U.S. Army sprawdzi możliwości moździerza NEMO

22 października 2020, 13:11
nemo_patria
Fot. Patria Group

Koncern Patria podpisał umowę z armią amerykańską na studium wykonalności moździerza NEMO kal. 120 mm w ramach programu porównawczego Foreign Comparative Testing (FCT).

Podpisanie przez Patrię umowy na wykonanie testów w ramach programu FCT jest kolejnym krokiem, po umowie o współpracy badawczo-rozwojowej CRADA, podpisanej w maju 2020 roku, na dostarczenie amerykańskiej armii autonomicznego wieżowego systemu uzbrojenia z moździerzem NEMO w ramach uruchomionego w sierpniu 2018 roku programu FIFT (120 mm Mortar Future Indirect Fire Turret). Jego celem jest zapewnienie Pancernym Brygadowym Zespołom Bojowym (ABCT) oraz Brygadowym Zespołom Bojowym Strykerów (SBCT) możliwości prowadzenia szybszego i bardziej precyzyjnego ognia przy jednoczesnym zapewnieniu lepszej ochrony obsłudze systemu artyleryjskiego i możliwie maksymalnej automatyzacji strzelania.

Według oficjalnego komunikatu badanie moździerza NEMO będzie składało się z kilku testów i demonstracji działania prowadzonych zarówno w USA jak iw Finlandii. Głównym celem będzie przetestowanie moździerza z amerykańską amunicją oraz sprawdzenie czy spełnia wymogi stawiane przez U.S. Army.

Moździerz NEMO (NEw-MOrtar) to wieżowy bezzałogowy system moździerzowy 120 mm zdolny do prowadzenia ognia bezpośredniego jak i pośredniego. NEMO może również wykonywać misję strzelania salwowego (MRSI - Multiple Rounds Simultaneous Impact), tj. strzelać maksymalnie 6 pociskami z różnymi kątami podniesienia lufy, tak aby pociski osiągnęły cel jednocześnie. Dzięki zastosowaniu elektrycznego półautomatycznego systemu ładowania teoretyczna szybkostrzelność NEMO wynosi 10 strz./min oraz 6 strz./min. w trakcie ciągłego ognia. Istotnym elementem wyposażenia NEMO jest nowoczesny system kierowania ogniem umożliwiający otwarcie ognia w czasie poniżej 30 sekund. Donośność moździerza to około 10 km. Jak zapewnia producent, dzięki kompaktowym wymiarom oraz masie około 1900 kg, system wieżowy NEMO jest łatwy do zainstalowania zarówno na lekkich podwoziach gąsienicowych jak i kołowych pojazdach opancerzonych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
WZAJEMNOŚĆ ?
czwartek, 29 października 2020, 11:28

Jak to !? Nie kupują od Nas ,którzy u nich wydali tyle kasy na sprzęt ???

asdf
sobota, 24 października 2020, 18:13

jak zwykle "najlepszych" na swiecie Rakow nawet nie biora pod uwage a zamowienie zgarnia Patria tyle w kwestii rozwijania krajowych wyrobow.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 13:23

Qrcze wieża NEMO wraz z moździerzem waży niecałe 2 tony ?! Wieża RAK-a ciut ponad 5 ...

hermanaryk
niedziela, 25 października 2020, 10:14

Nemo: 2,7 tony.

ito
sobota, 24 października 2020, 17:26

Nie bajaj, trzy. W czym jakieś 400 kg to amunicja (ile nabojów ma w magazynie wieżowym NEMO?). Wieża RAKA jest wyraźnie większa, co może wcale nie być wadą, zwłaszcza dla obsługi (przypominam: to nie czołg i NIE jest przeznaczony do walk w zwarciu), poza tym jakichś przewag NEMO (przynajmniej na papierze) nie widać.

rED
czwartek, 22 października 2020, 22:56

Ciekawe że w wypadku NEMO nikomu nie przeszkadza donośność 10 km.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 13:28

Ależ "przeszkadza". Tyle tylko, że Amerykanie wiedzą, ze to głównie kwestia amunicji, a tej mają do wyboru jaką tylko zechcą. My niestety dla Raków mamy obecnie w zasadzie wyłącznie muzealne granaty wz.43 o zas. maks. 6,5 km. Po modernizacji kształtu skorupy granatu będzie to 7-8 km, choć lufa wytrzymuje dużo większe ciśnienia ...

Bursztyn
sobota, 24 października 2020, 10:25

Prawda testy na poligonie Nowa Dęba właśnie potwierdzaja te 6km I trochę szkoda że nawet nie dali na próbę DOBREJ AMUNICJI

Bursztyn
czwartek, 22 października 2020, 21:38

Teraz sprawdza czy te 10 km to LIPA?

[sic!]
czwartek, 22 października 2020, 17:17

Jaką amunicją będą z tego strzelać?

Proste!!
piątek, 23 października 2020, 17:08

Każdą dostępną. W przeciwieństwie do sabotażystów z MON, w NEMO nikt nie skrócił "na siłę", decyzją biurokratyczną, długości roboczej podajnika amunicji. Tylko ktoś - na pewno jednak do odnalezienia po nazwisku - w naszym MON wymusił skandaliczne skrócenie podajnika ograniczając możliwość automatyzacji ładowania dłuższych pocisków.

asdf
sobota, 24 października 2020, 18:14

to pewnie ten sam osobnik ktory wymusil aeromobilnosc Rosomakow a obecnie stawia na plywajace Borsuki

Razparuk
czwartek, 22 października 2020, 16:16

Jak tam RAK? Chłopaki z MON zakazali wysłać do testów..tak słyszałem...

Bar
czwartek, 22 października 2020, 16:12

No niby Rak ma być lepszy a tak go U.S Army o.. zignorowała. Jak tak mogli się pomylić ;). A może jednak to NEMO albo AMOS maja jednak lepszą architekturę i potencjał modernizacyjny. Zwłaszcza jakby wprowadzić pełny automat ładowania.

Nikt
czwartek, 22 października 2020, 22:02

Albo to wina MON któy nie chce wysłąć sprzętu za ocean do testów?

Wołodja
czwartek, 22 października 2020, 21:03

Amerykanie poszukują "autonomicznego wieżowego systemu uzbrojenia z moździerzem", Rak takiej wieży nie posiada.

Extern
piątek, 23 października 2020, 20:45

Właśnie wieża Raka jest bardziej autonomiczna od Namo która nie ma ani automatu ładowania ani nie zawiera w sobie magazynu amunicji. Podejrzewam że głównym powodem że Amerykanie jednak wolą Namo jest spory rozmiar i waga wieży Raka, która niebezpiecznie zmienia punkt ciężkości ich małego Strikera. A swoją drogą to trzeba przyznać że wieża Namo jest po prostu "seksowna" z wyglądu. Niestety o Raku tego powiedzieć się nie da :-(.

bender
piątek, 23 października 2020, 10:57

Jak nie? Przecież wieżę z moździerzem wsadzano już na Mardery czy podwozie gąsienicowe z HSW.

asdf
sobota, 24 października 2020, 18:15

i ile ich sprzedano?

San Escobar
czwartek, 22 października 2020, 16:04

A nie chcą przetestować Raka od najbliższego sojusznika na świecie jakim jest Polska

Wera
czwartek, 22 października 2020, 21:30

A po co mają testować Raka jak do jego automatu nie pasuje żadna amunicja poza ta przerabiana z IIWS?. Przecież to jakieś kuriozum ten kto wymyślił takie cudo nad cudy.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 13:34

Do autoloadera SM-RAK pasuje każda amunicja o dł. do 804 mm. Dłuższe(np. Strix-815mm) trzeba ładować ręcznie. Na etapie konstrukcyjnym producent pytał IU/MON i wojskowych JAKĄ długość komór aut. ładowania sobie życzą. Odpowiedziano, że niech producent zdecyduje, więc HSW mając już gotowy projekt komór o dł. 803mm takie właśnie zaczął produkować. Ot, i cała przyczyna ...

mwa
piątek, 23 października 2020, 13:03

Jaką niby amunicją strzela Rak, a jaką NEMO?

kibic
czwartek, 22 października 2020, 15:52

Czy my nie możemy sprzedać Jankesom RAKów? Wprawdzie jest to oparte o fiński transporter, ale prawa do sprzedaży chyba mamy, a wóz jest gotowy i używany przez nasze wojsko. Problem mocy wytwórczych jest chyba wtórny, bo PGZ na zainwestowanie w dodatkową produkcję na eksport pewnie by znalazły pieniądze.

kmdr
piątek, 23 października 2020, 02:01

Wieża jest za wielka.Za duża na nośnik kołowy.To się za granicą nie sprzeda,chodź to dobry sprzęt.

Nikt
czwartek, 22 października 2020, 22:03

Rak może być oparty o z grubsza dowolny nośnik(AMV, LPG, Marder), problemem jest fakt, że nasz kochany MON nei jest chętny do wysłanai go na testy

Olo
czwartek, 22 października 2020, 21:31

Przecież do Raka NIE PASUJE żadna nowoczesną amunicja.

hermanaryk
czwartek, 22 października 2020, 20:06

Pieniądze by się znalazły, ale nie ludzie. Ludzi ledwie starcza na produkcję dla WP.

ldskflsdkfkds
czwartek, 22 października 2020, 15:39

A Raczek?, Dlaczego jego nie sprawdzą?

Jabadabadu
czwartek, 22 października 2020, 21:25

A wsadźcież sobie wszyscy tego raka tam gdzie plecy swą szlachetną nazwę kończą! Patria może sprzedawać, bo jest Licencjodawcą transportera, reszta to polska (nie)doróbka.

Monkey
czwartek, 22 października 2020, 23:14

@Jabadabadu: Rak to dobry system, amunicja kiepska. Dlatego podejrzewam że Amerykanie nie są zainteresowani. Oni chcą cały system na najwyższym poziomie, a nie mieszankę nowoczesności z historią.

bender
piątek, 23 października 2020, 10:56

Trwają pracę nad kierowaną amunicja APR, a nowa amunicja HE dalekiego zasięgu (12 km) jest obecnie testowana na poligonie.

Marek1
piątek, 23 października 2020, 13:38

Nowa amunicja ma mieć zasięg maks. 10 000m, a NIE 12 000. Prace nad APR 120mm są opóźnione już o ok. 1,5-2 lata. Amunicja APR 155mm dla Kraba/Kryla(kto wymyśla takie durne nazwy??) będzie dużo szybciej skierowana do masowej produkcji

mkg
sobota, 24 października 2020, 04:19

Nowa amunicja w czasie testów poligonowych miała zasięg ponad 10000 m. Nie podano ile było tego "ponad". Jej celność przekroczyła oczekiwania.

artilleryman
piątek, 23 października 2020, 22:02

@Marek1 Nowa amunicja (granat moździerzowy HE) do MS Rak ma mieć zasięg nie mniej niż. 10 000m, a nie max. 10 000 m przy Vpocz.510 m/s. https://www.defence24.pl/amunicja-dla-raka--krok-do-przodu

Tweets Defence24