Samobieżne armaty przeciwlotnicze 35 mm w Polsce

27 października 2020, 09:52
Gepard_Rumunia
Fot. US Army.

Rumunia zdecydowała się na rozmieszczenie w Polsce przeciwlotniczych zestawów Gepard. Oznacza to, że w naszym kraju po raz pierwszy będą prowadzić działania lufowe systemy OPL w NATO-wskim kalibrze 35 mm. 

Rumuńscy żołnierze będą wspierać batalionową grupę bojową NATO w rejonie Orzysza i Bemowa Piskiego. Zastąpią przeciwlotników z innych jednostek, pełniących tam służbę od 2017 roku i dysponujących armatami ciągnionymi 35 mm GDF-003 Oerlikon GDF-003. Rumuński resort obrony poinformował, że Gepardy rozpoczęły już ćwiczenia w Polsce.

Rozmieszczenie Gepardów może być postrzegane jako znaczące wzmocnienie dla grupy batalionowej, bo te zestawy przeciwlotnicze są zdolne do towarzyszenia chronionym wojskom w trakcie manewru i mogą zwalczać niskolecące cele powietrzne, takie jak np. bezzałogowce. Rumunia dysponuje około 40 tego typu zestawami, pozyskanymi z nadwyżek Bundeswehry.

Niemiecka armia, wycofując Gepardy w latach 2010-2012 bez wprowadzania następcy, de facto pozbawiła się zdolności osłony manewrujących wojsk lądowych. Wraz z zakończeniem służby tych zestawów, z których dużą część następnie zezłomowano, rozwiązano też ostatnie jednostki mobilnej OPL (nieliczne zestawy Stinger/Ozelot przekazano Luftwaffe, czyli siłom powietrznym).

Obecnie w planach jest odtworzenie tej zdolności, prawdopodobnie w oparciu o systemy artyleryjskie i rakietowe na podwoziu KTO Boxer. Biorąc jednak pod uwagę konieczność dopracowywania tego systemu i następnie tworzenia jednostek, będzie to długotrwały proces, a w jego trakcie zdolności Bundeswehry pozostaną mocno ograniczone.

Gepard 1A2 podczas próby ogniowej – fot. Deutsches Heer
Gepard 1A2 podczas próby ogniowej – fot. Deutsches Heer

Gepard to samobieżny system przeciwlotniczy, zbudowany jeszcze w latach 60. i 70 XX wieku na bazie czołgu Leopard 1, jednak od tego czasu wielokrotnie modernizowany. Jego uzbrojenie stanowią dwie armaty 35 mm, dysponuje on własnym radarem wykrywania i śledzenia celów. Producent, koncern KMW, informuje że dostarczył ponad 570 tych pojazdów, zdolnych do zwalczania celów powietrznych na dystansach do 6 km, w każdych warunkach atmosferycznych, w dzień i w nocy.

W czasach Zimnej Wojny stanowiły one kluczowy element obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych Holandii, Belgii i oczywiście Niemiec. Dziś nieliczne służą w Brazylii i Rumunii. Pojawiają się też informacje o możliwym nabyciu systemów tego typu przez Katar, prawdopodobnie z magazynów koncernu KMW (celem miałaby być ochrona mistrzostw świata w piłce nożnej w 2022 roku).

Warto wspomnieć, że na podobnych założeniach co Gepard opierała się koncepcja polskiego zestawu Loara-A, opracowanego przez PIT-RADWAR, dysponującego zaawansowanymi sensorami i systemem kierowania ogniem oraz dwoma armatami 35 mm. Do służby, w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej, trafił jeden egzemplarz, a projekt zakończono w 2009 roku. Doświadczenia z tego programu posłużyły jednak np. do budowy polskich stacji radiolokacyjnych oraz elementów kierowania i dowodzenia, a także kilku wariantów zestawów przeciwlotniczych z armatami 35 mm, w tym z nową polską amunicją programowalną.

Od niedawna w MON prowadzony jest program SONA, który ma doprowadzić do wdrożenia systemu zdolnego do mobilnej obrony Wojsk Lądowych. Możliwe, że w ramach jego realizacji będą wykorzystane efekty programu Loara, jednak jego zdolności powinny być znacznie szersze niż w wypadku „pierwowzoru” i obejmować również potencjał C-RAM oraz nowoczesne pociski rakietowe.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 94
Reklama
dylemat
niedziela, 1 listopada 2020, 00:45

TO CO LEPSZE zsu-23 czy gepard ???!!

KUKUŁKA
środa, 28 października 2020, 16:17

Spokojnie ..kuluary szepczą strona Polska jest zainteresowana Brytyjską ofertą zakupu licencji 8 lufowych działek typu Pom-pom oraz po rewitalizacji wprowadzenia do struktur WOT ponadczasowych ,prostych konstrukcyjnie i obsłudze działek POLSTEN będących ulepszoną wersją Orlikonów a będących dziełem Polsko-Brytyjskim i to jest

bc
środa, 28 października 2020, 15:15

SONA to powinien być klon koreańskiego Biho 2, niezależna wieża do posadowienia na Rosomaku XP i Borsuku jak Rak.

Viggen
środa, 28 października 2020, 23:33

Fakt że Pancyr przegrał z Bigos w Indiach. Jednak wybrałbym KDA raz że mamy licencję , dwa jest doświadczenie z Loarą, trzy uniwersalniejsza jest niż z Biho 30mm.

bc
czwartek, 29 października 2020, 13:46

Biho 2 ma mieć pojedynczą armatę 30/40mm z amunicją programowalną i wymienne moduły rakiet, pytanie czy nie lepszy KDG niż KDA

Pablo
środa, 28 października 2020, 11:03

Ktoś czyta nagłówek i się cieszy. Wchodzi a tutaj cudzy sprzęt. Ciekawe czy jak nas by ruscy napadli to by napisali. Dwie nowe armie pancerne wyposażone w To 90 w Polsce ?

asd
środa, 28 października 2020, 23:09

Rumunia jest sprawdzonym sojusznikiem

baba
środa, 28 października 2020, 09:04

Czy tym się da zestrzelić rakietę, lub w miarę nowoczesny samolot, czy tylko dron, względnie amunicję krążącą i Su17/Mig21?

Davien
środa, 28 października 2020, 13:22

Pociski manewrujace, PGM, drony, nieuwazny śmigłowiec bo samolotów to już raczej nie. Su-17 nie zestzrelisz, MiG-21 tez nie bo zwyczajnie albo ominą zestaw, albo leca za wysoko dla niego albo go zniszczą spoza zasięgu obgnia.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 28 października 2020, 21:10

Jak ominą to nie zrzucą bomb w cel a to właśnie chodzi, skoro Gepard to system do obrony bezpośredniej wojsk to nawet na chłopski rozum jest jasne że wystarcza jak odstrasza, a z wysokiego pułapu po pierwsze te zabytki nic nie trafią a po drugie jest wyższe piętro OPL choćby rozmieszczona w okolicy bateria Patriota która zdejmie wszystko co lata wysoko ale kompletnie sobie nie poradzi z samolotami lecącymi na minimalnych pułapach często tuż na wierzchołkami drzew czy dachami budynków i na takich asów jest Gepard.

baba
środa, 28 października 2020, 14:17

To szkoda zasobów na to marnować

Piotr ze Szwecji
środa, 28 października 2020, 08:47

23 mm plot w Polsce już od 1989 winien być wymieniany na 35 mm plot. Aczkolwiek program Sona, jak odnoszę wrażenie, jest skierowany nie do tradycyjnych działek plot, lecz do następnego pokolenia działek w systemie Gatling, jak Phalanx 20 mm czy Goalkeeper 30 mm. Działek plot, które automatycznie zwalczają cały rój małych i szybko manewrujących celów. Może powinny być 2 programy Sona? Jeden do zmiany 23 mm plot na 35 mm, a drugi na wprowadzenie całkiem nowego rewolucyjnego uzbrojenia plot w systemie Gatling, głównie do osłony samych sztabów dowodzenia? Może także do osłony wyrzutni Wisły, bo te rakiety są bardzo drogie?

dim
środa, 28 października 2020, 10:21

Istotą roju będzie atak równocześnie z jak największej liczby kierunków. Czyli nie zwalczysz go jednym działkiem, nawet najbardziej szybkostrzelnym. Przy tym z geometrii wynika to, z kasy także, że trzeba go będzie dopuścić jak najbliżej i dopiero otworzyć doń zmasowany ogień. Zresztą rój także będzie zbliżać się możliwie poza obszarem możliwego ostrzału, czyli bardzo nisko - tuż nad koronami drzew czy krzaków. Czyli tu także potrzebny będzie zmasowany ostrzał, w ciągu sekund, z bardzo bliska. Czyli nie unikniemy wyposażenia pojazdów w APSy, coś odpalające. Przy tym stawiać w gotowość do prowadzenia ognia musi wyspecjalizowany pojazd OPL oddziału, nie załogi indywidualnie, nie dysponujące wystarczającymi środkami obserwacj. Pojazdy z takimi środkami obserwacji muszą być zsieciowane tak, by eliminacja jednego z nich nie powodowała znaczącego obniżenia obserwacji i prowadzenia ognia przez cały oddział. Wierzyczki pojazdów też winny być zsieciowane i do dyspozycji komputera opl... Czyli same pojazdy też musza być choćby lekko opancerzone, by nie dostawać sita trafień od odłamków amunicji APS. Wszystko to nie bardzo współgra z widocznym aktualnie trendem wyposażania WP. Ale nie wiem czemu poprzedni taki post już tu pisałem i nie przeszedł ? Przecież dziś lepszy, cywilny telefon komórkowy ma procesory potężniejsze, niż miały je pierwsze F-22... czyli wszystko to jest realne.

Piotr ze Szwecji
środa, 28 października 2020, 12:55

Piszesz o potrzebie całej baterii 35 mm z amunicją APS do zwalczania dużej liczby szybko poruszających i wysoce manewrujących celów. APS na krótkich odległościach może by i skuteczna do stawiania ognia zaporowego. Tak jak piszesz o APS jako mieszanka wybuchowo-odłamkowych nabojów i termobarycznych. Oczywiście w dyspozycji baterii będą radary śledzenia celów jak i głowice optyczne. Pod warunkiem, że ten system będzie w 100% zautomatyzowany, sam szukał całą baterią pole rażenia za celami i sam je automatycznie zwalczał bez żadnego udziału człowieka. System ten składający się z 24 dział 35 mm (w sumie 48 luf), radarów, łączności krótkiego zasięgu trudnej do zakłócenia oczywiście będzie skuteczny. System ten może ulec po prostu przeciążeniu. Piszemy w końcu o zastąpieniu 1 działa w systemie Gatling sprzężonego z własnym radarem i własną głowicą optyczną, które zdolne jest wystrzelić 5000 nabojów w 1 minutę, które niszczą cele energią kinetyczną bezpośredniego uderzenia. Więc nie jak APS amunicja zależna od pośredniego uderzenia. Także nie bierzesz pod uwagę, że bardziej niebezpieczne, szybsze i bardziej manewrujące są rakiety odpalane przez drony. Te zaś mogą być odpalane całymi salwami przez taki rój dronów spoza zasięgu 4000 metrów skutecznego ognia baterii 35 mm działek. 1 działo w systemie Gatling da sobie radę z dziesiątkami takich rakiet niezależnie od toru ich podejścia. Pytanie jest, czy cała bateria 24 dział 35 mm stawiająca po prostu ogień zaporowy w miejsce zwalczania indywidualnych celów da radę dokonać tego samego, szczególnie jeśli rakiety będą używać terenu jako osłony podejścia do celu?

dim
środa, 28 października 2020, 17:27

@Piotr - słuchaj, a jak Chińczycy sterują kilkoma tysiącami dronów naraz, w zbiorowej pokazówce akrobacji... i nie przeciążają sobie komputera ? Czyli oni mają już na to świetne algorytmy. Α wypracowali je działaniem, może sponsoringiem konkretnych zawodów entuzjastów? Ale na pewno nie "dialogami technicznymi".

Pablo
środa, 28 października 2020, 11:30

Wierzyczki to ogólnie chyba jakaś odmiana wierzących starszych Pań. Jestem pewien że chodziło Ci o wieżyczki. Jedynym rozwiązaniem które moim zdaniem będzie skuteczne w przyszłości przeciwko rojom są salwy mieszane amunicji fragmentującej i termobarycznej. Oczywiście programowalnej. Byłaby to kombinacja skuteczna przeciwko dronom różnej wielkości. APS mógłby być bronią ostatniej szansy, ale może zostać łatwo przeciążony. Co do reszty się zgadzam.

Hihi
środa, 28 października 2020, 08:21

Sona? Chyba za 100 lat

Ja
wtorek, 27 października 2020, 21:37

Jakie "po raz pierwszy", skoro Loara jakis czas byla w sluzbie?

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
wtorek, 27 października 2020, 19:32

Krab/Rosomak/Jelcz (podowzie) 35 mm zintegrowane z Piorunem/piorunem-2 wierza z Loary i mamy następce szyłki --- rodzimą osłone bezpośrednią wojsk miejsca pracy dla POLAKÓW

Trep
środa, 28 października 2020, 01:05

Chyba wieża...?

Prosty deal
wtorek, 27 października 2020, 23:12

Najprościej i najtaniej to Jelcz, na nim pojedyncza 35mm z ABM, wzięta wprost z Noteci, doposazona w podwojony moduł rakietowy Pilicy. Radar gotowy - Soła. Wszystko jest, nic nie wymaga opracowywania, wystarczy skompletować klocki w jednym projekcie i zacząć produkować seryjnie.

Marek
środa, 28 października 2020, 08:37

OSU-35K będzie się do tego nadawała lepiej.

Może kiedyś?
środa, 28 października 2020, 09:16

Różnica jest taka: Noteć j u ż jest, lada dzień skończą do niej ABM. Jest najprostszym, najłatwiejszym i najszybszym do pozyskania rozwiązaniem. OSU35K jest systemem wymagającym dodatkowej przebudowy, aby go wykorzystać na jakimkolwiek podwoziu. Nota bene, będzie ponownie przebudowywane nawet dla Kormorana. Do tego wymaga zewnętrznych systemów celowniczych, które już ma np. każde AG35. A Noteć? Prosto, szybko, łatwo. Ale OSU35 ma inną ogromną zaletę. Ze względu na wbudowane integralne systemy stabilizacji w podstawie, jest znakomitym punktem wyjścia dla systemu plot zdolnego w 100% do prowadzenia ognia artyleryjskiego w pełnym ruchu, w dowolnym terenie, na dowolnym podwoziu np. terenowego Jelcza, Tatry, Opala czy UMPG. Ale różnica jest ogromna: czas, kasa, komplikacja, dostępność - wszystko działa tu na korzyść Noteci.

Marek
środa, 28 października 2020, 23:03

OSU35 jest na Kaszubie. OSU35K ma być właśnie do Kormorana.

Przykry
wtorek, 27 października 2020, 18:30

Niedługo armie węgierską i rumuńska będą nowocześniejsza od polskiej. W kolejce ustawia się Albania i Mołdowa.

Jalapi
wtorek, 27 października 2020, 17:54

Mają ochraniać drugą ucieczkę do Rumuni jak 39 tym

środa, 28 października 2020, 09:34

Dziś będzie problem gdyż po 45tym Polska przestała graniczyć z Rumunią:)

dim
środa, 28 października 2020, 10:11

Jakiś most na pewno znajdzie się w Zaleszczykach Odrzańskich. Ale dla pozostających w kraju cóż za różnica, gdzie ów most ?

Tme
wtorek, 27 października 2020, 17:51

Ministerstwo miało zakupić polskie loary, wolało zmodernizować jakieś radzieckie złomy, te maszyny pamiętają wojne w wietnamie !

SOWA
wtorek, 27 października 2020, 21:29

Swoją drogą ciekawe jak takie Gepardy i Loary potrafiłby przeciwstawić się dronom?

asdf
środa, 28 października 2020, 10:15

Loara miala mozliwosc zestrzeliwania amunicji mozdziezowej wiec prawdopodobnie dalaby tez rade amunicji krazacej, problemem bylyby drony operujace z wyzszych pulapow.

czwartek, 29 października 2020, 18:08

Brak ABM

Stary żołnierz
wtorek, 27 października 2020, 16:32

A modernizacji tzw. "sziłki" nie dalo sie zrobić? Znajomi przeciwlotnicy dobrze o niej mówili.

say69mat
środa, 28 października 2020, 07:46

Sprawdź efektywność tego ustrojstwa w trakcie kampanii, w Zatoce. Dalej, czy 'szyłki' są właściwym efektorem w odniesieniu do zagrożeń generowanych przez amunicję krążącą i bezpilotowce???

głos Klonowej
wtorek, 27 października 2020, 15:42

spokojnie decydenci już zadecydowali rewitalizacja ZSU-23-4 do opcji Biała ma jej być docelowo 116sztuk na dzień dzisiejszy jest opcji Biała 12sztuk a WP posiada w różnym stanie zużycia 150 sztuk Szyłek po rewitalizacji i modernizacji nowa opcja Biała ma służyć do 2035-40 a pierwsze 35 mm armaty po 2030 ,jest plan posadowienia na podwoziach z TATR po zużytych Danach wieży z uzbrojeniem w konwencji Biała jako systemy eskortowe konwojów ciągników kołowych w ilości 16sztuk toby było na tyle z nowości

say69mat
wtorek, 27 października 2020, 21:40

...??? A co ciekawego słychać w kwestii destylacji syropu klonowego z niezrealizowanych patentów modernizacyjnych??? Bo - jak na razie - to Rumuni rozjechali na Gepardach naszom Loarę ;)))

SS
wtorek, 27 października 2020, 14:10

Tylko jaki to ma zasięg

Cukier Drożdze Destylacja
wtorek, 27 października 2020, 20:15

Kosmiczny a sensory wykrywają cele w innej galaktyce, zadowolony?

Bursztyn
wtorek, 27 października 2020, 14:53

1500 m w pionie to Wróbel 25 mm 4000m w pionie to oerlikon 35 mm

Mon nam szkodzi
wtorek, 27 października 2020, 17:52

Zatem taki Gepard nam "na pryszcz"! I podobnie jak Poprad czy Pilica. Ruscy już w Gruzji po starciu z Gromami, a potem w Syrii zdrowo przećwiczyli skuteczne ataki z pułapu powyżej 5000. Mają odpowiednie bomby kierowane, rakiety i drony. Nasz MON chyba tylko celowo i uparcie nie widzi że pułap ataków, podniósł się ponad zasięg naszej oplot. Choć może właśnie zauważył i dlatego zamiast Narwi będą utrzymane Osy też o pułapie ognia niższym niż obecnie ćwiczy Rosja. MON jak widać naprawdę się stara, aby zachować jsk długo się da.... bezbronnosc naszego wojska. Miała być Narew o pułapie 10km, będzie OSA o pułapie 5km. Byle... n i e zagrozić Rosji?

Marek
środa, 28 października 2020, 08:41

Każdy system przeciwlotniczy ma swoje miejsce. VSHORAD też. Nasza 35 mm ma ABM i nadaje się do czegoś, co zwiemy CRAM.

Pytanko
środa, 28 października 2020, 09:59

Zatem kosztowny, wyspecjalizowany system do wybiórczego zastosowania? Jaki sens w relacji koszt - efekt? Czy wystarczający by się w niego zaangażować?

Davien
środa, 28 października 2020, 13:26

Zapytaj się o to Rosjan w Syrii i Libii albo Ormian do czego potrebny jest porządny C-RAM. Oni go nie mieli.

Ubawiony MON - em
środa, 28 października 2020, 19:45

Wymienisz jakiś skuteczny, sprawdzony bojowy system C-RAM? Który mógłby dziś wystartowac w naszym programie "1000 i jednej nocy" czyli SONA? Dialog w MON to min ze 3 lata, potem kolejne 2 lata ocena wyników dialogu czyli faza analityczna, potem.... oczywiście redefinicja wymagań, i od... nowa w 2030, start programu SONA 2. Tym razem podzielona na dwa oddzielne artyleryjski i rakietowy, bo wg MON zmieniły się np. uwarunkowania pola walki.

Marek
środa, 28 października 2020, 23:07

Przecież masz. Fakt, że nie mobilny, ale jest. A, że MON lubi 23 mm to już inna sprawa.

Rhotax
środa, 28 października 2020, 08:05

Dokładnie.

F15
wtorek, 27 października 2020, 17:15

Bardzo przepraszam że zarzucam ci brak wiedzy , zasięgi dla amunicji 35 mm to około 4000 metró w poziomie i w zależności od rodzaju wystrzelonego pocisku do 22000 m w pionie inne pytanie co jest wart ten pocisk na wysokości maksymalnej ale dane są imponujące oznaczają bowiem że działo kalibru 35 mm może zapewnić obronę wojskom na polu walki , do trzech- czterech kilometrów w poziomie i przynajmniej teoretycznie może zwalczać samoloty na wysokości 10000 metrów , czyli takiej ( jak zapewne kolega wie ) z której zrzuca się większość bomb kierowanych , jeżeli będzie kolega chciał poszukać ,tabele balistyczne sà dostępnw w internecie

Rhotax
środa, 28 października 2020, 08:10

W pionie cele do 3500 m mozna zwalczac.

F-15
środa, 28 października 2020, 19:48

Jeszcze raz zanim napiszecie tu słowo , pocxytajcie ( tabela balistyczna przy użyciu amunicji FAPDS-T wyraźnie pokazuje 22500 metrów w pionie i 27000m w poziomie są to dane uzyskane w Polsce

Szon
wtorek, 27 października 2020, 23:03

Co pan gadasz 10 i 22 km w pionie ?

Piotr ze Szwecji
środa, 28 października 2020, 08:56

Zapominasz, że amunicja programowalna 35 mm to żaden cud anty-dron środek, który wystrzelisz, a on jak czarna dziura z grawitacją "wsiorb" i drona nie ma. Na danej wysokości pocisk po prostu wybucha i latają szrapnele po wybuchu. Taki samolot możesz obstrzelać 100 takich pocisków programowalnych, a samolot, choć z wieloma dziurami, dalej leci sobie w najlepsze i wykonuje zadania bojowe w zrzucaniu bomb. Jednak 35 mm plot sprzedaje się jako przyszłość obrony krótkiego zasięgu w Polsce właśnie z tą "magicznie super-skuteczną" amunicją programowalną w miejsce zautomatyzowanych działek w systemie Gatling jak Phalanx 20 mm czy Goalkeeper 30 mm. 35 mm winno być w miejsce 23 mm i pewnie jeden na trzy z tych dronów czy samolotów na poziomie 10 km zdejmie serią 100 pocisków programowalnych. Krótki zasięg Gatling też winien być.

Bursztyn
wtorek, 27 października 2020, 13:23

Gepard 1a wz78 ciągle lepszy od pilica złom Dlaczego?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 27 października 2020, 20:20

Wcale nie lepszy tylko inny do czego innego. Gepard jest łatwy do wykrycia w termowizji i radarem, Pilica kiedy działa zdalnie i nie kręcą się obok ludzie jest zimna jak otoczenie a minimalistyczne rozmiary utrudniają wykrycie radarem to daje efekt zaskoczenia, zaskoczenie przeciwnika jest kluczowe dla skutecznej obrony. No i Pilica ma rakiety o zasięgu większym niż działka Geparda.

dim
środa, 28 października 2020, 09:55

"jest zimna", ale da znakomite echo radarowe, jak ten "zimny i zamaskowany" czołg armeński, z filmiku: https://www.defence24.pl/gorski-karabach-przeciwpancerne-spike-w-walkach-wideo - jeśli nie będzie non stop maskowana widmowo. A że jest to skutecznie niemożliwe - obiekty jak Pilica będą stale śledzone także z satelitów i jeszcze innych, zsieciowanych środków obserwacji - więc Pilica winna być nie tylko maskowana, ale także, przy przemieszczeniach, pozorować coś innego, niż jest faktycznie. I na pewno nie wojskową wielką ciężarówkę. Ruskie dawno już idą w maskowanie cywilne swych baterii, ale do nas zdaje się nie dociera to.

środa, 28 października 2020, 09:36

Skąd wiesz ?

Sueu
wtorek, 27 października 2020, 19:52

Nie jest lepszy. Pilica ma gorsze armaty ale ma pociski Piorun. Więc jest skuteczniejsza.

Marek
środa, 28 października 2020, 08:42

Pilica może mieć 35 mm. Armata została z nią zintegrowana. Wystarczy dokupić.

Sternik
wtorek, 27 października 2020, 13:56

To dwa różne i nieporównywalne systemy. Pilica ma ochraniać obiekty stałe, Gepard to system ochrony wojsk na pozycjach i w ruchu.

Bursztyn
wtorek, 27 października 2020, 14:35

To po co im. Radary SOLA? I tę 60 ciężarowek za 746 mln pln

Sternik
wtorek, 27 października 2020, 18:09

A jak niby mają się tam dostać i wykrywać zagrożenie? Dojeżdżają, rozlokowują się i ochraniają. Przychodzi nowy rozkaz to sie pakują i jadę gdzie indziej. Proste.

asdf
środa, 28 października 2020, 10:21

to po co im te kółka jak pakuje sie je na ciezarowki? nie mozna podczepic pod pickupa z napedem 4x4?

Antex
środa, 28 października 2020, 02:14

a zdążą się spakować a potem rozpakować? Pytam poważnie ....

Marek
środa, 28 października 2020, 08:45

A czemu mają nie zdążyć? Wyobraź sobie co by było, gdyby przy saudyjskiej rafinerii ulokowano stacjonarny VSHORAD.

Dudley
wtorek, 27 października 2020, 12:50

Dobra okazja by przetestować tego typu rozwiązanie do zwalczania małych dronów i amunicji krążącej. Aż się prosi, by wysłać parę egzemplarzy Ormianom do testów.

Marek
środa, 28 października 2020, 09:03

Nie przetestujesz. Mimo 35 mm Gepard to staroć, który nie nadaje się do tego. I to nie tylko przez brak ABM.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 27 października 2020, 20:26

To się do tego nie nadaje, musiało by mieć amunicje programowalną a raczej z takiej nie korzysta.

Fgf
wtorek, 27 października 2020, 15:42

Oramianie są po kontrolą Rosji a Gruzja też ich nie lubi, zatem nie możliwe i nie ma jak.

Dudley
wtorek, 27 października 2020, 21:04

Gruzini natowskim C17 przelotu raczej by nie zabronili, źle by to wyglądało.

Jabadabadu
wtorek, 27 października 2020, 12:47

A, to będą Rumuni. No to wszystko na swoim miejscu, bo już myślałem, że stało się coś i takie zabawki zawitały do polskiego wojska. Ale to Rumuni, odetchnąłem z ulgą, wszystko normalnie.

Wojciech
wtorek, 27 października 2020, 13:58

Miałem identyczne odczucia. Już pomyślałem, że przyciśnięty protestami rząd nagle kazał odtajnic jakiś super tajny program. Na szczęście wszystko się wyjaśniło. Jesteśmy na ziemi.

Monkey
wtorek, 27 października 2020, 13:15

@Jabadabadu: Zamierzałem napisać osobny komentarz do tego artykułu. Jednak po przeczytaniu pańskiego, w 100% trafnego pozostaje mi tylko dodać, że gdybym nie był Polakiem to nigdy, ale to przenigdy bym nie uwierzył, iż można zakupić licencję na działko w natowskim kalibrze 35mm, zbudować jego wersję samobieżną w jednym! egzemplarzy, wycofać ją z użytku i po 20 kilku latach i wielkich mękach próbować wprowadzenia wersji holowanej, a także morskiej (gdzie nawet Wróbel II ma mniejsze możliwości niż AK630). Co tu jeszcze można dodać?

Sailor
wtorek, 27 października 2020, 12:43

Polski przemysł ma wszelkie kompetencje aby produkować podobny system OPL i to na najwyższym poziomie, który mógłby być potem eksportowany do innych krajów NATO. Tylko trzeba chcieć.

ryszard56
wtorek, 27 października 2020, 12:39

To wstyd, że sami nie potrafimy zbudować takiego zestawu

rydwan
wtorek, 27 października 2020, 12:46

przecież zbudowaliśmy ,niestety sa zbt drogie aby na dzis sobie nimi głowe zawracać .Lepiej zakupic kilka /kilkanaście gromów wiecej niż pakować sie w coś takiego

Marek
środa, 28 października 2020, 09:06

Bzura. Gromami nie da się zestrzelić dronów i nie nadają się do CRAM.

asdf
środa, 28 października 2020, 10:23

Pilica z 23mm tez sie nie nadaje a jednak wpakowano tam taki kaliber

Marek
środa, 28 października 2020, 23:10

Zintegrowano z nią 35mm. A te się nadają.

biały
wtorek, 27 października 2020, 14:09

a radar to zamierzasz też dać zołnierzowi na plecy , ok samolot usłyszysz z dużej odległości i masz czas zareagować , ile czasu przed uderzeniem drona usłyszysz go ? o ile w ogóle go usłyszysz , jeżdzące zestawy opl są jak najbardziej potrzebne , nawet w postaci jak ten białoruski bezzałogowiec tylko że z lepszymi sensorami radarem i działkiem 35 mm

He he
wtorek, 27 października 2020, 17:35

No właśnie tak chce MON. Nie wiem czy zauważyłeś, że MON jedyne co robi to uzbraja.. "piechurów". Kupili im Groty, z ppk mamy tylko ręcznie obsługiwane Spike i Javeliny, będą właśnie mini radary obserwacji pola walki oraz jeszcze mniejsze jakieś właśnie "radarki plecakowe". Poza Popradami tylko... ręczne Gromy. Ale granatnika 40mm już ok nie kupili. Żadnego granatnika ppanc też nie. Za to cały... tuzin mikrodronów dla specjalsów oraz chcą, znowu ale tylko im, jeszcze dokupić jakieś lekkie, zatem najmniej skuteczne "granatniczki" ppanc. MON idzie w kierunku jak najszerzej minimalizacji skuteczności naszej armii. Przykładem, zamiast jakiegoś mobilnego systemu plot, testy strzelania z Pilicy na Jelczu. Minimalizacja pełną parą. Kolejny przykład to nasza marynarka, nie, nie wojenna tylko... holowniczo-pomocnicza.

On
wtorek, 27 października 2020, 12:11

Rumuni będą nas teraz bronić ...

Dax
wtorek, 27 października 2020, 12:43

Tak jak nasze wojska są rozmieszczane w innych państwach, aby w razie potrzebnych ich bronić.... o to właśnie chodzi w NATO....

alkaprim
wtorek, 27 października 2020, 16:55

Dax -a czym będą te nasze wojska bronić nieba innego państwa-Pilicą?

Eter
środa, 28 października 2020, 08:15

Samolotami f-16

Bursztyn
wtorek, 27 października 2020, 12:00

94 sztuki na magazynie w niemczech Gotowe do odbioru Lepsze niż pilica

Marek
środa, 28 października 2020, 09:10

Nie są lepsze. Pilica to stacjonarny VSHORAD. Jedno czego jej brakuje, to KDA z ABM. Ale jest z nią zintegrowana, więc można dokupić. Gepard to przestarzały już dziś VSHORAD na gąskach.

vvv
wtorek, 27 października 2020, 13:14

tak ale musiałbyś je mocno przebudowac i nie oplaca sie bo obecnie wala pestkami bez amunicji programowalnej, termowizji itp itd. nie oplaca sie bo to rownie przestazaly sprzet

Marek
środa, 28 października 2020, 09:11

Pilica nie jest przestarzała. Jeden jej mankament, to 23 mm.

xdx
wtorek, 27 października 2020, 12:49

Katar nie kupuje ? Bo podobno chcieli je.

Marek
wtorek, 27 października 2020, 11:57

A już się ucieszyłem.

Grzyb
wtorek, 27 października 2020, 11:56

Fajnie. Cóż stoi na przeszkodzie aby Polska zaczęła produkować podobny system, nazwijmy go umownie Loara? Wszyscy, nawet Ci którzy troszeczkę otarli się o temat obronności wiedzą, że elementy składowe takiego systemu są w posiadaniu polskich spółek produkujących uzbrojenie. Więc czemu zaniechno jego produkcji? Komu zależy aby nasze jednostki pancerne nie posiadały mobilnej OPL?

Tomecki
wtorek, 27 października 2020, 17:39

Nikt z zewnątrz ich nie kupi jak nie kupi ich polskie wojsko. A MON po prostu ich nie chce, pilnując byśmy "nie drażnili Rosji" zbytnim unowocześnianiem naszej armii. Jasne?

m
wtorek, 27 października 2020, 11:17

Loara od 20 lat oczekuje :)

alkaprim
wtorek, 27 października 2020, 16:56

m-chodzi panu o tę 1 sztukę Loary którą dysponuje nasz MON?

Lord Godar
wtorek, 27 października 2020, 13:50

Ta Loara z przed 20 lat wymaga już modernizacji , a to z tego choćby względu że w tym czasie nastąpił znaczny postęp w technologiach . Zmieniają się też uwarunkowania i potrzeby użytkownika , tak więc Loara wymaga naprawdę sporego "odświeżenia" .

Marek
środa, 28 października 2020, 09:12

Masz rację. Pierwsza Loara to ten sam poziom, co leciwe Gepardy.

Tweets Defence24