"Artyleryjska" defilada w Warszawie. Premiera Raków [News Defence24.pl]

4 sierpnia 2017, 16:11
fot. st. szer. Łukasz Kermel
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Reklama

Samobieżne moździerze Rak na podwoziu kołowego transportera opancerzonego Rosomak po raz pierwszy wezmą udział w defiladzie z okazji święta Wojska Polskiego, która 15 sierpnia odbędzie się w Warszawie – dowiedziało się Defence24.pl w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Tegoroczną defiladę można śmiało nazwać "artyleryjską", bo oprócz ośmiu Raków po raz pierwszy weźmie w niej udział pełna bateria ośmiu samobieżnych haubic Krab na nowym podwoziu.

Pod koniec czerwca pierwszy kompanijny moduł ogniowy samobieżnego moździerza 120 mm Rak na podwoziu kołowym oficjalnie przyjęła na uzbrojenie 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana. Oznaczało to rozpoczęcie dostaw moździerzy samobieżnych na bazie transporterów Rosomak do jednostek liniowych.

Teraz po raz pierwszy od przyjęcia na uzbrojenie Raki zostaną pokazane szerszej publiczności. W wykazie sprzętu, który ma wziąć udział w defiladzie, widnieje – według obecnych planów – osiem Raków i cztery wozy dowodzenia. Będą to oczywiście pojazdy z 17. WBZ. Z kolei na wystawie statycznej planowanej na Agrykoli ma być po jednym moździerzu i wozie dowodzenia z Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu.

Czytaj więcej: Raki w służbie Cyfrowej Brygady

Jak poinformował Defence24.pl oficer prasowy DGRSZ kpt. Krzysztof Płatek, prócz Raków na defiladzie oraz na pokazie statycznym będzie można zobaczyć m.in. czołgi Leopard 2 w wersjach A4 (z 10. BKPanc. w Świętoszowie) i A5 (z 1. BPanc w Warszawie-Wesołej i 34. BKPanc. w Żaganiu) oraz czołgi PT-91 Twardy (z 9. BKPanc. w Braniewie). Według obecnych założeń w defiladzie weźmie udział 40 czołgów, po 10 z każdej jednostki. 

Leopard
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Marynarka Wojenna wystawi wyrzutnie pocisków NSM i wozy kierowania środkami walki należące do Morskiej Jednostki Rakietowej. W Alejach Ujazdowskich przedefilują także polskie i amerykańskie transportery opancerzone Rosomak (również w wersji wozu ewakuacji medycznej) i Stryker, samobieżne haubice Krab i Dana i wyrzutnie Langusta.

Tegoroczną defiladę można śmiało nazwać "artyleryjską", gdyż po raz pierwszy będą na niej prezentowane nowej generacji moździerze samobieżne Rak. W tym roku będzie można także zobaczyć pełną baterię, czyli osiem haubic Krab, podczas gdy na ubiegłorocznej defiladzie zaprezentowano po raz pierwszy jedynie dwa egzemplarze. Kraby wystawi 11. Mazurski Pułk Artylerii, który dysponuje już pełnym wyposażeniem dla dywizjonu - 24 haubicami wraz z pojazdami wsparcia.

Krab
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

W defiladzie wezmą też wozy zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2, samobieżne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Osa, zdolne do przerzutu stacje radiolokacyjne Soła, pojazdy opancerzone (np. M-ATV, HMMWV), wozy dowodzenia obroną powietrzną, zestawy Hibneryt, pojazdy inżynieryjne i wiele innych. Choć defilada jest tylko wyrywkową prezentacją stanu modernizacji Sił Zbrojnych to widać wyraźnie, że programy artyleryjskie są jednymi z najszybciej postępujących, czego nie można jednak powiedzieć o innych obszarach.

W części lotniczej defilady tradycyjnie będzie można zobaczyć śmigłowce SW-4, W-3, Mi-17/Mi-8, Mi-24 oraz samoloty TS-11 Iskra, M-28 Bryza, C-295M, C-130 Hercules, PZL-130 Orlik, Su-22, MiG-29 i F-16. 

Możliwe są jeszcze zmiany

DGRSZ zastrzega, że wykaz sprzętu, który będzie można 15 sierpnia zobaczyć w Warszawie, może się jeszcze zmienić, ale przede wszystkim, jeśli chodzi o liczby a nie o typy.

Poza wspomnianymi Strykerami, nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie obecności sojuszników na defiladzie. Możliwe, że zaprezentują się amerykańskie gąsienicowe bojowe wozy piechoty Bradley, śmigłowce AH-64, UH-60, CH-47 oraz samoloty F-16.

Rafał Lesiecki, Jakub Palowski

Zobacz, jak było w ubiegłym roku: Święto Wojska Polskiego razem z sojusznikami. Warszawska defilada [RELACJA] [FOTO]

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Jasio
piątek, 4 sierpnia 2017, 17:02

Jak to niektórzy mówią nasz sprzęt nadaje się tylko na defilady bo nie mamy do niego nowoczesnej amunicji.Czołgi,transportery itp.tylko co to jest warte na polach bitew jak się niema obrony przeciwlotniczej.

tomuciwitt
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:00

“Jak to niektórzy mówią nasz sprzęt nadaje się tylko na defilady bo nie mamy do niego nowoczesnej amunicji” . To co ? Lepiej mieć Kraba i Raka ze “zwykłą” amunicją niż nie mieć ich w ogóle? Artyleria to nie tylko zaawansowane pociski kierowane/ samonaprowadzające . Od czegoś trzeba zacząć. NIe ma jeszcze zrealizowanego zamówienia na haubice i moździerze a Ty już narzekasz , że nie ma nowoczesnej amunicji. Czy inne armie nie posiadają “zwykłej” amunicji ? Ostatnio chyba IU ogłosił początek postępowania ( niestety u nas to długo trwa ) na amunicję 155 mm naprowadzaną na źródła emisji elektromagnetycznej . Czy to nie jest nowoczesne rozwiązanie ? Za pomocą czegoś takiego rozwalisz rosyjskiego zooparka .

Marek1
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:22

Zjawisko wydawania ogromnych sum z budżetu na pozyskiwanie krajowych/zagranicznych syst. artyleryjsko-rakietowych lecz BEZ środków rozpoznania pozahoryzontalnego i nowoczesnej amunicji jest b. typowe dla działań każdej ekipy MON. To nieomal znak rozpoznawczy IU/MON-u, którego agendy b. dbają by nowy sprzęt NIE mógł być wykorzystywany w pełnym zakresie zasięgi i precyzji rażenia.

hej
piątek, 4 sierpnia 2017, 16:58

defilady. tego nam trzeba.

Jam
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:56

Przedwojenny kazus

Maciej
piątek, 4 sierpnia 2017, 16:33

Z jednej strony miło będzie zobaczyć i do tego można sprawdzić jak idzie logistyka. Z drugiej strony, to nas nie stać. Lepiej pokazać po dwie sztuki, a kasę zaoszczędzić i kupić coś lub na szkolenie. Ale to moje zdanie. Pozdrawiam

Warszawiak
piątek, 4 sierpnia 2017, 21:26

Logistykę najlepiej zobaczyć na próbie, zwłaszcza dynamikę rozładowywania czołgów z lawet i ustawiania ich w szyku gotowym do defilady. W zeszłym roku próba była w nocy 11/12 sierpnia, w tym to szczerze mówiąc nie wiem kiedy.

jpt
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:43

chetnie obejrze nasz sprzet osobiscie a marudy dalej beda tylko marudzic i marudzic

Ant
sobota, 5 sierpnia 2017, 15:33

A ja cieszę się z tej defilady. Jestem cywilem. Płacę niemałe podatki i widzę na co są wydawane.

Harry
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 15:14

Sporo idzie na emeryturki oficerskie, generalskie. Kosztują PANOWIE, kosztują.

say69mat
niedziela, 6 sierpnia 2017, 02:07

Postrzeganie zmysłowe nie należy do zbyt wiarygodnych źródeł poznania, ze względu na subiektywny charakter percepcji.

superglue
sobota, 5 sierpnia 2017, 23:32

polemizowałbym, nie wiem Pan i się nie dowie bowiem wiele spraw jest utajnianych. Pomijam mala swiadomosc społeczeństwa i jego oraz państwa niewyobrażalne rozbrojenie

sorbi
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:15

Liczyłem również na te nasze dwa Poprady, (jeden był niedawno na Litwie - może już wrócił ?). Przecież jest dwie sztuki od lat i ani razu nie bryknęły na defiladzie.

edi
piątek, 4 sierpnia 2017, 16:18

A nowych śmigłowców jak nie było tak nie ma.

mi6
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:04

Ale będą!!! Do końca grudnia...

Misiek
piątek, 4 sierpnia 2017, 19:48

Niestety, kasa poszła na monetę.

Arek
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:34

a czy w końcu Leopardy nie mogły by jechać z stabilizowaną poziomo lufą, a nie jak wojska radzieckie na placu czerwonym ???

tak tylko...
niedziela, 6 sierpnia 2017, 08:41

Troczę śmieszne, są głosy krytyki ze strony Rosji wobec wszystkiego co jest w Polsce. Powiem więcej, takie głosy ze strony państwa, które jest opóźnione w rozwoju cywilizacyjnym wobec nas dobre kilkadziesiąt lat, są wręcz żałosne. Zadbajcie najpierw o swoje miasta i wsie zarastające brudem i straszące swym wyglądem, wybudujcie w końcu porządną drogę między Moskwą, a Petersburgiem, bo wstyd...Nauczcie się sprzątać wokół swoich obejść, bo przypominają chlew.

Endy
sobota, 5 sierpnia 2017, 13:13

A co z naszymi samolotami szkolenia zaawansowanego. M346 ? ;p

LP
niedziela, 6 sierpnia 2017, 20:32

oprogramowanie do symulacji walki powietrznej jest niezgodne z zapisem kontraktu , Włosi mieli naprawić ale nie wiem jak wygląda realizacja ... co ciekawe brakuje między innymi opcji symulacji użycia niektórych rodzajów uzbrojenia kierowanego - np. AIM-9X :) - włoskie samoloty i czeski cyrk ! :)

Ciekawski
niedziela, 6 sierpnia 2017, 16:59

Nad kontraktem jakoś zapadła cisza. Nic się nie dzieje? Niedługo minie rok.

J.
sobota, 5 sierpnia 2017, 22:54

Nie pojadą...

TRĄBKA
sobota, 5 sierpnia 2017, 12:01

każdego puścili by po sztuce na defiladzie i było by ok .a tak gotowość bojowa jednostek wojskowych w całym Wojsku Polskim po przekazaniu na defilady spadnie o 53,7 % ..

tramp
wtorek, 8 sierpnia 2017, 20:08

Serce się Polakowi raduje,gdy widzi odbudowę Polskiej Armii.Polskie Wojsko zawsze było z Narodem a Naród z wojskiem.Państwo niepodległe bez armii to nie państwo.

Paul
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 06:03

A gdzie sa nasi sojusznicy z NATO? Anglicy, Francuzi, Hiszpanie, Wlosi, itd? Oj, trzeba budowac te Borsuki jaknajszybciej, bo co zrobi w naszej obronie Unia? Nic nie zrobi!

Saracen
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 10:34

Unia w naszej obronie nic nie zrobi, bo od tego jest NATO :) Tyle że NATO tworzą prawie te same kraje co unię więc na Włochy w ramach NATO bym nie liczył bo Włochom w ramach unii nie chcemy przyjść z pomocą sprawie relokacji imigrantów. Na Niemcy w ramach NATO bym nie liczył bo od Niemców właśnie postanowiliśmy domagać się reparacji wojennych. Co ciekawe, od Rosji nie domagamy się reparacji. Na Francję w ramach NATO bym nie liczył bo wyjątkowo fatalnie rozegraliśmy sprawę kontraktu na Caracale, dokładając do tego jakieś historie o widelcach. Itd... Generalnie, prowadzimy politykę jeszcze głupszą niż przed 1939 rokiem. Wtedy wobec najbliższych sąsiadów staraliśmy się być taktownie niezależni a sojuszników szukaliśmy nad Morzem Północnym. Teraz z sąsiadami idziemy na udry a sojusznika mamy aż za Atlantykiem. To znaczy, wydaje się nam że tam mamy sojusznika :)

Wolf
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:43

Dobrze, ze sa amerykanscy zolnierze to nas obronia. Czolg PT-91 tylko Polska i Malezja jeszcze nimi walcza na defiladach.

Kuj
sobota, 5 sierpnia 2017, 23:07

Bo tylko w tych państwach zostały przyjęte do służby?

J.
sobota, 5 sierpnia 2017, 22:56

Hmmm, a ile krajów kupiło Twoim zdaniem te czołg?

TRĄBKA
sobota, 5 sierpnia 2017, 22:57

co wam powiem to wam powiem ale wam powiem "Dana" jest piękna .....ach gdyby ją ubrać w Zuzannę...było by piknie a zamiast moździerza Rak dać ShM-120 (PRAM) to byłoby ciekawie ....i co wszystko już było ...historia siE nie powtarza tylko rymuje ..hej

Marek1
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:43

Tak, w defilowaniu, to WP jest najlepsze. Wystawia się po kilka-kilkanaście sztuk w miarę nowego i nowoczesnego sprzętu, by zamaskować ogólną, dramatycznie złą sytuację sprzętową w wielu newralgicznych elementach potencjału bojowego SZ RP. Wojska pancerne, obrona ppanc, plot/prakietowa, WRE, Mar. Wojenna, lotnictwo/śmigłowce, rozpoznanie pozahoryzontalne, radiolokacja p.artyleryjska, ect, ect. Lista jest BARDZO długa, a jej NIE zmniejszanie się zakrawa wręcz na sabotaż w kontekście naprawdę dużych nakładów finansowych.

Anty C-cal przed 500+
sobota, 5 sierpnia 2017, 14:14

to zapytam dlaczego nasze WP to ma bwp z "ppk" i kto Rosomak + armata szybkostrzelna ALE bez zintegrowanej wyrzutni ppk, gdy na filmie z przed 20+LAT na wojnie za Dunajem widzimy "2 w jednym". Czytaj bwp+ppk+armata (ale nie podobna do T-43 w wersji sprzed 70 lat). Biedniutka Ukraina przegania nas w intergracji ich btr+ppk...

Poldek
sobota, 5 sierpnia 2017, 11:07

Pamiętam moskiewską defiladę wszystkich TRZECH nowiutkich Armat. Jedna się wtedy zepsuła i trzeba ja bylo holować. W "takiej" Rosji TAKI sukces!!!!

Lewandos
sobota, 5 sierpnia 2017, 10:59

Ciekawe czy jakakolwiek armia na świecie wystawia do defilady szorty...?

b
sobota, 5 sierpnia 2017, 00:14

Pokaz ktora armia z bylych demokracji ludowych jest silniejsza niz Polska.

dim
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:41

I znów wyrzucanie pieniędzy, których brak, a to przecież przydatne nawet nie psu na budę. Kosztowne tło dla pustosłownego przemówienia.

box
sobota, 5 sierpnia 2017, 07:42

Kiedys jeden general przyszedl do churchilla i powiedzial mu zeby ograniczyc wydatki na kulture i zaoszczedzone srodki przeznaczyc na armie. Ten mu odpowiedzial: nie ma sprawy tylko o co w tedy bedziemy prowadzic ta wojne? Szkoda ze ludzie zdawalo by sie dorosli nie rozumieja tak najprostrzych spraw. Kto bedzie sluzyl w wojsku i chcial bronic kraju jesli nie bedzie ducha patriotyzmu w ludziach? A takie defilady wlasnie temu sluza zeby go podtrzymywac i jedna rocznie to raczej nie jest jakas wielka przesada. A jak ci szkoda miliona czy dwoch na jej organizacje to zlikwidujmy armie w ogole bo i tak sie na nic nie przyda jak kazdemu bedzie wszystko jedno a zaoszczedzimy nie dwa miliony a 40mld rocznie.

Janek
sobota, 5 sierpnia 2017, 09:52

Brawo piękna defilada się szykuje .

Arado
niedziela, 6 sierpnia 2017, 13:02

Ja bym wolal aby zamiast defilowac spedzali czas na cwiczeniach,uczyli sie taktyki,pozorowali rozne nieprzewidziane sytuacje,czy zajmowali sie naprawa i konserwacja sprzetu.

Rysio
sobota, 5 sierpnia 2017, 20:10

To całe nasze wojo się do Warszawy zjedzie ??

Tak mysle sobie
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:17

Do Raków dokupić ze 3 tys pocisków Strix a do Krabów Bonusy. Do Langust zestawy precyzyjne do naprowadzania Feniksów z ppanc glowicami kasetowymi. Nawet do haubic Dana zakupić naprowadzane pociski 152mm od Ukraincow. Do M98 pociski Rad-2. I wtedy NIC co jeździ NIE wjedzie niezagrożone do Polski.

WP1
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:52

I co to wszystko da jak nie mamy obrony przeciwlotniczej ??? od tego powinniśmy zacząć

Troll i to wredny
piątek, 4 sierpnia 2017, 19:09

...o ile liczba tych wozów wzrośnie min. 1000 krotnie ....,

Turbo Szwej
piątek, 4 sierpnia 2017, 18:10

Czy Poprady weszły już do służby ?

straszny
piątek, 4 sierpnia 2017, 20:42

dwa zestawy prototypowe pojechały ostatnio na ćwiczenia na Litwę. Zaznaczono przy tym, iż Poprad oficjalnie nie został jeszcze przyjęty do służby. Pierwszych 14 wyrzutni wojsko odbierze w 2018 roku, po 22 sztuki w latach 2019 i 2020 oraz ostatnie 19 sztuk w 2021 roku.

Dropik
środa, 9 sierpnia 2017, 20:03

Raki to ekstrawagancja , Bizancjum . Ich cena zblizona jest do Kraba , a do tego ma wady w postaci słabej amunicji i nie wiele z tym da się zrobić. Jego szybkostrzelność jest tez mizerna. Oczywiście nowe moździerze są potrzene ale nie takim kosztem

Tweets Defence24