Rosyjski zwrot przeciwko Kurdom. Celem zniesienie sankcji? [ANALIZA]

16 czerwca 2017, 14:48
Syryjska Wojna o Szlaki Tranzytowe
Reklama

W ostatnich dniach rosyjska propaganda radykalnie zmieniła swoją narrację w odniesieniu do Kurdów w Syrii. Jest to związane z decyzją Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) o zablokowaniu szlaku, który miałby połączyć Iran z Morzem Śródziemnym. Rosja najprawdopodobniej jednak gra o coś więcej: o zniesienie sankcji.

12 czerwca anglojęzyczny Sputnik opublikował artykuł pt. „Tzw. 'Syryjskie Siły Demokratyczne' to nic innego jak terroryści tacy jak Daesh”. W tekście tym zarzucono SDF m.in. że prowadzą natarcie na Rakkę „w koordynacji zarówno z Daesh jak i USA” oraz że są to milicje stworzone przez USA w celu odcięcia Syrii od jej sąsiadów, a także jakoby powszechnie uznawane były przez Syryjczyków za „terrorystów”.

Propagowanie fałszywych informacji o rzekomych układach między SDF a Daesh na mocy których terroryści mieli się wycofywać kolejno z Tabqah, a następnie ar-Raqqah, zdarzało się już wcześniej, ale dotychczas było domeną mediów pro-assadowych, a nie rosyjskich. Rosjanie dotychczas starali się zyskać wpływy wśród Kurdów syryjskich kreując się na jedynych wiarygodnych adwokatów ich sprawy. Służyć miało temu m.in. wypuszczenie fałszywej informacji jakoby w projekcie nowej konstytucji Syrii, przedstawionej na konferencji w Astanie (w której przedstawiciele SDF nie brali udziału), znalazł się zapis o autonomii Kurdów w Syrii.

Rosjanie sugerowali też, że naciskają na Assada by zaakceptował wprowadzenie języka kurdyjskiego do szkół w Rożawie (Kurdystanie syryjskim). Oczywiście absurdalne byłoby założenie że Assad, tak bardzo uzależniony od wsparcia Rosji, był w stanie się jej sprzeciwić w takiej kwestii. Rosjanom sprzyjało też lawirowanie przez USA między Turcją, naciskającą na zerwanie koalicji USA z SDF, a SDF. Brak reakcji USA na tureckie bombardowanie kurdyjskiego kantonu Efrin w płn.-zach. części prowincji Aleppo oraz groźby inwazji na teren Manbidź, zmusiły Kurdów do zgody na wejście Rosjan do Efrin i stworzenie strefy buforowej między opanowanym przez Turków Al Bab a kontrolowanym przez SDF Manbidż.

Czytaj więcej: Południowa Syria – potencjalne pole konfliktu USA-Rosja [ANALIZA]

Od początku 2017 r. USA zintensyfikowały jednak wsparcie dla SDF, całkowicie ignorując protesty Turcji w tej sprawie. Było to podyktowane m.in. realistyczną oceną Pentagonu, że tylko SDF może pokonać Daesh w Syrii i zająć ar-Raqqah. Jednak to nie wszystko. W końcu marca USA przejęły kontrolę nad niezwykle cenną bazą wojskową al-Tabqa. Ponadto SDF stało się Amerykanom niezbędne w planie izolacji Iranu, a administracja nowego prezydenta, pozycjonując Iran jako głównego wroga, zdefiniowała zablokowanie szlaku lądowego Iran – Irak – Syria jako priorytet swej bliskowschodniej polityki (obok zniszczenia Daesh).

Kurs kolizyjny między USA a Iranem niekoniecznie determinował pogorszenie stosunków na linii USA – Rosja. Wręcz przeciwnie. Już na początku roku pojawiały się informacje, że USA szuka porozumienia z Rosją przeciwko Iranowi i jest w stanie zawrzeć z nią umowę w sprawie podziału Syrii na strefy wpływów, akceptując obecność bazy morskiej w Latakii i pozostanie Assada u władzy. Rosjanie jednak najwyraźniej nie byli zainteresowani, co może dziwić, zważywszy, że realizacja irańskiego planu przebicia korytarza transportowego Teheran – Latakia wcale nie jest jej na rękę. Oznaczałoby to bowiem stworzenie alternatywnego szlaku transportowego gazu i ropy, nie tylko irańskiej ale i kurdyjskiej, irackiej i syryjskiej, do Europy, nad którym nie miałaby kontroli.

Rosja w ostatnich latach skoncentrowała swoje działania na eliminacji szlaku kaukaskiego, destabilizując sytuacje w tym subregionie, oraz włączeniu szlaku tureckiego w swój system transportowy. W tę politykę wpisuje się zresztą również podpisany niedawno kontrakt między Rosneftem a Kurdyjskim Rządem Regionalnym w Iraku, który może być wstępem do przejęcia przez Rosjan całkowitej kontroli nad kurdyjską ropą i gazem. Rosneft uzyskał bowiem możliwość eksportu 1 mln baryłek ropy dziennie, która będzie transportowana przez Turcję do Niemiec.

Rosjanie zapłacili 1 mld usd przedpłaty w ramach tej umowy i szykują się do dalszych, całkowicie ignorując zastrzeżenia rządu irackiego. Tymczasem rząd Regionu Kurdystanu bardzo potrzebuje pieniędzy w związku z kryzysem ekonomicznym, niewypłacanymi pensjami oraz planowanym referendum niepodległościowym i wyborami parlamentarnymi. Ten kontrakt jest częścią rosyjskiego planu architektury Bliskiego Wschodu, w którym Turcja coraz mocniej wciągana jest w rosyjską orbitę. Irański plan alternatywnego szlaku transportowego nie wpisuje się nijak w tę architekturę. Dlatego konieczne jest inne wyjaśnienie rosyjskiego uporu w odmowie zawarcia układu z USA w sprawie zablokowania Irańczyków.

Sytuacja frontowa w Syrii w ostatnich dniach uległa radykalnym przeobrażeniom również z innego powodu: sporu saudyjsko-katarskiego. Katar, który wspiera wywodzący się z Al Kaidy Hajat Tahrir asz-Szam, kontrolujący większość prowincji Idlib, nagle zaczął dawać sygnały gotowości korekty swojej polityki. Były szef katarskiej dyplomacji stwierdził, że Katar „popełnił błędy w Syrii” i że najważniejsze jest zachowanie jedności tego kraju. Oznacza to, że Katar, pod naciskiem Iranu i Rosji, jest gotowy do rekoncyliacji z Assadem (podobnie zresztą jak Turcja). Efekty już widać: wygaszenie (przynajmniej tymczasowe) walk miedzy prokatarskimi dżihadystami w prowincji Idlib a syryjską armią rządową i przekierowanie ataku dżihadystów z tej prowincji na Kurdów z kantonu Efrin. To zaś ma zmiękczyć Kurdów i pokazać im że nie mogą liczyć ani na USA ani na Saudów. Syryjscy Kurdowie jednoznacznie opowiedzieli się bowiem po stronie saudyjsko-emirackiej w kryzysie katarskim. To również nie dziwi, natomiast rosyjskie media nazywają to obecnie „katastrofalnym błędem” i „obłędnym krokiem” dokonanym oczywiście pod dyktando USA.

Czytaj więcej: Katar w izolacji. Przyczyny i scenariusze [ANALIZA]

Gdy szyickie oddziały Haszed Szaabi doszły niedawno do granicy z Syrią w irackiej prowincji Niniwa, stykając się z pozycjami SDF, nie doszło do żadnego spotkania między tymi siłami, a SDF szybko zdecydował, pod naciskiem USA, o odrzuceniu jakiejkolwiek współpracy z tymi oddziałami. Chodzi tu oczywiście o zablokowanie północnego szlaku transportowego Iran – Latakia, który miałby prowadzić m.in. przez Kirkuk, Mosul, Rożawę i Aleppo. Pozostałe dwa szlaki to centralny prowadzący przez Bagdad i dalej doliną Eufratu do Aleppo oraz południowy, prowadzący przez iracką prowincję Anbar i przejście graniczne w Tanf do Damaszku. To kontrola nad tymi szlakami jest teraz główną stawką w syryjskiej wojnie. USA poniosły już pierwszą strategiczną klęskę, choć nie jest ona nieodwracalna. Chodzi o dojście syryjskiej armii do granicy z Irakiem na północ od Tanf. Samo Tanf wciąż jest kontrolowane przez amerykańskich specjalsów i wspieranych przez nich (oraz przez Jordanię) rebeliantów.

Amerykanie w tym roku zaczęli implementację planu połączenia terenów kontrolowanych przez SDF na północy Syrii z terenami opanowanymi przez rebeliantów na południu (Tanf i Daraa). Służyć temu miało m.in. zbliżenie między Kurdami syryjskimi a Arabią Saudyjską i sponsorowanymi przez nią rebeliantami. To stało się faktem, jednak okazało się że siły w Tanf były zbyt słabe, a Assad skierował w ten rejon najlepsze swoje oddziały, których nie powstrzymały amerykańskie naloty. Wygaszenie walk z dzihadystami popieranymi przez Katar i Turcję pozwoliło teraz Assadowi skierować swoje siły do walki z Daesh oraz (póki co w mniejszym stopniu) SDF. Siły rządowe prowadzą teraz ofensywę z dwóch kierunków tj. Palmyry oraz Aleppo w kierunku Dajr az-Zaur.

Chodzi o przejęcie kontroli nad centralnym szlakiem transportowym i całkowite zniweczenie amerykańskiej strategii w Syrii. Mogłoby to zresztą doprowadzić do wycofania się USA z wojny w Syrii i wspierania SDF, gdyż przestałyby się one liczyć w planie blokady Iranu. Byłby to całkowity sukces Assada, a według niektórych rosyjskich mediów (np. Russian Insider) recepta na koniec wojny w Syrii. Według tego scenariusza Kurdowie zmuszeni zostaliby do podporządkowania się Assadowi pod groźbą zmasowanego ataku ze strony jednocześnie Turcji, Assada, Iranu, szyickich oddziałów z Iraku oraz sponsorowanej przez Katar Al Kaidy. Taki scenariusz oznaczałby jednak katastrofę nie tylko dla USA i Kurdów ale też dla Izraela oraz Saudów.

Dotychczasowe próby USA oraz Arabii Saudyjskiej przekonania Rosjan do zmiany polityki i układu, który pozwoliłby na zablokowanie Iranu oraz zmuszenie Kataru do uległości, zakończyły się fiaskiem. To może sugerować, że Rosja podbija stawkę i gra idzie o coś więcej tj. zniesienie sankcji. Warto bowiem zwrócić uwagę, że rosyjski atak propagandowy na SDF i intensyfikacja wsparcia działań odblokowujących trasę Iran – Syria zbiega się z działaniami Senatu USA w sprawie nałożenia na Rosję nowych sankcji. To niekoniecznie jest przypadek. Rosja gra bowiem globalnie, a za działaniami jej machiny propagandowej wymierzonymi w Kurdów nie poszły póki co żadne kroki polityczne np. zamknięcia biura PYD (partia syryjskich Kurdów) w Moskwie. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Su-35
piątek, 16 czerwca 2017, 20:57

Amerykanie powinni się wynosić z Syrii, ponieważ mają taki sam mandat uprawniający ich do obecności w tym kraju, jaki mieli Niemcy w 1939 r. do wkraczania do Polski. Jest to zwyczajna agresja. Oczekuję, że wkrótce Amerykanie będą ponosić straty i ofiary, tak jak na to zasługuje agresor.

Zoom
sobota, 17 czerwca 2017, 11:19

Ciekawe są dość jednostronne opinie dotyczące jedynie obecności amerykańskiej w Syrii. A co z interwencjami Rosjan, Turków, obecnością wojskową Irańczyków, Jordańczyków, Irakijczyków i wielu innych nacji? I tak całość sprowadza się do ekonomii, jak nie pokojowej to wojennej... Gra o interesy ekonomiczno-energetyczne na Bliskim Wschodzie będzie się odbywać czy z obecnością Amerykanów, czy nie. I pochłonie jeszcze wiele tysięcy ofiar. Możemy się na to oburzać, podchodzić emocjonalnie (choć to zasadniczo nie nasz interes), bądź też racjonalnie - czy zależy nam na zwiększonej obecności Rosji, Turcji czy Iranu w tym regionie czy też nie. Polecam zastanowić się na odpowiedzią zanim napiszecie jakiś krytyczny post. USA jest wciąż naszym najważniejszym sojusznikiem, a nie Rosja czy Iran. I nie zanosi się na żadną zmianę w tej sprawie. Tak więc krytyka działań globalnych ( w imię czego - wartości humanitarnych?) USA naprawdę nie leży w naszym interesie. Tak na początku, jak i na samym końcu konfliktu przecież zawsze leży czyjś interes. A pośrodku są jakieś ofiary - zazwyczaj ofiary manipulacji...

[sic!]
niedziela, 4 lutego 2018, 20:41

Rosjanie siedzą tam na zaproszenie, czy to nam się podoba czy nie, demokratycznie wybranego Assada.

SMUTNE USA
piątek, 16 czerwca 2017, 19:31

Moskwa jest zaniepokojona sytuacją, w której także przy nowej administracji USA zachodnia koalicja walcząca w Syrii nadal wyprowadza spod uderzenia Dżabhat an-Nusrę, oświadczył w piątek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. "Z jakiegoś powodu, mimo wszystkich wymogów prawnych, w oparciu o fakt, że Dżabhat an-Nusrę umieszczono jako oddział Al-Kaidy na liście terrorystów Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, na terrorystycznej liście USA i wielu innych zachodnich krajów, jak to zrobiono także w Rosji, ale w praktyce walkę z PI — tak widzimy, lecz walki z Nusrą i ze strukturami, które się z nią zmieszały, praktycznie nie obserwujemy” — powiedział Ławrow na konferencji prasowej.

Mietek
sobota, 17 czerwca 2017, 11:24

Panie Witoldzie, podziękowania za świetną robotę.

Ernest Treywasz
sobota, 17 czerwca 2017, 11:14

Wygląda na to że "drugiego resetu" Rosja-USA raczej nie będzie, chyba że Rosja wygra w Syrii, na co sie raczej nie zanosi bo Trump gra z Rosją w Syrii w "saudyjskiego pokera": po każdej kolejce podwaja stawkę, rozszerzając pole konfrontacji z Rosją, zarówno w sensie geograficznym, jak i na innych polach, czyli podkopując ruską ekonomię. Co to dla nas oznacza? Albo reżim Putina się cofnie, ryzykując upadek albo będzie musiał pójść na twardy gambit. Jeśli zdecyduje sie na to drugie, to mamy malo czasu na przygotowania do obrony.

yaro
piątek, 16 czerwca 2017, 19:19

Z ostatnich wiadomości z Syrii: ---------------------- Wyścig kto zdobędzie stolicę Państw Islamskiego trwa. Wojska syryjskie przebijając się przez pozycje ISIS obchodzą wojska USA i Kurdów od południa zmierzając w kierunku Rakki. W szpicy natarcia rosyjscy komandosi (zdjęcie nr 1) a rosyjskie lotnictwo toruje im drogę. -------------- Abu Bakr al-Baghdad - szef Państw Islamskiego zginął w nalocie rosyjskiego lotnictwa. Tak się walczy z terrorystami. Gratulacje dla rosyjskich lotników! I dla rosyjskiej razwiedki. --------------------- Chyba już wiemy dlaczego pojawiają się analizy krytykujące Rosję i siły syryjskie ---- otóż wygląda na to, że wszystkie strategiczne cele jakie założyła sobie koalicja pod wodzą USA są w Syrii zagrożone a Rosjanie przestali się patyczkować z amerykanami.

Davien
sobota, 17 czerwca 2017, 08:31

Po pierwsze, śmierć al Bagdhadiego nie jest potwierdzona ,nawet SAA i Rosjanie tego nie potwierdzaja, po drugie niby jak Rosja przy znacznie mniejszych siłach chce przeszkadzać Amerykanom w Syrii?? Zaatakuje ich? To byłby szybki koniec jej oddziałów przy tej przewadze jaką ma Koalicja SAA i rosjanie obchodzą Rakkę od południa bo z pozostałych stron jest juz otoczona i atakowana przez SDF i Kurdów, przy wspareciu sił Koalicji , ale o tym jak zwykle zapomniałeś.

Dan
piątek, 16 czerwca 2017, 18:33

Stawką w tej rozgrywce nie jest zniesienie sankcji (przy inpasie na Ukrainie nie jest to możliwe) ale kontrola nad bogatym w ropę wschodnim Deir-ez-Zor i wyrugowanie Amerykanów z południowej Syrii. Rosja wraz z Assadem jest w stanie zaakceptować amerykańską obecność w Kurdyjskiej Rożawie na północy kraju, ale nie zajęcie przez nich całej południowej i wschodniej Syrii, o czym Amerykanie wprost zaczęli mówić. Stąd właśnie wyciszenie walk w Idlib i przerzucenie najlepszych oddziałów na wschód, aby korzystając ze słabnącej ISIS uszczknąć jak najwięcej z tego tortu i zdążyć do Deir-ez-Zor oraz dalej na wschód do granicy Irackiej przed zakończeniem walk w Rakkce, które wiążą większość sił Kurdyjskich.

Polanski
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 19:05

No ale nie będą mieli tej Rakki i co dalej? Będą ją zdobywać? Kto im na to pozwoli? Poza tym gdzie się ISIS wycofa z Rakki? Na pustynię? Przecież wszyscy tak sobie nie znikną.

olo
piątek, 16 czerwca 2017, 18:18

Na szczęście "prorosyjski" prezydent Trump przywalił właśnie w Rosję i firmy europejskie z nią współpracujące kolejne sankcjami. Mam nadzieję że jak będzie w Polsce to nasi ubiją z nim geszeft na LNG tak aby Rosja straciła kolejne kilka mld $.

waldek
sobota, 17 czerwca 2017, 17:48

Rosja nie straci kolejnych miliardów. Po prostu ten gaz im zostanie, a gdy u arabów rozpęta się piekło, i zakręcą tamte kurki, gaz i ropa pójdą w górę, to my poprosimy "braci Rosjan" o ten gaz. Oni nam go chętnie sprzedadzą, ale 100% drożej.

niedźwiedź odżywa
sobota, 17 czerwca 2017, 17:09

Rosja wraz z Iranem ma według BP około 50% światowych zasobów gazu ziemnego (uwzględniając gaz wydobywany z łupków), dlatego gaz z USA będzie na kilka, kilkanaście lat, a potem i tak będziemy kupować gaz z Rosji lub Iranu. Aby wykończyć Rosję potrzebne są sankcje państw Azji (Chiny, Indie, Korea Południowa, Wietnam itd), a państwa Azji nawet nie myślą wprowadzać sankcji żadnych. Nawet Korea Południowa, zależna od USA, nie wprowadziła sankcji i Samsung sprzedaje swoje mikroprocesory do Rosji "na tony" (Intel powoli traci rosyjski rynek). Rosja powoli, ale jednak zmienia profil swojego eksportu. W 2016 roku eksport żywności z Rosji warty był ponad 17 mld USD i stanowił około 50% wartości eksportu gazu ziemnego. Żywność z Rosji kupuje głównie Azja, dlatego wzrost popytu w bogacącej się Azji (Chiny, Indie, Wietnam itd) stymuluje wzrost produkcji żywności w Rosji. Rosja jest największym światowym eksporterem pszenicy i za 3-4 lata będzie netto eksporterem żywności (import maleje). Wartościowo eksport żywności jest większy niż eksport broni z Rosji. Kolejna branża to turystyka. Wycieczka na Kamczatkę kosztuje około 12- 15 kPLN za około 14 dni i chętnych jest sporo (do Francji, czy Włoch tylko 2 kPLN). Rosjanie poprzez cenę przyjmują tylko zamożnych turystów, a biedota niestety jedzie do Europy. Podsumowując Rosjanie nauczyli się żyć pod presją sankcji i obawiam się, że nawet niskie ceny ropy naftowej nie wykończą już ich (recesja się u nich skończyła, ponieważ w IV kwartale 2016 roku i I kwartale 2017 roku mają mały ale wzrost gospodarczy).

11
sobota, 17 czerwca 2017, 08:02

Póki co LNG Polska bierze z też Kataru, .

DSA
piątek, 16 czerwca 2017, 21:34

na razie sankcje zatwierdził Senat. Musi jeszcze przejść przez Izbę Reprezentantów i dopiero na końcu akceptacja Trumpa.

normalny
piątek, 16 czerwca 2017, 20:43

Nie Trump tylko senat póki co, to po pierwsze. Po drugie kiedyś Amerykanie zagonili już sankcjami do kąta jedno państwo i dostali w zamian Pearl Harbour. Ale jest jedno ale- nie było wówczas broni atomowej. Więc pomyśl jeden z drugim dwa razy zanim wyrazisz, radość z tego że świat może stanąć na krawędzi.

LNG second (d.Nabucco first)
piątek, 16 czerwca 2017, 19:08

Na miejscu Duńczyków szybko klepnąłbym Baltic Pipe, bo jak D. Trump postanowi rozwiązać problem pakietowo, to może się okazać, że pójdziemy na budowę drugiego gazoportu i BP średnio będzie nam potrzebny...

yaro
niedziela, 18 czerwca 2017, 23:22

Niezależna kanadyjska dziennikarka i obrończyni praw człowieka Eva Bartlett wyraziła wątpliwości co do prawdziwości informacji w zachodnich mediach na temat sytuacji w Syrii. „Niedawno sama byłam w niektórych rejonach Syrii, między innymi we wschodnim Aleppo, Awarze, Homs i Madaj. Media Zachodu i państw Zatoki Perskiej opierając się na powiązane z Al-Kaidą źródła wykorzystali informację o tym co się dzieje w tych regionach w celach propagandy” – powiedziała. Bartlett zauważyła, że w rejonach, które odwiedziła, cywile cierpieli z powodu terrorystów, jednak dziennikarze kładli winę na barki rządów Syrii i Rosji. „Kiedy pojechałam tam i porozmawiałam z cywilami, którzy tam pozostali albo powrócili, powiedziano mi, że pomoc humanitarna i produkty żywnościowe okazywały się w rękach terrorystów. Jeśli ludności udawało się wykupić jedzenie, to tylko za ogromne sumy” – powiedziała dziennikarka. „Czy można w ogóle mówić o niezależnym informowaniu o wydarzeniach przez brytyjską korporację BBC albo katarską telekompanię Al-Jazeera? Czy można uważać tych korespondentów, ich artykuły i informacje napływające z tych i im podobnych mediów za obiektywne? Ja osobiście mówię o tym, co usłyszałam od Syryjczyków. Moim zdaniem to jest zupełnie nieważne, jak odnoszę sie do władz w Damaszku, dlatego, że przekazuję nie informacji od rządu, ale słowa mieszkańców Syrii” – podkreśliła. Bartlett nie raz występowała z potępieniem działań światowych mediów w syryjskim konflikcie. W grudniu 2016 roku szerokim echem odbiło się jej wystąpienie w ONZ, w którym dziennikarka skrytykowała zachodnie media i źródła, do których się odnoszą przy opisywaniu sytuacji w Aleppo. -------------------------- Czas by prawda zaczęła docierać .......

Moja wizja
środa, 21 czerwca 2017, 04:11

Trwa walka o skrzyżowanie weglowodorowe z przydatkami,zbrodniarzem Assadem,terrorystami z ISIS i Hezbollachu.Do tego Kurdowie walczą o państwo.Na razie AS jeszcze pazurków nie pokazała,ale jak za 150 mld dolarów sprzęt dostanie,to wyrąbie sobie interes z koalicjantami na czele z USA.Ciekawe kto dziś kim tam steruje USA as,czy AS USA? ;-)Iran nie dostanie rury.Rosja wciąż będzie tracić,a Trump to jednak ekonomista z mocnym gronem doradców wojskowych.Assad zginie.Alawici dostaną swój świński skrawek ziemi,która gęsto pomieszkują.Dojdzie do aneksji terytorium po upadłym państwie Syrii przez sąsiadów i niepodelgły Kurdystan i wszyscy dogadają się parytetowo co exportu paliw w regionie. Stracą Alawici przez głupca.Straci Iran porywający się z motyką na słońce. Turcja wyjdzie na zero akceptując pewne frykasy z USA połączone z kijem.Zyskają AS,Kurdowie,Izrael,Irak,Jordania,Liban,pozostałe kraje Zatoki poza Katarem,który i tak statkami taniej puści towar.Rosja zyska zbędna bazę u Alawitów,a straci pieniądze,prestiż,Putin władzę,bo nawet na Ukrainie się wyłoży marnując środki nie tylko tam,na separatyzm.Niemcom się może bardzo oberwać.Francja zyska popierając USA w Syrii i regionie do spółki z GB.3Mmoże zyskać południowe źródło.Przewiduję konsolidację i pokój miedzy AS,Jordanią,Izr,Kurdystanem,Irakiem,Libanem,i krajami Zatoki,nawet z katarem,który uzna realia.Wroga północ wróci na swe pozycje prymitywnych graczy skarconych za brutalną egoistyczna pazerność.Alawici zaakceptują św.spokój bez nieszczęścia swego-rodu Assadów i zyskają status marginalnego spokojnego państewka bardziej stabilnego niż Liban. Niestety dojrzewanie Europy Zachodniej do zmiany sposobu myślenia będzie nadal zbyt trudne dla aroganckich,zapyziałych i chciwych,co zaowocuje totalnym chaosem,przemocą,wojną wewnętrzną.To wzmocni tendencje konsolidacyjne Europy środkowej od Bałtyku po Adriatyk.Powstanie superpaństwo Rzeczpospolita wolnych narodów o wspólnych wartościach i rosnących szybko dzięki zrównoważonemu rozwojowi zasobach i wpływach.Ono będzie działało wielowektorowo bez przemocy stając się oazą spokoju i dobrych warunków dla lokalizacji kapitału.Inni będą lgnąć do Rzeczypospolitej 3M WN ucząc się od niego koncyliacji,dzielenia się równością,zadaniami wg możliwości,solidaryzmu,zasad kształtowania polityki wartości uniwersalnych,rozsądnego ekorozwoju,entuzjastycznego wdrażania prostych rozwiązań oraz skutecznej polityki rozwoju człowieka sprawiedliwego (antyteza chciwego, nieświadomego,niedojrzałego).Powstanie nowy ustrój eliminujący systemowo wszej maści misiewiczów,TKM itp. mistrzów egoizmu i szeroko rozumianej korupcji.Bym zapomniał, wolność gospodarcza małych przedsiębiorców przestanie być mitem,tak jak nadmierna biurokracja ignorantów.Tu kłania się kształcenie elit.

Polanski
środa, 21 czerwca 2017, 11:16

Zawarłeś to wszystko w krótkich żołnierskich słowach.

Wolny Kurdystan
piątek, 16 czerwca 2017, 17:43

Rosja zdradziła Kurdów na rzecz Turcji i ja teraz kibicuję Kurdom aby co przynajmniej w Syrii zrobili pierwszy WOLNY KURDYSTAN do którego może kiedyś dołączą Kurdowie z Iraku i innych terenów okupowanych.

DSA
piątek, 16 czerwca 2017, 17:23

w artykule zabrakło informacji o tym że iracki Kurdystan ogłosił referendum niepodległościowe na 25 września tego roku. Obejmie wszystkie tereny zajęte obecnie przez Kurdów - dużo więcej niż obecna Autonomia Kurdyjska. Między innymi Kirkuk i Sinjar.

Obserwator
piątek, 16 czerwca 2017, 16:55

Waszyngton powinien jeszcze bardzo dużo nauczyć się z zakresu polityki międzynarodowej, żeby przynajmniej spróbować pod tym względem zbliżyć się do skuteczności działania Moskwy...

ja
sobota, 17 czerwca 2017, 18:27

he Moskwa jest ostatnimi laty tak skuteczna, że jej strefa wpływów skurczyła się do Assada i Łukaszenki. Wpływy rosyjskie zostały wręcz wymiecione z Afryki, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej. A Kijowa to nawet Gorbaczow nie stracił. Tyle w temacie. Została wam już tylko propaganda pracująca na 120% przykrywająca , że jest inaczej.

Whiro
sobota, 17 czerwca 2017, 17:56

Popatrz np na sankcje na firmy z Niemiec czy Austria finansują uch Nord stream 2. Ten przekręt Waszyngton może załatwić jednym prostym i słusznym zagranie. Merkel toczy pianę bo jest niekonsekwentna. Albo sankcje albo interesy za plecami innych krajów Unii. Brawo USA.

kryty
piątek, 16 czerwca 2017, 20:09

Jak tej "skutecznej" Rosji idzie znoszenie sankcji?

fx
piątek, 16 czerwca 2017, 18:27

Moskwa skuteczna ? Nie rozśmieszaj Rosja leży na wszystkich frontach a w Syrii wojna będzie jeszcze przez wiele lat jak w Afganie a to będzie Rosję kosztować kolejne miliardy i biedę obywateli gdzie poniżej progu ubóstwa żyje 27 000 000 Rosjan. To jest zwykła propaganda która działa jeszcze choć nie do końca na samych Rosjan patrz manifestacje na których krzyczano Putin złodziej.

Cleo
sobota, 17 czerwca 2017, 08:22

Rewelacyjny artykuł, ukazujący oczywistą prawdę, że tylko USA ma moralne, polityczne i militarne prawa do zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie. Trzeba nam więcej takich tekstów, póki są jeszcze tacy, którzy tej prawdy nie akceptują.

Fun funów z USA
sobota, 17 czerwca 2017, 14:18

"...artykuł, ukazujący oczywistą prawdę, że tylko USA ma moralne, polityczne i militarne prawa do zaprowadzenia pokoju na Bliskim Wschodzie..." Boże drogi - Ty to tak na poważnie? Czym oni was otumaniają? USA dba tylko i wyłącznie o własne interesy tak samo jak Rosja, Iran czy Arabia Saudyjska i dla tych interesów sprzymierza się z dowolnymi bandytami a kiedy leży to w ich interesie bandytów tych porzucą."Polityczne i moralne prawo" - litości!

AWU
piątek, 16 czerwca 2017, 16:42

"Sorry" sputnik ... Kongres USA właśnie uchwalił nowe sankcje uderzające również w firmy europejskie które nadal chcą prowadzić "b. as u." z Moskwą?

maniuś
sobota, 17 czerwca 2017, 06:59

Czy już samo to że Rosjanie weszli do Syrii nie pokrzyżowały planu Ameryce i arabom ? Już się wydawało Europie , Ameryce , Arabom , czy Turkom że mają pod kontrolą na przyszłość pociągnięcie z rejonów tak bogato w ropę i gaz do morza śródziemnego rury ( nie jedna a kilka ) by pompować bogactwo tych krajów . Kreml ( skrótowo ) bardzo im to pokrzyżowało a na dodatek jeszcze w prowadza swoje reguły co już na pewno bulwersuje Waszyngton . Wszak plan był prosty - to Busch i jego stratedzy nakreślili plan który realizowali kolejni przywódcy z za oceanu ale i Europy - do momentu z Libią . Dżichad czy jak kto woli ISS - stworzony rękami USA nęka i na pewno będzie nękał Europę , bliski wschód nie wyłączając USA - to tylko kwestia czasu ? Patrząc na to z perspektywy upływających lat - a nic nie wskazuje na rychły koniec , Afganistan powrót wojsk amerykańskich do tego kraju , co parę miesięcy zwiększają ilość żołnierzy czy to samych USA czy innych posłusznych linii Waszyngtonu państw z Europy ( przykład Polski jest tego najlepszym dowodem ) już nawet nie informują iż zwiększają kontyngenty na terenie Afganistanu w imię utrwalania - no właśnie czego ? Może i brutalność wojsk Rosji tak ochoczo uwidaczniana przez zachodnie media ale i nasze zachodnie stacje tv czy czasopisma , pomylono z brutalną wojną jaka tam trwa ? O wojskach amerykańskich nie wolno choć ochoczo używają bomb fosforowych oraz nafaszerowanych uranem co można zobaczyć na filmikach innych nie zależnych stacjach jak z wysokości kilku metrów rozbłysk białego proszku nad budynkami mieszkalnymi . To przypomina Wietnam tam też używano fosforu i innych oprysków herbicydowych ? Rosja już nie popełniła błędu z Libii - tam wyraziła cichą aprobatę na zabicie Kaddafiego choć on sam bronił się do końca mówiąc iż po likwidacji go konserwa Pandory się otworzy i Europa zginie od najazdu ludzi z Afryki ? Co obecnie mamy w Europie . Co najbardziej ciekawe - to to ze nikt nie chce się przyznać że obłędna polityka ameryki od lat psuje poukładany świat jaki istniał w tamtym rejonie jak i Europie ? Podziwiam pana Witolda za wspaniałe artykuły o całej sytuacji w tamtym i naszym regionie - bo przecież są powiązane ze sobą .

nie jestem robotem
sobota, 17 czerwca 2017, 16:49

bogactwo ? przegapiles rewolucje elektryczna ? a technologia jest co chwile udoskonalana i coraz tansza

tec
piątek, 16 czerwca 2017, 16:07

Jeśli Asad będzie naprawdę chciał przeprowadzić ropociąg z Iranu za zgodą Iraku może pominąć obszary kurdyjskie i przeprowadzić go prze Kirkuk i bezpośrednio w stronę morza a nie na północ do Mosulu.

edi
piątek, 16 czerwca 2017, 17:45

Nie ma na to szans bez zgody USA.

Kiks
piątek, 16 czerwca 2017, 15:53

No to chcieli. Kolejny pakiet sankcji przeciwko ruskim już poszedł. Oraz przeciwko firmom niemieckim i austriackim, które wtykają nocha w NS2. Merkelowa już piszczy. A tak zapewniała, że NS2 miał służyć Europie. Bajki to może opowiadać u siebie.

anda
piątek, 16 czerwca 2017, 21:15

a jakie to sankcje na razie coś tam senat bredzi ale do sankcji to bardzo daleko

yaro_bez_komentarza
piątek, 16 czerwca 2017, 19:38

Przeczytaj może otworzysz szerzej oczy: ------------------ Europejskie przedsiębiorstwa przelały środki na finansowanie „Gazociągu Północnego-2”, powiedział dziennikarzom wiceprezes zarządu Gazpromu Aleksander Miedwiediew. „Wszystkie środki, zgodnie z planem, wpłynęły na rachunki spółki Nord Stream 2” — powiedział. Pod koniec kwietnia Nord Stream 2 AG i Shell, OMV, Engie, Uniper i Wintershall podpisały porozumienie w sprawie finansowania „Gazociągu Północnego-2”. Gazprom zaznaczył, że europejscy partnerzy udzielą operatorowi kredytów po stawce 6% w skali roku do 2019 roku. Sam Gazprom będzie finansować budowę na tych samych warunkach. Pięć firm zobowiązało się do udzielenia długoterminowego finansowania projektu w wysokości do 50% łącznej wartości 9,5 miliarda euro. Przy tym Shell poinformował, że decyzja o przyznaniu Nord Stream 2 AG finansowania na realizację projektu budowy gazociągu „Nord Stream 2” została podjęta na podstawie logiki biznesowej i w zgodności z istniejącymi środkami kontroli handlu i sankcji międzynarodowych. „Jesteśmy strukturą biznesową. Podejmujemy decyzje, opierając się na najlepszym interesie handlowym, przy jednoczesnym zachowaniu istniejących środków kontroli handlowych i międzynarodowych sankcji” — zaznaczyła służba prasowa Shell. Spółka nie skomentowała ewentualnego wpływu na projekt rozszerzonej listy amerykańskich sankcji wobec Rosji, którą zatwierdził Senat USA. Nasza decyzja o zapewnieniu finansowania Nord Stream 2 jest decyzją komercyjną i opiera się, między innymi, na oczekiwanym zwrocie z inwestycji, a także na tym, że budowa gazociągu („Gazociąg Północny-2” — red.), który zapewni dostęp do dodatkowych dostaw gazu do Europy, będzie korzystna. Jest ona również sposobem wzmocnienia naszej współpracy z Gazpromem — powiedział przedstawiciel służby prasowej Shell. Shell poinformował również, że w 2017 roku spółka przeznaczy 285 milionów euro, a pozostałe 665 milionów euro będzie zależeć od decyzji Nord Stream 2 w odniesieniu do całkowitego finansowania projektu.

LNG second (d.Nabucco first)
piątek, 16 czerwca 2017, 19:05

Mnie też to cieszy. USA pompują grubą kasę w obronę Europy przed Rosją, a Niemcy robią sobie kolejne biznesy z Rosjanami. To jest nie podobne do niczego.

yaro
sobota, 17 czerwca 2017, 00:45

Syryjski ekspert wojskowo-strategiczny, generał brygady Muhammed Issa powiedział, że myśl o obaleniu al-Aada ostatecznie została pogrzebana wśród Syryjczyków, dlatego, że jest nierozerwalnie związana z wojną. „Plan obalenia Baszara al-Asada jest niemożliwy, ponieważ syryjska armia w tej chwili jest silna, jak nigdy wcześniej”. To cieszy zwykłych Syryjczyków i niepokoi powstańców, którzy teraz stracili inicjatywę na polu boju. Amerykański atak rakietowy to nic innego, jak oświadczenie o swojej pozycji w zakresie stworzenia niby-państwa Daesh, które powinno pojawić się wzdłuż syryjsko-irackiej granicy do Jordanii. Według zamysłu, ten twór ma odciąć Syrię od Iraku i Iranu, a także zamienić ją w niewiele znaczące państewko na Bliskim Wschodzie. Po terytorium tego niby-państwa ma przebiegać gazociąg z Kataru i Arabii Saudyjskiej do Turcji i Europy. Syryjska armia aktywnie sprzeciwia się realizacji tego planu: wojska są przerzucone na granicę z Irakiem, ustanowiono łączność z Siłami Mobilizacji Ludowej (al-Hashd al-Shaabi), prowadzone są walki o wyzwolenie at-Tanfa. Zdaniem generała, do bezpośredniego starcia z amerykańskimi siłami nie dojdzie, ale „jeśli będzie trzeba, to syryjska armia gotowa odeprzeć atak wroga na syryjskiej ziemi”. -------------------- Czas już by informacje z jakiego powodu wojska USA są w Syrii zaczęły docierać do społeczności oraz dlaczego Rosjanie zabrali się ostro do roboty w tym kraju i razem z siłami Asada obchodzą wojska USA od południa i posuwają się na Rakkę.

EMSIK
piątek, 16 czerwca 2017, 15:51

Strasznie lubie czytac artykuły pana Repetowicza, gdyż to wiadomosci rzetelne i z pierwszej ręki... jadnak w jednym zdaniu nie jestem pewien czy ma racje. Otóż: "Propagowanie fałszywych informacji o rzekomych układach między SDF a Daesh na mocy których terroryści mieli się wycofywać kolejno z Tabqah.... " RELACJA Z FRONTU: "W momencie gdy doszliśmy do miasta (Tabqa) SDF chciał ubić... deal z islamistami przebywającymi w mieście i arabowie (dżihadyści lokalni) momentalnie się zgodzili: dobrze, robimy deal, my się wycofamy do Rakki, zabieramy lekka broń, rodziny.... aczkolwiek europejska cześć dżihadystów powiedziała, że nie ma mowy i że oni będą walczyli do końca {...} Arabowie wycofali się do Eufratu i stamtąd nocą wysocy rangą przywódcy na 12 łodziach motorowych zaczęło uciekać Eufratem do Rakki... z czego 7 łodzi udało się zestrzelić, reszta dotarła. Drogą lądową też spróbowali szczęscia samochodami w nocy przed świtem na pełnym gazie próbowali przedrzeć się przez linię i uciec do Rakki.... niektórym się udało niektórym nie (Caly konwoj zostal nastepnie zbombardowany przez amerykanow kilka km od Raqqi podczas skokrdynowanego ataku artyleryjskiego oraz lotniczego) "Nie wiem czy Wam powiedzieli w mediach ale doslownie 300 metrow od Eufratu Daesh zrobilo deal z SDF i pozwolili im sie wycofac do Raqqi z rodzinami zabierajac lekka bron. 15 samochodow wypelnionych rodzinami, bronia i gotowka wyjechalo w konwoju w strone stolicy. Smiali sie nam w twarz, mieli pomontowane olbrzymie flagi ISIS na pojazdach. Bardzo duzo czeczenow i uzbekow. Nie byl to widok latwy do zniesienia ale wiedzialem, ze dopadniemy ich tak czy siak. Nie rozumiem tej decyzji sztabu bo juz ich mielismy na widelcu. No ale coz." ---- Czyli jednak DEAL był !!!

yaro
piątek, 16 czerwca 2017, 15:28

Rosyjskiej w pobliżu syryjskiej Rakki zlikwidowano wysoko postawionych terrorystów, którzy należeli do „Rady Wojskowej” ugrupowania Państwo Islamskie, a także około 330 terrorystów, informuje w piątek Ministerstwo Obrony Rosji. --- Tylko jeden kraj ma w Syrii mandat na działania zbrojne, wszelkie inne kraje uzurpująca sobie prawo do działań zbrojnych są zwykłymi najeźdźcami.

H
piątek, 16 czerwca 2017, 17:49

330 tylko?A może 33000?Rosyjska propaganda jest coraz bardziej śmieszna.To jak ze zdobywaniem Palmiry-chyba z dziesięć razy już ją zdobywali. Przepraszam o jakim "mandacie" od Assada ty piszesz?Przecież on nie kontroluje wlasnego kraju.No chyba że wedlug ciebie ISIS działa z terytorium Syrii za wiedzą i zgodą Chemicznego Baszira-wtedy mogą rządać od Amerykanów wycofania się.

LW
piątek, 16 czerwca 2017, 22:46

Ja głosuję za materializacją scenariusza z przedostatniego akapitu, z szacunku dla sprawiedliwości.

Marek1
piątek, 16 czerwca 2017, 15:04

Należy mieć tylko nadzieję, że doradcy Trumpa wystarczająco jasno mówią mu, że jeśli USA ponownie poświęci Kurdów dla jakiegoś dealu z Kremlem, to USA mogą już sie wynosić z całego regionu, bo będą do nich strzelać już WSZYSCY tambylcy. Niestety takie są rezultaty kolejnych "sukcesów" politycznych najgorszego od 100 lat prezydenta USA p. Baracka Obamy ...

anda
sobota, 17 czerwca 2017, 22:44

niestety albo Kurdowie albo Turcja, Irak

Gryglon
piątek, 16 czerwca 2017, 20:08

pełna zgoda.

leming
niedziela, 18 czerwca 2017, 17:24

Tam się szykuje kolejna wojna. Irakijczycy będą się bili z kurdami o Mosul

zig-zag
sobota, 17 czerwca 2017, 13:20

O zniesienie sankcji? Z pewnością nie chodzi w tej grze o sankcje ponieważ niedawno podczas "Putin-day" Władimir Władimirowicz mówił, że sankcje są nieodczuwalne dla rosyjskiej gospodarki. A przecież nie ma i nigdy nie było powodu żeby mu nie wierzyć. Podobnie jak było w przypadku zielonych ludzików - skoro mówił, że to nie ich ludziki to znaczy, że to nie ich ludziki. I koniec dyskusji.

Tom
poniedziałek, 19 czerwca 2017, 21:16

Sankcje US sa malo odczuwalne bo za duzo US nie kupowalo w Rosji a za duzo Rosja nie kupowala w US - wiec jak nie bylo zbyt duzych kontaktow to co to za snakcje? Takie same jak na Iran?

normalny
sobota, 17 czerwca 2017, 14:46

Z importera żywności stali się jednym z jej największych eksporterów na świecie. W dodatku ich żarło musi być ustawowo bez GMO. Prawdziwe sankcje to dopiero mogą zostać wprowadzone jeśli kongres je przegłosuje a Trump podpisze. Pytanie co wówczas powstrzyma Władimira przed np. aneksją Ukrainy? Przecież większych sankcji już nie dostanie?

Tweets Defence24