Armie Świata: Brazylia na lądzie i w powietrzu [DEFENCE24 TV]

12 marca 2021, 10:48

Brazylia jest jednym z największych państw na świecie i ma jedną z najliczniejszych populacji. Na kontynencie Ameryki Południowej są bezwzlędnie dominującą potęgą pozostawiająca daleko w tyle jego kolejne najsilniejsze państwa: Argentynę, Wenezuelę, Chile czy Kolumbię. Swoją potęgę Brazylia stara się budować jednak raczej jako argument w polityce globalnej i zabezpieczenie wielkiego terytorium przed różnego rodzaju zagrożeniami. Przede wszystkim wewnętrznymi.

8,5 mln kilometrów kwadratowych Brazylii zamieszkiwało w 2019 r. 210 milionów ludzi. Produkt krajowy brutto tego państwa jest jednak niewspółmiernie mały i wynosił w 2019 roku 1,84 bln dolarów. Mimo tego jest to na tyle dużo,  aby po wydzieleniu z niej 1,5 % proc nabudżet obronny uzyskać kwotę 26,9 mld USD co zapewniło Brazylii 11 miejsce pod względem wydatków zbrojeniowych na świecie. Z kolei ze względu na wielkość jej sił uznaje się obecnie, że jest to dziewiąta potęga świata.

image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24
image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24

 

Liczne siły zbrojne są podzielone na trzy rodzaje: wojska Lądowe, Siły Powietrzne i Marynarkę Wojenną. Łącznie służy w nich dzisiaj ponad 330 tysięcy ludzi, którzy mogą zostać wsparci przez 1,5 mln przeszkolonych rezerwistów. Zarówno liczebność stała jak i liczna rezerwa wynikają z tego, że w Brazylii jest prowadzony pobór. Oprócz tego w Brazylii funkcjonuje podległa MON Policja Wojskowa, która jest liczniejsza niż regularne siły zbrojne i liczy 450 tys. ludzi. Jest to formacja wyspecjalizowana w działaniach bojowych przeciwko rozwiniętej w Brazylii przestępczości, osobna od zwyczajnej policji cywilnej. Do tego dochodzi jeszcze wojskowa straż pożarna licząca – bagatela – 50 tys. ludzi. Łącznie więc brazylijskiemu ministerstwu obrony podlega w czasie pokoju 830 tys. ludzi co jest wynikiem porównywalnym z także potęgą jak Rosja.

Wojska Lądowe

Wróćmy jednak do brazylijskich wojsk operacyjnych, w których większość - 235 tys. żołnierzy - służy w wojskach lądowych.  Wojska lądowe są podzielone na 12 regionów wojskowych. Odpowiedzialnych jest za nie osiem dowództw swego rodzaju okręgów wojskowych. Są to: Amazonia, Północ, Północny Wschód, Wschód, Południowy Wschód, Średniogórze, Zachód, Południe. Każde z nich odpowiada za co najmniej jeden region. Dowództwom podlegają regiony dysponujące władnymi pododdziałami różnych służb, a także wydzielonymi bojowymi batalionami i kompaniami. Poza tym pod dowództwa przynależą dywizje (jest ich łącznie pięć), albo bezpośrednio brygady wojskowe.

Przykładowo dowództwo Amazonas odpowiada za region Amazonii, który sam z siebie dysponuje kompanią komandosów, batalionami logistycznym, serwisowym i centrum okrętów rzecznych. Do tego dowództwo to ma pod sobą cztery brygady piechoty do walki w dżungli (jedna z czterema batalionami, trzy z dwoma) plus bezpośrednio przyporządkowane pododdziały - kompanię komandosów, batalion łączności, batalion śmigłowców bojowych, batalion policji wojskowej, grupę artylerii, kompanię wywiadu i kompanię sił specjalnych.

Łącznie w Armii Brazylii znajdują się następujące brygady:

- Pod dowództwem Amazonii 4 piechoty do walki w dżungli;

- Pod dowództwem Północnym 2 do walki w dżungli plus liczne samodzielne bataliony;

- Pod dowództwem Północno-wschodnim 1 brygada piechoty zmotoryzowanej;

- Pod dowództwem Wschodnim brygada powietrzno-desantowa, brygada lekkiej piechoty górskiej, brygada piechoty zmotoryzowanej i artyleria dywizyjna;

- Pod dowództwem Południowo-wschodnim 2 brygady piechoty lekkiej w tym aeromobilna na śmigłowcach, dowództwo lotnictwa armijnego wraz m.in. z dwoma batalionami tego lotnictwa, jednostkami szkolnymi i zabezpieczenia oraz artyleria dywizyjna;

- Pod dowództwem Średniogórza – brygada zmotoryzowana i dowództwo sił specjalnych wraz z dwoma batalionami i jednostką szkoleniową;

- Pod dowództwem Zachodnim – brygada kawalerii zmechanizowanej, brygada piechoty zmotoryzowanej i brygada piechoty granicznej.

- Pod dowództwem Południowym artyleria aż trzech dywizji, 3 brygady kawalerii zmechanizowanej, 1 piechoty pancernej, 1 kawalerii pancernej, 2 piechoty zmotoryzowanej i 1 piechoty zmechanizowanej.

 Do tego  trzeba doliczyć liczne samodzielne bataliony i kompanie poprzydzielane praktycznie pod wszystkie dowództwa i regiony, a także jednostki szkolne.

Jak widać wojska lądowe Brazylii są rozmieszczone po całym kraju, jednak najsilniejsze związki operacyjne znajdują się w okręgu południowym w okolicy największego sąsiada Brazylii czyli Argentyny , ale także Paragwaju i Urugwaju.

Łącznie, nie licząc pomniejszych pododdziałów Armia Brazylii dysponuje 37 brygadami w tym:

- 5 lekkiej piechoty zmotoryzowanej

- 6 piechoty wyspecjalizowanej do walki w dżungli

- 4 kawalerii zmechanizowanej

- 4 piechoty zmechanizowanej

- 1 spadochronową

- 1 operacji specjalnych

-  1 aeromobilną

-  1 jedną lekkiej piechoty

- 1 piechoty górskiej

- 1 piechoty pogranicznej

- 1 kawalerii pancernej

- 1 piechoty pancernej

 Do tego dochodzą cztery dywizyjne brygady artylerii, każdy po 4 lub 5 batalionów artylerii rakietowej bądź lufowej, 4 pułki saperów będące de facto brygadami i mające po 3 do 5 batalionów i brygada obrony powietrznej z pięcioma batalionami przeciwlotniczymi.

Lotnictwo armijne uznawane jest za dodatkową brygadę i dysponuje czterema batalionami: przeciwpancernym, rozpoznawczym, wielozadaniowym, transportowym i dyspozycyjno-łącznikowym.

image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24

Broń pancerna Brazylii znajduje się w brygadzie piechoty pancernej i jednostkach określanych jako kawaleria.  Czołgi to przestarzałe Leopardy 1 (350) i M60 (91). Leopardy przeszły lokalne modernizacje, jednak trudno porównywać je z wozami używanymi w nowoczesnych armiach. Liczna brazylijska piechota jest za to nasycona bronią przeciwpancerną i dysponuje łącznie około 4 tys. granatników ppanc. szwedzkiej rodziny Carl Gustaw, AT-4 i krajowymi ALAC oraz być może nawet tysiącem wyrzutni kierowanych pocisków przeciwpancernych. Na te ostatnie składają się nieznane ilości francuskich systemów Eryx i Milan a także ponad 400 brazylijskich systemów MSS-1.2.

Nieco lepiej jest jeśli chodzi o transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty. Brazylia ma ponad 400 uzbrojonych w 90 mm armatę wozów rozpoznawczych Cascavel  i 223 kołowe transportery Urutu własnej produkcji a także niemal 750 gąsienicowych transporterów M113 i M577. Cascavel i Urutu to technologia lat 70. więc wszystkie te wozy są już przestarzałe. Brazylijczycy zastępują je jednak trójosiowymi produkowanymi na miejscu we współpracy z Iveco wozami Guarani, których mają już w służbie ponad 500, a których do 2030 ma być 2044.

Maszynę tę można nazwać brazylijskim Rosomakiem, stworzono ją bowiem jako uniwersalną rodzinę z takimi wersjami jak bojowy wóz piechoty, samobieżny  moździerz, transporter opancerzony, wóz łączności czy ambulans. Niewielki ilości Guarani udało się nawet wyeksportować do Argentyny, Libanu i na Filipiny.

Brazylijczycy przeszczepili też na swój grunt samochody opancerzone Iveco KMV, które także produkowane są na miejscu i mają zostać dostarczone w liczbie 1,5 tys. egzemplarzy.

Artylerię rakietową stanowią krajowe systemy ASTROS z 450 mm rakietami. Obecnie Brazylia posiada trzy takie baterie po 20 wyrzutni i trwa ich wymiana na najnowsze wersje. Artyleria lufowa to z kolei modernizowane sukcesywnie samobieżne 155 mm haubice M109 Paladin, których jest obecnie niespełna 150, ale Brazylijczycy chcą powiększyć stan posiadania do 200 sztuk. Oprócz tego Brazylia dysponuje także artylerią ciągnioną – 92 155 mm haubicami M114 i kilkoma typami armat kalibru 105 mm - 320  sędziwymi M101, 80  OTO Melara Mod 56 używanymi przez brygady do walki w dżungli oraz 54 brytyjskimi L118 używanymi przez brygady lekkiej piechoty. Brazylia zamówiła także 120 ciągnionych haubic 155 mm M198 i rozważa M777.

Do obrony przeciwlotniczej wykorzystywanych jest 36 niemieckich wozów Gepard 1A2, 38 35 mm Oerlikonów z radarami Skyguard i zmodernizowane 40 mm Boforsy L/70 w liczbie 24 sztuk. Do tego dochodzą zestawy rakietowe bardzo krótkiego zasięgu – rosyjskie Igły (198 wyrzutni) i szwedzkie RBS70 i RBS70 NG (55 wyrzutni).

image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24
image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24
image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24

Lotnictwo wojsk lądowych stanowią przede wszystkim śmigłowce, w tym 16 Caracali, 8 Cougarów, 33 Panthery i 33 Fenneki. Wszystko ze stajni Airbus Helicopters i produkowane lokalnie w Brazylii w zakładach Helibras. Do tego dochodzi symboliczna liczba Black Hawków, których jest zaledwie cztery, ale trzy kolejne zostały zamówione, a także osiem  lekkich używanych brytyjskich samolotów C-23 Sherpa, będących odpowiednikiem polskich M-28 Bryza.

Jak dotychczas brazylijska armia tylko w ograniczonym stopniu używa bezzałogowców i jest pod tym względzie raczej zacofana. Łącznie w eksploatacji znajdują się prawdopodobnie 3 zestawy taktycznych zestawów VT-15 i 5 bsp klasy mini FT-100 Horus i pewna ilość zestawów mikro pionowego startu do kontrolowania granic. Za wyjątkiem mikro dronów wszystkie posiadane systemy są produkcji krajowej.

 

Siły Powietrzne

W Siłach Powietrznych Brazylii służy 80 tys. ludzi i dysponują one aż 22 bazami lotniczymi rozsianymi po całych kraju. Korzysta z nich 12 skrzydeł lotniczych podporządkowanych dowództwom okręgów. W ich ramach funkcjonuje pięć dywizjonów bojowych wyposażonych w przestarzałe lekkie myśliwce F-5E/F Tiger II wspierane przez również dość stare samoloty przeciwpartyzanckie krajowej produkcji Tucano. Jednostki te mają możliwość zwalczania celów powietrznych i naziemnych ale do konkretnych misji muszą delegować odpowiedni typ samolotu.

Teraz ma się to jednak zmienić. W ubiegłym roku bowiem dostarczono pierwszy z 28 zamówionych myśliwców JAS-39 Gripen NF, noszących w Brazylii oznaczenie F-39. Maszyny te, których produkcja jest przeszczepiana do Brazylii, są już w pełni wielozadaniowe i znacznie zwiększą zdolności brazylijskiego lotnictwa bojowego. Wkrótce Brazylia powinna dysponować czterema dywizjonami F-5/Tucano, dwoma z Gripenami, dwoma dywizjonami uderzeniowych samolotów AMX noszących lokalne oznaczenie A-1 oraz czterema wyposażonymi w przeciwpartyzanckie Tucano i Super Tucano. Lotnictwo bojowe uzupełnia eskadra uzbrojona w śmigłowce AH-2, co jest lokalnym oznaczeniem Mi-35. Są tez dwie eskadry wykorzystujące bezzałogowce. Jedna z Hermesami 450 i Hermesami 900 i druga wykorzystująca IAI Heron.

image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24
image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24

Do tego należy doliczyć eskadrę wczesnego ostrzegania, jednostki morskie patrolowe, poszukiwawczo ratownicze, szkolne i liczne lotnictwo transportowe.

 To ostatnie wykorzystuje liczne Airbusy C-295 i krajowe Embraery. Do linii wprowadzana jest też duma brazylijskiego przemysłu obronnego – średni samolot transportowy ze zdolnością do prowadzenia tankowania powietrznego – KC-390 Millenium. Maszyny te na razie wchodzą do służby w jednej eskadrze.

Brazylijskie siły powietrzne dysponują też rozśrodkowaną brygadą obrony  powietrznej uzbrojone w systemy bardzo krótkiego zasięgu Igła i RBS70.

Łącznie  Siył Powietrzne Brazylii dysponują więc 54 samolotami uderzeniowymi rodziny AMX, 47 starymi myśliwcami F-5EM/FM, 93 Super Tucano i 102 starymi Tucano. Są też w trakcie wdrażania 28 Gripenów NG. Z czasem, po opanowaniu produkcji tych samolotów planowane jest dokupienie jeszcze 72 tych maszyn, co umożliwi stworzenie 6-7 eskadr na tym typie i całkowite wycofanie ze służby co najmniej wszytskich F-5 i Tucano.

Wsparciem dla lotnictwa bojowego jest 5 samolotów wczesnego ostrzegania ERJ-145, dwa samoloty samoloty tankowania powietrznego KC-130M Hercules i prawdopodobnie pierwsze trzy dostarczone KC-390 z łącznie zamówionych 27.

W skład lotnictwa transportowego wchodzi dzisiaj także 10 transportowych Herculesów, 9 C-295 a także bardzo liczne niewielkie samoloty z napędem tłokowym: 30 Cessna 208, 45 EMB-110, 19 EMB-120, 6 ERJ-145 i 2 Phenam 100.

Śmigłowce w siłach powietrznych Brazylii reprezentują poza Mi-35 także Caracale (12 dostarczonych, plus 4 w produkcji) i maszyny rodziny Black Hawk (łącznie 16).

Oprócz tego brazylijskie siły powietrzne dysponują także licznymi samolotami patrolowymi morskimi. Składa się na nie 5 poszukiwawczo-ratowniczych C295, 12 EMB-110 i siedem P-3 Orion. Całości obrazu dopełniają maszyny rozpoznawcze: 3 oparte o płatowiec EMB-110, 3 ERJ-145 i sześć na Learjetach 35.

image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24
image
Rys. Katarzyna Głowacka / Defence24

  

Jak widać siły zbrojne Brazylii pomimo swojego ogromu i relatywnie dużego budżetu obronnego nie dysponują zbyt dużą ilością środków za pomocą których mogłyby prowadzić agresywnie wielki symetryczny konflikt. Ich skład świadczy raczej o tym, że głównym zadaniem jest utrzymanie stabilności i jedności olbrzymiego i trapionego różnymi problemami terytorium. Świadczą o tym brak nowoczesnej broni pancernej, stosunkowo skromne lotnictwo bojowe czy brak obrony powietrznej o zasięgu większym niż bardzo krótki. Mimo to ze względu na słabych i na ogół pokojowo nastawionych sąsiadów Brazylia może czuć się na swoim terytorium bezpiecznie i w spokoju rozwijać swój potencjał, w tym przemysł lotniczy i obronny. Co od wielu lat konsekwentnie czyni.

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Piotr ze Szwecji
sobota, 13 marca 2021, 13:31

Brazylia nie wisi na klamce zakupów FMS. Bez inwestycji w przemysł cudu gospodarczego nigdzie nie było do tej pory. Brak brazylijskiej marynarki. Acz zauważyć trzeba, że Wojsko Brazylii (WB) choć sformowane jako wojsko terytorialne a nie profesjonalne przerasta WP w zrozumieniu posiadania odpowiednio wyposażonych i sformowanych jednostek jak policja wojskowa, piechota górska, piechota dżungli czy piechota morska. Generałowie brazylijscy latają chen wysoko w profesjonalizmie nad polskimi biurokratami i etatystami. Choć jeśli chodzi o drony to WB i MON Brazylii stoi najwyraźniej na tym samym poziomie świadomości, jak generałowie WP i MON Błaszczaka. Drony to drastyczna zmiana w prowadzeniu dotychczasowych wojen. Widzieliśmy to w Górskim Karabachu. To zupełna zmiana świadomości i możliwości operacyjnej dla dowódców.

Gulden
sobota, 13 marca 2021, 16:12

-piotr ze szwecji-Słuchaj,jak tam się nie czepiam,ale to, co akurat mają na stanie brazylijczycy,to akurat to,co jest im potrzebne,prawda?Czyli głównie oddziały specjalne,i i gros jednostek,które umieją walczyć w dżungli,pewnie im jednostek do działań na pustynii nie potrzeba.Resztę to mają do trzymania za twarz własnych obywateli w fawelach,czy tam jak zaczną się rozruchy, jak się ludziom zacznie nie podobać widok pustego garnka w kuchni.A że używają do tego nie sił policyjnych,lecz wojska,świadczy o tym,że tam naprawdę musi być ostro,jak do tego wojska używają.Po drugie profesjonalizm tych ichnich generałów to pewnie polega na strzelaniu do własnych współobywateli,plus pacyfikację określonych terenów miejskich(skądinąd to też w sumie dżungla),prawda?Jako tako,terenów do upilnowania mają sporo,chyba najwięcej w Ameryce Południowej,więc się za bardzo poza swoje granice nie rozpychają,co i tak nie zmienia faktu,że mając tak trudną do upilnowania"zieloną granicę"przemyt im tam odchodzi nieziemski.Co by tłumaczyło konieczność anihilacji grup przestępczych czerpiących z tego korzyści za pomocą wojska i zabawek do tego potrzebnych.A że biorą się za nich na serio,świadczy ilość oddziałów,brygad do tego przeznaczonych.Co do Twojej światłej opinii odnośnie dronów na współczesnym polu walki,pozwolę się nie odnieść,bo takie opinie wyraża nawet przecietny gracz w counter strika.I ma w sumie rację.Konkluzja,każdy Kraj powinien budować swoje siły zbrojne,odstraszania, w odniesieniu do realiów pola walki,terenu,warunków klimatycznych i potencjalnego przeciwnika.Tak to chyba powinno być.Ja i tak zachodzę w głowę,PO CO im tyle Grippenów?

Piotr ze Szwecji
niedziela, 14 marca 2021, 02:28

Co do Brazylii, zgoda. _Praktyczne_ doświadczenie jednak wojsko w garnizonach nie zdobywa. Polska ma teren górski i morski. Wyspecjalizowanych jednostek do takiego terenu brak. Piechota zmechanizowana w nim to żaden substytut. Górska piechota to 1 batalion w brygadzie zmechanizowanej. A co do obsadzania terenów zurbanizowanych w których zmech sobie nie radzi? WOT ma wyręczać WO? To wynik biurokracji i etatyzmu sztabowców WP, którym biurokracja jedynym doświadczeniem. ---------- Te drony zwiadowcze są potrzebne czy nie w polskiej artylerii? Nie pożycza ktoś przypadkiem z WO na ważne ćwiczenia poligonowe NATO w Polsce FlyEye z WOT:u? Nie ma graczy counter strike w artylerii? ---------- Brazylia otoczona jest przez wiele mniejszych krajów, lecz połowa granicy to morze. Grippeny zszyte pod specjalne potrzeby obrony Szwecji, którą jest obrona morska. Logiczne? Spójrz na CFE okrojone ilości uzbrojenia, by Polska nie stanowiła międzynarodowego zagrożenia: 460 samolotów bojowych. Lotnictwo Brazylii po zakupie Grippenów to 395 samolotów bojowych. Pentagon określa potrzebę 1000 samolotów bojowych na 1 lokalny konflikt. Gdyby Polska była tylko krajem w pełni uprzemysłowionym, to by nie był to żaden problem finansowy czy przemysłowy, a wyłącznie polityczny.

Gulden
niedziela, 14 marca 2021, 11:28

-piotr ze szwecji-Zabawny jesteś.Biurokracja jest wszędzie.Wyobraż sobie.I KAŻDY zakup uzbrojenia,czy tam know-how,przechodzi przez niezlicoczną ilość urzędasów.Problem dla sprzedającego jest w tym,by zamiast płacić pod stołem wszystkim,trafić w tego,kto de facto decyduje o kontrakcie.I to się dzieje na całym świecie.Realne potrzeby,opinie speców się niby oficjalne ceni,lecz w sumie chodzi o geszeft.I ja uparcie twierdzę,że brazylijczycy kupują,mają taką armię jaką uważają że tak mają mieć.I tyle.Ogólnie rzecz biorąc,biorąc na logikę.Gdyby się im na serio chciało załatwić na amen przemyt,zlikwidować ubrojone grupy przestepcze do których to "strzyżenia"co jakiś czas używają wojska..to gospodarka Brazylii kwiknie.Bo bądż co bądż ten przemyt to składowa część,jedna z istotnych,ale nie determinanta budzetu ich państwa,i tego,że LICZNA rzesza ludzi z tego żyje,ma co do garnka włożyć,prawda?Czyli w domyśle,zamiast jednego Grippena(kóry i tak się im opłaci,bo ludzie będą na legalu w fabrykach produkować części do niego),zakupić ileś tam dronów-począwszy od wywiadowczych,po likwidacyjne.I najzwyczajniej w świecie,ta bandyterka byłaby na granicach i w dżungli namierzona,zlikwidowana,zanihilowana.No,dobrze.Tylko CO potem począć z tymi ludżmi którzy z tej działalności żyli,pracowali,odprowadzali pośrednie podatki(VAT)w sklepie i zasilali w ten sposób budzet państwa?A to TYSIĄCE,jeśli nie więcej obywateli,prawda?A co do reszty,to ja podrzymuję tezę.Sąsiedzi za bardzo nie mają ochoty się im tam wpakować na podwórko.A i sami brazyliczycy też się nie chcą za bardzo rozpychać.I tak,nawet bez nacisków militarnych,są w stanie gospodarczo,politycznie załatwić swoje interesa w regionie.Jakiekolwiek by nie były.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 15 marca 2021, 11:57

Sam sobie odpowiedziałeś produkcją Grippenów. To kwestia technologii podwójnego zastosowania. Produkcja cywilna to najważniejsza część Zbrojeniówki w wysokorozwiniętych i uprzemysłowionych krajach. Hamilton jasno określa sposób poprzez budowę, restrukturyzację i inwestycje w infrastrukturę finansową, infrastrukturę komunikacyjną (logistyczną) i przemysł. Do tego dochodzi oczywiście edukacja robotników i pilnowanie interesu własnych korporacji. Wszystko samemu trzeba mieć i zrobić. Wówczas nie ma biedy ani bezrobocia, a cały kraj jest na wysokim poziomie technologicznym. Kapitał ma barwy narodowe. Niestety w wielu krajach rządzący nie popisują się inteligencją, kiedy zapraszają cudzoziemców do inwestowania we własny kraj. To szybki zysk (głównie polityczny), lecz przynosi dotkliwe i długotrwałe ekonomiczne straty dla gospodarki narodowej.

Gulden
sobota, 13 marca 2021, 11:46

Ogólnie rzecz biorąc,siły zbrojne Brazylii są budowane ADEKWATNIE do tego,W jakich warunkach przychodzi/przyszłoby im działać.I nie dziwi tu brak czołgów,no,coś tam mają, ale to nie determinuje siły ich armii.Po prostu,mają taki teren,że wożenie się deklem po dżungli mija się z celem.Czyli poszli w kierunku dobrze wyposażonej,wyszkolonej,wyspecjalizowanej piechoty,plus środki do ich błyskawicznego przemieszczenia na teren zapalny.Czyli transportery zdolne poruszać się ciężkim terenie,plus moim zdaniem zbyt mała ilość śmigłowców.Z drugiej strony chyba się nie wybierają komuś z sąsiadów na podwórko,bo całkiem sporo problemów mają u siebie,prawda?Z trzeciej strony,sąsiedzi też za bardzo się nie kwapią do rewizji granic z brazylijczykami,bo mieliby do czynienia w przypadku potencjalnego wejścia na ich teren,z naprawdę dobrze uzbrojonymi,wyszkolonymi i znającymi teren działania żołnierzami.Co na dobre by im nie wyszło, oj nie.Do tego dochodzi powszechny pobór,co czyni ich państwo,armię, w tym układzie nie do ugryzienia.W sumie ciekawe po co im tyle tych Grippenów będzie,no,ale to nie nasz problem.Choć do sprawy podeszli naukowo i w dobie kryzysu chyba wyszarpali od szwedów tyle ile się dało,choćby w kwestii offsetowych,czy tam koprodukcji części do tych maszyn.A z tego co się orientuję,są w stanie zaprojektować,zbudować samolot,czyli Embraer,prawda?Czyli zaplecze inżynieryjne,przemysłowe jest.Trochę dziwi brak konkretnej OPL,ale chyba uważają,że ościenne kraje nie zamierzają na całego się im tam pchać z powietrza.A na guerillasów, to co mają,wystarczy.

Ech
sobota, 13 marca 2021, 00:05

Chyba to oni kupili Grippeny z 50% produkcja u nich? jeśli tak to Gratulacje.nam do tego daleko.

Tweets Defence24