Armatohaubica kalibru 155 mm Krab

18 grudnia 2012, 12:27
W momencie rozpoczęcia prac nad systemem kalibru 155 mm największym potencjałem dysponowały armatohaubice Dana kalibru 152 mm - fot. Tomasz Kwasek
Armatohaubice Krab, prace nad nimi zapoczątkowano w latach 90. XX wieku - fot. Tomasz Kwasek
Pierwsze Kraby napędzane są silnikami S-12U - fot. Tomasz Kwasek
Ostatecznie zwycięstwo w przetargu odnieśli Brytyjczycy i to oni pomogli stworzyć Kraba - fot. Tomasz Kwasek
W projekcie Regina występują nie tylko Kraby, ale i wozy dowódczo-sztabowe... - fot. Tomasz Kwasek
... oraz kołowe wozy logistyczno-remontowe (na foto wóz remontu uzbrojenia i elektroniki na podwoziu Jelcza) - fot. Tomasz Kwasek

Prace nad polskim systemem artyleryjskim kalibru 155 mm rozpoczęto w latach 90. ub. wieku. Po 1999 roku realizowane były zgodnie z ustaleniami z NATO, które obejmowały zobowiązanie naszych Sił Zbrojnych do posiadania interoperacyjnej z Sojuszem artylerii.



Pierwszy moduł dywizjonowy składający się z 6 dział z odpowiednim zabezpieczeniem (system dowodzenia i logistyczny) miał być gotowy w 2003 roku, produkcja armatohaubic miała być uruchomiona w 2004 roku, zaś dostawa kompletnego dywizjonu miała być zrealizowana od 2008 roku. Według ówczesnych planów, dzisiejsze uzgodnienia mówią o 2015 roku… Najważniejsze jednak, że jeszcze tej zimy pierwszy od wielu lat nowoczesny lufowy system artyleryjski trafi w ręce polskich żołnierzy.

 

Historia Reginy



Pierwsze przymiarki do wprowadzenia do artylerii Wojsk Lądowych nowego systemu artyleryjskiego rozpoczęto po 1991 roku. Polska artyleria polowa dysponowała wówczas dużą liczbą przestarzałych holowanych haubic i armatohaubic standardowego dla Układu Warszawskiego kalibru 152 mm i jedynie 111 samobieżnych dział wz. 77 Dana można było zaliczyć do nowoczesnych. Oczywiście na stanie znajdowało się również ponad 500 egzemplarzy gąsienicowych 122-mm haubic 2S1, które były produkowane na licencji w Polsce, jednak ich zasięg i siła rażenia pocisków były uznawane za niewystarczające.

Już w fazie koncepcyjnej zadecydowano, że opracowanie samobieżnego systemu artyleryjskiego nastąpi w Polsce, przy udziale kooperanta zagranicznego. Ustalono również, że nowy system artyleryjski powinien mieć stosowany w państwach NATO kaliber 155 mm, zasięg do 40 kilometrów oraz strzelać amunicją precyzyjną.

Już w 1993 roku z propozycją wspólnego opracowania 155-mm systemu artyleryjskiego wyszli Słowacy, którzy zaproponowali umieszczenie wieży typu Zuzana z działem kalibru 155-mm na polskim podwoziu. Stąd pojawił się początkowy kryptonim nowego polskiego systemu artyleryjskiego – Zuzanna. Polskim kooperantem w projekcie miała być Huta Stalowa Wola, krajowy producent sprzętu artyleryjskiego (były tam produkowane na licencji m.in. wspomniane haubice 2S1). Po określeniu wstępnych założeń taktyczno-technicznych (co nastąpiło w 1994 roku) wojsko rozpoczęło negocjacje z Hutą Stalowa Wola, ustalono wówczas, że pierwszy pododdział, tzw. moduł dywizjonowy, będzie się składał się z sześciu armatohaubic oraz wozów dowodzenia i logistyki wstępujących na szczeblu baterii i dywizjonu a następnie, po pomyślnym przejściu testów poligonowych, zostanie rozwinięty w dywizjon z 18 działami.



W 1996 roku MON oficjalnie skierowało do HSW zapytanie ofertowe dotyczące programu systemu artyleryjskiego Zuzanna. Huta miała opracować założenia taktyczno-techniczne systemu i wyłonić ostatecznego dostawcę wieży, spośród konstrukcji zagranicznych. Podwozie gąsienicowe miało zostać natomiast zbudowane w Polsce. Pierwszy przetarg na systemy wieżowe, w którym brały udział propozycje słowacka (Zuzana), południowoafrykańska (T-6), brytyjska (AS90) oraz niemiecka (Panzerhaubitze-2000) został unieważniony z powodów ekonomicznych. Sformułowano wówczas zmienione założenia taktyczno-techniczne a wyłoniony w kolejnym konkursie system wieżowy miał zostać osadzony na podwoziu opracowanym w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Urządzeń Mechanicznych w Gliwicach, na bazie uniwersalnego pojazdu gąsienicowego MT-S, którego licencję Polska kupiła od ZSRR w latach 80. i pod nazwą Kalina produkowała dla Wojska Polskiego. Do drugiego przetargu, zorganizowanego w 1998 roku, ponownie przystąpiły AS-90, Zuzana i PzH-2000. Do ostatecznej rozgrywki wytypowano oferty brytyjską oraz niemiecką i zdecydowano, że o ostatecznym wyborze zdecydują próby ogniowe. Do strzelań poligonowych przystąpili jedynie Brytyjczycy i po pomyślnie zakończonych próbach, które odbyły się w czerwcu 1999 roku, wybrana została haubica AS90 Braveheart (kurtuazyjnie przetłumaczono nazwę na Chrobry) z lufą o długości 52 kalibry. W lipcu 1999 roku podpisana została umowa pomiędzy Hutą Stalowa Wola S.A. a GEC Marconi (obecnie BAE Systems), w myśl której strona polska uzyskała licencję na produkcję autonomicznych wież systemu artyleryjskiego. Poza tym Brytyjczycy zobowiązali się dostarczyć do Polski sześć kompletnych wież.

W następnym roku uzgodniono, że w produkcji samobieżnego systemu artyleryjskiego kal. 155 mm o nazwie Regina (w skład którego wejdą armatohaubice Krab, system łączności, dowodzenia i kierowania ogniem Azalia oraz system logistyczny Waran) wezmą udział HSW S.A. (odpowiedzialna za całości kontraktu), OBRUM S.A. (dostawca podwozia), WB Electronics Sp. z o.o. (system dowodzenia) i Star Trucks Sp. z o.o. (pojazdy logistyczne).

Prototyp Kraba nr 1 ukończony został w czerwcu 2001 roku. Brytyjską wieżę zamontowano na gruntownie przemodelowanym podwoziu, bazującym na MT-S i Kalinie. Do końca tego roku Krab odbył pierwszy etap zakładowych prób ogniowych, w kolejnym dołączył do niego egzemplarz nr 2. Prace nad pozostałymi elementami Reginy nie były tak zaawansowane. Zautomatyzowany system łączności, dowodzenia i kierowania ogniem Azalia, dla którego dopiero w 2003 roku wybrano nośniki – transportery opancerzone Ryś i terenowe Honkery – przeszedł próby w 2004 roku. Na wczesnym etapie przerwano natomiast rozwój podsystemu Waran, zbudowano jedynie wóz amunicyjny na podwoziu Stara 1466, oba planowane wozy gąsienicowe (ewakuacyjny i remontowy) nigdy nie powstały. Było to spowodowane zredukowaniem finansowania prac badawczo-rozwojowych. W latach 2001-2002 mocno okrojono preliminarz programu, a w myśl nowego harmonogramu przewidziano zbudowanie tylko dwóch egzemplarzy Kraba zamiast sześciu.

W 2003 i 2004 roku przeprowadzono, pod nadzorem MON, badania kwalifikacyjne Kraba i Azalii i w sierpniu 2004 roku uznano, że system Regina spełnia wymagania określone przez Dowództwo Wojsk Lądowych, mimo że nie przetestowano całego modułu ogniowego (np. z planowanego podsystemu logistycznego powstał jedynie wóz amunicyjny na Starze 1466). Planowano w tym czasie, że pierwsze Kraby wejdą do linii w ciągu trzech lat a do 2016-2018 roku będzie ich co najmniej 72. Program Regina kosztował wówczas 85,6 mln zł, z tego oba prototypy kosztowały około 72 mln zł (początkowo planowano 200 mln zł na prace badawczo-rozwojowe i moduł dywizjonowy z 6 Krabami).

W okresie od końca 2004 roku do wiosny 2006 roku program Regina był de facto w zawieszeniu. Planowano nawet skasowanie programu i oddanie dział do szkolenia i muzeum. Jednakże w czerwcu 2006 roku przygotowano pokaz strzelania Kraba nr 2, przygotowany delegacji z Indii, zapoznającej się z samobieżnymi haubicami kalibru 155 mm oferowanymi na rynku, a 18 września 2006 roku Rada Uzbrojenia MON zdecydowała o wprowadzeniu systemu artyleryjskiego Regina do WRiA, pod warunkiem wyposażenia go w amunicję precyzyjną. Potwierdzono decyzję o zakupie pozostałych czterech seryjnych Krabów dla uzupełnienia pierwszego modułu bateryjnego (oba istniejące prototypy miały zostać zmodernizowane – przede wszystkim z wykorzystaniem nowych podzespołów elektronicznych), system dowodzenia miał być również zmodyfikowany.

Wojsko planowało wówczas zakup w ramach programu modernizacji partię 50 Krabów dla czterech dywizjonów po dwanaście armatohaubic (trzy baterie po cztery działa w dwóch plutonach - po dwa) i dwóch dla baterii szkolnej CSAiU. Pierwszy dywizjon miał znaleźć się w składzie 10. Brygady Kawalerii Pancernej, po 2012 roku następny pododdział miał zasilić 34. Brygadę Kawalerii Pancernej, a dwa 23. Brygadę Artylerii. W związku z tym, że Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne nr 5 – producent Rysi – nie kontynuowały programu, a firma MAN zakończyła produkcję ciężarówek Star, pojawił się problem pojazdów dla podsystemów dowodzenia i logistycznego. Ten ostatni miał zostać ostatecznie zabudowany samochodach ciężarowych Jelcz (wozy amunicyjne i warsztaty remontu uzbrojenia i elektroniki). Dla podsystemu dowodzenia proponowane były natomiast przez WZM-5 warianty BWP-1 lub dostosowane w HSW transportery MT-LB (z HSW). Ostatecznie zdecydowano, że pojazdami systemu Azalia będą gruntowanie przebudowane podwozia wycofywanych haubic 2S1, które otrzymały nazwę LPG (Lekkie Podwozie Gąsienicowe). Poza tym rozpoczęto prace koncepcyjne nad podsystemem rozpoznania dla Reginy (radar artyleryjski Liwiec, BSR).

Po ponad rocznych negocjacjach pomiędzy Departamentem Polityki Zbrojeniowej MON a HSW, w maju 2008 roku podpisano umowę o realizację pracy wdrożeniowej Regina obejmującej kwotę 233 mln zł. W ramach tego kontraktu do 2012 roku miało powstać, w ramach modułu dywizjonowego: 8 Krabów, 6 wozów dowodzenia i kierowania ogniem dywizjonu i 2 pojazdy podsystemu logistycznego dywizjonu. W przypadku udanego wdrożenia pierwszego modułu, w latach 2012-2018 MON miał zakupić cztery dywizjony artylerii samobieżnej z 50 Krabami (moduły dwunastodziałowe mogły być rozwinięte w dywizjony z 18 lub 24 armatohaubicami), zdolne do użycia amunicji precyzyjnej.

W 2009 roku przeprowadzono pierwsze strzelania zakładowe zmodyfikowanego Kraba, a do sierpnia 2011 roku przeprowadzono próby odbiorcze wszystkich wymaganych elementów Reginy (wówczas istniały już trzy egzemplarze Krabów, w tym pierwszy w całości wyprodukowany przez HSW, który otrzymał także nowe elementy elektroniki pokładowej i lufę działa wyprodukowaną przez francuskiego Nextera. Pozytywne zakończenie testów pozwoliło Inspektoratowi Uzbrojenia MON podpisać w czerwcu 2012 roku uzupełnienie wcześniejszego kontraktu z HSW, w myśl którego kompletny 24-lufowy dywizjon zostanie dostarczony do końca października 2015 roku.



Dywizjon Regina składać się będzie z baterii dowodzenia, trzech baterii ogniowych po dwa plutony ogniowe oraz baterii logistycznej. W przyszłości zapewne zostanie wzbogacony o dedykowane systemy rozpoznawcze (zarówno naziemne, czyli rozpoznania wzrokowego, artyleryjską stację radiolokacyjną, jak i powietrznego, np. BSR), bowiem w obecnej konfiguracji bez podsystemu rozpoznania pozostaje „ślepy i głuchych”, co zmniejsza znacznie wartość bojową. W skład dywizjonu wejdą 24 155-mm samobieżne armatohaubice Krab, 11 wozów zautomatyzowanego system dowodzenia i kierowania ogniem: wóz dowódcy dywizjonu, wóz dowódczo-sztabowy zastępcy dowódcy dywizjonu, trzy wozy dowodzenia dla dowódców baterii i sześć wozów dowódców plutonów – wszystkie na LPG, trzy wozy łącznikowe, na podwoziach samochodów terenowych Honker i siedem pojazdów systemu zabezpieczenia logistycznego Waran: sześć samochodów amunicyjnych i warsztat naprawy uzbrojenia i elektroniki.

 

Armatohaubica Krab

Armatohaubica Krab jest samobieżnym działem artyleryjskim o kalibrze 155 mm. Załogę stanowi pięć osób (dowódca, działonowy, dwóch ładowniczych i kierowca), z tego czterech zajmuje miejsca w wieży. Kadłub Kraba spawany jest z blach stalowych i bazuje na zmodyfikowanym podwoziu gąsienicowym typu SPG-1 Kalina z OBRUM, z wykorzystaniem niektórych elementów czołgu PT-91 (koła, silnik). Układ jezdny obejmuje siedem par kół nośnych, zawieszonych na wałkach skrętnych, koła napędowe (z przodu) i napinające (z tyłu) oraz trzy pary rolek górnego biegu gąsienic. Dwie pierwsze i dwie ostatnie pary kół nośnych posiadają amortyzatory hydrauliczne. W przedniej części kadłuba mieści się stanowisko kierowcy i przedział silnikowy, środkową i tylną cześć kadłuba zajmuje wieża, również spawana z blach stalowych. Napęd zapewnia silnik PZL Wola S-12U o mocy 625 kW (850 KM). Zbiorniki paliwa o pojemności 800 litrów znajdują się w podwójnym dnie pojazdu. Zużycie paliwa 240 l/100 km (340 l/100 km w terenie). Układ przeniesienia napędu mechaniczny z przekładnią pośrednią, dwiema skrzyniami biegów i współosiowymi przekładniami bocznymi. Kierowca steruje pojazdem za pomocą wolantu, sterowanie układem napędowym hydrauliczne.

Uzbrojenie Kraba obejmuje armatohaubicę kalibru 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów i masie całkowitej 3072 kg. Działo posiada monolityczną lufę, zamek klinowy o ruchu pionowym, oporopowrotnik hydrauliczny oraz zmodyfikowany w stosunku do AS90 hamulec wylotowy i jest przystosowane do strzelania wszystkimi typami standardowej amunicji NATO kalibru 155 mm. Ładowanie armatohaubicy jest półautomatyczne (ręczne ładowanie amunicji i automatyczne jej dosyłanie). Kąty ostrzału wynoszą w płaszczyźnie poziomej (azymucie) w pełnym zakresie kątów (360o), w elewacji od -3,5 do +70o. Zapas amunicji wynosi po 40 pocisków i kompletów ładunków miotających. Dodatkowym uzbrojeniem armato haubicy są 12,7-mm karabin maszynowy oraz wyrzutnie pocisków dymnych. System sterowania strzelaniem obejmuje trzy komputery wspomagające realizację zadania ogniowego (sterowania wieżą, dowódcy i celowniczego) z WB Electronics. Natomiast urządzenia celownicze obejmują celownik do strzelana na wprost Avimo DSF-90 i dalmierz laserowy Avinco. Nad jarzmem działa zamontowany jest radar pomiaru prędkości początkowej pocisków Weibel Scentics MVRS-700 SCD. Krab posiada bogate wyposażenie dodatkowe: cyfrowy system wewnętrznej łączności Fonet,  radiostacje RRC-9310-AP, układ nawigacji lądowej FiN 3110L z żyrokompasem laserowym, odbiornik GPS, układ ostrzegania o opromieniowaniu wiązką laserową SSP-1 Obra-3, system przeciwpożarowy i przeciwwybuchowy UPP/UWP, system sygnalizacji skażeń Taifos B. Wyposażenie uzupełniają agregat prądotwórczy D1005E o mocy 10 kVA oraz system filtrowentylacyjny FWU z FTP-200M i układ klimatyzacji pojazdu.

 

Dane techniczne Kraba:















































































































Masa bojowa 52140
Masa własna 48100
Nacisk na grunt 0,9
Długość całkowita 12050
Długość kadłuba 8100
Szerokość całkowita 3580
Wysokość do stropu wieży 3130
Wysokość całkowita 3820
Prześwit 440
Prędkość maksymalna 60
Prędkość w terenie 30
Zasięg 650
Pochylenia wzdłużne 25
Pochylenia boczne 20
Ścianki pionowe 800
Rowy 2500
Brody 1000
Kaliber działa 155
Szybkostrzelność maks. 12
Szybkostrzelność trwała 6
Kąty podniesienia -3,5/70
Kąty obrotu 360
Donośność minimalna 4700
Donośność maksymalna >30000
Donośność pociskiem BB >40000
Dopuszczalne uchylenie w kierunku 0,1
Dopuszczalne uchylenie w odległości 0,5

 

System dowodzenia i kierowania ogniem



Zautomatyzowany system dowodzenia i kierowania ogniem systemu Regina przeznaczony jest do wspomagania pracy dowódców: dowódcy dywizjonu, zastępcy, dowódcy baterii, dowódcy plutonu i poszczególnych dział. System umożliwia samodzielne prowadzenie ognia, po ustaleniu swojego położenia w terenie oraz daje możliwość transmisji danych i wymiany informacji w czasie rzeczywistym. Wozy systemu (wozy dowódczo-sztabowe i wozy dowódcze) to gąsienicowe pojazdy LPG o masie 17 ton, zmodyfikowane pod kątem nowych zadań (zmieniona aranżacja wnętrza, nowy układ napędowy z silnikiem MTU 6V199TE20 o mocy 260 kW/352 KM, pozwalający na rozwinięcie prędkości do 60 km/h). Pojazdy mają rozbudowane urządzenia łączności i informatyki (system Fonet, radiostacje KF RF-5800H, UKF RRC-9311-AP, terminale i moduły komputerowe systemu dowodzenia), nawigacyjne oraz dodatkowe (SSP-1 Obra-3, Taifos B, itp.). Jedynie wóz oficera łącznikowego umieszczony został na samochodzie terenowym Honker 2324 (z uboższym wyposażeniem informatycznym i łączności).

 

System logistyczny

System zapewnia zaopatrzenie w amunicję i środki bojowe wszystkich kalibrów (przewóz, zmechanizowany załadunek i rozładunek) oraz obsługę pojazdów, uzbrojenia i wyposażenia dywizjonu i składa się (w obecnej konfiguracji) z:

  • wozów amunicyjnych przystosowanych do kontenerowego przewozu amunicji kalibru 155 mm i innej oraz zmechanizowanego jej załadunku i rozładunku.



  • warsztatu remontu uzbrojenia i sprzętu elektronicznego, czyli elementu zabezpieczenia technicznego dywizjonu w zakresie: polowego remontu i wsparcia w zakresie wykonywania obsług technicznych, dostarczania zespołów i części zamiennych, napraw uzbrojenia artyleryjskiego i strzeleckiego dywizjonu oraz napraw elektroniki i elektrooptyki pojazdów,


 



Wóz amunicyjny został zbudowany na podwoziu samochodu Jelcz P882D.53 8x8 o masie 18,5 tony z silnikiem Iveco o mocy 392 kW (535 KM) i z dwuosobową kabiną. Skrzynia ładunkowa jest zamocowana na 20-stopowej platformie kontenerowej typu flat-rack i wyposażona w otwierane burty, pałąki, plandekę oraz podłogę z gniazdami do mocowania 6 palet specjalnych z amunicją 155 mm. Każda paleta mieści 16 pocisków, 16 modułowych ładunków miotających w tubach, zapłonniki i zapalniki, reduktory podciśnienia (gazogeneratory) i sprzęt do uzbrajania pocisków. Konstrukcja palet pozwala na załadunek i wyładunek przy użyciu wózka widłowego lub zawiesia.

Warsztat remontu uzbrojenia i elektroniki służy do diagnostyki i polowej naprawy uzbrojenia i elektroniki dywizjonu, obsługi technicznej, dostarczania podzespołów i części zamiennych. Sam warsztat jest umieszczony w 20-stopowym kontenerze warsztatowym typu 1C o zabudowie modułowej z podporami hydraulicznymi. Kontener posiada samopoziomujący układ podnoszenia. Wnętrze podzielone jest na przedział techniczny i przedział użytkowy z narzędziami i sprzętem specjalistycznym dywizjonu. Podwozie WRiUE to Jelcz P662D.35 6x6 z silnikiem Iveco o mocy 259 kW (355 KM) i czteroosobową kabiną.

(KT)
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
hubert
czwartek, 30 kwietnia 2020, 07:50

Pytanie może być głupie, ale czy Krab jest jak kolwiek opancerzony czy ma tylko cienką powłoke z blach stalowych

Franciszek
niedziela, 31 marca 2019, 00:19

KRAB jest przestarzały, wystrzeliwuje tylko 6 pocisków na minutę a 20 letnia niemiecka phz2000 wystrzeliwuje 12 pocisków na minutę - czyli 2 razy więcej, nie rozumie dlaczego wojsko kupuje przestarzałego KRABA ?

dalzing
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 21:10

jak pokazuje dzień dzisiejszy, takie zestawy muszą być wyposażone w niewielkie drony. to obecnie niezbędne. ar usa boi się tej artylerii i mniejszej z dronami.

Saluno
wtorek, 3 września 2013, 15:25

Polub teraz Armatohaubica AHS Krab 155mm na Facebooku! https://Facebook.com/pages/Armatohaubica-AHS-Krab-155mm/504228639652826 Zapraszamy

ShawnElona
piątek, 27 stycznia 2017, 12:26

Christmas Piano Christmas Background Music Perfect instrumental background music for romantic and sentimental films, presenting your business, new products or your company in general with an optimistic and motivational touch. Visit site: https://audiojungle.net/item/christmas-piano/19056234/ Twitter @esif22 https://twitter.com/esif22/status/805286803875958784

P.R
wtorek, 25 sierpnia 2015, 13:47

A ja mam lepszy pomysł Automatyczna Platforma Haubiczna (APH) Platformę ciągnioną wyposażoną w automatykę do której to platformy każda armia będzie mogła przymocować posiadany przez siebie na stanie typ haubic. Odpada zatem konieczność zakupu nowych haubic, zaś umocowanie ich na platformie ciągnionej dodatkowo redukuje koszty i podnosi jej niezawodność. Szczegóły Należy zbudować platformę ciągnioną (przyczepę) (np. 3-osiową z przednią osią skrętną) wyposażoną w: 1) Łoże do umocowania haubicy ciągnionej 2) magazyn amunicyjny 3) automatykę hydrauliczną (elektryczną) do pozycjonowania (celowania) umieszczonej na niej haubicy (z funkcją obsługi ręcznej). 4) automatykę hydrauliczną (elektryczną) wykonującą czynność ładowania (z funkcją obsługi recznej). 5) moduł zasilający w energię elektryczną (generator spalinowy). 6) niewielki silnik elektryczny napędzający jedną oś (koło) służący do samoprzemieszczania się na krótkie odległości (np w garażach). 7) Moduł stabilizujący (podpory wysuwane hydraulicznie) Na wypadek awarii automatyki należy zapewnić możliwość ręcznego celowania oraz ładowania haubicy Elementy wrażliwe powinny być osłonięte prze odłamkami. Sposób działania: Po załadowaniu amunicji do magazynu amunicyjnego podpinamy platformę do pojazdu ciągnącego np typu KTO Rosomak. Obsługa haubicy zajmuje miejsce w przedziale pasażerskim Rosomaka. Obsługa posiada ze sobą panel sterujący do Automatycznej Platformy Haubicznej (APH) Po dotarciu na stanowisko ogniowe operator panelu APH uruchamia zdalnie moduł (5) (generator spalinowy) APH a następnie wysuwa podpory (7). Moduł (4) ładuje haubicę Po przesłaniu współrzędnych celu moduł (3) pozycjonuje haubicę Zostaje oddany strzał (strzały). Po zakończeniu strzelania haubica zostaje ustawiona w pozycji transportowej. Podpory (7) wciągnięte. Zestaw opuszcza stanowisko ogniowe. W przypadku uszkodzenia (awarii) pojazdu holującego możemy go wymienić na inny i kontynuować zadanie bojowe. W przypadku braku pojazdu wojskowego możemy go wymienić na pojazd cywilny dostępny w okolicy, w ostateczności nawet na traktor rolniczy. Brak "sztywnego" powiązania części "strzelającej" z częścią "transportową" Czyni taki zestaw odpornym na uszkodzenia części jezdnej

wiktor
wtorek, 1 marca 2016, 21:26

Przecież to jest podniesienie kosztów i skomplikowania systemu.

Tweets Defence24