Armata na ORP „Ślązak” wzbudza kontrowersje

29 września 2020, 14:09
IMG_1679
Fot. M.Dura

Komenda Portu Wojennego w Gdyni ogłosiła przetarg na przegląd armaty OTO Melara na korwecie patrolowej ORP „Ślązak”. Sprawa wywołała mały szum w polskich mediach, ponieważ chodzi o okręt, który jest w służbie niepełny rok, a już się "coś się na nim psuje". Tymczasem przegląd armaty to wcale nie musi być jej naprawa.

Budowa korwety „Gawron”, a później patrolowca ORP „Ślązak” zaczęła się w 2001 roku, jednak formalnie jest to nowy okręt – wprowadzony do służby 28 listopada 2019 roku. Informacja o uszkodzeniach jakiś systemów mogłaby więc rzeczywiście wzbudzić niepokój, gdyby nie fakt, że Komenda Portu Wojennego w Gdyni ogłosiła przetarg przede wszystkim na przegląd armaty OTO Melara (kalibru 76 mm), a nie na jej naprawę.

Oczywiście w czasie takiego przeglądu są weryfikowane problemy zgłaszane przez załogę oraz mogą zostać wykryte jakieś uszkodzenia. Ale po to się właśnie go organizuje, by te uszkodzenia usunąć, albo co jest bardziej wskazane, by takim uszkodzeniom w przyszłości zapobiec. W identyczny sposób postępują np. wszyscy właściciele nowych samochodów, którzy chcąc utrzymać gwarancję lub rękojmię muszą w wyznaczonym czasie lub po określonej ilości kilometrów pojechać na przegląd do licencjonowanego serwisu, ponownie ubezpieczyć auto i za to wszystko dodatkowo zapłacić. Z zasady im droższy samochód, tym koszty te są większe i podobna zasada dotyczy także okrętów.

Rozwiązaniem w tym przypadku jest wykupienie wraz z jednostką pływającą pełnego pakietu wsparcia logistycznego ILS (Integrated Logistic Support) i zrzucenie tego obowiązku na producenta danego sprzętu. Przetarg ogłoszony przez Komendę Portu Wojennego Gdynia wyraźnie jednak pokazuje, że takiego pakietu nie wykupiono i teraz trzeba szukać wykonawcy prac, które powinien wykonywać tylko licencjonowany wykonawca.

Z postępowania rozpoczętego przez KPW Gdynia wynika kilka ważnych wniosków na przyszłość. Po pierwsze przy planowaniu wydatków na modernizację Sił Zbrojnych RP należy pamiętać, że koszt zakupu nawet najnowocześniejszego uzbrojenia to tylko niewielka część wydatków, jakie trzeba będzie uwzględnić, by to uzbrojenie można było wykorzystywać. Patrząc na koszt obecnego przeglądu armaty OTO Melara będzie się miało obraz poziomu kosztów, na jaki trzeba być przygotowanym w przyszłych latach.

Po drugie trzeba mieć świadomość, że przeglądy serwisowe – szczególnie w odniesieniu do najnowocześniejszego sprzętu wojskowego  są niezbędne, by taki sprzęt można było w ogóle wykorzystywać. Dlatego koszt eksploatacji musi być nieusuwalnym punktem planu wydatków Ministerstwa Obrony Narodowej. Utrudnieniem w tym wszystkim jest warunek, by okresowe przeglądy były przeprowadzane jedynie przez licencjonowane podmioty, dopuszczone do tego przez producenta danego sprzętu czy uzbrojenia. Oznacza to konieczność płacenia za serwis, albo jego zorganizowanie w wojsku, co w przypadku pojedynczych systemów (takich jak wspomniana OTO Melara) może być nieopłacalne.

I tutaj rzeczywiście pojawia się problem, ponieważ z ogłoszenia opublikowanego przez KPW Gdynia wynika, że:

  • na okręcie ORP „Ślązak” takich przeglądów okresowych realizowanych przez serwis w odniesieniu do armaty OTO Melara nie prowadzono. KPW Gdynia ogłosiła przetarg na wykonanie jednocześnie przeglądu półrocznego i rocznego, co oznacza że przegląd półroczny prawdopodobnie nie był wykonany na czas;
  • przy zakupie armaty nie wykupiono pakietu logistycznego, co zaniżyło cenę, ale z drugiej strony zmusza teraz KPW Gdynia do organizowania przetargów;
  • kupując armatę nie zapewniono, by jakiś polski podmiot przemysłowy i wojskowy miał licencję na jej wsparcie logistyczne. To właśnie dlatego KPW Gdynia będzie musiała go dopiero szukać i co najważniejsze - takie działanie będzie powtarzane okresowo.

W ten sposób zmniejszono cenę budowy okrętu, ale zwiększono koszty jego eksploatacji, jednocześnie ją utrudniając. Z ogłoszenia opublikowanego przez KPW Gdynia wynika dodatkowo, że armata OTO Melara nie ma już gwarancji. KPW Gdynia w wykazie prac zarządziła bowiem weryfikację prawego ramienia wahliwego (right roking arms), które jest prawdopodobnie uszkodzone. Zgodnie z opisem powodem uszkodzenia może być „niewłaściwa synchronizacja prawego ramienia wahliwego (right roking arms) z bębnem ładowarki (loader drum)”, a więc coś co powinno być objęte rękojmią ze strony producenta lub firmy montującej system uzbrojenia. Przegląd tych ramion zalecony jest bowiem zgodnie z dokumentacją techniczną przed każdym strzelaniem i obowiązkowo dopiero „po 3 latach eksploatacji oraz po 3500 cykli”.

Termin składania ofert został przez KPW Gdynia wyznaczony na 2 października 2020 roku, natomiast zamówienie ma zostać zrealizowane do 15 listopada 2021 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 109
Reklama
rezerwa 77r.
czwartek, 15 października 2020, 11:37

wszak taniej było zamontować ,same wyrzutnie LANGUSTA które produkujemy , zasięg od 20 km. do 70 km. /// Przypominam że koszt budowy GAWRONA vel ŚLĄZAK to 1. 46 mld >taniej było zamówić w CHINACH trzy sztuki czas budowy do 1,5 roku razem z gwarancją

Trutututu majtki z drutu
piątek, 2 października 2020, 02:33

Bzdury. Zasięgnij Pan szanowny informacji u źródła a później wypisuj.

Bidak
czwartek, 1 października 2020, 13:33

A producent tej armaty nie zrobi przeglądu? Kto zakupił sprzęt bez umowy gwarantującej przegląd??? Nie rozumiem po co przetarg organizują, chyba ci co to składali powinni także serwisować?!

Kóma
czwartek, 1 października 2020, 10:06

Wiadomo włoski wynalazek - kolejny przykład, aby z Włochami nie robić żadnych interesów. Patrz: opóźnienia w budowie gazoportu LNG, Pendolino, wadliwe Bieliki, a wcześnie udane licencje na samochody osobowe.....

codybancks
czwartek, 1 października 2020, 09:50

Niech ogłoszą w każdej Biedronce i Lidlu , że jest robota i trzeba zrobić przegląd armaty i ew. naprawic to zgłosi się więcej chętnych do przetargu !!!

Adam
czwartek, 1 października 2020, 08:44

W tym roku, po raz pierwszy dla przeprowadzenia praktyk, AMW musiała wynająć cywilne statki – żaglowiec Polskiego Związku Żeglarskiego „Pogoria” i statek szkolno-badawczy Uniwersytetu Morskiego w Gdyni „Horyzont II”. ORP Iskra i ORP Wodnik niesprawne. To symbol porażki Marynarki i przyczynek do rozważań o jej gotowości.

Dick Steel
środa, 30 września 2020, 22:11

O co ta dyskusja? Zapłaciliśmy za wadliwe respiratory, to i za przegląd armaty zapłacimy! Polakom można ciosać kołki na głowach, najwyżej ponarzrkaja trochę...

Bursztyn
czwartek, 1 października 2020, 11:18

360mln pln a respiratorów BRAK

Blue Leader
środa, 30 września 2020, 14:43

Jesteśmy bodaj jedynym na świecie użytkownikiem okrętu tej klasy. Przy czym Ślązak ze względu na swoje uzbrojenie powinien być raczej klasyfikowany jako korweta pokojowa.

Adam
czwartek, 1 października 2020, 09:53

To jest kanonierka

Podkalibrowy
czwartek, 1 października 2020, 12:58

Co jest tańsze w zwalczaniu zagrożeń lotniczych czy rakietowych? Wystrzelić 3-4 pociski z odpowiednim zapalnikiem czy strzelanie rakietami z USA za grube miliony?

Davien
poniedziałek, 5 października 2020, 09:54

Wolę wystrzelić te rakiety po 2mln usd za sztukę( ESSM) niż stracic okręt wart 200mln usd .

Bursztyn
środa, 30 września 2020, 14:41

Na Gawronie remont silnika A to nie budzi?

Niuniu
środa, 30 września 2020, 14:27

To nie korweta "patrolowa". To po prostu bardzo duża motorówka z działem - to znaczy "artyleryjska" motorówka. Obecnie już bez działa czyli znów tylko motorówka. To, że długa i to, że kosztowała tyle co 2 Korwety nie znaczy, że sama jest Korwetą.

Raczej
czwartek, 1 października 2020, 12:41

Bez przesady. Motorówki się obrażą. Za taką kasę można było kupić kilka ścigaczy.

Ogniomistrz
środa, 30 września 2020, 14:24

A co z mozliwoscią zakładania wkładki 73 mm do strzelania nabojami salutacyjnymi?

Ja
środa, 30 września 2020, 14:14

A czy można zmodernizować armaty OHP na wersje taką jak na ORP Ślązak ? Czy lepiej już nową armatę kupić ?

Adam
czwartek, 1 października 2020, 09:45

Przecież to takie same armaty

edek
środa, 30 września 2020, 13:32

Po tym kontrakcie doskonale widać naszą mentalność dokonywania jakichkolwiek zakupów. Aby taniej. Serwis? po co? lepiej zorganizować przetarg na naprawę a nóż wygra Pan Józek z rodziny co ma wartsztat. Druciarstwo na każdym kroku. Przykłąd dorabianie chałoupniczego części trwa w najlepsze. To tez pokazuje absurdalne wpisy na tym forum domagające się zakupu 800 czołgów czy 400 samolotów. Kto to utrzyma w sprawności i za jaką kwotę? tym się tutejsi mądrale nie zajmują. Wsólczuję tylko MON jak będzie serwisował F35 gdzi dorabianie częsci jak do MIG29 jest niemożłiwe. Oj będzie się działo a żółnierze chyba będa dostawali mundury raz na 50 lat.

Adam
czwartek, 1 października 2020, 09:54

Będzie jak z F-16 których połowa stoi niesprawna z braku części

Anty 50 C-cali przed 55+
środa, 30 września 2020, 13:14

przepraszam , ile czasu zajmuje kupienie jednej armaty?

Adam
czwartek, 1 października 2020, 09:55

Już kupili, teraz się okazuje że bez gwarancji i trzeba bulić za naprawy

riba
czwartek, 1 października 2020, 08:11

Jeśli KDA, albo AS90, to całe dekady.

Andrzej
środa, 30 września 2020, 12:04

Ja się już nie dziwię że z tym GAWRONEM jest tyle problemów , przecież Polska to kraj bez dostępu do morza , bez stoczni i tradycji w budowie okrętów .Ktoś się uparł że chce mieć korwety rakietowe i powierzył ich budowę cieślą z podkarpacia. Na dodatek zapomniał o finansowaniu tej budowy i nadzorze . Na koniec ten ktoś po 17 latach wpadł zobaczyć co wyszło no i się rozczarował . Żeby nie było kompromitacji nazwano to coś patrolowcem za 1,2 mld zł. Chcieliście to macie a tak dla porządku powiem że Błyskawicę wybudowano w 3 lata a uzbrojenie kilkukrotnie silniejsze i zrobiono to ponad 80 lat temu . Jesteśmy potęgą technologiczną dzięki sprawnej administracji i bystrym i przewidującym politykom rządzącym naszym państwem.

Krzysztof malina że Szczecina.
czwartek, 1 października 2020, 08:07

Z tego co wiem to Błyskawica była zbudowana w angielskim porcie.

alkaprim
środa, 30 września 2020, 11:48

Armata nie działa-oj rety,to cała marynarka RP jest uziemiona i nie ma czym razić potencjalnego przeciwnika.Arnata nie działa i jestesmy bezbronni.Sarkazm ukazujący -gdzie my jestesmy-brawo.

JW 0000
środa, 30 września 2020, 11:19

MW powinna już ogłosić przetarg na serwis sprzetu w razie W bo potem pod bombami będzie trochę mało czasu.

ww
środa, 30 września 2020, 10:57

Podoba mi się ta nazwa - korweta patrolowa , brzmi to mniej więcej tak jak opancerzony kajak torpedowy.

men
środa, 30 września 2020, 10:44

Koszty:1/3 zakup, 2/3 obsługa eksploatacyjna przez całe życie systemu, każdy który w tym siedzi to wie. Dalej, jaka gwarancja jak toto budowano kilkanaście lat, dawno wszelkie gwarancje przestały działać/obowiązywać. Na przykładzie tego cuś widać jak patologiczny jest cały system: definiowania potrzeb (wojskowi), zatwierdzania (politycy) i zakupów (politycy/wojskowi), o eksploatacji przez litość nie wspominam bo w dotychczasowej praktyce zakupów nie są mi znane zapisy o wsparciu eksploatacyjnym danych systemów przez producenta , co potwierdzają kolejne przetargi jak ostatnio np na Kaktusa (WRE), "przetarg!!!! na system wyprodukowany przez jedynego na świecie (PL) producenta tego ustrojstwa wg jedynej w swym rodzaju specyfikacji MON - i to jeszcze na sprzęt który z zasady jest tajny/poufny,................................... to już nawet kabaret nie jest, zresztą przykładów jest więcej. Utworzenie AU przy kadrach złożonych z ludzi tak zarządzających nic nie usprawni.

Adam
czwartek, 1 października 2020, 09:47

Okręt został dostarczony w 2019 roku czyli jest na gwarancji, wiec powinien zostać naprawiony na niej.

Podkalibrowy
czwartek, 1 października 2020, 12:55

A czy coś się zepsuło? Patrząc na warunki przetargu nie zauważyłem aby zadanie wykraczało poza przeglądy. Za przeglądy polegające na wymianie oleju i klocków hamulcowych w samochodzie na gwarancji też się płaci.

Andrzej
środa, 30 września 2020, 10:23

Dzień dobry Panowie. „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.” Dzisiaj ostatni dzień programu „Odbudowa kraju”. W celu uczestnictwa w programie (do czasu rozwiązania IU oraz utworzenia AU) proponuję program „10 kroków” : 1. Oddać armatę do naprawy, 2. Zabezpieczyć na przyszłość możliwą kolejną awarię armaty. 3. Rozważyć zamontowanie armaty 35 mm systemu Tryton („Ślązak” uzyska parametry okrętu p-lot), co w przypadku wypłynięcia poza Bałtyk, może nie być takie głupie (zagrożenia asymetryczne). Do tego dochodzi standaryzacja uzbrojenia (3xKormorany). 4. Rozważyć zamontowanie lub chociaż przystosowanie do zamontowania wieży z AHS Krab (standaryzacja uzbrojenia). Uwaga – RFN zastosowało wieżę z PZH 2000, ale im szybko zardzewiała od słonej wody. Zabezpieczyć co najmniej dwie wieże, ponad stan. 5. Można też postawić Kraba na lądowisku (najprościej), ale wówczas zardzewiej cały Krab. Chyba, że „Ślązak” zacumuje u ujścia Wisły – no, ale wtedy będzie śmierdziało. Pozostaje zatem, któryś z Zalewów. 6. Wykorzystać fakt istnienia NCBiR i doprowadzić, poprzez modyfikację „Borsuka”, do stworzenia polskiej wersji „Seeteufel”. Borsuk otrzymuje po bokach 2 wyrzutnie 400 mm. Wersja obserwacyjna „Beobachtung”, osłona z pleksy w miejsce wieży. 7. Stworzenie koncepcji „Borsuczego stada” – A. wersja pełnomorska – 4 Borsuki, na pokładzie – lądowisku „Ślązaka” B. „Borsucza żeremia”, Bug, Wisła, Diabelska Wyspa na jeziorze Śniardwy, w celu uniemożliwienia wysadzenia desantu. 8. Zbudowanie kolejnych 3 „Ślązaków” tzw., „golasów” wg., programu Floty Irlandii (Republikańskiej), 9. Można oczywiście, nie tak ambitnie i po prostu postawić 4 „Kraby” na Helu, będzie to program dla WL, a nie MW, choć może to być jednak początek Marines RP. 10. Ponownie wykorzystać fakt istnienia NCBiR i stworzyć : „Krewetkę”, na podwoziu Jelcza, zamiana na : wieżę z Raka lub wspomnianą z Trytona. 11. (pkt 1 – był oczywisty) usypać kopiec na Helu. Radar Bystra uzyska parametry radaru „pozahoryzontalnego”. Na wzgórzu, zasadzi się warzywa, żeby marynarze nie mieli szkorbutu. 12. Pkt (pkt 2 jest dość naturalny) – w związku z dużą ilością azotu w Morzu Bałtyckim, proponuję, przegrodzić Ryf Mew i urządzić tam plantację sinic. Będzie ona następnie wykorzystywana jako opał, przez MW – do ekologicznego ogrzewania swych baz. Prawa autorskie, bez 5% oczywiście, przekazuję „z marszu”, na rzecz NCBiR.

przeglądy, przeglądy
środa, 30 września 2020, 09:52

A po co jeździmy Toyotami na przegląd, kiedy wiadomo, że nic się nie zepsuje?

BRODNICA ZAPRASZA
środa, 30 września 2020, 18:53

3 toyoty mialem i ok tylko zaciski hamulcow tylnich niestety sie zapiekaja , wrecz klocki sie dra

SZACH -MAT
środa, 30 września 2020, 09:49

Mamy wykastrowany bojowo pływający kadłub ,aby zachować twarz i nie stracić elektoratu wystarczy okręt przeklasyfikować i ogłosić narodowi że mamy pływający symbol , zostało tylko grupom decyzyjnym zrobić z okrętu jacht narodu gdzie głowa państwa i jego dwór będą odprawiać slapsticki narodowe , polityczne i pływać z kurtuazją do zaprzyjaźnionych portów a jak pozwoli maszynownia nawet do innych państw

mądry JASIO
środa, 30 września 2020, 09:38

zdjąć włoską pukawkę i wzorem Niemców ( posadowili na jednym z okrętów Panzerhaubitze 2000 (PzH 2000) zamontować na stabilizatorach wieże z Kraba i stworzymy polskiego rajdera

CYNICZNA ŚWINIA
środa, 30 września 2020, 16:31

To I'm troche nie wyszłoz niemiecką 155mm haubicą. Ponoć za bardzo rdzewieje. Można by zastąpić aluminiowymi płytami I z kwasówki. Rosjanie na takie korwecie zamontowali pociski o zasięgu 2000km I I'm działa.

Podkalibrowy
środa, 30 września 2020, 09:32

Czy naprawdę nikt nie zauważył, że ILS został zakontraktowany w tym roku i jego wdrażanie jest w trakcie realizacji. Były na ten temat artykuły i informacja kto wygrał ten przetarg. Marynarze będą sami robić przeglądy ale do tego potrzebne jest szkolenie. Pandemia nie pomaga w prowadzeniu takich szkoleń tym bardziej gdy wymagany jest wyjazd zagraniczny. Wg mnie to jest jednorazowy przypadek i tu należy postawić kropkę.

Bursztyn
środa, 30 września 2020, 08:39

Kontrowersje to wzbudza BRAK UTRZYMANIA STATKU Melara jest super

środa, 30 września 2020, 08:39

O to Polin z waszych piniadzow...winnych brak

Ralf_S
środa, 30 września 2020, 08:08

Niekoniecznie zamawiający nie wykupił pakietu wsparcia. Mógł on po prostu wygasnąć, bo żaden z producentów nie udziela gwarancji, a tym bardziej rękojmi na 19 lat. Tylko stoczniowcy wiedzą ile lat wieża stała spakowana w stoczni przed zamontowaniem na "Ślązaku". Rękojmia trwa określony czas, ale nie dłuższy niż jakaś liczba miesięcy od daty produkcji. A ten termin upłynął zapewne przed zwodowaniem jednostki.

Nemo
środa, 30 września 2020, 06:57

Ten okręt ze swoim marnym uzbrojeniem i tak nadaje się jedynie do pokazania na morskiej paradzie ewentualnie do ganiania piratów na motorówkach u brzegów Somali :)

Niuniu
wtorek, 29 września 2020, 23:42

A po co w ogóle armata na motorówce? Nawet jeśli jest to największa motorówka na Bałtyku. A na poważnie od kiedy to ten statek to Korweta jak piszecie w def24? To, że ta motorówka ma długość korwety a kosztowała tyle co dwie korwety nie znaczy, że to Korweta. To nawet nie jest statek patrolowy - brak mu wystarczająco efektywnych urzadzeń do tego celu - same lornetki na mostku nie wystarczą. To motorówka. Do wczoraj z armatą. Czyli armatnia motorówka.

dim
wtorek, 29 września 2020, 23:06

Klimat morski - pierwsze pytanie: czy regularnie czyszczone są czystym alkoholem wszystkie styki ? Gdyż jak znam, czy też znałem życie na morzu, to ten czysty alkohol podmieniany jest po drodze na... alkohol zastępczy. Jednak zastępczy zostawia osad, przez producentów nieprzewidziany... Precyzyjne regulacje wtedy diabli biorą... "...spraw­dze­nie przy­czyn braku wyrów­na­nia układu współ­o­sio­wo­ści" podał ktoś jednak jako informację jawną, o jednej z usterek... Ale co ja tam wiem ? Facet z niegdysiejszej PMH, dawno już "zagłaskanej" na śmierć.

kmdr
wtorek, 29 września 2020, 22:51

Z tego okrętu to nawet śledzie rechoczą.Trzeba było to sprzedać w stanie surowym albo na żyletki przerobić ewentualnie cel morski.

Marek1
wtorek, 29 września 2020, 22:25

W sumie to jednak szczęście, że na w/w patrolowej motorówce NIE ma żadnych syst. rakietowych, bo koszty ich eksploatacji/serwisowania wkrótce podwoiłyby i tak gigantyczne koszty całego "okrętu" ... ;))

Kamil
wtorek, 29 września 2020, 22:08

Zamiast przystosować jakie kolwiek polskie uzbrojenie np. wierzę od kraba, raka, dodatkowo wyzutnia piorun, stokrotka czy nawet baterie Feniksów to tak żebrzą za tym zagranicznym szczątkowym uzbrojeniem lub demobilem. Żeby ramię nie działało! Takie rzeczy są projektowane na lata... rozumiem jakiś czujnik, cześć eksploatacyjna... Ale co się dziwić w krainie absurdów żyjemy. Negocjator z każdy taki kwiatek powinien mieć obcinkę z honorarium. Aby następni wiedzieli jak negocjować zakup sprzętu.

;)))
czwartek, 1 października 2020, 08:14

Co to jest "wiara" w Kraba, Raka..?

Olo
środa, 30 września 2020, 20:31

Ale brednie. Jeszcze powinni Ciebie wziąć na Kapitana tego skladaka.

Fox
wtorek, 29 września 2020, 21:34

Czyli przez ponad rok nie będzie działało główne uzbrojenie tego okrętu? Dobrze rozumiem?

Su77
środa, 30 września 2020, 14:32

Kolega FOX pisząc "główne uzbrojenie" stwarza wrażenie jakby ten okręt posiadał jeszcze inne.... to pływająca armata sztuk jeden za dwa miliardy PLN.

yar
środa, 30 września 2020, 11:38

Źle rozumiesz! Trzeba nauczyć się myśleć! Jak nie zrobisz przeglądu okresowego samochodu to nie może on jeździć? Czy tylko ewentualnie jak samochód jest nowy to tracisz gwarancję?

x
środa, 30 września 2020, 10:31

To kto bedzie walczyl znielegalnym polowem ryb?

kmdr ppor.
wtorek, 29 września 2020, 21:23

Ten okręt się do niczego nie nadaje. Jego wartość bojowa jest tak niska, że mogło by tej armaty nie być. Każdy marynarz to wie i się z tego śmieje przez łzy.

edda
środa, 30 września 2020, 13:24

Dokłądnie. Równie dobrze zamiast tej olbrzymiej armaty mogło by być tam równie wielkie działo 23mm. Taka sama wartość bojowa. Dziwię się tylko dlaczego ktoś blokuje uzbrojenie tego okrętu w rakiety przeciwokretowe tym bardziej że mamy już kupione i NSMy i RBSy. Co za problem postawić wyrzutnie? o co kaman?. Mogę zrozumieć że nie ma rakiet plot bo cała nasz armia nie ma takich rakiet ale przeciwokretowe?????

x
wtorek, 29 września 2020, 22:14

Zawsze można nim taranować.

hahahahahahaha
wtorek, 29 września 2020, 20:05

ktoś na tym zarobił już dobre pieniądze a teraz zarobi jeszcze lepsze -sam bym chciał sprzedać coś co do emerytury zapewni mi utrzymanie

Marek
środa, 30 września 2020, 07:40

Wręcz przeciwnie. To coś w stylu gościa, który kupuje sobie auto, nie jeździ nim na przeglądy i czeka aż postoi w garażu do czasu aż gwarancja się skończy. W przypadku tej armaty ktoś pobawił się w "szklarza", choć wiadomo, że szkłem d... się nie podetrze. Podczas budowy tego okrętu podcieranie szkłem d... miało miejsce cały czas, co doskonale widać było przy finansowaniu. Niestety dotyczy to także wielu innych rzeczy w całej armii.

Romek
środa, 30 września 2020, 02:39

Tak jak w przypadku ORP Kormoran ciągnące się latami kolejne etapy badań eksploatacyjno-wojskowych... .

kmdr
wtorek, 29 września 2020, 23:14

ORP "Miś",Pośmiewisko Bałtyku, Zemsta październikowa,Gawron oskubany różnie na ten okręt wołają.Przerobić go na muzeum i postawić obok Błyskawicy.Przestanie się do niego dokładać i na biletach można trochę zarobić.

Jabadabadu
środa, 30 września 2020, 15:20

Tylko nie obok Błyskawicy! To był okręt bojowy a nie atrapa (do czego doszło: okręt bojowy, masło maślane, co za pi.... czasy nastały).

Konfederata
wtorek, 29 września 2020, 18:50

Sprawa tej jednostki jest świetnym miernikiem sytuacji w Polsce i to nie tylko naszego wątpliwego w tej chwili potencjału militarnego, ale również naszej suwerenności, gdyż w wolnej Polsce ludzie odpowiedzialni za budowę tego okrętu pójdą pod sąd. Oczekujmy tego momentu i starajmy się aby do niego kiedykolwiek doszło.

dgfdgfdhgfhgf
środa, 30 września 2020, 09:01

Kto pójdzie pod sąd, chyba ten, który przerwał finansowanie, ale on siedzi w Niemczech, a poza tym zrobił to zgodnie z prawem. A może ten, kto rozpoczął budowę, co też było zgodne z prawem.

środa, 30 września 2020, 07:41

Nie pójdą. Musiałbyś

x
wtorek, 29 września 2020, 23:14

w Polsce "tacy" ludzie nigdy nie szli pod sąd, na tym polega właśnie pewien wymiar tzw polskości.

Monkey
wtorek, 29 września 2020, 18:42

No i poszli "na skróty". Ale czego powinniśmy oczekiwać, kiedy w większości przypadków najważniejszym kryterium wygrania przetargu jest najniższa cena (która zazwyczaj stanowi 80-90%). I tak to potem wygląda.

Robert
środa, 30 września 2020, 01:51

Nie jest problemem kryterium najnizszej ceny tylko problemem jest zła specyfikacja. Wystarczy wpisać do specyfikacji, że wykonawca musi udzielić na sprzęt n-letniej gwarancji sprzedawcy sprzętu. Wtedy wszyscy muszą zaoferować ten sam sprzęt z tą samą gwarancją. I wtedy cena może być jedynym kryterium. Nie sądzę, że ta armata sprzedana bez gwarancji, ale ze wyższą cenę zachowywałaby się lepiej.

AlS
wtorek, 29 września 2020, 18:20

To powinny być informacje niejawne. Obecna sytuacja, kiedy każdy potencjalny przeciwnik wie o wymianie śrubki w fotelu kapitana okrętu jest chora i czas to zakończyć. Transparentność nie oznacza sprzedawania wiedzy o wszystkim. Jak to mówili Anglicy? "Loose lips might sink ships".

dim
środa, 30 września 2020, 07:17

W innym tytule internetowym znajdziesz to nawet dość szczegółowo podane, co w tej armacie działa źle. Przepisałem tutaj, ale Redakcja jak na razie tego nie wyświetla.

Tutturu
środa, 30 września 2020, 00:22

Powinno być dokładnie odwrotnie! Przede wszystkim kontrola wydatków publicznych pieniedzy i jawnosc !

Herr Wolf
wtorek, 29 września 2020, 19:11

Jak sobie za swoje kupisz to możesz trzymać w tajemnicy!!!

Nie-ooo
wtorek, 29 września 2020, 23:41

A za czyje to kupiono? Twoje Herr Wolf?

Darek
wtorek, 29 września 2020, 20:03

Kupili za swoje, nie za twoje. Twoje to masz w portfeliku lub na koncie.

LOL
środa, 30 września 2020, 11:48

Każda złotówka wydana przez jakąkolwiek państwową instytucję jest w takim samym stopniu moja jak i twoja. Jeżeli chodzi o transparentonośc, to w polskim MONie panują afrykańskie standardy, a sytuacja zamiast się poprawiać, od 5 lat stale się pogarsza- Służy to oczywiście wyłącznie ukrywaniu niekompetencji ludzi, którzy w naszym imieniu mają nasze pieniądze wydawać.

Kara
wtorek, 29 września 2020, 21:06

No tak. Państwo wcale nie bierze od nas pieniędzy. Ani grosza

Darek
środa, 30 września 2020, 14:37

Państwu płacimy podatki, taka umowa. Więc to kasa państwa już wtedy.

olo
wtorek, 29 września 2020, 18:08

Rozmawiałem z ekipą co montowała to działo mówili żeby zamontować większy kaliber ale ktoś w warszawie się nie zgodził

Tja
środa, 30 września 2020, 11:08

Wiekszy kaliber... na tej "lodce"?? Armata 5" juz na MEKO200 wyglada dziwacznie i "przerosnieta", ale na malym MEKO 100... to bylby widok, wow! Na szczescie nikt normalny na taki pomysl nie wpadl i nie wpadnie :)

riba
środa, 30 września 2020, 08:57

Też o tym słyszałem, podobno gadali z Japońcami. Mieli na zbyciu jedno działo z Yamato, i jeszcze maksymalnie spolonizowane w kooperacji z Bumarem. Ale...., jak to u nas

lol
środa, 30 września 2020, 21:42

Eee tam jakby cala wieze albo ze dwie mieli na zbyciu to by sie oplacala a tak to pewnie chcieli nas na kasie przyciac ;p

Rex
wtorek, 29 września 2020, 18:47

A ten co malował mówił że może da lepszy kolor za dwie dychy ale w NATO się nie zgodzili ......

krzys
wtorek, 29 września 2020, 17:45

Dobrze, że ta "chluba" naszej marynarki posiada tylko działo 76mm, do tego tylko jedno. Strach myśleć o kosztach, gdyby to było uzbrojone w coś solidniejszego. A gdyby tak to "działo" zastąpić 2-3 CKM-ami? Walory bojowe tej jednostki wiele by nie ucierpiały, a jakie oszczędności.

Hans
środa, 30 września 2020, 20:25

Może i lepiej że nie działa jeszcze by sobie krzywdę ktoś zrobił

Akademik Dołgopałow
wtorek, 29 września 2020, 17:20

włoska robota - cały Leonardo - działo nie zdążyło jeszcze strzelić, a już się popsuło

EDD
środa, 30 września 2020, 13:26

Tak, bo oczywiście ty wiesz że nie wystrzeliło jeszcze ani razu. Byłeś przy tym. Inne działa się nie psują a to popatrz....znowu zły układ sił wcisnął nam badziewie. JACY MY ZNOWU BIEDNI I POKRZYWDZENI.

Marek
środa, 30 września 2020, 07:58

Ale wiesz o tym, że ich działa używane są powszechnie na okrętach należących do państw NATO i nikt nie narzeka?

Pjoter
środa, 30 września 2020, 06:31

To mi przypomina bajke "Sąsiedzi"

gogol
wtorek, 29 września 2020, 17:59

Raczej , kultura techniczna na poziomie panstw afrykanskich (vide MIG 29 i podobne historie, polskie "p.ol to i tak bedzie dzialac"); normalny czlowiek, jak kupuje samochod musi robic przeglady w ASO wlasnie ze wzgledu na gwarancje; tu dostali co chcieli, pewnie od posrednika , ktory zapewnial wojskowych "specjalistow" (i jeszcze 3ch znajomych po drodze , ktorzy zarobili) ;

SimonTemplar
wtorek, 29 września 2020, 17:20

Że zacytuję kultową frazę z nie mniej kultowego filmu Mistrza Barei: "Prawdziwe pieniądze robi się na drogich, słomianych interesach". Okręt w służbie niecały rok, w użyciu bojowym wcale, z armaty oddano zapewne kilka strzałów próbnych - a już trzeba kasę na przeglądy wydawać:) jednak to dobrze, że mamy tylko 1 biednego Ślązaka zamiast 7 korwet rakietowych projektu 621 - tam to dopiero by trzeba było przeglądy trzaskać. One miały być uzbrojone w rakiety przeciwokrętowe, wyrzutnie p.lot, 2 działka 35mm, bomby głębinowe oraz wyrzutnie torped. Dopiero by kasę wydawano! A tak, na jedno działko tylko. Całe szczęście.

Jabadabadu
wtorek, 29 września 2020, 22:00

"To jest miś na miarę naszych czasów i potrzeb. I to nie jest nasze ostatnie słowo". A czy ktoś pamięta scenę z wyliczaniem ile z tego mają autorzy? Na to "cudo" wydano coś koło 1.5-2 mld pln. Łatwo policzyć (według Barei) ile trafiło do autorów. Czapki z głów!

Bursztyn
wtorek, 29 września 2020, 16:34

Wydali 1.4 mld płn w wersji BIDA

środa, 30 września 2020, 09:48

Nie ma analoga na świecie

antyDavien
wtorek, 29 września 2020, 16:27

76 mm to chyba na ptaki. Już przed wojną artyleria główna na okrętach miała kaliber 400 mm!

Nurek2
środa, 30 września 2020, 10:44

Bzdury piszesz. Te kalibry były stosowane na pancernikach i krążownikach, okrętach 6-8-krotnie większych. Taka armata, z układem zasilania, waży kilkaset ton; Ślązak z nią na pokładzie od razu wywinąłby kozła. Te kalibry znikły wraz z ich nosicielami po II Wojnie; ich trwałość wynosiła 120-200 strzałów. Artykuł zwraca uwagę na powszechny błąd w procesach pozyskiwania sprzętu: lekceważenie kosztów eksploatacji.

bobo
wtorek, 29 września 2020, 19:33

Zasięg tej 76stki chyba jest porównywalny z tymi 400 mm z II wś. A że dziś nikt nie buduje okrętów opancerzonych tak jak w II wś więc ta 76stka wystarczy. Zresztą przeciw okrętom to są rakiety a nie armaty. No chyba, że działo elektromagnetyczne ale to jeszcze śpiew przyszłości.

wtorek, 29 września 2020, 17:35

Przed którą wojną? Bo kiedyś były nawet działa okrętowe 520mm.

kd12
środa, 30 września 2020, 14:38

460 mm tak w czasie II WŚ, ale morskie 520 mm to nie kojarzę

Realista
środa, 30 września 2020, 09:15

519 mm

ja
wtorek, 29 września 2020, 16:42

taa, przed druga wojna swiatowa, dzis po co komu dzialo 400m na okrecie?

AMF
środa, 30 września 2020, 07:03

Z taktycznymi A jest w stanie jedną salwą zlikwidować każdy nie tylko największy nawet okręt ale i port ;>

Antex
środa, 30 września 2020, 02:44

No fajnie i tanio ostrzeliwuje się czyjeś wybrzeże .... USS Missouri i Wisconsin strzelały jeszcze w 1991r w Zatoce Perskiej.

lol
środa, 30 września 2020, 21:50

To bylo 29 lat temu... Zapewne spora czesc uzytkownikow forum rezydowala, wowczas, w worku taty, czyli dawno to bylo. A wycofano ten sprzet nie bez powodu...

57 mm
wtorek, 29 września 2020, 16:19

Trzeba było kupić 57mm Boforsa ;)

Podkalibrowy
środa, 30 września 2020, 09:34

Tak i następny typ amunicji na magazyny.

Namiestnik Nowosilcow
wtorek, 29 września 2020, 18:43

Mamy własną S-60!

Marek
środa, 30 września 2020, 08:15

Która jest "doskonałym" materiałem na armatę morską? Sprawdź jak jest z Trytonem. W szczególności, czym się różni od lądowej wersji KDA 35 mm. Gdybyś chciał zrobić nowoczesną armatę morską bazując na S-60 na dzień dobry musiałbyś zmienić system zasilania w amunicję, dodać taki drobiazg jak programator. Później musiałbyś zrobić wiele innych rzeczy tak, że niewiele by z oryginału zostało. Na koniec musiałbyś własnym sumptem opracować odpowiednią amunicję, która na dodatek byłaby niekompatybilna z używaną w NATO. Doskonały pomysł prawda?

Marek1
wtorek, 29 września 2020, 22:28

Mieliśmy. Już nie mamy. Pomijam już fakt, że stara ruska 57mm w porównaniu z nowoczesnym Boforsem z cała gamą amunicji to muzealny artefakt.

E tam
wtorek, 29 września 2020, 17:42

A to wróbel (23mm) by nie wystarczył?

;)))
wtorek, 29 września 2020, 16:39

Bez gwarancji rzecz jasna ,)))

Tweets Defence24