Artyleria kontra kolumny pancerno-zmechanizowane. Przykłady z Donbasu [ANALIZA]

25 lipca 2020, 11:31
Grad
Fot. mil.gov.ua

Przebieg konfliktu na Ukrainie pokazuje, że artyleria może być bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem dla formacji pancerno-zmechanizowanych – i to nie tylko tych, pozostających przez dłuższy czas w jednym miejscu, ale także poruszających się kolumn. Decydujące okazywało się dobre wyszkolenie rosyjskiej artylerii oraz koordynacja i rozpoznanie, w tym z użyciem bezzałogowców – pisze Marcin Gawęda.

Jak wskazują analizy, w okresie 2014-2016, artyleria lufowa i rakietowa odpowiadała za 45% strat bojowych pojazdów opancerzonych, 65% artylerii i 57% pojazdów nieopancerzonych ukraińskiej armii. Była niezwykle skuteczna w zwalczaniu siły żywej (zwłaszcza nieokopanej), w przypadku żołnierzy mobilizowanych prowadziła również do wybuchu paniki i demoralizacji.

Wpływ na taką skuteczność artylerii miał rzecz jasna również pozycyjny charakter walk (ostrzały obozów polowych, koncentracji sił, punktów oporu etc.), jednakże dobrze wyszkolona rosyjska artyleria (szczególnie z jednostek regularnych SZ FR), współpracując z bezzałogowcami, była w stanie wykryć i obezwładnić (zniszczyć) także przemieszczające się cele. Kolumny pancerno-zmechanizowane, pod silnym i celnym ogniem artylerii, traciły zdolności bojowe i sprzęt pancerny. Poniżej dwa epizody taktyczne, w których artyleria odegrała kluczową rolę w obezwładnieniu i zniszczeniu przemieszczających się ukraińskich kolumn zmechanizowanych.

Zagłada kompanijnej grupy taktycznej 92 Brygady Zmechanizowanej pod Iłowajskiem

Trudna sytuacja pod Iłowajskiem i brak rezerw spowodowały, że do deblokady rzucono tylko wzmocnioną kompanijną grupę taktyczną (KGT) 92 Brygady Zmechanizowanej oraz oddział 42 Brygady OT. Wzmocniona KGT 92 Brygady wyruszyła z Obwodu Charkowskiego w rejon tzw. Operacji Antyterrorystycznej (ATO) 23 sierpnia, a 27 przybyła do m. Komsomolskie. Przemieszczając się krętą trasą, pod wieczór 27 sierpnia, KGT dotarła do gruntowej drogi Nowozariwka-Wojkowe, gdzie ogniem moździerzy, artylerii lufowej i rakietowej została obezwładniona i częściowo zniszczona.

Grupa taktyczna liczyła 276 ludzi, składała się z 4 czołgów T-64, 3 samobieżnych haubic, ok. 10 BTR-70 oraz ciężarówek. Ważne, że KGT składała się z niewielkiej ilości żołnierzy kontraktowych (np. załogi czołgów i haubic, tylko garść piechoty), a w większości mobilizowanych. Miało to zapewne znaczenie na zachowanie kolumny, która po pierwsze nie miała nawyków przemieszczania się w kolumnie bojowej, po drugie żołnierze już pod ogniem moździerzy wpadli w panikę, zostawiając sprzęt i rozpraszając się w terenie.

W ciągu całonocnego ataku kolumna została nie tylko obezwładniona, ale de facto zniszczona. Ostrzeliwana przez artylerię, oraz w mniejszym stopniu przez piechotę npla (prawdopodobnie grupę rozpoznawczo-dywersyjną), utraciła niemal cały sprzęt bojowy – albo został zniszczony ogniem npla, albo porzucony stał się jego łupem. Faktem jest, że ruch kolumny został przez npla rozpoznany (zapewne z użyciem drona), a w ciągu jednej nocy KTG przestała istnieć jako jednostka.

Późniejsze oględziny miejsca tragedii wskazują na to, że część pojazdów została porażona jeszcze w trakcie marszu lub zaraz po zatrzymaniu, bowiem kilkanaście wraków leżało wzdłuż gruntowej drogi, biegnącej zaraz przy lizjerze lasu, jeden za drugim, w odległości kilku-kilkunastu metrów od siebie.

Artyleria przeciwnika była wstrzelana w gruntową drogę, którą przemieszczała się KGT, o czym świadczyły istniejące leje po pociskach artyleryjskich, prawdopodobnie używano także bezzałogowca. Najpierw teren został oświetlony rakietą, ok. 19.45 zaczął się półgodzinny ostrzał z moździerzy. Wraz z pojawieniem się pierwszych zabitych i rannych wybuchła panika. Po ok. 40 minutach nadleciały pociski rakietowe z BM-21 Grad, potem do ostrzału dołączyła się artyleria lufowa. Ogień prowadzono z trzech kierunków, przez kilka godzin nocnych, z bezpiecznego dystansu (jak się szacuje ok. 10-15 km), a więc bez realnej możliwości przeciwdziałania ostrzeliwanych.

Na gruntowej drodze Nowozariwka-Wojkowe porażonych lub zniszczonych zostało kilkanaście pojazdów kolumny: 1 czołg T-64, 7-8 BTR-70, 4-5 ciężarówek. Czoło kolumny, w tym czołgi i samobieżne haubice, usiłowały przebić się przez pozycje npla, doszło do walki, w przeciwpancernym ogniu przeciwnika utracono T-64 dowódcy plutonu czołgów. W efekcie ostrzału artylerii i późniejszej walki KGT została całkowicie zniszczona. Jeśli chodzi o pojazdy z pola walki, wydostały się zaledwie 2 BTR-y. Resztę pojazdów utracono, w tym także wszystkie cztery T-64 plutonu czołgów (2 zniszczone bezpowrotnie, 2 porzucone i zdobyte przez npla). T-64 porażony na drodze gruntowej, a więc najpewniej ogniem artylerii, a nie w późniejszych walkach, został zniszczony bezpowrotnie (oderwana wieża).

Z braku większych rezerw zniszczenie zmechanizowanej grupy taktycznej 92 Brygady (i grupy taktycznej 42 Brygady OT; ok. 90 ludzi) miało przełożenie na poziom operacyjny — siły zamknięte "w kotle" musiały przebijać się samodzielnie. Tragiczny los kolumny KGT, będącej de facto symboliczną odsieczą, a nie realnym wsparciem — nie był znany sztabowi ATO jeszcze przez wiele godzin i liczono na nią w wymiarze taktyczno-operacyjnym jeszcze 29 sierpnia. Jeszcze wówczas po batalionie "Donbas" chodziły słuchy, że idzie im z pomocą... 92 Brygada.

Ostrzał pod Nowoazowskiem (Kominternowo)

Drugi przykład dotyczy ostrzelania ukraińskiej kolumny atakującej Nowoazowsk w dniu 5 września 2014 r. Ogień prowadziła bateria czterech 2S19 Msta-S z 17 Brygady Strzelców Zmotoryzowanych Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (4 2S19 Msta-S, 8 ciężarówek, 1 MTLB, 1 wóz dowódcy baterii 1W14) i co najmniej dwa BM-21 Grad z nieustalonej jednostki.

Ukraińska grupa taktyczna, atakująca Nowoazowsk, składała się z 12 czołgów T-64BW z 17 Brygady Pancernej, baterii 3 dywizjonu 55 Brygady Artylerii z 8 holowanymi Msta-B i BTR-ami oraz dwóch kompanii piechoty z 23 Brygady OT jadących na czołgach.

Kolumna wpadła w zasadzkę, w której straciła 4 czołgi i dwa BTR-y i zmuszona została do odwrotu. Nie był to jednak koniec walki, bowiem pod Kominternowo do akcji weszła rosyjska artyleria – bateria 2S19 kal. 152 mm. Ogień był celny, korygowany z bezzałogowca. W jego wyniku trzy czołgi T-64 zostały porzucone przez załogi, czwarty przemieszczający się w kierunku Szyrokine ponownie trafił pod ogień artylerii, w wyniku czego mechanik-kierowca utracił kontrolę nad czołgiem i T-64 wbił się w betonową płytę; następnie załoga porzuciła uszkodzony czołg. W ten sposób w krótkim czasie stracono 8 czołgów i 2 BTR-y, przy czym aż 4 czołgi (1/3) utracono w wyniku profesjonalnego ognia artylerii npla. Ostrzał był zresztą kontynuowany i wkrótce wykryte i nakryte ogniem zostały pozycje baterii artylerii dywizjonu 55 Brygady Artylerii, a kolejne Msta-B zniszczone zostały w trakcie marszu (3 haubice Msta-B i ciągnące je BTR-y).

Powyższy przykład świadczy nie tylko o celnym ogniu artylerii, korygowanym przez bezzałogowce, ale i jego skuteczności wobec pojazdów pancernych. Z 8 czołgów aż 4 (50%) zostały porzucone przez załogi jako skutek ostrzału, a grupa taktyczna utraciła zdolność bojową. Ponieważ nie było możliwości ewakuacji czołgów z terenu kontrolowanego przez npla, wozy T-64BW można było wliczyć do strat bezpowrotnych. W innym przypadku prawdopodobnie można było je ewakuować, ale można się domyślać, że odniosły różnego rodzaju uszkodzenia.

Wnioski:

- rosyjska artyleria lufowa i rakietowa jest efektorem zdolnym razić skutecznie z dużych odległości, jeszcze na podejściach do linii frontu

- należy zakładać, że w konflikcie z SZ FR przemieszczające się kolumny często będą nakrywane celnym ogniem artylerii lufowej i rakietowej, korygowanym przez bezzałogowce

- skuteczny ostrzał będzie w stanie obezwładnić kolumnę pancerno-zmechanizowaną, wzbudzić panikę, zdezorganizować marsz

- ostrzał powierzchniowy będzie śmiertelny dla pojazdów nieopancerzonych i lekko opancerzonych, groźny w przypadku czołgów, de facto prowadzący do zniszczenia lub uszkodzeń skutkujących ich porzuceniem, lub uniemożliwiającym kontynuowanie marszu/walki.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 492
Reklama
gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:48

Zatem nasycenie wojsk własnych środkami rozpoznania pola walki i rozpoznania sieciocentrycznego powinno być dużo większe. Tu w podanych przykładach Ukraińcy jechali na ślepo. Polski przemysł oferuje potrzebny sprzęt , czemu go nie ma w linii w optymalnych ilościach?

Geralt z Rivii
wtorek, 4 sierpnia 2020, 02:44

Po to go niema żeby ruskie wojsko miało jakiekolwiek szanse w ewentualnej wojnie tak samo szkopy, inaczej leżą i kwiczą.

plusik
wtorek, 4 sierpnia 2020, 23:20

Nie wiem w jakiej rzeczywistości ty żyjesz ale oświece cię Geraldzie. W naszym wymiarze Rosjanie przejadą po nas jak wałek po cieście. I powiem ci jeszcze że politycy i wojskowi o tym wiedzą stąd ich kwik i sprowadzenie wojsk obcych do Polski ( jakby to coś zmieniało) i mimo to nadal machają szabelką przed niedźwiedziem. Oto objaw głupoty niezłomnej, pełni wiary w sojuszników. Jedni szukali ich w Brukseli obecni w Waszyngtonie a łączy ich jedno...wszechmocna głupota. Polityka zagraniczna, szukanie sojuszów leży i kwiczy no ale to jest taka nasza tradycja narodowa która chyba sądząc po wyborach weszła nam na stałe w geny. Możecie się prężyć wyśmiewać (cóż w necie każdy mocny) a nawet iść drogą Davienowej schizofrenii (temu to już zupełnie się po....liło) w jakiej drużynie gra ale rzeczywistość jest brutalna. Powtarzam. Rosjanie jak zechcą (a nie chcą bo jie jest to w ich interesie choć bardzo starają się nas przekonać że jest inaczej) przejadą się po Ukrainie Litwie Łotwie Estonii i Polsce a tzw sojusznicy palcem nie kiwną. Radzę włączyć myślenie. Przycisk ON bo jak widzę większość ma ustawione na OFF

Olej rustrolla
sobota, 15 sierpnia 2020, 00:21

Głupio-mondre wypociny sflaczałego intelektualnie chłopka-roztropka, który uważa, że pozjadał wszystkie rozumy i wziął się za pouczanie mądrzejszych od siebie, prawiąc banały jako receptę na całe zło, nazywając wszystkich dookoła głupkami. To tyle o plusiku. Z minusów to widać wyraźnie, że straszy nas urojoną ruską „potęgą„ realizując politykę kremlowskiej propagandy i dezinformacji. Taki niby troll, niby użyteczny idiot-defetysta, w sumie nie wiadomo co.

tom97
środa, 5 sierpnia 2020, 10:43

Kolega plusik ma słabą pamieć więc przypomnę w formie anegdoty czym jest rosyjska przyjaźń : Generalissimus Józef Stalin wita z trybuny pochód pierwszomajowy. Nagle podbiega do niego mała dziewczynka i prosi. – Wujku, wujku, daj proszę cukierka. – Wynocha mi stąd, ale szybko! – burknął spod wąsa Stalin. Komentarz narratora: „Porozmawiał z dzieckiem, udzielił rady. A przecież mógł zabić…”

seba
czwartek, 30 lipca 2020, 16:04

Już widzę pisowską "lekką piechotę" wiejącą z podkulonymi ogonami na rowerach przed zwykłą ruską baterią.

Dociekliwy
wtorek, 4 sierpnia 2020, 23:56

A jaka inna formacja wg ciebie nie będzie "wiać z podkulonymi ogonkami"?

Marcin
środa, 29 lipca 2020, 18:41

Tak z ciekawości jakie rozpoznanie ma Polska dla naszej artylerii ?

miki89
czwartek, 30 lipca 2020, 18:03

FlyEye

Extern
poniedziałek, 3 sierpnia 2020, 00:50

Plus jeszcze drony Varmate, radary artyleryjskie Liwiec, rozpoznanie WRE przebiśnieg, zasobniki Siper na F-16 no i całkiem sporo oddziałów specjalnych.

Misza
czwartek, 30 lipca 2020, 12:07

Śmigłowce kupione przez Maciorkiewicza - ruskiego szpiona

antyk
wtorek, 28 lipca 2020, 20:51

Przypuszczam, że publikowane na Defence24 teksty o wojnie w Donbasie, pisane są wyłącznie na podstawie słynących z prawdomówności ukraińskich raportów oraz artykułów z kijowskiej prasy. A może i wypocin Marcina Wyrwała z onet.pl? Jeśli tak rzeczywiście jest, to co są warte takie "analizy taktyczne"?

piątek, 31 lipca 2020, 13:09

Przypuszczaj dalej...

Gabor
wtorek, 28 lipca 2020, 02:04

sluchajcie jak potezna i sprawna maszyna wojenna byla trzecia rzesza za drugiej swiatowej niech bedzie film 'WW2 from space'. Po prostu nikt nie wiedzial wtedy jak sobie radzic z blitzkrikiem. Moskwe szykowano do parady zwycieskiej. no ale wtedy rozkrecano na prosbe stalina pomoc land lease. Kroplowke podlaczono trzema szlakami. I to uratowalo nas prerzed jezykiem niemieckim Nie wierzccie w w wspaniale przegrupowanie wojsk stalina. Cale fabryki, dokumentacja techniczna przyszla w realu ze stanow, kanady i wielkiej brytanii. Ale latwo nie bylo bo z 17 potegi jako byly stany tzreba byla ja przestawic na produkcje wojenna ktora trzeba bylo jeszcze ochronic w drodze przez atlantyk przed ubotami.

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:51

Zapoznaj się jeszcze z historią, A te fabryki to jeszcze z załoga przyszły czy sowieci musieli dać swoich ludzi. Bardziej niż te domniemane fabryki to jankeska swinnaja tuszonka miała znaczenie dla alianckiego zwycięstwa. A ogólnie masz rację budowa przemysłu W ZSRR od lat 20-tych to dzieło USA Niemiec dawali całe fabryki razem z kadrą techniczną

Ułan
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:51

Nawet bliskowschodnie pastuchy mają już drony, a u nas poza garstką takiego sprzętu w WOT i WS, nie ma ich praktycznie wcale. Widocznie nasza żyrandolowa generalicja uważa, że bitwy będziemy wygrywać wedle koncepcji z lat minonych.

Daruj sobie
wtorek, 28 lipca 2020, 13:39

Ty, Ułan. No przecież sam napisałes że mamy. O co ci chodzi? Mamy garstkę? A twoje "pastuchy" to mają tysiące? Ogarnij się. Sprawdź ile mamy i czego. To już nie jest garstka. A przez to żadnych "pastuchów" nawet z nami nie porównuj. Bo nie ma po co! Chyba że chcesz sobie "potrollować" czy "pohejtować"??

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:53

To dawaj ile to dronów taktycznych małego zasięgu mamy. Ale takich o efektywnym zasięgu 2000 km to mamy ile

Gieniu112
poniedziałek, 27 lipca 2020, 15:31

Na początku rzeczywiście Rosjanom szło całkiem nieźle, ale później już było znacznie gorzej. Generalnie w 2014 była to wojna między armią rosyjską a gorszą wersją armii rosyjskiej mocno zinfiltrowania przez agentów FSB. Obecnie przy sporej ilości Javelinow i lepszemu rozpoznaniu szanse Rosji na tak spektakularne sukcesy w były by niewielkie.

T72B3
sobota, 1 sierpnia 2020, 11:17

Sam to wymieniłeś czy ci ktoś podpowiedział

ppp
piątek, 31 lipca 2020, 18:53

Czy uważasz , że Javelin to jakaś super broń , której poziom jest nie do osiągnięcia przez innych ? To jest dobra broń ale nie aż takie cudo , aby mogła odmienić bieg konfliktu . Okres ćwierćwiecza od wprowadzenia tych pocisków jest wystarczający aby każde przedsiębiorstwo mające doświadczenie w dziedzinie kierowanych pocisków był w stanie podążyć tą samą drogą co twórcy Javelina . Ile jest analogicznych pocisków do tego pocisku a przecież potencjał firm z Francji , Rosji ,Niemiec , Izraela czy Chin pozwalał dawno stworzyć analogiczny pocisk i pozwalał masowo wprowadzić go na wyposażenie sił zbrojnych wielu krajów . Dlaczego inni nie idą tą drogą ?

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 00:01

gdyby zaatakowali otwarcie nie bawiac sie w zadne maskarady z uzyciem lotnictwa to tez? dlaczego u nas nie zakupuje sie amunicji kasetowej dla Krabow, Rakow, nawet Dan? jest skromana ilosc Hesytow1 dla Gozdzikow i zadnych zamowien? przeciez Pan minister moze nawet nie wiedziec ze istnieje cos takiego, zaden z potakiwaczy w trosce o swoja kariere mu nie powie, yankescy lobbysci tez nie zainteresowani.

Trzeźwy
wtorek, 28 lipca 2020, 18:23

Dlaczego nie kupujemy? A kto ma kupić? Błaszczak, który ledwo umie zorganizować defiladę? A jak zrobił zamówinie na Rosomaki, to mu wyszło tylko na 60 bezbronnych, tych w wersji podstawowej? Jak kupił drony, to 12 szt klasy "mikro" na całą armię? Jak miał zamówienie Macierewicza na 1000 Warmate, to posłuchał się jakiegoś sabotazysty z MON, odebrał 100, a reszty z opcji czyli 900 kolejnych już nie? Jak nie potrafił zrobić porządku ani z Pegazem, a z Navarry jak tylko zadzwoniła Żorżeta, zrobił się Ranger? A ty pytasz dlaczego ten "minister" nie potrafi nic kupić?? A co on potrafi?? Więc k t o ma kupić? Bezkarnym leniwym urzędnikom z MON albo się nie chce, albo to są tylko sabotażysci i dywersanci. Bo np. już coś 15 lat "wybierają" tak skomplikowany sprzęt jak... lekki, jednorazowy granatnik ppanc?? 15 lat??? Z drugiej strony była kiedyś nawet próba zakupu amunicji precyzyjnej typu "Bonus", ale wtedy Siemoniak, jak tylko się o tym dowiedział, to natychmiast przerwał to postępowanie!! A ty się dziwisz??

wert
wtorek, 28 lipca 2020, 17:10

tylko dlaczego nie zaatakowali otwarcie? nie chcieli żeby teraz usychać bez wody na Krymie. Może jednak nie mogli sobie na to pozwolić. Tak samo my z pewnych powodów zrezygnowaliśmy z amunicji kasetowej. Co nie przeszkadza w razie kryzysu podjąć produkcji

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 23:23

mozliwe ze w 2014r nie byli jeszcze na to gotowi (majdan i w rezultacie przewrot na Ukrainie ich zaskoczyl ale i tak osiagneli duzo z tego co chcieli) z jakich to powodow zrezygnowano z najskuteczniejszej przeciwko jednostkom zmechanizowanym niekierowanych pociskow artyleryjskich? to celowe dzialanie agentury oslabiajace WP zeby ratunku upatrywac tylko w sojuszniku zza oceanu? powodzenia z ta produkcja w czasie kryzusu, Iskander leci kilka minut duzo przez ten czas nie naprodukuja tyle samo jest warte przeplacanie za amunicje w celu utrzymywania mitycznych zdolnosci produkcyjnych zamiast zrobic porzadne zamowienie.

wert
środa, 29 lipca 2020, 14:49

misz masz "po polskiemu". "niekierowane pociski artyleryjskie" - dalibóg nie jarzę o co kaman. "możliwe ze w 2014r nie byli jeszcze na to gotowi" a w 2008 w Gruzji byli gotowi! Sowietom zależało na zablokowaniu prozachodniego kursu tych państw i to osiągnęli tylko różnymi metodami. Sowieci nas się NIE boją, amerykanów owszem. Amerykanie potrzebują balansu dla sowietów i niemiec dlatego mamy swoją szansę na podmiotowość. Jeżeli uważasz to za serwilizm to przeanalizuj dziesiątki lat polityki Denga- w Twoim rozumieniu byli wasalem USA. Podobnie jak kiedyś Japonia niemcy Korea Płd. Na porządne zamówienia trzeba porządnej kasy a tą lepiej wydać na wzrost gospodarczy niż na sterty sprzętu. Na wojsko MAMY wydawać minimum które odstraszy ani złotówki więcej. Jak podwoimy, potroimy PKB wtedy będziemy mogli sobie pozwolić na większą samodzielność, finansowanie zbrojeń etc. Żeby wydawać najpierw należałoby zarobić!

wwww
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:47

A co na to partyzanci Macierewicza ? Bez dobrego rozpoznania i nasycenia bezzałogowymi to zwykłe mięso armatnie. WOT nie posiada rakiet przeciwlotniczych i granatników. Szkoda mi tych młodych ludzi.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 28 lipca 2020, 15:58

WOT to dobre rozpoznanie wpierw i najpierw dla WO. Potem pomoc dla ludności cywilnej, a nie WO. WO nie inwalidzi. WOT nie jest po to aby zastępować WO w wojnie, tylko wypełniać zadania OT, na które zawodowe wojsko jest po prostu za mało liczne i makabrycznie za drogie, jak trzymanie terenu i pilnowanie obiektów. Dodatkowe uzbrojenie, jak dostarczone Pioruny czy właśnie zakupione Javelin jest właśnie do pomocy do trzymania terenu, a nie obrony terenu czy zdobywania terenu. Partyzanci Moskwy i SBecji już nie kombinują likwidacji WOT? Myślicie, że żołnierze-ochotnicy nie rzucą wam zdrajcom broni w twarz, jak wyślecie ich na front by robili wam za mięsko armatnie? To patrioci, a nie głupcy w ciemię bici kim wy zdrajcy i obcy jesteście. A tą swoją szkodę, wwww, to trzymaj od tych młodych ludzi z daleka. Dobrze? Oni żadni twoi rodacy. Zachowaj ją dla swojej bolszewickiej rodzinki i twoich kumpli zdrajców, ok obcy?

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:56

W czasie wojny sufo dziadków pilnujących będzie do domu wysyłane? To na obiekty warte obrony będzie przypadać max tuzin i to na całą dobę. Iluzoryczne i śmiechu warte zabezpieczenie przy dzisiejszej liczebności

W3-pl
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:11

Co znaczy to Ci z 42 brygady OT kierowali T-64 a w drugim epizodzie dwoma kompaniami z 23 bryg. OT spowodowali porzucenia 4 T-...Bo jechali na nich? Aha. Ile to wprowadzono sztuk drona przed maciarem, przypomnij. Ja nie wiem

Wołodyjowski
poniedziałek, 27 lipca 2020, 16:42

WOT idzie na przesmyk suwalski z calym jawelinem Tym ROZWALI armię pancerną 1499 wozów bojowych Strategia BŁASZCZAK a

Ciekawski
wtorek, 28 lipca 2020, 10:31

Po co wpis który kompletnie n i c z e g o nie wnosi do dyskusji?

W3-pl
wtorek, 28 lipca 2020, 00:55

Panie... Miej na uwadze, Polacy nie debilniejsi przy tym majdanie, do literek OT dofane Kraby, nie tylko blisko dworca kolei....w opolu! I nie tylko z javelin ale I droanami!!! Trenowali przecie w ogniu...Biebrzy. Br roku

KZ
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:10

W Niemczech Bundeswehrę wzięto za pysk i postawiono na nowoczesną gospodarkę a nie na wydawanie pieniędzy na żelastwo i bezsensowne zbrojenia. W Polsce ludzie myślą kategoriami XIX wieku jeszcze.

plusik
wtorek, 28 lipca 2020, 10:48

Armia imigrantów na utrzymaniu więc wyboru nie mieli. Ot lewicowe mózgi

Marek
wtorek, 28 lipca 2020, 10:46

Po pierwsze Niemcy nie mają na wschodzie takiego sąsiada jak my mamy. Po drugie "sprezentowali" nam za symboliczną opłatą pierwszą transzę Leopardów między innymi właśnie po to, żeby pozwolić sobie na taki luksus o którym wspominasz. Po trzecie, kiedy zaczęły krążyć pogłoski o wycofaniu z Niemiec wojsk amerykańskich dlatego, że Niemcy nie wydają tyle co potrzeba na obronność w Bundestagu słychać było wielki płacz.

Ozz
wtorek, 28 lipca 2020, 10:34

W Polsce za to pełno komentatorów, którzy nie mają bladego pojęcia ani o Niemczech, ani o Bundeswehrze, ani o Polsce. Bo myślą kategoriami.., o pardon, oni wcale n i e myślą, oni... piszą!!

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:40

Raczej Polski szlacheckiej, "kupą mości panowie, bo w kupie siła " i pospolitym ruszeniu . Stąd ta jazda na WOT, który miał by sens przy zasadniczej służbie wojskowej takiej chociaż 6 miesięcy

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 00:08

bez skoszarowania bo to tylko rodzilo patologie wszelkiej masci, niech to sobie trwa nawet 9 miesiecy ale w tygodniu zajecia teoretyczne od 8-15 i do domu. raz w tygodniu strzelnica, raz w miesiacu poligon.

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:57

Patologie to się wytrwale tępi, A środki techniczne ku temu są

wert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:05

Ci co narozrabiali likwidując ZSW mają się całkiem dobrze a Ci którzy usiłują coś zrobić mają te kasztany wyciągać z ognia żeby szkodniki się śmiały. Przepis na zaprzepaszczenie wszystkiego i pochwała czynów zgniłych. Niemoralne to jest

Aza
wtorek, 28 lipca 2020, 12:08

Likwidacja patologii zwanej ZSW była najlepszą decyzją w historii WP.

wert
wtorek, 28 lipca 2020, 17:05

znasz pojęcie: rezerwa mobilizacyjna, rotacja jednostek np?

bbb
wtorek, 28 lipca 2020, 14:57

Nie.Należało tak zreformować ZSW żeby nie była patologią.

Trujesz fałszywe komunały
poniedziałek, 27 lipca 2020, 16:14

W Niemczech za pysk to wzięli ich imigranci i lewactwo. I nie tylko za pysk. Bo niemieckie kobiety za... coś innego.

Marzyciel
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:17

W całej dyskusji nt. potencjalnych działań tego typu w wykonaniu polskiej artylerii, brakuje nawet wzmianki nt. samonaprowadzającej się amunicji czyli SMART czy Bonus dla Krabów oraz Strixa dla Raków. MON swego czasu rozpoczął nawet postępowanie w sprawie zakupu od 1 do nawet 3 tysięcy pocisków klasy Bonus, ale nastał wtedy nowy "świetny" minister MON, pan Siemoniak, i jedną z jego pierwszych decyzji było bezpowrotne zamknięcie tego projektu. Jakież to symptomatyczne! A przecież same zaś obecnie opracowywane u nas APR-y to nie to samo, co samonaprowadzające się Bonusy, Copperheady, czy Strixy. Przypomnę też, że coś ok. 25 lat temu były projekty polskiej amunicji klasy Bonus, do haubic 152mm, z dwoma podpociskami samonaprowadzajacymi się radarowo na dwa niezależne ruchome cele. Ciekawe prawda?

poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:00

Analiza zbyteczna...nic się nie zmieniło od czasu 2 wś...rozwalili ich gdyż nie zachowali dystansu między sobą. Kolumna porusza się w zwiększonych odstępach i tyle lub aż tyle...a ci w kupie...to samo z poliniakami jest ...Leo ćwiczą tak samo jadą w kupie i se kręcą wieżami... jakby miał ich dziadzio z panzerfaustem zaatakować a nie smercz czy uragan czy mig ...typowy trening armii policyjnej umiejącej gnębić pasterzy górskich czy Irakijczyków a później film o okupacji se kręcą

ktos
poniedziałek, 27 lipca 2020, 11:49

No dobra ale tu opisuje sie przypadek gdy kolumna zostala ostrzelana a potem przez cala noc artyleria tlukla w to miejsce. Po pierwsze gdzie ogien kontr bateryjny? Gdzie wsparcie wlasnej artylerii? Gdzie wlasne lotnictwo ktore po to jest zeby atakowac obca artylerie?

Ciekawy
poniedziałek, 27 lipca 2020, 11:20

Ukraina w przeciwieństwie do Polski poczyniła kroki, aby zapobiec takiej sytuacji w przyszłości. Kupują od Turcji duże bojowe drony wyposażone w rakiety, które mogą unieszkodliwić baterie artylerii ostrzeliwujące czołgi. Turcja ma własne drony bojowe, wyjątkowo skuteczne w walkach w Syrii i Libii. A my co ? Nic.Czekamy aż Amerykanie nam coś użyczą zamiast budować własne.

Tylko MON stanowi problem
wtorek, 28 lipca 2020, 14:03

Kłania się u ciebie kompletny brak wiedzy nt. polskich dronow. My mamy już opracowanych kilkanaście różnych dronow, mniejszych i większych. Mamy opracowane nawet drony zdolne do przenoszenia podpociskow czyli własnych bomb kierowanych. Politechnika Warszawska opracowuje nawet naprawdę d u ż e drony zdolne do wielogodzinnego patrolowania nawet rozległych obszarów morskich. Mamy kilka zdolnych firm, które już mają czy "samoloty" czy "multicoptery" gotowe do produkcji. Także co najmniej 3 różne typy "wirtualnych masztów" czyli "copterów" na kablu elektrycznym, w tym jeden zdolny do wzniesienia się chyba nawet aż na 500m. Zatem, my w Polsce MOŻEMY produkować seryjnie i mieć na wyposażeniu WP dowolne drony, może poza takim Global Hawkiem czy podobnym. Prawdziwym naszym problemem jest indolencja decyzyjna, całkowita degrengolada oraz "zabetonowanie" MONu wyłącznie na przestarzałych od lat koncepcjach wojennych. Problemem jest brak decyzji MON o zakupie istotnych ilości takiego sprzęu. Przykładem jest huczny zakup... 12 sztuk dronow klasy "mikro" dla "specjalsów", gdy tylko samych jednostek mamy pół tuzina i każda z nich powinna mieć po tuzinie takich "mikrolotow"!! Ale MON kupił ten tuzin dla nich wszystkich. Czysta kpina!! I t a k jest z każdym typem drona dla WP. Aha, Macierewicz zamówił 1000szt Warmate, ale Błaszczak odebrał tylko 100. Z całej reszty, czyli opcji na 900 szt, Błaszczak zrezygnował. Dlaczego minister MON, rozbraja wojsko?? W szczególności, że WB Group ma już kolejny, o wiele lepszy model Warmate TL, to o kontynuowaniu zakupów tej skutecznej amunicji krążącej MON nawet nie myśli. Czy Błaszczak czeka, bo chce zrobić kolejne zakupy za granicą??

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 12:59

Czysta i prawdziwa diagnoza

Troll z Polszy
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:23

Przyszłe pole walki to ogniskowo-przestrzenne ( najprościej to sobie wyobrazić patrząc na szachownicę ) a nie liniowe, jeżeli pole walki z szachownicy zamieni się na linie wojsk wroga to można już pruć prześcieradła na "białe flagi" bo wojska operacyjne przestały istnieć !!. Po drugie będzie to sieciocentryczne pole walki i teraz daje każdemu pod indywidualny osąd czy lepiej żeby ta sieciocentryczność była budowana na mniejszej liczbie radiolinii dużej mocy czy budowana na rozproszonych nadajnikach małej mocy będących jednocześnie WD ( gdzie są panowie "po co tyle DW dla Kraba i Raka" ? ) I trzecie przyszłe pole walki będzie premiowało amunicję precyzyjną ( pomijam sacentrujacą amunicję ppanc bo to oczywista oczywistość ) , i znowu czy oparta o GPS oddaję pod indywidualna ocenę ( szczególnie biorąc pod uwagę wysyp artykułów o zakłóceniu GPS ) A po czwarte manewr, manewr i manewr...MSRI i w nogi, a teraz zagadka jaki jest czas opuszczenia stanowiska ogniowego przez Raka lub Kraba

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 23:47

Troll z polszy - jednak dopisz jeszcze także jak ukryć tego kraba i raka przed dronami ? Których na przyszłym polu walki będzie wielka ilość ? Wspominałeś coś, zdaje się o sieciocentryczności... ale niestety te drony tak właśnie będą działać. To nie jest oczywiście wpis przeciw Krabom i Rakom, a przeciw zapóźnieniu w temacie masowej, bardzo szybkostrzelnej (czymkolwiek skutecznym) obrony przeciwdronowej. Nawet nie wiem, czy w MON taki temat w ogóle istnieje już ?

Troll z Polszy
wtorek, 28 lipca 2020, 10:52

Dim, a jak wraże siły będą niszczyć nasze drony ? Jak wraża artyleria będzie prowadzić ogień kiedy każda Soła/Bystra ma zdolności C-Ram ? Znasz czas zajęcia pozycji ogniowej przez Msta SM i jeszcze lepiej zejścia z pozycji ogniowej ? A wiesz jaka ma mobilność MSTA 850 km na podwoziu szeroko czerpiącym z T72 a jaką mobilność ma KRAB 1000 km z hydrokinetyczną przekładnia, zawieszeniem hydropneumatycznym ( Kolejne pytanie do miłośników Goździka krytykujących RAKA jaki jest czas zajęcia pozycji ogniowej Goździka i zejścia z pozycji ogniowej ? ). Bez urazy ale "orzełek" to nie ósmy cód świata skoro musi lecieć sobie 2 km nad ziemią żeby jego opto złapało Rośka/Kraba/Raka/Leona/itd. pod zwykła siatka maskującą. Naprawdę to się trzeba martwić o zdychające WRE a nie WRiA bo tutaj jest naprawdę dobrze a będzie jeszcze lepiej. Nie róbmy z Logiki córy Koryntu, drony spadają od NAMPADS, od OPL od WRE, sorry ale Poprad ( ten wyśmiewany ) wykryje ORŁANA i odpali Groma/Pioruna zanim ten złapie go swoją głowica opto nawet jak by stał po środku pustyni I tak MON na dzień dzisiejszy już chyba coś zdarzył przetestować na Poligonie z systemów antydronowych.

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 21:40

@Troll z Polszy. To już nuży... Większość z Was opowiada o jednostkowych przewagach kilku sztuk sprzętu, które w oddziale znajdą się, albo i nie. A napisałem wyraźnie i jednoznacznie: tych dronów będzie WIELKA ILOŚĆ, a nie że "bardzo wysoka jakość". Zamiast drona za 200 tysięcy, będzie ich nad tobą 200 sztuk, po tysiąc sztuka - przedstawiając to obrazowo. Skąd będą ? Z chińskiej zrobotyzowanej fabryki, dostarczonej ruskim ? Że nie będą w stanie zrobić 100 tysięcy km przelotów ? A kogo to obchodzi ? Wystarczy, że zdesantowane z czegoś zrobią tych kilometrów 10 - 30. I NA PEWNO będą potrafiły trafić w wóz bojowy same, bez pomocy operatora. Tak jak dziś głupi smartfon Samsunga, za 70 euro bezbłędnie rozróżnia do zdjęcia gdzie są twarze. Wystarczy twarze podmienić głupiemu komputerowi na wozy bojowe.

Troll z Polszy
środa, 29 lipca 2020, 21:00

Dim dzielnie walczysz z chochołem którego sam stworzyłeś. Nie ma darmowych obiadów !! nie ma tanich odpornych na zakłócenie dronów, nie ma tanich dronów z DOBRA OPTYKĄ dobrą optyka, nie ma tanich dronów które mogą unieść głowice która wyeliminuje MBT/BWP/KBWP/KTO. Dim PPK za milion złotych musisz przez 10 sekund trzymać cel i modlić się żeby uchwycił kontrast termalny i zapisał sobie te kilka pikseli w GŚN i później się kierował na ten właśnie zapisany obraz a chcesz w TANIM dronie zrobić coś czego nie udało się osiągnąć w drogim PPK. To już staje się śmieszne ;-)

dim
piątek, 31 lipca 2020, 00:34

Będzie dokładnie tak jak w bardzo tanim smartfonie dziś masz jednak znacznie więcej, niż w bardzo drogim smartfonie sprzed lat. Przy tym zauważ: nasz sprzęt jest długotrwale testowany... super-procedury... w sumie trwa to dziesięciolecia nim wejdzie na uzbrojenie faktycznie masowo. Gdy smartfony, modele rok temu wykonane po raz pierwszy, dziś tłucze się w milionach, sprzedając za grosze. Chińczycy w tym kierunku pójdą także w rojach dronów. Drastycznie wyprzedzając w tej sposób nas. Przy czym trwałość mechanizmów takich dronów może być tylko na dziesiątki kilometrów, nie na dziesiątki tysięcy, jak jest dziś. A że wtedy tylko co drugi, czy co piąty trafi w cel ? - Ależ tym nikt z najeźdźców nie będzie się martwił !

Fak sejk
środa, 5 sierpnia 2020, 02:38

O czym ty piszesz znowu, człowieku... witki opadają. Każdy topowy smartfon sprzed, nie wiem, trzech, czterech lat dalej bije na głowę dzisiejszą taniochę! Twoje opowieści nie trzymają się rzeczywistości, no chyba, że piszesz o ruskiej "tiechnice", to wtedy jest najlepsza i nas rozjedzie... Daruj sobie w końcu.

Davien
piątek, 31 lipca 2020, 15:08

Dim, jedna "malutka" róznica obalajaca twoje brednie: smartfony nie musza latać :))

wtorek, 28 lipca 2020, 14:23

Obecnie deklaroeany przez Rosję

wtorek, 28 lipca 2020, 10:36

Jak ukryć? Normalnie. Ty, taki mądry nie wiesz? Kpisz sobie z własnej inteligencji?

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 21:43

W ruchu ? zmieniającego właśnie stanowisko, po serii strzałów ? Więc może Twoja inteligencja zdradzi to jak ?

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:30

Bawią mnie komentarze Davienoidów, najwyraźniej po przeczytaniu tego artykułu padł na nich blady strach że wojna to nie jest gra komputerowa, Tam - młode cyce - naprawdę leje się krew i giną ludzie, nie ma przerwy na obiad, czy wypad do kibla, ale cóż się dziwić skoro 99% z was jedyny kontakt z bronią to wiatrówka po dziadku. (że o kałachu nie wspomnę) Z waszych bojowych zapędów szybko wyleczyły by trudy poligonowe za socjalizmu, szczególnie jesienią czy zimą naprawdę bywało trudno

Szczerbiec
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:30

Pogoda szturmowa znaczy silny wiatr i opady deszczośniegu i zaleganie w rowie na stanowisku streleckim:) Miodzio. Palce od trzymania stali w reku same odpadają. Czytelnicy takich forów maja pojecie o walce raczej słabe. Sprzeczki teoretyczne czy my zestrzelimy ich czy oni nas to jak sprzeczka czy mój kewlarowy hełm wytrzyma trafienie z kałacha. Producent deklaruje że tak. Krążą legendy, że tak. Ale ja jestem sceptyczny i dzieki temu nie mam wydmuszki zamiast czaszki.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:36

Sprawa jest bardziej złożona: nawet jak hełm wytrzyma trafienie kulą karabinową, to kręgi szyjne trafionego niekoniecznie. Dlatego wielu żołnierzy nieregulaminowo woli nosić hełmy z niezapiętym paskiem, licząc na "zrzucenie" hełmu zamiast przerwania rdzenia kręgowego. I dlatego odporność hełmu na kule karabinowe niekoniecznie ma sens...

Wróćcie do podstawówki!!
wtorek, 28 lipca 2020, 14:27

Ależ tresciwy komentarz, jakże mocno nawiązujący do tematu artykułu "artyleria vs. kolumna sprzętu zmechanizowanego"!! Czy wy na prawdę nie potraficie trzymać się tematu?? "I dlatego odporność hełmu..." w komentarzu pod artykułem nt. rozbicia lub nie, czołgów ukraińskich??

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:46

Tak było na poligonach. Natomiast w kwestii odporności kevlarowych hełmów, no cóż cmentarze są pełne rozczarowanych żołnierzy

Żenada
wtorek, 28 lipca 2020, 14:34

Ty też tylko nie na temat potrafisz pisać? Hełmy? Pod artykułem ostrzale czołgów przez rakiety??

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 13:07

No żenada jest twoje domniemanie że te rakiety pociski to lite są . Bez produkcji mrowia odłamków Tu "skup się" i wytęż pracę muzgu. Skutecznych dla niszczenia siły żywej , a już nieskutecznych dla celów nawet lekko opancerzonych

KrzysiekS
niedziela, 26 lipca 2020, 21:10

Jeszcze jedno nas łączy w Jałcie sprzedano Polskę ale tez Ukrainę. Dziwne ale generalnie powinniśmy mieć wspólnych wrogów a to inni nas rozgrywają. I nie zmienia to mojego zdania że to stało się na Wołyniu to zwykła zbrodnia. Stalinowska akcja "Wisła" przeprowadzona przez Polskę była też zbrodnią.

PawelOZ
środa, 29 lipca 2020, 03:54

Krzysiu, jaki z ciebie idealista. tzw. Ukraina byla albo "radziecka" albo "faszystowsko banderowska", wiec w jaki niby sposob ten dziwny twor, ktory nigdy nie istanial jako niepodlegle panstwo moglby byc "sprzedany w Jalcie"? Akcja Wisla nie byla "stalinowska". Czym byla? Jesli tego nie wiesz, to ja nie bede tracil czasu na tlumaczenia.

wert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 23:26

ukraina sama się sprzedała, najpierw katarzynie potem leninowi na koniec wolała iść ręka w rękę z niemcami hitlera więc nie przeginaj. A już szczytem jest porównanie "Wisły" z wymordowaniem Polaków przez większą część ukrainców

jano
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:41

Coś ci się Wołyń z "wisłą" pomieszał - znałem ludzi z 27 dyw. AK i z KBW z "wisły"

gaba
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:48

Nie możemy porównywać akcji wisła do zbrodni wołyńskiej. Przede wszystkim inne motywy, inne sposoby realizacji, zupełnie różna skala cierpień i inne skutki. Dość powiedzieć, że akcja wisła to logiczny skutek rzezi wołyńskiej i polityki terroru Ukraińców. Wystarczy jednak zauważyć, że dzięki akcji wisła nie mieliśmy Jugosławii, albo dziś donbasu.

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 13:08

I nie planowano eliminacji fizycznej jak UPA.

Obrzydliwosc!
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:24

Po co mieszkasz politykę, w tym Ludobójstwo Wołyńskie do dyskusji o artylerii? Do tego próbujesz relatywizować i "równoważyć" potworne mordy UPA na Polakach z wysiedlaniem? Cóż za banderowska bezczelność!!

poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:21

Akcja "Wisła" była zbrodnią? A co, może ciężarnym kobietom rozcinaliśmy brzuchy, a ich dzieci wrzucaliśmy na ich oczach żywcem w ogień? A może przywiązywaliśmy wysiedlanych do kieratów, by koła zębate żywcem wyrywały im fragmenty ciał? Absolutnie nie

poniedziałek, 27 lipca 2020, 11:52

Operacja "Wisła" nie była stalinowska, tylko ówczesnych władz rządu lubelskiego, a zaplanowana przez oficerów armii II RP (absolwentów WSWoj) - take dzieje historyczne. Wynikiem tej operacji było zaprzestanie działań pozostałości UPA - czytaj zaprzestanie mordowania tamtejszych mieszkańców, którzy chcieli po II Wojnie Światowej spokojnie żyć (uczyć się, pracować itd...).

Troll z Polszy
poniedziałek, 27 lipca 2020, 07:06

Stawiasz znak równości między ludobójstwem a przesiedleniami ?

KrzysiekS
poniedziałek, 27 lipca 2020, 15:36

Zdecydowanie nie stawiam znaku równości mówię tylko że przesiedlanie w na wzór Stalinowski nie jest czymś godnym. Rząd Lubelski to byli ludzie wybrani przez Związek Radziecki i im posłuszni. Mówienie że to był Rząd Polski jest co najmniej dużym nadużyciem. Z resztą większość oficerów tzw. Ludowego Wojska Polskiego to byli po prostu Rosjanie nawet słabo mówiący po polsku. Ojciec służył w latach 50 i sam wspominał jednego dowódcę pułku który łamaną polszczyzną zwracał się "wy palaki..."

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 13:11

Dobrze że w tym poście to zaznaczasz. A te stalinowskie wysiedlania to też twoja kłamliwa ppropaganda. To była wspólna decyzja mocarstw po wojnie. A skala wysiedleń Wisły to było maleństwo I związana z awansem cywilizacyjnym przesiedlanych woda kibelek w domu a nie w studni, rzece i polem za stodołą

A może by tak - do rzeczy??
wtorek, 28 lipca 2020, 14:39

A P O C O w ogóle ten temat poruszasz przy artykule nt. szans kolumny zmechanizowanej pod ostrzałem artyleryjskim? Umiesz trzymać się tematu? A może dołożysz coś nt. wyginięcia dinozaurów?

spoko
środa, 29 lipca 2020, 05:13

Jak to po co zeby zamieszac odejsc od tematu itp

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 00:36

bez przesady nie trafili za kolo podbiegunowe (a szkoda dlatego ze po Wolyniu im sie nalezlo chociaz do ussr tak zeby nie musieli sie wiecej "meczyc" sasiedztwem polakow) tylko na tereny z najlepsza infrastruktura jakie udalo sie uzyskac Polsce w wyniku IIWS. jak bys inacze to rozwiazal? od paczatku istnienia IIRP byl z nimi problem skonczylo sie Wolyniem jak widac komunisci przesiedlajac ich na "ziemie odzyskane" uporali sie z tym z czym nie mogla poradzic sobie IIRP przez 20 lat.

HeHe
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:59

Byli tacy oficerowie WP ale na pewno nie stanowili większości a dużą mniejszość.

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:54

To był prawowity rząd, bo ten niby " prawowity" zwiał z podkulonym ogonem w 1939

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 13:12

Nie był prawowity Decyzją Francji prawowity następca Wieniawa został bezprawnie Sikorskim zastąpiony

bender
poniedziałek, 27 lipca 2020, 19:34

I dlatego, że zwiał, to ten przywieziony przez Stalina prawowitym nie był. Dopiero za prezydentury Wałęsy prezydent Kaczorowski przekazał władzę Warszawie i obie linie znów się połączyły.

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 23:31

czy ten prawowity to ten z rodowodem z przewrotu majowego?

gaba
poniedziałek, 3 sierpnia 2020, 13:25

Zasadniczo tak.

JAFO
niedziela, 26 lipca 2020, 21:02

I dlatego Wojsko Polski potrzebuje maszyny takiej jak "zamordowany" przez księgowych RAH-66 Comanche. Trudno wykrywalny śmigłowiec zdolny do przeniknięcia niezauważonym na tyły wroga by tam zwalczać systemy artyleryjskie. Z drugiej strony żołnierze ze zlikwidowanych pod naciskiem "sojuszników" Kompanii Specjalnych byliby tak samo skuteczni w takim "polowaniu na armaty" (jak się nie ma sprzętu, to trzeba się osobiście "wziąć za robotę"). Problem w tym, że nie mamy ani tego, ani tego.

gnago
sobota, 1 sierpnia 2020, 13:14

Lata temu opracowane śmigłowce ILS 27 i potomne w ilości setek sztuk .

Jaki i po co Commanche?
wtorek, 28 lipca 2020, 15:23

I dlatego, to nie żaden nieistniejący Comanche jest potrzebny, tylko a) parę razy więcej polskich Liwców oraz mniejszych podobnych - niż obecnie posiadanych 7 tychże radarów artyleryjskich, a są wszak dostępne w PIT Radwar, b) paręnaście razy więcej wszelakich dronów rozpoznawczych oraz amunicji krążącej z polskich firm- też już są dostepne, c) zakup jakichś 100-150 wszystkich obecnie dostępnych na rynku systemów elektronicznych do zwalczania dronów - w szczególności tych z polskich firm, a te też są dostępne, d) posadowienie na np. Żubrach/Bobrach kilkudziesięciu szt systemów łączących "w jednym" wykorzystanie niekinetycznych antydronowych systemów laserowych, elektronicznych i mechanicznych, w tym np. dronów "myśliwskich" - a takie są już oferowane na rynku np. systemy wystrzeliwujące siatkę oraz "drony-samobójcy", e) choćby na podwoziu bwp1 zainstalować w postaci zsmu, opracowane jeszcze w 2017 przez Tarnów obrotowe, 4-o lufowe, napędowe WLKM na taniuśką amo , może nawet w wersji podwójnej 2x12,7mm (?) zapewniające na najbliższym dystansie zestrzelenie wszystkiego na pułapie do 1,5km, f) zakup systemów plot Noteć, i zakup stosownych ilości amunicji programowalnej do tych systemów, praktycznie też już dostępnych, g) zakup kamuflażu wielospektralnego z Belmy dla maksimum najcenniejszego sprzętu typu Rak, Krab, Leopard, Langusta, radary, Poprady, Rosomaki i przyszłe Borsuki, są dostępne, h) doprowadzenie naszego rozpoznania do światowych standardów, poprzez wyszkolenie tego rozpoznania pod kątem "polowania" - we współpracy z posiadanym już systemem Topaz na Krabach, Danach, Goździkach, Rakach i Langustach - na systemy artyleryjskie wroga oraz na wszelkie drony. O ile wiem, "jakieś" prace nad systemem łączącym różne technologie niekinetyczne (np. takie dla Żubra czy Rosomaka) już prowadzimy, nie prowadzimy natomiast żadnych prac nad małokalibrowymi systemami kinetycznymi typu np. ten "mój" podwójny WLKM o teoretycznej szybkostrzelności aż 2x3600 strz/minutę. Ale wszystkie inne systemy antydronowe wymienione przez mnie już są dostępne, w przeważającej większości z polskich firm, więc tylko je zamawiać i kupować. Bo COMMANCHA to n i g d y mieć w Polsce nie będziemy.

wrocek
niedziela, 26 lipca 2020, 20:52

wszystko fajnie - tylko KGT to żadna jednostka ani oddział. to pododdział łączony - czyli jakas piechota i czołgi z przydzielona artylerią i czasami opl. tu bywało różnie - czasami bez artylerii. a pojęcie taktycznej kompanijnej grupy bojowej i tym bardziej jej znaczenie operacyjno - taktyczne to już nieststy ale wali smiechem popachy

Reaper
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:38

W kontekście konfliktu na Ukrainie gdzie wojska gotowego do działań było jak na lekarstwo, tak to działa. U nas będzie podobnie gdyż rozmontują nas uderzeniami lotniczymi i rakietowymi w pierwszych godzinach i zostaną nam zbieraniny niedobitków.

Etam
wtorek, 28 lipca 2020, 15:24

Najpierw, to musiałoby im się udać to twoje "rozmontowanie".

piątek, 31 lipca 2020, 13:40

A myślisz że się nie uda? 16DZ ulegnie rozbiciu w pierwszych minutach konfliktu i to za pomocą artylerii lufowej z Kaliningradu. A potem wjadą sobie po trupie 9BKPanc. do Gdańska.

robson
poniedziałek, 27 lipca 2020, 11:55

nie wszyscy są edukowani wojskowo - a co do składu KGT - cóż jaka wojna takie struktury...

niedziela, 26 lipca 2020, 18:19

Tylko potwierdza,że posiadanie 700 t72 to głupota to samo z bwp ...mamy liwce ,kraby ,raki,MON,iu...bez Wisły ,Narwi ,homara,harpii nie ma sensu utrzymywanie amii...i tak wychodzi,że to ochotnicy później muszą walczyć bo wojsko znajdzie milion powodów by nie brać udziału...

Co za absurd
wtorek, 28 lipca 2020, 15:26

Cóż za idiotyczny wręcz komentarz!!??? To niby Polskie Wojsko znajdzie powody by n i e walczyć w obronie Ojczyzny?? Oszalałeś do szczętu?? Tego, to nawet nie ma sensu dalej komentować!

Manolo
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:14

Nieprawda. Idąc tym tokiem rozumiwania liwiec, kraby, wozy dowodzenia dronami znalazłyby się w styczności z wrogiem. Specjalsi i lekka piechota nie ogarną wszystkich sytuacji

Gghhgg
niedziela, 26 lipca 2020, 18:13

Odnoszę wrażenie, jakby psychopata jarący się wojskiem to pisał. Ani słowa o zabitych żołnierzach.

rafal
poniedziałek, 27 lipca 2020, 15:11

to się nazywa profesjonalizm

poniedziałek, 27 lipca 2020, 11:56

cóż, taka robota

DefBot
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:04

Ale nie o tym jest artykuł. Wypad.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 13:09

I następna sprawa: Gdybym to ja był Waszym przeciwnikiem... i to w przyszłości, nie dziś, wtedy do nocnej obserwacji terenu - wskazania celów artylerii, jak w tamtym wypadku - użyłbym drona szybującego. Z wyłączonym silnikiem - wyłączonymi źródłami ciepła. Tak, by głowice optyczne miały problem z naprowadzeniem na mnie ostrzału opl. Czyli radary antydronowe też są niezbędne, choć włączane winny być na moment i przy maskującym położenie ciągłym ruchu pojazdu. Czyli porządny high-tech jest tu potrzebny, nie tylko "następny krok naprzód". Czyli, że firmy sprawne i twórcze, jak (przykładowo) WB Electronics dofinansować trzeba dużymi pieniędzmi na projektowanie plus pewność zakupu produkcji od nich, przynajmniej kryjącego i to z sensowną marżą, ich część kosztu projektu i prototypowania. I wtedy owszem - nagle okaże się, że mamy dobre start-up'y tym się zajmujące. Inaczej nie będziemy ich mieć nigdy. I możemy nie zdążyć. I stracić Polskę ponownie, na rzecz obcych.

Taaaaa, gdyby babcia.....
wtorek, 28 lipca 2020, 15:29

Gdybym mieszkał w Grecji, to martwiłbym się o Grecję. A będąc na miejscu Erdogana, to dalbym nawet pontony wojskowe imigrantom i ochronę prywatnych agencji, żeby zalać i z a j ą ć muzułmanami całą Grecję!!

Historia się powtarza
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:19

Niestety obecny rząd robi wszystko aby nasza armia była niezdolna do najmniejszego działania, pieniądze są roztrwaniane na defilady, a jeśli chodzi o sprzęt to tylko stare czołgi i pseudodziałania symulujące prawdziwe zbrojenia . Trzeba mówić o tym głośno- to jest sabotaż

asdf
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:21

kabury do p64 ostatnio zamowili

Łuki
poniedziałek, 27 lipca 2020, 04:24

POprzednicy mieli zamiar zlikwidować armię bo przecież Niemcy jak coś nas obronią :)

Pisior
niedziela, 26 lipca 2020, 15:59

"Obcy" rządzili Polską przez 8 lat. Na szczęście już nie.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:54

I obcy rządzą dalej, obawiam się, że jest to ewidentne, w MON zwłaszcza. A zmieniły się głównie grupy interesu.

Andrew
niedziela, 26 lipca 2020, 22:02

baran....czytaj co kolega mądrze pisze...i ucz się na naukę nigdy nie jest za późno. Nawet dla Ciebie...

hermanaryk
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:12

Szkoda, że kolega nie miał okazji uczyć się logiki. Wypowiedzi dima i Andrew nie są sprzeczne. Jak kolega zauważył, na naukę nigdy nie jest za późno :)

wert
niedziela, 26 lipca 2020, 14:27

Orlik z radarem SAR do 5 tyś m nad celem lata na silniku elektrycznym. Zasięg 150 km. Zakontraktowane 40 szt z opcją na kolejne 20. F-35 zapewnią im bezpieczeństwo kasując każdy włączony radar. Sowieci dobrze się zastanowią ale czarno ich widze

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:03

I jeszcze pytanie: A nawet, jeśli nasze F-16 mieć będą tych rakiet (przeciwradiolokacyjnych) sporą ilość, to ile kosztuje 1 taka rakieta, a ile wart jest ten mały radar, wykrywający drony ? I owo stare podwozie bwp-1, noszące go ?

W3-pl
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:40

Co to za epopea? Teraz o "naszych" F-16 a wczoraj o 13:09 to...gbybym to ja Waszym przeciwnikiem...I o Obcych. Z jakiego kraju to, z tego gdzie nakupili bwp-...1 I przylepili 23mm Armaty z demobilu? Jako super przeciw dronom???

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 21:47

- zapomniałeś dodać - zrobili to na początku lat 90-tych. I nie przeciw dronom, a desantom morskim i śmigłowcom. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale śmigłowiec na morzu nie ma możliwości ukrycia się, więc nawet tych 6 km od tureckiego brzegu wystarcza, by go rozwalić.

wert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:21

weź pod uwagę że Orlik będzie na 4-5 tyś m. Czym go sowieci będą w stanie zdjąć? Przy jego SAR (staramy się nie latać przy dobrej widoczności) napędzie elektrycznym muszą czesać radarami przestrzeń i do zestrzelenia użyć adekwatnych środków. "mały radar, stare podwozie bwp-1"? to się ma nijak do Orlika

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 22:16

Dziś mają takie radary np. Izraelczycy. Czyli "jutro" będą je mieć i Rosjanie. Podwozie starego bwp to moja sugestia jak je wykorzystać, zamiast kupować coś nowego, a jeśli gąsienicowego to bardzo, bardzo drogiego - skoro cała logistyka do bwp już jest "za darmo", a kopalnia tego surowca dość zasobna.

wert
wtorek, 28 lipca 2020, 13:52

Ale sowieci puki co nie maja i mieć nie będą F-35 żeby dość swobodnie penetrować obszar npla i kasować środki zwalczania Orlików. Tu nie chodzi o wygranie wojny. Chodzi o nie dopuszczenie do niej poprzez nieopłacalne dla sowietów koszty. A liczyć potrafią, nigdy nie uderzali na przeciwnika gotowego do walki. Albo zza węgła, albo w plecy. 17 września też czekali, mimo ponagleń hitlera a uderzyli bo wiedzieli już o Abvil. Co do kopalni surowca to potrzebujemy Borsuka, najlepiej z efektem skali więc papranie się ze szrotem będzie chyba nieekonomiczne. Trzeba by to dobrze policzyć

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 21:49

Ty też słyszałeś, czytałeś na co MON stać... 50 nowych rocznie. Poza tym małe radary przeciwdronowe są TANIE. A mówimy o chińskiej masówce za kilka lat, nie o izraelskim sprzęcie dziś, czy raczej sprzed kilku lat.

wert
środa, 29 lipca 2020, 19:14

Ten Borsuk będzie kosztował ok 25 mln/szt to masz rocznie 1,250mld PLN. Tyle to CAŁOŚCIOWO wydawał IU jeszcze 4-5 lat temu. Może zejdź na ziemie z obłoków chciejstwa. Czy te radary są czy raczej będą tanie- zobaczymy. Jest problem- tanim radarem nie strzelisz, potrzebujesz dobrej rakiety. Gdybasz ciągle i malkontencisz nie doceniając tego że w końcu coś robimy z anachronicznym WP

dim
piątek, 31 lipca 2020, 00:39

Toteż fabryki winny być prywatne (z udziałem skarbu państwa), dbać o nowoczesność i eksport i produkować długie serie, obniżając w ten sposób koszty. Wiem, że to fragmentaryczna odpowiedź na Twe uwagi, ale na więcej nie ma tu miejsca.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:00

@wert. Ciekawe info, dzięki. Ale i napisałem, że owe radary (naziemne, jako pierwszy zwiad przeciwdronowy) włączane winny być na moment i przy ruchu niosącego je pojazdu. Maskując w ten sposób swe późniejsze położenie spoczynkowe. Właśnie by nie dostały rakiety przeciwradiolokacyjnej, od F-16. Poza tym... - a ile my takich rakiet kupimy ? Gdyż sami nic do F-16 nie produkujemy.

Liczby nie kłamią, rząd tak
niedziela, 26 lipca 2020, 17:50

Wybrano więc najgorszy z możliwych. Za to solidnie podratowano finansowo PGZ, czyli zmarnowano ciężkie miliony. 40 szt za 800 mln!!! Więc cena tego Orlika, to średnio za 1 sztukę, choć z szeroko rozumianym "zapleczem", to marne... 20 MILIONÓW zł. To jest aż 20 milionów!!!!!!!!!!!!!! Tyle, ile za n o w y czołg. A pierwsze sztuki mają być dopiero w 2021, ostatnie z 40 zamówionych dopiero w... 2023. O ile nie dojdzie do opóźnienia. Orliki z PGZ nie współpracują z systemami kierowania ogniem Topaz, zatem potencjalne przekazywanie koordynatów dla artylerii kontrbateryjnej odbywać się będzie linkiem "ręczno-gębowym"! Oto dowód na sabotażowo-antypolskie działanie MON. A ty się cieszysz? Z czego??

Troll z Polszy
poniedziałek, 27 lipca 2020, 07:26

Po pierwsze w przypadku Orliku mamy casus "gwiazdy śmierci" czyli musi mieć wszystko łącznie z radarem SAR który jest w stanie "wytropić ślady gąsienic". A po drugie nie miej pretensji że PGZ w końcu nauczyło się "zarządzania ryzykiem" bo PGZ19R z 2020r jest troszkę większy od tego z 2018r a wiesz z czym się wiąże zwiększenie rozpiętości skrzydeł o 30-50 cm ?. To to samo co w przypadku radaru Sajna, gdzie po zbudowaniu demonstratora MON stwierdził "maszt ma być wyższy, a i chcemy większą antenę" czyli w "od nowa Polska ludowa". Czy już mityczny Gawron/Ślązak gdzie jak by go robili Niemcy/Holendrzy/wstaw dowolne państwo całość by się zakończyła w arbitrażu i MON by w zębach pieniążki przyniósł zamiast płacić po 700 tyś złotych na rok za budowę okretu

Popieram
poniedziałek, 27 lipca 2020, 16:56

Dokładnie jak piszesz. Gdy MON zaczął w 2003 pracować nad Baobabem mieli już wtedy gotowego Krotona, mniej lub bardziej udanego ale zamówili ich... 7 szt. Za niemożliwą uznano prostą koncepcję przeniesienia rozwiązań tego gotowego Krotona na podwozie kołowe. MON zażądałw cuafmgu wielu lat szeregu zmian. Podsumuję je pokrótce, pomijając pewne niuanse. Przetestowano już oba możliwe podwozia czyli 6x6 oraz 8x8, zmieniono 2 razy liczbę kaset z minami, zmieniono 2 razy system napędowy kaset oraz metodę zasilania tych mechanizmów, zmieniono układ kaset na ramie pomocniczej, na koniec MON zarządzał by na kabinie gotowej od dobrych paru lat dołożyć ciężkie.. zsmu, wymuszające gruntowne przekonstruowanie całej tej kabiny, i konieczność przejścia przez nią ponownie, od n o w a, całej długiej serii kolejnych testów. I co mamy dzięki tym "specom" z MON? 17 LAT.... przerabiania gotowego wszak Krotona i żadnej sztuki na wyposażeniu WP!! Ciekawe kto w MON odpowiada służbowo za Baobaba?? A może w MON pracują JUŻ dzieci tych, którzy zaczęli pracować nad Baobabem?? Bo to już 17 lat trwa!!

yuuuoo
niedziela, 26 lipca 2020, 22:57

Dla przykładu: system z 4x RQ-7 kosztuje ~15mln USD. (Szwedzi w 2010r płacili 35mln USD za 4 drony). W przeliczeniu 14mln PLN na drona. Jego pułap operacyjny to ~4200m. Pułap PGZ-19r ~5000m. max Długotrwałość lotu RQ-7 6h. max Długotrwałość lotu PGZ-19r 12h. Płacimy więcej, ale dostajemy drona z lepszymi parametrami, a dodatkowo większość z wydanych pieniędzy pozostanie w Polsce. PGZ-19r dysponuje laserowym prześwietlaczem celu, także nadaje się idealnie do wskazywania celów dla APR155 i pirata.

Czy ja wiem??
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:01

Zatem RQ jest dużo tańszy, nieprawdaz? Blisko 25%!! Poza tym zazwyczaj, to właśnie co zagraniczne, to z a w s z e kosztuje drożej, a tu na odwrót? Zonk? PGZ19R "dysponuje" podświetlaczem? Owszem, ale t y l k o wtedy, gdy gestor tego zażąda. Bo o p c j i wyposażenia każdego drona, w tym PGZ19R jest kilka. Sprawdz sobie na stronie producenta, jakie bogate o p c j e ma np. Łoś!!

wert
środa, 29 lipca 2020, 01:27

Porównanie PGZeta do RQ jest lekko śmiesznawe zwłaszcza gdy się bierze ceny różniące się prawie dziesięcioleciem. Łoś, wszechstronniejszy ale wcale nie jest lepszy, powiedziałbym że znacznie gorszy w skrytej obserwacji. Szczegółów technicznych obu dronów NIE ZNAMY więc reszta jest biciem piany.

wert
niedziela, 26 lipca 2020, 21:22

to tylko dowód na Twoje nawiedzenie. Przedstaw "fachowcze" dlaczego to wariant najgorszy, odnieś to do cen podobnych systemów. Podzielenie sumy ogólnej przez liczbę bez dowiedzenia się co faktycznie kontrakt przewiduje to zwykłe prostactwo intelektualne. Tak więc precyzuję skoro sam nie potrafisz ogarnąć tematu: "cena ustalona w ramach tej umowy obejmuje nie tylko same systemy, ale również wprowadzenie zintegrowanych systemów logistycznych i szkoleniowych oraz pakiet inicjujący eksploatację i kształcenie instruktorów oraz personelu Sił Zbrojnych RP w zakresie użytkowania systemów Orlik." "Nowy czołg". Zawiadom prokuraturę, ETS, łopozycję, Kosmos cały- stwierdziłem jawne nadużycie. Żenada

Liczby nie kłamią, rząd tak
poniedziałek, 27 lipca 2020, 16:12

Wyzwiska? Obelgi? T O jest właśnie prostactwo! Wiesz czym jest kultura? Dlaczego najgorszy wybió? Nie wiesz "fachowcze"? Co zatem ty wiesz o dronach kupionych przez MON? Dla wojsk operacyjnych kupiono drony, które nie współpracują z systemami Topaz, a drony współpracujące z Topazem kupiono dla WOT, który nie ma ani jednego systemu Topaz. Powinieneś t o wiedzieć, gdybyś tylko doczytał o obu tych dronach. Nie chciało się? Po wtóre, czy kupujac inne drony NIE kupowałbys pakietów serwisowych i logistycznych? Więc te "pakiety" nie mają znaczenia przy wyborze drona, bo za każdym razem, przy zakupie dowolnego drona będą podnosić cenę. T e g o też nie ogarniasz? "Fachowcze"?? C o zatem w ogóle ogarniasz? Ile wg ciebie - w stosunku do tego 5-o metrowego drona - kosztowałby nowy czołg z Bumaru? Bo nowy Leon to ok. 40 mln. Za dwa plastikowe droniki z PGZ masz jednego nowego Leoparda. T e g o też nie chciało się sprawdzić? "Fachowcze"??

wert
wtorek, 28 lipca 2020, 17:18

odmawiam walki na rozum z osobą nieuzbrojoną. Żyj dalej ogarnięty

W3-pl
wtorek, 28 lipca 2020, 00:46

Spoko Bez podniecenia Ile kosztuje sztuka leo , tylko fachowo, wersji...? Jakiego konttraku podzielisz??

Ekonomysta
wtorek, 28 lipca 2020, 15:50

Tak z czystej ciekawości sobie sprawdziłem. Chiński najnowszy MBT czyli ZTZ99 kosztuje mniej niż 3 mln, rosyjski T90 ok. 5mln , Merkava ok.7, 5mln, Leon ok 8,5mln, Abrams czy Challenger to 9+mln , zaś K2 lub Type10 ok.10mln. Leclerc ok 12mln. Dane z internetu. Plus-minus. Polski 5-o metrowy "plastikowy dronik" z PGZ za średnio 20mlnzł sztuka to ok.. 5,3mln!! Zatem jeden obserwacyjny dron z PGZ jest droższy niż... rosyjski T90!!! Druzgocąca czy zachwycająca kalkulacja?

wert
wtorek, 28 lipca 2020, 22:30

Patrzyłeś na daty jak sprawdzałeś? Ceny są z sufitu lub dalekiej przeszłości. "według jednego z raportów wydanych kilka lat temu przez resort obrony Niemiec koszt jednego czołgu Leopard 2A7+ to 13-15 mln euro". Przez te kilka lat staniał czy zdrożał? Remontowane A1 Abramsy dla Maroko i Tajwanu wyszły coś koło 7-8 mln A tak w ogóle ten jeden obserwacyjny dron z PGZ znajdzie w zerowej widoczności i naprowadzi ogień na całą kolumnę T-90. Jednej sprawy nie rozumiesz. Ile na początku kosztował F-35? nie 120 mln/szt? dziś 80 mln. PGZ 19R to nowo opracowany sprzęt, to KOSZTUJE a przy większej produkcji cena spada- efekt skali. To zwykła ekonomia. chcemy mieć kontrolę nabywamy kompetencji i tak być musi a towar jest prima sort

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 20:54

Po pierwsze zamówiono 40 zestawów czyli jednostka kontrolna i trzy BSL-e po drugie nowoczesne drony tanie nie sa, chcesz tanie to kup w biedronce:) Po trzecie więc kup drony klasy Orlika współpracujące z TOPAZ-em, znasz jakies? Aha a czemu TOPAZ nie współpracuje z Orlikiem?

Taaak?
wtorek, 28 lipca 2020, 15:57

10 stycznia 2019 roku na Def24 pojawił się artykuł, że 30 listopada 2018 zamówiono 8 zestawów z opcją na kolejnych.. 4! Po 5 dronów na zestaw. Za 800 mln kupiono więc 40 sztuk. Czyli 20 mln za sztukę!!!

Ech ty
wtorek, 28 lipca 2020, 10:47

Jak to? Davien nie slyszał o dronach z WB współpracujących z Topazem z... WB?? Żenada i wstyd.

Davien
piątek, 31 lipca 2020, 15:19

No i niedość że nei umeisz czytac to robisz z siebie.... Ale rozumiem ze WB produkuje odpowiednik Orlika?? Bo FlyEye raczej nim nie jest. Naucz sie polskeigo zanim znowu cos napiszesz.

tagore
niedziela, 26 lipca 2020, 12:56

Rosyjska artyleria była niezagrożona ogniem kontrbateryjnym to bardzo duże ułatwienie. Dla przyspieszenia obiegu informacji ,polskie baterie powinny mieć organiczne drony zwiadu i zwalczania obcych dronów. Podobnie jak inne pododdziały ,jest to w tej chwili nie do uniknięcia.

Obrigado
niedziela, 26 lipca 2020, 12:51

A przecież rossijan "ich tam niet"!!!! Super wyszkoleni ci opołczeńcy, górnicy i grażdanie!!! Tak trzeba analizować taktykę Moskali. Ukraińska armia dała się im zaskoczyć, może do końca nie wierzyli, że w Donbasie jest regularna armia FR. Rozpoznanie pola walki to podstawa!!

Juliusz Cezar
niedziela, 26 lipca 2020, 23:19

Amerykanie też długo zaprzeczali, że zrobili desant na Zatokę Świń. Normalne dla światowych terrorystów pokroju Rosji czy USA - zaprzecza się przeprowadzania ataku czy prowadzenia wojny hybrydowej.

rED
poniedziałek, 27 lipca 2020, 02:03

Coś ci się po tentegowało. W Zatoce Zatoce Świń to byli najemnicy w Donbasie regularna ruska armia. Czyli w 1. przypadku zaprzeczanie (mimo organizowania inwazji przez CIA) miało jakieś podstawy. W przypadku Dombasu i Krymu było to typowo rosyjskie zakłamanie i nie stawia Rosji i USA w jednym szeregu bo po tym co wymyślili ruskie i Niemcy w XX trudno nazwać ich narodami cywilizowanymi.

Davien
piątek, 31 lipca 2020, 15:22

Do tego Kennedy nei miał pojecia w co wpakowała go CIA ( bo był zakaz działń przeciw Castro). Tyle ze jak sie dowiedział to wział to na siebie .

Juliusz Cezar
poniedziałek, 27 lipca 2020, 22:11

Hahahah jacy najemnicy? Przecież akcję koordynowało CIA i ich agenci tam lądowali, co za brednie :D

Haggi
wtorek, 28 lipca 2020, 10:49

Aaa, skoro "koordynowalo" to oznacza że użyto regularnej amerykańskiej armii? Juz lepiej się nie odzywaj. Bo brednie to takie równanie CIAUSarmy

HeHe
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:26

Niezgodne z normami prawa międzynarodowego bombardowanie Jugosławii oraz agresja na suwerenny Irak w 2003 roku także nie stawia Stanów i Rosji w jednym szeregu bo w zajęciu Krymu nikt nie został nawet ranny, wojna w Donbasie to ok. 10 tys. ofiar a brytyjsko-amerykańska agresja przeciwko Irakowi pociągnęła za sobą ok. 150 tys. ofiar. Czyli wg. Ciebie po tym co wymyślili Amerykanie w XX w. w czasie wojny w Wietnamie można ich nazwać narodem cywilizowanym ... .

Podziwiam twój tupet
wtorek, 28 lipca 2020, 10:54

He he? To przypomnij c o robili np. Serbowie cywilom, kobietom i dzieciom zanim zaczęły się bombardowania! Przypomnij c o zrobił suwerenny Irak w Kuwejcie. Przestań bredzic. Rosja najechała suwerenną Czeczenie, Gruzję, ukradła suwerennej Ukrainie Krym i to wbrew gwarancjom "pokojowego" Putina.

asd
niedziela, 26 lipca 2020, 12:49

Konflikt rosyjskiej armii z gorszą podróbką rosyjskiej armii i to jeszcze rozbitej od środka. Nie ma czym się podniecać. Ukraina jest łatwym przeciwnikiem dla Rosji ze względu na to, że tam na każdym szczeblu administracji państwowej i wojskowej aż roi się od Rosjan. Atak na jakikolwiek kraj NATO to bajki dla dzieci.

Juliusz Cezar
niedziela, 26 lipca 2020, 23:22

Przecież żadne bajki i Rosjanie w dogodnym dla siebie momencie to zrobią - Estonia, Polska, kwestia czasu. Nikt nie będzie patrzył na NATO, bo to kruchy sojusz, oni nawet wewnątrz siebie się kłócą i mogą prowadzić wojny (vide Turcja i Grecja). Dzisiaj NATO to tylko straszak do pierwszego ataku, na razie Rosja testuje sobie na ile może sobie pozwolić, aż w końcu zrobi jakieś ćwiczenia i zaatakuje kraje NATO. Wtedy sam zobaczysz trwałość tego sojuszu, tylko żebyśmy się znowu w Jałcie nie obudzili. Bo tym razem to może nie być czym dzielić.

niedziela, 26 lipca 2020, 16:00

Tak jasne, dlatego kraje Bałtyckie szykują się do wojny partyzanckiej. Aż się dziwię że Putin nie wykorzystał zamieszania z koronawirusem i BLM do jakiejś poważniejszej ruchawki.

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 14:55

"z gorszą podróbką rosyjskiej armii" - czy ja wiem? Ten przypadek "strzelania do sanitariusza" przez separatystów tak ostatnio rozpisywany tutaj i w "polskich" mediach, to akurat okazało się, że specialsi z Estonii i USA byli ofiarami... Doradców wojskowych NATO tam nie brakuje... :)

H2O
wtorek, 28 lipca 2020, 10:56

A co, bo ukraińska armia dorównuje rosyjskiej? Tyś już do końca, zwariował? Ale cóż, czy czegokolwiek racjonalnego można się po kimś t a k i m spodziewać?

yaro
poniedziałek, 27 lipca 2020, 14:07

Jak Radio Swaboda, powołując się na ostatni w tej sprawie raport Rosstatu z 2012 roku, co czwarta rosyjska rodzina, to jest 35 milionów Rosjan żyje w domach czy mieszkaniach, w których toalety znajdują się na zewnątrz. Co trzeci dom pozostawał bez gorącej wody (szacowano, że to 47 mln Rosjan), 29 mln Rosjan nie miało nawet zimnej wody, a 22 mln – ogrzewania. Jak wynika z częściowo aktualizowanych na stronie Rosstatu danych z 2017 roku, sytuacja niewiele się poprawiła. Bez łazienki i prysznica w domu musi obyć się 30 procent mieszkań i domów, 31 procent nie ma gorącej wody, a 33 procent nie ma dostępu do gazu. W 22 procent zasobów mieszkaniowych nie ma kanalizacji, a w 14 – w ogóle brak ogrzewania. W przypadku 18 procent nie ma wodociągów.

niedziela, 26 lipca 2020, 20:50

Fan Tam Abramsy i wojska NATO od 2014roku

wert
niedziela, 26 lipca 2020, 16:49

W Sputniku się okazało?. Cała prawda, cały czas. Zapodasz źródełko tej rewelacji?

czytelnik okazjonalny
niedziela, 26 lipca 2020, 12:46

Wniosek generalny- kluczowe jest panowanie we własnej przestrzeni powietrznejrozpoznanie pozycji przeciwnika, zwalczanie jego środków rozpoznawczych i ogniowych.

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 14:57

Thank you Captain Obvious! A może już majorze? Z taką wiedzą w Polin można szybko zostać nawet generałem! :D

Ubawiony
wtorek, 28 lipca 2020, 10:58

Tobie Rosja to już pewnie "zaocznego marszałka" nadała, ha ha ha. Za tę całą twoją prorosyjską propagandę!

Jabadabadu
niedziela, 26 lipca 2020, 17:47

Z taką wiedzą nie zrobi się kariery - o lampasach nie wspomnę - brakuje umiejętności przyklaskiwania (wymagana) i nie wychylania się z wiedzą właśnie.

Geo
niedziela, 26 lipca 2020, 12:16

Z zapisków żołnierzy z 1939 roku w bitwach pod Mokrą lub Jordanowem, skutecznie 75tki rozbijały czołgi niemieckie z górnej półsfery lub z flanki, 37ki zaś były używane zgodnie z przeznaczeniem od frontu. Od 80 lat wiadomo, że artyleria to zabójca czołgów tylko ją trzeba mieć i umieć użyć.

wert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:11

Pod Mokrą nie było trafienia czołgu z 75tki ogniem pośrednim. 2 DAK strzelał na wprost gdy znalazł się w bezpośredniej styczności i pod ogniem w Mokra III, wtedy niszczył. Gdyby nie wejście do akcji pociągu panc z haubicami 100mm w trzecim natarciu WBK zostałaby złamana. Pod Ruszkami jedna bateria haubic 100mm zmasakrowała cały pułk pancerny LAH. 75 mm wymagał bezpośredniego trafienia, 100mm wystarczało uderzenie do 4m od celu. Oficer prowadzący ogień ustawił strzelanie tak aby pociski baterii padały do 8m od siebie i takim walcem nakrył czołgi niemieckie. Skutek był zabójczy a w oflagu generalicja niemiecka przesłuchiwała go na okoliczność zastosowanej taktyki

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 15:14

"artyleria to zabójca czołgów tylko ją trzeba mieć i umieć użyć." - Mnóstwo alianckich czołgistów Shermanów w Europie zginęło, bo dowódcą amerykańskich wojsk lądowych w Europie był "znafca" gen. Lesley J. McNair, artylerzysta, który uważał, że niszczenie czołgów nie jest zadaniem... czołgów, tylko artylerii i... sprzeciwiał się wyposażeniu Shermanów w armatę przeciwpancerną (choćby taką jak już używali Brytyjczycy). Dopiero jak zabili go amerykańscy lotnicy, udało się 100 szt. Shermanów wyposażyć w tą armatę, którą tak zachwyca się Davien i "aż" 83 szt. tak zmodernizowanych amerykańskich Shermanów zdołało wziąć udział w działaniach bojowych.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 20:58

Widzisz ruski trollu ale Sherman od poczatku miał diząło uniwersalne sporo lepsze od waszej f-34 z T-34:0 A w działo M1A1 wyposazono tysiace Shermanów i brały one normalnie udział w wojnie al;e jestes zwyczajnie za... byto zrozumiec.

H2O
niedziela, 26 lipca 2020, 18:01

Czy kiedykolwiek zdołasz wypaść z roli naczelnego opowiadacza notorycznych bredni?? Czy kiedykolwiek zdarzy się by twój post pozbawiony był prymitywnych osobistych ataków? Aby obnażyc twoją całą tendencyjną ignorancję dla faktów, przypomnę, że rosyjska obrona Łuku Kurskiego oparta była o pola minowe oraz stanowiska...armat ppanc. Mnóstwo niemieckich czołgistow zginęło od 45mm "muchobojek", dział "dywizyjnych" 76.2mm, oraz "korpuśnych" haubicoarmat 152mm. Z drugiej strony tysiące rosyjskich, angielskich, oraz amerykańskich czołgistow zginęło od niemieckich 88mm armat plot. Tylko całkowity ignorant pominie te proste, sprawdzalne, historyczne f a k t y.

Telamon
niedziela, 26 lipca 2020, 17:02

Gwoli ścisłości - nie tyle artylerii co Niszczycieli Czołgów (które zaliczano do artylerii). Taka była amerykańska koncepcja użycia broni pancernej. Przy czym nawet zwykły Sherman miał wystarczającą siłę ognia aby poradzić sobie z każdym niemieckim czołgiem w latach 1941-1942. Znacznie górował chociażby nad Panzer III. Lesley McNair zginał na początku operacji "Cobra"... to własnie w niej wzięły po raz pierwszy udział M4A1 76mm. W czasie wojny wyprodukowano tysiące 76mm Shermanów...

Hjk
niedziela, 26 lipca 2020, 12:13

Drony rozpoznawcze ---satelity--- brygady rozpoznawcze--- homary i kraby w formacji rozproszonej czesto zmieniajace pozycje

fox
niedziela, 26 lipca 2020, 12:11

bez względu na to ile będziemy mieć krabów, raków, czołgów to w pojedynkę z rosją przy takiej liczebności armii nie mamy żadnych szans a wojna zanim się zacznie to się skończy. na papierze mamy 100tys a do walki z tego jest 30 tys, rosja 1mln. wiadomo wszystkiego nie rzucą na nas nawet nie muszą. scenariusz? na białorusi i w obwodzie królewieckim ćwiczenia wojskowe dajmy na to 200tys. żołnierzy.w tym samym czasie z różnych kierunków wjedzie do polski 20 tys "turystów". o 16 w piątek nasze wojsko idzie do domu wyłącza telefony żeby nikt nie dzwonił i czterech liter nie zawracał. w sobotę o 6 rano "turyści" atakują lotniska nasze f35 nawet nie wzbiją się w powietrze do operacji "pekin" [ świzdu gwizdu parę miliardów poszło w pi....]magazyny broni amunicji, niszczone opl artyleria czołgi nasze jeszcze nie wyprodukowane bwp borsuki[ na youtube rosjanie wrzucają filmiki jak wysadzają efektownie pojazdy ], centra dowodzenia itd itp. jednocześnie granicę przekraczają siły w liczbie 200tys żołnierzy którzy przypadkiem zabłądzili przy granicy podczas manewrów wojskowych i jadą na zachód. w poniedziałek bronią się odosobnione punkty oporu i partyzanci. nierealne? ukraina pewnie też myślała że jak podpisze układ z rosją my oddajemy broń atomową a wy nam gwarantujecie nienaruszalność granic to nie zostanie zaatakowana przez "zielone ludziki".

wtorek, 28 lipca 2020, 10:59

Nikt nie planuje

NttN
poniedziałek, 27 lipca 2020, 17:49

W sobotę rano WOT zaczyna ćwiczyć, więc wojna potrwa spokojnie do środy i może koło obiadu będzie już po.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:19

@fox. W zasadzie zupełna zgodność. Ale z uwagą, że to nie sama liczebność wojsk agresora pozwalałaby mu już na takie wejście, a stan umysłów. A to nie tylko w Polsce. Ale w takim razie, dlaczego ten przeciwnik jeszcze tu nie wszedł ? (myślę że) to ponieważ nie ma w tej chwili na świecie okoliczności, wskazujących na korzyści dla Rosji, z okupacji Polski, wyższe niż ponoszone wtedy straty gospodarcze. - Niemniej gdyby dogadali się znów z Niemcami ?

Cóż za kompromitujaca logika
wtorek, 28 lipca 2020, 11:04

Po co takie brednie w ogóle wypisujesz? Nie lepiej ci zająć się inwazją immigrantow na Grecję? Popatrz, Polska nawet wam policję podesłała i funkcjonariuszy SG. Ty masz j u z wojnę, najazd, a martwisz się o rzekome "dogadywanie się" - do tego najwyraźniej ponad głowami całego NATO - Niemiec z Rosją? Masz coś z logiką?

wtorek, 28 lipca 2020, 21:51

Rozumiem, że nic bardziej merytorycznego i w temacie nie masz do napisania.

Yunior
niedziela, 26 lipca 2020, 18:17

...czy tylko mi jakoś brak odpowiedzi tutejszych mędrców na tak prawdopodobny, oczywisty i prosty scenariusz? Bo odpowiedzią nie będzie chyba "potrzeba więcej f35" albo "korwety, fregaty, odbudować MW" albo "więcej US Army w Polsce"?

gaba
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:35

oni to wiedzą kocie. Po co odpisywać na oczywiste oczywistości. To co my forumowicze możemy, to sobie ponarzekać nad "bezdecyzyjnością" naszych decydentów i tempem modernizacji.

kiv
poniedziałek, 27 lipca 2020, 05:47

zasadniczo dodam że eskadra lub dwie Su-37 na pułapie 20 metrów przekracza o godzinie 18ej w piątek przesmyk suwalski i dewastuję nasze lotniska oraz radary będące w ich zasięgu. Do 6 rano w sobotę cała Polska już prądu nie ma, bo podobnym sposobem znikły nam elektrownie. Dwa lub trzy F-16 na misji bałtyckiej podjęło walkę z 150 Mig-29 oraz doczepnie mogli by tam dostawić Mig-31, Mig-29 na przynętę a Mig-31 poinformowany o pozycjach kilku nielicznych samolotów NATO przez system Glonas uderza z odległości 100-150 km serią pocisków powietrze-powietrze. Dlatego nad Bałtykiem nie wiem czy nasze samoloty nawiązałby jakąkolwiek walkę. J.Biden wypina na nas tyłek, amerykańskie wojska nagle mają błyskawiczne manewry w RFN i zapominają nawet część swojego sprzętu zabrać z Polski. Kilku brytyjczyków ginię w krajach bałtyckich, po czym Wielka Brytania popada w panikę. Turcja atakuję Grecję, na morzu śródziemnym i na Cyprze. W Polsce kilka milionów uchodźców do poniedziałku rano destabilizuję sytuację w RP i RFN co uniemożliwia resztkom wojsk polskich na jakąkolwiek skuteczną obronę. Rosyjskie kolumny pancerną w poniedziałek rano są widziane w okolicach Wrocławia. To po skrócie a manewr ataku Su-37 na niskim pułapie, Rosjanie trenują z pasją maniaka. Wiele filmów w sieci i itd o tym świadczy. Radziłbym panom z MON przeczytać tego posta i śledzić ogólnie fora na defence24. Bo ja nie wiem czy cała ta warszawka obecnie zdąży uciec, bo to nie 1939r. Obecnie wojna konwencjonalna będzie s.........o szybka jak cały ten świat. I gdy będą debatowali w piątek wieczorem na wiejskiej czy wypowiedzieć FR wojnę i się żarli, bo pewnie KO będzie chciało ugody i poddania się, a PiS bezwzględnego wypowiedzenia wojny i wezwania "papierowych" sojuszników to w wiejską uderzą trzy lub cztery Kalibry. I będzie po zawodach, prezydent i sztab może zdarzą uciec i jakiś ośrodek decyzyjny pozostanie.

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:11

Bardzo prawdopodobny scenariusz, na szczęście Rosja nigdzie się nie wybiera, bo i po co. Wojna to kosztowna impreza a zysk w zasadzie niewielki. Co innego USA, ci gotowi są wywołać wojnę w obronie swojej dominacji (zapewne Rosja szykuje się na taką ewentualność) . Jedyna nadzieją w tym że Atlantyk nie jest już żadną barierą i mogą poczuć skutki wojny na własnej skórze

Brednie
wtorek, 28 lipca 2020, 11:09

A Rosja nie zajęła Krymu, bo po co.... Twoja wiarygodność, podobnie jak Rosji wynosi ZERO.

qwert
wtorek, 28 lipca 2020, 17:58

Bo im się Jankesi bezczelnie z buciorami ładowali,

Ryś
niedziela, 26 lipca 2020, 07:07

Pięknie! Ciekawe czy Polska niezwyciężona armia poradziłby są nie z takim atakiem???

Trzeźwy
wtorek, 28 lipca 2020, 11:19

A co tu jest pięknego? Że na prędce wysłane do boju wymieszane, niezgrane i nieliczne formacje ukraińskie, w tym grupy nieprzygotowanych na taką akcję ochotników, nadziały się na zasadzkę szkolonych latami w tym zakresie rosyjskich regularnych wojsk? To uważasz za piękne? Rozum ci odebrało? Znasz jakiś sposób na uniknięcie zasadzki "specjalsów"? Komandosi rosyjscy ginęli setkami w zasadzkach Afgańczyków z kałaszami. A Amerykanie w Iraku. TO też cię zdziwi? Tak piszesz żeby pisać? I dlaczego nasza armia ma być niezwyciężona? Mamy ok. 45 tys regularnego wojska oraz coś ok 20 tys WOT. Reszta to "biurwy" popijające od 8 do 16 kawusie po różnych "wojskowych" urzędach.

Lld
niedziela, 26 lipca 2020, 01:38

Zastanówcie sie ile jest w polsce terenow na ktorych mozna razic cele ofniem na wprost na wiele kilometrow. Takich terenow praktycznie nie ma. Dlatego artyleria jest tak wazna.

Etam
niedziela, 26 lipca 2020, 18:10

Praktycznie to są np. tuż pod Warszawą rejon Błonia) pola kapusty o rozmiarach sporo ponad 3km w każdą stronę, są tereny na północ, za Mławą, pagórki z widocznością z poziomu roweru na ponad 3,7 km (tyle pokazuje chiński dalmierz laserowy). Lubelszczyzna, Podlasie. Np. z pagórkow w kierunku na Sandomierz czy Kielce, np. są podjazdy i zjazdy na prostych odcinkach na ponad 2,6 km). Wielkopolska? Tereny przyodrzańskie czy Powiśle na Kujawach? Tereny płaskie jak stolnica!! Jasne, Polska górzysta jak Szwajcaria??

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:23

Dla obserwacji i naprowadzania ? - wystarczy skorzystać z budynków.

Lld
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:40

To sa male placki, nie majace wielkiego znaczenia. W wiekszosci przypadkow widzenie przecina las, miedza, zarosla srodpolne, drzewa wzdluz drog, delkatne wzniesienie, budynki itp. Ponadto, przeciwnik bedzie unikal przemieszczania sie tam, gdzie bedzie widoczny z wiekszej odleglosci. Konieczne jest zakladanie ze nie bedzie mozna razic ogniem na wprost. Dopuszczenie wroga na taki dystans to nasza porazka.

Grim Reaper
niedziela, 26 lipca 2020, 00:50

kilka "żniwiarzy" i po sprawie...

No
niedziela, 26 lipca 2020, 08:30

Co to takiego?

złośliwy
niedziela, 26 lipca 2020, 13:43

Z ukrainskiego komiksu o super bohaterach.

say69mat
niedziela, 26 lipca 2020, 00:35

Po pierwsze, CRAM. Po drugie, CRAM, Po trzecie CRAM. Po czwarte, nasze garnizony dyslokowane na północno wschodniej flance nie zdołają - w przypadku agresji - opuścić koszar. Nasi żołnierze i ich uzbrojenie w nich pozostaną. W formule RiP.

Cóż za naiwna... pewność....
niedziela, 26 lipca 2020, 18:20

W "formule" NATO, w każdym tygodniu regularnie nad Polską lata NATOwski AWACS. Nasze lotnictwo, jak na razie - inaczej niż Amerykanie w Pearl Harbor - też lata non stop nad Polską. Nad nami przelatują regularnie także różne satelity. A my ponoć (choć brak mi aktualnych danych) mamy wciąż ważną umowę z Włochami na dane z ich zobrazowania satelitarnego. "Nasze garnizony" musiałyby być ostatnimi "łachami" i kretynami (czego jednak sądząc po wszelkich zachowaniach MON-u nie mogę do końca wykluczyć), by... czekać w koszarach, gdyby "coś" zaczęło się dziać w szeroko pojmowanej "geo-okolicy" typu Kaliningrad czy Białoruś.

PolskiObywatel
niedziela, 26 lipca 2020, 16:55

Wystarczy, ze Rosjanie nas zaatakują w nocy lub jakieś święto i zajmą większość kraju bez cięższych walk.

Nu taak!
niedziela, 26 lipca 2020, 22:14

Wystarczy choć odrobinę, pogadać z żołnierzami, wystarczy pomyslec. I już przestanie się pisać głupoty. Spróbujesz?

asdf
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:36

fundacja ad arma w raporcie przedstawila taki scenariusz

kmdr
poniedziałek, 27 lipca 2020, 03:53

Zapóźnienia w armii sięgają PRL-u.Skoro jest tak dobrze może kolega mnie oświeci co weszło do służby za ORP Warszawa , ORP Władysławowo i pozostałe tej klasy. A jakie to samoloty weszły do służby za Migi 23 LMW. Co weszło do służby za 9K79 Toczka o 9K52 Łuna o SCUDACH nie wspomnę. Wymieniać dalej BWP 2 itd itd itd

Fkfkrkrk
niedziela, 26 lipca 2020, 13:24

Jakie koszary ? To nie te czasy. Pozostaną ale nie w koszarach tylko w domach, na L4

Jabadabadu
niedziela, 26 lipca 2020, 17:49

No tak, wojsko pracuje poniedziałek - piątek w godzinach 8 - 16 z przerwą na obiad, papierosa, i na co by jeszcze komu nie przyszło do głowy.

marian
niedziela, 26 lipca 2020, 21:05

A nie od 7 do 15 ?

Przemo
niedziela, 26 lipca 2020, 12:53

Jeśli przeciwnik uzyska efekt zaskoczenia, to owszem odziały zostaną zniszczone w garnizonach. Jeśli nie uzyska, zostaną w porę rozśrodkowane. CRAM owszem przydatna rzecz, tylko CRAM jest skuteczny przeciw atakom artyleryjskim o niskiej intensywności, CRAM to ostateczność. Najlepiej wykrywać i zniszczyć obserwatorów artyleryjskich i drony przeciwnika, zanim zdążą naprowadzić artylerię przeciwnika na nasze wojska. Krótko mówiąc, trzeba widzieć dalej, pierwszemu wykryć przeciwnika i natychmiast go zniszczyć, nie zdradzając własnych pozycji

say69mat
poniedziałek, 27 lipca 2020, 03:58

Skoszarowanie jednostek bezpośrednio na granicy jest kompletnym idiotyzmem. W jaki to sposób MON zamierza zrealizować - w przypadku mobilizacji - dokompletowanie stanów osobowych. W trybie alarmowym posyłając zmobilizowanych żołnierzy, uzbrojonych w kartę mobilizacyjną do jednostek w Braniewie, Bartoszycach, Węgorzewie, Gołdapii???

W3-pl
wtorek, 28 lipca 2020, 00:15

A gdziesz to skoszarowani kowboje z hardware w barwach z prerii& desert burzy...?! Pytam Bo chyba wiesz, ja nie. Na pewno nie blisko poligonu w Georgia (stanie), czy innej kaliforni. Nowa o batalionowej grupie NATO

niedziela, 26 lipca 2020, 12:43

Jeśli napastnik uzyska efekt zaskoczenia. Jeśli nie uzyska, to oddziały wyjdą z garnizonów przed atakiem i będą stanowiły znacznie trudniejszy cel. CRAM owszem też, najważniejsze to jednak jak najwcześniejsze wykrywanie i niszczenie obserwatorów artyleryjskich i dronów przeciwnika, najlepiej zanim zdążą wykryć podać namiary naszych oddziałów.

Chodzę na zielono
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:33

Szanowni Panowie, czytam Panów komentarze te scenariusze rodem z warbookow i widzę że wszyscy myślą że to tak łatwo i szybko zorganizować uderzenie ma taki kraj jak Polska. Otóż nie da się niepostrzeżenie na Białorusi odpalić 500 czołgów, 100 armatohaubic i innego ciężkiego sprzętu, wbić na GPS Warszawę i jadąc na zapas w Terespolu połamać szlaban. Najpierw trzeba zmobilizować gospodarkę, kupić do tego co Rosjanie i Białorusini mają w jednostkach akumulatory, zgromadzić paliwo, naprawić wszystko aby było zdatne do walki, powołać żołnierzy rezerwy i już ich nie wypuścić z jednostek ( co już zrobi aferę w opinii publicznej), wreszcie trzeba zarządzić ćwiczenia zgrywajace różnych poziomów, od plutonu po dywizje i brygady, zająć rejony zesrodkowania ( kto próbował skrycie wykonać marsz na ciężkim sprzęcie ten wie ile z tym hałasu i śladów). Wypadałoby też przebazowac lotnictwo, jednostki wdw i specnaz przemieścić do baz lotnictwa transportowego i tak dalej. Nareszcie, uff aż mnie palce bolą... Wiecie do czego pije? A no że takich przygotowań się NIE da ukryć w żaden sposób. Więc gratka że znów o 4:40 przeciwnik niespodziewanie napadł na nas z każdej strony to kompletna bzdura. O wywiadzie, mediach społecznościowych i opinii publicznej słyszeliście?

asdf
wtorek, 28 lipca 2020, 23:41

co nam z tej wiedzy? w 1939 wojskowi tez wiedzieli o planowanym ataku cos z tego wyniklo? ostatnio rosjanie powolali w trybie pilnym 150 tys rezerwistow jakos obylo sie to bez przestawiania gospodarki na wojenne tory, ropy przez covid to nie mieli ostatnio tyle ze nie bylo gdzie magazynowac wiec mogli sobie je zgromadzic niepostrzezenie.

say69mat
wtorek, 28 lipca 2020, 00:27

??? Tooo znaczy, że Rosyjska ofensywa na Ukrainie nie była dla nikogo zaskoczeniem???

Ja
niedziela, 26 lipca 2020, 17:37

Rosja nigdy nie jest tak słaba ani tak silna na jaką wygląda. Nie lekceważy się przeciwnika-żadnego. Przypominam iż z górą od trzystu lat to my bierzemy baty. 1920 rok? To nie zwycięstwo nasze a klęska Rosjan w całkowicie zbędnym a cholernie kosztownym konflikcie w wyniku, którego osiągnęliśmy mniej niż przyjmując warunki pokojowego załatwienia problemu a polityczne skutki ciągnęły się za nami do lat 90-tych XX wieku.

hermanaryk
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:38

Gdyby nie rok 1920, wojnę mielibyśmy rok lub dwa lata później, a wtedy zapewne byśmy się nie obronili. Bo chyba nie myślisz, że Sowieci dotrzymaliby postanowień traktatu pokojowego? :)

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:30

@ja - tu nie zgodzę się. Pokój z tamtym przeciwnikiem, uprzednio pobitym rokował szanse trwałości na dziesięciolecia. Gdy pokój z bolszewicką Rosją, uprzednio nie pobitą, trwałby może rok ? - max dwa ? Ale na tym koniec. Tamten przeciwniki szybki, "rewolucyjny" podbój wpisany miał w ideologię.

Troll z Polszy
niedziela, 26 lipca 2020, 03:55

Do prowadzenia wojny potrzeba, pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy. Już jedni tacy się znaleźli co namówili nas na zwalczanie rakiet za 100 tyś dolarów przeciwrakietami za 7 mln dolarów ( tych rozumiem robi to za kasę). Teraz znalazł się następny co chce 152 mm czy grada zestrzeliwać, brawo.

wert
niedziela, 26 lipca 2020, 02:10

"nie zdołają - w przypadku agresji - opuścić koszar". Jak na to wpadłeś Holmsie? Zaiste długo nad tym myśleć musiałeś. Masz Poprada, idzie Sona, radary na ukończeniu, wejdzie IBCS więc nie strasz bo F-35 będą szybsze

Jabadabadu
niedziela, 26 lipca 2020, 17:52

Przed II ww też tak planowano. Mieliśmy być gotowi do wojny pod koniec 1942 roku. Niestety inni mieli inne plany. Co było dalej - wiadomo.

Daruj sobie
niedziela, 26 lipca 2020, 22:17

A Niemcy doszli pod Moskwę, mimo że to Stalin miał zaplanowane utworzenie np. ... Hiszpańskiej Republiki Socjalistycznej.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:41

Ciesz się, że Niemcy, tak wściekle za to teraz krytykowani, w demokratycznych wyborach wybrali Hitlera, a nie komunistów, bo stalinowskie Sowiety sięgałyby od Sachalinu po Portugalię i oprócz stalinowskich łagrów miałyby niemieckie technologie... :)

gebeth
sobota, 25 lipca 2020, 22:59

dlatego istotne jest posiadanie możliwości minowania narzutowego za pomocą pocisków rakietowych... na spore odległości, tak by zatrzymać marsz NPLA , a nie k..wa sum kalina ... na kilkadziesiąt metrów ;-)

JASIO naucza
sobota, 25 lipca 2020, 22:46

JAK widać ...czołg staje się anachronizmem ...eliminacja bojowych struktur w dzisiejszej rzeczywistości odbywa się bez kontaktu wzrokowego a jak już z kontaktem wzrokowym to małymi zamaskowanymi specjalnym grupami które skrycie bez epatowania siłą ( jak to ma w programie czołg) ..i tu autor pokazał w świetnym artykule ...czołg by walczyć musi widzieć i ciągnąć smugę wsparcia.....na przykładzie Ukrainy widać że czas by Polska zmieniła taktykę walki której ideą jest epatowanie siłą ..tylko systemy do walk na odległość ( Krab, RAK ,Goździk ,Langusta ) plus dorzucone im rozpoznanie dadzą wymierne korzyści w walce .... zamiast 200 nowych czołgów zbudować 100 Krabów i 100 Langust dorzucić im rozpoznanie ,rozbudować siły zbrojne działające na pograniczu sił specjalnych ..których eliminacja npla odbywałaby się z zasadzek za pomocą przenośnych systemów ppanc ,plot , czy specjalnych typu karabiny przeciw sprzętowe /wyborowe wprowadzić inteligentne minowanie sterowane przez ukrytych operatorów,drony czy systemy czasowe.....czołg w dzisiejszym wydaniu walczący na odległość wzrokową to fanaberia na 2 godziny walki z opcją przegranej

poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:18

Konflikt ukraiński to, mimo wszystko, konflikt asymetryczny.

nom
niedziela, 26 lipca 2020, 15:17

a pomyślałeś że może artylerii przydała by się osłona? już widzę Kraba który ucieka przed plutonem T-90 które dostają namiary na jego pozycję z drona..

JASIO naucza
niedziela, 26 lipca 2020, 21:12

nom ...a wczytałeś się w mój punkt widzenia że występują tam zamaskowane grupy działające taktyką wojsk specjalnych to one wysunięte przed Krabami będą odstrzeliwać czołgi czy inne struktury npla które przedarły się przed ogień artylerii i rakiet ..co istotne zamaskowane bo czołgu i wszystko co za sobą ciągnie nigdy nie zamaskujesz ....przy dzisiejszym nasyceniu systemami rozpoznania i zobrazowania pola walki

Nikt
niedziela, 26 lipca 2020, 01:14

To z jakiego powodu mimo tego, NIKT nie usunął z armii beuwpów, piechoty i czołgów i zostawił samą artylerie z rozpoznaniem. Pozatym pamietaj, że Rosjanie tak sobie pozwalali na niszczenie ukraińćó, bo Ci nie mieli czym ich skontrować. Gdyby Msty rosyjskie miały na karku oddech Ukraińskich Mstów korygowanych dronami i radarami artyleryjskimi nie byliby w stanie proadzic tak intensywnego ostrzału

tyle
niedziela, 26 lipca 2020, 13:22

Niedawna informacja."Początek końca czołgów Marines". Artykuł jeszcze wisi na pierwszej stronie. Krótkie pytanie. W jaki sposób czołgi mają walczyć z Krabami, przyjmując że Kraby mają dobre rozpoznanie i wskazywanie celów w czasie rzeczywistym?

Troll z Polszy
niedziela, 26 lipca 2020, 16:09

Uwaga teraz pełna magia "ogień kontrbateryjny" i manewr. Jak myślisz dlaczego Kraby mają tak szybko opuszczać stanowiska ogniowe ? Powiedzmy że baterie która nie opuści stanowiska ogniowego w ciągu minuty od wystrzelenia pierwszego pocisku można uznać za zniszczoną. Pozdrawiam miłośników lekkiej artylerii na nieopancerzonych 6x6/8x8

Hu hu ha
niedziela, 26 lipca 2020, 22:20

Pozdrawiam tych, którzy pomijają ogłaszane publicznie plany Rosji, by w ciągu kilku najbliższych l a t skrócić swój czas podjęcia ognia kontrbateryjnego z obecnych 7-9 minut do 4-5. Pozdrawiam również obsługi rosyjskich holowanych dział.

Troll z Polszy
poniedziałek, 27 lipca 2020, 07:38

A wiesz jakie są normy zajęcia i opuszczenia stanowiska ogniowego dla Kraba czy Raka ? A jeżeli wierzysz że obecnie Rosyjska artyleria potrzebuje 7 min na otwarcie ognia kontrbateryjnego to właśnie "utraciłeś" nasza artylerię.

bender
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:29

Producent podaje, że Krab może opuścić stanowisko poniżej 30 sekund od oddania strzału, a Rak w 15 sekund. Zdziwiłbym się, gdyby regulamin tego nie uwzględniał.

Kot
niedziela, 26 lipca 2020, 15:54

Piechota morska ma dzialac pod oslona rakiet marynarki wojennej, ktore maja wiekszy zasieg.

PUNX
niedziela, 26 lipca 2020, 15:33

Pytanie jak Kraby mają zająć/podbić i utrzymać teren ?? Od czasu pojawienia się PPK mówi się o "śmierci czołgów" a je się ciągle projektuje modernizuje wydaje się ogromne pieniądze na nie .

Reaper
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:49

Błąd, od proliferacji ręcznych karabinów ppanc, małych armat ppanc i WKMów (vide Churchill i Wojna Domowa w Hiszpanii). Ludzi po prostu nie rozumieją że BWP i czołg to odpowiedniki szarej piechoty w konwencjonalnym starciu wojsk zmechanizowanych.

Nikt
niedziela, 26 lipca 2020, 15:18

Eliminując drony obseruwjące ich? Pzoatym od eliminowanai artylerii jest artyleria

mietek
sobota, 25 lipca 2020, 22:15

Żadna nowość i nic specjalnego. Tam gdzie są lufy i Grady to zawsze tak wygląda rozpierducha. Szczęściem mamy NATOwskie rozpoznanie satelitarne i NATOwskie zaplecze rakietowe dalekiego zasięgu. A w ostateczności Amerykańskie atomówki.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 13:16

Tyle, że owe natowskie satelity staną się celem, w pierwszych minutach wojny, jeśli nie sekundach. Pozostaną nam tylko małe drony obserwacyjne. Kto ma. I ma ich na tyle wiele, by utworzyć skuteczną sieć, wirtualną mapę całego terenu, aktualizowaną on-line. Co oczywiście zadziałać może tylko niedaleko od linii frontu. - A będzie takowa ?

Filutek
niedziela, 26 lipca 2020, 22:25

Tyle, że również rosyjskie staną się celem, w pierwszych minutach wojny. Czy ty naprawde uważasz, że całe NATO, działa równie sprawnie jak cała grecka marynarka, straż graniczna i Policja, dla których setki pontonow pełnych imigrantów są niewidzialne?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:43

USA przyznaje, że nad Krymem czy Syrią ich satelity stają się ślepe i głuche. Myślisz, że w razie wojny Rosjanie będą się tak ograniczać obszarowo względem satelitów? :)

W3-pl
wtorek, 28 lipca 2020, 15:09

Kowboje przyznali dawno, zrobionym po Vietnamie F-15....przywalili satelicie na orbicie

wtorek, 28 lipca 2020, 15:07

Kowboje przyznali dawno, po Vietnamie zrobili F-15 I! I..przywalili satelicie na orbicie

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:20

Coś ci się pomyliło z ustawodawstwem Unii Europejskiej, uznającej tych ludzi za rozbitków. A były już na to wyroki sądów - czytaj uważniej gdzie problem.

takaprawda
niedziela, 26 lipca 2020, 12:47

Których Usa nie użyje przeciwko Rosji kiedy ta najedzie Polskę xD Czyli jak zwykle papierowy sojusz.

Każdy głupi ma swoją jedyną prawdę
niedziela, 26 lipca 2020, 18:58

Czyli USA buduje sobie bazę w Redzikowie, której nie będą wcale a wcale bronić, bo to przecież "papierowy sojusz".....

poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:51

Niby jak USA zamierza Redzikowa bronić? 200 osobowy amerykański personel natychmiast, w razie najmniejszego zagrożenia schowa się w swoim atomowym schronie 60m czy tam 200m pod ziemią i ew. odpali swoje antyrakiety przeciw rosyjskim rakietom wymierzonym w USA (na te wymierzone w Polin czy Europę USA nie będzie marnować antyrakiet, bo dla nich Chicago jest cenniejsze od Paryża). W Gruzji w czasie wojny było ile? 1200 czy ilu US Marines? Jak "obronili" Gruzję? Palcem w bucie nie kiwnęli i jeszcze pozwolili Rosjanom zabrać 4 szt. Humvee w wersji łącznościowej, z terminalami kryptograficznymi i satelitarnymi, które ci wysłali do Instytutu Łomonosowa i teraz rosyjskie zakłócanie amerykańskiej łączności jest tak skuteczne... :)

Yioo
niedziela, 26 lipca 2020, 12:12

Poleganie na innych to zawsze blad zwlaszcza z rozpoznaniem, przekonali sie o tym ukraincy.

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 10:59

are you sure about it ?

Nnkt
sobota, 25 lipca 2020, 21:20

Chciałbym kiedyś przeczytać że ruscy wymyślili coś dobrego - np. jakiś lek, rozwiązali jakiś problem ekologiczny, wynaleźli jakąś cywilną przełomową technologię. Ale póki co potrafią tylko być pionierami w agresji i wymyślają jak skuteczniej zabijać.

złośliwy
niedziela, 26 lipca 2020, 13:45

Ty zdaje się marzysz o tym od dłuższego czasu bo czesto o tym wspominasz,właścicielu wielu nicków, cieniu daviena

Bb
niedziela, 26 lipca 2020, 13:01

Trafnie!

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 12:38

"Chciałbym kiedyś przeczytać że ruscy wymyślili coś dobrego" - jak czegoś takiego nie przeczytałeś, to znaczy, że jesteś analfabetą lub głupcem... :)

H2O
niedziela, 26 lipca 2020, 14:51

A ja chciałbym kiedyś przeczytać twoj wiarygodny, rzeczowy , merytoryczny komentarz. Na dowolny trmat. A nie bujdy na temat Rosji.

Ignorant
niedziela, 26 lipca 2020, 00:13

Grigorij Perelman z Petersburga udowodnił hipotezę Poincare.

KrzysiekS
sobota, 25 lipca 2020, 21:19

Polska powinna mieć TARCZE OPL NAREW osłona wojsk mobilnych. MIECZ HOMAR (którego nie ma. Jeden dywizjon to śmich Panie Ministrze żarty?). Do tego cała reszta. Ale to są 2 podstawowe programy niezrealizowane na dzień dzisiejszy!!!!!!!!!!

PUNX
niedziela, 26 lipca 2020, 00:38

Polska powinna szykować się do konfliktu podobnego do tego na Ukrainie. Wszystkie dywagacje na temat otwartego ataku Rosji na kraj NATO (polska) są bez sensu bo oznacza to w efekcie konflikt nuklearny !! Największym zagrożeniem dla polski ( i krajów bałtyckich ) jest usytuowanie 9 i 20 brygady !! Jeżeli "zielone ludziki zbuntują " te jednostki a mają do nich tylko kilkanaście kilometrów ze swojego " nadmorskiego lasu " to NATO ani Amerykanie nie będą się angażować w nasz " konflikt wewnętrzny "

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:02

Niby KTO miałby się w Polsce prorosyjsko "buntować" ?? Rosyjskojęzycznej mniejszości u nas praktycznie NIET. Problem ten i to duży mają kraje bałtyckie ...

Stefan 1
niedziela, 26 lipca 2020, 05:07

Jakie "zielone ludziki"? Na Ukrainie są separatyści. Ale nie w Polsce. Jaki konflikt wewnętrzny? Jak by to Rosja miała rozegrać? Próbowała rozbiorem Ukrainy. Może próbować Białorusi. U nas mogą grasować rosyjskie grupy rozpoznawczo- dywersyjne. Uzbrojone militarnie lub po bandycku, nie umundurowane. Takich trudno rozpoznać, ale w czasie wojny nie mieli by w Polsce wsparcia mieszkańców i baz noclegowych. To by im znacznie utrudniało działania. Co innego, gdyby jakaś Nierosja próbowała sił w takiej wojnie z Polską. Wówczas jako "zielone ludziki" i rezydenci mogliby działać obywatele Ukrainy, których w Polsce jest 2 - 3 miliony. Na razie jednak nie widać objawów w tym kierunku. Co prawda Niemcy poprzez Ukrainę próbowali wpłynąć na Polskę, ale bez widocznych sukcesów. Efektem tego jest (być może) stworzenie WOT, jako wojskowego odpowiednika oddziałów policyjnych.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:03

Na Ukrainie masz rosyjskich terrorystów i bandziorów od Wagnera. Zielone ludziki to zwykli terrorysci i szpiedzy bo żołnierzami nie są. A bajki o Ukrainie to moze sobie daruj.

HeHe
poniedziałek, 27 lipca 2020, 19:05

Jedynymi terrorystami atakującymi cele cywilne są banderowskie bataliony ochotnicze i gwardia narodowa. Żołnierze DRL i ŁRL walczą o swój kraj.

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:30

Davienku, na Ukrainie walczą miejscowi - tzw tubylcy - z banderowską hołotą. Jeśli Rosja im pomaga - co jest w zasadzie pewne - to chwała jej za to. Wszak symbol pułku azow ( z małej litery) to stylizowany symbol SS, chyba że twoim zdaniem to tylko pogięty tryzub. Czekam na jakiś celny komentarz

niedziela, 26 lipca 2020, 13:45

Coś bliżej o wojskowym od

niedziela, 26 lipca 2020, 02:10

Polska piszemy z dużej litery.

Rhotax
sobota, 25 lipca 2020, 20:42

Oby tylko Rosja jak ZSRR nie przestraszyła sie i nie spasowała ....woda dla Krymu - do ataku Ruscy bandyci!!! A my im stingery i jaweliny i Piraty i Gromy...i h....s..jtrzeli Ruską Armie nie naszymi rączkami ! :)

trener
sobota, 25 lipca 2020, 19:17

W polskim przypadku prawdopodobnie tak powinno to wyglądać. Zaatakowana kolumna Raków stawia zasłonę a zmodernizowana OSa stanowiąca osłonę OPL niszczy drona obserwacyjnego. W pobliżu pojawia się stanowiący osłonę rozpoznawczą FlyEye który namierza stanowisko wrogiej artylerii, namiar potwierdzony przez najbliższe stanowisko Liwca. Koordynaty przeciwnika idą na Topaza, stanowisko wrogiej artylerii staje się celem ognia kontrbateryjnego Langust, także zaatakowane Raki otwierają ogień. Rosjanie zneutralizowani, kolumna po uformowaniu jedzie dalej.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 00:58

@trener. A oni zaatakują najzwyczajniej spoza zasięgu naszej artylerii. Który świetnie znają. Reszta w pozostałych postach.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:27

Dim, Msta do 36km specjalna amunicja, zwykła 29km, Krab do 42km zwykła amunicja. BM-21.Tornado-G 49km, Langusta-43km. Jak na razie to Polska może stzrelać spoza zasiegu rosyjskeij artylerii.

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 18:59

Niestety kolejne "patriotyczne głupoty" wypisujesz. Jest to dla mnie tym bardziej zastanawiające, bo czasami prezentujesz znaczną wiedzę wojskową, a czasami bredzisz jak potłuczony korzystając z małej wiedzy forumowiczów. Tornado -G(9A53-4) to NIC innego jak kolejny wariant modyfikacyjny nośnika bazowego dla BM-21. Na nośnik (podwozie) można sadowić po 2 moduły BM-27/30(Uragan-220mm, zas. 35km/Smiercz-300mm, zas. 90km) Od 2013r. trwa ich seryjna produkcja. Od 2016r. trwa produkcja najnowszych wariantów rodziny Tornado. 9A52-4 nie należy mylić z innymi systemami z podobnie oznaczonej rodziny Tornado: 9A53-G Tornado (ulepszony moduł wyrzutni wielu rakiet BM-21 Grad 2x15 1x40 122 mm , oparty na ciężarówce Kamaz lub Ural-4320 ). 9A53-U Tornado (ulepszone moduły wyrzutni rakiet BM-27 Uragan 2x8/2x6 220mm , oparte na MZKT-79306). 9A53-S Tornado (ulepszone moduły wyrzutni rakiet BM-30 Smercz 2x6/2x4 300 mm , wożone również na MZKT-79306). Te ostatnie mają rakiety o zas. do 120km. WP nadal NIE ma żadnych odpowiedników(od BM-21 wzwyż) w/w zestawów art. rakietowej armii FR. Niestety to smutny FAKT.

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:34

Ten chłoptaś nie ma żadnej wiedzy, po prostu sprawdzi na Wiki i już jest ekspertem. Czasem pisze takie bzdety , że jak czytam to aż mnie w oczy szczypie

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 16:09

Oczywiście nasz Davien o Koalicji-SW nie słyszał i jej zasięgu? Msta miała być lepsza (i była) od kiepskich amerykańskich Paladinów (21km na zwykłej amunicji) a Koalicja-SW bije najnowsze rozwiązania NATO. :)

fanek kacapkow
wtorek, 28 lipca 2020, 14:38

Ruska propaganda, bije najnowsze rozwiązania NATO.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 14:05

I taki spec jak Ty Davien nigdy nie słyszał nic o zasięgach rosyjskiej artylerii rakietowej ? Ani o ilościach pocisków do niej, jakie oni będą mieć do dyspozycji, a jakie zamawiamy za oceanem my ?

Ot co
niedziela, 26 lipca 2020, 22:30

Skąd u ciebie ten prorosyjski upór, że Polska musi zawsze walczyć z całą Rosja sama? Skąd takie antynatowskie nastawienie? Skąd tyle wrogosci wobec Polski, skoro tak się "pchasz" że swoimi komentarzami na każdy temat?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 23:08

W porządku. Białoruś z zasięgiem ich własnych rakiet 200, wkrótce 300 km "nie pasuje" ? Tu jest Ukraina, z saudyjskich funduszy ruszyła już produkcję rakiet Grom (Hrim) - zasięg od 50 do 500 km, a w wersji eksportowej 280 km... Każdy może kupić. My też... ale to nie z USA. Więc my nie.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 20:59

Z lekcji 1920, gdy francuscy dokerzy blokowali dostawy broni do Polski, gdy niemieccy i czescy kolejarze spawali pociągi do szyn, by zaopatrzenie do Polski nie trafiło? Z pomocy sojuszniczej z 1939? A może z przykładu Czechosłowacji, która zgodnie z jałtańskimi ustaleniami miała się znaleźć w strefie zachodniej, a nie pod panowaniem Sowietów? A może z węgierskiego przykładu czy kolejnego czeskiego, gdy zachęcani przez Zachód buntowali się przeciw Sowietom w 1956 i 1968?

olej russtrolla
wtorek, 28 lipca 2020, 14:42

Opisane wydarzenia z 1920r. były zainspirowane naciskami sowietów właśnie.

Fanklub Daviena
wtorek, 28 lipca 2020, 21:55

A czy komunizm był rosyjskim wynalazkiem? "Naciskani"? To znaczy co, do portów i na stacje kolejowe Francji czy Niemiec czy Wielkie Brytanii wpadło NKWD i nakazało zablokować transporty do Polski? NIE! Robili obywatele tamtych państw robili to na ochotnika! W 1939 robili podobnie!

qwert
poniedziałek, 27 lipca 2020, 18:40

Gdzie w jego komentarzach wyczytałeś wrogość wobec Polski? Skąd w twojej głowie wykluła się taka koncepcja?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:22

Zwykła znajomość historii plus nastrojów w zachodnich społeczeństwach i u zachodnich polityków i mediów. Sądzić inaczej to może być duża naiwność. Ale bardzo ucieszę się, gdyby po raz pierwszy okazało się w praktyce inaczej. Choć nie chcemy praktyki w ogóle, w tej sprawie.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:08

Dim i taki spec jak ty nigdy ni słyszał ze cudowny BM-30 strzela na 70km a BM-21 na maks 40 z wiatrem z tyłu?? Ale jak sie czytac nie chciało....

Kangal
niedziela, 26 lipca 2020, 16:50

Nawet Białoruski Polonez nas leje bo po pierwsze jest a po drugie ma większy zasieg. Davien to troll na usługach diaspory pewnej

Fiu fiu
niedziela, 26 lipca 2020, 22:30

A ty rosyjskiej?

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 03:15

Chyba ze z poza granicy przy nie wypowiedzianej jeszcze wojnie. Zawsze jest cos co ma dluzszy zasieg jesli mozna strzelac :)

Hmmm
sobota, 25 lipca 2020, 23:59

Zanim kolumna rusza z miejsca prowadzi się rozpoznanie zagrożeń w obszarze miejsca docelowego. Drony z termodetektorami powinny z wyprzedzeniem sprawdzić, czy w okolicy nie ma MSTA czy BM21, a jeżeli jest podejrzenie, to eliminuje się zagrożenie przed wysłaniem sprzętu na pierwszą linię. Zwiad zawsze przodem. ...a później langusta czy homar, a na koniec kolumna.

ROTFL
sobota, 25 lipca 2020, 23:44

Za dlugi lancuch informacja-decyzja. To powinno byc na zasadzie - pierwszy pocisk z wrogiej baterii skutkuje natychmiastowy kontr ogien i zerwanie kontaktu przez baterie. Czas dolotu FyeEye (one nie sa szybkie) jest zbyt dlugi. Po pierwszej baterii powinna z automatu wejsc druga itd. Jak rozpoznanie doleci to skorygowac na zmieniajaca stanowisko baterie przeciwnika. Dane z radaru musza isc wprost do obslugi haubic. Do zwalczania dronow potrzebujemy nowego srodka bojowego moze na bazie 30mm. Jak znamy rosjan to prawdopodobnie dron mogl byc wspomagany zwiadem - i dlatego powinna byc rozwinieta piechota i wyczyszczone przedpole. Charakterystyczne jest ze wczesniej wstrzelali artylerie a wiec jest to dobry sygnal ostrzegawczy ze to miejsce jest niebezpieczne.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 23:04

Proszę nie rozśmieszać. Ponieważ w prawdziwej wojnie dronów na niebie będzie dziesiątki, znacznie więcej niż u Osy pocisków. Z czego OCZYWIŚCIE część będzie na wabia, na ściągnięcie na siebie ognia, tanich, bez drogiej aparatury, dla odwrócenia naszej uwagi z zdemaskowania naszych stanowisk. A Wojsko Polskie nie jest na ten rodzaj walki w żadnym wypadku gotowe. A bo to tak trudno przewidzieć ! A bo wystawianie czegoś "na wabia" to sposób nowatorski, stosowany zaledwie od 5 czy 10 tysięcy lat ! A bo kto by pomyślał, że przeciwnik będzie miał czelność wykorzystać naszą zupełną beztroskę - nieprzygotowanie !

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:37

Dimitrios - przejrzyj na D24 info o opracowanych broniach ktore wejda w PL do armii. Jak nie wprost to poprzez terytorialnych. Znacznie tanszych w eksploatacji niz Osa

Na chłodno
niedziela, 26 lipca 2020, 19:03

Pominę te tysiące dronów, i zapytam o takie "trudne" programy jak Grot, czyli realizowany w MON program zakupu lekkiego granatnika ppanc. Owoż, MON wprowadza go do armii raptem od...2004 roku. Hm, to kiedy uważasz, wejdą do armii te wzmiankowane przez ciebie nowe, super skuteczne "opracowywane bronie"??

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:07

Pora przestać wierzyć w propagandowe zajawki w mediach w dużej mierze zorganizowane by stanowić tło dla VIP-ów mających potężne "parcie na szkło". Rozpoznanie pozahoryzontalne w WP jest na dramatycznie kiepskim poziomie.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 08:19

I właśnie po to wypuszczą tanie drony, tanie imitacje drogich dronów bojowych. Abyś do nich wystrzelił swą "kuszę". Oraz abyś nawet nie wiedział w co warto celować. I to taki jest sens użycia systemów laserowych, o dużym na razie koszcie pozyskania, ale też koszcie każdego kolejnego strzału w okolicy 1 dolara. I zauważ - my tu nie rozmawiamy jeszcze o rojach dronów. Choć taka będzie rzeczywistość za kilka lat. Rojach, czyli np. setkach, a nad bardzo ważnym obiektem może i tysiącach. Ale Chińczcy po coś przecież tworzyli to oprogramowanie, następnie demonstrowane tak ładnie, z LED'ami na tysiącu cywilnych dronów wspólnie wykonujących powietrzne ewolucje baletowe. I drony bojowe też będzie to, w niedalekiej przyszłości, bardzo tania produkcja, ze zrobotyzowanej taśmy, a nie z zakładu przypominającego laboratorium.

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 16:15

Ale po co? Czy imitacja jest dużo tańsza od prawdziwego Orłana? Naprodukują tysiącami Orłanów czy jego następców (np. Feniks). Roje jak podajesz też mają słabość: uzależnienie od łączności (Orłan może lot wykonywać autonomicznie) a to oznacza podatność na np. EMP (Rosjanie mają taką amunicję, nawet małokalibrową np. do wyrzutników flar w myśliwcach!). Systemy WRE Rosja też ma bardzo rozbudowane. Nie widzę odpowiedników tego u nas... :(

olej russtrolla
wtorek, 28 lipca 2020, 14:45

Tak jak każdy rusek mówi, u nas niet anałogów

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:25

Tak jest, imitacja jest znacznie tańsza. Nie musi być niezawodna, nie musi wytrzymywać dziesiątków tysięcy kilometrów, nie musi zawierać złożonej elektroniki - program lotu wystarczy itd... Dokładnie jak blaszana imitacja czołgu, z "wystrojem" z polistyrenu ekstrudowanego byłaby raczej w cenie, przeciętnego traktora, niż przeciętnego Leoparda 2A5,6,7+

Co za dno
niedziela, 26 lipca 2020, 22:32

Już Ukraina jest w stanie unieszkodliwiać Orłany. Z czym do gości?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 22:19

Ale zawsze można będzie im tę elektronikę powymieniać, na bardziej odporną. Poza tym - jak wspomniałem, gdy będą już lepsze maszyny, takie Orłany posłużyć mogą na wabia.

Czesio
sobota, 25 lipca 2020, 22:17

Opowieści z mchu i paproci, he, he.

fifi
sobota, 25 lipca 2020, 20:57

Jedzie dalej,w którą stronę :)?

AlS
sobota, 25 lipca 2020, 19:00

Żeby sobie radzić z tym zagrożeniem, każdy przyszły i obecny zestaw lufowej i rakietowej VSHORAD powinien zostać wyposażony w środki wykrywania i zwalczania dronów. Wykrywać można niekoniecznie radarem, zdradzając własną pozycję, lepiej to robić pasywnie, np. namierzając komunikację między dronem i bazą za pomocą radiopelengacji . Skuteczne mogą być też mikrofony kierunkowe z filtrem środkowoprzepustowym, ustawionym na charakterystyczne częstotliwości silników bezzałogowców. W przypadku tak powolnych celów opóźnienie fali dźwiękowej nie da dużego błędu w namiarze. Zwalczanie powinno raczej opierać się o zakłócanie łączności, a nie fizyczną eliminację pojazdu. Niszczenie tak małych celów jest problematyczne i drogie, jeśli użyjemy w tym celu rakiet. Można byłoby się pokusić o kierunkowy emiter impulsu elektromagnetycznego, ta technologia jest już dostępna, np. w postaci wirkatora połączonego z generatorem Maxwella. Bezzałogowce szybko stają się jednym z głównych zagrożeń współczesnego pola walki, bez skutecznych środków ich zwalczania nie ma dziś sensu posyłać własnych oddziałów w miejsca objęte zasięgiem artylerii przeciwnika. W przypadku BM-30 jest to około 100 kilometrów, a więc nie potrzeba im załogowego lotnictwa, aby zapewnić na tym dystansie A2/AD. Nasze Kraby nie powalczą bez zapewnienia im parasola anty-dronowego.

Mateusz
niedziela, 26 lipca 2020, 00:13

Wszystko fajnie jesli obok systemu noe przejezdza czolg..

Stefan 1
niedziela, 26 lipca 2020, 04:29

A co to ma do filtra przepustowego?

AlS
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:58

No właśnie, dźwięk czołgu zostanie odfiltrowany, bo ma niższą częstotliwość.

ROTFL
sobota, 25 lipca 2020, 23:52

To nie jest chyba praktyczne. Dron moze byc dosc cichy a wysokosc operacyjna jest coraz wyzsza. Z uzyciem e-broni bym uwazal - nie wszystko jest tempestowe a drom moze wytrzymac (prawo odwrotnosci kwadratow). Raczej widze uzycie broni na bazie dzialek 30mm

AlS
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:00

Piszę o wykrywaniu dronów typu Orłan-10, które stanowią obecnie największe zagrożenie, bo jest ich najwięcej. Są małe, więc trudne do wykrycia radarem i w podczerwieni, natomiast mikrofon kierunkowy ustali ich pozycję z co najmniej kilkunastu kilometrów.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 23:07

W profesjonalnie przygotowanej akcji - a tę właśnie Rosjanie ciągle trenują, komunikacji/łączności nie namierzysz, ani nie zakłócisz. Ponieważ przebiega ona kierunkowo, w stronę retransmitera, lecącego na wysokości np. 10 km. Przy tym pomiędzy retransmiterem, a dronem obserwacyjnym, krąży jeszcze także dron ochrony radioelektronicznej, zakłócający komunikację TOBIE.

AlS
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:55

Żeby prowadzić komunikację kierunkową potrzebne są odpowiednie anteny - o szyku fazowym, albo talerzowe. Niewielki dron obserwacyjny, taki jak powszechnie stosowany przez Rosjan Orłan-10, nie ma na nie miejsca, więc nawet przy użyciu jakiegoś środka, kierunkującego transmisję, np. szyku kilku anten Yagi, zawsze część sygnału będzie "wyciekać" w listkach bocznych. To da się wykryć i zwalczać. Duże drony, zaczynając od klasy MALE, oczywiście mogą mieć już zaawansowane anteny fazowe, które mogą prowadzić komunikację z wykorzystaniem "wiązek ołówkowych", niedających niemal wcale listków bocznych, a więc trudnych do namierzenia. Jeżeli będziemy prowadzić tylko pasywne wykrywanie, za pomocą multispektralnych namierników promieniowania, takich jak ESM Condor firmy L3Harris, które jako człowiek obeznany z morzem zapewne znasz, namierzamy energetyczne źródło promieniowania na określonym azymucie, nie dbając o jego fazę i przesunięcie dopplerowskie.

dim
wtorek, 28 lipca 2020, 21:56

Nie wątpię, że "gdzieś" zaistnieją sposoby. Twierdzę, że niczego z tego nie będzie do ochrony oddziału, gdy faktycznie zajdzie taka wojenna potrzeba. Rozważamy tu co byłoby dziś i co za kilka lat, w sytuacji jak taka opisana w artykule o Ukrainie.

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:39

Mowisz ze wystawia 3 ruchome cele zamiast jednego? Kto bogatemu zabroni.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 08:11

Mówisz, że będziemy mieć 3 rakiety, zamiast jednej ? W tym każdy oddział, kolumna - wszystkie oddzielnie poruszające się, w promieniu 100 km od agresora - mieć będzie rakiety sięgające pułapu 10 km i trafiające tam także małego drona ? Przecież "zwykła" głowica optyczna (myślę że) takiego nawet nie wypatrzy ? Czy przynajmniej sama nie wyszuka ?

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:11

Wow dim, a sobie sprawdz jakie ma zasiegi głowica IIR/IR. Bo tak dla twojej wiedzy w lataych 70-tych kamera tv na F-14 identyfikowała cele na ponad 90km:)

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 21:05

Kłamczuchu Davienku: kamera TV czy IIR/IR na F-14 identyfikowała? I tak dla twojej mikrej wiedzy: OLS na rosyjskich myśliwcach nie jest zwykłym FLIR, nie jest nawet zwykłym IRST, ale systemem multispektralnym, m.in. z zakresem światła widzialnego. I jak ta kamera w F-14 taka świetna była, to dlaczego załogi nie chciały jej używać i je zdemontowano? :)

Etam
niedziela, 26 lipca 2020, 19:10

Straszny z ciebie pesymista i krytykant, ale radośnie i bezkrytycznie przyjmujesz za pewnik ogromną przewagę technologiczną Rosji, i to na każdym etapie walki. A brakuje ci jakby wiedzy, że np. głowica optyczna na amerykańskich samolotach wykrywa cel wielkości myśliwca z ponad 80 km. Za 100% pewne ogłaszasz każde zapowiedzi czy wręcz wymysły ze Sputnika, ale kategorycznie stwierdzasz słabość sprzętu zachodniego? Wyhamuj bracie, bądź racjonalny i merytoryczny, a nie sputnikowo-fantastyczny!!

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:35

@Etam - i jeszcze jedno. Piszesz " głowica optyczna na amerykańskich samolotach" - i cóż ? Ile taka głowica kosztuje ? Ile tajemnic wojskowych zawiera ? I może uważasz, że to ta sama głowica optyczna montowana jest masowo na półciężarówkach z Piorunami czy działkami 30 mm ? I osłaniać będzie nocą każdą kolumnę Wojska Polskiego w opisanym w artykule stylu: kilka czołgów, kilkanaście samochodów pancernych i bwp, trochę ciężarówek ?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:30

A skąd wiesz, że ze Sputnika ? Sputnika nie czytam, podejrzewam, że Ty też nie. Natomiast od 19 lat dzień po dniu pracuję z Chińczykami i obserwuję tempo zmian możliwości tego narodu. Co u nich dziś jest na "deskach" projektowych (choć deski to dziś monitory), za pół roku hula już w drugim prototypie, w rok potem jest w produkcji. Gdy u nas "w pierwszym dialogu". Od którego jeszcze dość wiele lat nas dzieli do czwartego przetargu. No jest tak, czy nie jest ??? Czy to tylko "propaganda Sputnika" ? A ruscy po prostu kupią od Chińczyków gotowe zrobotyzowane wytwórnie. Ty ani ja nie dowiemy się o tym kiedy i czego - schowają te zakłady dobrze, a mają gdzie.

Reaper
poniedziałek, 27 lipca 2020, 13:01

Dim, ale to Polska właśnie. Brak merytorycznej dyskusji i patriotyczna poprawność. Choć na plus trzeba przyznać że ludzie choć zaczynają się interesować bezpieczeństwem. Jednak wykonanie fatalne, choć cóż bądźmy dobrej myśli, może zaczną jeszcze myśleć choć wg. mnie na to jest już za późno.

Piotr ze Szwecji
sobota, 25 lipca 2020, 18:50

Dlatego tak ważnym jest formowanie pułków artyleryjskich przy każdej z 4 dywizji WP, a także posiadanie haubic Raków i Kryli/Krabów także w jednostkach wsparcia samych brygad. 18 DZ przyjmując nowoczesną organizację NATO/USA powinna być znacząco doposażona w 120 mm i 155 mm artylerię samobieżną.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 23:09

Artylerię też Wam rozwalą. Zanim ta jeszcze zajmie pozycje strzeleckie. Gdyż Wojsko Polskie nie jest ani na "dostateczny minus" przygotowane do obrony przeciwdronowej. A ich artyleria ma znacznie większy zasięg. I ciągle tę koordynację ćwiczą.

Żenada aż boli
niedziela, 26 lipca 2020, 19:21

Oczywiście w " idealnym świecie dominacji Rosji" a-la Dim, wszystko nam rozwalą, bo.... Dim t a k uważa. Choć czas reakcji rosyjskiej artylerii kontrbateryjnej wg deklaracji samych Rosjan to obecnie aż.. 7 do 9 minut. Deklarują też , że chcą zejść w ciągu najbliższych lat do 4-5 minut. Gdy np. czas "zejścia" Raka z pozycji ogniowej to poniżej 30 sekund. Tymczasem też np. irackie baterie artylerii, podczas "pierwszej wojny w Zatoce" nie miały często nawet czasu oddać drugiej salwy, gdy już nadlatywały ku nim stada MLRS-ów. Dim, poczytaj, przestań panikować, przestań aż t a k bajdurzyć. I może zajmij się najazdem imigrantów na Lesbos!! Tam już trwa wojna!!

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:37

Zasięg polskiej haubicy - powiedzmy 42 km, no dajmy jej i 52 km. A co tam ! dajmy jej 70 km ! ! ! - A zasięg zwykłego "Poloneza" z Białorusi ? Dziwne jak wielu z Was ma klapki na oczach.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 28 lipca 2020, 16:06

To nie klapki na oczach, tylko realizowany zakup baterii Patriot z USA.

W3-pl
wtorek, 28 lipca 2020, 15:33

No fajnie za pouczanie Nas! Kalismera, Bez klapek na oczach odpal Rakiety "down on Krematorksk" na jutubie. Przestraszona kobiecina, nie udaje Greka, prawi o strzelania po aerodromie ( lotnisko w cyrylicy?). Wybuchy PO blokach osiedla widoczne!!!!

Piotr ze Szwecji
niedziela, 26 lipca 2020, 13:49

Pozycje strzeleckie haubice samobieżne mogą zająć dowolnie szybko i opuścić równie szybko. Co może nas Polaków skazanych na niedonoszący słowacki proch zdziwić, lecz większość rosyjskiej artylerii nie ma większego zasięgu od polskiej. Rosjanie polegający na systemach rakietowych podobnych w zasięgach do Himars połapali się o tym dopiero w tym roku i rozpoczęli program modernizacyjny. Sytuacja wygląda w Rosji niezgorzej od Kryla z HSW do którego wszyscy w Polsce i to publicznie od 2014 domagali się automatu, a inżynierowie z HSW patrzyli stworzyć tani hit eksportowy do krajów Afryki pod płaszczykiem zamówienia dla WP. W 2016 obsada MON się zmieniła i patrz nagle Kryl z HSW nie spełnia specyfikacji zamówienia z WP. Bym sugerował Zuzanny w miejsce Kryli, bo stworzenie prototypu dla WP w miejsce Afryki to HSW ponownie zabierze dobrych parę lat. Co się tyczy rosyjskiej rakietowej artylerii to pierwsze Patrioty do Polski winny trafić już za rok. Co martwi, że Polska nie ma własnych poligonów by ćwiczyć koordynację artylerii i zaawansowanych taktyk artyleryjskich. W polskiej artylerii może się powtórzyć z tego względu sytuacja z czasów Kampanii Wrześniowej. Wówczas ćwiczyli tylko jeden rodzaj strzelania i niestety tylko on im wychodził, a nie zawsze mieli sytuację do jego zastosowania.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:30

dim dawno tak sie nei uśmiałęm z twoich bajek:)) Ale, ale jak Msty chca 'rozwalić" polskei Kraby jak nie maja zasiegu??

Olo
niedziela, 26 lipca 2020, 14:41

a co ty wiesz, hopcze? Wystarczy że mają opracowane pociski z dopalaczem, używane jedynie na ćwiczeniach lub virtualnych strzelaniach a które zostaną użyte dopiero w czasie konfliktu. I skończy się twoja radość z nadmiarowości naszej artylerii.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:14

A co ty wiesz ruski trollu o temacie ze takie brednie wypisujesz:) Ale dla twojej zerowej wiedzy, najlesza amunicja specjalna dla Msty osiaga 36km w idealnych warunkach wiec płacz dalej:)

Skąd się tacy biorą?
niedziela, 26 lipca 2020, 19:23

"Wystarczy"?? Nooooo, po t a k i m argumencie, to nawet Chiny się poddadzą. Bo "wystarczy".....

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 14:08

@Davien - A ja dawno tak nie dziwiłem się Twemu chowaniu głowy w piasek. Grubo spoza naszego zasięgu rozwaliłaby nas byle Białoruś.

Tak zupełnie "na poważnie"!
niedziela, 26 lipca 2020, 22:36

Jak do Grecji dolecą białoruskie rakiety? A "was" to rozwalą na funty przede wszystkim Turcy! Czapkami nakryją i założą meczety.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 10:37

Zauważ, że to w Polsce czy w Szwecji Rosjanie badają każdy mostek. A białoruskie siły zbrojne kontrolują jak chcą. Więc nie czas w Polsce na głupie dowcipy. Zauważ też, że o ile Rosjanie przygotowują się do faktycznej, lokalnej wojny, wraz z paleniem wszelkich źródeł oporu bronią masowo mordującą wszystko wokół, o tyle Polacy, w tym samym czasie, przygotowują się... ale niemal wyłącznie do kolejnych wyborów. Parlamentarnych lub prezydenckich. Otwórz oczy i zauważ to, zamiast głupich dowcipów i o ile nie jesteś obcym trolem. Natomiast o Greków nie martw się - oni mają w walkach z Turcją spore doświadczenie i przygotowują się do nich na poważnie. W przeszłości też zawsze byli "nieporównanie słabsi".

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:12

Dim jak widze niezle prawda zabolała ze takeigo szału dostałes:) Ale mowa była zdaje sie o Rosji,. No ale taka białorus czy Rosje Chiny bez problemu tez by rozwaliły, jak chcesz sie tak bawić:))

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:39

zwykła pyskówka zamiast merytoryki ?

Hejka
sobota, 25 lipca 2020, 18:46

Panie Marcinie, na Ukrainie prywatnych, osobistych smartfonów żołnierze nie mają? Kupiłem tani na wyprzedaży za 300 zł jak ostatnio mój prywatny dziwnie ucichł chociaż u mnie dobre, zabezpieczone na wszystkie sposoby, służbowe rozdają a i tak swój używam jako służbowy. Dawno temu (nie teraz), mój szef szefów dał mi swój telefon do bezpośredniego użytku. Żołnierze pod ostrzałem na numer alarmowy policji ukraińskiej, żandarmerii wojskowej, pogotowia ratunkowego nie zadzwonili? - "Przemieszczając się krętą trasą, pod wieczór 27 sierpnia, KGT dotarła do gruntowej drogi..." ..."jeszcze przez wiele godzin i liczono na nią w wymiarze taktyczno-operacyjnym jeszcze 29 sierpnia". Może czegoś nie doczytałem?

ROTFL
sobota, 25 lipca 2020, 23:54

Problem byl z jakoscia pracy sztabu.

Fak sejk
sobota, 25 lipca 2020, 22:40

Hejka, Hejka. Co do komórek, to były np. takie wpadki: namierzenie, właśnie poprzez telefony, stanowisk, po czym ostrzał i wysłanie na te komórki zapytanek czy im się podobały prezenty. Może po prostu nie było łączności komórkowej, bo zostały stacje nadawczo-odbiorcze przejęte? Albo na zadupiu nie było zasięgu... ja jestem teraz na wakacjach, mam jedną kreskę, jak siedzę w rogu, przy oknie. A tak to padaka, i to w całej okolicy...

Hejka
niedziela, 26 lipca 2020, 03:55

Napisałem "zabezpieczone na wszelkie możliwe sposoby". 1. Telefonia satelitarna z ogólnoświatowym zasięgiem to technologia przeznaczona nie tylko dla żołnierzy. 2. Świetnie ale mówimy o byłej jednostce (KGT), której żołnierze się rozproszyli zostawiając ciężki sprzęt. 3. Smartfony do jednorazowego użytku nawet mafia narkotykowa potrafi na amerykańskich filmach wykorzystać. We Francji miano masowo produkować smartfony do jednokrotnej rozmowy (znana firma) co oznacza, że żołnierz do dziewczyny nie będzie z niego dzwonił i chyba taki telefon nie musi mieć technicznie nawet oficjalnego numeru. Żołnierz nagra na smartfonie na automatyczną sekretarkę wiadomość, która zostanie przesłana po 10 - 30 minutach do sztabu (taka funkcja smartfonu) i smartfon zostawi pod drzewem. Żołnierz będzie miał czas żeby się oddalić nawet jak namierzą sygnał. To tak w ramach "Zasugerowano, że tylko gadam i nie udzielam się technicznie..." 4. Podczas II Wojny Światowej już były radiotelefonistki w armii (pominę nazwę znanego polskiego serialu). 5. Z komentarzy wynika że gołębie pocztowe pozostają od czasów Czyngis-Chana do dzisiaj jedynym bezpiecznym środkiem komunikacji. 6. Panowie, automatyczne sekretarki są znane od dziesięcioleci na Świecie.

Fak sejk
niedziela, 26 lipca 2020, 13:33

Telefon satelitarny ok. Komórka nie ok. Jak ci pisałem, wyłączenie/przejęcie sieci...sam telefon (aparat) to nie wszystko, musi mieć po czym śmigać.

lekarz
sobota, 25 lipca 2020, 21:30

Nie bardzo rozumiem Pańską wypowiedź. Jednak napiszę, że w wojsku ukraińskim od czasów wstrzeliwania się rosyjskiej artylerii na namiary źródeł emisji telefonów komórkowych. Używanie i POSIADANIE telefonów kom. przez żołnierzy w okolicach frontu jest b. surowo karane oficjalnie a jeszcze bardziej przez kolegów... Przypomnę o zdarzeniu gdy rosjanie celowo zadzwonili na poznany numer telefonu dowódcy ukraińskiego a gdy zaczął rozmawiać ostrzelali namiar i zabili go.

Hejka
niedziela, 26 lipca 2020, 03:59

To tak w ramach "Zasugerowano, że tylko gadam i nie udzielam się technicznie..." Żołnierz nagra na smartfonie na automatyczną sekretarkę wiadomość, która zostanie przesłana po 10 - 30 minutach do sztabu (taka funkcja smartfonu) i smartfon zostawi pod drzewem. Żołnierz będzie miał czas żeby się oddalić od pozostawionego smartfonu nawet jak namierzą sygnał przesyłanej informacji. A ogólnie wynika z tego że gołębie pocztowe pozostają od czasów Czyngis-Chana do dzisiaj jedynym bezpiecznym efektywnym środkiem komunikacji. Efektorem?

fifi
sobota, 25 lipca 2020, 20:59

Tak ta historia bardziej dramatyczna jest.

Gojan
sobota, 25 lipca 2020, 18:37

Pisałem kiedyś w D24 (Pancerny-Borsuk-nabiera-kształtów, 2018) o potrzebie rozwijania własnych lokalnych rozproszonych zdolności obrony przeciw bezpilotowym zwiadowczym samolotom przeciwnika, poprzez podniesienie do pionu armat 30 mm w nowych polskich BWP i danie im choćby prostych (na początek) celowników OPL. Że przeciwnik musi być wykrywany i zwalczany nie tylko na ziemi na linii frontu, ale i w powietrzu w trakcie przemarszu własnych pojazdów, bo jego latające drony rozpoznawcze będą naprowadzać swoją artylerię, a własne wyspecjalizowane pojazdy OPL nie będą mogły być w każdym miejscu. Chodziło wtedy o Borsuka, ale dotyczy to też planowanych do modernizacji BWP-1. Niestety, wtedy forumowicze D24, tak wyćwiczeni w szydzeniu z decydentów MON, nie mieli zrozumienia dla tej idei (z wyjątkiem @dima). Czy od tej pory coś się zmieniło w tej ciasnej dwuwymiarowej mentalności?

Piotr ze Szwecji
sobota, 25 lipca 2020, 20:28

Nie wiem o tych, którzy komentują, lecz co się tyczy zakłócającej broni przeciwko dronom, to WP przeprowadziło z 3 producentami testy poligonowe ich efektorów parę miesięcy temu. Na pewno więc one wejdą na wyposażenie wojsk zmechanizowanych na wzór ppzr Grom/Piorun. MON musi tylko ogłosić przetarg na nie, jeśli WOT nie zrealizuje je doraźnie dla siebie i dla reszty WP.

sobota, 25 lipca 2020, 23:47

Jedno nie wyklucza drugiego. Broń zakłócająca - jak najbardziej, ale to "miękki" sposób, który może okazać się nie zawsze skuteczny, bo przeciwnik też myśli i może uda mu się udać przezwyciężyćenia naszego zakłócania. y jeden sposób : e -

Piotr ze Szwecji
niedziela, 26 lipca 2020, 14:17

To zależy od zakłócania. Tam są fizyczne granice dla miniaturyzacji jak Brick Wall (Power Wall, Memory Wall, ILP/Complexity Wall). Baterie ważą, a to wpływa na moc sygnału. Zakłócanie zawsze zniekształci sygnał. Elektronika może ulec uszkodzeniu, a wówczas nawet sztuczna inteligencja drona nie pomoże. W końcowym obrachunku zawsze to sprawa o ciężar, który dron może unieść w powietrze. Większy dron przestaje być jednak zaskoczeniem dla plot.

Nikt
sobota, 25 lipca 2020, 19:10

60* spokojnie wystarczy, podnoszenie armaty do pionu jest zbyt skomplikowane

Gojan
niedziela, 26 lipca 2020, 00:07

Ten pion podałem symbolicznie, ale czy kąt podniesienia do 60* to nie za nisko? Nie będę się kłócił o każdy stopień, ale im wyższy kąt podniesienia lufy, tym lepiej. I oczywiście możliwość elektrooptycznej obserwacji górnej półsfery i celowania plot.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 22:32

Skomplikowane, ale NIEZBĘDNE. I winny to być działka z programowalnymi, rozscalanymi pociskami p/lot, sterowane komputerowo. RELATYWNIE TANI SPOSÓB: budować takie pojazdy specjalne, na bazie BWP-1 jako nośnika. Zupełnie niezbędna, ABSOLUTNIE, 100,00% NIEZBĘDNA jest też współpraca takich działek z zestawami podobnymi do Grom'ów, ale rakiet większego zasięgu, Za to niekoniecznie o większej mocy niszczącej duże maszyny. Mają to być rakiety przeciw dronom, ważne aby porządnie odłamkowe i dużego zasięgu. A to ponieważ Rosjanie ponad dronem ścisłej obserwacji artyleryjskiej - tym głównym, ściągającym na siebie ogień, znacznie powyżej, już poza zasięgiem manpads, mieć będą jeszcze dron ochrony radioelektronicznej - oni już to trenują ! ! ! A jeszcze ponad nim, to już na około 1000 tysiącach metrów - mogą mieć dron retransmisji, osiągając w ten sposób zasięg sterowania do 100 km. Artylerii wystarczy mniej, a i tak będzie to poza zasięgiem Feniksów i Krabów, o Danach nie mówiąc. I rozwalą Was jak na tarczy, sami w zupełności od Was bezpieczni !

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:34

Dim, znowu... Ale jak chcesz z działa o zasiegu 29km rozwalić działo o zasiegu 42km?? Ale bajki opowiadasz ciekawe:)

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 19:06

Normalnie i dość łatwo w przypadku kiepskiego rozpoznania i łączności w jedn. własnej artylerii. Warto pamiętać, że w praktyce prawie się nie strzela na maks. zasięgach haubic. No i o tym, że by porazić np. z Kraba cele na dalszym zapleczu przeciwnika (np. st. art. przeciwnika) należy podprowadzić je na odl. 15-20 km od od umownej linii frontu.

Gojan
niedziela, 26 lipca 2020, 17:44

Chodzi o zwalczanie "dronów ścisłej obserwacji artyleryjskiej", jak je nazwał @dim, które wiszą dość nisko nad naszą kolumną pojazdów i mogą ściągnąć ogień artylerii npla odległej np. o 42 km, ale same są w zasięgu naszej podręcznej artylerii lufowej małokalibrowej i ew. rakietowej b. krótkiego zasięgu.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:15

" Artylerii wystarczy mniej, a i tak będzie to poza zasięgiem Feniksów i Krabów, o Danach nie mówiąc. I rozwalą Was jak na tarczy, sami w zupełności od Was bezpieczni !" Gojan, czego z tego zdania nei zrozumiałes?

Gojan
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:06

Zdanie to zrozumiałem tak, że ROSYJSKIEJ artylerii wystarczy mniej, a i tak da ona sobie radę z polskimi Feniksami, Krabami i Danami, z powodu przewagi rosyjskiego systemu rozpoznania i łączności i większego zasięgu rosyjskiej artylerii, zwłaszcza rakietowej. Jeżeli więc Twój komentarz dotyczył tego zdania, to napisałeś to samo, co @dim. Z czym więc polemizujesz?

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 14:09

- gdzie napisałem, że z działa ? W odróżnieniu od nas, ten przeciwnik ma i silną artylerię rakietową, każdego zasięgu.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:16

Dim, znowu... rosyjska artyleria rakietowa ma zasieg do 70km i finał i sato jedyie BM-30 nie używane w takich działaniach. ich Tornado-G ma zasieg maks 40km, msz coś jeszcze do dodania?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:42

I ty naprawdę wierzysz, że Białoruś ma kilkakrotnie lepszą artylerię rakietową niż Rosja ? Czyli zanotujmy tu zasadniczą różnicę zdań i skończmy.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 21:08

Co Davien robi z parametrami rosyjskiego sprzętu, które mu fałszywie ujmuje? Fałszywie dodaje do parametrów amerykańskiego... :)

dim
sobota, 25 lipca 2020, 22:14

absolutnie konieczne jest naprowadzanie głowicami optoelektronicznymi lub radarem. Potrzebne jest też połączenie sieciowe między pojazdami, by celowali do różnych dronów, nie wszyscy do tego najbliższego, podsuniętego tam "na wabia" - taniego, bez aparatury. A dopiero w braku działania sieci komputerowej mają pracować także samodzielnie. (Rosjanie JUŻ chronią drony wyżej znadującym się dronem przeciwdziałania elektronicznego, a sterują z bardzo wysokim dronem jako przekaźnikiem sygnałów, zasięg jest wtedy rzędu 100 km). Albo jesteśmy papierowymi żołnierzykami, z piosenki Bułata Okudżawy.

laliq
sobota, 25 lipca 2020, 16:35

Co w takim razie zrobić, by wykryć i obezwładnić bezzałogowiec naprowadzający i korygujący ostrzał artlerii? Bo to jest chyba problemem.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 22:39

1) Wykryć go i natychmiastowo rozwalić. 2) Nie będzie jeden, będzie ich wiele, a jeszcze prócz tego będzie ich trochę na wabia, bez drogiej aparatury, za to ściągających na siebie Wasz ogień. 3) Standardem w każdej kolumnie, w każdej grupie bojowej, winny być ze dwa pojazdy specjalnie do masowego, seryjnego rozwalania dronów. Choć może mogące strzelać także na wprost - poziomo. Proponuję wykorzystać do tego korpusy BWP, jako nośniki i wtedy tanio oraz bez dodatkowego problemu z logistyką.

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 20:02

Zapytaj się Rosjan jak to robią w Syrii? Ich baza lotnicza jest ustawicznie atakowana przez drony i jakoś bez większych sukcesów... Wiem, wiem, znam teorię Daviena (i redakcji D24), że Rosjanie strzelają do ptaków a nie dronów, ale jakoś rosyjska baza tam stoi, w przeciwieństwie do saudyjskiej rafinerii osłanianej przez USA... :)

Hjkk
niedziela, 26 lipca 2020, 12:18

Wystarczy ostrzal mozdziezowy na ta baze ale tam rakow nie ma.

ROTFL
sobota, 25 lipca 2020, 23:56

No, stoi i swieci. Dobrze swieca w nocy plonace sprzeta dostarczone przez rosjan

vvv
sobota, 25 lipca 2020, 22:55

jak to bez wiekszych sukcesów? :D rosjan nie atakują ale Assada a izrael robi naloty za nalotem :) a pancyry sa jednym z najgorszych systemow opl

Davien
sobota, 25 lipca 2020, 22:35

No popatrz kłamczuszku: rosyjska baza stoi ale dlatego ze w trybie alarmowym sciągneli tam TOR-y jak mieli juz dość drobiu na obiady:) A rafinerii bronili saudyjczycy z francuskim i neimeickim sprzętem:) I jakoś dalej stoi i pracuje bez przeszkód:))

IVAN
niedziela, 26 lipca 2020, 11:21

No popatrz klamczuszku a ty szczekasz cały czas a Rosja nadal ma się dobrze. Możecie jej skoczyc

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:18

Oj prawda zabolała ze takiego szału dostałęs:)) Ale dobrze ma bolec:))

sff
niedziela, 26 lipca 2020, 14:50

daj mu spokój, przecież to wasz troll

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:17

Wow dwa ruskie trolle włażace sobie w... bez wazeliny-bezcenne:)

I
niedziela, 26 lipca 2020, 16:52

Nie nasz....GRU też nie a więc NSA?

mobilnyPL
sobota, 25 lipca 2020, 21:48

....no to tak jak z twierdzeniem że S-400 to lipa a jak Turcja kupuje to lament....ponoć by nie nauczyć się sygnatur F-35....no ok ale w takim razie jak to jest że w Syrii S-400 ma się dobrze a latający tam (ponoć) Izraelczycy na swoich F-35 lamentu nie robią....to jest dopiero tajemnica....

Co za dno
niedziela, 26 lipca 2020, 19:46

Tajemnicą jest, jak można stwierdzić skuteczność systemu, który nie odpalił ani jednej rakiety poza rosyjskim pologonem? Ano można, wystarczy... posłuchać Rosjan.

PRACA DLA POLAKÓW
sobota, 25 lipca 2020, 16:35

Dlatego Raków i Krabów potrzebujemy duzo duzo więcej

Logistyk
sobota, 25 lipca 2020, 23:51

Dlatego potrzebujemy artylerii o zasięgu znacznie powyżej 42km. Tylko taka będzie odstraszała potencjalnego przeciwnika.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 26 lipca 2020, 14:26

Tor lotu i czas lotu daje możliwość zestrzelenia takich rakiet, już nie pisząc o możliwości zmiany pozycji przez samobieżną artylerię. Zasięg 300-600 km jest praktycznym zagrożeniem dla stacjonarnych celów. To co Polska potrzebuje to amunicja 155 mm z donośnością 50 km, tak jak ma niemiecka artyleria. Wówczas będzie polska artyleria odstraszała każdego potencjalnego przeciwnika. Inna sprawa, że Niemcy pracują już na amunicją 155 mm z zasięgiem 70 km, lecz większy zasięg to więcej czasu na odpowiedź. Im dalej pocisk artyleryjski podróżuje tym łatwiej go zestrzelić jak zwykłą rakietę.

Logistyk
niedziela, 26 lipca 2020, 17:04

To oczywiste, że każdemu działaniu towarzyszy przeciwdziałanie. Mimo wszystko potrzeba nam artylerii o zasięgu znacznie powyżej 42km i jeszcze czegoś takiego, niepozornego, łatwego w użyciu ale zabójczego. Wpisz w wyszukiwarkę: Уничтожение танковой колонны

Piotr ze Szwecji
niedziela, 26 lipca 2020, 21:30

Jedna bateria Himars starczy do niszczenia celów statycznych. Ponadto mamy 2 baterie na wybrzeżu z rakietami NSM, które można zmodyfikować do atakowania celów na lądzie. MW i MON muszą się tylko wykazać tutaj trochę inicjatywą. Wykażą się?

poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:47

@Piotr ze Szwecji - chyba raczej wykazać się kasą, niż inicjatywą? Ponieważ dobre rakiety morskie kilkarotnie droższe są, niż byłyby wersje lądowe.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 28 lipca 2020, 16:22

Mesko oddało w 2020 do użytku całą fabrykę dla testowania, badania, modernizacji i _produkcji_ NSM rakiet. Co jest tańsze, zakup 2 baterii Himars, czy modyfikacja 2 baterii NSM? W razie wojny które tańsze rakiety może Mesko produkować w miejsce NSM? MW nie może tutaj dostać dodatkowej kwoty z MON na ich "drobną modyfikację"? To nie jest tak, że programy Orka czy Homar, będą priorytetowo realizowane.

pograbek
sobota, 25 lipca 2020, 16:19

no a my przezbrajamy nasze piekne jednostki w nowiusie kraby bez nowoczesnej amunicji radarów pola walki i dronów...Tak wyglada cała modernizacja. Kupujemy cos co sie nadaje na defilade i nic wiecej.

y
sobota, 25 lipca 2020, 20:16

Głupoty piszesz. Zobacz co jest w dywizjonie Krabów! Czy hasła Topaz i Fly Eye coś ci mówią. A Liwiec? Akurat Nowiusieńkie Kraby sądobrze i rozmysłem oprzyrządowane w systemy kierowania ogniem, w tym w rozpoznanie!

Yyyyyyyy???
niedziela, 26 lipca 2020, 19:57

Kraby nie maja ani 1sztuki FlyEye. Żadna bateria nie posiada na swoim stanie ani jednego "organicznego" rozpoznawczego drona. Brak też wciąż wozów rozpoznania artylerii, i nadal nie ćwiczy się naprowadzania artylerii np. z samolotów. A ostatnie zakupy dronów dla WP (pomijam zakup oszałamiającej liczby 12 sztuk klasy "mikro") to PGZ19R, które (w przeciwieństwie do FlyEye czy Łosia z WB) , NIE współpracują z Topazem. Do tego pierwsze PGZ19R z tego zakupu będą może dopiero w 2021. A ostatnie z tych 40 zamówionych sztuk już w... 2023. Liwców mamy w całym wojsku.. 7 sztuk. I żadnych innych artyleryjskich. I żadnych nowych Liwców nie ma w PMT aż do 2035. A wspomniane FlyEye zostały za to zamówione dla... WOT, który nie ma żadnej artylerii poza 60mm moździerzykami. Bardzo "rozsądnie" !!

ROTFL
sobota, 25 lipca 2020, 23:57

Po co moskwiczowi mowic co mamy :)

Smuteczek
sobota, 25 lipca 2020, 16:11

Korygowanie ognia przy pomocy drona to tylko hipoteza. Równie dobrze mogła to być ukryta grupa dywersyjna

Czy wierzyć Amerykanom?
niedziela, 26 lipca 2020, 20:07

Hipoteza? Nie dalej jak w zeszłym roku, w Drawsku, Amerykanie otwarcie zazdrościli Polakom, posiadania systemu kierowania ogniem Topaz w Goździkach i Rakach, w sposób automatyczny współpracującego z wykorzystanym wtedy dronem FlyEye. Oszołomienie wywołało niezwłoczne, automatyczne przenoszenie ognia przez te działa, praktycznie natychmiast po uzyskaniu namiaru na nowy cel wykryty przez FlyEye. Opinie wyrażone wtedy publicznie przez amerykańskich artylerzystów, mówiły, że oni d o p i e r o pracują nad t a k i m i systemami.

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:00

Prawie na pewno bylo i jedno i drugie. Sowieci mysla konwencjonalnie i wedlug regulaminu. Widac tez ze popelnili kilka szkolnych bledow ktore nie zemscily sie tylko dzieki brakowi profesjonalizmu ukrainskich dowodcow. Ale bledy popelnia sie raz bez skutku. Do tego brak kontr ognia mogl sie wiazac z ostrzalem z poza granicy panstwowej Ukrainy

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 20:41

Zestaw 2 Orłanów-10 + sprzęt do ich obsługi + personel obsługujący mieści się w Ładzie Nivie i Orłan-10 ma zasięg 100+ km (przy czym jeden z Orłanów można użyć jako "przekaźnik", wtedy zasięg jest 2x większy). To chyba tańsze i mniej ryzykowne i łatwiejsze do zorganizowania i mające większy zasięg rozpoznania od grupy dywersyjnej? Nie wykluczam grupy dywersyjnej ale popieram Brzytwa Ockhama... :)

Smuteczek
niedziela, 26 lipca 2020, 01:16

Rownie dobrze to mogli sie naprowadzac na komorke ktoregos z wojakow w konwoju ktory rozmawial z mama. Mozliwych wersji jest sporo a ta z dronem jest naczelna tylko dlatego bo wyglada tak jakby nikt po ukrainskiej stronie nie nawalił...

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 12:52

Ale to głównie Orłany-10 namierzały czy robiły spoofing stacji bazowych telefonów komórkowych ma Ukrainie (w kompleksie Leer-3)... Mają wymienny zasobnik z ładunkiem - można je wykorzystywać nie tylko do rozpoznania optycznego. Ten zasobnik może też być zrzucany, co jest wykorzystywane do zrzucania na zapleczu przeciwnika zakłócaczy transmisji radiowych np. GPS, GSM itp.

Nestor
niedziela, 26 lipca 2020, 00:04

Orlan nie nadaje sie specjalnie do wsparcia w nocy. A wiec brzytwa Ockhama itd... No i stary Orlan specjalnie na nowoczesnym polu walki nie polata...

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 12:53

"Znafca" Orłanów się znalazł... :)

Ciekawski
niedziela, 26 lipca 2020, 20:09

To te same Orłany t a k zachwalasz, które Ukraińcy jak dzieci zdjeli już kilkanaście sztuk?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 21:18

Większość sama spadła, ale niech ci będzie: niech strącili i 100 szt. "Straszny" sukces w przypadku tych tanich jak barszcz małych dronów produkowanych tysiącami... To nie są drony za ćwierć miliarda USD jak zestrzelony przez Iran amerykański RQ-4 Global Hawk... :)

Sssssssss
sobota, 25 lipca 2020, 19:02

Rosjanie stosują wariant kombinowany. Mają i drony I grupy dywersyjne i grupy rozpoznawcze. Wszystko wyposażone w siecicentryczne systemy naprowadzania artylerii. Podeszli do sprawy kompleksowo, do tego sprawdzają w boju i dużo ćwiczą. Sprzęt nie mają najwyższej światowej klasy lecz dobrej co w połączeniu z liczebnością oraz z kompleksowym, systemowym modernizowaniem ich artylerii czyni ją bardzo groźną.

spoko
sobota, 25 lipca 2020, 22:42

Slyszalem tez ze Rosjanie zhakowali prywatne tel zolnierzy ukrainskich i prowadzili ogien na sygnal tego telefon

Smuteczek
niedziela, 26 lipca 2020, 01:17

Tez tak słyszałem i nie byl to jakis skomplikowany trick.

Ciekawy
sobota, 25 lipca 2020, 15:48

Az strach sie bac. Jak taka kolumna moze sie obronic ? Wie ktos co mozna zrobic w takiej sytuacji ?

Smuteczek
niedziela, 26 lipca 2020, 01:18

Upewnic sie ze masz wylaczona komorke i ze wszyscy w konwoju zrobili to samo i liczyc ze jada z Toba zawodowcy a nie jakies OT

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 08:28

Komórka rozłączona całkowicie, to komórka z rozłączoną baterią. Gdyż zapewne zahakowana została już wcześniej. A w nowoczesnych smarfonach baterii nie rozłączysz. Elementarne podstawy elektroniki i przyjm je od cywila, skoro sam/a nie wiesz.

Małe piwo
niedziela, 26 lipca 2020, 20:45

Komórka zamknięta w metalowym pudełeczku "made in china" odpornym na wszystko. Kilkanaście złotych. Nie wygląda elegancko, ale robi swoje. Sprawdziłem. Telefon "znika" choć leży kilkanaście centymetrów od laptopa namierzajacego wszystkie komórki w mojej rodzinie. Żaden bluetooth, żadna stacja, żaden inny smartfon go nie "widzi"! Koniec namierzania.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 01:54

Nawet niekoniecznie w pudełku - odpowiednia siateczka wystarczy. Odpowiadałem tylko @kwiatuszkowi że nic to nie da wyłączyć telefonu, jeśli jest już zahakowany. Trzeba go jeszcze rozłączyć. Z drugiej strony - taką lekką siateczką można też osłaniać drona przed zewnętrznymi polami. Dać mu program lotu i niech go wykonuje, np. z interfejsu graficznego. Odbierać nic już nie musi - broń EM mu tym samym już nie grozi.. I niech tak imituje cel dla polskich rakiet, niech te kusze, czy coś tam większego zostaną bez rakiet, a dopiero wtedy niech nastąpi uderzenie. Dronami, śmigłowcami, czy czymkolwiek co bało się przedtem Gromów.

Stefan 1
niedziela, 26 lipca 2020, 03:59

"Jakieś OT" nie jest do jeżdżenia "z tobą".

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:07

Myslec zamiast s#%c w majty? No pomysl - wpadasz w zasadzke ogniowa, co robisz? Placzesz, zmieniasz majty i porzucasz bron czy przypominasz sobie co bylo na szkoleniu i liczysz pozniej ilu zolnierzy stracil nieprzyjaciel?

:)
niedziela, 26 lipca 2020, 11:46

Ułan, normalnie.Ulubiona gierka?

Jabadabadu
sobota, 25 lipca 2020, 15:12

Wnioski prawidłowe, znane od czasu II ww.

tut
sobota, 25 lipca 2020, 14:59

Czyli mają doświadczenie i są wyszkoleni. Co oznacz że bardzo groźni.

Edmund
sobota, 25 lipca 2020, 14:55

Przed takim zagrożeniem przede wszystkim powinniśmy się zabezpieczyć. Własne środki anty-dostępowe, wielowarstwowe rozpoznanie i świadomość sytuacyjna, własne radary i artyleria jak najdalszego zasięgu i rakiety balistyczne oraz samosterujące bazowania lądowego. Do tego największa możliwa mobilność. Ćwiczenia w terenie powinny obejmować jak najbardziej pesymistyczne scenariusze.

PUNX
niedziela, 26 lipca 2020, 13:48

Poco rakiety balistyczne i tak dalej ?? Jak chcesz ich użyć ?? Nie nadają się do neutralizacji zielonych ludzików i "ZBUNTOWANYCH JEDNOSTEK ". Zaś na atak celów znajdujących się na terytorium przeciwnika musimy mieć zgodę NATO i USA !! Samowolny atak może skończyć się odwetowym odparowaniem naszych miast !!

Edmund
środa, 29 lipca 2020, 23:50

Wyobrażasz sobie, że w sytuacji wkroczenia obcych wojsk ze wschodu do Polski ktoś dzwoni do centrali NATO i USA i pyta się o pozwolenie? Obce wtargnięcie już oznacza taką zgodę. Po to są plany obrony NATO. Te scenariusze i zgody są ustalana w każdym planie NATO, a kraj zaatakowany ma prawo do obrony wszystkimi środkami, które posiada. Krótko po ,,odparowaniu naszych miast", cele w Rosji również są odparowane. USA to nie Europa, która wyraża zaniepokojenie. Tym bardziej, że równocześnie ,,odparowałoby" kilka tysięcy wojsk USA będące w Polsce wraz z ciężkim sprzętem. Sam Putin wyraził się, że rakieta wystrzelona na przykład z amerykańskiego okrętu podwodnego z Morza Północnego osiągnie cel np. Kaliningrad w 15 minut.

Michał
sobota, 25 lipca 2020, 14:49

Polska na to zareaguje następująco: 1. Rozpisanie 20 dialogów technicznych z 1 fazą poszukiwania doradcy, który im powie jaki ma być temat tych dialogów. Planowany czas przeprowadzenia 1 fazy: 12 miesięcy. 2. Uroczyste przemarsze i defilady. 3. Mianowanie nowych generałów. 4. Utrzymywanie przestarzałego, niemającego żadnego znaczenia na polu walki sprzętu pancernego - bo jest do nich logistyka. Ewentualnie coś się tam odmaluje i będzie wyglądać jak nowe.

y
sobota, 25 lipca 2020, 20:19

Znowu troll! A o Krabach, Fly eye-ach, Liwcach, Himarsach i innych tego typu systemach słyszałeś? Też na defilady? To się w razie czego po ruskich "przedefiladują"!

PUNX
niedziela, 26 lipca 2020, 15:16

No Brain no Pain :) zamiast krytycznie myśleć by się zabezpieczyć i uczyć się na doświadczeniach innych to pokazujemy swoje zadufanie i buractwo :/ Potem efekt jest taki jak w 39tym taką wspaniałą Armie w trzy dni rozbili reszta to w sumie było zaganianie "bydła" do obozów :/ Co ty wiesz ko KRABACH !! Porównaj je z sprzętem potencjalnego przeciwnika !! Krab to wieża AS90 osadzona na koreańskim podwoziu (Polacy przez 16 lat niebyli wstanie stworzyć własnego podwozia !! ) z RĘCZNYM ładowaniem !! już DANA jest bardziej zaawansowana bo ma półautomatyczne . KOALICJA SW zaś jest całkowicie automatyczna wraz z automatycznym pojazdem załadowczym człowiek odpowiada tylko za " wycelowanie "oddanie strzału!! W Krabie ładowniczy w ciasnej wierzy ręcznie ładuje 50 kilowe pociski i potem ładunki miotające zaś reszta biega i ręcznie w błocie przenosi zapas amunicji z pojazdu załadowczego do Kraba Himarsach czyli kołowa połowa MLRS z lat osiemdziesiątych . Pamiętam jak na początku wieku Holendrzy mieli strzelania z naszymi rakietowcami i byli zachwyceni jak nasze BM21 na poligonie strzelały pełną salwą baterii ich ze względu na koszty pocisku było stać wystrzelić rakietę raz na jakiś czas !! Rakiety do tych wyrzutni stworzono do przenoszenia głowic kasetowych . Ze względu na koszty,kaliber i budowę słabo się nadają do zwalczania zielonych ludzików dlatego na Ukrainie koniem roboczym są Grandy a nie Uragany i Smiercze "To się w razie czego po ruskich "przedefiladują"!" Zanim się to stanie BUŁAWA odparuje "buraczany kraj "

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:15

Himarsach ? Ten 1 zakupiony i zapłacony dawno dywizjon ma osiągnąć gotowość bojową za 4 lata. Ale fakt, że jego pojazdy mogą zapewne defiladować przed PAD trochę wcześniej. Kretyński hurraoptymizm oparty na dyletanctwie NIE wzmocni zdolności obronnych Kraju ...

Rocco Siffredi
niedziela, 26 lipca 2020, 13:43

A, jest i Marek1 ze swoją izraelską propozycją, która nie przeszła. Długo jeszcze będziesz płakał?

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 19:16

Zawsze będę żałował KAŻDEJ dobrej oferty dla WP odrzuconej ze wzgl. NIEMERYTORYCZNYCH przez polityków-dyletantów. Mogę się tylko domyślać, że chodzi ci o system LYNX oferowany Polsce w ramach pr. Homar przez IMI wraz z b. szerokim transferem technologii i kompetencji oraz możliwym do wytargowania offsetem sięgającym 70-80% wart. kontraktu. Lub chociaż licencji na produkcję w RP(100% polonizacji) precyzyjnych, kierowanych rakiet 122mm klasy Accular dla polskich WR-40 i RM-70. Mając je WP miałoby większe, czy mniejsze zdolności ?? Ps. Tylko proszę NIE wyjeżdżaj mi tu z bredniami o słynnych wśród matołów "kodach", którymi handlują rzekomo Żydzi ... ;)

No
niedziela, 26 lipca 2020, 08:41

Defiladowe ilości. Czyli ma rację

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:10

Daj Michailowi spokoj. Niech mysli ze mamy T54 jako MBT.

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 14:47

Różnica w wyszkoleniu porażająca: 4 rosyjskie 2S19 Msta-S i 2 BM-21 Grad zmasakrowało ukraińskie 12 czołgów T-64B i 8 szt. Msta-B... Jak wypada wyszkolenie Polin względem Rosjan? I proszę zwrócić uwagę, że było to bez PGM. Teraz pytanie do davienowatych: czy Sowieci/Rosjanie nie wprowadzili szeroko PGM bo "nie umieją wyprodukować", czy też uznali, że to nieopłacalne, skoro potrafią porazić celnie kolumnę pancerną w ruchu "głupią" tanią amunicją? :)

nom
niedziela, 26 lipca 2020, 15:28

nie ma co porównywać pozycyjnej wojny na Ukrainie z szybką wojną manewrową którą onuce mogłyby nam urządzić gdyby byli odpowiednio zdesperowani

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:12

Wprowadzili T14, dokladniej wwiezli na defilade. No i wprowadzili pierwszy na swiecie niewykrywalny samolot. Niewykrywalny bo nie ma silnikow a bez silnikow to drzwi od stodoly nie lataja

złośliwy
niedziela, 26 lipca 2020, 11:48

Zmieniłeś nick?Tamten był taki fajny.

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:37

Kolejna potyczka 2 trolli - dyletantów. Ale przydatna, bo można wypośrodkować sobie w pewien sposób z ich wypocin stan faktyczny zdolności WP do szybkiego rozpoznania i skutecznego ognia kontrbateryjnego.

Davien
sobota, 25 lipca 2020, 18:56

No popatrz i zaden T-64 nei został zniszczony przez artylerie, zostały porzucone przez załogi strzelała cała bateria 2S19 z uzyciem zarówno zwykłych pociskówjak i PGN( Krasnopole uzywano na Ukrainie B.Czesto) Strzelali ze stała koordynacją ostzrału przez UAV w doskonale wstrzelany rejon. Do tego 2BM-21 to 80 pocisków 122mm w jednej salwie wiec daruj sobie głupią manipulację. jakby stzrelała bateria Krabów + 2 langusty z rosyjskeij kolumny też niewiele by zostało.

Smuteczek
niedziela, 26 lipca 2020, 01:20

No pewnie ze zaden nie został zniszczony. A ten ktoremu zerwalo wieze to jechal za szybko i spadla sama na zakrecie z winy kierowcy. Oczywista oczywistosc

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:42

Nie am panie Smuteczek podane co sie stało z pozostałymi 4-ema T-64 z 8-miu co stracili Ukraincy.Miałes podane ze z 4-ech uciekły zalogi, a co z pozostałymi 4-ema nie podano. Podano zamiast tego ze nie mozna było ewakuowac uszkodzonych i porzuconych czołgów. Natomiast artyleria zniszczyła BTR-y holujace haubice.

Troll z Polszy
niedziela, 26 lipca 2020, 00:06

A co za różnica czy zostały zniszczone doszczętnie czy zostały porzucone ? A nawet gorzej bo mogły zostać przejęte przez wraże siły. Czołgi wypadły z Obiegu Artyleria wygrała.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:45

Wygrała profesjonalnie przygotowana zasadzka na ukraińska kolumnę a nie artyleria która bez wsparcia sił naziemnych i dronów( A Ukraincy nie meili ich czym zniszczyc) nic by nie zrobiła stzrelając spoza granicy z Rosja.

mobilnyPL
sobota, 25 lipca 2020, 21:50

....udowodnij teraz że artykuł jest pełen błędów i ściemnia o rzekomym zniszczeniu przez Arte separów ukraińskich T-64.... Ale ty bywasz żałosny....

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:40

Wizdzisz trollu ale nei było tam artylerii rosyjskich terrorystów ale regularne baterie armii FR strzelajace do ukraińców a w artykule masz podane ze stracilo 8 T-64 z czego min 4 porzucone przez załogi. Nie ma podane czy pozostałe zniszczono, czy tylko zostały uszkodzone i nie można ich było ewakuowac wiec skoncz robic z siebie błazna obronco terrorystów.

Antytroll
sobota, 25 lipca 2020, 20:16

Nie wszystkie zostały porzucone przez załogę! To ty doczytaj!

Davien
sobota, 25 lipca 2020, 22:37

Dokładnei 4 panei antytroll, co się stało z pozostałym 4 wyeliminowanymi nie wiadomo. Wiec polecam lepsze okulary:)

mobilnyPL
niedziela, 26 lipca 2020, 11:24

....ty Davien....translator na inny zmień i doczytaj uważnie....polecam ci zmianę regionu twego działania....Może Hawaje?....

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:21

Ale wiesz ruski trollu ze nikogo twoje brednie nie obchodzą:)0

laputita
sobota, 25 lipca 2020, 18:52

A jak bylo na froncie wschodnim?Kilka Tygrysow natluklo kilkadziesiat T34 i innych.

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 20:22

A jak było na froncie wschodnim? 1 czołg KW-1 pod Raseiniai na Litwie stał (nie miał paliwa!) na środku drogi w czerwcu 1941 i przez 24 godziny powstrzymał 5000 Niemców z 6 Dywizji (nie dało się go ominąć, bo wokół były bagna). Wytłukł pełno niemieckich czołgów, ciężarówek, dział. Nie imały się go niemieckie działa p-panc, nie imały haubice 105mm, nawet nocna wyprawa niemieckich saperów i podłożenie materiałów wybuchowych też nie pomogło. Gdy mu brakło amunicji (o czym Niemcy nie wiedzieli), to Niemcom udało się podciągnąć przeciwlotniczą 88mm, której udało się rozwalić KW-1 dopiero 13 trafieniem... T-34 nie były jedynym sowieckim czołgiem, "znafco". Jednak wojny wygrywa się nie najlepszym sprzętem, tylko o najlepszym współczynniku cena/możliwości. Za cenę 1 Tygrysa Niemcy mogli mieć 6 szt. znacznie efektywniejszych Jagdpanther czy choćby 2,4 Pantery (ich 76mm były tańsze i miały lepszą przebijalność niż 88mm Tygrysa a czołowy pancerz też był odporniejszy niż Tygrysa!). Ale megalomania i pycha kazała im się pchać w Tygrysy i Jagdpanther wyprodukowali tylko 415 szt... W Normandii 3 Jagdpnthery wytłukły cały szwadron brytyjskich Churchilli...

Smuteczek
niedziela, 26 lipca 2020, 01:21

Czytałem ze nie byl to KV-1 a KV-2

fifi
niedziela, 26 lipca 2020, 11:50

KW2 2 w 41 roku?Cud.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:22

Birac pod uwage ze wszedł do słuzby w 1940r fifik to znowu sie zbłazniłęs:)

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:15

No nie, T34 nie byly jedyne. Mieli tez Shermany i inne.

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 13:04

A mieli Shermany - do szkolenia czołgistów, bo ich wąskie gąsienice nie nadawały się do jazdy w terenie a armata nie robiła krzywdy niemieckim czołgom... :)

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:23

Mieli Shermany w dywizjach pancernych Gwardii bo woleli je od skopanego T-34:)

Halo halo
niedziela, 26 lipca 2020, 20:53

Uwielbiam tę twoją, taką siermiężną, by nie powiedzieć prostacką prorosyjską, jak zawsze, bezprzykładnie bezpodstawną propagandę! No, po prostu.. miodzio!!

W3-pl
niedziela, 26 lipca 2020, 16:28

Znafco od "panter 76 mm" TROLLUJ inteligentniej!!! Dlaczego Niemcy wbudowali do barykady w Kostrzyniu zdobyczne M4?! Dlaczego udupiono Rotmistrowa, bohatera Kurska? Za rzucanie M4 przeciw tygrysom , w 1944, w "bagration"....??? Potrzebujesz szkolenia

Pim
sobota, 25 lipca 2020, 23:14

Nie tylko megalomania (ta też) ale możliwości przemysłu. Kluczowe zakłady regularnie były bombardowane. Musieli produkcję "rozpraszać" . Wielkoskalowej produkcji nie mogli rozwinąć w takim zakresie jaby chcieli. Do tego w obrębie samej władzy były rozliczne koterie przemysłowe i te chciały możliwie dużo uszczknąć. Tygrys był najpierw, potem była Pantera. Przyczym Tygrys I był czołgiem "przejściowym" . Stan idealny i docelowy to Pantera i Tygrys Królewski. Do tego była konkurencja pomiędzy Panzerwaffe i Artylerią. Działa pancerne to artyleria. Niszczyciele czołgów i czołgi to Panzerwaffe.

spoko
sobota, 25 lipca 2020, 22:45

Fan naczytals sie\ tygryskow\

Davien
sobota, 25 lipca 2020, 22:40

Po pierwsze był to KW-2 a nie KW-1 po drugie Niemcy nei meili nic by przebic ponad 70-cio milimetrowy pancerz KW po trzecie jakby tam był T-34 to skończyłby zywot błyskawicznie. Jagdpanther nieuku to dizało samobiezne( niszczyciel czołgów) a nie czolg i pojawily sie trollu 2 lata po tygrysach ale jak widac dalej jestes zwykłym....

W3-pl
sobota, 25 lipca 2020, 22:38

Podskakujesz z...76 mm pantery.....a NIET 75? Bzdurka .To z 88-tki Wittman I kumple trafili, podobno, 100 t- na froncie wschodnim. Za to medal mi Dali. Jagdpanther? Szwedzi mieli takie "obracane" DLA celowania. Lufa Spioro w "tyle", Bo zachacza o drzewa. Wycofali ,brali leosieA4. Tyle??

Fanklub Daviena
niedziela, 26 lipca 2020, 13:15

Ta, Jagdpanther złe... "Znafca" się znalazł... Sowieci jakoś ISU-152 z powodzeniem używali... I nawet załogi przestały zabierać amunicję przeciwpancerną, bo okazało się, że odłamkowa 152mm przy trafieniu zrywała wieże z Tygrysów i Panter a przy trafieniu w kadłub puszczały ich spawy... :)

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:28

Tyle że Tygrysy i pantery tez nei miały problemów z pozbywaniem się ISU-152. A amunicji ppanc nie zabierali bo była wyjatkowo droga i dawała jedynie minimalnie większa penetracje od standardowych HE

Fanklub Daviena
poniedziałek, 27 lipca 2020, 21:34

To który pocisk Tygrysa czy Pantery penetrował czołowy pancerz ISU-152, zwłaszcza wersji z 1945 z dystansu większego niż średni? Bo ISU-152 rozwalał je z każdego dystansu... By zniszczyć ISU-152 Pantery czy Tygrysy musiały podejść do niego na odległość, przy której narażały się na zniszczenie od T-34 stanowiących zwyczajową eskortę ISU-152, znafco... I to mimo tego, że ISU-152 nawet nie był projektowany jako broń przeciwpancerna... :)

Nikt
sobota, 25 lipca 2020, 18:06

To raczej pokaz dlaczego holowana artyleria dla jednotek zmech/panc to bardzo żły pomysł

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 20:29

No popatrz: a niedawno Defence24 tak się zachwycał brytyjskimi 105mm których licencje kupiły Indie i które prezentowano Polin w Ustce... I może słusznie: po doświadczeniach syryjskich Rosjanie na nowo są zainteresowani pozostawieniem D30 i MT-12 Rapira... :)

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:48

Widzisz funku jak mało wiesz:)) Indie kupiły swoje 105mm dla jednostek górskich, podobni by było w Polsce jakby zostały kupione. Ale jak widac Rosja chce sie pchac w całkowicie archaiczny i nieskuteczny sprzet, to tym lepeij dla Polski:))

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:17

MT12? Wycofane w zeszlym wieku z powodu zaniku skutecznosci? Car Puszki tez bedziecie robic?

Nikt
sobota, 25 lipca 2020, 23:51

Pudelek24 zachwyca się wszystkim czym mu karzą. A indie kupiły je dla zwykłęgo zmechu czy jednostek górskiej piechoty?

Dzieciaaaaki,
sobota, 25 lipca 2020, 14:09

dla naszych RAKów to jak splunąć.. ;)))))

W3-pl
sobota, 25 lipca 2020, 22:17

A co pisze o broni Pierwszej do siania paniki regularnym??!!! Czytasz po polsku od ...kutry z ----do Ukraina wzmacnia. Takie szare pola. Pisze jak byk!, Po 40 minutach pierwsze grado-"langusty"....!! Dopiero zaobserwowali atakowani

Kopara
sobota, 25 lipca 2020, 14:08

Czym zatrzymać armie pancerną? Która pójdzie od pskowa? Artyleria MON to 80-Krabów Zczym do ludzi BŁASZCZAK

Trzeźwy
niedziela, 26 lipca 2020, 21:02

Czym powstrzymać głupotę? No nie da się!! Głupota, ignorancja, naiwność, co by tu dodac?Ach, wiara!! Bo oczywiście, niektorzy mocno w i e r z ą, że jedyną obroną całego NATO, całej Europy, przed atakiem tej armii pancernej "pokojowej" Rosji jest 80 polskich Krabow?? Ho ho! Z czym na portal dla inteligentnych??

y
sobota, 25 lipca 2020, 20:25

Do Krabów dolicz Dany, Gozdziki i artylerię rakietową. I wcale nie jest tego tak mało! A jeszcze można doliczyć Raki, M-120 i M-98. I tu już ilości znacznie się zwiększają. Tak więc nie jest źle, a w miarę dostaw kolejnych Krabów i Raków robi się coraz lepiej! Akurat na ilość i nowoczesność artylerii w WP nie możemy narzekać!

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:42

Artyleria BEZ sprawnego rozpoznania i łączności jest jak ślepiec z drogim karabinem wyborowym - do niczego poza defiladą. A "mistrze" z MON od 5 lat nie potrafią pozyskać dla WP zwykłych /opancerzonych samochodów 4x4. M.in dla rozpoznania ...

Wkurzony
sobota, 25 lipca 2020, 19:02

Panie Kopara... Rosja NIGDY na Polskę nie napadła i nigdy Polski nie okupowała więc dlaczego nagle teraz miała by nas atakować gdy jest najsłabsza i praktycznie nie graniczy z Polską? Myśl samodzielnie, wybitny intelektualisto.

Fjkkk
niedziela, 26 lipca 2020, 12:28

Towarzysz przeczytal swoj komentarz jak wytrzezwial?

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 11:44

Tego faktycznie u was w FR uczą w szkołach. No cóż , kolejne piramidalne kłamstwo z b. długiej listy kłamstw na jakich oparta jest CAŁA historia Rosji ...

Wkurzony
niedziela, 26 lipca 2020, 15:57

Miły i sympatyczny Marku... Niestety co to piszę to prawda. Łatwo się przekonać choćby korzystając z wujka Google... A prawda tak wyglada: Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich zaś w 1939 odebrała to co im ukradliśmy - swoje pradawne ziemie gdzie mówi/pisze się po rusku a religią jest prawosławie. Ziemie piastowskie zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:30

Widzisz ruski nazisto ale Rosja wiele razy napadała i okupowała Polske, zrabowała rdzennie polskei ziemie wiec stul ten... póki mozesz.

niedziela, 26 lipca 2020, 15:18

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich zaś w 1939 odebrała to co im ukradliśmy - swoje pradawne ziemie gdzie mówi/pisze się po rusku a religią jest prawosławie. Ziemie piastowskie zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu.

Taaaaa
niedziela, 26 lipca 2020, 21:06

Rosja kradnie wszystko wszystkim, od zawsze, wszędzie, od Kamczatki, po Berlin.

Stefan 1
niedziela, 26 lipca 2020, 03:23

No tak. Rosja NIGDY nie weszła butami swoich żołnierzy na terytorium Polski i NIE brała udziału w trzech jej rozbiorach? No i oczywiście CCCP też nie napadł i nie brał udziału w dwóch kolejnych rozbiorach? Rosja NIE okupowała Polski przez 123 lata a CCCP przez kolejnych 55? To ja jakiś niedoinformowany jestem.

Kapitan Iglo
sobota, 25 lipca 2020, 23:06

Na takie bzdury to nawet ciężko coś odpisać. Skąd się tacy ludzie biorą? Było pite?

niedziela, 26 lipca 2020, 15:17

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich zaś w 1939 odebrała to co im ukradliśmy - swoje pradawne ziemie gdzie mówi/pisze się po rusku a religią jest prawosławie. Ziemie piastowskie zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu.

Wkurzony
niedziela, 26 lipca 2020, 13:59

Po 3 rozbiorach tylko Rosja nie zajęła ziem rdzennie polskich zaś w 1939 odebrała to co im ukradliśmy - swoje pradawne ziemie gdzie mówi/pisze się po rusku a religią jest prawosławie. Ziemie piastowskie zagarnęły TYLKO Austria i Prusy a Stalin zwrócił je nam wbrew woli Zachodu.

Jan z Krakowa
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:03

Małopolska Wschodnia/ Galicja Wschodnia to nie są żadne ziemie rosyjskie. Religie tam były następujące: katolicka, grekokatolicka i dopiero na końcu prawosławie. te tereny są ziemiami piastowskimi od XIV w. Języki ruski - ukraiński, z rosyjskim wiele wspólnego nie ma, o wiele więcej z polskim. Ukraińcy doskonale wiedzą jak to z Rosją było. O Litwie nawet nie piszę, bo sprawa jest oczywista. Podobnie Białoruś, gdzie około 2 mln mieszkańców nawet obecnie ma polskie korzenie i wiadomo za kogo się uważa.

W3-pl
sobota, 25 lipca 2020, 22:04

A 17.9.1939 to nie Rosija tylko cccp-y nam pomogli, aha

Wkurzony
niedziela, 26 lipca 2020, 14:00

Panie W3... Skrócona historia Rosji... W 988 na Krymie przyjął chrzest władca Rusi. Historycznie Krym należał do starożytnej Grecji, następnie do Bizancjum a potem do Rusi. Po klęsce w bitwie nad Kałką w 1223 roku Batu-chan podbił większość ziem ruskich (resztę podbiła Litwa) a Krym przejęli Tatarzy (Chanat Krymski)... Władcy Księstwa Moskiewskiego kierowali się polityką „zbierania” pod swoim berłem wszystkich ziem dawnej Rusi (jak Łokietek). W 1591 Wielkie Księstwo Moskiewskie zyskało (po 350 latach niewoli litewskiej) panowanie jedynie nad północno-wschodnią Rusią... Dostęp do niezamarzającego morza Rosja uzyskała dopiero w 1721 r. W 1774 po pokonaniu Turcji Rosja odzyskała Krym. W kolejnych latach Rosja, prawny sukcesor Rusi (zgodnie z zasadą senioratu), odzyskiwała (rozbiory) zagarnięte przez Polskę zachodnie dzielnice Rusi które znów straciła w 1920 r. Wszystkie ziemie Rusi zachodniej wróciły do macierzy 17 września 1939.

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 21:32

Skrócona historia> Rosja to nei dawna Ruś ale księstwo Moskiewskie tyle z twoich żałosnych kłamstw. Rosja nigdy nei była sukcesorem Rusi więc skoncz .

Czy trzeba w ogóle komentować takie brednie?
niedziela, 26 lipca 2020, 21:10

Zapomniales dodać, że nigdy nie zatonął im żaden Kursk, nie było żadnej katastrofy w Czarnobylu, a polscy oficerowie nie zostali brutalnie zamordowani w Katyniu, tylko uciekli do Mandzurii.

Wkurzony
poniedziałek, 27 lipca 2020, 12:37

Ratuje was ignoranci to, że CENZURA blokuje moje wpisy.

Chiny górą
niedziela, 26 lipca 2020, 20:59

Ale macierz.

Marek1
niedziela, 26 lipca 2020, 19:47

Jasne, skrócona faktycznie historia moskiewskiego ułusu Ordy stworzona na potrzeby propagandy rosnącego carstwa moskiewskiego. Ale już najbardziej mnie rozbawił fragment - "W 988 na Krymie przyjął chrzest władca Rusi" ;)))) Jakiej Rusi kłamczuszku i czy aby na pewno na Krymie doszło do chrztu ?? Dlaczego uważasz Polaków za takich samych durni i dyletantów jakimi są ogłupiali do imentu Rosjanie ? Dlaczego obrażasz Białorusinów, Ukraińców i wszystkich rosyjskojęzycznych twierdzeniem, że chcą oni żyć w waszym "russkim mirie", który jest niczym innym jak kolejnym więzieniem dla narodów FR ?

Rezerwa 61
sobota, 25 lipca 2020, 18:10

KOLEGO Jedt jeszcze rezerwa70 Dany A te umiemy obsługiwać

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 17:52

Amerykanie nas obronią! Przecież im będziemy płacić 2 mld USD za stacjonowanie! :)

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:50

Funku, WAS nei obronia, beda pomagać Polsce w obronie przed WAMI:)

spoko
sobota, 25 lipca 2020, 22:53

Fan W razie czego to po ktorej stronie staniesz? Z twoich wypowiedzi wnioskuje ze przeciwko jak ty piszesz \POLIN\

dim
sobota, 25 lipca 2020, 14:02

I należy też dodać (prócz tego, co napisał Autor), że skuteczne zwalczanie bezzałogowców MON ma w... w każdym razie ma je w planach gdzieś w okolicy 25 do 40 miejsca ważności i daleko za defiladami, pomnikami, ławkami, orkiestrami, awansami. Gdyż wyposażenie WP w niewielką ilość drogich Grom'ów nie załatwi sprawy - bezzałogowce można produkować wielkoseryjnie znacznie szybciej i taniej, niż pojazdy z Grom'ami. Rosjanie na pewno to wiedzą.

ROTFL
niedziela, 26 lipca 2020, 00:20

Dimitrios, to na szczescie jest nie prawda tylko tyle powiem.

dim
niedziela, 26 lipca 2020, 08:44

Najprostsza wersja ataku na taką kolumnę, znacznie tańsza i szybsza w zorganizowaniu od zespołów artylerii, to będzie rój setki dronów. Nadlatujących z wielu kierunków, w jednym momencie, tuż nad krzakami/drzewami, a więc w ostatniej chwili wykrytych. I co tu może "Kusza" ? Ale powiedzimy, że kilka strąci - cóż to zmieni ? Roje ćwiczą Chińczycy (i to takie w tysiącach sztuk naraz !), roje setkami, ale high-tech ćwiczą i Amerykanie. A już zupełnie każdy oddziałek wrogiego wojska może niedługo mieć swoje odpowiedniki Warmate TL. Przy masowej, zrobotyzowanej produkcji, ceny, czy raczej koszty oczywiście spadną na łeb, na szyję. A ceny "gromów" do kuszy nie spadną. Ani jej szybkostrzelność nie wzrośnie. Ani nie jest to sprzęt na małe drony, a na środki załogowe i ewentualnie drony rozmiarów male.

Twój upór budzi mój największy podziw
niedziela, 26 lipca 2020, 21:14

Bo t y oczekujesz, że po naszej stronie będzie J E D N A Kusza? Co, rozum ci odebrało? A jak tam imigranci, już uprawiają u was "multikulti" ? Zamiast bredni może byś zajął się czym ważnym dla Grecji?

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:48

W każdym na rój małych dronów, ani nigdy dość Gromów i Piorunów nie będzie, ani nie byłoby to sensowne ekonomicznie. Poza tym jak z kusz strącisz rój nadlatujący tuż nad ziemią, pojawiający się w zasięgu wzroku na kilka sekund przed atakiem ? Zresztą gdy nadlecą ich śmigłowce, czym będziesz wtedy strzelać do śmigłowców? Wszystko wystrzelałeś wszak na tanie, może i wystawiane na wabia drony ? Kusza to nie jest broń na takie drony. Ma tę możliwość, niemniej nie ma tego sensu.

laik, zupełny laik
sobota, 25 lipca 2020, 19:38

Nasz dron+AI+emiter impulsów elektromagnetycznych, który spowoduje wylądowanie wrogiego drona to jedno. Ale najpierw trzeba wykryć, że nadlatuje wrogi dron. Francuzi zdaje się projektowali system wielu połączonych mikrofonów na pojeździe, który w oparciu o prędkość pierwszeństwo wykrycia odgłosu strzału był w stanie wskazać kierunek, z którego strzelano. Potem włączano laser, by odkryć lunetę w oparciu o odbłysk z niej. Nam potrzebny byłby tylko pierwszy etap - kilkanaście czułych mikrofonów i jednostka centralna oceniająca skąd słychać silnik. Do tego oprogramowanie, które będzie w stanie wyeliminować hałas generowany w tle przez pojazdy własne. I to zainstalować na czołgi, BWP-y, czy samochód i po wykryciu wysyłać dron z emiterem impulsów elektromagnetycznych.

dim
sobota, 25 lipca 2020, 22:17

Nie żartuj z tym emiterem. Tym przedstawianym w Polsce... Jest to skuteczne na drony AMATORSKIE, czy w najlepszym wypadku służące do pracy zawodowej, ale cywilnej.

Co za żenada
niedziela, 26 lipca 2020, 21:19

Ach, ach, odezwał się specjalista, producent setek dronow, co posiadł cała wiedzę o dronach, na świecie. Bo on jeden, w i e do czego są dobre systemy prezentowane przez wyspecjalizowane firmy. Wiesz, twoja próżność i pycha, aż poraża.

dim
poniedziałek, 27 lipca 2020, 00:51

Nic nie poradzę. Lub chyba tylko to: skończ na studiach radiokomunikację i wtedy wróc do wymiany zdań na taki temat.

sobota, 25 lipca 2020, 18:10

Pisałem kiedyś, że potrzebne są rozproszone/lokalne zdolności przeciw bezpilotowym statkom latającym npla, uzyskane dzięki armatom 30 mm będącym na wyposażeniu bojowych wozów piechoty, bo wyspecjalizowane pojazdy opl nie będą mogły być w każdym miejscu. Chodziło wtedy o Borsuka, ale dotyczy też planowanych do modernizacji BWP-1. Niestety, nie tylko MON, ale i forumowicze D24, którzy lubią szydzić z decydentów wojskowych, nie mieli zrozumienia dla tej idei. Ciekawe czy coś się od tej pory zmieniło w tej przaśnej polskiej mentalności.

Stefan 1
niedziela, 26 lipca 2020, 03:57

Do tego jest potrzebna bezpieczna szerokopasmowa łączność i sprzężone w system SKO. Wszystkie ZSMU powinny tak działać. Nie tylko armaty 30 mm się nadają do niszczenia dronów. Mogą to być też karabiny maszynowe 12,7 mm i 7,62 mm. Nadała by się też armata 23 mm, ale jej na ZSMU w WP nie ma (Szyłki i Pilica, to dedykowany sprzęt).

PUNX
niedziela, 26 lipca 2020, 00:01

Tyle że taki bwp musi najpierw wykryć bsl a potem trafić w niewielki cel .

Wróć do postu
niedziela, 26 lipca 2020, 21:33

Nie czytasz postów które komentujesz? Wiesz co to jest sieciocentryczność? Żadne działo czy np. 4-o lufowy obrotowy wkm z Tarnowa n i e musi nic wykrywać samodzielnie. Namiary celu może otrzymać z dowolnego zewnętrznego źródła. MUSI zatem mieć wyłącznie łączność poprzez łącze danych. A każdy środek ogniowy m a celownik.

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 17:55

Jest wątpliwe by Gromy mogły zwalczać takie cele jak małe Orłany-10... A już na pewno od Orłana-10 więcej kosztują. No ale my kupimy NASAMS z AMRAAMami i pokażemy ruskim! :)

Znowu te żenujące banialuki....
niedziela, 26 lipca 2020, 21:44

Jest wątpliwe, czy posiadasz choć cień jakiejś w i e d z y? W zeszłym roku absolutnie b e z jakiegokolwiek w ą t p i e n i a Piorun w Ustce skutecznie trafił, i to nie jeden raz, w cele o rozpiętości 1m i średnicy ok 6cm. Orłan ile ma? Ha ha ha. Co t y, ze swymi ewidentnymi brakami we wszystkim, chcesz pokazać? A Polska już w 2016 roku zamówiła ponad 400 nowych wyrzutni oraz 1300 pocisków Piorun. Pierwsze sztuki z tej partii dostarczono juzw styczniu 2019.

y
sobota, 25 lipca 2020, 20:26

A co Ty chcesz pokazywać swoim mocodawcom?

Davien
sobota, 25 lipca 2020, 18:59

Na Ukrainie Orlany-10 spadały dośc często wiec bajki opowiadaj na Sputniku:)

Fanklub Daviena
sobota, 25 lipca 2020, 20:53

Dość często, to znaczy ile? 7x? Ile z tego było przy pomocy MANPADS? Ani jeden? I z tego co prezentowała Ukraina (połamane skrzydła, ale brak innych zniszczeń) to raczej same spadały lub z powodu WRE. I podaj, o wszechwiedzący, ile kosztuje Orłan-10 a ile Grom... Orłany-10 są tanie i są produkowane masowo "jak parówki"! :)

Uwielbiam twoje posty, są takie zabawne!!
niedziela, 26 lipca 2020, 21:46

I te Orlany są równie skuteczne jak parówki. Skoro same spadają, albo tak słabe, że byle czym Ukraińcy je strącają? Tragedia w tej Rosji

Davien
niedziela, 26 lipca 2020, 12:52

Min 12-14 sztuk, z czego niektóre zestzrelone przez archaiczne Strzały-10 czyli jeszcze gorszeod MANPADS jak Grom czy Piorun:) Raz juz produkowaliscie jak parówki rakiety jak mówił Chruszczow i wtedy była to prawda, mieliscie całe swie i rakiety i parówki:)) Orłanów -10 powstało ok 1000

Tweets Defence24