktory mozemy w calosci produkowac u siebie a nie jest go tak duzo jak rosomakow czy ma byc przyszlych borsukow powinnismy zamawiac przynajmniej 1/5 a najlepiej o 1/3 wiecej niz potrzebujeny w linii zeby byl jakis zapas 2) idac za ciosem kupmy licencje na koreanski czolg i przeprojektujmy go z ich inzynierami tak jak podwozia do kraba, gdzie jak widac wspolpraca poszla bardzo dobrze, do naszych potrzeb tak zeby odpowiadal poziomem leo5/6. Licencja oczywiscie tak zeby moc go potem rozwijac i sprzedawac. A doraznie 600 uzywanych abramsow z modernizacja i wymiana turbin od USA, a w wersji minimum 400 3) i trzecia uwaga dodatkowa. Nie zlomujmy wycofywanego sprzetu o duzym znaczeniu ktorego nawet po wymianie nie bedziemy mieli bardzo duzo jak np: armatohaubic , migow czy mi24 i amunicji do nich.

dropik
piątek, 16 grudnia 2016, 12:13

czołgów mamy dosyć. tzn w czołgach najmniejsze sa najmniejsze braki. potrzeba artylerii i bwp w WL oraz broni plot. jak to bedzie można zabrać się za kolejne czołgi. chyba że bedzie jakaś okazja z kupnem kolejnej partii leo, ale nie zanosi się bo nikt nie chce sprzedawać, a jesli juz to nie tanio jak kiedyś od Niemów.

Vvv
czwartek, 15 grudnia 2016, 10:37

Przeprojektujmy czołg k2 :) k2 to basaasardzo przereklamowany czołg i nie na nasze warunki. To raz. Dwa taka zabawa zajmie lata i mld $$$ za asystę Koreańczyków i następnie kolejne lata prób i wprowadzenia do linii a wtedy pojawi sie leopard 3. Nie masz pojęcia o czym piszesz i takie dyrdymały to prosze zachowaj dla siebie bo czołg to nie ciągnik

Griegson
czwartek, 15 grudnia 2016, 02:49

Co w tych działach jest polskiej produkcji? HSW jest montownią ?

Ad_summam
czwartek, 15 grudnia 2016, 11:31

Wszystko. Będzie. :) To że nie wychleliśmy czegoś nie oznacza że tego nie produkujemy. Anglicy zakończyli produkcję wierz. Należy wierzyć :) że całe podwozia będą produkowane w Polsce. Co więcej były informacje że haubice Skandynawów będą remontowane w Polsce. Tu będzie centrum serwisowe. Warunkiem było podpisanie kontraktu. Co się właśnie stało. Największy problem to silniki od MTU. Nie wiem czy są plany żebyśmy je sami produkowali.

X
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:42

Lufy będą całkowicie produkowane w Polsce

Dropik
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:39

W zasadzie cala wieza

asd
środa, 18 października 2017, 20:53

"Teoretycznie mógł on być nadal rozwijany, ale nie wykazano w tym żadnej konsekwencji" Szkoda - mogliśmy mieć silniki własnej konstrukcji.

Afgan
sobota, 17 grudnia 2016, 06:16

Jak to się mówi- "lepiej późno niż nigdy", jednak nie wiem czy jest o co trąbić zwycięstwo. Ten program ślimaczy się już 20 lat a w jednostkach mamy kilka sztuk Krabów, bez odpowiedniej amunicji w dodatku. Posiadamy jedynie skromny zapas odłamkowo-burzących pocisków 155mm na dosłownie 3-4 dni walki. Nie ma amunicji kasetowej, termobarycznej i przede wszystkim precyzyjnego rażenia. Program Krab powinien być teraz na finiszu i być w fazie końcowych udoskonaleń. Powinniśmy teraz startować z Homarem i Krylem, a Kraba i Raka mieć już za sobą. Na prawdę nie wiem czy jest o co trąbić sukces, odpowiedzcie sobie Państwo sami...........................

ja
sobota, 17 grudnia 2016, 16:22

gdyby dalej rządziła poprzednia władza, to tych krabów by nie było... to nie sukces tylko normalna sprawa, o której warto poinformować

Kamil
sobota, 17 grudnia 2016, 14:50

A czy mamy w planie w ogóle posiadanie amunicji 155mm z ładunkami kasetowymi i termobarycznymi?

QDark
czwartek, 15 grudnia 2016, 01:51

Żeby w PGZ było choć 50% takich firm jak HSW "to by było miodzio"...

Sumienny
piątek, 16 grudnia 2016, 18:31

Co w takiej sytuacji z Bumarem Łabędy? Skąd oni w ogóle mają pieniądze przez ostatni rok skoro nie produkują ani nie modernizują parku maszynowego? Jakim cudem ten zakład prosperuje bez jakichkolwiek wpływów do kasy? To jedno pytanie a drugie: Czy ze względu na ilość zamówień HSW nie powinno ubiegać się o wykupienie udziałów w Bunarze dzięki czemu ludzie tam mieliby pracę? Dodatkowo HSW miałoby zaplecze które przy doinwestowaniu mogłoby z czasem budować skorupy do Borsuków. Obecnie HSW określiło się, że będzie w stanie budować 50 BWP rocznie, przy zapotrzebowaniu na 1000 BWP w czystej konfiguracji + 800 specjalistycznych wersji potrzebujemy 36 lat. Nie jest to ani śmieszne ani zabawne, bo przed dostarczeniem ostatnich 300-500 sztuk poprzednie będą wymagały już gruntownej modernizacji.

Afgan
sobota, 17 grudnia 2016, 06:09

Możliwości Bumaru-Łabędy zostały zatracone bezpowrotnie. Zakład ten jest przestarzały, ma przerośnięte zbędne struktury, szczególnie administracje i związki zawodowe i wymaga wielkich nakładów na uruchomienie tam jakiejś sensownej produkcji. Obecnie jest sztucznie podtrzymywany, coś jak trzymanie trupa pod kroplówką i respiratorem, z którego narządów coś jeszcze można przeszczepić ale samodzielnie już nie będzie funkcjonował. W podobnej sytuacji jest stocznia MW i kilka innych zakładów. W tej chwili szczyt możliwości Bumaru to rozsypujące się podwozia Kalina, które nadają się najwyżej na wykopki i nic więcej. Oczywiście, że HSW nie jest z gumy i nie może zapewniać całych potrzebnych nam dostaw, bo to będzie trwało lata świetlne, ale Łabędy wymagają praktycznie postawienia na nowo, a to nie są małe pieniądze. Z tym że inwestycje w ten zakład wcześniej czy później będą konieczne, bo na samej HSW jak słusznie zauważasz daleko nie zajedziemy.

osa
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:58

Wspaniała wiadomość pod choinkę. Wreszcie. Do tego, na już, proponuję zwiększenie do 120 tys wojska zawodowego + NSR + 50 tys OT. Do tego pilnie, priorytetowo i natychmiast w kolejności: WIsła, Homar, Orka, dodatkowe 48szt F16, Kruk, śmigłowce wielozad, drony bojowe oraz jako że prace nad Borsukiem i Gepardem jeszcze potrwają, dorażnie pozyskać używane, dodatkowe Leopardy i BWP. I jest super - mamy zapewnione 15 miejsce w rankingu GFP. Wtedy każda agresja przeciw nam będzie bardzo trudna i bardzo ryzykowna. Życzę Polsce osiągnięcia tego celu jak najszybciej. Stać nas - koszty rozłożyć do 2030 roku.

Dropik
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:40

Tak bedzie jak zwieksza finansowanie do 3% pkb tyle ,że nie zwieksza. Marz dalej

Drzewica
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:46

Czytałem dumną wypowiedź o przejęciu przez polską formę produkcyjną firmy angielskiej produkującej wszelkie przekładnie i napędy wraz z ich dokumentacją i własnością intelektualną, ciekawi mnie czy nie moglibyśmy tego wykorzystać w produkcji Krabów? Lepiej mieć swoje umiejętności i je wykorzystywać w praktyce.

anty c-cal przed 500+
piątek, 16 grudnia 2016, 17:05

..."oczywiście, można było produkować 3-metrowe lufy 120 mm moździerza „Rak”"...do znudzenia...to dlaczego Nie produkowali?? i od kiedy ..trwa już produkcja seryjna samobieżnych automatycznych moździerzy 120 mm „Rak”. Dwie pierwsze kompanie wsparcia (z ośmiu) mają otrzymać swój sprzęt w 2017 r. Gen. bryg. Sławomir Owczarek uznaje to za znaczące wzmocnienie zdolności bojowej jednostek zmechanizowanych.."

victor
piątek, 16 grudnia 2016, 21:28

Kto powiedział, że nie produkowali? Raki z kompletnym systemem wieżowym HSW już produkuje. Seryjnie - od kwietnia. Pierwszy moduł kompanijny już jest prawie na ukończeniu - 6 Raków jest po próbach poligonowych, dwa kolejne na końcówce. Do końca 2017 wojsko ma odebrać 2 moduły kompanijne, ale HSW zapewnia, że będzie gotowa wcześniej, może koło połowy roku. Więc w czym problem?

maniek
czwartek, 15 grudnia 2016, 12:35

Z punktu widzenia Polski to może i dobra wiadomość, ale z punktu widzenia ludzkości to tylko nakręcanie spirali zbrojeń i dążenie do kolejnej wojny - a co dobrego jest w wojnie?

Kamil
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:27

Rozwój medycyny, rozwój technologii kosmicznych i astronautyki, rozwój elektroniki-informatyki-mechaniki i wiele wiele innych. Gdyby nie I wojna światowa prawdopodobnie dobrej pory medycyna nie stosowałaby transfuzji krwii, gdyby nie wyścig zbrojeń teraz zamiast pytać się o sens utrzymywania armii i wydawania na nią miliardów siedziałbyś w pokoju przy żarówce i słuchał radia. W sumie patrząc na to jak Internet zżera ludziom mózgi i kradnie czas to akuratnie byłoby dobre... To tak z przymrużeniem oka, każdy medal ma dwie strony - nawet na wojnie.

dfghjk
środa, 14 grudnia 2016, 23:48

Ktoś myśli o odpowiedniej ilości i jakości amunicji. Jakoś cisza na ten temat. W czasie II wojny też mieliśmy dużo sprzętu ale często nie było czym strzelać bo amunicja wyczerpała się 10 września. Druga rzecz. Wszystko maja produkować głównie dwa zakłady. Ktoś pomyślał co zrobić jak je zbombardują? MOże warto ulokować produkcję również w kilku innych miejscach

efi
piątek, 16 grudnia 2016, 11:27

Oby więcej takich kontraktów w PGZ !

militpl
piątek, 16 grudnia 2016, 11:24

Super oby tylko szybciej je dostarczono, do tego porządną amunicję, wozy dowodzenia a pasowałby co najmniej jeden, dwa dywizjony więcej to spadłaby cena za sztukę

greg
środa, 14 grudnia 2016, 23:39

jak najszybciej posadzić wieżę LOARA-A na tym podwoziu!!! a następnie" Loarę"-R jak Mesko skończy pzr PK-6 "BŁYSKAWICA"!! DO Kamik:COŚ TY dopiero wydano 4,7mld z 13mld a gdzie pozostałe 8,3mld[z caracali]??!

Vvv
czwartek, 15 grudnia 2016, 10:40

Błyskawica umarła lata temu i jej jedyne osiągi to start i lot nad Bałtykiem a następnie nurkowanie do wody. I to całe nasze osiągnięcia :)

maniek
czwartek, 15 grudnia 2016, 09:53

Loara jest zbyt starym środkiem plot - brak zdolności zwalczania zagrożeń RAM dyskwalifikuję ją na współczesnemu polu walki... Trzeba ją sporo przebudować, żeby się nadawała. A HSW ma pełne ręce roboty przy innych systemach. Niby Tryton (od ZM Tarnów) jest prawie gotowy, ale on też nie może zwalczać celów RAM - bo korzysta z tej samej przestarzałej armaty KDA!!!

Dropik
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:30

Nic nie wydano. Nikt z gory nie placi za kilkuletnie dostawy . zaplaca gora 10-30% kontraktu. Reszta pozniej

vivo
środa, 14 grudnia 2016, 23:29

w koncu. teraz podpisaywac homara

KJ
czwartek, 15 grudnia 2016, 22:52

Kontrakt na 96 Krabów 4,6 mld zł (szt. ok. 47,9 mln zł ?), a co z 44 wozami dowodzenia są w cenie kontraktu ? (4 dywizjon po 3 baterie – 24 Kraby, 11 wozów dowodzenia i kierowania ogniem) Koszt programu „Regina” to: - zakup licencji na wieżę HSW – AS-90 BEA Systems / Brytyjska (+ 2 wieże od BEA Sys.) - opracowanie podwozia UPG-NG /Krab – OBRUM (osiem podwozi z Bumar-Łabędy) - zakup licencji podwozie HSW – K-9 (24 podwozia w 2017 + 12 w 2018 wyprodukowane w Korei i 84 złożone w Polsce ) - koszty POLONIZACJI podwozia K-9 ? - zakup licencji na amunicję kal. 155mm /40km – ZVS Słowacja - nowo otwarta lufownia w HSW (produkcja oparta będzie na zagranicznych półfabrykatach) - ewentualna licencja na lufy 155mm – obecnie lufy Nextera / Rheinmetall - ewentualna licencja na silnik (obecnie power pack MTU) - ewentualna licencja na automatyczną skrzynię (obecnie Allison)

=t=
piątek, 16 grudnia 2016, 13:55

Twoje "ewentualna licencja na lufy 155mm – obecnie lufy Nextera / Rheinmetall" to totalna bzdura dowodząca, że nie rozumiesz struktury tego projektu. To jest NASZA lufa 155, my mamy do niej prawa bo kupiliśmy razem z całą linią produkcyjną systemu wieżowego którą u siebie zlikwidowało BAe. Problem w tym, że w europie do tej pory były DWIE lufownie zdolne zrobić lufę 155/52 - właśnie Nextera i Rheinmetalla. Co oznaczało, że nawet mając prawa do konstrukcji, trzeba było zlecić jej wykonanie "jednemu z dwóch". I zapłacić bardzo słoną marżę jak to przy oligopolu. Ten sam problem mieli Słowacy - ZTS Dubnica potrafiła zrobić wariant 155/39 do Dany, i tanio skonwertować, ale wszyscy pipczyli o JBMOU i 155/52, a tu nagle wychodziło sporo sporo drożej, bo raz że cały system oporopowrotowy do wymiany, dwa że wszystkie napędy uzbrojenia do wymiany, trzy że taka lufa, z oczywistego powodu, była dużo droższa...

xyz407
piątek, 16 grudnia 2016, 08:24

Miejmy nadzieję, iż ten drogi rachunek przełoży się na samodzielne przyszłe możliwości projektowo-konstrukcyjne naszych inżynierów. Prawdą jest, iż cena jednostkowa pozyskania tego sprzętu jest trochę wygórowana. Czasami trzeba zapłacić frycowe. Najważniejsze to, aby nauka nie poszła w las.

Michał
środa, 14 grudnia 2016, 23:24

Serce roście!Wreszcie znacząca liczba bardzo dobrego sprzętu. Oby min. Macierewicz dopiero się rozkręcał:)

Thor
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:54

Rozkręcał ale w czym? Na razie podpisuje kontrakty poprzedniej ekipy a niektóre zrywa.

Zaniepokojony
czwartek, 15 grudnia 2016, 22:48

Dlaczego zamówienie zostało zredukowane z planowanych 120 sztuk na 96?! To jawne występowanie przeciwko SZ RP. 96 armato-haubic to sobie może paradnie na defiladzie przejechać...

Robert
piątek, 16 grudnia 2016, 06:09

Przeciesz jest napisane że byl podpisany kontramt na KOLEJNE 96 hybic ,k już 24 których realizacja trwa.

As
środa, 14 grudnia 2016, 23:20

U nas każdemu podpisowi towarzyszy hasło o kontrakcie stulecia. A tu raczej za sto lat nie będziemy mogli prowadzić ogień na odległości na jakie dziś się walczy

WAK
czwartek, 15 grudnia 2016, 16:54

Skoro już będzie licencja na te podwozia i ich modyfikację - to dobrze by było je wszechstronniej wykorzystać- może opracować nowy wóz dowodzenia na tym podwoziu ? albo nową wersję loary? , mosty szturmowe? wozy inżynieryjne? gąsienicowy nośnik pod homara? - nie muszą być identycznym podwoziem, mogą się różnić wyglądem ,czy nawet długością (np. dodać 1 oś) byle by były w tej samej technologii i korzystały z tych samych części zamiennych.

Mike
czwartek, 15 grudnia 2016, 12:09

Użytkownikami kolejnych mają być ..... pułki artylerii będące obecnie użytkownikami „Goździków”. Oznacza to, że na przyjęcie nowego uzbrojenia powinni szykować się artylerzyści z kolejnych pułków, czyli nr 5 (12 Dywizja) i 23 (11 Dywizja) oraz brygad pancernych." Ale to oznacza, że po wyposażeniu pułków zostaną dwa dywizjony Krabów, a brygad pancernych mamy cztery (w tym jedną z nazwy). Czyli, że co? Reszta będzie dalej używać Gozdavek?

victor
czwartek, 15 grudnia 2016, 21:52

Są jeszcze Dany, i ich moderka będzie do czasu, aż zastąpią je Kryle. Goździka już nie da się bardziej modernizować, potencjał się wyczerpał. A Danie da się wydłużyć zasięg ognia, wstawić np. GPS, zautomatyzować SKO i dowodzenie, dodać nowoczesne rozpoznanie z bsr...

hyrdgjjjgy
środa, 14 grudnia 2016, 23:14

teraz Dany do moderki !

maruda
czwartek, 15 grudnia 2016, 09:34

Wystarczy im dokupić nowoczesna amunicje 152mm z Ukrainy, po co je modernizować? Lepiej za te pieniądze dokupić więcej Krabów czy Kryli jak już będą gotowe. Teraz jeszcze nowoczesne rozpoznanie dla artylerzystów żeby nie walili w próżnie i Narew bez której te wszystko co jeździ jest tylko ruchomym celem dla lotnictwa.

Kamil
czwartek, 15 grudnia 2016, 22:16

"12 gąsienicowych wozów dowódczo-sztabowych, 32 gąsienicowe wozy dowódcze różnego szczebla" to informacja z innego serwisu. Pytanie brzmi: Czy one też zostaną osadzone na podwoziu K9 czy innym?

ole
piątek, 16 grudnia 2016, 09:09

Ponoć, że na Lekkim Podwoziu Gąsienicowym (LPG) produkcji HSW.

ja
czwartek, 15 grudnia 2016, 23:35

WD sztabu i dywizjonu, WD baterii i WD plutonu ogniowego. Wszystko na jednakowym podwoziu, rożni je tylko konfiguracja "elektroniki"

Atom
czwartek, 15 grudnia 2016, 22:01

Brawo!!!Prawda jest taka ze coś ruszyło i oby tylko nie zwalniać homar, plot,dodatkowa eskadra f16, reaktywacja loary tez będzie czuje to w kościach :)

gg
środa, 14 grudnia 2016, 22:45

Brzmi nieźle, ale patrząc na poprzednie lata poczekamy na konkrety

Ad_summam
czwartek, 15 grudnia 2016, 11:38

Teraz Kraby do modernizacji i poproszę następne 120. Bo obecna ma już 18 lat. Oczywiście zależy jak kto liczy. :)

victor
czwartek, 15 grudnia 2016, 21:56

Jak się dobrze przyjrzeć, to poza żelastwem w systemach Kraba wszystko już jest po modernizacji rozpoczętej po 2008-2009 roku, począwszy od komputerów balistycznych, nawigacji bezwładnościowej z GPS, łączności, automatyzacji dowodzenia i SKO, Porównaj sobie standard wyposażenia AS90, który był prawzorem Kraba w1999, i Kraba 2016...

Jarek
czwartek, 15 grudnia 2016, 11:38

WRESZCIE SUPER AŻ MIŁO CZYTAĆ...

billy
sobota, 29 kwietnia 2017, 09:15

Naprawdę podstawowe pytanie do fachowców, ile krabów i langust Polska (35 mln mieszkańców) potrzebuje? Samych f16 kiedyś czytałem że ponad 100, a jak to się ma do powyższego sprzętu?

fx
środa, 14 grudnia 2016, 22:26

Tak samo Polska powinna kupić licencję na BWP LYNX i żeby niemiecka firma głębiej weszła w Bumar.

~ronin
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:37

LYNX już obecnie jest podstarzałym rozwiązaniem! Niemcy tylko dlatego go wprowadzili bo mają starszy sprzęt z którym nie mieli co zrobić a po podrasowania Marderów powstał ten oto "Ryś", który z 10 lat jeszcze może posłużyć. A ich nowe wozy są bardzo drogie więc rozwiązanie pomostowe dobre. My mamy zamiar pozyskać nowe BWP więc aby nam służyły 30 lat musimy się oprzeć na nowoczesnych rozwiązaniach dostępnych obecnie. A nasze BWP 1 nie opłaca się modernizować ze względu do stosunku koszt/efekt. Podniesienie zdolności znikome a wydamy 30% do 40% jak za nowe wozy.

krzysiek84
środa, 14 grudnia 2016, 23:43

Ta maszyna jest tak droga, że nie ma sensu jej kupować; Niemcy chcą max. 350 sztuk, a my potrzebujemy 1000 bojowych i 800 specjalistycznych. Bumar to już tylko montownia; kupować licencje i budować w kooperacji z innymi. Po Kalinie i innych niewypałach pasowałoby zamknąć całe to ich centrum badawcze, bo będą zaraz płakać, że HSW ma monopol; no ma, ale większość ich konstrukcji jest najwyższej klasy.

kobuz#
czwartek, 15 grudnia 2016, 16:00

Kontrakt z 14 grudnia, opiewający m.in. na dostawę 96 kolejnych „Krabów”... To ile w końcu ma i będzie miało wojsko polskie "Krabów" z podwoziem K-9?....

victor
czwartek, 15 grudnia 2016, 21:48

Wszystkie będą na tym podwoziu - 24 aktualnie produkowane z terminem dostaw w połowie 2017 roku oraz 96 nowych, z grudniowego kontraktu, które będą dostarczane od 2018 do 2024.

Wiesiek
czwartek, 15 grudnia 2016, 20:43

120 szt . Ni więcej ni mniej

Gucek
czwartek, 15 grudnia 2016, 11:18

Świetne cele dla rosyjskiego lotnictwa.

krzysiek84
czwartek, 15 grudnia 2016, 18:05

Gdyby rosyjskie lotnictwo potrafiło wzbić się w powietrze to racja.

jurand
środa, 14 grudnia 2016, 22:18

Nareszcie! Gratulacje!!!

analizator
środa, 14 grudnia 2016, 22:18

Brawo rząd, brawo Panie Ministrze. To kolejna dobra wiadomość w dniu dzisiejszym dla bezpieczeństwa Polski. Pierwsza AH-1Z Viper. Widać, że MON zaplanował podpisywanie umów na koniec grudnia jak zapowiadało PIS. Pozdrawiam ze Słupska.

GSG-Point
czwartek, 15 grudnia 2016, 02:03

Słabo analizujesz... Bell podpisał List intencyjny z PGZ... nikt nie wybrał AH-1Z, przetarg cały czas trwa

HAHA
czwartek, 15 grudnia 2016, 01:14

Gratulacje dla Siemionika. Czekamy na pierwsze kontrakty poprowadzone przez obecne kierownictwo MON.

jang
środa, 14 grudnia 2016, 22:18

24 armaty i kilkudziesięciu świętujących ich planowane dostawy polityków i innych potrzebnych VIPów vide foto

Sumienny
piątek, 16 grudnia 2016, 09:25

Pytanie do grona osób bardziej obeznanych w temacie: 1. Czy mamy już/nabędziemy zdolności na produkcję własnej amunicji kalibru 155mm? 2. Czy nabędziemy zdolności w postaci licencji na budowę amunicji precyzyjnej o zwiększony zasięgu (ok. 70 km tak jak np. Excalibur). No bo zakładam, że własnej sami bez zakupu nie opracujemy. 3. Ostatnio gdzieś czytałem o tym, że w fazie testów czy jakichś zaawansowanych prac jest amunicja która można naprowadzać wiązka lasera. To w zupełności nasz produkt czy spolonizowany zza granicy? I jak w ogóle wygląda coś takiego w praktyce? Opromieniowanie wiązkom lasera współczesnego MBT czy BWP/KTO to samobójstwo.

dropik
piątek, 16 grudnia 2016, 12:04

1. tak 2. nie 3. tak

ert
piątek, 16 grudnia 2016, 11:36

Specjalistą nie jestem, ale z tego co się orientuję to amunicję 155mm możemy produkować bez żadnych cudownych zakupów licencyjnych, bo to zwyczajnie większa średnica tego co umiemy robić. Co do amunicji o zwiększonym zasięgu, to nie mam pojęcia. Amunicję precyzyjną właśnie pod kraba, to już majstrujemy od dłuższego czasu przy współpracy z Ukraińcami na podstawie ich amunicji "kwitnik".

Dana
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:48

Najpierw OPL. I to solidny, przeciwko Toczkom, Kalibrom i Iskanderom. Bez tego takie zabawki to tylko złom w godzinie W.

Extern
piątek, 16 grudnia 2016, 17:41

Systemy rakietowe które wymieniłeś strzelają raczej do obiektów infrastruktury czy raczej takich bardziej stacjonarnych miejsc jak sztaby, składy, miejsca stacjonowania itp. Na Kraby będą raczej polowały Smiercze czy Grady których systemem OPL nie powstrzymasz a nawet się to nie za bardzo opłaca. Głównym zabezpieczeniem Kraba przed takimi pociskami jest mobilność i ukrywanie się przed rozpoznaniem przeciwnika.

Hugo
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:43

Proszę o wybaczenie banalności pytania w świetle prowadzonej profesjonalnej dyskusji i wymianie poglądów na najwyższym poziomie pod niniejszym artykułem:). Do czego służą tajemnicze skrzynki przymocowane do wieży Kraba, które wyglądają jak skrzynki na listy (po trzy z każdej strony)?

bombardierbyły
czwartek, 15 grudnia 2016, 18:03

To są prawdopodobnie, jak mówili radzieccy, tzw. jaszcziki czyli pojemniki na różnego rodzaju przydaśki, narzędzia, zaopatrzenie załogi itp. Ale na pewno nie wiem.

Dana
czwartek, 15 grudnia 2016, 16:59

Pojemniki na wyposażenie.

były żołnirz
środa, 14 grudnia 2016, 21:54

aby było więcej takich umów i jeszcze sprawa homarów i po pozyskaniu homarów nasza altylerja będzie miała spore efekty rażeniu śił przeciwnika

evo
środa, 14 grudnia 2016, 21:40

Teraz niech panowie z Bumaru odbiorą swoje podwozia i wyciągną wnioski z tego dlaczego podwozia się nie sprawdziły.

Marek1
środa, 14 grudnia 2016, 21:32

Szkoda, ze jak zwykle NKT nie odpowie karnie za jawny sabotaż i likwidację produkcji/modernizacji w Polsce nowoczesnych powerpacków dedykowanych dla pojazdów pancernych. A przecież wiadomo KTO w latach 2005-2014 personalnie stał za tymi(i innymi) katastrofalnymi dla WP i przemysłu obronnego decyzjami. Miejmy nadzieje, że absolutnie skandaliczny i trwajacy ponad dekadę casus Kraba już nigdy sie nie powtórzy ...

rmarcin555
środa, 14 grudnia 2016, 23:59

@Marek1 Które to te nowoczesne power packi były. Przypomnij nieco.

LOARA-2
piątek, 16 grudnia 2016, 08:43

Powinni wznowić Loare w nowej wersji coś jak Panzyr-S , był by to świetny system na nowoczesnym polu walki , do zwalczania helikopterów , samolotów , dronów , rakiet, wozy piechoty itp.

vvv
piątek, 16 grudnia 2016, 13:03

system opl nie jest do zwalczania bwp, piechoty lub rakiet. jest to dolne pietro opl i mobilne pietro a pancyr-s2 ma miec rakiety o zasiegu do 30km ale naprowadzane komendowo wiec radar caly czas musi widziec cel. dodatkowo ruskie maja srednie dzialka 30mm. nam przydalaby sie nowa loara z 2x35mm, nowym radarem i min 4x rakiety o zasiegu 20km

SLAW69
piątek, 16 grudnia 2016, 11:30

Ano powinni. Z tym, że czekają najpierw na pływające gąsienice dla różnych koniguracji, chociaż i tak większość tych konfiguracji nie będzie pływać. :) Może warto by pomyśleć nad szerszym wykorzystaniem podwozia Kraba skoro mamy licencję?

GI
środa, 14 grudnia 2016, 21:19

Wygląda na to, że długa epopeja powstawania Kraba dobiegła do szczęśliwego końca. Wyposażenie WL w nowy sprzęt artyleryjski jak Krab czy Rak staje się rzeczywistością. Mam tylko nadzieję, że zakontraktowana partia Krabów nie jest ostatnią i po zrealizowaniu dzisiejszej umowy zostanie zakupionych więcej Krabów. Zastanawia mnie to, że wśród wielu planowanych do ukończenia projektów artyleryjskich jak widać nie ma pomysłu na wykorzystanie znacznej ilości posiadanych Goździków. Wątpię, by wszystkie one były w tak znacznym stopniu wyeksploatowane, że jedyną ich przyszłością było wycofanie i zezłomowanie. HSW przy okazji remontów mogłaby się pokusić o opracowanie pakietów modyfikacyjnych choćby optyki i innych systemów. Oczywiście o ile MON wykaże jakieś zainteresowanie tym tematem. Bo jak widać na przykładzie BWP-1 decydenci łatwo odwlekają w odległą przyszłość konieczność podjęcia decyzji, aż po techniczną śmierć produktu. Nowe obiecywane zabawki są dużo bardziej atrakcyjne niż już posiadane. Polska nie jest zasobna w środki finansowe, by przeprowadzić szybko proces całkowitej wymiany posiadanego sprzętu.

Podbipięta
czwartek, 15 grudnia 2016, 10:18

I tak po blisko 20 latach różnorakich peregrynacji brytyjskie podwozie wraz z brytyjską wieżą urealniło się wreszcie w polskim Krabie.

zbych
czwartek, 15 grudnia 2016, 17:36

Jakie brytyjskie podwozie ? Chłopie, nie wiesz o czym mówisz. O wieży tez nie masz zielonego pojęcia. A co do tych 20 lat, to jeśli jesteś taki dociekliwy, poszukaj hamulcowych. Ręczę ci, że ich znajdziesz i to wyłącznie w gronie tzw. politycznych postępowców.

bender
czwartek, 15 grudnia 2016, 16:34

Ale w nieco innej inkarnacji bo podwozie w miedzyczasie zmodernizowal Samsung, my dodalismy dluzsza lufe (52 kalibry zamiast oryginalnych 39), troche bajerow jak Topas czy Fonet... co nie zmienia faktu, ze byla to dlugotrwala przygoda na miare wypraw Odyseusza ;-)

Max Mad
czwartek, 15 grudnia 2016, 13:51

Koreańskie podwozie.

otgees
czwartek, 15 grudnia 2016, 10:16

Patrząc na zdjęcie, cienki ten kontrakt jak na 4,6 mld.

krzysiek84
czwartek, 15 grudnia 2016, 18:11

96 armatohaubic i 64 wozy wsparcia to dla ciebie "cienko"... Co powiesz na 18 śmigłowców w tej samej cenie?

Arek102
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:53

A co w nim takiego cienkiego? 46 mln zł za wóz i w tym podatek 23% VAT. ps Chłopie naucz sié liczyć

Oskar
środa, 14 grudnia 2016, 21:13

No to można można ostatecznie z ulegą powiedzieć-w końcu!

Robert
środa, 14 grudnia 2016, 21:02

120 krabów w Wojsku Polskim,bardzo dobze!

Miszczu
środa, 14 grudnia 2016, 21:00

Czyli w Krabie de facto nie ma nic polskiego, wszystko importowane. Nie opłaca się produkować silników i przekładni? To są rzeczy na których się zarabia przez kolejne 50 lat dostarczając części zamiennych i remontując . Ręce opadają. ztych 4 miliarców połowa pójdzie od razu za granicę a druga połowa to prowizja za integrację, płacimy podwójnie, taniej dwa razy byłoby kupić gotowe haubice w Korei. O co tu chodzi?

Fenix1991
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:19

Bo nie wszystkie Polskie firmy są w stanie sprostać wymogom wytrzymałościowym, przecież Kraby miały Polskie podwozie i co? Okazało się że się łamie i niszczy, żadna Polska firma nie była wstanie wyprodukować czegoś lepszego, więc musieliśmy kupić za granicą i tak jest z wieloma sprawami bo jak się nie zbroi armia regularnie to odstaje, popełniliśmy ten sam błąd co w 17/18 wieku, zapomnieliśmy o armii i technologie nam uciekły niestety...

miki89
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:14

SKO w 100% polski :)

qwest
środa, 14 grudnia 2016, 23:56

Zawsze się trafi jakaś zrzęda, której ręce opadają. Miszczu, mamy produkcję w kraju, know how, na tej bazie możemy spróbować coś swojego.

Gran
czwartek, 15 grudnia 2016, 09:47

W końcu coś się ruszyło.

czytelnik
piątek, 16 grudnia 2016, 07:32

a kiedy to 23 przesiadł się z dany na goździka niby?

Pytam
środa, 14 grudnia 2016, 20:45

Cieszy fakt, że pojawiła się wzmianka o Loarze. Wie ktoś cokolwiek więcej na ten temat?

Dropik
czwartek, 15 grudnia 2016, 07:34

To jedynie fakt prasowy

Junger
środa, 14 grudnia 2016, 23:14

Na tegorocznym MSPO zaprezentowano plastikowy model nowej Loary na koreańskim podwoziu.

Nordx
środa, 14 grudnia 2016, 20:44

Teraz pozostaje "dorobić" do tego systemu dobrą amunicje.

Junger
środa, 14 grudnia 2016, 23:18

Dorabianie jest w toku. Pytanie czy udało się rozwiązać kwestię synchronizatora do amunicji Szczerbiec. Zgodnie z pewnym artykułem w NTW Rosjanom udało się to już pod koniec lat 80 na przykładzie swojego Krasnopola.

Kamik
środa, 14 grudnia 2016, 20:44

Czyli w zasadzie ta umowa zamyka budżet MONu na ten rok? Mieliśmy ok. 5 mld wolnych środków finansowych na modernizację armii, więc zapowiadany trzeci NDR nie dojdzie do skutku? Poprzednie kosztowały nas po ok. 900mln złotych.

pablo
czwartek, 15 grudnia 2016, 01:16

Nie. Na razie tylko zaliczkujemy kontrakt- ok 800-900 mln. Reszta będzie systematycznie opłacana przy odbieraniu kolejnych maszyn.

maczek
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:58

to kreatywna ksiegowosc zaliczka została jedynie zapłacona pewnie z miliard złotych a przy odbiorach po 2018 roku bedzie płacone

zdziowiony
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:24

Z tej kwoty i innych kontraktów można wydać max 25 % w tym roku na zaliczki.

Loko
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:09

Nie placi sie calosci tylko zaliczke nie wieksza niz 25% pieniedzy jeszczs na ten rok jest miejmy nadzieje ze uda sie wykorzystac

vvv
środa, 14 grudnia 2016, 23:37

dodatkowo wycofali 13,5mld ze smigiel

vvv
środa, 14 grudnia 2016, 23:37

ale oni moga wydac max 1/3 kwoty projektu w danym roku

MMMM
piątek, 16 grudnia 2016, 05:52

Wreszcie się doczekałem tej wiadomości , miejmy nadzieje że przekazanie ostatniego kraba nastąpi szybciej niż w kontrakcie. Przyznam że już obawiałem się że ogłoszą pozyskanie technologii produkcji ''zaawansowanych'' haubic od naszego wschodniego sąsiada z trzema zębami

Pl
środa, 14 grudnia 2016, 20:40

Super ale wszystko tak długo trwa...

yeti
czwartek, 15 grudnia 2016, 00:34

....trwało a nie trwa!!! chyba tylko ślepy nie dostrzega ,że po zmianie władzy wszystko dostało kopa.i tak trzymać dalej-czekam na następne kontrakty i za kilka lat będą już widoczne tego efekty..... całe szczęście że nie leżymy tam gdzie Ukraina bo byśmy nie zdążyli

||SWK||
czwartek, 15 grudnia 2016, 14:11

Czy ma ktos moze cos wiecej wiadomosci odnosnie Loary ?

Extern
sobota, 17 grudnia 2016, 23:18

Według dawnych jeszcze planów miała być zamrożona do 2018 aż zmodernizuję wszystkie Szyłki do standardu Białej.

dropik
piątek, 16 grudnia 2016, 12:15

są tylko wiadomości "prasowe".

Jaxa
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:40

Płynie przez Francję.

xyz470
czwartek, 15 grudnia 2016, 19:17

Podpisanie tej umowy to naprawdę dobra zmiana. Ilość i okres, którego dotyczy zamówienie jak najbardziej realne. Spodziewałem się niższej ceny jednostkowej, ale jeżeli pieniądze te posłużą inwestycjom i rozwojowi to niech im będzie na zdrowie. Teraz HSW musi pokazać, że podoła temu zadaniu i opanuje w sposób należyty nową technologię. Następnym krokiem to artyleryjski HOMAR. Trzymam kciuki za LYNX-a, bo tam upatruję szersze pole do transferu know-how. Jak uda się wyposażyć armię w sprzęt o zasięgu do 150 km w odpowiedniej ilości to będzie naprawdę fajna sprawa. Jest to w zasięgu naszych możliwości. Myślec realnie i mierzyć siły na zamiary, a będzie OK. PS. Nie zapomnieć o zdolnościach produkcji dobrej amunicji. KONIECZNIE !!!!!!

szofer
czwartek, 15 grudnia 2016, 13:58

Szok! 100 pojazdów będą budować przez 7 lat. To po 7 latach te pierwsze trzeba będzie już remontować jak nie modernizować. Tu nie ma czasu i całość trzeba zrobić w 2-3 lata. Nie ma co grilowac kontraktu, bo tak to teraz wygląda.

x
piątek, 16 grudnia 2016, 01:34

u nas nie ma "tradycji" modernizowania", więc najwyżej je odmalują... - konflikt na Ukrainie itp. nie "zainspirował" jednak ani obecnej ekipy, ani tej poprzedniej

Cahir
czwartek, 15 grudnia 2016, 18:22

Turcja planuje budować 24 na rok i raczej są to optymistyczne plany

BBB
czwartek, 15 grudnia 2016, 15:23

HSW ma oddać dokładnie 96 pojazdów + pojazdy do zakontraktowanego wcześniej Dywizjonu (kaliny czekają na zmianę + część będzie wyprodukowana). Dodaj do tego fakt, że dopiero teraz HSW otrzyma dokumentację techniczną, która umożliwi stworzenie podwozi do nowych Krabów (poprzednie były importowane z Korei), dodaj całą listę projektów, które HSW obecnie realizuje (część masz wymienioną w artykule). Jak się nad tym zastanowisz, to będzie przykładem geniuszu organizacyjnego, jeżeli uda się to wszystko zrobić w tych terminach.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama