Reklama

Armata oparta na koncepcji niemieckiego czołgu przyszłości?

1 czerwca 2015, 16:46
Czołg podstawowy rodziny Armata. Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

Czołg podstawowy T-14 Armata powstał na bazie koncepcji, która została opracowana w Niemczech w końcowym okresie Zimnej Wojny. Nie została jednak wprowadzona na uzbrojenie z uwagi na ograniczenia budżetowe – pisze Die Welt.

Jak wiadomo, nowo opracowany rosyjski czołg podstawowy jest wyposażony m.in. w bezzałogową wieżę, czy system uzbrojenia nowej generacji. W perspektywie może także otrzymać armatę większego kalibru. Po wprowadzeniu na uzbrojenie będzie pierwszym współczesnym pojazdem tej klasy używanym operacyjnie dysponującym podobnym układem konstrukcyjnym.

Die Welt zaznacza jednak, że prace nad podobnym czołgiem były realizowane w Niemczech jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku, w ramach programu „Panzerkampfwagen 2000”. Podobnie jak T-14 Armata, miał on zostać wyposażony w bezzałogową wieżę, a liczebność załogi planowano ograniczyć do trzech osób po wprowadzeniu automatu ładowania. Warto przypomnieć, że rosyjskie czołgi były już wcześniej wyposażane w automat ładujący (np. T-64, T-72 czy T-80).

Z uwagi na zakończenie Zimnej Wojny i spadek napięcia międzynarodowego prace nad niemieckim czołgiem podstawowym nowej generacji zostały ostatecznie anulowane, a siły zbrojne i przemysł skupiły się na wprowadzaniu kolejnych odmian Leopardów 2. Pod uwagę brano także wyposażenie pojazdów tego typu w armaty kalibru 140 mm, włącznie z prowadzeniem prób prototypów. Jak wiadomo, Niemcy poprzestali ostatecznie na wyposażeniu Leopardów 2 w armaty z lufami o długości 55 kalibrów oraz modernizacji amunicji.

Wdrożenie do służby czołgu T-14 Armata może stanowić przełom generacyjny w zakresie pojazdów tej klasy, m.in. z uwagi na cechy konstrukcyjne pozwalające uzyskać podwyższony stopień ochrony wnętrza (dzięki wykorzystaniu wieży bezzałogowej). Z tego powodu pożądane jest opracowanie pojazdu nowej generacji (jak również przegląd posiadanych środków przeciwpancernych, w tym amunicji, pod względem ich skuteczności).

Prace koncepcyjne nad czołgiem, określonym w ustawie budżetowej na 2015 rok jako „Leopard 3” mają ruszyć w Republice Federalnej tym roku, jednak jego wprowadzenie na uzbrojenie oczekiwane jest dopiero około 2030 roku. W międzyczasie Niemcy prawdopodobnie podejmą decyzję o kolejnych modernizacjach czołgów Leopard 2, co zresztą było rekomendowane przez parlamentarzystów w ustawie budżetowej.

Część komentatorów wskazuje, że czołg T-14 jest wciąż opracowywany i do jego wprowadzenia na uzbrojenie musi upłynąć co najmniej kilka lat. Pomimo tego, wdrożenie do seryjnej eksploatacji w większej liczbie pojazdu powstającego w ramach rodziny Armata będzie stanowić istotną zmianę jakościową w rosyjskich jednostkach pancernych, która powinna zostać uwzględniona w planowaniu obronnym krajów NATO.

KomentarzeLiczba komentarzy: 22
TomZZ
wtorek, 2 czerwca 2015, 11:37

Konsekwentnie powinnismy zrobić coś z Izraelem, ma bazie Merkawy.

świergot
środa, 3 czerwca 2015, 01:56

apropo LEO3 koncepcje Niemców to - waga 65-67 ton , armato -haubica 140mm (zaznaczam armato -haubica) do niej ( amunicja mieszana ,plus pociski rakietowe ) ,przedział desantowy jak w :merkawie " 6-7 żołnierzy +4załogi , 2xzestaw plot (prawdopodobnie mistral ze względu na gabaryty ) , armata kaliber 40 mm ( uzbrojona w amunicje tzw. inteligentną wzmiankują o boforsie ) ,autonomiczny 1x granatnik rewolwerowy , autonomiczny karabin 1x 12,7 mm ,automatyczny 1x 7,62mm sprężone z armatą 6x wyrzutnie ochrony pasywnei i aktywnej ,silnik wielopaliwowy mocy 2100KM, jeden silnik hybrydowy elektryczny mocy 300 KM do cichego dojazdu, zmniejszona sylwetka czołgu o 32 cm wydłużona o 1,35 metr ,zwiększona szerokość o 42 cm 4x stanowiska ogniowe dla desantu , autonomiczny zestaw dronów określający współrzędne dla armato -haubicy, oraz rozpoznania sytuacyjnego przedpola i pola walki ,zasięg niszczenia ppanc 8-9km , inne 12-15 km , szerokośc gąsienic kompozytowych zwiększona o 27cm ,nacisk na grunt zmniejszony prawie 2x w porównaniu do LEO2 , prędkość szosa 120km , teren 75 km , system umożliwiający przeprawę prze wodę za pomocą nakładek (zbiorniki kontenerowe) .przeprawa przez brody o gł 2,5 m pokonywanie 2,20 metrowych murów , pochyłośc i terenowe rzędu 52 stopni odporność pancerza klasy 6+ pancerz kompozytowy z uzupełnaniem płyt w warunkach polowych ..płyty hologramowe dostosowujące się do charakterystyki terenowej ,czołg może działać samodzielnie jako autonomczne stanowisko ogniowe, struktura skorupy jest oparta o carbo -polimery ... amerykańce zastosowali je niedawno usprawniając w swoich "B-2", oraz testują na swych Abramsach (skorupa )

ito
wtorek, 2 czerwca 2015, 09:31

No tak, na pewno. Wszystko co ruskie jest efektem kradzieży niemieckich pomysłów. Bo Niemcy PLANOWALI to, co Rosjanie stosowali wtedy już od 15 lat (3 osobowa załoga, rozdzielna amunicja dużego kalibru). Pomysł z kapsułą bezpieczeństwa dla załogi widziałem w publikacji z końca kat 50-tych/początku 60-tych- wtedy rozpatrywano takie rozwiązanie jako naturalną i natychmiastową konsekwencję wprowadzenia automatów ładowania, co jak wiemy się nie sprawdziło.

kowalski
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 21:41

Nowoczesny wyglad tej armaty to wszystko co moze Rosja zaoferowac, to tak jakby Obrum wystrugal 20 Conceptow na defilade w Warszawie, a przyznacie ze prezentuje sie lepiej od armaty.Naped i stabilizacja tego ruskie nie przeskocza sami, a sadze ze caly czolg jest gotowy w 50 %.

robercik
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 21:16

taak, t34 tez byl kopia "pantery" ... ludzie troche przestanicie z ta rusofobia

Piotr34
wtorek, 2 czerwca 2015, 16:06

T34 bazowal na amerykanskim koncepcie Christie-czyz nie?Nie mowie ze byl kopia ale calkowicie ruski pomysl to to nie byl. P.S.Najgorsze bylo to ze Christie mial zawieszenie zaprojektowane dla czolgow o masie do 15 ton.Ruscy nic z tym nie potrafili zrobic wiec wazacy znacznie wiecej T34 mial w gruncie rzeczy kiepskie wlasciwosci terenowe(niby maly nacisk ale pokonywanie przeszkod w terenie kiepskie).

Marek
wtorek, 2 czerwca 2015, 13:23

Rozumiem, że Twoim zdaniem "Pantera" była kopią teta?

Sky
wtorek, 2 czerwca 2015, 01:32

Podstawówka się kłania, czytanie ze zrozumieniem. O żadnej "kopii" w artykule mowy nie było.

bezksywy
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 20:32

Tymczasem w niemieckiej republice Prywiślańskiej. T-72M w skadrowanych jednostkach uzbrojone w BM-15 oraz w uzupełnieniu piechota z RPG7VAT.... Pewnie to taki był strategiczny plan MON-u by wymusić na sojusznikach instalowanie baz wojskowych P.S na dzienniku zbrojny jest seria ciekawych artykułów a T-14. Polecam szczególnie optymistom. Dziękuje

cynik
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 23:52

to jest nic, najgorsze ze chca to zastapic rownie badziewiastym PL01 concept

vvv
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 20:19

bzdury. t-14 jest pochodna obiektu 195 oraz molota.

Wojtekus
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 18:59

Spoko, wraz z Szwabami i Zabojadami opracujemy cos bardziej zaawansowanego niz ich ta ruska armada. Jak zwykle ruskie pozostana o generacje do tylu. Wspolpraca krajow grupy wejmarskiej ma po prostu najwiecej sensu i jest logicznym krokiem. My moze wniesiemy do niej najmniej ale i tak nam sie to bedzie oplacac, takze byc moze czesc produkcji wszystkich Leo-3 bedzie u nas w ramach obnizenia kosztow oraz bedziemy wielkim rynkiem zbytu dla tych czolgow. Powiem wiecej iz uwazam iz Niemcy oraz Francuzi nas w tym projekcie potrzebuja tak samo jak my potrzebujemy ich. My bedziemy duzym rynkiem zbytu a oni podstawa technologi. Bedzie to moim zdaniem dobry krok w kierunku rozwoju polskiej mysli pancernej tak ze za kolejne np 30 lat sami bedziemy wstanie cos zbudowac.

Levi
wtorek, 2 czerwca 2015, 15:41

Arabia Saudyjska kupuje od nich sprzet hurtowo a i tak do wspolnych projektow nikt ich nie zaprasza.

Sky
wtorek, 2 czerwca 2015, 01:37

O ile wiem: Póki co nikt się do Polski nie zgłosił, a i Polska nie wystąpiła z żadnym zapytaniem. Pisanie o tym jak "Niemcy oraz Francuzi nas w tym projekcie potrzebuja tak samo jak my potrzebujemy ich" jest mocnym nadużyciem, bo oni nie potrzebują nas wcale. Najwyżej po skończeniu projektu będą chcieli żebyśmy kupili Niemieckie lub Francuskie egzemplarze. Szansa dla Polskiego przemysłu jest, owszem, ale jak zwykle - nikt nie myśli w dłuższej perspektywie niż 4 lata w przód.

gosc
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 18:41

Czy przypadkiem to nie niemiecki przemysl kolejny raz sprzedal sznur na ktorym powiesza ich rosjanie? Czy nie dostarczyli planow a moze nawet pomogli w finalnym projekcie?

Libed
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 18:29

No i znowu ruskie ukradły.

realista
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 17:53

"Pod uwagę brano także wyposażenie pojazdów tego typu w armaty kalibru 140 mm, włącznie z prowadzeniem prób prototypów" maly szczegol kaliber 140mm wymaga amunicji dzielonej ...;). Co z automatu przeklada się o polowe mniej zabieranej amunicji.

Kilo
wtorek, 2 czerwca 2015, 15:24

Armata - czolg, ktory wlasciwie tak naprawde jest wtornym pomyslem, mozna wrecz bezpiecznie zaryzykowac twierdzenie, ze skradzionym Niemcom. Bo Niemcy kiedys o czyms takim mysleli. X-37B - absolutne nowum, tylko Amerykanie jak dotad zrobili bezzalogowy orbiter. Taka logika pozwala na wazniejsze dla nas wnioski - oni (Niemcy, Amerykanie, Rosjanie) to wszystko kopiuja od nas! Bo przeciez mysmy na te pomysly wpadli jeszcze wczesniej, prawda?

fx
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 17:37

Zanim ruskie opanują problemy z przekładnią napędu to będzie 2050 rok :)

hp7
poniedziałek, 1 czerwca 2015, 17:24

Według ruskich zapewnień załoga armaty siedzi w puszce, odseparowana od reszty czołgu. Co się stanie w przypadku niewielkiego uszkodzenia np. przeciekania przewodu paliwowego/chłodniczego. Czy załoga będzie o tym wiedziała, czy będzie mogła dokonać jakichkolwiek napraw?

ito
wtorek, 2 czerwca 2015, 09:24

Jeśli ci się coś zepsuje we w miarę nowym samochodzie jesteś sam w stanie choćby zdiagnozować problem? Załoga nie jest od napraw. Patrz na czołgi zachodnie- bierzemy wóz od mechaników- akcja- oddajemy wóz mechanikom. Zupełnie jak z samolotem. Jak się coś uszkodzi albo zepsuje- WZT i czołówka naprawcza. Cały wic polega na podatności na awarie i uszkodzenia bojowe.

Edi
wtorek, 2 czerwca 2015, 00:30

A ty myślisz że w T-90 załoga jest w stanie dostać się do silnika?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama